Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 97 ]

39

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
assassin napisał/a:
enya napisał/a:

Tak zdaję sobie sprawę, że mogę być uprzedzona z tym, że to się nie wzięło z dnia na dzień. Nie mam pozytywnych doświadczeń tylko niestety te negatywne. Nie zakładam, że cały męski świat jest zły. Piszę o tym, że ja miałam okazję poznać samym popaprańców stąd już mój brak wiary, że będzie mi dane aby poznać kogoś normalnego. O tym, czy się wybiorę na terapię to akurat zadecyduję tylko ja.

Ja zdaję sobie sprawę, że ten post jest "wylaniem moich żali", Z tym, że każdy ma czasem chandrę i gorszy czas. Czasami chodzi o to aby właśnie móc się wygadać, wylać z siebie żale...

I myślę, że sedno jest w tym co napisała Anecia1022

Ludzie refleksyjni potrafią sami "przepracować" swoje frustracje i doświadczenia.

Hmm... Mnie ciekawi tylko jacy ludzie znaleźli się w Twojej szufladzie, podpisanej  "popaprańcy"...?? Co było z nimi nie tak?

Nie do mnie pytanie, ale dla mnie popaprancy  to niestabilni emocjonalnie -agresywni, manipulujacy, bardzo konfliktowi, hazardzisci, albo tacy kompletnie bez ambicji, bez konkretnej pracy latami , albo zbyt mocno związani z mamą,  gdzie partnerka jest na drugim miejscu, oraz naciągacze,  klamcy, nałogowcy itp. Z takich znajomości nic dobrego nie wynika.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni

rossanka - bardzo trafną stworzyłaś tą listę popaprańców.

41

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
enya napisał/a:

mordimer nawet Ty swoimi odpowiedziami mnie atakujesz. Jak waśnie większość facetów, którzy myślą, że dziewczyny są jakimiś próżnymi idiotkami. Tinder, sorry jestem za "stara" na takie pierdoły. Nie szukam faceta na seks, aby wystawiać zajebiste zdjęcia licząc, że jakiś facet oznaczy je jako atrakcyjne. Sam jesteś młody, a mądrzysz się jakbyś już wszystko wiedział. Dlaczego zakładasz, że coś chce zrekompensować sobie związkiem? Mówisz w tym momencie o sobie?

Albo inaczej, rozumiem, że Ty nie chcesz mieć kobiety, jesteś tak świetny sam w sobie dla siebie, że relacje z innymi nie są Ci potrzebne? Wygląda  na to, że tylko osoby problematyczne mogą pragnąć być w związku?

Nie chcę związku na siłę. Jednak chciałabym aby moje marzenie się spełniło o spotkaniu "bratniej duszy", kogoś bliskiego albo po prostu kogoś normalnego, kto by mnie szanował i darzył uczuciem, to takie starsze czegoś takiego chcieć?

Wygląda na to, że niektórzy uważają, że pragnienie aby doświadczyć odwzajemnionej miłości jest czymś złym...

Edit:
A i wyobraź sobie, że wiem czym jest praca, obowiązki. I nie mam nic przeciwko codziennym rytuałom.

Z tym, że pisząc o rutynie nie chcę być w związku z facetem, który  mnie już nie lubi ale jest ze mną bo tak mu wygodnie, bo ma regularny seks, ma z kim pojechać na wycieczkę, jednak dawno przestało go obchodzić kim jestem. Ile jest takich związków gdzie ludzie wręcz siebie nie znoszą ale są razem ze strachu przed zmianą, ze strachu przed samotnością albo z czystego egoistycznego wygodnictwa.


Bardzo dobrze to podsumowałas jeżeli chodzi o związki . Ostatnie twoje zdanie pasuje do tego idealnie .
Nie przejmuj się tym co tutaj ludzie wypisują bo każdy mądry dopóki sam pewnych rzeczy nie doświadczy . Najmądrzejsi są Ci w związkach bo tez mam takich tutaj dookoła pełno co by chcieli ale nie mogą bo to czy tamto bo sramto . Bo brak odwagi poprostu a w gębie tylko mocni . Głowa do góry . Życzę Ci by wszystko się ułożyło .

