:):)
Mufinko - Wszystkiego naj.....................
Dobrze, że się doczytałam.
Wybacz, że spóźnione. Dostawiam kawę i herbatkę. 


Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +
Strony Poprzednia 1 … 286 287 288 289 290 … 506 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
:):)
Mufinko - Wszystkiego naj.....................
Dobrze, że się doczytałam.
Wybacz, że spóźnione. Dostawiam kawę i herbatkę. 


Podobne tematy
Dzień dobry
:D
Mufinko - ja też składam Tobie najlepsze życzenia wypoczynku i pogody na wakacjach, a te kwiatki chyba też nie zwiędną:

Zojka te cycki można zrobić wcześniej, ja tak robie, a potem jak chce się podać to podgrzewam na patelni i daję trochę oliwki.
Tak się cieszę, bo mogłam umyć włosy i się pomalować, Muszę jechać do sądu podpisać wyrok, a wczoraj się denerwowałam, że nie dam rady!
Biorę leki - Rantudil Forte - mam brać przez 3 m-ce! Wczoraj byłam prywatnie u lekarza ale kazał mi przynieść skierowanie (ochrzanił, że tylko biorę blokady, a nawet nie mam kartoteki i się nie leczę)! Dziwnym trafem znalazło się miejsce na 9 sierpnia!
Powiedziałam mu jak tu się leczyć jak są takie terminy do lekarzy! Zwłaszcza jak tak bardzo boli! Mam nadzieje, że będzie dobrze. Po tej tabletce spałam od 21.
Ruda kuruj się kuruj!
Bartuś jednak musi mieć podcięty języczek - dlatego sepleni. Wiecie coś o tym? Boli? Jak dzieci to znoszą? Może macie jakieś doświadczenie w tym temacie?
Mufa, wszystkiego najlepszego, zdrowia i szczęścia tak wielkiego jak tylko zechcesz. Spóźnione, ale szczere

Nie poszłam dzisiaj do pracy, nie miałam siły. Od wczoraj leżę w oceanie potu, masakroza, ale czuję się już lepiej, choć jestem słaba i mam gigantyczny kaszel. A wczoraj bolały mnie dziąsła, podniebienie, gardło, skóra, kości, stawy, paznokcie i włosy ![]()
Dorotka, o podcinaniu nic nie wiem. Jejku, co to jest? Idę poczytać w necie.
Poczytałam, jest tego tematu dużo.
Witajcie.U nas też leje.
Dorota-moja kuzynka miała podcinany języczek około 45 lat temu i wszystko było ok.Teraz na pewno są inne,lepsze metody.Tak więc nie jest to nic poważnego.
Ja robię jeszcze inaczej kurczaka-po indyjsku-obtaczam w białku z różnymi przyprawami.
Ruda to dla ciebie ,bez okazji 
na zdrowie!
Mufa Wszystkiego Najlepszego !
Czesc ![]()
Dorotko...co Twojego wnuka...moj miał podciety...jak pamietam to sie zwie "wędzidełko" byl niemowlaczkiem.Zauwazyła te przypadłosc lekarka.Wieczorem zapytam corke i napisze wiecej.
Zoja,Jagna..wrociłam wypoczeta,dotleniona..a patrzac na tę pogode,to uwazam,ze była "w sam raz"..a dzieki wnuczkowi mailam duzo ruchu a wylegiwanie sie "nie wczodziło w grę" ![]()
A teraz chociaz spoznione nieco, ale z całego serca zyczenia dla naszej Solenizantki MUFY ![]()

![]()
Cześć!
Mufa - róż i życia bez kolcow Ci zyczę oraz kasy na kaprysy ![]()

