nienawidzę karmić piersią - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » nienawidzę karmić piersią

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 66 z 66 ]

56

Odp: nienawidzę karmić piersią
tajemnicza75 napisał/a:

Przypomniała mi się pewna kwestia. Czytałam kiedyś coś w tym stylu: dziecko może się najeść z piersi, ale problem polega na tym, że nie widzimy ile dziecko wypija z piersi. Ssąc... dziecko degustuje i nasyca się bliskością matki, dlatego trwa to czasem nawet prawie godzinę. W tym czasie mogło jednak wypić zaledwie 30 ml, a z butelki w ciągu kilku minut wypije 80 ml. Dlatego po piersi tak szybko znów jest głodne.
Mozna sprawdzić ile czasu matka musi odciągać mleko intensywnie, aby uzbierać 80 ml. Niech drugi raz odciąga powoli z przerwami... tak jak dziecko lubi ssać.
Tak więc jest możliwe, że dziecko się nie najada, ale nie z powodu tego, ze "chude" mleko lub słaba laktacja, ale dlatego, że nie wiemy ile go wypija.

mi panie od laktacji tłumaczyły, że dziecko ssące  intensywnie- poznajemy to po równomiernym ruchu żuchwy dziecka, robi małe przerwy i połyka- powinno z piersi się najadać  w max 20 minut,skoro mój się nie najadał robiliśmy że 20 minut z jednej i potem od razu 20 minut z drugiej. Jeżeli dziecko zasypia na piersi przed tymi 20 minutami pobudzamy jego przełyk delikatnie go masując pod brodą (porada neurologopedy). Inne panie od laktacji mówiły, ze budzimy gładząc dziecko po policzku (zanegowane przez lekarkę, która stwierdziła, ze to rezmamłuje dziecko i kazała je szturchać w tył głowy- jakas makabra, moim skromnym zdaniem).

Zatem jak widzicie ja próbowałam wszystkiego tysiąca porad WYKWALIFIKOWANEGO zespołu medycznego (podkreślam to, bo ktoś mi zarzucił, ze robię po swojemu czy wg rad mam, olewając stronę medyczną), a i tak u mnie nie zadziałało. po tych 40 minutach na cycu i tak zjadał ok 60-80 ml sztucznego.
Jeśli chcemy karmic piersią i mieć jakiekolwiek życie nie mozemy pozwalać na zasypianie dziecka przed 20 minutami, kiedy to powinno dziecko się najeść. Po 20 minutach intensywnego jedzenia jak zasypia odkładamy do łóżeczka i czekamy na następny armagedon- jak ja to mówię, czyli wycie dziecka wink, a w przypadku karmienia piersią może to być za 5 minut (jak u mnie było, bo nie miałam pokarmu), a moze być i za 3 godziny, jak matka ma dużo mleka, a dziecko dobrze je. Tak mi tłumaczyły Panie od laktacji i Pani doktor neurologopeda.

Mój dzisiaj przespał w nocy najpierw 5 godzin, a po karmieniu nocnym 4 godziny. Pożera już 135 ml mleka z butli, przeszliśmy na hipp, bo nan zmienił recepturę i mały nie robił kupki ponad 3 dni.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam
Zobacz podobne tematy :

57

Odp: nienawidzę karmić piersią
Nirvanka87 napisał/a:

cherry, a jak mały je z butelki, czy Twoje , czy sztuczne to ile potem przesypia? takie małe dziecko powinno spać ok 3 godzin po każdym karmieniu, karmieniu do oporu, ale nie przejadaniu. jedne dzieci śpią 2 godzinny, a inne nawet 4. Mój przesypiał jak był w wieku Twojego własnie 3 godziny (był w szpitalu na sztucznym), teraz też się rozwywa co 3 godziny bo już głodny, po prostu już nie przesypia pomiędzy posiłkami, chce sie już trochę bawić, więc wychodzi tak pół na pół 1,5 godziny zabawy, potem spanie- ma skończone 6 tygodni.

mały przesypia ok. 3,5-4 h, chociaż zdarzyło się kilka razy, że przespał nawet i 5 h smile tylko ostatnio czy je moje mleko odciągnięte czy mm mam problem żeby go uśpić. Nie wiem czy wynika to z problemów jelitowych czy z czego. Zjada tyle ile powinien, w trakcie jedzenia jest niespokojny, pręży się i zgina nóżki, zamiast zasypiać. Zje całą butlę i potem godzinę lub więcej kwęka, płacze... Tak to wygląda jakby chciał zrobić kupkę, a nie mógł sad Wczoraj np. udało mi się go uśpić o 21:30, poszłam pod prysznic, wróciłam a on już nie spał tylko płakał... I tak prawie do 23 się męczyłam żeby go uśpić. Macie jakieś sposoby na szybkie uśpienie noworodka? tongue

The fu­ture star­ts to­day, not to­mor­row.

