netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

32 odpowiedzi13 326 wyświetleńzałożony przez wroclawiak, 05.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez wroclawiak (2011-07-05 13:17:33)

Temat: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Jestem wlasnie po rozstaniu z kobieta z ktora sadzilem ze uloze sobie zycie. Okazalo sie ze poznala o 9lat mlodszego (znala go 2miesiace) mezczyzne (kobieta ma 38lat) i powiedziala przy rozstaniu ze jest to jej milosc zycia.
Postanowilem ze niechcac walczyc z czyms co wg mnie moglo wydarzyc sie kazdego dnia (w przyszlosci) ustapic i gratulujac milosci. Nie umiem walczyc z czyms co jest odemnie niezalezne (potrafie tylko dawac milosc a nie zmuszac do milosci inna osobe).

Czy sadzicie ze kobieta zblizajaca sie do 40tki (nie obrazajac zadnych z kobiet na forum) moze swiadomie powiedziec ze milosc zycia daje jej osoba o blisko 10lat mlodsza czy jest to zwyczajna fascynacja wiekiem i tzw czysty fizyczny pociag. Czy taki zwiazek ma sens i nadzieje na przetrwanie (zaznacze ze partnerka ma dziecko z wczesniejszego zwiazku czyli nie wchodzi w nowy zwiazek jako osoba samotna).
Zastanawia mnie czy moze Ja zrobilem gdzies blad czy swiat teraz staje na glowie i znajdowanie o mlodszych partnerow (duzo mlodszych mezczyzn przez starsze kobiety) staje sie w obecnym swiecie czyms normalnym.

Jestem ciekawy dysksji i wypowiedzi oraz ciekaw czy Ja (37latek) moglem cos zrobic czy moze niepotrzebnie zatrzymalem sie na blisko 3lata przy 'bylej' partnerce. Zaznacze ze rozmowy z byla partnerka byly jalowe i bezowocne odnosnie tematu zwiazkow z mlodszymi mezczyznami sad

2

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
wroclawiak napisał/a:

Postanowilem ze niechcac walczyc z czyms co wg mnie moglo wydarzyc sie kazdego dnia (w przyszlosci) ustepuac i gratulujac milosci. Nie umiem walczyc z czyms co jest odemnie niezalezne (potrafie tylko dawac milosc a nie zmuszac do milosci inna osobe).

wroclawiak napisał/a:

Bardzo dobrze powiedziane. Mnie zajęło większą część życia dojście do nich hmm
Czy sadzicie ze kobieta zblizajaca sie do 40tki (nie obrazajac zadnych z kobiet na forum) moze swiadomie powiedziec ze milosc daje jej osoba o blisko 10lat mlodsza czy jest to zwyczajna fascynacja wiekiem i tzw czysty fizyczny pociag. Czy taki zwiazek ma sens i nadzieje na przetrwanie (zaznacze ze partnerka ma dziecko z wczesniejszego zwiazku czyli nie wchodzi w nowy zwiazek jako osoba samotna).

Jako 39-latka czuję się wywołana do tablicy. big_smile Może powiedzieć co tylko chce. Może to być miłość jej życia i może być to tylko fascynacja. Wszystko zależy od konkretnej osoby i konkretnej sytuacji.
Dlaczego interesuje Cię, czy ten związek ma sens?

wroclawiak napisał/a:

Zastanawia mnie czy moze Ja zrobilem gdzies blad czy swiat teraz staje na glowie i znajdowanie o wiele lat mlodszych partnerow (duzo mlodszych mezczyzn przez starsze kobiety) staje sie w obecnym swiecie czyms normalnym.

Jestem ciekawy dysksji i wypowiedzi oraz ciekaw czy Ja (37latek) moglem cos zrobic czy moze niepotrzebnie zatrzymalem sie na blisko 3lata przy 'bylej' partnerce. Zaznacze ze rozmowy z byla partnerka byly jalowe i bezowocne sad

Wiek partnera nie ma tak naprawdę znaczenia - ważne jest to, co ich łączy.
Czy niepotrzebnie "zatrzymałeś się"? No właśnie - to wiesz Ty. Troszkę mnie dziwi, że tak widzisz ten związek... Jak mówić o związku, o miłości, jeśli tak to widzisz? I skąd w takim razie chęć powrotu? Do czego? Do "zatrzymania'?

