netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 924 wyświetleniazałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 283 284 285 286 287 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 461 do 18 525 z 32 833 ]

18 461 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-20 21:00:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

grażka powiedz mi czy to możliwe
jak już mówiłam prawie 1 miesiąc temu wnuk się przewrócil
na kant drzwi i nabił sobie guza 
ale guz tylko się zmniejszył i krecha sina jeszcze są
cz to niebezpieczne
ja tak się denerwuję bo to przy mnie się stało
żeby nic mu nie było ,powiedz.   Mufa też tak mam wszystko do d.....y nic mnie nie cieszy
 


u mnie też leje jak z cebra

18 462

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata, ale super każdej odpisałaś po parę słów  smile smile smile jakie to miłe

A jeśli chodzi o te poranną gimnastykę to przecie nie mialam na myśli katowania sie skoro swit ćwiczeniami - rozumiem pod tym pojęciem kilka cwiczen rozciągajacych, no moze jakies 5 minutek, ktore pobudzają do aktywności po nocnej nieaktywności - kurcze, myślalam ze każdy tak to rozumie.

Niezaleznie od tego o ktorej sie wstaje, o 8-mej, 10-tej czy 6-tej rano, zawsze sie po nocy wstaje i wtedy te kilka cwiczeń- o rany. A karnety na jakies formy cwiczen fizycznych w ciągu dnia czy wieczorem to zupełnie inna bajka

Też wybieram się nad morze ale dopiero za miesiąc. Dla mnie nie musi byc extra słonce i lezenie plackiem na plaży, zawsze sobie znajdę zajęcie - łazęgowanie lub zwiedzanie, plaża ....byle nie było silnego wiatru - bo tego nie znoszę (zatoki)

acha, nocnym markiem tez trochę jestem bo nigdy nie idę spac przed północą smile

ale leje..........wwwwrrrrrrrrr

18 463

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Agatko - a jak się czyści historię?
Dosłownie (na kompie) i w przenośni czyli przeszłośc.
Niektorzy to ją falszuja raczej. Historię.

Miałam podobna historię z kartą kredytową PKO.
Przysłali choć o nią nie prosiłam, włożylam
do szuflady i zapomnialam.
Po dłuższym czasie znalazlam i kompletnie nie
pamiętałam dlaczego ją mam.
Po paru dniach sobie przypomnialam i poszłam do nich,
aby zrezygnować. Oraz poprosiłam, aby na przyszłość
nie uszczęśliwiali mnie bez pytania o zdanie.
Pani byla zdziwiona stwierdziła, że klienci są zadowoleni.
No, ja jedna robię za dziwoląga niezadowolnionego!

Geranium w zimie nie wytrzyma w ogrodu  prawda?
Podobno dobrze jest mieć w domu tę roślinkę.

Jesli chodzi o gimnastykę to z zazdrością patrzę
na kotunię jak fajnie sie rozciąga..
A ja zadzwonię do masażysty po jego urlopie,
aby dal mi wycisk. wink

Miałam dziś ochotę na kino, skończyło sie tylko
na zakupie puszek w Rossmanie bo "prasa kłamie"
i podano złą godzinę seansu, a ja nie sprawdzilam
w internecie. sad
W przejściu podziemnym zaczepiła mnie dziewczyna z czapką w ręku i powiedziała:
"zbieramy na wczasy na Mazury". Tylko się rozesmiałam.
Czy u Was też są tacy zaradni?

Wracając wstąpiłam do ulubionej pasmanterii - przerwa urlopowa.
Dobrze, że niedaleko jest druga.
Kupiłam koronkę wstawkę - poszerzę letnią bluzkę,
oraz białe i pomarańczowe kwiatki do ozdobienia dwu innych.

Gdy wracałam do domu zaczęło lać, dobrze, że mialam parasol.

Gdy wychodzę to kotunia robi tak:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 464 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-20 21:40:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jolanda, ja zrozumiałam o co Ci chodziło z tą poranną gimnastyką big_smile Ale dla mnie rano nawet 5 minut to za wiele big_smile Ja wstaję na ostatnią chwilę big_smile:D:D
To dobrze, że nie jestem sama w klubie panikarzy big_smile Ale nie wiem czy u Was to też juz graniczy z histerią big_smile Bo u mnie to już nie są nerwy, a czysta histeria.
Zojka, przestań się martwić. To pewnie tylko ślad na skórze. A ślady na skórze utrzymują się bardzo długo.
Gips był i tez ma podbite oko. Walnął się o coś przy samym oku. U niego guzy, zadrapania i sińce to stan normalny.
Znowu dostałam od sąsiadki masę towaru: 8 ogórków, 6 wielkich cukinii, wór rzodkiewek, 8 papryk, 5 wielkich kalafiorów, pomidory i wór marchwi. Oczywiście to wszystko jest z lekka podwiędnięte. Uwielbiam jak mi sąsiedzi dyktują co mam jeśc i co gotować.
Co ja mam z tym ciagle robić ??????????? Już mnie cholera bierze. Robię właśnie kocioł lecza.
Chyba zacznę się ukrywać, chodzić kanałami i nie będę otwierała drzwi ani odbierała telefonu.

