Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 248 z 248 ]

196

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Szkalownik napisał/a:

Dobra wracając do wątku smile

Jadę się z nią jeszcze raz spotkać zaraz po świętach .
Puki co będę od 27 - 29 czyli będziemy mieli szanse znowu widzieć się 3 razy.

Podczas naszej ostatniej dyskusji poruszyłem temat, że chciał bym się z nią spotkać sam na sam w sensie nie w jakiś miejscach publicznych tylko w jakimś miejscu gdzie bylibyśmy tylko we dwoje i moglibyśmy sobie swobodnie porozmawiać.
Mnie niestety kawiarnie , puby , restauracje itp trochę blokują i nie jestem się za bardzo w takich miejscach otworzyć , wkręcić w jakąś mocniejszą dyskusje czy temat.
Jako, że jest teraz zimno to też nie fajnie zbytnio marznąć na dworze big_smile

No i napisała, że ona sama chciała ten temat poruszyć i powiedzieć to samo.

I teraz pytanie: gdzie ją zabrać?
Czy może po prostu zaproponować, zapytać czy lepiej by się czuła u siebie na mieszkaniu czy mam ją do hotelu zaprosić ?
Sam nie wiem jak to wypada xD

Nie wypada się wpraszać, zaproszenie do hotelu też nie jest w tej sytuacji na miejscu. Nawet jej nie pocałowałeś, a już chcesz przenosić spotkania do domów - mnie by się taki przeskok wydał podejrzany. Jeszcze ten argument, że lokale cię blokują - bardzo słaby. Otwierasz się przed obcymi ludźmi w necie, a wstydzisz się porozmawiać z dziewczyną sam na sam w kawiarni?! Nikt was tam nie będzie podsłuchiwał. Zresztą na jakieś płomienne wyznania i tak jeszcze za wcześnie.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
malydemon napisał/a:
Szkalownik napisał/a:

Podczas naszej ostatniej dyskusji poruszyłem temat, że chciał bym się z nią spotkać sam na sam w sensie nie w jakiś miejscach publicznych tylko w jakimś miejscu gdzie bylibyśmy tylko we dwoje i moglibyśmy sobie swobodnie porozmawiać.
Mnie niestety kawiarnie , puby , restauracje itp trochę blokują i nie jestem się za bardzo w takich miejscach otworzyć , wkręcić w jakąś mocniejszą dyskusje czy temat.
Jako, że jest teraz zimno to też nie fajnie zbytnio marznąć na dworze big_smile

No i napisała, że ona sama chciała ten temat poruszyć i powiedzieć to samo.

I teraz pytanie: gdzie ją zabrać?
Czy może po prostu zaproponować, zapytać czy lepiej by się czuła u siebie na mieszkaniu czy mam ją do hotelu zaprosić ?
Sam nie wiem jak to wypada xD

Nie wypada się wpraszać, zaproszenie do hotelu też nie jest w tej sytuacji na miejscu. Nawet jej nie pocałowałeś, a już chcesz przenosić spotkania do domów - mnie by się taki przeskok wydał podejrzany. Jeszcze ten argument, że lokale cię blokują - bardzo słaby. Otwierasz się przed obcymi ludźmi w necie, a wstydzisz się porozmawiać z dziewczyną sam na sam w kawiarni?! Nikt was tam nie będzie podsłuchiwał. Zresztą na jakieś płomienne wyznania i tak jeszcze za wcześnie.

Harvey Weinstein zapraszał aktorki do swojego pokoju hotelowego sam na sam albo sam się pytał aktorek, gdzie mają swój pokój. Do niektórych wchodzil bez zaproszenia. Jeśli dziewczyna zaprosi cię do siebie, to możesz iść jeśli chcesz, ale sam nie proponuj, że przyjedziesz do niej do domu. Moim zdaniem kawiarnia jest jednak dobrym miejscem, tylko trzeba znaleźć taką cichą i nieobłożoną - ludzie czasami piszą o tym opinie na google i na fb.

198

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
malydemon napisał/a:

Nie wypada się wpraszać, zaproszenie do hotelu też nie jest w tej sytuacji na miejscu. Nawet jej nie pocałowałeś, a już chcesz przenosić spotkania do domów - mnie by się taki przeskok wydał podejrzany.

No właśnie też myślałem że to niezbyt stosowne ...

malydemon napisał/a:

Jeszcze ten argument, że lokale cię blokują - bardzo słaby. Otwierasz się przed obcymi ludźmi w necie, a wstydzisz się porozmawiać z dziewczyną sam na sam w kawiarni?! Nikt was tam nie będzie podsłuchiwał. Zresztą na jakieś płomienne wyznania i tak jeszcze za wcześnie.

Sam na sam w kawiarni ... to było by już ok, ale jak byłem z nią w Gdańsku, Malborku gdzie nie wzeszliśmy to ludzi pełno sad A to, że nikt tam nie będzie podsłuchiwał, to w to nie uwierzę a przynajmniej zawsze mam wrażenie, że ktoś słucha właśnie jak jest w koło pełno ludzi i o taki problem z otworzeniem się mam na myśli.

A co do płomiennych wyznań ... na to wiadomo że za wcześnie, ale jak by się miał nasunąć jakiś fajny temat to wolał bym go obgadać bez jakiś krępowań że ktoś usłyszy.
Bo na takie tematy ze sobą prowadzimy korespondencje i nawet zdarzają się te łóżkowe .
Ogólnie oboje przyznaliśmy, że jesteśmy nieśmiali i, że pisząc jest łatwiej i dla niej i dla mnie .

No nic zobaczy się w praniu, może będziemy sobie chodzić od knajpy do knajpy i gdzieś w końcu się znajdzie jakaś cichsza wink

199

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Szkalownik napisał/a:

Bo na takie tematy ze sobą prowadzimy korespondencje i nawet zdarzają się te łóżkowe .
Ogólnie oboje przyznaliśmy, że jesteśmy nieśmiali i, że pisząc jest łatwiej i dla niej i dla mnie .

To poważna sprawa. Skoro do łóżka chodzicie korespondencyjnie, to może i kawę da się tak wypić, i porozmawiać poważnie? Może wcale nie potrzebujesz kontaktu z realną kobietą?

200

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Tak jak napisały dziewczyny popatrzcie w Internecie, poszukajcie jakiejś kawiarni lekko na uboczu, tam gdzie jest cisza. Zawsze coś się znajdzie. No albo mała romantyczna pizzeria. Ja jestem ostrożną osobą i nie zaprosiłam nigdy tak szybko faceta do domu.

