Wierzycie w Boga? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzycie w Boga?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 166 do 208 z 208 ]

166

Odp: Wierzycie w Boga?
Winter.Kween napisał/a:

Religia i wszelkie rytualy oczywiscie, ze maja sens i ignorownie tego, ze istnieja na calym swiecie jest zwykla ignorancja.

Jaki sens?

Winter.Kween napisał/a:

Istnieja na calym swiecie z potrzeby czlowieka do mitologicznego i symbolicznego wyjasnienia podrozy przez zycie i stanow wewnetrznych.

Czym to się różni od psychologii?

Winter.Kween napisał/a:

Bog istnieje na zasadzie wewnetrznej, a nie zewnetrznej.

Co to znaczy?

Zobacz podobne tematy :

167

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie wierzę już od pacholęcia. Chodzę jednak do kościoła, ponieważ lubię uczestniczyć w liturgii, śpiewać. Traktuje to jak medytacje, element rozrywkowy.

Co myślałem, to napisałem.

168

Odp: Wierzycie w Boga?
balin napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Religia i wszelkie rytualy oczywiscie, ze maja sens i ignorownie tego, ze istnieja na calym swiecie jest zwykla ignorancja.

Jaki sens?

Winter.Kween napisał/a:

Istnieja na calym swiecie z potrzeby czlowieka do mitologicznego i symbolicznego wyjasnienia podrozy przez zycie i stanow wewnetrznych.

Czym to się różni od psychologii?

Winter.Kween napisał/a:

Bog istnieje na zasadzie wewnetrznej, a nie zewnetrznej.

Co to znaczy?


Religie czy jakies rytualy magiczne sa jak jezyk. Jezyk, ktorym czlowiek stara sie komunikowac sam ze soba. Dlatego zawsze sa odpowiedniki tych samych pomyslow, tych samych rzeczy nie zaleznie od kultury. Jeden nosi w kieszeni magiczny krysztal ochronny, inny nosi krzyz na szyi w tym samym celu.
Mamy Szatana w naszej kulturze, ktory reprezentuje cien czlowieka. Tak samo jak Voldemort w Harrym Potterze.
Basnie, zabobony i tak dalej sa wszystkie ze soba powiazane. Czlowiek opentany i czlowiek w ekstazie religijnej jest w podobnym stanie fizycznym bo to tak naprawde sie nie rozni od siebie.
Czym to sie rozni od psychologii? Psychologia to wszystko bada bardziej niz tworzy. Tez studiuje te tematy (psychologie, antropologie i historie) i tez uzywalam takich symbolicznych rzeczy we wlasnej terapii.

Bog jest jakas idealna czastka nas, nazwij to dusza czy czyms innym. To jest ta prawdziwa czesc nas i do niej sie ludzie modla. Raczej niz do jakies osobnej rzeczy.

Dam Ci przyklad z zycia mojego wlasnego. Nie jestem osoba wierzaca i nigdy nie bylam. Wychowana zostala w Polsce wiec symbole kosciola katolickiego jak krzyz lub Szatan beda mi dobrze znane i zapisane w mojej podswiadomosci. Te symbole pojawialy sie w moich snach bo czlowiek nie jest w stanie zyc bez symboli. Wiec zamiast bac sie tego co sam zepchnal do swojej podswiadomosci to boi sie diabla. Wiec  odkrywalam co dla mnie znacza dane symbole i  co pod nimi sie kryje. W ten sposob poznajac sama siebie.
Kolejna rzecza jest to, ze jak mowilam, magia i rytualy maja sens. Wezmy na ta taka sytuacje:
Mialam czesto taki paraliz we snie. Wiedzialam, ze snie i nie moglam sie obudzic. Zamiast sie budzic to wydawalo mi sie, ze sie budze we wlasnym lozku, ale cos bylo nie tak z pokojem. Wtedy wiedzialam, ze snie i probowalam sie ruszyc zeby sie obudzic i tak ze snu budzilam sie do kolejnego snu i czulam, ze moje cialo jest sparalizowane.
Kupilam sobie kryszytal. Kamien ksiezycowy i z tym kamieniem spalam w lozku.
I tak kolejnej nocy po bardzo symbolicznym snie znow zaczal sie ten paraliz. Wtedy przypomnialo mi sie jak CG Jung obawial sie , ze traci rozum i postanowil dowiedziec sie co sie dzieje i porozmawiac ze swoimi halucynacjami.
Wiec pomyslalam 'no dobra, nie moge sie obudzic wiec zobacze co tutaj jest w tej mojej glowie'. Bylam we wlasnym lozku ale wokolo bylo pelno rzeczy, ze nie wiedzialam na co mam wlasciwie patrzec. Dlatego wzielam moj ksiezycowy kamien i powiedzialam do kamienia 'pokaz mi co ma zoabczyc'  i wtedy zobaczylalm cos co nie tylko skonczylo raz a dobrze ten paraliz, ale tez bylam w stanie zobaczyc czesc tego so siedzi w moim nieswiadomym umysle.

Czy kamien mial lub ma moce magiczne? Nie. Kamien to tylko symbol i narzedzie. Ja nadalam moc taka i nie inna temu kamieniowi wiec tak podzialal. To jest cos podobnego do placebo. Ale jest to cos co dziala na skroty, daje umyslowi pewien podswiadomy rozkaz i dlatego dziala lepiej niz swiadome gadanie sobie czy obiecywanie (jak postanowienia noworoczne).

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

169

Odp: Wierzycie w Boga?
Winter.Kween napisał/a:

Wezmy na ta taka sytuacje:
Mialam czesto taki paraliz we snie. Wiedzialam, ze snie i nie moglam sie obudzic. Zamiast sie budzic to wydawalo mi sie, ze sie budze we wlasnym lozku, ale cos bylo nie tak z pokojem. Wtedy wiedzialam, ze snie i probowalam sie ruszyc zeby sie obudzic i tak ze snu budzilam sie do kolejnego snu i czulam, ze moje cialo jest sparalizowane.
Kupilam sobie kryszytal. Kamien ksiezycowy i z tym kamieniem spalam w lozku.
I tak kolejnej nocy po bardzo symbolicznym snie znow zaczal sie ten paraliz. Wtedy przypomnialo mi sie jak CG Jung obawial sie , ze traci rozum i postanowil dowiedziec sie co sie dzieje i porozmawiac ze swoimi halucynacjami.
Wiec pomyslalam 'no dobra, nie moge sie obudzic wiec zobacze co tutaj jest w tej mojej glowie'. Bylam we wlasnym lozku ale wokolo bylo pelno rzeczy, ze nie wiedzialam na co mam wlasciwie patrzec. Dlatego wzielam moj ksiezycowy kamien i powiedzialam do kamienia 'pokaz mi co ma zoabczyc'  i wtedy zobaczylalm cos co nie tylko skonczylo raz a dobrze ten paraliz, ale tez bylam w stanie zobaczyc czesc tego so siedzi w moim nieswiadomym umysle.

