Kenzo, pięknie i mądrze napisane.
Miłość wzbogaca, a nie zabiera. Rozwijać miłość, to dobrze przeżyte życie.
Wiesz, że byłam "śmiertelnie" zakochana w kimś innym, kimś kto kochał nad życie, ale skrycie
))
podzwignełam się ( na kiju od szczotki
) z tej nierealnej i niszczącej miłości i szukałam innego człowieka, z którym możemy stworzyć związek oparty na nas - dziś mogę wypełnić siebie - jego wspaniałą męskością, a on czerpie z mojej kobiecości... Miłość czuje jej więcej i więcej, ona przychodzi do mnie każdego dnia, tak jakbym uwalniała ją z siebie:) i brała od niego.
A teraz chcę być uważna, być sobą ale uważnie słuchać co mój kochany chce powiedzieć, nawet gdy nic nie mówi 
To trudna sztuka by być dla mężczyzny - atrakcyjną kobietą, taką tylko jego, oddaną ale jednocześnie mieć siebie i swój świat.
Ostatnio powiedział mi, że jestem dla niego zupełnie przewidywalna, i był taki szczęśliwy z tego powodu
, ale za chwilkę zadumał się i powiedział, że jak tak odłoży uczucia i spojrzy z boku, to widzi, że jestem całkowicie nieprzewidywalna 
Spodobało mi się to:)) czyli jest wciąż dobrze, mam swoją autonomię
A kiedyś największym moim marzeniem było oddać się mężczyznie całkowicie ... i co, i zawsze dostawałam nieźle popalić - mężczyźni, albo uciekali
albo wykorzystywali taką oddaną bez reszty "zdobycz".
W sumie lata doświadczeń, upadania i wstawania
Kenzo a teraz mamy czas na wykorzystanie naszej wiedzy. Mamy kapitalne podstawy na życie oparte na tym w co wierzymy, i co jest dla nas najważniejsze.
Bo wiemy, jak nie ważne są głupotki, duperele, wiemy co jest ważne.