201

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Szkalownik napisał/a:

I teraz pytanie: gdzie ją zabrać?
Czy może po prostu zaproponować, zapytać czy lepiej by się czuła u siebie na mieszkaniu czy mam ją do hotelu zaprosić ?
Sam nie wiem jak to wypada

Wypada nie zawsze robić ‘co wypada’ ale : na razie wypada w knajpie cierpieć.
Do Niej do domu – nie wypada.
Hotel – nie wypada, chyba że dziewczyna sama z siebie pierwsza coś napomknie.
Wspólny wyjazd dłuższy – za wcześnie.
Wspólny wypad na 2 dni może by wypalił ? W jakieś miejsce gdzie można chodzić za dnia a wieczorem rozwijać miły nastrój w miłym otoczeniu ?
Raczej powoli to rozwijaj…


Szkalownik napisał/a:

Ogólnie oboje przyznaliśmy, że jesteśmy nieśmiali i, że pisząc jest łatwiej i dla niej i dla mnie.

Wyrównuj pisanie rozmowami, dla Ciebie pisanie może być naturalniejsze niż dla Niej na dłuższą metę…

202

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

No i jak się sprawy mają Szkalowniku? Wyszło już coś?

203

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Wy tak serio z tym "za wcześnie" albo " nie wypada"? Naprawdę warto takie podchody robić i udawać jedno przed drugim, że ... big_smile

204 Ostatnio edytowany przez Szkalownik (2018-01-17 00:25:13)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Makigigi napisał/a:

No i jak się sprawy mają Szkalowniku? Wyszło już coś?

Tak tongue Ale szczegółów nie zdradzam już , pozostawię to dla siebie. Powiem tylko, że wypaliło wink

Ps. W moim wypadku wartało , oczywiście trzeba w to włożyć sporo wysiłku ale nie żałuje smile

205 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2018-01-17 01:45:41)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
mallwusia napisał/a:

Wy tak serio z tym "za wcześnie" albo " nie wypada"? Naprawdę warto takie podchody robić i udawać jedno przed drugim, że ... big_smile

No ja nie patrzę na to co wypada, ale na to, że nie zaprosiłabym obcego faceta do mieszkania, a przede wszystkim też w odwrotnej sytuacji nie poszłabym do niego. To ryzykowne i czułabym się niekomfortowo. No a jednak grunt to nie robić nic na siłę.

Fajnie, że Wasza relacja się rozwija smile

206 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-01-17 11:30:18)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Szkalownik napisał/a:
Makigigi napisał/a:

No i jak się sprawy mają Szkalowniku? Wyszło już coś?

Tak tongue Ale szczegółów nie zdradzam już , pozostawię to dla siebie. Powiem tylko, że wypaliło wink

Ps. W moim wypadku wartało , oczywiście trzeba w to włożyć sporo wysiłku ale nie żałuje smile

Super, ale dobra, nie pytam o szczegóły smile

A tak Btw. Przyszło mi do głowy, że jednym z gorszych miejsc do zawierania znajomosci jest sauna tongue

207

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Cieszę się, że Tobie się udało. Ale tak swoją drogą, to sporo słyszy się narzekań facetów na obojętność kobiet na portalach. Jednak ja się patrzę na to z innej strony. Jak facetem wysyła mi jakieś uśmieszki czy buźki, to niech nie oczekuje, że nagle rzucę wszystko i sama do niego napiszę. Ale jak napisze mi "Hej, co słychać?". A czegoś takiego sporo dostawałam. I jeżeli ktoś tak podchodzi do zagadywania przez internet, to będzie narzekał na brak odpowiedzi, ale tak naprawdę to jest jego wina. Widziałam znaczną różnicę na mydwoje, jak założyłam konto, to dostawałam mniej wiadomości niż na poprzednich portalach randkowych, jednak zawarłam więcej znajomości. A wszystko przez to, że te wiadomości były pisane faktycznie do mnie. Facet poświęcił czas, żeby zapoznać się z moimi zainteresowaniami, z tym co nas łączy, a co dzieli, napisał do mnie wiadomość, widać od razu, że jest to wiadomość do mnie, a nie taka zbiorcza, którą wysyła do wszystkich. I na takie wiadomości odpowiadałam. Jak facet wychodzi z takiego założenia, że indywidualnie podchodzi do kobiet, to może spodziewać się znacznie większego odzewu ze strony kobiet. Więc niech faceci najpierw spojrzą na siebie, a później niech narzekają na kobiety wink

208 Ostatnio edytowany przez Szkalownik (2018-02-07 16:54:55)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
tamola28 napisał/a:

Cieszę się, że Tobie się udało. Ale tak swoją drogą, to sporo słyszy się narzekań facetów na obojętność kobiet na portalach. Jednak ja się patrzę na to z innej strony. Jak facetem wysyła mi jakieś uśmieszki czy buźki, to niech nie oczekuje, że nagle rzucę wszystko i sama do niego napiszę. Ale jak napisze mi "Hej, co słychać?". A czegoś takiego sporo dostawałam. I jeżeli ktoś tak podchodzi do zagadywania przez internet, to będzie narzekał na brak odpowiedzi, ale tak naprawdę to jest jego wina. Widziałam znaczną różnicę na mydwoje, jak założyłam konto, to dostawałam mniej wiadomości niż na poprzednich portalach randkowych, jednak zawarłam więcej znajomości. A wszystko przez to, że te wiadomości były pisane faktycznie do mnie. Facet poświęcił czas, żeby zapoznać się z moimi zainteresowaniami, z tym co nas łączy, a co dzieli, napisał do mnie wiadomość, widać od razu, że jest to wiadomość do mnie, a nie taka zbiorcza, którą wysyła do wszystkich. I na takie wiadomości odpowiadałam. Jak facet wychodzi z takiego założenia, że indywidualnie podchodzi do kobiet, to może spodziewać się znacznie większego odzewu ze strony kobiet. Więc niech faceci najpierw spojrzą na siebie, a później niech narzekają na kobiety wink

To ja ci podam przykład z innej strony i proszę nie odbieraj tego negatywnie.

Do mnie właśnie moja obecna dziewczyna w ten sposób zagadała tzn zaczepiła.
Wysłała zwykłą portalową zaczepkę czy flirt jakoś tak się nazywała ta funkcja na mydwoje.
Idąc tokiem twojego rozumowania powinienem ją wtedy zlać i stwierdzić, że nie warto i czekać sobie dalej na księżniczkę, która mnie zainteresuje magicznym tekstem.

Przecież zapisując się na portal tak naprawdę to Ty jesteś sama i to Ty szukasz 2 połówki .
Ja to tak rozumiem.
I dlatego też nie widzę problemu aby to też kobieta napisała pierwsza.
No chyba, że się ktoś zapisuje i czeka na księcia z bajki który zaczaruje magicznym tekstem.

Samo nigdy nic nie przyjdzie trzeba samemu włożyć trochę starań by do czegoś dojść wink

Makigigi napisał/a:

Super, ale dobra, nie pytam o szczegóły smile

No troszkę w sumie mam ochotę zdradzić, niech ciekawskie rozumki się troszkę posilą big_smile

Spotykamy się co 2 weekend bo na tyle obecnie jesteśmy w stanie sobie pozwolić.
Mogę zdradzić, że koniecznie musimy spotykać się w miejscach publicznych , bo jak raz byliśmy sami (zaczęło się od niewinnego oglądania filmu big_smile) prawie doszło do czegoś więcej a oboje mamy takie samo zdanie co do tego tematu, że to nie wpłynie dobrze na rozwijanie związku.
Przynajmniej nie na tym etapie.
Jak ktoś śledził wątek zapewne wie, że jeszcze mieszkam z rodzicami (ale już nie długo wink ). Za dwa tyg zjeżdża do mnie i poznam Ją z moimi Rodzicami no i ofc przenocuje .
Tak, że tyle miałem ochotę wam zdradzić .

