netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 976 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 304 305 306 307 308 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 826 do 19 890 z 32 833 ]

19 826

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej!

Jak fajnie kolorowo się nam tu zrobiło wink

Lubie jak jest kolorowo, wtedy wesoło.

Najczęściej do mnie znajomi zwracają się pelnym imieniem
lub najprostszym zdrobnieniem -nko.

Zamiast szukać ortopedy bylam w kinie smile
Przy okazji zaniosłam nozyczki do naostrzenia,
przy krojeniu materiału na woreczki okazało się,
że tepe są.

Dostałam od koleżanki fajną kartkę. Zobię zdjęcie
i Wam zaprezentuję jutro.

Zapraszam na kota co sie po gałęziach miota
w oczekiwaniu na waszą wizytę.

Pogoda jak lubię byla - nie za gorąco.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 827 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-09-14 20:22:00)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczor   smile

Dzisiaj wieczorem wrocilam do T.
Czytam,co porabialyscie...
Donatki syn duzo lepiej sie czuje,wazne,ze pracuje...to duzy postep.Jednak jesli chodzi o stresy..kazdego dopadaja,ale co robic,by sie nie denerwowac, nie popadac w chorobe....mysle,ze geny tu maja duze znaczenie.

Irysko...oorg. był u ortopedy: dostalł zastrzyk w kolano i nastepne  2 w tygodniowych odstepach.Doktor przepisał mu takze rehabilitacje:laser,gimnastyke i jeszcze cos( nie doczytałam)  ..nie polecał pływania,jedynie gimnastyke w wodzie..

Zdjecia , wklejone przez Karrotke, dziewczat "przy nadziei" milo sie oglada:wszystkie usmiechniete,sama radosc.
Rozumiem,ze Inke urodziła siostra Twojej synowej   smile

Widze,ze na naszym forum zrobilo sie "obrazkowo"...tez bede wiecej wklejała...

Zapraw  nie robiłam w tym roku żadnych...podobnie jak Ruda..za to pracowałam na działce w poniedziałek i wtorek.W niedziele odpoczywałam..u mnie był upał...

19 828

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzisiaj wstałam o 5:12 !! więc musiałam włączyć turbo i ledwie zdążyłam na 5:36 na pociąg big_smile:D  to był chyba rekord świata. Żeby to się nie powtórzyło, wskakuję do wyrka smile

dobranoc

19 829

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja włączyłam turbo po powrocie z pracy. Odkurzacz, ściery, mopy, płyny, proszki poszły w ruch. Czułam, że mi się chata zapuściła i musiałam doprowadzic ją do porządku takiego jaki lubię. Cztery godziny ostrej roboty. Kedyś takie sprzatanie odwalałm raz w tygodniu, ale ostatnio coś mi się nie udawało big_smile
Jeszcze muszę się wykąpać, zrobić włosy, manicure i pedicure. A tak bardzo juz mi się nie chce. Ale w takim stanie nie mogę jutro iść do pracy, niestety.
No to człapię do łazienki. Dobrze chociaż, że czyściutkiej i pachnącej big_smile

Tak, wczoraj córeczkę urodziła siostra mojej synowej.

19 830 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-09-14 23:51:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata-ja też mam program Kaspersky.Dzięki za przypomnienie.Oorg kiedys to robił,a potem zapomnielismy.Ale,ale-zrobiłam to szybkie skanowanie,a jak kliknęłam w pełne,to cos tam lata i jest napisane,że pozostało 7 godzin,ale stale mam 1%,potem,że pozostało 8 godzin.Nie kumam.Nie wiem czy,jak wyłączę komputer,to nie będę musiała póżniej od nowa skanować i dlaczego czas sie zwiększa?
Dawno Mufy nie było.

19 831 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-09-14 23:59:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobranoc.
Śpijcie spokojnie

Na Kasperskim się nie znam

19 832

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jestem yikes  ale jakaś taka "zdepnięta"  wink;)

Spaać mi się chce.
Przyjemnego czwartku

19 833

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):)

Grażka mam nadzieję, że się rozruszasz smile. Dzisiaj już czwartek, za chwilę weekend, to sobie odpoczniesz smile.

Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|?|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Takie skanowanie komputera też pewnie powinnam zrobić.Mój antywirus, to NOD32.

Miłego czwartku smile.

19 834

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam wróciłam z nocki
oczywiście nie spałam
nie umiem spać nie w swoim łóżku
teraz idę robić gołąbki
ale mi się nie chce.

halo ,halo Mufa gdzie jesteś.................

19 835

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Niema Mufy, msi Wam wystarczyć Iryska.
Jak sie nie ma co się lubi...;)

Przeczytajcie:

http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/450690,pan-posprzata-po-piesku-wielki-brat-poucza-niesfornych,id,t.html?cookie=1


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 836 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-09-15 11:52:49)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć dziewczyny.

