netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi386 395 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 134 135 136 137 138 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 776 do 8 840 z 12 682 ]

8 776

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Powiem Wam, że czasami śmiać mi się chce, jak czytam, że ktoś naprawdę nie jest w stanie przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości. Można pisać, i pisać, przekoywać, ale i tak obca osoba wie lepiej od nas samych, co my czujemy..

Misinx, mało jest takich rzeczy czy momentów, kiedy ogarnia mnie jednocześnie śmiech i odruch wymiotny prawie jednocześnie. Walentynki to jeden z takich dni wink Co więcej, nawet jeszcze za dawnych czasów, kiedy człowiek szukał swojej drugiej połówki, to akurat 14 lutego wywoływał u mnie uczucie zażenowania z powodu tej cholernej komerchy i zachodniego kiczu.
A do sklepu chodzić trzeba, chociażby po zakupy spożywcze smile

Swoją drogą, to jutro akurat spędzę dzień najlepiej, jak to tylko możliwe: na świeżym powietrzu, z dala od rozkrzyczanych neonów i w doborowym towarzystwie(bynajmniej nie w parze), zajęty tym, co naprawdę człowieka w życiu cieszy smile

Oj tam, oj tam smile Komercja jest we wszystkim smile Ludzie muszą zarabiać.

8 777 Ostatnio edytowany przez Syl (2021-02-13 11:34:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Powiem Wam, że czasami śmiać mi się chce, jak czytam, że ktoś naprawdę nie jest w stanie przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości. Można pisać, i pisać, przekonywać, ale i tak obca osoba wie lepiej od nas samych, co my czujemy..

Misinx, mało jest takich rzeczy czy momentów, kiedy ogarnia mnie jednocześnie śmiech i odruch wymiotny prawie jednocześnie. Walentynki to jeden z takich dni wink Co więcej, nawet jeszcze za dawnych czasów, kiedy człowiek szukał swojej drugiej połówki, to akurat 14 lutego wywoływał u mnie uczucie zażenowania z powodu tej cholernej komerchy i zachodniego kiczu.
A do sklepu chodzić trzeba, chociażby po zakupy spożywcze smile

Swoją drogą, to jutro akurat spędzę dzień najlepiej, jak to tylko możliwe: na świeżym powietrzu, z dala od rozkrzyczanych neonów i w doborowym towarzystwie(bynajmniej nie w parze), zajęty tym, co naprawdę człowieka w życiu cieszy smile

a do tego 14 luty już bardziej będzie mi się kojarzył z dwoma wydarzeniami historycznymi, niż ze świętem serduszek i buziaczków roll

Daleka jestem od tego, żeby kogokolwiek do czegoś przekonywać. Też mi dobrze samej, ale nie mam zamiaru epatować swoją niechęcią do wybranych dni kalendarzowych. Mnie się chce śmiać, gdy ktoś nie potrafi przejść obojętnie wobec naturalnych rzeczy i na każdym kroku musi podkreślić, jak bardzo mu się coś nie podoba.
Jeśli ja czegoś nie lubię, to w tym po prostu nie uczestniczę. Zaczyna to powoli dotyczyć tego forum, szkoda.

8 778 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-13 11:35:46)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wiele rzeczy mi się nie podoba i nic na to nie poradzę smile Akurat robienie komercji ze wszystkiego, co tylko się da do takich należy. Choć i tak nic to nie da, bo nie odwrócę pewnych praw rządzących rynkiem, to wyrazić swoje zdanie mogę. Mam nadzieję...
W dodatku nie uważam niektórych zjawisk za naturalne, lecz zbyt wyolbrzymione, taki przerost formy nad treścią...

8 779

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Wiele rzeczy mi się nie podoba i nic na to nie poradzę smile Akurat robienie komercji ze wszystkiego, co tylko się da do takich należy. Choć i tak nic to nie da, bo nie odwrócę pewnych praw rządzących rynkiem, to wyrazić swoje zdanie mogę. Mam nadzieję...
W dodatku nie uważam niektórych zjawisk za naturalne, lecz zbyt wyolbrzymione, taki przerost formy nad treścią...

W każdym święcie masz przerost formy nad treścią smile

8 780 Ostatnio edytowany przez Syl (2021-02-13 11:40:50)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Wiele rzeczy mi się nie podoba i nic na to nie poradzę smile Akurat robienie komercji ze wszystkiego, co tylko się da do takich należy. Choć i tak nic to nie da, bo nie odwrócę pewnych praw rządzących rynkiem, to wyrazić swoje zdanie mogę. Mam nadzieję...
W dodatku nie uważam niektórych zjawisk za naturalne, lecz zbyt wyolbrzymione, taki przerost formy nad treścią...

Wystarczy swoje zdanie wyrazić raz i konkretnie, a potem w tym po prostu nie uczestniczyć, a nie na każdym kroku to podkreślać, to jest dopiero wyolbrzymianie. Skoro coś nie ma na nas wpływu, to po co ciągle o tym mówić lub pisać, przecież dopiero wtedy zaczyna to na nas wpływać. Też nie lubię komercji, dlatego w ogóle nie oglądam tv. Dziś się dopiero dowiedziałam, że był jakiś protest telewizji. smile

Okres Bożego Narodzenia też jest pełen komercji, ale to ode mnie zależy, jak będę odbierać to święto, na czym będę się skupiać i co będę czuć.

