netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 961 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 298 299 300 301 302 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 436 do 19 500 z 32 833 ]

19 436

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

No ale dzisiaj dogrzało..  na term. 44 C.  w słońcu.

Ja też będę się produkować. Już przesmażyłam jabłka.   Za chwilę lecę zrobić ciasto i upiekę jabłecznik.

PIGWA  -  co z Tobą  a może sama wpadasz w panikę. Czasami  jak słyszę objawy  choroby u innych to wszystko pasuje do mnie.
              Może przesadziłaś z lekami?
Trzymajcie się chłodno...

Agatko - troszkę wody by się przydało........ a mam tylko w kranie.
Mufa - jak tam - zła jesteś na mnie?

19 437 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-27 16:08:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wiedziałam, wiedziałam, że o kimś zapomniałam! sad
Azalio wielki, wielki buziak dla Ciebie!
Smażę naleśniki z mąki bezglutenowej. Nawet smaczne i zastanawiałam się, gdzie ją kupiłam, bo to dość dawno było. No i przypomniałaś mi się, bo pisałaś o mące z Lidla, którą miałam kupić, ale oczywiście zapomniałam.
Jednak niebezpieczne jest w naszym wieku wink takie wymienianie wszystkich.

No coś Ty Donata, zła nie jestem. Po prostu roztkliwiłam się nad sobą big_smile big_smile big_smile

A u nas pada. No, może za dużo powiedziane - mży. Ale i tak do doopy, bo wyjść się nie chce.

19 438

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej!

A u nas nadal grzeje i parno obrzygliwie.

Za małą mam lodowkę, aby wejśc do niej.

Przyjechała sąsiadka wieczna szwendaczka, ktorej pilnuję domu,
kwiatów i  poczty. Ciekawam ile posiedzi w chacie.
Duzo starsza ode mnie jest.

Niestety, splywam potem przy każdym ruchu,
mimo bycia kilka lat na HTZ, sad

a że nie powinnam się za często myć to do de jest

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 439

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Coś Wam opowiem. Moja sąsiadka, taka dość popijająca sobie i żyjąca chyba z zasiłku, okazała dziś wieeeelkie swoje serce.
Dała mi po słoiku kiszonych ogórków i kapusty. Uznała chyba, że musi mnie dożywić, bo ja samą Jogobelę wp...am (jak się wyraziła big_smile ). A skąd wie? Otóż nie stać jej na worki na śmieci, wywala zatem moje śmiecie i zabiera worek (sic!). No i stąd wie, czym się odżywiam, ha ha ha. big_smile big_smile big_smile Trąci mi to lekko o wścibstwo, nie mniej jednak, doceniam jej wielkie serce. Oczywiście nie chciałam wziąć, ale przekomarzanie mogłoby się skończyć ich potłuczeniem, zatem zdezerterowałam.
Przy okazji penetracji śmietnika, odkłada dla kolegi puszki po piwie, ten z kolei przynosi jej resztki dla psa.
Jestem pod wrażeniem, ciągle o tym myślę...

19 440

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam wszystkie ?topiczi?
Dzięki za wywołanie do tablicy, bo chyba bym jeszcze długo nic do Was nie napisała, zmęczenie i brak weny do pisania, podczytuję czasami. Komputer mi się zamulił tak strasznie, że muszę się kilka razy przelogowywać, a ponieważ nie mam czasu, to i nie dałam do czyszczenia, myszka też padła ........ oooooooo jak zawsze parami beee.
Pozwolicie, że będę pisać tylko o sobie, bo o Was czytałam a  koleżanki odniosły się do wpisów więc nie będę się powtarzać. Jestem na etapie remontów i ....... co będę Wam pisać wiecie jak to jest.
Ten tydzień był na dodatek jeszcze tragiczny pogodowo, prawie nie żyłam w piątek, taka duchota.
Pozdrawiam i buziaczki dla wszystkich

19 441

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześka smile nareszcie smile:):).

Mufa każdy ma swój sposób na życie big_smile, a Twoja sąsiadka jest bardzo zaradna smile.
Pewnie ta jej kapusta i ogórki są zdrowsze o tej jogobelli.

U nas się ochłodziło. Jest tylko 23 stopnie smile. Nareszcie big_smile.

19 442 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-08-27 17:25:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

dla wesołosci
http://www.youtube.com/watch?v=gU8iyjp5xnM&feature=related
i poszukajcie jeszcze pod nazwą "co zobaczył ten kot"
czy umiecie tak parkować
http://www.youtube.com/watch?v=DlpaQ9P5rOs
http://www.youtube.com/watch?v=qRr89XkLmCU

19 443 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-27 18:04:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No wreszcie Czeska! Ty niedobrucho jedna!
Zapracowana jesteś? A ja Cię chciałam gdzieś wyciągnąć...
Nic to, może jak się obrobisz...

Chyba sobie poradziłam z buchaniem ognia. Znalazłam Provera 5mg i sobie biorę.
I jest znacznie lepiej. Takim to sposobem przedłużam sobie młodość, ha ha ha.

No, zamykam klapę, bo się nie odczepię. Mam kilka książek do poczytania, angielskiego by się przydało pouczyć...

To narazka, dziewczynki.

