Hej, hej, cześć, cześć!!!
Jezeli chodzi o to, kto czego nie ma, to ja nie mam ani darów, ani dywanów. Darów nie mam, bo mnie los nie obdarował, a dywanów - bo nie lubię. No, w sypialni mam takie mikre dywaniczki pod nogi. Mam za to nowy piekarnik elektryczny, bo robiliśmy dziś z oorgiem zakupy w Lidlu, i tam były takie piekarniki. Mam go dlatego, że nie mam kuchenki mikrofalowej (oorg zabronił). Stary piekarnik ma, jak obliczyłam, 21 lat i ostatnio zaczął się zachowywać dziwnie, więc rzeczywiście przyszła już pora na nowy.
Grażko, dzięki za link do tych patelni ceramicznych. Pooglądałam, poczytałam, poszperałam jeszcze w paru innych miejscach i chyba jednak kupię sobie od razu komplet, 3 patelnie różnych rozmiarów. Ja tak właśnie kupuję, kompletami, żeby do siebie i do innych garnków pasowały, i niszczą mi się w jednakowym tempie, więc potem, jak wymieniam, to kilka. A te moje teflonowe strasznie się już zużyły. Podobno odłażący teflon jest bardzo niezdrowy. No właśnie: mam przekonanie, że rodzinę należy karmić zdrowo. I siebie też.
Ciekawa sprawa z tą pełnią. Ja wczoraj byłam kompletnie padnięta, więc poszłam spać tuż po północy, co mi się rzadko zdarza, ale normalnie w czasie pełni nie mogę spać, nawet jeśli jest brzydka pogoda i księżyc zasłonięty chmurami. A kiedy świeci, to już w ogóle mogę snuć się jak widmo przez całą noc.
Ech, jakoś paskudnie się zrobiło. Chyba tak, jak Dorotka, zacznę szukać czegoś na głowę. A na razie będę szczękać zębami, bo facet od pieca gazowego dopiero jutro zrobi przegląd.
Zojka, cudny jest ten Twój kot. Ale i sąsiad całkiem, całkiem. Fajnie wygląda na tym drzewku 