netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi386 410 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 139 140 141 142 143 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 101 do 9 165 z 12 682 ]

9 101

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Z pewnością normalniejsza, niż poezja big_smile Sorry, ścisłowiec jestem tongue

Moja biblioteczka jest już w całości przeczytana, teraz w miarę możliwości powtarzam całą serię smile

9 102

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Poezję lubię, choć nie będę oszukiwać, że każdą.

9 103

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

Z tym zapierdzielaniem to nie ma co przesadzać,wlaśnie te przysłowiowe super buty nie są wyznacznikiem. Ja ostatnie lata, dobierałem tak pracę, aby mieć dyspozycyjność czasową dla córki tj. zawieść do szkoły, odebrać, mieć ogólnie czas dla niej i dla jej potrzeb.

A wiesz, że ja najlepiej funkcjonuję na wysokich obrotach. Gdy trzeba było wozić dzieci do szkoły (w różne części miasta), potem do pracy, potem odbierać, potem jakieś zajęcia dzieci, treningi, potem praca w domu, to zawsze ze wszystkim zdążyłam. Jak przychodziły wakacje i nie musiałam dzieci wozić, to nigdy nie mogłam się wyrobić wink
Teraz, bez dzieci, to już zupełny luzik.

9 104

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Z pewnością normalniejsza, niż poezja big_smile Sorry, ścisłowiec jestem tongue

Mój mąż też ściślak, ale to właśnie on wprowadzał mnie w świat poezji, który wcześniej mógłby dla mnie nie istnieć.

9 105

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lubię aktywność, ale nie życie w biegu.

9 106 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-17 00:28:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, ja z pewnością nie należę do ludzi, którzy nie lubią mieć choć chwilę wolnego smile A najlepiej, jak się zajęcia zbyt nie nakładają na siebie i ma się trochę luzu smile Życie w ciągłym biegu jest dla mnie zwyczajnie zbyt stresujące smile

Piegus, ja z kolei zdecydowanie nie trawię niektórych rodzajów literatury czy przedmiotów, ale matematyka czy fizyka zdecydowanie do nich nie należy big_smile

9 107

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja ubolewam nad jedną rzeczą, nie pamiętam już dziś kto pożyczał książki i nie oddał i tak pozbyłem się fajnych tytułów. Miałem kiedyś w swojej kolekcji bodajże pierwsze wydanie polskie,, Więzień na Marsie ", twarde okładki, inny język polski echh

9 108 Ostatnio edytowany przez luc (2021-02-17 00:32:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Lubię aktywność, ale nie życie w biegu.

To ja całe życie w biegu.
I zawodowe, i rodzinne, i spędzanie wolnego czasu.
Urlop zawsze spędzamy tak aktywnie jak się tylko da. Oczywiście bez jakichś ekstremalnych historii, bo nie jesteśmy żadnymi wyczynowcami, ale musi być spływ kajakowy, muszą być góry itp.
Nie potrafiłabym spędzić np. leżąc na plaży.

9 109

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

Ja ubolewam nad jedną rzeczą, nie pamiętam już dziś kto pożyczał książki i nie oddał i tak pozbyłem się fajnych tytułów. Miałem kiedyś w swojej kolekcji bodajże pierwsze wydanie polskie,, Więzień na Marsie ", twarde okładki, inny język polski echh

Ja dlatego od jakiegoś czasu prawie nie pożyczam nikomu książek. Część nigdy nie wróciła, część w dość opłakanym stanie (to chyba wkurzyło mnie jeszcze bardziej).
Tylko mojemu Tacie i dwójce przyjaciół. Jeden to wiem, że odda, a drugi zwykle nie oddaje, więc przyjęło się, że co jakiś czas wpadam do niego i sama zabieram nasze książki. Ale on generalnie roztrzepany jest więc mu wybaczam wink

9 110 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-17 00:37:07)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Osobiście jestem zwolennikiem umiarkowania w każdym calu smile Na plaży nie potrafię zbyt długo wyleżeć, ale irytuje mnie taka codzinna gonitwa, pośpiech i dokładanie sobie obowiązków, żeby sobie udowodnić, żę dam radę. Mówię oczywiście o czymś, czego robić nie muszę, ale chcę bo czuję, że ciągle mam za mało....