19 444 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-27 18:55:06)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześka - odnalazłaś się!!!!!!!! Wystarczy napisać - "jestem, żyję, pracuję i myślę o was" big_smile:D:D:D

Zojka miał być za 576 a opuścił do 515. Chyba nie drogo? Co 5 lat zmieniam smile Może teraz uda się dłużej, oby! Wnuki już starsze, a ostatnio wolą, żeby do nich przyjeżdżać.
Co prawda od poniedziałku mam Bartka, ale musze coś wymyślić. big_smile

Kurcze, rano było 30 - 32 stopni, a o 17.00 20 stopni. Ubralismy się jak na upał. Musielismy wracać, bo zimno!
Zrobiłam zdjęcia na działce bez poprawek opcja - "aukcja" i fajnie nie??

                Obrazek dodany przez użytkowniczkę

                Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Donatko wszystko przemyślimy, przegadamy, uzgodnimy i się odezwę na tel. ale dopiero po 4 września smile

Mufka a jak po tych lekach będziesz wyglądała jak noworodek? To co? Oorg będzie za stary do Ciebie big_smile:D:D

Cześka podobał mi się ten filmik o parkowaniu.
Dzisiaj jadąc na działkę jeden dziadek tak wyjechał nam, chciał skręcić w lewo, że oorg się zatrzymał i chciał go przepuścic, ale on nie wiadomo dlaczego tak mocno cofnął do tyłu, że walnął w samochód, który stał za nim. sad Raczej weekedu nie będzie miło wspominać smile

19 445 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-27 19:07:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka działka ładna ,zadbana

dywan nie taki aż drogi
ale chyba duży
ja  jeszcze po remoncie nie kupiłam
tak mi jakoś dobrze ,łatwiej z utrzymaniu czystości
bo wnuki u mnie przebywaja
ale na zimę muszę kupić bo chyba cieplej

Mufa a na co jest ten lek .

dostałam od córki film do oglądania
na kompie
klucz sary .

no popłakałam się
bardzo ładny.


dorotka a co to za kwiatki ?  cześka nawet się pośmiałam .

19 446 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-27 19:24:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka ja niestety mam parkiet i beznadziejnie pokój wygląda bez dywanu. Po prostu nie mam wyboru. Przy panelach, płytkach - nie potrzeba. No i żal mi parkietu, bo już 2 x cyklinowałam. W pozostałych pokojach i korytarzu mam wykładzinę dywanową, bo też mam parkiet nawet na korytarzu. W bloku inaczej się robiło, jakoś do płytek na korytarzu nie mogłam się przekonać smile
Jutro mam dzień dla siebie. Będę sama, trochę żarełka przygotuję na poniedziałek. W poniedziałek będę miała dwoje wnuków smile

Zojka te kwiaty to rozchodnik olbrzymi (musiałam spytać oorga). Zerwałam sobie kilka sztuk do wazonu. Stoi dwa tygodnie. Co roku zrywam smile

Dzisiaj oorg robił tutaj, to miejsce po Bartusia piaskownicy, sadził, podsypywał i się spełniał

           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przy takiej działce pracę ma okresowo. Teraz ma na długo, długo spokój.

Szykuję się na Kabareton smile

19 447

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Mufa - to może rewanzuj się sąsiadce resztkami dla psa?
Zwierzatko skorzysta bo przy takiej panci nie ma za dobrze.

Dorotko - przygoda z autami na działce potwierdza moje zdanie, że
po 65 roku zycia powinno się robić przymusowo badania
kierowcom co 2 lata, po 70-tce co roku, a po 80-tce
zabuerac prawo jazdy.

Ten kot zobaczyl mnie lecącą za Misią półgołą po klatce
co opisalam na kocie. big_smile

Parkowanie aut niesamowite.

Za oknem leje.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 448

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska to nie było na działce, tylko na ulicy. U nas nie wolno jeżdzić alejkami tylko w środy - by ew. coś przywieżć!
Ale z tym badaniem masz rację w 100%. Też tak uważam! Nasz znajomy jeżdził, choć nie widział na jedno oko! Trzeba mieć kiełbie we łbie, żeby wsiąść za kółko w takim stanie zdrowotnym.
Dobranoc big_smile

19 449 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-27 19:34:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

nie wiem czy będę oglądać kabareton [ze względu na sport]
kiedyś mnie bawił jak występowali
Laskowik
Smoleń
Pietrzak
to był kabaret

Iryska nie wiedziałam że w twoim mieście
jest taki piękny ,nowy most
pokazywali tvn .

ale twój mm ma rękę do roślinek .
no talent .

19 450

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile w południe dochodziło do 45st big_smile w tej chwili jest 29 big_smile a w mieszkaniu [pomimo wciąż chodzących wentylatorów i otwartych okien] - 28st.
Przed południem wyjechałam i... przegrzał się silnik big_smile miałam kłopoty z dojazdem do domu. Z opresji wyciągnął mnie młodszy syn - akurat do nas jechał... zadzwonił, aby się spytać gdzie jestem i po paru minutach już było po kłopocie.

