netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mały problem.

190 odpowiedzi15 256 wyświetleńzałożony przez Coombs, 16.10.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 191 z 191 ]

131

Odp: Mały problem.
Harvey napisał/a:

Chyba wystarczy ze sobą rozmawiać, wyjść na kawę, do kina, poznać się, poseksić i dopiero wtedy można zobaczyć czy ta osoba Ci pasuje czy nie. Jemu nie pasuje wiek a dalej męczy bułę. Nie wiem po co. Możliwe, że jest tak jak piszesz. Może małe wzięcie ma i wpadło to bierze co się da? Cholera wie wink Niech sam napisze tongue

Nawet przy dużym wzięciu trzeba się ograniczyć do jednej. Nie wyobrażam sobie pisania z 20 -oma jak ja sobie sznurówek nie potrafię sam zawiązać. Jedna kobieta w zupełności wystarczy żeby być twoim aniołem albo zgubą a granica jest pisana patykiem na wodzie. Trzeba się dobrze zastanowić zanim pojawi się pierwszy komplement a ty już mówisz o bzykaniu.

132

Odp: Mały problem.
canarios napisał/a:
Harvey napisał/a:

Kolega wyżej dobrze gada. Bez sensu tracić czas na zdobywanie jednej. I to takiej, która Ci nie pasuje. Sam mam teraz sympatię i widzę, że dość kiepsko to wygląda na portalu. Może czas zmienić na inny, podobno tinder jest lepszy ale coś zainstalować się nie chce tongue smile

SP jest dobre. Jemu ona pasuje. Z jakiego innego powodu rozpisywałby się na forum i przeżywał jak mrówka menstruację. On jest tylko leniwy i chciałby żeby piwko samo wyskakiwało z lodówki a tu trzeba ruszyć głową i umieć " zmanipulować" drugą osobą żeby ci podała na tacy. Może trzeba umieć podziękować, uczynić komplement. Samo się nie zrobi.

On tak przeżywa każdą jedną wink każda z jakimiś problemami i w każdym przypadku te problemy odbijają się potem na nim, bo a to dziecko, a to wiek, a to coś tam.

Z tego powodu doradzam psychologa.

133

Odp: Mały problem.
canarios napisał/a:
Harvey napisał/a:

Chyba wystarczy ze sobą rozmawiać, wyjść na kawę, do kina, poznać się, poseksić i dopiero wtedy można zobaczyć czy ta osoba Ci pasuje czy nie. Jemu nie pasuje wiek a dalej męczy bułę. Nie wiem po co. Możliwe, że jest tak jak piszesz. Może małe wzięcie ma i wpadło to bierze co się da? Cholera wie wink Niech sam napisze tongue

Nawet przy dużym wzięciu trzeba się ograniczyć do jednej. Nie wyobrażam sobie pisania z 20 -oma jak ja sobie sznurówek nie potrafię sam zawiązać. Jedna kobieta w zupełności wystarczy żeby być twoim aniołem albo zgubą a granica jest pisana patykiem na wodzie. Trzeba się dobrze zastanowić zanim pojawi się pierwszy komplement a ty już mówisz o bzykaniu.

Bo od dobrego bzykania zaczyna się fajny związek wink
Wiem, że to za mało do stworzenia czegoś większego ale nie mam zamiaru oszukiwać, że facet nie dąży do seksu. Bo tak jest. Facet jest zdobywcą a kobieta powinna utrzymywać ciepło domowe. Ja tam gotować nie umiem. Jajecznica, spagetti, kanapka... są knajpy na mieście i tam Ci dadzą zjeść wink

Ale chyba odbiegamy od głównego tematu. Poczekajmy na kolegę, może coś dopowie więcej. Bo nas Olinka zagryzie wink

134 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-10-28 20:00:12)

Odp: Mały problem.

Ale w tym temacie nie ma już co dodawać smile
Coombs szuka kobiety na związek, młodszej od siebie- to jego prawo, niech znajdzie taką ok 35 lat, będą idealne. Jak popracuje nad nieudanymi związkami by innej nie obciążać winami poprzedniej, to będzie ok.
A tu i tak pozamiatane..Poza tym jak poczytałam posty Coombsa, to nie tylko wiekiem nie pasowała do niego, ale charakterem.
I żadna kobieta nie będzie się chciała spotykać z kimś, kto ją olał na wiele dni, dając do zrozumienia że jest dla niego za stara smile smile smile
A zdjęcia wysyła- to dziecinne, faktycznie, na zasadzie patrz co straciłeś.. Ale On też się zachował dziecinnie nie odpisując na maila, czy żyje..
44 i 46 lat  jak dzieci...

135

Odp: Mały problem.
Ela210 napisał/a:

Ale w tym temacie nie ma już co dodawać smile
Coombs szuka kobiety na związek, młodszej od siebie- to jego prawo, niech znajdzie taką ok 35 lat, będą idealne. Jak popracuje nad nieudanymi związkami by innej nie obciążać winami poprzedniej, to będzie ok.
A tu i tak pozamiatane..Poza tym jak poczytałam posty Coombsa, to nie tylko wiekiem nie pasowała do niego, ale charakterem.
I żadna kobieta nie będzie się chciała spotykać z kimś, kto ją olał na wiele dni, dając do zrozumienia że jest dla niego za stara smile smile smile
A zdjęcia wysyła- to dziecinne, faktycznie, na zasadzie patrz co straciłeś.. Ale On też się zachował dziecinnie nie odpisując na maila, czy żyje..
44 i 46 lat  jak dzieci...

