Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 107 ]

39 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-04-06 20:11:36)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Olinka napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

To powiedz, żeby Ci przysięgła na swoje dziecko.

Ty tak serio?

O to samo miałam zapytać. Ale już nie muszę.

Skoro dziewczyna już powiedziała, co miała powiedzieć, a Autor nie wierzy, to jaki sens ma jego dalsze dociekanie i związek z tą dziewczyną? Po prostu niech poszuka sobie innej. Której uwierzy.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez szymek199 (2019-04-06 20:43:27)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Rozmawiałem z nią na spokojnie powiedziała mi że zerwała z nim dlatego bo nie chciała z nim być nie chciała mieć z nim dziecka ale chciała wtedy to naprawić gdy powiedziała mu o dziecku nawet się nie zainteresował więc się odcięła i chce ułożyć życie że mną. Chce abym to ja był jej tata że nikt się nie interesuje ani on ani jego rodzina więc powiedzkala mi że chce trzymać ja z dala od niego jego rodziny i wszystkich którzy go znają i mają zły wpływ bądź mogą mieć zły wpływ na nasze zycie. Mówiła że mnie kocha i chce żyć ze mną mieć normalna rodzinę i nie pozwoli żeby ktoś skomplikował nam zycie. Nie chciala żyć z facetem dla którego najważniejsze było piwwo i koledzy

41 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-04-06 20:47:04)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Rozmawiałem z nią na spokojnie powiedziała mi że zerwała z nim dlatego bo nie chciała z nim być nie chciała mieć z nim dziecka ale chciała wtedy to naprawić gdy powiedziała mu o dziecku nawet się nie zainteresował więc się odcięła i chce ułożyć życie że mną. Chce abym to ja był jej tata że nikt się nie interesuje ani on ani jego rodzina więc powiedzkala mi że chce trzymać ja z dala od niego jego rodziny i wszystkich którzy go znają i mają zły wpływ bądź mogą mieć zły wpływ na nasze zycie. Mówiła że mnie kocha i chce żyć ze mną mieć normalna rodzinę i nie pozwoli żeby ktoś skomplikował nam zycie. Nie chciala żyć z facetem dla którego najważniejsze było piwwo i koledzy

No to sam sobie odpowiadasz teraz na swoje własne pytanie.

Jeśli jej nie wierzysz, to daj jej spokój.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

42

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
santapietruszka napisał/a:

Jeśli jej nie wierzysz, to daj jej spokój.

Albo niech przysięgnie to wtedy uwierzy.

43

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Jeśli jej nie wierzysz, to daj jej spokój.

Albo niech przysięgnie to wtedy uwierzy.

To jak ktoś żyje w XIX wieku jeszcze. Ale Autor na takiego nie wygląda.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

44

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
santapietruszka napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Jeśli jej nie wierzysz, to daj jej spokój.

Albo niech przysięgnie to wtedy uwierzy.

To jak ktoś żyje w XIX wieku jeszcze. Ale Autor na takiego nie wygląda.

No ale powiedz tak szczerze, przysięgłabyś na życie własnych dzieci nieprawdę?

45

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Albo niech przysięgnie to wtedy uwierzy.

To jak ktoś żyje w XIX wieku jeszcze. Ale Autor na takiego nie wygląda.

No ale powiedz tak szczerze, przysięgłabyś na życie własnych dzieci nieprawdę?

Ogólnie to jakby ktoś żądał ode mnie przysięgi, to bym go wyśmiała smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

46

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
santapietruszka napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

To jak ktoś żyje w XIX wieku jeszcze. Ale Autor na takiego nie wygląda.

No ale powiedz tak szczerze, przysięgłabyś na życie własnych dzieci nieprawdę?

Ogólnie to jakby ktoś żądał ode mnie przysięgi, to bym go wyśmiała smile

Jak rozumiem, wyśmiałabyś go tylko i wyłącznie z tego powodu, że mogłabyś danego słowa dotrzymać, a wtedy... wink

Oddam cnotę w dobre ręce.

47 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-04-06 21:48:03)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

No ale powiedz tak szczerze, przysięgłabyś na życie własnych dzieci nieprawdę?