Mufa - podzielność uwagi big_smile to wielka sztuka. Kiedyś potrafiłam jednocześnie wykonywać wiele rzeczy [bo tak trzeba było, gdy w po mieszkaniu biegały moje dzieci, a potem wnuki]... teraz już mi się nie chce. Stałam się wygodna [czytaj: leniwa] gdy czytam książkę [to tak jak Jagna napisała] radio i TV nie jest mi potrzebne. Gdy biorę się za wpis - gadanie oorga również mi przeszkadza big_smile

Pisanie do każdej z nas [chociaż po jednym zdaniu - to też wielka sztuka. Rzadko to robię, bo najczęściej przez przypadek ominę którąś z Was i wtedy jest mi głupio.

Ech - piszę znów z przerwami big_smile drzwi szeroko otwarte i małe dziewczynki [inaczej myślące] wciąż do mnie zaglądają, coś tam po swojemu mówią. Nie zazdroszczę ich matce... ma troje dzieci i każde jest chore [mają 6, 4 i 2 lata]

Oooo, ale zrobiło się nagle ciemno big_smile musiałam zapalić lampkę... czyżby zbliżała się burza?

19 451 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-08-27 20:07:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Ciasto / jabłecznik/ upiekłam , mieszkanie mopem całe przejechałam.

Teraz się wykąpałam przebrałam prawie świątecznie, siadam przed TV i czekam na coś wesołego. Może kabaret dziś jakiś będzie?

U nas bardzo szybko zrobiło się ciemno, nie wiem czy nocą znowu nas nie nawiedzi burza, po tych upałach.

Agatko  nawet silniki wysiadają w taką pogodę, choć my lubimy ciepełko. No może nie aż takie. +44 C

Dorotko - przemyślcie, może się uda.:):):)

Wróciłam , bo przeczytałam, że Iryska uderzyła w Nowy Jork. No może jeszcze nie uderzyła aloe się zbliżą.
Irysku daj spokój - z a co??????????????:D:D:D

19 452

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No i nie poczytałam, ani nic. Przyszła córka z malutkim i tak sobie miło spędziłam czas smile

Zojka, Provera to progestagen, pochodna progesteronu. Czyli coś jakby hormony, ale jednak nie hormony smile Kiedyś przepisał mi go gin, kiedy zaczęłam mieć nieregularne miesiączki. Nie brałam, bo chciałam zostawić to własnemu biegowi, ale jednak teraz się zdecydowałam.

Jagienko, pytałaś, czy już małego utuczyliśmy. Trochę za krótki czas, żeby były jakieś spektakularne wyniki, ale wydaje mi się, że trochę przybiera na ciałka. Ten dzieciak tak chętnie je, a taki mikry. Teraz też co chwilę coś wcinał. No, zobaczymy, jestem dobrej myśli, bo nie daj Boże! te wszystkie inwazyjne badania mnie przerażają.

Irysko, psa sąsiadki to ja już dawno dokarmiam, przecież nie mogłabym patrzeć na głodne zwierzę.

19 453 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-08-27 20:58:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ej, Mufa spokojnie z tym karmieniem, mój syn był strasznym niejadkiem, w wieku ok 12 lat mu przeszło i potrafił wciagnąć na raz dwa obiady, dzisiaj wiesz że nie modne jest być grubym.
Taka jego uroda (drobniutki) i koniec (ma to po babci big_smile)przecież lekarze nie twierdzą, że mu coś dolega, chyba że nie doczytałam wszystkiego

19 454 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-27 21:01:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oj, chyba nie doczytałaś big_smile

Wnusio nie jest niejadkiem, tylko nie mieści się w centylach. To znaczy jest za chudy na swój wiek i wzrost. I to nie tylko tabele pokazują, po nim to widać. Mimo, że je (nie mało) słabo przybiera na wadze. I w tym jest problem.

19 455 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-08-27 21:10:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

no to sorki
a co te centyle, bo ja nie na bieżąco jezdem
wygooglałam już wiem,

19 456 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-27 21:04:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

tak Mufa kumam
kiepsko u mnie z pamięcią
ja też je brałam
ale 10 lat temu .

dorotka ogląda kabareton .

19 457

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Centyle, to taki teraźniejszywymysł. Wykres, na którym porównane są dane dziecka z tzw. normą. Ale jakby na to nie patrzeć, wykres, nie wykres, fakt faktem, że chudy i tyle.

19 458

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ale napłodziłyście big_smile Fajnie, lubie Was czytać. I widzę wszystkie, żadna nie jest przeźroczysta, choć czasami pewnie sama daję powody do takiego myślenia. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi sie opuścić przy czytaniu choćby jednego, najmniejszego wpisu.
Wyszłam z domu w dziki upał, a wróciłam zziębnięta big_smile Jest nie chłodno, a zimno big_smile Lubię zimno, lubięęęęęęę big_smile:D:D:D:D
Ale zimą pewnie i tak będę narzekać big_smile:D:D
Nie odnoszę się do wszystkich wpisów, bo za dużo tego, a ja wpadłam tylko na chwilkę.
Mufa, ja biorę Activ Meno. Brałam regularnie i było chyba ok, a potem zarzuciłam, ale teraz znowu wróciłam big_smile
Już kiedyś miałam to napisać, ale zawsze zapomniałam. To piszę teraz. Do Agatki. Agata, jak na niektórych zdjęciach widzę Maćka tak blisko krawędzi pomostów, tak blisko wody, to skóra mi cierpnie. Nie boisz się, że chłopak może wpaść, może się potknąć, przewrócić? Ja się boję patrząc tylko na te zdjęcia big_smile