18 465 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-20 21:41:19)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska też tak mi się zdarzyło to było w zeszłym roku

na ryneczku 2 chyba studentów rozdawali św. obrazki i mówili że datki te przeznaczą
na wakacje

no ja się dałam nabrać
Ruda walnełaś mnie drzwiami


ja cały dzień mam gimnastykę hi ..............hi...........


podrzuć mi

18 466

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka przepraszam, ale przy tym przetwórstwie warzywnym to chodzę jak perszing big_smile
Ciekawe co bym robiła wieczorami gdyby nie sąsiedzi? Pewnie bym się nudziła big_smile:D:D

18 467 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-07-20 23:35:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej!
Duuuużo się napisałam, ale zanim zdążyłam wysłać post, wyłączyli nam prąd - była straszna burza. Laptop przeszedł na baterie, ale router przestał działać i wszystko poszło w kosmos, uuuu..... Po burzy pojechaliśmy do miasta powiatowego, po zakupy i na kawę - a tam ulice tak pozalewane, że strach przejechać i w pewnym momencie wysiadł nam silnik. Na szczęście, nie do końca, ale do Carrefoura już się nie dało dojechać i zakupów dla naszych zwierzaków nie zrobiliśmy. Trudno, psiun dostanie jutro rano makaron na mleku.
Prąd nam właśnie włączyli, więc ominie mnie wieczór przy świecach, których w domu mam mnóstwo, właśnie na takie okazje. big_smile
Jolando, ja nie mam tyle cierpliwości, żeby regularnie ćwiczyć, ale lubię sobie potańczyć. Słuchawki w uszy, mp4 do kieszeni i raz dokoła! Zwłaszcza zimą często tak robię, żeby nie stracić kondycji. Chyba to jakoś działa, gdyż kłopoty mam tylko z górnym odcinkiem kręgosłupa - barkami i szyją, od krzywego siedzenia przy komputerze. Może powinnam zacząć tańczyć na rękach smile
Agatko, bardzo jesteś dzielna, że dałaś sobie radę z bankiem.  Mi kiedyś zaproponowali kartę kredytową z terminem płatności odroczonym o 25 dni, zgodziłam się, a potem się okazało, że bank rozlicza tę kartę nie z końcem miesiąca, lecz dolicza jeszcze te 25 dni, czyli przez ten czas jestem dłużnikiem banku i wtedy z karty nie mogę korzystać, chociaż na koncie mam tyle forsy, że starczyłoby na spłatę nie miesięcznego, ale rocznego limitu! Wściekłam się, bo choć karty używałam tylko do regulowania rachunków w necie i limit miesięczny ustaliłam nieduży, żeby przypadkiem nie zaszaleć z zakupami, to co to za blokowanie mi dostępu do moich własnych pieniędzy? Pojęcia nie mam, po co komu takie idiotyczne "udogodnienia".
A w ogóle, jak Was poczytałam, to się ucieszyłam, że nie tylko ja tak mam, że jak któryś z moich facetów nie odbiera telefonu, to zaczyna mi działać głupia wyobraźnia. Proszków na uspokojenie wprawdzie nie biorę, ale gotowa jestem chodzić po ścianach. I to nie dlatego, że taka jestem wygimnastykowana big_smile

Aha, Irysko, historię przeglądania można czyścić rozmaicie, w zależności od przeglądarki, ale najprostsza jest kombinacja Ctrl+Shift+Del. Tylko pozapisuj sobie w Ulubionych to, co chcesz zatrzymać, bo czyszczenie kasuje wszystkie adresy.

18 468

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Azalio - jak sobie wyobraziłam, że tanczysz na rękach to padłam ze śmiechu. big_smile

Az kotka sie przeraziła.

Lubi ciszę a nie jakieś dźwiękowe brewerie.

Ruda - zapakuj trochę warzyw i wyslij
przystojnym umyślnym do mnie.
Ale przecież w P. masz się z kim podzielić.
Która z Was najblizej Ciebie mieszka?
Zapakujesz, zrzucisz z 4. piętra i gotowe big_smile
Poza tym można to zamrozić, ususzyć, zamarynować,
zapeklować, zasłoikować....

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 469 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-20 23:29:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kochane
Na początku mego wpisu powiem, że u mnie wszyscy zdrowi, czego i Wam życzę.
Wróciłam ze spotkania z koleżanką z czasów wcześniejszych dużo wcześniejszych, po urodzeniu dzieci jakoś kontakt wizualny się rozmył, ale czasami - raz na ruski rok dzwoniłyśmy do siebie i okazało się, że wszystko o sobie wiemy, tak że kontakt nie musi być "fizyczny".
O rany pożarłam melbę, a tak niewinnie wyglądała w karcie, była taka malutka, okazała się olbrzymem nie do przejedzenia.
Nie ćwiczę rano, bo po prostu mi się nie chce, ale taką gimnastykę jak robi Dorotka niestety muszę wykonać na ogół jest to jednak wieczór, też jestem nocną osobą, wstać skoro świt ? nie dla mnie
Witaj Jolanda
Mufa, życzę Ci ładnej pogody bo co Ty będziesz robić jak nie będzie pogody, chyba będziesz na gofrach big_smile big_smile big_smile . Spokojnie nie nerwujsia, zrobią badania i okaże się zdrów jak rydz, A że za mało waży to dobrze nie będzie musiał się odchudzać hahhahaa, a może zbyt emocjonalnie był na wczasach co?
Widzisz Ruda nie chciałaś mi pomóc pokosić trawy to dlatego masz ?robotę domową? tak to by sąsiedzi wiedzieli, że Ciebie nie ma i nie znosili by ?klęski urodzaju? big_smile oooooooo współczuję tego zdenerwowania, zaczynasz dorastać, jeszcze 3-4 lata temu byś się tak nie przejmowała.
Irysko, niestety nie jesteś jedyna z tymi ćwiczeniami.
Po raz enty oglądałam seksmisję i nadal mi się podoba np. "Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi" lub " Dzień dobry, zastałem Jolkę? " lub "Jutro też wam uciekniemy! " lub " To nas tu o mało nie wykastrowali, a ty cycki będziesz sobie, cyganie, przyprawiał?" dla mnie rewelacja
Wasza Cześka

