Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 255 ]

39

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

a ja tam kupuje zwykle ciastka
sprzątać mi sie srednio chce wiec ogarniam po łebkach tylko - jak ktos nie chce, nie musi przychodzić wink

ciasta piekę dla ludzi którzy sa mi najbliżsi - czyli dla,jednej osoby tongue

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Haida napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Szacunek jest kwestią grzeczności.

Jak mi ludzie do domu przychodzą, to piekę ciasto, sprzątam salon i odpowiednio się ubieram.

Ogolnie uwazam, ze mialas racje. Nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze Ty to nie rodzina, a dzieci brata to krew, itp... Jestescie razem juz wystarczajaco dlugo, zebys wlasne zdanie mogla miec. Dobrze sie stalo, szkoda, ze w takiej formie, bo wyszlas na "wariatke". Ale teraz bedziesz miala przynajmniej ja z glowy.

Co do cytatu, niech zgadne, sama wlasnych dzieci nie masz? :-D

Nie mam. Ale narzeczony też nie ma.

Wisi mi to co ona o mnie sądzi, bo kobita mnie nie szanuje i traktuje z buta. Jesteśmy parą z Misiem od 7 lat, ale ani razu nie dostałam od niej kartki na urodziny. To jest pierwszej wody chamstwo.

41

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:
Haida napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Szacunek jest kwestią grzeczności.

Jak mi ludzie do domu przychodzą, to piekę ciasto, sprzątam salon i odpowiednio się ubieram.

Ogolnie uwazam, ze mialas racje. Nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze Ty to nie rodzina, a dzieci brata to krew, itp... Jestescie razem juz wystarczajaco dlugo, zebys wlasne zdanie mogla miec. Dobrze sie stalo, szkoda, ze w takiej formie, bo wyszlas na "wariatke". Ale teraz bedziesz miala przynajmniej ja z glowy.

Co do cytatu, niech zgadne, sama wlasnych dzieci nie masz? :-D

Nie mam. Ale narzeczony też nie ma.

Wisi mi to co ona o mnie sądzi, bo kobita mnie nie szanuje i traktuje z buta. Jesteśmy parą z Misiem od 7 lat, ale ani razu nie dostałam od niej kartki na urodziny. To jest pierwszej wody chamstwo.

Ups to ja musze za niezle chamidlo w rodzinie swojej i meza uchodzic bo jako zywo nigdy (no poza latami szkolnymi gdy mnie mama zmuszala) zadnej kartki do nikogo nie wyslalam tongue

42

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
feniks35 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:
Haida napisał/a:

Ogolnie uwazam, ze mialas racje. Nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze Ty to nie rodzina, a dzieci brata to krew, itp... Jestescie razem juz wystarczajaco dlugo, zebys wlasne zdanie mogla miec. Dobrze sie stalo, szkoda, ze w takiej formie, bo wyszlas na "wariatke". Ale teraz bedziesz miala przynajmniej ja z glowy.

Co do cytatu, niech zgadne, sama wlasnych dzieci nie masz? :-D

Nie mam. Ale narzeczony też nie ma.

Wisi mi to co ona o mnie sądzi, bo kobita mnie nie szanuje i traktuje z buta. Jesteśmy parą z Misiem od 7 lat, ale ani razu nie dostałam od niej kartki na urodziny. To jest pierwszej wody chamstwo.

Ups to ja musze za niezle chamidlo w rodzinie swojej i meza uchodzic bo jako zywo nigdy (no poza latami szkolnymi gdy mnie mama zmuszala) zadnej kartki do nikogo nie wyslalam tongue

Mysle, ze nie chodzi o kartki urodzinowe, bilet samolotowy, itp... Chodzi o caloksztalt. Jezeli jeden raz sie przydarzy, to nie warto nawet czasu tracic na rozpamietywanie. Ale jesli ciagle, na okraglo, uparcie kobita popelnia (nie)chciane faux pas, itp... to po 7 latach moze kogos sz.ag trafic.