19 459

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

kochane dziewczyny miałam badania na boleriozę,leżałam na reumatologii robili mi jakies badania neukralne,wsio w porządku!!!
najgorszy jest ten brak siły i wstanie z łóżka rankiem....wezmęleki puszcza ale nie zupełnie
najgorsze że zawsze słysze gdzie po pani widac chorobę!!!miłej nocki kobietki

19 460 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-27 22:19:32)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzięki Ruda za podpowiedź. Wygooglowałam, poczytałam. Też sobie zapodam, witamin i minerałów nigdy za wiele.
Proverę bierze się tylko 10 dni, potem przerwa. Ma na celu wywołanie miesiączki.

Pigwa, to ja już nie wiem, co Ci poradzić sad

Wróciłam do fotek Agatki. Faktycznie na pomoście mały blisko wody. Pewnie jest rozsądnym chłopcem, wie, co mu wolno i Agatka też wie, na co małego stać. Tak sobie myślę. Ale fakt, że o nieszczęsliwy wypadek nie trudno. Ja jestem panikara jeśli chodzi o dzieci. Za wnusiem chodzę krok w krok (za swoimi zresztą też tak chodziłam), aż mi córka mówi "nie przesadzaj". Niech sobie mówi, ja wolę dopilnować.

19 461

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ide śpiuniać, bom padnięta strasznie
PA,PA Dobrej nocki

Dawno temu, za morzami i oceanami żyła sobie landrynka.
Była czerwona, okrągła i słodka, a w środku wypełniona kwaskowym nadzieniem porzeczkowym.
Kiedyś poszła na spacer i spotkała węża, który spojrzał na nią hipnotycznym wzrokiem i powiedział:
- Zjem cię, zjem cię, zjem cię mała.
Na to landrynka odpowiedziała:
- A myślisz, że po co ja wyszłam na spacer.

19 462

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też zmykam. Wprawdzie nie idę jeszcze spać, ale się wyłaczam.
Ponieważ dzisiaj za dużo nadawałam wink jutro dam Wam odpocząć od siebie smile
Jeśli wytrzymam, ha ha ha big_smile

Dobrej nocy, śpijcie smacznie i zdrowo.

19 463 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-27 22:43:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kabareton obejrzałam, podobał mi się smile.
U nas tylko 17 stopni, też mi się podoba. Nie lubię upalów.

Teraz tylko łazienka i spalnia smile.

Dobranoc. Spokojnej, spanej nocki.

19 464

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Przeczytałam wink
Dobranoc

19 465 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-27 23:06:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie dziewczyny.Nie wyjechaliśmy.Wczoraj umarła moja przyjaciółka(pisałam o Niej w czerwcu).A była taka dzielna,pogodzona,aż trudno uwierzyć.Ostatnio bardzo cierpiała:( Jest mi żle,myślę o przemijaniu,mam poczucie straty kogoś bardzo bliskiego,na kogo pomoc zawsze mogłam liczyć(bo ja przecież wszystkiego się boję).

Na pokazie nie byliśmy,bo nie "uzbierałam" dwóch dodatkowych osób,a taki jest tam warunek.Przełożyłam więc na termin póżniejszy.Ale linka wkleję.Są tam gary,których nie znam,a robot taki mam(jest filmik) i bardzo go sobie chwalę,jednak ma ze 12 lat.

http://www.ronic.pl/

Mufa-pomidory leżakują w całości.Ale z cytrynami też robie takie eksperymenty (przekrojone) i nie pleśnieją sad Kiedyś nie było tyle chemii-tak myślę.
Nogi(łydki)też mnie niedawno bolały;pisałam o tym.Byłam nawet z tym problemem 2 x u lekarzy,który nie pomógł mi.Jednak nagle przestały boleć.

Choroby,objawy - Donata - też tak mam sad ,że wszystko mi pasuje.Ale na pocieszenie Ci powiem,że kiedys lekarz mi powiedział,iż temperatura pasuje do ....1000 chorób i teraz ,jak coś mi pasuje,to staram się sobie wytłumaczyć,że jest zupełnie inaczej.

Donata - śliczna działka,powiedziałabym,że taka soczysta.

19 466

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donatko - uderzam na wschodnie wybrzeże USa bo bylam
tam w 1988r. i jest to jedno z gorszch
wspomnień mojego zycia.
Tam tez miałam zezowate szczęście do ludzi.
To sobie teraz uzyję na nich.
Jestem nierychliwa ale pamiętliwa.

Agatko - ja tez pomyslałam, że wnuk za blisko
krawędzi mola czy czego tam jest.

Dobranoc.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 467 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-28 09:08:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć.

I znowu ja pierwsza?

Diano, przykra wiadomość z samego rana, współczuję Ci bardzo...

No nie wiem, jak z tą chemią w produktach. Ja pamiętam tego czarnego pomidora, a miałam wtedy może z 10, może 13 lat. Jeśli to nie była chemia, to co to mogło być?