Ogólnie to jakby ktoś żądał ode mnie przysięgi, to bym go wyśmiała smile

Jak rozumiem, wyśmiałabyś go tylko i wyłącznie z tego powodu, że mogłabyś danego słowa dotrzymać, a wtedy... wink

Oczywiście big_smile

Na życie własnych dzieci przysięgać, że coś tam kiedyś tam i nie kłamię? Gdzie my żyjemy, w średniowieczu?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

48

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Z jednej strony trzeba przyznać że dziewczyna jest szczera ale z drugiej trochę bym się obawiała tej jej szczerości Normalna kobieta która poznała by faceta na pewno nie opowiadała by o takich rzeczach Myślę że powinieneś z niej zrezygnować bo coś tu jest nie tak i nie jest to normalna relacja Zastanawia mnie też ta jej wylewność uczuć po tak krótkim czasie znajomości być może że ona jest w kolejnej ciąży i szuka tatusia Bądź ostrożny

49

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ogólnie to jakby ktoś żądał ode mnie przysięgi, to bym go wyśmiała smile

Jak rozumiem, wyśmiałabyś go tylko i wyłącznie z tego powodu, że mogłabyś danego słowa dotrzymać, a wtedy... wink

Oczywiście big_smile

Na życie własnych dzieci przysięgać, że coś tam kiedyś tam i nie kłamię? Gdzie my żyjemy, w średniowieczu?

Odwracanie kota ogonem działa na twoją niekorzyść wink

50

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Jak rozumiem, wyśmiałabyś go tylko i wyłącznie z tego powodu, że mogłabyś danego słowa dotrzymać, a wtedy... wink

Oczywiście big_smile

Na życie własnych dzieci przysięgać, że coś tam kiedyś tam i nie kłamię? Gdzie my żyjemy, w średniowieczu?

Odwracanie kota ogonem działa na twoją niekorzyść wink

Zwisa mi to? Napisałam swoje zdanie, wydaje mi się, że wyraźnie. Gdyby ktoś ode mnie żądał takiej durnej przysięgi, to pomyślałabym, że mentalnie nie wyszedł z przedszkola, więc na nic mi taki partner smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

51

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
santapietruszka napisał/a:

Zwisa mi to? Napisałam swoje zdanie, wydaje mi się, że wyraźnie. Gdyby ktoś ode mnie żądał takiej durnej przysięgi, to pomyślałabym, że mentalnie nie wyszedł z przedszkola, więc na nic mi taki partner smile

Hehe, ale mimo wszystko byś oblała. BTW był jakiś partner w twoim życiu który Ci nie zwisał?

52

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Zwisa mi to? Napisałam swoje zdanie, wydaje mi się, że wyraźnie. Gdyby ktoś ode mnie żądał takiej durnej przysięgi, to pomyślałabym, że mentalnie nie wyszedł z przedszkola, więc na nic mi taki partner smile

Hehe, ale mimo wszystko byś oblała. BTW był jakiś partner w twoim życiu który Ci nie zwisał?

Tak, był, ale to nie o mnie wątek.

I wiesz, nie zależałoby mi, czy oblałam u osoby, która nie ma ze mną nic wspólnego.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

53

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
santapietruszka napisał/a:

Gdyby ktoś ode mnie żądał takiej durnej przysięgi, to pomyślałabym, że mentalnie nie wyszedł z przedszkola, więc na nic mi taki partner smile

Widzę to dokładnie w ten sam sposób. Albo mi ktoś ufa i wtedy wierzy w to co mówię, albo nie ufa i poddaje w wątpliwość wszystko co słyszy. Nie widziałabym sensu być z kimś, kto mnie dręczy, bo to nie jest nic innego jak zwykłe dręczenie, na deser każąc składać jakieś wydumane przysięgi. Swoją drogą wystarczy, że sobie tę scenę tylko wyobrażę, a już czuję niechęć. 
Powiedzmy sobie szczerze - to Szymon ma problem i to on powinien nad tym popracować, a usiłuje uwagę przerzucić na dziewczynę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

54

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Olinka napisał/a:

Powiedzmy sobie szczerze - to Szymon ma problem i to on powinien nad tym popracować, a usiłuje uwagę przerzucić na dziewczynę.

Ale to nie on narobił sobie gnoju w życiu...

55

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
Olinka napisał/a:

Powiedzmy sobie szczerze - to Szymon ma problem i to on powinien nad tym popracować, a usiłuje uwagę przerzucić na dziewczynę.

