Jak kobiety testują mężczyzn? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak kobiety testują mężczyzn?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 98 ]

39

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
_v_ napisał/a:

autorowi chyba chodzi o to, ze jest prawiczkiem i zadna go nie chce wink

A Ty jesteś starą panną z kotem przy pupie i nienawidzisz mężczyzn? ;-)

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Nie rozumiem, po co się czepiacie autora, zadał normalne pytanie a tu od razu oskarżenia o prawictwo. Zluzujcie majty laski, nie tylko wy lubicie poczucie humoru i dystans u płci przeciwnej.

Kobiety testują cały czas, bo ludzie potrafią kłamać, a każdy z nas chce wiedzieć z kim ma do czynienia. Testy te mają za zadanie sprawdzić, czy:
- zależy Ci tylko na seksie
- jesteś odpowiedzialny, zaradny
- można na tobie polegać
- czy twoja pewność siebie jest prawdziwa czy udawana
- czy jesteś kozakiem tylko w rozmowach z nią na fb
- czy dajesz się wykorzystywać

Wszystko to odciska jakieś piętno w związku, więc kobiety muszą wiedzieć czy nie posiadasz takich cech. Jak wyglądają takie testy?

- dziewczyna na początku znajomości informuje Cię, że ona od razu do łóżka nie wskakuje, że musi poczekać bla bla bla. Jak po takiej randce facet się nie odzywa - dziewczyna wie, że koleś był trefny
- dziewczyna prosi cię o coś, co sama mogłaby zrobić, np. butelka wody stoi mniej więcej w równej odległości od Ciebie i od niej - sprawdza, czy dajesz się wykorzystywać. Tego typu testy często są podświadome - kobieta prosi cię o pomoc, a gdy jej pomożesz po pewnym czasie uświadomi sobie, że przecież równie dobrze sama mogła po nią sięgnąć, więc sama zaczyna się zastanawiać po co prosiła Cię o pomoc.
- w towarzystwie dziewczyna próbuje Cię zripostować lub lekko pocisnąć, by zobaczyć, jak pewny siebie jesteś. Tutaj lecą teksty typu "pewnie nie dasz rady", "nie masz jaj", "przecież ty wcale taki mądry/fajny nie jesteś", "nie podoba mi się w Tobie..." itp.
- generalnie wszelka krytyka - dziewczyna sprawdza, czy się przejmujesz krytyką czy potrafisz ją przyjąć na klatę jak mężczyzna, czy jesteś zakompleksiony czy nie.
- podejście do seksu - kobieta też człowiek i księdza w łóżku nie chce - dziewczyna przy Tobie rzuca jakiś tekst/żart o seksie by sprawdzić twoją reakcję. Jak facet nic nie odpowiada, zawstydza się czy cokolwiek, może to oznaczać gościa z "problemami", np. nielubiący seksu, z zazdrością wsteczną czytaj tylko dziewice, pruderyjnego, wstydliwego, z kompleksami itp.

W każdym bądź razie - to jakiego faceta wybierze kobieta, rzutuje na jej życie, więc logiczne, że chce wiedzieć z kim ma do czynienia. Każda kobieta myślę oczekuje czegoś innego więc na inne elementy będzie zwracać uwagę i innych cech będzie u Ciebie szukać.

41 Ostatnio edytowany przez thejacgues (2018-01-05 19:08:26)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
CatLady napisał/a:

Mam wrażenie, że autor to kolejny frustrat wkurzony, ze kobiety mają jakieś kryteria i wymagania co do facetów, których wybierają na potencjalnych partnerów.

Wybacz, ale współczuję Twoim partnerom, jeżeli muszą / musieli Cię znosić. Zapytałem bardzo kulturalnie i nadmieniłem, że testowanie to rzecz normalna. Ty z kolei zdążyłaś się już naburmuszyć, nastroszyć i posłużyć się o nadinterpretację, stworzyć mój cały profil psychologiczny w głowie (oczywiście negatywny), a następnie posłużyłaś się inwektywami w moją stronę. Nie będę wspominać, że czytanie ze zrozumieniem kuleje, ale sam Twój charakter najwyraźniej jest problematyczny...

Ja sam to testuję, ale za pewne mniej niż kobiety. Przynajmniej te, które poznałem i z którymi rozmawiałem.
Zwracam uwagę czy jeśli np. mi nie odpisywała długo, to czy potem się wytłumaczyła / przeprosiła - poniekąd jest to jakaś forma testu. Sprawdzam jak zareaguje, gdy proponuję zapłacenie rachunku, gdy jest to 1 randka. To jest standard.
Czasem nie zaczynam rozmowy sam tylko daję kobiecie się wykazać i sprawdzam czy napisze do mnie chociaż dzień dobry, jeśli ja tego nie zrobię - sprawdzam, czy jej zależy.
Takie proste i niewinne testy są na porządku dziennym, innych nie akceptuję.

_V_ napisał/a:

autorowi chyba chodzi o to, ze jest prawiczkiem i zadna go nie chce wink

Prosiłem o kulturalne, inteligentne i dojrzałe odpowiedzi. Twoja nie zalicza się do żadnej z tych grup. Myślę, że raczej żaden normalny i szanujący się mężczyzna nie chce kobiety zachowującej się jak Ty, niezależnie od atrakcyjności.
Chamstwo, buractwo i słoma z butów Ci tak wystają, że aż kłują mnie w oczy...

Reklama

42

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

A ja mam dziwne wrażenie, że ten wątek powstał w bardzo konkretnym celu i bynajmniej nie chodzi w nim o podanie odpowiedzi na pytanie "jak kobiety testują mężczyzn". Niemniej jednak, odpowiem.

Nigdy nie nazywałam takich zachowań "testowaniem", a po prostu obserwowaniem danego mężczyzny. Czy otwiera drzwi przede mną, czy troszczy się o mój komfort i potrzeby, czy pozwoli mi zapłacić za siebie w restauracji, czy odprowadzi do domu, czy zadzwoni na drugi dzień... I tak dalej. Na dobrą sprawę takie "testowanie" można nazwać po prostu poznawaniem drugiego człowieka.

I nie ma się o co obrażać. Mężczyźni też to robią, tylko w inny sposób i może na innych poziomach.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

43

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Dziękuję Infin za najbardziej, jak dotąd, rzeczową i szczerą wypowiedź.
Wiele kobiet albo temu zaprzecza i nie może się przyznać, a na dodatek reagują agresją, gdy ktoś o tym wspomnij (co widać na przykładzie tego tematu, niektórym prymitywnym istotom aż piana poleciała).
Inne zaś to robią i nie wiedzą w sumie dlaczego.

Całkowicie się z Tobą zgadzam i też sądzę, że tak to wygląda.
Najbardziej interesują mnie poszczególne przykłady, ponieważ chciałbym być świadomy rodzajów tego typu testów, jak na nie reagować i co przede wszystkim kobiety chcą sprawdzać.

Reklama

44 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-01-05 19:15:34)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
Unreal napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie to chore. Jak mi zimno, to mi zimno i to komunikuję, a nie testuję to, czy facet mi da kurtkę, albo przykryje kocem. Jak jestem głodna to mówię, że jestem głodna i nie oczekuję, że zabierze mnie na obiad. Jak chce mi się pić, to też to mówię, bo uzasadniam tym to, żeby poszukać sklepu i kupić wodę. No błagam, to nie są testy, to jest normalne funkcjonowanie w środowisku ludzkim. Jeżeli niektórzy tego nie potrafią, to już nie moja wina. Nie wyobrażam sobie kontrolować każdego "głodna jestem". I co potem? Tabelka z punktami i jak spadnie poniżej średniej to aut?

W życiu by mi do głowy nie przyszło ocenianie kogoś na podstawie tego, czym przyjeżdża na randkę. Macie panowie oboje słaby obraz kobiety. Co do Unreala, to każdy to wie od dawna, a teraz pojawił się kolejny Pan.

to nie są żadne shit testy smile Nie zrozumieliśmy się. To rzucona często zaczepna uwaga, myśl, komentarz w stronę partnera i patrzenie na jego reakcję oraz jej ocena ex post. To się często odbywa na poziomie podświadomości, więc po co zaprzeczać? : ) Takie testy często np. kwalifikują (bądź) nie Panów do friendzone.