Mnie się wydaje, że kolega trochę przesadza z tą swoją zaj*bistością i chwyta się wszystkiego co się do niego odezwało. Nie wiem, nie znam chłopa. Ale tak to wygląda z boku.
I masz rację Ela, duże dzieci z nich smile

136

Odp: Mały problem.
Lady Loka napisał/a:
canarios napisał/a:
Harvey napisał/a:

Kolega wyżej dobrze gada. Bez sensu tracić czas na zdobywanie jednej. I to takiej, która Ci nie pasuje. Sam mam teraz sympatię i widzę, że dość kiepsko to wygląda na portalu. Może czas zmienić na inny, podobno tinder jest lepszy ale coś zainstalować się nie chce tongue smile

SP jest dobre. Jemu ona pasuje. Z jakiego innego powodu rozpisywałby się na forum i przeżywał jak mrówka menstruację. On jest tylko leniwy i chciałby żeby piwko samo wyskakiwało z lodówki a tu trzeba ruszyć głową i umieć " zmanipulować" drugą osobą żeby ci podała na tacy. Może trzeba umieć podziękować, uczynić komplement. Samo się nie zrobi.

On tak przeżywa każdą jedną wink każda z jakimiś problemami i w każdym przypadku te problemy odbijają się potem na nim, bo a to dziecko, a to wiek, a to coś tam.

Z tego powodu doradzam psychologa.

A to pewnie masz rację. Ja, mówię o sobie, nie śledzę ludzi na forum i nie pamiętam co kto z kim i kiedy. Udzielam porad bez angażowania się w konkretne sytuacje

137 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-10-28 20:18:47)

Odp: Mały problem.

Na dodatek patrząc trzeźwo, 46 latka po rozwodzie świeżo, prowadząca aktywny tryb życia, nie będzie dobrą partnerką dla kogoś, kto chce związać się "jakby ściślej" i z długą perspektywą, bo tak autora zrozumiałam.

138

Odp: Mały problem.
Harvey napisał/a:
canarios napisał/a:
Harvey napisał/a:

Chyba wystarczy ze sobą rozmawiać, wyjść na kawę, do kina, poznać się, poseksić i dopiero wtedy można zobaczyć czy ta osoba Ci pasuje czy nie. Jemu nie pasuje wiek a dalej męczy bułę. Nie wiem po co. Możliwe, że jest tak jak piszesz. Może małe wzięcie ma i wpadło to bierze co się da? Cholera wie wink Niech sam napisze tongue

Nawet przy dużym wzięciu trzeba się ograniczyć do jednej. Nie wyobrażam sobie pisania z 20 -oma jak ja sobie sznurówek nie potrafię sam zawiązać. Jedna kobieta w zupełności wystarczy żeby być twoim aniołem albo zgubą a granica jest pisana patykiem na wodzie. Trzeba się dobrze zastanowić zanim pojawi się pierwszy komplement a ty już mówisz o bzykaniu.

Bo od dobrego bzykania zaczyna się fajny związek wink

Ale chyba odbiegamy od głównego tematu. Poczekajmy na kolegę, może coś dopowie więcej. Bo nas Olinka zagryzie wink

Ty to byś chyba nawet bzyknął kozę tylko potem by się okazało,że ona ani meee ani beee:-D

139

Odp: Mały problem.
canarios napisał/a:
Harvey napisał/a:
canarios napisał/a:

Nawet przy dużym wzięciu trzeba się ograniczyć do jednej. Nie wyobrażam sobie pisania z 20 -oma jak ja sobie sznurówek nie potrafię sam zawiązać. Jedna kobieta w zupełności wystarczy żeby być twoim aniołem albo zgubą a granica jest pisana patykiem na wodzie. Trzeba się dobrze zastanowić zanim pojawi się pierwszy komplement a ty już mówisz o bzykaniu.

Bo od dobrego bzykania zaczyna się fajny związek wink

Ale chyba odbiegamy od głównego tematu. Poczekajmy na kolegę, może coś dopowie więcej. Bo nas Olinka zagryzie wink

Ty to byś chyba nawet bzyknął kozę tylko potem by się okazało,że ona ani meee ani beee:-D

Pewnie tak. Cóż poradzić. Taki temperament. smile

140

Odp: Mały problem.
Ela210 napisał/a:

Na dodatek patrząc trzeźwo, 46 latka po rozwodzie świeżo, prowadząca aktywny tryb życia, nie będzie dobrą partnerką dla kogoś, kto chce związać się "jakby ściślej" i z długą perspektywą, bo tak autora zrozumiałam.

Z tym akurat w tym przypadku się nie zgodze, raczej kobitka wygladala na zdesperowaną - inaczej nie zanizalaby swojego wieku na początku znajomości.
Ogolnie sadze, ze Coombs dobrze zrobil, wycofując się z takiej znajomości, co nie znaczy, ze u siebie, jak czytam, tez nie powinien na pewne sprawy zwrocic uwagi.

141

Odp: Mały problem.
Benita72 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Na dodatek patrząc trzeźwo, 46 latka po rozwodzie świeżo, prowadząca aktywny tryb życia, nie będzie dobrą partnerką dla kogoś, kto chce związać się "jakby ściślej" i z długą perspektywą, bo tak autora zrozumiałam.

Z tym akurat w tym przypadku się nie zgodze, raczej kobitka wygladala na zdesperowaną - inaczej nie zanizalaby swojego wieku na początku znajomości.
Ogolnie sadze, ze Coombs dobrze zrobil, wycofując się z takiej znajomości, co nie znaczy, ze u siebie, jak czytam, tez nie powinien na pewne sprawy zwrocic uwagi.

nawet gdyby była zdesperowana w zawarciu znajomości, to niekoniecznie w kontynuowaniu jej na zasadach jakich chciałby Coombs smile

142

Odp: Mały problem.
Ela210 napisał/a:
Benita72 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Na dodatek patrząc trzeźwo, 46 latka po rozwodzie świeżo, prowadząca aktywny tryb życia, nie będzie dobrą partnerką dla kogoś, kto chce związać się "jakby ściślej" i z długą perspektywą, bo tak autora zrozumiałam.