Mogłabym napisać o związkach prawie to samo.
A na siłę w coś wchodzić,  na zasadzie, że się w końcu ktoś zainteresowal-nie na tym to polega.
Czesc Szary wink


Cześć  wink
Uszka do góry . Całe życie przed nami.

42

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Mordimer napisał/a:
enya napisał/a:

Tak zdaję sobie sprawę, że mogę być uprzedzona z tym, że to się nie wzięło z dnia na dzień. Nie mam pozytywnych doświadczeń tylko niestety te negatywne. Nie zakładam, że cały męski świat jest zły. Piszę o tym, że ja miałam okazję poznać samym popaprańców stąd już mój brak wiary, że będzie mi dane aby poznać kogoś normalnego. O tym, czy się wybiorę na terapię to akurat zadecyduję tylko ja.

Ja zdaję sobie sprawę, że ten post jest "wylaniem moich żali", Z tym, że każdy ma czasem chandrę i gorszy czas. Czasami chodzi o to aby właśnie móc się wygadać, wylać z siebie żale...

I myślę, że sedno jest w tym co napisała Anecia1022

Ludzie refleksyjni potrafią sami "przepracować" swoje frustracje i doświadczenia.


Czy boisz się samotności ?


Będąc w związku nie rozumiałbym słowa „ samotność „ . Będąc singlem to słowo przeraża bo każdy chcialby mieć kogoś z kim napiłby się chociaż herbaty wink

43

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:

Bardzo dobrze to podsumowałas jeżeli chodzi o związki . Ostatnie twoje zdanie pasuje do tego idealnie .
Nie przejmuj się tym co tutaj ludzie wypisują bo każdy mądry dopóki sam pewnych rzeczy nie doświadczy . Najmądrzejsi są Ci w związkach bo tez mam takich tutaj dookoła pełno co by chcieli ale nie mogą bo to czy tamto bo sramto . Bo brak odwagi poprostu a w gębie tylko mocni . Głowa do góry . Życzę Ci by wszystko się ułożyło .

Mogłabym napisać o związkach prawie to samo.
A na siłę w coś wchodzić,  na zasadzie, że się w końcu ktoś zainteresowal-nie na tym to polega.
Czesc Szary wink


Cześć  wink
Uszka do góry . Całe życie przed nami.

Oj Szary no nie wiem, faktem jest, że z biegiem czasu wolnych osób staje się coraz  mniej.
Ale nie ma co wybiegac do przodu.

44

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Mogłabym napisać o związkach prawie to samo.
A na siłę w coś wchodzić,  na zasadzie, że się w końcu ktoś zainteresowal-nie na tym to polega.
Czesc Szary wink


Cześć  wink
Uszka do góry . Całe życie przed nami.

Oj Szary no nie wiem, faktem jest, że z biegiem czasu wolnych osób staje się coraz  mniej.
Ale nie ma co wybiegac do przodu.


Moja Droga to nie jest tak . Wolnych osób jest sporo tylko wymagania coraz większe  wink

45

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
Mordimer napisał/a:
enya napisał/a:

Tak zdaję sobie sprawę, że mogę być uprzedzona z tym, że to się nie wzięło z dnia na dzień. Nie mam pozytywnych doświadczeń tylko niestety te negatywne. Nie zakładam, że cały męski świat jest zły. Piszę o tym, że ja miałam okazję poznać samym popaprańców stąd już mój brak wiary, że będzie mi dane aby poznać kogoś normalnego. O tym, czy się wybiorę na terapię to akurat zadecyduję tylko ja.

Ja zdaję sobie sprawę, że ten post jest "wylaniem moich żali", Z tym, że każdy ma czasem chandrę i gorszy czas. Czasami chodzi o to aby właśnie móc się wygadać, wylać z siebie żale...

I myślę, że sedno jest w tym co napisała Anecia1022

Ludzie refleksyjni potrafią sami "przepracować" swoje frustracje i doświadczenia.


Czy boisz się samotności ?


Będąc w związku nie rozumiałbym słowa „ samotność „ . Będąc singlem to słowo przeraża bo każdy chcialby mieć kogoś z kim napiłby się chociaż herbaty wink

Herbaty to mogę zrobić; )
Z szukaniem osoby do związku nie pomogę sad
Ale przynajmniej wiem, gdzie mam sedno problemu.

