![]()
Hej!
Pofastrygowałam 9 nowych woreczków naprezentowych,
materiałów kawałki nabyłam w lumpexach.
Taniej niż w sklepach z resztkami tkanin.

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +
Strony Poprzednia 1 … 295 296 297 298 299 … 506 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
![]()
Hej!
Pofastrygowałam 9 nowych woreczków naprezentowych,
materiałów kawałki nabyłam w lumpexach.
Taniej niż w sklepach z resztkami tkanin.

Podobne tematy
Hej, hej, cześć, cześć!
![]()
A mi się dzisiaj nic nie chciało robić, więc tylko upiekłam ciabattę - taką włoską (teoretycznie) bułkę. Gotową mieszankę mąki i drożdży kupiłam w Lidlu, sama dodałam tylko wodę, oliwę, no i dla urozmaicenia czarne oliwki pokrojone w plasterki i sporo rozmarynu. Pierwszy raz skorzystałam z takiej gotowej mieszanki, ale wszystko wyszło jak trzeba i połowa już została łapczywie pożarta. Następnym razem pokombinuję z suszonymi pomidorami.
Grażko - mi została już tylko jedna butelka EMów, nie wiem, czy zamawiać następne - jesienią jeszcze podlewasz swoje roślinki? U mnie drzewka owocowe są młodziutkie, więc o plonach nie ma mowy, natomiast wszystkie EMy poszły im w liście, naprawdę imponujące. I nawet takie winogrono, które przemarzło i myślałam, że już nic z niego nie będzie, ma teraz liście jak moja dłoń. I piwonia krzewiasta po tych EMach rośnie jak zwariowana. Przerzucam się na ogrodnictwo ekologiczne
A, kupiłam też drobno mielony nawóz kurzy - cuchnie przepotwornie, ale mój dziadek zawsze powtarzał, że nie ma to jak kurzak, więc go podsypuję.
Wróciłam z dzieciakami, a oorg jeszcze pokutuje na działce. Dzisiaj zakładali instalację, podłączali junkers gazowy itp., więc trochę czasu im to zajęło (zaczynali po południu). Materac te ż już został dowieziony na działkę. Chyba będę tam się byczyć w czasie jak oorg będzie pracował
:D:D
Azalio, EM-y kupiłam w dwóch pięciolitrowych pojemnikach. Mam jeszcze jeden, więc chyba wykorzystam na jesień do podkarmienia gleby, co by wiosną miało z czego zebrać się na rośnięcie. Moje drzewka też młodziutkie, więc pod nie też poleję po kilka litrów rozcieńczonych EM-ów.. Mam też kurzak
, używałam pod truskawy.
Myślę, że nie ma co specjalnie na jesień kupować. Możesz wiosną zacząć zasilać budzące się roślinki, jeśli przekonałaś się co do rezultatów ![]()
Dobranoc dziewuszki, idę oporządzać dwunożny przychówek.
Dobrej nocy.
Grażka-dzięki.Okazało się,że oorg wieedział jak uruchomić cyferki,a ja zaczęłam panikować.
Mufa-nie widziałam wszystkich zdjęć ![]()
Azalio - mam chęć też upiec ciabattę.Gdzie jest ta mieszanka,tzn. w którym miejscu leży,nigdy nie widziałam.
Diano - tam, gdzie sprzedają gotowe wypieki - chleb tostowy, jakieś ciasta i inne takie, są też torebki z mąką: Vollkornbrot, czyli chleb pełnoziarnisty (nie próbowałam) i właśnie Ciabatta. Torebki są kilogramowe, dość niepozorne, jak ze zwykłą mąką. Przepis na opakowaniu jest po polsku, więc problemu nie ma ![]()
Azalio - dziękuję.Już wzrokowo dotarłam ![]()
Dobrej nocki,dziewczynki
:):)
Dzień dobry
:D
Chyba trochę póżno na kawusię?
Wczoraj postawiłam po Wirginni, której nie widziałam przed tem
Pokażę Wam moje ulubione miejsca na działeczce (Grazka zgadła - książkę widać)

Tutaj z przyjaciółką obok: 
Ten kąt też bardzo lubię.
Wczoraj oorg usuwał stare wrzosy, nowe już kupione. Sąsiedzi jak się dowiedzieli, że chcemy sprzedać, to bez przerwy nas namawiali, żeby nie!
Stwierdziłam, że nie. Na razie nie sprzedajemy! Córki co prawda są za tym, by sprzedać i jeżdzić do nich. Ale ja nie chcę bez przerwy siedzieć im na głowie. Uważam, że młodzi mają swoje pasje i swoje życie, niekoniecznie z rodzicami!
![]()
Dorotko - ja też bym tak postąpiła. Nie sprzedałabym swojej a potem jeździć do dzieci na działkę, a działeczkę masz śliczną.
Pogoda piękna. Obiad już mam, szykujemy się nad wodę mamy dość blisko bo 15 min. samochodem .:D
Hejka.
Dorotko, pokazałaś tylko mały fragmencik działeczki, ale już po tym widać, że piękna i zadbana. Mnie by było szkoda takiej sprzedawać. Tyle serca i roboty w nią włożyliście... Zawsze to jakaś odskocznia, zwłaszcza dla mieszkających w bloku. A sprzedać można w każdym momencie.
Dzisiaj labuję. Zbieram siły do pracy
Mam co czytać, więc będę polegiwać.
Miłej niedzieli życzę.
Zapomniałam napisać, że wczoraj Mufę widziałam, super zdjęcia, też lubię Grecję, te uliczki, widoczki,
:D:D
Donatko, oorgowi chciałam pomóc i wyrwać chwasty, ale gdzie tam, nie pozwolił, kazał siedzieć. Pewnie boi się, że coś żle zrobię.
To jest miejsce nie dokończone, po Bartusia piaskownicy:

Wiele rzeczy, robi na nowo. To jego pasja. Jak to zrobi, to w zasadzie roboty nie będzie żadnej. Myśląc o sprzedaży, powiedział, że sprzeda ale tylko pasjonatowi działki, żeby jego pracy nie niszczyć!
Dobrze, że działkę mamy po drodze do córek. Często mnie zawoził, jechał do córek, a potem odbierał.
Dzisiaj ryje u córek ![]()
Hej, hej, cześć, cześć!
Dorotko, nie pozbywaj się działki! Jest śliczna. Co innego urządzanie ogródków u córek - niech oorg to robi, jak ma taką pasję - a co innego własny kąt, już urządzony i z takimi pięknymi roślinami.
Ja zdążyłam już w ogródku podlać nawozem borówki amerykańskie. Piękne miały owoce w tym roku, chyba przez te deszcze.
Może skoczymy dziś do jakiegoś sklepu ogrodniczego, kupiłabym parę małych dalii na miejsce niecierpków, które już przekwitły.
No to - miłej niedzieli!
![]()
Hej niedzielnie!
To ja, mieszczuch obrzydliwy ![]()
czyli żadnych działek, ogródków i innych takich
najwyżej spacer w parku.
Pozarłam sałatkę wielowarzywną surową,
wypilam herbatę i przedrzeźniałam Misię,
która drze pysk, aby ją wypuścić na klatkę.
Dorotko - oorg działa na działce z pasją,
a kim jest (był) z zawodu?

