Uwielbiam czytać, ale jak ktoś mi kupuje książki to mam ochotę zabijać ![]()
bo po pierwsze, prawdopodobieństwo znalezienia przez kogoś czegoś, czego jeszcze nie czytałam jest małe, a po drugie prawdopodobieństwo, że mi się spodoba tak samo. Już nawet rodzina woli mi dawać karty podarunkowe do księgarni
przynajmniej będę zadowolona z zakupów.
Ale to Ich pierwsze spotkanie - pierwszy raz Ją widzi i wzajemnie, lepiej coś neutralnego do czego nawiążą w wypowiedziach z wcześniejszych rozmów.
Ta książka mi się wydaje ok, no i sylwester niedługo - okazja na coś innego już 'za pasem' - a widząć i rozmawiająć - łatwiej Mu będzie wyczaić co kupić... jeśli będzie trzeba
...
@
Nie trolluj raczej przez pierwsze 2 dni zanim nie załapiesz 'na żywo' odpowiedniego tonu, analizujesz (programista - skaranie boskie
) - nie daj na początku odczuć, że umiesz wyłapywać niuanse ze słów, ale to kobieta i jak sam powiedziałeś może Ci wprowadzić zamęt i coś takiego pokaż (bez obaw byle nie przesadnie). Nigdy nie pokazuj więcej niż Ci w głowie siedzi - nawet jeśli bardzo spasuje spotkanie za pierwszym razem - to ciut serio napisałam.
Ale to Ich pierwsze spotkanie - pierwszy raz Ją widzi i wzajemnie, lepiej coś neutralnego do czego nawiążą w wypowiedziach z wcześniejszych rozmów.
Ta książka mi się wydaje ok, no i sylwester niedługo - okazja na coś innego już 'za pasem' - a widząć i rozmawiająć - łatwiej Mu będzie wyczaić co kupić... jeśli będzie trzeba...
@
Nie trolluj raczej przez pierwsze 2 dni zanim nie załapiesz 'na żywo' odpowiedniego tonu, analizujesz (programista - skaranie boskie
![]()
![]()
) - nie daj na początku odczuć, że umiesz wyłapywać niuanse ze słów, ale to kobieta i jak sam powiedziałeś może Ci wprowadzić zamęt i coś takiego pokaż (bez obaw byle nie przesadnie). Nigdy nie pokazuj więcej niż Ci w głowie siedzi - nawet jeśli bardzo spasuje spotkanie za pierwszym razem - to ciut serio napisałam.
Tak wiem. Chciałam napisać tylko ze swojej perspektywy, że dla mnie właśnie na 1 spotkaniu czekoladki były wystarczające, mimo że też to było w Mikołajki
Właśnie dlatego, że się nie znaliśmy. No, ale jeżeli on uzna, że w tym przypadku jednak lepiej książkę, to rozumiem.
Oo dobre wiesci:)
Trzymam kciuki w takim razie i fajnie, ze teraz masz wolny czas, bo jednak zwiazki na odleglosc to trudna sprawa.
Tym bardziej, ze potem bedziesz w nowej pracy, gdzie bedziesz sie musial wykazac, wiec czasu bedzie malo.
Nie ciagaj jej po muzeach i zabytkach, bo przy jej trybie pracy bedzie zwyczajnie zmeczona. Zaopiekuj sie nia jak Facet ![]()
135 2017-12-02 23:57:52 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-12-02 23:58:22)
Bez przesady z tą odległością
W końcu to Malbork, nie Melbourne..
Z Krakowa z 5 godzin Pendolino...
Jest WIFI można pracować czy Netkobiety czytać.:)
Pojedzie, zobaczy czy będzie olśnienie. W końcu niełatwo o to? Więc warto ruszyć się trochę dalej niz za płot.
Odległość nie jest tragiczna, ale też nie dla każdego. Ja lubię mieć faceta blisko, więc nie wchodziłam w takie związki co nie znaczy, że nie mogą się udać ![]()
Niektórzy maja problem żeby jechać na drugi koniec miasta
Wiec co kto lubi ![]()
Ja z tym nie mam problemu
Mam do chłopaka 50 km i tak z przesiadkami to półtorej godziny drogi, bo nie mamy jeszcze samochodu. No ale tak spotykając się obok w Warszawie to ja pół godziny drogi, a on godzinę. Także blisko i mi to odpowiada. Jestem przywiązana do swojego regionu i to tez z tego może wynikać. Gdy jest się na odległość to jednak są dylematy z przeprowadzką lub ich nie ma jeżeli ktoś potrafi mieszkać wszędzie
Ja teoretycznie też bym mogła mieszkać wszędzie, dałabym sobie radę, ale jak mam wybór to wolę jednak faceta blisko i zamieszkanie jednak w naszych okolicach gdzieś o ile się uda, bo wiadomo są różne sytuacje i wszystkiego się nie zaplanuje.
Btw. niech jakiś admin tego forum przedłuży sessje bo to mnie rozwaliło.
Pisałem posta, spisałem się jak głupi i nagle mi wywaliło ze już nie mam uprawnień do zatwierdzenia tematu ... kpina . Nawet nie miałem jak skopiować tego tekstu ...
Nie wiem czy to phpbb czy inny silnik forumowy ale może czas na aktualizacje czy cuś ? ![]()
Wracając do tematu:
Może dla ludzi to i odległość to problem, bo to bo tamto ...
Dla mnie nie. To, że mam nową prace nie znaczy, że nie mogę jej rzucić i zaleźć nowa.
Mam sporo kasy odłożonej, a płaca dla programisty w każdym innym mieście niż Rzeszów jest większa więc nie widział bym najmniejszych problemów.
Nie minęło 2 tygodnie a już mnie przyjęli do nowej roboty ... w naszym zawodzie teraz to my programiści sobie możemy powybrzydzać a nie pracodawcy więc zlewam na odległość.
Ale nie ukrywam że mimo wszystko chciał bym kogoś bardziej poznać zanim bym się na coś zdecydował
A jednorazowy wyjazd to na pewno o tym nie zadecyduje.
140 2017-12-03 02:00:58 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2017-12-03 02:03:05)
Wiem, to co dla mnie może być problemem dla Ciebie czy dla kogoś innego nie musi. Każdy jest inny, nie uważam w żadnej mierze postawy ani za lepszą ani za gorszą
Tak po prostu mam. Właśnie o to mi chodzi, że są ludzie mobilni jak Ty, którzy łatwiej sobie wyobrażają sobie życie gdzie indziej i takie jak ja, które jednak wolą tu na miejscu (jeśli się uda, ale po prostu związek na odległość byłby dla mnie utrudnieniem). No kiedyś pisałam z facetami, którzy daleko mieszkają póki nie związałam się z moim facetem, ale czułam potem jednak, że to nie wyjdzie, że męczyłabym się. Tak programista dobrze zarabia i ma też dobre perspektywy, u nas to mój facet zarabia sporo więcej, ja przeciętnie i akurat z rzeczy technicznych czy ścisłych to jestem bardzo słaba
Dlatego aż takiego komfortu to nie mam ![]()
Oczywiście, że tak. Jedno spotkanie nie sprawi, że będziecie pewni czy chcecie być razem. Na pewno będzie potrzebne, by spotkać się więcej razy, ale dacie radę ![]()
Btw. niech jakiś admin tego forum przedłuży sessje bo to mnie rozwaliło.
