Zarobki mezczyzny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 173 ]

Temat: Zarobki mezczyzny

Hej. Mam do Was pytanie. Od pewnego czasu jestem z facetem, jest fajny, zaradny, w miare inteligentny, dosc przystojny. Zaczynam powoli o Nim myslec na powaznie. Zarabia dosc dobrze ale ma gorsze wyksztalcenie niz ja i wiem ze za kilka lat to ja bede zarabiac od niego wiecej. I tu sie pojawia problem. Nie wiem czy mi to odpowiada, bo nie bedzie mi dawal taka sytuacja poczucia bezpieczenstwa ani odczucia ze to on jest mezczyzna/samcem alfa w tym zwiazku. Zastanawiam sie czy przesadzam, czy jestem moze jakas straszna materialistka albo boje sie powtorzyc bledy mojej matki, albo po prostu racjonalnie planuje przyszlosc. Co o tym myslicie? Czy waszym zdaniem facet powinien zarabiac wiecej bo gdy tak nie jest rodza sie konflikty? No i ile dla was to sa dobre zarobki u mezczyzny? Proszę o poradę.

It's not about being the best. It's about being better than you were yesterday.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zarobki mezczyzny

Nie chciałbym takiej partnerki jak ty, z resztą temat wygląda na prowokacje...

3 Ostatnio edytowany przez Mystery_ (2019-02-25 23:39:16)

Odp: Zarobki mezczyzny

Albo seks albo kasa, przynajmniej jedna z tych rzeczy musi być spełniona big_smile Niech zgadnę, coś wam w łóżku się nie układa więc dlatego czepiłaś się, że za mało zarabia.

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

4 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-25 23:56:21)

Odp: Zarobki mezczyzny

Witaj, moim zdaniem dobrze przeanalizować całokształt waszego związku w odniesieniu do Twoich priorytetów, możesz też bardziej zastanowić się na czym polegały błędy Twojej matki (czym innym jest związek z osobą bezrobotną z którą przebywanie pozwala nam być szczęśliwym, a czym innym jest małżeństwo z kimś kto nie pracuje, a dodatkowo np. wydaje dużo pieniędzy na używki, nie zapewnia wsparcia emocjonalnego a nawet przeciwnie - stosuje przemoc emocjonalną i fizyczną)

stelara napisał/a:

Czy waszym zdaniem facet powinien zarabiac wiecej bo gdy tak nie jest rodza sie konflikty? No i ile dla was to sa dobre zarobki u mezczyzny?

nie odrzucałbym osób zarabiających lepiej ode mnie, nie czułbym się zobowiązany do porównywania się z partnerką i nie uzależniałbym istnienia konfliktów od wysokości zarobków partnerów, dobre zarobki u mężczyzny to względne pojęcie i może zależeć od wielu czynników, jak np. położenie geograficzne, zadłużenie, status rodzinny, ja niejednokrotnie podejmowałem pracę za minimalną krajową jeśli w danej chwili były to zarobki dla mnie dobre tzn. pozwalające na zaspokojenie bieżących potrzeb.

"Poznacie ich po ich owocach":D

5

Odp: Zarobki mezczyzny

A skąd pewność, ze on będzie zawsze zarabiał mniej od ciebie?

6

Odp: Zarobki mezczyzny

Wątek wygląda na trololo... Ale na wypadek, gdyby nie był odpowiem: nie przywiązuję wagi do tego, kto w związku zarabia więcej.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

7 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-02-26 00:41:03)

Odp: Zarobki mezczyzny

Prowokacja jak nic. Zapewne któryś ze zbanowanych wcześniej panów o poglądach "kobiety lecą na kasę albo na bad boyów"

8

Odp: Zarobki mezczyzny

Oczywiscie nie mam zadnej pewnosci ze bedzie zawsze zarabial mniej chociaz patrzac racjonalnie- bedzie. Z drugiej strony moze ja go porownuje do mezczyzn mojch znajomych i stad ta dysproporcja. A moze po prostu wysoko (za wysoko?) sie cenie bo chcialam miec mezczyzne zarabiajacego wiecej ode mnie co posrednio swiadczy o jego zaradnosci zyciowej. A jesli kobieta zarabia wiecej to jak z gospodarstwem domowym, opieka nad dziecmi itp- przejmuje facet? Nie chce tego i nie podoba mi sie niestety taki schemat rodziny

It's not about being the best. It's about being better than you were yesterday.

