netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 955 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 296 297 298 299 300 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 306 do 19 370 z 32 833 ]

19 306 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-08-22 22:29:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No tak, jestem nieszczęśliwa, bo mam najdalej do emerytury.
Ale muszę być szczęśliwa, bo u mnie ciągle jeszcze na początku 4 big_smile
Irysko, ozorków nie lubię. One mnie brzydzą, a fujjjj, jęzor big_smile
Dlaczego jesz mrożone maliny skoro teraz przecież są świeże? I z miodem? Nigdy nie jadłam żadnych owoców z miodem.
Zojka, to początek emerytury nie miałaś łatwy. Ale gdybyś musiała wtedy chodzić do pracy to byłoby jeszcze gorzej. Chyba.
Donata, Tobie też się udało z wcześniejszą emeryturą. Pewnie każdemu na początku jest trudno, czegoś brakuje.
Mufa, mi też nic się nie chce. I łażę zlana potem, mokra jak ściera. Już nie wiem czy to upał czy klimaks. Pewnie jedno i drugie.
Agata, z wielką chęcią oddam Ci trochę naszego upału. Weź sobie ile chcesz, bo mnie on ostatnio wkurza niemożebnie.
Czytam, że Maciek umie się dzielić big_smile A obiad przed obiadem też jest dobry big_smile
Tak, Gips ma na łepetynie same pierścionki. Potwierdza się przysłowie: "na głowie loki, a w głowie ptoki" big_smile
Kupiłam dzisiaj kostkę Rubika big_smile Za całe 4 zł.
Miałam umyć włosy, zrobić paznokcie, prasować. Nic nie zrobiłam. Siedzę z tym gównem i się wkurzam. Kiedyś umiałam układać, teraz ni hu hu. W necie znalazłam instrukcję układania i też nic. Po prostu zidiociałam z latami. Już 5 razy przeleciała przez cały pokój i ciągle ją podnoszę. A miałam nadzieję, że jak porządnie nią pieprznę to może się rozleci i będzie spokój.
Dzięki kostce pójdę jutro do pracy jak ostatni lump z rur.

19 307 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-23 07:46:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

Toś Ruda elaboracik strzeliła wieczorową porą smile Fajnie, jest co poczytać przy kawce smile
Ty i lump?! Weź nie kokietuj smile
Czwórka z przodu. Ty szczęściaro.
Ale już niedługo tongue big_smile

Noooo, mnie też poty oblewają, ale już jestem pewna, że to nie z upału. Do tego łeb mi pęka codziennie. A dupa tam! myślałam, że mnie to ominie.

No to miłego dnia. Dla tych, co lubią, to upalnego, dla tych, co nie lubią - chłodnego smile


Cześkaaaaa.
Do tablicy!

19 308 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-23 08:02:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):):).

Pewnie, że przyjemnie jest sobie poczytać do kawki smile.
Ja mam 5 z przodu, też niedługo jeszcze.
Na emeryturę szłam od 55 lat, mam 32 lata pracy smile. Starczy smile.Nigdy nie nudziłam się smile.
Klimaks mam za sobą, nawet nieźle przeszłam przez to smile.

Agatka chętnie zamienię się z Tobą pogodą. Nie lubię upałów.

Faktycznie Cześka obiecała, że już będzie więcej bywać. A tu co, doopa.

Miłego dnia smile.

19 309

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile
Witam Panie wink
Jeszcze jest przyjemnie, ale chyba niedługo zacznie piec słoneczko.

Ja też mam klimax "już z tyłu" (czyt, za mną nie w doop..) big_smile:D
Prawie nie zauważyłam jak przeleciało.

Pozdrawiam wtorkowo wink

19 310 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-23 08:49:06)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D

Ja mam 38 lat pracy a poszłam od 55. Potem jeszcze pracowałam i doliczałam sobie lata pracy smile
A ja myślałam, że klimax mi wrócił, a to po tych wrednych tabletkach tak się czuję. Niestety, muszę je brać do końca pażdziernika sad Z przodu jak widać 6!

Sąsiad mnie poprosił, abym mu przepisała takie pismo - struktura zarządu - kurcze coś w rodzaju tabelki z podziałem na stanowiska itp. Sąsiad wychodzi z moim pieskiem - nie ma zmiłuj - muszę pomóc. Pewnie to będę robić godzinę, albo dłużej.

Miłego dnia big_smile

19 311 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-23 11:31:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Daj Dorotko te tabelki, zaraz Ci machnę smile

Gorąco? Zapraszam na lody

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

I coś do śmichu wink

Ona zmywa naczynia i szoruje patelnię.
Mąż, widząc jak ona to robi, mówi:
- Nie skrob po teflonie.
Żona na to:
- Sam jesteś poteflon!!!!

***

Żona mówi do męża:
- Kochanie, marzy mi się, żeby założyć na plażę coś takiego, co sprawiłoby, że wszyscy by osłupieli.
- Łyżwy załóż.

***

Siedzą na ławce w parku staruszkowie i jeden mówi do drugiego:
- Moja żona chyba nie żyje.
- A po czym to poznajesz?
- No, z seksem tak jak dawniej, ale w domu jakby nie posprzątane.....