Czy kamien mial lub ma moce magiczne? Nie. Kamien to tylko symbol i narzedzie. Ja nadalam moc taka i nie inna temu kamieniowi wiec tak podzialal. To jest cos podobnego do placebo. Ale jest to cos co dziala na skroty, daje umyslowi pewien podswiadomy rozkaz i dlatego dziala lepiej niz swiadome gadanie sobie czy obiecywanie (jak postanowienia noworoczne).

Offtop, ale dla mnie to jest niesamowite co tu czytam. Dokładnie taki sen cyklicznie się u mnie pojawiał, właśnie tak jak opisałaś.

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

170 Ostatnio edytowany przez balin (2019-08-29 12:43:47)

Odp: Wierzycie w Boga?
Winter.Kween napisał/a:

Bog jest jakas idealna czastka nas, nazwij to dusza czy czyms innym. To jest ta prawdziwa czesc nas i do niej sie ludzie modla. Raczej niz do jakies osobnej rzeczy.

Takie twierdzenie jest obarczone błędem punktu patrzenia. Widzisz to z punktu widzenia lokalnego. Żeby to wyjaśnić, dla mnie dobrym przykładem jest radio. Widzimy tylko urządzenie w postaci odbiornika, ale nie widzimy fal i rozgłośni, która te fale nadaje. Gdy widzimy odbiornik, wydaje się nam, że informacja płynie z wnętrza odbiornika. Tak własnie jest ze światem, który widzimy, ludzi w postaci ciał, rzeczy wokół nas i cały kosmos. A to tylko są odbiorniki, albo taki obraz z rzutnika. Gdy umiera ciało, umiera jedynie nośnik czy odbiornik informacji. Umiera  bo musi być zmieniony na nowy. Z naszego lokalnego, ludzkiego punktu widzenia, dzieje się rzesz straszna, bo umiera człowiek.

171 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-08-30 15:44:55)

Odp: Wierzycie w Boga?
Winter.Kween napisał/a:

budzilam sie do kolejnego snu i czulam, ze moje cialo jest sparalizowane.  (...) Wiec pomyslalam 'no dobra, nie moge sie obudzic wiec zobacze co tutaj jest w tej mojej glowie'. Bylam we wlasnym lozku ale wokolo bylo pelno rzeczy, ze nie wiedzialam na co mam wlasciwie patrzec.

Typowy przykład paraliżu przysennego.
Brak możliwości ruchu (poza oddechem i oczami), halucynacje i zachowana świadomość. Samo przechodzi w ciągu kilku minut.
Kwestia "rozjechania się" kilku mechanizmów zasypiania. Mózg jeszcze nie "wyłączył" świadomości, a już zablokował ruchy ciała i odpalił "sny".

172

Odp: Wierzycie w Boga?
balin napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Bog jest jakas idealna czastka nas, nazwij to dusza czy czyms innym. To jest ta prawdziwa czesc nas i do niej sie ludzie modla. Raczej niz do jakies osobnej rzeczy.

Takie twierdzenie jest obarczone błędem punktu patrzenia. Widzisz to z punktu widzenia lokalnego. Żeby to wyjaśnić, dla mnie dobrym przykładem jest radio. Widzimy tylko urządzenie w postaci odbiornika, ale nie widzimy fal i rozgłośni, która te fale nadaje. Gdy widzimy odbiornik, wydaje się nam, że informacja płynie z wnętrza odbiornika. Tak własnie jest ze światem, który widzimy, ludzi w postaci ciał, rzeczy wokół nas i cały kosmos. A to tylko są odbiorniki, albo taki obraz z rzutnika. Gdy umiera ciało, umiera jedynie nośnik czy odbiornik informacji. Umiera  bo musi być zmieniony na nowy. Z naszego lokalnego, ludzkiego punktu widzenia, dzieje się rzesz straszna, bo umiera człowiek.

Świetnie napisane.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

173

Odp: Wierzycie w Boga?

Moja wieloletnia przyjaciółka jest wierząca, chodzi codziennie do kościoła. Ja nie chodzę do kościoła, ale w coś tam wierzę, w jakieś życie po śmierci.

174

Odp: Wierzycie w Boga?
balin napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Bog jest jakas idealna czastka nas, nazwij to dusza czy czyms innym. To jest ta prawdziwa czesc nas i do niej sie ludzie modla. Raczej niz do jakies osobnej rzeczy.

Takie twierdzenie jest obarczone błędem punktu patrzenia. Widzisz to z punktu widzenia lokalnego. Żeby to wyjaśnić, dla mnie dobrym przykładem jest radio. Widzimy tylko urządzenie w postaci odbiornika, ale nie widzimy fal i rozgłośni, która te fale nadaje. Gdy widzimy odbiornik, wydaje się nam, że informacja płynie z wnętrza odbiornika. Tak własnie jest ze światem, który widzimy, ludzi w postaci ciał, rzeczy wokół nas i cały kosmos. A to tylko są odbiorniki, albo taki obraz z rzutnika. Gdy umiera ciało, umiera jedynie nośnik czy odbiornik informacji. Umiera  bo musi być zmieniony na nowy. Z naszego lokalnego, ludzkiego punktu widzenia, dzieje się rzesz straszna, bo umiera człowiek.