Problemem jest tez to, ze jak autorka watku sobie na poczatku pozwolila na taki uklad, to juz trudno bedzie to odkrecic. Moj maz mial w zwyczaju fundowanie wakacji bratu (pisalam juz o tym, ale cos wycielo). Ani przed slubem, ani po slubie mi to nie przeszkadzalo. Niech ma, mnie nie ubedzie. Az do momentu, kiedy zaczal narzekac, ze on tylko business class. Ja na to, ze latam economy i nic mi sie nie dzieje. A on na to, ze ja to co innego. W tym momencie skonczylo sie fundowanie wakacji i jakichkolwiek biletow. Jezeli nie bedziesz sie szanowac, to nie beda Ciebie szanowac. Jak sie taka pijawa przyssa, to jeszcze bedzie miala pretensje, ze za malo dostaje...

43

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Haida napisał/a:

Mysle, ze nie chodzi o kartki urodzinowe, bilet samolotowy, itp... Chodzi o caloksztalt. Jezeli jeden raz sie przydarzy, to nie warto nawet czasu tracic na rozpamietywanie. Ale jesli ciagle, na okraglo, uparcie kobita popelnia (nie)chciane faux pas, itp... to po 7 latach moze kogos sz.ag trafic..

Szlag trafia, bo przez siedem lat starałam się być miła. To nie tylko tak, że Misiek fundował bratankom wakacje, ale z własnej kasy kupowałam małpie prezenty (mówimy tu o drogich, markowych ciuchach za kilkaset funtów), za co dostawałam prawie nawet "dziękuję" tylko. Małpa potrafiła mi powiedzieć w zeszłym roku, kiedy dałam jej parę szpilek Loubutin, że jej się kolor nie podoba...

Ja mam zwyczajnie dość.

44

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:
Haida napisał/a:

Mysle, ze nie chodzi o kartki urodzinowe, bilet samolotowy, itp... Chodzi o caloksztalt. Jezeli jeden raz sie przydarzy, to nie warto nawet czasu tracic na rozpamietywanie. Ale jesli ciagle, na okraglo, uparcie kobita popelnia (nie)chciane faux pas, itp... to po 7 latach moze kogos sz.ag trafic..

Szlag trafia, bo przez siedem lat starałam się być miła. To nie tylko tak, że Misiek fundował bratankom wakacje, ale z własnej kasy kupowałam małpie prezenty (mówimy tu o drogich, markowych ciuchach za kilkaset funtów), za co dostawałam prawie nawet "dziękuję" tylko. Małpa potrafiła mi powiedzieć w zeszłym roku, kiedy dałam jej parę szpilek Loubutin, że jej się kolor nie podoba...

Ja mam zwyczajnie dość.

po ki grzyb wiec kupowalas?
kto Ci kazal?

serio, troche wiecej asertywności zamiast agresywności
ja przez 10 lat zwiazku nie kupilam samodzielnie ani jednego prezentu dla rodziny mojego "miśka" i swiat się nie zawalil, a rodzina mnie lubila. co najwyżej pomagalam wybierac, on płacił. absolutnie nie czułam potrzeby kupowania czegokolwiek jego dzieciom czy matce. i problemu nie bylo.

po drugie to sa jego pieniądze  wiec on decyduje
i tylko on moze okreslic czy wdzięczność drugiej osoby jest niewystarczająca
chociaz z tym bym była ostrozna -bo co to znaczy niewystarczająca? ja mowie zwykle dziekuje -raz, gora dwa. jak komus sie nie podoba to nie musi mi pomagac.

i po trzecie: serio nie mozesz z nim pogadac?
chociaz z tego co piszesz to ten związek zbyt zdrowy nie jest: dwa agresywne typy, które  nie potrafia rozmawiac, a kazda proba podjecia decyzji to walka

nic dziwnego ze wyzywasz sie na innych

45 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-06-03 08:48:01)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
_v_ napisał/a:

i po trzecie: serio nie mozesz z nim pogadac?
chociaz z tego co piszesz to ten związek zbyt zdrowy nie jest: dwa agresywne typy, które  nie potrafia rozmawiac, a kazda proba podjecia decyzji to walka

nic dziwnego ze wyzywasz sie na innych

Jednoczesnie przychodzi na forum i robi z siebie cierpiącą, sąsiadka zła, teściowa zła, matka zła, potrafi nagle wpaść na jakiś wątek zwyzywać kogoś, przerywać mu rozmowę i domagać się zamkniecia wątku, bo ona tak chce i koniec.
Przeciez BB, Ty całymi dniami siedzisz w domu a jak spotykasz jakąs osobę to ją na forum obgadujesz i demonizujesz. Czy Ty kiedykolwiek miałas przyjaciółkę?