***

Gazda z gaździną jadą furmanką drogą koło autostrady.
Nagle koło nich przemknął motocyklista... ale bez głowy.
- Noo - rzekł gazda.
Po chwili przemknął drugi motocyklista... też bez głowy.
- Nooooo - rzekł gazda.
I zowu przemknął kolejny motocyklista... również bez głowy.
- Weźze Hanuś, rzuć te kose inacej na wozie.

big_smile big_smile big_smile

19 312 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-23 14:06:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa jaka ty kochana! Ale jak to gówno przesłać???
Dobre te śmieszności! big_smile:D:D:D

Narobiłam się jak głupia w Wordzie pół strony, potem stwierdziłam, że na pewno się rozjedzie przy drukowaniu. Akurat zadzwoniła córka i jej się poskarżyłam a ona powiedziała, że jutro mi to zrobi w Exelu w chwilkę.
Jutro jedziemy od rana na imieninki Bartusia. Pierwszy raz będzie obchodził, dotąd tylko były urodzinki smile
W piątek kupiłam sobie w moim sklepie BB (butik budżetowy, bo ja teraz już też budżetówka) piękną bluzeczkę - Jagna widziała. W sam raz na upały - batyścik w paski bialo czerwone. Sąsiadka mi poprawiła i ok!

Wiecie - że już mam ten stan! Wychodziłam z domku, spotkałam tą sąsiadkę, która mi poprawia albo szyje ciuchy, tak się zagadałam, że zapomniałam zamknąć drzwi na zamek.
Wracam zdziwiona, że oorg już w chatce. I w tym momencie się przestraszyłam. Brylantów nie mam, ale zawsze coś dla złodzieja by się znalazło!
Nie mogę powiedzieć marudzie, bo dopiero by marudził! Przez tydzień pewnie! big_smile:D:D:D

19 313

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile Maciek ogląda bajki w TV, a ja mam chwilę na odpoczynek. Dziś ponad 3 godziny łazikowaliśmy wszędzie, gdzie tylko mieliśmy na to ochotę. Kupiłam chłopcu gwizdek. U nas w domu [jeszcze] nie gwiżdże big_smile


Z nami też tak jest?. będzie? big_smile:D

SMUTKI   I   RADOŚCI   OBJAWÓW   STAROŚCI ! 
Idę ulicą - ktoś mi się kłania.
Oddaję ukłon - znam przecież drania:
ta twarz, ten uśmiech i ten błysk w oku ...
To miły facet, znam go od roku.
Jakże u diabła on się nazywa?
... Dziura, w pamięci. Czasem tak bywa.
Wtedy myśl smutna w głowie się rodzi:
Nic nie poradzisz - starość nadchodzi.

Z trzeciego piętra schodzę radośnie,
bo w kalendarzu ma się ku wiośnie,
no i spaceru gna mnie potrzeba
zwłaszcza, że słońce i błękit nieba...
Gdy już po parku idę alei
nagle pot zimny koszulę klei,
bowiem pytanie w głowie mi tkwi:
czy aby kluczem zamknąłem drzwi?
W śpiesznym powrocie znów myśl się rodzi:
Nic nie poradzisz - starość nadchodzi.

Siedzę i czytam. Nagle myśl żywa
jakimś pragnieniem z fotela zrywa.
Robię trzy kroki, staję przy szafie
i jak to cielę na nią się gapię ...
Pojęcia nie mam, po co ja wstałem?
Czego tak bardzo i nagle chciałem?
Oj, coraz bardziej mi to już szkodzi,
że ta nieszczęsna starość nadchodzi.

Jadę na urlop - prasuję spodnie.
żeby wśród ludzi wyglądać godnie.
Biorę walizkę, pędzę nad morze ...
Lecz tam zamiast śledzić dziewczyny hoże,
zamiast podziwiać plażowe akty ...
...Czy wyłączyłem wtyczkę z kontaktu?
Może dom spłonął? Strach we mnie godzi  ...
Tak to jest kiedy starość nadchodzi.   

Żeby nie znaleźć się kiedyś w nędzy
zaoszczędziłem trochę pieniędzy.
W dużej kopercie, zamkniętej klejem,
dobrze ukryłem je przed złodziejem.
I teraz ... już od paru miesięcy
nie mogę znaleźć moich tysięcy.
Ech, nie pojmiecie tego wy młodzi
jak miło żyć gdy starość nadchodzi.

Pomimo moich najlepszych chęci
nie zawsze mogę ufać pamięci.
Więc by jej pomóc, a przez nią sobie,
czasem na chustce węzełki robię.
A potem jeden Bóg wiedzieć raczy
co który węzeł ma dla mnie znaczyć?
Choć mi się nawet nieźle powodzi,
wciąż mam kłopoty. Starość nadchodzi.

Dwa razy dziennie - raz przy śniadaniu,
a potem w obiad, po drugim daniu
zażywam leki, tabletki białe:
cztery połówki i cztery całe.
Często się pieklę /bom nie aniołem/,
gdy w obiad nie wiem czy rano wziąłem?
Tę gorycz klęski wątpliwie słodzi
wiedza, że oto starość nadchodzi.

Żuję kolację - w niej polędwica
me podniebienie smakiem zachwyca.
Pogodnie dumam o tej starości ...
Czy ona musi stale nas złościć?
Przecież jest piękna. Masz sporo czasu ...