Tylko, że fale radiowe da się "zmierzyć". Są zjawiskiem fizycznym. Natomiast nikt nie zmierzył, ani żaden sposób nie zarejestrował ludzkiej duszy. To kwestia czysto umowna. Zakładając, że całym wszechświatem rządzi jedna i ta sama fizyka, to bardzo trudno w nią wkleić ideę istnienia duszy i jej jakiejś wędrówki.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

175

Odp: Wierzycie w Boga?

wierzę w Boga .moją wiarę najlepiej tłumczy werset biblijny "każdy dom jest przez kogoś zbudowany.a wszystko inne co nas otacza zbudował Bóg "
A ty jak uważasz ? Czy dom może powstać bez projektu i wykonawcy?

176

Odp: Wierzycie w Boga?
Detektyw cluzoe napisał/a:

wierzę w Boga .moją wiarę najlepiej tłumczy werset biblijny "każdy dom jest przez kogoś zbudowany.a wszystko inne co nas otacza zbudował Bóg "
A ty jak uważasz ? Czy dom może powstać bez projektu i wykonawcy?

Przeinaczyłeś ten cytat i wyszła trochę baba jaga. smile A ze słówkiem "dom", trzeba uważać, bo nawet potocznie nie oznacza ono tylko budynku. smile

177

Odp: Wierzycie w Boga?

Pisalam na tym forum kilka razy, napisze jeszcze raz. Wybudzenie sie z paralizu (przy) sennego jest bardzo proste. Wpadlam na to jako dziecko. A potem przeczytalam ze inni tez tak robia. Nalezy albo wstrzymac oddech, albo przyspieszyc-hiperwentylowac. Niedobor lub nadmiar tlenu, a wlasciwie odczyn krwi od razu obudzi. Nie trzeba sie bawic w jakies czary-mary i krysztaly, tylko sprowadzic to do najprostszych mechanizmow.

178

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie wierze odkąd zrozumiałam na czym emocjonalnie polega wiara w jakąkolwiek istotę wyższa. Zaspokojenie potrzeb emocjonalnych, po prostu. Plus Stary Testament, który się w ogóle nie trzyma kupy. Bóg, tak bardzo zatroskany o swoich wiernych, mógłby im powiedzieć np. "gotujcie wodę na ogniu zanim ja wypijecie" i tym jednym zdaniem ocaliłby miliony swoich wiernych. Zamiast tego uznał, że bardziej stosowne będzie podyktowane w Biblii żeby nie dotykać kobiet w trakcie miesiączki, bo się będzie nieczystym, ani mężczyzn "chorych na wycieki" - kto ich dotknie to będzie nieczystym ale TYLKO DO WIECZORA. (ksiega kaplanska). Jak się nad tym zastanowić, to są zasady higieniczne w przyczynowo-skutkowym rozumieniu ówczesnych ludzi, a nie "przekaz od Boga", chociaż w ten sposób zostało to przedstawione. Co się wydaje całkiem logiczne, bo nawet te 2 czy 3 tys lat temu co bardziej kumaci zdali sobie sprawę że jak coś się przedstawi jako wolę Boga to ludzie będą bardziej skłonni to respektować.

179

Odp: Wierzycie w Boga?

Ktoś musiał stworzyć świat, świat z niczego nie mógł powstać.

180

Odp: Wierzycie w Boga?
nika05 napisał/a:

Ktoś musiał stworzyć świat, świat z niczego nie mógł powstać.

A kto stworzył "Ktosia", który stworzył świat ? Z niczego nie mógł powstać big_smile

Takie rozumowanie prowadzi donikąd.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

181 Ostatnio edytowany przez Królica (2020-07-24 10:22:55)

Odp: Wierzycie w Boga?

Jestem osobą wierzącą, ale to skomplikowane. Najbliżej mi do chrześcijanki heretyczki.

182 Ostatnio edytowany przez femte (2020-07-24 17:22:37)

Odp: Wierzycie w Boga?

Co do pochodzenia świata -polecam "Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania" Stephena Hawkinga. Przystępne, przyjemne do czytania.
Byla seria wykładów z Dawkinsem i Kraussem - z Australii chyba. Jak znajdę to załączę link. Bo to sprzed dziesięciu czy kilkunastu lat. Ale nie wiem czy jest to po polsku.
Wiec wyjaśnię lemowska metoda. Cząstki nie przestrzegają prawa zachowania masy i energii. Tyle ze robią to na bardzo krotko. Wszechświat jest wielki, robi to na dłużej.

Tak, fizyka zna przypadki "coś z niczego". Na bardzo krotko, na mala skale, ale jest to możliwe.
Znalazłam -Richard Dawkins & Lawrence Krauss: Something from Nothing
Jeżeli można, zamieszczę link, bo ta wersja jest z podpisami. Sama z przyjemnością obejrzę.

https://www.youtube.com/watch?v=q0mljE9K-gY&t=343s
Bardzo mi się podoba wypowiedz Dawkinsa  - to jest nie do zrozumienia przy pomocy zdrowego rozsadku. Jezeli by bylo,nie potrzeba by Lawrenca (fizyka-w domysle-fizyki))

183

Odp: Wierzycie w Boga?

Ja wciąż nie jestem w stanie ogarnąć tego " z niczego" .
Owe "nic", czym było zatem?

facet po przejściach

184 Ostatnio edytowany przez Witek7 (2020-07-28 11:51:14)

Odp: Wierzycie w Boga?
Excop napisał/a:

Ja wciąż nie jestem w stanie ogarnąć tego " z niczego" .
Owe "nic", czym było zatem?

Nic - to zero.  A zero to nic innego jak  na przykład -n plus n.
Według tej hipotezy w momencie powstania naszego wszechświata (bo ponoć są i inne - hipoteza wieloświatów) powstała materia (n) i antymateria (-n). W sumie to powinno dać nic, zero. Ale z jakiejś przyczyny antymateria i materia nie zbilansowały się. Być może antymateria w nikłej ilości uległa rozpadowi lub wydostały się z naszego wszechświata. Czort ją wie. Z tego nikłego "nie zbilansowania się" powstał nasz wszechświat. Hipotezę "z niczego"  mocno forsował Steven Hawking.
Powtarzam, że to niepotwierdzona hipoteza. Ludzkość bardzo mało wie, aby cokolwiek przesądzać. Zresztą co można z pewnością przesądzać i szastać Ą Ę, skoro ludzkośc poznała tylko 5% materii. Nic, dosłownie nic nie wiemy o 95%. Wszystko co nas otacza: układ słoneczny, wszystkie gwiazdy, wszystko co widzimy to tylko 5%  i  tylko to znamy! O 95% nic nie wiemy, a że jest, to na to  jest dowód. Chodzi o ciemną materię i ciemną energię. Ale nauka w końcu pozna i to. Pokora i wytrwałość w zdobywaniu wiedzy.

