dziwne rozstanie, sprzeczności. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 181 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 6,865 ]

39

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Starzy znajomi to w większości szczęśliwe pary, a takie ostatnio słabo znoszę smile

Nie, to nie jest potrzeba dowartościowania się. Jestem całkiem fajna, jak na prawie 30. Nie najpiękniejsza i najmądrzejsza na świecie, ale całkiem w porządku.

Rozważałam dodatkowe zajęcia, ale niestety na razie nie mogę szaleć finansowo.

Widzicie, dla mnie jedyną myślą jest co zrobić, żeby wywołać w nim chęć powrotu.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ale po co Ci ktoś kto Cie nie chce sad(((

Uwierz mi , że nie tylko Ty masz takie „złe” pomysły .
Ja rowniez nawet teraz czasami wpadne na genialny pomysl - a moze zadzwonie , a moze napisze , a moze stane na glowie i zaczne żonglować piłeczkami ? Moze wtedy powie „ no dobra niech Ci bedzie „ ?

Rob to co lubisz , skup sie na tym co lubisz .
Jezeli jest cos co zawsze chcialas sprobowac , zmienic - to wlasnie jest ten czas .

Jasna sprawa jest , ze Ci zalezy - i Twoja glowa bedzie Cie pchała w parze z sercem ku ?
No wlasnie ku czemu ?

41

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nibyokej napisał/a:

Ale po co Ci ktoś kto Cie nie chce sad(((

Uwierz mi , że nie tylko Ty masz takie „złe” pomysły .
Ja rowniez nawet teraz czasami wpadne na genialny pomysl - a moze zadzwonie , a moze napisze , a moze stane na glowie i zaczne żonglować piłeczkami ? Moze wtedy powie „ no dobra niech Ci bedzie „ ?

Rob to co lubisz , skup sie na tym co lubisz .
Jezeli jest cos co zawsze chcialas sprobowac , zmienic - to wlasnie jest ten czas .

Jasna sprawa jest , ze Ci zalezy - i Twoja glowa bedzie Cie pchała w parze z sercem ku ?
No wlasnie ku czemu ?

No właśnie, to jest ten moment, kiedy zastanawiam się, co powinnam jeszcze zrobić, żeby on zmienił zdanie. A może napiszę. A może dodam jeszcze to. A może wspomnę o tamtym. Odpowiada mi cisza.

Masz rację. Powinnam skupić się na sobie. Ciężko to jednak zrobić nie mając znajomych i nie mając kasy na przyjemności (pisałam o długach).

Głowa z sercem pchają mnie do wspomnień kiedy było dobrze i do potrzeby reanimacji tego.

Wiecie, że 3 dni przed rozstaniem zapytałam, czy ten brak czasu nie wynika z tego, że chce się rozstać? Powiedział, że nie, że kocha i że chce dobrze.

Internet jest pełen porad co zrobić, żeby wrócił. Szkoda, że nie ma tam sprawdzonego przepisu.

42

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
vex napisał/a:

No właśnie, to jest ten moment, kiedy zastanawiam się, co powinnam jeszcze zrobić, żeby on zmienił zdanie. A może napiszę. A może dodam jeszcze to. A może wspomnę o tamtym. Odpowiada mi cisza.

Ja bym się wcale nie zdziwiła, gdyby się okazało, że on Twój numer zablokował i ma w nosie Twoje pisanie...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

43

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wiem , że jest ciezko .
Wiem , ze Ty pewnie siedzisz i myslisz sobie „ o wiem napisze o tym jak mi dal pluszowego misia „ - on na pewno o mnie mysli i czeka az napisze .

Ale tak nie jest sad
Ma Cie gdzies - przykra sprawa ale im szybciej wrocisz na swoje tory i im szybciej skupisz sie na sobie tym lepiej .