Ale to nie on narobił sobie gnoju w życiu...

Ale to on ma problem z tym, by wierzyć innym ludziom, kiedy zdobywają się na szczerość. Dziewczyna przeszłości nie zmieni. Bardzo chce iść do przodu bez tego balastu, ale jak widać on nie daje jej do tego prawa. Przecież była młoda, głupia, miała za sobą trudne przeżycia związane z przemocą, której doświadczyła ze strony ojca. Ludzie w tym wieku, jeśli nie mają wsparcia, szybko się gubią. Popełniła trochę błędów - nikt temu nie zaprzecza, ona także, ale ma za nie płacić do końca życia?

Warto też pamiętać, że nie należy zadawać pytań, jeśli nie jesteśmy gotowi na szczere odpowiedzi.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

56 Ostatnio edytowany przez szymek199 (2019-04-07 10:29:25)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Wylewność uczuć co mam przez to rozumieć. Przysięgać na dziecko sam osobiście bym tego nie zrobił przysięgając na dziecko że nie robiłem błędów chodź sam święty nie byłem robiłem dużo bledow. Po prostu każdy ma prawo znać życie partnera szczególnie jeśli ma się zamiar układać z nim zycie. Może kogoś to nie interesuje jaki kto był kiedyś czy nie był kryminalista nie nie znęcał się nad rodziną nad matka. Więc chyba to normalne że chciałbym znac także i ja. Żadna kobieta raczej nie związała by się z facetem który był dziwkarzem alkoholikiem ćpunem czy kimś jesscze. Tak samo to działa w drugą stronę dlatego spytlem o porady i nie mecze jej nie pytam ja o to raz spytałem i odpowiedziała to czym się z wami podzielilwm. Bo obawiam się tego że jednak była inna niż to co mi mówiła coś mi to mówi że było inaczej . Jest naprawdę cudowna kobietą ale obawiam się że biorąc pod uwagę te narkotyki alkohol młody wiek te malinki o których wspomniała gdy wracała. Jest dla mnie dobra ale gdzieś w środku mam uczucie że była ta która lubiła przycpac i się puścić

57

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
Olinka napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

To powiedz, żeby Ci przysięgła na swoje dziecko.

Ty tak serio?

Tak, chodzi tylko o prawdę, a nie jakieś zobowiązania.

Niezależnie od stanu faktycznego- prawda, nieprawda, jeśli ktoś by zażądał ode mnie przysięgi na dziecko to dostałby z liścia i byłoby po zabawie. Ty czasami myślisz nad tym co piszesz? Po pierwsze to jak nie ufasz komuś to nie wchodzisz w związek, po drugie jak ktoś jest na tyle niedorozwinięty żeby żądać takiej przysięgi to szkoda każdej sekundy zmarnowanej w jego towarzystwie.
Mystery, idź ty może na jakieś forum dla inkwizytorów czy coś.

58

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Wylewność uczuć co mam przez to rozumieć. Przysięgać na dziecko sam osobiście bym tego nie zrobił przysięgając na dziecko że nie robiłem błędów chodź sam święty nie byłem robiłem dużo bledow. Po prostu każdy ma prawo znać życie partnera szczególnie jeśli ma się zamiar układać z nim zycie. Może kogoś to nie interesuje jaki kto był kiedyś czy nie był kryminalista nie nie znęcał się nad rodziną nad matka. Więc chyba to normalne że chciałbym znac także i ja. Żadna kobieta raczej nie związała by się z facetem który był dziwkarzem alkoholikiem ćpunem czy kimś jesscze. Tak samo to działa w drugą stronę dlatego spytlem o porady i nie mecze jej nie pytam ja o to raz spytałem i odpowiedziała to czym się z wami podzielilwm. Bo obawiam się tego że jednak była inna niż to co mi mówiła coś mi to mówi że było inaczej . Jest naprawdę cudowna kobietą ale obawiam się że biorąc pod uwagę te narkotyki alkohol młody wiek te malinki o których wspomniała gdy wracała. Jest dla mnie dobra ale gdzieś w środku mam uczucie że była ta która lubiła przycpac i się puścić

Pokaż jej swój post, a Twe rozterki znikną.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