Z tym akurat w tym przypadku się nie zgodze, raczej kobitka wygladala na zdesperowaną - inaczej nie zanizalaby swojego wieku na początku znajomości.
Ogolnie sadze, ze Coombs dobrze zrobil, wycofując się z takiej znajomości, co nie znaczy, ze u siebie, jak czytam, tez nie powinien na pewne sprawy zwrocic uwagi.

nawet gdyby była zdesperowana w zawarciu znajomości, to niekoniecznie w kontynuowaniu jej na zasadach jakich chciałby Coombs smile


A to być może, ale tego raczej się już nie dowiemy

143 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-10-29 16:09:10)

Odp: Mały problem.
Ela210 napisał/a:

Ale w tym temacie nie ma już co dodawać smile
Coombs szuka kobiety na związek, młodszej od siebie- to jego prawo, niech znajdzie taką ok 35 lat, będą idealne. Jak popracuje nad nieudanymi związkami by innej nie obciążać winami poprzedniej, to będzie ok.
A tu i tak pozamiatane..Poza tym jak poczytałam posty Coombsa, to nie tylko wiekiem nie pasowała do niego, ale charakterem.
I żadna kobieta nie będzie się chciała spotykać z kimś, kto ją olał na wiele dni, dając do zrozumienia że jest dla niego za stara smile smile smile
A zdjęcia wysyła- to dziecinne, faktycznie, na zasadzie patrz co straciłeś.. Ale On też się zachował dziecinnie nie odpisując na maila, czy żyje..
44 i 46 lat  jak dzieci...

Ela.... to nie tak, źle zrozumiałaś. Ona ma 46 lat, to się okazało później, jak się do niej odezwałem... Zapytałem szczerze, co i jak. Dwa w te czy we wte, to żaden dramat. Ale wolałbym wiedzieć, a nie bawić się w podchody... Ale jak powiedziała, że naprawdę ma 46...to nie dla mnie. Sory.
Ja mam znacznie mniej niż 44. Zła arytmetyka:-)
A zdjęcia wysyła... no... ale ze swego małżeństwa. To już znaczna anomalia.
I nie mam zamiaru silić się na uprzejmość wobec kogoś, kto mnie zwyczajnie oszukał. Bo to niegrzeczne i dziecinne olewać kłamcę? Nie no...

144 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-10-29 16:23:47)

Odp: Mały problem.

No Coombs to ja już nie wiem ile to jest 46 -2 ? big_smile  bo napisałeś  że podała si za 4 lata młodszą, a okazała 2 lata starsza? big_smile

ale przyznaję ze z matmy słaba jestem.
Zdjęcia z małżeństwa? smile Pisałeś że rozwódka?

145 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-10-29 16:48:22)

Odp: Mały problem.
Ela210 napisał/a:

No Coombs to ja już nie wiem ile to jest 46 -2 ? big_smile  bo napisałeś  że podała si za 4 lata młodszą, a okazała 2 lata starsza? big_smile

ale przyznaję ze z matmy słaba jestem.
Zdjęcia z małżeństwa? smile Pisałeś że rozwódka?


Ela... błagam. Ja pracuję na 2 etaty, mało śpię, mało myślę. Przez zasr... kredyt.
Mierzi mnie znajomość z nią.
Wczoraj znalazłem ją na FB. Ma więcej...niż 46... dobija 50-tki. Z wyglądu nie dałbym jej 50 lat!!!
Wysyła mi foty ze swego życia, jak miała męża. Na fotach ma obrączkę... Jest po rozwodzie. Tak mówiła. Ale czy to prawda? NIE WIEM, CO W JEJ SŁOWACH JEST PRAWDĄ... Wisi mi to już.

Pogmatwała już na starcie. Nie chce mi się tego ciągnąć.
LL ma rację, takie babki lecą do mnie jak muchy...
Koniec tematu.

146

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

LL ma rację, takie babki lecą do mnie jak muchy...

Idz na terapie.

147

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:
Ela210 napisał/a:

No Coombs to ja już nie wiem ile to jest 46 -2 ? big_smile  bo napisałeś  że podała si za 4 lata młodszą, a okazała 2 lata starsza? big_smile

ale przyznaję ze z matmy słaba jestem.
Zdjęcia z małżeństwa? smile Pisałeś że rozwódka?

Ela... błagam. Ja pracuję na 2 etaty, mało śpię. Przez zasr... kredyt. Miesza mi się już.
Pisałem z 40 latką, na spotkaniu powiedziała, że okłamała, bo ma 46. Trzymała to długo... ale ma więcej. Znalazłem ją na FB. Ma więcej...niż 46... Pogmatwała już na starcie. Nie chce mi się tego ciągnąć.
LL ma rację, takie babki lecą do mnie jak muchy...

Ok nie moja sprawa.. smile
Skąd mogłam wiedzieć, że nie śpisz..?

148

Odp: Mały problem.

No to... ciąg dalszy.
Olewałem ją. Parę maili, jej fotki. Podała nr tel. Parę telefonów. Chciała się spotkać, ja się migałem. No... uległem. Spotkanie było miłe. Nadzwyczaj miłe. Dziwi mnie to, że czekała miesiąc , namawiając na spotkanie.
Ale... nie wiem. Znajoma mówi, by dać znajomości szansę. Może ma rację. Ja sam jakoś chyba sam pacyfikuję tę znajomość, szukam dziury w całym. Nie wiem, może boję się... porażki?