9

Odp: Zarobki mezczyzny

Nie będziesz od niego więcej zarabiała, bo nie jesteś inteligentna, przecież to czuć.

10

Odp: Zarobki mezczyzny
jjbp napisał/a:

Prowokacja jak nic. Zapewne któryś ze zbanowanych wcześniej panów o poglądach "kobiety lecą na kasę albo na bad boyów"

Wiesz, że mi też to przeszło przez myśl? smile
Bardzo możliwe.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

11

Odp: Zarobki mezczyzny

też pomyślałem że prowokacja, ale raczej oceniam w skali 0-100%;) a tu uznałem że 40% szansy (data rejestracji) więc nic nie pisałem:)

stelara napisał/a:

jesli kobieta zarabia wiecej to jak z gospodarstwem domowym, opieka nad dziecmi itp- przejmuje facet? Nie chce tego i nie podoba mi sie niestety taki schemat rodziny

nie spotkałem się z zasadą, że mężczyzna prowadzi dom jeśli ma mniejsze zarobki, każda para może sobie to rozplanować inaczej np. w zależności od umiejętności każdego z partnerów, dyspozycyjności (kiedy mają czas wolny a kiedy pracują) i różnych innych czynników

"Poznacie ich po ich owocach":D

12

Odp: Zarobki mezczyzny
stelara napisał/a:

Hej. Mam do Was pytanie. Od pewnego czasu jestem z facetem, jest fajny, zaradny, w miare inteligentny, dosc przystojny. Zaczynam powoli o Nim myslec na powaznie. Zarabia dosc dobrze ale ma gorsze wyksztalcenie niz ja i wiem ze za kilka lat to ja bede zarabiac od niego wiecej. I tu sie pojawia problem. Nie wiem czy mi to odpowiada, bo nie bedzie mi dawal taka sytuacja poczucia bezpieczenstwa ani odczucia ze to on jest mezczyzna/samcem alfa w tym zwiazku.

A co z równouprawnieniem ? Gdy już będzie idealnie i kobiety będą zarabiać dokładnie tyle samo co faceci to wtedy połowa dziewczyn jest skazana na brak poczucia bezpieczeństwa w związku ? Do tego obecnie większość na wyższych uczelniach stanowią kobiety więc to że masz wyższe wykształcenie od partnera za parę lat będzie po prostu standardem.

Chodzi o to że nie ważne ile ważne aby zarabiał od Ciebie więcej ? Czy może jest jakiś minimalny poziom co Cie zadowoli nawet jak Ty przyniesiesz więcej to będziesz czuła że on jest tym alfa ?

13

Odp: Zarobki mezczyzny

Nie masz żadnej pewności, że kiedyś to Ty będziesz zarabiać więcej niż on. Możesz mieć super wykształcenie, ale nie być zaradna i papierek nie da Ci wysokiej pensji. A on może będzie się doszkalał, a może otworzy własny biznes i zostanie milionerem?

14

Odp: Zarobki mezczyzny
Rising_Sun napisał/a:

Nie masz żadnej pewności, że kiedyś to Ty będziesz zarabiać więcej niż on. Możesz mieć super wykształcenie, ale nie być zaradna i papierek nie da Ci wysokiej pensji. A on może będzie się doszkalał, a może otworzy własny biznes i zostanie milionerem?

Wtedy jak ktoś tu wspomniał, to w łóżku będzie coś nie tak. I trzeba będzie szukać kochanka. Autorka to dobry materiał na nieszczęśliwego człowieka, bo zamiast liczyć na siebie, ogląda się za supermenem.

15

Odp: Zarobki mezczyzny

Jeżeli nie jesteś trollem to współczuję partnerowi. Może podziel się z nim swoimi wątpliwościami - może Twój problem rozwiąże się sam, bo pan da sobie spokój.
Moim zdaniem Twój poziom materializmu i to dziwnie pojmowanego dyskwalifikuje Cię do zdrowego związku.