Irysko z zawodu inż. budownictwa. Czyli nic wspólnego z ryciem
Ale kupił książki i czytał, czytał i teraz wie, co gdzie itp. Teraz jest lepiej, bo jest internet - można przeczytać. 24 lata temu dostaliśmy taki ugór. Z tego zrobił działkę.
Córkom projektując wszystko wyrysował na kartkach. Jakie rośliny, gdzie itp. Nic przypadkowego. Co prawda, to są ogrody ozdobne, żadnych drzew owocowych. Oczywiście brał pod uwagę ich sugestie.
Wczoraj na mojej działce kuzynka mnie wołała, że mam pozrywać sobie śliwki. Zerwałam 8 szt - w każdej robale. Powiedziałam, że nie. Po prostu jak się nie pryska przed robalami to są. A nie pryskają, bo dla 2 drzewek się nie opłaca i tak koło zamknięte!
Muszę kupić moskitierę na okna - ma może któraś z Was? W nocy mieliśmy w chatce tyle komarów, że szok! Ciekawa jestem jak to się zakłada. Córki mają, ale nie sprawdzałam ![]()
Heeej ![]()
Melduję się ![]()
Po obiedzie jedziemy na działkę. Łazienka już całkiem skończona. Będziemy się płechtać
:D: (jakbyśmy w domu nie mieli łazienki....) Mamy dużo używać, bo kabina gdzieś cieknie, więc trzeba to zaobserwować.
Dorotko, kupiliśmy siatkę na okna w Leroy Merlin. Dzisiaj obczytam jak to się zakłada, bo można przycinać w zależności od wielkości okna.
Do wieczorka..
Akurat weszłam, żeby napisać, że Grażki oorg też lubi się wyżywać na działce, hoduje kwiatki itp.
A tu Grażka pisze o moskitierze. Dobrze, to poczytaj jak to się zakłada.
:D:D Czy można na plastikowe okna?
Czytałam, że w Castoramie są z metra też.
Deserek dla Was: 
jaka ze mnie niemocina!!
wy widzicie fotki ja nic nie widzę mimo że okularach!
IRYSKO ja chcę tego kotka na hamaku i tego pod kołderką,są zarąbiaste
DOROTKA nie sprzedajcie działki ,jest piękna!
MUFA mi też bardziej podoba się CHORWACJA niż GRECJA
niektórzy zachwycają się KANARAMI mi bardziej podoba się MAJORKA
na kanarach ten piach taki ciemny ,wygląda jak pył
klify są piękne i na kanarach i majorce
AZALIO narobiłas mi ochoty na takie półeczki ale to już w przyszłym roku w czasie remontu wrrrrrrrrrrr
GRAŻKA jestem bardzo ciekawa czy wam nie obrobią tego fajnego domku?
Witam cieplutko
dorotka fajną masz działeczkę
ja bym nie sprzedała .
ale ja się wczoraj naprodukowałam
i nikt mnie nawet nie zauważył
Grażka miłego wypoczynku na działeczce z wnukami .
Mufa co to koniec urlopu
tak krótko .
Zojka - co Ty godosz? Ja Ciebie widziałam i cieszę się, że nie jestem sama i Ty też nie umiesz pływac! Ale miałam się odnieść, a potem mi ućkło! I pewnie tak z nami jest. Czytamy, a potem chcemy napisać coś do danej osoby i ucieka!
Pigwa - ale i tak nie zamieniłabym wczasów w Grecji, Tunezji na wczasy w Polsce! Na starośc chcę jak najwięcej zobaczyć u nas!
Moje obie córki pojechały niedaleko od P. 151 km nad jezioro - miejscowość Długie. Czytałam, że to drugie nasze Mazury. Obie są zachwycone widokami, czystą wodą i cudownie czystą plażą. Stwierdziły, że w przyszłym roku znowu tam jadą. Tanio, blisko, moc atrakcji, bo jeszcze las i można robić wycieczki rowerowe. Zawsze jadą (nawet nad morze) z rowerami.
Zojka, widziałam Cię wczoraj, widziałam, ale wpadłam tylko schować zdjęcia do szuflady. Dzieci dość długo posiedziały, a mnie sennośc brała już podczas ich wizyty.
A poza tym, czasami tak jest, jak pisze Dorotka - coś się chce powiedzieć do danej osoby, a potem jak się poczyta do końca wpisy, to gdzieś ucieka. A później za późno wracać do tematu. Chyba każda czasami ma wrażenie, że się jej nikt nie zauważył, taka to jest przypadłość wirtualnych spotkań, niestety.
Dorotko, my mamy w oknach moskitiery zakupione w Leroy. Już chyba dwa lata. Znalazłam opakowanie: "tesa insect stop". Taśmę obustronną przykleja się do framugi, do niej moskitierę i obcina się nadmiar. Pewnie są różne wymiary, ta co mam ma 1,20x2,20 m. Jak dotąd sprawdzają się.
Tak, Zojka koniec urlopu. Oczywiście, że za krótko, zawsze jest za krótko
No, wcześniej jeszcze miałam przecież tydzień z córką i wnusiem. Tak że ogólnie nie tak źle. A i jeszcze trochę zostało, jakby co. Jeszcze nadgodzin się trochę złapie na targach albo innych delegacjach... Jak same mówicie, emerytki, Wy i tak macie mniej czasu dla siebie ![]()
Powiedz Zojka, jak tam synowa? A przede wszystkim jak guz u wnusia?
Zawsze miałam się o to Ciebie zapytać i widzisz, zapominałam ![]()
Kuchareczki wyśmienite, podrzućcie tu kawałek placka. Tak mi się chce!
Co dzisiaj piekłyście?
Ja nie piekę, bo bym zeżarła od razu blachę. Kilo cukru u mnie stoi już chyba z pół roku, albo i dłużej. A córka mi wczoraj przyniosła jeszcze dwa kilo, bo w Niemczech tańsze rzekomo. Skamienieje na amen ![]()
Co do wczasów, to powiem tak: jak będę na emeryturze i będę miała duuuużo czasu (a zakładam, że będę miała
), to będę zwiedzać Polskę. Ale teraz, gdy urlopować mogę tylko raz do roku, wolę mieć tę gwarancję, że jak zapłacę to nie spędzę tego czasu w zawilgoconym pokoiku czekając na odrobinę słońca. Jak się nie pracuje, to można wstrzelić się w pogodę, a urlop, to urlop - zaplanowany z półrocznym wyprzedzeniem. Bez gwarancji, że w tym akurat czasie pogoda u nas będzie odpowiednia.
dzięki za uwagę
guza nie ma ale sina krecha na czole była
jeszcze nim wyjechali nad morze
jutro przyjdą to zobaczę
relacja z synową już nie będzie taka
przynajmniej z mojej strony
dorotka o tym jeziorze słyszałam
i o tym ośrodku często tam jeżdzili ,dawno temu moi znajomi mówili że tam pięknie.
Mufa zgadzam się z tobą
a nawet ciut ,ciut ci zazdroszczę
ale wirtualnie bo w rzeczywistości
to się boje latać samolotem
Widzisz Zojka, ja też całe życie bałam się latać samolotem. Twierdziłam nawet, że nigdy do niego nie wsiądę. Ale na starość coś mi się odmieniło. Widać, chęć zwiedzania świata, była silniejsza niż strach, haha. Gdybyś mnie widziała, gdy leciałam pierwszy raz! Przyklejona do fotela, nie ruszyłam nawet najmniejszym paluszkiem przez jakieś piętnaście minut. Syn miał ze mnie ubaw.
Tak czy siak, z własną wolą, czy bez i tak przyszłoby mi przemóc ten lęk, bo musiałam odbyć podróż służbową.
I nie było zmiłuj się.
Tak samo twierdziłam kidyś, że nie zrobię prawa jazdy. A bo mi nie potrzebne, a bo się nie nadaję i takie tam. Ale dojrzałam i do tego, ha ha i zrobiłam prawko mając 38 lat. I w ogóle to ja jakaś opóźniona w rozwoju jestem, ha ha ha
Studia też zobiłam po czterdziestce.
Mufa - prosisz, masz
Ja rzadko piekę, bo jestem na to zbyt roztargniona i czasem dopiero dziwny zapach z piekarnika przywołuje mnie do porządku
Ale jak nie spalę, to wszystko potem znika błyskawicznie.
A latać samolotem boję się okropnie. Kiedyś latałam, chociaż też się bałam, ale teraz wołami by mnie do samolotu nie wciągnęli. Na szczęście, w Europie i jej bliskich okolicach prawie wszędzie można dojechać samochodem. A na wyspy - dopłynąć promem. Szkoda mi tylko Madery, bo to podobno przepiękna wyspa, ale tam już promy nie pływają.
No Mufa masz rację - głównie chodzi o pogodę! Nigdy nie wiesz, jaka będzie u nas!!
Dzięki za informację nt moskitiery!
Ja piekłam w piątek - upiekłam dużą blachę, rozdałam sąsiadom, wzięłam na działkę ale trochę jeszcze zostało. Maślankowy z śliwkami. Nie wiedziałam, że starsza pojedzie do młodszej! Na ogół dzielę się z córkami.
Ostatnio córka piekła placek na mące z Piotra i Pawła - poemat. Musze też taką mąkę kupić!
Zojka - może nie w tym ośrodku, co Twoi znajomi są moje córki. Młodsza w zakładowym, a wczoraj wynajęła starszej (bo ta tylko na weekend).
Idę z piesą (dzisiaj jej pan nie zabrał) ![]()
Wow! Azalio, wielkie dzięki. Tylko, że teraz to już takiego ślinotoku dostałam, że cieknie na klawiaturę ![]()
Dorotko, chciałabym być Twoją sąsiadką ![]()
dorotka chodzi ogółem że tam mają ładne ośrodki wczasowe
ale to było naście lat temu .
płynąć promem ,o nie w życiu .
jestem wielki tchórz
ledwo mnie namówili
na mazurach
na płynięcie statkiem po jeziorze
Witam ![]()
Mufa - dużo buziaków dla Ciebie
napisałaś to najważniejsze dla nas zdanie ![]()
coś się chce powiedzieć do danej osoby, a potem jak się poczyta do końca wpisy, to gdzieś ucieka. A później za późno wracać do tematu. Chyba każda czasami ma wrażenie, że się jej nikt nie zauważył
Pigwa - przyjmij spóźnione, ale szczere życzenia urodzinowe
Niech spełnią się Twoje marzenia i bądź zawsze szczęśliwa ![]()
Zajrzałam wczoraj na NK i zobaczyłam, że masz urodzinki.... miałam o tym pamiętać, wchodząc do naszej kafejki i sorki, ale jednak uciekło mi to z głowy.
Dzień jakiś senny... powoli przygotowuję się do następnego tygodnia
od jutra aż do soboty po 6 godz dziennie będzie u mnie Maciek
Już wczoraj oboje planowaliśmy co będziemy robić
wiadomo, że będą wypady nad zatokę... już dogadaliśmy się, kto, gdzie i kiedy będzie prowadził skuterek
oby tylko dopisała pogoda.
No masz Zojka przykład. Już wczoraj myślałam, żeby tylko nie zapomnieć Pigwie złożyć życzenia i oczywiście zapomniałam!!!! Przepraszam!
Tak więc Pigwa - wszystkiego czego pragniesz z okazji Urodzinek (wczorajszych):