Piszesz o znajomych - ze ich nie masz - czyli standardowo zylas na zasadzie „ ja i moj mis i chu..ja mi potrzebny ktos inny „
Uzaleznilas siebie i swoje zycie od tego leszczyka smile
Bład - ale do przełkniecia wink

Zyj - bo jak Cie spotkam i bedziesz smutno ledwo zywa to nakopie do tylka - a kilka lat juz trenuje wiec glowa do gory cyc do przodu

44

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nibyokej napisał/a:

Wiem , że jest ciezko .
Wiem , ze Ty pewnie siedzisz i myslisz sobie „ o wiem napisze o tym jak mi dal pluszowego misia „ - on na pewno o mnie mysli i czeka az napisze .

Ale tak nie jest sad
Ma Cie gdzies - przykra sprawa ale im szybciej wrocisz na swoje tory i im szybciej skupisz sie na sobie tym lepiej .

Piszesz o znajomych - ze ich nie masz - czyli standardowo zylas na zasadzie „ ja i moj mis i chu..ja mi potrzebny ktos inny „
Uzaleznilas siebie i swoje zycie od tego leszczyka smile
Bład - ale do przełkniecia wink

Zyj - bo jak Cie spotkam i bedziesz smutno ledwo zywa to nakopie do tylka - a kilka lat juz trenuje wiec glowa do gory cyc do przodu



Santapietruszko, lepiej, on to po prostu ignoruje i podgląda mnie w Internecie, co robię. Trochę się z tym ujawnił. Ale to najmniej ważne.

Nibyokej, nie do końca tak. Żadnego misiowania nie było, tak było przed misiem. Jestem po prostu takim typem człowieka, że bliskich ludzi mam garstkę. Nie mam też oparcia w rodzinie.

Muszę się postarać żyć. Muszę jakoś się zebrać i przestać liczyć na jego ruch. Ale niestety nie mam na to siły i ciężko mi to przeskoczyć.

Usiłowałam mu wytłumaczyć. Nie wiem, dlaczego jest taki uparty. Nie było tu powodów do tak drastycznego skreślania związku i robienia takich ruchów. Nie ma innej pani i nie ma wypalenia. Wkurzało go niedogadanie. Mnie też. Ale ja walczę, on ucieka.

45

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pytasz „ nie wiem dlaczego jest tak uparty „

On Cie nie kocha sad

Serio uwierz ze jezeli facetowi zalezy to zrobi wszystko , wszedzie .
Uwierz - jezeli by mu zalezało chocby w 10 % jak Tobie to nie olewałby Cie .

Ps - postaw sie na Jego miejscu .
Nie chcesz sie widziec ze swoim „bylym” nic do niego nie czujesz bla bla - myslisz ze jakby ciagle pisal jakies dyrdymały to zmienilabys zdanie ?

A co dalej ?
Za tydzien ?
Po pierwszej klotni ?
Znowu wyjebongo ?
A Ty znowu cała we łzach ?

Szkoda zycia .
I raz jeszcze - mu nie zalezy .
Tylko tyle i az tyle

Ps - bierzesz pod uwage ze On po prostu kogos poznal , motylki srylki itd ?
Czy masz tak „naćpaną” glowe Jego wyidealizowanym obrazem ze nawet o tym nie myslisz ? wink

46

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Kiedys kiedys bylem wielce zakochany w mojej byłej dziewczynie .

Swiat mi sie konczyl kiedy powiedziala ze bla bla bla i bla bla koniec.

Nie spalem nie jadlem - zombi .

Czas mijal ja jezdzilem , robilem „wszystko „ - probowalem zrozumiec „ ohh dlaczego „

A no kur..wa dlatego , ze mnie nie lovju .

Koniec opowiesci .

Z perspektywy czasu dziekuje Jej za to ze po prostu byla fair wobec mnie - choc wtedy to byl noz w dupe czy serce - bez roznicy .

Zaczalem o siebie dbac , silownia , sztuki walki .
Zaczalem czerpac radosc ze wspinaczki z tych jeba..nych porankow kiedy samotnie siedziałem na mnichu ( taki szczyt w tatrach ) i plakałem - po prostu .

Mijał czas a ja zaczynalem siebie lubic . Siebie swoje zycie .

Az trafilem na nowy obiekt westchnien - i wiesz co ?

Nic . Zjebałe..m to koncertowo

Czyli teraz powinienem rzucic pasje , nie jezdzic w gory ?
Wgl to powinienem sie rozbic motocyklem to by bylo takie „romatyczne”

Wez sie za siebie .
Ostatnie ostrzeżenie .

