Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

66

Odp: Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.
X77 napisał/a:
_v_ napisał/a:
X77 napisał/a:

I jaki jest sens dla faceta(zwłaszcza nieśmiałego i niedoświadczonego) tzw. robienie "pierwszego kroku"??
A potem dziwią się że jest tylu samotnych osób, bez doświadczeń związkowych i seksualnych, które wolą siedzieć w domu, bądź przebywać gdzieś daleko od ludzi i miejsc publicznych.
Tak więc porady do takich osób typu "chcesz kogoś poznać, wyjdź z domu do ludzi" można sobie wsadzić w wiadome miejsce.
Albo jak niby poznać kogoś do seksu, skoro kobiety nie chcą być traktowane jak "nogi z dziurką"? W tym wypadku jedynym sensownym wyjściem jest rzeczywiście pójście do prostytutki bądź skorzystanie z ogłoszeń towarzyskich, co z kolei kobiety z forów internetowych tak bardzo hejtują.



Ja znam prostszy sposób: Głośno, wyraźnie i wesołym tonem - "Wzajemnie!" big_smile


szczerze mówiąc nie czekam zwykle na odpowiedź, bo uważam, że nic ciekawego bym nie usłyszała smile

Odbicie chamskiego upokorzenia z powrotem do nadawcy z założenia nie ma być ciekawe tylko defensywne.

serio, nie zostaję, żeby się dowiedzieć
mam ważniejsze sprawy zwykle

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.
Summertime napisał/a:

(...) dlaczego WSZystkie bardzo pozytywnie do tego podchodza? i mowia ze tez by chcialy byc chodz raz zaczepione.

Bo to łechce próżność wink.

68

Odp: Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.
Summertime napisał/a:

ja nie mam dobrego doswiadzenia ,,, gdyz Ci Panowie nie byli tacy jakbym sobie zyczyla...dziwi mnie natomiast taka sytuacja, ze w necie prawie wszystkie kobiety, sa oburzone faktem podejscia faceta i zagadania na ulicy wlasnie. To dlaczego wytlumaczcie mi to idac z dzieiwczynami i czy majac kumpele bedace swiadkami takich akcji..dlaczego WSZystkie bardzo pozytywnie do tego podchodza? i mowia ze tez by chcialy byc chodz raz zaczepione.

Nie wszystkie. Ja np. nie podchodzę do tego pozytywnie.

69

Odp: Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.
Summertime napisał/a:

micke82

jesli Cie to interesuje Myszko big_smile  moge Ci powiedziec co jako kobiecie podrywanej na ulicy robi dobre wrazenie?ze facet pomimo stessu, ktory jest widoczny komunikuje mi o tym otwarcie dodajac -ale nie moglem sie powstrzymac takie wywarlas na mnie wrazenie...i tu np pada przyklad co mu sie podoba.....po prostu szczerosc bo stress jest widoczny czasem, to nawet gosciowi sie rece trzesa ......

Tak dokładnie sobie pomyślałem, że przecież ona przede wszystkim będzie ciekawa dlaczego podszedłem i zwróciłem uwagę właśnie na nią. Szczerze muszę powiedzieć że na mnie zawsze wrażenie robi to że kobieta wybiera taki sportowy sposób spędzenia wolnego czasu, a nie np. siedząc przed TV czy w barze, więc następnym razem chyba po prostu powiem jej to smile Nie powinno wyjść sztucznie jak np. komplementy dot. urody, bo dla mnie jest to oznaka takiego fajnego, sportowego charakteru. Bardzo lubię takich ludzi, nie ważne czy kobiety czy mężczyzn bo sam taki jestem. Myślę więc że to dobry sposób zapoznania nowych znajomych z którymi będzie można dzielić takie zainteresowania smile

Ale wszystko stopniowo, te jedno podejście dzisiaj to i tak spory progres. Do tej pory "przełamywałem się" mówiąc zwyczajne "cześć" osobom które miałem na ulicy (oczywiście były to osoby z którymi już znałem się z widzenia, np. mijając ich codziennie jadąc do pracy).

70

Odp: Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.
X77 napisał/a:

I jaki jest sens dla faceta(zwłaszcza nieśmiałego i niedoświadczonego) tzw. robienie "pierwszego kroku"??
A potem dziwią się że jest tylu samotnych osób, bez doświadczeń związkowych i seksualnych, które wolą siedzieć w domu, bądź przebywać gdzieś daleko od ludzi i miejsc publicznych.
Tak więc porady do takich osób typu "chcesz kogoś poznać, wyjdź z domu do ludzi" można sobie wsadzić w wiadome miejsce.
Albo jak niby poznać kogoś do seksu, skoro kobiety nie chcą być traktowane jak "nogi z dziurką"? W tym wypadku jedynym sensownym wyjściem jest rzeczywiście pójście do prostytutki bądź skorzystanie z ogłoszeń towarzyskich, co z kolei kobiety z forów internetowych tak bardzo hejtują.

Spróbuj tej metody jaką ja stosuje. Zacznij od małych kroczków, idąc przez miasto zacznij mówić cześć mijanym kobietom i na razie tylko tyle. Następnie wrzuć z głowy że chcesz brać numer czy poderwać, nastaw się na luźną, niezobowiązującą rozmowę, bo na początek ważne jest by w ogóle zdobyć obycie towarzyskie. Nastawianie się na zdobywanie numerów, umawianie na randkę czy co gorsza na seks to fatalny pomysł dla nieśmiałej osoby, będziesz się za bardzo spinał.

71

Odp: Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.

Uhh nie rozumiem skąd ta krytyka na pierwszej stronie, bo myślę że wszystkie te techniki są dobre i skuteczne.

Z mojego punktu widzenia 1 i 2 są zbyt onieśmielające, zdarzyło mi się być w takich sytuacjach i mimo, że byli to całkiem atrakcyjni faceci to czułam się zbyt skrępowana, przez co palnęłam jakąś bzdurę.  Acz nie odebrałam tego jako aktu desperacji, wręcz przeciwnie, wydało mi się to bardzo urocze i poprawiło mi humor na resztę dnia smile
3 ka również mi się zdarzyła i to akurat skończyło się najlepiej, bo jako introwertyk czułam się bardziej komfortowo na takim neutralnym gruncie.

Swoją drogą, to zależy też od kontekstu kulturowego. Kiedyś mieszkałam w Brukseli przez całe wakacje i często w ten sposób mężczyźni mnie zaczepiali na ulicy. Tam wydawało mi się to ok, bo wszyscy tak robili i traktowali to na luzie, więc trochę zmieniła się moja percepcja.
W Polsce jednak, takie zachowanie jest bardzo "egzotyczne" i może być odbierałam przez wielu jako nachalne, czy natarczywe( kiedyś też je tak postrzegałam).

Sama takie techniki stosuję, ale tylko wobec kobiet i tylko jeśli mam bardzo dobry humor(zły humor jakoś sprzyja samotnictwu u mnie). Np. jechałam autobusem i pani miała wytatuowany cały rękaw, więc zapytałam o co to?, ona na to że Klimt, a ja że szanuję gust, kto wie, może kiedyś wyskoczymy na kawę big_smile (no homo, tatuaż był ekstra i reszta rozmowy wyszła bardzo sympatycznie).

Zagadywanie Panów to nie mój klimat, więc tego nie robię i tu nie mam żadnych technik.

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Inicjowanie znajomości w miejscach publicznych.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024