9 111 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 00:41:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A ja lubię się zatrzymywać, patrzeć na chmury, śnieg, drzewa, toń jeziora, kwiaty w ogrodzie, czuć mroźne zimowe powietrze i zapach maciejki latem, słyszeć ptaki i żaby...
Nie chciałabym ciągle gonić.

9 112

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzisiejszy wieczór wspierany jest przez czysto lokalny produkt smile

9 113

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Lubię aktywność, ale nie życie w biegu.

To ja całe życie w biegu.
I zawodowe, i rodzinne, i spędzanie wolnego czasu.
Urlop zawsze spędzamy tak aktywnie jak się tylko da. Oczywiście bez jakichś ekstremalnych historii, bo nie jesteśmy żadnymi wyczynowcami, ale musi być spływ kajakowy, muszą być góry itp.
Nie potrafiłabym spędzić np. leżąc na plaży.

Na plaży to 1-2 dni i człowiek ma dość..
.. No chyba, że czarne drewienka pływają a z nimi bursztyn i człowiek dziobie w tym i nie może się na cieszyć jakim znalazcą się stał, niczym skarby templariuszy. Na tych spływach na Drwecy bywaliście? Fajna rzeka.

9 114

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

ale irytuje mnei taka codzinna gonitwa, pośpiech i dokładanie sobie obowiązków, żeby sobie udowodnić, żę dam radę.

Ale to nie o to chodzi - przynajmniej w moim przypadku. Po prostu mam taki temperament wink

9 115 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2021-02-17 00:42:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja czytać uwielbiam.
Dwie książki za tydzień mam otrzymać.
Po drodze poluję na zbiór pism Adama Heydela od Misesa
Jak i myśl ekonomiczna Romana Rybarskiego planuję z marcu zamówić smile

Morfeusz1 napisał/a:

Ja ubolewam nad jedną rzeczą, nie pamiętam już dziś kto pożyczał książki i nie oddał i tak pozbyłem się fajnych tytułów. Miałem kiedyś w swojej kolekcji bodajże pierwsze wydanie polskie,, Więzień na Marsie ", twarde okładki, inny język polski echh

Oj to boli.
Ja niedawno zrobiłem obchód big_smile
I wróciły wszystkie praktycznie.

9 116 Ostatnio edytowany przez luc (2021-02-17 00:43:24)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

Na plaży to 1-2 dni i człowiek ma dość..

Jak musiałabym spędzić czas przy plaży (byłam nad morzem w ciągu ostatnich paru lat tylko z moim Tatą), to przynajmniej robiliśmy wielogodzinne spacery plażą.

Morfeusz1 napisał/a:

Na tych spływach na Drwecy bywaliście? Fajna rzeka.

Na Drwęcy jeszcze nie byliśmy.

9 117 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 00:45:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dziś akurat posiedziałam na forum dłużej, ale ograniczam od pewnego czasu internet i widzę wymierne korzyści. Wraca mi apetyt na książki. A to jest brama do całych światów smile

9 118

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzisiejszy wieczór wspierany jest przez czysto lokalny produkt smile

U mnie w kujawsko-pomorskim nie widziałem tego jeszcze, wspieram więc Amber smile

9 119

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Bo to Sądecki Bartnik Morfeuszu wink
Czysto regionalny wyrób wink

9 120 Ostatnio edytowany przez luc (2021-02-17 00:48:29)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

A ja lubię się zatrzymywać, patrzeć na chmury, śnieg, drzewa, toń jeziora, kwiaty w ogrodzie, czuć mroźne zimowe powietrze i zapach maciejki latem, słyszeć ptaki i żaby...
Nie chciałabym ciągle gonić.

Ale przecież to się wszystko łączy wink
Kiedy idziesz w góry i dojdziesz na szczyt, to człowiek się napawa widokiem.
Kiedy dzień na spływie się kończy, to po rozbiciu namiotu jest pora na kontemplowanie przyrody. Potem ognisko i rozgwieżdżone niebo. Zresztą w czasie spływu też. Płynie się wśród dzikiej przyrody. Tu kaczki, tu łabędzie, tu wydra, tu pikujący zimorodek.