18 470

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

znowu do archeo,
poczytałam, pomyślałam czy cytować, czy nie cytować
"Młodzi Demokraci zabłysnęli...wykazali się umiejętnością sprawdzenia na stronach typu tekstowo.pl czy też teksty.prg tłumaczenia piosenki do której wchodził Kaczyński na ostatnim kongresie. Przecież nie przetłumaczyli sami :smile: A brzmią one tak: "Masz błoto na twarzy, ty wielka hańbo, koleś jesteś już stary i biedny, niech ktoś ci pokaże twoje miejsce". Na końcu zadali jeszcze pytanie."Czy to jest prawdziwe przesłanie młodych działaczy PiS dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego"?. A tak poza tym, że to szczeniackie - moim zdaniem - to dobre kopnięcie wroga :smile:

18 471

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cezaria big_smile Nie poznaję koleżanki big_smile:D:D:D
Chyba pójdę już spać. A raczej czytać, bo spać mi się nie chce big_smile
Dobranoc.

18 472

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

Wczoraj całe popołudnie i wieczór burza burzę burzą poganiała. Internet został mi odcięty przez.. wiecie, sąsiada big_smile:D:D

Dzisiaj udało mi się dotrzeć do pracy prawie suchą nogą big_smile:D:D

Zojka, nie martw się. Wnuk wesoły? zachowuje się normalnie?? Jak się niepokoisz, to go obserwuj. Guzy tak mają, że czasem długo się wchłaniają. A kreską to już w ogóle się nie przejmuj.

Na działce tak lało, takie ilości wody spadły na cm/2, ze zalało studzienkę w której oorg umieścił hydrofor z pompą. sad   
Biedaczek jest bardzo zmartwiony, że urządzenie trafił szlag. Czy coś nawaliło, okaże się po ustąpieniu wody.
Kończę, bo Tyran przybył
Pozdrawiam, miłego dzionka.

18 473 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-07-21 08:22:18)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):)

Mam dobry początek dnia smile. Poczytałam sobie Wasze wpisy i zaraz mam lepszy humor smile.

Najpierw napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>.
Wrzątek w termosie a zimne napoje w lodówce.
Zapraszam smile

Mufa badania wnuka na pewno wyjdą dobrze. Córka mojej bratanicy też tak ma. Jest bardzo szczupła, jest zdrowa.
Uważam, że zawsze łatwiej dziecku wcisnąć jedzenie, niż je ograniczać.

Jolanda, pewnie, że to miłe czytać takie "odnośniki" do wszystkich. Każda z nas czasem tak robi smile.
Co do porannej gimnastyki.
Czasem rano, jeszcze w pozycji leżącej rozciągam się. Ale tylko czasem smile:):).

Grażka mam nadzieję, że hydroforowi nic nie jest. Twój oorg pewnie coś wymyśli, żeby go zabezpieczyć przed następnym zalaniem.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego dnia smile:):)

18 474 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 08:50:22)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Widzę, że przeboje z bankami - to nasza specjalność sad:(
Pogoda nadal nie nastraja optymistycznie. Dlatego muszę Wam coś pokazać z ranka:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę 

Zawsze chcę cos napisać do każdej, a potem zapominam co chciałam sad

Zojka, wiesz ile Bartuś ma siniaków! A jeszcze do tego on ma RH- i na buzi, rączkach ma ukąszenia od komarów. On ma tak co rok (zresztą córka też) smile Nie wiem, czy jest na to jakiś sposób. Smarują go p-komarom, ale przy spaniu, wytrze w pościel i znowu. Choć co wieczór jest w ich domku "łapanka", moskitiery w oknie, ale jak widać mało skuteczne.

Oorg w domku - dziwnie się czuję. Biorę go na zakupy smile

Życzę miłego dnia smile

18 475

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam dorotka tu nie chodzi o siniaki
ale już miną 1 miesiąc a guz pozostał.
a co to oznacza RH-

18 476 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-21 10:07:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile
Grazka, hydrofor w studzience to chyba nie jest najlepszy pomysł. Nie lepiej wybudować mu jakąś naziemna budkę?
I zrób wreszcie porządek z tym sąsiadem smile
Jagna, dzięki za napitki, ale tylko jeden Anatol był i Grazka była pierwsza big_smile
Dorotka, a skąd u Bartka RH- ? Rodzice mają konflikt serologiczny? To druga ciąża będzie musiała być pod szczególnym nadzorem?
Zojka, nie znasz czynnika RH? Nie wierzę!
A co do tego minusa to większość ludzi ma RH+. Zdecydowana wiekszość.
Ja np jestem : 0RH+ big_smile

18 477

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam i pozdrawiam smile

uff

18 478 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-21 11:16:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.

