Witam
calutki dzień męczyłam się z żołądkiem. Dlaczego tak jest, że innym szybko mogę coś poradzić, dopomóc... a sobie nie potrafię? W końcu przypomniałam sobie o tabletkach z szałwii
rychło w czas
:D:D szałwia działa i mogę teraz posiedzieć w kompie.
Pogoda oczywiście do kitu
znów zimno... ale, ale... przeczytałam, że Grazka już zamówiła na jutro pękną pogodę
mam nadzieję, że i u mnie tak będzie.
Donata - miałaś "przechodzoną nockę"
a ja paskudny poranek
oorg wypryskał psinkę środkiem na pchły, gdy jeszcze sobie smacznie spałam. Biedna Psotka
taka brzydko pachnąca wskoczyła mi na kanapę i zbudziłam się... bo i paskudny zapach i jej latanie po całej kanapie. No a potem ten żołądek tak sobie odmówił posłuszeństwa
Iryska - kręgosłup i starość
oj, chyba nie, bo i młodzi na kręgosłup narzekają. Nawet tak młodzi jak ja
bo kilka miesięcy jestem przecież młodsza od Ciebie
:D
Wirginia - ciekawa jestem jakie jeszcze nowoczesne urządzenia potrafią zakłócać połączenia z netem? bo jest ich dużo... muszę poszperać w Google 
Azalia - teraz się doczytałam, dlaczego Grazka czarowała pogodę
:D
Dorotka - weny do pisania to i ja ostatnio zbytnio nie mam
a fryzjer - już wolę jak do mnie przychodzi - jest ciekawiej i mniej nudno 
Jagna - podobno ma być jeszcze w tym tygodniu ponad 28st
tylko gdzie? bo chyba nie u mnie... tu już jesień na całego.
Iryska - dać coś paskudnego? oj, to problem dla mnie. Zazwyczaj mam oczy szeroko zamknięte na brzydotę
i jakoś aparat nie ma ochoty wyjść z torebki 
Grazka - moje fotki
wciąż się uczę i ciągle coś nowego, ciekawego odkrywam, co warte jest do sfotografowania. Czasem jednak nie wyjmuję aparatu i nie pstrykam... chociaż widok bywa cudowny... tylko patrzę i podziwiam. Dlaczego? a bo wówczas przydałaby się kamera lub dużo lepszy aparat. No i nie taki amator jak ja 
No to się dziś troszkę rozpisałam 