Azalio - jestem pełna podziwu - taki piękny torcik, placek?
Mam Twój przepis na mazurek - i jest super!
Agatko - ja też o tym pisałam! o uciekaniu myśli! Nawet przed Mufką!
:D
Wiem, ja dzisiaj byłam taka płodna, że może nie doczytałaś!
Mam pytanie proszę o namiary ,czy nazwę EM
CO TO JEST ZA NAWÓZ
bo u mnie coś ostatnio
nic nie rośnie.
całe dnie mm ogląda albo mecze ,albo żużel itd........
mam tego dość hi ,hi
dobrze że jest pogoda to wychodzę na taras
no i mam was.super..........

Pigwa i ja składam najserdeczniejsze życzenia........
Dorotka - Twój wpis w trakcie mojego pisania już wyleciał mi z pamięci ![]()
Co innego gdybym pisała najpierw na "brudno" w Microsoft Office Word... ale jak zwykle się spieszę i mam tysiące różnych myśli galopujących po głowie
:D:D
Zoja - mój oorg przed telewizorem najczęściej zasiada pod wieczór
wyjątkiem są ważne dla niego imprezy sportowe... mecz, siatkówka, boks itp.
Agatka weż mnie ze sobą nad zatokę .
Zojka - z wielką chęcią bym Ciebie zabrała - tu jest tak pięknie i niepowtarzalnie. Codziennie coś nowego odkrywam. Zrobiłam dziś trochę fotek... później je wrzucę do kompa i tutaj.
Dostałam przed chwilą [ważne dla mnie] fotki. Michaś w sklepie