Chcesz iść nad wodę, albo do lasu,
to sobie idziesz - nikt ci nie broni.
Z łóżka zbyt wcześnie też nikt nie goni,
bowiem nie musisz pędzić do pracy
jak wszyscy twoi młodsi rodacy.
Co prawda wigor z wolna przekwita,
lecz po co wigor u emeryta?
Podwyżki pensji już nie wyprosisz,
należną gażę poczta przynosi ...

Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia,
gdyż wiek ci daje m ą d r o ś ć  spojrzenia ...
Więc wiwat starość! Niechaj nam służy,
nawet gdy trochę chwilami nuży.
Bowiem - jak sądzę - w tym jest rzecz cała,
by jak najdłużej ta starość trwała ...

Wiersz Reinera Kerna  "Das Alter kommt auf seine Weise" spolszczył /i uzupełnił/ Tadeusz Rejniak

19 314

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Super wierszyk Agatko - nic dodać! Wszystko w nim zawarte! smile Dobrze, że moi sąsiedzi mają klucze, kilka razy mi się zdarzyło, że już byliśmy daleko od domu, a mi się przypomnialo np. czy gaz wyłączony. Sąsiad zaraz poleciał - i ok. Oni też tak mają - pewnie to u nas "blokowe" big_smile:D

19 315

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

DONATA ten piesek z różą dla mnie to TOFFIK?? SLCZNYYY
dzis córka poszła pierwszy dzien do pracy,dzwoniła do mnie 5 razy a ja sobie spałam,ciężko sie przyzwyczajc do wstawania
od 1 wrzesnia maluch do przedszkola a babcia do pracy
kobietki ja mam 35lat pracy,brak lat,wolałabym miec 18 lat a chwilowy rozum ,niecodzienny ,jestem zakręcona jak babka w czechach!
pora wydoroslec
DOROTKA demencja u mnie już stwierdzona medycznie,co tu dużo mówic,sypie sie








/

19 316

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Melduję się smile
i odmeldowuję big_smile:D
Jadą głodomory na kolację

19 317

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Skręciłam kostkę w prawej stopie, kolano bolało
w lewej nodze. To mam do pary sad
No, rzyg!


Juro leżę martwym bykiem.

Ale bylam w kinie więc zapraszam do kota
KLIK w dolny link

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 318 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-23 20:34:45)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam cieplutko
skleroza u mnie  obecna i zaprzyjażniona .
Iryska no jak chodzisz w kinie ci wykręcili
Agatka z wnusiem była w rejsie i na pewno narobiła zdjęć.

kostkę rubika kiedyś miałam
ale czy teraz bym pamiętała
no nie wiem .

19 319

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też kiedyś bawiłam się z kostką Rubika - to nawet mnie uspokajało big_smile

A teraz polecą fotki big_smile
W porcie Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Na moście [rzeczka Plutnica] Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Na Kaczym Winklu - te rzeźby zrobili uczniowie z pobliskiej wioski
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
tu także można odpocząć big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 320

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jeszcze na Kaczym Winklu
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę
niedaleko portu Obrazek dodany przez użytkowniczkę
między portem a przystanią jachtową Obrazek dodany przez użytkowniczkę
w drodze do domu Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 321 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-23 21:37:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No co ,no co Agatka tylko ci pozazdrości
cały rok masz morze.

no i Maciek ma z tobą dobrze.

dorotka pisałaś kiedyś że jak
pazurki malujesz to masz 6 tygodni
jak ty to robisz
ja czy w domu maluję
czy u kosmetyczki
to mam góra 1 tydzień

mm ogląda mecz
a ja idę z książką do wyra
czytam Dom w Toskanii .

19 322

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Na dobranoc fotki zrobione na przystani jachtowej big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 323

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Zoja - szłam czytając list od koleżanki
na nierównym bardzo chodniku potknęłam się i sruuuu
na pysk oraz skręcilam prawą kostkę.
Smaruję mascią ale boli i napuchła sad

Jutro więc siedzę w domu.
W czwartek mam zajęcia kolazowe, bezplatne,
w ramach umiejętnosci zarabiania nadzwyczajnej,
na szczęście przyjadą po mnie autem,
a jak bedzie z powrotem trudno wyczuć.
Ewentualnie zamowię taxi.
I tym sposobem dopłacę do interesu.
Ja to mam fart! Zezowaty sad

To trzymajcie za mnie kciuki.

Dobranoc.

19 324 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-24 07:48:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

Nie włączałam wczoraj kompa w domu, ale widzę, że niewiele starciłam wink za rozmowne nie byłyście.

No to nie przynudzam, melduję się i znikam.

Miłego dnia.

PS. A ja się na starość nie zgadzam i już!

19 325 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-24 08:36:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Na starość nie trzeba się zgadzać, należy ją zaakceptować i nadal można czuć się młodym smile.

Agatka wierszyk mi się podobał, a zdjęcia przyniosły trochę ochłody.

Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|?|_|>|_|>|_|?|_|>|_|>. Wrzątek w termosie a zimne napoje w lodówce.
Zapraszam smile

Byłam wczoraj u Dorotki. Muszę potwierdzić, bluzka jest śliczna i taka leciutka smile.
Dorotka podoba mi się określenie butik budżetowy, też tam robię zakupy smile. Chociaż wczoraj nic dla siebie nie znalazłam sad.