No ale to ciągle nie są testy robione specjalnie. Ja bym tego nawet testem nie nazwała. Jasne, że jak powiem "zimno mi", a ktoś mi odpowie coś w stylu "zróbmy sobie jeszcze godzinny spacer zakończony tarzaniem się w śniegu" to stwierdzę, że się nie rozumiemy. Ale to nie jest test tylko normalne relacje międzyludzkie. Które zdarzają się tak naprawdę cały czas i nie tylko na linii kobieta - mężczyzna, ale też mężczyzna - mężczyzna i kobieta - kobieta oraz jednostka - grupa. To się nazywa wyrażanie własnych potrzeb, a otaczamy się generalnie ludźmi, którzy mają je podobne do naszych. Gdybyśmy chcieli wszystkie takie sytuacje wykluczyć to praktycznie nie rozmawialibyśmy ze sobą wcale. Przeciętny człowiek w takich sytuacjach jest po prostu sobą, a nie ma w głowie "o matko, test, o matko, co mam powiedzieć".
Ale ja jakoś nie mam w zwyczaju mówienia specjalnie, że jest mi zimno, żeby oczekiwać jakiejś konkretnej reakcji (pomijając fakt, że mnie generalnie jest zimno cały czas:D). Próbuję od początku tego tematu pomyśleć o tym, czy robiłam jakiekolwiek testy mojemu facetowi i nie wiem. No jeżeli testem jest powiedzenie "jestem głodna" to tak. Ale żadnych specjalnie tworzonych scenek, wymuszania zazdrości ani nic takiego. Ani nie układałam specjalnie pytań w ten sposób, żeby sprowokować konkretną reakcję.

Edit. W trakcie jak pisałam autor napisał swój post.

Autorze drogi, jeżeli nie przyjmujesz do wiadomości punktu widzenia innego niż swój zakładając, że kobiety po prostu nie chcą się przyznać, to ten temat jest bezcelowy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

45

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
thejacgues napisał/a:

Dziękuję Infin za najbardziej, jak dotąd, rzeczową i szczerą wypowiedź.

Najbardziej rzeczową i szczerą, bo zgodną z Twoim światopoglądem big_smile Brawo za obiektywizm!

46 Ostatnio edytowany przez Nya (2018-01-05 19:26:11)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

To jeszcze dodam, że jeśli obserwowanie zachowań, wyciąganie wniosków idecydowanie na ich podstawie o tym, czy chcemy kontynuować daną znajomość, jest testowaniem to dotyczy to relacji międzyludzkich PO PROSTU.
edit: właśnie doczytałam, że Lady Loka też zwróciła na to uwagę.

47

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

świadomy? by zachować się wbrew sobie by coś ugrać? po co?
życie to jeden wielki test- chcesz udawać kogoś kim nie jesteś?
Jak z taką nieufnością podchodzisz do kobiet to współczuję..

"Jesteś przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala. Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia. Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który poprawia, lecz nie upokarza. Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który śledzi, lecz nie osądza. Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę. "

48

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Znam osoby, ktore testowaly na poczatku znajomosci.
Przyjaciel milioner jezdzil na pierwsze randki autobusem. To nie bajki, naprawde to stosowal.
Kolezanka, bynajmniej nie nastolatka, proponowala pierwsze spotkania w dobrych knajpach. Nigdy nie umawiala sie na spacery. Nie jest materiaistka, ale jak ognia unikala skner. Ta sama znajoma sprawdzala facetow w necie przez podstawiona kolezanke. Malo ktory zdawal ten test. Prawie zaden.
Ja bym nie mogla stosowac takich metod, ale musze przyznac, ze ona dzieki temu nie stracila czasu na paru palantow.

49

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Infin, przykład z butelką wody- nie, nie, nie. Albo idę po nią samą, albo proszę, ale bynajmniej nie w celu wykorzystania. Może mam ręce zajęte, bo szukam w tym torebce telefonu, portfela... A, nie, sorrki, też nie tak. Znajdę to, czego szukam i wtedy sięgnę po butelkę.
Nigdy w towarzystwie nie próbuję ripostować czy pocisnąć, chyba że ktoś robi to ze mną. A tekst, że od razu do łóżka nie wskakuję to wyznaczenie jakiejś granicy. Ale fakt, zwracam uwagę na szczegóły i chce- z grubszą- wiedzieć, z kim mam do czynienia.
Autorze, nawet tak prostych testów nie stosuję, bo zwykle chce składać się pół na pół, odpisuje najszybciej, jak mogę, chyba że śpię, pracuję, nie mam telefonu. Rozmowę też zacznę, bo korona mi z głowy nie spadnie...
Nie twierdzę, że w ogóle nie sprawdzam, bo mogę to robić podświadomie i coś, co dla jednego będzie testem, dla mnie jest np. moją reakcją na jakąś sytuację.

50

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
cwany_gapa napisał/a:
_v_ napisał/a:

autorowi chyba chodzi o to, ze jest prawiczkiem i zadna go nie chce wink

A Ty jesteś starą panną z kotem przy pupie i nienawidzisz mężczyzn? ;-)

ano, panna z kotem smile
ale mężczyzn uwielbiam... bzykać smile

51

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
thejacgues napisał/a:
_V_ napisał/a:

autorowi chyba chodzi o to, ze jest prawiczkiem i zadna go nie chce wink

Prosiłem o kulturalne, inteligentne i dojrzałe odpowiedzi. Twoja nie zalicza się do żadnej z tych grup. Myślę, że raczej żaden normalny i szanujący się mężczyzna nie chce kobiety zachowującej się jak Ty, niezależnie od atrakcyjności.
Chamstwo, buractwo i słoma z butów Ci tak wystają, że aż kłują mnie w oczy...

Mnie za to kłuje twoje poczucie humoru na poziomie szpadla i tupanie nóżką jak mała dziewczynka w piaskownicy.
Człowieku weź się trochę wyluzuj, bo ci żyłka zaraz pęknie. Trafiła w czuły punkt czy co jest z tobą nie tak?
Zaś nawiązując do twoich pytań, to przychodzi takie dzień w życiu każdego mężczyzny, kiedy ma zwyczajnie wyje*ane na to
czy ktoś go testuje czy tam sobie co innego robi i mu wisi kalafiorem jak podczas takiego testu wypadnie. A wiesz dlaczego?
Ano dlatego, że w pewnym wieku człowiekowi już nie wypada i zwyczajnie już się nie chce pajacować przed jakąś laską, żeby ...
No właśnie, żeby co? Jest takie stare ludowe porzekadło - prawdziwy dom twój jest tam, gdzie nie musisz brzucha wciągać.
I tak samo jest z dziewczynami. Jak cię nie chce takiego jakim naprawdę jesteś i jakim sam ze sobą dobrze się czujesz,
to ilu testów byś nie przeszedł, nigdy nie będziesz z nią szczęśliwy. Miesiąc wytrzymasz, pół roku wytrzymasz, rok wytrzymasz,
ale w końcu zaczniesz się zastanawiać po co i w imię czego. Jest tyle fajnych dziewczyn dookoła, a ja się tu męczę jak osioł...

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

52

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Dlaczego część kobiet tak parszywie mierzi, żebyśmy nazywali to "testowaniem". Oburza ich po prostu terminologia i jakoś sążniste piszą wywody, że jest zła... Wyluzujcie. Terminologia to tylko terminologia.

Cyngli napisał/a:

Nigdy nie nazywałam takich zachowań "testowaniem", a po prostu obserwowaniem danego mężczyzny. Czy otwiera drzwi przede mną, czy troszczy się o mój komfort i potrzeby, czy pozwoli mi zapłacić za siebie w restauracji, czy odprowadzi do domu, czy zadzwoni na drugi dzień... I tak dalej. Na dobrą sprawę takie "testowanie" można nazwać po prostu poznawaniem drugiego człowieka.

Piszesz ze swojej perspektywy, jak Ty do tego podchodzisz i dlaczego w Twoim przypadku określenie "testowanie" nie przystaje.