58

Odp: nienawidzę karmić piersią

pewnie kolki tongue
trzeba przeżyć smile przejdzie samo z czasem.

mamaginekolog napisał/a:

Dotyczy średnio ok. 20% niemowląt, pojawia się około 2. tygodnia życia, jej szczyt występowania przypada na 6. tydzień życia i trwa do końca 3.-5. miesiąca (u wcześniaków wieku skorygowanego). Napady najczęściej występują wieczorem i nie są prowokowane przez żaden czynnik.

(...)

Zmiana sposobu karmienia razem z metodami kojącymi opisanymi poniżej są polecane jako interwencje pierwszego rzutu. Problemy takie jak niewystarczające spożycie pokarmu, przekarmianie, brak odbijania, czy połykanie zbyt dużej ilości gazów mogą mieć wpływ na płacz dziecka. U dzieci karmionych piersią warto zadbać o prawidłową pozycję i przystawienie do piersi – tu nieocenione są porady Certyfikowanych Doradców Laktacyjnych (CDL – listę osób zajmujących się tym można znaleźć w zakładce „Doradcy” na stronie Centrum Nauki o Laktacji). Niestety, takie konsultacje nie są refundowane. U dzieci karmionych butelką przydatne mogą się okazać tzw. butelki antykolkowe (odpowietrzające). Z założenia mają one zapobiegać połykaniu większej ilości gazów, a przez to zmniejszać nasilenie kolki. Choć nie udowodniono, aby eliminowały one problem kolki, to u niektórych dzieci zmniejszały ryzyko jej wystąpienia. Nie zapominajmy też o odbijaniu – choć nie zawsze się to udaje, to brak odbicia nie powinien być regułą. A więc trzeba zawsze spróbować!

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

59 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-08-15 16:17:21)

Odp: nienawidzę karmić piersią
Nirvanka87 napisał/a:

mi panie od laktacji tłumaczyły, że dziecko ssące  intensywnie- poznajemy to po równomiernym ruchu żuchwy dziecka, robi małe przerwy i połyka- powinno z piersi się najadać  w max 20 minut.

Wiem wiem, tak robiłam (rozbudzałam malucha na różne sposoby), ale takim sposobem mogłam dziecko trzymać przy piersi godzinę, a po odstawieniu i tak za pół godziny ryczało. Dlatego sądzę, ze jednak nie wypijało dostatecznej ilości mleka. Nawet pobudzanie nie pomagało, bo intensywnie ssało moze z 2 minuty i dalej przysypiało. To było frustrujące.
Ile czasu można w takich warunkach karmić? non stop wink . Przecież trzeba też ogarnąć dom, jeść, pić i załatwiać potrzeby fizjologiczne. Jeśli dziecko nie umie się najeść raz a dobrze będąc przy piersi, to moim skromnym zdaniem, należy je odstawić. Je albo śpi... jedno z dwóch  hmm . Może drastycznie brzmi, ale takie mam z perspektywy czasu zdanie.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

60

Odp: nienawidzę karmić piersią
tajemnicza75 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

mi panie od laktacji tłumaczyły, że dziecko ssące  intensywnie- poznajemy to po równomiernym ruchu żuchwy dziecka, robi małe przerwy i połyka- powinno z piersi się najadać  w max 20 minut.