16

Odp: Zarobki mezczyzny
stelara napisał/a:

Hej. Mam do Was pytanie. Od pewnego czasu jestem z facetem, jest fajny, zaradny, w miare inteligentny, dosc przystojny. Zaczynam powoli o Nim myslec na powaznie. Zarabia dosc dobrze ale ma gorsze wyksztalcenie niz ja i wiem ze za kilka lat to ja bede zarabiac od niego wiecej. I tu sie pojawia problem. Nie wiem czy mi to odpowiada, bo nie bedzie mi dawal taka sytuacja poczucia bezpieczenstwa ani odczucia ze to on jest mezczyzna/samcem alfa w tym zwiazku. Zastanawiam sie czy przesadzam, czy jestem moze jakas straszna materialistka albo boje sie powtorzyc bledy mojej matki, albo po prostu racjonalnie planuje przyszlosc. Co o tym myslicie? Czy waszym zdaniem facet powinien zarabiac wiecej bo gdy tak nie jest rodza sie konflikty? No i ile dla was to sa dobre zarobki u mezczyzny? Proszę o poradę.


myślę, że jeśli nie zarabia trzy razy więcej od Ciebie to kiepski materiał na męża wink

17

Odp: Zarobki mezczyzny

A ja rozumiem o co chodzi autorce. Przecież tyle mówi się o tym, że to meżczyzna ma być głową domu i że to na jego barkach spoczywa ciężar zapewniania godziwych warunków życia swojej rodzinie, że po tym jak zyje rodzina poznaje się czy facet jest obrotny, zaradny, czy też jest to nieudacznik i leser. Autorka wyraźnie pisze o tzw samcu alfa, czyli typie mężczyzny tak powszechnie uznawanym przez zdecydowaną wiekszość kobiet.
Tak więc jej chodzi o to, żeby być z facetem, który spełniałby wszystkie warunki ku temu, by ona mogła poważać go i uznawać za autorytet. Przecież to normalne myślenie, ja nie widzę w tym żadnego wyrachowania ani cwaniactwa.

18

Odp: Zarobki mezczyzny
ulle napisał/a:

A ja rozumiem o co chodzi autorce. Przecież tyle mówi się o tym, że to meżczyzna ma być głową domu i że to na jego barkach spoczywa ciężar zapewniania godziwych warunków życia swojej rodzinie, że po tym jak zyje rodzina poznaje się czy facet jest obrotny, zaradny, czy też jest to nieudacznik i leser. Autorka wyraźnie pisze o tzw samcu alfa, czyli typie mężczyzny tak powszechnie uznawanym przez zdecydowaną wiekszość kobiet.
Tak więc jej chodzi o to, żeby być z facetem, który spełniałby wszystkie warunki ku temu, by ona mogła poważać go i uznawać za autorytet. Przecież to normalne myślenie, ja nie widzę w tym żadnego wyrachowania ani cwaniactwa.

Z samca beta nie zrobi samca alfa, pozostaje zmiana samca jesli alfa jej sie marzy.

19 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2019-02-26 15:08:51)

Odp: Zarobki mezczyzny
ulle napisał/a:

A ja rozumiem o co chodzi autorce. Przecież tyle mówi się o tym, że to meżczyzna ma być głową domu i że to na jego barkach spoczywa ciężar zapewniania godziwych warunków życia swojej rodzinie, że po tym jak zyje rodzina poznaje się czy facet jest obrotny, zaradny, czy też jest to nieudacznik i leser. Autorka wyraźnie pisze o tzw samcu alfa, czyli typie mężczyzny tak powszechnie uznawanym przez zdecydowaną wiekszość kobiet.
Tak więc jej chodzi o to, żeby być z facetem, który spełniałby wszystkie warunki ku temu, by ona mogła poważać go i uznawać za autorytet. Przecież to normalne myślenie, ja nie widzę w tym żadnego wyrachowania ani cwaniactwa.

oczywiście, że nie. Każdy ma prawo mieć jakieś oczekiwania odnośnie związku.
Są takie kobiety, co chcą mieć samców alfa, są tacy mężczyźni, co chcą mieć w domu tradycyjny  podział ról... choć wiele osob się oburzy, że to szowinizm.... Są kobiety, które dobrze się czują w roli kury domowej. Grunt dobrać się tak, aby wszyscy byli zadowoleni.

20

Odp: Zarobki mezczyzny

Też mnie nie dziwią takie wątpliwości, szczególnie jak myśli kobieta o dziecku a nie daj boże dzieciach a 60 czy 80% pensji to nie jest rozpieszczanie raczej i jak mąż zarabia słabo to komfort życia spadnie. No chyba że jak już jesteśmy za równouprawnieniem to urodzić może jej facet big_smile

Może aż tak drastycznie i prosto bym nie podchodziła do tematu że musi więcej zarabiać i koniec ale warto przemyśleć jakie życie czeka cie u jego boku i czy jesteś na to gotowa.