Lubieżny truteń big_smile

9 121 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-02-17 00:55:59)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

Na plaży to 1-2 dni i człowiek ma dość..

Jak musiałabym spędzić czas przy plaży (byłam nad morzem w ciągu ostatnich paru lat tylko z moim Tatą), to przynajmniej robiliśmy wielogodzinne spacery plażą.

Morfeusz1 napisał/a:

Na tych spływach na Drwecy bywaliście? Fajna rzeka.

Na Drwęcy jeszcze nie byliśmy.

Nad morzem zawsze mnie nosi, wyspany raczej, to też nie mogę usiądzieć. Gram w piłkę, biegam, kopię w piachu. Ale co jest dobre nad morzem, oczywiście dla tych co chcą wstać rano. Smak swieżej ryby z kutra. Przy rybach mogę robić, patroszyć, smażyć. Aż przypomniał mi się wyjazd do Jantaru smile
Zmykam. Dobranoc wszystkim.

9 122

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

Nad morzem zawsze mnie nosi, wyspany raczej, to też nie mogę usiądzieć. Gram w piłkę, biegam, kopię w piachu. Ale co jest dobre nad morzem, oczywiście dla tych co chcą wstać rano. Smak swieżej ryby z kutra. Przy rybach mogę robić, patroszyć, smażyć. Aż przypomniał mi się wyjazd do Jantaru smile

Ja w ogóle zauważyłam taką prawidłowość u siebie, że o ile nienawidzę porannego wstawania w ciągu roku, to na urlopie nie mogę długo spać. Od razu wstaję (nawet przed 6), od razu jestem gotowa na dzień. W ciągu roku trochę mi zabiera czasu dojście do siebie rano.
Chyba pora przestać pracować big_smile

9 123

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja też zmykam, ale nie do spania, bo jeszcze mnie czeka praca (tak se leży obok, a ja tu z Wami gadam).
Dobranoc wszystkim.

9 124 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 01:01:46)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Ale przecież to się wszystko łączy wink
Kiedy idziesz w góry i dojdziesz na szczyt, to człowiek się napawa widokiem.
Kiedy dzień na spływie się kończy, to po rozbiciu namiotu jest pora na kontemplowanie przyrody. Potem ognisko i rozgwieżdżone niebo. Zresztą w czasie spływu też. Płynie się wśród dzikiej przyrody. Tu kaczki, tu łabędzie, tu wydra, tu pikujący zimorodek.

Jak najbardziej, Luc.
Dlatego napisałam też, że lubię aktywność.

Ale teraz już uciekam spać. Podobno najzdrowiej jest przed północą się położyć, jeszcze zdążę big_smile

Pięknych snów!

9 125

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

Nad morzem zawsze mnie nosi, wyspany raczej, to też nie mogę usiądzieć. Gram w piłkę, biegam, kopię w piachu. Ale co jest dobre nad morzem, oczywiście dla tych co chcą wstać rano. Smak swieżej ryby z kutra. Przy rybach mogę robić, patroszyć, smażyć. Aż przypomniał mi się wyjazd do Jantaru smile

Ja w ogóle zauważyłam taką prawidłowość u siebie, że o ile nienawidzę porannego wstawania w ciągu roku, to na urlopie nie mogę długo spać. Od razu wstaję (nawet przed 6), od razu jestem gotowa na dzień. W ciągu roku trochę mi zabiera czasu dojście do siebie rano.
Chyba pora przestać pracować big_smile

Mam podobnie. Pod namiotem już tylko ptaki zaczną się odzywać i na nogach. Wtedy właśnie słychać kutry jak wypływają.
Pamiętam flądrę z kutra po 2 zł.