8 781

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Uznajmy, że lubię czasami coś podkreślić kilka razy smile Bez dalszego wpływu na moją osobę,jedynie jeszcze bardziej utwierdzając mnie w moim przekonaniu. Przeżywać mogę coś na swój sposób, ale nie przeszkadza mi to raz czy drugi coś z siebie wyrzucić.

Zresztą w innych, dużo ważniejszych kwestiach, kluczem do sukcesu jest przekonywanie wiele razy, bo inaczej ludzie dalej tkwią w cemnogordzie, ale to już inna historia..

8 782

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Syl big_smile
Narzekanie to długa tradycja narodu polskiego wink

A na serio to przecież każdy sobie ciśnie bekę z wielu świąt obecnie. Właśnie z racji postaw za bardzo pro i za bardzo anty.

8 783

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dokładnie, to raczej nie narzekanie tylko zwykła beka, może brzmiąca nieco poważnie smile

8 784

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Wiele rzeczy mi się nie podoba i nic na to nie poradzę smile Akurat robienie komercji ze wszystkiego, co tylko się da do takich należy. Choć i tak nic to nie da, bo nie odwrócę pewnych praw rządzących rynkiem, to wyrazić swoje zdanie mogę. Mam nadzieję...
W dodatku nie uważam niektórych zjawisk za naturalne, lecz zbyt wyolbrzymione, taki przerost formy nad treścią...

Wystarczy swoje zdanie wyrazić raz i konkretnie, a potem w tym po prostu nie uczestniczyć, a nie na każdym kroku to podkreślać, to jest dopiero wyolbrzymianie. Skoro coś nie ma na nas wpływu, to po co ciągle o tym mówić lub pisać, przecież dopiero wtedy zaczyna to na nas wpływać. Też nie lubię komercji, dlatego w ogóle nie oglądam tv. Dziś się dopiero dowiedziałam, że był jakiś protest telewizji. smile

Okres Bożego Narodzenia też jest pełen komercji, ale to ode mnie zależy, jak będę odbierać to święto, na czym będę się skupiać i co będę czuć.

Dokładnie, Syl.
Mam podobnie. Trochę dystansu wystarczy. Albo traktować jak przypominajkę o zaproszeniu partnera, męża na RANDKĘ.

8 785

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dlatego drogie Panie, Noc Kupały na czekanie wink

Swoją drogą piękna zima. Czuć szacunek do natury.
I ta kafejka ma już 152 strony.

8 786

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Albo dobre na przypominanie że zakochanie jest piękne:)
Specjalnie dla Lucyfera zrobię w niedzielę listę fajnych romantycznych filmów po których naprawdę poczuje się lepiej. smile
Walentynki to święto zakochanych a nie seksu , hihi smile
Swoją drogą może takie też jest?

Co do terapeutów smile
Wiem że niektórzy zaprzeczą ale moim zdaniem  na terapeutę powinno się wybierać kogoś o stopniu Mistrz Mistrzyni nad nami w sensie życiowym.
Czyli mężczyzna mężczyznę jakim chcialby być w sensie duchowym czyli starszego poukładanego myślowo
A kobieta taką kobietę.
Po prostu Pan powinien puścić babską spódnicę kobiece spojrzenie by stać się mężczyzną jakim chce.
Dla kobiety z kolei istnieje też niebezpieczeństwo chęci uwodzenia terapeuty i zabierze to terapeucie energię .
Pewne rzeczy robi się podświadomie i po co sobie kłody pod nogi kłaść.?
Ale to moja obserwacja.

8 787 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 13:48:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wściekłam się. Taki długi post mi przepadł. Wrrrr!
Dopiszę później, bo mam ochotę rzucić doniczką w monitor.
Pozdro dla wzsystkich.

No, dobra - trzy głębokie oddechy wzięte. Monitor cały, doniczka też.

Dopisuję:
Czasami polemizuję z Syl, ale tym razem sto procent mojej zgody. To my nadajemy znaczenie wszystkiemu, co nas spotyka, walentynkom również. To my interpretujemy.
Dla mnie każda okazja jest dobra, aby umilić sobie codziennność. Nawet bez specjalnej okazji lubię sobie ozdobić dzień, pocelebrować banalne chwile jak Symbi ze swoimi kawami  i domowym SPA.
Nie rusza mnie, że znowu spędzę walentynki jako singiel. Jak będę miała ochotę, to na własną rękę sobie ten dzień uświetnię, a równie dobrze mogę spędzić go jak każdy inny. Świętem może być dla mnie nawet obecna chwila, gdy piszę na forum, mam wolny dzień i gapię się na ten absolutnie bajecznie padający śnieg za oknem.

Po tygodniu przerwy odwiedził mnie Pepek. Wręczył mi czekoladowe serduszko, posiedział jak na węglach i poleciał dalej. I wiecie, było mi tak po prostu miło, bez żadnych dodatkowych emocji. Miewałam już w życiu takie "pstryki", kiedy po emocjonalnej burzy nagle układało mi się we łbie. Czuję spokój i uśmiecham się od życia smile

Marzył mi się dziś długi i męczący spacer, ale organizm trochę zastrajkował. Się zobaczy.
Pozdrawiam raz jeszcze.