3

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Nie napisalem ze chce powrotu (powrotu nie bedzie). Zastanawia mnie czy tacy partnerzy moga dac cos drugiej osobie kiedy dzieli ich tak duza roznica wieku. Jakby nie bylo duzo roznica wieku, roznice jezeli chodzi o podejscie do zycia itp. Wg mnie takie zwiazki skazane sa na niepowodzenie, poniewaz ogol nie akceptuje ich i nie raguje entuzjastycznie.

Zastanawim sie czy moj zwiazek mial sens, poniewaz sadzilem ze znam osobe z ktora bylem dos dlugi czas ale okazuje sie ze jej nie znalem wogole.

Chcialbym poznac zdanie innych kobiet co sadza o zwiazkach z mlodszymi. Pewnie jest to pytanie tendencyjne ale zapytac warto, moze sie czegos dowiem o zyciu.

4

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Wyczuwam problem z akceptacją swojego wieku - czyżby kryzys nadchodził? (stąd to 37+)?
Dlaczego uważasz, że podejście do życia jest ściśle związane z wiekiem? Sorki, ale znam wielu "starszych" Panów, którzy emocjonalnie i mentalnie są dzieciakami. I bardzo dojrzałych 20-latków.
A na reakcję otoczenia zwracają uwagę tylko głupole wink To nie życie "ogółu" tylko tych dwóch osób.

5

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Zawsze twierdziłam że ludzie  czasem w tym samym wieku a mogą mieć zupełnie różne potrzeby i poglądy na związki.

Jeśli twoja kobieta ma ułożone życie zawodowe, czuje się świadoma siebie spełniona jako kobieta to myślę że jest to szalona fascynacja czymś nowym, ekscytującym.

Zobacz np 20latka i 20 latkę. On jeszcze chce poszaleć i ona też.
A teraz On 25 lat i ona 25.  On ma czas na związek  a ona bardzo już chce czegoś stałego.
30 latek i 30 latka. On może by już chciał rodziny , nawet z dziećmi a ona  założyła już gniazdo ma dzieci więc by chciała rozwoju, dać krok do przodu.
40 i ona 40. On koniecznie chce stałości, stabilizacji dzieci . Ona jest pewna siebie ma swoje intensywne życie , dzieci duże i może myśleć o czymś porywającym, podróże, może kursy tańca albo włóczęga po Meksyku.

Oczywiście to tylko obrazowe przykłady, ale bardzo często pokrywają się z rzeczywistością.
Bo tak patrząc czym można takiej pewnej siebie 40 latce zaimponować, hmmm założeniem rodziny, pieluszkami?
Zdarzają się wyjątki od reguły ale myślę że jeśli ktoś czeka do 40 prawie z dziećmi to właściwie  nie ma aż takiego parcia na nie.
Jest się wtedy już ustabilizowanym emocjonalnie, człowiek chce często zmienić coś w życiu, zrobić coś szalonego. I to nie tylko mężczyźni tak mają.

Np weźmy kryzys wieku średniego, gdy o tym się czyta mówi się wiele mężczyznach w związku z tym zjawiskiem. Że czują się wypaleni, że mają dość utartych ścieżek typu dom, robota i to wkoło.
Że czują że to ostatni moment na zrobienie czegoś szalonego, że mogą się czuć pożądani (zamiana żony na młodszą)

Więc dlaczego 40 letnia kobieta tez nie miała by czuć chęci na zmianę życia. Przecież nie kręcą jej pieluchy, na babcię jest jeszcze za młoda, poza tym życie jest takie piękne fascynujące.
Kobieta w pewnym wieku zaczyna to życie smakować, wie że bez faceta sobie świetnie poradzi dlatego zdobycie takiej kobiety nie jest łatwe.

