netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 913 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 276 277 278 279 280 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 006 do 18 070 z 32 833 ]

18 006 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-03 21:12:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej dziewczyny,Jeszcze Was nie czytałam,zrobię to póżniej.Teraz krótka relacja.
Oorg ma wieloodłamowe złamanie barku,czy ramienia i łopatki.Tę rękę ma w tzw.ortezie.Jeżeli chodzi o stopę,to jest zwichnięcie,skręcenie i naderwanie stawów i więzadeł stawu skokowego i poziomu stopy.Noga do kolana w gipsie.
Przeżyłam chile grozy,bo polski lekarz powiedział,że chyba cos jest z panewka ramienia i będą operować.Zrobili TK i operacja nie jest potrzebna,bo z panewka wszystko dobrze.
A przed chwilą powiedziała mi koleżanka,że musi brac zastrzyki przeciwzakrzepowe,bo może na zawał odjechac.Boże,jak Ona mnie wystraszyła - przeciez wczoraj lekarz nie zalecił takich zastrzyków.Niemcy dali 2 zastrzyki przeciwko tężcowi i 1 na trombocytozę.
Grażka,Ty to bedziesz wiedzieć.Napisz,proszę.Ja ide teraz po Acard do apteki(bliziutko),ale potem przeczytam.

18 007

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

tutaj mogę się pochwalić: i tak wyglądamy 2 suczki, 1 kotka, 1 kot, 1 pies

18 008 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-07-03 21:30:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ło matko, porady na odległość to nie najlepszy sposób ... no i  można się pomylić.
Dianko, acard to już lek rozrzedzający krew i pewnie dlatego nie trzeba zastrzyków. Poza tym koleżance chodziło pewnie o zator a nie o zawał (czy Twoja koleżanka ma medyczną profesję??) Zaufaj lekarzom.

Pamiętajcie, że liczą się tylko własne zwierzaki big_smile:D:D

18 009

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No co Ty Cześka?! Ja myslałam, że masz tylko jednego pluszaka. Aaaaaa liczysz pewnie zakładowe...
Na ale nie podsumowałaś, a to konieczne, bo się pogubimy.

Diano, no wreszcie!
Grażka dobrze radzi, zaufaj lekarzom, nie słuchaj porad typu "jedna baba drugiej babie". Można zaszkodzić korzystając z takich porad, a co najmniej niepotrzebnie się stresować.

18 010 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-07-03 21:51:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Statystyki nie koniec...dodaje moich: wnuczka  2 lata i 4 m-ce
                                         wnuczek 1 rok i 8 m-cy   tak wiec razem mamy do tej pory 10 chłopcow i 6 dziewczynek.
Jagna jeszcze sie nie opowiedziala, wiec czekamy na ciąg dalszy wyliczanki..   wink
Zwierzatek  u mnie brak...   sad

Jagna... byłas czesto w naszej kafe,pewnie jestes bardzo zajeta innymi sprawami,wpadnij chociaz na chwilę..

Diana...nie znam sie na ortopedii,ale takie złamanie to chyba wymaga interwencji chirurga-ortopedy..
Kolezanka,jesli nie jest lekarzem, to nie moze sie w tej materii wypowiadac.Moze poradz sie kilku lekarzy..

Dorotko...widze na fotce,ze Bartek "wydoroslał"...dała bym mu wiecej lat anizeli 3 i 5 m-cy (chyba sie nie mylę)

Grazka..Twoja wnusia to prawie panienka,kiedy moi wnuczeta beda tylu letnie.

Zoja...ma gromadke wnuczat....tylko pozazdroscic a częsc  z nich to młodziez,najmłodszy jest rowiesnikiem mojego wnuczka...

18 011

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa, Cześka właśnie podsumowała po dodaniu swojego psa

18 012

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobrej nocy...jutro rano jade do G.wracam w srode...

18 013

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa, liczyłam tylko pluszaka i podsumowałam (tak jak chciałyście) wszystkie do tej pory podane, jeszcze mam zwierzę zakładowe w postaci suki szt 1, ale jej nie liczę.

Dostałam płytę z pilatesem, to co ćwiczymy na zajęciach to mały pikuś, oglądam i wszystkie mięśnia na sam widok mnie bolą big_smile big_smile big_smile

Diana, dobrze że nie będzie operacji, na pewno lekarze wiedzą co robią, teraz czas jest potrzebny, potem na pewno rehabilitacja, będzie dobrze

18 014 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-03 22:03:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Koleżanka jest pielęgniarką,ale po studiach(dawno temu) i ma od zawsze praktyke szpitalną,ale oorg tez mówi,żeby zaufać lekarzom.Ja znowu sieje panikę.
Acard oorg bierze,bo leczy sie od roku na dodatkowe skurcze.