P.S. Misinx, a może właśnie temu poświęcić uwagę? Temu martwemu punktowi, do którego dochodzisz.
P.S. 2 Elu, te pączki ze sklepu mają w pieron róznych spulchniaczy.

8 788

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Albo dobre na przypominanie że zakochanie jest piękne:)

Dla głowy to jeden ciąg tongue

Ela210 napisał/a:

Specjalnie dla Lucyfera zrobię w niedzielę listę fajnych romantycznych filmów po których naprawdę poczuje się lepiej. smile

Np. Gra o Tron, która pozwala docenić rolę różnej miłości rodzeństwa smile

Ela210 napisał/a:

Walentynki to święto zakochanych a nie seksu , hihi smile

Ostatecznie jeden pieron tongue
Z niczego się nie bierze.

Ela210 napisał/a:

Swoją drogą może takie też jest?

Jest

8 789

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To kiedy to święto seksu wypada? smile
Bo coś mało media o tym?

8 790

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

7 Czerwca tongue

8 791

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No cóż, powiedzmy, że przy pewnych rodzajach programów czy filmów, przełączało się na inny kanał, tak samo jak przy reklamach smile

8 792 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2021-02-13 14:07:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

No cóż, powiedzmy, że przy pewnych rodzajach programów czy filmów, przełączało się na inny kanał, tak samo jak przy reklamach smile

Akurat to będzie idealny dzień na kręcenie beki z Karolaka i kolejnych "polskich komedii romantycznych" wink
Jak szydera, to na całego.

Chyba pora likwidować konto. Kiedyś świętowałem 666 post, a tutaj już ponad 5000 na liczniku.

8 793

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Dla mnie każda okazja jest dobra, aby umilić sobie codziennność. Nawet bez specjalnej okazji lubię sobie ozdobić dzień, pocelebrować banalne chwile jak Symbi ze swoimi kawami  i domowym SPA.

Żebyś wiedziała z tym celebrowaniem. Miałam sprzątać, ale jakoś mi się nie chce i przełożyłam na wieczór lub jutro, siedzę teraz z naftą i żółtkiem z olejem rycynowym na głowie popijając czerwony barszczyk.
Kto nie chce świętować Walentynek, będzie mógł w poniedziałek po celebrować Faustynki - Dzień Singla.

8 794

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

8 795

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dzień Singla to ja mogę z chęcią obchodzić codziennie big_smile

Lucek, a czemu od razu likwidacja konta? Coś zbyt drastyczne środki podejmujesz.. smile

8 796 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-13 15:37:59)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Lucek, a czemu od razu likwidacja konta? Coś zbyt drastyczne środki podejmujesz.. smile

Czasem ma się głupie pomysły tak po prostu smile spontanicznie
Luckowi chodzi o to żeby go prosić - zostań,nie odchodź smile
cwaniaczenko smile

8 797

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Lucek, a czemu od razu likwidacja konta? Coś zbyt drastyczne środki podejmujesz.. smile

Czasem ma się głupie pomysły tak po prostu smile spontanicznie
Luckowi chodzi o to żeby go prosić - zostań,nie odchodź smile
cwaniaczenko smile

Gdzież, reset postów zrobię

8 798

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Podoba mi sie Lucyfer Twoja sygnaturka. Chyba mam męską duszę jednak smile

8 799

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Podoba mi sie Lucyfer Twoja sygnaturka. Chyba mam męską duszę jednak smile

Niezbyt męska skoro cytat nawiązuje do filozofii stworzonej przez kobietę tongue

8 800

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Andrew Ryan też był(a) kobietą inna inkarnacja Ayn Rand. smile

8 801

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

odnoszę  sie do cytatu , a nie grzebię w biografiach smile

8 802 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 16:37:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ale się przed chwilą wkurzyłam na syna. Pryszczaty gnojek,  stanowczo za wiele sobie dzisiaj pozwolił.
Mieliśmy razem do fryzjera iść i poszliśmy do d...  Nie będę gówniarza pół  dnia prosić, żeby żeby zechciał łaskawie wyjść z domu skoro  wcześniej sam chciał, bym z nim poszła.
O co dokładnie poszło, nie napiszę bo aż wstyd.

8 803 Ostatnio edytowany przez Syl (2021-02-13 16:50:38)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Syl big_smile
Narzekanie to długa tradycja narodu polskiego wink

A na serio to przecież każdy sobie ciśnie bekę z wielu świąt obecnie. Właśnie z racji postaw za bardzo pro i za bardzo anty.

I narzekanie, i wyśmiewanie może świadczyć o tym, że komuś jednak na czymś zależy, ale tego nie ma, więc tylko jedno z tych zachowań mu pozostało... Trzeba uważać smile

Elu, podobno zauroczenie terapeutą może się pojawić na jakimś etapie terapii, ale wtedy jest to kolejny jej etap, coś do przepracowania. Mimo wszystko lepiej jest się nie zauroczyć, trzeba być uważnym, zwracać uwagę na swoje emocje, żeby one nie szły w tym kierunku. Mój terapeuta powiedział, że ma wrażenie, że po tych kilku miesiącach jestem jeszcze słabo zaangażowana emocjonalnie w tę relację. Muszę przyznać, że jest naprawdę profesjonalny i dobrze przygotowany. Trudno byłoby coś przed nim ukryć, a ja mam takie tendencje, więc dobrze trafiłam smile Celowo wybrałam terapeutę przeciwnej płci, łatwiej mi przychodzi rozmowa z facetami.