46

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:

Cześć  wink
Uszka do góry . Całe życie przed nami.

Oj Szary no nie wiem, faktem jest, że z biegiem czasu wolnych osób staje się coraz  mniej.
Ale nie ma co wybiegac do przodu.


Moja Droga to nie jest tak . Wolnych osób jest sporo tylko wymagania coraz większe  wink

Na szczęście; )
Ale na serio to kogo bym nie poznała to okazuje się być zajęty.

47

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Czy boisz się samotności ?


Będąc w związku nie rozumiałbym słowa „ samotność „ . Będąc singlem to słowo przeraża bo każdy chcialby mieć kogoś z kim napiłby się chociaż herbaty wink

Herbaty to mogę zrobić; )
Z szukaniem osoby do związku nie pomogę sad
Ale przynajmniej wiem, gdzie mam sedno problemu.


A z miła chęcią bym sobie na spacer z Tobą poleciał i pogadał o tym o tamtym . Niestety dzieli nas szklany ekran i dupa 

48

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Oj Szary no nie wiem, faktem jest, że z biegiem czasu wolnych osób staje się coraz  mniej.
Ale nie ma co wybiegac do przodu.


Moja Droga to nie jest tak . Wolnych osób jest sporo tylko wymagania coraz większe  wink

Na szczęście; )
Ale na serio to kogo bym nie poznała to okazuje się być zajęty.



Ty masz lepiej bo jesteś w PL a ja tutaj to nie za bardzo mam z czego przebierać i tu jest problem . Już myśle o powrocie do PL  wink

49

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:

Będąc w związku nie rozumiałbym słowa „ samotność „ . Będąc singlem to słowo przeraża bo każdy chcialby mieć kogoś z kim napiłby się chociaż herbaty wink

Herbaty to mogę zrobić; )
Z szukaniem osoby do związku nie pomogę sad
Ale przynajmniej wiem, gdzie mam sedno problemu.


A z miła chęcią bym sobie na spacer z Tobą poleciał i pogadał o tym o tamtym . Niestety dzieli nas szklany ekran i dupa

Ciekawe, jakby było. Ale jak mówisz,  ten szklany ekran wink

50

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:

Moja Droga to nie jest tak . Wolnych osób jest sporo tylko wymagania coraz większe  wink

Na szczęście; )
Ale na serio to kogo bym nie poznała to okazuje się być zajęty.



Ty masz lepiej bo jesteś w PL a ja tutaj to nie za bardzo mam z czego przebierać i tu jest problem . Już myśle o powrocie do PL  wink

A mi przychodzą ostatnio do głowy myśli,  że może poza naszym krajem było by mi łatwiej.

51

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Herbaty to mogę zrobić; )
Z szukaniem osoby do związku nie pomogę sad
Ale przynajmniej wiem, gdzie mam sedno problemu.


A z miła chęcią bym sobie na spacer z Tobą poleciał i pogadał o tym o tamtym . Niestety dzieli nas szklany ekran i dupa

Ciekawe, jakby było. Ale jak mówisz,  ten szklany ekran wink


Nie prowokuj bo w Marcu mam urlop  wink
A jak by było ? Było by wesoło  wink

52

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:

Będąc w związku nie rozumiałbym słowa „ samotność „ . Będąc singlem to słowo przeraża bo każdy chcialby mieć kogoś z kim napiłby się chociaż herbaty wink

Tak ci się wydaje. Mógłbyś się bardzo zdziwić sad

53

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Na szczęście; )
Ale na serio to kogo bym nie poznała to okazuje się być zajęty.



Ty masz lepiej bo jesteś w PL a ja tutaj to nie za bardzo mam z czego przebierać i tu jest problem . Już myśle o powrocie do PL  wink

A mi przychodzą ostatnio do głowy myśli,  że może poza naszym krajem było by mi łatwiej.


Odradzam szczerze i gdybym mógł się zamienić to bez zastanowienia bym to zrobił.