53

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
hehheh napisał/a:

Dlaczego część kobiet tak parszywie mierzi, żebyśmy nazywali to "testowaniem". Oburza ich po prostu terminologia i jakoś sążniste piszą wywody, że jest zła... Wyluzujcie. Terminologia to tylko terminologia.

Cyngli napisał/a:

Nigdy nie nazywałam takich zachowań "testowaniem", a po prostu obserwowaniem danego mężczyzny. Czy otwiera drzwi przede mną, czy troszczy się o mój komfort i potrzeby, czy pozwoli mi zapłacić za siebie w restauracji, czy odprowadzi do domu, czy zadzwoni na drugi dzień... I tak dalej. Na dobrą sprawę takie "testowanie" można nazwać po prostu poznawaniem drugiego człowieka.

Piszesz ze swojej perspektywy, jak Ty do tego podchodzisz i dlaczego w Twoim przypadku określenie "testowanie" nie przystaje.

Tak, właśnie tak to wygląda z mojej perspektywy.
Zanim pierwszy raz w realu zobaczyłam mojego obecnego męża, spędziliśmy 3 lata na poznawaniu się przez gadu-gadu, maile i rozmowy telefoniczne. Może to śmieszne, ale przez te lata poznałam wszelkie jego opinie, co lubi, czego nie lubi, jak zachowałby się w danej sytuacji, a np. nie wiedziałam, jak wygląda podczas mycia zębów i czy przewraca ciuchy na prawą stronę zanim wrzuci je do pralki. Ale wiecie co? Po tych 3 latach już mi to zwisało, bo wiedziałam, co jest w jego głowie i za to go kochałam. Nie czułam już żadnej potrzeby "testowania". Btw. dziś mamy piątą rocznicę ślubu. Zjedliśmy romantyczną pizzę przy świeczkach, położyliśmy smyka spać, a zaraz będziemy rozpakowywać paczki w FIFA 18. Ot, takie mamy pomysły na ten wieczór. A przed snem może si3 troszkę spocimy, w końcu testowanie już za nami i teraz już tylko korzystać z życia pozostaje ;-)

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

54

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Wg to nie chodzi o samo określenie. Ale o założenie, że kobiety kalkulują, reżyserują jakieś sytuacje, bo... tak, bo mają to w naturze.
Mogłabym napisać tak samo - goście, wyluzujcie. Ponieważ autor jak i paru użytkowników, którzy się z nim zgodzili nie mogą znieść chyba, że jednak może kobiety tego nie robią. No ale to jest temat z tezą, więc nie dziwię się, że nie ma nastawienia dialogowego.

55 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-01-05 21:04:06)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
thejacgues napisał/a:

Cześć,

Interesuje mnie kwestia jak wy, kobiety testujecie mężczyzn, których traktujecie jako potencjalnych partnerów, którzy zabiegają o wasze względy lub którzy już są z wami w jakiejś relacji.

"Testować" to można tylko i wyłącznie potencjalnego partnera (i to w granicach zdrowego rozsądku, coś w stylu czy nie jest burakiem, jak odnosi się do innych ludzi, czyli sprawdzamy czy ma takie cechy charakteru jakie próbuje nam tutaj przedstawić; czy interesownie jest taki miły, czy jednak to wynika z jego natury). Nie jak już jesteśmy w związku - tam nie widzę sensu.

thejacgues napisał/a:

Mężczyźni też to robią, ale jest to głównie przypadłość kobiet. Proszę też nie robić z siebie świętoszek i nie mówić "ja tego nie robię, to niemoralne".
Prawda jest taka, że jedni robią to nieświadomie, przypadkowo, inni świadomie ale się nie przyznają, ponieważ społecznie nie jest to traktowane pozytywnie i często uznawane jest za np. manipulację.
Jeszcze inni są prawdomówni i świadomi.

Wiem jak jest świat skonstruowany i wiem, że kobiety testują mężczyzn. To zupełnie normalna sprawa. Bardzo docenię wszystkie inteligentne i szczere kobiety (ale mężczyzn także), które podzielą się wiedzą na ten temat, swoimi doświadczeniami i odpowiedzą rzeczowo na moje pytanie, które brzmi - jak kobiety testują mężczyzn?

Jeśli na początku założyłeś taką tezę to raczej ja odpadam od takiej dyskusji smile. Generalnie testujemy (to w jaki sposób Ty to opisujesz) jak nie jesteśmy czegoś/kogoś pewni - mamy wątpliwości w ważnych sferach, bądź mężczyzna w ogóle nie nadaje się do poważnego związku i traktujemy go jak dziecko, które trzeba tak stymulować. Zatem tym "wszystkie kobiety tak robią" strzelasz trochę w stopy Polskich mężczyzn.
Natomiast na początku znajomości każdy w małym stopniu kalkuluje pewne kwestie.

Napomnę, że kiedyś pewien mężczyzna oskarżał mnie o testowanie jego pod kątem potencjalnego partnera... problem był jeden: ja robiłam wszystko w sposób kulturalny, aby się odczepił. On odebrał sytuację inaczej. Zatem będąc wkurzona zrobiłam to co chciał: zaprosiłam w spokojne miejsce, przyniosłam kartkę z 10-cioma pytaniami z dziedzin bardziej ścisłych (o takie fory w jego męskim kierunku) i oczekiwałam rozwiązania ich w celu udowodnienia pewnych rzeczy. Reakcja była bardzo nietypowa. Zdecydowanie mężczyźni wolą kobiece "gierki", niż prawdziwy test pisemny - tutaj za złą odpowiedź nie można na nikogo zwalić winy wink. Polecam.

56 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-01-05 21:30:27)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Tak, jeśli już testowanie ktoś robi, to raczej przecież gdy poznaje nową osobę.

Sęk właśnie w tym i dlatego zgodziłem się z nazwaniem tego groteskowym, bo to bardzo łatwo może nieporozumienia rodzić.

Z resztą mam wrażenie, że czasami kobiety przekomarzają się czy wręcz mogą czerpać zadowolenie z tego, że facet ich nie przechodzi, takie jak to z bawienia się władzą.
Jak facet jest zainteresowany a ona jednak nie, to on szuka oznak, czy się jej podoba. Potem może odebrać jako test coś, co dla niej jest raczej odrzucaniem.
Tylko też z drugiej strony genezą testów jest nie tylko upewnienie się w tym, że facet to dobry materiał, ale równie dobrze to może być sposób na upewnienie się, że dany facet to nie jest dobry materiał. Czyli no rozważanie go jednak w końcu...
Dla niej to upewnianie się, że to nie ten a dla niego to jednak prowadzenie dialogu, czyli może szansa. Tylko że wtedy to te testy raczej robią się coraz gorsze, złośliwe wręcz i ciężko z nich dobrze wyjść o ile w ogóle.

Leśny_owoc napisał/a:

Zdecydowanie mężczyźni wolą kobiece "gierki", niż prawdziwy test pisemny - tutaj za złą odpowiedź nie można na nikogo zwalić winy wink. Polecam.

To było dobre właśnie i dla niego, bo jednoznacznie dałaś mu w końcu do zrozumienia.

57

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
Unreal napisał/a:

Mój znajomy lubi np. tzw. "shit test autobusu miejskiego". Na pierwsze spotkania stawia się regularnie komunikacją miejską i sprawdza reakcje drugiej strony.

I jak idzie znajomemu z kobietami? Pewnie źle... Zatem wymyśla nowe fajne testy... i żadna nie przechodzi.. ach te kobiety, coooo? Materialistki jedne?

Dobrze, że kobiety patrzą, czy mężczyzna sobie radzi w życiu -- na cóż jakąś ciapę brać za męża. Jakby w wieku 30+ ktoś przyjechał autobusem to byłoby to mega obciachowe -- facet ciapa.



thejacgues napisał/a:

Mam takie samo zdanie jak Ty i wynika ono z lektury, ale także z obserwacji.
Kobiety testują cały czas. Jeśli twierdzą, że tak nie jest - nie zdają sobie z tego sprawy.