Piegusku, trzeba polemizować, w tym też nie ma niczego złego. smile Twój syn przypomina mi mojego brata. I w końcu nie pójdzie do tego fryzjera? Raz się z moim bratem umówiłam, że pojedziemy do sklepu, a na drugi dzień stwierdził, że on jednak nie jedzie, bo zaczął grę i nie wie, kiedy skończy. wink

8 804 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-13 17:01:51)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Ale się przed chwilą wkurzyłam na syna. Pryszczaty gnojek,  stanowczo za wiele sobie dzisiaj pozwolił.
Mieliśmy razem do fryzjera iść i poszliśmy do d...  Nie będę gówniarza pół  dnia prosić, żeby żeby zechciał łaskawie wyjść z domu skoro  wcześniej sam chciał, bym z nim poszła.
O co dokładnie poszło, nie napiszę bo aż wstyd.

Jaki tam wstyd - nastolatek to taki "ni pies ni wydra coś na kształt świdra"

8 805 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-13 17:06:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Może jestem zbyt prosty w obsłudze, ale jeśli coś mnie śmieszy czy wywołuje zażenowanie lub politowanie, to nic innego nie odczuwam, jak właśnie te wspomniane emocje. Wiem, że niektórzy lubią doszukiwać się zawsze drugiego dna, ale nie tym razem smile

Piegus, taki wiek, bywają dzieciaki krnąbrne i uparte smile No, ale musiało być ostro, skoro takie słowa płyną tutaj...

8 806 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-13 17:10:58)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

wiem, Syl. smile
Tylko że ja nie o zauroczeniu terapeutą, tylko o naturalnej chęci wzięcia terapeuty pod obcas vel urobienia terapeutki na mamę. smile
to jest większy problem do pokonania.  smile
Piegowata nie warto nastolatków do fryzjera ciagnąć- nie chce, niech mu kłaki wchodzą do oczu- sama trzebabyło iść się dopieścić- pewnie odzywka do włosów- bo taki to przelicznik z męskiego cięcia na damskie fryzury- 30 zł na pełną metamorfozę nie wystarczy..

8 807 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-13 17:18:34)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

15 lat i do fryzjera z mamusią to niestety mogło zostać uznane za sorry obciach na dzielnicy smile
albo gra wciągła młodego że zmieniły mu się priorytety.

8 808

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

15 lat i do fryzjera z mamusią to niestety mogło zostać uznane za sorry obciach na dzielnicy smile

big_smile to też fakt smile

8 809 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 17:35:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Syn zawsze sam zgłasza potrzebę ujarzmienia kłaków, ja już w to nie ingeruje. Dziwi mnie, że woli chodzić z mamusią, ale tak jest.
W końu się zdecydował, właśnie na fotelu siedzi, a ja sobie klikam.
A śnieg znowu pada - taaaki gruby!
Jak wyjdziemy od fryzjera, to se rundkę po mieście machnę smile

P.S. Nie poszłabym raczej do psychologa mężczyzny. Bardzo by mnie to krępowało.

8 810 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-02-13 17:40:58)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, nie przejmuj się. Ja od rana czekam, aż moje dziecię wstanie po nocnym graniu i łaskawie pozwoli się zawieźć do galerii - zgłosił zapotrzebowanie na nowe ubrania.
P.S. dziecię właśnie bierze prysznic.

8 811

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Symbi napisał/a:

Piegowata, nie przejmuj się. Ja od rana czekam, aż moje dziecię wstanie po nocnym graniu i łaskawie pozwoli się zawieść do galerii - zgłosił zapotrzebowanie na nowe ubrania.
P.S. dziecię właśnie bierze prysznic.

Przecież jeszcze wcześnie spokojna czaszka jest czas i się zdąży luz smile

8 812 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2021-02-13 17:45:56)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Syl big_smile
Narzekanie to długa tradycja narodu polskiego wink

A na serio to przecież każdy sobie ciśnie bekę z wielu świąt obecnie. Właśnie z racji postaw za bardzo pro i za bardzo anty.

I narzekanie, i wyśmiewanie może świadczyć o tym, że komuś jednak na czymś zależy, ale tego nie ma, więc tylko jedno z tych zachowań mu pozostało... Trzeba uważać smile

Dlatego powrót do podstaw tongue

Piegusku droga.
Gdybyś Ty wiedziała, jaki ja byłem w wieku 15 lat, to byś mnie zamordowała big_smile

8 813 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-02-13 17:49:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Symbi napisał/a:

Piegowata, nie przejmuj się. Ja od rana czekam, aż moje dziecię wstanie po nocnym graniu i łaskawie pozwoli się zawieźć do galerii - zgłosił zapotrzebowanie na nowe ubrania.
P.S. dziecię właśnie bierze prysznic.

Przecież jeszcze wcześnie spokojna czaszka jest czas i się zdąży luz smile

Przebieram nogami, bo sama chcę wreszcie po sklepach pobiegać.

