Zarobki mezczyzny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 173 ]

77

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

A co powiesz na takie zjawisko:
K: rachunki trzeba zapłacić
M: jest równouprawnienie więc teraz płacisz ty
K: nasz dwulatek kaszle, ma gorączke i ktoś musi zostać w domu ocierać mu gile z nosa
M: to jasne że małe dziecko bardziej potrzebuje matki :D ''


   1.rachunki płaci się po połowie, a nie pasożytuje na partnerze. Dotyczy to obu stron.
   2.równie dobrze może to facet. Obowiązki domowe powinny być rozłożone po połowie.
   3.dziecko potrzebuje tak samo matki jak i ojca. Znam kobiety, którym bym nawet chomika nie powierzył a co dopiero dziecko. Ale bez obawy - ''tatuśków'' też takich znam.



krolowachlodu87 napisał/a:

''Życie nie jest sprawiedliwe, rynek pracy i matka natura również :D


Życie jest sprawiedliwe, o ile otaczamy się ogarniętymi ludzmi xd

Matki natury w to nie mieszaj. Jej zasady łamiesz na co dzień, biorąc tabletki antykoncepcyjne, biorąc lekarstwa, poddając się operacjom.

Czym innym jest ''nie chcę partnera bez pracy'' a czym innym jest szukanie sobie po prostu faceta by zapewnił wygodne życie, nie biorąc przy tym odpowiedzialnośći za siebie.

Nie zrozumieliśmy się -  to miała być ilustracja przeciwnego zjawiska do tego które obserwował autor wpisu, na który tą odpowiedź napisałam. Dziękuję że mi wytłumaczyłeś że można po połowie :D Głównie natomiast chodziło mi o to że mężczyźni również wyciągają równouprawnienie tam gdzie im wygodnie :))

Druga rzeczy to autorka raczej nie potrzebuje żywiciela bo sama ma dobre perspektywy finansowe. Może szukać kogoś lepszego, może równie dobrze zostać sama, da sobie rade. Jak jej partner nie odpowiada wykształceniem czy zarobkami to jest to równie dobry powód do zmiany co na przykład bałaganiarstwo czy nie wiem, brak wspólnych zainteresowań... U jednej dziewczyny będziesz skreślony za skarpetki na podłodze u innej za niskie ambicje zawodowe - takie życie.

Zobacz podobne tematy :

78 Ostatnio edytowany przez Anguished (2019-03-03 12:36:08)

Odp: Zarobki mezczyzny
krolowachlodu87 napisał/a:

Nie zrozumieliśmy się -  to miała być ilustracja przeciwnego zjawiska do tego które obserwował autor wpisu, na który tą odpowiedź napisałam. (...)Głównie natomiast chodziło mi o to że mężczyźni również wyciągają równouprawnienie tam gdzie im wygodnie :))


Ale ja ciebie bardzo dobrze zrozumiałem. Problem jest taki, że ty nie potrafisz zrozumieć mnie. Natomiast twój argument nazwałbym ''a u was biją murzynów''. Co świadczy tylko o tym, że mój argument z feminizmem był bardzo trafny i zabolał.


krolowachlodu87 napisał/a:

Dziękuję że mi wytłumaczyłeś że można po połowie :D

Proszę bardzo xd

krolowachlodu87 napisał/a:

Druga rzeczy to autorka raczej nie potrzebuje żywiciela bo sama ma dobre perspektywy finansowe. Może szukać kogoś lepszego, może równie dobrze zostać sama, da sobie rade.

Autorka tego tematu w tej chwili zamiast związku potrzebuje psychoterapeuty, bo ma ewidentny problem ze sobą. Fakt, że ty tego nie dostrzegasz, dużo mówi o tobie.

krolowachlodu87 napisał/a:

Jak jej partner nie odpowiada wykształceniem czy zarobkami to jest to równie dobry powód do zmiany co na przykład bałaganiarstwo czy nie wiem, brak wspólnych zainteresowań... U jednej dziewczyny będziesz skreślony za skarpetki na podłodze u innej za niskie ambicje zawodowe - takie życie.

Powiem ci tak...

Głupi facet myśli, że można miłość kupić. Głupia kobieta liczy facetowi zera na jego koncie.

Powiem ci coś więcej xd

Ja obecnie jako specjalista z 14 letnim doświadczeniem zarabiam 13 tyś na miesiąc, i nie mieszkam w warszaFce. Jak czasem mam szkolenia ludzi, to zarabiam dużo więcej. Przez takie panienki jak ty i autorka, nigdy nie mówię ile zarabiam. Bo takie kobiety się odsiewa. Mądry facet szuka kobiety, która pokocha go, a nie stan jego konta. Natomiast mądra wartościowa kobieta szuka partnera jako człowieka do wspólnego życia i ma w dupie jego status i zarobki. Na szczęście takie kobiety jeszcze są na tym świecie, bo bym chyba musiał zostać mnichem :-) Moi rodzice tacy byli. Tata zarabiał mało ale mama dużo. Zrzucali wszystko na jedną kupkę i z tego żyliśmy. Kochali się i szanowali. Matka nigdy nie wypominała ojcu, że ten zarabia mniej. Dziękuję bogu, że rodzice wpoili mi zdrowy wzorzec relacji i finansów w związku.

pozdrawiam serdecznie

79

Odp: Zarobki mezczyzny

A w drugą stronę?  Zarobki kobiety mają jakieś znaczenie, czy wszystko jedno,  czy ona nie pracuje i utrzymują ja rodzice,  czy zarabia 2000 czy 4000 czy 12000.....?
A może przeszkodą może być,  jak zarabia za dużo, (np facet 3000 a kobieta 5000), poważnie pytam, bo wydaje mi się,  że mężczyźni są na to wyczuleni. A
Rzeciez wiadomo, różnie się w życiu układa,  raz ona zarobi więcej raz on .

gg 48623644

80 Ostatnio edytowany przez Anguished (2019-03-03 12:46:27)

Odp: Zarobki mezczyzny
rossanka napisał/a:

A w drugą stronę?  Zarobki kobiety mają jakieś znaczenie, czy wszystko jedno,  czy ona nie pracuje i utrzymują ja rodzice,  czy zarabia 2000 czy 4000 czy 12000.....?
A może przeszkodą może być,  jak zarabia za dużo, (np facet 3000 a kobieta 5000), poważnie pytam, bo wydaje mi się,  że mężczyźni są na to wyczuleni. A
Rzeciez wiadomo, różnie się w życiu układa,  raz ona zarobi więcej raz on .

