Teraz ja nie zajarzyłam... O co chodzi z Julkami?
Oj, nie jesteś na bieżąco ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Strony Poprzednia 1 … 136 137 138 139 140 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Teraz ja nie zajarzyłam... O co chodzi z Julkami?
Oj, nie jesteś na bieżąco ![]()
Podobne tematy
Przecież on po tylu latach 2/3 nie słyszy. Adaptacja
Może tak być ![]()
Ano właśnie Luc... a wśród młodych dziewczyn to hmmm nie jest specjalnie rzadki przypadek ![]()
Ano właśnie Luc... a wśród młodych dziewczyn to hmmm nie jest specjalnie rzadki przypadek
To ja muszę mieć dziwne otoczenie ![]()
Syl napisał/a:Teraz ja nie zajarzyłam... O co chodzi z Julkami?
Oj, nie jesteś na bieżąco
Ojej, jeśli Lucek będzie na takich materiałach bazował, to będzie miał bardzo skrzywiony obraz dziewczyn.
A przecież fajne też są, tylko w nieodpowiednich miejscach szuka. Dolnej granicy wieku też nie można za bardzo obniżać... ![]()
Luc, otoczenie jest całkiem w porządku, ale Lucek jeden przypadek odnosi zawsze do ogółu i tak to potem wygląda. ![]()
Teraz ja nie zajarzyłam... O co chodzi z Julkami?
Tu masz Syl naukowo
na poważnie
Dolnej granicy wieku też nie można za bardzo obniżać...
O, to to.
Mam kumpla 40+, który z uporem maniaka gustuje w dziewczynach 20+ a potem się dziwi, że nie ma o czym z nimi rozmawiać ![]()
Lucyfer666 napisał/a:Ano właśnie Luc... a wśród młodych dziewczyn to hmmm nie jest specjalnie rzadki przypadek
To ja muszę mieć dziwne otoczenie
Internet to trochę inny świat a raczej cięgle tylko wyobrażenie świata i życia takie obrazki i wideoklipy migawki .
Syl napisał/a:Teraz ja nie zajarzyłam... O co chodzi z Julkami?
Tu masz Syl naukowo
na poważnie
Ale przecież nie wszystkie takie są... Może Lucek powinien zmienić przedział wiekowy idealnej partnerki. ![]()
Syl napisał/a:Dolnej granicy wieku też nie można za bardzo obniżać...
O, to to.
Mam kumpla 40+, który z uporem maniaka gustuje w dziewczynach 20+ a potem się dziwi, że nie ma o czym z nimi rozmawiać
Właśnie, a potem wszystkie dziewczyny są niedobre.
Z okazji walentynek chłopcy muszą sobie przemyśleć parę spraw....
Takie dziewczyny jak z filmu to ja znam licealistów studentki.
Może pora przestać liczyć na te zestresowane dziewice i poszukać jakiejś spokojnej 30 co chce sobie życie ułożyć?
Nieraz tu takie piszą gdzieś z małych miasteczek z głową w obłokach.
Wcale nie wszystkie to wulgarne Karyny.
Ale jakimś cudem właśnie takie ściągają uwagę chłopaków to cóż poradzić.
Filmy na walentynki:
Dom nad jeziorem
Poradnik pozytywnego myślenia
Rozmowy nocą
Samotność w sieci
Dla niej wszytko
Rozważna i romantyczna
Niestety jak spokojne dziewczyny wydają się nieciekawe to tak macie.
Syl napisał/a:Dolnej granicy wieku też nie można za bardzo obniżać...
O, to to.