8 814

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ja was rozumiem..ale w sobotę, tłoczenie się..
wczoraj się dowiedziałam o dwójce znajomych. zdrowych bez chorób towarzyszących- wylądowali pod respiratorami. ledwo z tego wyszli i nie wiadomo do końca jakie skutki  oboje 40 plus . 50.
jak nie ma opcji wyjścia tam w zwykły dzień to rozumiem trudno.. ale niektórzy mają

8 815

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Ale się przed chwilą wkurzyłam na syna. Pryszczaty gnojek,  stanowczo za wiele sobie dzisiaj pozwolił.

Trzeba to przetrzymać Piegowata wink
Nie wiem ile Twój syn ma lat, ale jako nastolatek, to jeszcze niejeden numer wytnie.
Już wyżej Panowie to wspomnieli, a ja dodam, że nieraz przez młodego prawie osiwiałam. A poza tym był fajny wink
Dobrze pamiętam jak pierwszy raz wrócił do domu "pod wpływem".
O moim starszym bracie, to nawet nie wspomnę co on wyprawiał. Zresztą o połowie jego wyczynów rodzice nawet pojęcia nie mieli, bo jako dobra siostra kryłam go jak mogłam.

8 816

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Piegusku droga.
Gdybyś Ty wiedziała, jaki ja byłem w wieku 15 lat, to byś mnie zamordowała big_smile

Swój przykład pominę milczeniem smile było i śmieszno i straszno zwłaszcza w stanie wojennym balansowanie na krawędzi.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

8 817 Ostatnio edytowany przez luc (2021-02-13 19:59:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Swój przykład pominę milczeniem smile było i śmieszno i straszno zwłaszcza w stanie wojennym balansowanie na krawędzi.

big_smile big_smile

8 818

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Symbi napisał/a:
paslawek napisał/a:
Symbi napisał/a:

Piegowata, nie przejmuj się. Ja od rana czekam, aż moje dziecię wstanie po nocnym graniu i łaskawie pozwoli się zawieźć do galerii - zgłosił zapotrzebowanie na nowe ubrania.
P.S. dziecię właśnie bierze prysznic.

Przecież jeszcze wcześnie spokojna czaszka jest czas i się zdąży luz smile

Przebieram nogami, bo sama chcę wreszcie po sklepach pobiegać.

Ja mam już pobiegane. Zawiozłem dzieci i żonę do galerii. Dzieci miały zapas gotówki od dziadka i ustaliły z żoną, że trzeba się obkupić w garderobę. Trochę sobie nakupili ale miałem pański gest i sam zapłaciłem za ich zakupy. Wyznaję teorię, że pieniądze od dziadka, to niech mają na inne zbytki, a za ciuchy, to na razie odpowiadamy my. Z żoną mam kłopot, bo wciskam jej zakup nowego biustonosza. Byleby wybrała ale marudzi, że w starym się drucik wyklepie i będzie dobry... Dobrze, że pojechałem, bo moja kobita każdego ubierze jak dziadersa. Zabrałem okropny czarny golf jaki wciskała starszemu i dałem mu do wyboru kilka rodzajów jasnych swetrów. Jeszcze ha, ha na łańcuch go naciągnąłem ale teraz sam w nim chodzę lol Młody sam sobie wybrał fajny bezrękawnik i t-shirt. Ma do tego dryg. Kupiłem mu też szczotkę do włosów, ba ma je już do łopatek. Usiłuję przekonać chłopaków, że jak się chce mieć długie włosy, to wypadałoby je myć co drugi dzień wink Szczególnie dotyczy to starszego, bo też zaczął zapuszczać, a że wiek taki, a nie inny, to zaraz ma tłuste.
Ma już potwierdzone info, że od poniedziałku wraca na normalne lekcje do technikum więc musi wyglądać jak człowiek.

8 819 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 20:16:20)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja byłam aż za spokojną nastolatką, ale co wyprawiało moje rodzeństwo, a zwłaszcza starsza z sióstr, to włos na głowie jeży.
W sumie z moim synem nie mam poważnych problemów i oby tak zostało.

Znowu się wkurzyłam, tym razem nie na syna, a na znieczulicę społeczną.
Zaiwaniam z węglarką i paką brykietu. Na przemian kawałek niosę jedno, stawiam na ziemi i wracam po drugie. Mógłby syn oczywiście pójść po opał i nieraz chodzi, ale dałam mu wybór i stwierdził, że woli dzisiaj zmywać. No, spoko, ja akurat wolę z dwojga niewdzięcznych obowiązków targać węgiel.
No, więc zaiwaniam, a z sąsiedniego garażu wychodzi sąsiad. Przystanął, pogapił się na węglarkę stojącą na ziemi, pogapił się na mnie sapiącą z naręczem brykietu - i poszedł sobie bez słowa.
Oczywiście, że nie jest to jego obowiązkiem, ale nie wyobrażam sobie widząc znajomą, a nawet i obcą osobę w takiej sytuacji nie podejść i nie zapytać, czy pomóc.
Kurde, co za buractwo!
Moja chora na reumatyzm przyjaciółka teraz już prawie nie rusza się z domu, ale gdy w trochę lepszych czasach zaiwaniała pieszo do sąsiedniej wsi - a widać było gołym okiem, że utyka, cała wieś ją zresztą zna i pewnie wie o jej chorobie - żaden z cholernych buraków nie zatrzymał swojej fury z pytaniem, czy podwieźć.
Psiakrew!