Wiem wiem, tak robiłam (rozbudzałam malucha na różne sposoby), ale takim sposobem mogłam dziecko trzymać przy piersi godzinę, a po odstawieniu i tak za pół godziny ryczało. Dlatego sądzę, ze jednak nie wypijało dostatecznej ilości mleka. Nawet pobudzanie nie pomagało, bo intensywnie ssało moze z 2 minuty i dalej przysypiało. To było frustrujące.
Ile czasu można w takich warunkach karmić? non stop wink . Przecież trzeba też ogarnąć dom, jeść, pić i załatwiać potrzeby fizjologiczne. Jeśli dziecko nie umie się najeść raz a dobrze będąc przy piersi, to moim skromnym zdaniem, należy je odstawić. Je albo śpi... jedno z dwóch  hmm . Może drastycznie brzmi, ale takie mam z perspektywy czasu zdanie.

zgadzam się z Tobą, na mnie też nie działały te sposoby superlaktacyjne. Dziwi mnie trochę, ze każdy lekarz wiedział, ze mam problemy z tarczycą i jakoś nikt nie pomyślał, że przez to mogę nie mieć pokarmu, dopiero endokrynolog mnie uświadomił, zmienił dawki leków i powoli odżywam, ale pokarm straciłąm tydzień temu.


Co do kolek i bólów brzucha. Mój był bardzo nagazowany bo niestety nan zmienił recepturę mleka, niby parę mg w tą czy w tamtą, a jednak zablokowało go na 4 dni. Z tego co poleciła mi położna i zadziałało:
- na gazy dawaliśmy esputicon- max 4 kropelki dziennie w 2 transzach, dodatkowo częste leżenie na brzuchu i podnoszenie mu nóżek i robienie delikatnych kółek, aby swoimi kolanami masował sobie boki brzuszka.
jednak kupka się odblokowała gdy zmieniliśmy tę nową recepturę nana, na hipp combiotic, kupka poszła po niecałych 24 godzinach i była ładna żółta, a nie zielona jak po nanie- nan ma najwiecej zelaza i od żelaza właśnie sa zielone kupki.

co do kolek to my mamy butelke przeciwkolkową dr browna, z tego co wiem, moja mama do mleka dodawała mąki kukurydzianej i nie miałam dzięki temu kolek, natomiast mój mąż jak  był mały miał kolki pomimo stosowania przez teściową sztucznego mleka z dodatkiem mąki kukurydzianej. mąż był od 1 miesiąca tylko na mleku sztucznym, ja byłam na mleku mamy i dopiero potem dodatkowo na sztucznym z tą mąką.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

61

Odp: nienawidzę karmić piersią
tajemnicza75 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

mi panie od laktacji tłumaczyły, że dziecko ssące  intensywnie- poznajemy to po równomiernym ruchu żuchwy dziecka, robi małe przerwy i połyka- powinno z piersi się najadać  w max 20 minut.

Wiem wiem, tak robiłam (rozbudzałam malucha na różne sposoby), ale takim sposobem mogłam dziecko trzymać przy piersi godzinę, a po odstawieniu i tak za pół godziny ryczało. Dlatego sądzę, ze jednak nie wypijało dostatecznej ilości mleka. Nawet pobudzanie nie pomagało, bo intensywnie ssało moze z 2 minuty i dalej przysypiało. To było frustrujące.
Ile czasu można w takich warunkach karmić? non stop wink . Przecież trzeba też ogarnąć dom, jeść, pić i załatwiać potrzeby fizjologiczne. Jeśli dziecko nie umie się najeść raz a dobrze będąc przy piersi, to moim skromnym zdaniem, należy je odstawić. Je albo śpi... jedno z dwóch  hmm . Może drastycznie brzmi, ale takie mam z perspektywy czasu zdanie.


Ile czasu? Dziecko na piersi powinno być do 6 miesiaca życia. Moim zdaniem te 6 miesięcy z całego naszego życia i życia maleństwa to nie jest sporo. Jak się pojawia nowy człowiek to pozostałe zajęcia powinny zejść na dalszy plan. Garom w zmywarce nic się nie stanie jak poleza dłużej, jak dywanu nie odkurzymy to też nic się nie stanie. Jak trafi nam się taki ssak co chce być przy piersi caly dzien to obowiązki ogarniabia domu powinien przejąć ojciec dziecka. Wiadomo że o siebie trzeba zadbać, ale nie jest to niewykonalne karmiac piersią.
Jak dla mnie karmienie piersią daje tyle dobrego i dziecku i matce, że  na te 6 miesięcy można zrezygnować z komfortu posiadania 3 godzin przerwy od karmienia butelką i dawać pierś tyle ile trzeba. A nieposprzatany dom czy nieugotowany obiad nie powinien być ważniejszy.

62

Odp: nienawidzę karmić piersią
Lady Siggy napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

mi panie od laktacji tłumaczyły, że dziecko ssące  intensywnie- poznajemy to po równomiernym ruchu żuchwy dziecka, robi małe przerwy i połyka- powinno z piersi się najadać  w max 20 minut.

