Wierzycie w Boga? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzycie w Boga?

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 153 ]

1

Temat: Wierzycie w Boga?

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wierzycie w Boga?

Ale po co chcesz cokolwiek obalać?
Wiara właśnie na tym polega, że się wierzy nie mając pewności. Nie ma dowodów. Na tym to polega.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie nie wierzę też nie wiem po co ta prowokacja. Ja przekonuje tylko tych z którymi widzę iż mogę z kimś porozmawiać (dobry znajomy)ale najczęściej biorę z sobą książkę Dawkinsa ktoś zaczyna rozmowę wtedy reaguję. Ja w realu nigdy nie inicjuję takich rozmów. Co wcale nie znaczy iż nie mówię iż jestem ateistą. Już to czasem wystarczy do polemiki jak komuś wyraźnie to wadzi wtedy tez rozmowa jest inna...

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski
Odp: Wierzycie w Boga?

Nikomu kto wierzy niepotrzebne jest twoje obalanie. Tak samo jak ateiście nie potrzebne jest kadzenie o bogu. Także spasuj...

5 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-05-18 23:58:46)

Odp: Wierzycie w Boga?

Ani nikt nie udowodni istnienia rzeczywistości, do której zbadania nie ma metody naukowej, ani ty niczego nie obalisz, z tego samego powodu. Twierdzenie o istnieniu Boga jest niefalsyfikowalne, sprawdź, co to znaczy.

Ja wierzę w Boga i nie zamierzam się wdawać w żadne spory. To moja sprawa, tak jak twoją sprawą jest ateizm.

Natomiast chciałabym Ci zaproponować mały eksperyment myślowy, odnośnie twojego zdania o tym, że ludzie wierzą, bo boją się śmierci i próbują się pocieszyć. Nie da się wierzyć po coś, wiara w Boga jest albo nie jej ma, nie można tego wybrać ani intencjonalnie odrzucić (wybrać i odrzucić można tylko praktykowanie religii, a to jest inna sprawa) - ale nie w tym rzecz.
Większość religii zakłada istnienie wiecznych konsekwencji sposobu życia na ziemi, zbawienia i potępienia. To nie jest tak, że z automatu będziesz miała szczęśliwą wieczność, bo wierzysz. Wyobraź sobie, że wierzysz i wiesz, że możesz trafić do piekła, a czymkolwiek ono jest, jest właśnie wiecznym cierpieniem, najgorszym, jakie możesz sobie zwizualizować, a nawet jakiego nie umiesz już sobie wyobrazić. Mówisz o wierze ze strachu przed śmiercią i jako o szukaniu pocieszenia w problemach. Naprawdę śmierć jest gorsza od wiecznych męczarni? Naprawdę może istnieć większy PROBLEM niż wieczność w piekle? : ) Jak myślisz, jak byś to postrzegała, gdybyś wierzyła, że coś takiego istnieje? I że będziesz rozliczona dosłownie z wszystkiego, co w życiu zrobiłaś; a więc mając świadomość, że nie jest specjalnie trudno "osiągnąć" potępienie...

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

6

Odp: Wierzycie w Boga?

Wierzę w communio sanctorum.

Oddam cnotę w dobre ręce.

7

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

A ty jakie masz argumenty na nieistnienie Boga?

8

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

Bardzo dziwi mnie że ktoś w dzisiejszych czasach może jeszcze uważać że wiara to kwestia argumentów. Wiara, jak i niewiara to kwestia uczuciowa a nie rozumowa. Nie ma dowodów na istnienie Boga jak i nie ma dowodów jednoznacznie podważających jego istnienie. Dlatego to nazywa się wiarą, a nie naukowa teorią,  dowodem czy aksjomatem.

Odp: Wierzycie w Boga?

Sama jestem niewierząca, ale nie rozumiem sensu zakładania takich tematów. Po co wtrącać się w sprawy wiary innych ludzi? Sama piszesz że

ciri_ napisał/a:

Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.

więc po co im to pocieszenie odbierać? Chcesz, żeby inni byli nieszczęśliwi? Niektórym ludziom wiara pomaga stać się lepszymi. Dlaczego zależy Ci na tym, aby im to zabrać?

Bez urazy, ale z tego postu wydziera arogancja, a dla mnie arogancja jest bardziej odrzucająca niż to, w co kto wierzy.