Wiesz co, to jest różnie. Ja jestem zwolennikiem, aby kobieta pracowała, a nie siedziała w domu. Związek z bezrobotną, która nie chce podjąć żadnej pracy, w moim przypadku nie wchodzi w grę. Ale wielu moich kolegów zarabia już tak dużo, że nie chcą, by ich żony pracowały. Wolą żeby siedziały w domu i zajmowały się dziećmi, ogniskiem domowym. To nie jest mój model rodzinny ale ok - każdy lubi co innego.

Z moich obserwacji wynika, że wiele facetów ma problem z tym, że kobieta zarabia więcej. To uderza w ich dumę. Ale znam kilka związków, gdzie kobieta zarabia dużo więcej. Moja koleżanka z pracy zarabia 8.900 a jej facet 3.500. Są 5 letnim małżeństwem. Ona z tym nie ma problemu, ale on trochę ma. Jednak generalnie z tego co mi kiedyś mówiła (jesteśmy bliskimi znajomymi), pogodził się z tym, że on nie dobije do jej zarobków.

81 Ostatnio edytowany przez luc (2019-03-03 13:22:59)

Odp: Zarobki mezczyzny
rossanka napisał/a:

A może przeszkodą może być,  jak zarabia za dużo, (np facet 3000 a kobieta 5000), poważnie pytam, bo wydaje mi się,  że mężczyźni są na to wyczuleni. A
Rzeciez wiadomo, różnie się w życiu układa,  raz ona zarobi więcej raz on .

Myślę, że wyczuleni są mężczyźni w dwóch sytuacjach: podejście - mężczyzna musi zarabiać na rodzinę i gdy to nie on, lecz żona zarabia więcej, mają z tym problem) i w sytuacji gdy żona daje mu to odczuć. Albo w obu przypadkach naraz.
W normalnych związkach tego nie ma i mężczyzna bez kompleksów nie będzie tego tak odbierał.

82

Odp: Zarobki mezczyzny

Żaden mężczyzna nie jest wyczulony na zarobki kobiety.

Chłopiec a i owszem.

Pytanie kogo szukasz i komu dajesz szanse

83 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-03-03 15:21:13)

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:

Ale ja ciebie bardzo dobrze zrozumiałem. Problem jest taki, że ty nie potrafisz zrozumieć mnie. Natomiast twój argument nazwałbym ''a u was biją murzynów''. Co świadczy tylko o tym, że mój argument z feminizmem był bardzo trafny i zabolał

uniwersalny argument do stosowania tam gdzie komuś pasuje, tak jak "równouprawnienie" do którego też chętnie nawiązywałeś:)

Anguished napisał/a:

Ja obecnie jako specjalista z 14 letnim doświadczeniem zarabiam 13 tyś na miesiąc, i nie mieszkam w warszaFce. Jak czasem mam szkolenia ludzi, to zarabiam dużo więcej. Przez takie panienki jak ty i autorka, nigdy nie mówię ile zarabiam. Bo takie kobiety się odsiewa. Mądry facet szuka kobiety, która pokocha go, a nie stan jego konta

"przez takie panienki"? moim zdaniem jest to raczej oczywiste, że nie przedstawia się informacji o zarobkach, jeśli nie chce się przyciągać osób dla których jest to priorytet

Anguished napisał/a:

Wiesz co, to jest różnie. Ja jestem zwolennikiem, aby kobieta pracowała, a nie siedziała w domu. Związek z bezrobotną, która nie chce podjąć żadnej pracy, w moim przypadku nie wchodzi w grę.

czyli z jednej strony, jak to określasz, "odsiewasz panienki" dla których status materialny ma znaczenie, a z drugiej strony związek z osobą bezrobotną nie wchodzi w grę:) podoba mi się to zestawienie:)

rossanka napisał/a:

A w drugą stronę?  Zarobki kobiety mają jakieś znaczenie, czy wszystko jedno,  czy ona nie pracuje i utrzymują ja rodzice,  czy zarabia 2000 czy 4000 czy 12000.....?
A może przeszkodą może być,  jak zarabia za dużo, (np facet 3000 a kobieta 5000), poważnie pytam, bo wydaje mi się,  że mężczyźni są na to wyczuleni. A
Rzeciez wiadomo, różnie się w życiu układa,  raz ona zarobi więcej raz on .

to zależałoby od wielu czynników, inna jest sytuacja gdy dziewczyna nie pracuje np. z powodu nierównych szans na rynku pracy (a działam społecznie pod tym względem więc wiem o ile trudniej czasem jest np. niepełnosprawnym, długotrwale bezrobotnym, osobom powyżej pewnego wieku lub osobom zamieszkałym w mniejszych miejscowościach) a czym innym byłaby sytuacja gdy brak pracy dodatkowo łączy się z różnymi przypadkami niegospodarności i cechami charakteru mogącymi utrudniać życie w związku, np. zaciąganie niekorzystnych kredytów, stosowanie używek, wyjazdy na drogie wakacje w momencie gdy podstawowe zobowiązania nie są pokryte, kupowanie zbędnych przedmiotów i inne podobne sytuacje. Jest mi znana osoba z dalszego otoczenia która tak postępowała, i wtedy najprawdopodobniej nie umiałbym sobie poradzić. Wyższe zarobki dziewczyny dla mnie nie są przeszkodą, o ile nie byłby to pretekst do negatywnego oceniania mnie przy porównywaniu.