9 126 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-17 09:56:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Hehh, rzeczywiście, jak ktoś pracuje( w jakikolwiek sposób) o takiej godzinie(prawie północ) to musi lubić życie na wysokich obrotach...:D

Co do wstawania to akurat jestem wdzięczny(tylko sam nie wiem komu lub czemu), że mam we krwi wychodzenie z łóżka o tzw rozsądnej porze:) Nawet, jak jest wolny dzień, to ciężko wyleżeć dłużej, niż do 8 rano smile

9 127 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-02-17 10:31:45)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Luc, ładna biblioteczka, gustowna.
Ja mam książki poupychane po szafkach gdzieś u dzieci. Obecnie tylko przytulam jakieś po ludziach. Od dawna nie kupuję lub tylko sporadycznie. Raz, że od dawna byłem głównie typem korzystającym z bibliotek. Dwa, że przerzuciłem się na wersje elektroniczne. Te sporadyczne zakupy mogę podzielić na 3 kategorie:
- moi ulubieni autorzy,
- publikacje tematyczne,
- byle co kupione na plażę.
Natomiast po rocznej przerwie kupiłem sobie coś z hobby i teraz już wieczorami znikam w piwnicy.
A co do wstawania, wstaję z samego rana. Nawet w niedzielę o szóstej rano. Nie lubię wylegiwania w łóżku.

9 128

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Oj, ja to się chyba jeszcze długo nie zdecyduję na żadne audio-czy e-booki..Jak dla mnie to zabójstwo dla książki..No, ale ja to dziwny jestem tongue

9 129

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pamiętam czytane powieści w radio i sposób w jaki były czytane nie do podrobienia, najczęściej na takich lektorów dobrane są odpowiednie głosy (np Irena Kwiatkowska do "Ani z zielone....") " Krystyna córka Lavransa" też była czytana ale to przez mgłę pamiętam, ja kupiłam kiedyś tam " Trzech panów w łódce nie licząc psa"-majstersztyk, do dziś mam w głowie niektóre sceny, tak to było sugestywnie czytane że nie powiem co ze śmiechu mnie spotkało, taka forma książki jest bardzo wygodna i miła
   Mi książki na papierze nie zastąpią e-booki bo jednak lektura z książką daje różne możliwości (czytam w różnych miejscach i sytuacjach) a sprzęt ma swoje wymagania

9 130

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ranna_Panna napisał/a:

Pamiętam czytane powieści w radio i sposób w jaki były czytane nie do podrobienia, najczęściej na takich lektorów dobrane są odpowiednie głosy (np Irena Kwiatkowska do "Ani z zielone....") " Krystyna córka Lavransa" też była czytana ale to przez mgłę pamiętam, ja kupiłam kiedyś tam " Trzech panów w łódce nie licząc psa"-majstersztyk, do dziś mam w głowie niektóre sceny, tak to było sugestywnie czytane że nie powiem co ze śmiechu mnie spotkało, taka forma książki jest bardzo wygodna i miła
   Mi książki na papierze nie zastąpią e-booki bo jednak lektura z książką daje różne możliwości (czytam w różnych miejscach i sytuacjach) a sprzęt ma swoje wymagania

W audiobooki jeszcze nie wchodziłem, natomiast powieść w radio jak najbardziej. Jak byłem młodszy dużo tego było w publicznym radiu i uwielbiałem powieści w odcinkach. Na przykład obecnie w piwnicy przy moim hobby, to byłaby super sprawa więc kto wie? Moją mamę namawiam, bo ona ze swoim wzrokiem nie da rady z książką.
Natomiast e-book w postaci czytnika, to z tą dostępnością jak dla mnie podobny do książki. W końcu pewnie zainwestuję, bo na razie czytam na komputerze.

9 131 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-17 11:42:44)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Oj, ja to się chyba jeszcze długo nie zdecyduję na żadne audio-czy e-booki..Jak dla mnie to zabójstwo dla książki..No, ale ja to dziwny jestem tongue

Luc jak ładnie i przytulnie wśód książek.
Już za swojego życia przeżyłem "śmierć" płyty winylowej,potem "śmierć" płyty kompaktowej na rzecz cyfrowych plików ,teraz śmierć czasopism i książek ,ale przeżyłem też odrodzenie płyty winylowej co prawda nie w takim zakresie jest jej produkcja jak kiedyś ale wybór pewien jest
płyty CDDA też ludzie kupują nie tyle co kiedyś jednak kupują ,tak jak książki i czasopisma- dobrze że ma się wybór co kto lubi.
Trendy ,mody ,wynalazki .Gliniane tabliczki były mało praktyczne ,ale niektóre przetrwały tysiąclecia smile pergaminy, papirusy też.