edit:
a "ex Miśka" to wariatka...Twoim zdaniem

46 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-06-03 09:23:47)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Ależ my potrafimy rozmawiać, co nie znaczy, że się zgadzamy. W kwestii bratowej- nigdy.

I ponownie piszę, że to wcale nie chodzi o pieniądze. Misiek własną kasę może wydawać na co mu się podoba, nawet na diamentowe tiary dla lokalnych kotów. Mnie tylko, i aż, po prostu zniesmacza jak ta kobieta i jej dzieci się do nas odnoszą. Zamiast "dziękuję", od lat otrzymujemy tylko niewybredną niegrzeczność. Ja rozumiem miłość do bratanków, ale na Jezusa Nazareńskiego, to dorośli ludzie są i fakt, że traktują wujka jak chodzący portfel, jest obrzydliwe.

Ja chciałam być dla niej miła- stąd prezenty, kartki, życzenia i cuda wianki (no bo to rodzina). Co z tego jak po pięciu minutach rozmowy, małpa starała mi się wsadzić jakąś szpilę. I tak było za każdym razem. W końcu człowiekowi wybija, bo ileż można tego zdzierżyć.

Elya, jakbyś pół godziny posiedziała z moją bratową, to byś zrozumiała z czym się zmagam od, kurcze, siedmiu lat.

47

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

BB, jeśli ona jest taka toksyczna to nie zmuszaj się do odwiedzania jej, rozmów z nią, nie wpuszczaj jej do swojego życia. Dlaczego kupować jej prezenty? Nie kupuj.

48

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Beyondblackie, jestem zniesmaczona. Nie, nie zachowaniem szwagierki Miśka, tylko Twoją i to nie tą opisaną w pierwszym poście, tylko w Twych kolejnych. Po raz kolejny dostałam dowód na to, że między dobrym wychowaniem a jego pozorami jest olbrzymia różnica.

Z drugiej strony pomyślałam, że wielokrotnie byłaś (a może i jesteś) lekceważona i upokarzana, bo masz w sobie tyle agresji (bo jak samej przed sobą przyznać się do bolesnych uczuć). Współczuję doświadczeń i tego, że dalej uciekasz od konfrontacji z nimi. Szwagierka Miska to tylko katalizator, skorzystasz z niego?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

49

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

otrzymujeMY?

a co Ty jej dajesz, ze sie domagasz tej wdzięczności? poza antypatia?

i tez jestem zniesmaczona... bo juz wiem np. skad taka Twoja "niechęć"'do ofiar gwaltow i molestowania... agresor zawsz bedzie Twierdził, ze to wina ofiary, ze przecież mogla pomyslec i sie bronić, a nie byc bezwolna i pozwalająca na takie zachowanie

50

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Beyondblackie, przecięłaś wrzoda i teraz masz spokój. Misiek załatwia sprawy ze swoją rodziną sam, jeździ, komunikuje się, prezentuje.

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

51

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

a jaki jest sens w ogóle dopuszczac do powstania wrzoda? po to żeby wybuchnąć?
rzadko mi sie zdarzalo, ze nie lubilam kogos z otoczenia eksa ale jeśli już to mowilam po prostu ze nia mam ochoty na interakcje z taka osobą. a wtedy bylam zdecydowanie mniej asertywna niz teraz.
ba, robie tak do teraz i mam spokoj dzieki temu

52 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-06-03 09:29:42)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Snake napisał/a:

Beyondblackie, przecięłaś wrzoda i teraz masz spokój. Misiek załatwia sprawy ze swoją rodziną sam, jeździ, komunikuje się, prezentuje.

Tak sama myślę. Ulżyło mi, że już tej baby nie będę musiała odwiedzać.

Niech on sam sobie do nich jeździ, dzwoni i załatwia sprawy.