Uśmiałam się, Snake z tych Waszych zakupów. Trochę jestem jak Twoja żona, ale gdybym nawet milionerka została, pewnie nadal ubierałabym się w szmateksach, bo po prostu uwielbiam ten smak przygody, polowania i niepowtarzalności. Tylko pewnie jeszcze ze trzy garaże musiałabym dokupić, by  mieć gdzie to trzymać big_smile
Z moim synem to nie przejdzie, ze sklepu ma być i koniec. Choćby miał mieć tylko jedne portki.

8 820

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Ja byłam aż za spokojną nastolatką, ale co wyprawiało moje rodzeństwo, a zwłaszcza starsza z sióstr, to włos na głowie jeży.
W sumie z moim synem nie mam poważnych problemów i oby tak zostało.

Oby, ale szansa niewielka wink
Zresztą póki nie ma jakichś dramatycznych historii, to wszystko jest do przeżycia. Moja córka też dawała w kość jako nastolatka. Ja zresztą też, ale to wszystko przez mojego brata big_smile
Wszyscy wyrośli na ludzi.

Piegowata'76 napisał/a:

Znowu się wkurzyłam, tym razem nie na syna, a na znieczulicę społeczną.

No, więc zaiwaniam, a z sąsiedniego garażu wychodzi sąsiad. Przystanął, pogapił się na węglarkę stojącą na ziemi, pogapił się na mnie sapiącą z naręczem brykietu - i poszedł sobie bez słowa.

Moja chora na reumatyzm przyjaciółka teraz już prawie nie rusza się z domu, ale gdy w trochę lepszych czasach zaiwaniała pieszo do sąsiedniej wsi - a widać było gołym okiem, że utyka, cała wieś ją zresztą zna i pewnie wie o jej chorobie - i żaden z cholernych buraków nie zatrzymał swojej fury z pytaniem, czy podwieźć.
Psiakrew!

Nie da się ukryć, że znieczulica jest, ale na szczęście nie u wszystkich.

8 821

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Całe szczęście, że nie u wszystkich. Nieraz spotkało mnie dobro i życzliwość i nieraz z zupełnie nieoczekiwanej strony.

8 822 Ostatnio edytowany przez luc (2021-02-13 20:24:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:

Ja mam już pobiegane. Zawiozłem dzieci i żonę do galerii. Dzieci miały zapas gotówki od dziadka i ustaliły z żoną, że trzeba się obkupić w garderobę. Trochę sobie nakupili ale miałem pański gest i sam zapłaciłem za ich zakupy. Wyznaję teorię, że pieniądze od dziadka, to niech mają na inne zbytki, a za ciuchy, to na razie odpowiadamy my. Z żoną mam kłopot, bo wciskam jej zakup nowego biustonosza. Byleby wybrała ale marudzi, że w starym się drucik wyklepie i będzie dobry... Dobrze, że pojechałem, bo moja kobita każdego ubierze jak dziadersa. Zabrałem okropny czarny golf jaki wciskała starszemu i dałem mu do wyboru kilka rodzajów jasnych swetrów. Jeszcze ha, ha na łańcuch go naciągnąłem ale teraz sam w nim chodzę lol Młody sam sobie wybrał fajny bezrękawnik i t-shirt. Ma do tego dryg. Kupiłem mu też szczotkę do włosów, ba ma je już do łopatek. Usiłuję przekonać chłopaków, że jak się chce mieć długie włosy, to wypadałoby je myć co drugi dzień wink Szczególnie dotyczy to starszego, bo też zaczął zapuszczać, a że wiek taki, a nie inny, to zaraz ma tłuste.
Ma już potwierdzone info, że od poniedziałku wraca na normalne lekcje do technikum więc musi wyglądać jak człowiek.

Twoja żona nie jeździ sama samochodem?
Ja póki co, galerie sobie odpuszczam.
Zresztą na początku pandemii zrobiłam generalny porządek w domu i uznałam, że ilość ciuchów (w ogóle różnych rzeczy) jest tak duża, że pora zastopować.
Mój mąż poszedł za ciosem (zawsze narzeka, że moje rzeczy wypierają go z domu wink) i próbował mnie namówić na oddanie rzeczy, ale do tego jeszcze nie dojrzałam (oddałam masę rzeczy kilka lat temu i te co zostały, to już zostaną). Mąż był dość niepocieszony.

A Młody w wieku nastoletnim był strasznym abnegatem jeśli chodzi o ubiór wink

8 823

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Twoja żona nie jeździ sama samochodem?

Jeździ, ma przecież swój ale zawsze lepiej wyjechać moją wachę i uszczuplić w sklepie mój portfel lol

8 824 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 20:56:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Też trochę ciuchów pooddawałam.
Gdybym miała tylko to, co kupuję, nie byłoby tego aż tak wiele, bo podobają mi się dość określone rzeczy, ale sporo dostaję od siostry, Mamy i znajomych. Nie wiem, kiedy się tyle tego nazbierało. To jest tak, że dostaję np. kurtkę, a w danej chwili brakuje mi zimowego okrycia, więc nie zaglądam w zęby darowanemu koniowi. A potem nagle wpada mi w ręce coś bardziej w moim guście i niedrogie, więc się kuszę, a poprzednia częśc garderoby leży odłogiem. Coraz częściej odmawiam tego, co nie do końca ze mną "gra". Ale czasem aż głupio odmówić, gdy np. mama oferuje nówka kurtkę kupioną na jakiejś włoskiej przecenie. Muszę się wreszcie nauczyć wystawiać rzeczy na sprzedaż w internecie. Jakoś nie mogę się przełamać, żeby zacząć.