Ruda - w łózku masz lezeć co najmniej 3 dni, zrozumiano? ![]()
Dorotko - gratuluję szybkiego terminu do lekarza ![]()
Cuda z NFZ się zdarzają ![]()
O 8-mej rano zadzwonila komórka. Spałam.
Czy bedę w domu do g.10-tej bo przyjadą zabrać ode mnie fotel-spanie.
Potwierdzilam i wyskoczylam myc się, ubrać, jeść śnadanie
i wynieść 5 reklamowek,walizkę i wirówkę na korytarz.
Fotela nie dalam rady. ![]()
Przyjechali we trzech bardzo przejechanych przez koła życia,
zabrali i poszli. Padało, oczywiście.
Wczoraj umówiłam się z biblitecznymi kolezankami,
że w przyszłym tygodniu przyjdą po książki.
Zrobię sobie ich selekcję.
Kotunia zdziwiona, że nie ma duzego miejsca na spanie,
postawilam tam krzesło tapicerowanie i na nim legła była.
Pooglądajcie:
http://deser.pl/deser/1,111858,10014248,PiS_Factor_hitem_sieci__Jak_Czeslaw_ocenil_prezesa.html
Wirginio - dzięki, czekam na relację!
Nie wiem, dlaczego nie możesz otworzyć tego e-maila?
Choć mi się często zdarza, że nie mogę otworzyć od Iryski. Raz przesłałam go Jagnie, ona mi odesłała i potem otworzyłam.
Irysko - pewnie dlatego, że miałam swoją książeczke, gdzie zapisuję blokady - i jak on zobaczył, to się chwycił za głowę i może dlatego mi dał taki termin. ![]()
![]()
Irysko - bardzo dobre. Prezes jest niepowtarzalny.
Dorotko - blokady jak wiesz nie leczą, ale jest prawdą że znika ból. Może ten lekarz będzie lepszy.
Wirginia - coś mi się wydaje, że wędzidełko to nie to samo.
U mnie nie pada, pochmurno i byle jak. Trawa od wczoraj jest mokra.
Ruda - dla Ciebie kosz witaminek.
Witam
mogę sobie ponarzekać?... nie widzę, nie słyszę sprzeciwu
no to zaczynam.
Pogoda znów do kitu ? pochmurno, niskie ciśnienie, chwilami pokrapia ![]()
Rano zostałam zbudzona zbyt wcześnie [jak na mnie] przyjechały starsze wnuczki
stęskniły się za nami ? teraz ziewam
brak mi jednej godziny snu. Koniec narzekania? nic więcej nie potrafię sobie przypomnieć
pewnie mam jakiś nagły, niespodziewany zanik pamięci
:D:D to też wina złej pogody.
Donata, Dorotka ? blokady nie leczą, ale jak fajnie jest być chociaż przez chwilę bez bólu
zapomina się wówczas o chorobie i o trudnościach związanych z dostępem do lekarza ![]()
Iryska ? obejrzałam ? świetne
od razu zmienił mi się humorek ? na lepszy. ![]()
Kilka dni temu na naszej przystani pewne panie bardzo głośno chwaliły pewną partię i prezesa tejże partii? miały szczęście, że akurat nie było w pobliżu dużo miejscowych ![]()
Szukały sympatyków tej partii ? wysłałam je do naszego proboszcza
:D:D
Wirginia ? ważniejszy był wnuczek. Jeszcze kiedyś się spotkamy
Ruda ? nie choruj ? szkoda na to czasu
kurczę ? ta zmienna pogoda sprzyja wszystkim wirusom.
Grazka ? zdążyłam z życzeniami dla Mufy tylko przez przypadek
przyzwyczaiłam się, że to Jagna pamięta o ważnych datach.
Diana ? o la, la
ale smakowity torcik
kusi niesamowicie ![]()
Jolanda ? oby szybko te kłopoty minęły.
Buziaczki dla wszystkich

Oorg.byl u lekarza,prywatnie.Okazało sie,ze zastrzyk faktycznie nic nie dał.
W obu kolanach ma "przesuniete" rzepki.Na razie dostał leki usmierzajace ból.Niezbedny bedzie zabieg operacyjny.
Jednak termin baaardzo odległy...wrzesien 2012r. Bylismy ze skierowaniem w szpitalu...i jest kolejka, zapisali no 3.09.2012r.
W pierwszej kolejnosci trzeba bedzie operowac jedno kolano...i na ten zabieg chyba oorg.zgłosi sie w prywatnej klinice..koszt około 3.600,.zl. na drugie to pewnie w ustalonym termnie w szpitalu z Funduszu Zdrowia...
Karrotka...chorobsko trzeba "wypocic" tak mawiala moja babcia i jak sie przeziebiłam,okrywała mnie pierzyna ogromna,myslałam wowczas,ze sie udusze...ale babcia była nieugieta..
Dianka - zapomniałam podziękować za torcik
Ale ja wcześnie padłam po tych prochach ![]()
Tak Irysko - pięknie prezes śpiewa
:D:D:D
Dorotka pewnie to czytałaś
http://logopeda.pl/dla-rodzicow/Czym-jest-i-czym-grozi-przykrotkie-wedzidelko-podjezykowe,190
Donatko,Dorotko...przed chwila wyszukalam w interniecie słowo "wędzidełko"...sprawdzcie co piszą...
Diana....i ja dziekuje za smakowity tort.Dzisiaj zbieram przywiezione z wyjazdu ciuchy...sporo tego do prania, a leje bez przewy.
W wiadomosciach wymieniaja podtopine miasta...bardzu ucierpiał Płock...
Hej, hej, cześć, cześć!!!
To i ja sobie ponarzekam, mogę? Coś idiotycznego mi się zdarzyło. Mam małą przeszkloną serwantkę, a w niej stało sobie trochę porcelany i szkła. No i - naprawdę z niczego - huk, trzask, z porcelany i szkła zostały skorupy. Pękły wsporniczki pod najwyższą półką (szklaną), a ta runęła na dół, zgniatając wszystko, co po drodze.
Został mi jeden kieliszek do wina i dwa do likieru - bo stały gdzie indziej. My niepijący, więc strata najmniejsza, kieliszki były tak "na wszelki wypadek".
Ale strasznie mi żal ślicznych, różowych kompotierek-łódeczek, przedwojennych, po babci. Ja takich rodzinnych pamiątek mam bardzo mało, bo dom dziadków spłonął w czasie wojny, przetrwał z niego jakiś jeden kufer.
Z tej najwyższej półki ocalały dwie sztuki angielskiego biskwitu, a trzy inne da się skleić. Niech to szlag.
Wściekła jestem, bo ja nie gromadzę żadnych figurynek ani innych ozdobasków, wszystko, co mam, to rzeczy użytkowe. Pucharki do lodów mi przepadły, miseczki do deserów...
A oorg mówi, że to "zmęczenie materiału" i dlatego te wsporniczki (metalowe!) popękały.
Gdyby ktoś mi powiedział, że coś takiego może się zdarzyć, to bym nie uwierzyła.
O kurcze Azalio - też bym się wkurzyła na maxa!! No ale kto mógł to przewidzieć???
Współczuję, bo niektóre bibeloty są po prostu nie do odtworzenia
Wirginio i Jagna - czytałam i mam wodę z móżgu. Jedni mówią, żeby podcinać, drudzy, że nie! Szkoda, że dopiero lekarz teraz na to wpadł. Wyobrażam sobie ten stres przy tym zabiegu! Córka i zięć sami muszą podjąć decyzję! Fakt, że sepleni bardzo. A w tą gimnastykę wierzę i nie. Bo kiedy, jak rodzice pracują? A czy jemu będzie się chciało ćwiczyc ileś tam minut dziennie? A lekarka powiedziała, że po podcięcu będzie mówił dobrze!
![]()
Wirginio - masz rację, czytałam. Skojarzyłam inaczej bo mój wnuk miał problem wędzidełka ale tego innego. Też było podcięcie.Podobno dzieciak trochę tylko popłakał a dziś jest już za duży aby o tym mówił.
Dorotko - sądzę, że nic takiego się nie stanie jeżeli przejdzie ten zabieg. Decyzja zależy od rodziców, wiadomo.
Azalio - to się zdarza. Mieszkałam u rodziców, chłopaki wiadomo jak to dzieci, na miejscu nie usiedzą. Stało się to samo co u Ciebie. Z tym tylko, że nie było tam nic specjalnego, ale wina spadła na dzieci. Mieli szczęście, że Babcia ich bardzo kochała.....
Nie wiem jak u Was, ale pod wieczór zaświeciło u nas słoneczko....:D:D:D
![]()
Azalio - metalowe i popękały? Niesamowite!
W każdym mieście są targi staroci może sobie coś chociaż podobnego odkupisz?
Ja wiem, że to nie to samo ale i tak będzisz musiała uzupełnić naczynia.
Wirginia - no, aż mnie skręciło gdy przeczytalam o Twoim oorgu
i terminach oraz kosztach. Ale chodzić przecież musi.
U nas ponuro przez caly dzień.

