Witam mam nadzieję że nie urażę żadnej kobiety pisząc na waszym forum ale potrzebuję waszej pomocy .
moja była dziewczyna
która powiedziała mi że nie jest jeszcze gotowa się ze mną kumplować . Opiszę teraz nasze relacje rozstalismy się 4 miesiące temu mieliśmy minimalny kontakt wręcz żaden ja zbierałem się w sobie układałem wszystko wiedziałem że latanie za nią jest bez sensu wkońcu mnie zostawiła musiałem stać się lepszy lub taki jak w momencie kiedy mnie pokochała żebym wgl mógł myśleć o niej dalej poważnie.
Gdy odezwałem się jakiś czas temu do niej to niby kontakt się odnowił w sumie tylko ja pisze raz na jakiś czas.
Ale dało się odczuć że nie chce dać mi nadzieji ? . Po jej zachowaniu tak stwierdziłem a gdy wyznałem jej że dalej coś czuje potwierdziła to że nie chce dawać mi nadzieji.
Ja zaproponowałem powiedzmy coś w rodzaju koleżeństwa bo stwierdziłem że takich rzeczy nie da się załatwić w jedną rozmowe tylko trzeba pokazać zmiany w sobie itp .
I to pytanie do was czy do zdanie że ona nie jest gotowa na kumplostwo ze mną może świadczyć o tym że ona jeszcze coś czuje ale boi się tego ?
Czy wgl waszym zdaniem jeżeli mamy do siebie bardziej neutralne podejście i ''poznamy się na nowo'' to jest jakaś nadzieja ? wiem że czas leczy rany
poza tym widzę po niej że ona nie chce mi jednoznacznie powiedzieć żebym spadał. co prawda tym wyznaniem w jej strone zmniejszyłem swoją atrakcyjność ale rozmowy stały się tak jakby luźniejsze .
1 2018-04-22 11:40:48 Ostatnio edytowany przez Molier (2018-04-22 11:44:02)
Nie powie Ci spadaj, bo liczy na Twoją inteligencję i sam dasz jej spokój. Jeżeli dalej będziesz jej truł tyłek, to usłyszysz też spadaj.
Nie powie Ci spadaj, bo liczy na Twoją inteligencję i sam dasz jej spokój. Jeżeli dalej będziesz jej truł tyłek, to usłyszysz też spadaj.
to nie odpowiedź na moje pytanie to po 1
Nie powie mi spadaj bo nie ma powodu żeby to mówić
my nie zrobiliśmy sobie nic złego i żadne z nas
nie czuje urazy .
Molier, nie rozumiesz.
Ona prawdopodobnie delikatnie chce powiedzieć Ci "spadaj" bez mówienia Ci "spadaj".
I zdecydowanie to była i jest odpowiedź na Twoje pytanie.
Odpuść.
Autorze, to znaczy- jak już słusznie zauważono- że masz dać jej spokój, bo ona nie chce z Tobą jakiegokolwiek kontaktu. Zwłaszcza niby-kumplowskiego.
Autorze, to znaczy- jak już słusznie zauważono- że masz dać jej spokój, bo ona nie chce z Tobą jakiegokolwiek kontaktu. Zwłaszcza niby-kumplowskiego.
Czy dziewczyna chcąca kończyć kontakt i mówiąca kiedy będzie w domu żebyśmy mogli się spotkać ( studiuje w innym mieście) mówiąc to każe mi spadać ?
Kobiety zazwyczaj są tymi "chcącymi bardziej" i to one szukają kontaktu, próbują wyjaśniać, jeśli jest chociaż cień szansy.
Weź to na klatę - ona Cię nie chce.
Kobiety zazwyczaj są tymi "chcącymi bardziej" i to one szukają kontaktu, próbują wyjaśniać, jeśli jest chociaż cień szansy.
Weź to na klatę - ona Cię nie chce.
tylko chwila jeżeli ona widzi cień szansy to dlaczego ja mam rezygnować ^ ^
skoro mi zależy nie podchodze do tego dziecinnie nie prosze
nie narzucam się z mojej strony nigdy nie padną
słowa czy ona do mnie wróci . Powiedzmy że chce żeby zakochała się na nowo ?
czy czas nie jest najlepszym sojusznikiem w takiej sytuacji
wszystko co było złe odchodzi z czasem coraz dalej
a nowa relacja to nowe uczucia ?
Molier swoje wiesz.
Nasze rady na podstawie tego co piszesz, są Ci niepotrzebne.