Pisałem posta, spisałem się jak głupi i nagle mi wywaliło ze już nie mam uprawnień do zatwierdzenia tematu ... kpina . Nawet nie miałem jak skopiować tego tekstu ...
Nie wiem czy to phpbb czy inny silnik forumowy ale może czas na aktualizacje czy cuś ?
Wystarczy przy logowaniu się zaznaczyć opcję "zapamiętaj mnie". O ile w międzyczasie nie przeczyścisz przeglądarki, pozostaniesz cały czas zalogowany.
142 2017-12-04 00:02:32 Ostatnio edytowany przez Szkalownik (2017-12-04 00:04:49)
Szkalownik napisał/a:Btw. niech jakiś admin tego forum przedłuży sessje bo to mnie rozwaliło.
Pisałem posta, spisałem się jak głupi i nagle mi wywaliło ze już nie mam uprawnień do zatwierdzenia tematu ... kpina . Nawet nie miałem jak skopiować tego tekstu ...
Nie wiem czy to phpbb czy inny silnik forumowy ale może czas na aktualizacje czy cuś ?Wystarczy przy logowaniu się zaznaczyć opcję "zapamiętaj mnie". O ile w międzyczasie nie przeczyścisz przeglądarki, pozostaniesz cały czas zalogowany.
Tak to wiem
Ale mimo tego jak twój post wisi zbyt długo podczas pisania np. Zaczynasz coś pisać, pójdziesz na herbatkę wrócisz i dopiszesz resztę klikniesz "Wyślij Odpowiedź" i bum wywala, że nie ma się uprawnień i po odświeżeniu trzeba pisać od nowa ![]()
Ps. Widziałem gdzieś nawet w jakiejś innej wypowiedzi co ktoś też narzekał, że mu tak zrobiło więc nie jestem wyjątkiem ![]()
Przed wysłaniem posta sprawdzam w drugim oknie, czy mi sesja nie wygasłą (nie wylogowało mnie).
Po drugie jak piszsesz na przełomie doby (czyli data się zmieniła w między czasie) to też może być problem.
Twój post przyszedł o godzinie 00:18 więc może dlatego Cię wywaliło.
Po trzecie jak wywali i dasz przycisk "powrót" to formularz nie traci danych, prawda? Wtedy można skopiować albo zalogować się w nowym oknie.
Zawsze w takich przypadkach kopiuję post i nie ma problemu, tak jak napisał Gary ![]()
Bez przesady z tą odległością
W końcu to Malbork, nie Melbourne..
Z Krakowa z 5 godzin Pendolino...
Jest WIFI można pracować czy Netkobiety czytać.:)
Pojedzie, zobaczy czy będzie olśnienie. W końcu niełatwo o to? Więc warto ruszyć się trochę dalej niz za płot.
Co kto lubi. Osobiście uważam, że aby się poznać, trzeba ze sobą być, a nie tylko bywać. Niemniej jednak, kto nie próbuje, ten nie pije szampana ![]()
Też uważam, że odległość można przetrawić tylko wtedy, gdy kogoś poznajemy np na portalu. Jednakże później wskazane jest poznawanie się na żywo i przebywanie ze sobą jak najczęściej (przerabiałem związek na odległość i uwierzcie nie ma nic gorszego niż uczucie, gdy się odjeżdża od ukochanej osoby, widząc ją ledwo kilka dni w ciągu miesiąca - nie polecam i nikomu tego nie życzę).
Też uważam, że odległość można przetrawić tylko wtedy, gdy kogoś poznajemy np na portalu. Jednakże później wskazane jest poznawanie się na żywo i przebywanie ze sobą jak najczęściej (przerabiałem związek na odległość i uwierzcie nie ma nic gorszego niż uczucie, gdy się odjeżdża od ukochanej osoby, widząc ją ledwo kilka dni w ciągu miesiąca - nie polecam i nikomu tego nie życzę).
Domyślam się. W końcu to rodzi frustrację i ludzie się od siebie oddalają. Co innego jeżeli można dość często do siebie przyjeżdżać i wiadomo, że ta odległość zostanie może nie w bardzo odległym czasie zmniejszona lub zamieszkają razem.
Domyślam się. W końcu to rodzi frustrację i ludzie się od siebie oddalają. Co innego jeżeli można dość często do siebie przyjeżdżać i wiadomo, że ta odległość zostanie może nie w bardzo odległym czasie zmniejszona lub zamieszkają razem.
Jedyny sens w związku na odległość jest taki, że podaje się w miarę sensowną i bliską datę zamieszkania razem (myślę max pół roku). Wtedy jest na co czekać i zaangażowanie jest ciągle mocne.
truskaweczka19 napisał/a:Domyślam się. W końcu to rodzi frustrację i ludzie się od siebie oddalają. Co innego jeżeli można dość często do siebie przyjeżdżać i wiadomo, że ta odległość zostanie może nie w bardzo odległym czasie zmniejszona lub zamieszkają razem.
Jedyny sens w związku na odległość jest taki, że podaje się w miarę sensowną i bliską datę zamieszkania razem (myślę max pół roku). Wtedy jest na co czekać i zaangażowanie jest ciągle mocne.
Wiem jednak nie tak często to się udaje. Nie nadawałabym się do takiego związku. Mam dużą potrzebę bliskości ![]()
Wiem jednak nie tak często to się udaje. Nie nadawałabym się do takiego związku. Mam dużą potrzebę bliskości
Ja również. Próbowałem związku na odległość przez rok. Skończyło się bardzo źle. Skype i sms nigdy nie zastąpi głupiego przytulenia czy pocałunku.
truskaweczka19 napisał/a:Wiem jednak nie tak często to się udaje. Nie nadawałabym się do takiego związku. Mam dużą potrzebę bliskości
Ja również. Próbowałem związku na odległość przez rok. Skończyło się bardzo źle. Skype i sms nigdy nie zastąpi głupiego przytulenia czy pocałunku.
Ok rozumiem. No u mnie byłoby na pewno podobnie. Za to śmieszy mnie jak jakiś chłopak kiedyś pisał, że 30 km odległości to dla niego dużo ![]()
zatroskany internauta napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Wiem jednak nie tak często to się udaje. Nie nadawałabym się do takiego związku. Mam dużą potrzebę bliskości
Ja również. Próbowałem związku na odległość przez rok. Skończyło się bardzo źle. Skype i sms nigdy nie zastąpi głupiego przytulenia czy pocałunku.
Ok rozumiem. No u mnie byłoby na pewno podobnie. Za to śmieszy mnie jak jakiś chłopak kiedyś pisał, że 30 km odległości to dla niego dużo
W moim przypadku 40-50km to max. Tak, żeby w razie potrzeby móc być przy tej 2 osobie nawet codziennie.
Wiem mnie po prostu śmieszyło, że 30 km dla kogoś to dużo
To już by lepiej zabrzmiało, jakby napisał blisko, bo gdzie daleko, ale że woli dziewczynę jeszcze bliżej.
No dla mnie też, mamy ze swoim facetem do siebie właśnie 50 km.