Chyba nie powinnam chodzić do biblioteki. Potem muszę wybierać: książka czy obowiązki. Wygrywa zawsze książka big_smile.

Iryska mam nadzieję, że noga już mniej boli. Trzymam kciuki, żeby tak było smile.

Nad ranem było słychać burzę, nie padało smile. Dzisiaj też straszą burzami. Zobaczymy jak będzie smile.

Miłego dnia smile

19 326 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-24 08:41:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D
Mufka - czy chcemy czy nie - ona (starość) przychodzi sad:(

Widoczki Agatki piękne. Chyba się przeprowadze w Twoje okolice, jesli nie ma takich upałów! Aż się dzisiaj boję. Co prawda zaraz jedziemy do córek. Może na powietrzu w cieniu nie będzie tak żle, ale jazda już mnie przeraża sad

Zojka - mówiłam o paznokietkach przy stopach. Przy rękach też mi wytrzymuja ok. 3-4 dni.

Jagna - miałaś rację książka Kofty super! Fajnie się czyta, tym bardziej, że to nasze czasy smile Wczoraj zamiast głupiego filmu wolałam czytać smile Dziś chyba czasu przy wnukach nie znajdę.

Irysko - ja też Tobie życzę, by jak najmniej bolało. A może do lekarza powinnaś pójść?

Miłego, spokojnego dnia big_smile

19 327 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-08-24 09:07:01)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć smile

Melduję się "srana"

JAgna, dzięki za napitki smile

Dorotko, u córek będzie na pewno przyjemnie i nieupalnie, bo schowasz się w cieniu wink
Na razie upału nie czuję. wink zobaczymy jak będzie po 14-tej big_smile:D

Irysko, taka duża a nie wie, że jak się czyta, to nie powinno się iść tylko usiąść, lub chociaż stanąć tongue big_smile:D no i masz...
Smaruj stopę, zabandażuj i trzymaj w górze (tzn np na krześle).
Mufa, nie zgadzasz się??  big_smile:D to  się nie zgadzaj.
Wracam do pracy.
Miłej środy

19 328

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka i Ruda - uważajcie, bo dla naszego regionu ogłosili alarm pogodowy. Mają dotrzeć z Niemiec burze! smile

19 329

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobra Dorotko, będę uważać wink
Niby,  że mam mieć parasol?  mam smile
i nie latać podczas burzy?? OK

19 330

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka smile już Cię widzę fruwającą z parasolem big_smile:D:D.

Dorotka smile książkę Kofty świetnie się czyta, i wcale nie jest smutna. Miłego pobytu u córek smile.

19 331

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Kostka opuchniętą mam, smaruję i bandażuję.
Pobolewa też.
Leżę i pokwikuję. Tym razem nie ze smiechu.

Grażka - zawsze tak robilam po wyjęciu listu -
szlam ulicą i czytałam.
To ta przepiękna stolica kultury polskiej
ma takie chodniki. sad

U nas pochmurno. Moze będzie padać.
Olewam big_smile
I tak siedzę w domu choć powinnam zrobić zakupy.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 332 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-08-24 13:35:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć, o rety, rety!
U mnie w domu Sodomia i Gomoria - młodszy syn przyniósł kociaka, takie rude maleństwo. No i teraz muszę cały czas pilnować, żeby psiun nie zaprzyjaźnił się z nim za bardzo. Psiun jest niesłychanie towarzyski, a oba koty nauczyły go moresu - zdarzało się, że obrywał po pysku od obu na raz. No i teraz wyczuł swoją szansę, leży przed małym z łbem na łapach i macha ogonem, a mały pokazuje mu kły, które dopiero zaczynają mu wyrastać. Ale psiun jest wzrostu wyżła i boję się, że jak kociaka weźmie w zęby, to mu krzywdę zrobi. Wczoraj usiłował go lizać i jednym mlaśnięciem ozora przewracał małego jak pluszową zabawkę. Kurczę, co ja mam robić? Jeszcze tego brakuje, żebym została strażniczką kota... Chyba powinnam tak jak Iryska: zaczytać się na ulicy, a potem wylądować na dłuższym zwolnieniu. Musieliby obsługiwać: siebie, psa, dwa koty, kociaka i mnie na dodatek!

19 333 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-24 15:37:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam czytam i myślę
co Jagna pisze
obowiązek czy książka  ,wygrywa książka
czy chodzi o obowiązek  m........i hi ,hi.
a może mam kudłate myśli .

Iryska ciekawość pierwszy stopień do piekła
w domu się czyta listy .

19 334

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam - u mnie znów pochmurnie i co jakiś czas grzmi. Maciek zajęty - bajeczki. Oorg w kuchni urzęduje big_smile a ja powinnam zabrać się za papierosy - już się kończą big_smile ale mi się dziś nic nie chce big_smile i teraz mam do wyboru - zmusić się do roboty lub przez pewien czas nie palić big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ja to mam pecha - oorg przyszedł do pokoju i znów koniec pisania.

19 335 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-24 20:02:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

to są moje słodkie wnuczki .

mieszkamy w jednym domu
i są pod moją opieką.


tak Jagna masz raję
ta wnuczka była ze mną.