Wnuki - najmłodszy z najstarszym

Paweł chwilowo w takim mundurze - po przysiędze będzie w marynarskim ![]()

dziękuję za życzenia i piękne kwiaty
DOROTKO dzieci były 10 dni w Jarosławcu ,dwa ni pogody! mieli pokój z aneksem kuchennym,łazienka,doba 135zł dolicz jedzenie i inne atrakcje
lecisz bierzesz inkluziw(zle napisane)nie obchodz CIE nic
dla dzieci raj,oddajesz dziecko 3godz do południa i 3 po południu oczywiscie jak chcesz a sama masz urlop picia jedzenia skolko ugodno
po kolacji dla dzieci zabawy i konkursy,pózniej dla dorosłych
powiedzieli że już nie pojadą nad polskie morze
Pigwa, zdrowia i wszystkiego najlepszego ![]()
Wrzucę jak obiecałam łazienkę w naszym maleńkim domku i kącik do spania. To na razie prawie skończone. Dalej będziemy kończyć aneks kuchenny i resztę pokoju.
i z drugiej strony
i środeczek
:D:D

a tu kącik do spania

To tyle na dzisiaj
Dobranoc ![]()
![]()
Pigwo - wszystkiego NAJ...
Pięknego wyglądu w pięknych okolicznościach przyrody:

Zojka - mnie tez uciekło co miałam do Cię napisać ![]()
To znaczy zapytać o zdjecia tych postaci, faceta o trzech nogach i dziewczyny na sofie.
Czy to Ty i Twój oorg? ![]()
Pooglądajcie, fajne:
http://www.youtube.com/embed/kPvciIdDZAE