Nie ma w tym myślę twojej winy że ona oszalała i odeszła. Po prostu byłeś dla niej stabilnym filarem , czymś pewnym co zawsze jest. Możliwe że wiedziała że z tobą dalsze spotykanie doprowadzi do założenia rodziny, że teraz już nie zrobi niczego dla siebie samej bo trzeba będzie skupić się na zakładaniu rodziny.

Pojawił się ktoś nowy, zafascynowany nią, prawił jej niecodzienne komplementy, robił dla niej rzeczy szalone.
Wreszcie robił coś tylko dla niej nie tak jak ty dla was.
Ty robiłeś już plany i z tym się jej kojarzyłeś.

A ten nowy to żywioł, spalenie . Nic trwałego , prawdopodobnie głodna doznań zapłaci za to złamanym sercem.
Bo jemu ta fascynacja nauczycielką minie, znajdzie nową podnietę a ona obudzi się w miniówce na dyskotece i zobaczy że to była złuda.

Jeśli ona naprawdę znaczy dla ciebie dużo to przeczekaj ten okres szaleństwa. Skup się na sobie , wyjedz gdzieś ze znajomymi.
Wszystko jeszcze może się zmienić, ale na to potrzeba mądrości życiowej i czasu.
Trzymam kciuki.

6

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Nie mam problemu wieku smile Zastanawiam sie tylko czy takie zwiazki maja szanse normalnego funkcjonowania.

7

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
wroclawiak napisał/a:

Zastanawiam sie tylko czy takie zwiazki maja szanse normalnego funkcjonowania.

A ja uparcie zapytam: Why?

8

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Tak takie zwiazki mają szansę funkcjonowania. Moi dziadkowie była pomiędzy nimi różnica 11 lat. Jak brali ślub ona miała 32 a on 21.

Przeżyli razem 50 lat. I to w skrajnie nie dobrym środowisku, na tamte czasy to był szok, dodatkowo jeszcze mieszkali na wsi.

Czasy współczesne,mam znajomą która ma 45 a ma męża 25. Mają 6letniego syna.

9 Ostatnio edytowany przez wroclawiak (2011-07-05 14:13:03)

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
różyczka napisał/a:

Nie ma w tym myślę twojej winy że ona oszalała i odeszła. Po prostu byłeś dla niej stabilnym filarem , czymś pewnym co zawsze jest. Możliwe że wiedziała że z tobą dalsze spotykanie doprowadzi do założenia rodziny, że teraz już nie zrobi niczego dla siebie samej bo trzeba będzie skupić się na zakładaniu rodziny.

Pojawił się ktoś nowy, zafascynowany nią, prawił jej niecodzienne komplementy, robił dla niej rzeczy szalone.
Wreszcie robił coś tylko dla niej nie tak jak ty dla was.
Ty robiłeś już plany i z tym się jej kojarzyłeś.

A ten nowy to żywioł, spalenie . Nic trwałego , prawdopodobnie głodna doznań zapłaci za to złamanym sercem.
Bo jemu ta fascynacja nauczycielką minie, znajdzie nową podnietę a ona obudzi się w miniówce na dyskotece i zobaczy że to była złuda.

Jeśli ona naprawdę znaczy dla ciebie dużo to przeczekaj ten okres szaleństwa. Skup się na sobie , wyjedz gdzieś ze znajomymi.
Wszystko jeszcze może się zmienić, ale na to potrzeba mądrości życiowej i czasu.
Trzymam kciuki.

Pytanie czy mezczyzni powinni sie w takiej sytuacji zmieniac i dostosowywac czy byc soba i pokazywac kobiecie co jest dla nich wazne w zyciu.
Wiadomo po czasie mlodziezowym nadchodzi tzw wyciszenie sie i poszukanie w zyciu innych wartosci takich jak np rodzina lub nowe (czesto wspolne) wyzwania zawodowe. Nie swiadzczy to ze wspolna zabawa nie istnieje jednak nie jest ona caly czas na pierwszym planie.

Co do powrotow to sadze ze za duzo sie zadzialo i za duzo ran zostalo zadanych aby mozna bylo z dnia na dzien wrocic do siebie. Wszak nigdy nie wchodzi sie do tej samej wody dwa razy smile

10

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
wroclawiak napisał/a:

Wszak nigdy nie wchodzi sie do tej samej wody dwa razy smile

Hmmm... to nigdy już nie jest TA SAMA woda.
Zawsze warto być sobą. Po prostu przyjmij, ze to nie była odpowiednia kobieta dla Ciebie.