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

84 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 15:47:54)

Odp: Zarobki mezczyzny
nudny.trudny napisał/a:
Anguished napisał/a:

Wiesz co, to jest różnie. Ja jestem zwolennikiem, aby kobieta pracowała, a nie siedziała w domu. Związek z bezrobotną, która nie chce podjąć żadnej pracy, w moim przypadku nie wchodzi w grę.

czyli z jednej strony, jak to określasz, "odsiewasz panienki" dla których status materialny ma znaczenie, a z drugiej strony związek z osobą bezrobotną nie wchodzi w grę:) podoba mi się to zestawienie:)

Ale jest jednak różnica między osobą, która pracuje, tylko po prostu mniej zarabia, a osobą, której pracować się nie chce. Dla mnie też akurat zarobki faceta nie mają większego znaczenia - ale jakieś ma mieć, ja przecież nie będę go utrzymywać... no i ja już jestem na takiem etapie życia, że facet w odpowiednim wieku nie powinien zarabiać tej "najniższej", bo to niestety źle o nim świadczy - a z drugiej strony, ja też nie mam ochoty rezygnować np. z wyjazdów z dziećmi, jak faceta nie będzie na to stać...
Oczywiście, co innego, kiedy ktoś już w związku straci pracę i staje się chwilowo bezrobotnym, ale raczej nie o takiej sytuacji mówimy?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

85

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

Oczywiście, co innego, kiedy ktoś już w związku straci pracę i staje się chwilowo bezrobotnym, ale raczej nie o takiej sytuacji mówimy?

zgadzam się, trudno byłoby gdyby ktoś oczekiwał utrzymywania albo żebyś rezygnowała z wyjazdów z dziećmi:) nie wszędzie trzeba być razem:) co do bezrobocia to widzę to tak, jak już pisałem w odpowiedzi na pytanie Rossanki

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

86 Ostatnio edytowany przez Anguished (2019-03-03 17:54:25)

Odp: Zarobki mezczyzny
nudny.trudny napisał/a:

uniwersalny argument do stosowania tam gdzie komuś pasuje, tak jak "równouprawnienie" do którego też chętnie nawiązywałeś:)

''tak chętnie'' nawiązałem, gdyż w tamtym miejscu miał on swoje uzasadnienie. Ja nie używam słowa ''równouprawnienie'' kiedy mi pasuje a wtedy, kiedy ma ono uzasadnienie - a wtedy po prostu je miało. Więc może nie stosuj na mnie mechanizmu zwanego projekcją.

A wymyślanie na prędko na kolanie historyjek, ''bo u was bija murzynów'' jest raczej dziecinne. Ja osobiście nie znam facetów, którzy szarżowali by słowem równouprawnienie w ten sposób, w jaki przestawiła to autorka.

nudny.trudny napisał/a:

"przez takie panienki"? moim zdaniem jest to raczej oczywiste, że nie przedstawia się informacji o zarobkach, jeśli nie chce się przyciągać osób dla których jest to priorytet

No to po co w jednym zdaniu pytasz a w drugim sam sobie to wyjaśniasz. Sam już sobie odpowiedziałeś.

nudny.trudny napisał/a:

czyli z jednej strony, jak to określasz, "odsiewasz panienki" dla których status materialny ma znaczenie, a z drugiej strony związek z osobą bezrobotną nie wchodzi w grę:) podoba mi się to zestawienie:)

Widzę, że tobie trzeba wszystko wytłumaczyć w sposób łopatologiczny.

Tu nie chodzi o samo bycie bezrobotnym, a o fakt braku chęci do podjęcia pracy. To ostatnie akurat wiele mówi o człowieku. Nie odrzuciłbym nowo poznanej dziewczyny tylko dlatego, że jest bezrobotna. Zostawiłbym ją dopiero, gdyby pomimo moich próśb nie chciałaby podjąć jakiejkolwiek pracy. Ja nie chcę mieć utrzymanki. Dlatego też napisałem wcześniej, że rozumiem kobiety, które nie chcą facetów, którzy są bezrobotni i nie chcą pracować. Po drugie człowiek jest stworzony do pracy. Praca rozwija a siedzenie w domu ogłupia i otumania.




santapietruszka napisał/a:

no i ja już jestem na takiem etapie życia, że facet w odpowiednim wieku nie powinien zarabiać tej "najniższej", bo to niestety źle o nim świadczy - a z drugiej strony, ja też nie mam ochoty rezygnować np. z wyjazdów z dziećmi, jak faceta nie będzie na to stać...

Są zawody, w których nawet ''facet w odpowiednim wieku'' może zarabiać grosze. Dotyczy to między innymi ludzi związanych z edukacją i nauką, gdzie rozwój kariery jest ograniczony. Tam są często skandalicznie niskie zarobki, ale ludzie pracują tam, bo w tym się spełniają.

Po drugie, zależy, jakie wyjazdy masz na myśli. Jeśli co roku musisz jechać na Malediwy, no to faktycznie może być problem.


W Polsce ludzie mają tendencję do oceniania ludzi po tym, ile zarabiają. Jest to słabe, ale my jako społeczeństwo jeszcze jesteśmy na etapie takich dorobkiewiczów Januszów i Karyn niestety.

87 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 17:47:26)

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

no i ja już jestem na takiem etapie życia, że facet w odpowiednim wieku nie powinien zarabiać tej "najniższej", bo to niestety źle o nim świadczy - a z drugiej strony, ja też nie mam ochoty rezygnować np. z wyjazdów z dziećmi, jak faceta nie będzie na to stać...

Są zawody, w których nawet ''facet w odpowiednim wieku'' może zarabiać grosze. Dotyczy to między innymi ludzi związanych z edukacją i nauką, gdzie rozwój kariery jest ograniczony. Tam są często skandalicznie niskie zarobki, ale ludzie pracują tam, bo w tym się spełniają.

Po drugie zależy, jakie wyjazdy masz na myśli. jeśli co roku musisz jechać na malediwy, no to faktycznie moze byc problem.

W Polsce ludzie maja tendencję do oceniania ludzi po tym ile zarabiają. Jest to słabe, ale my jako spoleczeństwo jeszcze jesteśmy na etapie takich dorobkiewiczów Januszow i Karyn niestety.