18 015

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczór big_smile późno jestem i bardzo zmęczona big_smile mój młodszy syn zabrał nas do Trójmiasta. Fotki dam jutro... jutro też opiszę swoje wrażenia.

Mam 5 chłopców [19, 10, 8, 4 lata i ostatni ma niecałe 5 miesięcy] big_smile
I pięć dziewcząt - 21, 19, 17, 16 i 6lat big_smile
Główny wynik: 15 chłopców i 11 dziewczynek

Zwierzaczek jeden - psinka Psotka, czyli 3 suczki, 1 kotka, 1 kot, 1 pies

18 016 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-03 22:14:28)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka.
Dorotka, butki też fajne, ale poprzednie podobały mi się bardziej.
A Bartuś na tym zdjęciu wygląda na dużo, dużo starszego. Jak nastolatek big_smile Chyba przez to , że ma tę czapkę z daszkiem, kaptur i włosków wcale nie widać big_smile
Grazki wnuczka bardzo podobna do Grazki. Zresztą córki Grazki też bardzo podobne do mamy.
A wnuki fajowe, przystojniaczki.
U nikogo żadnych "niedoróbek" nie zauważyłam big_smile:D:D
Diana, teraz faktycznie przy złamaniach dają zastrzyki przeciwzakrzepowe, aplikowane w brzuch, ale Acard też jest przeciwzakrzepowy przecież, więc się nie denerwuj.
Dodaję jednego chłopca, czyli mamy: 16 chłopców i 11 dziewczynek big_smile Reszta u mnie w drodze big_smile
Zwierzostan obecnie 0.
Nie mam czasu, zerkam na farmę, zerkam tutaj, zerkam na TVP2, maluję pzaury i jeszcze muszę umyć kłaczory.
Dzieciory [cała piątka] były do popołudnia, a zanim oni wyjechali przyjechała koleżanka i też dopiero niedawno wyszła.
Jestem zakręcona, więc piszę tak po łebkach.

Razem to już mamy 27 wnuków big_smile Kurde, co za imponująca płodność big_smile:D:D:D:D:D
Chyba jeszcze dojdzie tylko jeden Jagny big_smile
A w drodze mamy 4, czy jeszcze jakieś? Przyznajcie się big_smile:D:D

18 017

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Co Wy wymieniacie???Nie odnoszę sie do wpisów,bo dopiero muszę poczytac wszystko od wczoraj smile

18 018 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-03 22:18:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wirginia wnuk z pażdziernika
halo jagna gdzie jesteś ?
jeszcze do statystyki brakuje
Agatki ,Rudej
Jagny
miałam 3 dziecix2


hi ,hi już są

Agatka podniosła statystykę

Niedługo Ruda podniesie statystykę

Agatka ile masz dzieci?

18 019

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka, nie tylko ja. U mnie przybędzie dwójka i u Grazki przeciez dwójka big_smile

18 020

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka - czworo dzieci... ale wnuki mam od trójki big_smile

Kurde - jednak wrzuciłam fotki do kompa - nie dały mi spokoju big_smile teraz tylko je zmniejszam... jutro dalej robota ze zdjęciami big_smile trochę ich zrobiłam big_smile dwa razy wymieniałam akumulatorki. Mam nawet Dar Pomorza big_smile

18 021 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-03 23:19:17)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hehe, a ja myślałam, że Cześka chwali się inwentarzem sąsiadów big_smile OK, OK, już kapewu smile

Noooo, stan wnuków mamy imponujący. A jeszcze są w drodze smile

A to mój wakacyjny chłopak smile
Jak ja za nim tęsknię!

...............

18 022 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-03 22:32:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata bije rekordy-3 dzieci i 10 wnuków big_smile:D:D
Mufa-przystojniaczek big_smile Podobny tutaj do Bartusia Dorotki i też wydaje mi się starszy niż jest big_smile Powiedziałabym, że ma jakieś 4 lata big_smile

18 023 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-03 22:35:12)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zapomniałam powiedzieć, że jeszcze dostałam płytę z yogą, to to już w ogóle kobieta guma, jak ja bym miała się tak złożyć jak scyzoryk to nikt by go nie otworzył big_smile big_smile big_smile

to moje ćwiczenia


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mufa, to już Twoi wrócili??, e nie doczytałam, jeszcze nie wrócili, bo tęsknisz

18 024

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ide do wyrka. Późno jak na mnie wink

dobranoc smile

18 025

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - jakie tam rekordy big_smile:D na Kaszubach są dużo większe rodziny big_smile moja rodzinka zalicza się do tych średnich.