Excop, natomiast ja czegoś innego nie jestem w stanie ogarnąć:
Wspomniany Hawking był w radzie naukowej papieża JPII. Opowiadał, że ten nakłaniał naukowców, aby nie zajmowali się Wielkim Wybuchem (Big Bang), bo to moment Tworzenia, a więc boskie dzieło i ludzie nie powinni się tym zajmować (sic!).
Nie wiem... Raczej żaden naukowiec się nie znajdzie, aby posłuchać papieża. Ludzkość ma w genach chęć poznania i takie myślenie wsteczne, delikatnie mówiąc- jest nie na miejscu, bo nadal byśmy uważali, że Słońce, Księżyc, pioruny, wielkie góry to bogowie, a wichury, powodzie, wulkany, komety, tęcze, trzęsienia to palec boży.
Nie ogarniam po co kościołowi to wstecznictwo.

Nullius in verba - Nie wierz na słowo. (Motto akademii naukowych)

185

Odp: Wierzycie w Boga?

Excop
suma materii i energii wszechswiata wynosi prawdopodobnie zero

186

Odp: Wierzycie w Boga?

„Co jest poza symulacją?" - Słynne pytanie Elona Muska, brzmi wtedy w połączeniu z tymi "zerami" jak przygotowanie do wdrożenia nowej ideologi, takiej od której nauka jest "wolna".

KONIEC.

187

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie rozumiem -nie wierzysz w dosc dobrze matematycznie przygotowane hipotezy. Chcesz dowodow. A przyjmujesz istnienie czegos o wiele bardziej nieprawdopodobnego bez zadnych dowodow? Malo, cala podstawa tej wiary opiera sie na ksiedze ktora pod wzgledem napisanych bzdur nie ma sobie rownych. Cala religia jest wewnetrznie sprzeczna- zawiera takie sprzecznosci ktorych pogodzic nie mozna. I to jest w porzadku?

188

Odp: Wierzycie w Boga?

Jezus Chrystus jest Podstawą naszej wiary, Jego Życie i Nauka. Nie chcę żadnych "dowodów" od Ciebie ani od Muska, bo widać mamy różny odbiór tego co oznacza "dość dobre hipotezy". A jestem pewny że te Twoje, by padły przy jego wywodach.
Nasza wiara mówi o sercu\duszy, a ta dobra i sprawiedliwa nawet w najczarniejszej "rzeczywistości" może zaistnieć, i że nawet ta najczarniejsza dusza, może stać się lepsza, dobra.

KONIEC.

189

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie rozumiem tej kiepskiej poezji. Co to jest "dusza"? Udowodnij ze istnieje.
Serce uwazano za siedlisko uczuc- no i teraz jest tylko przenosnia, mitem. Tak jak Jezus i religia. Pomylka poznaniowa.
Dowodow nie masz- zadnych, najmniejszych. Zreszta po co dowody -chrzescijanstwo jest wewnetrznie sprzeczne, wiec nawet szkoda zawracac sobie glowy.
Chyba ze zechcesz udowodnic ze nie ma sprzecznosci? Czekam.

190 Ostatnio edytowany przez adda-m (2020-08-01 20:46:05)

Odp: Wierzycie w Boga?

Słowa JEZUSA. Mogę spróbować Ci wytłumaczyć.

edycja:
I nie "czekaj" do mnie dziewczyno.
lol

KONIEC.

191

Odp: Wierzycie w Boga?

Wytlumacz mi cos takiego- Bog stwarza Kowalskiego. Poniewaz jest wszystkowiedzacy i zarazem "ponad" czy "poza" czasem (chcesz to przedyskutowac?) to wie ze Kowalski skonczy w piekle. To po cholere go stwarza? Stworca ktory stwarza po to zeby sie przez wiecznosc pastwic? Nie "poprawi" bo nie chce lub nie moze? To niech nie stwarza. Przeciez to daje obraz tak odrazajacej istoty, ze gdyby istniala to sama przyzwoitosc kazala by sie od niej odwrocic.

192

Odp: Wierzycie w Boga?
femte napisał/a:

Wytlumacz mi cos takiego- Bog stwarza Kowalskiego. Poniewaz jest wszystkowiedzacy i zarazem "ponad" czy "poza" czasem (chcesz to przedyskutowac?) to wie ze Kowalski skonczy w piekle. To po cholere go stwarza? Stworca ktory stwarza po to zeby sie przez wiecznosc pastwic? Nie "poprawi" bo nie chce lub nie moze? To niech nie stwarza. Przeciez to daje obraz tak odrazajacej istoty, ze gdyby istniala to sama przyzwoitosc kazala by sie od niej odwrocic.

Kowalski ma wolną wolę. O tym zapomnialaś smile Kowalski w momencie tworzenia nie jest ani dobry ani zły. Kowalski podejmuje własne decyzje. Kowalski ląduje w piekle przez siebie, nie przez Boga.
A teori Bogu poza czasem jest zdecydowanie dużo bardziej skomplikowana wink
Może być tak, że Bóg wie, jak Kowalski skończy, a może być tak, że w zależności od podjętej przez niego decyzji linia czasu się rozgałęzia i są różne możliwe ścieżki czasu smile
Plus jest też teoria, ze piekło nie istnieje, bo Bóg jest miłosierny i przebacza wszystkim.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

193

Odp: Wierzycie w Boga?
Lady Loka napisał/a:
femte napisał/a:

Wytlumacz mi cos takiego- Bog stwarza Kowalskiego. Poniewaz jest wszystkowiedzacy i zarazem "ponad" czy "poza" czasem (chcesz to przedyskutowac?) to wie ze Kowalski skonczy w piekle. To po cholere go stwarza? Stworca ktory stwarza po to zeby sie przez wiecznosc pastwic? Nie "poprawi" bo nie chce lub nie moze? To niech nie stwarza. Przeciez to daje obraz tak odrazajacej istoty, ze gdyby istniala to sama przyzwoitosc kazala by sie od niej odwrocic.