149

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

No to... ciąg dalszy.
Olewałem ją. Parę maili, jej fotki. Podała nr tel. Parę telefonów. Chciała się spotkać, ja się migałem. No... uległem. Spotkanie było miłe. Nadzwyczaj miłe. Dziwi mnie to, że czekała miesiąc , namawiając na spotkanie.
Ale... nie wiem. Znajoma mówi, by dać znajomości szansę. Może ma rację. Ja sam jakoś chyba sam pacyfikuję tę znajomość, szukam dziury w całym. Nie wiem, może boję się... porażki?

Facet, przez takich jak Ty krążą nieprawdziwe pogłoski jakoby mężczyźni rozwijali się do 16tego roku życia a później tylko rośli/starzeli się.

I, nie, Ty nie boisz się porażki. Robisz co możesz by ją ponieść.

150

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

No to... ciąg dalszy.
Olewałem ją. Parę maili, jej fotki. Podała nr tel. Parę telefonów. Chciała się spotkać, ja się migałem. No... uległem. Spotkanie było miłe. Nadzwyczaj miłe. Dziwi mnie to, że czekała miesiąc , namawiając na spotkanie.
Ale... nie wiem. Znajoma mówi, by dać znajomości szansę. Może ma rację. Ja sam jakoś chyba sam pacyfikuję tę znajomość, szukam dziury w całym. Nie wiem, może boję się... porażki?

Sabotujesz tą znajomość, jak każdą inną, która w Twoim życiu potencjalnie może przerodzić się w coś więcej.
Nikt nie wie dlaczego - dlatego idź na terapię.

151

Odp: Mały problem.

Lady i Ferreus... i tu racja, i tu racja.

152

Odp: Mały problem.

Mam wątpliwości. Spore, czy dobrze robię trzymając tę znajomość. Chodzi o sytuację ze spotkania.
Mało ją znam, raptem 2 miesiące. Maile, spotkanie, telefony. Na tym spotkaniu było inaczej. Spóźniła się, ale uprzedziła, że się spóźni. Kupiłem małe kwiatki, taki bukiecik. Miałem bliską osobę w szpitalu, i czekając na nią dzwoniłem do szpitala. Ona przyszła, kwiatki zostały na ławce. Na przywitania banał, podanie ręki, ale sama zainicjowała buziaka w policzek na powitanie. Ok, miły gest. Ja... taki odruch, nadstawiłem ramię, by mnie wzięła pod rękę. No, wzięła. Potem zabrałem ją na wystawę plenerową fotek na 100 Lecie. Ok, była zaskoczona.
Poszliśmy na herbatę. W lokalu rozmowa fajna. Ale jakoś dziwnie się zmieszała, jak zobaczyła jednego faceta.
Wczoraj, dzień po spotkaniu powiedziała mi, że się "speszyła" ,gdy zaproponowałem, by wzięła mnie pod ramię. I, że "zablokowała się na 'dzień dobry' ". Nie wiem, obracam się wśród innych ludzi, zwykłych i otwartych. Ale może też się pośpieszyłem... Bywa.
Jakoś dziwne kobieta się "peszy" przy byle okazji... Dla mnie dziwne jest to, co mówi o swym hobby - bieganiu. Że tam jest swobodnie, bo nie ma podziałów na stan posiadania.
Kobiety...

153 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-11-14 14:12:48)

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

Mam wątpliwości. Spore, czy dobrze robię trzymając tę znajomość. Chodzi o sytuację ze spotkania.
Mało ją znam, raptem 2 miesiące. Maile, spotkanie, telefony. Na tym spotkaniu było inaczej. Spóźniła się, ale uprzedziła, że się spóźni. Kupiłem małe kwiatki, taki bukiecik. Miałem bliską osobę w szpitalu, i czekając na nią dzwoniłem do szpitala. Ona przyszła, kwiatki zostały na ławce. Na przywitania banał, podanie ręki, ale sama zainicjowała buziaka w policzek na powitanie. Ok, miły gest. Ja... taki odruch, nadstawiłem ramię, by mnie wzięła pod rękę. No, wzięła. Potem zabrałem ją na wystawę plenerową fotek na 100 Lecie. Ok, była zaskoczona.
Poszliśmy na herbatę. W lokalu rozmowa fajna. Ale jakoś dziwnie się zmieszała, jak zobaczyła jednego faceta.
Wczoraj, dzień po spotkaniu powiedziała mi, że się "speszyła" ,gdy zaproponowałem, by wzięła mnie pod ramię. I, że "zablokowała się na 'dzień dobry' ". Nie wiem, obracam się wśród innych ludzi, zwykłych i otwartych. Ale może też się pośpieszyłem... Bywa.
Jakoś dziwne kobieta się "peszy" przy byle okazji... Dla mnie dziwne jest to, co mówi o swym hobby - bieganiu. Że tam jest swobodnie, bo nie ma podziałów na stan posiadania.
Kobiety...

Nic tu dziwnego.. Ale Ty spryciarz jesteś z tym ramieniem.. big_smile
Zaskoczyłeś ją, bo ciężko znależć argument na nie, w przeciwieństwie do łapania za rękę.. I kontroluje się sytuację, a do tej pory ona to robiła..
A taki niby staroświecki gest.. smile
Nie wiem o co Ci chodzi z tym bieganiem..
A Ty byś się nie speszył, jakbyś spotkał kogoś z nieudanej randki?

154 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-11-14 14:40:36)

Odp: Mały problem.