18 026

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka, śpij spokojnie. Ja mam jeszcze wiele roboty.
Cześka big_smile

18 027 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-03 22:50:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa fajnego masz wnuka

no i ja też spada
Dobranoc

18 028

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ludzie ile tych wnukow ,wnuczek ,ja mam jedna 5latka juz 6 zaczela ,ale mam synow to moze tak jest ,komputer mam juz nowy moge pisac ,grazka juz oczy ma zdrowe ,ja biore polocard a nie akard bo lepszy lekarz powiedzial ,mam tez problemy z arytmia serca ,i tez rozne dodatkowe skurcze ,czestoskurcze ,musze brac leki .buciki piekne pokazujecie ,ale dla mnie za waskie ,wole troszke szersze ,bo noga jest scisnieta ,wlasnie od tego robia sie te gule ,ja ich nie mam ,ale moja mam ma okropne takie duze ,bo one rosna ,a waskie buty podrazniaja .dobranoc jutro poczytam .

18 029

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześka, ja też mam płytę z pilatesem. I owszem, raz obejrzałam big_smile
Nie, nie wrócili, dostaję fotki MMS-em.

Też powinnam zrobić pazury, ale mi sie nie chce. Kłaczory, to zawsze myję rano.
Qrcze, nie wiedziałam, że już tak późno. Oj, trzeba zmykać do łaźni i do wyrka. Wszak jutro znowu rano trza wstać sad
A wiecie, że zapowiadają upały w tym tygodniu? U nas to nawet ma być przeszło 30 stopni! Przyszły weekend podobno ma być upalny.

Apropos licznych rodzin. Dziś oglądałam jakiś program, gdzie młode małżeństwo miało sześcioraczki. Jesuuuu! Ale radzili sobie świetnie. Dziewczyna ciągle uśmiechnięta, nie kłócili się kto ma się zajmować dziećmi... Przynajmniej tak to wyglądało w TV. A czy w realu też?

Ok, spadam. Śpijcie smacznie i kolorowo.

18 030 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-03 23:04:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Miałam pokaz w domu takiego odkurzacza "UFO" i nie polecam.Wprawdzie było to wiele lat temu,może teraz sa lepsze.Nie ma to jak samemu.
Buty kupujecie gustowne.Mi ortopeda powiedział,że obcas ma mieć 3-4 cm.
A co to są ostrogi?Słyszałam,ale nie wiem,gdzie to sie znajduje i jak wyglada/Pewnie piety bolą?
Fajne macie wnuczęta.Ja mam jedna wnusię i oorg ma jedną smile Razem mamy dwie  hihihihi -Melanię i Natalię(moja 8 lat i 2 i 1/2 roczku-od oorga syna.Ja Wam wczoraj nie mogłam zdac relacji,bo o 21:30 dopiero bylismy w domu(o 15:30 oorga dostarczyli do szpitala).W Niemczech zrobili duuuuużo wiecej(bo szycie,opatrywanie różnych ran,pełno rtg,1 TK,zaopatrzenie w gips,orteza,zastrzyki) i trwało to 2 godz.U nas 2 rtg,1TK + głupi komentarz pani radiolog(upadek na skuterze?To Pana wcale nie żałuję.Ot,polskie realia)i 6 godz.Aaa,jeszcze dodam,że oorg był przyjety bez oczekiwania w kolejce,bo panowie z ambulansu to załatwili,gdyz spieszyli sie do domu po długiej eskapadzie.A dzisiaj dopiero po poł.włączylam kompa i tylko dlatego,aby Wam zdac relacje :)Od rana kilka tel. rozmowy ,no i my nie mogliśmy sie nagadac smile Oorg ogólnie czuje sie dobrze.Skacze na jednej nodze,dużo leży,siedzi z nogą do góry,wypoczywa.Qrczę,sam zdjął sobie opatrunek z głowy i odkrył tę największą ranę.Mówi,że musi sie wentylować.Fakt,pewnie tak lepiej.Za 5 dni ma jechac do kontroli ortoped.

18 031 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-04 00:19:30)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Doczytałam,że  oorg dostał jednak (w Niemczech) Fraxiparin -to jest p/zakrzep. Może wystarczy jeden raz,co?

