netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 924 wyświetleniazałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 282 283 284 285 286 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 396 do 18 460 z 32 833 ]

18 396

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jadę do domku. Spać mi się chce straasznie yikes

18 397

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jak tak sobie czytam co piszecie o zdrowym trybie życia, to prawie mi wstyd.
Staram się we wszystkim zachować umiar, ale jestem mięsożerna, lubię wszystko co wędzone i słone.
Z salą tronową nie mam problemów, z jelitami też nie. Do tego mogę jeść co dwie godziny.
Mogłabym przytyć, ale nie wiem jak.

Azalia jak ja Tobie zazdroszczę tej potłuczonej porcelany. Przynajmniej jest okazja do zakupu nowych skorup.
Teraz są naprawdę ładne. Do tego bardzo mi się podoba wszystko co w kwadracie i prostokącie.
Co do kota kastrata. Dostaje odpowiednie dla siebie jedzenie, ale lubi wiskas, i od czasu do czasu go dostawał.
Teraz już ma odpowiednią dietę. Wszystko wróciło do normy smile

Spotkanie z Dorotką udane, zresztą jak zwykle smile:):) Na pewno to powtórzymy smile

Miłego popołudnia smile

18 398 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-18 14:30:37)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.Podpisuję się pod tym co Mufa napisała.A makaron z semoliną.Zauważyłam,że bardzo mało ludzi czyta etykiety i kupują to,co jest w danej ofercie tańsze.Dzisiaj czytałam etykiety na różnych chlebach i towarzyszył mi w tej czynności jeden młody człowiek.Aż chciałam do Niego zagadać,ale zrezygnowałam smile Mało takich....
Jeszcze dodam,że codziennie jem sobie otręby pszenne i salę tronową tez odwiedzam codziennie rano,o tej samej godzinie  hahaha.Jeszcze gdzieś przeczytałam,że dobrze na czczo wypić wodę min. bo to oczyszcza jelita.No to piję sobie.
Jedzenia wędzonego unikam;no,czasmi makrelka,czy łosoś ,bo pychota.
Teraz zrobiłam sobie 2 dni w tygodniiu bez słodyczy- uuuuffff jak ciężko,ale jestem konsekwentna.Natomiast gdzieś na mieście lubię sobie posiedziec przy kawce i ciasteczku u naszego lokalnego super cukiernika.No,ale wcale nie tak często  hihihhi
Jeszcze zapomniałam napisać,że od czasu do czasu robię mięsko gotowane z warzywami i do tego sos tylko jogurtowy z ziołami.
Jestem entuzjastką Bosackiej.
Dzięki,Mufa,za przepis - kiedyś wołałam,ale nie słyszałaś smile
Jagna - oorg je tak,jak dwie osoby i jest chudy,i tez chciałby przytyć-ponad 20 lat  tego wysłuchuję.A zmiata wszystko co widzi i stale jest głodny  sad

18 399

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Jem to co mi smakuje. Jeżeli nic mnie nie sprowokuje, wszystko jest be........... to po prostu bez żalu zamykam lodówkę i nic nie zjem.
            Niestety nie mogę powiedzieć, że jestem w normie. Ale też bardzo jej nie przekraczam.
            Nie katuję się.

Dorotce i Jagnie - zazdroszczę biedrony. Miło jest jednak spotkać sie w realu.

Wnuczek mój wrócił po trzech tygodniach z Anglii, ciekawa jestem wrażeń, ale dopiero jutro go zobaczę.
            U nas pochmurnie choć nie pada.  Ale w miarę ciepło.

Czy Agatka jeszcze ma problemy z komp.?

18 400 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-18 16:34:52)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam dzieci wróciły z wczasów
nareszcie dom ożył

mam pytanie nie wiem która z dziewczyn zna się na kwiatach
chodzi mi o pelargonie drobne kwiatki
bardzo słabo mi kwitną ,liście rosną na potęgę
a kwiatów prawie nic
podlewam odżywką

18 401

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Widzę, że dzieci i wnuki wracają z wojaży. Mój wnuk wraca 22.07. Oczywiście pocztówki nie przysłał, nie został tego nauczony.
A może jestem zbyt wymagająca?????????????

Grażka pewnie masz swoje powodu, że nie wpuściłaś suni do sypialni, nawet podejrzewam jakie.

Iryska podoba mi się ten "Przepis na dobry dzień", jednak nie zawsze wychodzi.

Zojka na kwiatkach nie znam się. Miałaś jechać z wnuczką nad morze, znasz już termin i miejsce?

Donatka jak tam Twoje kociaki? Widziałaś je już?
A wnuk z wyjazdu na pewno jest zadowolony smile

Agatka pewnie nadal nie ma internetu sad.

Jutro wybieram się do biblioteki. Nie mam co czytać. mogę polecić "Białą czarownicę" Ilony Marii Hilliges. Oparta na faktach, podobnie jak "Biała Masajka".
Oby dwie dobrze się czyta smile.
Czytałam też "Ostatnią cesarzową" Anchee Min. Są to dzieje ostatniej cesarzowej Chin.

Podobały mi się te książki smile

Miłego wieczoru smile

18 402 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-18 19:58:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zoja-miałam kiedys takie......liście.Myślę,że to taka odmiana-dużo liści,minimum kwiatów.
Donata - ja się nie katuję,mi moje jedzonko smakuje,oorgowi też.

18 403

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Że ten moj diabeł stróż musi mi chichotać na uszami.
Właśnie zeszłam z 4. piętra objuczona dwoma dość
ciężkimi reklamówkami z darami, przeszłam dwa razy na
skrzyżowaniu, weszłam do sklepu, kupilam gazetę,
wyszlam i uslyszalam komórkę w torebce.
Kolezanka zadzwoniła, że wraca wcześniej więc nie
muszę iść do kotow.
A ja juz ułożylam gryplan pod nie sad

Poszlam do sklepu dobroczynnego, porozmawialam
o ew. odebraniu ode mnie róznych rzeczy
i zakotwiczylam się w bibliotece, aby nie taszczyć się na
moje 4-te piętro z torbami.  Poczytałam trochę "Wysokie
Obcasy" a potem pojechalam do znajomych.