10 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-19 10:24:08)

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

Zaistnienie religii, to dowód zejścia dużej małpy z drzewa. Niektórym sprawia trudność przyjęcie darwinizmu do świadomości, ale kreacjonizm, to jedna z postaw ideologicznych wobec Natury, które są i funkcjonują. Mimo pewnych braków w wiedzy o Stworzeniu z jego źródła w wielu wypadkach. Jak to w demokracji, jedni wierzą w Boga, inni, że mamona najważniejsza jest. A jeszcze inni, że władza mamonę przynosi przy okazji. Komu argumenty za lub przeciw mają służyć? Kto chce, niech wierzy. Komu to przeszło w trakcie, jego sprawą pozostaje.

To proszę obalić. smile

facet po przejściach

11

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

"Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć. " W tym zdaniu już przedstawiłeś/aś Swoje zdanie na temat wiary.
'Bardzo bogate'.
Przestań ludzi mierzyć swoją miarą.

Gdy idea która cię ukształtowała, staje się bronią w czyiś rękach, szczerość orężem twym byś musi.

Największe kłamstwo skierowane do katolików:
"wszyscy ludzie na świecie niezależnie od wyznania, zwracają\modlą się do tego samego Boga, tylko inaczej Go nazywają"

12 Ostatnio edytowany przez authority (2019-05-19 17:57:40)

Odp: Wierzycie w Boga?

W tym ona ma rację stąd tyle na świecie jest religii znajoma sama przyznała iż wolała by męczyć się w piekle niż zniknąć bo to nie do pojęcia. Inna sprawa iż uważam że autorka prowokuje.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

13 Ostatnio edytowany przez adda-m (2019-05-19 20:45:45)

Odp: Wierzycie w Boga?

"Tato a Marcin powiedział że jego tato powiedział iż ci co cytują innych, to sami nie mają nic do powiedzenia, i swoją ignorancję ukrywają za autorytetem tych do których cytat należy, bo choćby kiedyś potem oni sami(cytowani) zdanie zmienili, i głosili coś odmiennego od swoich poprzednich stwierdzeń, to te bezmyślne powtarzanie sugeruje, że człowiek zdania zmienić nie jest w stanie  tak zupełnie samodzielnie poprzez doświadczenie/przeżycie czegoś i daje do zrozumienia że mądre to są tylko teksty,  a nie sami ludzie. Że ignorancja ta cechuje się dopasowaniem rzeczywistości do swoich wyobrażeń, wyłuskanych z wielką starannością  z owych wielkich cytatów".

Gdy idea która cię ukształtowała, staje się bronią w czyiś rękach, szczerość orężem twym byś musi.

Największe kłamstwo skierowane do katolików:
"wszyscy ludzie na świecie niezależnie od wyznania, zwracają\modlą się do tego samego Boga, tylko inaczej Go nazywają"

14

Odp: Wierzycie w Boga?

Im jestem starszy tym mniej boję sie smierci. Jesli istnieje życie po tamtej drugiej stronie - to swietnie, będę ponownie mógł spotkać sporo ludzi których kochałem a ktorzy już nie żyją.

15

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

Powyższe to nie jest ateizm. Gdzieś czytałem, że jest to tzw. ANTYTEIZM, który w skrócie polega na aktywnej walce z Bogiem. Dla ateisty jest to bowiem kwestia obojetna. Okazuje sie że wiele osób, jak powyzszy tutaj, majac sie za ateistow sa w rzeczywistosci antyteistami.

Roznica jest znaczna bowiem antyteizm polega na negatywnej postawie i nastawieniu do wiary czyli teizmu. Co wiecej cecha antyteisty jest poglad ze religia i wiara sa szkodliwe. Do tego antyteista musi wszedzie zaznaczac i obwieszczac swoj poglad.

A skad ta walka przeciw? to juz jest inna sprawa. Moze to tez byc to kwestia uswiadomiona lub nie.

16

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie wierzę w żadne religie. A co do Boga to jestem otwarty smile Jestem skłonny wierzyć, że jest, ale możliwe też, że Go nie ma.

17

Odp: Wierzycie w Boga?