Ojejku... taki banał. Odruch, grzeczność. Buziak w policzek, nadstawiam ramię, bo chciałem jej pokazać tę wystawę. Ona się "speszyła". Nie wiem, może faktycznie za szybko wyskoczyłem z tym. I dobrze, że kwiatków nie dałem. Wtedy byłby dramat!

A te bieganie. Nie chodzi o same bieganie, ale sensacja jaką jest dla niej to, że tam nikt nikogo nie ocenia za majątek, samochód i takie tam.

Czy bym się zmieszał na widok kogoś z nieudanej randki? Chyba nie, ale "cześć" bym siebie wykrztusił. Ona miała taką minę, jakby Clooneya zobaczyła.

Ale przed spotkaniem było coś. Biegła w biegu na 100 Lecie. Przysłała mi fotkę swego medalu. A po pół godzinie... tę samą fotkę, tylko z innym podpisem, jakby do kogoś innego.

Moje dylematy słuszne. I z przewagą na to, by dalej w to nie iść...

155

Odp: Mały problem.

Coombs rozkminy masz jak 20latek przy pierwszej dziewczynie.
Rozmawiaj z nią normalnie. Ciebie dziwi jedno, ją w Tobie pewnie co innego.

Jak masz ciągle wątpliwości to się wymiksuj zamiast coś robić wbrew sobie.
Ale idź na terapię.

156

Odp: Mały problem.

Lady L.
Jesteś cenna;-)

157

Odp: Mały problem.
Lady Loka napisał/a:

Ciebie dziwi jedno, ją w Tobie pewnie co innego.

np. czemu przyniósł kwiatki a ich nie dał?

158 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-11-14 14:55:02)

Odp: Mały problem.
Ela210 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ciebie dziwi jedno, ją w Tobie pewnie co innego.

np. czemu przyniósł kwiatki a ich nie dał?

Umówiliśmy się na moście przy starówce. Czekałem na nią na dole, za mostem, przy ławce. Ale zadzwoniłem do szpitala. I jak przyszła... zapomniałem o kwiatkach. I tyle.
A jakbym dał, to wtedy by się "speszyła.. i uciekła!
Trochę się zmuszałem, by przyjść. Bo przyczepiła się tego... jak chodzę. Kto kurw... normalny zwraca na to uwagę????

159

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

Lady L.
Jesteś cenna;-)

To mnie wreszcie posłuchaj smile

160 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-11-15 18:16:13)

Odp: Mały problem.

Był ktoś z Was na firmowych szkoleniach czy wyjazdach integracyjnych w kompleksach hotelowych? To prawda, że to Sodoma i Gomora?

161

Odp: Mały problem.

Nieprawda tongue

162

Odp: Mały problem.

A myślisz, Coombs, gdzie moja była żona poznała swojego niedoszłego kochasia? tongue wink

Dużo też zależy od towarzystwa z jakim przebywa. Nie ma reguły wink

163 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2018-11-15 20:20:26)

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

Był ktoś z Was na firmowych szkoleniach czy wyjazdach integracyjnych w kompleksach hotelowych? To prawda, że to Sodoma i Gomora?

Lepsze byłoby pytanie: kto nie był na imprezie integracyjnej? tongue
Odpowiadając, różnie bywa, ale prawda jest taka, że jak ktoś szuka Sodomy i Gomory, to każda okazja jest dobra a alkohol z dala od domu tylko to ułatwia.

164

Odp: Mały problem.
dobrakobieta90 napisał/a:
Coombs napisał/a:

Był ktoś z Was na firmowych szkoleniach czy wyjazdach integracyjnych w kompleksach hotelowych? To prawda, że to Sodoma i Gomora?

Lepsze byłoby pytanie: kto nie był na imprezie integracyjnej? tongue
Odpowiadając, różnie bywa, ale prawda jest taka, że jak ktoś szuka Sodomy i Gomory, to każda okazja jest dobra a alkohol z dala od domu tylko to ułatwia.

Faktem jest, że niektórzy ludzie zachowują się na takich wypadach jak psy spuszczone z łańcucha. Bywa, że pozorna "wolność"  i darmowe drinki odbierają niektórym rozum. Jednak takie zachowanie na szczęście regułą nie jest.  W firmach w których pracowałam dotychczas w piciu na czas i "lepkich rączkach" przodowali niestety panowie. Żeby nie było, że taka stronnicza jestem, to jakaś "nieszczęśliwa żona" szukająca pocieszyciela też się zawsze trafiła, ale żeby ilość chętnych do pocieszania panów, a wymagających pocieszenia pań była podobna, to napisać nie mogę wink
Przyznam, że demonizowania imprez integracyjnych nie lubię. Sporo w tym przesady, chociaż oczywiście Ci, którzy jadą na takie imprezy w jasno określonym celu, najczęściej cel ten osiągają...

165

Odp: Mały problem.

No, ok. Ta kobietka wciąż jeździ na "szkolenia" i integry z firmy. Ale.. jako jedyna z 30 osobowego działu firmy jeździ wciąż ze swym szefem, który ją najwidoczniej faworyzuje. Zwykły pracownik działu, a takie "przywileje". Ok, spoko. Ale jeździ z nim... co tydzień, na 2-3 dni.
Wczoraj mi napisała maila. Chłodnego. I zwrot "lubię z Tobą gadać". Banał. Ja tak mówię do kobiet... z którymi mi nie po drodze.

166

Odp: Mały problem.

Moze wreszcie sie zorientowala, ze jej z Toba nie po drodze. Skoro nic nie wiedzac juz wyciagasz teze o orgiach na wyjazdach.