11

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Ja tam nie widze nic w tym dziwnego sam mialem (mam 2) zony starsze od siebie jedna o 11 lat druga o 12 i naprawde to jets chyba najbardziej optymalny wiek ze kobieta z mezczyzna sie dogaduja w sprawach emocjonalnych jak i łóżkowych ale to jets moja prywatna opinie a wiadomo po dwoch latach przychodzi 3 czesc milosci i wtedy decydujemy pozdrawiam

12

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Nie wchodzi się ponownie do tej samej rzeki pod warunkiem ze się w niej topiło!...

Jesli moge wyraże swoja opinie na ten temat.Może niektórzy mnie zbesztaja i podadza jakieś skrajne przypadki szcześliwych związków...Ja osobiście nie związalabym sie z facetem duuużo mlodszym od siebie.Tu jestem staroswiecka i uważam ze kobieta powinna byc mlodsza od mężczyzny.Nikt mnie nie przekona że powinno byc inaczej.Kobiety szybciej sie starzeją etc chociażby z tego względu.Od mlodszych mężczyzn po prostu mnie odrzuca.Nie ma mowy!10 lat rożnicy to bardzo dużo.A co zrobi Twoja eks jeśli się znudzi facetowi i poszuka mlodszej?Ale to juz jej problem,prawda?
Czy będą szczesliwi...trudno powiedzieć,bo może się okazac że facet naprawde lubi starsze...rzecz gustu jak mniemam...Czego szukala Twoja eks w tym nowym związku/Moze powiewu mlodości,temperamentu ktorego Tobie zabraklo(bez urazy) ale chyba rozumiesz :)Jednym slowem odświerzenia!

Pozdrawiam Wroclawiak

13

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Hej!
Ja mam 27 lat i wiek nigdy nie był dla mnie problemem. Młodsza kobieta starszy facet czy na odwrót nigdy nie robiiło to na mnie wrażenia. Jeśli ludzie się kochają, jest im ze sobą dobrze to ich sprawa ile mają lat i jaka jest różnica wieku między nimi.
Czuję, że boli cię fakt, że twoja kobieta zostawiła cię dla młodszego. Bardzo ci współczuję...

14

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

cos ten wroclaw nieszczesliwy ,jeszcze niedawno moje miasto,ale zamierzam wrocic jak sie otrzasne i cos wynajme najlepiej na karlowicach ehh

15

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
Roszpunka napisał/a:

Hej!
Czuję, że boli cię fakt, że twoja kobieta zostawiła cię dla młodszego. Bardzo ci współczuję...

Chyba nikt niechce byc zostawiony dla mlodszego (dla innego). W glowie rosnie 1000mysli, chociaz nie mam nic sobie do zazucenia. Emocje i sposob w jaki zostalem potraktowany daja jednoznaczny przekaz - z Toba juz skonczylam, teraz jest kocham innego. Jaka nie byla by to sytuacja oraz okolicznosci, sprawy uczuciowe sa jednymi z bardziej raniacych Nasze serca i uczucia.

16

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
wroclawiak napisał/a:
Roszpunka napisał/a:

Hej!
Czuję, że boli cię fakt, że twoja kobieta zostawiła cię dla młodszego. Bardzo ci współczuję...

Chyba nikt niechce byc zostawiony dla mlodszego (dla innego). W glowie rosnie 1000mysli, chociaz nie mam nic sobie do zazucenia. Emocje i sposob w jaki zostalem potraktowany daja jednoznaczny przekaz - z Toba juz skonczylam, teraz jest kocham innego. Jaka nie byla by to sytuacja oraz okolicznosci, sprawy uczuciowe sa jednymi z bardziej raniacych Nasze serca i uczucia.