He he, Ruda ja też mam O Rh+. No, już dawno stwierdziłyśmy, że siostrami jesteśmy smile

Co do gimnastyki porannej, to też dobrze zrozumiałam. Jeszcze tak źle ze mną nie jest smile Chociaż dzisiaj, to różnie może być, bo się z rana naćpałam big_smile Takiego silnego nerwobóla dostałam, że nałykałam się wszystkiego, co było pod ręką. Jeszcze mnie dźga, ale to już Pan Pikuś.

Jeśli chodzi o małego, to przyjęliśmy wersję optymistyczną, to znaczy, że taka jego uroda. I tej wersji będziemy się trzymać smile Zwłaszcza, że są ku temu przesłanki, bo drugi dziadek jest niewiele większy od dobrego koguta, a i zięć podobno też był malutki, jako dziecko.
I wyjaśnienie dla Jagienki - mały nie jest niejadkiem, je bardzo dobrze, dużo i prawie wszystko.  Córka wychodząc na spacer, zabiera zawsze kanapki, co by wstydu nie robił, bo staje przy każdym, kto tylko rusza ustami big_smile Tak, że nie w tym problem.

Co do kart kredytowych, też miałam podobny problem. Dzwoniłam nawet z pretensjami, ale pan mi udowodnił, że takową zamówiłam. Ha, tak to jest jak się nie czyta dokładnie umowy.

Panikarą nie jestem, jak tu nasza Ruda. Nie daję wyobraźni pracować, topóki nie ma faktu. Nauczyłam się tego, trochę pracując nad sobą, a trochę poprzez doświadczenie. Ale jeśli już coś jest na rzeczy... jakaś przykra wiadomość, to już wtedy kaplica, total dół.

Zojka, a czemu u Ciebie wszystko do doopy? Puść farbę.
Co do guza u małego, wydaje mi się, że trochę długo się utrzymuje... Ale ja to już mogę nie pamiętać. Akcje mojego wnusia kończą się raczej podrapanymi kolankami.

Cześka, tez uwielbiam Seksmisję. Widzę, że znacz na pamięć, to przypomnij mi hasło do gabloty z kombinezonami wink

Sprawdzam pogodę na przyszły tydzień w linkach, które podałyście. I... nie mam kamaszy!!!

No, to tyle narazie.

18 479

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Q...wa:  to hasło  big_smile:D:D:D

18 480 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-21 11:25:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A nogi takie nie ogolone wink big_smile big_smile big_smile

Słodziak!

Grażka, hasło nie kompletne big_smile

18 481

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka big_smile jeszcze musi być "mać" big_smile:D:D

18 482 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 11:32:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Superrrowy Gipsuś smile big_smile big_smile
Ruda - Bartuś jest z trzeciej ciąży (pierwsze dwie, w tym bliżniaki, poszły sobie same) sad
A RH- ma moja córka (ja i oorg RH+), dlatego jak się urodziła 34 lata temu w klinice, przy wypisie gadałam pielęgniarkom, że to pomyłka. Byście widziały, jak ludzie się na mnie patrzyli - oorg też! Jakieś głupie podejrzenia. Dopiero ona powiedziała, że grupę krwi ma naszą B, a czynnik RH jest zmienny!

Zojka jak chcesz być spokojna, to zapisz małego na usg głowy - zobaczą co tam jest smile Nasz już miał dwa razy!

Ale jestem CKM - nie rozumiem o co loto z tym hasłem???????????

18 483 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-21 11:37:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wiedziałam, ze Mufa przyczepi się do tych nóg big_smile:D:D:D To nóżki mojego dziecka big_smile:D:D:D
Dorotka, nie znasz Seksmisji? big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Gips chyba wkurzył się na misia big_smile:D:D

18 484

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

U nas pochmurno - uprzejmie donoszę.
Mufa - a co Ci to tak dokucza?
I z jakiego powoda?
Też bym chciała dużo jeść i nie tyć sad

Dorotko - Ty okrutnico!
to a propos zdjęcia jakie wkleiłaś!

Cześka - szkoda, że Machulski nie robi już takich
fajnych filmów - prawda?

A czyje to nóżki czyje? A czyja to sliczna czerwona łopatka -
czyja? A czyja to piękna chusteczna nagłowna - czyja?
Nawet dwie! Czerwona ładniejsza smile

Grazka - czy hasło zadziałało?

Za oknem dziwny hałas.
Nie, nikt nie spiewa serenady i nie stoi nagi z różą w tyłku big_smile
(a propos Wilczak w serialu).

Pralka wyprała ciemne rzeczy.
Ale nie spod ciemnej gwiazdy big_smile

A propos wcześniejszych wpisów
czyli sasiadki z racuchami. Ona często wyjeżdża
a ja dbam o jej kwiatki, poczte, wodomierze i tym
podobne kątomierze wink nic za darmo!