167

Odp: Mały problem.
Lady Loka napisał/a:

Moze wreszcie sie zorientowala, ze jej z Toba nie po drodze. Skoro nic nie wiedzac juz wyciagasz teze o orgiach na wyjazdach.

Cenna Loka;-)
W której firmie są szkolenia co tydzień?

168

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

Banał. Ja tak mówię do kobiet... z którymi mi nie po drodze.

Może dlatego nie możesz znaleźć bratniej duszy? Ja taki zwrot rozumiem odwrotnie i kiedy mówię, że dobrze mi się z kimś rozmawia, to właśnie to mam na myśli.

Coombs napisał/a:

W której firmie są szkolenia co tydzień?

Zapytaj się swojej znajomej. Chyba udzieli Ci najlepszej odpowiedzi.

Od samego początku jesteś do niej uprzedzony, więc po co to ciągniesz?

169

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Moze wreszcie sie zorientowala, ze jej z Toba nie po drodze. Skoro nic nie wiedzac juz wyciagasz teze o orgiach na wyjazdach.

Cenna Loka;-)
W której firmie są szkolenia co tydzień?

W mojej są, ale bylam tylko 3 razy smile zadnych orgii.

170

Odp: Mały problem.
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Coombs napisał/a:

Banał. Ja tak mówię do kobiet... z którymi mi nie po drodze.

Może dlatego nie możesz znaleźć bratniej duszy? Ja taki zwrot rozumiem odwrotnie i kiedy mówię, że dobrze mi się z kimś rozmawia, to właśnie to mam na myśli.

Coombs napisał/a:

W której firmie są szkolenia co tydzień?

Zapytaj się swojej znajomej. Chyba udzieli Ci najlepszej odpowiedzi.

Od samego początku jesteś do niej uprzedzony, więc po co to ciągniesz?

A Ty byś nie była... Ciężko za nią trafić. Cholernie ciężko. Raz tak, potem inaczej. Women ;-P

171

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

A Ty byś nie była... Ciężko za nią trafić. Cholernie ciężko. Raz tak, potem inaczej. Women ;-P

I to Cię intryguje tongue

Wydaje mi się, że szukasz cały czas czegoś, co potwierdzi Twoje wszystkie przypuszczenia i usprawiedliwi zakończenie znajomości z Twojej strony.
Masz dwa wyjścia; albo poddasz się temu wszystkiego, bez żadnych ale i odważysz się wejść w głębszą relację, albo przestań się trudzić i zakończ to już teraz.

172

Odp: Mały problem.
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Coombs napisał/a:

A Ty byś nie była... Ciężko za nią trafić. Cholernie ciężko. Raz tak, potem inaczej. Women ;-P

I to Cię intryguje tongue

Wydaje mi się, że szukasz cały czas czegoś, co potwierdzi Twoje wszystkie przypuszczenia i usprawiedliwi zakończenie znajomości z Twojej strony.
Masz dwa wyjścia; albo poddasz się temu wszystkiego, bez żadnych ale i odważysz się wejść w głębszą relację, albo przestań się trudzić i zakończ to już teraz.


Wiesz, gdyby nie oszukała na starcie.. było by inaczej.
Ale chyba coś w tym jest. Szukanie czegoś, racjonalizowanie... by zniknąć.

173

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

Wiesz, gdyby nie oszukała na starcie.. było by inaczej.

Gdyby nie "oszukała" na starcie, nie byłoby niczego, i dobrze o tym wiesz.

174

Odp: Mały problem.
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Coombs napisał/a:

Wiesz, gdyby nie oszukała na starcie.. było by inaczej.

Gdyby nie "oszukała" na starcie, nie byłoby niczego, i dobrze o tym wiesz.

Możesz jaśniej?

175

Odp: Mały problem.

Jaśniej to najpierw baaadzo dokładnie musisz określić, jakiej Ty chcesz kobiety i czy nie ma tam sprzeczności w tych oczekiwaniach.
Bo inaczej będziesz się w kółko kręcił.

176

Odp: Mały problem.

Popatrz Coombs, bo ja juz widze schemat.

Masz kobiete, w kazdym jej postepowaniu widzisz jakis brak normalnosci. I pierwszym Twoim bledem jest to, ze tak wlasnie interpretujesz. Zamiast stwierdzic "fajna jest" patrzysz na to ze zachowuje sie nie wg Twoich norm.

A druga sprawa jest taka, ze skoro tyle zlego w niej widzisz to normalny czlowiek by powiedzial "ok, nie moja bajka, pa". A Ty w to brniesz, a potem bedziesz mogl mowic ze znowu ona byla osychiczna a Ty biedny wpadles w jej sidla.

177

Odp: Mały problem.

Jaśniej...
Jak już wcześniej pisałam, ona wg mnie, Cię nie okłamała. Wiek był wpisany, Ty nie poruszyłeś tematu, a ona o nim nie mówiła.
Gdyby na samym początku powiedziała "mam 18 lat" a za rok zobaczyłbyś tort z 35 świeczkami, to faktycznie mógłbyś się poczuć urażony.
Nie zapytałeś jej o to wprost, a ona może nawet na to nie zwróciła uwagi.

Szukasz dziury w całym, haków, które usprawiedliwią Twoje wycofanie z relacji. Problem w tym, że ta dziewczyna Ci się podoba, intryguje Cię i chcesz więcej, ale Twoja natura Ci na to nie pozwala.

178

Odp: Mały problem.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Jaśniej...
Jak już wcześniej pisałam, ona wg mnie, Cię nie okłamała. Wiek był wpisany, Ty nie poruszyłeś tematu, a ona o nim nie mówiła.
Gdyby na samym początku powiedziała "mam 18 lat" a za rok zobaczyłbyś tort z 35 świeczkami, to faktycznie mógłbyś się poczuć urażony.
Nie zapytałeś jej o to wprost, a ona może nawet na to nie zwróciła uwagi.