Jak bedziesz miala chec napisac do Niego to pisz na moj email - wiem ze potrzebujesz sie wygadac nawet jakiemus nieznanemu dupkowi z internetu .

47

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nibyokej napisał/a:

Pytasz „ nie wiem dlaczego jest tak uparty „

On Cie nie kocha sad

Serio uwierz ze jezeli facetowi zalezy to zrobi wszystko , wszedzie .
Uwierz - jezeli by mu zalezało chocby w 10 % jak Tobie to nie olewałby Cie .

Ps - postaw sie na Jego miejscu .
Nie chcesz sie widziec ze swoim „bylym” nic do niego nie czujesz bla bla - myslisz ze jakby ciagle pisal jakies dyrdymały to zmienilabys zdanie ?

A co dalej ?
Za tydzien ?
Po pierwszej klotni ?
Znowu wyjebongo ?
A Ty znowu cała we łzach ?

Szkoda zycia .
I raz jeszcze - mu nie zalezy .
Tylko tyle i az tyle

Ps - bierzesz pod uwage ze On po prostu kogos poznal , motylki srylki itd ?
Czy masz tak „naćpaną” glowe Jego wyidealizowanym obrazem ze nawet o tym nie myslisz ? wink


Twierdził, że kocha. Dlatego teraz ta obojętność jest dla mnie taka trudna. Wiele rzeczy można twierdzić, gorzej, jak druga strona w to uwierzy.

Nie, raczej nikogo nie poznał... Tak myślę.

I racja - jeśli będę do niego pisać, to mnie w końcu zablokuje. Dlatego tak siedzę i przeżywam, szukam oparcia. W stosunku do niego milczę.

Nie ukrywam, że marzę o tym, żeby zjawił się jakiś jasnowidz i powiedział "do piątku popłaczesz, w środę za tydzień zadzwoni i zaproponuje powrót" albo coś wink

Ta bezsilność mnie dobija.

48

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
vex napisał/a:

Nie ukrywam, że marzę o tym, żeby zjawił się jakiś jasnowidz i powiedział "do piątku popłaczesz, w środę za tydzień zadzwoni i zaproponuje powrót" albo coś wink

Do piątku popłaczesz, a potem Ci przejdzie smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

49

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zaproponuje powrot a po miesiacu cos mu sie nie spodoba i kopnie Cie w dupe smile

No ideolo .
Nic tylko brac taki zwiazek

Jestes na strasznym haju emocjonalnym - masz to samo co ja kiedys - z czasem zrozumiesz ze siedzenie i czekanie az panicz sie odezwie jest smieszne.

Ale to najwyrazniej kazdy musi na wlasnej dupie to przezyc zeby zrozumiec.

Swoja droga - musisz miec strasznie niskie poczucie wartosci ( co jest normalne przy porzuceniu ) skoro uwazasz ze ten dupek zasluguje na Ciebie .
Ze jak napisze „ abcd trawa jest zielona „ to Ty bedziesz miala taka ekstaze ze szok .

Ucz sie na bledach - a skoro mozesz na czyis ( moich ) ucz sie na nich .
Kiedys podziekujesz

50 Ostatnio edytowany przez vex (2018-03-26 10:59:49)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja już Wam dziękuję, że jesteście przy mnie.

Wiem, że mi przejdzie, przecież się nie zabiję, choć mam wrażenie jakby urwało mi nogę wink

Nie mam cienia poczucia własnej wartości w tym momencie...

Ciekawa jestem, czy jest szansa na jego powrót, bo na tą chwilę to ja jeszcze nie wiem, że on na mnie nie zasługuje.

Dobija mnie też to, że ja siedzę i płaczę, a on żyje normalnie i ma mnie zwyczajnie gdzieś. Mnie i wszystko co mieliśmy. Bo były kłótnie i narka, baw się sama.