Mam trohcę problemów, nie chce mi się gadać.
Albo sie polepszy, albo sie popiepszy.
Odezwę się po wszystkim.
Trzymajcie się ciepło.

19 837

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Mufa to dla ciebie
trzymaj się .

19 838

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 839 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-09-15 13:34:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D

Powiem Wam, że tyle zrobiłam od rana (nie było prądu). Jednak ten komp - to trochę złodziej czasu!
Okienka pomyte, obiad dla córek i Fridy na jutro ugotowany (grochówka), a Frida jak zwykle piersi z kurczaka + warzywa.

Mufka - czekamy i życzymy - niech się polepszy big_smile:D:D


.

19 840 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-09-15 13:44:44)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Porobiłam przelewy smile.

Mufa smile trzymam kciuki co by się wszystko poukładało po Twojej myśli.

W radiu była dyskusja na temat pracujących emerytów i rencistów, ponoć zabierają miejsca pracy młodym.
Gdyby renty i emerytury były wyższe, to pewnie miejsca pracy byłyby dla młodych.

Zojka smile nie ma to jak własne łóżko, ale jak trzeba to trzeba. Dzisiaj odeśpisz zarwaną nockę smile.

Iryska smile ja sprzątam po swoim piesku smile.

Dziewczyna mojego syna była wczoraj w pracy, w ramach drugiego etapu ubiegania się o stanowisko asystentki Zarządu.
Będzie nawet miała za to zapłacone- 80,- brutto. Stwierdziła, że będzie miała na sieciówkę smile.

Dorotka smile masz rację co do komputera, ale lubię w ten sposób tracić czas smile.

19 841 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-09-15 15:22:29)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć.
Mufa-niech się polepszy. Niech w cholerę idzie to co Cie meczy i dręczy.
Agata-jak tam te Twoje choróbki. Wszyscy już zdrowi?
Zojka-a jak spisz na wczasach? Bo ja tez nie umiem w nie swoim łóżku i na wczasach, różnych wyjazdach też dobrze nie sypiam. Męczę się jak cholera, czekam na świt i dopiero wtedy zasypiam.
Iryska-jakie piękne, zwierzęce kawki smile
Tak, komputer to złodziej czasu. Tv tak samo. Gdyby nie te zarazy to pewnie byłabym wyspana i wyrobiona ze wszystkim big_smile Ale nie umiem sobie odmówić. Tzn. i tak sobie odmawiam, bo inaczej to nic bym nie zrobiła i na dodatek padłabym z totalnego braku snu big_smile
Azalia nie odzywa się, a miałyśmy się niby w ten weekend spotkać.
Dorotka, w sobotę będę na ślubie w "Twoim" kościele smile Starsze dzieciory jadą na wesele, a ja oczywiście przejmuje Gipsa.
A młodsze jadą do Berlina na bierzmowanie siostrzenicy. U nich bierzmowanie to taka impreza jak u nas komunia. Też mieliśmy jechać, ale ze względu na Gipsa zostajemy. Bo powiedziałam, że z nie swoim dzieckiem nie będę się wlec za granicę. To oczywiście świetna wymówka, bo wiecie jak ja lubię takie wyjazdy big_smile:D:D Młodsi jada jako przedstawicielstwo całej naszej ferajny i finito.
Niedługo do domciu, a wieczorem na jogę.
Przyjechałam dzisiaj o dziwo samochodem. Musze o tym  pamiętać i nie pognać przypadkiem pieszo big_smile
Samochodem, bo oorg chory w domu. Był w poniedziałek u lekarza i dostał jakieś tam duperele i dzisiaj znowu polazł bo stwierdził, że lepiej mu nie jest i na dodatek dostał gorączki. 37,1 big_smile:D:D
Jagna, trzymam kciuki, żeby dziewczynie Twojego syna udało się dostać tę pracę.
Wirginia, ja za Tobą z tym T. i G. nie nadążam big_smile:D:D:D Przemieszczasz się z prędkością światła, nigdy nie jarzę gdzie obecnie jesteś big_smile:D:D

19 842 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-09-15 15:59:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - wysłałam Tobie @. Poczytaj. Czekamy na Azalię - da znać smile Jagnie i Grażce też wysłałam.
Szkoda, że ja w sobotę chcę ostatni raz pojechać na swoją działkę sad


                 Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Jagna ja też życzę, aby synowej się udało smile Musimy myśleć, że tak będzie!

Książka Nurowskiej czeka! Przeczytałam, sąsiadka i sąsiad też! Jesteśmy zachwyceni!
Wczoraj pożyczyłam Janusza Głowackiego - Z głowy. Też się fajnie czyta, biograficzna!

19 843 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-09-15 18:02:37)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda na wczasy zabieram tabletki na spanie
bo inaczej nikt by przeze mnie nie spał
a i tak nie mogę  długo zasnąć.