19 336

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile


Zojka - no, dzięki za współczucie wink

Azalia - to nie jest dobry pomysł nasladowanie mnie,
boli i unieruchamia.
Nowy kot w domu to sama radość przecież.
Może psa jakoś odseparować?
Lub kota.

U nas duchota sad

Szlifowalam opowiadanie nr 15.

Zjadlam leczo i mrozone maliny.
Mrozone bo kupuje duży pojemnik dzielę na 3,
jedną część zjadam, dwie zamrażam bo pleśnieją.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 337 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-24 17:21:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka chodziło mi o obowiązki typowo domowe big_smile:D:D. Jeśli chodzi o te inne, to też już przegrywają z dobrą książką big_smile  tongue.
Wnuczki świetne, z Tą wyższą byłaś nad morzem, chyba się nie mylę smile.

Iryska posiedziałam sobie z kotem na gałęzi i tak się zastanawiam co masz do ludzi niskiego wzrostu wink;);) big_smile.
Sama mam około 155 a oorg jest niewiele wyższy smile.

Azalia wprawdzie moja piesa jest bardziej wzrostu jamnika, ale kociak syna miał 4 tygodnie. Był naprawdę malutki.
Moja piesa próbowała go traktować jak własnego dzieciaka, nie pozwolił jej na to.
Zostawały same w domu i nic się nie stało.
Też jak go popchnęła nosem, to leciał na drugi koniec pokoju.
W tej chwili kociak ma trzy miesiące, świetnie się "dogadują" smile.
U Ciebie też tak będzie smile.

Agatka smile wybór należy do Ciebie. Ja bym robiła papierochy smile.

Miłego popołudnia smile

19 338

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczor    smile

Jadac z G.do T. patrzyłam na gniazda bocianie...juz wyfruneły.Czy to juz czas na ich odlot,czy wyczuły zblizajace sie chłody.
W tv zapowiadja ochłodzenie od przyszłej srody...jednak nie wierze....w poprzednich latach we wrzesniu  było cieplo i słonecznie..oby i w tym roku wrzesien był taki...

Czytam co porabiałyscie..co do wieku..tak jak Dorotka na poczatku cyfra 6..

Agatki wierszyk przeczytałam..sama prawda o symptomach przemijania na wesoło....chociaz,kiedy byłam młoda,tez bywało,ze
na wyjezdzie myslałam"czy na pewno wszystko wyłaczyłam i pozamykałam".

Irysko..mam zaległosci w czytaniu Twojego blogu,jutro poczytam...co do skrecenia nogi,mnie pomagały okłady z rozpuszczonej tabletki  ALTACETU....nie masci a tabletki, lepszy skutek...

Jagna...czytanie wazniejsze od wszelakich obowiazkow   wink

19 339 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-24 20:21:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka - słodkie wnuczki. Właśnie wróciłam i obejrzałam smile

To macie szczęście z kociakami. Bartusia kot musi siedzieć w zamknięty pokoju jak jesteśmy w Fridą. Dzisiaj na zmianę, raz kot na dworze, a Frida w pokoju, a potem zmiana. Rzuca się na Fridę niebywale! Nie wiemy o co chodzi, przed tem się nazywało, że trzeba wykastrować. Jest wykastrowany i takie cuda!

Jagna ja dzisiaj dostałam e-maila z biblioteki, że czekaja na mnie książki Cyglerowej. Pójdę jutro zobaczę, bo może czytałam. Ale Kofty nie oddam. A Wszystkie jesteście niewierne, pożyczyłam córce. Zobaczymy co powiedzą.
Gadali, że będą burze itp. U córek tylko trochę pogrzmiało i trochę padało.

Witaj Wirginio po wojażach big_smile:D

Cały dzień nie oglądałam telewizji, a podobno znowu Jarkacz mąci. Dziwię się ludziom, że w ogóle ktoś próbuje się liczyć z jego zdaniem!

Azalio to kiedy będziesz u nas???

Dobranoc big_smile:D:D

19 340

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna ja też jestem niska
być może nawet trochę mniejsza od ciebie
i co z tego
nie czuję się gorsza 
raczej szczęśliwa

19 341 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-08-24 20:32:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej. Jestem, wróciłam na stare śmieci. Nie ma jak w domu. W samochodzie gorąco, jak w konserwie. Tofik leżał padnięty.
           Pozałatwiałam co miałam w zamyśle i z tego się cieszę.

Wrzucam na trochę
zdjęcie z wczoraj.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Co 50 km. robiliśmy sobie przerwę w lesie.

Ale nie ma jak w domu.....................

Irysko - współczuję. U nas jest taka kobieta co ustawia zwichnięcia. Sama już korzystałam z jej usług dwa razy. Taka jestem zdolna.

Doczytałam się teraz i wróciłam.

Zojka, Jagna - o co chodzi?   Ja też jestem niska i nie mam kompleksów. I może dlatego mój oorg ma 182cm.Zawsze mówi, że szukał małej. Różne są gusta.

19 342 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-08-24 20:36:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donata nie ma jak w domu
to prawda
widzę że była ładna pogoda
słoneczko świeciło
ale wypoczęłaś.
  donata nie wiem
Jagna pisała  że jest niska .

19 343

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dziewczyny - wiadomo, że małe jest piękne big_smile

Ale jak facet jest głupi, niski i ma piskliwy głos to rozpacz....

