netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 963 wyświetleniazałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 299 300 301 302 303 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 501 do 19 565 z 32 833 ]

19 501

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam jutro wnuczka ma urodziny 6 lat
piekłam sernik
resztę rodzice
tzn tort itd.
na prezent kupiłam już dawno
ciepły szlafroczek taki po kąpieli
i dobry nad wodą zamiast ręcznika .

19 502 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-29 16:31:41)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Prośba do tych, które mają kotki.
Ten malutki kotek Kacperka (pisałam Wam, że ma dwa) w ostatnim tygodniu załatwił się zięciowi na pościel. A dzisiaj w nocy Kacprowi. Nasikał na Bartusia prezent zapakowany we folie. Do kuwety ma blisko (w łazience) od jakiegoś czasu ta kotka sika (i nie tylko) im na świeżą pościel. Masakra.
Córka nie wie co ma robić, w ostateczności go odda, skąd wzięła, ale jej żal. Ale tak nie może być dalej. Nie macie jakiegoś pomysłu co robić???
W ub. tygodniu wskoczył zięciowi do torby i tam też się załatwiła sad

19 503

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile
Dorotka - możliwe jest, że kotek [jeśli wcześniej bez problemu załatwiał się do kuwety] czegoś się wystraszył.
Moja ostatnia kotka przez 12 lat zawsze załatwiała się tylko do kuwety. Inne koty [dachowce] ... z tymi było różnie. Jedne [bardzo czyste] prosiły o wypuszczenie albo - jeśli były same w domu - załatwiały się w łazience - pod prysznicem... a był jeden paskuda, który wręcz uwielbiał załatwiać się np. za kanapą... lub w jakimś innym kąciku - ten był wyjątkiem. big_smile Podobno samce lubią znaczyć swój teren.

Zgadnijcie kim dla mnie jest ta dziewczyna...
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 504 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-29 17:32:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

kiedyś dawno temu mieliśmy kota
który wlazł do domu tylko po to
żeby się załatwić ,nie mogliśmy go oduczyć
teraz mamy kota który wychodzi na dwór
się załatwiać [chociaż więcej przebywa na dworze]
jeju jak po kocie śmierdzi .


Agatka to twoja  córka?

19 505

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dla mnie bardzo dziwne jest zachowanie kotka. Kot ma taki instynkt, że sam szuka piasku. Wzięliśmy kiedyś dachowca do domu. Nie załatwił się ani razu poza kuwetą, sam go znalazł piasek. Nie wiem, co Ci doradzić Dorotko... może spytajcie weterynarza?

19 506 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-29 17:45:44)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko - ja myślę, że to Twoja córka.

Tak po kocicy śmierdzi okrutnie smile Córka dzisiaj chce poczytać w necie i da mu ostatnią szansę. Tyle kasy już w nią władowała smile No i tyle go pieściła. To jest dachowiec.
Ale starszy kotek Oskar też dachowiec i nigdy się tak nie zachowywał. Tej malutkiej nie wypuszczała samej na dwór bo się bała, że zwieje. Ale powiem, że ma zadzwonić do weta.
Agatko - ale jeden dzień robi w kuwetę, a drugi na pościel, albo do torby? To zołza złośliwa chyba smile

19 507 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-29 17:49:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A może ta mała zazdrosna o Oskara?

Oczywiście, ze to córka Agatki. I to chyba mama Baśki...

19 508

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zgadłyście - to moja młodsza córka big_smile
Mufa - zgadza się - to mama Basi, Kasi i Oli. Kasia dziś skończyła 21 lat.

19 509 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-29 18:51:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Fajna, ładna kobieta Agatko big_smile:D:D Podobna do Ciebie - dlatego zgadłam big_smile:D

Grażka - gdzie jesteś????????

19 510 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-29 18:57:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

21 lat. Cóż za piękny wiek! Całe życie przed nią...

Wszystkiego najlepszego dla Szacownej Jubilatki smile

A co to, Grażce znowu sąsiad odciął neta?
Mam nadzieję, że u niej i ciężarówki wszystko OK.

U Rudowych ciężarówkach też mam nadzieję, że wszystko dobrze.

Dorotko, a Ty nie wiesz, co z Grażką????

19 511

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam smile
Nie tak dawno temu nasza Olinka zapraszała Was wszystkich na konto Netkobiet na portali Nasza-Klasa, dziś ja również chcę Was zaprosić, z tym, że na inny portal społeczności owy ? Facebook.
Osoby które mają tam konto serdecznie zapraszam do klikania ?Lubię to!? na naszym netkobietyowym fun page?u, czyli po prostu na naszej stronie na facebooku stworzonej z myślą o Was smile
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na facebook.pl, moderatorka Delicious smile

http://www.facebook.com/pages/Netkobietypl/313241256921

19 512

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Agatko - już rozszyfrowane, że to Twoja córka. Ale nie miałam problemów,że to jedna z Twoich córek.  Bardzo podobna do Ciebie.