18 032 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-07-04 07:52:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile.

Trudno jest porównywać niemiecką służbę zdrowia i naszą, do tego nasze podejście do pewnych spraw też jest zupełnie inne.

Ilością wnuków też nie mogę się pochwalić. Mam tylko jednego, w sobotę kończy 12 lat smile.

Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Niby zapowiadali upały. U nas zimno i pada.

Miłego poniedziałku smile.

18 033

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

milego poniedzialku ,umnie tez deszcz ,ale ufajmy meterologom ,ze bedzie lepiej hi hi diana jak a by nie byla sluzba zdrowia wazne ,ze nie zagraza zyciu ,wszystko sie zagoi i bedzie ok

18 034

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

heeej smile
Jestem............ zimno i mokro  blleeee tongue

18 035

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Jestem. 
Jest okropnie.  Zimno, słota.

Jagna - masz wnuczka o rok starszego od mojego, tzn. są prawie w jednym wieku.

Zrobiłam sobie przerywnik, ale wracam do pracy. Nikt tego za mnie nie zrobi.:D:D:D

18 036

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Jak wiecie mam tylko jedną kotke pt. Misia.
Wlasnie zjadla troszkę swojej karmy i bialego serka z mojego sniadania
ale nie z mojego talerzyka.

We wrześniu bedzie 300-te dress-party czyli gielda.
Na 250 (w bibliotece gdzie pracowalam) przygotowalam
małe przyjątko ale niewystawne
(z pieniedzy jakie zarabialam na kiermaszu tanich książek).

Teraz nie mam dodatkowych dochodów, a i emerytura niższa niż pensja
więc wymyślilam, ze każda uczestniczka dostanie:
w kopercie przeze mnie zrobionej (Ładnej) ksero kolor mojego kolażu
(zakladka lub kartka, w zależności od rozmiaru koperty),
oraz kartke pocztową z krasnalem, zakladki z kotem (z kalenadarza
z ub. roku, daty odcięlam, ladne są) i jeszcze cos wymyslę i dodam.

Na spotkaniu autorów infotuby 2 osobom spoza W. też dalam zakladki
i karki moje, krasnalowe oraz różne moje teksty.
Się polansowalam. smile

Za to druga autorka z W. gadala, gadała, gadała,
niektore rzeczy slyszalam juz trzeci raz. Nie sa na tyle fascynujęce,
aby je słuchać ponownie sad

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 037

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Irysko - zadałaś mi pytanie. Odpowiadam. U syna znacznej poprawy nie ma. Dalej jest leczony.Ani mi się nie chce pisać.
           Nadzieja jednak jest.

18 038

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

donatko bedzie dobrze ,trzeba myslec pozytywnie .

18 039

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donatko , poślemy grupowo dobrą energię, aby zaczęło się wreszcie bardzo poprawiać.
Ja już ślę, ślę.... ślę...



Jestem w domu, ale można się wykończyć z ta pogodą. Rano: 13 stopni, więc nawciska łam na siebioe podkoszulkę i bluzkę z długim rękawem i żakiet, a na to wiatrówkę (taką bez podszewki) bo padało. Oczywiście teraz jest 25 stopni w cieniu i... ufff można wyparować. Zdjęłam wiatrówkę, żakiet i jeszcze było mi gorąco.
Wiem, wiem, mam zostawiać w pracy i mieć zapasowe ciuchy. wink;)

18 040 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-04 19:14:00)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D
Ja też ubrałam się w prochowiec, szalik i parasol! Lało jak wychodziłam z domku. Idąc z powrotem - wszystko taszczyłam.
Muszę się Wam pochwalic, że byłam w nowych bucikach - tyle godzin i nic!

Morawka - to zależy jakie kto ma stopy z tymi wąskimi bucikami. Ja mam tęgość G - czyli wąskie. A haluksy się robią od wysokich obcasów i wąskich czubków!

Mufa - jakiego oni Twojego wnuczusia widzą? Chyba go usunęłaś - ja nie widziałam!
Przesłałam tobie @ i opisałam co się dowiedziałam o haluksach! Nie wiem, czy pomogłam? Ale próbowałam!


Donatko - czyli idzie poprawa u synusia?