51

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Spokojnie dziewczyno - płacz do woli - jezeli Ci to pomaga to płacz . Co do poczucia wartosci - to calkowicie normalne - Ciebie zostawiono wiec jestes:
- zla
- brzydka
- masz male cycki
- brzydki tylek
- bla bla a
- i wszystko inne co tylko wymyslisz
- nawet maly palec u nogi jest fatalny obecnie
- od Ciebie zalezy jak dlugo pozwolisz sobie na takie durny myslenie .

U mnie to trwalo miesiac - bylem kompletnie aseksualny wiec nie dziwne ze kobiety do mnie nie lęgły .
Zaczalem o siebie dbac , zyc dla siebie - zyc pasjami .
Tylko tyle

Nagle a tu ola a tu asia a tu marta a tu stasia .

Gdzie po porzuceniu ( haha jak to brzmi ) myslalem ze mnie nikt przeciez nie zeche - tylko moje love oh ah

Baczność kur..wa i bierz sie za siebie smile !

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
vex napisał/a:

Ciekawa jestem, czy jest szansa na jego powrót, bo na tą chwilę to ja jeszcze nie wiem, że on na mnie nie zasługuje.

Dobija mnie też to, że ja siedzę i płaczę, a on żyje normalnie i ma mnie zwyczajnie gdzieś. Mnie i wszystko co mieliśmy. Bo były kłótnie i narka, baw się sama.

Przestań płakać i też zacznij żyć normalnie, da się.
Wasz związek to wieczna huśtawka, adrenalina i kłótnie. Nikt długo nie wytrzyma w takim związku, on pierwszy zdecydował o zakończeniu i bardzo dobrze. Tak się nie da.

Po co Ci zastanawianie się nad jego powrotem? Brakuje Ci tych emocji? Skoro dociera do Ciebie myśl, że on może nie jest Ciebie wart, to po kiego o tym myśleć?
Odgrzewane nie smakuje, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki inne tego typu tekstu są prawdziwe.
Bierz się w garść i zacznij żyć naprawdę.

53

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jak czytam jak ty masz jeszcze pełno nadzieji to aż mi się płakać chce przypominasz mnie dwa miesiące temu. Wiesz dlaczego tak ciągle myślisz że on wróci bo strasznie wierzysz w to że on nikogo nie ma a skoro niema to znaczy że Cię kocha mam rację?
Wiesz dlaczego tak ciągle chcesz żeby wrócił bo on się staje już twoja obsesja . Wiesz że nie możesz go mieć spowrotem i chcesz zrobić wszystko żeby tylko wrócił.
Tak będą ci mijać miesiące jak nie zrozumiesz tego a jak po czasie (który leczy rany) zrozumiesz że to nie miało sensu będziesz żałowała że straciłaś te miesiące na  płakaniu za takim dupkiem a mogłaś zrobić coś dla siebie.
Zwróć uwagę co pisze Nibyokej bo naprawdę pisze z sensem a weź pod uwagę ze to facet i widzi to z tej drugiej strony( z punktu faceta).

54

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Vex - raport sytuacyjny . Za dlugo nic nie piszesz wiec pewnie juz sie odezwałaś wink

55

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Melduję się.

Tak, właśnie tak myślę, że skoro nie ma innej, to kocha mnie. Mało tego. Zaczęłam mieć jakieś przeczucia, że on wróci.

Chyba zaczynam wariować.

Nie, nie odezwałam się, siedzę cicho jak siedziałam sad muszę być dzielna.

56

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Całkiem normalne - zaraz go bedziesz usprawiedliwac , szukac wytlumaczenia a , ze moze ksiezyc byl w pelni i dlatego sie nie odzywa ?
Vex - budzimy sie .
On Cie nie chce .

I wcale Ci do niczego nie potrzebny - masz byc szczesliwa sama ze soba.

Tak formalnie to rozumiem , ze mimo Twoich ostatnich smsow dalej cisza ?

Tak formalnie x2 dalej czekasz z utesknieniem na byle kontkat od byle dupka ?

57

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nibyokej napisał/a:

Całkiem normalne - zaraz go bedziesz usprawiedliwac , szukac wytlumaczenia a , ze moze ksiezyc byl w pelni i dlatego sie nie odzywa ?
Vex - budzimy sie .
On Cie nie chce .

I wcale Ci do niczego nie potrzebny - masz byc szczesliwa sama ze soba.