19 844

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile

Diana - tak i u mnie było z pełnym skanowaniem po bardzo długiej przerwie. Pogadałam z moimi fachowcami i uspokoili mnie - że wszystko jest ok. Można zrobić przerwę w pełnym skanowaniu i następnego dnia ruszyć dalej... tzn. ciąg dalszy. Łącznie to trwało u mnie dobre 9 godzin. Teraz pilnuję dat i skanowanie jest dużo szybsze.

Mufa - czasem tak bywa, że nie chce się [lub nie można] pisać o swoich problemach. Trzymam kciuki, aby wszystko ułożyło się ok.

Dorotka - dobra książka to też złodziej czasu big_smile:D
Ruda - z dzieciakami jest dużo lepiej - Maciek w piątek miał usunięte szwy, Michaś... no wiadomo - astma - różnie to z tym bywa, a Patryk - niedługo wraca do domu i znów pewnie zaniedba ćwiczenia big_smile więc za jakiś czas ponownie wyląduje w Sopocie big_smile

Teraz znowu panuje dziwny wirus grypy - objawy: biegunka, wymioty, wysoka gorączka. Każdy inaczej to przechodzi - najczęściej atakuje jeden lub dwa z wymienionych objawów... a w gorszych przypadkach - wszystkie objawy jednocześnie.

Biorę się za papierosy big_smile bo znów wypaliłam cały zapas...

19 845 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-09-15 19:33:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

I ja dołaczam do nie wysypiajacych sie na wyjazdach...   sad

Mufa...trzymaj sie...na pewno wszystko dobrze sie "ułozy" a problemy sie rozwiaza po Twojej mysli....

Karrotka...przeciez staram sie wpadac do naszej kafe,kiedy jestem w T.  Skonczy sie sezon letni..bede głownie w T.
Przyznaje,ze jest to meczace,ale sadze,ze w przyszłym roku nie bede jezdzic w te i we wte...   smile

Dorotka...jaki jest tytuł ksiazki Nurowskiej,o ktorej piszesz ?

Jagna...mysle,ze dziewczynie Twojego syna uda sie dostac tę prace,oby tak było...

Agata...ojej..juz atakuje wirus grypy...w ostatnich latach sie nie szczepiłam...w tym roku tez nie chce szczepionki...bede sie starała naturalnymi sposobami obronic sie przed chorobskiem..
Michas wymaga bardziej troskliwej opieki a jest jeszcze taki malutki...

19 846

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa "3m się" jesteśmy myślami z Tobą. Niech się stanie według Twoich potrzeb. Howk.

19 847

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Mufa - dobrej energii wysyłam w Twoją stronę stado tirow.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 848

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Dobranoc .................
idę odespać nockę.............

19 849 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-09-15 22:34:51)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wróciłam z jogi. Jestem padnięta na maksa. Zaraz ide się oporządzić i przywrócić do stanu normalności big_smile
Ale mimo wszystko, zgodnie z zaleceniem Iryski, poszukałam obrazka big_smile No wysiliłam się, wysiliłam big_smile



Aaaa tam, chromolę to. Nie umiem wstawiać takiego czegoś. Nie mam czasu próbować i bawić się.
Śpijcie spokojnie

To może coś innego


Eeee tam, chromolę to.

19 850 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-09-15 22:47:23)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda chyba zapomniałaś jak to się robi wink.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
mam nadzieję, ze niekradzione. Jutro zobaczymy smile.

Dobranoc, spokojnej, spanej nocki.

19 851 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-09-15 23:46:01)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata - tak jest w istocie smile Teraz zwiekszyło mi sie do 4%.
Mufa - i ja ślę do Ciebie dobre myśli i uczucia.Z drugiej jednak strony wiem,że gdyby nie było małych smuteczków,to nie docenialibysmy chwil radosnych.Ale będzie dobrze,bo przecież 90 % naszych zmartwień dotyczy spraw,które nigdy sie nie zdarzą.
Bye,bye.

19 852 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-09-16 00:15:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hejka
Diana, dlaczego, dlaczego tak mówisz że sie nie zdarzą, one się zdarzyły i jest smuteczek.
Smuteczek nie przychodzi sam, zawsze w parze, ale to moje zdanie

Irysko Ty sprawdź czy twoja kocia przypadkiem nie stoi na czatach big_smile big_smile big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us

a może to kocica pali papierosa big_smile

sorki, że może zaśmiecam, ale wydaje mi się że ta bajka już była big_smile

Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
"Kim jesteś?" Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy,
a blade wargi wyszeptały: "Ja? ... Nazywają mnie smutkiem"
"Ach! Smutek!", zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego.
"Znasz mnie?", zapytał smutek niedowierzająco.
"Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.
"Tak sądzisz ..., zdziwił się smutek, "to dlaczego nie uciekasz przede mną.
Nie boisz się?" "A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka.
Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?" "Ja ... jestem smutny."
odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego. "Smutny jesteś ...",
powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. "A co Cię tak bardzo zasmuciło?"
Smutek westchnął głęboko.
Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył. "Ach, ... wiesz ...", zaczął powoli i z namysłem,
"najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.
Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas.
Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy." I znowu westchnął.
"Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić.
Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać.
A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności.
Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału.
Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności."
"Masz rację,", potwierdziła staruszka, "ja też często widuję takich ludzi."
Smutek jeszcze bardziej się skurczył. "Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą.
Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany.
Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany,
która co pewien czas się otwiera. A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem
i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany.
Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał.
Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia." Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze,
potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
"Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule.
"Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona."
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę:
"Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?"
"Ja?", zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko,
jak małe dziecko. "JA JESTEM NADZIEJA!"