209

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

smile No niech mnie, skaranie boskie to NIE skaranie boskie.
Brawo i ... gratulacje. Powodzenia.

210

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

O szkalowniku, to jak dziewoja nocuje u Ciebie, to chyba zaliczasz kolejną bazę big_smile

A w kwestii odpisywania, bez urazy, ale jak do Ciebie napisało kilka dziewczyn w sumie, to mogłeś każdej odpisać. Ale w moim wypadku, gdybym miała wtedy reagować na każdą zaczepkę, emotkę i każde "hej", to bym musiała spędzać czas 24/7 na portalu. A po drugie, po kiego grzyba odpisywać komuś, kto nie wysilił się na tyle, żeby przeczytać, co ja o sobie napisałam, tylko zobaczył laskę, co jest ruchable i mu to wystarczy. To że dziewczyna kogoś szuka, to nie znaczy, że ma się nie szanować. Angażowanie swojej energii w ludzi, którzy podchodzą do mnie lekceważąco, to jest dla mnie właśnie nie szanowanie siebie. Ale tak jak pisałam: być może gdybym miała 1 wiadomość na tydzień, to każdy miałby odpowiedź i podchodziłabym inaczej do tematu - pisanie nie byłoby dla mnie marnotrawieniem czasu i energii.

211 Ostatnio edytowany przez Szkalownik (2018-04-08 19:34:26)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Witam ponownie wink

Nie wiem czy powinienem założyć nowy temat ale niech już to może zostanie tutaj wink

A więc moje drogie Panie mam 2 pytania:

1. Czy oświadczyny w Bazylice w Licheniu wydają się wam ok ? Wybieramy się tam z dziewczyną w długi weekend majowy (na 2 dni) . Wiem, że to miejsce dla mojej dziewczyny jest bardzo ważne i, że chciała je zobaczyć ze mną więc teraz jest okazja.
Wiem, że o 19 tego dnia jest msza w intencji małżeństw i rodzin i chciał bym to zrobić po mszy , zabrać ją przed ołtarz i poprosić o rękę przed Bogiem wink
Co o tym sądzicie ?

2. Znacie jakąś dobrą stronę z biżuterią a dokładnie z pierścionkami zaręczynowymi  ?
Kompletnie nie znam się na biżuterii xD I może coś doradzicie ? tongue

212

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Szkalownik, ale Ty ją znasz ile? 4 miesiące?
Zdecydowanie za wcześnie. W maju też będzie na to zdecydowanie za wcześnie.
Dajcie sobie czas. Zamieszkajcie razem, zobaczcie, jak się Wam będzie żyło.
Nie macie się z czym spieszyć, jeżeli Wam obu zależy, to wszystko przyjdzie samo.

213

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:

Szkalownik, ale Ty ją znasz ile? 4 miesiące?
Zdecydowanie za wcześnie. W maju też będzie na to zdecydowanie za wcześnie.
Dajcie sobie czas. Zamieszkajcie razem, zobaczcie, jak się Wam będzie żyło.
Nie macie się z czym spieszyć, jeżeli Wam obu zależy, to wszystko przyjdzie samo.

Mieszkanie przed ślubem odpada - oboje jesteśmy katolikami i to nie wchodzi w grę tongue
Co do czasu to oświadczyny, nikt nie każe się od razu żenić.
Znamy już swoje rodziny , byliśmy trochę Ona u mnie trochę ja u niej (ofc w obu przypadkach z rodzicami z obu stron tongue ) spędzamy ze sobą każdą chwilę jaką tylko mamy i nie widzę problemu.
Chcę by wiedziała, że mam co do niej konkretne zamiary.
A ślub za rok dwa , jak do tego czasu się nie pozabijamy to nie ma raczej na co więcej czekać .

214 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-04-08 21:12:31)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

No ja bym uciekła gdyby mi się facet oświadczył po 4 miesiącach
Zresztą raz już tak uciekłam. Za wcześnie i już.
O poważnych zamiarach można porozmawiać, wyskoczenie z pierścionkiem po takim czasie może odstraszyć.

Dla mnie takim optymalnym czasem jest rok chodzenia ze sobą. Po kilku miesiącach działają gigantyczne motylki i to one to napędzają. Znam masę facetów, którzy właśnie tak o tym mówią i nie żałują, że ten czas przeczekali.

Co innego poznawanie się na luzie,  co innego poznawanie się przy planowaniu ślubu. To nie jest tak, że te dwa lata spędzicie przyjemnie.
W Krakowie wodzireje mają terminy na 2 lata do przodu, więc od razu wlexicie w szukanie miejsca i orkiestry. Jak potem coś nie wyjdzie to będzie przypał odwoływać.

215

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

A moi zdaniem nie ma takiego czasu. Można się oświadczyć i po pół roku i po 5 ciu latach.  I obydwa małżeństwa mogą być szczęśliwe,  albo i nie.

216

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:

No ja bym uciekła gdyby mi się facet oświadczył po 4 miesiącach

Jak bym nie był pewny, że mi nie ucieknie to bym tego nie robił tongue

217

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Szkalownik napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No ja bym uciekła gdyby mi się facet oświadczył po 4 miesiącach

Jak bym nie był pewny, że mi nie ucieknie to bym tego nie robił tongue

Mój były teoretycznie też był pewny tongue

Ogólnie no dla mnie za wcześnie, zrobisz tak, jak uważasz za słuszne, w końcu to Twoje życie wink Jak poczekasz to też nic Ci się nie stanie, a będziecie bardziej pewni tego, co między Wami jest.

co do pierścionka, nie wiem jak wielkim tradycjonalistą jesteś, ale jeżeli zupełnie Ci zielono w kwestii wybierania biżuterii, to zawsze możesz się najpierw oświadczyć, a po pierścionek jechać już razem. (Ja mam podejście, że jak mam coś nosić do końca życia, to musi to mnie pasować. Zwłaszcza, że mojemu facetowi nie ufam w kwestii wybierania biżuterii) Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem niż pytanie przypadkowych kobiet.

218

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Szkalownik napisał/a:

[
No troszkę w sumie mam ochotę zdradzić, niech ciekawskie rozumki się troszkę posilą big_smile

Spotykamy się co 2 weekend bo na tyle obecnie jesteśmy w stanie sobie pozwolić.
Mogę zdradzić, że koniecznie musimy spotykać się w miejscach publicznych , bo jak raz byliśmy sami (zaczęło się od niewinnego oglądania filmu big_smile) prawie doszło do czegoś więcej a oboje mamy takie samo zdanie co do tego tematu, że to nie wpłynie dobrze na rozwijanie związku.
Przynajmniej nie na tym etapie.
Jak ktoś śledził wątek zapewne wie, że jeszcze mieszkam z rodzicami (ale już nie długo wink ). Za dwa tyg zjeżdża do mnie i poznam Ją z moimi Rodzicami no i ofc przenocuje .
Tak, że tyle miałem ochotę wam zdradzić .