Ucieszyli się z lampki nocnej i talerzyków, próbowałam
wmówić im jeszcze inne części zastawy ale pokazano
mi szafki kuchenne - rzeczywiście niczego już nie
potrzebują.
Zjedliśmy więc obiad z lodami na deser oraz opowieściami
o ... kotach! A to niespodzianka - prawda? big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 404

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Irysko - wyczerpujący to dzień.  Nic mnie tak nie wykańcza jak targanie siat. A jeszcze 4 piętro..............
            Wystarczy moje pierwsze i mam duszę na ramieniu.

Jagienko - mój wnuczek dziś wrócił , ale zobaczę Go dopiero jutro. Nie mieszkamy razem. No i dobrze...................tak ma być.
              Kotka jeszcze nam nie przedstawiła swojej rodzinki. Ale ja ich wcale nie słyszę. Powinno być cokolwiek słychać, jakieś
              miałczenie, nawoływanie matki.  Ona wychodzi z takiej dużej sterty desek, wyleguje się, wygrzewa i oczekuje na michę.

Diana - czyżbyś odczytała moje marudzenie, że dotyczy Ciebie. Katowanie  -  nie , pisałam o sobie, taka już jestem jak mam
           ochotę na coś dobrego to nie ma zmiłuj.  Jak mi za bardzo urośnie d...a  to sobie naubliżam  i "cieniej" jadam.
big_smile:D:D

18 405 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-18 20:51:48)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czyżby któraś z Was go zgubiła???

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A tak w ogóle to miałam zasuw, ale i miłe spotkanie. Dużo czasu spędziłam z przyjaciółką (deską) w pokoju. Dobrze, że wczoraj nagrałam sobie (TVN Style) film dokumentalny o dzieciach z ADHD. Dowiedziałam się wiele rzeczy. Nie nudziło mi się to stanie smile
Nawet obiadek na jutro zrobiłam - bo jutro mamy Bartusia smile

Ja żarełkiem też się nie katuję, żadnych diet ani takich. Ale tak jak Wy uważam raczej co jem. No nie we wszystkim bo uwielbiam na wieczór lody czekoladowe z Lidla (tylko te), z kawałkami czekolady smile
Ponieważ oorg ostatnio obiaduje u córek to ja jem na ogół jakieś sałatki, surówki, np. Gyros. Ostatnio ziemniaki jadłam ok. 15 czerwca! I wiecie - wcale mi ich nie brakuje!

Jolando - wszystkie placki piekę wkładam do nagrzanego piekarnika (150-160 stopni) i piekę w tem. 180 stopni. Zależy od owocu ale ok. 45 - 50 minut. Trzeba po prostu sprawdzać.

Tutaj dowód na to, że babci placek mi smakuje, zwłaszcza takimi łapkami:

                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 406 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-18 20:34:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna jedziemy 12 sierpnia
do Międzyzdrojów
ale piękny kot
Agatki jeszcze nie ma
ło matko i drugi

18 407

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jeszcze c.d. naszego miasta - widać co to:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Tutaj uroczy kościółek na Sołaczu

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Spokojnej nocy smile

18 408 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-07-18 21:08:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ech, Mufa ma rację, w naszym wieku metabolizm jest po prostu spowolniony, więc żeby nie wiem, jak zdrowo się odżywiać, to trzeba jeszcze jeść mniej, niż kiedyś. Ja też czytam uważnie etykiety (efekt jest taki, że zauważyłam, że mnóstwo rodzajów chleba, tego ciemnego, ma jako dodatek cukier albo miód sztuczny, albo słód jęczmienny. Wcale niełatwo o zwykłe pieczywo bez żadnych dodatków), używam mało tłuszczu, o panierkach dawno zapomniałam, mięsa jadam mało, za to dużo warzyw i owoców - i co z tego, skoro mnie gubi skłonność do ciast i ciastek. Najlepiej takich z kremem. Dziś byłam w pracy, potem robiłam zakupy, więc żeby trochę odsapnąć wylądowałam na kawusi - no i jak to się skończyło? Ciasteczkiem do kawy, oczywiście. No i co z tego, że nie słodzę ani herbaty, ani kawy? Teraz przez wakacje pewnie jednak trochę schudnę, bo kiedy chodzę do pracy, zaglądam do naszego klubu pracowników na cafe latte. A tam jest taka oszklona witrynka, a w niej pokus całkiem sporo, jak na taki klub. No właśnie.
Zakupy mi się dzisiaj udały. U Marksa & Spencera zaczęły się wyprzedaże. Odjazdową spódnicę sobie kupiłam. Czarną, wyjściową - będzie jesienią jak znalazł, bo mam parę wyjazdów służbowych (dwa do Poznania).  I bluzeczka ładna mi się trafiła, letnia, i torebka taka jasna, malutka - dobra na wyjazdy urlopowe, kiedy nie muszę nosić tego wora, który targam do pracy. Za spódnicę zamiast 250 złotych polskich dałam 75 - więc chyba się opłaciło.

Dorotka, zdjęcia cudne smile Sama robiłaś? Muszę i ja trochę zdjęć wrzucić, ale u mnie ściąganie z aparatu na komputer to sporo roboty. Może jutro nad tym posiedzę.

18 409

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

azalia czy to nie ty znasz się na kwiatach
nie pamiętam która z dziewczyn kiedyś pisała że służy radą

18 410

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

No, ja się tak nie bawię! big_smile

Nie dość, ze Was jest w P. i okolicach parę to jeszcze
Azalia do Was służbowo jedzie.
A dlaczego nie do W.? big_smile

Moje zdjęcia osobiste to są:
(kwiaty cudze smile ):

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 411 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-18 22:28:33)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

donata-czasami tak szybko czytam i wtedy mogę żle "zajarzyć" hihihi - mówię o tym katowaniu :)No ja też zajadam często jakieś słodycze-teraz np. połknęłam rządek gorzkiej czekolady i popchnęłam to "Tiki-Takiem" - mea culpa,więcej grzechów nie pamiętam.
Azalio - to fajne i tanie zakupy zrobiłaś.
Jak oorg będzie juz na chodzie,to muszę porobic zdjęcia z mojego miasta i Wam zaprezentować.