Widziałam kiedyś w szmateksie, jak kobieta wynosiła odzież całymi worami, bo była wyprzedaż po 4 zł. Pewnie sprzedaje to dziesięć razy drożej.

Luc, ja za młodu też byłam abnegatem wink Swetrzysko i dżinsy, i poza na taką mądrą intelektualistkę, co to jest ponad te pierdoły hmm
Śmiała się ze mnie cała klasa, gdy w Zakopanem zachwycone dziewczyny pokupowały sobie jasne sweterki z prawdziwej owczej wełby, a ja wzięłam czarny, bo nie chciałam tak jak wszyscy big_smile
Swetrzysko gryzło jak jasny gwint, a z czasem rozciągnęło się do rozmiarów namiotu, ale uwielbiałam je.

8 825

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
luc napisał/a:

Twoja żona nie jeździ sama samochodem?

Jeździ, ma przecież swój ale zawsze lepiej wyjechać moją wachę i uszczuplić w sklepie mój portfel lol

No chyba, że tak big_smile
U mnie to tak nie działa. Zresztą, to nawet lepiej, bo mój mąż dostałby zawału jakby wiedział ile niektóre ciuchy albo kosmetyki kosztują big_smile
To znaczy kiedyś się już dowiedział kiedy kupował mi z jakiejś okazji moje perfumy i nie mógł uwierzyć przy kasie big_smile
Teraz wolę z nim nie jeździć.

8 826 Ostatnio edytowany przez luc (2021-02-13 20:39:16)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Też trochę ciuchów pooddawałam.
Gdybym miała tylko to, co kupuję, nie byłoby tego aż tak wiele, ale sporo dostaję od siostry, Mamy i znajomych. Nie wiem, kiedy się tyle tego nazbierało.

Mnie się uzbierało kilka lat temu chyba z dziesięć wielkich worów. Doprawdy nie wiadomo kiedy to się zbiera wink

Piegowata'76 napisał/a:

Muszę się wreszcie nauczyć wystawiać rzeczy na sprzedaż w internecie. Jakoś nie mogę się przełamać, żeby zacząć.

To spróbuj. Ja tego nie robię, ale moja córka ciągle coś sprzedaje w internecie.

Piegowata'76 napisał/a:

Luc, ja za młodu też byłam abnegatem wink Swetrzysko i dżinsy i poza na taką mądrą intelektualistkę, co to jest ponad te pierdoły hmm

smile
U mnie syn, to chyba ma po tatusiu wink
Też chodził w wyciągniętym prawie po kolana ulubionym swetrze gdy się poznaliśmy. Sweter w końcu wyrzuciłam po slubie gdy uznałam, że nie wypada asystentowi na uniwerku chodzić w czymś takim.
Młody na szczęście z tego wyrósł.
Mąż też big_smile

8 827

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja już się tak przyzwyczaiłam do oszczędzania i liczenia kasy, że absurdem jest dla mnie wydawać kilkadziesiąt złotych, gdy mogę kilka. To też nie do końca zdrowe.
Płaszcz zimowy kosztował mnie dosłownie 4 złote.
Zamiast perfum zdarza mi się kupić olejek za kilka złotych i używać go w taki sam sposób.
Doszło do tego, że nawet jeśli zdarza mi się mieć kasę, szkoda mi jej tyle wydawać na coś, co mogę mieć znacznie taniej.
Kiedyś spotkałam w galerii (bo czasem jednak trzeba i tam się pokazać) sąsiada, któremu, jak mi się zdawało, nieźle się powodzi, a ten mi mówi, że szykuje mu się jakaś większa okazja, więc choć raz musi sobie kupić coś nie ze szmateksu.
Aż miałam ochotę zakrzyknąć: "Już pana lubię!" smile

8 828

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Luc. perfumy przelicza się na stawkę miesięczną smile wtedy wychodzą taniej niż barszcz smile tak samo jak inne kosmetyki z wyjątkiem kremów.

8 829

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Luc. perfumy przelicza się na stawkę miesięczną smile wtedy wychodzą taniej niż barszcz smile tak samo jak inne kosmetyki z wyjątkiem kremów.

Zależy czyją stawkę big_smile

8 830 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 20:52:25)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A ja tam lubię facetów w swetrach i w traperskich butach smile
Idę, kurde, chałupę ogarniać, cały dzień się obijałam.

8 831 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-13 20:53:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

w sensie zużycia. mi duży flakon perfum starcza na 1,5 roku.  niech kosztuje 300  w przeliczeniu na 18 miesięcy to;16 zł miesięcznie..

to policzmy ile niektórzy wydaja na słodycze, papierosy czy jakieś piwo.

każdy ma sweter i traperskie buty. smile

8 832 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 21:00:56)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ujjj, Ela... To szczerze mówiąc, wolę jednak na piwo wydać i wypić je w miłym towarzystwie smile Albo na wycieczkę z PTTK. Albo na kino, na basen, na książkę...