Jeszcze dwa miesiące temu spotykaliście się co dwa tygodnie i najprawdopodobniej rzadko spotykaliście się sami. Teraz zaręczyny. Czy wy naprawdę jesteście pewni, że chcecie ze sobą spędzić resztę życia? Czy ona też chce z tobą spędzic resztę życia? Czy macie wypracowaną wspólną wizję życia? Odwołać zaręczyny zawsze można, ale może to być problematyczne.
Bazylika w Licheniu może byc dobrym miejscem na zaręczyny. Pierścionki zaręczynowe mają wszystkie sieciówki jubilerskie typu w.kruk, apart itp.

219

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
kao_makao napisał/a:

Jeszcze dwa miesiące temu spotykaliście się co dwa tygodnie i najprawdopodobniej rzadko spotykaliście się sami. Teraz zaręczyny. Czy wy naprawdę jesteście pewni, że chcecie ze sobą spędzić resztę życia? Czy ona też chce z tobą spędzic resztę życia? Czy macie wypracowaną wspólną wizję życia? Odwołać zaręczyny zawsze można, ale może to być problematyczne.
Bazylika w Licheniu może byc dobrym miejscem na zaręczyny. Pierścionki zaręczynowe mają wszystkie sieciówki jubilerskie typu w.kruk, apart itp.

Nazywam to syndromem "w końcu jakaś mnie zechciała, więc muszę ją za wszelką cenę zatrzymać".
Widzę to po znajomym. Długo, długo zawody miłosne, potem pierwsza dziewczyna, która chciała z nim coś zbudować, po roku zaręczyny, wychodzi masa konfliktów, na najbanalniejsze tematy, ale rozstania nie będzie, bo facet za bardzo się boi szukać dalej.

Nie mówię oczywiście, że tutaj coś musi być nie tak, ale ten mechanizm w połączeniu z aktualnymi motylkami w brzuchu daje dokładnie ten efekt wink

220

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:

Nazywam to syndromem "w końcu jakaś mnie zechciała, więc muszę ją za wszelką cenę zatrzymać".
Widzę to po znajomym. Długo, długo zawody miłosne, potem pierwsza dziewczyna, która chciała z nim coś zbudować, po roku zaręczyny, wychodzi masa konfliktów, na najbanalniejsze tematy, ale rozstania nie będzie, bo facet za bardzo się boi szukać dalej.

Nie mówię oczywiście, że tutaj coś musi być nie tak, ale ten mechanizm w połączeniu z aktualnymi motylkami w brzuchu daje dokładnie ten efekt wink

Może od razu niech im ksiądz ślubu udzieli w tym Licheniu big_smile wtedy będzie zaklepana na zawsze big_smile przecież ślub a zwłaszcza koscielny to zobowiązanie na całe życie.
Moim zdaniem twój znajomy tkwi w patologicznej formie związku. Ale tak to jest, kiedy czlowiek nie chce żyć sam i tym lękiem przed samotnościa zatruwa partnera

221

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
kao_makao napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nazywam to syndromem "w końcu jakaś mnie zechciała, więc muszę ją za wszelką cenę zatrzymać".
Widzę to po znajomym. Długo, długo zawody miłosne, potem pierwsza dziewczyna, która chciała z nim coś zbudować, po roku zaręczyny, wychodzi masa konfliktów, na najbanalniejsze tematy, ale rozstania nie będzie, bo facet za bardzo się boi szukać dalej.

Nie mówię oczywiście, że tutaj coś musi być nie tak, ale ten mechanizm w połączeniu z aktualnymi motylkami w brzuchu daje dokładnie ten efekt wink

Może od razu niech im ksiądz ślubu udzieli w tym Licheniu big_smile wtedy będzie zaklepana na zawsze big_smile przecież ślub a zwłaszcza koscielny to zobowiązanie na całe życie.
Moim zdaniem twój znajomy tkwi w patologicznej formie związku. Ale tak to jest, kiedy czlowiek nie chce żyć sam i tym lękiem przed samotnościa zatruwa partnera

Ale ja to wiem. I nawet nie wiesz ile razy mu o tym mówiłam. Ile razy przychodził mi się żalić, to głowa mała.
Ale no nie wnikam, to jego decyzja. Skoro nie chce mnie słuchać i twierdzi, że wie lepiej, to on będzie ponosił tego konsekwencje.

Syndrom związku na siłę. Bo jak nie ta, to jak mam przez kolejne 30 lat szukać innej?

222

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:

Ale ja to wiem. I nawet nie wiesz ile razy mu o tym mówiłam. Ile razy przychodził mi się żalić, to głowa mała.
Ale no nie wnikam, to jego decyzja. Skoro nie chce mnie słuchać i twierdzi, że wie lepiej, to on będzie ponosił tego konsekwencje.

Syndrom związku na siłę. Bo jak nie ta, to jak mam przez kolejne 30 lat szukać innej?

To on nawet osoby trzecie dla tego związku zatruwa. Współczuję zlego samopoczucia po jego wizytach.

223

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
kao_makao napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale ja to wiem. I nawet nie wiesz ile razy mu o tym mówiłam. Ile razy przychodził mi się żalić, to głowa mała.
Ale no nie wnikam, to jego decyzja. Skoro nie chce mnie słuchać i twierdzi, że wie lepiej, to on będzie ponosił tego konsekwencje.

Syndrom związku na siłę. Bo jak nie ta, to jak mam przez kolejne 30 lat szukać innej?

To on nawet osoby trzecie dla tego związku zatruwa. Współczuję zlego samopoczucia po jego wizytach.

Przestaliśmy rozmawiać big_smile
stwierdził raz, że to, co ja czuję do mojego partnera to nie "miłość" (dłuższa rozkmina) i że mając mniejszy staż związku nie powinnam mu doradzać big_smile
przyjmuję to z wielką ulgą.

Oczywiście nie mówię, że u Szkalownika będzie tak samo, życzę Wam jak najlepiej. Ale uważam, że szczególnie w takim przypadku warto się wstrzymać z deklaracjami.
Jeżeli ona miała podobną sytuację i też długo szukała kogoś dla siebie, to z jej strony będzie występował ten sam syndrom. A warto poczekać, aż takie emocje opadną zanim się podejmie tak ważne, życiowe decyzje.

224

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Szkalownik napisał/a:

byliśmy trochę Ona u mnie trochę ja u niej (ofc w obu przypadkach z rodzicami z obu stron

Jak to taki XVIII wiek to spoko. Idź do ojca panny i proś o rękę wink będzie tradycyjnie.

Chociaż żeby się komuś oświadczać po 4 miesiącach to dla mnie kosmos. Ile razy można się spotkać w 4 miesiące? z 10?