59

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Wylewność uczuć co mam przez to rozumieć. Przysięgać na dziecko sam osobiście bym tego nie zrobił przysięgając na dziecko że nie robiłem błędów chodź sam święty nie byłem robiłem dużo bledow. Po prostu każdy ma prawo znać życie partnera szczególnie jeśli ma się zamiar układać z nim zycie. Może kogoś to nie interesuje jaki kto był kiedyś czy nie był kryminalista nie nie znęcał się nad rodziną nad matka. Więc chyba to normalne że chciałbym znac także i ja. Żadna kobieta raczej nie związała by się z facetem który był dziwkarzem alkoholikiem ćpunem czy kimś jesscze. Tak samo to działa w drugą stronę dlatego spytlem o porady i nie mecze jej nie pytam ja o to raz spytałem i odpowiedziała to czym się z wami podzielilwm. Bo obawiam się tego że jednak była inna niż to co mi mówiła coś mi to mówi że było inaczej . Jest naprawdę cudowna kobietą ale obawiam się że biorąc pod uwagę te narkotyki alkohol młody wiek te malinki o których wspomniała gdy wracała. Jest dla mnie dobra ale gdzieś w środku mam uczucie że była ta która lubiła przycpac i się puścić

To jest problem małych , zakompleksionych ludzików. Boisz się tego że skoro miała wielu facetów, to będzie cię porównywać i wypadniesz blado. Boisz się że nudne życie z tobą kiedyś przestanie jej odpowiadać. Boisz się że jej nie zatrzymasz i, jak to się kiedyś mówiło, "pójdzie w tango". A dziewczyna może i kiedyś miała problemy, była trochę szalona i spala z kilkoma facetami. Teraz spoważniała i szuka stałego związku. No ale gdzie tam. Co kumple powiedzą? Ten ją miał i tamten ją miał. Jak taki mały zakompleksiony człowieczek to zniesie?
Daj jej spokój. Nawet jeśli w jej życiu było sporo zła, to nie zasłużyła na katorgę życia z kimś tak małym jak ty. Ona dojrzała i potrzebuje mężczyzny. Chłoptaś taki jak ty to nie jej liga.

60 Ostatnio edytowany przez szymek199 (2019-04-07 12:30:41)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Nie nie chodzi mi o nic z tych rzeczy że wypadne blado mało mnie to interesuje. Po prostu mam wrażenie po tym co mi powiedziała że się puszczała a teraz nagle szuka stałego związku i że spoważniała pomimo tego że coś do niej czuje i ona do mnie też bo mi to powiedziała nam wrażenie że jednak tak było a mi mówi inaczej by nie wypaść na puszczalska itp a ja jako facet i zapewne nie tylko ja tam myślę że mało kto by chciał się związać z kimś kto się puszczał mimo że to przeszłość ale tego typu rzeczy mają znaczenie. Czuje coś do niej do jej córeczki też chce by były szczęśliwe ale odczuwam to właśnie w taki sposób że była młoda narkotyki alko puszczanie się zrobienie dziecka ojca nie widać i nagle taka zmiana że się chce stałego związku i że spowazniala wiadomo każdy popełnia błędy ale raczej każdy podszedł by w ten sam sposób jak ja zmieniała się może iteraz ale dwa trzy lata temu się puszczala brała narkotyki i nie masz pojęcia ilu facetów ja brało

61

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Jak można rozważać związek z osobą, którą się gardzi?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

62

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Boję się po prostu tego że miała jakiś wyskok i po prostu nie zna ojca dlatego tego tak unika bo nie chciałbym żeby nagle się pojawił i wszystko skomplikował przecież znała go niby 3 miesiące i zeby zrobić dziecko nie uzlal bo ponoć powiedziała mu że albo się ogarnie i zajmie się dzieckiem jesteśmy razem albo ona się wyprowadza i ich nie zobaczy a w papierach ona nie podała ojca