Nie testują. Przynajmniej takie które mają odpowiednio wysokie poczucie własnej wartości. Przymitywne pewnie robią jakieś gierki, ale to nie mój świat na szczęście.


Cały ten wątek thejacques brzmi jakbyś był prawiczkiem teoretykiem. Kobiety są ludźmi, są różne, a Ty tylko generalizujesz. Coś w stylu badacza pingwinów, który szuka wspólnych wzorców zachowań.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

58 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-01-05 21:48:26)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
hehheh napisał/a:

Tylko też z drugiej strony genezą testów jest nie tylko upewnienie się w tym, że facet to dobry materiał, ale równie dobrze to może być sposób na upewnienie się, że dany facet to nie jest dobry materiał. Czyli no rozważanie go jednak w końcu...
Dla niej to upewnianie się, że to nie ten a dla niego to jednak prowadzenie dialogu, czyli może szansa. Tylko że wtedy to te testy raczej robią się coraz gorsze, złośliwe wręcz i ciężko z nich dobrze wyjść o ile w ogóle.

Coś w tym jest.  Kobiety szukają potencjalnych zagorzeń w partnerze, mężczyźni odwrotnie. To żadne odkrycie, że najwięcej o człowieku świadczy rozwiązywanie przez niego problemów. To nie sztuka być miłym względem osoby która nam się spodobała, ale jednostki której nie dzierżymy.

Leśny_owoc napisał/a:

Zdecydowanie mężczyźni wolą kobiece "gierki", niż prawdziwy test pisemny - tutaj za złą odpowiedź nie można na nikogo zwalić winy wink. Polecam.

hehheh napisał/a:

To było dobre właśnie i dla niego, bo jednoznacznie dałaś mu w końcu do zrozumienia.

Dla mnie owszem, dla niego już nie za bardzo. Testu nie rozwiązał, a tak wcześniej mógł poprzez wmawianie mi "gierek" wybielić się we własnych oczach. "To ona jak to kobieta ma problemy emocjonalne, musi testować mężczyzn". Przynajmniej utrzymać mniemanie o sobie na pewnym poziomie. Tutaj zaważyło, że jednak w sposób mierzalny kobieta która mu się spodobała, mogłaby wyciągnąć niepodważalne wnioski na jego temat. "Testowanie" i wnioski wyciągniętego na jego podstawie można podważyć manipulacją/problemami drugiej strony (tak na serio chęcią ułatwienia sobie sprawy), typowy test już nie.

Gary napisał/a:
Unreal napisał/a:

Mój znajomy lubi np. tzw. "shit test autobusu miejskiego". Na pierwsze spotkania stawia się regularnie komunikacją miejską i sprawdza reakcje drugiej strony.

I jak idzie znajomemu z kobietami? Pewnie źle... Zatem wymyśla nowe fajne testy... i żadna nie przechodzi.. ach te kobiety, coooo? Materialistki jedne?

Dobrze, że kobiety patrzą, czy mężczyzna sobie radzi w życiu -- na cóż jakąś ciapę brać za męża. Jakby w wieku 30+ ktoś przyjechał autobusem to byłoby to mega obciachowe -- facet ciapa.

No właśnie, a jakby kobieta przyszła w dresach? Mężczyzna wyszedłby na kogoś kto leci tylko na wygląd.
Tak to każdy może sobie wszystko dopowiedzieć. A jeśli koledze tak bardzo pieniądze, a w szczególności auto, przeszkadzają w odszukaniu kobiety ze złotym sercem to może lepiej pozbyć się majątku, aby ułatwić sprawę? W oczach kobiet nie uchodzić za pozera i materialistę tongue? Biedny nie zrobi tego... ale to kobiety złe.

59

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Testuje produkty, mężczyzn - poznaje.

60 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-01-05 21:47:04)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Tak mu się wydawało, że niedobre. Ale tylko wydawało. Oboje przecież teraz my wiemy, że te jego nadzieje nie zaprowadziłyby daleko.

Leśny_owoc napisał/a:

"Testowanie" i wnioski wyciągniętego na jego podstawie można podważyć manipulacją/problemami drugiej strony (tak na serio chęcią ułatwienia sobie sprawy), typowy test już nie.

No właśnie typowy nie generuje tak nieporozumień.

61

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
hehheh napisał/a:

Tak mu się wydawało, że niedobre. Ale tylko wydawało. Oboje przecież teraz my wiemy, że te jego nadzieje nie zaprowadziłyby daleko.

Leśny_owoc napisał/a:

"Testowanie" i wnioski wyciągniętego na jego podstawie można podważyć manipulacją/problemami drugiej strony (tak na serio chęcią ułatwienia sobie sprawy), typowy test już nie.

No właśnie typowy nie generuje tak nieporozumień.

Ale trudno jest mi sobie wyobrazić, aby mężczyźni z poglądami co autor tematu podjęliby się rozwiązania testu. Raczej baliby się. Kiedy to zrobiłam pomyślałam że mi odbiło. Patrząc na to z perspektywy czasu wyszło coś ciekawego. Raczej pod stwierdzeniem "testowanie" kryje się dość luźna definicja. Dla mnie testowanie nie ma żadnego związku z podjudzaniem, czy manipulacją. To raczej gierki. Co więcej mężczyzna może odebrać zachowanie kobiet jako testowanie, a kobiety po prostu mają taki styl bycia. Teraz do jej zachowania dopisuje sobie jakieś znaczenie, aby usprawiedliwić swój wybór.

62

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
thejacgues napisał/a:
CatLady napisał/a:

Mam wrażenie, że autor to kolejny frustrat wkurzony, ze kobiety mają jakieś kryteria i wymagania co do facetów, których wybierają na potencjalnych partnerów.

Wybacz, ale współczuję Twoim partnerom, jeżeli muszą / musieli Cię znosić. Zapytałem bardzo kulturalnie i nadmieniłem, że testowanie to rzecz normalna. Ty z kolei zdążyłaś się już naburmuszyć, nastroszyć i posłużyć się o nadinterpretację, stworzyć mój cały profil psychologiczny w głowie (oczywiście negatywny), a następnie posłużyłaś się inwektywami w moją stronę. Nie będę wspominać, że czytanie ze zrozumieniem kuleje, ale sam Twój charakter najwyraźniej jest problematyczny...

Ja sam to testuję, ale za pewne mniej niż kobiety. Przynajmniej te, które poznałem i z którymi rozmawiałem.
Zwracam uwagę czy jeśli np. mi nie odpisywała długo, to czy potem się wytłumaczyła / przeprosiła - poniekąd jest to jakaś forma testu. Sprawdzam jak zareaguje, gdy proponuję zapłacenie rachunku, gdy jest to 1 randka. To jest standard.
Czasem nie zaczynam rozmowy sam tylko daję kobiecie się wykazać i sprawdzam czy napisze do mnie chociaż dzień dobry, jeśli ja tego nie zrobię - sprawdzam, czy jej zależy.
Takie proste i niewinne testy są na porządku dziennym, innych nie akceptuję.

_V_ napisał/a:

autorowi chyba chodzi o to, ze jest prawiczkiem i zadna go nie chce wink

Prosiłem o kulturalne, inteligentne i dojrzałe odpowiedzi. Twoja nie zalicza się do żadnej z tych grup. Myślę, że raczej żaden normalny i szanujący się mężczyzna nie chce kobiety zachowującej się jak Ty, niezależnie od atrakcyjności.
Chamstwo, buractwo i słoma z butów Ci tak wystają, że aż kłują mnie w oczy...

Wskaż, gdzie użyłam inwektyw pod Twoim adresem. Frustrat się nie zalicza, natomiast Twoje słowa, które wytłuściłam owszem.

Jak czytam Ciebie i kilku innych panów tutaj, to mam wrażenie, że wy już macie założenie "kobiety testują facetów", uważacie to za fakt oczywisty i nieważne, co my - kobiety - tutaj o tym powiemy. Wy i tak uważacie, że kłamiemy, wypieramy się, albo same nie wiemy, co robimy/myślimy/mówimy, bo przecież robimy to podświadomie. Zamiast prowadzić badania i na ich podstawie wysnuć teorię, ty wysnułeś teorię i uznajesz tylko te opinie i wypowiedzi, które do niej pasują.

