Wydajemisię napisał/a:Lady Loka napisał/a:Przyzwyczajenie to jedno, a opisy w tym wątku to drugie.
Ja nie mówię, że masz już teraz być zdrowa. Ja mówię, że sama siebie pogrążasz myśleniem.Jestem na etapie kompletowania rzeczy na nowe mieszkanie, więc rozumiem Twoje odczucia naprawdę. Nie wiem jak sama bym zareagowała, gdybym nagle została sama z meblami kupowanymi wspólnie.
Ale trzeba się w końcu podnieść. Nie można cały czas żyć przeszłością.
Uwierz walczę ze sobą codziennie ze swoimi myślami...
meble, kolory ścian, w zasadzie wszystko było kupowane i uzgadniane wspólnie...Ja bym wszystko zmieniła.
Ale to ja - po poprzednim rozstaniu wywaliłam wszystko, co mi o ex przypominało.
Szkoda kuchni trochę kosztowała i jest nowa, podłóg również.
jedynie mogę przemalować ściany
i wymienić łózko