Bardzo mocno skłaniam się ku opinii, że istnieje projektant tego świata, bo wygląda on jak zaprojektowany. Wprawił to wszytko w ruch i nie ingeruje, będąc zawsze obojętnym. Nawet Richard Dawkins i Christopher Hitchens nie są w stanie wybić mi idei osobowego stwórcy do końca z głowy.
Istnienie chrześcijańskiego, islamskiego, czy jakiegokolwiek innego, opisanego przez jakąś konkretną religię bóstwa uważam za wyjątkowo mało prawdopodobne. Właściwie to nie chciałbym, żeby rzeczywiście był ktoś taki, jak biblijny Jahwe - okrutny, zazdrosny i małostkowy demon, prześladujący każdą żywą istotę od początku istnienia. Bóg nas kocha? Skąd taki pogląd pozbawiony zupełnie podstaw? To wyjątkowo nieśmieszny żart.
A po śmierci jest to co przed nią: rozpad materii i brak świadomości, więc się nie martwię sądem ostatecznym, czy reinkarnacją.

18 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-20 16:23:18)

Odp: Wierzycie w Boga?

Wtrącę się znów. Z okazji tej, że autor tematu, przygotowany zapewne do konfrontacji Biblii z dowodami ku zaprzeczeniu istnienia Najwyższego, nie odzywa się.
Troll w przebraniu "oświeconego".
Poglądy można poznać, nie tylko w kwestii religii.
Nie zdziwiłbym się, że to ten sam gość, co w kilku innych tematach ostatnio. Imienia nie zdradzę, bo obiecałem się nie wtrącać więcej.

facet po przejściach

19

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

Gdy byłem wierzący a nie praktykujący przez jakiś czas, to korzystałem z usług wróżki, gdy pytałem dwa razy na to samo pytanie, w odstępie czasowym pojawiły się dwa razy te same karty, wróżba się sprawdziła, więc prosze odpowiedzieć, kto ułożył (jaka siła, moc, energia) dwa razy te same karty we wróżbie u wróżki w odstępie czasowym? I kto znał moją przyszłość, i wiedział jak potoczy się dana sprawa?

Tak wierzę w Boga. Chociaż nie jestem przekonany na 100% do religii, to jednak obecnie praktykuję, bo sama wiara jest jakaś taka niepełna, bez religijności.

20

Odp: Wierzycie w Boga?
Lagrange napisał/a:

Bardzo dziwi mnie że ktoś w dzisiejszych czasach może jeszcze uważać że wiara to kwestia argumentów. Wiara, jak i niewiara to kwestia uczuciowa a nie rozumowa. Nie ma dowodów na istnienie Boga jak i nie ma dowodów jednoznacznie podważających jego istnienie. Dlatego to nazywa się wiarą, a nie naukowa teorią,  dowodem czy aksjomatem.

Czyli wiara to nie nauka.
W takim razie co religia robi w szkołach i instytucjach państwowych?

21

Odp: Wierzycie w Boga?

Nie wierze w istnienie zadnej siły nadprzyrodzonej, w tym boga, różdżkarstwo, wróżki itp.

Jednakowoż obalić, jak i potwierdzić, boga rozumowo się nie da. To jakbyś chciał pożar gasić oglądaniem zdjęć. Inne kategorie.

22

Odp: Wierzycie w Boga?

Jestem osobą nie tyle niewierzącą, co przekonaną o pewnym fakcie. To mniej więcej tak jakby ktoś powiedział, że nie wierzy w istnienie krasnoludków -  błąd logiczny, bo nie można nie wierzyć w istnienie czegoś, co nie istnieje.

23 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-05-25 14:10:39)

Odp: Wierzycie w Boga?
Lagrange napisał/a:
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

Bardzo dziwi mnie że ktoś w dzisiejszych czasach może jeszcze uważać że wiara to kwestia argumentów. Wiara, jak i niewiara to kwestia uczuciowa a nie rozumowa. Nie ma dowodów na istnienie Boga jak i nie ma dowodów jednoznacznie podważających jego istnienie. Dlatego to nazywa się wiarą, a nie naukowa teorią,  dowodem czy aksjomatem.