153 2017-12-05 20:38:43 Ostatnio edytowany przez Patryk1991 (2017-12-05 20:48:54)
Ja do swojej narzeczonej mam 25 km, także wsiadam w samochód i w 20 minut jestem u niej. W większe odległości nie chciałoby mi się bawić. Zleciało nam już dwa lata, jeszcze kolejne dwa i bierzemy ślub, a potem razem zamieszkamy, bo budujemy domek
Dla mnie odległość 200-400km to abstrakcja, no ale co kto lubi ![]()
W początkowej fazie zauroczenia te 200-400km wydaje się niczym. Czytałem mnóstwo ckliwych sloganów typu "odległość nie ma znaczenia, gdy kogoś prawdziwie kochasz". Niestety po kilku miesiącach przychodzi rzeczywistość i mocno weryfikuje nasze postanowienia.
Byłem z dziewczyną gdzie dzieliło mnie z nią 50 km, czasem 25(wynajmowała w innym mieście), po roku związku nie było nawet tematu wspólnego zamieszkania no i się wszystko rozleciało. W obecnej sytuacji mam z narzeczoną prawie 100% jasną sytuację co do kwestii wspólnego zamieszkania, dlatego się oświadczyłem i już rezerwujemy sale na wesele ![]()
Byłem z dziewczyną gdzie dzieliło mnie z nią 50 km, czasem 25(wynajmowała w innym mieście), po roku związku nie było nawet tematu wspólnego zamieszkania no i się wszystko rozleciało. W obecnej sytuacji mam z narzeczoną prawie 100% jasną sytuację co do kwestii wspólnego zamieszkania, dlatego się oświadczyłem i już rezerwujemy sale na wesele
Rok czasu to nie jest tak długo, może nie była jeszcze gotowa na wspólne mieszkanie. Jednak rozumiem, oczekiwałeś po prostu czegoś innego.
Dobra mam chwile to napisze co i jak bo mam mały dylemat i w sumie potrzebuję opinii
Kto w miarę śledził mój wątek będzie wiedział o co chodzi ![]()
A więc:
Przedwczoraj przyjechałem do Gdańska.
Wczoraj spotkałem się z dziewczyną z którą się umówiłem w Gdyni .
Na start zaliczyłem wtopę bo przejechałem główny w Gdyni i musiałem się wracać xD
Dziewczyna musiała na mnie czekać trochę dłużej zanim wróciłem
Ale nie była z tego powodu zła tylko rozbawiona ![]()
Z początku wiadomo trochę było nerwowo , ja byłem lekko zestresowany i Ona ![]()
Ale z czasem zaczęliśmy nadawać na tych samych falach i rozmowa się rozkręciła i w sumie już do końca spotkania nawijaliśmy wzajemnie ![]()
Głównie spacerowaliśmy i rozmawialiśmy: Gdynia Statki, Sopot molo , A na końcu w Gdańsku już na spokojnie w kawiarni sobie pogadaliśmy ![]()
Nie ukrywam, że spodobała mi się mega mega
A już na pewno jej uśmiech mnie rozbraja na łopatki ;]
Zauważyłem, że jest strasznie nieśmiała , tego dnia zawsze jak na nią patrzyłem i nasz wzrok się spotkał to się lekko peszyła albo uciekała wzrokiem.
Nom a, że musiała iść do pracy na 18 to o 16 odprowadziłem ją na stacje.
Umówiliśmy się, że następnego dnia zwiedzimy zamek w Malborku o 11 (Ona miała racę od 18 do 6 rano) więc wiedziałem, że się nie wyśpi ale mówiła że nie ma problemu .
Nom i tu doszło do wiadomo pożegnania
Ale sytuacja była tu dla mnie dwuznaczna bo w monecie gdy wsiadała do pociągu przez ułamek sekundy wydawało mi się że chciała się przytulić ale po prostu uścisnołem jej dłoń na pożegnanie xD (I jakoś wyczułem lekkie rozczarowanie z jej strony ale nie wiem to takie moje wrażenie i mogłem źle to zinterpretować
)
Nom i tak się skończyło 1 spotkanie ja jeszcze pozwiedzałem Gdańsk i pojechałem ostatnim do Malborka.
Dzień 2 ![]()
Rano piszę do niej o 10 jak się czuje i czy się wyspała ![]()
Napisała że że słabo i , ze jej się nie chce wstawać.
No to jej napisałem żeby sobie spokojnie pospała, a ja pójdę sobie pozwiedzać i spotkamy się jak skończę to odpisała:
"Ani mi się waż !, Już się zbieram" xD
Nom i na miejscu zostałem miło zaskoczony ![]()
Okazało się, że dorabia tam jako przewodnik i miałem zaszczyt mieć własnego przewodnika po całym zamku ![]()
Potrafiła przez 4 h nawijać bez przerwy co mnie zatkało i zaimponowało.
Po zwiedzaniu poszliśmy zjeść do maka , potem kawiarnia i tak znowu miną dzień na rozmowach z tym że już tak nie unikała kontaktu wzrokowego .
Z tym że dzisiaj były mikołajki i ofc kupiłem jej prezent
Odprowadziłem ją do mieszkania i przed wejściem wręczyłem prezent .
No i tu doszło do mega niezręcznej sytuacji xD
Podziękowała no i się zapytałem czy nie ma nic przeciwko przytuleniu na pożegnanie i się zgodziła
Z tym, że po uścisku nastała chwilowa mega niezręczna cisza xD
I staliśmy jak dwa wryte w ziemię słupy, ofc ja miałem ochotę ja jeszcze pocałować , ale miała opuszczoną głowę i wyglądała na mega zawstydzoną czego się nie dziwie więc odpuściłem. Na koniec po prostu powiedziałem, że naprawdę miło spędziłem z nią czas i, że doceniam to, że poświęciła mi tyle czasu. Ona również przyznała że bardzo jej się podobalo. Umuwiliśmy się jeszcze na jutro wieczór i jest to ostatni dzień bo w piątek w nocy jadę z powrotem .
No i tu jestem teraz strasznie zmieszany ... W sumie to nie rozmawialiśmy o niczym konkretnym a raczej o mało ważnych rzeczach .
I teraz nie wiem czy wypada jutro np poruszać temat co o mnie sądzi ?, czy jej po prostu powiedzieć że mi się spodobała ? Sam nie wiem xD
A o czym konkretnym chcesz rozmawiać po taki krótkiej znajomości? Daj temu czas, tak samo nie wymuszaj niczego poważniejszego. Aktualnie jesteś w fazie zauroczenia, nie dostrzegasz niczego więcej ![]()
Kobiety (w większości) głupie nie są. Domyśli się, że się spodobała. Zresztą ta niezręczna cisza po przytuleniu jasno dała wam to do zrozumienia (osoby, które się sobie nie podobają nie mają z reguły takich "zawiasów").
159 2017-12-07 09:23:43 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-12-07 09:27:00)
Dziewczyna musiała na mnie czekać trochę dłużej zanim wróciłem![]()
Ale nie była z tego powodu zła tylko rozbawiona
Można takie rzeczy mówić dziewczynie, aby wiedziała co o niej myślisz.
"Oo... fajnie, że taka wpadka nie powoduje u Ciebie irytacji. Pewnie masz łagodny charakter...".
Z początku wiadomo trochę było nerwowo , ja byłem lekko zestresowany i Ona
To też można mówić, bo często dziewczyna się sama stresuje, ale się do tego nie przyzna.