9 132

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Już za swojego życia przeżyłem "śmierć" płyty winylowej,potem "śmierć" płyty kompaktowej na rzecz cyfrowych plików ,teraz śmierć czasopism i książek ,ale przeżyłem też odrodzenie płyty winylowej co prawda nie w takim zakresie jest jej produkcja.

Coś mi się obiło o uszy, że winyli produkuje się więcej niż CD ale mogę konfabulować. Od samego początku audiofile stali na stanowisku, że CD spłaszcza dźwięk w porównaniu z winylem. Dwa, te wszystkie rapy, hiphopy itp. stoją na winylu zdaje się, a przynajmniej stały. Może teraz więcej komputerowego samplowania. Na pewno w sklepach normalnie wróciły do sprzedaży gramofony i płyty. Ja nie mam słuchu więc o zgrozo z wielką przyjemnością przerzuciłem się na mp3. W samochodzie mam odtwarzacz CD i zestaw płyt ale przeważnie gra pendrive. Przy laptopie jak jestem normalnie w salonie, to youtube plus słuchawki. W piwnicy mam stary komputer i ha, ha winampa, kto go jeszcze używa?

9 133 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-02-17 12:07:00)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Oj, ja to się chyba jeszcze długo nie zdecyduję na żadne audio-czy e-booki..Jak dla mnie to zabójstwo dla książki..No, ale ja to dziwny jestem tongue

Luc jak ładnie i przytulnie wśód książek.
Już za swojego życia przeżyłem "śmierć" płyty winylowej,potem "śmierć" płyty kompaktowej na rzecz cyfrowych plików ,teraz śmierć czasopism i książek ,ale przeżyłem też odrodzenie płyty winylowej co prawda nie w takim zakresie jest jej produkcja jak kiedyś ale wybór pewien jest
płyty CDDA też ludzie kupują nie tyle co kiedyś jednak kupują ,tak jak książki i czasopisma- dobrze że ma się wybór co kto lubi.
Trendy ,mody ,wynalazki .Gliniane tabliczki były mało praktyczne ,ale niektóre przetrwały tysiąclecia smile pergaminy, papirusy też.

Ja uwielbiam słuchać muzyki w trybie losowego odtwarzania, więc dla mnie winyl nigdy nie był rozwiązaniem. Poza tym ja pamiętam ten zachwyt dźwiękiem z CD w którym nic nie szumiało tak jak z kasety magnetofonowej. I temu zachwytowi pozostanę. Chociaż z względów praktycznych też już się przerzuciłem na mp3, ale zgrywam je sobie ze swoich płyt i zawsze w najwyższym trybie 320kb/s. W tej jakości już ciężko jest odróżnić dźwięk od tego z CD. Przynajmniej na moje ucho.

A co do czytania to czytnik e-booków to mój najlepszy zakup w zeszłym roku. Ogromna wygoda smile Cały czas teraz coś czytam.

9 134

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Polecam układanie książek w 2 rzędach. 
Z tymi książkami tak jest że ciężko się rozstać.  Chociaż trzeba przyznać  że wiele to zwykła grafomania..poradniki zwłaszcza różne. 

Z jednej strony audiobooki są fajne bo w życiu codziennym mocno eksploatujemy wzrok.
Z drugiej jak coś jest niezrozumiałe to wzrok sprawdza w ułamki sekund A w audiobooku to nie takie  proste.  Ja zlapalam się na tym że nawet tu na forum jak myślę  że przeczytałam czyjegoś  posta raz to okazuje się  że nieprawda bo z 3 razy ogarnęłam  wzrokiem sprawdzając czy dobre odniosłam wrażenie.