A dla wszystkich zniesmaczonych, dodam tylko tyle, że nie wiecie o czym piszecie. Gwarantuję, że pół godziny w towarzystwie mojej bratowej, wyleczyłoby was ze zniesmaczenia. Ta kobieta potrafi wyłącznie gadać na własny temat i kilku minutach zaczyna każdego pouczać co do tego jak powinien żyć, bez cienia ironii. Ona naprawdę wierzy w to, że jest księżniczką, której każde zdanie i opinia jest na wage złota. Uważa się też za intelektualistkę poziomu Nobla, chociaż jej IQ jest w rejonach przeciętnej średniej. Kombinacja tego i kompletne olewactwo wobec ludzi, czyli nas, którym ona i jej dzieci dużo zawdzięczają materialnie, jest prawdziwym killerem.

53 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-06-03 09:36:34)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Elya napisał/a:

BB, jeśli ona jest taka toksyczna to nie zmuszaj się do odwiedzania jej, rozmów z nią, nie wpuszczaj jej do swojego życia. Dlaczego kupować jej prezenty? Nie kupuj.

Mamy tu obraz osoby, która co innego czuje, co innego mówi, co innego jeszcze robi.
Nie polubiła szwagierki od pierwszego wejrzenia, ale próbuje jej wejść w cztery litery kupując szpilki Laboutina.
Serio, gdybym nie wiedziała że Autorka jest tu na forum od dawna (czego boleśnie doświadczyłam w postaci jej agresywnych postow)to byłabym przekonana że to trollowy wątek.
To po prostu nie może być prawda.
Nikt chyba nie jest aż tak pomieszany by kogoś szczerze nie cierpieć a mimo to wazelinowac drogimi prezentami.
BeyondBlackie - Probowalas sobie kupić jej wdzięczność?

Mnie się w ogóle nie mieści w głowie żeby kogoś nie cierpieć a jednocześnie na siłę dążyc do bycia miłym, o prezentach nie ma mowy.

Powtarzam. Przecież szwagierka nie jest emocjonalnie ułomna.  Nikt nie jest na tyle ograniczony, żeby nie wyczuwac, że te prezenty to jedna wielka mistyfikacja!
To jak BB chcesz być traktowana przez tę kobietę???

Prowadzicie ze sobą jakaś zimna wojne. Każda z Was dobrze wie o co chodzi. Zapewne widac po Tobie co myślisz i czujesz. Mnie takie prezenty stanęlyby w gardle. Taki obrzydliwie nieszczery popis. 
Tu nie chodzi o zrobienie dobrze osobie obdarowanej.  Tu chodzi o dokarmianie własnego EGO. " Patrz, jaka jestem hojna, wspaniała, podziwiaj mnie i badz mi wdzieczna!".

Dziwisz się szwagierce Ale powiem Ci jak niektórzy podchodzą do przyjmowania gości.
Nie, to nie porządek w domu i ciasto jest głównym wyrazem szacunku tylko to CO TAK NAPRAWDE MYSLISZ o swoim gościu. Jeśli go nie lubisz i nie szanujesz, reszta to są zbędne rekwizyty w tanim przedstawieniu. To jest przedmiotowe traktowanie człowieka i robienie dobrze WYŁĄCZNIE samej sobie ( zobaczcie jaka jestem idealna, porządna i na poziomie! ). To jest spektakl jednego aktora. Jesteś nim Ty Beyondblackie.

Chcesz być taka idealna i wizerunek siebie przysłania Ci inne wartości.

Nie raz było tak że bylam zaproszona i nie oczekiwałam wielkiej pompy.  Czasem brak jest siły na to. Doceniam, że mam przyjaciół, przy których mogę być sobą i którzy są tacy przy mnie. To samo rodzina. Nie musi być ciasto na stole i lśniące blaty. Nie o to chodzi. Jeśli czuje że osoba jest mi bliska to jesteśmy razem dla tej bliskości, i czujemy się świetnie nawet jeśli na TV leży kurz.

Jaka wartość ma Twoja wysprzatana chałpa ( sorry, Miska, to jest na pewno JEGO chata) i prezenty od Laboutina (Miś sponsorował?) skoro w sercu jest niechęć, pokłady złości i żalu?