Mam robótki zaplanowane - krawieckie
oraz porządkowe.
A kotunia na krawieckich położyła swoje szanowne futro smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 485 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 11:54:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - dzięki, znam, znam. Oglądałam znowu w niedzielę - te dialogi są boskie!!
A to ja:

        Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Iryska - to nie ja okrutnica, tylko ten dziadek leśny, co się zastanawia smile Mam nadzieję, że my jesteśmy sprawniejsze!!!

18 486 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-07-21 12:20:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

he he o maci zapomniałam... teraz tylko pierwszy człon wszędzie serwują i nie utrwaliło mi się big_smile:D:D
Nóżki kudłate, to wiadomo,że dziadowskie wink;)

Tak Dorotka ma rację,  Zojka jak chcesz się uspokoić, to faktycznie można zrobić usg głowy dla kontroli.

18 487

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile i jak tu od rana się nie śmiać big_smile:D:D przy Was nawet najgorszy humor błyskawicznie znika big_smile

Seksmisja - jeden z fajniejszych filmów - też ponownie w niedzielę oglądałam. big_smile a gdy padło hasło - śmiałam się tak głośno, że obudziłam oorga big_smile uznał, że coś ze mną nie jest w porządku skoro sama do siebie tak głośno się śmieję big_smile:D

Ruda - a Twój maluszek też tak biegnie do Sali Zabaw?
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mufa - wersja optymistyczna jest ok i tego się trzymajcie. Pamiętam jednego z chłopców [dawnego sąsiada] - chudy, mały. Teraz ma około 40 lat i jest wysoki i gruby big_smile

Tym razem piszę na "czysto" i już się pogubiłam big_smile Buziaki dla Was - zajrzę później, bo oorg już wrócił - przy nim pisać to męka big_smile

18 488

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam
Agatko aż tak bystra to nie jestem,ale popróbuje a nóż się uda
Iryska wrzuciłam kota do ulubionych więc poczytam
miłego dnia dla wszystkich

18 489 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-04-30 20:09:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata, on biega ciągle i wszędzie, nie tylko do sali zabaw big_smile Toż to dzikie dziecko jest big_smile
A tutaj jako pełnoprawny członek wakacyjnej ekipy. Co prawda loda nie dostał, ale zadowolił się samym wafelkiem big_smile
W tym różowym brzuchu rośnie Gipsa kuzynka, a w tym białym Gipsa siostra big_smile
A tego pana obok Gipsa to wcale nie znam big_smile:D:D:D

[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]

W deszczu tez można się bawić. Wystarczy ubrać się w foliowy worek big_smile Najnowsza moda big_smile

[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]
[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]
[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]

A tu wieczorna kąpiel, czyli rodzina patologiczna big_smile:D:D:D

[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]

I pierwsza w życiu dyskoteka, czyli którą by tu dziewczynę poderwać big_smile:D:D:D

[zdjęcie usunięte na prośbę autorki posta]

Dobra, wystarczy big_smile Bo bym tak mogła i mogła big_smile:D:D:D

18 490 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-21 13:54:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No jak to, przecież to pan od nie ogolonych nóg. Poznaję big_smile
Nie czaję, jedni byli tam, drudzy tu, a na zdjęciu wszyscy ales cuzamen do kupy?
A czemu Gipsuś loda nie dostał? A to niedobrzy dorośli, przecież lody są dla dzieci!
Kurteczka przeciwdeszczowa wspaniała big_smile
Brzuszki z resztą też big_smile

He he, to z dyskoteką świetne big_smile

Ruda, jak jeszcze możesz, to nie przestawaj wink

18 491 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-21 14:10:48)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ta kuzynka w brzuchu to nie od mojej córki big_smile To siostra synowej big_smile Przecież kiedyś pisałam, że ja mam inwazje ciąż big_smile
Siostra synowej rodzi we wrzesniu, synowa w listopadzie, a córka w styczniu big_smile
Teraz idę do chaty smile
Tak, to pan od nie ogolonych nóg big_smile:D:D Cały jakiś taki zarośnięty i południowej urody big_smile Ciekawe z kim ja go zrobiłam big_smile:D:D
Gips jeszcze lodów nie dostaje. Dostał na spróbowanie tylko big_smile

18 492

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ano tak, coś mi ten różowy brzuszek za duży na styczeń wyglądał  big_smile

18 493

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wiem co to RH-
tylko nie wiem czemu nie dobry
Gipsek boski tylko na razie był
rodzynkiem
ale nie na długo
bo zacznie się wysyp ,ło matko
usg dobry pomysł ale synowa przez to do mnie nie przychodzi

18 494 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 14:34:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka - nie wiem, czy nie dobry. Ale wiem, że i on i córka mają problemy. Komary i inne robactwo.
W I klasie szkoły podstawowej przyniosła do domu wszy! Spały tak (z drugą córką), że w zasadzie stykały się głowami. Druga nie miała. A ta z RH- bez przerwy coś do domu przynosiła! Dobrze, że miałam ciocię w aptece i dostawałam te środki! Jak powiedziałam innym rodzicom w klasie, to twierdzili, że ich dzieci nie mają!

Już Rudej współczuję, jeśli chodzi o wysyp. Gorzej, jak będą tak podrzucać jak Gipska sad
Możesz wklejać zdjęcia - mi nie przeszkadza, przecież to sama radość!