Mam kumpla 40+, który z uporem maniaka gustuje w dziewczynach 20+ a potem się dziwi, że nie ma o czym z nimi rozmawiać
Twardziel, ja wymiękam w okolicach 30-tki, no może ze wyjątkiem koleżanki z pracy, z Ukrainy ale to jeszcze inny chów. Nie pogardziłbym taką córką i to wszystko co mógłbym powiedzieć na temat ewentualnych amorów
Kobitki 30 plus fajne do pogadania ale broń Boże jakieś zobowiązania, bo bym się pochlastał, a ostatecznie na kolanach do żony wrócił ![]()
Twardziel, ja wymiękam w okolicach 30-tki, no może ze wyjątkiem koleżanki z pracy, z Ukrainy ale to jeszcze inny chów. Nie pogardziłbym taką córką i to wszystko co mógłbym powiedzieć na temat ewentualnych amorów
Kobitki 30 plus fajne do pogadania ale broń Boże jakieś zobowiązania, bo bym się pochlastał, a ostatecznie na kolanach do żony wrócił
No, twardziel ![]()
Fakt, że wygląda bardzo młodo, ale jest bardzo inteligentny, co kompletnie mi nie konweniuje z jego upodobaniem do młodych lasek ![]()
I tak se dożyje starości...
Zawsze mi wtedy odpowiada, że co zrobić jak ja jestem już zajęta ![]()
Córki Ci brakuje ![]()
Z innego wątku żeby offtopu nie robić u Kleomy ![]()
Największe upodobanie do wzniosłych cytatów mają dżesiki z wykształceniem zawodowym niepełnym...
.
Nieprawda największe zamiłowanie do wzniosłych cytatów mają panowie po 50 po studiach i przejściach
najlepiej ponure stare ćpuny co z liceum już c...j pamiętają tak naprawdę ,ale trzydziestki piątki padają jak muchy słysząc cytaty ![]()
warto odświeżać z tyłu liceum z przodu muzeum ![]()
Nieprawda największe zamiłowanie do wzniosłych cytatów mają panowie po 50 po studiach i przejściach
najlepiej ponure stare ćpuny co z liceum już c...j pamiętają tak naprawdę ,ale trzydziestki piątki padają jak muchy słysząc cytaty
warto odświeżać z tyłu liceum z przodu muzeum
Gdzieś Ci tak przysr...? ![]()
Bo najpierw trzeba ustalić do czego komu ta kobieta.
Jak tylko do seksu do jakiś moment między wrzaskami się uchwyci.
Jak na żonę i partnerkę to śmiało można poszukać nawet odrobinę starszej cóż z tego że nie dziewicą a może ma dziecko nawet.
Trzeba sobie zdawać też sprawę że jeśli 20 leci na 40 latkow to ma to swoją przyczynę i nie kasę mam na myśli ale odgrywanie roli tatusia co jako model na życie niekoniecznie się sprawdza.
Ja niestety Luc przyznaję że teraz młode dziewczyny są mocno rozchwiane. A te z dobrych domów grzeczne przy rodzicach ciuchach przyjaciołach mam..znam z opowiadań córki i przypadkow jej koleżanek.
Bo akurat mam z córką dobry kontakt.
Pani którą bryluje na zebraniach szkolnych i chwali się córką nie wie co córka robi poza tym że ma dobre oceny. I że nazywaną jest tą k..wa moją matką...I że po tym co opowiada dziewczyna o tym co się tam dzieje ja popieram ten tytuł nadany mamusi.
Więc może stracone pokolenie.
paslawek napisał/a:Nieprawda największe zamiłowanie do wzniosłych cytatów mają panowie po 50 po studiach i przejściach
najlepiej ponure stare ćpuny co z liceum już c...j pamiętają tak naprawdę ,ale trzydziestki piątki padają jak muchy słysząc cytaty
warto odświeżać z tyłu liceum z przodu muzeumGdzieś Ci tak przysr...?
To ja sam ![]()
luc napisał/a:paslawek napisał/a:Nieprawda największe zamiłowanie do wzniosłych cytatów mają panowie po 50 po studiach i przejściach
najlepiej ponure stare ćpuny co z liceum już c...j pamiętają tak naprawdę ,ale trzydziestki piątki padają jak muchy słysząc cytaty
warto odświeżać z tyłu liceum z przodu muzeumGdzieś Ci tak przysr...?
To ja sam
Już sobie znalazłam ![]()
Bo najpierw trzeba ustalić do czego komu ta kobieta.
Jak tylko do seksu do jakiś moment między wrzaskami się uchwyci.
Jak na żonę i partnerkę to śmiało można poszukać nawet odrobinę starszej cóż z tego że nie dziewicą a może ma dziecko nawet.