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-02-26 15:13:06)

Odp: Zarobki mezczyzny

A skąd ta pewność, że on nie będzie zarabiać więcej od Autorki?

stelara napisał/a:

Zarabia dosc dobrze ale ma gorsze wyksztalcenie niz ja i wiem ze za kilka lat to ja bede zarabiac od niego wiecej.

Na razie to Autorka niewiele zarabia, a już się martwi tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

22

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

A skąd ta pewność, że on nie będzie zarabiać więcej od Autorki?

stelara napisał/a:

Zarabia dosc dobrze ale ma gorsze wyksztalcenie niz ja i wiem ze za kilka lat to ja bede zarabiac od niego wiecej.

Na razie to Autorka niewiele zarabia, a już się martwi tongue

Wróży z kryształowej kuli albo wyciąga wnioski z tego co widzi big_smile Ile już było kobiet które z żaby chciały zrobić księcia z bajki a potem jedyne co otrzymały na forum to komentarze pt widziały gały co brały big_smile Jak już widzi że brakuje potencjału to dobrze że patrzy w przyszłość.

23

Odp: Zarobki mezczyzny
krolowachlodu87 napisał/a:

Jak już widzi że brakuje potencjału to dobrze że patrzy w przyszłość.

Zgoda, ale nic Autorka o tym braku potencjału nie napisała. Za to, że facet jest zaradny i dość dobrze zarabia. To w takim razie co uważamy za potencjał w tym temacie? tongue
A o sobie Autorka pisze jedynie, że jest lepiej od niego wykształcona i za parę lat to ona będzie ho, ho big_smile A więc pytam - a skąd ta pewność? smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

24

Odp: Zarobki mezczyzny

Jesli ten watek to tak naprawde a nie prowokacja to mysle, że to nie jest problem, że bedzie zarabial mniej. Mi sie wydaje , że problem polega na tym, że nie zaslugujesz aby z kimkolwiek być

25

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

Jak już widzi że brakuje potencjału to dobrze że patrzy w przyszłość.

Zgoda, ale nic Autorka o tym braku potencjału nie napisała. Za to, że facet jest zaradny i dość dobrze zarabia. To w takim razie co uważamy za potencjał w tym temacie? tongue
A o sobie Autorka pisze jedynie, że jest lepiej od niego wykształcona i za parę lat to ona będzie ho, ho big_smile A więc pytam - a skąd ta pewność? smile

To ja mam więcej wiary w ludzi i zakładam że miała jakieś logiczne podstawy do swoich przemyśleń i nie pisze tego jako totalną abstrakcję która jej się kiedyś przyśniła:D

Też mi się wydawało jak byłam młoda że dobrze zarabiam jako instruktor bo dla studenta 40 zł za godzinę pracy to były miliony monet big_smile Teraz jak sobie o tym przypomnę to straszna bieda:D

26

Odp: Zarobki mezczyzny

A może najpierw po prostu warto porozmawiać na ten temat z partnerem?

27 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2019-02-26 17:36:05)

Odp: Zarobki mezczyzny

Przeraza mnie kalkulacja z jaka niektore osoby podchodza do zwiazku. Ja nie mowie zeby brnac na slepo w relacje z bezrobotnym bez wyksztalcenia ale glosy niektorych i postawa samej autorki sa dla mnie nie do przyjecia. Samiec alfa, wysokie zarobki bezpieczenstwo prawo do wymagan. Ok, ale nie nazywajmy tego zwiazkiem tylko transakcja biznesowa w ktorej jest sie partnerem dopoki biznes sie oplaca i nie wchodzi sie w nia jesli nie ma gwarancji oczekiwanej stopy zwrotu. Od razu proponuje zawrzec to wszystko na pismie z uwzglednieniem odpowiednich warunkow. Przeciez nigdy nie wiadomo czy nawet samiec alfa prezes banku nie zachoruje ciezko, lub nie bedzie mial wypadku co w konsekwencji przekresli jego kariere, wysokie zarobki albo wrecz jakakolwiek mozliwosc zarobkowania. Z samca alfa zmieni sie w slabego facecika, ktorego trzeba bedzie na dodatek utrzymywac. Tak, warto wziac pod uwage to "zagrozenie" bo skoro juz dzis sen z powiek spedzaja prognozowane zarobki "ukochanego" to warto sie zabezpieczyc rowniez na inne ewentualnosci.
EDIT:nalezaloby sie jednak liczyc i z tym ze wymogi moga isc w druga strone. Wkoncu facet tez ma prawo do wymagan i moze oczekiwac Dżagi z wymiarami modelki ktora bron Boze nie przytuje, nie zbrzydnie. Spore prawodopobienstwo jest ze jednak tak sie stanie chociazby przez ciaze. I co wtedy? Moze wiec lepiej za wszasu pomyslec juz o mlodszej kochance?