54

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Lou71.71 napisał/a:
Szary80 napisał/a:

Będąc w związku nie rozumiałbym słowa „ samotność „ . Będąc singlem to słowo przeraża bo każdy chcialby mieć kogoś z kim napiłby się chociaż herbaty wink

Tak ci się wydaje. Mógłbyś się bardzo zdziwić sad



Zaskocz mnie .

55

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:

A z miła chęcią bym sobie na spacer z Tobą poleciał i pogadał o tym o tamtym . Niestety dzieli nas szklany ekran i dupa

Ciekawe, jakby było. Ale jak mówisz,  ten szklany ekran wink


Nie prowokuj bo w Marcu mam urlop  wink
A jak by było ? Było by wesoło  wink

Ja prowokatorem?;) w sumie marzec już nie długo; )
Ale ale autorce robimy offtopa,  chyba się nie obrazi; )

56

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni

Rossie i Szary, ja bym się na Waszym miejscu zastanowiła nad zbiciem tego szklanego ekranu wink

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

57

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ciekawe, jakby było. Ale jak mówisz,  ten szklany ekran wink


Nie prowokuj bo w Marcu mam urlop  wink
A jak by było ? Było by wesoło  wink

Ja prowokatorem?;) w sumie marzec już nie długo; )
Ale ale autorce robimy offtopa,  chyba się nie obrazi; )



Może nie zauważy  wink
Nie mam planów na urlop jak coś .

58

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
assassin napisał/a:
enya napisał/a:

Tak zdaję sobie sprawę, że mogę być uprzedzona z tym, że to się nie wzięło z dnia na dzień. Nie mam pozytywnych doświadczeń tylko niestety te negatywne. Nie zakładam, że cały męski świat jest zły. Piszę o tym, że ja miałam okazję poznać samym popaprańców stąd już mój brak wiary, że będzie mi dane aby poznać kogoś normalnego. O tym, czy się wybiorę na terapię to akurat zadecyduję tylko ja.

Ja zdaję sobie sprawę, że ten post jest "wylaniem moich żali", Z tym, że każdy ma czasem chandrę i gorszy czas. Czasami chodzi o to aby właśnie móc się wygadać, wylać z siebie żale...

I myślę, że sedno jest w tym co napisała Anecia1022

Ludzie refleksyjni potrafią sami "przepracować" swoje frustracje i doświadczenia.

Hmm... Mnie ciekawi tylko jacy ludzie znaleźli się w Twojej szufladzie, podpisanej  "popaprańcy"...?? Co było z nimi nie tak?

Nie do mnie pytanie, ale dla mnie popaprancy  to niestabilni emocjonalnie -agresywni, manipulujacy, bardzo konfliktowi, hazardzisci, albo tacy kompletnie bez ambicji, bez konkretnej pracy latami , albo zbyt mocno związani z mamą,  gdzie partnerka jest na drugim miejscu, oraz naciągacze,  klamcy, nałogowcy itp. Z takich znajomości nic dobrego nie wynika.

Rozumiem, to trochę szerzej niż mi przychodziło na myśl, gdyż dla mnie byliby to  "tylko" nałogowcy i przemocowcy. Dzięki za wyjaśnienie.

59

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:

Nie prowokuj bo w Marcu mam urlop  wink
A jak by było ? Było by wesoło  wink

Ja prowokatorem?;) w sumie marzec już nie długo; )
Ale ale autorce robimy offtopa,  chyba się nie obrazi; )



Może nie zauważy  wink
Nie mam planów na urlop jak coś .

No jak to,  a ten spacer? tongue smile

60

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
santapietruszka napisał/a:

Rossie i Szary, ja bym się na Waszym miejscu zastanowiła nad zbiciem tego szklanego ekranu wink



big_smile

61

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja prowokatorem?;) w sumie marzec już nie długo; )
Ale ale autorce robimy offtopa,  chyba się nie obrazi; )



Może nie zauważy  wink
Nie mam planów na urlop jak coś .

No jak to,  a ten spacer? tongue smile



Trafiony zatopiony  tongue

62

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni

Buch i ekran poszedł big_smile

Trzymam kciuki za spacer big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

63

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:


Może nie zauważy  wink
Nie mam planów na urlop jak coś .

No jak to,  a ten spacer? tongue smile



Trafiony zatopiony  tongue

Statkiem bedzjesz płynął  wink ?