Trzeba sobie zdawać też sprawę że jeśli 20 leci na 40 latkow to ma to swoją przyczynę i nie kasę mam na myśli ale odgrywanie roli tatusia co jako model na życie niekoniecznie się sprawdza.
Ja niestety Luc przyznaję że teraz młode dziewczyny są mocno rozchwiane. A te z dobrych domów grzeczne przy rodzicach ciuchach przyjaciołach mam..znam z opowiadań córki i przypadkow jej koleżanek.
Bo akurat mam z córką dobry kontakt.
Pani którą bryluje na zebraniach szkolnych i chwali się córką nie wie co córka robi poza tym że ma dobre oceny. I że nazywaną jest tą k..wa moją matką...I że po tym co opowiada dziewczyna o tym co się tam dzieje ja popieram ten tytuł nadany mamusi.
Więc może stracone pokolenie.
Oczywiście, że tak.
Sceptycyzm części męskiej strony znikąd się nie bierze.
Ja niestety Luc przyznaję że teraz młode dziewczyny są mocno rozchwiane. A te z dobrych domów grzeczne przy rodzicach ciuchach przyjaciołach mam..znam z opowiadań córki i przypadkow jej koleżanek.
Bo akurat mam z córką dobry kontakt.
Więc może stracone pokolenie.
Coś na rzeczy jest.
Moja córka też sporo mi opowiada o niektórych dziewczynach. Ale nawet tym najbardziej popieprzonym daleko do Julek.
Czy stracone? Każde pokolenie ma swoje ekstrema.
Nie wiem o jakich cytatach mowa.
LUC twój znajomy nie jest z Tobą szczery. ![]()
On naprawdę nie potrzebuje i nie chce z tymi kobietami rozmawiać. Do czego innego mu potrzebne a Tobie odpowiada na odczepne.
Poznałam stada takich Panów jako 20 latka i jako 40 +.. są dość charakterystyczne i zwykle nie statkują się tylko szaleją do emerytury. ![]()
Od 40 w ocenie mężczyzn zmieniło mi się tyle że nie imponuje mi inteligencja tzw. elokwentna jeśli nie idzie za tym mądrość czytaj głębokość myślenia i świeżość czyli ciekawość świata .
Nie wiem o jakich cytatach mowa.
LUC twój znajomy nie jest z Tobą szczery.
On naprawdę nie potrzebuje i nie chce z tymi kobietami rozmawiać. Do czego innego mu potrzebne a Tobie odpowiada na odczepne.
Myślę, że prawda leży gdzieś pośrodku.
Znamy się jak łyse konie i nieraz sam mówił, że kiedyś dziewczyny wystarczały mu do... wiadomo
a teraz to chciałby jeszcze mieć o czym z nią pogadać. Po czym znów wyrywa jakąś młódkę ![]()
W jego przypadku, to dużą rolę odgrywa chyba skrzywienie z domu rodzinnego. Rodzice mieli dość bujną przeszłość ![]()
Bo patrzysz przez sympatię do niego. ![]()
Chciałby sobie czasem
pogadać? ![]()
No to tylko o to chodzi że chciałby by inteligencja panny pozwalała jej na zachwyt jego elokwencją ![]()
Ludzie mają różne rzeczy w domu.. tylko że jak nie masz fajnego startu to zawsze jeszcze można sporo kalorii i czasu zużyć na samorozwoj i refleksję.
I tu zawsze mam dylemat czy Ci którzy tego nie robią to z lenistwa czy z niemożności.
I Lucek zmień algorytm
Bo założę się że te do których startuje z wiele łączy a szaleństwem jest robić to samo o oczekiwać innego rezultatu.
Bo patrzysz przez sympatię do niego.
To niewątpliwe.
Chciałby sobie czasem
pogadać?
To pewien skrót myślowy ![]()
No to tylko o to chodzi że chciałby by inteligencja panny pozwalała jej na zachwyt jego elokwencją
To akurat zupełnie nie.
Facet jest naprawdę super. Bardzo empatyczny.
Zdecydowanie skrzywiła go rodzinka. Rodzice mając sami bujną (ale to naprawdę bujną) przeszłość, wytyczyli mu pewien wzorzec, a to chcąc nie chcąc przyjmujemy z domu.