Kogo chcesz tym cyrkiem oszukać???

54 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-06-03 09:39:53)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Wiem, o czym napisałam.

Unikam osób, które starają się być miłe, które dają prezenty oczekując wdzięczności, które pod płaszczykiem dobrego wychowania ukrywają złość, wściekłość (by nie użyć nieparlamentarnego słowa), wolę od nich osoby, które nie ukrywają swego egocentryzmu i chamstwa. Dlaczego? Po tych drugich wiem, czego się spodziewać, po tych drugich też - nieszczerości. I jeśli podejmuję kontakt z pierwszymi, wiem, na co się decyduję i co może mnie spotkać; wielokrotnie mnie zaskoczyły swym kulturalnym zachowaniem, te drugie - nigdy, kwestią czasu jest fakt ukazanie prawdziwej twarzy.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

55 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-06-03 09:44:53)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Esthere, dom jest nasz wspólny, kupiony po połowie. Prezenty bratowej kupowałam za własną kasę.

Czego praktycznie nikt nie potrafi zrozumieć w tym wątku jest to, że starałam się wobec bratowej być fer przez lata. Nie lubiłam jej, to prawda, ale usilnie dążyłam do tego by moja niechęć nie zakłócała sprawiedliwego jej traktowania. Ja drogie prezenty różnym przyjaciołom  kupuję, bo lubię, więc jedna kiecka czy para szpilek nie robiła mi różnicy. Lubię jak ludzie dostają czego chcą. Ale od bratowej, jedyne co przez lata dostałam w zamian, to skwaszona mina. I czy takie to dziwne, że jak człowiek latami się wysila na bycie super sprawiedliwym, a dostaje w zamian goofno, to mu w końcu wybija? Nie sądzę.

I nie, normalnie niczego nie udaję. Jestem otwarcie tak chamowata, jak Wielokropek o mnie myśli. Tylko w tym jednym przypadku (bo rodzina Misia) starałam się pohamować.

56 Ostatnio edytowany przez _v_ (2018-06-03 09:48:40)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Beyondblackie, masz już swoje lata. To nie przedszkole, zeby tak sie zachowywać. Dorosly człowiek jak kogoś nie lubi to go unika a już na pewno nie daje drogich prezentów. szpilki laboutina dla osoby której nie cierpisz?
sorry to jakaś pomylka chyba

jak mówię: wiecej asertywności,mniej agresji -bedzie sie przyjemniej żyło

kto Ci w ogole kaze byc super sprawiedliwym?
Sama zmuszasz sie do czegos, czego nie chcesz, a potem jeszcze za ta super sprawiedliwosc oczekujesz super wdzięczności

to jak te kobiety co nikt ich nie prosi, a robia dwidziestodaniowe obiady, sprzątają codziennie, choc nikt ich o to nie prosi, a później mają pretensje,ze nikt tego nie docenia
i albo robią awantury, albo strzelaja focha za brak wdzięczności

57 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-06-03 09:57:34)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Doskonale zrozumiałam i dlatego tak zareagowałam.

Ludzi starających się być miłymi unikam.
Jeśli nie odpowiada mi czyjeś zachowanie, to mówię o tym wprost, nie hodując złości, a kontakty zrywam lub ograniczam do minimum, na pewno nie obrzucając tej osoby prezentami, zwłaszcza drogimi.



Edytowałaś ostatni post, więc robię to i ja.

Beyondblackie napisał/a:

(...) I nie, normalnie niczego nie udaję. Jestem otwarcie tak chamowata, jak Wielokropek o mnie myśli. Tylko w tym jednym przypadku (bo rodzina Misia) starałam się pohamować.

Współczuję Ci.








Może i Tobie się przyda to, co od lat powtarzam jak mantrę.

Pema Cziedryn napisał/a:

Dziewczynko, nie pozwól, by życie sprawiło, że Twoje serce stwardnieje.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

58

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Przepraszam, ale jak asertywnie komuś powiedzieć podczas kawki z ciasteczkiem, że nie szanuje mojego czasu, bo jest prawie godzinę spóźniona?