18 412

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

haha, nie wiedziałam że przed Galerią Malta wiara sobie na leżaczkach leżakuje smile
Blisko mojego miejsca zamieszkania, ale rzadko tam zaglądam. Wolę Stary Browar.

Azalio, mam nadzieję że wpadniesz do Starego smile
śliczne kotki i kwiatki smile

18 413

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Na kwiatach się nie znam.
Fajne zdjęcia, i kwiaty i nasze miasto.
A Bartuś ma łapki super big_smile Pewnie pomagał dziadkowi ryć w ziemi big_smile Dzieci przecież dzielą się na te czyste i na te szczęśliwe big_smile
W ramach zdrowgo żywienia na kolację zjadłam wielkiego brokuła z wody, ale żeby nie było za zdrowo to zjadłam go z majonezem big_smile:D:D
Moje jedne dzieciory wracają jutro, drugie w czwartek.
Azalia jak przyjedziesz do naszego miasta to może zechcesz się z nami spotkać? Fajnie by było.
Też zasnęłam dopiero po godz. 2 w nocy, więc teraz juz się oddalę big_smile
Śpijcie spokojnie, smacznie, mało kalorycznie big_smile

18 414 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-07-18 22:49:33)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

W Galerii Malta na razie nie byłam. Wszystko przede mną smile.

Jak ja lubię takie umorusane maluchy big_smile. Bartuś super smile

Azalia, podobnie jak Ruda mam nadzieję na spotkanie smile.

Iryska nie zazdrość, w razie co zostaniesz powiadomiona. W końcu tak daleko nie mieszkasz. Wiem, że nie lubisz podróży smile
A kwiaty przepiękne, mimo, że cudze smile:):)

Zdjęcia z naszego miasta faktycznie ładne smile.
Dorotka jak tam aparat fotograficzny?.

Ruda kończą się Tobie dobre czasy. Pewnie już się cieszysz smile

Zojka, pewnie Agatka jest specjalistką od kwiatków. Musisz troszkę poczekać.

Koty też mi się podobają smile.

Dobranoc smile

18 415

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zoja - na kwiatkach, owszem, trochę się znam, ale nie na wszystkich - storczyków na przykład nigdy w życiu nie uprawiałam. Jakiejś rady potrzebujesz?
Karotka, Jolanda - pewnie, że jak wpadnę, to się chętnie z Wami zobaczę. Pierwszy wyjazd mam 18-20 września.
Irysko - kiedyś do W. jeździłam przynajmniej dwa razy w roku, teraz już jeżdżą młodsi. Tylko mój oorg obstawia teraz ten kierunek - też z firmy go wysyłają, w ramach jakiejś współpracy z politechniką. Nawet dziś tam jest. Mnie w tym roku jeszcze Gdańsk czeka, ale to w listopadzie...

18 416

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile
Dzień Dobry

Dziś już raz postawiłam kawę, ale nie wiem komu, poszło gdzieś......

A więc ponownie robię. Jest pochmurnie, może obudzi nas .
Obrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkę

18 417

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejj smile
Zajrzę później, bo Tyran dzisiaj nie mógł dospać wink;) i już mi siedzi "na plecach"  big_smile:D:D

18 418

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile

A ja od rana nie mogłam się tutaj dostać sad:(:(. Przerywało połączenie sad.

Miłego wtorku smile

18 419

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Donatka - dobra ta kawusia smile
Azalio - ale my też chcemy się zobaczyć - czekamy!!!
Kończe, bo Bartuś idzie smile

18 420

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry,

-wpadam żeby pozdrowić i jadę na kijki do Rogalina.
Mieszka tam i zaprasza koleżanka zresztą w necie poznana na innym forumie smile:)
We trzy sobie połazikujemy, biorę aparat, mam nadzieję ze zrobie jakies ciekawe fotki.

Wczoraj nad Wartą spacerowałyśmy pełne 3 godziny ufff tylko to piwo było niepotrzebne, ale jak urodzinowe to trzeba było wypić smile

Dzięki za kawkę milo wypić w sympatycznym towarzystwie smile smile smile

miłego dnia

18 421

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile w końcu [po kilku telefonach i długim gadaniu... czytajcie: tłumaczeniu z polskiego na nasze big_smile ] mam już net.
Jakiś zasilacz się rozwalił... zanim z Wejherowa zdecydowano się przysyłać konserwatora musiało upłynąć trochę czasu big_smile tyle km nas dzieli big_smile:D

Wczoraj byłam w Trójmieście... ale nie tym w skład którego wchodzi Gdańsk, Sopot i Gdynia big_smile
Byłam w Trójmieście Kaszubskim [to trzy miasta: Rumia, Reda i Wejherowo]
Zrobiłam trochę fotek - jeszcze dziś trochę wrzucę tutaj, a większość poleci do Garnka big_smile

18 422

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej!!!
Nie wychodzę dziś z chaty.

Wczoraj w bibliotece spotkalam kolezankę
bibliotekarkę, też emerytkę, niedaleko mnie mieszkającą.
Bardzo gadatliwą.
Zajęła się decoupagem i szukała wizerunków aniołów.
W bibliotece.
Powiedziałam, ze mam książkę "Anioły" są to
wiersze autorów polskich ilustrowane obrazami
z postaciami aniołów.
Przyszła, nagadała o różnościach az mnie trochę
głowa boli.
Odmarażam lodówkę.
Sąsiadka zapukała i poczęstowała mnie
racuchami z jabłkiem.