225

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Mnie też wydaje się, że to za szybkie oświadczyny. Mam podobne odczucie jak Lady Loka - trzeba zaklepać babę, skoro udało się ucapić :-)
Ale tak naprawdę nie moje zdanie się liczy, tylko Szkalownika wybranki. Jeśli oboje mają takie samo podejście do tego tematu, to jakie mamy prawo krytykować? Poza tym zaręczyny jeszcze do niczego nie obligują - można zerwać. Ślub - można się rozwieść. Kościelny ślub - można unieważnić. Albo wynająć mordercę, który zlikwiduje żonkę. Albo sfingować własną śmierć i uciec do Brazylii. big_smile

226

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:

Przestaliśmy rozmawiać big_smile
stwierdził raz, że to, co ja czuję do mojego partnera to nie "miłość" (dłuższa rozkmina) i że mając mniejszy staż związku nie powinnam mu doradzać big_smile
przyjmuję to z wielką ulgą.

Oczywiście nie mówię, że u Szkalownika będzie tak samo, życzę Wam jak najlepiej. Ale uważam, że szczególnie w takim przypadku warto się wstrzymać z deklaracjami.
Jeżeli ona miała podobną sytuację i też długo szukała kogoś dla siebie, to z jej strony będzie występował ten sam syndrom. A warto poczekać, aż takie emocje opadną zanim się podejmie tak ważne, życiowe decyzje.

Zaciekawiła mnie ta "dłuższa rozkmina" smile Możesz coś o tym napisać ? Dlaczego to miałaby nie być "miłość" ?

227

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
wilczysko napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Przestaliśmy rozmawiać big_smile
stwierdził raz, że to, co ja czuję do mojego partnera to nie "miłość" (dłuższa rozkmina) i że mając mniejszy staż związku nie powinnam mu doradzać big_smile
przyjmuję to z wielką ulgą.

Oczywiście nie mówię, że u Szkalownika będzie tak samo, życzę Wam jak najlepiej. Ale uważam, że szczególnie w takim przypadku warto się wstrzymać z deklaracjami.
Jeżeli ona miała podobną sytuację i też długo szukała kogoś dla siebie, to z jej strony będzie występował ten sam syndrom. A warto poczekać, aż takie emocje opadną zanim się podejmie tak ważne, życiowe decyzje.

Zaciekawiła mnie ta "dłuższa rozkmina" smile Możesz coś o tym napisać ? Dlaczego to miałaby nie być "miłość" ?

Wilczek, nie widziałam wcześniej Twojej odpowiedzi.
Ogólnie ja wychodzę z założenia, że nie chcę, żeby w związku druga osoba poświęcała dla mnie jakieś swoje wartości, swoje przyzwyczajenia. Ja bym swoich poświęcać nie chciała. Z chłopakiem dobraliśmy się tak fajnie, że praktycznie lubimy to samo, więc nie mamy problemów z takimi dyskusjami.
Ale np. nie zrezygnowałabym z jedzenia mięsa będąc w związku z wegetarianinem. Albo nie poświęciłabym tańca/nauki języków/pracy/wstaw tutaj cokolwiek.

W konkretnym tekście było coś o tym, że miłość jest wtedy, kiedy jesz z partnerem jego ulubioną potrawę, chociaż sam jej nie lubisz.
No i ja zupełnie nie mogę się z tym zgodzić, bo moja ulubiona potrawa akurat dla mojego partnera jest całkowicie niejadalna. Ale nie mamy jednocześnie żadnego problemu z tym, że ja sobie ją zrobię, a on sobie zrobi co innego. Ja go zmuszać do jedzenia nie będę i nie chciałabym, żeby on do czegoś zmuszał mnie.
No i wtedy dowiedziałam się, że w takim razie to, co jest między mną i moim partnerem to nie miłość tongue bo się nie chcemy poświęcać dla siebie.
Tyle, że właściwie przez cały czas trwania naszego związku jak tak myślę, to nawet nie widzę pola, w którym jedna strona musiałaby się jakoś poświęcać dla drugiej. U nas tego nie ma. Natomiast u mojego znajomego jest tego sporo i wynika z tego sporo kłótni. Ja z moim partnerem się nie kłócimy wcale.

228 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-05-04 22:47:12)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Przestaliśmy rozmawiać big_smile
stwierdził raz, że to, co ja czuję do mojego partnera to nie "miłość" (dłuższa rozkmina) i że mając mniejszy staż związku nie powinnam mu doradzać big_smile
przyjmuję to z wielką ulgą.

Oczywiście nie mówię, że u Szkalownika będzie tak samo, życzę Wam jak najlepiej. Ale uważam, że szczególnie w takim przypadku warto się wstrzymać z deklaracjami.
Jeżeli ona miała podobną sytuację i też długo szukała kogoś dla siebie, to z jej strony będzie występował ten sam syndrom. A warto poczekać, aż takie emocje opadną zanim się podejmie tak ważne, życiowe decyzje.

Zaciekawiła mnie ta "dłuższa rozkmina" smile Możesz coś o tym napisać ? Dlaczego to miałaby nie być "miłość" ?

Wilczek, nie widziałam wcześniej Twojej odpowiedzi.
Ogólnie ja wychodzę z założenia, że nie chcę, żeby w związku druga osoba poświęcała dla mnie jakieś swoje wartości, swoje przyzwyczajenia. Ja bym swoich poświęcać nie chciała. Z chłopakiem dobraliśmy się tak fajnie, że praktycznie lubimy to samo, więc nie mamy problemów z takimi dyskusjami.
Ale np. nie zrezygnowałabym z jedzenia mięsa będąc w związku z wegetarianinem. Albo nie poświęciłabym tańca/nauki języków/pracy/wstaw tutaj cokolwiek.

W konkretnym tekście było coś o tym, że miłość jest wtedy, kiedy jesz z partnerem jego ulubioną potrawę, chociaż sam jej nie lubisz.
No i ja zupełnie nie mogę się z tym zgodzić, bo moja ulubiona potrawa akurat dla mojego partnera jest całkowicie niejadalna. Ale nie mamy jednocześnie żadnego problemu z tym, że ja sobie ją zrobię, a on sobie zrobi co innego. Ja go zmuszać do jedzenia nie będę i nie chciałabym, żeby on do czegoś zmuszał mnie.
No i wtedy dowiedziałam się, że w takim razie to, co jest między mną i moim partnerem to nie miłość tongue bo się nie chcemy poświęcać dla siebie.
Tyle, że właściwie przez cały czas trwania naszego związku jak tak myślę, to nawet nie widzę pola, w którym jedna strona musiałaby się jakoś poświęcać dla drugiej. U nas tego nie ma. Natomiast u mojego znajomego jest tego sporo i wynika z tego sporo kłótni. Ja z moim partnerem się nie kłócimy wcale.