mam nadzieję, że wszystkie babcie, dziadkowie, mamy, tatusie poopowiadają te bajeczki małym podopiecznym co?

19 853

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

oooooooooo, nadaję się na przedszkolankę co?, ale to nie ta bajka big_smile

19 854 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-09-16 07:17:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześka smile  SUPER bajka - zresztą jak wszystkie bajki od Ciebie. Nie wiem czy już była, ale ja ją chętnie przeczytałam.
Na dzień dobry:



Tak mi się to zdjęcie podoba, że postanowiłam Wam pokazać "srana". Oczywiście wieczorową porą usunę wink
Miłego piątku, soboty, niedzieli..... itd

19 855

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Super zaczęłam dzień smile.
Najpierw przeczytałam bajkę od Cześki, a potem obejrzałam zdjęcie ciężarówki w trójpaku smile:):).
Jedno i drugie piękne smile.

Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|?|_|?|_|>|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile

Moja siostra chyba ma półpasiec, była u lekarza. Mam nadzieję, że ja tego nie złapię. Obaczymy.

Miłego dnia smile

19 856

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześka - piękna bajka.:):):)

Grażka - te zdjęcia tworzą dokumentację którą w przyszłości z przyjemnością będziecie oglądać.

Jagna - nie martw się  prawdopodobieństwem półpaśca u  siostry.  Miałam podobną sprawę / nie tak dawno o tym pisałam / lekarka sama nie wiedziała co to jest bo miałam po obu stronach. Po tygodniu wszystko się cofnęło.

Przyjemnego dnia.:D:D:D

19 857 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-09-16 11:30:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D

Ale cudne to zdjęcie Grażka!! Super big_smile Nie usuwaj, to zdobi nasze forum smile Córka ma głowę spuszczoną, aż tak bardzo nie jest rozpoznawalna. A poza tym pomysl, że to zdjęcie w gazecie smile

Wirginio - książka pt "Nakarmić Wilki". W życiu bym nie przypuszczała, że książka o życiu wilków mnie zainteresuje. Ale jest piękna. Teraz czekamy na kolejną część Requiem dla wilka. Niby ciąg dalszy.
Dowiedziałam się z niej wiele rzeczy o życiu wilków.

Cześka - bajka wspaniała. Miałam pełne oczy łez. Już tak mam, że szybko się wzruszam.

Biorę się za placek - salceson (wnuk sobie zażyczył).

Śliwki od wczoraj godz. 18.50 na gazie. Całą noc. Byłam po zakupy a one ciągle się gotują. W tym roku chyba 20 godzin nie starczy. Bo ja chcę gęste do pączków i rogalików smile Dobrze, że są słodkie smile

Życzę Wam na dzisiaj

       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 858

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześka - smutek i nadzieja w jednej parze a z tyłu
poczucie humoru za nimi drepcze, czasem czarne,
czasem sarkastyczne ale jest wink

Oparzylam sobie palec i boli buuuuu

Koło śmietnika znalazlam w reklamowce bluzkę i sukienkę letnia.
Bluzka za duża więc na gieldę, z sukienki (deseń - łączka)
będą kolejne woreczki.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 859

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka bardzo ładne [ładna ciężarówka]
zdjęcie.
ale co to znaczy Tymon ,Pola .
cześka wiersz mnie wzruszył
ale kot rozśmieszył .

19 860

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesc   smile
Byłam na rynku...tyle warzyw i owocow,tylko kupowac..

Dorotko...dzieki za tytuł ksiazki,w przyszłym tygodniu bede w bibliotece,to wypozycze..
Zapraw bardzo duzo robisz...pewnie gotujesz,pasteyzujesz na gazie..ja wszystko na  elektrycznosci,wiec rachunki byłyby b.wysokie..

Grazka...bardzo ładne zdjecie,bedzie wyjatkow pamiatka...sama radosc   big_smile

Czeska...bajka do myslenia...smutek,nadzieja ..a i radosc -dodatek Iryski...samo zycie. Wazne,zeby sobie z tymi wszystkimi emocjami poradzic.