Kowalski ma wolną wolę. O tym zapomnialaś smile Kowalski w momencie tworzenia nie jest ani dobry ani zły. Kowalski podejmuje własne decyzje. Kowalski ląduje w piekle przez siebie, nie przez Boga.
A teori Bogu poza czasem jest zdecydowanie dużo bardziej skomplikowana wink
Może być tak, że Bóg wie, jak Kowalski skończy, a może być tak, że w zależności od podjętej przez niego decyzji linia czasu się rozgałęzia i są różne możliwe ścieżki czasu smile
Plus jest też teoria, ze piekło nie istnieje, bo Bóg jest miłosierny i przebacza wszystkim.

"Wolna wola" to mit smile Albo uznajemy, że wszystko się dzieje zgodnie z wolą "bożą", albo my o wszystkim decydujemy. Tu nie ma czegoś pośredniego. Albo jest coś takiego jak przeznaczenie, albo go nie ma. Zamiast Kowalskiego użyjmy Judasza. Bóg stworzył Judasza. Bez Judasza nie byłoby dzieła Zbawienia ? Czy Judasz został po to stworzony, żeby zdradzić Jezusa ?

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

194 Ostatnio edytowany przez adda-m (2020-08-03 15:26:41)

Odp: Wierzycie w Boga?
femte napisał/a:

Wytlumacz mi cos takiego- Bog stwarza Kowalskiego. Poniewaz jest wszystkowiedzacy i zarazem "ponad" czy "poza" czasem (chcesz to przedyskutowac?) to wie ze Kowalski skonczy w piekle. To po cholere go stwarza? Stworca ktory stwarza po to zeby sie przez wiecznosc pastwic? Nie "poprawi" bo nie chce lub nie moze? To niech nie stwarza. Przeciez to daje obraz tak odrazajacej istoty, ze gdyby istniala to sama przyzwoitosc kazala by sie od niej odwrocic.

Z tym wcześniejszym twoim popisem teologicznym, i z tą wypowiedzią stwierdzam że nic nie wiesz o wierze, o której się wypowiadasz. I te wszystkie "sprzeczności" są wytworem twojego umysłu i ego. Zwyczajnie sama se problemy stwarzasz a potem je "cudownie" rozwiązujesz. I tak se karmisz ego. Więc lepiej udawaj naukowca, bo filozof z ciebie żaden.
Ta tajemnicza "ponad czasowość" w fizyce zawsze istniała i wróć do lektury Stephena Hawkinga, to znajdziesz to co ci umknęło.
A może zwyczajnie pominęłaś sobie ten kawałek, dla ciebie zbyt trudny do "poukładania".  I naprawdę facetko spuść z tonu, bo zbyt częste powtarzanie 'bzdura" to z ciebie bzdurę robi.  A ta sugestia o "przyzwoitości" jest tylko dowodem tego co napisałem.

KONIEC.

195 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2020-08-03 17:00:20)

Odp: Wierzycie w Boga?
adda-m napisał/a:
femte napisał/a:

Wytlumacz mi cos takiego- Bog stwarza Kowalskiego. Poniewaz jest wszystkowiedzacy i zarazem "ponad" czy "poza" czasem (chcesz to przedyskutowac?) to wie ze Kowalski skonczy w piekle. To po cholere go stwarza? Stworca ktory stwarza po to zeby sie przez wiecznosc pastwic? Nie "poprawi" bo nie chce lub nie moze? To niech nie stwarza. Przeciez to daje obraz tak odrazajacej istoty, ze gdyby istniala to sama przyzwoitosc kazala by sie od niej odwrocic.

Z tym wcześniejszym twoim popisem teologicznym, i z tą wypowiedzią stwierdzam że nic nie wiesz o wierze, o której się wypowiadasz. I te wszystkie "sprzeczności" są wytworem twojego umysłu i ego. Zwyczajnie sama se problemy stwarzasz a potem je "cudownie" rozwiązujesz. I tak se karmisz ego. Więc lepiej udawaj naukowca, bo filozof z ciebie żaden.
Ta tajemnicza "ponad czasowość" w fizyce zawsze istniała i wróć do lektury Stephena Hawkinga, to znajdziesz to co ci umknęło.
A może zwyczajnie pominęłaś sobie ten kawałek, dla ciebie zbyt trudny do "poukładania".  I naprawdę facetko spuść z tonu, bo zbyt częste powtarzanie 'bzdura" to z ciebie bzdurę robi.  A ta sugestia o "przyzwoitości" jest tylko dowodem tego co napisałem.

Tyle zapiekłego jadu w tobie, zawziętej złości gdy ktoś ma inne zdanie.
Nie słyszałeś o przykazaniu miłości bliźniego? Czy za trudne to jest dla ciebie aby zastosować w życiu?
Sama gorliwość w  wierze nie mająca przełożenia na czyny nie wystarczy bo to tylko puste słowa.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

196 Ostatnio edytowany przez femte (2020-08-03 17:19:05)

Odp: Wierzycie w Boga?

adda-m
czyli po prostu nie wiesz. Nie umiesz przyznac ze wszechmoc i wszechwiedza nie moga byc logicznie pogodzone z dobrocia. Nie ja to wymyslilam.
Epikur -pozwolisz ze wkleje
Czy Bóg chce zapobiec złu, lecz nie może? Zatem nie jest wszechmocny. Czy może, lecz nie chce? Zatem nie jest miłosierny. Czy może i chce? Skąd zatem zło? Czy nie może i nie chce? Dlaczego więc nazywać go Bogiem?
Epikur
"Jeżeli Bóg istnieje, będzie musiał błagać mnie o wybaczenie
wydrapane na scianie baraku w Auschwitz.
Ja rozwinelam tylko rozwazania Lema o odpowiedzialnosci stworcy za stwarzane - i tam nawet sadyzmem jest nazwana likwidacja wirtualnych bytow w komputerze. Tez w "Non serwiam". Naukowiec badajacyc zachowanie wirtualnych bytow mowi - jakim bylbym potworem gdybym domagal sie od stworzonych przez siebie istot wlazidupstwa (nie tego slowa uzyl, ale nie chce mi sie ksiazki szukac) A jakim bydlakiem gdybym te istoty ktore watpia w moje istnienie torturowal - tu oczywiscie skala mniejsza, bo tortury czasowo ograniczone, nie wieczne.
Czyli pierwszej nielogicznosci rozwiazac nie umiesz. Wynika- czarno na bialym- ze jezeli przyjac zalozenia chrzescijanstwa to bog jest sadysta produkujacym istoty by sie nad nimi znecac. Chcesz dalej?