Wszystkim kotom wszystkiego najlepszego życzę z okazji Dnia kota smile nie jestem kociarą co prawda ale koty mnie lubią  więc co mi tam smile

9 135 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 12:34:06)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Miałam się pochwalić, co teraz czytam. Otóż to:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Fajna rzecz, z klimacikiem. Aż chce się ruszyć w ślady autorów.
Możliwości jak zwykle ograniczone, ale w wyobraźni i literaturze ograniczeń nie ma. Można do woli podróżówać i - cytując, o ile pamiętam, Czechowa - żyć wielokrotnie. A propos - Czechow świetnie pisał!
Snake, na czytanie byle czego, byle czytać, zdecydowanie szkoda mi już czasu i życia. Mówiąc o byle czym nie mam nawet na myśli faktycznej literackiej wartości, ale ślad, jaki książka we mnie pozostawia, emocje, refleksje...


Symbi, w niedzielę potraktowałam swoje włosy majonezem, potrzymałam go na łbie ze trzy godziny - i nie mogę się teraz nacieszyć, jakie są miękkie i nieprzypominające siana! Znacznie łatwiej się układają, od razu podskoczyło mi poczucie własnej atrakcyjności smile Postaram się praktykować to regularnie.

Pa na razie. Trza pracować, a z koncentracją jakoś mi dzisiaj nie po drodze. Muszę wyłączyć rozpraszacze.

9 136

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Snake, ja jeszcze też używam winampa, a w aucie muza gra głównie z pendriva albo słucham ostatnio bezpośrednio z youtuba przez radio samochochodowe. Z pendrive jest wygoda, można pobrać muzę jaką się lubi, jak też i modyfikować.
Dobrze Elu że przypomniałaś o tych kotach, mam 2, jakiś smakołyk im na powrocie kupię.

9 137

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Snake, na czytanie byle czego, byle czytać, zdecydowanie szkoda mi już czasu i życia. Mówiąc o byle czym nie mam nawet na myśli faktycznej literackiej wartości, ale ślad, jaki książka we mnie pozostawia, emocje, refleksje...

Ale na plaży się sprawdza wink Jak mam czas się przygotować, to nawet spejsopera o dzielnych żołnierzach kosmosu się znajdzie. Natomiast w sytuacjach braku przygotowania, to wszystko co wpadnie w ręce. Kiedyś jeździłem do domku nad jeziorem udostępnianego przez znajomych i przeczytałem wszystko co tam mieli łącznie z poradnikiem pszczelarza lol Co akurat jest o tyle fajne, że czytałem rzeczy do których na 100 % nigdy inaczej bym nie sięgnął. Podobnie mam u teścia, gdzie są książki szwagra. Takie okropne, filozoficzne, o człowieku, duchowości itp., czasem coś biorę i czytam. Nie dużo, bo to jednak okropne jest.

9 138

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Z ulubioną zabawką gumką do włosów rano przynosi żeby mu rzucać a on ją aportuje.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 139 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-02-17 13:04:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jak wrócę do domu, to też nie oprę się temu żeby jakiegoś kocurro nie wrzucić smile
Ale wcześniej po jakimś okropnym przysmaku im kupię, jakieś wątróbki, czy coś (ble) smile

A na książkach nie mogę się skupić-wcześniej czytałam, ale od jesieni przez to znerwicowane no nie mogę. Trzy zaczęte i leżą (w wersji papierowej).

9 140

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Teraz mi Sake przypomniałeś, jak nauczyłam się czytać (tak dobrze II klasa podstawówki) czytałam wszystko, u Babci na strychu były książki mojej cioci co kiedyś na UJ studiowała polonistykę, co tam nie było, zapadła mi w pamięć taka na indeksie kościelnym, chyba 'Skorpion' albo 'Szakal' może Piegowata będziesz wiedziała, może to było lewicujące bo ciocia studiowała w końcówce lat 50-tych i  takie wydania, o Róży Luksenburg to też z tych jej zbiorów, teraz myślę ze nieźle ich paśli, dobrze że mnie ta literatura nie rzuciła się na mózg

9 141

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kot wie co dobre dużo witamin B i żelaza. smile Adela. smile
Na surowo Ci nie polecam ale z cebulką i czerwone wino.. tongue

9 142

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Jak wrócę do domu, to też nie oprę się temu żeby jakiegoś kocurro nie wrzucić smile
Ale wcześniej po jakimś okropnym przysmaku im kupię, jakieś wątróbki, czy coś (ble) smile

A na książkach nie mogę się skupić-wcześniej czytałam, ale od jesieni przez to znerwicowane no nie mogę. Trzy zaczęte i leżą (w wersji papierowej).

