Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 103 ]

39 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-28 17:51:44)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
niepodobna napisał/a:
CatLady napisał/a:

Ja autora nie krytykowałam - odniosłam się wyłącznie do najazdu na kobiety, że są nieempatyczne, bo znów wychodzi, że jak ktoś nie potrafi dziewczyny znaleźć, to oczywiście wina dziewczyn, wina kobiet.

Mi też o to chodziło.

Radzę czytać ze zrozumieniem. Nigdzie nie padło słowo, że kobiety są nieempatyczne. Proszę mi tutaj nie imputować słów, które nie padły. Naprawdę aż tak słabo u was z czytaniem ze zrozumieniem ? Jedna wyskakuje z jakąś spermą przy okazji prowokując co jest słabe. A teraz druga wyskakuje, że niby pojazd poszedł bo kobiety są nieempatyczne. Zresztą Mystery trafił w clue.

Chodziło mi wprost o wyrozumiałość w sprawach seksualnych. A raczej jego brak. Czego doskonałym dowodem jest reakcja ex autora, która nie wykazała się wyrozumiałością. Pojazd poszedł do długiego pogardliwego komentarza pewnej kobiety w tym temacie. Właśnie o taką mi "empatię" chodziło jak w tym długim komentarzu pewnej użytkowniczki.

Nie ma nic gorszego jak piętnowanie meżczyzny bo ma małe doświadczenie seksualne. To takie negatywne wartościowanie człowieka. W drugą stronę też tak samo to działa. Jestem ciekaw czy będziecie takie krytyczne wobec dziewic w analogicznych sytuacjach. Jest tutaj cała masa tematów kobiet, które mają blokady seksualne. Jakoś nie było przypinania łatki dziwaczki czy wybrakowanej.

 
A użytkownik Witold12 wyczerpał temat.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Doczytaj, bo chyba nie zrozumiałeś. Ani ja ani nikt inny nie nazwał autora ofiarą losu. To wyrażenie zostało użyte w teoretycznej dyskusji z Mordimerem, który od razu niemal jak sie pojawił w tym watku zarzucił kobietom brak empatii i litości, na co ja odpowiedziałam, że nie ma obowiązku litowania się. Zresztą, przeczytaj sobie.

Nie lubię używać tego argumentu w dyskusji, ale jednak uzyję: czytaj ze zrozumieniem.

Co do wymagań, które wymieniłeś: każda kobieta ma inne wymagania. Mężczyźni i kobiety się różnią, więc i wymagają od siebie innych rzeczy, to chyba naturalne. Jakoś nie wierzę, że Ty czy wspomniany Mordimer nie macie wobec kobiet żadnych wymagań i bierzecie jak leci.

41 Ostatnio edytowany przez CatLady (2019-04-28 18:07:12)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

Radzę czytać ze zrozumieniem. Nigdzie nie padło słowo, że kobiety są nieempatyczne. Proszę mi tutaj nie imputować słów, które nie padły. Naprawdę aż tak słabo u was z czytaniem ze zrozumieniem ? Jedna wyskakuje z jakąś spermą przy okazji prowokując co jest słabe. A teraz druga wyskakuje, że niby pojazd poszedł bo kobiety są nieempatyczne. .

Post 17 twojego autorstwa:

Oto kobieca empatia i troska

Mordimer napisał/a:

Nie ma nic gorszego jak piętnowanie meżczyzny bo ma małe doświadczenie seksualne.

A częste napiętnowanie kobiet, które mają duże doświadczenie seksualne jest już ok?

Nie mogło Ci też chodzić o empatię posta "charlock_a", bo on pojawił się później, Twój komentarz był pierwszy. Wyskoczyłeś z tym atakiem zanim ktokolwiek autorowi porządnie odpowiedział - bo Ty po prostu wiesz, jakie są kobiety i że wsyzstkie są nieempatyczne i nietroskliwe. Albo po prostu wywróżyłeś, że zaraz taki post się pojawi.

42 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-28 18:33:19)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
CatLady napisał/a:

Doczytaj, bo chyba nie zrozumiałeś. Ani ja ani nikt inny nie nazwał autora ofiarą losu. To wyrażenie zostało użyte w teoretycznej dyskusji z Mordimerem, który od razu niemal jak sie pojawił w tym watku zarzucił kobietom brak empatii i litości, na co ja odpowiedziałam, że nie ma obowiązku litowania się. Zresztą, przeczytaj sobie.

Nie lubię używać tego argumentu w dyskusji, ale jednak uzyję: czytaj ze zrozumieniem.

Co do wymagań, które wymieniłeś: każda kobieta ma inne wymagania. Mężczyźni i kobiety się różnią, więc i wymagają od siebie innych rzeczy, to chyba naturalne. Jakoś nie wierzę, że Ty czy wspomniany Mordimer nie macie wobec kobiet żadnych wymagań i bierzecie jak leci.

LOL pokarz mi post gdzie padają słowa o BRAKU EMPATII. No wiesz ja tam nie jestem komunistą nie musisz do mnie się zwracać  w liczbie mnogiej towarzyszko.

Typowe kobiece odwracanie kota ogonem. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Jasno się wyraziłem o pewnej kobiecie z długim komentarzem. Już o niej wczoraj wspominałem. Ta co ma raptem trzy posty. Pisałem o takiej "empatii" jaką ona uosabia oraz ex dziewczyna autora. Nie zarzuciłem, tylko na podstawie tego co opisał autor stwiedziłem fakty.

Popatrz na pierwsze komentarze Marakujka i kao_makao. Właśnie o to mi chodziło. O tą nonszalancję. A dalej to już poszło.

A kto piętnuje kobiety z dużym doświadczeniem ? Bo na pewno nie ja.

Zresztą kobiety tutaj na forum są tak schematyczne, że nie trzeba by jasnowidzem aby przewidzieć, że się pojawią takie a nie inne komentarze skoro pierwszy komentarz z super radą kobiety to był - pooglądaj filmy. Ani be ani me ani kukuryku. I co miał autor sobie pomyśleć ?

I widze, że trafiłem w czuły punkt skoro tak was to zabolało. No cóż prawda kole w oczy. Gardzicie takimi mężczyznami jak autor co było widać w komentarzach kobiet w tym temacie.

Skoro już czepiamy się słówek ( wiadomo argumentów nie macie żadnych) to zdanie - O to kobieca empatia i troska nie oznacza to samo co stwierdzenie, że kobiety są nieempatyczne. Raczę na przyszłość sobie nie dopowiadać.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

43

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

kobietom poświadomie chodzi aby wykasować z rynku martrymonialnego i seksuanego najsłabsze ogniwa. Aby napiętnować. Taki tam atawizm chroniący kobiety przed słabymi genami

czyli hmm z moimi genami których dla bezpieczeństwa państwa lepiej nie rozmnażać:D powinienem się zabunkrować gdzieś głęboko pod ziemią, tak jak tamci z tego filmu o komecie lecącej na ziemię, bo inaczej będę wykasowany z rynku matrymonialnego:D to jest lepsze niż prasowane długości:D dziękuje za poprawienie humoru<33

Mordimer napisał/a:

Liczy liczy. Mam intuicję i to była tylko kwestia czasu jak jakaś się pojawi że swoim komentarzem. Oto kobieca empatia i troska o słabszych. Ale to dobrze. Może teraz autor obudzi się ze snu i zobaczy, że może liczyć tylko na siebie.