Co myślą krowy?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 423 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-19 13:54:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Azalio - nie robiłam sama zdjęć smile Bartusiowi przed zrobieniem zdjęcia umyłabym rączki. On u siebie w domku w zasadzie jest cały czas na ogrodzie, a że jak Ruda zauważyła pomaga dziadkowi i tacie, córka go przebiera tak średnio z 4 razy dziennie.
Te z Poznania robi koleżanka i pozwoliła mi je ściągać od siebie. Ja mam popsuty aparat.
W poniedziałek zaniosę do innego punktu, jak się potwierdzi (że 195 zł naprawa) to będę musiała kupić nowy!  A to już gorsza sprawa! sad

Wyprzedaże są faktycznie w większości sklepów smile

Agatka nas nauczyła i można ściągać fajne rzeczy:

             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 424

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie kochane kobietki
Ruda nie mysl że sie mnie pozbędziesz!
Miesiąc nie miałam neta,rosiłam AGATĘ co by was pozdrowiła,zadanie nie wykonane!dwója szefowa!
GRAŻKA I RUDA gratki za przyszłe malenstwa
Uwielbiam czytac wasze posty ,a RUDA pisze że PIGWA się zakręciła i fiuuuuuuuuu ni ma jej
GRAŻKA czyje teraz pijesz mleczko ? nie wolno zdradzac krówki gospodarza!
jestescie tu wszystkie wspaniałe kobietki,pięknie piszecie ja tak się nie naumiałam!
dialogi pomiędzy RUDĄ A GRAZKĄ zwalają z nóg!!są zarąbiaste
serdecznie was wszystkie pozdrawiam

18 425

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Pigwa dobrze, że się pokazałaś smile. Jak piszę albo myślę o dokładnym czytaniu, to mam na myśli Ciebie big_smile:D:D.

Iryska jak ktoś ma miękkie serce, to potem ma "Łep jak sklep" wink.

Agatka czekamy na zdjęcia. Co innego jest nie korzystać z internetu, bo się nie chce. A co innego nie móc z niego korzystać. Dobrze, że już wszystko o.k. . Brakowało Ciebie smile.

Dorotka za te pieniądze kupisz nowy aparat. Niech Ci tylko zięć doradzi.

28.06 oddałam aparat telefoniczny do naprawy, jeszcze jest na gwarancji. Pojechałam się dzisiaj czegoś na ten temat dowiedzieć.
Niestety telefon wysłano do producenta i cisza sad.

Miłego popołudnia smile

18 426

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Pigwa - sorki - na początku to zapomniałam powiadomić dziewczęta, że masz komp w naprawie [że napisałaś mi o tym na NK] i że później, gdy już komp będzie ok, to wrócisz do nas. Potem jednak, gdy już sobie przypomniałam, to właściwie nie wiedziałam co napisać, bo często widywałam Ciebie na NK i myślałam, że już nie masz ochoty do nas wrócić.

Jagna - powolutku wrzucę fotki big_smile Na początek moja 6 letnia wnuczka - spotkałam ją w zeszłym tygodniu nad zatoką. Była z braćmi i ze swoją mamą big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
To był nasz kierowca - najstarszy wnuk
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Wjazd do Auchan Obrazek dodany przez użytkowniczkę
i.... wyjazd
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Oorg wrócił...  za chwilę sama  wyruszę z domu big_smile:D
Wiem jedno - zakupy z oorgiem to najgorsza rzecz na świecie big_smile:D:D jest tak niezdecydowany... wybiera, przebiera... zmienia decyzje big_smile

18 427

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Pigwa - fajnie, że się odnalazłaś smile

Zojka oorg zna się na kwiatkach, ale takich drobnych pelargonii nie kupowaliśmy. Wiem, że we wszystkich kwiatkach (balkonowych) ma w korytku długopis i nim spulchnia ziemię co jakiś czas.

Agatka - fajna wnuczusia. Wnuk to ten, który śpiewał? Tak mi się wydaje. smile

18 428

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Azalia w korytkach mam pelargonie drobne
i zamiast kwiatów prawie same liście bardzo bujne
cały dzień siedzimy na podwórzu ,piękna pogoda
młodzi robią porządki w piwnicy
przed chwilą z synową i wnuczką byliśmy na rowerach .

18 429

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześ wink
Nagadalam się dzisiaj o Was podczas nordicowania w Rogalinie - mam nadzieję że moje koleżanki do nas dołączą smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

.

18 430

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jeszcze jedna pocztówka zrobiona naprędce smile


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

miłego wieczoru smile smile smile

18 431

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Jolanda -jak sądzę jesteś jedną z tych Pań na zdjęcie.

Agatko - no wreszcie sie pokazałaś. O wnuczkach nie piszę. Sama wiesz że są dzieciska bardzo udane.

Dorotko - ja zupełnie nie znam się na kwiatkach. Pelargonie mam od mamy, różowe i czerwone ale ładnie kwitną.
             Ale mi się podoba to zdjęcie wrzucone przez Ciebie.

Jagna - ja też miałam zepsuty aparat , miałam kupić nowy ale syn jeszcze pokazał go komuś. Okazało się, że tam był drobiazg i
           dalej z niego korzystam.

Irysko - nie jest zła taka sąsiadka co wpada z racuchami. Też mam na nie ochotę ale jak do tej pory nie zrobiłam.

18 432

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Szkoda że ja nie mam takiej koleżanki
co by wpadała z racuchami ja je uwielbiam .
wszystkie zdjęcia są ciekawe [no dzieci bardzo fajne]
i te dziewczyny z kijkami ,podziwiam je .

18 433 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2011-07-19 20:47:17)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatka nic się nie stało!
bywam na NK goscinnie u dzieci,nie chciałam wchodzic na fora,ie wszystko muszą wiedziec!
JAGNA czytac trzeba wszystko ,taki już mój charakter a mam tego sporo tzn 30+ 40+50+
DOROTKO maluch sama słodycz
ISKIERKA -suer foty a już szczególnie koteczki
buziole dla wszystkich kobietek tylko bez podtekstów!
witam nową netkobietkę JOLĘ

18 434 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-07-19 20:57:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć Wam, tym co stale
i Pigwo z powrotem u nas smile

Czy mi sie zdaje, czy zostałam Iskierką? big_smile
Podoba mi się!

Odmrozilam i umylam lodowkę.
zjadlam co nieco odpoczęłam
po wizycie i zabralam się za porządki
w szafie.
Mam tam. m.in. duzo zdjęć analogowych
sprzed paru ładnych lat.
Zrobilam ostrą selekcję, a klisze dokladnie
pocięlam, zdjęcia podarłam, szczególnie
te na którrych są ludzie.
Na tej samej pólce są różne materiały -
kartoniki do kolaży, też je uporządkowałam.
Duzy wór mam teraz do wyrzucenia.

