Przypadek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 77 z 77 ]

56

Odp: Przypadek

Oj Sielanka... namieszaŁaś w tym wątku Tysii88.

WŁaśnie przed chwilą chciaŁam wejść do niego, myśląc, że napisaŁaś do autorki sprostowanie, przeproszenie za oczywistą pomyŁkę... a tu co... "blade lico". Pokazuje się napis, o treści: " BŁędny adres. Podany link jest nieprawidŁowy lub nieaktualny", co oznacza, że moderacja go wykasowaŁa.
MaczaŁaś w ty palce? Raczej jest to pytanie retoryczne. Nawet tutaj w swoim wątku nie odniosŁaś się, nie napisaŁaś żadnego wyjaśnienia, co w moich oczach stawia cię w bardzo niekorzystnym świetle.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum
Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Przypadek

[/quote=żyworódka]Oj Sielanka... namieszaŁaś w tym wątku Tysii88.
?

MaczaŁaś w ty palce?

Nie, nie prosiłam moderacji o usunięcie wątku. Zresztą jakie miałabym do tego prawo? Ja go nie zakładałam. I nie zrobiłam nic złego. Trollowanie owszem jest złe, ale dbanie o prywatność jest rzeczą najważniejszą.
Pozdrawiam

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

58

Odp: Przypadek
troll napisał/a:

Sielanko!
Rola rodzica jest podobna do wyprawiania dziecka na wycieczkę. Pomagasz mu się pakować, robisz kanapki, odprowadzasz na dworzec, pomagasz wnieść bagaże do pociągu. Ale przychodzi moment kiedy ten młody człowiek bierze bagaże i musi ruszyć SAM w SWOJE życie. Ty już nie masz wpływu na to jak on je przeżyje, kto skrzywdzi jego, kogo skrzywdzi on. To co mu dałaś na drogę, to ma. Już mu nie włożysz kolejnej pary skarpet. Albo musi je sobie wyprać, albo kupić nowe, ale twoja rola skończyła się jak on ruszyl w swoją podróż. Daj mu ją odbyć. Może nie będzie z tym szczęśliwy, ale to już nie twój wybór jak on będzie dalej żył. Znalazł sobie kobietę z którą chce iść dalej przez życie, musisz mu pozwolić cierpieć przy jej boku.
Daj mu iść swoją drogą, popełniać swoje błędy i odnosić swoje sukcesy. Nie podsyłaj mu wątków, nie pisz jej tego co o niej wiesz. Daj im samym rozwiązywać swoje problemy. Jak ktoś cię o zdanie czy pomoc poprosi- pomóż z całym oddaniem na jakie cię stać. Do tego czasu daj im żyć po swojemu.

Cały wątek okazał się psu na budę, ale ta wypowiedź powinna być wyeksponowana na stronie głównej, jako mądrość do wykucia na pamięć przez wszystkie matki.

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

59

Odp: Przypadek

Niezwykła napisał/ła

"Cały wątek okazał się psu na budę,"

???

Nie, nie okazał się.

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

60

Odp: Przypadek
sielanka napisał/a:

"Pytałam czy tęskni, czy myśli. Mówi że na początku tak, ale z biegiem lat obojętność w nim rośnie, złość też (że jego matka nawet palcem nie kiwnęła by nawiązać kontakt."
A dlaczego to matka właśnie ma nawiązać kontakt? Co takiego mu zrobiła? Ona zerwała ten kontakt, że ma nawiązywać?
"Sądzę że on po prostu miał dostatecznie dużo siły w sobie by się od matki odciąć dopiero, gdy miał już mnie, żonę, kogoś kto będzie przy nim w każdej sytuacji."
coś w tym jest, dostał wsparcie...i poparcie ( i o to mam żal)
"Przecież gdybyś była ważna, nie zrobiłby tego."- też tak myślę, chociaż to bardzo przykre. Nie martwi cię, że dla twojego męża matka nie jest ważna?Może ty w przyszłości nie będziesz ważna dla twojego syna. Geny się dziedziczy.

"Próbowałaś nawiązać z nim kontakt, próbowałaś wchodzić oknem gdy wyrzucali Cię drzwiami?"
A dlaczego mam wchodzić tym oknem i być wyrzucaną? Może obrazisz się na to co napiszę, ale pachnie mi to "biorcą"". Ludzie powinni się wzajemnie szanować, a nie szantażować z wykorzystaniem ról społecznych- zależy ci to błagaj, ja już mam żonę to jestem górą i jesteś mi nie potrzebna? Założyłam rodzinę, mam męża, swoją kochaną mamę i tatę, a reszta to nie moja sprawa. Uważam, że też twoja i słusznie teściowa ma żal do ciebie. Możesz w tej sytuacji komfortowo żyć? A co mówisz dzieciom, kiedy pytają o babcię?