Nie ukrywam, że spodobała mi się mega mega
A już na pewno jej uśmiech mnie rozbraja na łopatki ;]
Absolutnie, koniecznie, bez wymigiwania się -- to powinna wiedzieć. Musi wiedzieć co o niej myślisz. Ale skoro nadawaliście na tych samych falach, to pewnie jej powiedziałeś. Jak nie powiedziałeś, to wyniszczasz relację -- tak jak rozpalić wielkie ognisko z resztek papieru i potem nie dodawać drewna -- umrze ognisko szybko, a żaru nic nie zostanie.
Zauważyłem, że jest strasznie nieśmiała , tego dnia zawsze jak na nią patrzyłem i nasz wzrok się spotkał to się lekko peszyła albo uciekała wzrokiem.
Nie mówić negatywnych rzeczy. W szczdególności nie zauważać jej nieśmiałości.
Ale sytuacja była tu dla mnie dwuznaczna bo w monecie gdy wsiadała do pociągu przez ułamek sekundy wydawało mi się że chciała się przytulić ale po prostu uścisnołem jej dłoń na pożegnanie xD (I jakoś wyczułem lekkie rozczarowanie z jej strony ale nie wiem to takie moje wrażenie i mogłem źle to zinterpretować
)
Takie "zonki" pasuje jakoś "rozwalić" -- np. sms-a po rozstaniu "chciałem Cię przytulić, ale się trochę spłoszyłem". Jeśli zaniechałeś to znowu blokujesz relację w waszych nieśmiałościach -- ona nie wie co Ty myślisz, Ty nie wiesz co ona myśli.
No to jej napisałem żeby sobie spokojnie pospała,
Bardzo dobrze. Dbasz o nią.
a ja pójdę sobie pozwiedzać i spotkamy się jak skończę to odpisała:
"Ani mi się waż !, Już się zbieram" xD
Super, super. Oboje zaangażowani.
... z tym że już tak nie unikała kontaktu wzrokowego .
Bardzo dobrze...
Podziękowała no i się zapytałem czy nie ma nic przeciwko przytuleniu na pożegnanie i się zgodziła
Z tym, że po uścisku nastała chwilowa mega niezręczna cisza xD
I staliśmy jak dwa wryte w ziemię słupy, ofc ja miałem ochotę ja jeszcze pocałować , ale miała opuszczoną głowę i wyglądała na mega zawstydzoną czego się nie dziwie więc odpuściłem.
Wg mnie okej. Takie chwile też są fajne. Jak ona nie daje znaków, że Cię odpycha, to można się trochę dalej posunąć... czyli na przykład pocałować. Bo potem się nie będziecie długo widzieć...
Na koniec po prostu powiedziałem, że naprawdę miło spędziłem z nią czas i,
Świetnie. Najlepszy komplement brzmi mniej więcej tak: "jest mi dobrze z twojego powodu". To lepszy komplement niż bezpośrednio o niej mówić.
W sumie to nie rozmawialiśmy o niczym konkretnym a raczej o mało ważnych rzeczach .
To nic, zero problemu. Spotkanie w realu ma taki urok, że można pomilczeć.
I teraz nie wiem czy wypada jutro np poruszać temat co o mnie sądzi ?,
Absolutnie nie zadawaj takiego pytania. To zbrodnia. Pomyśl -- jak ona się poczuje gdy zadasz jej takie pytanie? Czy chciałbyś aby ona Ci postawiła takie pytanie? Oczekiwała odpowiedzi? Analizy? Rysu psychologicznego? Oceny za wygląd? Masakra.
... czy jej po prostu powiedzieć że mi się spodobała ? ...
Ona jest zaangażowana. Ty jesteś zaangażowany. Ona nieśmiała. Jak jeszcze Ty jako mężczyzna będziesz taki powściągliwy to wpadniecie w marazm i relację szlag trafi.
Trzeba jej mówić co o niej myślisz, co Ci się w niej poodba, co czułeś na spotkaniu, w tej czy tamtej chwili. Pewnie miałeś dziesiątki okazji aby powiedizeć coś dobrego, ale zatrzymałeś to w swojej głowie.
Można z komplementami przesłodzić, pewnie... ale trzeba wyczuć, albo rozłożyć na dłuższy czas.
Patryk1991 napisał/a:Byłem z dziewczyną gdzie dzieliło mnie z nią 50 km, czasem 25(wynajmowała w innym mieście), po roku związku nie było nawet tematu wspólnego zamieszkania no i się wszystko rozleciało. W obecnej sytuacji mam z narzeczoną prawie 100% jasną sytuację co do kwestii wspólnego zamieszkania, dlatego się oświadczyłem i już rezerwujemy sale na wesele
Rok czasu to nie jest tak długo, może nie była jeszcze gotowa na wspólne mieszkanie. Jednak rozumiem, oczekiwałeś po prostu czegoś innego.
Całe szczęście, że się posypało, to był pierwszy związek, teraz jestem w trzecim związku i do mojej obecnej narzeczonej te poprzednie się nawet nie umywają ![]()
No i mam nadzieję, że ta obecna to ta na całe życie, zobaczymy ![]()
Na start zaliczyłem wtopę bo przejechałem główny w Gdyni i musiałem się wracać
Dziewczyna musiała na mnie czekać trochę dłużej zanim wróciłem
Ale nie była z tego powodu zła tylko rozbawiona
Pękam ze śmiechu, podeślę scenarzyście jako scenkę rodzajową, dziewczyna na peronie, a Ty jedziesz dalej przegapiając stację, jak to możliwe i jak to wytłumaczyłeś ? Nie bierz jakoś tego za bardzo do siebie ale … no pękam…
Nie ukrywam, że spodobała mi się mega mega A już na pewno jej uśmiech mnie rozbraja na łopatki
Dobrze idzie, bo fundament jest.
Nom i tu doszło do wiadomo pożegnania
Ale sytuacja była tu dla mnie dwuznaczna bo w monecie gdy wsiadała do pociągu przez ułamek sekundy wydawało mi się że chciała się przytulić ale po prostu uścisnołem jej dłoń na pożegnanie (I jakoś wyczułem lekkie rozczarowanie z jej strony ale nie wiem to takie moje wrażenie i mogłem źle to zinterpretować )
To pierwsze spotkanie, spokojnie, ok jest.
Rano piszę do niej o 10 jak się czuje i czy się wyspała
Napisała że że słabo i , ze jej się nie chce wstawać.
No to jej napisałem żeby sobie spokojnie pospała, a ja pójdę sobie pozwiedzać i spotkamy się jak skończę to odpisała:
"Ani mi się waż !, Już się zbieram"
Dobrze idzie…
Nom i na miejscu zostałem miło zaskoczony
Okazało się, że dorabia tam jako przewodnik i miałem zaszczyt mieć własnego przewodnika po całym zamku
Potrafiła przez 4 h nawijać bez przerwy co mnie zatkało i zaimponowało.
No żesz, trzeba było się odetkać i powiedzieć że Ci zaimponowało ![]()
Po zwiedzaniu poszliśmy zjeść do maka , potem kawiarnia i tak znowu miną dzień na rozmowach z tym że już tak nie unikała kontaktu wzrokowego .