Ale czy miłość polega na jedzeniu tych samych potraw? Bo chyba nie? No, chyba , że aż tak się różnimy, że ja się "poświęcę", załóżmy, i pójdę do azjatyckiej knajpki zjeść psa - przy czym przecież wcale nie muszę go jeść, mogę zjeść sam ryż - a w następnym tygodniu on się "poświęci" i zje, kurde, nie wiem, co, nie mam pomysłu, ja jem zwyczajne rzeczy, ale załóżmy, że np. szpinak. Tylko czy to o to w ogóle chodzi???

229

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
santapietruszka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Zaciekawiła mnie ta "dłuższa rozkmina" smile Możesz coś o tym napisać ? Dlaczego to miałaby nie być "miłość" ?

Wilczek, nie widziałam wcześniej Twojej odpowiedzi.
Ogólnie ja wychodzę z założenia, że nie chcę, żeby w związku druga osoba poświęcała dla mnie jakieś swoje wartości, swoje przyzwyczajenia. Ja bym swoich poświęcać nie chciała. Z chłopakiem dobraliśmy się tak fajnie, że praktycznie lubimy to samo, więc nie mamy problemów z takimi dyskusjami.
Ale np. nie zrezygnowałabym z jedzenia mięsa będąc w związku z wegetarianinem. Albo nie poświęciłabym tańca/nauki języków/pracy/wstaw tutaj cokolwiek.

W konkretnym tekście było coś o tym, że miłość jest wtedy, kiedy jesz z partnerem jego ulubioną potrawę, chociaż sam jej nie lubisz.
No i ja zupełnie nie mogę się z tym zgodzić, bo moja ulubiona potrawa akurat dla mojego partnera jest całkowicie niejadalna. Ale nie mamy jednocześnie żadnego problemu z tym, że ja sobie ją zrobię, a on sobie zrobi co innego. Ja go zmuszać do jedzenia nie będę i nie chciałabym, żeby on do czegoś zmuszał mnie.
No i wtedy dowiedziałam się, że w takim razie to, co jest między mną i moim partnerem to nie miłość tongue bo się nie chcemy poświęcać dla siebie.
Tyle, że właściwie przez cały czas trwania naszego związku jak tak myślę, to nawet nie widzę pola, w którym jedna strona musiałaby się jakoś poświęcać dla drugiej. U nas tego nie ma. Natomiast u mojego znajomego jest tego sporo i wynika z tego sporo kłótni. Ja z moim partnerem się nie kłócimy wcale.

Ale czy miłość polega na jedzeniu tych samych potraw? Bo chyba nie? No, chyba , że aż tak się różnimy, że ja się "poświęcę", załóżmy, i pójdę do azjatyckiej knajpki zjeść psa - przy czym przecież wcale nie muszę go jeść, mogę zjeść sam ryż - a w następnym tygodniu on się "poświęci" i zje, kurde, nie wiem, co, nie mam pomysłu, ja jem zwyczajne rzeczy, ale załóżmy, że np. szpinak. Tylko czy to o to w ogóle chodzi???

Ja wiem, że nie wink akurat do takiego przykładu się odnosiłam, ale wiadomo, że to się przenosi na inne płaszczyzny. "Ja się poświęcę i pójdę z Tobą w góry chociaż tego nie lubię.", "Ja się poświęcę i przefarbuję się na blond, bo mówisz, że wolisz blondynki." i tak dalej.
Dla mnie w związku nie powinno istnieć słowo "poświęcać się".

230

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Przestaliśmy rozmawiać big_smile
stwierdził raz, że to, co ja czuję do mojego partnera to nie "miłość" (dłuższa rozkmina) i że mając mniejszy staż związku nie powinnam mu doradzać big_smile
przyjmuję to z wielką ulgą.

Oczywiście nie mówię, że u Szkalownika będzie tak samo, życzę Wam jak najlepiej. Ale uważam, że szczególnie w takim przypadku warto się wstrzymać z deklaracjami.
Jeżeli ona miała podobną sytuację i też długo szukała kogoś dla siebie, to z jej strony będzie występował ten sam syndrom. A warto poczekać, aż takie emocje opadną zanim się podejmie tak ważne, życiowe decyzje.

Zaciekawiła mnie ta "dłuższa rozkmina" smile Możesz coś o tym napisać ? Dlaczego to miałaby nie być "miłość" ?

Wilczek, nie widziałam wcześniej Twojej odpowiedzi.
Ogólnie ja wychodzę z założenia, że nie chcę, żeby w związku druga osoba poświęcała dla mnie jakieś swoje wartości, swoje przyzwyczajenia. Ja bym swoich poświęcać nie chciała. Z chłopakiem dobraliśmy się tak fajnie, że praktycznie lubimy to samo, więc nie mamy problemów z takimi dyskusjami.
Ale np. nie zrezygnowałabym z jedzenia mięsa będąc w związku z wegetarianinem. Albo nie poświęciłabym tańca/nauki języków/pracy/wstaw tutaj cokolwiek.

W konkretnym tekście było coś o tym, że miłość jest wtedy, kiedy jesz z partnerem jego ulubioną potrawę, chociaż sam jej nie lubisz.
No i ja zupełnie nie mogę się z tym zgodzić, bo moja ulubiona potrawa akurat dla mojego partnera jest całkowicie niejadalna. Ale nie mamy jednocześnie żadnego problemu z tym, że ja sobie ją zrobię, a on sobie zrobi co innego. Ja go zmuszać do jedzenia nie będę i nie chciałabym, żeby on do czegoś zmuszał mnie.
No i wtedy dowiedziałam się, że w takim razie to, co jest między mną i moim partnerem to nie miłość tongue bo się nie chcemy poświęcać dla siebie.
Tyle, że właściwie przez cały czas trwania naszego związku jak tak myślę, to nawet nie widzę pola, w którym jedna strona musiałaby się jakoś poświęcać dla drugiej. U nas tego nie ma. Natomiast u mojego znajomego jest tego sporo i wynika z tego sporo kłótni. Ja z moim partnerem się nie kłócimy wcale.

Słuszna jest linia Twojej "partii" wink
Zgadzam się z nią całkowicie.

231

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie w związku nie powinno istnieć słowo "poświęcać się".

Nie śledzę wątku, ale właśnie zajrzałem i to zdanie, oraz retoryczne pytanie Pietruszki z poprzedniego posta mnie zainteresowały, więc zapytam:
A "robić coś (co niekoniecznie nas interesuje) po to by sprawić partnerowi przyjemność" "może istnieć" w związku?

232

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Naprędce napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie w związku nie powinno istnieć słowo "poświęcać się".

Nie śledzę wątku, ale właśnie zajrzałem i to zdanie, oraz retoryczne pytanie Pietruszki z poprzedniego posta mnie zainteresowały, więc zapytam:
A "robić coś (co niekoniecznie nas interesuje) po to by sprawić partnerowi przyjemność" "może istnieć" w związku?

Czepiasz się słówek.
Dla mnie poświęcenie to robienie czegoś czego wybitnie nie lubię lub zaprzestanie czegoś co bardzo lubię.

233

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Na portalach kobiety rozglądają się za typowymi ciachami. Nawet jeśli są przeciętne to i tak szukają przystojniaków. Przeprowadziłem eksperyment. Założyłem konto bez opisu, z samymi zdjęciami przystojniaka.