             Byłam dzisiaj pokazywać swoje nagie ciało lekarce. Wysypka rozogniona i swędząca. Od pachy po piersi ale z obu stron.
             No i tu się zaczęło, gdyby z jednej to byłby to półpasiec ale z obu.............
             Porozkładała trochę ręce........ przepisała lekarstwo a za 3 dni jak nie przejdzie mam szukać dermatologa.
             Pocieszyła mnie jeszcze, że w naszym mieście są braki lekarzy dermatologów, i muszę sama szukać ......
             A ja mam nadzieję, że to przejdzie, że to uczulenie.......... może na oorga........... dziś śpię sama.

Dorotka - no nie , takie niewdzięczne zwierzę?

Mufa - big_smile:D:D

Pigwa big_smile:D:D

Zojka _ big_smile:D:D

Diana - też jestem zainteresowana tymi nowościami, ale rozbija się o ceny.

Jagna - gdzie się podziewasz

Karrotka i Grażka - wiem, nie przeszkadzam,

19 513 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-08-29 19:52:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Moja ciężarówka właśnie poszła na kontrolną wizytę do gina, mam nadzieję, że wszystko ok. U drugiej ciężarówki też wszystko ok.
Grazka, dzisiaj w Łachmaniniego widziałyśmy z córką ciuszki na 40 cm big_smile  My kupiłyśmy polarowy, bardzo gruby kombinezon zimowy na 50 cm big_smile
Dorotka, kotkę miałam 12 lat i przez 12 lat, jak się nie upilnowało, to sikała we wszystkie torby big_smile Trzeba było bardzo pilnować, nigdy nie zostawiać toreb, torebek na np. podłodze, bo zaraz były zasikane. Byliśmy już na to wyczuleni, ale czasami zdarzała się wpadka. Sikała też na torby foliowe. Całe życie tak miała i to my musieliśmy się dostosować big_smile
Agata, ja też rozpoznałam córkę. Bardzo podobna do Ciebie.

19 514

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dorotko - moze w okolicy kuwety cos dzieje sie niedobrego?
Moze tam cos ja przestraszyło?
Moze jedzene niedobre?
Moze ktoś z domowników ją niechcący skrzywdził?
Może nie głaszczą jej lub nie zauważyli, że coś jej dolega?

Chyba trzeba ją na noc odciąć od pokojów, a torby i buty chować.

I bardzo pilnować gdzie przysiada i co robi.

Moja obecna jest bardzo kuwetowa ale poprzednia
gdy bylam za długo w łazience potrafiła załatwić się w pokoju.

Zapraszam do odwiedzenia kota nagałęziowego,
dalam nowy wpis ze zdjęciem toreb na zakupy
uszytymi własnomaszynowo.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 515 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-29 21:28:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska masz talent krawiecki
torby super.
miło słyszeć
że ciężarówki mają się dobrze


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

dobranoc.

19 516 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-29 22:18:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też się cieszę, że u Rudowych ciężarówek wszystko dobrze. Oby tak dalej smile

No to widocznie koty mogą tak się zachowywać. Wielkiego doświadczenia w tym względzie nie mam. I dobrze, że na takie nie trafiałam. Przy jednym z moich kotów, mimo, że robił do kuwety, i tak było w domu brudno i śmierdząco. Tak strasznie zakopywał ten swój skarb, że cały tarfiał na dwie sąsiadujące z kuwetą ściany. Ściany były wytapetowane tapetą papierową i nijak było to zmywać. Oj, miałam się ja miałam wtedy!
Pieski też miałam szczególne, bo bardzo długo brudziły w domu. Ale to nie ich wina, nie było komu ich przypilnować i nauczyć, bo przez pół dnia były same w domu. Jak się pracuje, to nie ma co brać zwierzaka do domu i tyle.
Teraz mam kota, ale właściwie już go chyba nie mam. Sąsiadka, po stracie swojej kotki, zaanektowała mojego Czarusia. Do tego przechrzciła go na Filipka. Chyba wytoczę jej proces smile Albo, jak u Kargula i Pawlaka - w poniedziałki, środy i piątki będzie moje myszy łapał, a wtorki czwartki i soboty - jej. A niedziele... nie pamiętam... jak było z niedzielami?
Mam wyrzuty, że przehandlowałam go za dwa słoiki kiszonek big_smile big_smile big_smile

To było moje słowo na dobranoc wink
Szkoda, że już śpicie, bo wypadnie Wam czytać to rano przy kawie, a może i śniadaniu big_smile big_smile big_smile

Dobrej nocy, śpijcie dobrze.