Zojka, tak EM-y to efektywne mikroorganizmy. Taki naturalny nawóz w płynie.
Agatko Twój najmłodszy to przeuroczy chłopczyk, a najstarszy, to prawdziwy mężczyzna
Dobrej nocy ![]()
Wnuki Agatki fajne chłopaki ............
Grażka to same luksusy będą
naprawdę ładnie.
Iryska tak to ja i mój mm
To w Międzyzdrojach Gabinet figur woskowych.
Dobranoc.
A ja miałam spytać gdzie jest Cześka i Ruda i też zapomniałam.
Cześka dalej zwiedzasz Polskę?
Ruda masz ciche dni, czy rodzinka Cię obsiadła?
I Jagny dziś nie było... Wirginia chyba wyjechana... I pewnie o kimś zapomniałam.
Michaś świetny maluszek
a Paweł, to już mężczyzna, fakt.
Ale sobie hacjendę szykujecie Grażka, no no!
I... reszty nie pamiętam, co miałam napisać ![]()
Teraz zmykam do łazienki i szybko do wyrka. Wszak jutro, wiadomo, łeee ![]()
Dobrej nocy, śpijcie słodko.
Acha, No przecież! Życzenia! Pigwo, wszystkiego najlepszego.
Cześć ![]()
Chyba wezmę urlop. Chłopaków boli gardło (jednego i drugiego) oorg jest chyba trochę bez wyobraźni. Musze ich dopilnować.
W każdym razie witam ciepło (tak jak dzisiejsza pogoda
)
Zobaczymy jak mi rozliczą dzisiejszy dzień, bo ten system z elektronicznymi kartami jest po prostu chory.
Miłego poniedziałku, tygodnie itd....
:D
Dzień dobry
:):).
Grażka
rozumiem, że urlop już załatwiłaś
.
Łazienka super, łóżko też
.
Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|?|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam
.
Pigwa
spóźnione, ale szczere życzenia urodzinowe. Spełnienia wszystkich marzeń ![]()
Kwiatki dla Ciebie
Dorotka macie piękną działkę
. Sprzedać zawsze zdążycie.
Miłego dnia ![]()
Hejka ![]()
No i od nowa Polsko Ludowa, laba skończona, znów trzeba zakasać rękawy ![]()
Ja chcem na emeryturę!
U nas też cieplutko, w nocy lało. Kiepsko spałam, jak zwykle po wolnym.
No to miłego dnia dziewuszki.
![]()
Agatka - śliczne jest to pokolenie. Kapitalne zdjęcie najstarszy z najmłodszym.
Grażka - bardzo ładna łazienka - aneksowi też nic nie brakuje. Jak będę wolniejsza to wrzucę moją. Jeszcze nie wszystko zamontowane, ale to co potrzeba już jest.
Jagna - widzę, że nie jestem sama w spóźnianiu. I za to Cię lubię, że tak dotrzymujemy sobie kroku.
Podam kawę.
To może i herbatą. 
Nie lubię czekać, a muszę. Zawiozłam Tofika do fryzjera, mam się zgłosić za 1,5 godziny. Ale coś jestem niespokojna
ogólnie, bo w drodze powrotnej do domu wpychał nam się / i udało mu się/ jakiś idiota przy wyprzedzaniu na trzeciego.
Serce miałam na ramieniu.
Pigwa - wybacz. Wszystkiej najlepszego. 
Dzień dobry
:D:D
Nie wiem od czego zaczać?
Pigwa masz rację z pogodą w Polsce. Ale wiesz, młodzi inaczej, emeryci inaczej. My z oorgiem i znajomymi jechaliśmy na przełomie maja i czerwca to płaciłam 70 zł za pokój z przynależnościami. Akurat trafiłam na pogodę słoneczną.
Grażka - jestem pod wrażeniem - ale masz dobrze z oorgiem, wszystko zrobi sam! Super chatka jak domek. Bo to pewnie domek, a nie altanka, jak moje byleco!
:D
Agatko - rośnie malutki, rośnie. A duży fajny chłopak. Ciekawa jestem jak będzie wyglądał już w mundurze marynarskim. Na pewno super!
Irysko jak rankiem weszłam na forum, to nie było Twoich zdjęć, teraz już są! Dziwne rzeczy?
Jutro mam mini biedronkę z Jagną - już się cieszę!
Obiecałam naszym dziewczynom z P. ze się na mojej działce spotkamy na kawce. Ja jestem chętna, ale kto nas zawiezie? Oorg ryje wciąż u córek. Dzisiaj znowu jadą po jakieś drzewka, wczoraj wyczaiły sklep k/ Międzychodu, zamówiły, a teraz oorga biorą, żeby rzucił okiem czy dobre!
Dzięki, za podpowiedż odnośnie sprzedaży działki - macie rację. Jeszcze nie czas! Szkoda!
Donatko dobrze, że przypomniałas, muszę dzwonić do Fridy fryzjerki i się umówić
Miłego dnia
:D:D
Jednak nie idę na urlop.
Tyran co prawda już podpisał, ale oorg się podjął i mówi, że jest Ok. Nawet zrobi im naleśniki
:D
Tylko wczoraj wieczorkiem mieli "gorszy czas". Już ich gardło nie boli... i pewnie trochę tęsknią za mamą i tatą. ![]()
Dorotko, po 1 tygodniu września ja mogę Was zawieźć na Twoją działkę. 02. - 04.09 mam już zarezerwowany weekend, ale np. następny tydzień mam wolny. ![]()
Oczekuję propozycji, a następne spotkanie na mojej działeczce. Może być nawet jesienią na grillu.
Rudaaaaaa, gdzie Ty?
Bo się zaczynam niepokoić.
Mufa, nie drzyj się. W pracy jestem ![]()
A poza tym ciągle gdzieś latam i nie mam na nic czasu.A jak juz chcę napisać to tyle bym musiała, że nie wiem od czego zacząć, więc nie pisze nic ![]()
Kocham Was bardzo.
Hej:) O,jakie piękne zdjęcia!!!!!!
Grażka-rysuje sie super domeczek:)
Agata-piękne zdjęcia ślicznych wnuków.
Dorota-masz śliczną i miłą działeczkę.
Ruda-odezwij się.
Pigwa-wszystkiego,co dobre z okazji urodzin.
Grażka - ale myślisz o weekendzie czy dniu powszednim?
Oorg by mnie zawiózł rano a ja bym na Was czekała. Albo mnie zawiezie z Jagną. A Ty i Ruda dobijecie. Tylko trzeba zgrać dzień. Ja 5.09 idę do sądu. A Ty masz urlop w tym czasie?
Idę po żarełko.
Nie mam urlopu. Myślałam o weekendzie.
Zostawiam urlop na koniec Roku. Może będę potrzebna. Jak zostanę wezwana, to pojadę. ![]()
Ależ nic mi się nie chce.
Wczoraj zasnęłam koło 1-szej, bo oiorg nie chciał mnie opuścić i gapił się w TV na tenis.
![]()
Hej poniedziałkowo ![]()
Ale u mnie zawsze niedziela, ha,ha,ha!
Jak ja to lubię, uwielbiam wprost!!!
Bluzkę prasowałam, wybieram się tu i tam.
Kotunia leży na kocyku pogapując się na mnie
bo akurat naprzeciwko jest ![]()
Za oknem dużo, za duzo słońca.
O, tego ja to nie lubię.