I Lucek zmień algorytm
Bo założę się że te do których startuje z wiele łączy a szaleństwem jest robić to samo o oczekiwać innego rezultatu.
Algorytm do czego?
To co napisałaś Elu dotyczy otoczenia, a nie mnie.
Odejście od stołu to również wygrana.
Odejście od stołu to również wygrana.
Zależy jak patrzeć.
Można uznać też za oddanie walkowerem.
Lucyfer666 napisał/a:Odejście od stołu to również wygrana.
Zależy jak patrzeć.
Można uznać też za oddanie walkowerem.
Dlaczego?
Dlaczego?
Przecież to oczywiste. Poddajesz się po nieudanych próbach. A szkoda.
Lucyfer666 napisał/a:Dlaczego?
Przecież to oczywiste. Poddajesz się po nieudanych próbach. A szkoda.
Nie ma szkody w stałej utracie ![]()
Tylko zysk jej braku.
Jak uważasz ![]()
Brak zysku jest szkodą.
Otoczenie wcale jednorodne nie jest. Bo takie nigdy nie jest . Ale Ty widocznie siadasz do stolika cały czas z tymi samymi.
I masz ten sam efekt. Przyjmij do wiadomości że to Ty popełniają jakiś błąd. A nie otoczenie
Jak to się dzieje że wdeptujesz na miny?.
Bo leziesz na pole minowe tylko orzegapjasz znaki. Nie pytasz nie szukasz to bładzisz i tracisz czas. .
Otoczenie wcale jednorodne nie jest. Bo takie nigdy nie jest . Ale Ty widocznie siadasz do stolika cały czas z tymi samymi.
I masz ten sam efekt. Przyjmij do wiadomości że to Ty popełniają jakiś błąd. A nie otoczenie.
A dlaczego sądzisz, że swój błąd neguję?
Po prostu nie widzę powodu, żeby grać w takim otoczeniu.
Nie muszę akceptować tego zasad i vice versa.
Negujesz bo zakładasz że nie masz wpływu na otoczenie które wybierasz.na kobiety ktory mi się interesujesz. Wybierasz to co znane i bezpieczne licząc że jeszcze coś tam znajdziesz czy poprawisz.
Założę się że w Twoich randkach widziałbym błędy nie w trakcie znajomości ale już w założeniach.
Po prostu nie widzę powodu, żeby grać w takim otoczeniu.
Nie muszę akceptować tego zasad i vice versa.
Chyba nie rozumiesz co Ela chce powiedzieć.
Jasne, że nie musisz akceptować zasad. Wtedy szukać powinieneś tam gdzie są inne zasady.
Wiesz Lucyfer chyba utknąłes w przeszłości.
Nie nadrobisz nieudanego Twoim zdaniem czasu z dziewczynami co chodziły do podstawówki gdy Ty studiowałeś. Te na które patrzyłaś wtedy mają teraz 30 i niektóre niepoukladane życie. A sporo doświadczeń. Zsynchronizuj czas.
Albo jak chcesz wrócić do czasu zabawy to się baw A nie zastanawiaj nad charakterem. Bo w wczesnej młodości nie zastanawiamy się nad charakterem człowieka z którym się wiążemy mamy klapki.
Ty już nie masz więc Ci żle. Masz pewnie kolegów co mają niefajnie żony? Otóż te żony 5 7 lat temu też były niefajnie. Ale wtedy ani Ty ani Oni tego nie widzieli.
Ale po co szukać.
Przecież dokładnie to zagadnienie padło w jednym z postów wyżej. Po co komu partner / partnerka?
No właśnie. Po nic.
Tak, więc naprawdę wszystko opiera się na kwestię ułożenia sobie tego.
Pewne rzeczy przeszły. Pewne rzeczy są i tyle.
Ela mówi o randkach. Zacznijmy od tego, że są ludzie, którzy nigdy nie powinni się z nikim wiązać. Po prostu.
Grać zawsze warto ja swoich zasadach, bo wszyscy w jednym worku skończymy i tak.
Ale po co szukać.