28

Odp: Zarobki mezczyzny
santapietruszka napisał/a:

A o sobie Autorka pisze jedynie, że jest lepiej od niego wykształcona i za parę lat to ona będzie ho, ho big_smile A więc pytam - a skąd ta pewność? smile

racja, dobre pytanie, może chodzi o wykształcenie albo standardową ścieżkę kariery w jakiejś branży:) chociaż jak sobie przypomnę jakie założenia miałem w wieku 19 lat co do własnej kariery w wieku 25 - rzeczywistość wygląda mniej optymistycznie:)

"Poznacie ich po ich owocach":D

29

Odp: Zarobki mezczyzny
krolowachlodu87 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

Jak już widzi że brakuje potencjału to dobrze że patrzy w przyszłość.

Zgoda, ale nic Autorka o tym braku potencjału nie napisała. Za to, że facet jest zaradny i dość dobrze zarabia. To w takim razie co uważamy za potencjał w tym temacie? tongue
A o sobie Autorka pisze jedynie, że jest lepiej od niego wykształcona i za parę lat to ona będzie ho, ho big_smile A więc pytam - a skąd ta pewność? smile

To ja mam więcej wiary w ludzi i zakładam że miała jakieś logiczne podstawy do swoich przemyśleń i nie pisze tego jako totalną abstrakcję która jej się kiedyś przyśniła:D

Też mi się wydawało jak byłam młoda że dobrze zarabiam jako instruktor bo dla studenta 40 zł za godzinę pracy to były miliony monet big_smile Teraz jak sobie o tym przypomnę to straszna bieda:D

Według Ciebie 40 PLN na godzinę to mało? Skąd się urwało takie coś?

30

Odp: Zarobki mezczyzny
feniks35 napisał/a:

Przeraza mnie kalkulacja z jaka niektore osoby podchodza do zwiazku. Ja nie mowie zeby brnac na slepo w relacje z bezrobotnym bez wyksztalcenia ale glosy niektorych i postawa samej autorki sa dla mnie nie do przyjecia. Samiec alfa, wysokie zarobki bezpieczenstwo prawo do wymagan. Ok, ale nie nazywajmy tego zwiazkiem tylko transakcja biznesowa w ktorej jest sie partnerem dopoki biznes sie oplaca i nie wchodzi sie w nia jesli nie ma gwarancji oczekiwanej stopy zwrotu. Od razu proponuje zawrzec to wszystko na pismie z uwzglednieniem odpowiednich warunkow. Przeciez nigdy nie wiadomo czy nawet samiec alfa prezes banku nie zachoruje ciezko, lub nie bedzie mial wypadku co w konsekwencji przekresli jego kariere, wysokie zarobki albo wrecz jakakolwiek mozliwosc zarobkowania. Z samca alfa zmieni sie w slabego facecika, ktorego trzeba bedzie na dodatek utrzymywac. Tak, warto wziac pod uwage to "zagrozenie" bo skoro juz dzis sen z powiek spedzaja prognozowane zarobki "ukochanego" to warto sie zabezpieczyc rowniez na inne ewentualnosci.
EDIT:nalezaloby sie jednak liczyc i z tym ze wymogi moga isc w druga strone. Wkoncu facet tez ma prawo do wymagan i moze oczekiwac Dżagi z wymiarami modelki ktora bron Boze nie przytuje, nie zbrzydnie. Spore prawodopobienstwo jest ze jednak tak sie stanie chociazby przez ciaze. I co wtedy? Moze wiec lepiej za wszasu pomyslec juz o mlodszej kochance?