64

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja prowokatorem?;) w sumie marzec już nie długo; )
Ale ale autorce robimy offtopa,  chyba się nie obrazi; )



Może nie zauważy  wink
Nie mam planów na urlop jak coś .

No jak to,  a ten spacer? tongue smile


Twój numer gadu gadu nie działa  tongue

65

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

No jak to,  a ten spacer? tongue smile



Trafiony zatopiony  tongue

Statkiem bedzjesz płynął  wink ?


Dla chcącego nic trudnego  wink

66

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
santapietruszka napisał/a:

Rossie i Szary, ja bym się na Waszym miejscu zastanowiła nad zbiciem tego szklanego ekranu wink

O cześć Pietruszka, umknal mi gdzieś Twoj post, woda się gotowala w kuchni, więc siła wyższa; )

67

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:


Trafiony zatopiony  tongue

Statkiem bedzjesz płynął  wink ?


Dla chcącego nic trudnego  wink

Dobrze,  że nie wpław  wink

68

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:


Może nie zauważy  wink
Nie mam planów na urlop jak coś .

No jak to,  a ten spacer? tongue smile


Twój numer gadu gadu nie działa  tongue

Jak to nie, dziś nawet używałam :0

69

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
Szary80 napisał/a:
rossanka napisał/a:

No jak to,  a ten spacer? tongue smile


Twój numer gadu gadu nie działa  tongue

Jak to nie, dziś nawet używałam :0



Może z moim coś jest nie tak  tongue

70

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
rossanka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Rossie i Szary, ja bym się na Waszym miejscu zastanowiła nad zbiciem tego szklanego ekranu wink

O cześć Pietruszka, umknal mi gdzieś Twoj post, woda się gotowala w kuchni, więc siła wyższa; )

Cześć, Rossie, podaj aktualne GG Szaremu i wodę na kawę mu gotuj smile

Olinka! Przepraszam za offtop! Ale tu ważne rzeczy się dzieją! big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

71

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
santapietruszka napisał/a:
rossanka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Rossie i Szary, ja bym się na Waszym miejscu zastanowiła nad zbiciem tego szklanego ekranu wink

O cześć Pietruszka, umknal mi gdzieś Twoj post, woda się gotowala w kuchni, więc siła wyższa; )

Cześć, Rossie, podaj aktualne GG Szaremu i wodę na kawę mu gotuj smile

Olinka! Przepraszam za offtop! Ale tu ważne rzeczy się dzieją! big_smile



Narazie tratwę buduje  big_smile

72 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-01-28 02:14:44)

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
enya napisał/a:

Rzadko wchodzę w związki, nie mam dużych doświadczeń. Owszem spotykam się czasem z kimś na jakiejś randce ale z tego nic nie wynika. Często mija parę lat zanim po zakończeniu związku udaje mi się znów zbudować jakiś od nowa. Nigdy nie byłam chyba tak naprawdę zakochana, bo z żadnym facetem nie byłam tak naprawdę nigdy szczęśliwa... Każdy mój związek był toksyczny.

Twoim wyborem jest, że nie chcesz byle czego, nieczęsto spotykam się z takim nastawieniem i utożsamiam się z tym co piszesz. Jakie kryteria decydują, że określasz związek jako toksyczny?

enya napisał/a:

Z tym, że nie chcąc się godzić na bylejakość mam wrażenie, że nie mam nawet z czego wybierać. Faceci, o których mogłabym powiedzieć, że są wartościowi to są już żonaci, albo mają swoje dziewczyny, albo są dla mnie już za młodzi - poza moim zasięgiem.

Uważam że statystyka działa na Twoją korzyść (mamy w kraju co najmniej kilka milionów mężczyzn z którymi nawiązanie kontaktu byłoby możliwe) i wokół Ciebie na pewno jest dużo osób, które bardzo doceniłyby Twoje nastawienie jakie tu opisujesz.

enya napisał/a:

uleshe, na pewno był taki czas, że ignorowałam swoją intuicję, gdzie własnie dostrzegałam wiele czerwonych lampek, a mimo to je ignorowała z ciekawości, a zobaczę co z tego wyjdzie. Jednak nauczyłam się, że mam dobrą intuicję, że jestem spostrzegawcza, umiem wychwycić to co trzeba ale nie robiłam z tego pożytku. Teraz staram się szybko ucinać relacje, które nie rokują jednak mam wrażenie, że ciągle jestem na etapie selektywnego odrzucania natomiast nie ma żadnych perspektyw aby pojawił się ktoś co do kogo warto się postarać.