niezależnie od tego, jaka jest czyjaś płeć, staram się zachęcać do samodzielności i polegania na sobie, i wskazać zalety jakie się z tym wiążą. Tak samo jak dziewczyna uzależniająca swoje szczęście od bogatego męża, tak samo chłopak czekający na kogoś kto go uratuje przed wszystkim co złe, mogą nie doczekać się szczęścia jeśli będą tylko czekać i sami nie podejmą żadnej aktywności. Nawet jeśli trafimy na kogoś kto w związku będzie dla nas bardzo dobry i na kogo można liczyć w kryzysowych momentach, to chyba lepiej też być wsparciem dla tej osoby w życiu codziennym, a nie tylko korzystać. To trochę poza tematem, bo autor w życiu poradził sobie bardzo dobrze będąc samemu:)

Mystery_ napisał/a:

A nie można nic wymagać? Bo od nas wymaga się, żeby był pewny siebie, zaradny, z pasjami...

ja jakoś tego nie czuję:D ale nawet jeśli, to niech wymagają, mogą:D a ja nic nie muszę:D

SamotnaWilczyca napisał/a:

Mordimer - Uważam, że powinien postąpić wręcz odwrotnie - zamiast grać super doświadczonego ogiera - zakomunikować już na początku znajomości kim jest (w subtelny sposób), czego kobieta może się spodziewać i sprawdzić jak zareaguje. Jeśli ucieknie to zaoszczędzi czas, jeśli nie ucieknie to może rozwijać to dalej i przy okazji zminimalizować stres związany z udawaniem kogoś całkiem innego.

dokładnie:D też bym powiedział, niech wie z czym/kim ma do czynienia:D i sama wybierze czy chce:D:D

Mordimer napisał/a:

To już zależy od kobiety. Ty może tak ale niektóre w tym wątku już nie chcą matkować facetowi w tych sprawach i nie będą tak wyrozumiałe jak ty. Tak samo jest z wizytami. Jeden sobie spaczy obraz kobiety a drugi nie. Skoro tak boisz się o wypaczony obraz seksu to powinnaś się zainteresować ogromnym problemem jaki jest uzależnienie od pornografii. To dopiero wypacza umysł. A co jeśli ten prawiczek już ma spaczony obraz seksu i kobiety przez porno ? [...]
Chodziło mi wprost o wyrozumiałość w sprawach seksualnych. A raczej jego brak. Czego doskonałym dowodem jest reakcja ex autora, która nie wykazała się wyrozumiałością

no właśnie, niektóre są wyrozumiałe, inne mniej, takie różnice pomiędzy ludźmi istnieją także wśród mężczyzn, a czasami mniej wyrozumiała porada jest bardziej pomocna w czyjejś sytuacji. W wielu dziedzinach, np. w służbie zdrowia, można mówić o empatii określonej przepisami prawa - tam zadaniem pracowników jest pomoc. Nie spotkałem się jednak z takim przymusem w związkach, i była dziewczyna autora mogła odejść jeśli nie miała chęci na pełnienie ról standardowo należących do matki. Nie wiemy jak wyglądał ich związek, może tak było nie tylko w życiu intymnym

Mordimer napisał/a:

LOL pokarz mi post gdzie padają słowa o BRAKU EMPATII. No wiesz ja tam nie jestem komunistą nie musisz do mnie się zwracać  w liczbie mnogiej towarzyszko

a te wasze teorie w których tak często jest "kobiety" w liczbie mnogiej?<3

"Poznacie ich po ich owocach":D

44 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-28 19:45:43)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Mordimer, Ty tak chcesz przeforsować swoje teorie o kobietach, że ignorujesz to, co "my" chcemy powiedzieć. Pomijając fakt, ze nie ma żadnego "my". (podobno nie jesteś komunistą, ale chyba tylko w jedną stronę...)

Z jakimkolwiek zaprzeczeniem tych swoich teorii byś się nie spotkał, uznasz to tylko za potwierdzenie, że są prawdziwe, bo "trafiłeś w czuły punkt", skoro ktoś reaguje.

I jeśli w temacie pojawi się 20 komentarzy, które czegoś nie potwierdzają, a jeden, który potwierdza, to i tak przypiszesz takie myślenie wszystkim osobom, które go nie reprezentują.
A piszesz o jakimś "kobiecym" odwracaniu kota ogonem i braku umiejętności czytania ze zrozumieniem

Może pokażesz mi, na przykład, jakąś moją wypowiedź, w tym wątku lub dowolnym innym, w której znalazłeś dowód na to, że "gardzę takimi mężczyznami" (bez doświadczenia)? Bo piszesz niekomunistycznie w liczbie mnogiej - "gardzicie".
Pokaż, i niech to nie będą akrobacje intelektualne.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

45

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Patrząc na to w jakim kierunku ten temat poszedł, ze swojej strony mogę doradzić autorowi jedną rzecz. Piernicz te całe życie związkowe i uczuciowe - nawet anonimowe osoby kłócą się tutaj o podejście takie, czy owakie, a sam z doświadczenia widzisz, że to wejście w ruletkę na zasadzie "czy potrwa znajomość chwilę, czy z byle gówna coś się wysypie". Piernicz to.

To co wypracujesz, będzie Twoje. Swoje sukcesy masz (gratuluję), a teraz pora na kolejny cios na tej drodze.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

46

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Lucyfer666 napisał/a:

Patrząc na to w jakim kierunku ten temat poszedł, ze swojej strony mogę doradzić autorowi jedną rzecz. Piernicz te całe życie związkowe i uczuciowe - nawet anonimowe osoby kłócą się tutaj o podejście takie, czy owakie, a sam z doświadczenia widzisz, że to wejście w ruletkę na zasadzie "czy potrwa znajomość chwilę, czy z byle gówna coś się wysypie". Piernicz to.

To co wypracujesz, będzie Twoje. Swoje sukcesy masz (gratuluję), a teraz pora na kolejny cios na tej drodze.

Doradzasz mu zostanie MGTOW ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

47 Ostatnio edytowany przez CatLady (2019-04-28 20:07:05)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

[

LOL pokarz mi post gdzie padają słowa o BRAKU EMPATII. No wiesz ja tam nie jestem komunistą nie musisz do mnie się zwracać  w liczbie mnogiej towarzyszko.

Pokazałam - post 17. Piszesz, że " kobieca empatia i troska nie oznacza to samo co stwierdzenie, że kobiety są nieempatyczne" - co w takim razie oznacza?

Co do liczby mnogiej - zrobiłam błąd w cytowaniu, miałam zamiar odnieść się do postu Witolda.

Mordimer napisał/a:

Typowe kobiece odwracanie kota ogonem. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Jasno się wyraziłem o pewnej kobiecie z długim komentarzem. Już o niej wczoraj wspominałem. Ta co ma raptem trzy posty. Pisałem o takiej "empatii" jaką ona uosabia oraz ex dziewczyna autora. Nie zarzuciłem, tylko na podstawie tego co opisał autor stwiedziłem fakty.

Popatrz na pierwsze komentarze Marakujka i kao_makao. Właśnie o to mi chodziło. O tą nonszalancję. A dalej to już poszło.

Ta kobieta z długim komentarzem to charlock_a? Jej komentarz pojawił się po Twoim, więc nie mogłeś mówić o niej - co już zresztą wytknęłam ja i ktoś wcześniej przede mną.

A cóż takiego strasznego napisały marakujka i kaomao? Niemerytorycznie - może, ale złośliwego nic tam nie było, nic, po czym możnaby krytykować kobiecą empatię.

Mordimer napisał/a:

A kto piętnuje kobiety z dużym doświadczeniem ? Bo na pewno nie ja.

Całkiem sporo mężczyzn - nawet na tym forum.