Wszystko to święta prawda, ale ja w dalszym ciągu nie widzę wyrachowania ani cwaniactwa autorki. Ona po prostu zastanawia się jak mogłoby ułożyć jej się z facetem, który (ona tak zakłada) będzie zarabiał znacznie mniej od niej. Szczerze mówiąc też bym się nad czymś takim zastanawiała, bo niestety w życiu bywa różnie, a na tle finansowym ludzie potrafią naprawdę się żreć i najlepsze związki mogą się zepsuć przez kasę.
Pewnie że życie pisze różne scenariusze i nagle może okazać się, że autorka rozchoruje się i wszystkie plany nagle jej się posypią i wtedy lepiej byłoby związać się z kimś biedniejszym, ale za to sprawdzonym przyjacielem.
Może być tak, że ona zwiąże się z dobrze zarabiającym facetem, a za ileś tam lat on wymieni ja na nowszy model, bo jako nadziany będzie miał branie i co wtedy z autorką? No wtedy będzie mogła lepiej takiego oskubać. A z biedaka co wyciśnie?

Mnie podoba się myślenie autorki, chociaż widać, że to osoba bardzo młoda i brakuje jej doświadczenia życiowego, jednak i tak jest ona mądrzejsza od tych kobiet, które na nic nie patrzą, byle tylko były portki.

31 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-02-26 19:54:30)

Odp: Zarobki mezczyzny
jjbp napisał/a:

Prowokacja jak nic. Zapewne któryś ze zbanowanych wcześniej panów o poglądach "kobiety lecą na kasę albo na bad boyów"

Jak widać m.in po tym temacie i kllku postach w nim nie zawsze jest to dalekie od prawdy.

Problem jest taki, że wiele Pań uważa siebie za wyzwolone, równe mężczyznom, nie chcą pełnić klasycznych ról i dawno porzuciły cechy, które w dawnych kobietach ceniono. I nie byłoby w tym w może żadnej wielkiej krzywdy dla nikogo, gdyby nie problem, że jednocześnie nie pozwalają mężczyznom na to samo i mają wymagania jak sprzed lat. Kiedy trzeba będzie wyzwolona, a kiedy ma z tego korzyść powie, że ona jest tradycjonalistką. Ano o poziomie IQ generalnie nie świadczy to najlepiej. Mamy tu także typowo przedmiotowe traktowanie drugiej osoby.

stelara napisał/a:

A moze po prostu wysoko (za wysoko?) sie cenie bo chcialam miec mezczyzne zarabiajacego wiecej ode mnie co posrednio swiadczy o jego zaradnosci zyciowej.

No wyceniasz się w złotówkach, także nieźle.

stelara napisał/a:

A jesli kobieta zarabia wiecej to jak z gospodarstwem domowym, opieka nad dziecmi itp- przejmuje facet? Nie chce tego i nie podoba mi sie niestety taki schemat rodziny

To zarabiaj mniej, jaki problem? Wtedy będzie ok?

bo nie bedzie mi dawal taka sytuacja poczucia bezpieczenstwa ani odczucia ze to on jest mezczyzna/samcem alfa w tym zwiazku.

Jezu jak to głupio brzmi big_smile.  Po pierwsze obrzydliwe jest to durne kategoryzowanie mężczyzn na jakieś alfy i inne szity. Po drugie jakie bezpieczeństwo? Koleś zacznie zarabiać 5zł więcej od ciebie i poczujesz się bezpieczna?

ulle napisał/a:

Przecież tyle mówi się o tym, że to meżczyzna ma być głową domu i że to na jego barkach spoczywa ciężar zapewniania godziwych warunków życia swojej rodzinie, że po tym jak zyje rodzina poznaje się czy facet jest obrotny, zaradny, czy też jest to nieudacznik i leser. Autorka wyraźnie pisze o tzw samcu alfa, czyli typie mężczyzny tak powszechnie uznawanym przez zdecydowaną wiekszość kobiet.

A ja myślałem, że ciągle się mówi o tym, że laski nie lecą na kasę i chcą równouprawnienia.

Przecież to normalne myślenie, ja nie widzę w tym żadnego wyrachowania ani cwaniactwa.

Nie, to jest właśnie czyste wyrachowanie i przedmiotowe traktowanie drugiej osoby.

adiaphora napisał/a:

Są takie kobiety, co chcą mieć samców alfa, są tacy mężczyźni, co chcą mieć w domu tradycyjny  podział ról... choć wiele osob się oburzy, że to szowinizm

Szowinizm gdy mężczyzna o tym wspomni, ale już w porządku gdy kobieta ;p.

krolowachlodu87 napisał/a:

Może aż tak drastycznie i prosto bym nie podchodziła do tematu że musi więcej zarabiać i koniec ale warto przemyśleć jakie życie czeka cie u jego boku i czy jesteś na to gotowa.