Sam też testujesz - i to jest normalne. W ten sposób ludzie poznają z kim mają do czynienia. To nie jest manipulacja. Jeśli zaś jakaś kobieta/facet dopuszcza się manipulacji, to od takich ludzi trzeba trzymać się z ala i nie uznawać tego za prawdę dotyczącą ogółu danej płci. Może jestem naiwna, ale sądzę, że manipulanci, tacy świadomi, ludzie, którzy lubią gierki to jest mniejszość. Chcę wierzyć, że większość jest normalna.

Swoją drogą, nie przepraszałabym za to, że nie odpisałam od razu tylko po czasie. Nie chodzę w telefonem w ręce i nie sprawdzam co 5 minut, mogę być zajęta/w pracy - czy to od razu musi świadczyć, że, nie wiem, olewam, nie szanuję? Jeśli facet domagałby się ode mnie przeprosin, bo odpisałam po 5 godzinach, to uznałabym, że jest kontrolujący.

63 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-01-06 00:13:55)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
Leśny_owoc napisał/a:

Ale trudno jest mi sobie wyobrazić, aby mężczyźni z poglądami co autor tematu podjęliby się rozwiązania testu. Raczej baliby się. Kiedy to zrobiłam pomyślałam że mi odbiło.

No a nie podoba Ci się jak oni piszą, więc chyba ten Twój test pasowałby do Twoich preferencji...

Leśny_owoc napisał/a:

Raczej pod stwierdzeniem "testowanie" kryje się dość luźna definicja. Dla mnie testowanie nie ma żadnego związku z podjudzaniem, czy manipulacją. To raczej gierki. Co więcej mężczyzna może odebrać zachowanie kobiet jako testowanie, a kobiety po prostu mają taki styl bycia. Teraz do jej zachowania dopisuje sobie jakieś znaczenie, aby usprawiedliwić swój wybór.

Tak, jest luźna. W porównaniu do tej wąskiej definicji testu pisanego, to jest bardzo luźna.

Leśny_owoc napisał/a:
hehheh napisał/a:

To było dobre właśnie i dla niego, bo jednoznacznie dałaś mu w końcu do zrozumienia.

Dla mnie owszem, dla niego już nie za bardzo.

Tak się upierałaś, że nie wyszło dla niego dobrze. Czyżbyś jednak rozpatrywała to "dobrze" w kategoriach takich, że dobrze byłoby jakby Ci się spodobał? tongue Mi tam nie o takie "dobrze" chodziło. tongue
Testując tak czy inaczej autorka testu powinna wiedzieć czego oczekuje... Potem jeszcze więcej nieporozumień może być jak w trakcie się zastanawia: o coś ciekawego wyszło...
Jakbyś była zawiedziona, że jednak wyszło mu to na dobre. Troszkę czuję, że może rzeczywiście byś mogła chętnie odgryźć się na nim za to myślenie że może sobie pozwolić Cię zdobyć... I jeszcze taką śmiałą próbę realizacji tego zamysłu. Aż by się mogło przerodzić w złośliwość, o której wspomniałem.
Tak, można odnieść wrażenie że te "shit testy" ocierają się o lekką patologię zachowania.

Część kobiet jest porządna i nie robi tego. Może dlatego burzą się jak temat zostanie zasugerowany. Tylko to nie zmienia faktu, że inne pozwalają sobie się skusić na taką zabawę.
Niestety brak szczerości jest nieodłącznym elementem "shit testów".

64

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Specjane celowe testowanie może skończyć się tak  jak u Mickiewicza:

Chcąc być widzem dzikich bojów,

Już u zwierzyńca podwojów

Król zasiada.

Przy nim książęta i panowie Rada,

A gdzie wzniosły krążył ganek,

Rycerze obok kochanek.



Król skinął palcem, zaczęto igrzysko,

Spadły wrzeciądze; ogromne lwisko

Zwolna się toczy,

Podnosi czoło,

Milczkiem obraca oczy

Wokoło,

I ziewy rozdarł straszliwie,

I kudły zatrząsł na grzywie,

I wyciągnął cielska brzemię,

I obalił się na ziemię.



Król skinął znowu,

Znowu przemknie się krata,

Szybkimi skoki, chciwy połowu,

Tygrys wylata.

Spoziera z dala

I kłami błyska,

Język wywala,

Ogonem ciska

I lwa dokoła obiega.

Topiąc wzrok jaszczurczy

Wyje i burczy;

Burcząc na stronie przylega.



Król skinął znowu,

Znowu podwój otwarty,

I z jednego zachowu

Dwa wyskakują lamparty.

Łakoma boju, para zajadła

Już tygrysa opadła,

Już się tygrys z nimi drapie,

Już obudwu trzyma w łapie;

Wtem lew podniósł łeb do góry,

Zagrzmiał - i znowu cisze -

A dzicz z krwawymi pazury

Obiega... za mordem dysze.

Dysząc na stronie przylega.



Wtem leci rękawiczka z krużganków pałacu,

Z rączek nadobnej Marty,

Pada między tygrysa i między lamparty,

Na środek placu.



Marta z uśmiechem rzecze do Emroda:

"Kto mię tak kocha, jak po tysiąc razy

Czułymi przysiągł wyrazy,

Niechaj mi teraz rękawiczkę poda".



Emrod przeskoczył zapory,

Idzie pomiędzy potwory,

Śmiało rękawiczkę bierze.

Dziwią się panie, dziwią się rycerze.

A on w zwycięskiej chwale

Wstępuje na krużganki.

Tam od radośnej witany kochanki,

Rycerz jej w oczy rękawiczkę rzucił,

"Pani, twych dzięków nie trzeba mi wcale".

To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.

"Jesteś przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala. Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia. Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który poprawia, lecz nie upokarza. Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który śledzi, lecz nie osądza. Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę. "

65

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

No tak właśnie takie wręcz zachowanie jest oczekiwane przez autorkę testu...
Dlatego uważam, ze te testy są niespójne, jakby sprzeczne ze sobą.
Ale to temat szerszy, że często pociągają ludzi (facetów trochę też) osoby niedostępne. Chociaż ja tam tego raczej nie podzielam.

66

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Cała ta idea "shit testów" to wywodzi się z PUA, tak?
Czyli: autor tematu, pilnie studiujący "sztukę wyrywania lasek, u internetowych mistrzów podrywu" ma pretensje, że te same laski to robią jakieś testy. Komiczne.

Przecież to wszystko jest całkiem proste. Dziewczyna Ci nie pasuje? Generuje jakieś dziwaczne problemy? To tam są drzwi -> ... i koniec. Poznasz następną.
Wszystkie są złe?
- "Jeżeli jedna osoba powie ci, że jesteś osłem, to się tym nie przejmuj. Jeżeli dwie - spójrz w lustro. Jeżeli trzy, to kup sobie siodło."

67 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-01-06 13:59:11)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

PUA jest moim zdaniem durne, płytkie itd.
Jednak idea występowania "shit testów" przemawia do mnie i myślę, że można znaleźć do niej odniesienie w rzeczywistości - jak chociażby wspomniany wiersz Mickiewicza. tongue
Jeśli nawet PUA ją wykoncypowali, to była to jedna z ich niewielu rzeczy w oparciu po prostu o obserwacje a nie o dumanie nad jakimiś przereklamowanymi metodami podrywu, jak to mają w zwyczaju.
I o ironio jak już pisałem co prawda ma to odniesienie w rzeczywistości, ale takiej nieszczerych kobiet idących lekko w stronę patologii zachowania, więc i tak nie mają co się wiele cieszyć. smile Szczególnie, że to jest mocno śliski, niełatwy temat. Sami chyba przyznają, że nie raz na dany "shit test" może być różna oczekiwana przez zadającego reakcja.
Z resztą właśnie w tekście wywodzącym się z ich środowiska widziałem przyznanie, że im bardziej dana osoba jest pokręcona, tym bardziej to robi - taka reguła kciuka. Co nie przeczy, że czasami i w małym stopniu robią to też całkiem zwyczajne kobiety.
Z tym, że to akurat był tekst wyprowadzający zagadnienie "shit testów" poza podrywanie i obejmujący też "shit testy" na rozmowach rekrutacyjnych itp.
No bo zgadzam się, że np. takie pytanie jakie kiedyś na rekrutacji miałem: jaką miałeś w życiu największą porażkę, to było zasadniczo coś na kształt "shit testu".