Szukasz dziury w całym, haków, które usprawiedliwią Twoje wycofanie z relacji. Problem w tym, że ta dziewczyna Ci się podoba, intryguje Cię i chcesz więcej, ale Twoja natura Ci na to nie pozwala.

Owieczko, okłamała. Jak wpisała, że ma 40... a po miesiącu przyznała, gdy poruszyłem temat, że ma więcej... to nie kłamstwo?
Haki? Nie wiem, może. Ale skoro schłodziła się po podaniu ramienia... to wycofanie się z relacji jest słuszne. Teraz wysyła mi oschłe maile.

Loka, tak... po spotkaniu i w trakcie faktycznie uznałem, że jest fajna. Ale jak wyszło z tym wiekiem... no, coś się skruszyło.

179

Odp: Mały problem.

Myślę, że gdyby nie wiek to doczepiłbyś się czegoś innego.

180

Odp: Mały problem.

Coombs, to problem sam się rozwiązał. Ochłodzenie relacji zmierza ku jej zakończeniu.

181 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-11-19 12:15:42)

Odp: Mały problem.

Problem z kobietami Ci się nie rozwiązał, bo Ty mało znasz siebie w relacjach. Wybierasz kobiety które Cię intrygują, są samodzielne, atrakcyjne- a chciałbyś stać się centrum ich świata i kontrolować. Więc albo inna partnerka mniej zwracająca uwagę  albo mniej kontroli.
A do tego żeby być z taką kobietą, trzeba być mocno pewnym siebie mężczyzną.  Coś w Tobie dostrzegła, podanie ręki nie było błędem , ale jestem pewna, że wyczuła chęć zbytniego ograniczania. Na to niezależne kobiety mają alarm włączony..Ja potrafię to wyczuć z zestawienia słów. i To czy On jest w stanie wykazać elastyczność, czy nie.
Jestem przekonana   że to wyczuła, tą Twoją podejrzliwość. Przykro mi.. Osobiście bym szła jednak w kierunku, by się pozbywać chęci kontroli, bo szara myszka znudzi Cię po czasie, i znowu problem.
jakbyś poszedł na terapię. poznałbyś siebie.

182

Odp: Mały problem.
Ela210 napisał/a:

Problem z kobietami Ci się nie rozwiązał, bo Ty mało znasz siebie w relacjach. Wybierasz kobiety które Cię intrygują, są samodzielne, atrakcyjne- a chciałbyś stać się centrum ich świata i kontrolować. Więc albo inna partnerka mniej zwracająca uwagę  albo mniej kontroli.
A do tego żeby być z taką kobietą, trzeba być mocno pewnym siebie mężczyzną.  Coś w Tobie dostrzegła, podanie ręki nie było błędem , ale jestem pewna, że wyczuła chęć zbytniego ograniczania. Na to niezależne kobiety mają alarm włączony..Ja potrafię to wyczuć z zestawienia słów. i To czy On jest w stanie wykazać elastyczność, czy nie.
Jestem przekonana   że to wyczuła, tą Twoją podejrzliwość. Przykro mi.. Osobiście bym szła jednak w kierunku, by się pozbywać chęci kontroli, bo szara myszka znudzi Cię po czasie, i znowu problem.
jakbyś poszedł na terapię. poznałbyś siebie.

Tak, bredziłem ostatnio.
Przepraszam. Ostatni week był do bani.
Ela... ja nie mam potrzeby bycia centrum czyjegoś świata ani kontroli. Bo od razu czuję się, jakby ex była w pobliżu i te je ciągłe "patrz na mnie, słuchaj .." itp.
Ona ma córkę, i nie mam zamiaru z córką rywalizwować.

183

Odp: Mały problem.

Jest chyba w życiu tak, że jak wątpliwości nie pojawiają się bez powodu... Przeczucie, by się w to nie pakować?
Cała moja sytuacja kończy się tak, że... kobieta się przeprowadza do Wa-wy. Daleko... Kariera okazała się ważniejsza. Mimo wielkich słów o "zatrzymaniu się pędzie" itp. pierdół.
Prekognicja.

184

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:

Jest chyba w życiu tak, że jak wątpliwości nie pojawiają się bez powodu... Przeczucie, by się w to nie pakować?
Cała moja sytuacja kończy się tak, że... kobieta się przeprowadza do Wa-wy. Daleko... Kariera okazała się ważniejsza. Mimo wielkich słów o "zatrzymaniu się pędzie" itp. pierdół.
Prekognicja.

Gdyby facet mi robił coś takiego jak Ty jej to uciekłabym na Marsa.

185 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-11-20 17:32:15)

Odp: Mały problem.
Lady Loka napisał/a:
Coombs napisał/a:

Jest chyba w życiu tak, że jak wątpliwości nie pojawiają się bez powodu... Przeczucie, by się w to nie pakować?
Cała moja sytuacja kończy się tak, że... kobieta się przeprowadza do Wa-wy. Daleko... Kariera okazała się ważniejsza. Mimo wielkich słów o "zatrzymaniu się pędzie" itp. pierdół.
Prekognicja.

Gdyby facet mi robił coś takiego jak Ty jej to uciekłabym na Marsa.

Hmm... a co ja robię? Hm?
O moich rozterkach tutaj ona nie ma bladego pojęcia.
Tak, mam swe wady... Niestety. I chyba coś w tym jest, ale o do tego najtrudniej się przyznać...