Dżizes, jakie ja robię błędy ortograficzne!!!
Dobrze, że można edytować.

19 517

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa big_smile big_smile:D.

Przeczytałam smile, rano skomentuję smile. Też mi podkreśla na czerwono smile/

Dobranoc.

19 518

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

:)

Mufa - to się nazywa dysortografia, te błędy ;)

Ja nie śpię!

A na którą godzinę chodzisz do pracy?

Bo ja na żadną! :D :D :D

Gdy pracowalam tez miałam kotkę, ale ona byla
spoko, nawet pysia nie darła, ze chce na klatkę.
Czasem wychodzilam z nią na podwórko ale nie była zachwycona.
Taka domatorka jak i ja była. ;)

To zapraszm do zrobienia skoku na... gałąź,
a co, myslalyście, że na bank?
Jesli chodzi o bank to tylko podkop :D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 519

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja jeszcze nie śpię, więc przeczytałam big_smile
Zrobiłam sobie dzisiaj trwałą ondulację na rzęsy i powiem, że jest super. Rzęsy wywinięte jak po użyciu zalotki. Ciekawe czy utrzyma się, tak jak zapowiadają, ponad 2 miesiące.
A teraz już się oddalam, krokiem spacerowym, w kierunku spalni.
Śpijcie spokojnie i owocnie, czyli odpoczywajcie.

19 520 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-29 23:00:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jeszcze nie polazłam. Zabłądziłam gdzieś w necie i drogi powrotnej nie mogłam znaleźć.
A jutro będzie płacz, że nie wyspana.

Szkoda, że już przeczytałyście. Taki smaczek byłby do kawusi big_smile

Jagna, mnie nic nie podkreśla. Ani na czerwono, ani na zielono smile Sama w końcu kontaktuję.
Jak można napisać "przehandlowałam" przez "ch"! pracując w dziale handlowym???!!!
W szkole nie miałam problemów z ortografią...
Ale o tym już kiedyś było.

Irysko, chodzę na 7-mą. Ale wstaję tylko tyle wcześniej, żeby się samej wyszykować. A nieraz i na to nie starcza czasu smile
Bo ja przecież sowa jestem! Nocna mara smile

Oki, spadam, już nigdzie nie zaglądam.
Pa, pa.

A właśnie. Co się włącza, żeby podkreślało?
Mnie podkreśla tylko w Wordzie.

Ruda, to chyba musisz mieć długie rzęsy, skoro dało się je wywinąć?

19 521 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-08-30 05:02:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

jestem po pożarze mojego balkonu
straż, pogotowie,policja jedna i druga
nie, nie ta kolejność, gapie, dziecko,  straż, policja,pogotowie, gapie, policja i protokół
kto mi to zrobił ?????
do nikogo się nie odzywam,(bo same palanty) nie szukam zaczepki, musiał jakiś palant wrzucić peta pewnie z 8-10, mieszkam w blokersie, się zaczęło. Wyjątkowo położyłam się wcześniej, yyyyyyyyyyyy i nie mam ubezpieczonego mieszkania
ale mam smrodek uuuuuuuu
będę kwitła w tym smrodku pewnie przez 3  tygodnie, na pewno

mam 2 sąsiadki(obiektywna) druga (a co mi tam) jedna ma klucze druga tylko ma oglądać
teraz wypiłam kielicha, bo jestem na  (wk....a) i nawet więcej.

ten, ooooooo zajęcie umysłu straszne,
ale mamy teraz w domu śmierdziucha

piszę tylko i wyłącznie bo muszę od reagować

a, pies pies nic nie alarmował, kocham zwierzę, ale.... ale ...... jak się spotkamy opowiem Wam o po  po rzednim(a hus jak napisałam tak napisałam) piesku
co do kortów.............. to ja ich nie kocham z prostej przyczyny ........... może kiedyś opowiem
hura
hura, hura co do kotów,........... kiedyś

19 522

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Qrde, Cześka! Ty to masz pecha. Jak nie połamany dach, to spalony balkon!
Co to za kataklizmy Cię spotykają! Współczuję Kochana.

Dzień dobry.
Nie przynudzam, miłego dnia wszystkim.

19 523 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-30 08:45:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D

No to Cześka narobiło się Tobie. Nie masz ubezpieczonego mieszkania? Oj ja bym się bała. Pierwsze nasze mieszkanie też od razu ubezpieczyliśmy i dobrze, bo był zrobiony nowy parkiet (jeszcze nie mieszkaliśmy), a sąsiad pijaczek (dwa piętra wyżej) nas zalał. Co by było, gdybyśmy nie dostali z PZU kasy? Nie wiem. A i teraz też nas zalewają, raz myśmy zalali. W nocy w kibelku wężyk pękł (ten do spłuczki) i się lało a my spaliśmy. Jak przyszedł sąsiad z dołu, że mu kapie na głowę to dopiero zobaczylismy w kuchni wody po kostki. Masakra.