Nie oceniam ludzi po tym, ile konkretnie zarabiają. Bardziej chodziło mi o inne rzeczy:
Nawet w edukacji czy nauce w moim wieku nie zarabia się już najniższej, jak się coś sobą reprezentuje, bo dostaje się choćby dodatek stażowy :D Napisałam wyraźnie, że chodzi mi o to minimum, czyli w tej chwili 2250 brutto - o ile jest to zupełnie do wybaczenia u kogoś świeżo po studiach, to niestety, w moim wieku już nie, bo oznacza całkowity brak ambicji... (pomijając oczywiście przypadki losowe, np. utrata poprzedniej pracy).
I nie, nie Malediwy miałam akurat na myśli, ale gdyby mnie było stać na Malediwy, to dlaczego miałabym z tego rezygnować? :P Bardziej tak na przykładzie gościa, o którym kiedyś pisałam już na forum - przyjechał do mnie kiedyś na weekend, po którym zakończyłam z nim znajomość :D Pojeść  pojadł za moje, wodę do mycia zużył, w niedzielę moje dzieci chciały iść na pizzę po placu zabaw, to poszliśmy i - musiałam (no, niby nie musiałam, ale durnowacie to dla mnie wyglądało :D ) kupić gościowi kebaba, bo siedział i się na nas patrzył, nie miał nawet na colę :D To ja nie chcę wiedzieć, jakby miało z nim życie wyglądać, mam siedzieć z dziećmi w domu i nigdzie nie chodzić albo ewentualnie zawsze sponsorować pana? No, chyba nie :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

88

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:
Anguished napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

no i ja już jestem na takiem etapie życia, że facet w odpowiednim wieku nie powinien zarabiać tej "najniższej", bo to niestety źle o nim świadczy - a z drugiej strony, ja też nie mam ochoty rezygnować np. z wyjazdów z dziećmi, jak faceta nie będzie na to stać...

Są zawody, w których nawet ''facet w odpowiednim wieku'' może zarabiać grosze. Dotyczy to między innymi ludzi związanych z edukacją i nauką, gdzie rozwój kariery jest ograniczony. Tam są często skandalicznie niskie zarobki, ale ludzie pracują tam, bo w tym się spełniają.

Po drugie zależy, jakie wyjazdy masz na myśli. jeśli co roku musisz jechać na malediwy, no to faktycznie moze byc problem.

W Polsce ludzie maja tendencję do oceniania ludzi po tym ile zarabiają. Jest to słabe, ale my jako spoleczeństwo jeszcze jesteśmy na etapie takich dorobkiewiczów Januszow i Karyn niestety.

Nie oceniam ludzi po tym, ile konkretnie zarabiają. Bardziej chodziło mi o inne rzeczy:
Nawet w edukacji czy nauce w moim wieku nie zarabia się już najniższej, jak się coś sobą reprezentuje, bo dostaje choćby dodatek stażowy :D Napisałam wyraźnie, że chodzi mi o to minimum, czyli w tej chwili 2250 brutto - o ile jest to zupełnie do wybaczenia u kogoś świeżo po studiach, to niestety, w moim wieku już nie, bo oznacza całkowity brak ambicji... (pomijając oczywiście przypadki losowe, np. utrata poprzedniej pracy).
I nie, nie Malediwy miałam akurat na myśli, ale gdyby mnie było stać na Malediwy, to dlaczego miałabym z tego rezygnować? :P Bardziej tak na przykładzie gościa, o którym kiedyś pisałam już na forum - przyjechał do mnie kiedyś na weekend, po którym zakończyłam z nim znajomość :D Pojeść  pojadł za moje, wodę do mycia zużył, w niedzielę moje dzieci chciały iść na pizzę po placu zabaw, to poszliśmy i - musiałam (no, niby nie musiałam, ale durnowacie to dla mnie wyglądało :D ) kupić gościowi kebaba, bo siedział i się na nas patrzył, nie miał nawet na colę :D To ja nie chcę wiedzieć, jakby miało z nim życie wyglądać, mam siedzieć z dziećmi w domu i nigdzie nie chodzić albo ewentualnie zawsze sponsorować pana? No, chyba nie :D

Skąd go wytrzasnelas Pietruszko?

Tu się chyba rozchodzi bardziej o postawę bez ambicji, niż o to, ile dokładnie ktoś zarabia, aczkolwiek jedno łączy się z drugim.
Od siebie, na pewno nie zwiazalibym się z leniem  i pasożytem, ale takich unikam. Mężczyźni pewnie też unikają takich kobiet, co nie jest dziwne.

gg 48623644

89 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-03-03 18:24:06)

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

Nawet w edukacji czy nauce w moim wieku nie zarabia się już najniższej, jak się coś sobą reprezentuje, bo dostaje choćby dodatek stażowy :D

Dodatek za wysługę lat pracowników samorządowych reguluje  art. 38 ust. 5 ustawy o tychże i wynosi 5% wynagrodzenia zasadniczego po 5 latach pracy. Wzrasta on o 1% za każdy dalszy rok pracy aż do osiągnięcia 20% miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego.

nieregulaminowy link

No naprawdę, bardzo dużo może tam pensja wzrosnąć. Daj spokój xd


santapietruszka napisał/a:

Bardziej tak na przykładzie gościa, o którym kiedyś pisałam już na forum - przyjechał do mnie kiedyś na weekend, po którym zakończyłam z nim znajomość :D Pojeść  pojadł za moje, wodę do mycia zużył, w niedzielę moje dzieci chciały iść na pizzę po placu zabaw, to poszliśmy i - musiałam (no, niby nie musiałam, ale durnowacie to dla mnie wyglądało :D ) kupić gościowi kebaba, bo siedział i się na nas patrzył, nie miał nawet na colę :D To ja nie chcę wiedzieć, jakby miało z nim życie wyglądać, mam siedzieć z dziećmi w domu i nigdzie nie chodzić albo ewentualnie zawsze sponsorować pana? No, chyba nie :D

Ale ty wyciągasz jakieś skrajne przypadki, jakiegoś pasożyta, a ja chyba jednak nie o tym piszę.