68 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-01-06 22:28:25)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
hehheh napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Ale trudno jest mi sobie wyobrazić, aby mężczyźni z poglądami co autor tematu podjęliby się rozwiązania testu. Raczej baliby się. Kiedy to zrobiłam pomyślałam że mi odbiło.

No a nie podoba Ci się jak oni piszą, więc chyba ten Twój test pasowałby do Twoich preferencji...

Zapewne tak, tylko ponawiam pytanie który podjąłby się rozwiązania "suchego" testu?

hehheh napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Raczej pod stwierdzeniem "testowanie" kryje się dość luźna definicja. Dla mnie testowanie nie ma żadnego związku z podjudzaniem, czy manipulacją. To raczej gierki. Co więcej mężczyzna może odebrać zachowanie kobiet jako testowanie, a kobiety po prostu mają taki styl bycia. Teraz do jej zachowania dopisuje sobie jakieś znaczenie, aby usprawiedliwić swój wybór.

Tak, jest luźna. W porównaniu do tej wąskiej definicji testu pisanego, to jest bardzo luźna.

Dlatego tyle interpretacji i ze względu na własne doświadczenia pretensji. Z jednej strony nie chcą gierek, ale z drugiej tego typu kobiety mają branie jeśli Autor tyle ich zna, co nie? Ciekawe nie zgodzisz się ze mną? Tyle kobiet na świecie, a zna głównie te co lubią tego typu zachowania...

hehheh napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:
hehheh napisał/a:

To było dobre właśnie i dla niego, bo jednoznacznie dałaś mu w końcu do zrozumienia.

Dla mnie owszem, dla niego już nie za bardzo.

Tak się upierałaś, że nie wyszło dla niego dobrze. Czyżbyś jednak rozpatrywała to "dobrze" w kategoriach takich, że dobrze byłoby jakby Ci się spodobał? tongue Mi tam nie o takie "dobrze" chodziło. tongue
Testując tak czy inaczej autorka testu powinna wiedzieć czego oczekuje... Potem jeszcze więcej nieporozumień może być jak w trakcie się zastanawia: o coś ciekawego wyszło...
Jakbyś była zawiedziona, że jednak wyszło mu to na dobre. Troszkę czuję, że może rzeczywiście byś mogła chętnie odgryźć się na nim za to myślenie że może sobie pozwolić Cię zdobyć... I jeszcze taką śmiałą próbę realizacji tego zamysłu. Aż by się mogło przerodzić w złośliwość, o której wspomniałem.
Tak, można odnieść wrażenie że te "shit testy" ocierają się o lekką patologię zachowania.

Nie rozpatrywałam tego pod tym kątem, raczej taki wniosek wyciągnęłam na podstawie Jego reakcji. Jeśli pod tym "dobrze" ma się kryć długofalowa zmiana to zgodzę się: mój występek być może (tego nie wiem) dał mu do myślenia. Jednak krótkofalowo uwierz mi miał do mnie ogromne pretensje i nadal nie pokapował, że test pisemny nie był "gierką", a wołaniem o pomstę do nieba. Być może trafiłam na "zatajonego" erotomana?

hehheh napisał/a:

Część kobiet jest porządna i nie robi tego. Może dlatego burzą się jak temat zostanie zasugerowany. Tylko to nie zmienia faktu, że inne pozwalają sobie się skusić na taką zabawę.
Niestety brak szczerości jest nieodłącznym elementem "shit testów".

Tak samo jak jest część mężczyzn co nie próbuje manipulacją poprzez słowa tj. obietnice, kłamstwa, zatajanie prawdziwej intencji dobrać się kobietom do majtek i zostawić wink.

69

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
Leśny_owoc napisał/a:

Zapewne tak, tylko ponawiam pytanie który podjąłby się rozwiązania "suchego" testu?

Mi by pasował. Myślę, że są byliby też na to inni chętni.

Leśny_owoc napisał/a:

Dlatego tyle interpretacji i ze względu na własne doświadczenia pretensji. Z jednej strony nie chcą gierek, ale z drugiej tego typu kobiety mają branie jeśli Autor tyle ich zna, co nie? Ciekawe nie zgodzisz się ze mną? Tyle kobiet na świecie, a zna głównie te co lubią tego typu zachowania...

thejacgues? Przeczytałem tylko ten jego początek. Potem pobieżnie, bo sam miał niewiele ciekawego do powiedzenia. smile Ale już doczytałem resztę. Pewnie posiłkował się źródłami pośrednimi osób trzecich wywodzącym się całkiem możliwe z PUA. PUA sami opierają się na gierkach. Raczej nie mają nic przeciwko standardowym gierkom, nawet by je preferowali - tylko taki Twój test by ich rozwalał. smile To, że on tak zbytni wskazuje na powszechność testów, nie znaczy, że zaraz takie lubi kobiety. Może ma pecha. big_smile Reguła kciuka jeszcze jest taka, że im bardziej jakaś osoba ma powodzenie, władzę, tym bardziej je stosuje. Po prostu gdy kobieta ma wielu chętnych, testy pełnią rolę sita, żeby nie skończyła z pierwszym z brzegu. Więc jest powiązanie, ale napisałaś to sugerując zamianę przyczyny ze skutkiem. To nie tak, że one mają powodzenie bo je stosują, tylko na odwrót. Trudno mi sobie wyobrazić niestosowanie ich za ułomność w oczach faceta. Jakkolwiek dla takich PUA łatwiej byłoby pokonać te testy niż pisemne.

Leśny_owoc napisał/a:

Nie rozpatrywałam tego pod tym kątem, raczej taki wniosek wyciągnęłam na podstawie Jego reakcji. Jeśli pod tym "dobrze" ma się kryć długofalowa zmiana to zgodzę się: mój występek być może (tego nie wiem) dał mu do myślenia. Jednak krótkofalowo uwierz mi miał do mnie ogromne pretensje i nadal nie pokapował, że test pisemny nie był "gierką", a wołaniem o pomstę do nieba. Być może trafiłam na "zatajonego" erotomana?

Oczywiście chodziło mi o to długofalowe jego "dobro" - ale wliczałem w to jeszcze fakt, że dzięki temu Twojemu pisemnemu testowi już mógłby nie marnować sił na daremno. Naprawdę nadal się nie pokapował? Chciałem napisać "ciężki przypadek", ale heh cóż jestem w stanie go w miarę zrozumieć. smile W końcu test bądź co bądź to niby rozważanie faceta. Pomyślałem, że pozwoliłaś mu tym testem dojść do konkluzji żeby dał sobie spokój, bo napisałaś, że zdecydowanie mu się to mniej spodobało. Eh, wtedy wyszedł by mu bardziej na dobre taki... smile No wygląda jakbyś się mu mocno spodobała, ale zaraz erotoman?

Leśny_owoc napisał/a:

Tak samo jak jest część mężczyzn co nie próbuje manipulacją poprzez słowa tj. obietnice, kłamstwa, zatajanie prawdziwej intencji dobrać się kobietom do majtek i zostawić wink.

Przecież nie chodziło mi o licytowanie się, że moja płeć jakoś lepiej niby robi.

70

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
thejacgues napisał/a:

Cześć,

Interesuje mnie kwestia jak wy, kobiety testujecie mężczyzn, których traktujecie jako potencjalnych partnerów, którzy zabiegają o wasze względy lub którzy już są z wami w jakiejś relacji.
Mężczyźni też to robią, ale jest to głównie przypadłość kobiet. Proszę też nie robić z siebie świętoszek i nie mówić "ja tego nie robię, to niemoralne".
Prawda jest taka, że jedni robią to nieświadomie, przypadkowo, inni świadomie ale się nie przyznają, ponieważ społecznie nie jest to traktowane pozytywnie i często uznawane jest za np. manipulację.
Jeszcze inni są prawdomówni i świadomi.