Z tymi objawami chorób, to tak jest. Jak się człowiek nasłucha, to wszystko do niego pasuje. Najlepiej nie słuchać i nie myśleć, bo można zwariować. Kiedyś kupowałam takie czasowpismo "Zdrowie". Miałam wszystkie, dosłownie wszystkie objawy tam opisywane. W końcu zmądrzałam i przestałam je kupować i czytać.

Irysko, ale jesteś mściwa wink

Zaczęłam się martwić. Na początku czerwca młodego ukąsił kleszcz. Lekarka uznała, że nic mu nie jest, ale w razie co zapisała antybiotyk. Brał przez dwa tygodnie, ale chyba jednak nie regularnie i dopiero po trzech dniach od ukąszenia. Do tej pory utrzymuje mu się takie małe zaczerwienienie w tym miejscu. Z początku myślałam, że to od tego, że mu tam próbowałam wycisnąć, bo się wydawało, że coś zostało. Ale tak długo? Czytam i ogladam w necie i dalej jestem głupia. Te rumienie są takie duże, a u niego jest mały. Może faktycznie tylko od grzebania?  Qrde, iść z nim do lekarza? Lekarze często bagatelizują. A jeśli pójść, to jakie badania wyegzekwować? Dziewczyny poradźcie coś.

Miłej niedzieli.

19 468

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile:D

To ja druga Mufka. Oorg pojechał z Fridą, a ja mam święty spokój big_smile:D Uwielbiam takie dni big_smile
Bartuś ostatnio miał dwa malutkie kleszcze. Byli u lekarza, chcieli podać jakiś zastrzyk - po ukąszeniu, ale lekarka powiedziała, że nic nie widać i nie potrzeba smile
Nie martw się Bartuś teraz po tym zapaleniu płuc - mniej je, ale przed tem wcinał wszystko. A i tak w grupie w przedszkolu jest najmniejszy i zawsze taki był. Nawet jak byłam z nim w Zoo na motorach to ten facet mówił, że taki malutki, a tak super jeżdzi. A on już ma 3,5 roku. Może taka jego uroda? A może potem nadgoni?
Co do panikowania, też jestem panikarą jeśli chodzi o wnuki (dzieci też). Pewnie my mamy doświadczenie i wyobrażamy sobie co się może stać, młodzi inaczej do tego podchodzą smile

Zojka a Tobie nic nie pozostaje tylko kupić nowy telewizor. Ja na trzy pokoje mam trzy telewizory. Każdy ma swój. Na ogół z oorgiem oglądamy co innego, nie będę się przepychać smile

Pigwa - to już też nie wiem. Może ten rezonans coś wykaże? A gadanie dobrze pani wygląda jest głupim gadaniem. Bo nie zawsze widać chorobę. smile

19 469 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-28 10:20:52)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka ja mam w drugim pokoju telewizor
pokój stoi pusty
taki gościnny
ale ja mam komputer
w pokoju  z  mm
no i lubię z mm przebywać
trochę sobie podokuczamy [żart]
co do wnuków nie upilnujemy
ja za wnukiem chodziłam krok w krok no i co przewrócił się na kant drzwi
nie upilnowałam
teraz jak przychodzi to jestem chora na jego widok
nadal za nim chodzę ,no i tak się przewraca [biega jak szalony ]

diana współczuje
ja też jadę na pogrzeb
odszedł mój kuzyn
no miał już 86 lat
ale też żal

teraz są wakacji i są same powtórki ,nie interesują mnie
ale jak zaczną się stałe seriale to pomyślę
Mufa ja bym poszła do lekarza z małym .

19 470 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-28 14:21:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dianka - ja też współczuję, Zojka - Tobie również.
A wnuków nie upilnujesz. Ostatnio Bartek miał wielkiego guza, ani rodzice, ani my nie wiedzieliśmy skąd. Pokazał, uderzył się jak wszyscy bylismy u córki i nie płakał. No i widzisz, nie da się wychować dziecka bez guza smile

Jesli ktoś nie słuchał ostatniego wiersza Młynarskiego - to proszę:

http://www.tvn24.pl/2459981,28378,0,0,1,wideo.html


Sama prawda i tylko prawda!

19 471 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-28 13:31:22)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No właśnie...................



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 472

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

WITAM NETKOBIETKI
MUFA jak najbardziej proszę isc z małym do lekarza
tojest bardzo podstępna zaraza
badania na boleriozę są płatne,ja robiłam w sanepidzie 3lata temu płaciłam za jedno 90zł a tak ja miłam robione 3razy
DOROTKO ja miałam i tomografię i rezonans na którym wyszły duże zmiane demencyjne,tam to jest podane w jednostkach
miłej niedzieli dla wszystkich

19 473

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Pigwa - to już nie wiem co doradzić? Co powiedzieć?

Proszę dawkę humoru:

        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 474 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-08-28 15:01:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Witam.
         Z rana już byłam w aptece.  Coś mnie wysypała od pachy do piersi.  Dokucza bardzo i widzę wykwity na drugiej piersi.
         To może być półpasiec. Czy możliwe jest, abym się zaraziła. Dwa tygodnie temu miałam kontakt z chorym / ale sie tylko przywitałam przez podanie ręki/?

Chyba jutro muszę odwiedzić naszą panią doktor.
Jestem taka zla, że bym gryzła i kopała. Jeszcze mi tego potrzeba.