Ale co ja mam do jego ostatecznych decyzji? Namawiałam go, pytałam.
Stwierdzasz że to za mało. Że daję za duże wsparcie i poparcie.
Zauważ że nawet odnośnie mojej sytuacji potępiasz mnie, niby dlaczego? Jeśli już tak całą sobą nie chcesz widzieć żadnej swojej winy (choć nie jest możliwe by urwał kontakt bez Twojej winy), to chociaż zdaj sobie sprawę, że wine ponosi Twój syn, a nie synowa.

A dlaczego to Ty masz wyciągnąć rękę? Bo to Tobie jest z tym źle. To Ty cierpisz i chcesz zmienić sytuację. Zmień ją więc.
Ale prawdopodobnie, tak jak moja teściowa, rozmowę zaczęłabyś od pretensji, wytykania ich błędów, marudzenia. A tego się boi Twój syn i ma tego dość.

61

Odp: Przypadek

"Ale co ja mam do jego ostatecznych decyzji? Namawiałam go, pytałam. "
Wytłumaczę: Od dnia ślubu teściowa to też twoja rodzina ( wiem, że w obecnych czasach niektórzy tak nie uważają:() Skoro tak, to masz prawo decydować jakie będą z nią relacje. Mąż się obraził - ok, ale to już jest też twoja rodzina, babcia twoich dzieci i masz prawo utrzymywać z nią kontakt.
Nie potępiam ciebie. Wyrażam swój punkt widzenia.

"Jeśli już tak całą sobą nie chcesz widzieć żadnej swojej winy (choć nie jest możliwe by urwał kontakt bez Twojej winy), to chociaż zdaj sobie sprawę, że winę ponosi Twój syn, a nie synowa."
Oj, masz rację. Wielokrotnie o tym pisałam. To stereotypy robią zamieszanie w wątku. Co do synowej .... to tak jak do ciebie...są po ślubie. Wiesz, ślubu kościelnego udzielał im taki młody zaznaczam ksiądz. W kazaniu podczas mszy pięknie przypominał co to jest rodzina.

"Ale prawdopodobnie, tak jak moja teściowa, rozmowę zaczęłabyś od pretensji, wytykania ich błędów, marudzenia. A tego się boi Twój syn i ma tego dość"
Pewnie tak, nikt nie jest doskonały, a ja to już napewno.

Do Niezwykłej: pięknie napisane o tym spektaklu teatralnym na twoim wątku, naprawdę. Gdybym tak cudownie potrafiła wyrażać siebie.... ach. Pozdrawiam

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

62

Odp: Przypadek

Żona ma być lojalna wobec męża. Nie wobec teściowej.

63

Odp: Przypadek

lojalna? tak czyli postępować zgodnie z ustaleniami i potrzebami, nie kłamać i nie oszukiwać. Nie jedna kobieta "przejechała" się na bezrefleksyjnej lojalności. Ja nie mam absolutnie na myśli wizyt bez wiedzy męża.
I dodam, że sama byłam synową. Dla mnie byłby to problem. Nie czułabym się komfortowo. Chyba, że to z tzw. "życiowej głupoty", ale o tym nie rozmawiamy, a autorka postu brzmi bardzo rozsądnie i dojrzale ( wiek tu nie ma dużego znaczenia).

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

64

Odp: Przypadek
sielanka napisał/a:

lojalna? tak czyli postępować zgodnie z ustaleniami i potrzebami, nie kłamać i nie oszukiwać. Nie jedna kobieta "przejechała" się na bezrefleksyjnej lojalności. Ja nie mam absolutnie na myśli wizyt bez wiedzy męża.
I dodam, że sama byłam synową. Dla mnie byłby to problem. Nie czułabym się komfortowo. Chyba, że to z tzw. "życiowej głupoty", ale o tym nie rozmawiamy, a autorka postu brzmi bardzo rozsądnie i dojrzale ( wiek tu nie ma dużego znaczenia).

No to dla Ciebie to byłby problem.
Nie każdy musi myśleć tak, jak Ty.

Co do szczerości, to nie okazałaś jej nawet nam, forumowiczom.