Dobra, wystarczy, nie chce mi się dalej tego czytać i już teraz mogę ci opowiedzieć w skrócie co będzie dalej.
Bardzo rzadko, ja przynajmniej o takim przypadku nie słyszałem, młoda matka zostawiona sama sobie z małym dzieckiem
"nie chce niczego" od ojca tego dziecka, zaczynając od wpisania w papiery, poprzez kontakt i opiekę, na pomocy finansowej i alimentach kończąc.
Nigdy nie wierz w takie bzdury, że nikt nie dopilnował i nie zadbał o rzeczy tak podstawowe tylko dlatego, że "nie chce niczego" od ojca.
Najprawdopodobniej był jakiś problem z ustaleniem ojcostwa, ale to jest i w przyszłości będzie najmniejsze z twoich zmartwień,
bo znacznie ciekawsze jest to co za chwilę nastąpi, a nastąpi wchodzenie ci w tyłek przez przyszłą teściową oraz pannę młodą,
dbanie o ciebie jak o królewicza, żebyś pływał jak pączek w maśle, a kiedy już zostaniesz urobiony przez nie w stopniu dostatecznym,
najpierw podpiszesz papier w którym przysposobisz nieletnią córeczkę (w świetle polskiego prawa zostaniesz uznany jej ojcem
z wszystkimi obowiązkami wynikającymi z tego faktu tak teraz jak i w przyszłości) a następnie podpiszesz akt ślubu z mamusią nieletniej.
Od tej chwili będziesz tyrał na całą wesołą ferajnę, zajmował się dzieckiem i łożył na małżonkę, która z dnia na dzień zmieni się tak,
że nie będziesz mógł w to uwierzyć, a kiedy po latach wykończony psychicznie, fizycznie i finansowo, zdradzany przez nią na lewo i prawo,
tłamszony i szmacony na każdym kroku zechcesz kiedyś od nich odejść... zostaniesz z niczym i alimentami do płacenia, bo nawet po rozwodzie
nadal będziesz traktowany przez prawo jako ojciec nieletniej i nie ma, że się wypiszesz. Podpisujesz raz i jesteś udupiony na amen.

Najlepiej jakoś przy okazji mimochodem postaraj się poruszyć ten temat (może być nawet w żartach) że w dającej się przewidzieć przyszłości
nie planujesz ani ślubu, ani tym bardziej pakowania się w jakieś dzieci, zwłaszcza cudze, usiądź wygodnie i patrz uważnie jak w jednej sekundzie
zmienia się najpierw wyraz jej twarzy, a zaraz potem jej zachowanie i nie zdziw się tylko przypadkiem, jeśli na dniach dostaniesz kopa w odwłok.
I nie, to nie jest scenariusz kolejnego odcinka Ukryta Prawda czy Trudne Sprawy. Osobiście znam gościa, który 13 lat temu odstawił taki numer,
że poznał sobie laskę, która miała dwójkę dzieci i męża. Mąż jak się dowiedział, to pognał ją z domu, a podczas rozwodu wyszło na jaw,
że żadne z dzieci nie jest nawet jego. Oczywiście ten kretyn (mój znajomy) przygarnął wywłokę, ożenił się z nią, przysposobił te dzieci...
a po chyba dwóch latach ona poznała kolejnego i wystawiła mu walizki za drzwi. No to chciał się z nią rozwieść, ale bardzo mocno się zdziwił,
kiedy na rozprawie usłyszał, że rozwieść oczywiście się może, ale alimenty na dwójkę nie swoich dzieciaków płacić musi i płaci po dziś dzień.
Fajna historia? Podobało się? Następna będzie z tobą w roli głównej jak szybko nie oprzytomniejesz i od razu nie zadbasz o własny interes.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

63

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Wielokropek napisał/a:

Jak można rozważać związek z osobą, którą się gardzi?

Też próbuję usilnie zrozumieć czemu ma służyć ten wątek. Szymek brzmi tak jakby mówił "chce się z tego wymiksowac, powiedzcie że mam rację". Najdziwniejsze jest to że już parę razy przeczytał to co chciał i nadal drąży.

Szymku, jak tak bardzo chcesz to przeczytać, to tak, twoja panna to dziwka. Żaden porządny chłopczyk, jak ty, nie może się z taką wiązać bo to samo zło. Ludzie się nie zmieniają, więc ona chce cię tylko oszukać, okraść z pieniędzy i dalej puszczać się z byle kim. Narkotyki bierze po kryjomu, ale jak tylko dasz się usidlić, to będziesz miał w domu melinę.
A teraz daj jej już spokój i nie rób jej nadziei. Niech sobie poszuka mężczyzny, bo ty nie masz jaj żeby żyć z kimś takim.