Irysko - muszę wejść na internet i przeczytać czy im dobrze dokopałaś. Dziś mogę nawet polecieć z Tobą  bo mnie roznosi.
           Straszne są te żywioły i dlaczego dostają imiona kobiet????????

Dorotko - nawet mnie udało się uśmiechnąć.Dzięki.

19 475

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donata to może być półpasiec
półpasiec bardzo boli
miała go moja mama
miała oczny
zmykaj jutro do doktora.

19 476

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile Dziś jestem w domu? co jakiś czas pada.

Donata ? ostatnio są takie dziwne choróbska ? nie wiadomo skąd się biorą i dlaczego ? to znaczy ? my nie wiemy big_smile bo są tacy naukowcy którzy aż za dobrze wiedzą skąd się to wszystko bierze.

Dlaczego wszelkie żywioły dostają imiona kobiece big_smile to ja zadam inne pytanie ? kto nadaje te imiona? Kobiety? Chyba nie big_smile

Dorotka big_smile No właśnie big_smile ?Winą Tuska jest m.in. to, że: podupada kurort Ustka, w totku nie wypada "szóstka", nóżki połamała kózka albo to, że księdzu z głowy spadła piuska.?

Kapitalna różnica big_smile wczoraj synowa stwierdziła, że ma za dużo kg big_smile a ma zaledwie 52. Syn ma zaś ponad 100kg big_smile świetny kontrast.

Pigwa ? niedawno wyczytałam, że im bardziej zwracamy uwagę na to co nam dolega, to tym gorzej się czujemy big_smile uważam, że to prawda.
Życzę Ci spotkania z dobrymi lekarzami i lepszego samopoczucia.

Zoja ? kawa, róża big_smile oj, oj ? coś romantycznie big_smile

Pilnowanie wnucząt [a kiedyś własnych dzieci]? każde ma inny charakter. Starszego syna było mi bardzo trudno upilnować? nawet w sklepie musiałam trzymać go za rączkę big_smile bo natychmiast mi znikał. Gdy skończył 5 lat jakoś do niego doszło, że nie może sam chodzić tam gdzie chce. Młodsza córka też miała dzikie pomysły i trudno jej było trochę dłużej usiedzieć w jednym miejscu? lubiła często zmieniać i miejsca i zabawki. big_smile
Najmniej kłopotu miałam z dwójka pozostałych i część wnucząt też należy do tejże grupy big_smile ?grupy pewniaków?

Pigwa, Zoja, Mufa, Iryska - Maciek jest właśnie tym ?pewniakiem? słucha mnie, mogę w pewnych sprawach ufać jemu.
Tam na molo, gdzie zrobiłam kilka fotek chłopcu ? nie byliśmy sami? brak kilku poprzeczek w barierce zauważyłam już po zrobieniu zdjęć [zlękłam się, ale chłopu tego nie pokazałam? ot, powiedziałam jemu, że tu za duży wiatr i ruszamy dalej] big_smile kilka dni wcześniej jeszcze były.

Dorotka ? mam 2 telewizory big_smile w tej chwili coś tam robi w kuchni i TV ma włączony? lecz jak wróci do pokoju, to prawdopodobnie poprosi mnie o zmianę kanału big_smile i dlatego siedzę w kompie teraz? po co potem mam się denerwować, że nie mogę do końca obejrzeć jakiegoś programu big_smile

Mufa ? nie znam się na kleszczach? wiem tylko tyle, co wyczytałam w necie.

Iryska ? to działasz na zasadzie bumerangu? wcześniej lub później oddajesz. Ja oddaję jedynie dobro za dobro big_smile o złym staram się jak najszybciej zapomnieć ? tak jest lepiej [dla mnie lepiej] Działam na głównych zasadach białej magii. Czarna magia to oddawanie zła za zło? karanie kogoś za zło uczynione? z tym, że złe życzenia, kary powracają do właściciela [prędzej lub później] jak bumerang.

Diana ? fakt ? najgorzej jest, gdy ktoś bliski odchodzi z tego świata. Sama przerabiałam to już wiele razy i za każdym razem tak samo boli.

Jagna ? u mnie dziś upału nie ma? może więc wpadniesz do małego P? big_smile

Cześka ? a te kawały znasz?
Przechodzień do starszej pani:
- Babciu,  jak najszybciej dostać się do szpitala, a babcia:
- do szpitala, najszybciej chciałbyś, no to powiedz jeszcze raz do mnie babciu. big_smile

Babcia przechodzi na jezdni w miejscu niedozwolonym. Zatrzymuje ją policjant i mówi :
- tym razem daruję, ale w przyszłości na zebry, na zebry, tam przechodzić.
- ty idź se na żebry, debilu jeden, ja mam emeryturę. big_smile

Ruda ? teraz kolej na Ciebie ? długi wpis big_smile:D:D dłuższy od mojego big_smile

Grazka ? to zgromadzenie faktycznie duże. big_smile baw się dobrze.

Wirginia, na operację kolan oorga nie zgadzaj się tak szybko? może masz w okolicy jakiegoś lekarza-zielarza? Odpowiednie zioła mogą bardzo pomóc [stosowane i jako napary do picia i jako okłady]

Azalia ? napisz co dalej z kotkiem.