Zobaczcie co się dzieje z tą naszą aurą! W ub. roku w lipcu też nie było pogody fajnej smile Trzeba ten miesiąc opuszczać w swoich planach wyjazdowych sad

18 495 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-21 16:04:44)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja słyszałam i poczułam na własnej skórze, że komary uwielbiaja też grupę krwi 0. Mogę siedzieć w towarzystwie, nikogo komarzyca nie upieprzy, a mnie od razu 10 sztuk. Może tak samo jest z RH-.
Zojka, synowa obraziła się na Ciebie za tego guza????????? W głowie mi się nie mieści. Przeciez guzy to normalna rzecz u maluchów. Ale żeby robić z tego problem i obwiniać drugą osobę? Szok!
Dorotka, i kto to mówi? big_smile Przecież Ty Bartka masz więcej u siebie niż ja Gipsa big_smile Gipsa mam z soboty na niedzielę, głownie jak syn jest na weselach. No czasami już od piątku big_smile, ale teraz już to się zdarza sporadycznie. Kiedyś byli co tydzień od piątku do niedzieli, odsypiali tydzień, kiedy to Gips budził się co chwilę w nocy. Do teraz jeszcze się budzi, ale tylko raz nad ranem.
W ubiegłym roku w lipcu były przecież tropiki u nas. Byłam wtedy nad morzem, na plaży nie dawało się wysiedzieć.
Ale faktem jest, że lipiec to miesiąc deszczowy. Zawsze tak było i to jest normalne. Tak mówią moi znawcy big_smile

18 496 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 16:13:28)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - no myślałam o tych czasach, jak byli od piątku do niedzieli smile
Teraz też Bartusia mam na ogół we wtorki (co by o nas nie zapomniał). Będzie 2 tygodnie w sierpniu (wakacje w przedszkolu) i jak będzie chory smile
On to docenia. Ostatnio nam powiedział (jak byliśmy razem na placu zabaw). Dziękuję wam, że mnie kochacie i - choć w domu mam dużo zabawek, to wolę być u was.
Zawsze jak idzie do domku to mówi - dziękuję za opiekę. W ogóle jest kochany smile

Zojka to faktycznie chyba synowej odbiło. To się nawet mogło zdarzyć przy niej smile Kiedyś dawno był u nas syn brata (oni się przeprowadzali) i na placu zabaw przy oorgu złamał sobie rękę z przemieszczeniem. Wyobrażasz sobie co ja czułam? Szybko do szpitala, miał operacyjnie rękę składaną, a że ja cały czas ryczałam, to lekarz po operacji zrobił zdjęcie i powiedział, że mam to pokazać bratu. Nie mieli do mnie żalu. Ten sam lekarz powiedział, że on z żoną byli w domu, a ich dziecko wypadło z łóżeczka i też złamało rękę smile
A to tylko guz smile
Idż, zrób usg wnuczkowi i będziesz spokojna smile
My swego czasu chcieliśmy Bartkowi w domu zakładać kask, taki był poobijany smile

Ruda ale to są anomalia, albo susza, albo powodzie smile I temperatura 30 stopni? Zimą -20 przecież mamy klimat umiarkowany no nie???

18 497

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Fakt, że klimat mamy umiarkowanie porąbany big_smile
Jak moja córka była mała to też wyleciała z łóżeczka i złamała sobie rękę. I ja przy tym byłam razem z moją siostra. Leżałysmy z wyrach, nie chciało nam się jeszcze wstawac, a córuni zachciało się wyłazić z łóżeczka. Przewijała się tak przez górę łóżeczka nie raz, ale tym razem nie udało się.

18 498 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-21 17:21:46)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

mnie boli żeby małemu nic nie było
że to stało się przymnie   
iże nie odzywa się do mnie 
i jak tu spać całe noce mam bezsenne .............bum..............
w ogóle  to jestem kłębek nerwów ..bum.........

Gipek jest bardzo pogodnym dzieckiem

no ma fajnych rodziców

18 499

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Dorotko - nie zrozumiałam, to komu lekarz po
operacji zrobił zdjęcie?
Tobie zapłakanej czy dziecku?

Na dzieciach się nie znam za to sama mialam przypadek,
chłopak najechał na mnie rowerem (mialam kilka lat),
rozcharatał mi trochę tuż pod okiem policzek,
załozono mi na ranę klamrę a mlodszy brak buch mnie
głową w tę ranę i do dzisiaj mam pod lewym okiem bliznę.
Od 16 roku zycia nosze okulary to mi ją zaslaniają ale wcześnie słyszałam:
"jakiś chłopak tak cię pocałował?" bardzo śmieszne!