Ehhh... większość z nas, na tym forum czuła na początku  dokładnie to samo.
Trzeba przestać tak myśleć, bo to do niczego nie prowadzi...  Wiem, że teraz wydaje Ci się to niemożliwe, ale da się.
Jak mówi Anhedonia: "Daj czasowi czas"

17

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

I pamiętaj Wroclawiak ze sa kobiety ktore wola starszych a Ty zawsze możesz znaleźć te mlodszą smile

18

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Myślę, że związek z młodszym mężczyzną, ma takie same szanse powodzenia, jak z równolatkiem...i oba związki,  niosą ze sobą takie samo ryzyko niepowodzenia. Reguł nie ma wink
Moja mama od 12 lat jest w szczęśliwą mężatką z 17 lat młodszym mężem. Natomiast mój mąż,  był 25 lat starszy ode mnie i musieliśmy się rozwieść, bo stary piernik notorycznie mnie zdradzał...
big_smile big_smile

19

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
kasandra1234 napisał/a:

I pamiętaj Wroclawiak ze sa kobiety ktore wola starszych a Ty zawsze możesz znaleźć te mlodszą smile

... to jest bardzo optymistyczne slowo za ktore bardzo dziekuje smile

20

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
Volver napisał/a:

Natomiast mój mąż,  był 25 lat starszy ode mnie i musieliśmy się rozwieść, bo stary piernik notorycznie mnie zdradzał...
big_smile big_smile

Chyba nigdy nie doczekam się, żeby mężczyzna z takim dystansem napisał o trudnych dla siebie rzeczach.
Brawo Volver!

21 Ostatnio edytowany przez Volver (2011-07-05 23:02:14)

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

niekochana72 dziękuję za uznanie. Gdybyś poznała te "nasze" kochanki... też nabrałabyś mojego dystansu wink "Klasa" kobiet w jakich gustował mój mąż, uświadomiła mi jak bardzo musiał się ze mną męczyć przez te lata... wink

22

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Jak facet się wiąże z 10 lat młodsza kobieta to się nie dziwimy... Prawda? A kobieta to już nie wiadomo czego chce....

23

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
olinderka napisał/a:

Jak facet się wiąże z 10 lat młodsza kobieta to się nie dziwimy... Prawda? A kobieta to już nie wiadomo czego chce....

Pytanie jakie sie nasuwa to jaki % tych osob faktycznie pozostaje w tych zwiazkach i nie jest to tylko i wylacznie fizyczny pociag seksualny.

24

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Wroclawiak,  niezależnie od powodów dla których jesteśmy porzucani, boli zawsze tak samo. Czy mam rozumieć, że gdyby Twoja partnerka  opuściła Cię tylko ze względu na seks, byłoby Ci lżej na duszy ? ? wink Przyznam,że nie bardzo rozumiem Twój tok myślenia...

25

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
Volver napisał/a:

Wroclawiak,  niezależnie od powodów dla których jesteśmy porzucani, boli zawsze tak samo. Czy mam rozumieć, że gdyby Twoja partnerka  opuściła Cię tylko ze względu na seks, byłoby Ci lżej na duszy ? ? wink Przyznam,że nie bardzo rozumiem Twój tok myślenia...

Glosno mysle i moja dopowiedz nie byla zwiazana z moim przypadkiem. Mnie zabolal sam fakt a nie powod.

26

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Nie zapomomnijcie, ze czesto nie jedna 40 latka moze byc niezwyklej urody miec super osobowosc i taka przecietna 20-tka nie dorasta jej do piet... chociazby pod wzgledem fizycznosci.

Podobnie z facetami nie kazdy facet znajdzie mlodsza, no chyba ze dla kasy. Ale taki np Goerge Clooney ( jak dobrze widze jest w avatarze Autora) wymiata mlodych chlopakow, swoja osobowoscia no i uroda.

Nie czarujmy sie starszy facet nie dla kazdej kobiety jest atrakcyjny i odwrotnie. Wiekszosc lysieje, rosna im brzuchy.

Nie sadze, zeby twoja ex odeszla tylko dla tego, ze jakies 'mlode cialo' zawrocilo jej w glowie. No ale tego nie mozna wykluczyc.