19 477 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-28 16:19:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć dziewczyny.Dziękuję.
Oorg miał kleszcza w ub.roku.Nie było Go w kraju,więc sam go sobie wyjął,a właściwie wydłubał(nie chciał iść tam do lekarza).Ponieważ długo i dotkliwie dłubał(oczywiście dezynfekował),to miał silny odczyn.Męczył sie tydzień,potem było coraz lepiej i jak wrócił do kraju wysłałam Go do lekarza.Lekarz powiedział,że jak nie było czerwonej obręczy,to jest ok.Nie wiem,ale ponieważ sie boję wszystkiego,to stale do tego wracam,chociaż po ugryzieniu nie ma sladu,jednak nie wiadomo,co będzie za kilka lat.Oorg nie dostał żadnych antybiotyków;lekarz powiedział,że to jest zbyteczne....(??)

Też kiedys kupowałam "Żyjmy dłużej" i inne  publikacje oraz książki o zdrowiu.Czytałam namiętnie,bo mnie to interesowało,a i miało byc potrzebne na ewent.studiach(elektroniczna ap.med.).Uczelnia była za daleko-rodzice stanęli w opozycji,więc została tylko elektronika.Od długiego też czasu nie czytam tych książek,ale przyznam,że w necie zaglądam tam i studiuję.Po co mi to,no po co!!!!Mój tata jest medyczym zerem i ma sie świetnie,bo nic nie wie i zawsze mysli,że jest dobrze.Oorg też czyta,ale oorg jest taki lekarzo-weterynarz chałupnik.

Niedawno kupiliśmy książke pt."Filozofia żywienia" E.Ciesielskiej.Dużo słyszałam o tym żywieniu,dla mnie rewolucja,ale cos w tym jest.Na razie oorg czyta i w życie powoli wprowadza.

No,trzeba gdzieś pojechać chociaz na kilka godzin,bo za dużo wspomnień.....Pogrzeb w środę,a wcześniej w Poznaniu kremacja.

19 478 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-28 16:33:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Aaaaa,jeszcze chciałam dodać,że lekarz mówił,iż antybiotyk nie zabezpiecza przed boreliozą.Tu bardziej chodzi o jakąś infekcję(dlatego nieraz daja antybiotyk).Jednak taka borelioza może sią za jakis czas uaktywnić,np.za pośrednictwem stresu.

Tak Agata,lepiej nie analizować i nie myśleć oraz miec dużo zajęć.Im bardziej sie wsłuchujemy w organizm,tym gorzej sie czujemy - to prawda,bo zapisuje się ten fakt w naszej podświadomości.A kysz....

19 479 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-08-28 18:02:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hejka

może na herbatkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

lub kawkę z ciasteczkiem co?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

należy nam się podwieczorkowo no nie big_smile

może jeszcze na papieroska i lampkę winka
ZAPRASZAM


ooooooooo nie ma chętnych - szkoda

19 480 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-28 18:02:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

He he, ale ciacho Cześka zapodałaś smile Ja reflektuję big_smile
Szkoda, że tylko wirtualnie. Mówię o kawce, bo takie ciacho to już nie dla mnie. Lampki winka też bym nie odmówiła. Siedzisz w chacie, ja siędzę w chacie, mogłyśmy wyskoczyć na kawkę.
Ja z nudów posprzątałam chałupę, poprałam koce. A potem przyszedł do mnie wnusio na drzemkę popołudniową. Córka gdzieś po CH się poszwędała. Już sobie poszli, a ja myk - do Was smile

19 481

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ty Cześka wzrok Ci sie popsuł? A ja to nikt?

19 482

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

też zabrałam się za rzeczy do zrobienia te co się odkłada na później, ja z kolei wszystkie poduszki ozdobne poprałam, stoję z przyjacółką Dorotki i jakoś nie mamy wspólnego zdania big_smile big_smile big_smile
widzisz Mufa, ty z nudów sprzątasz, a ja z "przygniecenia" big_smile
na kawę w realu umówimy się spoko

19 483 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-28 18:15:37)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Właściwie, to też musiałabym sie zaprzyjaźnić z deską, coś by się zdało na jutro do pracy przygotować... coś by się na jutro do pracy przydało przygotować. Nie wiem jeszcze czy mi się chce....
Narazie poklikam. W ostateczności wskoczę w dyżurne dżinsy i już.

19 484 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-28 18:40:18)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześka a ja od tej kawy wolę to ciacho!!
Przeczytałam książkę, ponudziłam się, teraz oglądam Trinni i Susannę na TVN jak przeobraziły kobietę 62 lata. Ciekawe jak wypadnie?

19 485

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Pójdę jednak do deski. Garderoba pełna szmat, a ja łażę w tym samym, bo mi się nie chce wieczorem czegoś przygotować.
A rano panika.