18 041

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Na poprawienie humorku big_smile:D:D:D:D:D

Poradnik dobrej żony z 1955 roku
Przygotuj obiad. Zaplanuj go wcześniej, nawet poprzedniego wieczora, tak by pyszna potrawa czekała na jego przyjście. W ten sposób dajesz mu znać, że myślałaś o nim i przejmujesz się jego potrzebami. Mężczyzna jest głodny, kiedy wraca do domu i perspektywa dobrego posiłku (zwłaszcza jego ulubionego dania) to część niezbędnego ciepłego powitania.

Przygotuj się. Odpocznij 15 minut, byś była odświeżona na jego przyjście. Popraw makijaż, zawiąż wstążkę na włosach i wyglądaj promiennie. Pamiętaj, że on właśnie wraca z pracy, gdzie napatrzył się na zmęczonych ludzi.

Bądź trochę bardziej radosna i trochę bardziej interesująca dla niego. Coś musi rozświetlić jego nudny dzień - to twój obowiązek.

Posprzątaj. Przed jego przyjściem ogarnij wzrokiem główną część mieszkania.

Pozbieraj podręczniki, zabawki, papiery itp. i odkurz stoły.

W czasie zimnych miesięcy powinnaś rozpalić ogień w kominku, by on mógł się zrelaksować. Twój mąż poczuje, że jest w raju, w świątyni odpoczynku i porządku, co tobie również polepszy samopoczucie. Przecież dbanie o jego komfort przyniesie ci ogromną satysfakcję.

Przygotuj dzieci. Przeznacz kilka minut, by umyć im ręce i buzie (jeśli są małe), uczesać włosy i, jeśli to konieczne, przebrać je. To małe skarby i on chce zobaczyć je w tej roli. Na czas jego przyjścia wyeliminuj hałas zmywarki, suszarki i odkurzacza. Zachęć dzieci, by były cicho.

Uciesz się, że go widzisz.

Powitaj go ciepłym uśmiechem i okaż szczerość w twoim pragnieniu ucieszenia go.

Wysłuchaj go. Być może masz wiele ważnych rzeczy, o których chcesz mu opowiedzieć, ale moment jego przyjścia nie jest właściwy. Niech mówi pierwszy - pamiętaj, jego tematy konwersacji są ważniejsze niż twoje.

Spraw, by ten wieczór był tylko dla niego. Nigdy nie narzekaj, gdy wróci do domu późno lub wychodzi na kolację lub w inne miejsce bez ciebie. Spróbuj zrozumieć, że żyje w świecie napięć i stresu.

Twój cel: spróbuj sprawić, by dom był miejscem spokoju i porządku, gdzie twój mąż będzie mógł odświeżyć ciało i umysł.

Nie witaj go narzekaniem i problemami.

Spraw, by było mu wygodnie. Zaproponuj, by się oparł na wygodnym fotelu lub by położył się w sypialni. Przygotuj mu coś chłodnego lub ciepłego do picia.

Ułóż dla niego poduszki i zaproponuj, że zdejmiesz mu buty. Mów cichym, kojącym i miłym głosem.

Nie kwestionuj tego, co robi, nie podważaj jego sądów. Pamiętaj, to on jest panem domu i zawsze czyni swoją wolę sprawiedliwie i rozmyślnie. Nie masz prawa tego kwestionować.

Dobra żona zawsze zna swoje miejsce.

18 042

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Agata - czy Ty nas chcesz wykończyć,  mam nadzieję, że to tylko na poprawienie humoru.
           Ale dobre.

Grażka - dzięki za pomysł - grupową energią. Przyda się. Dziś jest dużo lepiej to i ja latam jak skowronek. Ale na zapas się nie
            cieszę bo to może być chwilowe.

Diana - też jak skowronek, bo już wie co jest, OOrg z tego co czytam ma humor, więc nie jest tak źle.

Morawa big_smile:D:D

Dorotko - mówię sobie - będzie dobrze, będzie dobrze. To mnie trzyma. I mam nadzieję, że działa.

Irysko - Ty się nigdy nie nudzisz. Zawsze sobie coś wymyślisz pożytecznego do roboty. To dobrze.

Jagna - tak Cię mało tu....brakuje mi Cię.

18 043

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

dobrze, że to się działo 1955 r. chociaż, jak by się dobrze przyjrzeć tamtym latom, to mężczyzna zarabiał tyle, że żona mogła być w domu i dogadzać, później nastały czasy dzieci z kluczami na szyji.
Pamiętacie?