Dobrze idzie…
Z tym że dzisiaj były mikołajki i ofc kupiłem jej prezent
Odprowadziłem ją do mieszkania i przed wejściem wręczyłem prezent .
No i tu doszło do mega niezręcznej sytuacji
Spokojnie, to już przedsionek WASZEJ sytuacji, spójrz na to w ten sposób.
Podziękowała no i się zapytałem czy nie ma nic przeciwko przytuleniu na pożegnanie i się zgodziła
Następnym razem już nie pytaj tylko działaj… hm… delikatnie, na wszelki wypadek napiszę (no bo nie znam ani Ciebie ani Jej) musisz umieć wyłapać granice, jeśli zbyt szybko przekroczysz taka granicę (a nie znam granic tej dziewczyny) może się zniechęcić, ale wydaje się wyraźnie Tobą zainteresowana więc przejmuj inicjatywę. Gary to by Was zamknął w pokoju hotelowym i po 3 dniach wypuścił
ale rację ma – działaj, ja dorzucę – z głową działaj.
Z tym, żepo uścisku nastała chwilowa mega niezręczna cisza
I staliśmy jak dwa wryte w ziemię słupy, ofc ja miałem ochotę ja jeszcze pocałować , ale miała opuszczoną głowę i wyglądała na mega zawstydzoną czego się nie dziwie więc odpuściłem.
Nie szkodzi, że niezręcznie, to też WASZA sytuacja
dobrze idzie, kolejnym razem jeśli będzie podobnie – spróbuj nie odpuścić.
Na koniec po prostu powiedziałem, że naprawdę miło spędziłem z nią czas i, że doceniam to, że poświęciła mi tyle czasu. Ona również przyznała że bardzo jej się podobalo.
Coś bardziej osobistego powiedz : o Niej dla Niej.
No i tu jestem teraz strasznie zmieszany ... W sumie to nie rozmawialiśmy o niczym konkretnym a raczej o mało ważnych rzeczach .
I teraz nie wiem czy wypada jutro np poruszać temat co o mnie sądzi ?, czy jej po prostu powiedzieć że mi się spodobała ? Sam nie wiem
Ej, programista
skaranie boskie.
Konkrety to dopiero za czas jakiś będą w użyciu. Nie wybiega się zbyt szybko myślą naprzód bo OBOJE powinniście być na takim etapie żeby wybiegać myślą naprzód, a tego jeszcze wiedzieć nie możesz. Nie buduj w głowie mitomańskiego obrazka przyszłości.
Jest : tu i teraz, i jest to : pierwsze spotkanie, którego przede wszystkim masz nie zepsuć i DOBRZE IDZIE – przypadliście sobie do gustu.
Nie, nie możesz zadawać pytań co o Tobie sądzi – w ten sposób… hm… każesz Jej pierwszej się określać a jest nieśmiała, możesz Ją w panikę wpędzić. Najlepiej ubierz w słowa to, co Ci w głowie siedzi – jak o Niej myślisz – nawet jeśli naiwnie – TEGO się trzymaj bo masz SWOJE myśli przekazać a nie forumowe.
To pierwsze chwile : pokaż Jej siebie, już wie jak mówisz i jak słuchasz i przede wszystkim ‘ma Cię na żywo’, pewnie coś o Tobie miłego myśli bo mimo nieśmiałości wychodzi Ci naprzeciw, ale na pewno nie wie co i jak : czujesz. Nie domagaj się wzajemności w odpowiedzi, Ona może potrzebować więcej czasu, ale może też naturalnie otwierać się na Twoje otwarcie i wtedy – idź krok dalej, Gary ma rację – działaj… ja tylko dodam – działaj z głową (jakże Ty tą stację przegapić mogłeś… no pękam
).
Ale fajnie czytać takie pozytywne relacje
Nic nie dopiszę, bo zgadzam się w 100% z poprzednikami. Jeśli coś się wstydzisz powiedzieć w 4 oczy, bo się zblokujesz, zawsze możesz napisać ![]()
truskaweczka19 napisał/a:Patryk1991 napisał/a:Byłem z dziewczyną gdzie dzieliło mnie z nią 50 km, czasem 25(wynajmowała w innym mieście), po roku związku nie było nawet tematu wspólnego zamieszkania no i się wszystko rozleciało. W obecnej sytuacji mam z narzeczoną prawie 100% jasną sytuację co do kwestii wspólnego zamieszkania, dlatego się oświadczyłem i już rezerwujemy sale na wesele
Rok czasu to nie jest tak długo, może nie była jeszcze gotowa na wspólne mieszkanie. Jednak rozumiem, oczekiwałeś po prostu czegoś innego.
Całe szczęście, że się posypało, to był pierwszy związek, teraz jestem w trzecim związku i do mojej obecnej narzeczonej te poprzednie się nawet nie umywają
No i mam nadzieję, że ta obecna to ta na całe życie, zobaczymy
Skoro tak to fajnie i życzę szczęścia ![]()
Patryk1991 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Rok czasu to nie jest tak długo, może nie była jeszcze gotowa na wspólne mieszkanie. Jednak rozumiem, oczekiwałeś po prostu czegoś innego.
Całe szczęście, że się posypało, to był pierwszy związek, teraz jestem w trzecim związku i do mojej obecnej narzeczonej te poprzednie się nawet nie umywają
No i mam nadzieję, że ta obecna to ta na całe życie, zobaczymySkoro tak to fajnie i życzę szczęścia
Ja też życzę nam szczęścia, bo nie wyobrażam sobie życia bez niej ![]()
Dzieki za rady ![]()
Szkalownik napisał/a:Na start zaliczyłem wtopę bo przejechałem główny w Gdyni i musiałem się wracać
Dziewczyna musiała na mnie czekać trochę dłużej zanim wróciłem
Ale nie była z tego powodu zła tylko rozbawiona
![]()
![]()
Pękam ze śmiechu, podeślę scenarzyście jako scenkę rodzajową, dziewczyna na peronie, a Ty jedziesz dalej przegapiając stację, jak to możliwe i jak to wytłumaczyłeś ? Nie bierz jakoś tego za bardzo do siebie ale … no pękam…
Nie no spoko xD A jak się tłumaczyłem ? ... W Gdyni stacja nazywa się "Gdynia Główna" co mnie zmyliło i uznałem że to od nazwy ulicy czy czegoś xD Zawsze myślałem że stacje mają w nazwie "Główny" . Jako że już była uprzedzona że mój polski jest very low to mi wybacza (ofc było to w formie żartobliwej
).
Dobra wracając do wątku.
Dzisiaj spotkaliśmy się ostatni raz, ale było to niestety krótkie spotkanie bo była zaraz po pracy i była zmęczona i, że jest senna etc.
Zjedliśmy, pogadaliśmy chwilę i odprowadziłem ją do mieszkania.
Pod blokiem, pożegnaliśmy się , wymieniliśmy kilka zdań że fajnie się bawiliśmy itp i że było naprawdę fajnie się poznać etc Ale pizgało tak wiatrem i było zimno, że było po prostu szybkie przytulenie i papa ![]()
Napisała mi jeszcze sms-ka
"Dziękuje za spotkanie, mam nadzieję, że bawiłeś się równie dobrze jak ja i szczerze masz ochotę mnie jeszcze zobaczyć" .