Lagrange czy już mówiłam że chętnie  uścisnę Ci dłoń? smile
Wiara to wybór. Po prostu.
Osobiście wiem że nic nie wiem, ale wybieram wiarę.  Taką moją, prywatną i bardzo osobistą.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

24

Odp: Wierzycie w Boga?
Mirko_81 napisał/a:

Bardzo mocno skłaniam się ku opinii, że istnieje projektant tego świata, bo wygląda on jak zaprojektowany. Wprawił to wszytko w ruch i nie ingeruje, będąc zawsze obojętnym. Nawet Richard Dawkins i Christopher Hitchens nie są w stanie wybić mi idei osobowego stwórcy do końca z głowy.
Istnienie chrześcijańskiego, islamskiego, czy jakiegokolwiek innego, opisanego przez jakąś konkretną religię bóstwa uważam za wyjątkowo mało prawdopodobne. Właściwie to nie chciałbym, żeby rzeczywiście był ktoś taki, jak biblijny Jahwe - okrutny, zazdrosny i małostkowy demon, prześladujący każdą żywą istotę od początku istnienia. Bóg nas kocha? Skąd taki pogląd pozbawiony zupełnie podstaw? To wyjątkowo nieśmieszny żart.
A po śmierci jest to co przed nią: rozpad materii i brak świadomości, więc się nie martwię sądem ostatecznym, czy reinkarnacją.

Mam podobne przemyślenia co Ty. Bóg jest dla mnie jakaś Siłą napędową Wszechświata. Systemem praw i zasad, które to wszystko wiążą, a także ewolucją, która pewne rzeczy zmienia. Ale to nie jest Siła emocjonalna. To nie jest Coś złego, albo dobrego. Nie kocha, ani nie nienawidzi.

25

Odp: Wierzycie w Boga?

Wiele rzeczy mozna wywnioskowac na zasadzie obserwacji. Np. cialo czlowieka jest zradzane przez matke. Analogicznie dusza czlowieka powinna byc zradzana przez matke-ojca duchowego. W swiecie bowiem raczej zasada sa analogie a nie wyjatki.

26 Ostatnio edytowany przez Misinx (2019-05-28 12:31:55)

Odp: Wierzycie w Boga?
Okonek56 napisał/a:

Wiele rzeczy mozna wywnioskowac na zasadzie obserwacji. Np. cialo czlowieka jest zradzane przez matke. Analogicznie dusza czlowieka powinna byc zradzana przez matke-ojca duchowego. W swiecie bowiem raczej zasada sa analogie a nie wyjatki.

Nie ma dowodu naukowego, że coś takiego jak dusza w ogóle istnieje.

27 Ostatnio edytowany przez Okonek56 (2019-05-28 13:32:38)

Odp: Wierzycie w Boga?
Misinx napisał/a:
Okonek56 napisał/a:

Wiele rzeczy mozna wywnioskowac na zasadzie obserwacji. Np. cialo czlowieka jest zradzane przez matke. Analogicznie dusza czlowieka powinna byc zradzana przez matke-ojca duchowego. W swiecie bowiem raczej zasada sa analogie a nie wyjatki.

Nie ma dowodu naukowego, że coś takiego jak dusza w ogóle istnieje.

Chciałeś chyba powiedzieć, że nie ma fizycznego dowodu na istnienie niefizycznej duszy? W takim ujęciu nigdy takiego nie będzie bo te ciała żyją w innych rzeczywistościach (wymiarach).

Jednak jest tyle zjawisk (prekognicja, przekazywanie informacji na odległość, intuicja, pewne rodzaje widzenia, niefizyczny wpływ na wyniki eksperymentu) że istnienie niefizycznego (duchowego) ciała człowieka wydaje się bezdyskusyjne.

Co do nauki to najwieksze autorytety nauki wierzyly w swiat ducha. Np. taki Ernst Haeckel najwiekszy niemiecki Darwinista doszukiwal sie obecnosci duszy swojej pierwszej zony u swojej "uczennicy" a przed smiercia powiedzial Boże jesli istniejesz ocal moją duszę jesli istnieje co można uznać nawet za wyznanie wiary tego darwinisty.

Dusze w klasycznym ujeciu przypisujemy temu cialu duchowemu ktore porusza sie w przestrzeni astralnej. Odpowiada za takie zjawiska jak np. OBE co ludzie doswiadczaja. Ludzie widza co sie z nimi dzieje podczas operacji, przechodza przez sciany a po powrocie duszy do ciala zachowuja pamiec tego.

Widze ze nie masz wiedzy na ten temat to po co się wypowiadasz?

Sens mojej wypowiedzi to nie udawadnianie istnienia duszy, bo to jest oczywiste, ale analogia zaistnienia duszy do zaistnienia ciala.

28 Ostatnio edytowany przez Misinx (2019-05-28 14:43:11)

Odp: Wierzycie w Boga?
Okonek56 napisał/a:
Misinx napisał/a:
Okonek56 napisał/a:

Wiele rzeczy mozna wywnioskowac na zasadzie obserwacji. Np. cialo czlowieka jest zradzane przez matke. Analogicznie dusza czlowieka powinna byc zradzana przez matke-ojca duchowego. W swiecie bowiem raczej zasada sa analogie a nie wyjatki.