Mordimer napisał/a:

Zresztą kobiety tutaj na forum są tak schematyczne, że nie trzeba by jasnowidzem aby przewidzieć, że się pojawią takie a nie inne komentarze

Czyli jednak wywróżyłeś komentarz charlock_a i odpowiedziałeś zanim on się o ogóle pojawił?

Mordimer napisał/a:

Gardzicie takimi mężczyznami jak autor co było widać w komentarzach kobiet w tym temacie.

Akurat autorem nie gardzę - o czym wspomniałam w innym poście. Uważam, że jest nieco nieogarnięty, ale wyrobi się. Nie jest z nim aż tak źle jak z niektórymi prawiczkami, którzy na to forum trafiają - a to są takie przypadki, że ciężko współczuć. Nie potrafię współczuć komuś, kto przychodzi na kobiece forum i ma pretensje do kobiet, że go nie chcą, kto dostając rady, obraża kobiety i w kobietach widzi problem, nie w sobie - a tacy tu przychodzą. Autor tego nie robi, autor jest w porządku - chociaż zniknął i pewnie nawet nie czyta tej awantury big_smile

48 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-28 20:25:24)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Autor zniknął? Bo pewnie się załamał niektórymi dawanymi mu radami.

Mordimer. Jest jeszcze jedna sprawa. Ponieważ doradzasz autorowi, żeby problem swojego braku doświadczenia rozwiązał pójściem na divy, to mam pytanie. Jak byś się zapatrywał na kobietę, która zrobiła to samo, chciałbyś taką?
Jak byś postrzegał dziewczynę, która była u męskiej prostytutki, ponieważ przed swoim prawdziwym partnerem wstydziła się, że jest jeszcze dziewicą, lub chciała po prostu zdobyć trochę doświadczenia? : ) A załóżmy, że to Ty jesteś tym prawdziwym partnerem? Rozumiem, że spotkałaby się z pełną aprobatą, gdybyś o tym wiedział?
Czy jednak nie chciałbyś kobiety, która tak traktuje siebie, a i zastanawiałbyś się, jak traktuje mężczyzn, skoro chodziła do męskich div ot tak, żeby nabrać nieco obycia z facetami?

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

49

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
niepodobna napisał/a:

Autor zniknął? Bo pewnie się załamał niektórymi dawanymi mu radami.

Mordimer. Jest jeszcze jedna sprawa. Ponieważ doradzasz autorowi, żeby problem swojego braku doświadczenia rozwiązał pójściem na divy, to mam pytanie. Jak byś się zapatrywał na kobietę, która zrobiła to samo, chciałbyś taką?
Jak byś postrzegał dziewczynę, która była u męskiej prostytutki, ponieważ przed swoim prawdziwym partnerem wstydziła się, że jest jeszcze dziewicą, lub chciała po prostu zdobyć trochę doświadczenia? : ) A załóżmy, że to Ty jesteś tym prawdziwym partnerem? Rozumiem, że spotkałaby się z pełną aprobatą, gdybyś o tym wiedział?
Czy jednak nie chciałbyś kobiety, która tak traktuje siebie, a i zastanawiałbyś się, jak traktuje mężczyzn, skoro chodziła do męskich div ot tak, żeby nabrać nieco obycia z mężczyznami?

To jest całkiem inna kwestia, której nie można porównywać. Kobieta nie musi chodzić do męskich prostytutek bo moze mieć seks na wyciąnięcie ręki. Wystarczy, że założy konto na jakimś portalu lub pójdzie do klubu albo zejdzie sie z jakimś kolegą.
Mnie to obojętnie bo wiem, że kobiety również mają swoje potrzeby i mogą mieć ogromne doświadczenie o którym nie muszą nikomu mówić wink
Nie mogę wymagać od kobiety, że będzie żyć w celibacie i specjalnie na mnie czekać.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

50

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Patrząc na to w jakim kierunku ten temat poszedł, ze swojej strony mogę doradzić autorowi jedną rzecz. Piernicz te całe życie związkowe i uczuciowe - nawet anonimowe osoby kłócą się tutaj o podejście takie, czy owakie, a sam z doświadczenia widzisz, że to wejście w ruletkę na zasadzie "czy potrwa znajomość chwilę, czy z byle gówna coś się wysypie". Piernicz to.

To co wypracujesz, będzie Twoje. Swoje sukcesy masz (gratuluję), a teraz pora na kolejny cios na tej drodze.

Doradzasz mu zostanie MGTOW ?

Skoro sam czuje, że jest w kropce, a obawia się kolejnych zawodów, to również i coś takiego jest rozwiązaniem.
Ot będzie musiał zdusić część swojej natury.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

51 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-28 20:44:09)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Autor zniknął? Bo pewnie się załamał niektórymi dawanymi mu radami.

Mordimer. Jest jeszcze jedna sprawa. Ponieważ doradzasz autorowi, żeby problem swojego braku doświadczenia rozwiązał pójściem na divy, to mam pytanie. Jak byś się zapatrywał na kobietę, która zrobiła to samo, chciałbyś taką?
Jak byś postrzegał dziewczynę, która była u męskiej prostytutki, ponieważ przed swoim prawdziwym partnerem wstydziła się, że jest jeszcze dziewicą, lub chciała po prostu zdobyć trochę doświadczenia? : ) A załóżmy, że to Ty jesteś tym prawdziwym partnerem? Rozumiem, że spotkałaby się z pełną aprobatą, gdybyś o tym wiedział?
Czy jednak nie chciałbyś kobiety, która tak traktuje siebie, a i zastanawiałbyś się, jak traktuje mężczyzn, skoro chodziła do męskich div ot tak, żeby nabrać nieco obycia z mężczyznami?

To jest całkiem inna kwestia, której nie można porównywać. Kobieta nie musi chodzić do męskich prostytutek bo moze mieć seks na wyciąnięcie ręki. Wystarczy, że założy konto na jakimś portalu lub pójdzie do klubu albo zejdzie sie z jakimś kolegą.
Mnie to obojętnie bo wiem, że kobiety również mają swoje potrzeby i mogą mieć ogromne doświadczenie o którym nie muszą nikomu mówić wink
Nie mogę wymagać od kobiety, że będzie żyć w celibacie i specjalnie na mnie czekać.

Nie ma znaczenia, czy musi, czy nie musi chodzić do prostytutek. Przyjmij, że była u prostytutki. I nawet nie dlatego, że nie wyrabiała napięcia,  tylko żeby se poćwiczyć  przed "prawdziwym" seksem (z Tobą, np. ).

Umawianie się na seks na portalach w tym kontekście niewiele zmienia, bo poza tym, że nie będzie musiała płacić, charakter i cel tego seksu jest taki sam (bo to o to mi chodzi) a i podejście do mężczyzn pokazuje w ten sposób takie samo.

Powiedz szczerze, pasuje Ci to?

Brak wymagania, żeby ktoś akurat na nas czekał np. z utratą cnoty do trzydziestki, a akceptacja kontaktów partnera z prostytutkami, żeby nabyć doświadczenia, to jednak dwie skrajnie różne sprawy i myślę, że udajesz, że nie zrozumiałeś.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

52 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-28 20:46:17)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Lucyfer666 napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Patrząc na to w jakim kierunku ten temat poszedł, ze swojej strony mogę doradzić autorowi jedną rzecz. Piernicz te całe życie związkowe i uczuciowe - nawet anonimowe osoby kłócą się tutaj o podejście takie, czy owakie, a sam z doświadczenia widzisz, że to wejście w ruletkę na zasadzie "czy potrwa znajomość chwilę, czy z byle gówna coś się wysypie". Piernicz to.