Ja znam jedna b. szczesliwa pare, gdzie on jest mlodszy o 11 lat i sa malzenstwem od lat. On bardzo kocha swoja zone, rozpieszcza ja itp.

Pozdrawiam

27

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
wroclawiak napisał/a:

...Nie umiem walczyc z czyms co jest odemnie niezalezne...

I dlaczego na tym nie poprzestałeś?
Jeśli nie masz na coś wpływu, to trzepanie piany nie ma sensu.

Pytasz ile % ma szans, a ja się zapytam po co Ci to wiedzieć? Albo inaczej, czy to cokolwiek zmieni. Nie szkoda Ci życia i czasu, któego masz mniej z każdą minuta , na takie bzdury? Zadręczasz się zastanawiając, czy jej się uda czy nie. Tylko po co? Nie lepiej poszukać innej Panienki, która da Ci to czego nie dała ex. A da Ci na pewno inność, i to juz wystarcvzy byś złapał prawdziwy oddech. Wiele osób zatraca się w inności, osoba którą spotkach, nie musi być lepsza, albo gorsza, wystarczy, że jest inna. Idź i spróbuj, a nie kalkuluj, kto gdzie z kim, w jakim wieku, przy jakim stażu przy jakiej różnicy wieku, nic to nie zmieni i nie wniesie do Twojego świata. Znam przypadki, że matki odbijały chłopaków swoim córkom, wychodziły potem za mąż za nich, nie utrzymując kontaktu z urażonymi córeczkami. Myślisz, że jak jakieś 40 stuknie do głowy ochota na 20 latka i zakocha się, to będzie inna miłość, niż gdyby była to jego rówieśniczka? Jedno jest pewne, taka 40 zna takie rzeczy, nad którymi 20 latce jeszcze przyjdzie sporo popracować, Ty na pewno masz też w tym swój udział.

28

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
kasandra1234 napisał/a:

Nie wchodzi się ponownie do tej samej rzeki pod warunkiem ze się w niej topiło!...

powiedzenie o wchodzeniu do rzeki dotyczy uplywu czasu... a nie tego samego partnera. Nie da sie wejsc dwa razy do tej samej rzeki, bo rzeka nie jest ta sama....  uplynelo jej troche z biegiem czasu

kasandra1234 napisał/a:

Tu jestem staroswiecka i uważam ze kobieta powinna byc mlodsza od mężczyzny.Nikt mnie nie przekona że powinno byc inaczej.Kobiety szybciej sie starzeją etc chociażby z tego względu.

czy to oznacza, ze kobieta powinna zasluzyc na bycie w zwiazku "mlodoscia"? bo staszejaca sie kobieta to ujma dla partnera?
Nie jest prawda ze kobiety starzeja sie szybciej niz mezczyzni. Moze ty masz takie doswiadczenia.Ja mam akurat wrecz przeciwne.


kasandra1234 napisał/a:

Od mlodszych mężczyzn po prostu mnie odrzuca.

Mnie nie odrzuca od mezczyzn... nie dobieram ich pod wzgledem napiecia skorki..i adekwatnego zwiotczenia big_smile


kasandra1234 napisał/a:

Nie ma mowy!10 lat rożnicy to bardzo dużo.A co zrobi Twoja eks jeśli się znudzi facetowi i poszuka mlodszej?Ale to juz jej problem,prawda?

Moze ona poszuka mlodszego gdy mu latek przybedzie, kto wie?
Jesli on jej nie kocha to rzeczywiscie zycze zeby jak najszybiej ja rzucil.. dla kogokolwiek, nawet dla kozy..

kasandra1234 napisał/a:

Czego szukala Twoja eks w tym nowym związku/Moze powiewu mlodości,temperamentu ktorego Tobie zabraklo(bez urazy) ale chyba rozumiesz :)Jednym slowem odświerzenia!

alez bzdura! Jak mozna tak myslec. Ja nie odbieram mezczyzn jako "miecho" i nie postrzegam swiata az tak infantylnie. Jesli kobieta z dzieckiem decyduje sie zwiazac z innym mezczyzna... no to na litosc boska nie dla temperamentu kochanka...