Tak formalnie to rozumiem , ze mimo Twoich ostatnich smsow dalej cisza ?

Tak formalnie x2 dalej czekasz z utesknieniem na byle kontkat od byle dupka ?

Tak formalnie, to 2x tak smile

Wiem, rozumiem wszystko. Tak jest jak piszesz. Nawet wczoraj wyszłam ze znajomymi na miasto. Ale nie czułam się dobrze, chyba dla mnie za wcześnie.

Ciekawe skąd mi się raptem pojawiają jakieś przeczucia. Świruję?

58

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Te przeczucia to chyba normalne po rostaniu ja też tak miałam ją nawet myślałam że jak się nie odzywa to znaczy że chce wrócić tylko nie wie jak to zrobić i może czeka na mój ruch .
Zastanawia mnie skąd u ciebie taka pewność że on nikogo niema? Ja też bym sobie dała głowę obciąć że nie ma mój ex że znam go bardzo dobrze że on taki nie jest. A w tym czasie miał już dwie

59

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Nie swirujesz - to calkowicie normalne .

Nic nie wskazywalo ze to sie tak nagle zakonczy dlatego tak bardzo sie zastanawiasz.

Jestes na milosnym haju wiec Cie to trzyma .

Problem w tym ze im dluzej bedziesz sie łudzic , oszukiwac i czekac z nadzieja tym gorzej i dluzej bedziesz wychodzic z tego szamba emocjonalnego .

Nawet jezeli od teraz zaczniesz skupiac sie na sobie to calkiem normalne ze dla przykladu za miesiac zlapie Cie taki „atak „ tesknoty i cholera wie czego smile

Powiedz mi - co teraz czujesz ?
Ale tak bez wiekszego zastanawiania ?
Tak w skrocie - pierwsza mysl - czuje to to i to ..
Lecisz

60

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zacznę od końca:

Czuję... dwie rzeczy. Smutek i to taki wściekły, palący, który aż gryzie w serce. Oraz dziwny spokój, że on wróci, a temat się ułoży. Że wszystko będzie dobrze.

Pewnie to się skończy tak jak mówisz Nibyokej - atakiem rozpaczy. Trochę mi się chce śmiać z samej siebie.

Aniu, to potworne co piszesz... miał dwie? Co za człowiek... Będziemy po tym wszystkim mocne i wszystko się musi skończyć dobrze. Ja staram się mieć w perspektywie, że to nie jest koniec świata i na pewno ostatecznie będzie dobrze.

61

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Czyli w Twojej sytuacji nie ma niczego nadzywczajnego .

Smutek - bo go nie ma , smutek ktory minałby w moment gdyby Cie przytulił ( tak wiem boli )

Spokoj - jestes na haju i jest to jeszcze swieza sprawa.
Z kazdym dniem kiedy on nadal bedzie milczał Ty bedziesz coraz mniej spokojna - zaczniesz faze zlosci .
Bedzie Cie wkurw..o wszystko i wszyscy .
Potem zaczniesz ryczeć jak nigdy - zaczniesz go usprawiedliwiac , szukac problemu u siebie „ a moze moglam mu codziennie obiad robic ?”

Po wszystkim przyjdzie etap akceptacji - i do tego masz dążyć . Do akceptacji faktu , ze :

On Cie nie chce , nie kocha , nie wroci .

Im szybciej to zrozumiesz i przestaniesz siebie oszukiwac tym lepiej dla Ciebie .

Trzymam kciuki za Ciebie

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Vex i po co Ci to? Na cholerę Ci taki związek? Od kilku miesięcy szarpaliście się nawzajem. Widzę Cię jako Kobietę, która naprawdę potrzebuję adrenaliny w związku, by czuć się dobrze. Przypieprzanie się o bzdury, by coś się działo, bo nuda Cię zabija. Facet nie wytrzymał.