Nie ma dowodu naukowego, że coś takiego jak dusza w ogóle istnieje.

Chciałeś chyba powiedzieć, że nie ma fizycznego dowodu na istnienie niefizycznej duszy? W takim ujęciu nigdy takiego nie będzie bo te ciała żyją w innych rzeczywistościach (wymiarach).

Jednak jest tyle zjawisk (prekognicja, przekazywanie informacji na odległość, intuicja, pewne rodzaje widzenia, niefizyczny wpływ na wyniki eksperymentu) że istnienie niefizycznego (duchowego) ciała człowieka wydaje się bezdyskusyjne.

Co do nauki to najwieksze autorytety nauki wierzyly w swiat ducha. Np. taki Ernst Haeckel najwiekszy niemiecki Darwinista doszukiwal sie obecnosci duszy swojej pierwszej zony u swojej "uczennicy" a przed smiercia powiedzial Boże jesli istniejesz ocal moją duszę jesli istnieje co można uznać nawet za wyznanie wiary tego darwinisty.

Dusze w klasycznym ujeciu przypisujemy temu cialu duchowemu ktore porusza sie w przestrzeni astralnej. Odpowiada za takie zjawiska jak np. OBE co ludzie doswiadczaja. Ludzie widza co sie z nimi dzieje podczas operacji, przechodza przez sciany a po powrocie duszy do ciala zachowuja pamiec tego.

Widze ze nie masz wiedzy na ten temat to po co się wypowiadasz?

Sens mojej wypowiedzi to nie udawadnianie istnienia duszy, bo to jest oczywiste, ale analogia zaistnienia duszy do zaistnienia ciala.

Wiedzy ? Jaka jest w ogóle wiedza na temat czegoś co jest niefizyczne ? big_smile To są zwykłe dywagacje i wiara, a nie żadna wiedza. Ja też wierzę w różne rzeczy, ale nie nazywam tego wiedzą. Nie ma dowodu na istnienie czegoś takiego jak świat duchowy. Nawet jeśli są jakieś zjawiska (nazywane paranormalnymi), których jeszcze nie potrafimy wytłumaczyć w oparciu o obecną wiedzę naukową to nie znaczy, że takiego wytłumaczenia nie ma. My jeszcze nie wiemy wszystkiego.

29

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.


Wg mnie są ciekawsze tematy, niż obalanie i udowadnianie światu, jak bardzo się myli.

Sama w nic nie wierzę, nie jestem nawet agnostykiem, ale wiem, że niektórzy swojej wierze zawdzięczają nawet życie, więc skoro im to pomaga w życiu, czują się dzięki temu pewniej, to czemu mieliby sobie w coś nie wierzyć. Inną sprawą jest już to, że - pisząc z własnych obserwacji podwórkowych - ci najbardziej potrzebujący wiary są akurat, hmmm, najbardziej grzeszni, więc może dobrze, ze więcej sobie popokutują. Plus to całe towarzystwo pielgrzymkowo-oazowe - sporo z nich ma te "kurwiki" obłudy i dwulicowości w oczach, jak tak kiedyś widziałam.

30 Ostatnio edytowany przez Okonek56 (2019-05-29 10:32:53)

Odp: Wierzycie w Boga?
Misinx napisał/a:
Okonek56 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Nie ma dowodu naukowego, że coś takiego jak dusza w ogóle istnieje.

Chciałeś chyba powiedzieć, że nie ma fizycznego dowodu na istnienie niefizycznej duszy? W takim ujęciu nigdy takiego nie będzie bo te ciała żyją w innych rzeczywistościach (wymiarach).

Jednak jest tyle zjawisk (prekognicja, przekazywanie informacji na odległość, intuicja, pewne rodzaje widzenia, niefizyczny wpływ na wyniki eksperymentu) że istnienie niefizycznego (duchowego) ciała człowieka wydaje się bezdyskusyjne.

Co do nauki to najwieksze autorytety nauki wierzyly w swiat ducha. Np. taki Ernst Haeckel najwiekszy niemiecki Darwinista doszukiwal sie obecnosci duszy swojej pierwszej zony u swojej "uczennicy" a przed smiercia powiedzial Boże jesli istniejesz ocal moją duszę jesli istnieje co można uznać nawet za wyznanie wiary tego darwinisty.