Ps. wyglada ze przy okazji negujesz Augustyna. Wiec albo nie znasz, albo sam walisz swoja konstrukcje. Po drugie -negujesz NOMA. Wygodne dla mnie.

197

Odp: Wierzycie w Boga?
Kleoma napisał/a:
adda-m napisał/a:
femte napisał/a:

Wytlumacz mi cos takiego- Bog stwarza Kowalskiego. Poniewaz jest wszystkowiedzacy i zarazem "ponad" czy "poza" czasem (chcesz to przedyskutowac?) to wie ze Kowalski skonczy w piekle. To po cholere go stwarza? Stworca ktory stwarza po to zeby sie przez wiecznosc pastwic? Nie "poprawi" bo nie chce lub nie moze? To niech nie stwarza. Przeciez to daje obraz tak odrazajacej istoty, ze gdyby istniala to sama przyzwoitosc kazala by sie od niej odwrocic.

Z tym wcześniejszym twoim popisem teologicznym, i z tą wypowiedzią stwierdzam że nic nie wiesz o wierze, o której się wypowiadasz. I te wszystkie "sprzeczności" są wytworem twojego umysłu i ego. Zwyczajnie sama se problemy stwarzasz a potem je "cudownie" rozwiązujesz. I tak se karmisz ego. Więc lepiej udawaj naukowca, bo filozof z ciebie żaden.
Ta tajemnicza "ponad czasowość" w fizyce zawsze istniała i wróć do lektury Stephena Hawkinga, to znajdziesz to co ci umknęło.
A może zwyczajnie pominęłaś sobie ten kawałek, dla ciebie zbyt trudny do "poukładania".  I naprawdę facetko spuść z tonu, bo zbyt częste powtarzanie 'bzdura" to z ciebie bzdurę robi.  A ta sugestia o "przyzwoitości" jest tylko dowodem tego co napisałem.

Tyle zapiekłego jadu w tobie, zawziętej złości gdy ktoś ma inne zdanie.
Nie słyszałeś o przykazaniu miłości bliźniego? Czy za trudne to jest dla ciebie aby zastosować w życiu?
Sama gorliwość w  wierze nie mająca przełożenia na czyny nie wystarczy bo to tylko puste słowa.

TY o jadzie piszesz? Tak jak bym nie czytał twoich tematów i wypowiedzi. lol lol
Nawet o ŻYCIU PISZESZ, no no to dopiero lekcja. 

Kleoma napisał/a:

że Bóg przekazał ludziom zasady, w tym higeniczne, ułatwiające życie. Zatem tak sobie myślę, ze gdyby na przykład przekazał: "myjcie się mieszaniną tłuszczu i popiołu" (lub wyciągu z mydlnicy - starożytne przepisy na mydła) plus "gotujcie na ogniu wodę zanim ją wypijecie", to by ocalił wiele istnień ludzkich. Zamiast tego w Starym Testamencie znalazły się opisy tego, żeby nie dotykać kobiet w trakcie ich krwawienia miesięcznego, żeby się nie stać nieczystym (Kpł15)
Księgi natchnione Bożym duchem? Czy raczej napisane przez ludzi z tamtych czasów z ich rozumieniem świata?

Ten sam schemat wypowiedzi co u famte problem, sugestia, cudowne rozwiązanie i jaki to stwórca niedobry. Naprawdę no tyle 'kontrowersji' i to takich pełnych logiki.

Zwyczajnie zbyt dużo czasu ze sobą spędzacie. Albo famte daje Ci się podpuszczać. Więc szacunek? Na pewno mam większy do Niej niż Ty.

KONIEC.

198

Odp: Wierzycie w Boga?

femte

Wystarczy mi, że wiem co znaczy być dobrym. A tego na forum 'nie wyczytamy', co nie?

KONIEC.

199 Ostatnio edytowany przez femte (2020-08-03 20:30:49)

Odp: Wierzycie w Boga?

Czyli nie umiesz wytlumaczyc sprzecznosci wszechwiedzy i wszechmocy  z istnieniem Zla? Moglam sie domyslac.
Co do zasad higienicznych - sa bzdurne. Nie jest to metafora, parabola czy inna przenosnia. Jest to instrukcja. I co widzimy? Nieparzystokopytny wielblad, szesciongi pajak, przezuwajacy zajac, czworonoga szarancza. Sorry, ale pastuch czy poganiacz w tych czasach wiedzial jak wyglada kopyto wielblada. Pastuch czy rzeznik wiedzial na czym polega przezuwanie.  Pisal to ktos o bardzo ograniczonym kontakcie z rzeczywistoscia. Psychicznie chory? Napruty jak insynuowala Doda?
Nie odniosles sie do tego ze: podwazasz wszechwiedze/wszechmoc boga, podwazasz idee Augustyna, i w zasadzie uniewazniasz NOMA. Czyli dajesz zielone swiatlo do badania naukowego kwestii pochodzenia swiata. Nie zeby to bylo komus potrzebne, ale posrednio to przyznales. Choc chyba nie zauwazyles.
Lecimy z nastepnymi sprzecznosciami?

200

Odp: Wierzycie w Boga?
adda-m napisał/a:
Kleoma napisał/a:
adda-m napisał/a:

Z tym wcześniejszym twoim popisem teologicznym, i z tą wypowiedzią stwierdzam że nic nie wiesz o wierze, o której się wypowiadasz. I te wszystkie "sprzeczności" są wytworem twojego umysłu i ego. Zwyczajnie sama se problemy stwarzasz a potem je "cudownie" rozwiązujesz. I tak se karmisz ego. Więc lepiej udawaj naukowca, bo filozof z ciebie żaden.
Ta tajemnicza "ponad czasowość" w fizyce zawsze istniała i wróć do lektury Stephena Hawkinga, to znajdziesz to co ci umknęło.
A może zwyczajnie pominęłaś sobie ten kawałek, dla ciebie zbyt trudny do "poukładania".  I naprawdę facetko spuść z tonu, bo zbyt częste powtarzanie 'bzdura" to z ciebie bzdurę robi.  A ta sugestia o "przyzwoitości" jest tylko dowodem tego co napisałem.