Tak, na marginesie, tak zrobiłam trzy lata temu, kiedy bratowa, pomimo tego, że wiedziała iż spieszymy się do domu, bo mamy spotkanie z księgowym, przylazła godzinę spóźniona, nie przeprosiła w ogóle i jak jej zwróciłam uwagę, to tylko zatrzepotała rzęsami jak idiotka, która nic nie rozumie. Zgadnijcie, kto płacił za rachunek w tej prestiżowej kawiarni? Chyba nie muszę nawet pisać.

Prosto i brutalnie, to były nawarstwiające się szpile, brak szacunku i czysty tupet, które doprowadziły do mojego wybuchu.

59

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Przepraszam, ale jak asertywnie komuś powiedzieć podczas kawki z ciasteczkiem, że nie szanuje mojego czasu, bo jest prawie godzinę spóźniona? (...)

Czuje się zlekceważona (jestem wściekła, lub inne uczucie, które jest wynikiem zachowania tej osoby), gdy Ty spóźniasz się na spotkanie godzinę, bo ten czas mogłam wykorzystać inaczej.


(...) to były nawarstwiające się szpile, brak szacunku i czysty tupet, które doprowadziły do mojego wybuchu.

Rozumiem, dlatego warto moim zdaniem zamiast starać się być miłym dbać o nienaruszanie swych granic nie będąc jednocześnie chamskim i agresywnym. Wierz mi, można tak zrobić. Można to zrobić tylko wtedy, gdy nie ma się w sobie pokładów złości i innych nieprzyjemnych uczuć.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

60

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Przepraszam, ale jak asertywnie komuś powiedzieć podczas kawki z ciasteczkiem, że nie szanuje mojego czasu, bo jest prawie godzinę spóźniona?

Tak, na marginesie, tak zrobiłam trzy lata temu, kiedy bratowa, pomimo tego, że wiedziała iż spieszymy się do domu, bo mamy spotkanie z księgowym, przylazła godzinę spóźniona, nie przeprosiła w ogóle i jak jej zwróciłam uwagę, to tylko zatrzepotała rzęsami jak idiotka, która nic nie rozumie. Zgadnijcie, kto płacił za rachunek w tej prestiżowej kawiarni? Chyba nie muszę nawet pisać.

Prosto i brutalnie, to były nawarstwiające się szpile, brak szacunku i czysty tupet, które doprowadziły do mojego wybuchu.


serio, gdyby nie to, ze jestes tu od kilku lat, to tez bym powiedziala ze stuprocentową pewnością, ze trollujesz - jak koleżanka wyżej

jak już jestes na tym forum, to wynies z niego jakies nauki
tu naprawdę można sie sporo dowiedziec, a potem zastosować to w życiu

i zajmij sie agresja, skoro wiesz, ze to Twoj problem

61

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
_v_ napisał/a:

serio, gdyby nie to, ze jestes tu od kilku lat, to tez bym powiedziala ze stuprocentową pewnością, ze trollujesz - jak koleżanka wyżej (...)

O mnie mowa?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

62 Ostatnio edytowany przez _v_ (2018-06-03 10:19:58)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Wielokropek napisał/a:
_v_ napisał/a:

serio, gdyby nie to, ze jestes tu od kilku lat, to tez bym powiedziala ze stuprocentową pewnością, ze trollujesz - jak koleżanka wyżej (...)

O mnie mowa?

ajj, skrot myslowy

któraś dziewczyna wyzej ujela to w ten sposob, ze gdyby nie to, ze zna Bb od dawna to by wziela jej watek za trollowy

63 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-06-03 10:25:52)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Mowa bywa źródłem nieporozumień, jak powiedział mądry człowiek, którego nazwiska teraz nie pamiętam.

Przed Twym postem jest mój, a Ty wspomniałaś o koleżance wyżej (która albo jest trollem, albo uważa autorkę za trolla); według mnie autorka wątku nie jest trollem. Życzę jej jednak, by poradziła sobie ze swymi trudnymi doświadczeniami.



Edycja
big_smile
Napisałam post, a Ty w międzyczasie wyjaśniłaś. Dzięki. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

64 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-06-03 10:39:23)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Chryste, to Wy chyba macie świętych za rodzinę...