Po obiedzie jestem umowiona z kolezankami,takie odreagowanie..a zawsze jest po czym   wink

Irysko..szkoda,ze tak daleko mieszkamy...likwidujac mieszkanie w G.duzo rzeczy dobrych wyrzuciłam...a i tu tez ...corka troche ponosi i mnie przywozi...

19 861 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-09-16 16:50:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wirginio nie robię dużo zapraw. Tylko fasolkę, pomidory i powidła śliwkowe. W ub. roku nie robiłam powideł, bo marnie było ze śliwkami. Wczoraj kupiłam 6 kg po 3 zł. A w przyszyłym tygodniu mi sprzeda po 3,30.
Rogaliki musiałam robić z gotową marmoladą. Bo kupne powidła się nie nadają, są za lużne, a ja lubię wkładać dość dużo.
Wiadomo, że fasolką i pomidorami podzielę się z córkami. smile Niech mają, póki żyję.
Placuszek właśnie upiekłam, tym razem z orzechami laskowymi. Zobaczymy jak będzie smakował. big_smile

Tyle mam słoików z 6 kg, ale za to bardzo gęste:

                 Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 862

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć popołudniową porą  smile
Latałam po dużym P. Kupiłam sobie jesienną kurteczkę na rynku w pobliżu mojej pracy, bo wyrosłam z poprzedniej big_smile:D:D
No i odebrałam zdjęcia z Media Markt.

Dziękuję dziewczynki za miłe słowa. Macie rację, będzie pamiątka na przyszłość.
Teraz pojedziemy do Leroy'a, bo oorg musi wymienić farbę - kupił niepotrzebnie za dużo jednego koloru. wink
To na razie.........

19 863

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Juz jestem w domku.Nagadałysmy sie z kolezankami...tego było mi potrzeba   wink
Staram sie zdrowo odzywiac...bez tłuszczu,słodyczy itp. a w kawiarni pozarłam ciastko z kremem W-Z.
Chcialabym miec jako taki cholesterol,w tym miesiacu zrobie  podstawowe badanie,mam termin na wizyte do endokrynologa...

Dorotko...na rynku dzisiaj  kupiłam sliwki węgierki po 3,80 zł...tak do zjedzenia...takie własnie nadawałyby sie na powidła...

19 864

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Pomału robię porządki w ogrodzie, wycinam malwy. Porosły takie wysokie ale w tej chwili to tylko tyczki stoją. Trzeba to usunąć.
Pełno suchych liści, poniewiera się na podwórku. Jabłka lecą jak głupie. Część od razu wyrzucam a co jest nie uszkodzone znoszę do domu. Jutro wypada je obrać i przesmażyć.

Połamana jestem, krzyż mi dziś wysiadł. Idę się umyć i do spalni dokąd będę mogła to pooglądam TV a później, <żegnaj rozum>
big_smile:D:D
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 865

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć! No, jestem, chociaż wpadam tylko jak po ogień. Ja to już chyba nigdy nie będę mieć wolnego czasu. Poczytam Was potem i może nawet coś dorzucę do tego, co pisałyście, a teraz krótko - w P. będę we wtorek i środę, w środę zatyrana, ale wtorkowe popołudnie zapowiada mi się dość luźno. Znaczy, mam czas do 20.00, gdyż potem zaczyna się bankiet. Co Wy na to? Znaczy, nie na bankiet, tylko na to popołudnie? I gdzie jest ulica Zwierzyniecka? Bo ja będę gdzieś w tych okolicach się poruszać, między aulą główną UAM, Collegium Historicum na ul. św. Marcin i właśnie Zwierzyniecką.
No, to chyba najważniejsze. A teraz wracam do pracy, ale ponieważ pracuję przy komputerze, to będę do Was zaglądać.

19 866

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donatko - czytasz "żegnaj rozum"? big_smile

Wirginiao - szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy,
przeprowadzajcie sie do W.! wink

Byłam na konsultacjach kompowych w klubie seniora
stworzonego przez Stow. "Żółty Parasol",
wplaca się 10.-zł mies. i są spotkania 2x w tyg.
Jednego dnia zajęcia ruchowe, nie chodzę, nie lubie w grupie,
drugiego edukacyjne (zobaczymy co będzie) plus w piątki
kosultacje kompowe.

Podlalam kwiatki u matki.
Zirytowala mnie bździągwa na poczcie,
matka dostala awizo na dwa listy polecone,
zadzwoniłam, aby list przetrzymali do matki powrotu
a ta ....że ja nie jestem zainteresowana to nie moge o to prosić.
A jakby matka wyjechala na miesiąc?
Listy czekają 14 dni więc tu akurat dobrze.
Chamstwu mówię stanowcze NIE!

Jutro wybieram się na zajęcia w ramach
naszego "Festiwalu Nauki", zobaczymymy czy
będą naprawdę, czy tylko na papierze.