Też współczuję. sad Można dostać na eb w Twoim przypadku sad

Nie wiem co z Grażką, pewnie zadzwonię dzisiaj! W pracy gg też wyłączone! Denerwuję się!

Ruda już się nie mogę doczekać, aby zobaczyć te rzęsy.

A kotek Irysko jest tak pieszczony jak dziecko. Kuweta stoi w łazience (pieknej, nowej) nie rozumiemy!

Melduję, że Grażka nie miała czasu wczoraj włączyć kompa! Taka zalatana z córkami! Przeprasza, że się nie zameldowała! big_smile:D:D


Miłego dnia big_smile

19 524 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-08-30 12:58:46)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Qurna pitek, balkon + smrodek + spalone + złość = niemoc

haha, widać naznaczona, bo bez problemów nie mogę żyć

19 525 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-08-30 13:09:01)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

big_smile:D  jestem i.... już mnie nie ma.
Latam itd itp. Zakupy i odwiedzanie, a nawet kino. Wszystko w 3 dni

19 526 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-08-30 15:15:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć!
Nie pisałam parę dni, bo nie bardzo mogę - w mieszkaniu remont, resztę rzeczy po rodzicach trzeba gdzieś upchnąć - co ja mam z tym zrobić?, a mnie tak rozbolała prawa ręka i kark, że głową w ogóle ruszać nie mogę.Starszy syn, ten co studiuje rehabilitację, robi mi masaże, ale powiedział, że to mu wygląda na przepuklinę kręgową, a nie tylko napięcia mięśni. Zestresowałam się, bo nie znoszę chodzenia po lekarzach, na samą myśl o tym, że się będę musiała leczyć, już mi się pogorszyło.

A tu przesyłam coś ładnego
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

i jeszcze ładniejszego
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Trzymajcie się, dobre kobiety. Wracam chorować.

19 527

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

cześka łomatko
co się porobiło ,tylko mogę współczuć
Ruda ondulacja na rzęsy
chciałabym to widzieć
spadam na urodziny
.

19 528

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna a Ty nie masz netu? Czy co??????????

19 529

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kuruję się. Pomalutku ale się pomału wycofuje.  Mam nadzieję, że to jednak jakieś uczulenie......  ale wczoraj odwaliłam numer.
               Bardzo mnie swędziało, położyłam się ale ani spać , ani leżeć, postanowiłam z tym coś zrobić. Bo lekarstwa wzięłam , noc przede mną a tu swędzi.

Wstałam , zrobiłam sobie kompres ze spirytusu czystego. Nie powiem żebym się nie bała, ale przyłożyłam a tu ulga. Dziś jest bielsze i .............no zobaczę co dalej.

Cześka - ale przeżycie. Dobrze, że na tym się skończyło. Co też człowiek musi przejść w tym życiu......

Azalia - piękne te zdjęcia. Czy ten piesek nie zrobił krzywdy kotkowi? 

Karrotko - pierwsze słyszę o trwałej na rzęsy. Jak mało człowiek wie.. Zobaczymy, myślę, że zdasz relacje po jakimś czasie czy warto.

Idę poleżeć, plecki coś mnie bolą i zro9biło się wyjątkowo chłodno , po takich upałach ? Takie skoki temperatur.

19 530

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile jakoś nie potrafię się rozładować... Maciek jutro ma zabieg [od rana jest już w szpitalu - ze swoją mamą... są w Trójmieście] będą mu przenosić jedno jajeczko na swoje miejsce.
Michaś ma ataki astmy... jest w domu... ale pod warunkiem, że jeśli się pogorszy - to natychmiast szpital.
No i jeszcze Patryk [11 lat] w Sopocie w szpitalu [Wojewódzki Zespół Reumatologiczny. Oddział dziecięcy] - rehabilitacja z powodu kręgosłupa. Będzie tam najkrócej 4 tygodnie.

Pisałyście, że córka jest do mnie podobna - teraz jest big_smile ale wcześniej była bardziej podobna do mojej młodszej siostry.

Znów wypaliłam za dużo papierosów big_smile muszę uzupełnić zapas.

19 531 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-08-30 19:38:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko - to masz o czym myśleć. Same problemy zdrowotne.  Ale trzeba to przetrwać.  Wszystko skończy się dobrze.

19 532

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Jejku, ale się tu nam straszno zrobiło.
Choroby, pożar, uczulenie zabijane spirytusem - Donatko
ależ miałaś pomysł.  big_smile

Na pocieszenie - zalotnie wywinięte rzęsy i moje woreczki wink

dziś tez szyłam.
I jeszcze nie skończylam, adaptuję stare na nowe,
w temacie pościel wink

Azalio - cudny obrazek duży pies i mały piesek.