Kotunia zaczęła biegać i przewróciła na parapecie
stojący wazonik z lelijami smile
Woda na fotel stojacy tam i podłogę chlust.
Dobrze, że nie wazonik spadał dwustopniowo
(fotel, podłoga)
i dzięki temu się nie potłukł.

Nie bylam u fryzjera smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 435 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-07-19 21:21:52)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oj, Zojka, albo te pelargonie mają za mało światła (one bardzo lubią słońce), albo za dużo nawozu - wtedy też rosną w liście, a nie chcą kwitnąć. W tym roku to już raczej przegrana sprawa, ale w przyszłym, jak sobie wyhodujesz nowe odnóżki, to je trzymaj w pełnym słońcu.

Jakaś padnięta jestem - zrobiłam dziś ręczne pranie, sztuka po sztuce, szydełkowych serwet i lnianych obrusów - nie dlatego, że były brudne, tylko po latach leżenia w szafie wydały mi się zleżałe. No i wywiesiłam je na słoneczku. Im to na pewno dobrze zrobiło, ale mi... yyy... Ręce mi odpadają.

18 436

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

azalia chyba masz rację
one stoją na parapetach
ale mają cień bo koło okien rośnie orzech
i zasłania okna

18 437

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ale maja być burze i deszcze jutro, nawet gradobicie iiiiiii - padłam totalnie bo zawsze wyczuwam zmianę pogody sad

Moje pelargonie tez padnięte. Jak kupiłam to były wielkie jak bomby, a teraz jakoś oklapły i zmizerniały mimo że podlewam dwa razy dziennie i do wody dodaję nawóz w płynie. Może lipcowe słońce trochę je osłabia - sama nie wiem

Dorzucę jeszcze fotke sędziwych dębów z Rogalina smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us

.

18 438

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć, no i nie wpadłam big_smile:D:D
W pracy zakręconko, a w domu jeszcze większe.
Wróciłam po pracy do domu, zjadłyśmy z córką obiad, reszta garów do toreb i do samochodu. Dzieciaki były z dziadkiem na działce i dowiozłyśmy im obiad na miejsce. Do domu wróciliśmy wszyscy po 21-szej i prosto pod natrysk i do spanka big_smile:D:D
Na działce było napełnianie basenu tzn. dmuchanego, bo można jeszcze skojarzyć z takim szpitalnym wink;) Potem było koszenie chwaściorów (bardzo pięknie rosnących) a kurzyło się strasznie... Dzieciaki wylatane, to po kąpieli prędko padły w łóżkach.
Tak to wczoraj wyglądało.
Kawki nie robię, bo piłam o 5:15 big_smile:D:D
Dzisiaj zmokłam jak kura. Siedzę w portkach Tyrana (tych operacyjnych) a moje suszą się na wieszaku.
Miłej środy smile

18 439

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wstawać śpioszki na kawę. big_smile:D:D
Choć zapowiadali deszcze to na razie u mnie słonecznie. I niech tak zostanie.
W pochmurne dni i ja jestem pochmurna.   



Obrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkę

18 440

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

A mnie w nocy obudził deszcz i burza. Teraz też pada. Pogoda iście barowa smile:):).

Grażka a kiedy odpoczywasz? Z tego co pisałaś, to wrzesień będzie właściwym miesiącem smile

Donatka dzięki za kawę smile. Mnie tam specjalnie nie przeszkadza taka pochmurna pogoda. Wolę to jak wczorajszy upał.

Dobrze, że wczoraj byłam w bibliotece smile. Mam co czytać. Prasować kiedyś też trzeba. Pogoda w sam raz.
W lodówce mam rosół. Po tej burzy pewnie go trafił szlak sad.

Miłej środy smile

18 441 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-07-20 08:48:32)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

U Donatki słonko (na razie wink wink  więc i Ona jest słoneczna...

Jagienko, odpoczywam w nocy big_smile:D:D jak się uda.. dzisiaj się udało, bo zamieniłam się z oorgiem na "legowisko" big_smile:D:D On poszedł do sypialni  do mojego wyrka a ja z suniami w "salonie"  big_smile:D:D
Nic mi dzisiaj nie przeszkadzało (nooo, oprócz ulewy i spragnionej w nocy wnuczki) sunia nie piszczała, bo spała z pańcią smile

Też lubię barową pogodę. Jak jest ciepło, to niech pada smile

18 442

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dziń dybry smile
To rozumiem, że we wrześniu widzimy się z Azalią smile Fajowo smile
Agata, no nie wiedziałam, że mamy dwa Trójmiasta big_smile Dziewuszka fajna. No ale Ty to masz do fotografowania tych "obiektów ludzkich" big_smile Połowa tamtych okolic to twoja rodzina, zawsze kogoś ze swoich spotkasz na drodze big_smile:D:D:D:D
Irysko fajnych masz sąsiadów skoro przychodzą z racuchami.
Zniszczyłaś zdjęcia? Nigdy tego nie robię. Przecież to chwile, które były i już nigdy nie wrócą. Zdjęcia to wspomnienia. No chyba, że nie chce się mieć wspomnień. Na całe szczęście mnie taka sytuacja nie dotyczy i oby mnie nigdy nie spotkała. Mam na fotkach ludzi z którym już nie mam kontaktu, nasze drogi się rozeszły z różnych przyczyn, ale żeby niszczyć zdjęcia to nie.
Pigwa big_smile:D:D:D:D Jesteś niesamowita big_smile A ja już straciłam wiarę w Ciebie big_smile:D:D Ale dlaczego nasze dialogi z Grazką Cię zwalają z nóg to nie rozumiem. Gadamy przecie jak człowiek z człowiekiem. Ludzkim językiem smile
Zojka, ja na pelasiach się nie znam.
Jolanda, wyczułam, że Ty to ta najbardziej czarna? Tzn z czarnym upierzeniem? A nasz Rogalin piękny.
Też mnie burza obudziła.
A po południu spodziewam się Gipsa. Juz tak się za nim stęskniłam, że chyba zeżrę go razem z lumpami big_smile:D:D

18 443

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześ smile

Fakt, barowo dzis. Dzisiaj  wyprawa z kijami spaliłaby na panewce, udała nam się pogoda wink smile smile

Sorry dziewczyny, że tak trudno mi odnieść się do Waszych wpisów, znacie się juz trochę, pewnie tez dodatkowo wymieniacie się  informacjami czy to na PW lub telefonicznie i w realu - nawet nieraz niezręcznie jest mi wejść w te rozmowy wię prosze o zrozumienie  że nie zawsze mi to wychodzi. Wciągam się.