Nie, nie będzie to "jak zrobic bombę i walnąć w idiotkę na poczcie" wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 867 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-09-16 21:15:37)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Dobranoc

19 868 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-09-16 21:19:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko, nie wkurzaj się. Pracownica poczty takie ma wytyczne i ich się trzyma. Korespondencję i paczki może wydać osobie zamieszkałej pod tym samym adresem, nawet jak ma inne nazwisko, ale córka która mieszka gdzie indziej nie ma żadnych praw tongue i takie są przepisy. Nic na to nie poradzimy. Bomba też nie pomoże big_smile:D:D  Przerabiałam to jak moja mama była kilka miesięcy w szpitalu. Musiałam używać starego dowodu osobistego, uznanego za zaginiony, żeby mieć ten sam adres co mama i móc odbierać jej korespondencję i rentę.
Trzeba było przedstawić się przez telefon jako własna matka wink i poprosić o przetrzymanie przesyłki.

Azalio, Jak dobrze, że będziesz "kręcić się" w rejonach  UAM i ul. Zwierzynieckiej. Właśnie  w tym samym rejonie mamy nasze miejsce spotkań w Aiszy przy ul. Mickiewicza, która dochodzi do Zwierzynieckiej. Wszystko jest w promieniu 500 metrów i UAM i ul. Zwierzyniecka i nasze miejsce spotkań.
Ja będę wolna we wtorek od 15-tej

19 869

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 870

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażko, no to bardzo się cieszę, ze wszystko jest tak blisko smile  Mam nadzieję, że uda się ustalić jakąś godzinę odpowiednią dla wszystkich zainteresowanych smile
Irysko, potwierdzam to, co pisała Grażka. Ja nawet po śmierci mojej mamy nie mogłam odbierać poleconych, które przychodziły na jej nazwisko (ciekawe, co by było, gdyby mama miała jakiś niespłacony kredyt w banku, i dług by rósł i rósł. Przecież ja bym odziedziczyła ten dług). Ale kiedy Zarząd Budynków Mieszkalnych chciał ściągnąć od mamy podatek gruntowy za tę część działki, która przypada na mieszkanie rodziców, to mnie sami znaleźli! Ustalili, że mama nie żyje, że ja jestem spadkobierczynią i do mnie, na adres gdzie jestem zameldowana, przysłali wezwanie do zapłaty. Tak więc ochrona danych osobowych działa tylko w jedną stronę.

19 871 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-09-16 22:58:37)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja we wtorek też jestem dyspozycyjna smile.Mam nadzieję, że Ruda i Dorotka też znajdzie czas smile. Już się cieszę smile.

Iryska wszędzie są jakieś procedury. Najlepiej zrobić tak jak radzi Grażka, przedstawić się jako odbiorca listu i poprosić o nie odsyłanie przesyłki.

Wirginia, rynki o tej porze są cudne, dzisiaj byłam na takim smile. Pełna paleta barw, no i warzywa i owoce, też pełen wybór.
Szkoda, że nie mieszkasz bliżej. Książka, o której pisze Dorotka jest moja, mogłabym pożyczyć smile.
Jej druga część ma ukazać się pod koniec września. Pewnie ją kupię. Będę miała komplet smile.

Zojka, Tymek i Pola, to imiona dzieci smile, które są u mamy w brzuszku smile.

Donatka tych prac w ogrodzie nie zazdroszczę, ale ogrodu tak smile.

Azalia cieszę się na spotkanie smile:):).

Grażka mam nadzieję, że zdjęcie zostanie smile.

Byłam dzisiaj u siostry. Nie ma żadnej wysypki, odczuwa tylko silne bóle w okolicy pasa. Lekarka stwierdziła, że może to być półpasiec lub coś od kręgosłupa. Zobaczymy.
Wieczorem musiałam jechać z oorgiem do dentysty, miał wyrywaną ósemkę. sam nie chciał jechać.

Chyba nie było dzisiaj Agatki.

Teraz tylko łaźnia i spalnia. Śpioch jest, to można iść spać.

Dobranoc dziewczynki smile

19 872

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Ja tylko w biegu, poczytałam co napisałyście i lecę na działkę smile
Ostatni raz w tym roku smile

Bardzo się cieszę na spotkanie z Azalią. Wieczorkiem albo jutro musimy się wymienić telefonami, abyś nie błądziła. Dzisiaj zadzwonię do Aiszy i zamówię stolik. Jutro mają zamknięte sad

Muszę się dowiedzieć, czy nie będę miała Bartusia (bo na ogół wtorki są dla niego zarezerwowane). Ale najwyżej przyjadę z nim, a córka go odbierze smile

Miłego dnia smile

19 873 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-09-17 09:18:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Tradycyjnie zaserwuję napoje big_smile.
Kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|?|_|?|_|>|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dorotka smile przyjemności na działce. Zapowiadają ładną pogodę smile.

Dzisiaj przychodzą znajomi, pogramy w kanastę. Już się cieszę smile.

Miłej soboty smile

19 874

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej!