64

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Nie nie chodzi mi o nic z tych rzeczy że wypadne blado mało mnie to interesuje. Po prostu mam wrażenie po tym co mi powiedziała że się puszczała a teraz nagle szuka stałego związku i że spoważniała pomimo tego że coś do niej czuje i ona do mnie też bo mi to powiedziała nam wrażenie że jednak tak było a mi mówi inaczej by nie wypaść na puszczalska itp a ja jako facet i zapewne nie tylko ja tam myślę że mało kto by chciał się związać z kimś kto się puszczał mimo że to przeszłość ale tego typu rzeczy mają znaczenie.

A jeśli istotnie tylko 'masz wrażenie', to co wtedy?
Powiesz jej o tym, przeprosisz, że źle ją oceniłeś, obrażałeś swoim myśleniem o niej, miałeś w głębokim poważaniu jej szczerość, bo wolałeś wierzyć w swoją 'prawdę'?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

65

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Podpisuję się pod tym, co napisał anderstud. Co do przeszłości Twojej dziewczyny, plus dla niej za szczerość, chociaż z pewnością nie znasz wszystkiego, co może wyjść "w praniu", ale ok, przeszłości zmienić nie możemy. Jednak przeszłość, wychowanie jakie się odebrało, wartości jakie przekazano, nie pozostaje bez wpływu na teraźniejszość i przyszłość. Nie znam żadnej 15-latki (a znam ich sporo) z tzw "normalnej rodziny", która ma zgodę na chodzenie po klubach, narkotyki...skąd brała na nie pieniądze?
Dziwne i śmieszne jest natomiast to, że tak przezywasz fakt, że miała malinki smile
Ok, to było dawno, ale ona ma teraz 24 lata, a dziecko 1,5 roku, więc nie jest to odległa przeszłość. Naprawdę nie często  zdarza się, żeby samotna matka nie walczyła o alimenty od ojca dziecka, więc albo ona faktycznie nie wie, kto jest ojcem, albo ojciec dziecka to patologia bez szans na płacenie alimentów, dlatego odpuściła.
Czy ona ma jakieś wykształcenie, w miarę dobre zarobki, jest niezależna finansowo, że zrezygnowała z walki o alimenty?
Rozumiem, że ona chce ułożyć sobie życie, ale jednocześnie wysyła Ci sygnały, że oczekuje od Ciebie zaangażowania w wychowanie jej dziecka, czego nie uniknąłbyś tworząc z nią rodzinę, ale jednocześnie wsparcia finansowego jak sądzę.
Byłbyś ostatnim naiwniakiem, gdybyś to dziecko zaadoptował.
Nie ekscytuj się za bardzo przychylnością jej rodziny, ani jej "fantastycznością", bo anderstud wyłożył Ci w czym rzecz i jest to bardzo prawdopodobne.
Tymczasem Ty jesteś już ojcem, masz zobowiązania alimentacyjne i wychowawcze wobec własnej córki, czy podołasz?
Nie dziwię się Twoim wątpliwościom, nie wiem jak długo spotykacie się, ale mając wiedzę, jaką posiadłeś, zamiast prowadzić dodatkowe śledztwo, grzebać w jej życiu (i tak nie dowiesz się od niej tego, czego ona nie che Ci powiedzieć), należało przemyśleć i podjąć męską decyzję, a nie robić dziewczynie nadzieję.

66 Ostatnio edytowany przez Mystery_ (2019-04-07 15:09:24)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Lagrange napisał/a:

Niezależnie od stanu faktycznego- prawda, nieprawda, jeśli ktoś by zażądał ode mnie przysięgi na dziecko to dostałby z liścia i byłoby po zabawie. Ty czasami myślisz nad tym co piszesz? Po pierwsze to jak nie ufasz komuś to nie wchodzisz w związek, po drugie jak ktoś jest na tyle niedorozwinięty żeby żądać takiej przysięgi to szkoda każdej sekundy zmarnowanej w jego towarzystwie.
Mystery, idź ty może na jakieś forum dla inkwizytorów czy coś.

Nie ufam ludziom, którzy mają w swojej przeszłości taki gnój. Trzeba być skończonym idiotą żeby pakować się w związek z taką osobą (narkotyki, kluby, puszczanie się, dziecko nie wiadomo z kim) bez poznania jej przeszłości.