Przecież dokładnie to zagadnienie padło w jednym z postów wyżej. Po co komu partner / partnerka?
No właśnie. Po nic.
Jakoś odnoszę wrażenie, że wcale tak nie myślisz. Nie udało się, więc próbujesz zracjonalizować sytuację.
Dla zdrowia psychicznego może to i dobrze. Na ten moment. Ale w dłuższej perspektywie niekoniecznie.
Tak, więc naprawdę wszystko opiera się na kwestię ułożenia sobie tego.
Na to zawsze jest czas.
Zacznijmy od tego, że są ludzie, którzy nigdy nie powinni się z nikim wiązać. Po prostu.
To akurat oczywiste. Pytanie czy Ty się do takich zaliczasz? Być może tak jest, być może tak sobie zracjonalizowałeś.
Po co szukać?
Bilans zysków i strat.
Luc nie trzeba racjonalizacji.
Emocjonalne punkty się u mnie wykluczają.
Poza zwykłą biologią nie motywacji ku temu.
Tak, więc lepiej dać sobie siana niż szukać seksualnego odpowiednika toalety.
Jestem, ale nic z tym nie działam.
Przyjąłem to, że prędzej czy później sobie będę świadomie szkodził do wykończenia.
Bilans moim okiem negatywny
Luc nie trzeba racjonalizacji.
Emocjonalne punkty się u mnie wykluczają.
Poza zwykłą biologią nie motywacji ku temu.
Skoro tak twierdzisz, to zapewne wiesz lepiej ![]()
Niemniej Twoje niektóre wypowiedzi świadczą o czyms innym.
Ale nie będę się bawić w donkiszoterię.
Na mnie pora.
Dobranoc.
Zostawię na odchodne ![]()

Dobranoc ![]()
Swoją drogą Luc gratuluję czasu dodania posta. ![]()
Wiesz Lucyfer chyba utknąłes w przeszłości.
Nie nadrobisz nieudanego Twoim zdaniem czasu z dziewczynami co chodziły do podstawówki gdy Ty studiowałeś. Te na które patrzyłaś wtedy mają teraz 30 i niektóre niepoukladane życie. A sporo doświadczeń. Zsynchronizuj czas.
Albo jak chcesz wrócić do czasu zabawy to się baw A nie zastanawiaj nad charakterem. Bo w wczesnej młodości nie zastanawiamy się nad charakterem człowieka z którym się wiążemy mamy klapki.
Ty już nie masz więc Ci żle. Masz pewnie kolegów co mają niefajnie żony? Otóż te żony 5 7 lat temu też były niefajnie. Ale wtedy ani Ty ani Oni tego nie widzieli.
Ten wpis pokazuje, że chyba naprawdę nie ogarniasz obecnego rynku matrymonialnego w okolicach 25-30.
Bo widzę, że mnie wrzuciłaś do osób, które by patrzyły na przedział 18-21.
Dzisiaj dla Pań w klimacie

Miło Lucyfer.
Luc świetne hasło na różowym tle. ![]()
Luc wielkie dzięki tego potrzebowałam. Bo ja tak właśnie myślę o Walę tynkach, lubię to święto jak niewierzący lubią niektóre święta religijne. Miła okazaja do młócenia słodyczy.
Lucyferze dziękuję i nawzajem. Dużo słodyczy.

Tak, dokładnie. Córus o tym wie.
Mam nadzieję, ze Was, chłopaki za bardzo nie zemdliło. To pocieszajka od córki.
Ela i Luc napisały wszystko, co trzeba było - ja już odpadłam o tej godzinie
Jeśli Lucek nie chce i tak mu dobrze, to niech tak będzie, tylko bez narzekania potem.
Z obecnym podejściem do kobiet i tak nic mu nie wyjdzie, więc rzeczywiście szkoda czasu na podejmowanie działań w tym kierunku.
Był u mnie brat, żeby się pouczyć do matury. Po chwili stwierdził, że musi znaleźć w internecie dzisiejsze kazanie. Okazało się, że był na mszy o innej porze i musi być przygotowany, gdy wróci do domu.
Nad morzem ogromny ruch, wszyscy się chyba za nim stęsknili.