Dziewczyny, dzieki za wyjasnienie dot. poczty.
Mnie nawet nie chodzi o ten przepis ale
o ton jakim to baba mowiła, czysty PRL.

Ja się nie zgadzam, że w P. są biedronki,
a we W. nie.
To jest głeboko niesprawiedliwe!
Zawsze mam pod górkę! wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

tylko takie bąki lubię big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 875

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć, może będzie ciepło a może nie.. big_smile:D:D Pralka już miesza pranie. Ja na razie jestem z Wami. Nie pojechałam z oorgiem na działkę, bo tam tylko asystuję a domowe prace leżą odłogiem wink
Chyba nie był zadowolony, ale bręczeć lubi jakby nie było  obiadu itp. Oj te chłopy wink;)

Zdjątko usunęłam. Jakby co,  nie chcę mieć do czynienia z rozwścieczoną córcią no i denerwować jej tez nie chce.
Miłej soboty

19 876

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć!

Dorotko, to wieczorem wyślę Ci @ z numerem telefonu. Teraz znów wpadłam jak po ogień. Kurczę, taki ładny dzień, nic, tylko się cieszyć, a my - na pogrzeb. Mój brat cioteczny, 60 lat i zupełnie niespodziewanie zszedł z tego świata. Żeby w tym wieku?!
Bawcie się dobrze, kobietki, na waszych działkach czy innych spacerach. Ładna taka ta jesień, aż chce się wyjść z domu.

19 877 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-09-17 13:01:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzien dobry   smile

U mnie b.słonecznie,taki wrzesien powinien byc   smile
Tym razem w domciu w T. a nie na działce...a to dlatego,ze młodzi rodzice sami pojechali nad morze...chyba pierwszy weekend bez swojego jedynaka.....dziadkowie zostali z wnuczkiem...

Tak wiec bedzie spacerek,plac zabaw i zabawa w domu...dziadek najwazniejszy,babcia w drugiej kolejnosci...

Umawiajcie sie dziewczyny na kolejne spotkanie,tym razem w wiekszym gronie i bawcie sie dobrze...
Minusem znajomosci czy nawet przyjazni na forum jest to, ze zamieszkujemy daleko od siebie..chociaz dla mnie i taki kontakt
internetowy jest wazny...  smile

19 878

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zachciało mi się racuchów z jabłkami. Troche niewyraźne, ale są big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Częstujcie się wink

19 879

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej!

U nas festiwal nauki,bylam na pierwszych zajęciach.
Opisałam wraz ze zdjęciami na koci

a więć KLIK w dolny link

sedecznie zapraszamy
ja i ten kot co to na gałęzi się miot
ta big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 880

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam cieplutko
dzisiaj od rana byłam z synową na zakupach
w innym mieście
w ogrodniczym i nie tylko
zakupiłysmy
nawóz ,korę ziemię ,trawę
wrzosy ,cebulki itd.
potem po obiedzie porobiliśmy w ogródku ,
a na końcu był grill
teraz jestem wykąpana i siedzę czekając na mam talent.

19 881

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile wczoraj miałam niespodziewanych [ale miłych] gości i tak przeleciał dzień.
Najwięcej czasu spędziłam z młodszą siostrą [wykorzystałyśmy nieobecność naszych oorgów i gadałyśmy... gadałyśmy] Była także lekcja obsługi kompa big_smile siostra ma syna i synowa informatyków, ale oni nigdy nie mają czasu [a może cierpliwości]. Siostra należy do tych osób mądrych inaczej big_smile świetnie się zna na wielu rzeczach, ale technika, komputer big_smile to dla niej coś paskudnie trudnego big_smile

Szukałam lata big_smile a co znalazłam? zobaczcie same.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 882 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-09-17 19:29:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam wieczorową porą big_smile
Pogadałam na działce, poczytałam - nastepną książkę, (już się wściekam, że zostało 30 stron do końca) cała ma 96 stron. Książka Moniki Szwaji - Nie dla mięczaków. Super - polecam.

Jagna - życzę wygrania smile Zazdroszczę, przez mojego kreta nie możemy grać sad

Stolik w Aiszy zarezerwowany od 15.00 .

Własnie miałam napisać - Co z Agatką a ona już się odnalazla i jeszcze super zdjęcia wstawiła big_smile:D:D

Miłego wieczoru - ja jak zwykle będę skakać po kanałach smile

19 883

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Uff... Wróciłam. Zostaliśmy z oorgiem na stypie, chociaż jadąc tam byłam przekonana, że prosto z cmentarza wrócimy do domu. Ale jakoś wszystkim zebrało się na gadanie, więc siedzieliśmy i gadaliśmy. Ech, życie...
Bardzo się cieszę, że stolik już zarezerwowany:) Od razu mi się humor poprawił!