Irysko, podobno jest tak zwana "parówa" he he he
Witam u mnie cieplutko
na razie tyle robię obiad
powtórka z wczoraj
piersi z kurczaka
bo chcieli powtórkę a nic nie zostało
jemy na tarasie i chyba tak im smakuje
no i sałata ze śmietaną i mizeria .
Ruda witaj
też was kocham .........................................................
Tak spędzałam ostatnie trzy dni
Dlatego nie miałam czasu na kompa ![]()
[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]
[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]
Zresztą kompa zajmował Gips
:D:D
[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]
Ruda
fajny ten Twój Gips
. A jak pięknie zdjęcia wkleiłaś
. Jestem pełna podziwu dla Twoich umiejętności
.
Faktycznie jest okropnie duszno, w słońcu jest 36 stopni. Dużo za dużo tak jak pisała Iryska
. Ja mam też zawsze niedzielę
. Wolę jednak dni robocze, wtedy oorg jest w pracy
.
Zojka taki obiad na tarasie, to pewnie sama przyjemność. Warunek- taras musi być w cieniu
.
Agatka super te Twoje chłopaki
i mały i duży
.
No tak żeby się odnosić do wszystkich wpisów, to pewnie trzeba by wszystko notować. Kiedyś tak robiłam. Teraz już nie. Cwiczę szare komórki. Efekty są niestety widoczne
.
Donatka też nie lubię czekać, ale jak mus to mus.
Jeśli chodzi o piratów drogowych, to jest ich niestety dużo. Czasem faktycznie kłaki się prostują, do tego mój oorg zaraz strasznie wyzywa, nie mogę Go tego oduczyć.
W sobotę byliśmy u wnuka. Zawieźliśmy mu nakolanniki, jest na obozie sportowym.
Niestety trafiliśmy na jakieś rozgrywki. Nasza wizyta ograniczyła się tylko do przywitania i pożegnania
.
Obóz jest w Śmiglu. W jedną stronę 60 km.
Zaraz mi się przypomniała Dorotka i kabanosy wiezione Kacprowi do szkoły ![]()
W niedzielę byliśmy nad Wartą. Panowie wędkowali a panie plotkowały, całkiem przyjemne zajęcie
.
Jutro mam spotkanie z Dorotką
. Najpierw idziemy do biblioteki, a potem do Dorotki na kawę
.
Na spotkanie na działce jestem chętna, oprócz tego weekendu, mam już zaplanowany.
Oorg może nas zawieźć, jeżeli będzie to sobota po 14 godz, lub niedziela cały dzień
.
Jagna jemy w cieniu
pod orzechem. orzech rośnie obok tarasu i mamy dużo cienia.
Gipsek fajny chłopak
na pewno absorbujący
Grażka prysznic masz hydromasażem?
i jeszcze powiedz że mm wszystko robił sam ?
Grażka cosik wąskie to łoże na dwie osoby ............
WITAM
dziękuje za życzonka
GRAŻKA wsaniały domek
DOROTKA chłopaki jak malowane! jest się z czego cieszyc
RUDA jestes usprawiedliwiona,GIPS wspaniały
DOROTKA ja tez chcę z wami na działke!!
IRYSKA wzięłas kotka tam i ówdzie?
mam takiego lenia ,nawet chwilkę nie byłam na podwórku,miałam umyc kosz
miłego popołudnia
ZOJA GRAŻKA z oorgiem bedą sac na zmianę,a może jedno na drugim?
A guzik prawda. To moje wyrko. Oorg będzie spał na innym, którego jeszcze nie ma
:D:D
Pigwa, a ja z tego wszystkiego nie złozyłam Ci życzeń. Czynie to więc teraz:
Wszystkiego czego Twa dusza zapragnie !!!
Fajny Michaś, fajny Paweł, fajna działka Dorotki, wypasiona, fajna chatka Grazki. Czy jeszcze coś było? Nie pamiętam, ale jak było to też fajne ![]()
Właśnie zjadłam obiad. Dopiero. Pyry, mielony klops i sałata z jogurtem. Już nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam pyry. Oorg zje dopiero za godzinę, jak wróci z pracy.
A Wy, co zawsze macie niedzielę i długi weekend, pewnie już szykujecie się do kolacji
:D:D:D:D Ale jestem świnia, cooo? ![]()
Teraz muszę odleżeć obiad. Pół godzinki dla słoninki
:D:D:D
A swoją drogą, to jak to zrobiłyście, że już macie emerytury? Bo wiek mi nie pasuje
Pracowałyście w "mundurówkach" czy co? W szkodliwych warunkach? Czy załapałyście się na 55 rok życia? Przyznawać się proszę ![]()
Właśnie sobie przypomniałam, że 1 sierpnia minęło mi 30 lat pracy. A emerytury ani widu ani słychu
Poproszę o wyrazy ubolewania ![]()
Obiad na tarasie, pod orzechem o przyzwoitej porze. A ja obiaduje pod wieczór na 4 piętrze, a kuchnię mam od południa i ani grama cienia
Poproszę o wyrazy ubolewania ![]()
A Dorotka z Jagną idą sobie spacerkiem do biblioteki, a potem na kawkę.
A Agata ciągle robi spacerki nad zatoką.
A ja jestem nieszczęśliwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
Nie bredź Ruda
:D:D
Ja mam 34 lata pracy i też emerytury nie widać ![]()
![]()
Zoja - nie, kot jest domowy, wychodzić lubi tylko
na klatkę schodową.
Drogie koleżanki małolaty!
Ja pracowałam 39 lat i 3 miesiące. Dyro nie zgodził się
przedłuzyć mi umowy abym nie dostała jubileuszowki za 40 lat.
A więc jeszcze musicie haru-haru, chyba że byłyście na
paroletnim urlopie bezplatnym wychowawczym i macie 60 lat.
Nie macie? To się cieszcie ![]()
Podjadłam ozorków w sosie chrzanowym i brokuły z wody
z masełkiem. Oraz mrożone maliny z miodem.