Ela i Luc napisały wszystko, co trzeba było - ja już odpadłam o tej godzinie
Jeśli Lucek nie chce i tak mu dobrze, to niech tak będzie, tylko bez narzekania potem.
Z obecnym podejściem do kobiet i tak nic mu nie wyjdzie, więc rzeczywiście szkoda czasu na podejmowanie działań w tym kierunku.
Był u mnie brat, żeby się pouczyć do matury. Po chwili stwierdził, że musi znaleźć w internecie dzisiejsze kazanie. Okazało się, że był na mszy o innej porze i musi być przygotowany, gdy wróci do domu.
Nad morzem ogromny ruch, wszyscy się chyba za nim stęsknili.
Co??? Przepytują z kazania? A on jest maturzysta, czy przedszkolakiem?
Syl napisał/a:Ela i Luc napisały wszystko, co trzeba było - ja już odpadłam o tej godzinie
Jeśli Lucek nie chce i tak mu dobrze, to niech tak będzie, tylko bez narzekania potem.
Z obecnym podejściem do kobiet i tak nic mu nie wyjdzie, więc rzeczywiście szkoda czasu na podejmowanie działań w tym kierunku.
Był u mnie brat, żeby się pouczyć do matury. Po chwili stwierdził, że musi znaleźć w internecie dzisiejsze kazanie. Okazało się, że był na mszy o innej porze i musi być przygotowany, gdy wróci do domu.
Nad morzem ogromny ruch, wszyscy się chyba za nim stęsknili.
Co??? Przepytują z kazania? A on jest maturzysta, czy przedszkolakiem?
Widzisz, Adelo, nie ma zmiłuj... Sprawdzają jego zdolność koncentracji ![]()
A jakby się przyznał, że był na mszy o innej godzinie, to co by było?
Paslawek będzie miał ubaw, że taki męczyduporiusz, jak ja nawet Syl załatwił ![]()
----
Niech brat zacznie mówić o czym rabin kazanie głosił.
Ja za to walentynkowo zabrałem żonę do lasu. Mnóstwo saren. No i jestem podły ale w końcu nie tak do końca. Na początek żona przyłapała mnie, że coś się odwracam i pyta dlaczego? No to ja he, he, że widziałem jak ktoś się przemyka między drzewami. No to już żona co raz też się oglądała
Zacząłem opowiadać coś o serialu Stranger Things, coś o Żydzie - Niedźwiedziu... Potem był skład ściętych drzew i obmyśliłem, że zrobię kroczek w bok chowając się za nimi i dam jej chwilę iść, aż zorientuje się, że jest sama... No ale wcześniej było rozwidlenie i poszliśmy bokiem. Zacząłem się śmiać i zdradziłem jej mój niecny plan. Czyli nie do końca jestem podły ![]()
Aaa.. Piegowata. Już doczytałam o co chodzi z tą ochroną zębów:)
No to Ty masz powód do znalezienia caluśnego chłopaka. Czego Ci życzę z okazji Walentynek.![]()
Nie bardzo rozumiem, Ela ![]()
Słaby dzień dzisiaj miałam. Jestem z tych, co to muszą się pomęczyć raz na miesiąc.
Zmusiłam się do roboty w kuchni, bo ile będę się obijać. Szykuję tę samą roladę biszkoptową, o której niedawno pisałam. Oprócz tego nastawiłam obiad na jutro. Będzie groszkowa z mrożonego groszku, a na drugie ryba, ziemniaki i duszona marchewka z groszkiem. Rzadko robię dwa dania, ale że mam sporo groszku, przyszła mi na myśl ta dawno nie jedzona zupa.
Najbardziej brak całuśnego chłopaka odczuwam właśnie w takie dni, kiedy jest mi niezbyt dobrze. Taka "niepociumana" wtedy jestem i marzy się, żeby ktoś wsparł ciepłym słowem, jakąś drobną pomocą. Czułam się jak księżniczka, gdy wiadomo kto mi mówił w taki kiepski dzień: "Leż sobie ja to zrobię".
No, cóż... Księżniczki to tylko w bajkach.