To co wypracujesz, będzie Twoje. Swoje sukcesy masz (gratuluję), a teraz pora na kolejny cios na tej drodze.

Doradzasz mu zostanie MGTOW ?

Skoro sam czuje, że jest w kropce, a obawia się kolejnych zawodów, to również i coś takiego jest rozwiązaniem.
Ot będzie musiał zdusić część swojej natury.

No nie wiem. Jak dla mnie to na tym etapie życia jest to bardzo szkodliwe. Tylko sobie zmarnuje najlepsze lata życia. Powinien wchodzić w zwiazki, bawić się, uprawiać seks, kochać sie z dziewczyną, spędzać wspólnie czas. Takie wycofanie jest dobre gdy ma się jakiś bagaż doświadczeń. Powiedzmy jest sie po rozwodzie albo coś w tym stylu. On jest młody. Nie powinien kisić się w kokonie strefy komfortu. Powinien próbować. I tak osiągnął już wiele. No ale takie historie jak jego nie robia specjalnego wrażenia na kobietach.

@niepodobna to zależy od wielu czynników. Ona nie musi wiedzieć, że byłem u prostytutek a ja nie muszę wiedzieć ilu miała przede mną i co z nimi robiła. Liczy się co jest tu i teraz oraz co będzie w przyszłości. Jak już wcześniej napisałem gdyby trafiłaby mi sie dziewica albo mało doświadczona to super. Z drugiej strony gdybym trafił na jakąś doświadczoną w te klocki to chyba też super. Trafiałem na różne kobiety. Te bardziej doświadczone nie widziały problemu gdy byłem zielony i uczyły mnie. I sprawiało im to frajdę. Trafiałem również na dziewice i też było spoko. Naprawdę liczą się uczucia dwójki osób w tej chwili.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

53 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-04-28 20:47:28)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Ja tą radę piszę z perspektywy osoby, która identyfikuje się z autorem i która na polu życiowym ma bardzo podobne doświadczenia.
Największym błędem ostatnich lat uważam właśnie to, że próbowałem wyjść ze strefy komfortu, a ostatecznie traciłem surowce, które mogłem przeznaczyć na coś rozwojowego. Ostatecznie owoców w postaci relacji, czy seksu nie miałem, a poczucie zmarnowanego czasu oraz stale narastająca frustracja siedzą w człowieku. Pieprzyć to. Nikt inny nie dam nam tego, co sami możemy dać sobie.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

54

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

@niepodobna to zależy od wielu czynników. Ona nie musi wiedzieć, że byłem u prostytutek a ja nie muszę wiedzieć ilu miała przede mną i co z nimi robiła.

Nie, nie. Druga część zdania powinna brzmieć: "a ja nie muszę wiedzieć, że straciła dziewictwo z męską prostytutką, lub że chodziła do nich, żeby nabrać obycia."

Mordimer napisał/a:

Liczy się co jest tu i teraz oraz co będzie w przyszłości. Jak już wcześniej napisałem gdyby trafiłaby mi sie dziewica albo mało doświadczona to super. Z drugiej strony gdybym trafił na jakąś doświadczoną w te klocki to chyba też super. Trafiałem na różne kobiety. Te bardziej doświadczone nie widziały problemu gdy byłem zielony i uczyły mnie. I sprawiało im to frajdę. Trafiałem również na dziewice i też było spoko. Naprawdę liczą się uczucia dwójki osób w tej chwili.

Fajnie, ale nie taki był problem.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

55

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Lucyfer666 napisał/a:

Ja tą radę piszę z perspektywy osoby, która identyfikuje się z autorem i która na polu życiowym ma bardzo podobne doświadczenia.
Największym błędem ostatnich lat uważam właśnie to, że próbowałem wyjść ze strefy komfortu, a ostatecznie traciłem surowce, które mogłem przeznaczyć na coś rozwojowego. Ostatecznie owoców w postaci relacji, czy seksu nie miałem, a poczucie zmarnowanego czasu oraz stale narastająca frustracja siedzą w człowieku. Pieprzyć to. Nikt inny nie dam nam tego, co sami możemy dać sobie.

To jest jedna strona medalu. To zależy ile było tych prób i niepowodzeń ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

56

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Ja tą radę piszę z perspektywy osoby, która identyfikuje się z autorem i która na polu życiowym ma bardzo podobne doświadczenia.
Największym błędem ostatnich lat uważam właśnie to, że próbowałem wyjść ze strefy komfortu, a ostatecznie traciłem surowce, które mogłem przeznaczyć na coś rozwojowego. Ostatecznie owoców w postaci relacji, czy seksu nie miałem, a poczucie zmarnowanego czasu oraz stale narastająca frustracja siedzą w człowieku. Pieprzyć to. Nikt inny nie dam nam tego, co sami możemy dać sobie.

To jest jedna strona medalu. To zależy ile było tych prób i niepowodzeń ?

Po ponad 30 w ciągu 4 lat odpuściłem.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

57 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-28 21:01:42)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Lucyfer666 napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Ja tą radę piszę z perspektywy osoby, która identyfikuje się z autorem i która na polu życiowym ma bardzo podobne doświadczenia.
Największym błędem ostatnich lat uważam właśnie to, że próbowałem wyjść ze strefy komfortu, a ostatecznie traciłem surowce, które mogłem przeznaczyć na coś rozwojowego. Ostatecznie owoców w postaci relacji, czy seksu nie miałem, a poczucie zmarnowanego czasu oraz stale narastająca frustracja siedzą w człowieku. Pieprzyć to. Nikt inny nie dam nam tego, co sami możemy dać sobie.

To jest jedna strona medalu. To zależy ile było tych prób i niepowodzeń ?

Po ponad 30 w ciągu 4 lat odpuściłem.

Hmm dużo. Próbowałeś pójść na terapię ?

Niepodobna te sytuację nie są tożsame ponieważ kobiety nie korzystają z usług męskich dziwek. Chyba, że chodzi Ci o sponsoring ale to raczej dojrzałe kobiety.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

58

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Mordimer napisał/a:

To jest jedna strona medalu. To zależy ile było tych prób i niepowodzeń ?

Po ponad 30 w ciągu 4 lat odpuściłem.

Hmm dużo. Próbowałeś pójść na terapię ?

Niepodobna te sytuację nie są tożsame ponieważ kobiety nie korzystają z usług męskich dziwek. Chyba, że chodzi Ci o sponsoring ale to raczej dojrzałe kobiety.

Sytuacje są tożsame.
Nie proponowałam, żebyśmy się zastanawiali, ile kobiet korzysta z usług męskich dziwek (a chyba nie napiszesz, że męskich dziwek nie ma, albo, że są, ale nie mają żadnej klienteli, albo tylko tej samej płci), a jedynie, żebyś sobie wyobraził, że spotkałeś taką, która akurat korzystała i jakie miałbyś do niej nastawienie. To proste przecież. Nawet, gdyby świat męskich prostytutek i ich klientek był czystą abstrakcją.
Unikasz odpowiedzi.
I nawet, gdybym przyjęła, że akurat Tobie takie "doświadczenie" partnerki by zupełnie nie przeszkadzało (domyślasz się, że w taką możliwość nie wierzę), to miałbyś świadomość, że jesteś w zdecydowanej mniejszości, która stanowi może promile grupy mężczyzn... Więc ciekawe jest Twoje założenie, że dla większości kobiet doświadczenie faceta, które zdobywał z divami będzie lepsze, niż gdyby żadnego (czy prawie) nie posiadał. Bo skoro takie rady dajesz autorowi, to chyba tak uważasz. W końcu nie chodziło w tym wątku o zaspokojenie popędu, tylko o doświadczenie właśnie.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