Dorotko - Ty chyba nie czytałas mojego wpisu.Otóż moja kuzynka miała taki zabieg 45 lat temu i wszystko było i jest ok.
Azalio - faktycznie,może to byc zmęczenie materiału,albo przeciążenie półeczki.Wiadomo z fizyki he,he, że siły sie rozkładają,jednak po długotrwałym,sporym nacisku może dojść do nieszczęścia.Starej porcelany szkoda,jednak........ja np. już się tak nie przywiązuję do rzeczy mater.A spójrz na to inaczej - "prapało" i jest okazja,aby kupić cos nowego ![]()
Calutki dzień leje......
Idę oglądać "Szkołę przetrwania".
![]()
D o b r a n o c.

boże tyle się naprodukowałam i wszystko szlag trafił buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
dobranoc
Pigwa i tak bywa
, mam nadzieję, że się nie zniechęciłaś. Jutro będzie lepiej
.
Dobrze, że dzisiaj nie poniedziałek. Od rana była kuzynka, potem siostra ze szwagrem. Na ten tydzień wystarczy.
Jestem samotnikiem, jest mi z tym dobrze
.
Dobranoc ![]()
O.. i Pigwa nas odwiedziła...dawno Cie nie bylo,chyba,ze w czasie mojej ostatniej nieobecnosci.
Własie wrociłam od siostry bibliotekarki na emeryturze...tak jak Iryska... ![]()
Dorotko...z corcia tez rozmawialam o wędzidełku.Mowiła,ze wnuczek mial podcieta błonke pod jezyczkiem w pierwszych dniach po urodzeniu.W domu miala lekarke i ta zauwazyła cos jakby jezyczek za malo był wysuniety w momencie płaczu małego....i nastepnego dnia zrobiono zbieg..
Azalio..."uwielbiam" piekne naczynia..i te retro i nowoczesne.Przechodzac kolo sklepow ze "szkłem"...nie moge sie oprzec,coby nie wstapic. Jesli jednak chodzi o pamiatki rodzinne...nie chce Cie dołowac...przywiazuje duza wage,chociaz mam niewiele: bardzo ładny stary wazon sprzed 150 lat i filizanke z podstawka po babci...
Ale mam "farta" do otwierania nowych stronek ![]()
hejka,
A co to za choroby, wynocha choroby, do diabła, a kysz, a kysz
Ruda, weź kilo soli do wanny z gorącą wodą (tylko cobyś się nie ugotowała
)
Jak będzie ci dość, szybko do wyrka zapodaj sobie dwa apapy i musisz poleżeć min 15 minut mocno przykryta, wypocisz się szybko, mokro Ci będzie, ale zobaczysz efekt, Wirginia ma rację trzeba wypocić.
Dorotko, nie przesadzaj z blokadami, to wcale nie jest dobre. Co do podcinania wiązadełka, jestem za ponieważ swojemu dziecku właśnie z racji, że będzie bolało nie dałam, dzisiaj może nie sepleni, ale widać ewidentnie, że powinno się tak zrobić
Azalia, mam po mamie kilka bibelotów z porcelany, dbam o nie bo leżą w kartonie zapakowane, aby się nie stłukły, nijak nie pasują do moich mebli.
Ale mnie dzisiaj pogięło, w pracy zapowiedziane było, że nie będzie prądu cały dzień, więc pojechałam do koleżanki, a ona miała zamiar kosić trawę, ponieważ mam wprawę to skosiłam jej trawnik w zamian dostałam 5 kg ogórków (więcej nie chciałam) i dużych i małych i zrobiłam pikle z tabasco do słoików i z musztardą też do słoi, resztę przerobiłam na sałatkę też do słoików. Ciekawe co z tego wyniknie, aaa jeszcze zrobiłam musztardę ogórkową. No teraz trzeba poczekać, gdzie to się znajdzie czy w brzuszku czy w śmietniku
![]()
Czeska...co do ogorkow...w smietniku moga wyladowac co najwyzek kiszone...pikle..w roznistych zalewach octowych przetrwaja (jesli nie zjesz,czy nie rozdasz) co najmniej 2 lata...
Ale pracowita z Ciebie kobitka ![]()