Edycja:
Najczęściej chcą mnie faktycznie dziwni faceci, którzy najczęściej okazuję się jacyś psychiczni, zaś nie mam w ogóle powodzenia u tych rozgarniętych, wesołych, którzy wynieśli jakieś wartości z domu, mają jakieś zasady, charakter.

Może znalezienie kogoś ciekawego zajmie Ci dłużej, ale za to będziesz albo samotna (a teraz - z tego co widzę - też jesteś zadowolona z życia i dobrze sobie radzisz) albo przejdziesz w samotności w udaną relację, bez poświęcania czasu na półśrodki. To pewnie kontrowersyjna opinia, ale gdybym był dziewczyną, prawdopodobnie postępowałbym wobec mężczyzn tak samo, trudno byłoby mi zaufać komukolwiek obserwując to co dzieje się wokół, mam takie same odczucia jak Ty na ten temat.

enya napisał/a:

Jednak są takie momenty, że chciałabym swoje życie dzielić też z tą drugą osobą, aby w moim życiu był mężczyzna, który będzie kimś bliskim, przyjacielem, partnerem, kochankiem. Zależy mi przede wszystkim na więzi emocjonalnej, aby z tym kimś móc pogadać o wszystkim, razem się pośmiać, poczuć, że jesteśmy dla siebie nawzajem ważni itp. Na co dzień nie szukam faceta, uważam, że tego się nie da robić na siłę albo według jakiegoś z góry określonego schematu. Staram się po prostu być otwarta na nowych ludzi, nowe znajomości.

Niektórzy błędnie określają to jako desperacja, a to zupełnie normalne marzenia/cele/wyobrażenia.

enya napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że to faceci mają jakieś nierealne oczekiwania, że kobieta będzie go kochać miłością bezwarunkową, że nawet jak on będzie nierobem i pijakiem to ona i tak powinna go kochać. Albo, że kobieta powinna na każdym kroku udowadniać, że jej na nim zależy to może on okaże jej odrobinę przychylności. Jakieś fochy ze strony faceta, że nie odpisałam na sms od razu tylko np. parę godzin później itp. Albo sytuacja, gdzie facet nie potrafi zrozumieć, że np. trzeba coś czasem przygotować do pracy i nie mam czasu aby z nim siedzieć i gapić się w TV to już dla niego problem. Kobieta powinna non stop stróżować przy facecie bo on chyba boi się być sam w domu. Ja tego na prawdę nie rozumiem, nie ogarniam albo przyciągam naprawdę troli.

Niektórzy zachowują się w taki sposób, że dopraszają się ciągłej uwagi ale niezbyt potrafią rozmawiać, nie rozumieją że ktoś jest zajęty - sam mam około 1-2h czasu wolnego w ciągu dnia i zdarzały mi się dziewczyny chcące całej uwagi dla siebie, to było raczej męczące. Dostosowanie się dla takiej osoby i poświęcanie swoich celów np. zawodowych aby zadowolić kogoś, kto Cię nie rozumie, raczej nie będzie docenione i granice wymagań będą stopniowo przesuwane coraz dalej, w rezultacie mogłabyś zostać osobą bez własnego życia i ktoś o zaborczym charakterze nadal nie byłby zadowolony. Miłość bezwarunkowa to dla mnie ideał, ale powinny być jakieś założenia, przynajmniej dobrych chęci tej drugiej osoby, wg. mnie pijaństwo i przemoc to rzeczy nie do wybaczenia.

enya napisał/a:

Ja swój czas inwestuję tylko w siebie. Lubię siebie i swoje życie. Jednak czasami też przypominam sobie, że chciałabym z kimś jednak być, stworzyć dobry związek oparty na miłości. I zawsze kiedy tego zachcę spotyka mnie samo rozczarowanie.