Szkoda mi trochę bratanicy, bo obiecałam wczoraj małej (zastrzegłam na szczęście, że nie obiecuję na sto procent, bo przewidywałam dzisiejsze niedomagania), że zabiorę ją dzisiaj na sanki.
Pisałam o tym u czterdziestek. Zagadałam ot tak o zabawy na śniegu. Okazało się, że mała sanek nie ma, bo są zepsute i tata nie naprawił. Kurczę, uslyszał to mój brat, zaczał coś o bratowej, że to niby jej wina, bratowa zaprotestowała i zaczęli się kłocić, a kłócą to się oni jak włoskie małżeństwo. Było mi głupio, że wsadziłam kij w mrowisko. Koniec końców biedne dziecko nadal nie ma sanek. Nie przemogłam się dzisiaj, żeby ruszyć z domu tyłek. Mógłby ktoś od nich przyjść i pożyczyć ode mnie te sanki, ale wygodniej przecież przerzucać się oskarżeniami.
Ech... Nie mój cyrk...
Paslawek będzie miał ubaw, że taki męczyduporiusz, jak ja nawet Syl załatwił
----
Niech brat zacznie mówić o czym rabin kazanie głosił.
I co, zadowolony z siebie jesteś?
Ja bym nie była na Twoim miejscu...
Z kościołem to brat ładnie kombinuje... Rodzice wiedzą, że chodzi na inną godzinę, tylko nie wiedzą o tym, że zamiast na mszę, to on nad morze pojechał, a kazanie zna tylko z internetu.
Tak to jest, gdy się próbuje kogoś do czegoś przymusić... Ja nie chodzę, rodzice wiedzą i na szczęście akceptują. ![]()
No i prawie po walentynkach. Dzień jak co dzień, ale ważne, że wolny. ![]()
Piegusku, tu chodzi o rywalizację i postawienie na swoim, a nie o dojście do porozumienia. To samo widać na naszym forum.
Tak się tylko zastanawiam, o co tym facetom tutaj chodzi, niektórym oczywiście. Bez przerwy narzekają, niby nie chcą relacji, doradzają, żeby ci, co tu z problemem związkowym przychodzą szybko zrezygnowali, ale jednak tu są, interesują się tymi relacjami, wypowiadają na ich temat... Jak mnie coś nie interesuje, na przykład fizyka, to się na ten temat nie wypowiadam. A ich związki niby nie interesują, ale cały czas się kręcą wokół nich, choćby na forum. Może to ja się po prostu za bardzo doszukuję w tym logiki.
Albo oni wyczekują tej, która im udowodni, że jednak warto z kimś być, bo tego by właśnie chcieli, ale się boją. ![]()
Oj nie ma z czego ![]()
U mnie to dzisiejszy dzień się źle ułożył. Ostatecznie mam nieregularne tętno i stały skurcz żołądka ze stresu.
Do bani.
No wiesz Syl. Ja mam na to takie spojrzenie: do 30 wybaczam bo to jeszcze okres buntu ![]()
Ale u starszych Panów narzekajacych na kobiety to stan chroniczny i przykry.
Omijać posty i już. ![]()
No wiesz Syl. Ja mam na to takie spojrzenie: do 30 wybaczam bo to jeszcze okres buntu
Ale u starszych Panów narzekajacych na kobiety to stan chroniczny i przykry.
Omijać posty i już.
Ale Elu ja nie narzekam na kobiety.
Przecież nie jestem jedyną jednostką w tym.
Po prostu nie pasuję do tego, jak obecnie wygląda otoczenie matrymonialne i tyle - przyjmuję to do siebie ![]()
Najwyraźniej gdzieś w rozwoju obrałem pod tym względem złą drogę.
Co do kazań na nabożeństwach i ich treści niezawodną metodą na przesłuchiwanie i kontrolę rodzicielską jest i było takie cuś
Jak rodzice pytają o czym było kazanie księdza,pastora,rabina,popa (niepotrzebne skreślić ) należy odpowiedzieć ogólnie że o Bogu lub o grzechu ,a na sugestię co na to ksiądz,pastor,rabin,pop(niepotrzebne skreślić ),należy odpowiedzieć że jak o Bogu to ksiądz,pastor,rabin,pop(niepotrzebne skreślić ) był za a jak o grzechu to był przeciw - wypróbowane i sprawdzone ![]()
Lucek Ty się tak nie ciesz
Lucek zalicza kolejne nacięcia na klawiaturze ma już w swojej kolekcji : Lady Lokę .Elę,Luc,Roxann,Magdalenę i inne ,teraz przybyła Syl wszystkie już zwątpiły.