Wszystko co oczekiwałam od bratowej to TYLKO szacunek. Nie miałam nigdy oczekiwań, że ma mnie lubić. Jej mąż potrafi, Młody potrafi, a Starszy był za frak złapany by się nauczył. Tylko jakoś bratowa jest oporna by zrozumieć zasady gry.

Oczywiście, wiem dlaczego: bratowa mnie nie znosi. Według niej jestem niegrzeczną, agresywną (co jest prawdą), prawicową (najgorsza obelga w ustach bratowej) intelektualistyczną snobką. Nigdy mi tego w twarz nie powiedziała, ale jej emocje są widoczne.

65

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Bb, ja wręcz przeciwnie, nie mam świętej rodziny. Ale mam wybór z kim chce moje zycie krzyżowac. I np. z rodzina nie chce. Wiec tego nie robie 
i wiesz co?? zyje mi sie spokojnie i bez agresji i nacinania wrzodow

po prostu pozbylam sie ze swojego zycia ludzi których nie lubie i z którymi nie chce przebywać i stal sie cud! nie mam zadnych wrzodow

66

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Tak postępuje z własną rodziną. Z matką praktycznie nie rozmawiam (maksymalna narcystyczna patologia), a z resztą rodziny utrzymuję bardzo luźne związki.

Ale w przypadku bratowej chciałam dobrze dla Misia. Chciałam dobrze, a wyszło jak wyszło.

67 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-06-03 10:55:41)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Wszystko co oczekiwałam od bratowej to TYLKO szacunek.

Szacunku się nie oczekuje. Na szacunek trzeba sobie zapracować. (Nie kupić.)

68

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

a czy on Cie o to prosil?

69

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

I nie, normalnie niczego nie udaję. Jestem otwarcie tak chamowata, jak Wielokropek o mnie myśli. Tylko w tym jednym przypadku (bo rodzina Misia) starałam się pohamować.

A więc po co ten wątek? Jestes chamowata, ludzie Cię nie lubią, takie życie wybrałaś.

70

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

przepraszam, ze to powiem, bo wyjdzie na to ze i ja jestem chamska, ale...opis Twojej szwagierki świetnie do Ciebie pasuje, wrecz idealnie big_smile
ma baba oko wink))

71

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
_v_ napisał/a:

przepraszam, ze to powiem, bo wyjdzie na to ze i ja jestem chamska, ale...opis Twojej szwagierki świetnie do Ciebie pasuje, wrecz idealnie big_smile
ma baba oko wink))

To samo pomyślałam. smile

72 Ostatnio edytowany przez ósemka (2018-06-03 12:19:01)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Nie zdobywa się szacunku przez zakrywanie się za maską osoby, jaką się w rzeczywistości nie jest, bo to stwarza jedynie dystans i poczucie zagrożenia u innych osób. Szwagierka zapewne Twoje intencje wyczuła, a kolejne Twoje starania tylko potwierdziły jej przypuszczenia. Teraz kiedy wyszło szydło z worka - ma satysfakcje, Ty zaś czujesz wściekłość, bo tej satysfakcji jej dostarczyłaś.

Beyondblackie napisał/a:

Ale w przypadku bratowej chciałam dobrze dla Misia. Chciałam dobrze, a wyszło jak wyszło.

Nadal wiele poświęcisz dla niego, chociażby te nieszczere przeprosiny.
Twoje poświęcenie odniosło odwrotny skutek od oczekiwanego, bo nie robiłaś tego z życzliwości, a ubijałaś interes.

Szwagierka zapewne stosuje podobne praktyki, dlatego też w mig Cię wyczuła i im bardziej się starałaś, tym bardziej ona Cię poniżała.