65

Odp: Przypadek

a co dla ciebie znaczy szczerość na publicznym forum?

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

66 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2018-08-24 13:33:44)

Odp: Przypadek

Sielanko, nie masz zobowiązań wobec forumowiczów, niczego nie musisz wyjaśniać, choć byłoby miło, bo poświęciliśmy Ci swój czas, więc mogłabyś napisać, jak rozwinęła się sytuacja.
Na forum zawsze się znajdą malkontenci i jak będziesz szczera to zarzucą Ci brak czegoś innego, tak że nie przejmuj się niemerytorycznymi uwagami.

67 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-08-24 14:03:41)

Odp: Przypadek
sielanka napisał/a:

a co dla ciebie znaczy szczerość na publicznym forum?

Myślę, że tłumaczenie tego mija się z celem.
Mamy inne spojrzenie.

68

Odp: Przypadek

Witam, wiesz co, tak myślę, że wina leży po obu stronach, i po stronie Twojej synowej, i po Twojej.
Jeżeli by tak nie było, to porozmawiałabyś szczerze z synową o Waszej relacji, a nie żaliła się na forum. Tak tej sprawy nie załatwisz.

69 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2018-08-24 14:57:05)

Odp: Przypadek
żyworódka napisał/a:

Oj Sielanka... namieszaŁaś w tym wątku Tysii88.
?

MaczaŁaś w ty palce?

Sielanka napisał/a:

Nie, nie prosiłam moderacji o usunięcie wątku. Zresztą jakie miałabym do tego prawo? Ja go nie zakładałam. I nie zrobiłam nic złego. Trollowanie owszem jest złe, ale dbanie o prywatność jest rzeczą najważniejszą.
Pozdrawiam.

Dobrze, zwracam honor. smile

Jestem na forum już od kilku lat i zdarzaŁo się, że moje "niewygodne" wypowiedzi zostawaŁy wykasowane... i to po czasie, gdy wątek byŁ już nieaktywny. Ale żeby caŁy watek zostaŁ wykasowany, to raczej na prośbę autora/autorki.
Chyba, faktycznie jesteś teściową Tysii88, a tylko dla zmylenia podaŁaś w swoim wątku inne dane, co do pŁci swoich dzieci. Stąd to usunięcie wątku, na jej prośbę. Wszak już rok temu braŁaś udziaŁ w jej wątku, zatem trudno mi dać wiarę, że że nie doczytaŁaś, iż jej mąż, a twój "domniemany" syn ma siostrę.
Z twoich wypowiedzi wynika, że jesteś dosyć skrupulatna w przedstawianiu faktów.
I co do istoty, to do tej pory, nie odniosŁaś się do tych rozbieżności.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

70

Odp: Przypadek

Toż to ja im już nie raz powiedziałam co czuję i sądzę o zachowaniu syna, synowej i nie tylko wink
Efekt rozmów znany.

Kochanie, ja nie załatwiam żadnej sprawy! ja zwyczajnie plotkuję o moim życiu wzorem synowej. Sprawę to załatwia się w urzędzie, np. wymeldowanie urzędowe brata.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

71

Odp: Przypadek
sielanka napisał/a:

Kochanie, ja nie załatwiam żadnej sprawy! ja zwyczajnie plotkuję o moim życiu wzorem synowej.

Więc ten wątek jest zemstą?

72

Odp: Przypadek

Cyngli, skąd ci to przyszło do głowy? Wątek rozpoczyna pytanie? konkretne. A  jak to na forum, od słowa do słowa i ploty gotowe. Ploty przecież, bo ile w tym może być prawdy. Ja na przykład wielokrotnie musiałam zaprzeczać wnioskom wysuwanym przez czytających wpis. Wiesz, projekcje i te sprawy......

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

73

Odp: Przypadek

Żyworódko, jestem twoją fanką;)
Mam dwóch synów i dwie synowe- fakt.
A przy okazji, jak myślisz co zrobi Tysia po ujawnieniu się teściowej. Zlikwidowała swoje wątki- fakt. Jak myślisz, dlaczego? i co zrobi dalej z tą wiedzą? Pisała o sobie, że jest niesamowicie ambitna. Myślę, że to może być problem.

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

74

Odp: Przypadek
sielanka napisał/a:

Cyngli, skąd ci to przyszło do głowy? Wątek rozpoczyna pytanie? konkretne. A  jak to na forum, od słowa do słowa i ploty gotowe. Ploty przecież, bo ile w tym może być prawdy. Ja na przykład wielokrotnie musiałam zaprzeczać wnioskom wysuwanym przez czytających wpis. Wiesz, projekcje i te sprawy......