90 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 17:59:55)

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Nawet w edukacji czy nauce w moim wieku nie zarabia się już najniższej, jak się coś sobą reprezentuje, bo dostaje choćby dodatek stażowy :D

Dodatek za wysługę lat pracowników samorządowych  reguluje  art. 38 ust. 5 ustawy o tychże i wynosi 5% wynagrodzenia zasadniczego po 5 latach pracy. Wzrasta on o 1% za każdy dalszy rok pracy aż do osiągnięcia 20% miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego.

nieregulaminowy link
No naprawdę, bardzo dużo może tam pensja wzrosnąć. Daj spokój xd

Ale ja przecież nie napisałam wcale, że musi zarabiać miliony monet. Tylko że jeśli ktoś siedzi całe życie w jednej pracy, na jednym stanowisku mimo że uważa, że za mało zarabia, to jednak o nim to świadczy. Bo albo nie narzeka i mu to wystarcza, bo uwielbia swoją pracę - albo szuka lepszej pracy, czasem nawet w zupełnie innym kierunku... Kwestia ambicji.

Może i przykład był nieco przejaskrawiony, ale co w tym złego, że chciałabym, jeśli mam wchodzić w związek, żeby facet potrafił się sam utrzymywać? Nie oczekuję sponsorowania mnie ani moich dzieci, ale też niech ktoś nie oczekuje tego ode mnie... Skoro ja potrafię utrzymać 3 osoby bez niczyjej pomocy, to chyba nie są jakieś wielkie wymagania?

Rossanko, to ten, co był prezesem firmy, a potem się okazał ochroniarzem :D

P.S. Ja jestem w tym wieku, że facet powinien już dostawać 20% dodatku stażowego, a więc wcale niemało ;)

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

91 Ostatnio edytowany przez Anguished (2019-03-03 18:14:04)

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

Tylko że jeśli ktoś siedzi całe życie w jednej pracy, na jednym stanowisku mimo że uważa, że za mało zarabia, to jednak o nim to świadczy.

To w takim wypadku nie mielibyśmy między innymi nauczycieli. 

santapietruszka napisał/a:

Może i przykład był nieco przejaskrawiony, ale co w tym złego, że chciałabym, jeśli mam wchodzić w związek, żeby facet potrafił się sam utrzymywać? Nie oczekuję sponsorowania mnie ani moich dzieci, ale też niech ktoś nie oczekuje tego ode mnie... Skoro ja potrafię utrzymać 3 osoby bez niczyjej pomocy, to chyba nie są jakieś wielkie wymagania?

Ale dlaczego ty wciąż operujesz przykładami skrajnymi? Nie martw się, facet na etacie może się sam utrzymać, i nie musisz kupować mu kebaba xd


santapietruszka napisał/a:

P.S. Ja jestem w tym wieku, że facet powinien już dostawać 20% dodatku stażowego, a więc wcale niemało ;)

Z tego co mi wiadomo, to są grosze . Oglądałem ostatnio, chyba na tvnie to było, wywiad z nauczycielką, która po 8 latach pracy zarabia prawie tyle samo ile zarabiała na początku. Dodatek stażowy w praktyce xd

92 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 18:16:31)

Odp: Zarobki mezczyzny

Anguished, u mnie w mieście nauczyciele akurat nie zarabiają źle :) I tak, wiem, co piszę, bo mam wgląd w ich zarobki, to raz, a dwa, sporo znajomych nauczycieli :D
Ale przecież zupełnie nie o to chodzi, ani o ten nieszczęsny dodatek stażowy :) I tak, wiem też, że facet na etacie potrafi się sam utrzymać, ale jak zarabia najniższą, to z reguły mieszka u mamusi, bo żaden bank mu nie da kredytu na mieszkanie... a ten typ facetów to też nie mój typ :D Jak się chcesz upierać, to ok, niech Ci będzie, że chodzi mi o zarobki i jestem materialistką :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

93

Odp: Zarobki mezczyzny
ja86 napisał/a:

Żaden mężczyzna nie jest wyczulony na zarobki kobiety.

Chłopiec a i owszem.

[...]

Oj, zdziwiłbyś się i to bardzo. Bywają wyczuleni na zarobki, a co za tym idzie na pozycję zawodową i rodzaj wykonywanej pracy. I to nie chłopcy, ale właśnie Ci mężczyźni, no chyba że są to Ci z gatunku "ja płacę, to ja dyktuję warunki" a na koniec i tak mówią "weź się w końcu do roboty" kiedy wymieniają model na znacznie młodszy.

Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.                                                                                          gg 66434334

94

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

Anguished, u mnie w mieście nauczyciele akurat nie zarabiają źle :) I tak, wiem, co piszę, bo mam wgląd w ich zarobki, to raz, a dwa, sporo znajomych nauczycieli :D
Ale przecież zupełnie nie o to chodzi, ani o ten nieszczęsny dodatek stażowy :) I tak, wiem też, że facet na etacie potrafi się sam utrzymać, ale jak zarabia najniższą, to z reguły mieszka u mamusi, bo żaden bank mu nie da kredytu na mieszkanie... a ten typ facetów to też nie mój typ :D Jak się chcesz upierać, to ok, niech Ci będzie, że chodzi mi o zarobki i jestem materialistką :D


A Ty jesteś samotną matką z dzieckiem/dziećmi?

95 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 18:28:55)

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Anguished, u mnie w mieście nauczyciele akurat nie zarabiają źle :) I tak, wiem, co piszę, bo mam wgląd w ich zarobki, to raz, a dwa, sporo znajomych nauczycieli :D
Ale przecież zupełnie nie o to chodzi, ani o ten nieszczęsny dodatek stażowy :) I tak, wiem też, że facet na etacie potrafi się sam utrzymać, ale jak zarabia najniższą, to z reguły mieszka u mamusi, bo żaden bank mu nie da kredytu na mieszkanie... a ten typ facetów to też nie mój typ :D Jak się chcesz upierać, to ok, niech Ci będzie, że chodzi mi o zarobki i jestem materialistką :D


A Ty jesteś samotną matką z dzieckiem/dziećmi?