Ja mam 162 cm.
Kotki nie mierzyłam wink
Dzisiaj ona odstawia rigoletto.
To pewnie z tego upału.
Tez mam na to ochotę - psychicznie i fizycznie sad

Dorotko - kot broni swego terytorium.

Trochę wody dla ochłody:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 344 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-24 20:52:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

My jak jedziemy w dalszą trasę, też sobie lubimy robić przerwy w podróży smile.

Iryska pisała o konusach smile na swoim blogu. Było to w związku z filmami, na których była smile.
Dla mnie konus, to człowiek niskiego wzrostu big_smile. Nie mam z tego powodu kompleksów smile.

19 345

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko, wiem, niestety, że taka dziura w chodniku to paskudna sprawa - kiedyś, zagapiona, wpadłam w coś takiego na peronie w Poznaniu i skończyło się pęknięciem kości w stopie. A właściwie się zaczęło, gdyż ja pojechałam tam służbowo, więc potem jeszcze dużo się działo.
Dorotko, właśnie - będę 19-21 września.
Jagna, bardzo mnie podbudowałaś opowieścią o swoich zwierzakach. Psiun na szczęście jest nastawiony pokojowo, tyle tylko, że przy tym maleństwie wydaje się strasznie wielki...
U nas na osiedlu jedna z sąsiadek wychodzi na spacery z psem i kotem. Pies jest wyprowadzany na smyczy, a kot idzie obok z własnej woli. Kiedy spotykają mojego oorga z psiunem, oba psy zaczynają się bawić, a kot cierpliwie czeka.
Donatko - świetnie się prezentujesz na tym zdjęciu.
Dziewczyny, narzekacie na swój wzrost? Kobiety niskie są filigranowe, a wysokie - postawne. Nie ma nieodpowiedniego wzrostu!
Właśnie się przyglądam, jak malutki usiłuje odgryźć nos psiunowi. Niestety, pyszczek ma jeszcze za mały.

19 346 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-08-24 21:57:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donatka zapomniałam napisać, że super wyglądacie z Tofikiem. On tak ładnie obcięty smile.

Azalia już kiedyś to zdjęcie wklejałam. Zrobię to jeszcze raz smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zrób zdjecie tym swoim zwierzakom i się pochwal smile

19 347

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wirginia - widziałam już w parku jesień big_smile jest dużo pożółkłych liści big_smile

Dorotka - a niech sobie Jarkacz mąci big_smile już mnie te jego "bajeczki" nudzą. Wcześniej denerwowały, potem śmieszyły...

Donata - a dlaczego jesteś na drodze, a nie np. w lesie? żartuję big_smile fotka ładna.

Azalia - kiedyś jeden z moich piesków przyjaźnił się z kotem sąsiadki. Koty córek tolerują moją psinkę.

Jagna - zdjęcie przepiękne big_smile tak zachowywał się mój Kubuś. Kochał wszystkie maleńkie istotki. Był bardzo czuły, opiekuńczy.

Ale gorąco zrobiło się w mieszkaniu... czyżby jutro upał?

19 348

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

donata pozujecie obie jak gwiazdy .

19 349

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko - przymierzałam się jak to jest być taką drogową panienką.
           
Jagna -Zwierzaczki są cudowne. Można je obserwować godzinami.
Irysko - cudowna ale i straszna jak dla MNIE TA WODA.  Nie umię pływać......

Wirginia - też patrzyłam na puste już gniazda bocianie. Chyba jeszcze nie wszystkie odleciały, bo widziałam w locie kilka sztuk.
Azalio - masz zdrowe podejście do mikro i makro. Trzeba lubić co się ma.
dorotko - Jak widzę -Ty to masz szczęście, nie wyjeżdżasz a biedrony ostatnio masz zapewnione.

19 350

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

CZeść. smile  Pada big_smile:D  czasem lubię jak pada i jest ciepło.

Czytam wszystko, ale nie mam czasu na pisanie. Jedynie teraz coś skrobnę i w ciągu dnia tzw. "pracy" big_smile:D
Pozdrawiam serdecznie.
W sobotę córcia nr 3 weźmie chłopaków na cały dzień, a w niedzielę przyjeżdża ich mama i będzie więcej atrakcji. wink

Donatko zdjęcie bardzo mi się podoba. Ja nie chodziłam nigdy z psinką do fryzjera. Żal mi jej było. To na pewno stres dla pieska.

Miłego dnia smile
Kawę zrobi oczywiście Jagna big_smile:D:D

19 351 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-25 07:48:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

U nas też pada. Ale ciepło.
Portierzy mi wyznali, że się za mną stęsknili. Jakież to miłe wink

Czytam, czytam, a tu Dorotka zarzuca nam, że wszystkie jesteśmy niewierne roll
No ale skupiłam się i dopiero zrozumiałam o co kaman big_smile

Donatko, ładnie wyglądasz.

Zojka, nie zdążyłam zobaczyć Tojej fotki, ale dwie wnusie widziałam wcześniej (nad morzem).
Miałam (i zapomniałam) powiedzieć, że urodę mają nietuzinkową. Przypominają aktorkę odtwarzającą rolę Ani z Zielonego Wzgórza. Takie przynajmniej miałam skojarzenie.