Pisałem tylko "cześć, jak leci" i w 99% otrzymywałem odpowiedź. Z 15 minut pisałem o pierdołach by zaproponować spotkanie. Dziewczyny chętnie się zgadzały.

Na drugim koncie, gdzie na zdjęciach był średni z wyglądu chłopak, nie brzydki, średni, z interesującym opisem, nie otrzymywałem odpowiedzi.

Zaczynałem rozmowę jak na pierwszym koncie i nie wychodziło.

Potem zahaczałem o opis i efekt był niewiele lepszy. Te, które odpisały nie były za bardzo zainteresowane, a spotkanie nawet po godzinie rozmowy nie wchodziło w rachubę.

Wniosek, laski lecą o wiele bardziej na wygląd, niż kolesie.

Bo przeciętna kobieta znajdzie pełno mężczyzn

234

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
Lady Loka napisał/a:

Czepiasz się słówek.
Dla mnie poświęcenie to robienie czegoś czego wybitnie nie lubię lub zaprzestanie czegoś co bardzo lubię.

Faktycznie, byłem w nieco prześmiewczym nastroju. Ale już mi przeszło.

235 Ostatnio edytowany przez cataga (2018-05-11 17:13:34)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

wiesz, co  jakby mi pan po godzinie rozmowy proponował spotkanie, nie bylabym zainteresowana, nawet, gdyby zahaczał o opis. Twoje wnioski są chyba błedne. Są laski, które lecą na wygląd, ale te, ktore nie lecą na wygląd, lecą na osobowośc, i pan, który im juz po godzinie drętwej  bardzo gadki w stylu jak leci , proponuje spotkanie, szuka tylko jednego, więc te inteligentniejsze w lot wyłapują, o co ci tak naprawde chodzi...
Do mnie pan po kwadransie rozmowy zaczął o " przytulaniu...Ani mnie na zywo nie widzial, rozmawialiśmy kilka minut, a ten już z lapami się pcha, choć nie wiem, czy ja w ogole tego kogos polubię - olałam typa...
druga rozmowa  , pierwsza trwała chyba z 5 minut, o tym,że pan idzie do pracy...
''
Nic tylko gadasz
O przytulaniu
Sorry

Napisalem o przytulaniu a co mialem pisac..o cenach masla?: ( ''
Niestety, pożegnałam pana...

236

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
cataga napisał/a:

Napisalem o przytulaniu a co mialem pisac..o cenach masla?: ( ''
Niestety, pożegnałam pana...

To o cenach masła było akurat dobre :D

237

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

naprędce, jeśłi to jest jego jedyny repertuar rozmow, to wybacz:D:D wole dobry film obejrzeć, niz wynudzić się jak mops ...

238 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2018-05-13 17:47:35)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

No trudno, bo wyczuwałem niezły potencjał komediowy :(
;-)

239

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Moje obserwacje dotyczące kobiet, na przykładzie portalu Sympatia wink

1. Około 20-25% nie ma wykupionego konta premium, które kosztuje 16zł na miesiąc. W praktyce oznacza to tyle, że mogą wysłać jedną wiadomość dziennie, co w zasadzie uniemożliwia jakąkolwiek korespondencję z kimkolwiek. Próbowałem kilka razy podpytywać jaki w takim razie ma sens obecność na portalu jak nie można z niego korzystać - za każdym razem moje pytania spotkały się z niezrozumieniem i zdziwieniem, a kobiety zgodnie twierdziły że to absolutnie w niczym nie przeszkadza yikes
2. Kobiety jak ognia unikają "oczek" oraz wiadomości typu kopiuj-wklej wysyłanych w ilościach hurtowych. Każda chce by ją zagadano w sposób nietuzinkowy, wyjątkowy itp. Problem polega na tym że duża część kobiet nie ma żadnych opisów i facet, który chciałby rzetelnie coś napisać nie miałby nawet się do czego odnieść.
3. Kobiety kłamią w lokalizacji - mówię to na przykładzie Warszawy. Często okazuje się, że nie tylko mieszkają na wiosce 50km od stolicy, ale nawet w stolicy nie bywają bo nie mają po co. Jest też pula kobiet, które w ogóle mieszkają w innych częściach Polski, a nawet w UK czy w Niemczech a pomimo to wpisują "Warszawa" bo myślą o powrocie.
4. Kobiety w swych zdjęciach są tak monotematyczne, że aż witki opadają. 9 na 10 kocha podróże i ma bogatą fotorelację w galerii. Co najmniej połowa była w USA, Japonii lub Chinach. Podróże to sens życia, reszta się nie liczy, jak masz inne zdanie to jesteś lamus.
5. Jest też spora grupa kobiet, która niby siedzi na portalu ale nawet nie odczytuje wiadomości, nie mówiąc o jakimkolwiek ustosunkowaniu się do nich.

Podsumowując - lekko nie jest z punktu widzenia faceta.

240

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

moje obserwacje nt. znacznej wiekszości panow.
1. Nie mają wykupionego premium
2. Nagminnie wysylają oczka, zaczepki.. w ilościach hurtowych i nic poza tym, dodam, że zasadniczo do tego mają puste profile. Pan 60 letni, ktory wysyla dwie linijki oczek z caluskami i kwiatuszkami, z pustym profilem, jest dla mnie poza śmiesznością, panem, któremu tylko jedno w glowie

3.Kłamią w lokalizacji - dla jednego z drugim  Madryt i woj. pomorskie jednocześnie nie wywołuje szoku poznawczego; albo Kęty sa koło Katowic, a nie Krakowa itp. ''Jest też pula MĘŻCZYZN, które w ogóle mieszkają w innych częściach Polski, a nawet w UK czy w Niemczech a pomimo to wpisują "Warszawa" bo myślą o powrocie.'' - zgadzam się

4. zdjęcia to albo palma i ferrari na wakacjach, plus klata i same zajęcia zaznaczone typu spoty ekstremalne, choć klata może i jest, ale brzuch piwny również;  albo ponure, łypiące spod oka typy bez uśmiechu,  ze zdjęciami  w ubikacji z otwartą deską sedesową, z wiecznie wykrzywionymi twarzami, wyglądającymi o dekadę starzej ( bądż młodziej) niż ich wiek podawany na profilu
5. Panowie nawet nie czytają opisów kobiet, pytają po raz kolejny o to samo, co mogliby wyczytac z profilu

6. Usiłują przekonywac do swoich poglądów , opinii, choć widzą, że kobieta ma wpisane w profilu własne; na odmowę zmiany swoich opinii, panowie wyzywają od psychicznych, kretynek  itp.



podsumowując, łatwo nie jest z punktu widzenia kobiety
PS. I jeszcze jedno - panowie ,bedący w podobnej sytuacji do kobiet- szukający partnerki, wyzywają kobiety od nienormalnych, no bo normalne to - uwaga- maja faceta i z ta resztą na pewno cos jest nie tak. Na uwagę, że widocznie z nimi równiez jest coś nie tak, skoro są sami, w takiej samej sytuacji jak kobieta, do ktorej piszą, następuje wielki foch. Oni, zasadniczo , mogą więcej.  Kobieta im w zasadzie jest potrzebna do ogarniania ich burdelu , jaki wokolo siebie robią.