Dorotko - może kotek potrebuje zwierzęcego psychologa?

Na kolację mam dwa w jednym:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 533 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-30 19:58:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.
Cześka - współczuję,ale skąd ten ogień?
Azalio - żeby to tylko nie była przepuklina;mam nadzieję,że nie.Może warto zrobic rezonans?Mam nadzieję,że syn wie,iż z masażem szyjnego trzeba uważać.
Ja mam podobnie - jak słyszę o lekarzu,to jestem bardziej chora,na wszystko.
Mam nieciekawy odcinek szyjny kręgosłupa i muszę powiedzieć,że mnie bardzo nastraszyli lekarze.Jak zaczęłam ćwiczyć,to stopniowo sie polepszało.Śpię też na specjalnej poduszce,która odciąża ten szyjny odcinek.A od poniedziałku chodzę na specjalną terapię manualną.Mamy w Bydg. rehabilitanta,który cudów dokonuje.Podobno 80 % operacji na kręg. wykonuje sie niepotrzebnie.

Jutro pogrzeb mojej przyjaciółki,dzisiaj masa nekrologów,bo była znana.A mi wszystko wysiada,chyba z nerwów.

Agata - będzie dobrze,trzeba tylko trochę poczekać.

19 534 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-30 21:55:23)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Koniec kinderbalu
tort był pyszny
głowa mnie boli od hałasu
idę do łazienki i spać
jutro rano na 7 .oo do wnuczka na 2 godz.
potem obiad  ugotować i na pogrzeb.

Dobranoc.


poczytam was jutro

19 535 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-31 07:30:49)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Wczoraj miałam podły dzień. Nic mi się nie chciało. Cały dzień chodziłam jak zakręcona. Dzisiaj musi być dobrze smile.
Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|?|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>, Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Cześka, ale się porobiło. Mam nadzieję, że teraz mieszkanie ubezpieczysz.
W zeszłym roku wymieniliśmy okna i parapety. Sąsiad z trzeciego piętra wyrzuca pety prze okno. Pet trafił na nowy parapet, no i mam przypalony parapet.

Agatka wcale nie dziwię się, że zabrakło Tobie papierochów.Trzymam kciuki co by wszystko było dobrze.

Donatka odważna jesteś z tym spirytusem. Najważniejsze że pomogło.

Azalia zdjęcie super smile.

Miłego wtorku smile

19 536

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.

Smutno coś się porobiło... No cóż, samo życie.

U nas zimno straszne, wczoraj włączyłam grzejniki, nie szło wysiedzieć.
Pewnie zaraz kozaki trzeba będzie wyciągnąć z szaf.

Jagna, a dzisiaj nie środa? Aleś mnie zakręciła smile

19 537

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa smile dzisiaj faktycznie środa, ostatni dzień wakacji. Widać nadal jestem zakręcona sad.

Miłej środy big_smile

19 538

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

pozdrawiam znajome sasiadeczki

19 539 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-31 09:53:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D
Wpadłam tylko, by życzyć miłego dnia i cieszę się, że w niedzielę będzie 24 stopnie. Akurat by posiedzieć i pogadać na działce smile

Musimy odczarować te choróbska na forum smile
Agatko - zyczę, by wnuki jak najszybciej wyzdrowiały.

Azalio i Diano - Wam też by bóle kręgosłupa puściły.

Donatko - Tobie również - poprawy smile

Mufka - cuda z tym pożyczaniem kota smile

Witaj Morawko big_smile:D

19 540

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

witaj dorotko ,milego dnia zycze

19 541

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

grazka jak tam oczeta juz wszystko w porzadku .pozdrawiam

19 542

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile
Ja jestem cały czas, czytam, ale brak weny do pisania. Czasu mi jakoś brakuje, ktoś mi chyba podkrada big_smile
Dzisiaj po pracy jadę na mammografię, usg i badanie, a jutro zajęcia jogi.
W pracy urwanie głowy, ale to normalne w tym terminie.