59 Ostatnio edytowany przez Jaco93 (2019-04-28 21:55:27)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

To jacy jesteśmy w życiu dorosłym zależy w dużej mierze od wychowania rodziców gdy było sie dzieckiem. Można wywodzić sie z biedy, ale jak rodzina dawała wsparcie i dziecko wie, że zawsze może liczyć na pomoc i miłość rodziców to wchodząc w dorosłe życie jest dużo lepiej przygotowane psychicznie i różnego rodzaju wtopy nie robią na człowieku wrażenia, bo ma sie głeboko zakorzenione poczucie własnej wartości a to wiadomo jest prostą drogą do seksu i związków. No, ale niestety mix brak pewności siebie + bieda = przerąbane życie dorosłe, no chyba, że urodzisz się płci żeńskiej i wyrośnie z ciebie ładna kobieta. Wtedy wystarczy ci piękno i kawałek ogarniętego mózgu, nawet jak reszta leży big_smile. No, ale niestety urodziłeś sie facetem z biedy i masz lekko przerąbane, znam wiele takich przypadków. Masz dwa wyjścia albo usiąść w kąt i biadolić, albo stawiać przeciwność losu tak jak robiłeś to dotychczas w związku z sytuacją materialną (zdecydowanie lepsze wyjście, co masz do stracenia). Pokonywanie zasieków przeciwności losu jest domeną męskiego charakteru a każdy sukces daje dużą satysfakcje. Faceci mają z tego powodu duuuużo trudniej niż dziewczyny, no ale cóż - życie. Gdybyś urodził się niepełnosprawny albo mega głupi to byłoby jeszcze gorzej. Generalnie jak chcesz mieć ładną ogarniętą kobiete to musisz być:

- pewny siebie
- mądry
- inteligentny
- zaradny
- błyskotliwy
- przystojny
- mieć w większości przypadków pow 180cm (gaszę pożar w zarodku - nie dotyczy to wszystkich kobiet, żeby nie było)
- wysportowany, umięśniony
- zadbany, zalecana dobra fryzura, ostatnio nawet broda w modzie big_smile
- mieć zaplecze finansowe
- mieć przyzwoity zadbany samochód - może być stary, ale bez rdzy i potarganych foteli, bo przecież jak to wygląda jak podjeżdżasz takim samochodem przy koleżankach, nie może w nim śmierdzieć
- musisz ogarniać w seksie
- musisz zamoczyć max do 23 roku życia...

Kobieta żeby mieć atrakcyjnego faceta musi spełnić aż 2 wygórowane warunki:
- musi być ładna, zadbana co w dobie multum tutoriali na YT o make upie, w dobie wszędobylskich siłowni nie jest trudne
- mieć przeciętne IQ, po prostu żeby nie była tępym pustakiem.

Przy czym będąc kobietą masz przywilej na niektóre złe cechy i przypadłości jak np. fochy, depresja, zły dzień itp... no i to co jest przedmiotem tematu, 30 letnie dziewica nie budzi negatywnych emocji.

Taką kolej rzeczy należy zaakceptować i tyle. Generalnie polecam się w życiu kierować tym o czym gada ten mądry facet https://www.youtube.com/watch?v=6mWTqutxDKw

Widzisz, to ile już zrobiłeś w życiu i co przeszedłeś to twoje, za to należy ci się bezwzględny szacun i ode mnie masz na prawde szczere gratki za to co udało ci się osiągnąć. Pomogłeś rodzicom finansowo, podczas gdy inni balangowali, masz super wykształcenie, dobrą pracę a zaczynałeś od 0, umiesz dobrze składać zdania i wypowiedzieć sie co widać po pierwszym poście, nie układa sie jedynie w seksie i związkach. Zasługujesz na szacunek a tymczasem co dostajesz od kobiet?

marakujka napisał/a:

filmy pooglądaj

kao_makao napisał/a:

Kolejny wątek podobnego typu. Biedny chłopak, pracuje od 18 rż, potem studiuje i informatykę, pracuje dalej za najniższą krajową, ma problemy ortodontyczne, nadwagę, brak dziewczyny. Żywota ludzkie jednak nie są tak niepowtarzalne jak może się nam wydawać.

charlock_a napisał/a:

Po pierwsze - to nie jest normalne, że nie masz doświadczenia z kobietami w tak późnym wieku. Gdybym się dowiedziała, że spotykam się z 25 letnim prawiczkiem, pomyślałabym co z nim jest nie teges. Nie wierzę w żadne wymówki typu brak czasu czy pieniędzy - ludzie odczuwają potrzebę bliskości i za wszelką cenę szukają miłości(partnera) lub intymności (seksu). Zastanów się czy nie jesteś czasem aseksualny, bowiem większość ludzi szuka pierwszego partnera/partnerki parę lat wcześniej.

big_smile

Widzę co się dzieje na zlotach samochodowych, auta to moja pasja i często bywam. Kto przyjeżdża z najlepszymi laskami? Przystojniaki w najlepszych furach, przypadek nie? big_smile Nawet młode banany w golfach R32, jeszcze z pryszczami na twarzy. Więc co sie liczy dla takich dziewczyn? Twoja zaradność w przeszłości? Czy może jednak to co jest teraz i to czym możesz poszczycić się teraz? Odpowiedź jak widać jest prosta.


Polecam udać się na terapie do psychoterapeuty albo seksuologa bądź do obu naraz. Samemu będzie ciężko się z tego wyciągnąć, musisz walczyć. Chłopak sie napracował nad swoim postem, zderzył sie z brutalną rzeczywistością, co widać po reakcjach kobiet w tym temacie a należy zaznaczyć, że kobiety na tym forum są mądrzejsze od statystycznej laski z klubu... no i już nie odpisał, bo sie poczuł zaszczuty.

60

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Gdzie w mojej wypowiedzi w tym wątku jest brak szacunku? Ja tylko zwróciłam uwagę, że wątków o podobnej sytuacji jest dużo.

61 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-28 22:08:29)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Jak dla kogoś najlepsze laski to takie co lecą tylko na kasę, to nic dziwnego, że taką złą opinię mają niektórzy o kobietach na tym forum.. smile
Może na jakimś forum o tipsach i klubowym życiu powylewać żale? Tylko jedna Pani wdeptała tu autora w ziemię, a nie do niej poleciały pociski.. bo to pewnie ta najlepsza laska, co zna się na rzeczy wink

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

62 Ostatnio edytowany przez Jaco93 (2019-04-28 22:09:02)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
kao_makao napisał/a:

Gdzie w mojej wypowiedzi w tym wątku jest brak szacunku? Ja tylko zwróciłam uwagę, że wątków o podobnej sytuacji jest dużo.

Zamiast sie ustosunkować w jakikolwiek sposób do tematu, bo chłopak sie napracował żeby jak najbardziej łopatologicznie wytłumaczyć problem zwracasz uwage na podobne wątki co nie jest w ogóle przedmiotem tematu, ponadto twój post z boku ma wydźwięk negatywny i niektórzy mogą go odbierać jako wyraz twojego zażenowania itp.

63

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Wątek można już zamknąć, gdyż Witold12 , Jaco93 oraz Mordimer  powiedzieli wszystko na ten temat,
zaś sam autor z pewnością się zraził i zniknął, czemu się zresztą wcale nie dziwię patrząc choćby na kilka pierwszych wypowiedzi.

I też od siebie doradzam w ostateczności wizytę u "profesjonalistki", bez zważania na jakiekolwiek zdanie innych kobiet w tym temacie, gdyż 30-40-50 letnich prawiczków nie brak nawet na tym forum.