18 044 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-04 20:30:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

kurde coś po.................m z wgrywaczem zdjęć   coś nadusiłam
pomocy
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


p.............m i nie wiem jakim cudem n................m

18 045

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nic mi się nie chce yikes  idę spać

Spokojnej spanej nocki smile

18 046 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-07-04 21:16:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Grazka prześpisz życie. Szkoda czasu na sen. Idę trochę poczytać. Choć nie bardzo mam co. Wyszukam sobie.
              albo zobaczę co w TV. Choć ostatnio same powtórki.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


big_smile:D:D

18 047

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donatko- wyslałam przed chwilą spora porcję dobrej energii.
To Wy ją łapcie smile

Mam osiąg!!!
Przypadkiem zupełnie zarejestrowalam się do okulisty!
I to w przychodni 3 ulice dalej!!!
W internecie nie znalazłam info o tym specjaliście
ale tam szłam, zobaczylam duży napis na budzynku "Optyk-okulista"
i weszlam kompletnie bez nadziei.
Najpierw mi powiedziano, ze nie ma miejsc,
ale panienka z gabinetu poszla z własnej inicjatywy
do rejestracji, zobaczyla w kompie, znalazla,
że za tydzień, na g. 11 jest miejsce.
To prawdziwy cud!

Teraz rozesłałam wici w sprawie ortopedy, ale
ludzie mi pizsą, ze potrzeba skierowania od internisty.
Nie rozumiem dlaczego? Żeby ilość wizyt im nabić?
I żeby było trudniej?
A moze jeszcze od gina, dentysty i mojego kota? smile
Skierowanie!
To moze wafelka?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 048

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam wieczorową porą, mam nadzieję, że w końcu będę bardziej gadatliwa. Mam wyrzuty sumienia, nie przeczytałam zaległości. Wygląda na to, że mam coś z Pigwy smile, najpierw muszę wszystko przeczytać.
Obiecuję zaległości nadrobię, tylko się rozgadam smile.

Donatka smile będzie coraz lepiej, trzymam za to kciuki. Oczywiście pozytywną energię wysyłam w Twoim kierunku smile.

U nas jest teraz festiwal teatralny Malta. Dzisiaj byliśmy na jednym z przedstawień. Spektakl zaczął się z 45 minutowym opóźnieniem. Ciekawe kto zawinił????????
Sam spektakl całkiem niezły. Połączenie baletu, opery i teatru.
Pippo Delbono był autorem, reżyserem i aktorem.
Występowały osoby niepełnosprawne umysłowo. Podobało mi się.

Tyle na dzisiaj smile.

Spokojnej, spanej nocki smile.
Dobranoc.

18 049 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-04 23:58:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.Dzisiaj były momenty kryzysowe.oorg nie lubi siedziec w jednym miejscu,stale cos robił,a teraz nie może i sie wkurza.W czwartek kontrola.
Donata,co jest synowi,chyba nie doczytałam.

18 050

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czeć. Będzie ładnie i mocno ciepło big_smile:D

Donatko, to, że wyłączyłam komputer nie znaczy że zasnęłam big_smile:D:D  Wlazłam do wyrka i sobie leżałam w wygodnej pozycji oglądając jakiś film i chyba około23-ej odpłynęłam. Robię tak codziennie a o 4:45 wstaję, więc chyba  z tym "przespaniem życia" to nie do końca tak jest big_smile:D:D

Dianko, mój oorg też tak ma. Jak nic nie ma do zrobienia to strasznie jest zły, więc wyszukuje sobie zajęcie.  W przypadku Twojego oorga, to trudna sprawa wink  Musiałby coś pokombinować intelektualnie smile

Jagna, na pewno rozkręcisz się błyskawicznie. big_smile:D

Zabieram się do pracy. Tak powolutku.

Miłego wtorku. Aaaaa, jeszcze jakaś kawka, herbatka.. wyręczę Jagnę. wink;)

(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)?
\__/> \__/>\__/> \__/>\__/> \__/>

18 051 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-07-05 08:30:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Jak dobrze przyjść na gotowe big_smile. Grażka smile dzięki. Faktycznie wstajesz o nieludzkiej godzinie. W sumie i tak śpisz za mało.

Znowu straszą upałami, jednak bardziej odpowiada mi  umiarkowana temperatura.

Dzisiaj moja siostra ma urodziny. Jest ode mnie 5 lat młodsza. Pewnie się do niej wybierzemy.
Wczoraj nadrobiłam troszkę zaległości. Pisałyście o zakupach u Łachmaniniego. Czasem można kupić naprawdę ładne rzeczy. Największy wybór jest w ciuszkach dla maluszków.