19 543 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-08-31 14:13:27)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

Zawieźliśmy córkę z wnukami rano na lotnisko. Już dolecieli do domku. Cisza i spokój. Psinki nareszcie widzą, że jest normalnie.....Jak fajnie. big_smile:D:D

Za radą kolegi-lekarza smarowałam wnukowi kurzajkę na dłoni sokiem z jaskółczego ziela. Robiłam to dość nieregularnie, Jednego dnia 2 x  a innego wcale. Niemniej chyba z 10 razy ten sok mu nakapałam na kurzajkę. Wczoraj odpadła po ostatnim namoczeniu jej sokiem. (Jechałyśmy o 21:30 pod cmentarz, bo tam widziałam dużo tego zioła, ale było już po kwitnięciu i nie miało soku. Bardzo mnie to zdziwiło. W innym miejscu było jeszcze kwitnące - młode i był pomarańczowy sok. Fajnie, że pomogło.
Przeczytałam wszystkie zaległości.
Współczuję Diano i Zoju
Agatko, będzie dobrze. Dzieci prędko dochodzą do siebie po zabiegach smile
Kończę i idę sprzątać, oraz na działeczkę, bo oorg już zaprosił  znajomych na piątek yikes  a ja chciałam odpoczywać  wink ...

Morawko smile dziękuję za troskę, z oczkiem ok - chyba.., bo przecież nie mogę sama sprawdzić big_smile:D:D

19 544

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
Karrotka napisał/a:

Hejka smile
Ja jestem cały czas, czytam, ale brak weny do pisania. Czasu mi jakoś brakuje, ktoś mi chyba podkrada big_smile
Dzisiaj po pracy jadę na mammografię, usg i badanie, a jutro zajęcia jogi.
W pracy urwanie głowy, ale to normalne w tym terminie.

karrotka podpowied mi czy joga pomaga w schudnieciu ,czy czujesz sie spokojniejsza ,wybieram sie juz i nie moge sie zdecydowac.

19 545

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

grazka ma sie rozumiec ,wazne ,ze nic ci nie dokucza .pozdrawiam

19 546

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

pogoda umnie piekna ,sloneczko cieplutko ,musialam zdjac bluze jeans ,chociaz ona cieniutka ,zapowiadaja w polowie wrzesnia nawet 28stopni ,bedzie jeszcze cieplo .

19 547

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

U nas też było trochę słońca smile. Pogoda taka jaką lubię smile.

Morawka smile też pozdrawiam Cię serdecznie smile

A mi kominiarz przyniósł już kalendarz na 2012 rok smile. Czas tak szybko leci, a on go jeszcze przyspiesza smile.
Sprawdziłam już jak wypadają święta w 2012, wiem na co mogę liczyć smile.

Grażka a ja myślałam, że macie dosyć gości wink, a tu już następni smile. Jaskółcze ziele jest faktycznie skuteczne na kurzajki, testowałam to na synu.

Ruda my z Dorotka wybieramy się na mammografię w przyszłym tygodniu. Wstyd się przyznać, ale ja idę pierwszy raz sad. Taka ze mnie ciemna baba sad:(:(.

Mufa smile nic się nie martw, kot ma przynajmniej dwa domy. W razie myszy przyjdzie do Ciebie smile

Miłego popołudnia smile.

19 548

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile chociaż pada deszcz - mam dużo lepszy humor.
Maciek po zabiegu big_smile dostałam SMSa od córki, że wszystko ok. Możliwe, że jutro po południu wrócą do domu.
Michaś - to pierwsze dziecko jego mamy [dziewczyna ma 38 lat... sama ma astmę. Chucha i dmucha na chłopca. Ma 2 inhalatory i wie co ma w razie ataku robić  big_smile ale ja i tak zawsze się denerwuję. Inaczej jest przecież z takim maluszkiem, a inaczej z osobą dorosłą - tak sądzę.
Patryk - ma głównie ćwiczenia na kręgosłup - tak mi wczoraj mówił.

Miałam wczoraj [tak jak Jagna] paskudny dzień i wszelkie wieści źle przyjmowałam - zbyt tragicznie big_smile a podobno jestem dość opanowana big_smile:D niby - bo panikara ze mnie paskudna.

Morawa - podobno ruch... w tym jazda rowerem - wpływa na gubienie kg big_smile

Dorotka - to zabierajmy się za te czary big_smile i nich te cholerne choróbska w końcu hen... daleko uciekną.

No i wena uciekła - a wszystko przez pewne ziółko big_smile oorg zdążył przed deszczem zerwać hyzop... cały dzień przygotowywałam zioło do suszenia. Nawąchałam się po wszystkie czasy - to taki gorzkawy zapach - podobny do szałwii.
http://zielnik.herbs2000.com/ziola/hyzop.htm
Właśnie wyczytałam, że hyzop jest dobrym lekiem na astmę big_smile

19 549

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

cześć
już jestem po obmiarach okien, miałam wymienić tylko to spalone, ale wymienię wszystkie, Pan był taki miły i dał mi rabat więc zdecydowałam się na wszystkie, ale wymiana okien pociąga za sobą dalsze czynności i włos na głowie mi się zjeżył. Muszę przemyśleć jak dalej działać.

19 550

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam wróciłam z pogrzebu .

czesia to był pożar
ja myślałam że [nie wiem co myślałam ]
czy ktoś ci zwróci za remont kasę?