Tak, ale nie mamy ani alimentów, ani renty po "tatusiu", jeśli o to Ci chodzi :) Moje dzieci utrzymuję sama. A 500+ mam tylko na jedno dziecko, bo za dużo pracuję :P Mam własne mieszkanie za gotówkę, własny samochód itd. Nie widzę przeszkód, żeby samotny facet też mógł to osiągnąć :)

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

96

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
rossanka napisał/a:

A w drugą stronę?  Zarobki kobiety mają jakieś znaczenie, czy wszystko jedno,  czy ona nie pracuje i utrzymują ja rodzice,  czy zarabia 2000 czy 4000 czy 12000.....?
A może przeszkodą może być,  jak zarabia za dużo, (np facet 3000 a kobieta 5000), poważnie pytam, bo wydaje mi się,  że mężczyźni są na to wyczuleni. A
Rzeciez wiadomo, różnie się w życiu układa,  raz ona zarobi więcej raz on .

Z moich obserwacji wynika, że wiele facetów ma problem z tym, że kobieta zarabia więcej. To uderza w ich dumę. Ale znam kilka związków, gdzie kobieta zarabia dużo więcej. Moja koleżanka z pracy zarabia 8.900 a jej facet 3.500. Są 5 letnim małżeństwem. Ona z tym nie ma problemu, ale on trochę ma. Jednak generalnie z tego co mi kiedyś mówiła (jesteśmy bliskimi znajomymi), pogodził się z tym, że on nie dobije do jej zarobków.

No właśnie, myślę, że najważniejsze to się dogadać. Z resztą jak już gdzieś tu pisałam, nic nie jest stałe. Teraz żona zarabia więcej, albo mąż, a z a10 lat role mogą się odwrócić.
Jak już jesteśmy w temacie pieniądza, to ja patrzę czy człowiek jest pracowity i ambitny. Bo jak nie, to ja się z nim nie dogadam. Nie lubię postaw typu: nie spróbuję, nie będę się dokształcać, bo to nic nie da, w moim wieku/mieście/zawodzie/kraju nie mam już szansy na lepsze. Ale to ja tak mam.

gg 48623644

97

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:
Anguished napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Anguished, u mnie w mieście nauczyciele akurat nie zarabiają źle :) I tak, wiem, co piszę, bo mam wgląd w ich zarobki, to raz, a dwa, sporo znajomych nauczycieli :D
Ale przecież zupełnie nie o to chodzi, ani o ten nieszczęsny dodatek stażowy :) I tak, wiem też, że facet na etacie potrafi się sam utrzymać, ale jak zarabia najniższą, to z reguły mieszka u mamusi, bo żaden bank mu nie da kredytu na mieszkanie... a ten typ facetów to też nie mój typ :D Jak się chcesz upierać, to ok, niech Ci będzie, że chodzi mi o zarobki i jestem materialistką :D


A Ty jesteś samotną matką z dzieckiem/dziećmi?

Tak, ale nie mamy ani alimentów, ani renty po "tatusiu", jeśli o to Ci chodzi :) Moje dzieci utrzymuję sama.


To pewnie zdajesz sobie sprawę z tego,że Twoja pozycja na rynku matrymonialnym ze względu na wiek i to, że masz dzieci jest jednak inna, by nie powiedzieć słaba?

Nie pytam ze złośliwości a z ciekawości.

98

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:

To pewnie zdajesz sobie sprawę z tego,że Twoja pozycja na rynku matrymonialnym ze względu na wiek i to, że masz dzieci jest jednak inna, by nie powiedzieć słaba?

Nie pytam ze złośliwości a z ciekawości.

A Ty zdajesz sobie sprawę, że mi facet do życia niepotrzebny? :D Jak będzie, to będzie, a jak nie, to nie :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

99

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:
Anguished napisał/a:

To pewnie zdajesz sobie sprawę z tego,że Twoja pozycja na rynku matrymonialnym ze względu na wiek i to, że masz dzieci jest jednak inna, by nie powiedzieć słaba?

Nie pytam ze złośliwości a z ciekawości.

A Ty zdajesz sobie sprawę, że mi facet do życia niepotrzebny? :D Jak będzie, to będzie, a jak nie, to nie :D


I uważam, że bardzo słuszne podejście :-)

100

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:

To pewnie zdajesz sobie sprawę z tego,że Twoja pozycja na rynku matrymonialnym ze względu na wiek i to, że masz dzieci jest jednak inna, by nie powiedzieć słaba?

Nie pytam ze złośliwości a z ciekawości.

Ale lenie i pasożyty finansowe nie mają szans i u 40 letnich rozwódek z dziećmi i u 25letnich bezdzietnych singielek. Tu się akurat nic nie zmienia.

gg 48623644

101 Ostatnio edytowany przez Anguished (2019-03-03 18:38:47)

Odp: Zarobki mezczyzny
rossanka napisał/a:

Ale lenie i pasożyty finansowe nie mają szans i u 40 letnich rozwódek z dziećmi i u 25letnich bezdzietnych singielek. Tu się akurat nic nie zmienia.

Ale ja nie mówię o leniach i pasożytach. Mi raczej chodzi o świadomość w jakim miejscu samemu się jest xd

102 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 18:43:34)

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale lenie i pasożyty finansowe nie mają szans i u 40 letnich rozwódek z dziećmi i u 25letnich bezdzietnych singielek. Tu się akurat nic nie zmienia.

Ale ja nie mówię o leniach i pasożytach. Mi raczej chodzi o świadomość w jakim miejscu samemu się jest xd

Ale chyba nie miałeś na myśli, że należy brać, co jest, "w moim wieku i z dziećmi"? :P
Właśnie dlatego, że mam świadomość, w jakim miejscu jestem, nie wezmę byle czego, bo te portki w domu tak naprawdę do niczego mi niepotrzebne :D A uwierz, sporo jest panów, którzy myślą, że kobieta dla tych portek jest gotowa zrobić wszystko :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

103

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale lenie i pasożyty finansowe nie mają szans i u 40 letnich rozwódek z dziećmi i u 25letnich bezdzietnych singielek. Tu się akurat nic nie zmienia.