Dusze w klasycznym ujeciu przypisujemy temu cialu duchowemu ktore porusza sie w przestrzeni astralnej. Odpowiada za takie zjawiska jak np. OBE co ludzie doswiadczaja. Ludzie widza co sie z nimi dzieje podczas operacji, przechodza przez sciany a po powrocie duszy do ciala zachowuja pamiec tego.

Widze ze nie masz wiedzy na ten temat to po co się wypowiadasz?

Sens mojej wypowiedzi to nie udawadnianie istnienia duszy, bo to jest oczywiste, ale analogia zaistnienia duszy do zaistnienia ciala.

Wiedzy ? Jaka jest w ogóle wiedza na temat czegoś co jest niefizyczne ? big_smile To są zwykłe dywagacje i wiara, a nie żadna wiedza. Ja też wierzę w różne rzeczy, ale nie nazywam tego wiedzą. Nie ma dowodu na istnienie czegoś takiego jak świat duchowy. Nawet jeśli są jakieś zjawiska (nazywane paranormalnymi), których jeszcze nie potrafimy wytłumaczyć w oparciu o obecną wiedzę naukową to nie znaczy, że takiego wytłumaczenia nie ma. My jeszcze nie wiemy wszystkiego.

Taka wiedza jest. Wiele osób tego doświadcza. Dla mnie i dla nich twoje zdanie jest po prostu "dziwne". Wynikajace jakby z niezrozumienia natury rzeczywistosci albo checi tkwienia w jej ograniczonym postrzeganiu. To nawet nie jest kwestia wiary ale wyboru odrzucenia.

Kwestia zjawisk "pozafizycznych" jest taka że nie tylko je obserwujemy lub ich efekty (np. oddzialywania z czastkami wirtualnymi, splatanie) ale ze zachodza one w wymiarach niefizycznych. Do tego w jakis sposob przez te wymiary umysl czlowieka moze oddzialywac (pomijajac nawet odleglosc) na wymiar fizyczny i umysl drugiego czlowieka. Musi istniec zatem taka niefizyczna czesc czlowieka ktora egzystuje w wymiarze niefizycznym aby mogla w nim oddzialywac na podobne sobie jednostki. Nie istnieje ona w wymiarze fizycznym ale jest z nim polaczona nazasadzie zjawisk ktore juz obserwujemy w fizyce. Niektorzy ludzie maja nawet nad tym swiadoma kontrole.

Oczywista oczywistoscia jest to ze taka kontrola i swiadomosc wymaga pewnych uzdolnien. Niektorzy je maja, inni nie, jeszcze inni odrzucaja. To tak jak z muzyka. Sa uzdolnieni kompozytorzy, słuchacze ale są też ignoranci chociaz poniewaz takie pojecie jak muzyka istnieje w przestrzeni cywilizacyjnej, nikt tego nie neguje. Mozna to tez fizycznie doswiadczyc a doswiadczanie zjawisk niefizycznych wymaga po prostu innego podejscia.

31

Odp: Wierzycie w Boga?
Okonek56 napisał/a:
Misinx napisał/a:
Okonek56 napisał/a:

Chciałeś chyba powiedzieć, że nie ma fizycznego dowodu na istnienie niefizycznej duszy? W takim ujęciu nigdy takiego nie będzie bo te ciała żyją w innych rzeczywistościach (wymiarach).

Jednak jest tyle zjawisk (prekognicja, przekazywanie informacji na odległość, intuicja, pewne rodzaje widzenia, niefizyczny wpływ na wyniki eksperymentu) że istnienie niefizycznego (duchowego) ciała człowieka wydaje się bezdyskusyjne.

Co do nauki to najwieksze autorytety nauki wierzyly w swiat ducha. Np. taki Ernst Haeckel najwiekszy niemiecki Darwinista doszukiwal sie obecnosci duszy swojej pierwszej zony u swojej "uczennicy" a przed smiercia powiedzial Boże jesli istniejesz ocal moją duszę jesli istnieje co można uznać nawet za wyznanie wiary tego darwinisty.

Dusze w klasycznym ujeciu przypisujemy temu cialu duchowemu ktore porusza sie w przestrzeni astralnej. Odpowiada za takie zjawiska jak np. OBE co ludzie doswiadczaja. Ludzie widza co sie z nimi dzieje podczas operacji, przechodza przez sciany a po powrocie duszy do ciala zachowuja pamiec tego.