Lagrange napisał/a:

To jest problem małych , zakompleksionych ludzików. Boisz się tego że skoro miała wielu facetów, to będzie cię porównywać i wypadniesz blado. Boisz się że nudne życie z tobą kiedyś przestanie jej odpowiadać. Boisz się że jej nie zatrzymasz i, jak to się kiedyś mówiło, "pójdzie w tango". A dziewczyna może i kiedyś miała problemy, była trochę szalona i spala z kilkoma facetami. Teraz spoważniała i szuka stałego związku. No ale gdzie tam. Co kumple powiedzą? Ten ją miał i tamten ją miał. Jak taki mały zakompleksiony człowieczek to zniesie?

A tylko zakompleksiony mały ludzik chce mieć kobietę na poziomie? Ty czasami myślisz nad tym co piszesz?

67

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:

Nie ufam ludziom, którzy mają w swojej przeszłości taki gnój. Trzeba być skończonym idiotą żeby pakować się w związek z taką osobą (narkotyki, kluby, puszczanie się, dziecko nie wiadomo z kim) bez poznania jej przeszłości.

Nie ufasz = nie wchodzisz w związek, proste. A nie jakichś przysiąg wymagasz.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

68

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
santapietruszka napisał/a:

Nie ufasz = nie wchodzisz w związek, proste.

Na zaufanie to trzeba sobie zapracować, proste.

69

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Nie ufasz = nie wchodzisz w związek, proste.

Na zaufanie to trzeba sobie zapracować, proste.

Nie ufasz = nie wchodzisz w związek z osobą, której nie ufasz. Czego tu nie rozumiesz?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

70

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:

A tylko zakompleksiony mały ludzik chce mieć kobietę na poziomie? Ty czasami myślisz nad tym co piszesz?

Laska ci mówi na początku znajomości, że jej życie nie było kryształowe. I co robisz? Jak jesteś facetem decydujesz- wchodzę, nie wchodzę w to. Jesteś beksa- wchodzisz na babskie forum, marzesz się i pytasz ludzi, którzy nic o tobie i o niej nie wiedzą, co o tym myśleć. Bycie mężczyzną to nie tylko dydnas między nogami. To też umiejętność podejmowania tzw. męskich decyzji. To też odpowiedzialność za swoje czyny. To na pewno nie wchodzenie w związek, kiedy nie masz zamiaru go kontynuować. To nie zawracanie głowy dziecku skoro wiadomo że za chwilę je opuścisz. Skoro Szymek miał zamiar pannę parę razy przelecieć i zostawić, to nie należało pchać się w obiadki z mamusia, zabawy z dzieciątkiem itd. A skoro nie akceptuje jej przeszłości, to po cholerę pcha się w związek?

A ty z tym przysięganiem na głowę dziecka to już walnąłeś jak łysy warkoczem o beton.

Tak, myślę nad tym co piszę. Nie zawsze mi to wychodzi, ale staram się dbać o język, składnię, nawet interpunkcję. Wypowiadam się tylko jak mam coś sensownego, przynajmniej moim zdaniem, do powiedzenia.

71

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Lagrange napisał/a:

Tak, myślę nad tym co piszę. Nie zawsze mi to wychodzi, ale staram się dbać o język, składnię, nawet interpunkcję. Wypowiadam się tylko jak mam coś sensownego, przynajmniej moim zdaniem, do powiedzenia.

A stosujesz się do swoich rad, które udzielasz na forum? Widziałeś u dziewczyny symptomy narkomanka, puszczalska, ciąża nie wiadomo z kim i nie pytałeś?

72 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-04-07 16:04:38)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Pytać to zdecydowanie co innego niż przeprowadzać śledztwo i kazać przysięgać. Jak nie wierzysz w odpowiedź na pytanie, to po prostu nie wchodź w związek z tą osobą, wszystkim to wyjdzie na zdrowie.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

73 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2019-04-07 17:29:18)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Tak, myślę nad tym co piszę. Nie zawsze mi to wychodzi, ale staram się dbać o język, składnię, nawet interpunkcję. Wypowiadam się tylko jak mam coś sensownego, przynajmniej moim zdaniem, do powiedzenia.