Ruda ja się załapałam
30 lat pracy miałam
50 lat
i likwidacja zakładu
no i mi się udało
ale nie bardzo bo przez 6 lat [po roku bycia na emer.mama zachorowała]
opiekowałam się moją mamą
leżącą ciężko chorą i to 24 g na dobę
Grażka twoje ,wasze wąskie
kumam
twój mm dobrze myśli ..............
![]()
Ruda - nie narzekaj. W pracy masz koleżanki, młodzież, tudzież innych .......... a w domu, widziałabyś tylko najbliższych.
Z czasem ma się ich dość.
Ja też miałam 30 lat pracy i 50 lat. Załapałam się na emeryturkę i byłam z tego bardzo zadowolona. Bo za niedługi czas sprzedali nasz zakład a nowy właściciel wymienił sobie załogę. No ale czym dłużej byłam na emert. tym było mi gorzej. Brakowało mi
znajomych, koleżanek....... Dziś już się przyzwyczaiłam.
Tofik - prawie ogolony, podobno bardzo się martwił czy go odbiorę, czy może zostawię.?
Jutro mam wyjazd - nie jechałabym w taki upał , ale to mus.
Iryska- takie dobre jedzonko miałaś??????????? A ja nie mogę, spodnie mnie uwierają w pasie, pewnie się skurczyły. Muszę trochę pościć.

Przyłączam się do klubu nieszczęśliwych. Mam depresję pourlopową, nie chciało mi się pójśc na fitnes, na angielski też mi się nie chce chodzić, chce mi się spać, ale nie mogę usnąć. Do tego wszystkiego dowaliły uderzenia gorąca.
Dżizessss, zwariuję!
A ja mam 30 lat pracy i też do emerytury jeszcze ho hoooo! ![]()
Chociaż... Iryska ma rację, trzeba się cieszyć, że jeszcze 5 z przodu.
Poza tym - emerytura ma plusy dodatnie i plusy ujemne, wiadomo.
Dobrze jest, jak jest.
Ruda, z takim uroczym człowieczkiem spędzałaś weekend, jesteś usprawiedlkiwiona ![]()
Fajny Gipsuś!
Witam
miałam zwariowany dzień... brzydka pogoda - mżawka i duży wiatr... a więc byliśmy w domu - przymusowy areszt
7 godzin z chłopcem
jakoś daliśmy radę - nie było nudy.
Najśmieszniejsze zdarzenie
gdy Maciek [po kryjomu - tak żeby dziadek tego nie widział] dzielił się z Psotką cukierkami [krówki] to nie byłoby takie śmieszne, gdyby chłopiec dawał pieskowi po kawałeczku cukierka
ale oni lizali ten sam cukierek wspólnie
i jeszcze Maciek od czasu do czasu zwracał psince uwagę, że ona za długo liże, że teraz on chce ![]()
Drugie zdarzenie - dziadek był zmartwiony, że Maciek nie ma apetytu, że za mało obiadu zjadł
i tu [niestety] babcia była winna
Dałam chłopcu ugotowane mięsko [krótko przed obiadem] tak prosił i z takim apetytem to zjadał
no więc co miałam robić
dałam dodatkową porcję.
Oorg dowiedział się o tym dopiero, gdy zjawili się rodzice chłopca.
Dlaczego u Was jest tak gorąco, a u mnie zaledwie niecałe 20st
to nie jest w porządku
:D:D
Grazka - ileś lat temu to takie łóżeczko byłoby w sam raz dla dwojga ![]()
Emerytura - nawet nie pamiętam, ile lat przepracowałam
ale mam emeryturę
pracowałam z przerwami w kilku zakładach.
Ruda - no, bywam wciąż nad zatoką, bo tam jest najprzyjemniej
do sklepów wysyłam oorga, bo wtedy nie marudzi, że za dużo kasy wydaję [typowy sknerus z niego]
Twój wnuczek ma śliczne, kręcone włoski
chyba Michaś tez będzie miał podobną czuprynkę [to pewnie po swoim dziadku]
Znalazłam stare zdjęcia oorga... rozmawiałam z Kasią - po zakończeniu pracy sezonowej wpadnie do mnie... zabierze fotki, skseruje i wrzuci do kompa.
Wtedy same zobaczycie dlaczego właśnie oorga wybrałam sobie na męża ![]()
Dorotka - fajnie, że jednak działkę zatrzymujecie - co swoje, to swoje. W swoim ogródku możesz robić to na co masz w danej chwili ochotę i to jest największy plus.
Jutro Maciek będzie o 1,5 godz szybciej... oj, żeby ten wiatr już ustał i aby jutro znów było ciepło i słonecznie.
![]()
Agatko - byłabym chętna na te krOwki nawet wespół w zespół
z Twoim duetem.
Robiłam zakupy w "Biedronce", tam nie można placić kartą i "krówki" musiałam
odstawić na półkę
, muczały za mną bardzo ![]()
Kto nie czytał mojego opowiadania bez trupa
pt.: "Noc w bibliotece" zapraszam:
http://www.wbp.wroc.pl/index.php?option=com_content&task=blogsection&id=79&Itemid=737
Strony Poprzednia 1 … 295 296 297 298 299 … 506 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026