Mój lubi wątróbkę najbardziej indyczą ,ale kurzą nie pogardzi smile

9 143 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 13:29:47)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ranna Panno (oj, aż się zalogowałam!), a może to "Szerszeń" był? Autorką jest Ethel Lilian Voynich. Swoją drogą byłam zaskoczona, że taką książkę napisała kobieta.

Adelu, mnie taka czytelnicza niemoc trzymała kilka lat. Mnie, która bez czytania żyć nie mogła.
Niestety, nie bez wpływu jest internet, do którego mam swobodny dostęp. W małżeństwie, choć nie brakowało obowiązków, znajdowałam czas na czytanie, bo stale komputer okupował jak nie syn, to mąż, a ten drugi jeszcze kręcił nosem, gdy zdarzało mi się dłużej pobyć w sieci. Teraz jak wlezę na forum albo zacznę czytać jakąś panią Miller, to czasami nie wiem, kiedy przestać.
Można wiele ciekawych treści znaleźć w internecie, ale jakość tego prześlizgiwania się po mnóstwie treści, całego tego szumu ani się umywa do spokojnej, nie rozpraszanej innymi sprawami lektury.
Internet nie pomaga się wyciszyć i skupić, niestety.

9 144

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kociarze, Wy wszyscy macie "dachowce", czy może ktoś ma jakiegoś rasowego ?

9 145 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-17 13:31:39)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dachowce to też rasa smile mix big_smile

9 146 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 13:33:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zwykle miewałam dachowce, przez kilka lat był maine cooon. Podobno ta rasa jest towarzyska i przyjazna, ale nasza kotka była niezbyt lgnąca do ludzi. Z dachowcami miałam lepszą więź.

9 147

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Dachowce to też rasa smile mix big_smile

Ja nie mam nic przeciwko dachowcom. Po prostu pytam z ciekawości.

9 148

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Dachowce to też rasa smile mix big_smile

Dokładnie. Rasa Europejska.
Widziałam program Cejrowskiego, w którym był gdzieś w Azji chyba, a tam po ulicach biegały same koty syjamskie. Natomiast nasz pospolity dachowiec uchodził za rasowego kota z Europy smile

9 149 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-17 13:52:53)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:

Dachowce to też rasa smile mix big_smile

Ja nie mam nic przeciwko dachowcom. Po prostu pytam z ciekawości.

Żeby się dowiedzieć to trzeba by zrobić większy "zaciąg" kociarzy w ogóle na forum nie tylko z tego wątku
tu akurat chyba sami dachowcolubni się trafili.

świetny film o kotach w Stambule

9 150 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-17 14:10:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mi się koty wydają piękne  ale za bardzo niezależne:)
Nie wiadomo  kiedy łapą palną jak coś się im nie spodoba. Nie słuchają się.

9 151 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 14:18:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Mi się koty wydają piękne  ale za bardzo niezależne:)
Nie wiadomo  kiedy łapą palną jak coś się im nie spodoba. Nie słuchają się.

Bo to ich trzeba słuchać smile
A ich powściągliwość ma swój urok. Taki spokój emanuje z kota.
Chociaż akurat Wibrator był zdrowo postrzelony, istne ADHD, ale to za kociaka smile

9 152

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Mi się koty wydają piękne  ale za bardzo niezależne:)
Nie wiadomo  kiedy łapą palną jak coś się im nie spodoba. Nie słuchają się.