Chciałam spytać czy regularnie uprawiacie gimnastykę poranną lub w ciągu dnia wogóle jakąś gimnastykę - samemu w domu. Ja przyznam że nic nie robię choć powinnam.

Jesli któras ma wyprobowany zestaw ćwiczeń porannych takich ogólnie rozruszających wszystkie grupy mięśniowe to prosze o udostępnienie. Kurcze, musze zmusić się do systematycznego uprawiania jakis ćwiczeń.

milego dzionka
ide robic kawkę  - zapraszam

-mam nadzieję że koleżanki ogladały moje pocztówkowe fotorelacje z pięknego miejsca zapewne znanego wszystkim ze szkolnych wycieczek smile smile smile

smile

18 444 Ostatnio edytowany przez Joland@ (2011-07-20 10:57:56)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
Karrotka napisał/a:

Jolanda, wyczułam, że Ty to ta najbardziej czarna? Tzn z czarnym upierzeniem? A nasz Rogalin piękny.
big_smile:D:D

O retyyyyyyyyyy Karrotka
Jak Ty do tego doszłaś?

smile smile smile

18 445 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-20 11:07:32)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.
Donatko, dzięki za kafcię. W ładniutkich filiżankach podajesz, lubię takie smile

I u nas dziś o wiele chłodniej niż wczoraj. Mnie to nie przeszkadza, byleby nie padało.
A już w przyszłym tygodniu, to całkowity zakaz padania smile Bynajmniej nad morzem big_smile

Nie dziwię się Ruda, żeś sie stęskniła. Ja, po powrocie mojego łobuza, niemal codziennie ich nawiedzam. A taki się fajny robi, z dnia na dzień. Normalnie zeżreć można! Ostatnio dużo zaczął mówić, już się z nim można porozumieć smile Już nie jestem bapa, tylko bapcia big_smile big_smile big_smile

Azalio, a ta wytłuczona przez Twoim menów porcelana, to rodowa była? Szkoda by takiej było.

Też nie wiedziałam, że mamy dwa Trójmiasta big_smile No ale, jak mówią, człowiek uczy się całe życie.

Oj, oj, oj, Irysko nigdy bym nie podarła zdjęć. No, chyba, że po rozwodzie oorga wink big_smile

Rano nigdy nie ćwiczę. I zabiłabym każdego, kto kazałby mi to robić big_smile big_smile big_smile

18 446

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Mufa - ja też bym chyba zabiła każdego co kazałby mi rano ćwiczyć.

big_smile:D:D

Jest ciepło, słoneczko świeci słabiutko. Ale nie ma deszczu. I o to mi chodzi.

Siedzę sobie w ogródeczku i plewię na skalniku. smile:):)

18 447

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

witam po strasznej burzy,lało tak jakby już nigdy nie miało byc deszczu!
Irysko przepraszam za przechrzczenie
Ruda romawiacie jak ludz z ludziem ale to jest mistrzowskie
zawsze mi się humor poprawia po przeczytaniu waszych postów
myslę cos zrobic ale nijak mi się nie chce zabrac do roboty
pózniej mam weterynarza a po nim  może skocze pomogę męzowi bo nogi wyciągnie

18 448 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-07-20 11:35:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

CZeść!

Nigdy nie ćwiczę.
ŻYCIE MNIE ĆWICZY! wink

Na kwiatkach sie nie znam, mam jedno okno tylko,
jeden, choc szeroki, parapet a na nim geranium.
Teraz doszedł fijołek (wiem, że fiołek) afrykański.
Ktoś go postawił na grobie ciotko-wujkowym
akurat przed tymi duzymi ochłodzeniami w maju.
Zabralam go i w ten sposob ocaliłam.
A i tak tylko ja dbam o ten grób.

Pigwa - ależ mnie się ta Iskierka bardzo spodobala.
Tym bardziej, że jestem puszysta.
Ja tak lubię się pośmiać, że nawet sama z siebie.
Jak wejdziesz na mój blog http://kotnagalezi1.blox.pl
to poczytasz jak opisuję co mi się zdarzyło.
Wczoraj dodałam nowe cytaty z ulubionego
serialu "Co ludzie powiedzą?".
Są tam też omówienia przeczytanych
książek i obejrzanych filmów.

Robilam dużo zdjęć W. i na wernisażach jakie
organizowalam w bibliotece, co miesiąc przez 4,5 roku..
Wiele zdjęć wyblakło, niektóre były zmazane,
niedobre. Zostawilam najlepsze.
Mam mało miejsca, wysypywało mi się z półki,
no i w ogóle cieszę się, że mam szwung do porządkowania i wyrzucania.
Czekam na transport ze sklepu dobroczynnego,
bo czeka fotel-spanie, wirówka made by NRD,
walizka, radiomagnetofon i 5 reklamowek z różnymi takimi
jak koc, poduszka, świecznik, torebka skorzana używana
ale bardzo przyzwoita itd.
Niechętnie tam przyjmują ubrania bo większość darów
to właśnie ciuchy.

Zapraszam:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 449

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
Mufa napisał/a:

Hej.


Rano nigdy nie ćwiczę. I zabiłabym każdego, kto kazałby mi to robić big_smile big_smile big_smile

jesuuuuuuuuu, a to dlaczego........ ??? ? ?  ?

Wiem, ze sa osoby, które nawet zanim wstaną z łóżka to wykonuja ćwiczenia na leżąco i to wcale nie sa jakies szczególnie schorowane istotki smile Lekarz jednak zaleca te ćwiczonka.
A jeśli chodzi o gimnastykę poranna to była jest i będzie jak świat światem. Pamiętacie jak w radio prowadził ja Lech Erdman? A jeszcze wcześniej jego poprzednik - nazwiska juz nie pamiętam sad

No, ale jasne, do niczego nie nalezy się zmuszać, zapytałam tylko czy ktos ma wyprobowane zestawy, bo też nie ćwiczę.