Agatko, zawsze się zastanawiam... jak oorg wchodzi do pokoju, to nie możesz pisać. Czy on Ci nie pozwala? Oj, niedobry, niedobry wink

Życzę miłego dnia.
Tym wiernym i tym niewiernym też wink

19 352

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Nikt kawy nie zrobił?????????????.

Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|?|_|>|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Grażka rozumiem, że od przyszłego tygodnia leżysz brzuchem do góry smile. Pewnie będzie Ci tego rozgardiaszu brakować smile.

Mufa, dobrze, że chociaż ktoś się cieszył smile
Nie bardzo rozumiem o czym piszesz z tą wiernością. Pewnie muszę się wrócić do wpisu Dorotki smile.

Od rana walczę z TP SA, długo by pisać. W każdym razie nie mogę dzwonić do Niemiec. Muszę jechać do P.O.K. i coś tam podpisać.
Szlak by to wszystko trafił.

Jedną burzę, niezbyt groźną, już mieliśmy. Zobaczymy co będzie falej.

Miłego czwartku smile

19 353

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D
Jagna - o książce, pisałam z tą niewiernością smile

Cieszę się, że Azalia przyjedzie - musimy się spotkać! big_smile

Donatko - ładne zdjęcie no i Ty big_smile:D

Grażka - ale nieraz trzeba - a wyobrażasz sobie naszą bez fryzjera? Mamy wciąż tą samą panią. Poprzedniego pieska też nam obcinała smile Sama bym nie dała rady.

Miłego dnia big_smile

19 354 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-08-25 10:15:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć smile
Ja tez czytam wszystko, ale mało ostatnio piszę (chyba big_smile). Nie mam jakoś czasu, w raczej weny. Czytam i przychodzi mi myśl, żeby odpowiedzieć, odpisać, ale czytam dalej i już robi się tego za dużo i już zapomniałam co miałam napisać przed chwilą itd big_smile:D:D Chyba muszę się jakoś inaczej zorganizować smile
Tez miałam zapytać Agatę, ale także Jagnę: czy Wasze oorgi zabraniają Wam siedzieć przy kompie?????  Macie zakazy, kary, musicie się podporządkować?
Tak se pytam, nie musicie mi odpowiadać smile
Donata, elegancka pani i elegancki piesek smile
Zojka, wnuczki widziałam. To z nimi byłaś nad morzem? Ta starsza to już chyba takiej opieki nie potrzebuje?  Ale obie wyglądają na grzeczne, dobrze ułożone panienki.
Iryska, jak tam noga?
Azalia, to widzimy się we wrześniu?
Więcej nie pamiętam big_smile

19 355 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-08-25 10:35:56)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak tak we wrześniu koniecznie z Azalią big_smile:D

Mój mi zabrania siedzieć przy kompie (tzn zabrania za długo siedzieć i nie jest to podyktowane troską o mój wzrok), chyba jest zazdrosny o to pudło,ale kary nie ma wink.;)

Wiem Dorotko, że czasem trzeba, szczególnie przy rasie Twojej psinki, ale Yorczka nie trzeba do fryzjera, bo ma włosy, które bardzo dobrze się strzyże.
Donatko - to też nie z pretensją do Ciebie, tylko z troski o stres Toffika smile

Jagna, ja od czwartku będę leżała do góry pępolem big_smile:D bo w środę odlatują do ciepłych krajów (jak nasze bociany) big_smile:D

19 356

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile
Mufa - pytanie dobre big_smile gorzej z odpowiedzią... oorg lubi być zawsze ten najważniejszy big_smile mogę sobie siedzieć w kompie nawet całą dobę, gapić się w TV, czytać książki itp big_smile ale muszę zawsze mieć czas dla niego big_smile na słuchanie tego co mówi big_smile a mówi non-stop big_smile o wszystkim big_smile milczy [prawie milczy] gdy w TV jest jego ukochany sport... mecz, boks, siatkówka. No, wtedy nie wolno mu przeszkadzać - absolutnie big_smile
W tej chwili wrócił z zakupami... musiałam go pochwalić, wysłuchać jak mu jest gorąco, chociaż na dworze zaledwie 22st... teraz sobie gwiżdże i coś tam jeszcze mruczy pod nosem. I już lecą pytania - o której będzie Maciek, kiedy przyjedzie starszy syn, dlaczego młodszy syn wczoraj nie dzwonił big_smile Dalej pisać już nie mogę big_smile rozgadał się na całego big_smile

19 357 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-25 11:44:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oj ostatnio mój też mi powiedział, że na naszą działkę chodziłabyś częściej, gdyby był internet! Taka gadzina!

A tu wczorajszy dzień i moje najbliższe osoby - bez "obcych" big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Oczywiście dzieci robią to samo co mamy big_smile

19 358

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko, ale fajnie!