Raczej wątpliwe by ona zatrzymała przy sobie fajnego i jeszcze dzianego kolesia, bo raczej nieciekawy z niej typ. Taki koleś też może przebierać i zapewne nie będzie się wahał by to zrobić.

Jak już widzi że brakuje potencjału to dobrze że patrzy w przyszłość.

Rozumiem zatem, że notoryczne wyrzucanie kobiet na śmietnik jest ok, bo przecież kiedyś się taka zestarzeje i zbrzydnie, a to brak potencjału...

ulle napisał/a:

Wszystko to święta prawda, ale ja w dalszym ciągu nie widzę wyrachowania ani cwaniactwa autorki. Ona po prostu zastanawia się jak mogłoby ułożyć jej się z facetem, który (ona tak zakłada) będzie zarabiał znacznie mniej od niej. Szczerze mówiąc też bym się nad czymś takim zastanawiała, bo niestety w życiu bywa różnie, a na tle finansowym ludzie potrafią naprawdę się żreć i najlepsze związki mogą się zepsuć przez kasę.

Zazwyczaj w parze ludzi jest tak, że któreś zarabia więcej. I co, wtedy powinniśmy dać kopa tej drugiej osobie, bo jak to będzie? Chcesz mieć kasę, to sobie zarób, to chyba proste.

Mnie podoba się myślenie autorki, chociaż widać, że to osoba bardzo młoda i brakuje jej doświadczenia życiowego, jednak i tak jest ona mądrzejsza od tych kobiet, które na nic nie patrzą, byle tylko były portki.

No mega podejście, istna hipokryzja. Ty ulle z jakiegoś powodu bardzo często widzisz takie rzeczy, których po prostu nie ma i nawet ewidentnie przegrane sprawy - gdzie oczywiście nawaliła jakaś dziunia - są dla Ciebie w porządku i na pewno żadnego problemu nie ma. Niby fajnie, że masz swój indywidualny tok myślenia, ale nie popadajmy w niemal absurdalne skrajności.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

32

Odp: Zarobki mezczyzny

Burzowy, ja mam po prostu swoje zdanie i najczęściej jest tak, że w ogóle nie czytam komentarzy innych osób albo czytam je wybiórczo, bo po pierwsze nie za bardzo obchodzą mnie inne opinie, a po drugie nie chce ulegać ogólnemu trendowi, jaki pojawia się w danym temacie, czyli jedziemy wszyscy po autorce/autorze albo wszyscy głaszczemy po główce.
Ja funkcjonuje w ten sposób, że czytam sobie pierwszy post autora i albo dana sprawa mnie zainteresuje, albo nie.
Jeśli jakiś temat mnie zainteresuje, to pisze komentarz albo zatrzymuje się w danym wątku nawet na dłużej.
Zdarzyło się kilka razy, że trafiłam niczym kulą w płot, ale potrafiłam też przeprosić i przyznać się do błędu. Korona z głowy mi nie spadła.
Oczywiście, że staram się dostrzegać więcej, czyli czytać między wierszami. To wydaje mi się czymś dobrym dla autora, bo pozwala rzucić nowe światło na dany problem.
Jeśli w jakiejś nic niewartej dziuni widzę coś dobrego, to wolę wyeksponować pozytywy zamiast jechać po kimś, bo inni to robią.

33

Odp: Zarobki mezczyzny
stelara napisał/a:

Hej. Mam do Was pytanie. Od pewnego czasu jestem z facetem, jest fajny, zaradny, w miare inteligentny, dosc przystojny. Zaczynam powoli o Nim myslec na powaznie. Zarabia dosc dobrze ale ma gorsze wyksztalcenie niz ja i wiem ze za kilka lat to ja bede zarabiac od niego wiecej. I tu sie pojawia problem. Nie wiem czy mi to odpowiada, bo nie bedzie mi dawal taka sytuacja poczucia bezpieczenstwa ani odczucia ze to on jest mezczyzna/samcem alfa w tym zwiazku. Zastanawiam sie czy przesadzam, czy jestem moze jakas straszna materialistka albo boje sie powtorzyc bledy mojej matki, albo po prostu racjonalnie planuje przyszlosc. Co o tym myslicie? Czy waszym zdaniem facet powinien zarabiac wiecej bo gdy tak nie jest rodza sie konflikty? No i ile dla was to sa dobre zarobki u mezczyzny? Proszę o poradę.