Oczywiście odpisałem ... dobra muszę lecieć na pociąg więc może dokończę kiedy indziej ![]()
Ciekawie nie powiem. Teraz poczekałbym kilka dni i zobaczył czy się odezwie.
Też jestem ciekawa...
168 2017-12-08 12:41:07 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-12-08 12:43:58)
"Dziękuje za spotkanie, mam nadzieję, że bawiłeś się równie dobrze jak ja i szczerze masz ochotę mnie jeszcze zobaczyć" .
Trochę nie jest siebie pewna. Ale jak będziesz ją adorował, to jest twoja.
"DZiekuję za spotkanie" -- super powiedziane...
"mam nadzieję, że bawiłeś się równie dobrze jak ja" -- "mam nadzieję" -- wyraża obawę... oprócz tego zbyt delikatnie tylko sugerująco "że ja też się dobrze bawiłam".
"szczerze masz ochtę mnie jeszcze zobaczyć" -- również obawa czy się pojawisz, wymuszanie na Tobie deklaracji, niepewność.
Powinna powiedzieć:
"O! Szkoda, że już jedziesz. Bawiłam się wspaniale, dzięki że przyjechałeś. Na pewno będę chciała Cię jeszcze zobaczyć... " .
Tak się zastanawiam, czy ta dziewczyna, z którą się spotkał Szkalownik, czyta to forum i czy wówczas trafi na ten wątek
.
Ciekawie nie powiem. Teraz poczekałbym kilka dni i zobaczył czy się odezwie.
![]()
![]()
Też jestem ciekawa...
Czy się odezwie ... cały czas piszemy , SMS-ujemy
Obecnie ma pracę do 15 stycznia i będzie szukać nową i prawdopodobnie w okolicach Katowic
Dzisiaj jak wracałem i napisałem, że już przejeżdżam przez Częstochowę, odpisała "Ja bym była już prawie w domu" to jej odpisałem że musi tam jak najszybciej wrócić bo by nam ułatwiło częstsze spotkania i odpisała że "Koniecznie :-)" .
Ogólnie tak też trochę słodzę że np nie żałuje ani jednej sekundy spędzonej w Malborku dzięki niej i takie tam ![]()
Poruszyłem w sumie z nią temat odnośnie sylwestra wczoraj i nie miała na niego pomysłów więc chyba coś zaproponuje ![]()
Tak się zastanawiam, czy ta dziewczyna, z którą się spotkał Szkalownik, czyta to forum i czy wówczas trafi na ten wątek
.
Weź przestań nawet tak nie myśl, jeszcze by sobie źle o mnie pomyślała
Na szczęście jest bardzo mały % prawdopodobieństwa ![]()
kao_makao napisał/a:Tak się zastanawiam, czy ta dziewczyna, z którą się spotkał Szkalownik, czyta to forum i czy wówczas trafi na ten wątek
.
Weź przestań nawet tak nie myśl, jeszcze by sobie źle o mnie pomyślała
Na szczęście jest bardzo mały % prawdopodobieństwa
Jesteś pewien, że tu nie zajrzy i nie skojarzy ciebie?
może też będzie miała watpliwości i będzie chciała się kogoś poradzić online? ![]()
Szkalownik napisał/a:kao_makao napisał/a:Tak się zastanawiam, czy ta dziewczyna, z którą się spotkał Szkalownik, czyta to forum i czy wówczas trafi na ten wątek
.
Weź przestań nawet tak nie myśl, jeszcze by sobie źle o mnie pomyślała
Na szczęście jest bardzo mały % prawdopodobieństwa
Jesteś pewien, że tu nie zajrzy i nie skojarzy ciebie?
może też będzie miała watpliwości i będzie chciała się kogoś poradzić online?
Raczej po pierwszych 3 - 4 stronach chyba by nie rozpoznała ale po ostatnich 2 raczej na pewno
Nic może do moderatora napiszę o usunięcie tematu dla bezpieczeństwa xD Albo żeby ten temat spadł na sam koniec ![]()
Raczej po pierwszych 3 - 4 stronach chyba by nie rozpoznała ale po ostatnich 2 raczej na pewno
![]()
Nic może do moderatora napiszę o usunięcie tematu dla bezpieczeństwa xD Albo żeby ten temat spadł na sam koniec
A nie chwaliłes się jej, że jestes znany na netkobietach jako Szkalownik?
![]()
A nie chwaliłes się jej, że jestes znany na netkobietach jako Szkalownik?
![]()
Ej, spokojnie, niepokój siejesz... po licho... hm...
Nic tu zdrożnego się nie wydarzyło a Autor brzmi dobrze, zrozumiałym jest,że wolałby zachować więcej prywatności ale dziewczyny Jego wpisy nie powinny 'zjeżyć'.
kao_makao napisał/a:A nie chwaliłes się jej, że jestes znany na netkobietach jako Szkalownik?
![]()
Ej, spokojnie, niepokój siejesz... po licho... hm...
Nic tu zdrożnego się nie wydarzyło a Autor brzmi dobrze, zrozumiałym jest,że wolałby zachować więcej prywatności ale dziewczyny Jego wpisy nie powinny 'zjeżyć'.
Spoko i tak wątpię że na takie forum zajrzy
A tym bardziej coś z portalami i żeby jeszcze wykopała ten wątek ![]()
kao_makao najzwyczajniej troluje ![]()
Spoko i tak wątpię że na takie forum zajrzy
A tym bardziej coś z portalami i żeby jeszcze wykopała ten wątek
kao_makao najzwyczajniej troluje
Ale to ty lubisz trolować
ja tylko zadaję pytania ![]()
Wszystko super tylko za bardzo się nie nakręcaj. Daj jej okres testowy i zobacz jak będzie się zachowywać na dłuższą metę, a nie w ciągu kilku spotkań. To da Ci większą pewność, co do jej charakteru.
Wszystko super tylko za bardzo się nie nakręcaj. Daj jej okres testowy i zobacz jak będzie się zachowywać na dłuższą metę, a nie w ciągu kilku spotkań. To da Ci większą pewność, co do jej charakteru.
Yep, wiem, że charakter wychodzi z czasem .
Dlatego fajnie jak by się przeniosła bliżej bo to ułatwiło by możliwość częstszych spotkań.
zatroskany internauta napisał/a:Wszystko super tylko za bardzo się nie nakręcaj. Daj jej okres testowy i zobacz jak będzie się zachowywać na dłuższą metę, a nie w ciągu kilku spotkań. To da Ci większą pewność, co do jej charakteru.
Yep, wiem, że charakter wychodzi z czasem .
Dlatego fajnie jak by się przeniosła bliżej bo to ułatwiło by możliwość częstszych spotkań.
No ale się raczej nie przeniesie teraz, wiesz o tym. Każdy z nas pisał Ci tutaj o wadach związków na odległość. Na razie musisz zadowolić się tym co masz, bo teraz i Ty raczej nie przeprowadzisz się bliżej. Dopiero się poznacie, daj Wam czas.
zatroskany internauta napisał/a:Wszystko super tylko za bardzo się nie nakręcaj. Daj jej okres testowy i zobacz jak będzie się zachowywać na dłuższą metę, a nie w ciągu kilku spotkań. To da Ci większą pewność, co do jej charakteru.
Yep, wiem, że charakter wychodzi z czasem .