Wroclawiak
Nie doluj sie opinia, ze sie postarzales i Twoja partnerka potrzebowala kogos z wieksza ikra
Jestem idealnym przykladem zwiazku z duza roznica wieku.
Tam gdzie byla milosc wyglad, temperament, uroda, wiek, sprawnosc seksualna nie odgrywal zadnej roli.
Moj byly partner byl ode mnie o ponad 10 lat starszy i w zyciu nie odbieralam go jako zestawu napietych skorek i sprawnosci fizycznej oraz temperamentu.
Moj obecny partner jest o ponad 10 lat mlodszy...
Nie ma znaczenia jego wiek. Jutro moze stracic nogi w wypadku... a ja bede go kochac nadal.
To takie prymitywne gdy ludzie daja sobie takie ograniczenia. Jakby nie liczyl sie czlowiek dusza tylko czlowiek cialo
Jesli dla kogos liczy sie tylko skora bo tylko tak plytko potrafi ocenic drugiego czlowieka, to lepiej zeby o tym fakcie uprzedzal przyszlych partnerow/partnerki.
Nikt nie jest w stanie przewidziec czy ten zwiazek przetrwa, ale nie ze wzgledu na to, ze Twoja partnerka jest starsza.. tak na prawde to ludziom bardzo, bardzo i wyjatkowo rzadko sie udaje...
popatrz na siebie.. udalo Ci sie mimo "odpowiedniej" roznicy wieku?

29

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny
wroclawiak napisał/a:

Jestem wlasnie po rozstaniu z kobieta z ktora sadzilem ze uloze sobie zycie. Okazalo sie ze poznala o 9lat mlodszego (znala go 2miesiace) mezczyzne (kobieta ma 38lat) i powiedziala przy rozstaniu ze jest to jej milosc zycia.
Postanowilem ze niechcac walczyc z czyms co wg mnie moglo wydarzyc sie kazdego dnia (w przyszlosci) ustapic i gratulujac milosci. Nie umiem walczyc z czyms co jest odemnie niezalezne (potrafie tylko dawac milosc a nie zmuszac do milosci inna osobe).

Czy sadzicie ze kobieta zblizajaca sie do 40tki (nie obrazajac zadnych z kobiet na forum) moze swiadomie powiedziec ze milosc zycia daje jej osoba o blisko 10lat mlodsza czy jest to zwyczajna fascynacja wiekiem i tzw czysty fizyczny pociag. Czy taki zwiazek ma sens i nadzieje na przetrwanie (zaznacze ze partnerka ma dziecko z wczesniejszego zwiazku czyli nie wchodzi w nowy zwiazek jako osoba samotna).
Zastanawia mnie czy moze Ja zrobilem gdzies blad czy swiat teraz staje na glowie i znajdowanie o mlodszych partnerow (duzo mlodszych mezczyzn przez starsze kobiety) staje sie w obecnym swiecie czyms normalnym.

Jestem ciekawy dysksji i wypowiedzi oraz ciekaw czy Ja (37latek) moglem cos zrobic czy moze niepotrzebnie zatrzymalem sie na blisko 3lata przy 'bylej' partnerce. Zaznacze ze rozmowy z byla partnerka byly jalowe i bezowocne odnosnie tematu zwiazkow z mlodszymi mezczyznami sad

powiem tak:
nigdy , ale to nigdy wiek nie ma az takiego znaczenia, ze przesadza o uczuciu. Przykladow na lewo i prawo  dosyc.Sa pary w jednakowym wieku, ktorym sie nie udalo, sa pary , gdzie mezczyzna jest o dwa lata starszy ( wedlug niektorych IDEALNIE!) -i tez sie nie udalo. To wszystko bzdura z tym wiekiem. Prawda jest taka, ze tylko bardzo niewielu sie naprawde udaje. Na to sklada sie milion roznych spraw i rzeczy: przedewszystkim  UCZUCIE  ,podobny temperament, stalosc, WOLA ,
taka nieodparta chec przebywania z tym kims , mimo trudnosci , ktore na pewno w kazdym zwiazku sa.