Ale ja nie mówię o leniach i pasożytach. Mi raczej chodzi o świadomość w jakim miejscu samemu się jest xd

Będąc w każdym miejscu nie chce się lenia i pasożyta.

gg 48623644

104 Ostatnio edytowany przez Anguished (2019-03-03 19:04:48)

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

Ale chyba nie miałeś na myśli, że należy brać, co jest, "w moim wieku i z dziećmi"? :P[/quot]
Właśnie dlatego, że mam świadomość, w jakim miejscu jestem, nie wezmę byle czego, bo te portki w domu tak naprawdę do niczego mi niepotrzebne :D A uwierz, sporo jest panów, którzy myślą, że kobieta dla tych portek jest gotowa zrobić wszystko :DAle ja nie mówię o leniach i pasożytach. Mi raczej chodzi o świadomość w jakim miejscu samemu się jest xd


Absolutnie nie o to mi chodziło. Byłoby to bardzo głupie z mojej strony. Fakt, że masz dzieci, nie oznacza, że masz brać co popadnie. Mi chodziło o świadomość pozycji na rynku matrymonialnym samotnych matek.

105

Odp: Zarobki mezczyzny
rossanka napisał/a:

Będąc w każdym miejscu nie chce się lenia i pasożyta.

Myślę, że to dotyczy tak samo kobiet jak i mężczyzn.

106

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ale chyba nie miałeś na myśli, że należy brać, co jest, "w moim wieku i z dziećmi"? :P

Właśnie dlatego, że mam świadomość, w jakim miejscu jestem, nie wezmę byle czego, bo te portki w domu tak naprawdę do niczego mi niepotrzebne :D A uwierz, sporo jest panów, którzy myślą, że kobieta dla tych portek jest gotowa zrobić wszystko :D

Absolutnie nie o to mi chodziło. Byłoby to bardzo głupie z mojej strony. Fakt, że masz dzieci, nie oznacza, że masz brać co popadnie. Mi chodziło o świadomość pozycji na rynku matrymonialnym samotnych matek.

Ja akurat nie narzekam na moje miejsce na rynku matrymonialnym, uwierz :) Generalnie w ogóle nie czuję się wystawiona na rynku matrymonialnym, wcale mi nie zależy, a jednak klienci się trafiają :D
Tyle że właśnie sęk jest w tym, że trzeba odsiać pewien typ klientów... ;)

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

107

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
rossanka napisał/a:

Będąc w każdym miejscu nie chce się lenia i pasożyta.

Myślę, że to dotyczy tak samo kobiet jak i mężczyzn.

Tak. Gdzieś to już napisałam.

gg 48623644

108 Ostatnio edytowany przez Anguished (2019-03-03 19:09:26)

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

Ja akurat nie narzekam na moje miejsce na rynku matrymonialnym, uwierz :) Generalnie w ogóle nie czuję się wystawiona na rynku matrymonialnym, wcale mi nie zależy, a jednak klienci się trafiają :D
Tyle że właśnie sęk jest w tym, że trzeba odsiać pewien typ klientów... ;)

I bardzo mnie to cieszy. Szkoda tylko, że wiele samotnych matek nie może powiedzieć tego samego. Fajnie że jesteś przypadkiem, który podważa regułę.

109

Odp: Zarobki mezczyzny

Autorko, raz napisałaś, że zegar biologiczny ci tyka, innym razem ze jesteś tzw dobrą partią, ale masz już swoje lata i nie wiesz czy szukać czegoś nowego, czy postawić już na tego faceta.
Widać więc, że naprawdę szukasz konkretnych rad, bo chyba stoisz w takim punkcie, że za chwilę będziesz chciała podjąć ważną życiową decyzję.
Napisz więc proszę ile masz lat.
Czy boisz się, że zostaniesz sama, bo być może przegapisz szansę na założenie rodziny?
I jeszcze jedno- napisałaś, że jeśli pojawiłoby się dziecko, to nie chciałabyś, żebyś z dzieckiem zostawał ojciec tylko dlatego, że zarabia mniej od ciebie.
Widać, że masz naprawdę bardzo konkretne oczekiwania. Jesteś pewna, że w życiu można  zaplanować wszystko aż tak dokładnie?
Może troszkę panikujesz?

110 Ostatnio edytowany przez krolowachlodu87 (2019-03-04 09:00:07)

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

Nie zrozumieliśmy się -  to miała być ilustracja przeciwnego zjawiska do tego które obserwował autor wpisu, na który tą odpowiedź napisałam. (...)Głównie natomiast chodziło mi o to że mężczyźni również wyciągają równouprawnienie tam gdzie im wygodnie :))


Ale ja ciebie bardzo dobrze zrozumiałem. Problem jest taki, że ty nie potrafisz zrozumieć mnie. Natomiast twój argument nazwałbym ''a u was biją murzynów''. Co świadczy tylko o tym, że mój argument z feminizmem był bardzo trafny i zabolał.


krolowachlodu87 napisał/a:

Dziękuję że mi wytłumaczyłeś że można po połowie :D

Proszę bardzo xd

krolowachlodu87 napisał/a:

Druga rzeczy to autorka raczej nie potrzebuje żywiciela bo sama ma dobre perspektywy finansowe. Może szukać kogoś lepszego, może równie dobrze zostać sama, da sobie rade.

Autorka tego tematu w tej chwili zamiast związku potrzebuje psychoterapeuty, bo ma ewidentny problem ze sobą. Fakt, że ty tego nie dostrzegasz, dużo mówi o tobie.

krolowachlodu87 napisał/a:

Jak jej partner nie odpowiada wykształceniem czy zarobkami to jest to równie dobry powód do zmiany co na przykład bałaganiarstwo czy nie wiem, brak wspólnych zainteresowań... U jednej dziewczyny będziesz skreślony za skarpetki na podłodze u innej za niskie ambicje zawodowe - takie życie.

Powiem ci tak...