A w szkole podstawowej kazali nam porządkować plac przed szkołą z leżących
tam kamieni, koleżanka tak jednym rzuciła na kupę, że trafiła mnie
obok drugiego oka.
Można powiedzieć, że mam szczęście ale dość zezowate i bolesne, prawda?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 500

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

trochę Iryska mnie rozbawiłaś
chociaż to nie jest raczej śmieszne.

przed chwilą wstąpił na kawę przejazdem siostrzeniec
bardzo go lubię [za kilka dni ma 50 lat ]
jak zwykle nie na czasu ale się zasiedział
dobrze że wstąpił bo ja chciałam jechać do niego z życzeniami
a oni jadą do córek do Holandii i tam z córkami będą świętować,pojadę później jak wrócą

18 501

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko - no widzisz, nie dość, żem głucha, ślepa - jak ta ryba - widziałaś przecież moje zdjęcie u góry, to jeszcze pisać nie umiem! Lekarz powiedział, niech pani nie płacze, zrobię małemu zdjęcie (po operacji) i niech pani bratu pokaże, że wszystko jest ok! A ja tak przeżywałam - bo to nie moje dziecko, a dziecko którym to ja miałam się opiekować!
Zojka sprawdż gdzie u Was robią prywatnie usg głowy i pojedziesz z małym smile

Jak ja byłam z Bartkiem na placu zabaw (takim pod dachem), miał może z 1,5 roczku i zjeżdżał ze zjeżdżalni, wywrócił się i nabił sobie takiegooooooooo guza. Dobrze, że córka nic nie mówiła. Ale jej się przydażyło coś o wiele, wiele bardziej gorszego jak miał Bartuś 7 m-cy. I już wie jak to jest!
Nie martw się Zojka! Jak by mu coś było to już byś wiedziała.

18 502

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Córka dała znać z lotniska, że wraca z bólem ucha. Podobno boli ją już od kilku dni. Cholera. Ból ucha, ciąża i lot samolotem. Super!
Chyba pojadę na lotnisko od razu z gorącym termoforem. Nie wiem na ile ten ból jest silny. Wejdę jeszcze do apteki, może mi coś doradzą. A jak nie to chyba trzeba by na laryngologię, do szpitala?

18 503

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ło matko Ruda ty to też się masz
dorotka ja nie widuję teraz wnuka

18 504

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ponieważ już dzisiaj gościłam się z wami, więc witać się już nie potrzebuję.
big_smile big_smile big_smile Grażka hasło nie było kompletne, ale cóż,  Ruda dopowiedziała i otworzył się świat.

Dorotko, aleś kobito sprawiła okularki, nie za duże czasami co? A Bartuś taki grzeczny musicie z nim dużo rozmawiać, albo przy nim.

eeeeeeeeeeee dziecko bez guza, rzecz raczej nie normalna, Zoja nie przejmuj się tak bardzo, bo oszalejesz i nie daj boże będziesz się bała zostać z wnusiem.

Ruda, ale będziesz miała jazdę bez trzymanki big_smile big_smile big_smile jak Ty się rozdwoisz, nie roztroisz big_smile

U nas cały dzień pada, pogoda gastronomiczna no to więc kilka przepisów\

Piwo egzotyczne
0,5 l jasnego piwa 1 jajko 1 pomarańcza
Zagrzej piwo, dodaj miód i ubite na kogel-mogel jajko. Rozdziel pomarańcze i cytrynę na pół. Połowę owoców pokrój i dodaj do ogrzanej masy, z drugiej części owoców wyciśnij sok i również dodaj da piwa. Ciągle mieszając doprowadź do wrzenia. Podawaj gorące w porcelanowych filiżankach lub kubkach.

Kosmonauta
0,33 l jasnego piwa, 0,33 l szampana lub innego wina musującego
Schłodzone piwo i szampana w równych częściach wlać do wysokiej szklanki.

Piwo z sokiem po poznańsku
0,5 jasnego piwa, 20 ml syropu malinowego
Do kufla wlać syrop i dopełnić piwem. Jeśli ma być obfita piana, do kufla z piwem dolewamy syropu i mieszamy łyżką barową. Zamiast syropu malinowego można też używać wysoko schłodzonego soku wiśniowego.

Brzeg bałyku
0,33 l jasnego piwa<br> 0,33 l coli
Oba napoje szybko wymieszać i natychmiast podawać.

Utrwalacz - dobijacz
0,33 l jasnego piwa 20 ml soku z cytryny
Do szklanki wlać wódkę, sok cytrynowy, wymieszać i dopełnić piwem.

Lub

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 505

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda pod tym jednym zdjęciem Gipsa co biegnie na tle morza chciałoby się
napisać


Niech żyje wolność ,wolność i swoboda...........

18 506 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 18:33:28)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cezaria ja lubię ewentualnie piwo po poznańsku. Innego nie toleruję big_smile
A tak w ogóle to masz rację, bardzo dużo z nim rozmawiamy, bo w zasadzie to on cały czas gada, gada smile

Ruda - jak mocno boli, lepiej jechać na dyżur - ale może w Raszei? Samemu to strach, chyba że zewnętrznie!

Jak myślicie, mogę mieć taki kolor paznokci? I chyba biżuterii też mam za dużo co???

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 507

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
dorotka1912 napisał/a:

A to ja:

        http://wgrywacz.pl/images/311ryba1.bmp

Tego mi było trzeba dzisiaj haha. Uśmiałam się do łez. Cały dzień biegalam wokół schorowanej mamy, wreszcie wrócilam, usiadłam do kompa zeby odreagować i się uśmiałam po pachy smile smile smile

- czytałam też wasze wpisy - dzień barowy więc towarzyskie rozmówki kwitły widzę - super 
Nie mogę się jednak polapać, czyj wnuk gdzie, kto ma rh + kto rh- ktory oorg co robił dzisiaj i która to Ruda bo nie ma takiego nicka - fakt, nie czytam uważnie jak się tego tekstu nazbiera.