Miłego wtorku smile

18 052 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-05 10:41:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.Tak,Grażka-może szachy?Oorg dawno juz nie grał,ja....tak trochę jako nastolatka,więc dzis juz nic nie pamietam.
Zapomniałam wczoraj napisać,że oorg ma do smarowania Lioton-żel,a to jest p/zakrzepowe,tylko jak smarowac nogę w gipsie?:)Ile sie da,to smaruje.

18 053

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
dorotka1912 napisał/a:

Dzień dobry big_smile:D:D
Ja też ubrałam się w prochowiec, szalik i parasol! Lało jak wychodziłam z domku. Idąc z powrotem - wszystko taszczyłam.
Muszę się Wam pochwalic, że byłam w nowych bucikach - tyle godzin i nic!

Morawka - to zależy jakie kto ma stopy z tymi wąskimi bucikami. Ja mam tęgość G - czyli wąskie. A haluksy się robią od wysokich obcasów i wąskich czubków!

Mufa - jakiego oni Twojego wnuczusia widzą? Chyba go usunęłaś - ja nie widziałam!
Przesłałam tobie @ i opisałam co się dowiedziałam o haluksach! Nie wiem, czy pomogłam? Ale próbowałam!


Donatko - czyli idzie poprawa u synusia?

dorotko ja tez mam g ,czy to takie waskie hi hi

18 054

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
Agata60 napisał/a:

Na poprawienie humorku big_smile:D:D:D:D:D

Poradnik dobrej żony z 1955 roku
Przygotuj obiad. Zaplanuj go wcześniej, nawet poprzedniego wieczora, tak by pyszna potrawa czekała na jego przyjście. W ten sposób dajesz mu znać, że myślałaś o nim i przejmujesz się jego potrzebami. Mężczyzna jest głodny, kiedy wraca do domu i perspektywa dobrego posiłku (zwłaszcza jego ulubionego dania) to część niezbędnego ciepłego powitania.

Przygotuj się. Odpocznij 15 minut, byś była odświeżona na jego przyjście. Popraw makijaż, zawiąż wstążkę na włosach i wyglądaj promiennie. Pamiętaj, że on właśnie wraca z pracy, gdzie napatrzył się na zmęczonych ludzi.

Bądź trochę bardziej radosna i trochę bardziej interesująca dla niego. Coś musi rozświetlić jego nudny dzień - to twój obowiązek.

Posprzątaj. Przed jego przyjściem ogarnij wzrokiem główną część mieszkania.

Pozbieraj podręczniki, zabawki, papiery itp. i odkurz stoły.

W czasie zimnych miesięcy powinnaś rozpalić ogień w kominku, by on mógł się zrelaksować. Twój mąż poczuje, że jest w raju, w świątyni odpoczynku i porządku, co tobie również polepszy samopoczucie. Przecież dbanie o jego komfort przyniesie ci ogromną satysfakcję.
czyli NIEWOLNICA
Przygotuj dzieci. Przeznacz kilka minut, by umyć im ręce i buzie (jeśli są małe), uczesać włosy i, jeśli to konieczne, przebrać je. To małe skarby i on chce zobaczyć je w tej roli. Na czas jego przyjścia wyeliminuj hałas zmywarki, suszarki i odkurzacza. Zachęć dzieci, by były cicho.

Uciesz się, że go widzisz.

Powitaj go ciepłym uśmiechem i okaż szczerość w twoim pragnieniu ucieszenia go.

Wysłuchaj go. Być może masz wiele ważnych rzeczy, o których chcesz mu opowiedzieć, ale moment jego przyjścia nie jest właściwy. Niech mówi pierwszy - pamiętaj, jego tematy konwersacji są ważniejsze niż twoje.

Spraw, by ten wieczór był tylko dla niego. Nigdy nie narzekaj, gdy wróci do domu późno lub wychodzi na kolację lub w inne miejsce bez ciebie. Spróbuj zrozumieć, że żyje w świecie napięć i stresu.

Twój cel: spróbuj sprawić, by dom był miejscem spokoju i porządku, gdzie twój mąż będzie mógł odświeżyć ciało i umysł.

Nie witaj go narzekaniem i problemami.

Spraw, by było mu wygodnie. Zaproponuj, by się oparł na wygodnym fotelu lub by położył się w sypialni. Przygotuj mu coś chłodnego lub ciepłego do picia.

Ułóż dla niego poduszki i zaproponuj, że zdejmiesz mu buty. Mów cichym, kojącym i miłym głosem.