Wiem wiem, tak robiłam (rozbudzałam malucha na różne sposoby), ale takim sposobem mogłam dziecko trzymać przy piersi godzinę, a po odstawieniu i tak za pół godziny ryczało. Dlatego sądzę, ze jednak nie wypijało dostatecznej ilości mleka. Nawet pobudzanie nie pomagało, bo intensywnie ssało moze z 2 minuty i dalej przysypiało. To było frustrujące.
Ile czasu można w takich warunkach karmić? non stop wink . Przecież trzeba też ogarnąć dom, jeść, pić i załatwiać potrzeby fizjologiczne. Jeśli dziecko nie umie się najeść raz a dobrze będąc przy piersi, to moim skromnym zdaniem, należy je odstawić. Je albo śpi... jedno z dwóch  hmm . Może drastycznie brzmi, ale takie mam z perspektywy czasu zdanie.


Ile czasu? Dziecko na piersi powinno być do 6 miesiaca życia. Moim zdaniem te 6 miesięcy z całego naszego życia i życia maleństwa to nie jest sporo. Jak się pojawia nowy człowiek to pozostałe zajęcia powinny zejść na dalszy plan. Garom w zmywarce nic się nie stanie jak poleza dłużej, jak dywanu nie odkurzymy to też nic się nie stanie. Jak trafi nam się taki ssak co chce być przy piersi caly dzien to obowiązki ogarniabia domu powinien przejąć ojciec dziecka. Wiadomo że o siebie trzeba zadbać, ale nie jest to niewykonalne karmiac piersią.
Jak dla mnie karmienie piersią daje tyle dobrego i dziecku i matce, że  na te 6 miesięcy można zrezygnować z komfortu posiadania 3 godzin przerwy od karmienia butelką i dawać pierś tyle ile trzeba. A nieposprzatany dom czy nieugotowany obiad nie powinien być ważniejszy.

ja też tak kiedyś myślałąm, ze za wszelką cenę będe karmic piersią minimum 6 miesięcy max rok. No cóż wyszło jak wyszło, jakbym karmiła piersią to by dziecko zagłodziła, pokarm straciłam definitywnie  tydziń temu, czyli jak mały skończył 6 tygodni

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

63 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-08-16 10:04:30)

Odp: nienawidzę karmić piersią

Ja karmiłam piersią niecały miesiąc.Moje dziecko dzień po wypisie z oddziału położniczego trafiło do szpitala dziecięcego z ciężkim zapaleniem płuc.Stres,niewyspanie,pielęgniarki prawie siłą wywalały mnie do hotelu,który był na dole bo pewnie kiepsko wyglądałam.Straciłam pokarm.
Żałuję,że nie dłużej ale gdyby moje dziecko było taki ssakiem co cały dzień przy piersi wisi to pewnie po dwóch.trzech miesiącach dałabym spokój.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

64

Odp: nienawidzę karmić piersią

Są kobiety, które nie karmią piersią i ich dzieciaczkom nic nie jest.
Myślę, że jeśli miałabyś faktycznie się zmuszać do tego, to lepiej zrezygnować, naprawdę.
Nie słuchaj mamy, takie rady od wszystkich, którzy "wiedzą lepiej", może być bardzo denerwujące.

65

Odp: nienawidzę karmić piersią

Witam dziewczyny,
A ja z kolei bardzo chciałam karmić piersią. Nawet pomimo poranionych brodawek. Ból przeokropny, więc cherry_dance bardzo Cię rozumiem. Zaciskałam pięści i karmiłam. Jednak cała sprawa skończyła się zapaleniem piersi, a później drenażem ropnia i tygodniową hospitalizacją i zmiana opatrunków przez ponad miesiąc. Na tym karmienie piersią się skończyło, trwało miesiąc. Brzmi strasznie, ale i tak bardzo żałowałam, że karmiłam młodego tak krótko. Mimo to jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś jest to straszne przeżycie, zwłaszcza gdy wiąże się z bólem.

66

Odp: nienawidzę karmić piersią

O Boże, nie wiedziałam, że to może mieć takie konsekwencje sad Bardzo mi przykro. Może przy kolejnym dziecku się uda, co?

Posty [ 56 do 66 z 66 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » nienawidzę karmić piersią

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018