Przeczytałem cały Twój temat, i nie znalazłem żadnego Twojego sprecyzowanego pytania ani określenia jakiej porady byś oczekiwała, ale starałem się odnieść do kwestii o jakich tu piszesz. Przeczytałem też inne Twoje posty, gdybyśmy spotkali się na portalu randkowym, raczej na 100% napisałbym:D ze stylu wypowiedzi jesteś świetna, mało jest takich dziewczyn, przeważają wypowiedzi takie jak "hehe". Napisz e-mail jakbyś chciała popisać;) w przeciwnym przypadku zapamiętaj tę opinię o Tobie jaką tu napisałem i poczuj się lepiej, wyróżniasz się bardzo pozytywnie na tle innych, i masz możliwość udanego życia, nieważne czy w samotności, czy z kimś z kim czułabyś się dobrze. Powodzenia

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

73

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
enya napisał/a:

Ja swój czas inwestuję tylko w siebie. Lubię siebie i swoje życie. Jednak czasami też przypominam sobie, że chciałabym z kimś jednak być, stworzyć dobry związek oparty na miłości. I zawsze kiedy tego zachcę spotyka mnie samo rozczarowanie.

Rzadko wchodzę w związki, nie mam dużych doświadczeń. Owszem spotykam się czasem z kimś na jakiejś randce ale z tego nic nie wynika. Często mija parę lat zanim po zakończeniu związku udaje mi się znów zbudować jakiś od nowa. Nigdy nie byłam chyba tak naprawdę zakochana, bo z żadnym facetem nie byłam tak naprawdę nigdy szczęśliwa... Każdy mój związek był toksyczny.



No właśnie, bo takich facetów wybierasz. Pamiętaj, masz to na co się godzisz.

74

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
enya napisał/a:

Rzadko wchodzę w związki, nie mam dużych doświadczeń. Owszem spotykam się czasem z kimś na jakiejś randce ale z tego nic nie wynika. Często mija parę lat zanim po zakończeniu związku udaje mi się znów zbudować jakiś od nowa. Nigdy nie byłam chyba tak naprawdę zakochana, bo z żadnym facetem nie byłam tak naprawdę nigdy szczęśliwa... Każdy mój związek był toksyczny.

Ja Cię enya generalnie bardzo rozumiem, ogólnie jeśli chodzi o doświadczenia jak i  w kwestii internetowych randek. Wymagają wiele wytrwałości, której nie mam. Po kilku dziwnych kontaktach/ spotkaniach kompletnie tracę chęć na nawiązywanie znajomości w ten sposób..

To co napisałaś wyżej zwróciło moją uwagę. Generalnie wynika, że długo budujesz związki, ale i tak wchodzisz w związki z osobami, w których nawet nie jesteś zakochana (??) i są toksyczne. W jaki sposób decydujesz się na te związki? Czemu w nie wchodzisz? Wygląda na to,  że przymykasz oko na wiele niepokojących sygnałów, na swoje uczucia i potrzeby. Nie masz przypadkiem trudnych doświadczeń z domu rodzinnego?

Nie myślałaś o konsultacji z psychologiem? Możesz przepracować tam złe doświadczenia z przeszłości, złapać lepszy kontakt ze swoimi uczuciami, popracować nad zwiększeniem poczucia wartości, wychwycić złe schematy będące wynikiem np relacji w twojej rodzinie. Może to nie jest szybka ani tania sprawa, ale jestem przekonana, że warto. Ja poszłam na terapię w zeszłym roku.

75

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni
nudny.trudny napisał/a:

[
Napisz e-mail jakbyś chciała popisać;)

Twój nick bardzo zachęca do kontaktu LOL

76 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-01-28 14:08:09)

Odp: Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni

No tak, ten jest nienormalny, bo ma niewłaściwy nick. Ehhh ci faceci, co z nimi...

Bez urazy dla autorki, ale mnie takie tematy bawią. Najczęściej na brak uznania u kobiet narzekają właśnie normalni faceci, także ta Twoja normalność to chyba jednak coś innego, niż ta powszechnie znana.

-

Posty [ 39 do 76 z 97 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chyba, już nie wierzę, że istnieją normalni mężczyźni

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018