73

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Esthere napisał/a:
_v_ napisał/a:

przepraszam, ze to powiem, bo wyjdzie na to ze i ja jestem chamska, ale...opis Twojej szwagierki świetnie do Ciebie pasuje, wrecz idealnie big_smile
ma baba oko wink))

To samo pomyślałam. smile

Tak samo big_smile

po co kupować prezenty ludziom, których się nie lubi?
Ja nie wiem, chcesz nam powiedzieć, że masz dużo kasy? Bo ja jakbym dostała od kogoś tak drogie szpilki to zwyczajnie byłoby mi głupio. Wolałabym nie utrzymywać kontaktu z osobą, która robi takie prezenty, bo miałabym ciągle poczucie, że muszę się zrewanżować.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

74

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Na dodatek kolor ci się nie spodoba, to wyjdziesz na niewdzieczną tongue

75

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Chryste, to Wy chyba macie świętych za rodzinę...

Wszystko co oczekiwałam od bratowej to TYLKO szacunek. Nie miałam nigdy oczekiwań, że ma mnie lubić. Jej mąż potrafi, Młody potrafi, a Starszy był za frak złapany by się nauczył. Tylko jakoś bratowa jest oporna by zrozumieć zasady gry.

Oczywiście, wiem dlaczego: bratowa mnie nie znosi. Według niej jestem niegrzeczną, agresywną (co jest prawdą), prawicową (najgorsza obelga w ustach bratowej) intelektualistyczną snobką. Nigdy mi tego w twarz nie powiedziała, ale jej emocje są widoczne.

Beyond, ale za co ona ma Ciebie szanować?
Nie lubisz jej, masz o niej fatalne zdanie, zmuszasz się do kontaktów. Taka niechęć, zapewniam Cię, jest bardzo wyczuwalna.

Albo zmień nastawienie, albo daj sobie całkiem spokój.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

76 Ostatnio edytowany przez CatLady (2018-06-03 12:46:39)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Esthere, dom jest nasz wspólny, kupiony po połowie. Prezenty bratowej kupowałam za własną kasę.

Czego praktycznie nikt nie potrafi zrozumieć w tym wątku jest to, że starałam się wobec bratowej być fer przez lata. Nie lubiłam jej, to prawda, ale usilnie dążyłam do tego by moja niechęć nie zakłócała sprawiedliwego jej traktowania. Ja drogie prezenty różnym przyjaciołom  kupuję, bo lubię, więc jedna kiecka czy para szpilek nie robiła mi różnicy. Lubię jak ludzie dostają czego chcą. Ale od bratowej, jedyne co przez lata dostałam w zamian, to skwaszona mina. I czy takie to dziwne, że jak człowiek latami się wysila na bycie super sprawiedliwym, a dostaje w zamian goofno, to mu w końcu wybija? Nie sądzę.

I nie, normalnie niczego nie udaję. Jestem otwarcie tak chamowata, jak Wielokropek o mnie myśli. Tylko w tym jednym przypadku (bo rodzina Misia) starałam się pohamować.

Zastanawiam się, dlaczego zajęło Ci aż 7 lat by wybuchnąć? Jak ja bym komuś kupiła drogi prezent i otrzymała skwaszoną minę w podziece, to następny byłby juz sporo tańszy, a kolejnego mogłoby ne być. Czy to nie było tak, ze Ty się starałaś zaskarbić jej wdzięczność, myślałaś, że jak będziesz hojna, miła, pomocna, to ona w końcu zacznie Cię lubić, a ona jest jaka jest i nie polubiła, więc po latach starań Ty w końcu nie wytrzymałaś?

Próbuję też patrzeć na to z jej strony - gdyby ktoś lepiej sytuowany, kto mnie nie lubi obsypywał mnie prezentami, to odbierałabym to albo jako próbę przekupstwa albo próbę pokazania sie - patrz jaka jestem bogata i wspaniała, jakie cudowne dary Ci przynoszę - i czułabym się zwyczajnie niezręcznie, a może nawet i lekko upokorzona.

PS. Miałam koleżnkę, która miała sporo kasy i też niby takie podejście, że oj, nie robi mi różnicy, że Ci zafunduje to, czy tamto, ale i tak czułam się nieco głupio, a potem jak poznałam ją lepiej to zauważyłam, że pod tym całym płaszczykiem pt. kasa się dla mnie nie liczy, to normalna rzeczy, ona lubi się pokazać, uwielbia wzbudzać zazdrość. Nie wiem, czy tak jest z Tobą, ale szwagierka mogła to tak odbierać.

Posty [ 39 do 76 z 255 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018