Więc w czym problem. Nie napisałaś o uczuciu, kochasz go czy co?

gg 48623644

34

Odp: Zarobki mezczyzny
rossanka napisał/a:

Więc w czym problem. Nie napisałaś o uczuciu, kochasz go czy co?

No wlasnie dobre pytanie i sama czekalam czy sobie jego nie zadac. Bo dlaczego Go tak wyceniam i rozkladam jego osobę na czynniki pierwsze i znajduje wady... moze ja go po prostu nie kocham... Zdawalo mi sie ze tak, super sie dogadujemy, pasujemy do siebie, mamy podobne poczucie humoru i taki sam styl zycia i priorytety. Ale jakos jak mialam poprzedniego faceta ktory owszem byl po dobrych studiach ale raczej nie mial szans ma dobre zarobki to nic nie rozkminialam, wszystko mi pdowalo i bylam zakochana na zaboj. Albo po prostu to byl taki mlodzienczy zwiazek wtedy a tego faceta biore na powaznie. Juz sama nie wiem

It's not about being the best. It's about being better than you were yesterday.

35

Odp: Zarobki mezczyzny
stelara napisał/a:
rossanka napisał/a:

Więc w czym problem. Nie napisałaś o uczuciu, kochasz go czy co?

No wlasnie dobre pytanie i sama czekalam czy sobie jego nie zadac. Bo dlaczego Go tak wyceniam i rozkladam jego osobę na czynniki pierwsze i znajduje wady... moze ja go po prostu nie kocham... Zdawalo mi sie ze tak, super sie dogadujemy, pasujemy do siebie, mamy podobne poczucie humoru i taki sam styl zycia i priorytety. Ale jakos jak mialam poprzedniego faceta ktory owszem byl po dobrych studiach ale raczej nie mial szans ma dobre zarobki to nic nie rozkminialam, wszystko mi pdowalo i bylam zakochana na zaboj. Albo po prostu to byl taki mlodzienczy zwiazek wtedy a tego faceta biore na powaznie. Juz sama nie wiem

A wyobrażasz go sobie jako swojego męża, z którym mieszkasz 24/24 i od tąd zero poszukiwań innego faceta? Inni faceci nie istnieją?

gg 48623644

36

Odp: Zarobki mezczyzny

No i jest jeszcze inna sprawa. Moja mama od kilku dobrych lat bardzo duzo pracuje u bardzo ciezko kiedy moj ojciec „udaje” ze prowadzi swoja firme, nie zarabiajac na nien ani grosza. Oczywiscie wszystko oplaca moja mama pracujac non-stop. Nie chce po prostu skonczyc jak moja matka i moze az tak silnie sie tego wypieram ze zaczynam podchodzic do zwiazkow glownie przez pryzmat materialny/zarobkowy... Juz sama nie wiem a zegar biologiczny tyka

It's not about being the best. It's about being better than you were yesterday.

37

Odp: Zarobki mezczyzny
stelara napisał/a:

No i jest jeszcze inna sprawa. Moja mama od kilku dobrych lat bardzo duzo pracuje u bardzo ciezko kiedy moj ojciec „udaje” ze prowadzi swoja firme, nie zarabiajac na nien ani grosza. Oczywiscie wszystko oplaca moja mama pracujac non-stop. Nie chce po prostu skonczyc jak moja matka i moze az tak silnie sie tego wypieram ze zaczynam podchodzic do zwiazkow glownie przez pryzmat materialny/zarobkowy... Juz sama nie wiem a zegar biologiczny tyka

Nie jesteś swoją matką. Pytałam, czy wyobrażasz sobie tego mężczyznę jako swojego męża, z którym mieszkasz i dzień w dzień jesteś już tylko z nim. Innych nie ma.

gg 48623644

38

Odp: Zarobki mezczyzny
rossanka napisał/a:

A wyobrażasz go sobie jako swojego męża, z którym mieszkasz 24/24 i od tąd zero poszukiwań innego faceta? Inni faceci nie istnieją?

Wyobrazam. Mysle ze wiekszosc kobiet ma troche podejscie takie jak ja do tych spraw ale siedza ciicho i sie nie przyznaja bo przeciez „uczucie i poczucie humoru najwazniejsze”

It's not about being the best. It's about being better than you were yesterday.

Posty [ 1 do 38 z 173 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018