Głupi facet myśli, że można miłość kupić. Głupia kobieta liczy facetowi zera na jego koncie.

Powiem ci coś więcej xd

Ja obecnie jako specjalista z 14 letnim doświadczeniem zarabiam 13 tyś na miesiąc, i nie mieszkam w warszaFce. Jak czasem mam szkolenia ludzi, to zarabiam dużo więcej. Przez takie panienki jak ty i autorka, nigdy nie mówię ile zarabiam. Bo takie kobiety się odsiewa. Mądry facet szuka kobiety, która pokocha go, a nie stan jego konta. Natomiast mądra wartościowa kobieta szuka partnera jako człowieka do wspólnego życia i ma w dupie jego status i zarobki. Na szczęście takie kobiety jeszcze są na tym świecie, bo bym chyba musiał zostać mnichem :-) Moi rodzice tacy byli. Tata zarabiał mało ale mama dużo. Zrzucali wszystko na jedną kupkę i z tego żyliśmy. Kochali się i szanowali. Matka nigdy nie wypominała ojcu, że ten zarabia mniej. Dziękuję bogu, że rodzice wpoili mi zdrowy wzorzec relacji i finansów w związku.

pozdrawiam serdecznie

Fantastycznie ale zostaw te szkolenia w pracy, tutaj nikt szkolenia z życia nie potrzebuje :) Duża część poprzez związek chce realizować również inne cele i potrzeby a nie tylko posiadanie partnera. Ja już wcześniej pisałam ale się powtórzę - są ludzie dla których pieniądze nie mają znaczenia tak jak np ty czy twoi rodzice. Ja nie mam z tym problemu i nie piszę że ktoś był głupi bo przygarnął biedaka pod swój dach i zamiast jeździć nowym autem z salonu kupił dwa używane bo jeszcze dla biedniejszego partnera. Pewnie dobrze się dobrali i są ze sobą szczęśliwi a ja nie muszę tego rozumieć ale to szanuję.
Tak samo jak nie widzę nic złego w podejściu autorki i jej oczekiwaniach. Nawet gdyby chciała być matką na pełny etat i szukała męża który zapewni jej utrzymanie to ja nie widzę w tym nic złego. Niech szuka według potrzeb.
A i jeszcze jedno, bo może nie wiesz. Nie każdy jest tym emocjonalnym typem co się zakochuje na zabój z motylkami w brzuchu. Niektórym wystarczy że kogoś polubią i jest im z taką osobą dobrze bo spełnia jakieś tam oczekiwania.
Udzielać rad a mówić komuś jak ma żyć to są dwie różne rzeczy. Potem ludzie nie potrafią określić czego chcą w życiu albo nie umieją docenić tego co mają bo ciągle słyszą tylko że powinni to, w tym wieku to już tamto....

111

Odp: Zarobki mezczyzny
krolowachlodu87 napisał/a:

Potem ludzie nie potrafią określić czego chcą w życiu albo nie umieją docenić tego co mają bo ciągle słyszą tylko że powinni to, w tym wieku to już tamto....

Dokładnie tak, pełno sprzecznych wymagań czasem ze strony tej samej osoby, najpierw mówi się "przez takie panienki", szukać na podstawie pieniędzy to źle, równouprawnienie itp. a później kolejne wymagania dotyczące dzieci bo jak to małżeństwo bez dzieci, oczywiście na wszystko są określone przedziały czasowe, jeśli ktoś nie zmieści się, to jest za wcześnie lub za późno. Wolę taką osobę jak autorka, bo wystarczy wizerunek osoby żyjącej na niskim poziomie materialnym, i jest się niejako poza kwalifikacjami. Gorzej trafić na taką osobę jak specjalista od równouprawnienia i feminizmu, który będzie mieć setki wytycznych co się powinno a czego nie, i kiedy.

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

112

Odp: Zarobki mezczyzny

E tam, i tak każdy wybiera samemu, sugerowanie się czymkolwiek innym niż własnym rozumem czy intuicją jest zwyczajnie nieodpowiedzialne. Ale porozmawiać przecież można.

Byle na przekór...:P

113

Odp: Zarobki mezczyzny
Anguished napisał/a:

Głupi facet myśli, że można miłość kupić. Głupia kobieta liczy facetowi zera na jego koncie.

Powiem ci coś więcej xd

Ja obecnie jako specjalista z 14 letnim doświadczeniem zarabiam 13 tyś na miesiąc, i nie mieszkam w warszaFce. Jak czasem mam szkolenia ludzi, to zarabiam dużo więcej. Przez takie panienki jak ty i autorka, nigdy nie mówię ile zarabiam. Bo takie kobiety się odsiewa. Mądry facet szuka kobiety, która pokocha go, a nie stan jego konta. Natomiast mądra wartościowa kobieta szuka partnera jako człowieka do wspólnego życia i ma w dupie jego status i zarobki.

No to moze rzeczywiscie ja jestem jakas spaczona i mam dziwne wyobrazenie o zycie. 13 kola jak sie mieszka w malym miescie to jest super zarobek ale w duzym to szału nie ma- teraz jestes sam. Ale ciekawe jak bedziesz mial rodzine, dwojke dzieci, ktedyty i uwaga kochajaca niepracujaca malzonke (ktora oczywiscir nie leci na zarobki bo jest powyzej tego). Ciekawa jestem kiedy Ci peknie zylka jak ty bedziesz tyral, ona przynosila 2 tys albo siedziala w domu i kiedy przestaniesz ja szanowac z frustracji. Ja sie wlasnie tej frustacji boje. Teraz jak jestem na tym etapie zyciavproblemow jest malo, problemy dopiero sie zaczna...

It's not about being the best. It's about being better than you were yesterday.

114

Odp: Zarobki mezczyzny

"only women, children, and dogs are loved unconditionally,” whereas “a man is only loved under the condition that he provide something. I’ve never heard a woman in my life say, ‘You know, after he got laid off, we got so much closer.’” After all, when a man meets someone new, his friends ask, “What does she look like?” When a woman meets someone new, her friends ask, “What does he do?”"

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

Posty [ 77 do 114 z 173 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018