Która kocha? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 69 z 69 ]

66 Ostatnio edytowany przez Let_it_go (2018-05-16 00:32:46)

Odp: Która kocha?

Ant.ek27,
naprawdę bardzo mi Cię szkoda...zwłaszcza, że w swojej sytuacji nie dostrzegasz, kim jest człowiek, który ma na Ciebie taki ogromny wpływ.
Widzisz w nim mężczyznę dla siebie...! Ale ja rozumiem, że w takich okolicznościach nie myśli się trzeźwo.
Piszesz:
Jestem dość krytyczna i mam bardzo niska samoocenę. Czuję że na nic dobrego nie zasługuje. A chyba straszle ważna rolę gra dla mnie jego opinia
I bardzo dużo piszesz o niedocenianiu Ciebie i Twoich wysiłków.
Ja Ci wierzę, że dałaś z siebie wszystko. Ja Ci wierzę, że dużo wycierpiałaś i poświęciłaś.
I właśnie dlatego powinnaś już przestać. Naprawdę już wystarczy.

Myślałaś, że jak dasz wszystko, to Cię za to pokocha i że go tym przekupisz. Ale masz teraz lekcję, bolesną lekcję, bo życie Ci pokazuje, że TO TAK NIE DZIAŁA.
Jeśli dam Ci samochód za darmo wart 40.000zł to czy będziesz szanować go tak samo jak ten na który tyrałaś w pracy kilka lat odkładając zaskórniaki?
Ant.ek27, rozmieniłaś się na drobne i wsypałaś mu do kieszeni, a teraz płaczesz, że nie jesteś dla niego najdroższym skarbem.

Skoro pytasz co dalej robić to chciałabym, żebyś zrozumiała, że to pragnienie by był z Tobą to tylko rodzaj złudzenia. Nie rozumiesz tego, wiem. Ale popatrz: nie chcesz jego - chcesz kogoś kto kocha Cię prawdziwie i szczerze, podziwia, docenia, wspiera w problemach i szanuje. Prawda? I powiedz mi czy ten opis do niego pasuje?

Zastanów się po prostu nad tym:
Co byś zrobiła dla niego by Cię pokochał? I to SAMO rób codziennie dla siebie.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Która kocha?

To przykra sytuacja, oczywiście współczuję, nikt nie zasługuje na to, żeby zostać zdradzonym. To podburza samoocenę i wiarę w ludzkość. Ale myśle, że ludzie za bardzo się nad Tobą rozżalają, kiedy Ty jesteś egoistką. Na piedestale stawiasz faceta, który nie jest tego wart. Traktuje Cię źle, a Ty na to pozwalasz. Zablokowałaś go gdzie się dało, a mimo wszystko Twoje rozmowy z nim są częste i bezcelowe. Nie powinnaś się z nim kontaktować, poza wyjątkami gdzie omawiacie decyzję odnośnie dziecka lub spotkania z nim, kiedy tylko rozmowa schodzi na inny temat powinnaś ją urywać. Chcesz, żeby żałował, a tymczasem dajesz sobą manipulować, bo facet chce mieć wyjście awaryjne jakby z kochanką nie wyszło. Pomijając to, że przez to cierpisz Ty, to dodatkowo cierpi Twoje dziecko o którym nie myślisz. W swoich postach nie piszesz o dziecku, albo, że weźmiesz się w garść dla dziecka. Rozczulasz się nad sobą i liczysz, że facet zacznie mieć wyrzuty, bo zobaczy jak Ci źle i, że próbowałaś popełnić samobójstwo. Nie tędy droga. Już Ci pokazał wcześniej, że Twoja krzywda jest mu obojętna, kiedy był z inną zamiast Ciebie. Być może rzeczywiście powinien walczyć o prawa, bo Twój dom nie jest stabilnym, bezpiecznym miejscem dla dziecka. Swoim zachowaniem wyrządzasz krzywdę głównie dziecku.

68

Odp: Która kocha?
Mirirale napisał/a:

To przykra sytuacja, oczywiście współczuję, nikt nie zasługuje na to, żeby zostać zdradzonym. To podburza samoocenę i wiarę w ludzkość. Ale myśle, że ludzie za bardzo się nad Tobą rozżalają, kiedy Ty jesteś egoistką. Na piedestale stawiasz faceta, który nie jest tego wart. Traktuje Cię źle, a Ty na to pozwalasz. Zablokowałaś go gdzie się dało, a mimo wszystko Twoje rozmowy z nim są częste i bezcelowe. Nie powinnaś się z nim kontaktować, poza wyjątkami gdzie omawiacie decyzję odnośnie dziecka lub spotkania z nim, kiedy tylko rozmowa schodzi na inny temat powinnaś ją urywać. Chcesz, żeby żałował, a tymczasem dajesz sobą manipulować, bo facet chce mieć wyjście awaryjne jakby z kochanką nie wyszło. Pomijając to, że przez to cierpisz Ty, to dodatkowo cierpi Twoje dziecko o którym nie myślisz. W swoich postach nie piszesz o dziecku, albo, że weźmiesz się w garść dla dziecka. Rozczulasz się nad sobą i liczysz, że facet zacznie mieć wyrzuty, bo zobaczy jak Ci źle i, że próbowałaś popełnić samobójstwo. Nie tędy droga. Już Ci pokazał wcześniej, że Twoja krzywda jest mu obojętna, kiedy był z inną zamiast Ciebie. Być może rzeczywiście powinien walczyć o prawa, bo Twój dom nie jest stabilnym, bezpiecznym miejscem dla dziecka. Swoim zachowaniem wyrządzasz krzywdę głównie dziecku.

Zgadzam się z Mirirale ... czego by się do Autorki nie napisało - odpowiedź zawsze jest ta sama - on, on, on, jemu, jego, dla niego.
Dziecko jest w tej układance gdzieś tam na samym końcu, pętające się przy nodze jak pies.
Podobnie i sama Autorka. Ona sama, jej godność i życie nie mają żadnego znaczenia i wartości przy Panu Jakże Przewspaniałym.

69

Odp: Która kocha?

Witajcie ponownie. Parę dni mnie tutaj nie było, lecz czytałam uważnie co piszecie. Od ostatniego czasu nie mamy kontaktu, nie pyta o dziecko. Kompletna cisza. Dzisiaj jest mi ciężko, z nią gdy jest w trasie pisze ciągle, go moje wiadomości denerwowaly. Czy te szczęście będzie tylko złudne? Chwilowe? Czy przyjdzie dzień, że zabraknie mu nas. Uh jak ja nie lubię tych spadków nastrojów. W zeszycie zapisałam list do niego. Zapisałam to jak się przez niego czułam. Od teraz tam będę przelewać swoje emocje.

Posty [ 66 do 69 z 69 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024