Piszesz też, że:

vex napisał/a:

Ja organizowałam wyjścia, ja dawałam prezenty bez okazji, ja przygotowywałam kolacje itp

Nie podejrzewam Cię, że jesteś bluszczem, ale może jesteś z tych, co kochają za bardzo? Dawałaś wszystko, nie dostając nic.  Odpuść.
Jesteś silną, mądrą Kobietą. Nibyokej dobrze Ci pisze. On nie wróci, a Ty musisz być na to przygotowana. Nie proś, nie błagaj, nie odzywaj się. Będzie ciężko, ale dasz radę.

63 Ostatnio edytowany przez vex (2018-03-27 09:06:59)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Oboje mamy chyba taką potrzebę adrenaliny. Bo to nie jest tak, że ja atakowałam i tylko ja. Oboje non stop mieliśmy do siebie jakieś pretensje. Tylko, że ja na jego zarzuty reagowałam spuszczoną głową, a on na moje "czy masz mi coś do powiedzenia" reagował olewaniem mnie.

A z drugiej strony przez większość czasu było fajnie. Wszyscy myśleli, że to się skończy ślubem. Ja też!

Tak, muszę być i jestem przygotowana na jego nieobecność.

Co do bluszczu to nie, ale faktycznie po tamtym związku który się równie nagle skończył i bardzo byłam po tym chora (to co jest teraz jest wręcz śmieszne przy tamtej rozpaczy), rzuciłam się wręcz na mojego nowego partnera z oceanem miłości. Zakochałam go chyba na śmierć.

Nie proszę, nie odzywam się, siedzę w swoim świecie. Odchorowuję.

Fascynuje mnie to przeczucie. Czy ja wypieram rzeczywistość? A może to intuicja? Bo ja chyba nie jestem normalna.

64

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Non stop pretensje - to za czym Ty tak tesknisz ?

Brakuje Ci adrenaliny? - smialo moge Cie podrzucic na motocyklu kilka kilometrow to odechce Ci sie narzekac na Jej brak .

I tak - wypierasz rzeczywistosc .
Piszesz ze nie piszesz i nie dzwonisz ale wewnatrz caly czas czujesz zeby napisac - zadzwonic wink

Bo przeciez ksiaze pewnie tylko czeka na Twoja inicjatywne .

65

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Nibyokej napisał/a:

Non stop pretensje - to za czym Ty tak tesknisz ?

Brakuje Ci adrenaliny? - smialo moge Cie podrzucic na motocyklu kilka kilometrow to odechce Ci sie narzekac na Jej brak .

I tak - wypierasz rzeczywistosc .
Piszesz ze nie piszesz i nie dzwonisz ale wewnatrz caly czas czujesz zeby napisac - zadzwonic wink

Bo przeciez ksiaze pewnie tylko czeka na Twoja inicjatywne .

Proszę bardzo, możesz mnie powozić big_smile może mi wywieje z głowy głupie pomysły.

To nie o adrenalinę chodzi. Adrenalina to był mały procent związku. O resztę mi chodzi. Tego mi brak. Adrenaliny może nie być.

I tu Cię zaskoczę! Chciałabym zawalczyć ale totalnie nie mam potrzeby napisania do niego. I nie czeka na mój ruch, ma mnie gdzieś, to po co ja mam do niego pisać? Żeby znowu rozmawiać sama ze sobą, bo on nie odpisze na ani jedno słowo?

I ten tekst "nie jestem co do tego przekonany". Jakby nie mógł napisać "nie pisz do mnie, nie chcę cię".

66

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jesteś normalna o to się nie bój . Widzę że twój zwiazek był bardzo podobny do mojego i tak samo zachowywalam się jak ty po rostaniu. Ja to się nawet osób najbliższych pytałam czy z moim zachowaniem jest wszystko ok? Ciągle bałam się że zwarjuje i pójdę do zakładu zamkniętego . On już nie wróci musisz się z tym pogodzić a twoje przeczucia są tylko zaprzeczeniem prawdy jak musi wkoncu do ciebie dojść .ON NIE WRÓCI .
Przemysl czy tak naprawdę chciała byś żeby on wrócił ?
Ze związkiem to tak jak z łańcuszkiem jak raz się przerwie będzie sie już rwał.
Wyobraź sobie że on wraca jesteście razem przy pierwszej klutni powie ci wiesz co jednak powrót nie miał sensu myślałaś co zrobiła byś wtedy?jeszcze gorzej by było.