19 551

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Moje choróbsko powoli się wycofuje. Z tym spirytusem to znowu nie takie cuda. Jak syn miał 7 lat to wylał na siebie niechcąco oczywiście wodę wrzątek z czajnika.Jak przyjechało pogotowie to lekarz mi powiedział, że dobrze by było.... aby nie powstały bąble zrobić kompres / gazę nawilżyć spiryt. / i przykładać.  No i udało się , nie ma śladu.
                Dlatego byłam taka odważna.

Cześka - źle się stało ale zmusiło Cię to do wymiany okna, a jak widzę nabrałaś ochoty na wymianę dalszych.
            Szkoda, że to będzie na Twój koszt. Chyba że coś wymyślisz? Jakby znaleźli sprawcę, pewnie obciążyli by kosztami.
            Ale mi się / pie...y/   marzy.  big_smile:D:D

19 552

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczor   smile
Przyjechałam...jestem w T.
Czasami mam dosyc tego przemieszczania sie...
Troche poczytałam..
Agatki wnuki choruja, poza Michasiem wyzdrowieja, ale astma   najmłodszego to duzy problem, potrzebuje specjalnej troski....
Czesi podpalili balkon...wyjatkowi dranie  a mieszkanie lepiej ubezpieczyc.Moje ubezpieczyłam chociaz na mała kwotę.
Diana i Azalia maja problemy z kregosłupem..tez czytałam,ze nalezy uwazac z masowaniem kregow szyjnych..
Donate złapało uczulenie...dobrze wiedziec  co jest przyczyna.Obecnie lekarze zwykle lecza skutek a nie dochodza przyczyn
chorob...
Jutro z  samego rana przyjezdza wnuczek...mama jedzie w delegacje..
Dobrej nocy   smile

19 553

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć,

u nas fajna byl pogoda, nie za grąco, w takim klimacie moglabym zawsze.

w Rossmanie młoda dziwczyna z obsługi międzyregałowej w czapeczce mikolajowej.
Nie za wcześnie trochę?

Bylam w kinie na nowym filmie Allena, zapraszam na kota nagałęziowego

KLIK w dolny link

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 554 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-08-31 22:40:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też widziałam w Rossmanie chłopaka w czapeczce mikołajowej big_smile Co to za akcja, nie wiem big_smile
Za wszystkie chorowitki, małe i duże, trzymam kciuki. Musi być dobrze i to szybko dobrze!
Morawa, dla mnie joga jest dobra. Myślę, że dla Ciebie też taka by była. Nie ma co myśleć tylko trzeba iść.
Ja zaczynam od jutra. Razem z koleżanką. Będziemy chodzić 2 razy w tygodniu na godz. 20. Trochę późno biorąc pod uwagę, że zajęcia trwają 1,5 godziny. No ale dla siebie warto się poświęcić big_smile
W cyckach jak zwykle mam torbiele, ale to nic takiego. Ja muszę mieć zawsze robione, oprócz mammografi, usg, bo sama mammografia daje zły obraz i te torbiele wyglądają jak guzy. Brrrrrrr. Dodatkowo onkolog wymacał mi cycki i jest ok. Nie lubię tylko jak mi ta maszyna z cycków robi naleśniki.
Kontrolne usg za pół roku. A dzisiaj oczywiście, nie powiem, że się nie stresowałam.
Jagna, dobrze, że się wreszcie zdecydowałaś. Ja chodzę od ponad 10 lat. Bo już wtedy, niestety,miałam operację piersi.
Postanowiłam chodzić wcześniej spać i wcześniej wstawać. Bo teraz co rano robię makijaż big_smile

Nie mogę iść spać, bo na TVP1 jest powtórka opolskiego koncertu poświęconego Ewie Demarczyk.
Muszę oglądać, bo to wielka uczta. Super koncert!

19 555

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobranoc. Nie chce mi się pisać, tylko spaaać wink

19 556 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-31 23:10:22)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć.Po pogrzebie,ogromne ilości ludzi,ale pięknie;niezwykły pogrzeb i mowa księdza fantastyczna i dająca do myślenia.Na zakończenie piosenka Armstronga - "What a wonderfull world" - życzenie zmarłej.

Jagna - a ile Ty masz lat ? Ja robie mammogr. co 2 lata od......nawet nie pamietam,ale pewnie od 10-12 lat.

Dorota - mnie szyjny nie boli i nigdy nie bolał,ruchomość też mam dobrą.Mi po prostu drętwiały w nocy ręce i zrobiłam rezonans.Opis nieciekawy,ale okazuje się,że manualnie całkiem dobrze(facet wyczuwa pod palcami),poza tym nie czuję sie żle po tym zabiegu.Podobno każdy radiolog inaczej by opisał rezonans.Zobaczymy co będzie po zabiegach.