He he, Agatko, to ja bym nadawała jak najęta, gdy on ogląda sport big_smile

19 359 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-08-25 12:06:06)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Chyba bym zwariowała z taką gadułą jak oorg Agatki big_smile Mój na szczęście dużo nie gada. Tak w sam raz smile
Zresztą my się dużo nie widujemy. Najczęściej wracamy do domu ok. godz,. 17, a oorg idzie spać o 22, albo jeszcze wcześniej big_smile A teraz, jak jest budowa, to wraca dopiero wieczorem, najczęściej ok. 18.30. Wczoraj np wrócił o 20.30 smile
Dorotka, ale "ryjącego" oorga nie widać big_smile A on przecież też najbliższy big_smile Fajna fotka smile Chciało im się grać w taka duchotę? Podziwiam smile

19 360

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa - wolę wtedy być cichutko big_smile mam labę i czas tylko dla siebie big_smile Czasem, gdy oorg czymś mnie wkurzy - są ciche dni i wtedy jest aż za bardzo cicho big_smile

Ruda - dopóki oorg pracował, to nie wiedziałam, że z niego taki gaduła... wygadał się w pracy, a w domu był milczący big_smile

Dorotka - właśnie "bez obcych" big_smile:D:D fajne zdjęcie.

Maciek już jest. Dałam mu zajęcie... bawi się samochodzikami.

19 361 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-08-25 12:24:18)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No coś Ty, Ruda! Oorg to przecież "obcy" big_smile

Mój też gadatliwy nie jest i też go mało w domu. A teraz nawet wcale, bo wyjechany jest smile
A nawet, jak jest, to mam swoją dziuplę.
A w niej mojego laptopika big_smile

Zresztą... inaczej jest, jak oboje nie pracują. A jeszcze bywa mało pomieszczeń do tego. Wtedy wszyscy na siebie skazani niemal 24 godziny na dobę.

A jeszcze miałam spytać: co to jest sklep budżetowy? Czy jakoś tak mu było.

19 362 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-25 12:27:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oorga wiadra stoją - widać, że rył z Bartka tatą. Ale to przecież nie moja krew! To obcy!
Nie było tak żle przed południem. Potem była duchota i gorąco!

Mufka myślimy tak samo o oorgach! big_smile:D:D
BB - Butik Budżetowy - inaczej Łachmanini! big_smile:D

19 363

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Aaaaa, tak myslałam. No to ja się dziś wybieram do BB smile
Znaczy się - na polowanko big_smile

19 364 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-25 13:01:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Żebyscie nie mówiły, że obcego wywaliłam z rodziny - to proszę: big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

19 365

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko "kreta" pokaż smile

19 366 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-08-25 17:48:33)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A nie widzisz Mufka u góry???

19 367

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Myślałam, że to zięć tam u góry. Takie świeże ciałko wink big_smile

Łał! Przystojniak!

19 368

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wpadłam do Was na chwilkę, bo mam dużo dziś zajęć i zostałam dłużej. Jesteście kapitalne.

Mufa - Dorotki oorg za tego przystojniaka pewnie by Cię ozłocił. Od żony z pewnością tego nie usłyszy. Tak na wszelki wypadek.

          Jeżeli chodzi o kompa to mojemu niby nie przeszkadza, ale..............    akurat wtedy ma mi bardzo dużo do powiedzenia, lub prośby typu: nie napiłabyś się kawy lub herbaty. Jest to jednoznaczne < zrób coś do picia , posiedzimy >
           No ale, same tego chciałyśmy przed laty, nie ma co narzekać, dobrze jest jak jest.

Grażka - też przeżywałam oddając Tofika do fryzjera, ale teraz to  ma już skończone 3 lata, stał się dorosły, rządzi nami, jest bardzo zazdrosny o nas, nie możemy się nigdzie ruszyć bez niego bo jest tragedia, takie dwugodzinne rozstanie z nami powoduje, że jest spokojniejszy i mniej absorbujący. Wprawdzie na chwilę, ale jednak. Teraz nie wnosi mi na sierści  tyle suchych liści i piachu do domu.:D

19 369 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-08-25 15:23:57)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nooooo, "obcy" Dorotki niczego sobie. Jak to dzisiaj mówi młodzież - niezłe ciacho big_smile I ta opalenizna, no no noooooo big_smile
My z oorgiem zawsze siedzimy razem, przy jednej ławie. Ja na kanapie, on na fotelu. Ale na ławie jest też mój laptopik, a ze ściany gada telewizor. a że ja mam dużą podzielność uwagi to ogladam tv, gadam z oorgiem i siedzę w necie big_smile

19 370 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-08-25 16:46:51)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mojego już widziałyście "artysta" z rozwianym włosem (jeszcze)
Dzisiaj jest z chłopakami na działce. Mam spokój ale nie powiem, że luz. Muszę zrobić obiad na jutro i przygotować kolację przed ich powrotem tongue

Byłam w Starostwie po nowy dowód rejestracyjny. Ładnie  zaklepałam przez internet godzinę 14:15 na moje przybycie i doopa blada. Nioc nie załatwiłam. Nie zabrałam karty pojazdu. sad  OOrg mnie nie uświadomił i będzie powtórka z rozrywki.
Nie wiem czy jutro, czy w poniedziałek tam podskoczę. Od poniedziałku mam 3 dni urlopu i będę w P. z córką i wnukami.
Oczywiście z kartą elektroniczną w pracy oszukałam. Trochę mnie to kosztowało latania, ale nie mam zamiaru odpracowywać pół godziny które nie dopracowałam dzisiaj.
Zaraz sprawdzę, czy mam szansę jutro załatwić w Starostwie dzisiejszy "niewypał".

Dorotki oorga znam. Pewnie, całkiem całkiem........

Posty [ 19 306 do 19 370 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 296 297 298 299 300 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026