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
vex napisał/a:

Oboje mamy chyba taką potrzebę adrenaliny. Bo to nie jest tak, że ja atakowałam i tylko ja. Oboje non stop mieliśmy do siebie jakieś pretensje. Tylko, że ja na jego zarzuty reagowałam spuszczoną głową, a on na moje "czy masz mi coś do powiedzenia" reagował olewaniem mnie.

A może nie olewaniem, ale nie chciał się dać Twoim wkrętkom? Wolał milczeć niż rozpętać kolejną burzę z niczego.

vex napisał/a:

A z drugiej strony przez większość czasu było fajnie. Wszyscy myśleli, że to się skończy ślubem. Ja też!

I alleluja. Wszyscy myśleli, ale nikt nie jest Wami, z Wami. Wszystko wygląda pięknie na zewnątrz, widocznie on tak nie myślał. Ciesz się, że nic z tego nie wyszło, dopiero byś wyła z rozpaczy.


vex napisał/a:

Co do bluszczu to nie, ale faktycznie po tamtym związku który się równie nagle skończył i bardzo byłam po tym chora (to co jest teraz jest wręcz śmieszne przy tamtej rozpaczy), rzuciłam się wręcz na mojego nowego partnera z oceanem miłości. Zakochałam go chyba na śmierć.

A to mnie dziwi. Ja, po moim nieudanym małżeństwie, gdzie przez 15 lat kochałam jak nikt nigdy nikogo, w nowym związku zamknęłam się na wylewne uczucia, okazywanie, euforie. Zostałam tak skrzywdzona kiedyś, że z obawy przed kolejnym razem, wolałam tego unikać i nie dawać z siebie 100%

68 Ostatnio edytowany przez vex (2018-03-27 09:46:01)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Smutnania napisał/a:

Jesteś normalna o to się nie bój . Widzę że twój zwiazek był bardzo podobny do mojego i tak samo zachowywalam się jak ty po rostaniu. Ja to się nawet osób najbliższych pytałam czy z moim zachowaniem jest wszystko ok? Ciągle bałam się że zwarjuje i pójdę do zakładu zamkniętego . On już nie wróci musisz się z tym pogodzić a twoje przeczucia są tylko zaprzeczeniem prawdy jak musi wkoncu do ciebie dojść .ON NIE WRÓCI .
Przemysl czy tak naprawdę chciała byś żeby on wrócił ?
Ze związkiem to tak jak z łańcuszkiem jak raz się przerwie będzie sie już rwał.
Wyobraź sobie że on wraca jesteście razem przy pierwszej klutni powie ci wiesz co jednak powrót nie miał sensu myślałaś co zrobiła byś wtedy?jeszcze gorzej by było.


Jak Ty sobie poradziłaś po tym wszystkim?


Edit: Owieczko - ja byłam chyba tak skrzywdzona, miałam tak ogromną potrzebę szczęścia i normalności, że wzięłam na siebie walkę o ten związek. I kochałam jak szalona.

Muszę sobie wbić do głowy, że on mnie nie chce i nie wróci.

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
vex napisał/a:

Muszę sobie wbić do głowy, że on mnie nie chce i nie wróci.

On Cię nie kocha, ale niestety może się wydarzyć, że jego próżność i ego, spowodują że się odezwie. Zapewne dasz mu szansę. Tylko, że to szczęście nie będzie długie, bo żadne z Was się nie zmieni. Nie pasujecie do siebie, po prostu.
Zajmij głowę czymś innym.

70

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No Vex brawo smile !