Tyle zapiekłego jadu w tobie, zawziętej złości gdy ktoś ma inne zdanie.
Nie słyszałeś o przykazaniu miłości bliźniego? Czy za trudne to jest dla ciebie aby zastosować w życiu?
Sama gorliwość w  wierze nie mająca przełożenia na czyny nie wystarczy bo to tylko puste słowa.

TY o jadzie piszesz? Tak jak bym nie czytał twoich tematów i wypowiedzi. lol lol
Nawet o ŻYCIU PISZESZ, no no to dopiero lekcja. 

Kleoma napisał/a:

że Bóg przekazał ludziom zasady, w tym higeniczne, ułatwiające życie. Zatem tak sobie myślę, ze gdyby na przykład przekazał: "myjcie się mieszaniną tłuszczu i popiołu" (lub wyciągu z mydlnicy - starożytne przepisy na mydła) plus "gotujcie na ogniu wodę zanim ją wypijecie", to by ocalił wiele istnień ludzkich. Zamiast tego w Starym Testamencie znalazły się opisy tego, żeby nie dotykać kobiet w trakcie ich krwawienia miesięcznego, żeby się nie stać nieczystym (Kpł15)
Księgi natchnione Bożym duchem? Czy raczej napisane przez ludzi z tamtych czasów z ich rozumieniem świata?

Ten sam schemat wypowiedzi co u famte problem, sugestia, cudowne rozwiązanie i jaki to stwórca niedobry. Naprawdę no tyle 'kontrowersji' i to takich pełnych logiki.

Zwyczajnie zbyt dużo czasu ze sobą spędzacie. Albo famte daje Ci się podpuszczać. Więc szacunek? Na pewno mam większy do Niej niż Ty.

Pomyliło ci się.
To nie jest mój tekst. Ten zacytowany wyżej, o myciu tłuszczem i popiołem.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

201

Odp: Wierzycie w Boga?

Po czym poznaje sie kontakt z wyzsza swiadomoscia? Po przyroscie informacji. Tymczesem przyrost informacji Biblii jest zerowy - albo wrecz ujemny, jezeli wprowadzanie w blad mozna przyjac za wiedze ujemna.
Slonce krazy wokol Ziemi, ktora ma katy. I jest plaska- a wiadomo juz wtedy bylo ze plaska nie jest - i wiadomo bylo ze krazy wokol Slonca.
Wyzsza istota ani sie zajaknela ze niewolnictwo jest zle. Ze bicie niewolnika czy zony jest zle. Ze kobiety to tez ludzie. Nie, w przykazaniach kobieta jest wymieniona w tym ktore broni praw wlasnosci -"ani zadnej RZECZY ktora jego jest". W ostatnim, rozbitym potem na dwa, zeby sie liczba zgadzala po usunieciu zakazu tworzenia podobizn. Kobieta pomiedzy wolem a oslem. Niewolnicy obu plci tez.
Mozna bic niewolnika, tylko zeby przezyl, nie pamietam, chyba jeden dzien. Jak umrze pozniej -w porzadku, grzechu nie ma.
Mozna corke sprzedac w niewole- jest instrukcja w Biblii jak to zrobic.
Ani slowa na temat higieny - w tym higieny zywnosci. Zamiast tego bajania wiejskich dziadkow.
Ani slowa o tym ze zwierzeta to czujace istoty. Zamiast tego zakaz uzywania odziezy z roznych wlokien. Albo bajki o fredzlach.
I to ma byc przeslanie wyzszej istoty? Jestem tylko czlowiekiem, nie jestem wszechwiedzaca ani wszechmogaca- a umiiala bym sto razy lepiej to napisac.

202 Ostatnio edytowany przez adda-m (2020-08-04 15:35:58)

Odp: Wierzycie w Boga?

Czarna Kotka - że Bóg przekazał ludziom zasady, w tym higeniczne, ułatwiające życie. Zatem tak sobie myślę, ze gdyby na przykład przekazał: "myjcie się mieszaniną tłuszczu i popiołu" (lub wyciągu z mydlnicy - starożytne przepisy na mydła) plus "gotujcie na ogniu wodę zanim ją wypijecie", to by ocalił wiele istnień ludzkich. Zamiast tego w Starym Testamencie znalazły się opisy tego, żeby nie dotykać kobiet w trakcie ich krwawienia miesięcznego, żeby się nie stać nieczystym (Kpł15)
Księgi natchnione Bożym duchem? Czy raczej napisane przez ludzi z tamtych czasów z ich rozumieniem świata?
--------------------------------------------------

Kleoma napisał/a:

Pomyliło ci się.
To nie jest mój tekst. Ten zacytowany wyżej, o myciu tłuszczem i popiołem.

--

Faktycznie przepraszam. Czarnej kotki awatar też z Twoim kiedyś pomyliłem. Przepraszam.

KONIEC.

203

Odp: Wierzycie w Boga?
femte napisał/a:

Po czym poznaje sie kontakt z wyzsza swiadomoscia? Po przyroscie informacji. Tymczesem przyrost informacji Biblii jest zerowy - albo wrecz ujemny, jezeli wprowadzanie w blad mozna przyjac za wiedze ujemna.
Slonce krazy wokol Ziemi, ktora ma katy. I jest plaska- a wiadomo juz wtedy bylo ze plaska nie jest - i wiadomo bylo ze krazy wokol Slonca.
Wyzsza istota ani sie zajaknela ze niewolnictwo jest zle. Ze bicie niewolnika czy zony jest zle. Ze kobiety to tez ludzie. Nie, w przykazaniach kobieta jest wymieniona w tym ktore broni praw wlasnosci -"ani zadnej RZECZY ktora jego jest". W ostatnim, rozbitym potem na dwa, zeby sie liczba zgadzala po usunieciu zakazu tworzenia podobizn. Kobieta pomiedzy wolem a oslem. Niewolnicy obu plci tez.
Mozna bic niewolnika, tylko zeby przezyl, nie pamietam, chyba jeden dzien. Jak umrze pozniej -w porzadku, grzechu nie ma.
Mozna corke sprzedac w niewole- jest instrukcja w Biblii jak to zrobic.
Ani slowa na temat higieny - w tym higieny zywnosci. Zamiast tego bajania wiejskich dziadkow.
Ani slowa o tym ze zwierzeta to czujace istoty. Zamiast tego zakaz uzywania odziezy z roznych wlokien. Albo bajki o fredzlach.
I to ma byc przeslanie wyzszej istoty? Jestem tylko czlowiekiem, nie jestem wszechwiedzaca ani wszechmogaca- a umiiala bym sto razy lepiej to napisac.