Od dwóch lat opiekuję się bardzo już niedołężną mamą, ktora nigdy nie ćwiczyła, uprawiala siedzący tV tryb zycia a teraz stawy wysiadły totalnie. Wije się z bólu a kości trą o siebie aż slychać głośnie trzeszczenie. Rtg pokazuje jak kosci stykają się ze sobą, zero mazi.
Jak na to patrze przerażenie mnie ogarnia i nie chcialabym być dla nikogo takim ciężarem.
Myślę co mogę teraz zrobic zeby do takiego stanu nie dopuścić  - po prostu

donata, dzięki za kawę - pychota była smile

18 450

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oczywiście, że należy ćwiczyć. I to właśnie z takiego między innym powodu, jak przykład Twojej mamy. Niedawno na ten temat rozmawiałyśmy.
A nie ćwiczę rano bo ja jestem nocny marek big_smile Rozkręcam się gdzieś kole południa. Rano, bez kija nie podchodź big_smile Na obozie poranna gimnastyka była moją największą katorgą!
A co do ćwiczeń samej w domu, to nie mam na tyle samodyscypliny. Muszę chodzić na zorganizowane i najlepiej wykupić karnet, wtedy napewno pójdę, co by się nie zmarnował big_smile

18 451 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-20 12:40:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Ale dzisiaj miałam krótki dzien w sądzie. Już jestem w domku smile Choć raz się udało smile

Jolanda - fajne te zdjęcia z Rogalinka i ze spaceru smile

Grażka - a Ty urlopu dla siebie chyba nie będziesz miała? Tzn. nawet na urlopie raczej nie wypoczniesz. Pamiętaj o oczku i żeby się nie przemęczać smile

Kaczki wprawdzie żle mi się kojarzą, ale te są sympatyczne:
             
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Moja gimnastyka, to deska do prasowania, mycie podłogi na kolanach, spacery smile

A takie pwinny być nasze kolacyjki:


    Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 452 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-07-20 12:49:49)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko smile  dzięki za troskę.
Masz rację, czasem zapominam i np. wczoraj zabrałam się za grabienie, ale prędko mi się przypomniało, że nie powinnam za długo. Polatałam troszkę też z kosiarką, ale to nie jest ciężka praca.
Urlopu "dla siebie" to ja nie mam już chyba od co najmniej 10 lat. Chyba jeśli doczekam to na emeryturze, bo wtedy można sobie gdzieś wyskoczyć poza sezonem i nikt nie liczy wolnych dni.
Tak to lato przeleci i za chwilę jesień yikes
Dzisiaj robię wielką kupę naleśników. Wnuczka złożyła zamówienie już 2 dni temu big_smile:DMam jeszcze mus z papierówek i powidła śliwkowe własnej roboty. Będą jak znalazł smile

ha ha ha ha dobra ta kolacyjka... ale kotek ma niewesołą minkę smile

18 453

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ćwiczyć rano? O nie! Rano to ja jak perszing wylatuje z wyra, wlatuje do łazienki, wskakuje w ciuchy uszykowane wieczorem, wskakuje w buty, po drodze łapię torebkę i wylatuje do pracy big_smile
Ale ćwiczyć to tak, bardzo tak. Ale pod wieczór. Jak zrobię dłuższą przerwę w ćwiczeniach (jak teraz) to źle się czuję. Jestem sztywna, ociężała, zgarbiona itp. Codziennych 3 kilometrowych spacerów nie liczę, bo one mi chyba za wiele nie dają. Podobnie jak Mufa muszę chodzić na zorganizowane zajęcia i mieć wykupiony karnet na miesiąc big_smile
Mufa jedziesz nad nasze morze? Kupiłaś nowy kostium?
Wiecie już przecież, że czasami zachowuje się jak debil. Dzisiaj znowu dałam popis big_smile
Wysłałam do dzieciorów smsa.
Echo.
Wysłałam drugiego do obu.
Echo.
Dzwonię do córki.
Telefon poza zasięgiem.
Dzwonię do zięcia.
Połączenie odrzucone.
Wysłałam kolejne smsy.
Echo.
Po raz kolejny dzwonię i powtarzam co jakiś czas.
To samo, jeden poza zasięgiem, drugi ciągle odrzuca połączenie.
Trwało to wszystko kilka godzin.
Wzięłam tabletkę na uspokojenie.
Teraz dostałam smsa, że u nich wszystko ok i siedzą na plaży, a komórki zostawili w hotelu.
Zięć ma chyba jakoś tak głupio ustawiony telefon, że po trzech dzwonkach sam odrzuca połączenie.
Cholera. Mam dosyć na dzisiaj. Idę do domu i czekam na Gipsa.
To pisałam ja, rozhisteryzowana debilka do kwadratu.
Niestety to nie jest śmieszne. To trzeba by leczyć big_smile

18 454

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak, jadę nad morze, ale właśnie mnie się odechciało sad Wnusio dostał mnóstwo skierowań na badania sad I trzeba było czekać aż na bilans dwulatka! kiedy od urodzenia jest za chudy i zawsze za mało przybierał na wadze. Wagowo jest w 3. centylu! Porejestrowałyśmy gdzie trzeba, oczywiście w większości prywatnie.
Ech tam, wszystko do doopy!

18 455 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-20 15:32:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa, będzie dobrze. Przecież maluda nie wyglada na wychudzonego. Skoro od urodzenia mało przybierał to chyba nic takiego. Gorzej gdyby w centylach spadł. Ale on pewnie idzie w tym samym centylu, prawda? Może taka jego uroda. Moja siostrzenica ma prawie 17 lat i od urodzenia leci z wielką niedowagą. Wszyscy wiemy, że powinna przytyć, ona też to wie, ale co z tego. Taki anorektyczny typ po prostu. A problemy z waga zaczęły się jak skończyła pół roczku.
Badania trzeba porobić, ale napewno wszystko jest ok.
A swoją drogą to jest głupota z tymi bilansami. Nasze dziecaki miały bilans co chwilę, a teraz robią dopiero w wieku dwóch lat.