Jeśli autor w ciągu 2 dni tu nie wróci, TEMAT DO ZAMKNIĘCIA.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

64 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-28 22:02:06)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Jaco93 napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Gdzie w mojej wypowiedzi w tym wątku jest brak szacunku? Ja tylko zwróciłam uwagę, że wątków o podobnej sytuacji jest dużo.

Zamiast sie ustosunkować w jakikolwiek sposób do tematu, bo chłopak sie napracował żeby jak najbardziej łopatologicznie wytłumaczyć problem zwracasz uwage na podobne wątki co nie jest w ogóle przedmiotem tematu, ponadto twój post w boku ma wydźwięk negatywny i niektórzy mogą go odbierać jako wyraz twojego zażenowania itp.

Myślałem, że będę musiał to tłumaczyć ale wyręczyłeś mnie. No nic dopóki autor się nie odezwie to dyskusja nie ma sensu bo uprawiamy sztukę dla sztuki.

Ps. Lepiej jak teraz jako singiel pójdzie do prostytutki i zobaczy jak to jest niż gdy będzie miał żonę, rodzinę i będzie chciał zakosztować "zakazanego owocu".

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

65 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-04-28 22:26:03)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

pozytywne opinie o autorze też się pojawiły i na tych skoncentrowałbym się, post nr 13 super, aniuu1 i samotna wilczyca (ta z jednym a) też z sensem i autor na pewno może skorzystać na tych postach:)

niepodobna napisał/a:

Nie proponowałam, żebyśmy się zastanawiali, ile kobiet korzysta z usług męskich dziwek (a chyba nie napiszesz, że męskich dziwek nie ma, albo, że są, ale nie mają żadnej klienteli, albo tylko tej samej płci), a jedynie, żebyś sobie wyobraził, że spotkałeś taką, która akurat korzystała

mogłaby poopowiadać:) ja z takich męskich usług nie korzystałem i nie zamierzam:P więc można by dowiedzieć się czegoś nowego:)

Lucyfer666 napisał/a:

Po ponad 30 w ciągu 4 lat odpuściłem.

dużo:( rozumiem że chodzi o te próby wyjścia ze strefy komfortu

Jaco93 napisał/a:

Generalnie jak chcesz mieć ładną ogarniętą kobiete to musisz być:
- pewny siebie
- mądry
- inteligentny
- zaradny [...]
Widzę co się dzieje na zlotach samochodowych, auta to moja pasja i często bywam. Kto przyjeżdża z najlepszymi laskami? Przystojniaki w najlepszych furach, przypadek nie? big_smile Nawet młode banany w golfach R32, jeszcze z pryszczami na twarzy. Więc co sie liczy dla takich dziewczyn? Twoja zaradność w przeszłości? Czy może jednak to co jest teraz i to czym możesz poszczycić się teraz? Odpowiedź jak widać jest prosta

Na forum wypowiada się kilkanaście-kilkadziesiąt aktywnych użytkowniczek, temat ma 4-cyfrową liczbę wyświetleń, jest raczej małe prawdopodobieństwo żeby któraś z tamtych dziewczyn zobaczyła ten wpis i ustosunkowała się. Odpowiedź mogłaby być np. że lubią takie samochody i lubią znajomości z mężczyznami którzy takimi dysponują. i wszystko ok, one mają swoją grupę docelową którą są zainteresowane, tamci mężczyźni też pewnie są zadowoleni np. że podróżują z dziewczynami które im się podobają, że mogą pokazać się z nimi na uroczystościach. Zresztą, jeśli ktoś jest przekonany że są tylko takie dziewczyny, to może przyjąć do wiadomości że z nikim nie byłoby dobrze i żyć samemu.

"Poznacie ich po ich owocach":D

66

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

Ps. Lepiej jak teraz jako singiel pójdzie do prostytutki i zobaczy jak to jest niż gdy będzie miał żonę, rodzinę i będzie chciał zakosztować "zakazanego owocu".


Czemu zakładasz, że w ogóle chciałby tego zakosztować? To jakaś reguła dotycząca każdego faceta? Czy może każdego wypaczonego, seksoholika, albo takiego, który nie ma innej możliwości?
Nie trzeba wszystkiego doświadczać na własnej skórze, żeby przekonać się, że jest kiepskie, czy też przereklamowane. Chyba, że ma się mentalność dziecka...

67

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Ps. Lepiej jak teraz jako singiel pójdzie do prostytutki i zobaczy jak to jest niż gdy będzie miał żonę, rodzinę i będzie chciał zakosztować "zakazanego owocu".


Czemu zakładasz, że w ogóle chciałby tego zakosztować? To jakaś reguła dotycząca każdego faceta? Czy może każdego wypaczonego, seksoholika, albo takiego, który nie ma innej możliwości?
Nie trzeba wszystkiego doświadczać na własnej skórze, żeby przekonać się, że jest kiepskie, czy też przereklamowane. Chyba, że ma się mentalność dziecka...

No wiesz gdyby ten zawód był przereklamowany to nie nazywałby się najstarszym zawodem świata. wink  Spokojnie mężowie raczej idą tam aby się wyżalić, pogadać i ewentualnie się poprzytulać. Mają za niskie libido aby cokolwiek zdziałać. Coraz wiecęj jest takich przypadków.

Mam znajomą co pracuje w branży. Wiem co mówię. wink

Tak marginesie to chciałbym również pochwalić niektóre Panie za normalną postawę - Samotną Wilczyce i Aniuu. To Aniuu pierwsza zauważyła pogardliwy ton pewnej użytkowniczki.

To jest właśnie ta Empatia przez duże E. To właśnie w takich prozaicznych można powiedzieć błahych sprawach obcych osób możemy sprawdzić kto ma empatię lub przynajmniej rokuje a kto nie.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

68

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Ps. Lepiej jak teraz jako singiel pójdzie do prostytutki i zobaczy jak to jest niż gdy będzie miał żonę, rodzinę i będzie chciał zakosztować "zakazanego owocu".


Czemu zakładasz, że w ogóle chciałby tego zakosztować? To jakaś reguła dotycząca każdego faceta? Czy może każdego wypaczonego, seksoholika, albo takiego, który nie ma innej możliwości?
Nie trzeba wszystkiego doświadczać na własnej skórze, żeby przekonać się, że jest kiepskie, czy też przereklamowane. Chyba, że ma się mentalność dziecka...

To zależy....

Jeśli np. autor pozna kogoś dopiero przed/po 40-50(będąc do tego czasu prawiczkiem) i co gorsza, będzie to kobieta w podobnym wieku(więc dziewicą na pewno nie będzie) to może zacząć żałować że zmarnował najlepsze lata życia na celibat.
Tym bardziej gdy się dowie(np. od niej samej) że jego partnerka/żona w przeszłości i będąc młodą i piękną, "dobrze się bawiła", miała dużo partnerów, przygód itp i teraz tego nie żałuje, a teraz gdy już nie jest taka młoda to przy poznaniu autora, postanowiła się "uspokoić" i "spoważnieć", to może popaść w frustrację. Bo w końcu ona się "wyszalała" a on nie.

A przecież nie ma gwarancji, że autor pozna kogoś już teraz(25 lat) jakąś 22-25 letnią dziewczynę - oczywiście przy optymistycznym założeniu, że w ogóle kogoś w życiu pozna. Więc po co miałby się "oszczędzać"?