186

Odp: Mały problem.
Coombs napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Coombs napisał/a:

Jest chyba w życiu tak, że jak wątpliwości nie pojawiają się bez powodu... Przeczucie, by się w to nie pakować?
Cała moja sytuacja kończy się tak, że... kobieta się przeprowadza do Wa-wy. Daleko... Kariera okazała się ważniejsza. Mimo wielkich słów o "zatrzymaniu się pędzie" itp. pierdół.
Prekognicja.

Gdyby facet mi robił coś takiego jak Ty jej to uciekłabym na Marsa.

Hmm... a co ja robię? Hm?
O moich rozterkach tutaj ona nie ma bladego pojęcia.
Tak, mam swe wady... Niestety. I chyba coś w tym jest, ale o do tego najtrudniej się przyznać...

Przypomnij sobie swoje zachowanie po tej pierwszej randce.

Coombs Ty naprawde powinienes skorzystac z profesjonalnej pomocy psychologicznej.
Naprawde. Zrob to dla siebie. Zebys wreszcie umial sam otworzyc sie na innych ludzi.

187

Odp: Mały problem.
Lady Loka napisał/a:
Coombs napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Gdyby facet mi robił coś takiego jak Ty jej to uciekłabym na Marsa.

Hmm... a co ja robię? Hm?
O moich rozterkach tutaj ona nie ma bladego pojęcia.
Tak, mam swe wady... Niestety. I chyba coś w tym jest, ale o do tego najtrudniej się przyznać...

Przypomnij sobie swoje zachowanie po tej pierwszej randce.

Coombs Ty naprawde powinienes skorzystac z profesjonalnej pomocy psychologicznej.
Naprawde. Zrob to dla siebie. Zebys wreszcie umial sam otworzyc sie na innych ludzi.


Temat powinien znaleźć się w randkach z netu. U mnie każda zaczyna się od kłamstwa... kobiet. I każda kończy sie tak samo. Bywa.

188

Odp: Mały problem.

Ale Ty naprawdę oczekujesz od byle kobiety z sieci szczerej prawdy?
To bardzo się łudzisz. Naprawdę.
Żadna Ci nie powie całej prawdy o sobie przez internet.
Prawdę, to Ty dostajesz, jak ją poznajesz. I wtedy uwierz, dopóki to nie jest różnica 10 lat, to naprawdę dwa lata w jedną czy drugą nie mają znaczenia.

Ty podajesz o sobie całkowitą prawdę? Czasami o niektórych rzeczach też się nie rozmawia na początku, wychodzi to potem. Czasami niektóre rzeczy są bolesne i nie chce się o nich rozmawiać z byle kim.

Mam wrażenie, że Ty masz straszne ciśnienie na to, żeby ta potencjalna pani z internetu była już Twoja w momencie pierwszej rozmowy, a potem zasłona opada, pokazuje się prawda i Ty masz focha o to, że nie jest dokładnie tak, jak Ty masz w głowie już przemyślane. Każdy moment, gdzie ona robi coś, czego Ty nie przewidziałeś w swoim scenariuszu jest dla Ciebie powodem do stwierdzenia, że ona kłamie, udaje i na pewno coś z nią jest nie tak.

189 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2018-11-20 20:11:16)

Odp: Mały problem.

Co do cieszenia się ciałem kobiety (nie skomentuję jak bardzo przedmiotowo to brzmi) to niestety ale mężczyzna po 35 roku życia traci na to ochotę...

Właśnie się zastanawiałem czy to standard czy tylko ogólna tendencja.
Mam 37 i ochotę na seks codziennie (choć dzień przerwy wskazany). Na pewno częściej niż dwa lata młodsza żona tongue
Nie zauważyłem, żeby się w tym zakresie coś zmieniło w ciągu ostatnich 5-6 lat.

Co do tematu - byłem w stanie wybaczyć kłamstwo (czy raczej zatajenie pewnej sprawy - nie zdrady, bo z tym by było ciężko - ale na pytanie wprost dowiedziałem się co i jak) po kilkunastu latach związku, ale gdyby mi je zafundowano na starcie raczej bym się zniechęcił i na tym zakończył.

190

Odp: Mały problem.

Dziwne, mi przez internet mówią prawdę... Ale może ja dziwny jakiś jestem. Who knows tongue wink

Coombs, jak nie pasuje to następna, nad czym ty rozwlekasz temat?

191

Odp: Mały problem.

I kończę temat. Ze stwierdzeniem, że ... przeczucie czy intuicja nigdy nie zawodzi.
Ktoś tu napisał, i to słusznie, że jak okłamie na wstępie, to kłamać będzie zawsze. I...
Wczoraj wzięło ją na szczerość... Ma 51 lat. Jest po rozwodzie nie 7 lat, jak mówiła, a 3... I ma romans z szefem, z którym jeździ na te "szkolenia", które szkoleniami nie są. Szef regionu ma żonę i dzieci, a mają romans, bo jej obiecuje, że rzuci żonę. I tak rzuca ją od roku. Po każdym ich kryzysie ona ląduje na portalu randkowym. I szuka pocieszenia. I trafiło na mnie.
Teraz szef chce, by była blisko niego. Bo po co ma jeździć 300 km, skoro będzie pod ręką? Ona... jedzie do tej Wa-wy.

Intuicja mnie nie myli. Kałamała, kłamała, kłamie. I będzie kłamać. Tak, szukałem wad, by mieć powód zakończenia. Ale tego... się nie spodziewałem...
Ale człowiek ma zwyczajnie dość samotności, bo jest paskudna i podła i... pakuje się czasami, wbrew rozsądkowi, w zwykłe gówno.

Posty [ 131 do 191 z 191 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026