Ty to wszystko LOGIKĄ nazywasz?
Dziewczyno kochana, trzeba było tak od początku pisać.

KONIEC.

204

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie odpowiedziales na pytania. Wiem, nie da sie.
Co do mojej wypowiedzi -moze wskazesz gdzie jest nielogiczna?
Dalej -co z wielbladem? To tak jakby ktos pisal ze kon ma piec nog. Wiec jak? Napruty? Umyslowo chory?
Moze zaczniesz dyskutowac, a nie rzucac hasla typu "nie znasz sie". Bo takie stwierdzenie nalezy uzasadnic.
Ja uzasadniam czemu uwazam Biblie za bzdure. Wielblad jest parzystokopytnym przezuwaczem, posiada  2 oddzielne palce z oddzielnym kosccem i  2 oddzielne puszki kopytowe.I oczywiscie szpara miedzyracicowa. Dokladnie jak krowa. Co trzeba miec w glowie zeby twierdzic ze ma kopyto jak kon-  palec, 1 puszke kopytowa?
Wyguglaj sobie camel hoof -ostrzegam, mozesz sie zgorszyc.

205 Ostatnio edytowany przez femte (2020-08-04 21:50:17)

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie moge edytowac, przepraszam.
Jestem po operacji oka, wiec slucham ciekawych rzeczy, nie moge czytac. Wierzacy (raczej nie bede uzywac slowa teisci, bo wieksozsc tu nie pasuje do tego okreslenia) przecza ze wszechswiat powstal w wyniku wybuchu. A tu William Lane Craig podaje big Bang jako dowod na istnienie Boga. Kiedy oni uzgodnia zeznania?
Adam, cytuje -"because the cause must be beyond space and time" -niestety, profesor i teolog tak mowi. Wiec nawet nie znasz podstaw wiary. Ze juz o tezie Augustyna nie wspomne. Doksztalc sie, szkoda mojego czasu.

206

Odp: Wierzycie w Boga?

femte:William Lane Craig podaje big Bang jako dowod na istnienie Boga.

Toż to najdonioślejsze odkrycie na miarę wszech czasów. Powinien on dostać Nobla z każdej dziedziny i to po stokroć. Wszystkie dokonania wszystkich najwybitniejszych naukowców z Galileuszem, Kopernikiem, Newtonem, Einsteinem są wobec tego niczym i mogą go w ... pocałować.
Ech, ta teologia, "nauka" z bożej łaski.

Nullius in verba - Nie wierz na słowo. (Motto akademii naukowych)

207 Ostatnio edytowany przez adda-m (2020-08-04 23:55:18)

Odp: Wierzycie w Boga?
femte napisał/a:

Nie moge edytowac, przepraszam.
Jestem po operacji oka, wiec slucham ciekawych rzeczy, nie moge czytac. Wierzacy (raczej nie bede uzywac slowa teisci, bo wieksozsc tu nie pasuje do tego okreslenia) przecza ze wszechswiat powstal w wyniku wybuchu. A tu William Lane Craig podaje big Bang jako dowod na istnienie Boga. Kiedy oni uzgodnia zeznania?
Adam, cytuje -"because the cause must be beyond space and time" -niestety, profesor i teolog tak mowi. Wiec nawet nie znasz podstaw wiary. Ze juz o tezie Augustyna nie wspomne. Doksztalc sie, szkoda mojego czasu.

Nie nie kobieto, prawdziwy sens TWOJEJ wiary wypływa dopiero gdy się rozpiszesz. Więc nie pisz o podstawie czyjejś wiary. Bo twoja z żadną uznawaną religią niema nic wspólnego. 

Więc jest problem, ktoś nie rozumie twoich niesamowitych wykładów(problem), to musi być przecież niewykształcony(sugestia), jestem przecież genialna(rozwiązanie).

KONIEC.

208 Ostatnio edytowany przez femte (2020-08-05 12:39:39)

Odp: Wierzycie w Boga?

Czyli, oprocz inwektyw nie umiesz nic sensownego napisac.
Z argumentami mozna polemizowac, z inwektywami szkoda czasu. Skonczylo sie jak zwykle- wierzacy widzi ze przegral, rzuca jakies bezpodstawne obelgi.
Dalej nic nie wytlumaczysz? Ani tego Kowalskiego, ani wielblada? Ani to, ze Big Bang raz jest uwazany przez wierzacych za niemozliwy i tylko spekulacje, a raz za dowod na istnienie boga? Ani tego czemu uznales przebywanie boga poza (ponad) czasem za dowod glupoty, podczas gdy teologiczne autorytety tak wlasnie twierdza? Ze Augustyn pierwszy uznal ze bog stworzyl czas?

Z tym Big Bangiem jest dokladnie jak z ewolucja. Mnie jeszcze uczono ze ewolucja to wymysl komunistow. Uczyli mnie przedwojenni ksieza, a w Polsce w tym czasie edukacja raczej nie stala na wysokim poziomie.

Musze edytowac. Przepraszam, zapomnialam. Addam nie jest "swiatlym" chrzescijaninem, nie zna "naukowych" argumentow tej strony.
Dyskutowac z nim to jak z plaskoziemcem leb Kentem Hovindem. Np. twierdzi ze w czasach dinozaurow bylo mniejsze ciazenie(????) A ja sie sile na naukowe argumenty.
Czas na sluchaniu dyskusji i tak niestracony - dobrze sie jezyk cwiczy.

Posty [ 166 do 208 z 208 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzycie w Boga?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018