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

69

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Ela210 napisał/a:

Jak dla kogoś najlepsze laski to takie co lecą tylko na kasę, to nic dziwnego, że taką złą opinię mają niektórzy o kobietach na tym forum.. smile
Może na jakimś forum o tipsach i klubowym życiu powylewać żale? Tylko jedna Pani wdeptała tu autora w ziemię, a nie do niej poleciały pociski.. bo to pewnie ta najlepsza laska, co zna się na rzeczy wink

No sorry, ale ja swój post ukierunkowałem do wszystkich negatywnych postów smile

Najlepsze w tym sensie, że najładniejsze. Faktycznie złego wyrazu użyłem. Kasa kasą, ale nie jest tajemnicą przecież, że dziewczyny lecą na status społeczny i nawet ogarnięta dziewczyna, która ma do zaoferowania nie tylko wygląd poleci na faceta znanego w danej społeczności, takiego który ma też powodzenie u dziewczyn, bo przecież fajnie sie pokazać z takim gościem, ma dużo znajomych, na zlocie koło jego auta ustawia sie tłum itp. i woli być z kimś takim niż z szarym facetem, który dopiero powoli rozpędza sie życiowo w wyniku czkawki jakiej dostał w wieku nastoletnim i miał ciężki start.

70 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2019-04-28 23:20:04)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Ps. Lepiej jak teraz jako singiel pójdzie do prostytutki i zobaczy jak to jest niż gdy będzie miał żonę, rodzinę i będzie chciał zakosztować "zakazanego owocu".


Czemu zakładasz, że w ogóle chciałby tego zakosztować? To jakaś reguła dotycząca każdego faceta? Czy może każdego wypaczonego, seksoholika, albo takiego, który nie ma innej możliwości?
Nie trzeba wszystkiego doświadczać na własnej skórze, żeby przekonać się, że jest kiepskie, czy też przereklamowane. Chyba, że ma się mentalność dziecka...

No wiesz gdyby ten zawód był przereklamowany to nie nazywałby się najstarszym zawodem świata. wink  Spokojnie mężowie raczej idą tam aby się wyżalić, pogadać i ewentualnie się poprzytulać. Mają za niskie libido aby cokolwiek zdziałać. Coraz wiecęj jest takich przypadków.

Mam znajomą co pracuje w branży. Wiem co mówię. wink

Tak marginesie to chciałbym również pochwalić niektóre Panie za normalną postawę - Samotną Wilczyce i Aniuu. To Aniuu pierwsza zauważyła pogardliwy ton pewnej użytkowniczki.

To jest właśnie ta Empatia przez duże E. To właśnie w takich prozaicznych można powiedzieć błahych sprawach obcych osób możemy sprawdzić kto ma empatię lub przynajmniej rokuje a kto nie.

Tak tak, wyżalić wink Najstarszy może i jest, ale nie dlatego, że jakość owych usług jest tak zadowalająca. Wystarczy poczytać garsonierę, żeby się przekonać o przereklamowaniu i nierzadko przedmiotowym/mechanicznym traktowaniu klientów.
A pochwał nie potrzebuję, wyrażam swoje zdanie, ale mimo wszystko dziękuję.

X77 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Ps. Lepiej jak teraz jako singiel pójdzie do prostytutki i zobaczy jak to jest niż gdy będzie miał żonę, rodzinę i będzie chciał zakosztować "zakazanego owocu".


Czemu zakładasz, że w ogóle chciałby tego zakosztować? To jakaś reguła dotycząca każdego faceta? Czy może każdego wypaczonego, seksoholika, albo takiego, który nie ma innej możliwości?
Nie trzeba wszystkiego doświadczać na własnej skórze, żeby przekonać się, że jest kiepskie, czy też przereklamowane. Chyba, że ma się mentalność dziecka...

To zależy....

Jeśli np. autor pozna kogoś dopiero przed/po 40-50(będąc do tego czasu prawiczkiem) i co gorsza, będzie to kobieta w podobnym wieku(więc dziewicą na pewno nie będzie) to może zacząć żałować że zmarnował najlepsze lata życia na celibat.
Tym bardziej gdy się dowie(np. od niej samej) że jego partnerka/żona w przeszłości i będąc młodą i piękną, "dobrze się bawiła", miała dużo partnerów, przygód itp i teraz tego nie żałuje, a teraz gdy już nie jest taka młoda to przy poznaniu autora, postanowiła się "uspokoić" i "spoważnieć", to może popaść w frustrację. Bo w końcu ona się "wyszalała" a on nie.

A przecież nie ma gwarancji, że autor pozna kogoś już teraz(25 lat) jakąś 22-25 letnią dziewczynę - oczywiście przy optymistycznym założeniu, że w ogóle kogoś w życiu pozna. Więc po co miałby się "oszczędzać"?


A dlaczego miałby nikogo nie poznać? Z takim nastawieniem, to najlepiej od razu zacząć szukać sobie trumny. Chyba lepiej, żeby poznał normalną dziewczynę (przy odrobinie wysiłku włożonego w pracę nad swoją... pewnością siebie?), niż płacił za byle jaki seks na czas, z nie wiadomo kim.

71

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
SamotnaWilczyca napisał/a:

A dlaczego miałby nikogo nie poznać? Z takim nastawieniem, to najlepiej od razu zacząć szukać sobie trumny. Chyba lepiej, żeby poznał normalną dziewczynę (przy odrobinie wysiłku włożonego w pracę nad swoją... pewnością siebie?), niż płacił za byle jaki seks na czas, z nie wiadomo kim.

A dlaczego zakładasz, że opisany przeze mnie scenariusz jest niemożliwy?
Ja oczywiście życzę autora jak najlepiej, ale nie mam zamiaru mu dawać fałszywej gwarancji, tylko zaznaczam, że rzeczywistość/życie potrafi być bardzo brutalne.

Mało jest prawiczków po 30-60-tce? No właśnie...
A nawet jak jak już kogoś pozna, to kiedy to będzie i w jakim wieku będzie ta kobieta? A to też ma znaczenie.

Jestem pewien, że żaden facet nie chciałby przez całą młodość żyć w celibacie, po czym dopiero w okolicach 40tki(bądź później) zostać "zauważony" przez jakieś/jakieś 40-50 latkę, które wcześniej traktowała go jak powietrze. Co gorsza jeszcze taka miałaby mieć dziecko/dzieci. Tak samo nikt chyba nie chciałby po 40ce-50tce doświadczać pierwszego związku, pierwszych kontaktów intymnych, pierwszego seksu z równolatką bądź jeszcze starszą. Szczerze mówiąc wątpię, by nawet kobieta marzyła o takim scenariuszu w swoim życiu.

I bez tekstów, że wygląd i wiek się nie liczy. Owszem, liczy się. Przede wszystkim wiek, gdyż kwestia wyglądu jest względna, ale zawsze 25 letnia osoba będzie się podobać bardziej, niż 50-60 letnia. A młodość to nie tylko względnie ładniejsze i bardziej atrakcyjne ciało, ale i spontaniczność, chęć do przeżywania nowych doświadczeń itp.

Powiedzieć że "jeszcze masz całe życie przed sobą", "jeszcze zdążysz", "wszystko w swoim czasie" itp. to można powiedzieć dla 14-16 latka, ale nie dla kogoś kto zbliża się do 30tki, albo co gorsza, ją przekroczył.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

72 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2019-04-29 00:06:33)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
X77 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

A dlaczego miałby nikogo nie poznać? Z takim nastawieniem, to najlepiej od razu zacząć szukać sobie trumny. Chyba lepiej, żeby poznał normalną dziewczynę (przy odrobinie wysiłku włożonego w pracę nad swoją... pewnością siebie?), niż płacił za byle jaki seks na czas, z nie wiadomo kim.