Syl, nie tylko o rywalizację. Przy okazji wyszły ukryte żale mojego brata (po wszystkim jeszcze zamieniłam z nim parę słów) i bratowej, wzajemne pretensje. Ludzie często sami nie rozumieją, o co im dokładnie chodzi. Zaczyna się od głupich sanek, a kończy się... Ho, ho... Tak czy siak, było mi głupio, że stałam się zarzewiem małżeńskiej kłótni.
Lucek Ty się tak nie ciesz
![]()
Lucek zalicza kolejne nacięcia na klawiaturze ma już w swojej kolekcji : Lady Lokę .Elę,Luc,Roxann,Magdalenę i inne ,teraz przybyła Syl wszystkie już zwątpiły.
W żaden sposób Paslawku ![]()
Kusi napisać "Każdy żołnierz ma swoją broń", lecz w dobrą wolę Pan nie wątpię, a sam za bardzo nie mam ochoty trollować.
Jednak czasami ciągnie - mimo wszystko. Kto tak naprawdę zna mnie, a kto mój internetowy awatar. Mimo wszystko jestem ciągiem literek, który różne brudy może mieć.
Jak mówiłem - ostatnia znajomość, która w sumie skończyła się odkrytą zdradą zrobiła taką terapię szokową, że hej.
A zdrada to nie za duże słowo? To co Adela czy ja mialybysmy wynieść z naszych historii jeśli Ty szok?
Może nie powinno być szoku tylko analiza i interpretacja chłodna sytuacji?
A zdrada to nie za duże słowo?
Jeżeli coś idzie w dobrym kierunku, po czym nakrywasz ją, jak się pieprzy z innym to wiesz...
Play by the rules, die by the rules.
Syl, nie tylko o rywalizację. Przy okazji wyszły ukryte żale mojego brata (po wszystkim jeszcze zamieniłam z nim parę słów) i bratowej, wzajemne pretensje. Ludzie często sami nie rozumieją, o co im dokładnie chodzi. Zaczyna się od głupich sanek, a kończy się... Ho, ho... Tak czy siak, było mi głupio, że stałam się zarzewiem małżeńskiej kłótni.
Przeważnie tak jest, gdy są jakies drażliwe niewyjaśnione sprawy między ludxmi. Zaczyna sie od czegos, a potem ho, ho.... leci, jak ktoś zapalczywy , to można sie dużo dowiedzieć. Znam to z domu rodzinnego. Ja awanturująca sie nie jestem, za dużo sie nasłuchałam.
Lucjanie
Przykro, że źle się czujesz, może to te nocne dyskusje z upartymi babami tak dały Ci się we znaki? ![]()
Lucjanie
Przykro, że źle się czujesz, może to te nocne dyskusje z upartymi babami tak dały Ci się we znaki?
Po prostu zły dzień.
Zamiast wyjazdu były napinki i mi organizm na stres reaguje, jak reaguje.
No to chłodna analiza nakazuje zastanowić się czy rzeczywiście kierunek był dobry i co oznaczały słowa.i czy w ogóle wyobrażenie osoby było słuszne.
adela 07 napisał/a:Lucjanie
Przykro, że źle się czujesz, może to te nocne dyskusje z upartymi babami tak dały Ci się we znaki?Po prostu zły dzień.
Zamiast wyjazdu były napinki i mi organizm na stres reaguje, jak reaguje.
Z Twojego postu widzę, że też siedzisz w garze z napisem "zdrada". Nie wiedziałam. W ogóle jawisz mi się jako dość mroczna i rozczarowana postać.
Ale pomogłeś mi przy awatarze, to jakies plusy masz ![]()
Strony Poprzednia 1 … 136 137 138 139 140 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026