Dlatego fajnie jak by się przeniosła bliżej bo to ułatwiło by możliwość częstszych spotkań.
Słusznie. Mam nadzieję, że wyjdzie na fajną dziewczynę ![]()
181 2017-12-10 01:42:32 Ostatnio edytowany przez Szkalownik (2017-12-10 01:52:01)
Szkalownik napisał/a:zatroskany internauta napisał/a:Wszystko super tylko za bardzo się nie nakręcaj. Daj jej okres testowy i zobacz jak będzie się zachowywać na dłuższą metę, a nie w ciągu kilku spotkań. To da Ci większą pewność, co do jej charakteru.
Yep, wiem, że charakter wychodzi z czasem .
Dlatego fajnie jak by się przeniosła bliżej bo to ułatwiło by możliwość częstszych spotkań.No ale się raczej nie przeniesie teraz, wiesz o tym. Każdy z nas pisał Ci tutaj o wadach związków na odległość. Na razie musisz zadowolić się tym co masz, bo teraz i Ty raczej nie przeprowadzisz się bliżej. Dopiero się poznacie, daj Wam czas.
Zadowolić się tym co mam ? Nie czaje ...
Przecież mam to co miałem
Zyskałem nowe doświadczenie i raczej nic poza tym .
Co do czasu wiadomo ... życie zweryfikuje
Od nowego roku nowa praca, duuużo mniej czasu ... nie wspominając o wolnym , urlopach etc .
Pewnie wrócę na stare śmieci i wpędzę się w wir nowych wyzwań .
Ps. Serio was dziewczyny tak długie włosy u facetów odpychają ?
Napisałem jej że sobie kucyka dla ciekawości zaplpetę a ona odpisała :
"Mnie ciekawi jak go zetniesz"
Aż mi się smutno zrobiło ![]()
Słusznie. Mam nadzieję, że wyjdzie na fajną dziewczynę
Się okaże .
Proponowałem jej jeszcze spotkanie na sylwestra bo to ostatni czas kiedy mógł bym ja odwiedzić ale napisała, że chcę go spędzić z rodziną więc spoko.
Ja na sylwka jadę w takim razie do Wrocławia
Dostałem zapro ze znajomym i mamy mieć za free mieszkanie za ten czas więc szkoda było by zmarnować ![]()
182 2017-12-10 02:31:59 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2017-12-10 02:33:00)
Zadowolić się tym co masz w sensie nie tworzyć różnych scenariuszy, po prostu poznawać dziewczynę, bo po krótkim czasie nie da się jeszcze nic stwierdzić. No ale po tym co napisała to jej też się podobało, więc fajnie ![]()
Co do Twojego pytania to sporo dziewczyn swojego czasu i może nadal lubiło facetów z dłuższymi włosami lub kucykiem, ja osobiście jestem inna, lubię u facetów tylko krótkie włosy ![]()
183 2017-12-10 19:03:19 Ostatnio edytowany przez Jac (2017-12-10 19:15:12)
Ps. Serio was dziewczyny tak długie włosy u facetów odpychają ?
Napisałem jej że sobie kucyka dla ciekawości zaplpetę a ona odpisała :
"Mnie ciekawi jak go zetniesz"Aż mi się smutno zrobiło sad
Stary bez jaj. Jeżeli twoje długie włosy są naturalną częścią twojego wizerunku, to o ile są zadbane, powinieneś mieć głęboko w dupie co inni sobie o tym myślą. Jak się spotkasz z kobietą i zrobisz swoją robotę, uwierz mi ona będzie w przyszłości mówić, że nie wyobrażała sobie związku z kimś kto ma długie włosy a dziś nie wyobraża sobie ciebie bez nich. Przecież nie będziesz się zmieniał pod dyktando czyjegoś wyobrażania idealnego partnera.
Gdy się dziewczynie coś nie podoba w twoim wizerunku to nie ma się tobie robić smutno, dobrze abyś był przekonany do niego, odpowiedź powinna brzmieć, że za Chiny ich nie zetniesz + szyderczy usmiech.
Ja kiedyś od jednego kolesia z którym pisałam przez internet usłyszałam, a raczej przeczytalam, że dla niego prawdziwa kobieta ma mieć tylko długie wlosy i kobieta w krótkich nie jest kobietą i kobiety mają inne miejsca na ciele do skracania/usuwania owłosienia. Sam nosił długie włosy, ale wg niego mężczyzna ma dowolność.
Dla mnie włosy to tylko dodatek, bo łatwo je stracić.
Szkalownik napisał/a:Ps. Serio was dziewczyny tak długie włosy u facetów odpychają ?
Napisałem jej że sobie kucyka dla ciekawości zaplpetę a ona odpisała :
"Mnie ciekawi jak go zetniesz"Aż mi się smutno zrobiło sad
Stary bez jaj. Jeżeli twoje długie włosy są naturalną częścią twojego wizerunku, to o ile są zadbane, powinieneś mieć głęboko w dupie co inni sobie o tym myślą. Jak się spotkasz z kobietą i zrobisz swoją robotę, uwierz mi ona będzie w przyszłości mówić, że nie wyobrażała sobie związku z kimś kto ma długie włosy a dziś nie wyobraża sobie ciebie bez nich. Przecież nie będziesz się zmieniał pod dyktando czyjegoś wyobrażania idealnego partnera.
Gdy się dziewczynie coś nie podoba w twoim wizerunku to nie ma się tobie robić smutno, dobrze abyś był przekonany do niego, odpowiedź powinna brzmieć, że za Chiny ich nie zetniesz + szyderczy usmiech.
Dbać o włosy dbam. Myje codziennie bo sam nienawidzę tłustych włosów i się ich brzydzę ![]()
Z resztą nie do końca mam długie ;-D W sumie to 1/3 jest długa bo tylko te z tyłu zapuszczam ![]()
Fakt że mam nietypowo zapuszczone bo nawet znajomi jak mnie widza po paru latach to z początku lekki śmiech ale np. jak już się dalej z nimi spotykam to mówią że w sumie do mnie to pasuje ![]()
Tak samo miałem z brodą. Na początku każdy się śmiał a teraz jak się zgolę to każdy mi mówi że jednak mi broda pasuje (żeby nie było mam tu na myśli brodę długości 3 mm a nie jakiś Osama Binladen xD). Ale fakt nikomu nie dogodzi ![]()
Z resztą nie ma opcji u mnie np na żadne stylizacje włosów bo ja praktycznie non stop chodzę w słuchawkach dużego gabarytu
(dla mnie pchełki to bulshit).
A co do odpowiedzi napisałem podobnie : Że sam ich nie zetnę , i jak jej będą przeszkadzać to będzie musiała to zrobić sama własnoręcznie.
Ja kiedyś od jednego kolesia z którym pisałam przez internet usłyszałam, a raczej przeczytalam, że dla niego prawdziwa kobieta ma mieć tylko długie wlosy i kobieta w krótkich nie jest kobietą i kobiety mają inne miejsca na ciele do skracania/usuwania owłosienia. Sam nosił długie włosy, ale wg niego mężczyzna ma dowolność.
Dla mnie włosy to tylko dodatek, bo łatwo je stracić.