A dlaczego zakładasz, że opisany przeze mnie scenariusz jest niemożliwy?
Ja oczywiście życzę autora jak najlepiej, ale nie mam zamiaru mu dawać fałszywej gwarancji, tylko zaznaczam, że rzeczywistość/życie potrafi być bardzo brutalne.

Mało jest prawiczków po 30-60-tce? No właśnie...
A nawet jak jak już kogoś pozna, to kiedy to będzie i w jakim wieku będzie ta kobieta? A to też ma znaczenie.

Jestem pewien, że żaden facet nie chciałby przez całą młodość żyć w celibacie, po czym dopiero w okolicach 40tki(bądź później) zostać "zauważony" przez jakieś/jakieś 40-50 latkę, które wcześniej traktowała go jak powietrze. Co gorsza jeszcze taka miałaby mieć dziecko/dzieci. Tak samo nikt chyba nie chciałby po 40ce-50tce doświadczać pierwszego związku, pierwszych kontaktów intymnych, pierwszego seksu z równolatką bądź jeszcze starszą. Szczerze mówiąc wątpię, by nawet kobieta marzyła o takim scenariuszu w swoim życiu.

I bez tekstów, że wygląd i wiek się nie liczy. Owszem, liczy się. Przede wszystkim wiek, gdyż kwestia wyglądu jest względna, ale zawsze 25 letnia osoba będzie się podobać bardziej, niż 50-60 letnia. A młodość to nie tylko względnie ładniejsze i bardziej atrakcyjne ciało, ale i spontaniczność, chęć do przeżywania nowych doświadczeń itp.

Powiedzieć że "jeszcze masz całe życie przed sobą", "jeszcze zdążysz", "wszystko w swoim czasie" itp. to można powiedzieć dla 14-16 latka, ale nie dla kogoś kto zbliża się do 30tki, albo co gorsza, ją przekroczył.


No więc niech poświęci młodość na angażowanie się w relacje, póki jeszcze ma w sobie tę energię, spontaniczność, zamiast marnować życie na chodzenie po burdelach, by właśnie na starość nie zostać z ręką w nocniku. Ma zostać starym zgorzkniałym zgredem i wydawać emeryturę na prostytutki?
Pewnie, że nie ma na nic gwarancji, wszystko tak naprawdę zależy od niego, albo prawie wszystko. Pójście na łatwiznę zazwyczaj nie popłaca.

A ci 30-latkowie co robią w kierunku zmiany swojego życia? Siedzą przed kompami i narzekają.

73 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-29 00:29:39)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Z moich obserwacji wynika, że zamożni mężczyżni wcale nie mają najpiękniejszych dziewczyn, tylko takie które więcej niż przeciętna kobieta wydają na swoją "oprawę" smile na tym też chyba polega ich "ogarnięcie" że takich szukają- bo oprawa kosztuje przecież.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

74 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-29 00:28:16)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
X77 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

A dlaczego miałby nikogo nie poznać? Z takim nastawieniem, to najlepiej od razu zacząć szukać sobie trumny. Chyba lepiej, żeby poznał normalną dziewczynę (przy odrobinie wysiłku włożonego w pracę nad swoją... pewnością siebie?), niż płacił za byle jaki seks na czas, z nie wiadomo kim.

A dlaczego zakładasz, że opisany przeze mnie scenariusz jest niemożliwy?
Ja oczywiście życzę autora jak najlepiej, ale nie mam zamiaru mu dawać fałszywej gwarancji, tylko zaznaczam, że rzeczywistość/życie potrafi być bardzo brutalne.

Mało jest prawiczków po 30-60-tce? No właśnie...
A nawet jak jak już kogoś pozna, to kiedy to będzie i w jakim wieku będzie ta kobieta? A to też ma znaczenie.

Jestem pewien, że żaden facet nie chciałby przez całą młodość żyć w celibacie, po czym dopiero w okolicach 40tki(bądź później) zostać "zauważony" przez jakieś/jakieś 40-50 latkę, które wcześniej traktowała go jak powietrze. Co gorsza jeszcze taka miałaby mieć dziecko/dzieci. Tak samo nikt chyba nie chciałby po 40ce-50tce doświadczać pierwszego związku, pierwszych kontaktów intymnych, pierwszego seksu z równolatką bądź jeszcze starszą. Szczerze mówiąc wątpię, by nawet kobieta marzyła o takim scenariuszu w swoim życiu.

I bez tekstów, że wygląd i wiek się nie liczy. Owszem, liczy się. Przede wszystkim wiek, gdyż kwestia wyglądu jest względna, ale zawsze 25 letnia osoba będzie się podobać bardziej, niż 50-60 letnia. A młodość to nie tylko względnie ładniejsze i bardziej atrakcyjne ciało, ale i spontaniczność, chęć do przeżywania nowych doświadczeń itp.

Powiedzieć że "jeszcze masz całe życie przed sobą", "jeszcze zdążysz", "wszystko w swoim czasie" itp. to można powiedzieć dla 14-16 latka, ale nie dla kogoś kto zbliża się do 30tki, albo co gorsza, ją przekroczył.

ale o co Co chodzi? Nikt mu nie każe do 40 czekać- ma 25 lat- niech szuka kolejnej dziewczyny a a jak dojdzie do seksu to niech się tym cieszy, a nie idzie jak na egzamin i wmawia sobie, że kobieta oczekuje nie wiadomo czego. Ta jak sam przyznał, nie miała do niego jakiś większych pretensji za 1 razem- coś próbowała IM jako parze pomóc, to trzeba było wyluzować i nie jej wina, że nie potrafił- trzeba się zresetować i może nie słuchać opowieści niektóeych Panów, jak to są świetni za 1 razem z nową partnerką.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

75

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Mordimer napisał/a:

To jest jedna strona medalu. To zależy ile było tych prób i niepowodzeń ?

Po ponad 30 w ciągu 4 lat odpuściłem.

Hmm dużo. Próbowałeś pójść na terapię ?

Niepodobna te sytuację nie są tożsame ponieważ kobiety nie korzystają z usług męskich dziwek. Chyba, że chodzi Ci o sponsoring ale to raczej dojrzałe kobiety.

14 miesięcy chodziłem. Z racji kosztów, ale też i braków ostatecznie efektów zrezygnowałem. Terapia zatrzymała się i ostatnie dwa miesiące to stały efekt "błędnego koła".

Potem rozważałem wyłączenie wszystkiego przez chemiczną kastrację, ale bez powodów żaden lekarz się tego nie podejmie... (Z racji depresji przez chwilę miałem leki, które całkowicie zjechały jakiekolwiek ciągoty i chciałem do tego stanu powrócić).

We all make choices. But in the end, our choices make us.

76

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Autor dostał taką dawkę, że teraz pewnie zaczyna myśleć o zmianie płci.

Swoją drogą to dawniej 40 latkowie mieli tego typu kryzysy, że przegrali życie. Teraz czytamy żale 18, 20, 25 latków, którzy już widzą siebie jako przegranych życiowo i bez perspektyw. To chyba jest "zasługa" wszechobecnej presji na sukces, na filmowe scenariusze, że jeśli do 30stki nie dorobisz się domu, firmy, żony i dwójki dzieci to jesteś przegrywem, wyrzutkiem społecznym bez szans na sukces.
Nie tędy droga autorze. Szczęśliwe życie jeszcze przed tobą, w głowie na tyle dobrze masz poukładane, że dasz sobie radę odnaleźć drogę do szczęścia.

Posty [ 39 do 76 z 103 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018