<<<<<<<<<<<<<<******************>>>>>>>>>>>>>>>>

18 508 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-21 18:39:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A Ty Cześka była dzisiaj na pilatesie, ha? wink

Oh, Zojka, to synowa nie ładnie się zachowuje. Qrcze, jakby życia nie znała! Przecież dziecko, to dziecko, wiadomo, że zawsze może sobie guza nabić, choćby najlepiej pilnowany. Zrób to usg małemu, uspokoisz się, bo najważniejsze, zeby jemu nic nie było. A synowa niech się buja!

Ruda, z uchem koniecznie do lekarza! Oby to nie było zapalenie, bo tylko antybiotyk.

Dorotko, biżuteria OK, ale pazury to byś mogła trochę przyciąć, bo już Ci się zawijają. big_smile

Jo, jo pogoda barowa, a barek pusty, ha ha ha.

18 509 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-21 18:39:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hahaha, nie byłam bo mam przerwę urlopową, teraz to ja budowlaniec, już jedną podłogę zrobiłam w ten weckend drugą, skosiłam trawę traktorem także pilates na powietrzu mam lepszy niż na sali, ale poważnie to dzisiaj nie byłam, bo faktycznie moja koleżanka jest na urlopie i nie kupowałyśmy nowych karnetów, od sierpnia już regularnie.

oj niedobrze, że barek pusty, oj niedobrze

Chyba idę się zdrzemnąć, niskie ciśnienie, ma padać w sobotę i niedzielę łłłłłłeeeeeeee

18 510

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A Ty masz cóś w barku? To skoknę do Cię.

18 511 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-21 18:41:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

mam, mam coniaczek, winko czerwone, rumianek, ale bez janka

wskakuj
mam jeszcze cystom

18 512 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-21 18:44:49)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A co to jest cystom?!

Hłe, hłe, hłe, już wiem big_smile

18 513

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja mam cosik - no to zdrówko !!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


jakby nie było podnosi ciśnienie .........i poprawia krążenie smile smile smile

18 514 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-21 18:47:56)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

kurczę edytujecie, a ja nie nadążam co się dzieje
Jolanda, to już są nas trzy i Dorotka to już cztery

18 515 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 18:49:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Fajna nazwa cystom. big_smile:D:D:D
Tak Mufka - muszę trochę przyciąć, choć po raz pierwszy w życiu wyhodowałam sobie taaakie długie smile

A tak w ogóle, to ja też wpadnę do Cezarii, bo najwyżej pożyczymy od nich jak zabraknie:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 516

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mojej cystej nikt nie zauważył??
To se ide łyknąć do reala .........pa

18 517

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Widzieliśmy Jolanda, widzieliśmy, ale dla tylu bab przy takiej pogodzie to mało! big_smile:D:D:D

18 518 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-21 18:53:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jolanda, zauważył, zauważył
Dorotka wpadaj robimy domówkę
właśnie zrobiłam sałatkę z pomidorów, sałaty, fety i oliwek. Może macie ochotę co?

18 519 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 18:56:44)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mniam, mniam, ja lubię wszelkie sałatki. Przynajmniej poznamy w Jolandę big_smile:D

Obyśmy potem Cezaria nie wyglądały jak te do góry big_smile:D:D:D


Ruda - koniecznie napisz (nawet w nocy), co z córką i jej uchem!

18 520

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Jolu  - Ruda to Karrotka bo marchewka ma ten kolor
skrociłyśmy jej nicka,
Cezaria czasem występuje jak Cześka big_smile

Ruda - może olejek kamforowy na watkę lub żywy
listek geranium doraźnie no i do lekarza w te pędy,

Dorotko - a od czego Ci tak paluszki zrogowaciały?
Zmień krem do rąk! big_smile
No, towarzystwo masz dzisiaj takie więcej zwierzęce.
Im bardziej poznaję ludzi tym więcej lubię zwierzęta?

Kto wyjeżdża na urlop?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 521

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

noooooooo, może się uda pokonać tych z góry i wtedy dopiero bedzie, że u.. ci jak świnie

18 522 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-21 19:03:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko - a mówisz, że mam dziwne paluszki? Ja tego nie widzę! big_smile:D:D Przecież smaruję dzień, w dzień big_smile:D
Super para, tym razem to nie ja! Przysięgam!!

18 523 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-21 19:11:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tylko nie olejek kamforowy! To przestarzała metoda uśmierzania bólu, która niszczy błonę bebęnkową!
Do lekarza, żadnych domowych metod.

Zmywam sie na fitnes. Bawcie się dobrze.
I zostawcie trochę dla mnie smile

18 524

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

UWAGA!

Mam prośbę do wszyskich, ktore maja pocztę na o2.pl
nie moge się do nie dostać ani z IE ani z Mozilii

sprawdźcie u siebie, proszę!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 525

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko coś się dzieje z o2. Ja też nie mogę wysłać wiadomości. Ale nie raz tak się zdarza! sad:(

Posty [ 18 461 do 18 525 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 283 284 285 286 287 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026