Dziś napisał bardzo długa wiadomość zebysmy pojechali na ten wyjazd I wtedy zadecyduje co dalej ze wszystko zrozumiał,przemyslal zebym dala nam szanse ...
Podobne tematy
Na wyjazdach zawsze jest fajnie bo to taka odskocznia od rzeczywistości. Nie ma domowego kieratu, jest relax i czas tylko dla siebie. To codzienne życie weryfikuje nas jako potencjalnych partnerów.
A jeszcze pytanie kto płaci za ten wyjazd? Jeśli on, to może potem twierdzić że jesteś mu coś winna..
Daj spokój z tym mężczyzna, z czasem będzie gorzej.
No on ..placi.Dzis był znow zeby dac szanse ze zrozumiał ze błędy popełnił ze bardzo mnie kocha ze już nigdy mnie nie skrzywdzi ze co mi zależy sprobowac..ze najwyżej zrezygnuje mam metlik
Wczoraj tez przyjechał zeby porozmawiać jakoś wprost nie potrafię mu odmówić.Ze kocha ze wszystko zrozumiał...zebym tylko dala mu szanse
właśnie przeczytałam twoją historię. czytając ją miałam wrażenie jak bym widziała samą siebie. ja też tak jak ty byłam w tak zwanym toksycznym związku. rok randek i spotkań poznawania się a po roku wspólne zamieszkaliśmy. przeprowadziłam się do niego. z dużego miasta przeprowadziłam się do małej mieściny. jak byłam dochodząca czyli przyjeżdżałam do niego na weekendy to było super. uroczy kochany facet. czar prysł jak zamieszkaliśmy już razem.
mój były partner miał podobny charakter jak twoja obecna miłość. szybko się zorientowałam że stara się mną manipulować.
stałam się jego ,, podaj,, ,, przynieś,, ,, pozamiataj,, czyli darmowa gospodyni. dom traktował jak hotel. wszystko praktycznie było na mojej głowie.
on uważał że taka jest rola kobiety. w tym chorym związku przetrwałam 2 lata ( wspólnie mieszkając).
wiem jak czasami miłość potrafi być ślepa. ale daj sobie z nim spokój. to nie facet dla ciebie. sama wiesz jaki on jest co myśli o miłości uczuciu czy związku.
to typowy egoista który tylko myśli o sobie. przemyśl to proszę bo możesz za daleko zabrnąć i wtedy będzie ci bardzo trudno z tego wyjść.
Tydzien temu napisalam mu ze to koniec ze musze to wszystko przemyslec itd ze cche byc sama,wyjazd odwołałam.Pisal ze byl egoista ze za bardzo wniknal w moje zycie.Ja wlasnie tego sie przestarszalam ze tak szybko chcial pozanac dzieci,sypiac w moim domu.Przepraszal mowil ze zrozumial ze to wynikało z tego z poczul ze ja tez tego chce,fakt byl moj blad bo dalam mu na to przyzwolenie zeby go nie stracić,nie postawiłam granic a po dwoch miesiącach powiedziałam stop..Teraz mam rozne mysli nadal nie wiem co robic..
Tydzien temu napisalam mu ze to koniec ze musze to wszystko przemyslec itd ze cche byc sama,wyjazd odwołałam.Pisal ze byl egoista ze za bardzo wniknal w moje zycie.Ja wlasnie tego sie przestarszalam ze tak szybko chcial pozanac dzieci,sypiac w moim domu.Przepraszal mowil ze zrozumial ze to wynikało z tego z poczul ze ja tez tego chce,fakt byl moj blad bo dalam mu na to przyzwolenie zeby go nie stracić,nie postawiłam granic a po dwoch miesiącach powiedziałam stop..Teraz mam rozne mysli nadal nie wiem co robic..
hej. musisz być stanowcza i konsekwentna w swoim postanowieniu. on chce byś pomyślała że się zmienił że wszystko to przemyślał bo nadal stara się tobą manipulować . wie że go kochasz a wiadomo że miłość czasami bywa ślepa. chce uśpić twoją czujność. z czasem na pewno wróciłby do starych nawyków a ty byś znów cierpiała. Wielka miłość zdarza się w życiu tylko raz, wszystko, co następuje potem, jest tylko szukaniem tej utraconej miłości.
jeśli miałabyś ochotę popisać to zapraszam na moją pocztę ;-)
Wynikało to z tego, że myślał że Ty też tego chcesz.... Hmmm a czy nie mówiłaś mu przypadkiem wprost że tego NIE chcesz a przynajmniej jeszcze nie teraz i nie odpowiadał wtedy pretensjami, że się nie angazujesz? Słaba wymówka szczerze mówiąc. Już mógł się przyznać do błędu i oszczędzić sobie ten tekst bo grubymi nicmi szyty jest ![]()
Znaczy ja sie zgodzialam zeby np zaostawal na noc, itd ale chcialam inaczej potem jak zaczelam mowic ze naciska to on o tym calym zanagazowaniu itd
zostawanie na noc wiąże się przeważnie ze seksem lub z pokojem w hotelu takie jest moje zdanie. ja ciebie nie osądzam ani nie krytykuję ale moim zdaniem związek z takim facetem nie ma najmniejszego sensu.
No tak sypialismy ze soba..
Justyna
odpowiedz sobie na pytanie, co by się w nim miało zmienić?
Może przestanie Cię naciskać (chwilowo) na robienie słoików, ale reszta?
Miałaś już próbkę tego, jak będzie wyglądało życie z tym facetem. Czy tego chcesz w przyszłości ?
mallwusia ma całkowitą całkowitą rację.
jest takie mądre przysłowie ,, CO BYŁO I NIE JEST NIE PISZE SIĘ W REJESTR,,