Dobrej nocy ![]()
ha, Wirginio "mam takie dni w tygodniu, że nic mi się układa", a jak sie układa to i góry przewrócę ![]()
tylko więcej jest tych pierwszych
Czeska...ja tez tak mam...jak dopadnie len..to moge byc głodna jak wilk a o obiadu nie ugotuje...
innego dnia latam "jak kot z pecherzem" ![]()
Cześka, soli se nie wsypie, bo nie mam wanny
A pod natrysk to raczej trudne do wykonania ![]()
A wypociłam się do cna wczoraj w nocy. Pływałam w wyrze. Dzisiaj już było o niebo lepiej, a teraz to już w ogóle jest ok. Tylko kaszel jest, ale i on minie, zaraz go potraktuję mlekiem z czochem i miodem.
Przeleżałam prawie cały dzień, pospałam ze trzy razy
Ciekawe co będę teraz, w nocy, robić ![]()
Też tak mam, że albo flak, albo góry przenoszę ![]()
Śpijcie spokojnie, idę czytać.
Ruda, tak sobie myślę, że skoro nie masz wanny (możesz żałować, jak się nie umie pływać to i wanna dobra) (ale Ty umiesz pływać) i możesz już czytać to nie jest tak źle, ale ja ostatnio kaszlę po kąpieli "ze solą"
w czerwcu załapałam takiego "świrusa" że do dziś go jeszcze czuję - może jestem już nie uleczalnie chora" - czosnku nie używam, bo śmierdziuch straszny
Czy macie jakiś dobry - sprawdzony przepis na zaprawy zimowe, mnie potrzebny na małą ilość, żeby przypadkiem się nie za bardzo przepracować np. papryka, pomidory i zielone też na gruszki mogę Wam podać mam dobry
idę spać, i kolorowych snów
coś doczytałam, że bardzo Wam smakowały "cycki w kawałkach" czy to tajemnica, czy nie doczytałam, bo jak wiecie wpadam czasami i nie kumam wiecie, że kulinarna jestem z papierkiem
![]()
ooooooooooooooooooo, dzień minął, dzień nastał
Dzień dobry
:):).
Cześka cycki w kawałkach jadłyśmy z Grażką u Dorotki. Były bardzo dobre
. Dorotka podawała przepis
.
Kroimy pierś kurczaka na dowolne kawałki, przyprawiamy ulubionymi przyprawami
. Panierujemy w dosyć gęstym cieście naleśnikowym, smażymy na oleju.
Tak to mniej więcej wygląda
.
Teraz napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam ![]()
Azalia dobrze Cię rozumiem. Też mam parę drobiazgów po dziadkach. Są dla mnie bardzo cenne.
Dorotka dobrze, że nie Ty podejmujesz decyzji. Jednak uważam, że Bartuś powinien mieć to wędzidełko podcięte.
Pewnie będzie więcej strachu jak bólu.
Ruda na kaszel jest skuteczny syrop "Pectosol". U mnie jest bardzo popularny ![]()
Miłego dnia ![]()
Kuku ![]()
Nie ma to jak w pracy
:D:D bo w domu za duży harmider.
Jagienko, z tego co pamiętam, przyprawy lądują w cieście, a cycki nie przyprawiamy
:D
Właśnie tak zrobiłam i było Ok. Jedliśmy 3 dni
:D:D bo za bardzo się przyłożyłam i aż 5 cycków przygotowałam.
Dzisiaj przyjemny dzień. Trochę pochmurno, ale na razie nie pada.
dzięki za kawencję
Podana akurat w dobrym momencie.
Jeszcze 2 dni i koniec "turnusu"
;) Psinki odpoczną od wiecznego szumu w domu.
Na temat wędzidełka wszystko już napisałyście. Ja jestem za zabiegiem. Mój wnuk też sepleni. Poradziłam córce, żeby udała się do logopedy, wspomniała pediatrze itp.
Miłego czwartku ![]()
Dzień dobry
:D:D
Dopiero ogarnęłam chatkę a teraz biegusiem do lekarza po to skierowanie do ortopedy
Dziekuję Wam za odpowiedż odnośnie Bartusia
Dianka - ja czytałam, ale wiesz, na jednej opinii trudno polegać a w internecie - masakra. Jedni są za inni przeciw!
Cześka co do cycków to dobrze napisała Grazka i Jagna. Tylko ja smażę na głębokim tłuszczu (jak pączki), potem na ręcznik (one to podawały). A podgrzewam drugi raz na patelni. Za pierwszym razem mocno nie przypiekam. Potem jak odgrzewam na patelni są złociste i chrupiące
Nawet dzieci to uwielbiają.
Ruda - życze poprawy. A ja lecę
Pa
Hejka z domu ![]()
Cześka ja w zaprawach zimowych jestem zero. Nawet słoików nie mam ![]()
Poczytałam o tym wędzidełku języka i muszę obejrzeć Gipsa. On nie sepleni, bo jeszcze nie gada
Tzn dużo gada, ale po swojemu, a raczej po chińsku
Dużo dzieci ma to podcinanie. Niektóre prawie zaraz po urodzeniu, bo podobno widać, że przy płaczu za mało wysuwają języczek i to już jest znak.
Grazka 5 cycków jedliście 3 dni? U mnie tyle żrą na jeden obiad. Tzn jak na obiad są kotlety z cycków i warzywa typu surówki, kalafior, brokuły, fasolka. Pyrów nie jemy, gotuję je tylko od wielkiego dzwonu.
Pamiątek rodzinnych nie mam, żadnego srebra, porcelany itp.
![]()
Hej!
A propos pamiątek rodzinnych to nad łóżkiem wisi pobabciny
kilim (podobno masówka przedwojenna),
a wśród obrazków na przeciwnej ścianie - barometr
po dziadku. U dziadków wisiał obraz w fajnej, prostej dębowej
ramie, koszmarne jelenie na rykowisku, takie jakieś tluste.
Wiele lat temu wystawiłam je koło śmietniaka, a rama wisi na kilimie.
Koniec.
Smażonego nie mogę jeść więc cycki odpadają ![]()
czosnek też bo tzw. wątpia go nie tolerują ![]()
Przetworów-potworów nie uskuteczniam.
Agatko - hop, hop!
U nas słonecznie ![]()
Ruda - jak się czujesz?
Dziewczyny z dużego P. - COŚ DLA WAS!
http://www.infotuba.pl/styl_zycia/zdrowie_i_uroda/9_na_10_polek_nosi_zle_dobrany_do_swoich_wymiarow_rozmiar_biustonosza_a12887.xml