Ludzie robią projekcje i snują wnioski, bo nie dostali od Ciebie praktycznie żadnych informacji.
A skąd mi to przyszło do głowy? A z tego zdania, które zacytowałam w poprzednim poście :-).

75

Odp: Przypadek

Masz rację Cyngli, mało. Mam nadzieję, że mało wink Tu nie miejsce na dużo. Ale nawet nie wiecie kochane kobiety jak chętnie bym sobie z wami poplotkowała, oj bardzo chętnie.

"A skąd mi to przyszło do głowy? A z tego zdania, które zacytowałam w poprzednim poście :-)."
chodzi o to : "wzorem synowej"? No, bo jej wzorem. Gdyby nie jej wpisy, nigdy nie zalogowałabym się na forum.

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

76

Odp: Przypadek
sielanka napisał/a:

Żyworódko, jestem twoją fanką;)

smile  smile  smile

sielanka napisał/a:

Mam dwóch synów i dwie synowe- fakt.

A córkę?

sielanka napisał/a:

A przy okazji, jak myślisz co zrobi Tysia po ujawnieniu się teściowej. Zlikwidowała swoje wątki- fakt. Jak myślisz, dlaczego? i co zrobi dalej z tą wiedzą? Pisała o sobie, że jest niesamowicie ambitna. Myślę, że to może być problem.

Jeśli sobie dobrze przypominam, to Tysiaa88 już w tamtym roku, po twoich wpisach w czerwcu zaprzestała udzielać się w swoim wątku. Zapewne skopiowałaś jej wątek, to sobie sprawdź.
Pamiętam, że taka myśl mnie naszła, że ona mogła się domyśleć kim jest rozmówczyni.
Nie zdradziła się, ale śledziła wątek, sprawdzając, czy się jeszcze odezwiesz.
Przetrzymała cię... bo, to ty odkryłaś swoje "karty". Dlatego jej wątek znikł, a twój pozostał z opisem o wrednej synowej i synu, który odwrócił się od swojej rodziny.

Jakie podejmie kroki?... ja myślę, że znowu weźmie cię na "przeczekanie".
Raczej nie ujawni się, przynajmniej w najbliższym czasie, może kiedyś... będzie trzymała ten fakt w "zanadrzu".

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

77

Odp: Przypadek

"A córkę?" - niestety nie mam, szkoda sad Z córką na zakupy nawet można pójść, a z synem... sama wiesz jak to wygląda. Nie uważasz, że to niesprawiedliwe?

"Zapewne skopiowałaś jej wątek, to sobie sprawdź. " tak radziłaś, pamiętasz?

"Pamiętam, że taka myśl mnie naszła, że ona mogła się domyśleć kim jest rozmówczyni."
Ja natomiast myślę, że nie. Skoro teraz zareagowała gwałtownie i natychmiastowo i usunęła wątek to zrobiłaby to rok temu gdyby domyśliła się.

"a twój pozostał z opisem o wrednej synowej i synu, który odwrócił się od swojej rodziny."
Oj, żyworódko, naprawdę kiedykolwiek użyłam takiego słowa opisując mój problem? Nie chce mi się wszystkiego przeglądać, ale sądzę, że nie. To chyba nadinterpretacja.

"Raczej nie ujawni się, przynajmniej w najbliższym czasie, może kiedyś... będzie trzymała ten fakt w "zanadrzu".
Na pewno się nie ujawni, przecież w pierwszym odruchu"uciekła" likwidując wątek. Myślę, że też nie pomyślała, że wątek można skopiować.
I myślę, że już poczyniła pierwsze kroki. Przeczytaj uważnie wątek. Niestety w mojej ocenie niewłaściwe. Źle pojęta ambicja prowadzi na manowce. Brak pokory młodych ludzi przeraża.

Tak czy owak, ja już kończę ten wątek, bo to zaczyna być "chore" i idzie w niewłaściwym kierunku. Mieszanie wątków nie było moim celem. Jeżeli moja synowa poczyta - to dobrze, dowie się ile bólu zadali, a ze zdobytą wiedzą uczyni co zechce. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i poświęcony czas. Pozdrawiam i życzę harmonii w życiu.

"Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy nagle zaczynasz z nimi postępować tak, jak oni z Tobą."

Posty [ 56 do 77 z 77 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018