A stosujesz się do swoich rad, które udzielasz na forum? Widziałeś u dziewczyny symptomy narkomanka, puszczalska, ciąża nie wiadomo z kim i nie pytałeś?

Nie miałem przyjemności poznać takiej osoby. I tak, stosuje się do swoich rad. Nigdy nie zapytałem mojej żony o przeszłość i nie brakuje mi informacji kiedy z kim i ile razy. Ale gdyby nawet coś takiego kiedyś wyszło, to istotne jest dla mnie, że od kiedy jesteśmy razem, mam do niej zaufanie. Nigdy nie zajrzałem jej do torebki, kieszeni, listu, telefonu, komputera. Ona zna moje hasła, ja znam jej. Mimo to jeśli coś robię przy jej komputerze czy telefonie, to pytam o zgodę i mówię co muszę zrobić. Dużo jestem poza domem. Gdybym miał jak Szymek, zastanawiać się co ona robi, z kim i gdzie. Ilu ich było i czy to w takiej pozycji czy innej, to bym oszalał. Jest dobrą żoną, ja staram się być dobrym mężem i mamy  do siebie nawzajem zaufanie. Tylko tak można przeżyć razem 35 lat i się nie pozabijać.

PS. Jakbym poznał narkomankę to bym się z nią nie wiązał. Jakby mi żona powiedziała że miała epizody z narkotykami, to nie miałoby to dla mnie znaczenia. Podobnie cała reszta.

74

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Lagrange napisał/a:

Nie miałem przyjemności poznać takiej osoby. I tak, stosuje się do swoich rad.

To się wyklucza. To tak jakby bogaty radził biednemu jak cały miesiąc za jedną wypłatę przeżyć.

75

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Nie miałem przyjemności poznać takiej osoby. I tak, stosuje się do swoich rad.

To się wyklucza. To tak jakby bogaty radził biednemu jak cały miesiąc za jedną wypłatę przeżyć.

Podstawa to wyrwać zdanie z kontekstu i budować na nim teorie.

76

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Lagrange napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Nie miałem przyjemności poznać takiej osoby. I tak, stosuje się do swoich rad.

To się wyklucza. To tak jakby bogaty radził biednemu jak cały miesiąc za jedną wypłatę przeżyć.

Podstawa to wyrwać zdanie z kontekstu i budować na nim teorie.

Ale kontekst opiera się póki co na bożonarodzeniowych życzeniach i czysto hipotetycznych założeniach, że nie było tak jak mogło być,
a tego jak było autor już nigdy prawdopodobnie się nie dowie czy dziecko wybranki nie zostało poczęte np. w toalecie klubu disco,
gdzie słodka i niewinna bohaterka naszej opowieści popuściła szpary trzem kolesiom i zrobiła loda jeszcze dwóm innym na parkingu.
Jeden z moich ludzi dorabia na bramce w takim młodzieżowym klubie, to mi, temu który widział w życiu tyle, że nic go już nie wzrusza,
dosłownie uszy więdną jak czasami opowiada co się tam w weekend działo. I nie obrażając tutaj nikogo, po lekturze tego wątku
jestem skłonny znacznie szybciej uwierzyć, że nie udało się ustalić sprawcy ciąży, niż w bajki o tym, że nikt od niego nic nie chciał.
A takich typiar co nocne życie i skakanie po przypadkowych bolcach, nierzadko kilku jednocześnie, ewentualnie w krótkich odstępach,
to jest na pęczki w każdej jednej dans budzie, gdzie spotyka się młodzież nafukana koksem do odcięcia i tylko to jedno jest sensem ich życia,
dopóki nie zaliczą wpadki z ciążą i nagle doznają cudownej przemiany w prawdziwe anioły, szukające takich właśnie miłych gości "placków"
co to pomogą odchować dzieciaka, umeblują mieszkanko, mamusi też wyremontują i jeszcze siostrze pożyczą 30 tysięcy na wieczne oddanie.
Bez ustalenia kto jest ojcem i sformalizowania spraw związanych z opieką finansową nad dzieckiem, nawet bym jej kijem nie tknął,
a i tak pierwsze od czego trzeba zacząć, to kompleksowe badania z testem na obecność wirusa HIV obowiązkowo, bo to nie są żarty.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

Posty [ 39 do 76 z 107 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018