Iryska
dzięki, zobaczymy czy dam radę skorzystać, to jest nawet nie daleko mnie.
Czy ten kot to Misia
????????.
Dopiero wróciłam, zdążyłam przed deszczem
.
Ruda byłam w ZUSie, ale jak sobie pomyślałam o wysokości oraz o zarazie panującej u Ciebie, to nawet nie sprawdzałam czy jesteś.
Sreber i porcelany po przodkach też nie mam. Są to dosyć śmieszne drobiazgi, więc nie będę ich wymieniać.
Jeśli chodzi o zaprawy, to robiłam tylko ogórki: kwaszone, konserwowe i sałatka ogórkowa. Więcej nie będę robić.
Cześka jestem ciekawa tej musztardy ogórkowej, może wrzuć przepis
.
Jeszcze tylko dodam, że na rynku są grzyby: kurki i prawdziwki, dużo
. Prawdziwki po 25,- , piękne ![]()
Pewnie w lasach słychać jak rosną
:):).
Hej, hej, cześć, cześć!!!
Pamiątki rodzinne wcale nie muszą być kosztowne, wystarczy, że się dobrze kojarzą. Ja miałam bardzo fajnych dziadków, więc mi szkoda, że przepadło coś, co im się podobało i co lubili.
Na podcinaniu wędzidełka się nie znam, ale zaskoczyło mnie, że to się robi tak wcześnie. Przecież dzieciaki dopiero w 6-7 roku życia zaczynają prawidłowo wymawiać niektóre głoski.
Właśnie, podajcie jakieś przepisy, najlepiej na warzywa. Ja robię co roku sos pomidorowo-paprykowy według przepisu niejakiej Marjoli
Zimą rodzina się zażera. A, i powidła Eli-edej
Śliwki, gruszki i paprykę w occie też, ale niewielkie ilości, bo ocet nie jest zbyt zdrowy. No i grzybki marynowane, jak mam materiał wyjściowy. Ale mogłabym coś jeszcze zrobić.
Czesc ![]()
Nalatałam sie dzisiaj. Byłam u fryzjerki...ma swoj salon na drugim koncu T.
Jazda autobusem,troche pieszo. W bibliotece tez bylam i zakupy zrobiłam.
Oorg. nie na chodzie przez niedomagajace kolana,wiec wszystko na mnie spada...
Tak Azalio...pisałam,ze moj wnuczek mial kilka dni,kiedy lekarka zauwazyła,ze trzeba zrobic zabieg...moze byc pozno,kiedy dziciaczki maja kilka lat...
Czeska robi przetwory...w tym roku nie robie zadnych .W poprzednich były ogorki w łagonej zalewie:1 szklanka octu 10% i 5 szklanek wody...zagotowalam dodajac cukier troche wiecej jak 0.5 szklanki,łyzeczke soli i przyprawy: lisc laurowy,ziele angielskie,pieprzi pokrojona na talarki cebule. Zalewałam ogorki w sloikach i pasteryzowałam 20 minut...
Jagna ja też widziałam grzybki - już się grzeję na kurki. Może w sobotę zrobię. Od poniedziałku mam Bartusia przez 2 tygodnie - to grzybki na obiadek nie wchodzą w grę! Samej dla siebie mi się nie chce, a oorg je u córek.
U starszej dopiero połowa roboty zrobiona - 250 krzaczków posadzonych, jeszcze czeka 250 do wysadzenia
Mam nadzieję, że wszystkie się przyjmą
Są to same roślinki ozdobne.
Azalio te powidła też będę robiła w tym roku. Podobno jest urodzaj śliwek. Do pączków, rogalików jak znalazł
Pewnie nic innego nie zrobię. Wiśnie juz kupiłam chyba ostatni raz. Już nie wszędzie są
Nic innego nie będę robić, nawet nie wiem czy ogórki zrobię.
Skierowanie do ortopedy dostałam bez problemu.
Ciekawa jestem co byście zrobiły - na niedzielę zostaliśmy zaproszeni do kuzyna. Oorg oczywiście powiedział, że tak ale jak będzie padał deszcz, bo w pogodę pracuje na roli. Mam niby przyjechać sama, a oorg mnie odbierze. Ale będzie tam osoba, której wprost nie trawię! Jej widok podnosi mi ciśnienie.
Mam do niej tyle żalu, a nie potrafię być dwulicowa i udawać, że nie ma tematu. Chodzi o grób i pamięć mojego brata. Iść, czy nie iść? Oto jest pytanie.
Dorotko....mowi sie,ze na przyjeciu przy jednym stole nie powinny zasiadac osoby skonfliktowane,nie cierpiące sie....ale ..zawsze jest jakies ale...sama musisz zadecydowac,czy lepiej isc czy odmowic...
Dorotka ja bym poszła a tę osobę
po prostu zignorować
wnuczka 6 lat też trochę sepleni
ale nikt nie mówił o podcięciu języczka
w przedszkolu jest logopeda .
wczoraj wnuczka poprosiła o placek
na galaretce z wiśniami
mimo że był placek z imienin ,upiekłam