19 884 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-09-17 23:30:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka wieczorową porą.
Spotkanie we wtorek też mi pasuje. Na godz. 15 to pewnie nie zdążę, ale przybędę najwcześniej jak mi się uda. Też się już cieszę.
Od samego rana mam Gipsa, byliśmy na ślubie, potem u mojego taty, a jak powaliłam małego do spania to stwierdziłam, że to już nie lata na takie małe dziecko big_smile Dzieciory wrócą po weselu w nocy, pośpią sobie i jutro na godz. 14 jadą na poprawiny. Gips zostaje u mnie do poniedziałku, a w poniedziałek ruszają w Góry Stołowe. Synowa ma tam jakąś konferencję. No nie nadążam za nimi, nie nadążam big_smile
Jeszcze chyba nigdy nie widziałam tyle luda na ślubie co dzisiaj. Dorotka, w "Twoim" kościele, ani jednego wolnego miejsca w ławkach i tłum ludzi stojących z tyłu. Wesele jest na 150 osób big_smile Ślub w P. a wesele aż w Srodzie Wlkp. big_smile Bo tam ładna sala big_smile To taka rodzina co to wszystko na pokaz i żeby ludzie widzieli, zwłaszcza ojciec Pani Młodej, ale skądinąd bardzo sympatyczni big_smile Kościól pięknie ubrany, msza św. koncelebrowana, chór, solistka, skrzypce, trąbka i nawet górale w strojach big_smile
Miejsca siedzącego nie miałam, Gips chciał ciągle na "apa", składanie życzeń trwało w nieskończoność, nogi mi w tyłek wchodziły i czułam, że z każdą minutą tracę na wzroście big_smile:D:D
Ale widziałam Inkę, urodzoną we wtorek, bo przyjechali, prosto ze szpitala, złożyć życzenia Młodej Parze big_smile
Idę za chwile ułożyć się w wyrku, bo jutro też czeka mnie intensywny dzień big_smile
Śpijcie spokojnie i śnijcie kolorowo.

19 885

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Kawa i herbata
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Calutką noc padało big_smile teraz tak nieśmiało wyszło słońce.

19 886

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

heeej smile
Agatko, Twoje fotki oglądam z przyjemnością.
Zapowiada się spokojna troszkę pochmurna, ale ciepła niedziela. U mnie 20 stopni.

Moje "małe bebi" mają już po kilogramie !  yikes

Pozdrawiam.........

19 887

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

He niedzielnie!

Ruda - ależ masz rozrywkowo męcząco.

Agatko - za to Ty nieustannie w pieknych okolicznościach
przyrody, a żem przekorna jest poproszę o coś paskudnego. wink

Wczorajszy dzień, a szczególnie przymusowe pętanie się
po mieście (patrz na http://kotnagalezi1.blox.pl)
wykończyły mnie.
Planowałam pojście na wyklad do muzeum ale nie mam siły.
Kostka domaga się odpoczynku.
Zrobilam więc sobie kapiel z kawowym pilingiem,
michę salatki warzywnej z jajkiem na półmiękko
oraz duszenie mięs na obiad na kilka dni.

Za oknem pochmurno więc wypilam kawkę
i zaborę sie do maszyny, aby uszyc 2 poszewki i kolejne
woreczki.
We wtorek i środę idę na atrakcje Festiwalu Nauki,
w czwartek do znajomych (z kotami wink ) na obiad.
W prezencie zaniosę im woreczek w ulubiony wzór.
To nara big_smile

Zupelnie bez związku z powyższym:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 888

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)
No co tu takie puchy?

Cały dzień miałam co robić, znajomi mają wpaść do nas na nocleg ze środy na czwartek.
              Muszę się jakoś uszykować. A okazało się, że to nie takie łatwe. Posprzątać cały dom  uszykować pościel i
cokolwiek / chociażby / przygotować z żarełka.  Na początek upiekłam biszkopt, zawinę go w folię i przełożę we wtorek.

Czas mi ucieka nie bardzo wiem gdzie, roboty nie widać jakoś a kręgosłup daje znaki - pofolguj.

Zapomniałam Wam napisać, że mam nowego dzikiego lokatora. Dzika kaczka. Musimy ją dokarmiać bo nie potrafi fruwać.
              Chowa się w żywopłot i wychodzi tylko do oorga - a ja zostawiam dla niej ugotowane ziemniaczki, makaron, dostaje jeszcze pszenicę i owoce. Nie wiem dokąd to potrwa ale sama sobie nie radzi. 

Udanego spotkania życzę.   
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 889

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Rzeczywiście pustki. Pewnie z okazji ostatniego weekendu tego lata smile

Ja się kieruję w stronę spalni. Dobranoc

19 890

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dzień dobry!!! big_smile

Wszyscy spią, niektórzy chrapią wink

Zaśpiewać kołysankę?

Lepiej nie, jeszcze się pobudzicie.

Częściowo plan szycia wykonany.

Cd musi nastąpić.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 19 826 do 19 890 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 304 305 306 307 308 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026