Widze ze nie masz wiedzy na ten temat to po co się wypowiadasz?

Sens mojej wypowiedzi to nie udawadnianie istnienia duszy, bo to jest oczywiste, ale analogia zaistnienia duszy do zaistnienia ciala.

Wiedzy ? Jaka jest w ogóle wiedza na temat czegoś co jest niefizyczne ? big_smile To są zwykłe dywagacje i wiara, a nie żadna wiedza. Ja też wierzę w różne rzeczy, ale nie nazywam tego wiedzą. Nie ma dowodu na istnienie czegoś takiego jak świat duchowy. Nawet jeśli są jakieś zjawiska (nazywane paranormalnymi), których jeszcze nie potrafimy wytłumaczyć w oparciu o obecną wiedzę naukową to nie znaczy, że takiego wytłumaczenia nie ma. My jeszcze nie wiemy wszystkiego.

Taka wiedza jest. Wiele osób tego doświadcza. Dla mnie i dla nich twoje zdanie jest po prostu "dziwne". Wynikajace jakby z niezrozumienia natury rzeczywistosci albo checi tkwienia w jej ograniczonym postrzeganiu. To nawet nie jest kwestia wiary ale wyboru odrzucenia.

Kwestia zjawisk "pozafizycznych" jest taka że nie tylko je obserwujemy lub ich efekty (np. oddzialywania z czastkami wirtualnymi, splatanie) ale ze zachodza one w wymiarach niefizycznych. Do tego w jakis sposob przez te wymiary umysl czlowieka moze oddzialywac (pomijajac nawet odleglosc) na wymiar fizyczny i umysl drugiego czlowieka. Musi istniec zatem taka niefizyczna czesc czlowieka ktora egzystuje w wymiarze niefizycznym aby mogla w nim oddzialywac na podobne sobie jednostki. Nie istnieje ona w wymiarze fizycznym ale jest z nim polaczona nazasadzie zjawisk ktore juz obserwujemy w fizyce. Niektorzy ludzie maja nawet nad tym swiadoma kontrole.

Oczywista oczywistoscia jest to ze taka kontrola i swiadomosc wymaga pewnych uzdolnien. Niektorzy je maja, inni nie, jeszcze inni odrzucaja. To tak jak z muzyka. Sa uzdolnieni kompozytorzy, słuchacze ale są też ignoranci chociaz poniewaz takie pojecie jak muzyka istnieje w przestrzeni cywilizacyjnej, nikt tego nie neguje. Mozna to tez fizycznie doswiadczyc a doswiadczanie zjawisk niefizycznych wymaga po prostu innego podejscia.

Ty twierdzisz, że ja jestem ograniczony w postrzeganiu, a ja twierdzę, że masz wybujałą fantazję. Od zarania dziejów ludzie wierzyli w różne rzeczy i nadawali różnym zjawiskom wymiar metafizyczny. Nauka obaliła wiele takich mitów, a także pokazała nam rzeczy o których nie mieliśmy pojęcia jak promieniowanie, fale elektromagnetyczne itd. itd. Też kiedyś miałem fazę na wiarę w duchy, kosmitów, teorie Danikena itp. Jeszcze raz powtarzam, nie neguję istnienia zjawisk, których obecnie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Ale to nie znaczy, że one nie mają wytłumaczenia, a tłumaczenie ich jakimś hokus-pokus to droga na skróty. Ty wolisz hokus-pokus, a ja wolę mieć wątpliwość, ale jednocześnie przekonanie, że Wszechświatem rządzą zasady, które nie są do złamania, a to co dla Ciebie jest wymiarem niefizycznym jest wymiarem fizycznym, tylko dla nas nieznanym.

32 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-05-30 09:32:35)

Odp: Wierzycie w Boga?

Bóg to pojęcie bardzo abstrakcyjne wymyślone przez samych ludzi aby trochę zaburzyć strach przed śmiercią oraz mieć jakiś punkt odniesienia w życiu. Drugim powodem było pragnienie władzy kapłanów i szamanów nad resztą ludzkości,

W raz rozwojem mózgu obraz Boga się zmieniał i nadal zmienia. Najpierw były pioruny, wiatr. Następnie wiara zwierzęta, potem wiara w różne mityczne postacie aż w końcu dotarliśmy do kosmicznego absolutu. Oczywiście niektóre cywilizacje już w starożytności miały swoja kosmologie jak i mitologie. Wszystko zależy od stopnia rozwoju poszczególnych społeczeństw.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

33

Odp: Wierzycie w Boga?
ciri_ napisał/a:

Bardzo dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie jeszcze wierzą w te mitologie...
Ludzie boją się śmierci, próbują się pocieszyć.
Macie jakieś argumenty za istnieniem Boga?
Śmiało.
Z chęcią obalę.