Dzięki Wirginio i Zojka no nie wiem, nie wiem. Zobaczę jak się będę czuła. Całe popołudnie mnie znowu boli. Jestem w tym wieku, że pewnie do niczego już nie muszę się zmuszać. Wyjście z domu powinno być chyba radosne, a nie powodować stres? Jestem takim głupolem, że ciągle o tym myślę. To tak jakbym zdradziła brata. Wczoraj oglądałam w Mieście Kobiet - TVN Style rozmowę z Danutą Olewnik. Mam takie same odczucia jak ona. Mimo, że minęło 20 lat. Czekałam 20 lat i nic, ciągle to samo. Może ktoś pomyśleć, że to on był zły. Ale wszyscy, którzy o tym wiedzą i widzą (i znali brata) utwierdzają mnie w tym, że słusznie robię.
Kurcze znowu u nas pada.
Zojka ja jutro upiekę, już dziś wydrylowałam wiśnie, wsadziłam na sito i do lodówki. Ostatnio były za mokre i wyszedł zakalec ![]()
dorotka prze 2 godz leżały wydrylowane na sitku
sok zlałam do wody i ugotowałam galaretkę
na biszkopt daję ubitą śmietanę ,pycha
Dzień dobry
Dorotka to masz dylemat
też przez to przechodziłam kilka razy [tak lekko licząc]
Gdy byłam - źle się czułam. Gdy nie byłam - to na początku miałam wyrzuty sumienia
potem mi to przeszło
ooo, właśnie doczytałam, że do niczego już nie musisz się zmuszać
i masz rację - tak robię od kilkunastu lat.
Pogoda deszczowa i u mnie. Tęsknię coraz bardziej za prawdziwym latem.
Znacie to? ![]()
10 przykazań wypoczętego człowieka
1. Człowiek rodzi się zmęczony i żyje, aby odpoczywać.
2. Kochaj swe łóżko, jak siebie samego.
3. Odpoczywaj w dzień, abyś mógł spać w nocy.
4. Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
5. Praca jest męcząca, więc należy jej unikać.
6. Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego.
7. Jeżeli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.
8. Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadził do śmierci.
9. Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż ci przejdzie.
10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.
Czyli Zojka biszkopt + bita śmietana + wiśnie + galaretka tak?
tak dorotka...dobra kolejnnośc....................a... do bitej śmietany dodaję żel fix
chyba żle napisałam śmietanfix
kurde nie wiem jak się pisze wiesz o co chodzi ,na pewno nie zrobi się zakalec
ale placek ma powodzenie
mało go zostało
Dzięki Zojka. Agatko też
Podoba mi się te 10 przykazań. Tylko jak to wprowadzić w życie?
:D:D
hej
u nas znowu pogoda barowa, kurde człowiek się przemęczy za mocno przez pogodę
![]()
to jest link do musztardy ogórkowej, ja robiłam z połowy składników
http://grumko.blox.pl/2008/08/512-Musztarda-ogorkowa.html
na tej stronie jest dość dużo fajnych przepisów
Agatko...przykazania ...byłoby fajnie tak poleniuchowac..ale nia za długo ![]()
Zojka i Dorotka pieka torciki z owocami.
W sobote bede miała rodzinke na spoznionych urodzino-imieninach.
Za chwile podobnie jak moje kolezanki bede piekła biszkopot,to ciasto nawet lepiej jak jest upieczone nieco wczesniej.
Jutro dodam krem i owoce. Zamiast smietany jak u Zojki przygotuje krem z masła i budyniu z dodatkiem żółtka...
To biorę sie do roboty.... ![]()
Wirginia no dobrze biszkopt upiec dzień wcześniej
można dać krem jak kto lubi
my wolimy śmietanę
Ruda żyjesz daj znak
chyba pójdę oglądać film na tvn
Z powodu deszczów w mieszkaniu mam paskudną wilgoć.
Wirginia - ja żółtek nie dodawałam do takiego kremu.
Cześka - ta barowa pogoda nas wszystkie męczy.
Dorotka - ja myślę, że tylko we śnie da radę zrealizować te 10 przykazań ![]()
Jestem. Ale nic mi się nie chce. Od poniedziałku mam "kafelkarza" to już czwarty dzień. Do tej pory nie położył ani jednej kafelki, ciągle coś przerabia, coś mu nie pasuje../... Dłubek taki ,marudera/
No cóż przetrzymać muszę.
Dorotko - zrobisz jak zechcesz. ja bym poszła , ale zignorowała bym tą osobę a sama bym się dobrze bawiła . To by dla niej było gorsze niż unikanie jej czy wymówki.
D o b r a n o c.
![]()
Jagna - tak, to moja Misia na tym zdjęciu przy rózy.
Wlaśnie mi kicha przy głowie. ![]()
Przeczyszcza nos, nie ma kataru!
Obejrzalam dziś dwie wystawy i na kocie o nich napisalam,
tzn. więcej tam zdjęć niż tekstu.
Zapraszam na gałąź.
Pisałam o szyciu woreczków na prezenty,
oto naprzykladowe.
Z resztek pozostalych po skróceniu bluzki:

A to z kawałka-resztki materiału nabytego specjalnie we wzor ulubiony:

to porodzinny kilim z ramą po jeleniach:

Iryska moja piesa jak kicha, to znaczy, że chce wyjść
. Dobrze, że rozumiemy swoje zwierzaki.
O wystawach sobie poczytałam. Trochę przeraziły mnie te schody, wejść bym weszła, gorzej z wyjściem.
Woreczki mi się podobają, zwłaszcza ten tematyczny
:):).
Dorotka, ponoć człowiek nie powinien robić nic wbrew sobie. Wiem, że czasem trzeba, ale czy warto. Musisz sama to ocenić.
Ja bym nie poszła. Tak jak piszesz, takie spotkania powinny cieszyć a nie stresować.
Cześka zainteresowała mnie ta musztarda ogórkowa. Zrobię, tak jak Ty, z połowy porcji. Lubię różne nowości.
Ostatnia zakisiłam sałatę lodową, była całkiem dobra ![]()
Ruda jak tam zdrówko. Mam nadzieję, że już lepiej
.
Teraz już zmierzam w kierunku łazienki i spalni ![]()
Dobranoc ![]()
Jak tak czytam te Wasze przepisy na ciasta, to aż nabieram ochoty, ale na tym się kończy
.
Śpijcie dobrze
:):)
![]()
Dorotko - ja bym nie poszła lub poszła innego dnia.
Oto następne woreczki:
z kory pozostałej po uszyciu mojej podomki:

z koszuli męża koleżanki (tej co występuje ze mną w opowiadaniach):


Dziewczyny dziękuję, już jest o niebo lepiej, a właściwie poza kaszlem już nic mi nie jest. Dzięki-jesteście kochane.
Ale oorg umiera, cierpi, leży w łóżku-ma katar ![]()
Zaczytałam się w przeróżnych pierdach w necie i tak mi czas zleciał do nocy.
I jeszcze kilkugodzinne pogaduchy na skype z córką i z siostrą.
Syn będzie miał córkę, a córka będzie miała syna
Śpijcie spokojnie
Jagna - mój św.p. piesek też prychał,kichał jak chciał wyjść,albo gdy sie niecierpliwiłlub chciał zwrócic na siebie uwagę.To było takie śmieszne!!!!:D:D:D
Dorotko - ja bym nie poszła,solidaryzuj się z mężem.Możecie iść innego dnia.Dla mnie bezstresowe wizyty są bezcenne.
Irysko - woreczki prima ![]()
Agatko - a dlaczego masz w mieszkaniu wilgoć???To bardzo niezdrowe.
Dwa tygodnie trwała wysyłka książki pt. "Potęga podświadomości".Zaczęłam czytać,bardzo mnie wciąga.
U nas pogoda była podobna,padać zaczęło dopiero ok. 16:00
Ruda - zdrowia.
Dobranoc.
Jestem ![]()
Poczytałam...
Do Dorotki: Nie jesteś w stanie przetrzymać wizyty bez nerwów. Ja bym nie poszła. Zapraszający chyba zna Twoje odczucie do wspomnianej osoby. Nie powinien zapraszać Was razem. Mój "tatuś" a właściwie jego żona mnie nie lubi ( z wzajemnością). Zawsze na uroczystości rodzinne (jest taka tylko jedna raz w roku) przyjeżdżają innego dnia, a ciocia informuje nas o terminie ich wizyty.
Dzisiaj ostatni dzień pierwszego turnusu
:D:D:D (czyt. wakacji wnuków od córki nr 2 u nas)
Będę odsypiać i leniuchować przez następne 2 tygodnie - do kolejnego turnusu - wakacji wnulków od córki nr 1
:D:D:D
Ruda
tak myślałam, że u Ciebie już prawie dobrze. Tylko wygoń ten kaszel ![]()
Idę na kawkę, bo tu jeszcze nie ma
:D:D
miłego piątku.
Dzień dobry
:):).
Grażka a Bozia rączek nie dała???????????
:P
.
Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|?|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam
.
Dianka sądzę, że Agatka ma dużo wilgotność w mieszkaniu, a nie wilgoć.
U mnie wilgotność jest powyżej normy. Winne są opady
.
Agatka podobały mi się te przykazania, chyba dzisiaj wprowadzę je w życie. Mój syn bardzo często wykorzystuje jedno z nich, wszystko robi na ostatnią minutę.
A czasu wolnego i tak nie ma.
Ruda dobrze, że już lepiej
.
Będziemy mieć dwie dziewczynki i dwóch chłopców
. Znaczy się mamy dwie pary
:):)
Miłego dnia ![]()
Dzień dobry
:D:D Ale czy napewno?
Dzięki Wam za rady
Podjęłam decyzję - nie idziemy!
Przez te gówniane myśli nawet spać nie mogłam
To już pewnie ten stan
Ale fajnie, że u Rudej będzie taki wysyp. Syn będzie miał pareczkę
:D
Lecę po żarełko. Potem siedzę w domku (a raczej postoję z przyjaciółką) no i pooglądam i posłucham ![]()
Miłego dnia ![]()
![]()
Cześć, idę na zajęcia komputerowe, ktorych przez 3 tygodnie nie było
bo miły wolontariusz student podjął pracę.
U nas słońce!!!
Dopiero jutro ma byc 16 st.C
Nie wadzi mi to, będę odwalać porządki domowe,
może znowu coś wyrzucę, z przyjemnością ![]()