8 833

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Podpowiadam Luc jak uspokoić męża smile Gdyby perfumy spowodowały że nie stać mnie będzie na piwo z przyjaciółmi, na pewno bym ich nie kupiła.

8 834

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Piegusku droga.
Gdybyś Ty wiedziała, jaki ja byłem w wieku 15 lat, to byś mnie zamordowała big_smile

Swój przykład pominę milczeniem smile było i śmieszno i straszno zwłaszcza w stanie wojennym balansowanie na krawędzi.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

8 835

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ela, wiem i rozumiem smile
Ja się kiedyś wybierałam na koncert do miasta ze sławetną cipką i ktoś tam coś o kosztach wspomniał, więc odparłam: "Papierosów nie palę, na dziwki nie chodzę, to mnie stać".

8 836

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

A ja tam lubię facetów w swetrach i w traperskich butach smile
Idę, kurde, chałupę ogarniać, cały dzień się obijałam.

Niechlujna stylówka pewnie sporo kosztuje. Pisałem niedawno o takich trzech ancymonach w takich stylówach. Śmierdziało niezłą kasą wydaną na te "punkowo-robotnicze" ciuchy. Teraz nawet na Strajk Kobiet nie można pójść w byle czym. Wysokie Obcasy rzuciły pomysł na taką sugerowaną, buntowniczą stylizację. Zdaje się, że koszt tak parę tysięcy ale jakby to rozbić przynajmniej na jeden protest tygodniowo, do końca rządów obecnego reżimu, to w zasadzie tanio jak barszcz.
Na przykład teraz młode ludzie, osobliwie panny chodzą w takich ciężkich glanach za lat mojej młodości zwanych ojkami. Rzecz jasna w sklepach dla młodzieży odpowiednio wycenione. Znalazłem młodemu w sklepie z pierdołami wojskowymi za 2 stówy. Dobre, podkute. Jakby chciał, to nawet oryginalne buciska z jakiejś holenderskiej czy szwajcarskiej armii. Ze starszym mam ten problem, że on autentycznie nie ogarnia potrzeby odzieży takiej, a nie innej. Młody to jak borsuk wpada między wieszaki lol

8 837 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-13 21:31:06)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Można się wystylizować drogo i niedrogo.
Mam takie jedne ukochane ciężkie buciory za zupełnie normalną cenę. Trzecią zimę noszę. Potrzebuję mieć w odwodzie wygodne buty, bo nie dałabym rady latać co dzień na obcasach. Zdrowie nie pozwala.
Ale oczywiście jeśli się chce szpanować...
I prostestuję, że sweter i trapery to niechlujstwo smile

8 838

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

w sensie zużycia. mi duży flakon perfum starcza na 1,5 roku.  niech kosztuje 300  w przeliczeniu na 18 miesięcy to;16 zł miesięcznie..

Ela210 napisał/a:

Podpowiadam Luc jak uspokoić męża smile Gdyby perfumy spowodowały że nie stać mnie będzie na piwo z przyjaciółmi, na pewno bym ich nie kupiła.

A, tak licząc.
Sposób dobry wink
Jakkolwiek z mężem już dawno tego problemu nie mam. Po prostu przyzwyczaił się wink
Ale były czasy kiedy nie było tak lekko. Na początku małżeństwa nie zarabialismy wiele, zaczęliśmy budować dom i było generalnie bardzo krucho z kasą. Mój mąż wszystko przeliczał (znaczy inne niż budowlane wydatki) na cegły, cement, kafelki etc. Koszmar.
Ciągle brakowało koło tzw. pierwszego. A ponieważ wydatki (ze wspólnej kasy) na dom ja płacę, to miał do mnie pretensje co się dzieje z kasą. Nie można było wytłumaczyć. Nie chodziło o zbytkowne zakupy, tylko normalne, na życie. Jak któregoś razu znów zaczął się pytać co się stało z pieniędzmi, że znów brakuje, to nie wytrzymałam i powiedziałam, że wszystko przepiłam. Najpierw go zamurowało, a potem zaczął się śmiać. Od tej pory mam spokój.

8 839 Ostatnio edytowany przez luc (2021-02-13 22:38:29)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:

Na przykład teraz młode ludzie, osobliwie panny chodzą w takich ciężkich glanach za lat mojej młodości zwanych ojkami. Rzecz jasna w sklepach dla młodzieży odpowiednio wycenione. Znalazłem młodemu w sklepie z pierdołami wojskowymi za 2 stówy. Dobre, podkute. Jakby chciał, to nawet oryginalne buciska z jakiejś holenderskiej czy szwajcarskiej armii. Ze starszym mam ten problem, że on autentycznie nie ogarnia potrzeby odzieży takiej, a nie innej. Młody to jak borsuk wpada między wieszaki lol

To nie tylko teraz. Moja córka w glanach chodziła całe gimnazjum. Cały rok. Mój mąż dostawał cholery jak widział ją w tych butach w lecie. Ja temat odpuszczałam. Zresztą nawet mi się podobało jak taka drobinka chodziła w zwiewnej sukieneczce i glanach. Jej to pasowało.
Tylko raz zaprotestowałam gdy chciała zabrać glany do Chorwacji w sierpniu wink

8 840

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja bez glanów żyć nie umiem.

Posty [ 8 776 do 8 840 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 134 135 136 137 138 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026