Az milo sie to czyta smile
Jak bedzie pogoda to masz przejażdżkę wink

Oby tak dalej - zobaczysz ze sama sobie bedziesz wdzieczna za to ze przestaniesz o Nim myslec , analizowac i szukac odpowiedzi . Odpowiedz juz znasz

71

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Na 101% sie odezwie - i to od Ciebie bedzie zalezalo co z tym zrobisz - chyba nie musimy Ci pisac co powinnas wtedy zrobic ? wink


Szkoda zycia na takie odpady jak ten książe

72

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
vex napisał/a:
Smutnania napisał/a:

Jesteś normalna o to się nie bój . Widzę że twój zwiazek był bardzo podobny do mojego i tak samo zachowywalam się jak ty po rostaniu. Ja to się nawet osób najbliższych pytałam czy z moim zachowaniem jest wszystko ok? Ciągle bałam się że zwarjuje i pójdę do zakładu zamkniętego . On już nie wróci musisz się z tym pogodzić a twoje przeczucia są tylko zaprzeczeniem prawdy jak musi wkoncu do ciebie dojść .ON NIE WRÓCI .
Przemysl czy tak naprawdę chciała byś żeby on wrócił ?
Ze związkiem to tak jak z łańcuszkiem jak raz się przerwie będzie sie już rwał.
Wyobraź sobie że on wraca jesteście razem przy pierwszej klutni powie ci wiesz co jednak powrót nie miał sensu myślałaś co zrobiła byś wtedy?jeszcze gorzej by było.


Jak Ty sobie poradziłaś po tym wszystkim?


Edit: Owieczko - ja byłam chyba tak skrzywdzona, miałam tak ogromną potrzebę szczęścia i normalności, że wzięłam na siebie walkę o ten związek. I kochałam jak szalona.

Muszę sobie wbić do głowy, że on mnie nie chce i nie wróci.

Ciężko powiedzieć czy sobie poradziłam napewno odpuściłam walkę o niego.
Pomogło mi napewno czytanie tego forum bo po zerwaniu myślałam że na całą Polskę tylko ja cierpię głupie co ale chyba każdy tak czuje i ma w głowie dlaczego ja dlaczego my.
Strasznie przeżyłam rostanie w miesiąc schudłam 10kg i wiesz co chyba byłam w gorszej sytuacji niz ty bo mój ex dawał mi przez miesiąc nadzieję że wróci że chce żebyśmy byli razem ale musi coś przemyśleć bo ma ciężko w pracy itp po miesiącu napisał że spotyka się już z kim dlamnie to był cios i początek tego żeby zacząć żyć na nowo bo ja zdrady i innych kobiet nie wybaczam!
I wiesz co gorsze że ja wiem że jak by nie poszedł do tej głupiej pracy co mózgi piorą pewnie byli byśmy razem.bardzo boli jak widać jak człowiek się zmienia i sam tego nie widzi.z fajnego chłopaka stał się agresywnym dupkiem ach szkoda gadać.
Uwierz ciesz cię że nie robi ci głupiej nadzieji jak mój.ex tylko wprost ci to powiedział uszanuj jego decyzje.

73

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

To jest dumny człowiek, wątpię, żeby się odezwał. On jest uparty i zawzięty.

Dużo mi pomagacie. Dziękuję! Sama bym tego kryzysu nie przetrwała, a z Wami, wrażliwymi i mądrymi ludźmi, nie siedzę cała we łzach.

Jakoś będzie. Damy sobie radę. W końcu wszystko musi minąć.

Mam tylko wrażenie, że jestem na huśtawce, raz mi dobrze, żeby za 5 minut musieć wyjść do łazienki żeby nie płakać w pracy.

74

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Masz ochotę to płacz najgorsze trzymanie tego w sobie . Fajnie że są takie fora gdzie można pogadać o tych samych problemach

75

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Płacz - to nic zlego i mowie Ci to z perspektywy faceta ktory nie wyglada na wrazliwca wink

Ja swego czasu jak mialem dosc to ( tyle dobrze ze mialem taka mozliwosc ) jechalem do klubu gdzie ubieralem rekawice i po prostu tłukłem w worek . Caly dzien - az mialem na tyle pokrwawione rece ze kazde zlapanie glupiego dlugopisu bylo wyzwaniem . Nie mowiac o telefonie .

Lubisz biegac ?
Pomaga - chodzi o to abys nie siedziala teraz .
Aktywnosc - endorfiny - a endorfiny polepszaja humor wink

76

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jakoś na razie nie płaczę. Ufff!

Nienawidzę biegać smile

Zbliżają się moje urodziny, ciekawe jak chamsko mnie potraktuje smile

Posty [ 39 do 76 z 6,865 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 181 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018