Hej, hej, cześć, cześć!
![]()
Nareszcie trochę słońca! Przez ten czas, kiedy padało, mój ogródek zmienił się w dżunglę. Chwastów, oczywiście.
Dorotko, bardzo rozsądną decyzję podjęłaś. Spotkania towarzyskie mają być dla przyjemności, a nie po to, żeby się stresować.
Irysko, świetny kilim. Huculski, na moje oko. W dwudziestoleciu międzywojennym bardzo były modne. Szkoda, że jelenie wyrzuciłaś.
Idę pracować. Znaczy, pranie wywieszać na słońcu. Nareszcie. Nie ma t jak pranie suszone na dworze.
Cześć.
Dorotka, dobra decyzja.
Grazka, sory, ale ja myślałam, że Twoi rodzice oboje już nie zyją. A tu nagle jakiś "tatuś". Reszty się domyślam.
Dobrze, że masz przerwę w tych turnusach ![]()
Iryska, ja Cię podziwiam. Kolaże, karteczki, woreczki i masa innych rzeczy. Ja jestem za leniwa na te sprawy. Jak mam czas wolny to leżę i wtedy jestem szczęśliwa ![]()
Jagna, mój syn też robi wszystko na ostatnią chwilę i czasu wolnego też nigdy nie ma. Jak mnie to wkurza.
Zaczęłam pisać tego posta godzinę temu ![]()
Czesc ![]()
Karrotka...katar u oorgow to ciezka choroba...trzeba byc b. cierpliwą. Moje wnuczeta dwojka tez sie urodziły w jednym roku 2009...czekam na wiecej...ale na razie nie mam sygnałow, ![]()
Iryska...nasza artystka zawsze nas zaskakuje.Przypomniałam sobie czasy,kiedy szyłam woreczki dla moich młodych do szkoly na kapcie...ale zadnych barw ani pomysłow...takie sobie zgrzebne ![]()
A'propos makatek retro...mam taka z lat 30-tych ubiegłego wieku.Wogole nie zniszczona..ciekawy widoczek...musze ja zachowac...
Zakupy zrobilam i biore sie do roboty..tort,jablecznik...sałatki...
Dorotko...widze,ze postapisz tak jak mysle.W mojej rodzinie tez bedzie spotkanie,na ktore z gory zaznacze...niech zaprosza w dwoch etapach...jak sytuacja sie nie zmieni ![]()
O jak dobrze, że Was mam!!
Wiecie, że po podjęciu decyzji jestem spokojniejsza??!! Dzięki ![]()
Widocznie mam inne zasady moralności itp. Może głupie te moje zasady, nie każdy musi się z nimi zgadzać! Ale widzę, że Wy potraficie mnie zrozumieć! A może jestem walnięta?! Cóż - taki wiek!
Kurcze Kacper od wczoraj ma cały czas gorączke ok. 40 stopni. Nurofen nie działa. Musiała mu dać Apap dla dorosłych. Dobrze, że załapała się do lekarza na dzisiaj.
Placuszek w piecu.
Aparat foto odbiorę w poniedziałek. Zaniosłam do innego punktu, udałam głupa, że bateria się wciąż wyładowuje, nie powiedziałam co poprzedni pan naprawiacz powiedział. Facet chciał też wymienić tą część, która zamyka bateria (była lużna, nie dociskała), ale nie miał do tego typu. Stwierdził, że wymieni uchwyty zapłacę 50zł. Mam nadzieję, że będzie dobrze. 50 zł mogłam zaryzykować.
Zojkowego nie chciało mi się robić, bo to ostatni z wiśniami i połowę po prostu zamrożę!
Dwie osoby potrzebne do winobrania koło mojej córci nr 1
Najlepiej studentki/ci ![]()
Zarobek ok 1000 Euro, zapewnione spanie.
Bliższe informacje dla zainteresowanych.
Strony Poprzednia 1 … 286 287 288 289 290 … 506 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026