Mama mojej przyjaciółki powiedziała do mnie kiedyś z przekąsem,że trzeba mieć wyobraźnię by w boga wierzyć big_smile
I zgadzam się z nią.Niektórzy chorzy psychicznie mają nieogarnioną wyobraźnię.
W boga nie wierzę ale szanuję tych co wierzą,pod warunkiem,że nie nie próbują mnie dyskredytować takimi tekstami.
Ja szanuję wierzących i wymagam by mnie też szanowano.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

34 Ostatnio edytowany przez Nathan (2019-05-30 17:22:35)

Odp: Wierzycie w Boga?
Okonek56 napisał/a:

Sens mojej wypowiedzi to nie udawadnianie istnienia duszy, bo to jest oczywiste

Bzdura.
Dusza to wymysł ludzi jako że pewnych zjawisk nie potrafimy wytłumaczyć.

Okonek56 napisał/a:

[Co do nauki to najwieksze autorytety nauki wierzyly w swiat ducha.

Kolejna bzdura.
Przykład - Einstein.

35 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-05-30 18:24:12)

Odp: Wierzycie w Boga?

Uważam, że to tylko (i aż) kwestia języka, nazw i doboru słów. Czy ktoś powie, że z niego szczęściarz, czy też przypisze to boskiej interwencji - czyż nie wyjdzie na jedno? Efekt ten sam.
Życie i wiara to nasze interpretacje.
Po swojemu w Boga wierzę, ale nie mam potrzeby definiowania Go, nazywania, określania. Imienia używam dla wygody. Równie dobrze mógłby się nazywać Manitou albo... przypadek. Pojęcia nie mam, czy kieruje tym wszystkim, co się dzieje, czy też sami nadajemy sens sprawom i rzeczom, ale  - na jedno wychodzi, jak to sobie ponazywam. Ja widzę sens we wszystkim, co mnie spotyka. Kto wie, może życie nie jest wcale przypadkowe?
Cenię wspomnianych wyżej agnostyków, bo to świadczy o mądrości i pokorze - wiedzieć, że nic się nie wie. Nie lubię tego całego definiowania i etykietowania, ale do nich mi chyba najbliżej.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

36

Odp: Wierzycie w Boga?
Piegowata'76 napisał/a:

Po swojemu w Boga wierzę

Oczywiście zdajesz sobie sprawę z faktu, że Twoja wiara w cokolwiek nie oznacza, że to coś jest realne?

Piegowata'76 napisał/a:

wiedzieć, że nic się nie wie.

Jeśli ktoś wie, że nic nie wie, to oznacza tylko tyle, że wie, że jest głupi.

37 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-06-01 17:50:04)

Odp: Wierzycie w Boga?
Oen_242 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Po swojemu w Boga wierzę

Oczywiście zdajesz sobie sprawę z faktu, że Twoja wiara w cokolwiek nie oznacza, że to coś jest realne?

Nie potrzebuję do niczego przekonania, że coś jest realne lub nie. Wybrałam tak a nie inaczej i tego się trzymam, z tym mi dobrze.

Oen_242 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

wiedzieć, że nic się nie wie.

Jeśli ktoś wie, że nic nie wie, to oznacza tylko tyle, że wie, że jest głupi.

A niech Ci będzie smile

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

38

Odp: Wierzycie w Boga?
Oen_242 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Po swojemu w Boga wierzę

Oczywiście zdajesz sobie sprawę z faktu, że Twoja wiara w cokolwiek nie oznacza, że to coś jest realne?

Piegowata'76 napisał/a:

wiedzieć, że nic się nie wie.

Jeśli ktoś wie, że nic nie wie, to oznacza tylko tyle, że wie, że jest głupi.

A od kiedy to świadomość niewiedzy jest głupotą ?? Arcyciekawa interpretacja. Bo wg mnie to głupotą jest raczej np. uparte tkwienie błędzie, wbrew wszelkim kontrargumentom.

Posty [ 1 do 38 z 153 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzycie w Boga?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018