241

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

ostatnio na jednym z portali zaczepil mnie pan. slowem wstępu powiem tylko, ze mam dosc rozbudowany profil -to daje kilka fajnych punktow zaczepienia osoboklm, które chcialyby do mnie napisac.
no wiec pan wystosował do mnie wiadomosc,cytuje: ...
pan sprzed dwóch tygodni odezwal sie równie zachęcająco: hmm

242 Ostatnio edytowany przez cataga (2018-05-14 17:42:01)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

a oto przykład rozbudowanego opisu, wyglądającego jak oferta " pana do towarzystwa"  -  conxxxal, 47 lat

11-02-2018
Witaj xxxz.
Właśnie Ciebie tutaj szukałem.Przeczytałem do połowy i już chciałem pisać!!! Jakbym czytał swòj opis.  ( a świstak siedzi i zawija:D:D )
Zastanawiam się jakby zwrócić Twoją uwagę Byś nie dodała mnie do rzeszy innych nie podobnych mi.
W moim odczuciu jesteśmy sobie chyba pisani.......przepraszam żadne chyba na pewno jesteśmy sobie przeznaczeni.Największą wartością w moim skromnym życiu jast cisza,spokój i harmonia.Właśnie kogoś takiego jak Ty tutaj szukam, podobnej połówki do mnie. ( nawiązanie do opisu, ale pan po raz kolejny powtarza się)
Uzupełniając swój profil pełen obaw o zaznaczenie w nim samotnik bałem się kto chciałby być z kimś takim.Jednak są podobni do mnie.  ( akcentowanie podobieństwa)
Wtrącę do mojego opisu że od sześciu lat jestem singlem po dość długim związku ktòry jednak nie miał racji bytu.
Zwierzęta kocham i szanuję.Moim mottem w codziennym życiu jest - Nie dałeś mu życia więc nie masz prawa mu go odbierać

Odnośnie zdięcia w ciemnych okularach, to kolega zrobił je z zaskoczenia, bo gdyby nie on,to do dziś by nic tam nie widniało. Bardzo często używam tych okularów,również zracji mojej profesji.Jednak jeżeli nawiążemy kontakt nie widzę przeszkód na wymianę nawet całego portfolio. ( ''używam tych okularów,również zracji mojej profesji.Jednak jeżeli nawiążemy kontakt nie widzę przeszkód na wymianę nawet całego portfolio.'' oho ho, zaraz się dowiem, że to agent obcego wywiadu  lub szpieg przemysłowy, ewentualnie komandos:D:D  jasne:D:D )

]Ps.Wszystko co napisałem jest prawdą,całą pwawdą i tylko prawdą.    -dzwon alarmowy!!!! Pan usilnie przekonuje mnie, że mówi nie tylko prawdę, ale i tylko ale i całą prawde! Pewnie ta prawda az mu z uszu buchała , ktos kto tak usilnie przekonuje , kłamie po prostu )
Może napisze coś o swoim wizerunku;
Jestem wysokim,zadbanym,szczupłym męszczyzną,regularnie sprawdzającym stan zdrowia. Krótko mówiąc staram się dbać o siebie''  ( a to brzmi jak oferta calll guya. No i to słownictwo- wizerunek, portfolio, no i ten ''męszczyzna'' , pożal sie boże.....)

243 Ostatnio edytowany przez cataga (2018-05-14 17:45:10)

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

...właśnie, na tylko takie  krótkie zaczepki ich  stać. Tez mam rozbudowany profil, ale jeden z panów wyraził oburzenie, czy mamy rozmawiac o cenach masła, zamiast o przytulaniu -  nic go nie interesowało.  Ani jednego pytania nie zadał, a miałby o co...

''x, 46 lat

06-05-2018
??????'', ''xy , 43 lata

10-02-2018
Hej''

Pisze post pod postem, bo jak pisałam jeden dlugi, wyrzucalo mi error. Dodatkowy post wyszedł dlatego,że pół postu wkleilo mi 4 razy...

244

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
_v_ napisał/a:

ostatnio na jednym z portali zaczepil mnie pan. slowem wstępu powiem tylko, ze mam dosc rozbudowany profil -to daje kilka fajnych punktow zaczepienia osoboklm, które chcialyby do mnie napisac.
no wiec pan wystosował do mnie wiadomosc,cytuje: ...
pan sprzed dwóch tygodni odezwal sie równie zachęcająco: hmm

No i to był mocny punkt zaczepienia big_smile

245

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

ostatnio na jednym z portali zaczepil mnie pan. slowem wstępu powiem tylko, ze mam dosc rozbudowany profil -to daje kilka fajnych punktow zaczepienia osoboklm, które chcialyby do mnie napisac.
no wiec pan wystosował do mnie wiadomosc,cytuje: ...
pan sprzed dwóch tygodni odezwal sie równie zachęcająco: hmm

No i to był mocny punkt zaczepienia big_smile

hahahahaa, obu panów spuscilam w kanal smile
serio, to juz wole to "cześć" niz "..." wink

246

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
_v_ napisał/a:
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

ostatnio na jednym z portali zaczepil mnie pan. slowem wstępu powiem tylko, ze mam dosc rozbudowany profil -to daje kilka fajnych punktow zaczepienia osoboklm, które chcialyby do mnie napisac.
no wiec pan wystosował do mnie wiadomosc,cytuje: ...
pan sprzed dwóch tygodni odezwal sie równie zachęcająco: hmm

No i to był mocny punkt zaczepienia big_smile

hahahahaa, obu panów spuscilam w kanal smile
serio, to juz wole to "cześć" niz "..." wink

A może on napisał w alfabecie Morse'a? big_smile

247

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(
kao_makao napisał/a:
_v_ napisał/a:
wilczysko napisał/a:

No i to był mocny punkt zaczepienia big_smile

hahahahaa, obu panów spuscilam w kanal smile
serio, to juz wole to "cześć" niz "..." wink

A może on napisał w alfabecie Morse'a? big_smile

Taaaaak !! To mogło być to !! "..." to zdaje się litera "s", a "s" to pewnie mu chodziło o "seks" big_smile Wszystko jasne !!

248

Odp: Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

8

wilczysko napisał/a:
kao_makao napisał/a:
_v_ napisał/a:

hahahahaa, obu panów spuscilam w kanal smile
serio, to juz wole to "cześć" niz "..." wink

A może on napisał w alfabecie Morse'a? big_smile

Taaaaak !! To mogło być to !! "..." to zdaje się litera "s", a "s" to pewnie mu chodziło o "seks" big_smile Wszystko jasne !!

hahahahaa
albo sos wink))

Posty [ 196 do 248 z 248 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Obojętność na portalach wobec facetów ? - Jak to jest :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024