Wiem jak jest świat skonstruowany i wiem, że kobiety testują mężczyzn. To zupełnie normalna sprawa. Bardzo docenię wszystkie inteligentne i szczere kobiety (ale mężczyzn także), które podzielą się wiedzą na ten temat, swoimi doświadczeniami i odpowiedzą rzeczowo na moje pytanie, które brzmi - jak kobiety testują mężczyzn?

Z góry dziękuję za posty na odpowiednim poziomie kulturalnym i intelektualnym.


https://www.youtube.com/watch?v=oXQyLo6jPRQ

71

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Wydaje mi się, że masz problem z pewnością siebie i nad tym powinieneś pracować.
Chcesz się przygotować na wszelkie ewentualności, by nie być zaskoczonym niczym. Świat tak nie działa.
Na końcu pierwszego posta robisz zastrzeżenie o tym by wypowiedzi były tylko inteligentne i kulturalne.
Przecież takie są zwykle.. Ale Ty atakujesz V, chociaż jej wypowiedź nie była ani niekulturalna ani nieinteligentna.
Bezpiecznie się czujesz tylko w świecie, gdzie inni potwierdzają Twoje przypuszczenia? Ależ to strasznie nuuuudny świat, gdzie stoisz w miejscu.
Wyjdź do ludzi- w tym kobiet- też ludzie wink 
Nie bój się pokazać jaki jesteś, otrzymasz zwrotne informacje- raz Ci się spodobają, innym razem nie. Odkryjesz nowe  rzeczy o sobie i to będzie ciekawe- takie życiowe testy, dzięki którym rozwijasz się, nie stoisz w miejscu. Nie ma co się bać i nie da się do tego przygotować. smile

"Jesteś przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala. Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia. Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który poprawia, lecz nie upokarza. Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który śledzi, lecz nie osądza. Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę. "

72

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

Powiedz mi, proszę, jak to:

thejacgues napisał/a:

Z góry dziękuję za posty na odpowiednim poziomie kulturalnym i intelektualnym.

thejacgues napisał/a:

Moje pytanie jest całkowicie poważne i takich odpowiedzi na poziomie oczekuję - dojrzałych, rzeczowych i kulturalnych.

ma się do tego:

thejacgues napisał/a:

Wybacz, ale współczuję Twoim partnerom, jeżeli muszą / musieli Cię znosić. (...) Ty z kolei zdążyłaś się już naburmuszyć, nastroszyć i posłużyć się o nadinterpretację, stworzyć mój cały profil psychologiczny w głowie (oczywiście negatywny), a następnie posłużyłaś się inwektywami w moją stronę. Nie będę wspominać, że czytanie ze zrozumieniem kuleje, ale sam Twój charakter najwyraźniej jest problematyczny...

thejacgues napisał/a:

Prosiłem o kulturalne, inteligentne i dojrzałe odpowiedzi. Twoja nie zalicza się do żadnej z tych grup. Myślę, że raczej żaden normalny i szanujący się mężczyzna nie chce kobiety zachowującej się jak Ty, niezależnie od atrakcyjności.
Chamstwo, buractwo i słoma z butów Ci tak wystają, że aż kłują mnie w oczy...

Zawsze wydawało mi się, że jeśli czegoś oczekujemy od innych, to zacząć powinniśmy przede wszystkim od siebie.

Pomijam przy tym kwestię, na co zresztą poprzednicy, a w zasadzie poprzedniczki, zwróciły już uwagę, że postawiłeś tezę z założeniem, że jest ona jedyną słuszną. Dyskusja nie ma zatem najmniejszego sensu, bo to jak kopanie się z koniem, jeśli wszelkie argumenty przeczące Twojej teorii z góry są odrzucane.

73 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-01-07 17:57:39)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

To prawda, że pokazał nastawienie konfliktowe. Jednak ja bym na zakończył jego krytykę. No bo jak ktoś pisze, że jego pytanie nie ma sensu, to nic dziwnego, że pisze to samo co Ty, czyli że dyskusja nie ma sensu. Tylko szkoda, że tak kiepsko słowa dopiera konfliktowo, formułuje je tak, żeby najwyraźniej specjalnie przy okazji urazić. Eh, naprawdę chyba chciał sobie coś odreagować, bo zaraz takie obraźliwe wjazdy jak _V_ tylko zażartować chciała...

74

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
hehheh napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Zapewne tak, tylko ponawiam pytanie który podjąłby się rozwiązania "suchego" testu?

Mi by pasował. Myślę, że są byliby też na to inni chętni.

No widzisz to na przyszłość proś dziewczyny o takie coś wink.

hehheh napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Dlatego tyle interpretacji i ze względu na własne doświadczenia pretensji. Z jednej strony nie chcą gierek, ale z drugiej tego typu kobiety mają branie jeśli Autor tyle ich zna, co nie? Ciekawe nie zgodzisz się ze mną? Tyle kobiet na świecie, a zna głównie te co lubią tego typu zachowania...

thejacgues? Przeczytałem tylko ten jego początek. Potem pobieżnie, bo sam miał niewiele ciekawego do powiedzenia. smile Ale już doczytałem resztę. Pewnie posiłkował się źródłami pośrednimi osób trzecich wywodzącym się całkiem możliwe z PUA. PUA sami opierają się na gierkach. Raczej nie mają nic przeciwko standardowym gierkom, nawet by je preferowali - tylko taki Twój test by ich rozwalał. smile To, że on tak zbytni wskazuje na powszechność testów, nie znaczy, że zaraz takie lubi kobiety. Może ma pecha. big_smile Reguła kciuka jeszcze jest taka, że im bardziej jakaś osoba ma powodzenie, władzę, tym bardziej je stosuje. Po prostu gdy kobieta ma wielu chętnych, testy pełnią rolę sita, żeby nie skończyła z pierwszym z brzegu. Więc jest powiązanie, ale napisałaś to sugerując zamianę przyczyny ze skutkiem. To nie tak, że one mają powodzenie bo je stosują, tylko na odwrót. Trudno mi sobie wyobrazić niestosowanie ich za ułomność w oczach faceta. Jakkolwiek dla takich PUA łatwiej byłoby pokonać te testy niż pisemne.

Moim zdaniem ma to inne podłoże - facet jest do zabawy i zaspokajania mojego ego. Uwierz mi są kobiety co do poszczególnych mężczyzn stosują te "gierki", a gdy znalazły miłość życia to był odwrót o 180 stopni. Doszukiwanie się w takim postępowaniu wyłącznie kwestii sprawdzania już "zaakceptowanego" mężczyzny jest raczej błędne. Albowiem w przedziale nastolatek na pewno znajdzie się o wiele wyższą odsetek "manipulatorek" (i manipulatorów), niż wśród starzej grupy - nie z powodu braku chętnych (u mnie zawsze było jak było, a pod drugie wymagania rosną, a gdyby były niskie to zawsze kogoś by się znalazło, natomiast nastolatki najczęściej wymagają tylko szpanu i wyglądu od chłopaka z powodu braku spojrzenia na przyszłość oraz co dopiero poznają jakiego typu mężczyźni im odpowiadają), ale dojrzałości do poważnego związku i ustabilizowania. Nie zapominając, że być może po prostu trafi się na kobietę, która ma taki charakter i wcale nikogo nie testuje tj. to nie są testy tylko wymogi jakie stawia mężczyznom ze względu na poglądy/kulturę/wychowanie.
Mi się tak wydaje, że zdecydowana większość mężczyzn nie wie co to jest PUA. Jaki mentor da gwarancję, że stosując to coś znajdzie się kogoś na dłużej - żaden. Nie jest to spowodowane chęcią naciągnięcia na kasę, ale faktem że PUA nigdy nie miało temu służyć. Nigdy nie miało pomóc nikomu znaleźć dziewczyny, tylko nauczyć w dość atrakcyjny sposób sprzedać się. Jeśli dziewczyna/kobieta szuka kogoś do niezobowiązującej relacji pójdzie na to dla zabawy i później zwieje. Te co oczekują czegoś poważniejszego na te techniki zareagują "świr" i tyle... Jeśli ktoś chce pójść w ilość to niech później nie obwinia za własne problemy innych. Nie zapominając, że nie kto inny jak my sami podejmujemy decyzję z kim chcemy nawiązać znajomość - nie losujemy, nie wybiera nam rodzina. Zatem powodów za bycie w toksycznych relacjach trzeba doszukiwać się w naszej głowie.

hehheh napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Nie rozpatrywałam tego pod tym kątem, raczej taki wniosek wyciągnęłam na podstawie Jego reakcji. Jeśli pod tym "dobrze" ma się kryć długofalowa zmiana to zgodzę się: mój występek być może (tego nie wiem) dał mu do myślenia. Jednak krótkofalowo uwierz mi miał do mnie ogromne pretensje i nadal nie pokapował, że test pisemny nie był "gierką", a wołaniem o pomstę do nieba. Być może trafiłam na "zatajonego" erotomana?