Bo to ich trzeba słuchać smile
A ich powściągliwość ma swój urok. Taki spokój emanuje z kota.
Chociaż akurat Wibrator był zdrowo postrzelony, istne ADHD, ale to za kociaka smile

Ale dla niektórych to problem jak się ktoś lub coś nie słucha wink big_smile

9 153

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Mi się koty wydają piękne  ale za bardzo niezależne:)
Nie wiadomo  kiedy łapą palną jak coś się im nie spodoba. Nie słuchają się.

Bo to ich trzeba słuchać smile
A ich powściągliwość ma swój urok. Taki spokój emanuje z kota.
Chociaż akurat Wibrator był zdrowo postrzelony, istne ADHD, ale to za kociaka smile

A Wibrator to nie był kob .. kotką ? smile

9 154

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tak, to właściwie była Wibratorka smile

9 155

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To koty i "kociarze" mają dzisiaj swoje święto smile
pasławku Jakoś specjalnie będzie obchodzone? Torcik dla kotka? big_smile

Piegus O Bieszczadach to można mówić i czytać godzinami smile Miałem przyjemność poznać osobiście Marcina Scelinę, jeszcze podczas zajęć terenowych na studiach smile To jest dopiero frajda pójść do takiego lasu z kimś, kto go zna na wylot i wie praktycznie wszystko na jego temat smile Jakieś 500 m od jego domu w lesie natrafiliśmy na ślady miśka big_smile

9 156

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

To koty i "kociarze" mają dzisiaj swoje święto smile
pasławku Jakoś specjalnie będzie obchodzone? Torcik dla kotka? big_smile

Torcik to może będzie dla ludzi a kocur może będzie miał gości kto wie smile
Mecheł nie lubi słodyczy choć próbuje łapką badać ciasta oczywiści jak ostygnie ostrożny jest,ale badanie to z ciekawości raczej wydaje się .

9 157 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 15:02:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Bagiennik, w dogodnej chwili podeślę na forum zdjęcie odchodów, widzianych jesienią w Bieszczadach, które według koleżanki zostawił niedźwiedź. Wypowiesz się z wyżyn swojego przyrodniczego autorytetu smile Swoją drogą zazdroszczę Ci trochę zawodu.
Kurczę, bałabym się chyba sama iść na szlak.

Za to po południu idę z synem do dentysty i przy okazji zaliczę zimowy spacer. Śnieg znowu pada jak szalony. "Wkurzam" swoimi zachwytami koleżankę z pracy, która ma go już dość smile

9 158

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Proponuję zrobić torcik z szyneczki, wątróbki i mielonego.
Sasza torcikiem z cukierni by nie pogardziła. Ona lubi prawie wszystko, na przykład hummus.

9 159 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-17 15:08:06)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Torcik zawsze można zrobić z czegoś innego, bardziej odpowiedniego dla kotka smile

Swoją drogą, to w warszawskim zoo często obchodzą urodziny różnych zwierzaków smile Na ich profilu na FB pokazują relacje i nieraz robią przy okazji jakieś prezenty z jedzenia. Kilka dni wcześniej był chyba Światowy Dzień Hipopotama smile , to pokazali, jak zwierzaki wcinały całe stosy zielonki i owoców smile

edit:
Piegus, zdjęcie możesz podesłać, ale z tym autorytetem to nie przesadzaj ;P, tym bardziej, że z rozpoznawania śladów(różnego rodzaju smile ) to jestem raczej słaby, choć jeśli to niedźwiedź, to raczej nie powinno być wątpliwości smile
Póki jesteś na szlaku to nic Ci nie grozi:) Najlepiej sobie pogwizdywać albo mówić do siebie smile

9 160 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-17 15:45:30)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Oto kupsko smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Nie mam już komputera a na telefonie nie widzę zdjęcia.
Sprawdzę to po później.

9 161

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To kupska jakoś nie widać, nie wyświetla się smile

9 162 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2021-02-17 15:53:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Oto kupsko smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 163

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja też nie widzę  ale jakoś  nie żałuję:)

9 164

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Chyba jadł myszy :0

9 165

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

gówno widać big_smile

Posty [ 9 101 do 9 165 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 139 140 141 142 143 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026