19 486 Ostatnio edytowany przez cześka (2011-08-28 18:54:51)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hehe, Mufa jak pisałam, że nikogo nie ma to Cię skarbie nie było big_smile,
no, no widzisz zmobilizowałam Cię big_smile

a tak a'propo to sprawdźcie u lekarza to zaczerwienienie u wnuka, to nie żarty

Dorotko, Ty też się nudzisz?
kurcze plecy mnie bolą od tego stania, pewnie na chwilę się położę,

19 487

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kładź się Cześka, teraz ja postoję, ha ha ha ;D

19 488

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zobaczcie.... poczytajcie http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10188590,Wypadek_we_Wladyslawowie__Samochod_wjechal_pod_pociag.html
http://puck.naszemiasto.pl/artykul/1054371,wladyslawowo-samochod-wjechal-pod-pociag,galeria,id,t,tm.html#4def428a14e46a97,1,3,3

Chwilami nie wytrzymuję nerwowo - przez cały sezon wiele w ciągu dnia słyszę te same dźwięki. Jadące karetki i radiowozy.

19 489 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-28 21:27:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nawet nie było dużo tego prasowania, więc jeszcze jedno pranko zrobiłam.

Idę już do wyrka nie czekajcie na mnie wink
Nawet się cieszę, że już mi się zachciało spać. Przynajmniej się wyśpię.

Śpijcie i Wy smacznie i zdrowo.

Pytanko jeszcze do Diany - jakiego rzędu jest cena tego robota?

19 490 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-28 21:48:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dziewczyny,w tej chwili na pr.1 w tv są "Hity na czasie" z mojego,pięknego miasta.Cała plejada znanych artystów z Polski i z zagranicy.Byliśmy tam dzisiaj po południu.
Ja nie będę oglądać.

19 491

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć wieczorem.

Agatko - ja tez się nie mszczę.
Walnelaby jednak w łeb tego nadającego huraganom
ludzkie imiona. Teraz jest na przemian i alfabetycznie,
nastpny będzie Jorge wink

Prawie cały dzień szyłam.
Tzn - przyszpilalam, fastrygowałam,
szylam na maszynie.

Jak się nazywa pomoc krawcowej?

Czy w ogóle się nazywa?

Np. "podręczna"?
tak więc potrzebuję takiej do pomocy.
Czyli do obcinania nitek, wyciagania
fastrygi i tym podobnych
fascynujących zajęć. wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 492 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-28 22:38:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa-12 lat temu kosztował 1600 zł.Nie wiem ile teraz,ale wiem,że warto,bo wszystko robi i nigdy sie nie popsuł.

19 493 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-08-28 23:14:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jestem. Wszystko przeczytałam.

Diana i Zoja-współczuję, bo co więcej można powiedzieć. Ale wiem jak się czujecie.

Jutro po pracy idę zrobić sobie trwałą na rzęsy big_smile
I w tym tygodniu wracam na regularne zajęcia jogi.

Śpijcie spokojnie, miłych snów.

19 494

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

teraz dopiero spokojnie przeczytałam o czym pisałyście
Diana i Zoja trzymajcie się

Donata, musisz do lekarza, półpasiec rozwija się w organiźmie od kontaktu z chorą osobą do 10-14 dni
Agatko, ale piękny długi wpis - super, pewnie miałaś spokój
Ruda, Ty też po nocach lubisz buszować?
Dobranoc

19 495 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-29 07:28:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

Lud pracujący wita lud pracujący i tan, który już sie napracował smile

Ale zimno! W nocy otworzyłam drugie okno, bo myślałam, że się uduszę. A rano strach było wyjść spod cieplutkiej kołdry, taki ziąb był. Teraz na termometrze 17 stopni, ale słoneczko wygląda. Chyba źle się ubrałam - zgrzeję się.

Ruda, widę na fotkach, że Ty zawsze w tunikach. Bardzo ładne one. To chyba najlepsze dla nas rozwiązanie, też powoli się na nie przestawiam.

Miłego poniedziałku dziewczynki.

Diano, dzięki za odpowiedź. Myślałam, że o wiele droższy, bo taki Termomix to około cztery tysiące.

19 496 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-29 07:51:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Najpierw napoje. Kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|?|_|?|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Mufa taki ślad po kleszczu może być dosyć długo. Sama tak miałam. Jednak dla pewności wizyta u lekarza wskazana.

Grażka jak tam spotkanie prawnuków. Pewnie było całkiem przyjemnie smile.

Następny huragan będzie nazywał się Jose, tak mówili w tv smile.

Miłego dnia smile

19 497

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

dzien dobry
ale jestem zła wrrrrrrrrrrrrrrrrrr naprodukowałam się w miarę ładnie i do każdego z osobna a ten palant net zniknął..
miłego dzionka dla wszystkich
jak mi teraz zje to się powieszę!!!!!!!

19 498

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D

Irysko - nie zapomnę skserować i zabrać smile Dzięki big_smile:D

Mam od rana urwanie głowy z dwójką, a najgorsze, że mały jest bardzo zaczepny sad

Miłego dnia smile

19 499 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-08-29 11:43:28)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć wszystkim.
Mufa - 1600 zł ok.12-13 lat temu;teraz on na pewno kosztuje dużo więcej.
Tak,ochłodziło sie znacznie.Nie lubię upałów,ale lubię sie odziewać jak na upały.

19 500

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Myślisz Diano, że mogłaby aż tyle cena podskoczyć? Szkoda, że nie podają cen na stronie.
Jak będziesz już po pokazie, proszę, daj mi jakieś info na temat.

Coś tu pustawo dziś...

Posty [ 19 436 do 19 500 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 298 299 300 301 302 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026