Oczywiście chodziło mi o to długofalowe jego "dobro" - ale wliczałem w to jeszcze fakt, że dzięki temu Twojemu pisemnemu testowi już mógłby nie marnować sił na daremno. Naprawdę nadal się nie pokapował? Chciałem napisać "ciężki przypadek", ale heh cóż jestem w stanie go w miarę zrozumieć. smile W końcu test bądź co bądź to niby rozważanie faceta. Pomyślałem, że pozwoliłaś mu tym testem dojść do konkluzji żeby dał sobie spokój, bo napisałaś, że zdecydowanie mu się to mniej spodobało. Eh, wtedy wyszedł by mu bardziej na dobre taki... smile No wygląda jakbyś się mu mocno spodobała, ale zaraz erotoman?

.
No cóż miał duże powodzenie, a uczepił się mnie. Z jednej strony jeśli chodziło mu o sex to mógł sobie mnie olać i kogoś zaliczyć, z drugiej strony wykazywał zbyt niskie zainteresowanie moim charakterem tj. jego natręctwo trwało od początku "naszej" znajomości, aż do końca w tak samym nasileniu i często wśród znajomych chwalił mój wygląd Zatem wyszło mi to, bądź inne zaburzenie. Lepiej do tego nie wracać, bo to było straszne.
Jednak co do pisemnego testu, być może młodsze bywalczynie forum powinny coś takiego zasugerować? Może niech inni Panowie z forum odniosę się do tego?

hehheh napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Tak samo jak jest część mężczyzn co nie próbuje manipulacją poprzez słowa tj. obietnice, kłamstwa, zatajanie prawdziwej intencji dobrać się kobietom do majtek i zostawić wink.

Przecież nie chodziło mi o licytowanie się, że moja płeć jakoś lepiej niby robi.

A ja nie licytowałam tylko tak dla rozluźnienia dałam przykład z drugiej strony barykady. Jeśli źle to odebrałeś to przepraszam. Ja generalnie wiem, że nikt nie jest święty wink.

75 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-01-07 18:45:54)

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?
Leśny_owoc napisał/a:

No widzisz to na przyszłość proś dziewczyny o takie coś wink.

Mam prosić, mówisz. Hm, chyba daję im do zrozumienia, że jakby mi coś takiego dały, to byłoby w porządku. Jednak jakoś słabo wyobrażam sobie, żeby to zrobiły. Nie jestem pewien, ale nie przeceniasz tego pomysłu? Bo tak jak nam go tutaj przestawiłaś to aż taki atrakcyjny nie był. tongue Okazało się, że po nim natręt dalej chodził za Tobą...

Leśny_owoc napisał/a:

Moim zdaniem ma to inne podłoże - facet jest do zabawy i zaspokajania mojego ego.

No też, chyba to co pisałem sugerowało to.

Leśny_owoc napisał/a:

Uwierz mi są kobiety co do poszczególnych mężczyzn stosują te "gierki", a gdy znalazły miłość życia to był odwrót o 180 stopni. Doszukiwanie się w takim postępowaniu wyłącznie kwestii sprawdzania już "zaakceptowanego" mężczyzny jest raczej błędne.

No przecież pisałem, że to nie wyłącznie sprawdzanie "zaakceptowanego". Również takiego, który potencjalnie mógłby być zaakceptowany. Albo upewnienie się, że dobrze jest danego nie akceptować - czyli właściwie takiego co do którego jest mało zdecydowana. I no lepiej żeby tak nie było, bo to takie testowanie już nie jest usprawiedliwione, ale rzeczywiście czasami może być nawet i od niechcenia... Dla tego zaspokajania mojego ego... Heh, jakoś w ogóle mój umysł pomijał już takie coś, bo to nie jest wesołe - szczególnie dla faceta - ale też i myślę, że dla innych kobiet...

Leśny_owoc napisał/a:

Albowiem w przedziale nastolatek na pewno znajdzie się o wiele wyższą odsetek "manipulatorek" (i manipulatorów), niż wśród starzej grupy - nie z powodu braku chętnych (u mnie zawsze było jak było, a pod drugie wymagania rosną, a gdyby były niskie to zawsze kogoś by się znalazło, natomiast nastolatki najczęściej wymagają tylko szpanu i wyglądu od chłopaka z powodu braku spojrzenia na przyszłość oraz co dopiero poznają jakiego typu mężczyźni im odpowiadają), ale dojrzałości do poważnego związku i ustabilizowania.

Czasami ciężko zrozumieć jakieś Twoje zdanie. tongue Nie tylko mi. smile Ale próbuję. Tak, to są argumenty słuszne, że nastolatki testują bardziej. Tylko że ja z takim twierdzeniem zgadzałem się i wcześniej.

Leśny_owoc napisał/a:

Jaki mentor da gwarancję, że stosując to coś znajdzie się kogoś na dłużej - żaden. Nie jest to spowodowane chęcią naciągnięcia na kasę, ale faktem że PUA nigdy nie miało temu służyć.

Tak, im nie chodzi o związki. Ale podejrzewam, że jednak jest tam naciąganie na kasę.

Leśny_owoc napisał/a:

No cóż miał duże powodzenie, a uczepił się mnie. Z jednej strony jeśli chodziło mu o sex to mógł sobie mnie olać i kogoś zaliczyć, z drugiej strony wykazywał zbyt niskie zainteresowanie moim charakterem tj. jego natręctwo trwało od początku "naszej" znajomości, aż do końca w tak samym nasileniu i często wśród znajomych chwalił mój wygląd Zatem wyszło mi to, bądź inne zaburzenie. Lepiej do tego nie wracać, bo to było straszne.
Jednak co do pisemnego testu, być może młodsze bywalczynie forum powinny coś takiego zasugerować? Może niech inni Panowie z forum odniosę się do tego?

Stawiasz diagnozy. smile W końcu pracujesz w medycynie. tongue Nie przepadam za szastaniem określeniem, że ktoś jest zaburzonym erotomanem. Ok, jak najbardziej zrozumiałe jest, że przeszkadza Wam, kobietom natręctwo. Tylko zrozumcie też naturę drugiej płci - zamiast bez wyrozumiałości mówić, że są zaburzeni.

Leśny_owoc napisał/a:

Jednak co do pisemnego testu, być może młodsze bywalczynie forum powinny coś takiego zasugerować? Może niech inni Panowie z forum odniosę się do tego?

Znaczy Ty sugerujesz im zastosowanie tego? smile Haha

Leśny_owoc napisał/a:

A ja nie licytowałam tylko tak dla rozluźnienia dałam przykład z drugiej strony barykady. Jeśli źle to odebrałeś to przepraszam. Ja generalnie wiem, że nikt nie jest święty wink.

Nie masz za co przepraszać. Przecież chodziło mi o to, żebyś sama źle nie odebrała mojego. smile

76

Odp: Jak kobiety testują mężczyzn?

https://youtu.be/NAk1U9wT5pI?t=419
Mężczyźni rzeczywiście też testują big_smile a przynajmniej wszystko można zrzucić na tego karb

Posty [ 39 do 76 z 98 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak kobiety testują mężczyzn?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018