19 557 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-31 23:39:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obejrzałam sobie powtórkę koncertu Opola- Ewa Demarczyk. M.Kydryński bezkonkurencyjny, piosenki super wykonane.
Brakowało tylko E.Demarczyk.

Diana wiem,że jestem stara i głupia sad. Dorotka mówi, że co ma być to będzie. Wiem, że będzie dobrze smile.

Dobranoc smile

19 558 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-09-01 08:26:09)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Nie mogłam się dostać na o2, do tej pory było o.k. Chociaż Iryska też ma czasem z tym problem. Spróbuję później.

Wirginia jestem pełna podziwu dla Twojej mobilności smile.

Napoje: kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|>|_|?|_|?|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

No i mamy wrzesień, za chwilę 1 listopad. Jak ten czas leci.

Cześka tego remontu i kosztów z tym związanych nie zazdroszczę.
U nas S-nia zwraca około 50% wartości okien. Na zwrot trzeba czekać 2 lata. Pozostał mi tylko rok smile

Miłego dnia smile

19 559

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie.

U mnie totalny brak weny.
Odhaczam listę i do potem.

Miłego czwartku.

19 560

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie smile
Dzisiaj mi dziwnie bez Bartusia, ale mam za to roboty huk! Od 6 nie spałam, bo się martwiłam jak mu tam w przedszkolu, a on wleciał zadowolony:)
Nie wiem dlaczego, ale na gg od wczoraj mi się wyświetla, że Grażka ma urodzinki. Co to ma znaczyć?

Diana - ja też radzę Tobie uważać z masażem odcinka szyjnego. Może Tobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Lecę do biblioteki i rozejrzeć się za prezentem dla oorga. Dywan, dywanem ale jeszcze coś smile
Miłego dnia smile

19 561 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-09-01 10:00:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Przeczytałam recenzje Iryski o filmie i nie wiem, podobała się, czy nie.
Są osoby zachwycone tym filmem. I że pięknie pokazuje Paryż.
Wczoraj właśnie zarezerwowałam bilety na sobotę, wyrobię sobie własne zdanie smile

19 562 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-09-01 10:06:50)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć, witam w dzień urodzin oorga big_smile:D:D
GG na niego zarejestrowane i to dlatego taka zmyłka

Godzinę temu zrobiłam wpis i.... nie ma yikes
Pisałam jak to PKP zrobiło mnie w.. "klacz". Stałam ponad pół godziny na peronie, bo wczoraj  późnym wieczorkiem  były błędne informacje w internetowym rozkładzie jazdy. Musze odrobić pół godziny spóźnienie w związku z powyższym.  Jestem, zła .. ale i tak Was pozdrawiam serdecznie big_smile:D:D

19 563

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No to został nam piąteczek. Jak ten czas leci! Poniedziałek, piątek, poniedziałek, piątek... I tak w kółko. I tak szybko.

Lecę prosto do mojego Bobo, bo córka do dentysty. Niedawno usnął, wzięłam książkę w razie co.
Czytam Kosińskiego "Randka w ciemno". Ten to miał wyobraźnię! Trochę zapewne jego własne przeżycia.
"Malowany ptak", pamiętam, również mnie zszokował.
Ale przynajmniej nie nudził.

Miłego popołudnia, dziewczynki. Trzymajcie się ciepło.

19 564

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ładna pogoda zrobiła się smile, oby tak dalej smile.
Troszkę się powłóczyłam i tak dzionek zleciał smile.
Kosińskiego nic nie czytałam, muszę spróbować, ciekawe czy dam radę przeczytać.

Agatka, Twoja synowa na pewno wie jak sobie radzić z Michasiem. Ty na pewno też wiedziałabyś co zrobić.
Grażka sobie poradziła. Pewnie, że to był starszy chłopiec, jednak jak mus to mus.

Dorotka co przyniosłaś z biblioteki????????.

Tak czas szybko leci, za chwilę Boże Narodzenie smile.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego popołudnia smile.

19 565 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-09-01 16:56:45)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna kończę Cyglerową, a wypożyczyłam Kofty - Wielką miłość tanio sprzedam oraz Anna Jantar we wspomnieniach. Może być ciekawa, bo poznałam ją jak zaczynała śpiewać smile
W bibliotece proponowały mi Sipińskiej Hodowcy lalek, ale ja mam ją w domu i czytałam smile

Tyle sobie na dzisiaj zaplanowałam, a tu Kacper wpadł, potem córka po niego przyjechała, poszlismy razem po zakupy rzeczy do szkoły.
Teraz dopiero się zabieram za czytanie smile

Posty [ 19 501 do 19 565 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 299 300 301 302 303 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026