No cóż ... dla mnie dziewczyna z dłuższymi włosami jest lekko atrakcyjniejsza ale niektórym pasują krótkie włosy też i nie mam z tego powodu jakiś preferencji.
Dla mnie najważniejsze aby dziewczyna była szczupła albo mieściła się w normalnej wadze i tylko takie niestety mnie pociągają.
A czy już jest blondynką, brunetką , rudą czy z piegami, bliznami etc raczej ma mały wpływ.
Szkalownik
długie włosy u faceta rzadko kiedy dobrze wyglądają, a najgorzej, kiedy już zaczyna łysieć. Niemniej jednak nie powinna Cię ustawiać jak masz wyglądać.
Szkalownik
długie włosy u faceta rzadko kiedy dobrze wyglądają, a najgorzej, kiedy już zaczyna łysieć. Niemniej jednak nie powinna Cię ustawiać jak masz wyglądać.
Na razie nie łysieje ![]()
Dobra i tak to nie jest profilówka i raczej nikt mnie nie rozpozna. Takie mam obecnie włosięta
-> http://www.imagebam.com/image/aa282c684132313
188 2017-12-10 22:32:20 Ostatnio edytowany przez Jac (2017-12-10 22:49:39)
Niestety nie skumałeś jaki sens chciałem tobie przekazać, mallwusia złapała. Na pewno nie dotyczący mycia włosów ani tym bardziej uruchamiać o nich debatę. Zwiastuję tobie, że szybko wbijesz pod pantofel, takie jednak uroki pierwszych związków i braku doświadczenia.
Serio was dziewczyny tak długie włosy u facetów odpychają ?
Niekoniecznie…
"Mnie ciekawi jak go zetniesz"
Aż mi się smutno zrobiło
Niepotrzebnie… więcej dystansu do słów i fryzurki, fajna…
Ale fakt nikomu nie dogodzi
Tobie dogadza - wystarczy
i jak jej będą przeszkadzać to będzie musiała to zrobić sama własnoręcznie.
Prowokujesz…
A nuż Ci się przyda… ciekawe wpisy się pojawiają… a czas mój wychudzony…
@
Potrafisz się uczyć, cecha immanentna często występująca u IT (skaranie boskie…
), ale związki na serio to wyższa szkoła jazdy, do samodzielnego przepracowania z reguły. Trollowanie się przydaje bo nie należy dać się zwariować.
Ponoć geny matek wnoszą główny wkład w tworzenie intelektu a szybkość ewolucji determinowana genami ojców, matkom zawdzięcza jakość… No, TRZEBA mieć świadomość komu trudniej skumać
, hm…. Przerażające w sumie, bo wiele należy ogarnąć, w tym : i po tyłku czasem mocno zebrać żeby zrozumieć, bo zrozumieć to nie tylko przyjąć do wiadomości i nie tylko ogarnąć myślą, ale również POCZUĆ, a samo zrozumienie też zaboleć może…
Mam wrażenie :
masz świadomość 30-tki,;
masz świadomość SWOJEGO priorytetu, natomiast nie znasz Jej hierarchii wartości a może być ona nie wypracowana, tak jak Twoja może być jeszcze niedopracowana;
nie widać w Tobie ostrożności… oby jak najdłużej…;
możliwe też, że masz naturalną cechę stwarzania poczucia bezpieczeństwa… ujmujące.
Ogromną sztuką jest zachowanie dobrej woli i asertywności przy zmaganiu się w konfliktach.
Zawsze trzeba mieć na uwadze, że ma się przed sobą myślącego i może… bardziej wrażliwego człowieka (fajnie jak szczupły
), i może… posiadającego wady, które wymagają przystosowania, tak jak i Twoje, co do których chciałbyś ostatecznie aby się dostosować… działaj…
Wyluzuj i działaj, niech się toczy… na wyznaczanie kierunku dla obojga nie pora na razie… natomiast warto wyważyć na ile analizować a na ile poddać się, hm…, ciut bezmyślnie, spełnionemu oczekiwaniu…
ja obstawiam : poddać się…
mallwusia napisał/a:Szkalownik
długie włosy u faceta rzadko kiedy dobrze wyglądają, a najgorzej, kiedy już zaczyna łysieć. Niemniej jednak nie powinna Cię ustawiać jak masz wyglądać.
Na razie nie łysieje
Dobra i tak to nie jest profilówka i raczej nikt mnie nie rozpozna. Takie mam obecnie włosięta-> http://www.imagebam.com/image/aa282c684132313
Długość włosów nie w moim guście, ale nie wygląda też to źle. Wielu innym kobietom może się podobać. No i najważniejsze, byś Ty był zadowolony
W dzisiejszych czasach może nie każdej kobiecie podobają się dłuższe włosy u faceta (tak się nie da, wiadomo), ale nie też nie dziwią nikogo ![]()
Może niektóre dziewczyny się tylko logują i nie wchodzą na stronę, dlatego nie widzisz ich odpowiedzi?
Może niektóre dziewczyny się tylko logują i nie wchodzą na stronę, dlatego nie widzisz ich odpowiedzi?
Na pewno ![]()
Coś do poczytania
https://kwejk.pl/obrazek/1568804/dlacze … ykiem.html xD
Lol byłem dzisiaj na kursie tańca i ... spodobało mi się mega
Istnieją jakieś kluby gdzie można by było normalnie potańczyć z dziewczyną zwykłe 2 na 1 i odmiany ?
Chodzi mi o jakieś zwykłe imprezy nie jakieś dancing i mordobicie pod klubem ...
Sory za głupie pytanie ale kompletnie nie wiem nic na ten temat ![]()
Dobra wracając do wątku ![]()
Jadę się z nią jeszcze raz spotkać zaraz po świętach .
Puki co będę od 27 - 29 czyli będziemy mieli szanse znowu widzieć się 3 razy.
Podczas naszej ostatniej dyskusji poruszyłem temat, że chciał bym się z nią spotkać sam na sam w sensie nie w jakiś miejscach publicznych tylko w jakimś miejscu gdzie bylibyśmy tylko we dwoje i moglibyśmy sobie swobodnie porozmawiać.
Mnie niestety kawiarnie , puby , restauracje itp trochę blokują i nie jestem się za bardzo w takich miejscach otworzyć , wkręcić w jakąś mocniejszą dyskusje czy temat.
Jako, że jest teraz zimno to też nie fajnie zbytnio marznąć na dworze ![]()
No i napisała, że ona sama chciała ten temat poruszyć i powiedzieć to samo.
I teraz pytanie: gdzie ją zabrać?
Czy może po prostu zaproponować, zapytać czy lepiej by się czuła u siebie na mieszkaniu czy mam ją do hotelu zaprosić ?
Sam nie wiem jak to wypada xD
Lol byłem dzisiaj na kursie tańca i ... spodobało mi się mega
![]()
Istnieją jakieś kluby gdzie można by było normalnie potańczyć z dziewczyną zwykłe 2 na 1 i odmiany ?
Chodzi mi o jakieś zwykłe imprezy nie jakieś dancing i mordobicie pod klubem ...Sory za głupie pytanie ale kompletnie nie wiem nic na ten temat
Co do klubów to nie wiem, ale np. w Krakowie są szkoły tańca, które mają kursy tylko 2 na 1. Tańce użytkowe się to nazywa
wtedy można sobie chodzić na wprawki i tańczyć.