Nie wiem , jak jest z Twoja byla partnerka. Czy to przetrwa tez nie wiem, nie znam jej, byc moze to tylko fascynacja i sie znudzi i bedzie chciala wrocic do Ciebie.Byc moze milosc jej zycia.

30

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Z pespektywy czasu, uswiadamiam sobie z kazdym dniem ze moj list byl uzewnetrznieniem bolu ktory nastal po rozstaniu.
Kazdy z wypowiadajacych ma racje i z kazdym monza dyskutowac czy aby ma racje. Sadze ze zabraklo w moim przypadku 100% uczucia i determinacji, ktora powinna byc w kazdym zwiazku.

Dziekuje kazdemu z osobna za wypowiedzi i sadze ze tak naprawde czas uleczy rany ktore powstaly i pokaze co wart byl zwiazek z tzw perspektywy czasu.
Mowi sie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny. Jaka bedzie w moim przypadku to czas to pokaze.

Uwazam ze mozemy zamknac temat i nie wracac do czegos co juz jest 'przeszloscia'.

Wroclawiak

31

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Amen!
Powodzenia Wroclawiak!

32

Odp: Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Czytam te wszystkie wypowiedzi i zwiazkach starszej kobiety z mlodszym mezczyzna i szukam odpowiedzi na moje pytania. Nigdy nie bylam zwiazana ze starszym mezczyzna, zawsze wiazalam sie z mlodszymi. Nie byly to az tak duze roznice wieku - maksymalnie do 6 lat. Jaska poznalam przeszlo rok temu. Jest ode mnie o 10 lat mlodszy. Ja mam 37 lat. Byl jak lek po tym jak nagle zmarl moj ukochany Dziadek. Jasiek wprowadzil sie do Mnie po pol roku i naprawde mieszka nam sie razem wspaniale. Owszem sa lepsze i gorsze dni. Dwa tygodnie temu Jasiek mial wypadek w pracy (jest mechanikiem samochodowym) ...przecial sobie palec na tyle powaznie, ze pogotowie zabralo go do szpitala. Bardzo sie tym zalamal bo moglo sie to skonczyc jeszcze gorzej. Ale do czego zmierzam...Jasiek w ktoryms momencie zaczal sie uzewnetrzniac i powiedzial mi, ze on nie jest jeszcze gotowy na dziecko i malznstwo. Rzucil tym we Mnie jak bombe. Moge tylko wnioskowac, ze wynikalo to z faktu, iz nie ma stabilnej sytaucji finansowej i nie moglby mi nie zapewnic srodkow do zycia. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, ze ja ani jednym ani o drugim nie wspominalam. Jaska brat zostal ojcem w zeszlym roku i to Jasiek zaczal jako pierwszy rozmawiac o dzieciach. Ja nie chcialam go odstraszac na samym poczatku znajomosci ze chce juz wyjsc za maz, miec dzieci. Moj czas biologiczny tyka ale po rozmowie z Jaskiem wytlumaczylam mu, ze ja nie mam parcia na dzieci ale tez nie mowie, ze ich nie chce. Jesli on nie chce dzieci teraz bo wynika to z braku srodkow finansowych i faktu, ze on chce sie jeszcze doksztalcic jako mechanik to ja to szanuje. Powiedzialam mu jednak, ze nie chcialam aby za kilka lat sie obudzil, ze chce miec dziecko a dla Mnie bedzie juz za pozno.
Czy ktoras z kobiet na tym forum byla lub jest w podobenj sytuacji? Mnie sie wydaje, ze my sie dopiero jako para docieramy. Ja nie chce od niego deklaracji zostanie ze mna na zawsze.  I chociaz Jasiek mowi, ze kocha Mnie do szalenstwa to ta cala sytuacja troche Mna potrzasnela. Jasiek na ta chwile nie pracuje, siedzi w domu i ta sytuacja tez go denerwuje.
Czy powinnam poczekac, az on wroci na swoje tory tzn. wroci do pracy, zacznie zarabiac - poczuje sie jak 100% mezczyzna? wtedy usiasc i z nim porozmawiac? czy mam na ta chwile zostawic to tak jak jest? prosze o opinie

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta odchodzi do mlodszego o 10lat mezczyzny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026