18 456

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - nie nadajemy się do lekarza. My matki jesteśmy po prostu nadwrażliwe i wiemy, co może się wydarzyć! Nie Ty jedna tak masz z dzieciorami smile

Mufka - ciekawa jestem co lekarze powiedzą, faktycznie - może to taka uroda maluszka?

18 457

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)
Karrotka - niestety ja też tak mam. Tak się udręczę w takich przypadkach, nadenerwuję, że ciężko później mi wrócić do
              normalności.

Dorotko - o lekarzach nie mam najlepszego zdania, toteż się nie wypowiadam bobym musiała nabluźnić.

Mufa - obyś miała pogodę, bo co robić nad morzem w porze deszczowej. Ale bądź dobrej myśli.

Grażka - oszczędzaj się troszkę. To jest oko .

U nas przeszła burza, a rano się tak cieszyłam, że u mnie nie pada. Wygoniło mnie z ogródka.
Teraz jest spokojnie ale mokro. I co mogę w grządkach zrobić?  A tak mi się dobrze robiło.

Częstujcie się, bo już pora coś przegryźć.
  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 458

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile od rana i u mnie pada? nie cierpię mokrych dni big_smile najchętniej schowałabym się w najcichszym kąciku. Oorg jest w domu i nadaje big_smile nudzi mu się? wolałby być teraz w ogródku. Dobrze, że chociaż telefon milczy.

Ruda ? witaj w klubie ?Niesamowicie spokojny człowiek? ja tak samo głupieję w pewnych sytuacjach big_smile:D:D a niby jestem spokojna i rozsądna big_smile

Grazka ? jakie lato? Chyba w tym roku to jeszcze prawdziwego lata nie było big_smile:D

Dorotka ? taka marcheweczka [ugotowana] to akurat w sam raz dla mojej Psotki ? psinka bardzo lubi zajadać się ugotowaną marchewką.

Jolanda ? ranna gimnastyka ? o nie big_smile ja tak jak Mufa jestem nocnym Markiem i codziennie rano potrzebuję sporo czasu, aby się wybudzić i zacząć jako-tako funkcjonować big_smile

No tak big_smile dobrze, że piszę w Microsoft big_smile zaczęłam około godz.14? teraz jest 15,30 i mogę dalej pisać [ był Maciek z siostrą].

Jolanda ? piszesz, że nie chciałabyś być dla nikogo takim ciężarem ? ale życie samo pisze dla nas swój scenariusz big_smile

Iryska ? geranium to mam w ogródku ze względu na zapach big_smile w mieszkaniu jedynie czasem puszczam kominek z olejkiem geraniowym.

Donata ? zabić za poranną gimnastykę big_smile:D dobre big_smile a co zrobić z osobnikiem, który zbyt szybko rano wstaje i przez się budzę? Czasem klnę jak szewc big_smile czasem udaję, ze dalej śpię big_smile

Małe Trójmiasto Kaszubskie (kasz. Môłi Kaszëbsczi Trójgard) powstało w 2001 roku big_smile

Ruda ? ja jeszcze nie mam tak dużej najbliższej rodzinki big_smile mają znacznie większe. Mój brat ma 6 dzieci i [jeśli dobrze pamiętam] 16 wnucząt big_smile:D
Siostry [trzy] były znacznie oszczędniejsze w dzieciach ? łącznie siódemka, a wnuki ? 10 big_smile

Azalia ? ręczne pranie to podobno też dobra gimnastyka big_smile dla rąk.

Pigwa ? gdy czasem korzystam z obcego kompa, to potem czyszczę historię big_smile i problemu wówczas nie ma.

Zoja ? u nas coraz więcej osób chodzi z kijkami. Korzystają ze ścieżki rowerowej więc często się spotykamy. big_smile

Już nic nie dopisuję, bo do wieczora bym musiała coś pisać big_smile

18 459

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Agatko - nie jesteśmy obie jeszcze takie grube skoro wpadamy o jednej porze w te same drzwi.

A jeżeli chodzi o takich osobników to doskonale ich znam. Mój osobisty osobnik wysyła Tofika, aby mnie obudził. Ma nadzieję, że jemu nic nie zrobię.

big_smile:D:D

18 460

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jak ja dziś [o tej porze] wolno myślę big_smile pewnie już wykorzystałam swój dzienny limit big_smile
Dopiero teraz zobaczyłam, że weszłam razem z Donatką big_smile tyle czasu zabrało mi zastanawianie się gdzie ta jedna pora jest big_smile

To wszystko przez paskudny bank big_smile jakieś 3 lata temu wzięliśmy mały kredyt z pewnego banku - w trakcie spłacania rat podesłano nam kartę kredytową z której nigdy nie korzystaliśmy.
No tak - nie korzystaliśmy, ale szacowny bank co rok przysyłał pisemko, że musimy płacić za używanie karty. Płaciłam, bo oorg niezbyt nadaje się na załatwianie spraw w rozmaitych urzędach, czy też bankach. A ten akurat bank jest jakiś niewydarzony big_smile główny swój oddział ma w południowo-zachodniej części Polski.Rok temu w Trójmieście znalazła się filia tego banku big_smile i dalej nic nie można było załatwić - a przecież chodziło tylko o to, aby przyjęli zgłoszenie, że z karty nie korzystaliśmy, nie korzystamy i nie mamy zamiaru korzystać big_smile

Jakieś kilka miesięcy temu i w naszej miejscowości znalazła się filia tego "szacownego" banku.
Dziś rano wpadłam na pomysł - wysłałam oorga to banku...dałam mu jego telefon i gdy już był na miejscu - przy okienku - zaczęłam rozmówkę z panienką z okienka [nie dosłownie]  big_smile to była śmieszna rozmowa - ja mówiłam oorgowi co ma mówić i słuchałam co mówi ta pani. Ufff... udało się.
Już nie mamy karty - już jesteśmy uwolnieni od tak dziwnego banku.

Posty [ 18 396 do 18 460 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 282 283 284 285 286 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026