Nie kwestionuj tego, co robi, nie podważaj jego sądów. Pamiętaj, to on jest panem domu i zawsze czyni swoją wolę sprawiedliwie i rozmyślnie. Nie masz prawa tego kwestionować.

Dobra żona zawsze zna swoje miejsce.

18 055

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

to znaczy NIEWOLNICA

18 056

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

milego wtorku ,padalo od rana ,teraz troszke lepiej .pozdrawiam

18 057

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D
Mam Bartusia i jakoś nie chce mi się gadać! sad

Agatko wyobraż sobie, że jeszcze w niektórych domach i teraz kobiety tak robią! W moim nie! smile

18 058 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-05 13:28:41)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Łoj, łoj, łoj, a co tu taka niska frekwencja?

Dzień dobry smile

Ja zapracowana po pachy, normalnie - nie ma czasu taczki załadować wink
Kuknęłam przy śniadanku listę podpisać smile
U mnie nic nowego, szara rzeczywistość.
Będzie ciepło, a nawet upalnie. Upał dobry na urlopie, ale nie w pracy.

Dorotko dzięki za wieści, masz rację, muszę poczytać w necie opinii. I potem coś zdecydować.

Pozdrawiam i miłego dzionka życzę.
Chyba  zrobię sobie szatana, bo mi powieki opadają.

18 059

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Grażka - już się nie czepiam. Nie wiedziałam, że wstajesz jak ja się kładę.

Diana - za dużo by mówić.

Jaguś - rozkręć się.

Irysko - dzięki. Jednak z oczkami nie jest tak źle skoro wypatrzyły same okulistę.

Mam dziś trochę roboty na kompie. To na razie.

18 060

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja wróciłam do domu w miłym deszczu. Oczywiście pod parasolem smile
Tyran znowu udzielał się w TV  big_smile:D chyba w TVN
Powoli wracamy do normalnego stanu sprzed "potopu" Od jutra zabiegi, dzieci wracają na oddział itd. Oby naprawa dachu i reszty były skuteczne.

Teraz coś przekąszę i będę gotować obiad na jutro, oorg tęskni za pieczenią i za sosikiem wink;)

18 061

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dorotko - wprawdzie nie mam Bartusia ale też nie chce mi się gadać. Zrobiłam jedną pilną robótkę, myślałam, że koniec a tu
              już mam nową, też pilną.  I co na to powiedzieć. Cholera.
              I niech mi ktoś powie, że te niepracujące.............

18 062

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Kuśtykam boleśnie ale nie będzie mną rzadziło kolano!
Smaruję je ale...

Pojechałam zarejestrować sie do gina bo swędzenie się kontynuuje sad
a w przychodni nie odberają telefonu dłuuugo.
Udało się na czwartek.

Wrocilam, kupiłam piasek dla kota i pokustykałam
do najbliższej przychodni, aby zorientować sie co do
zdobycia skierowania do ortopedy od internisty.
Myślałm, ze trzeba będzie dzwonić bez skutku od switu
ale pani rejestratorka miala dzień dobroci dla
pacjenta i od ręki zapisała mnie na czwartek.
Na szczęsie godziny wizyt u gina i internisty nie pokrywają się
bo w zupelnie innych przychodniach. Uffff....

Zobaczymy jaki bedzie ciąg dalszy.

Obejrzyjcie:

http://deser.pl/deser/1,111858,9894141,Wystepuja__golab_samobojca__I_kot__WIDEO_.html

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 063

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Bartuś w tej chwili poszedł smile
Tak Donatka - racja w 100% z tym brakiem czasu na emeryturze!
Jak pracowałam to częściej się spotykałam z koleżankami. Teraz "nie możemy się zgrać".
Wybieram się do takiego małego miasteczka na cmentarz do tej młodej koleżanki, która umarła w grudniu. Tak mnie to męczy - albo oorgowi nie pasuje, albo nie ma pogody, albo ja jestem zajęta.

Dobrze, że dziś spotkałam przyjazną duszę - czyli Jagienkę na zakupach smile

Grażce nie zazdroszczę tego wstawiania, za nic. Jak pracowałam to też wstawałam o 5.00.

Kurcze - Bartek co raz bardziej sepleni! Muszę z córką ostatecznie pogadać, czy pójdą z nim do logopedy. Ona czeka, bo w przedszkolu od września będzie. Ja uważam, że można by było już teraz gdzieś iść! Nie wiem, czy przyczyną seplenienia może być przyrośnięty języczek? Nie znam się.

18 064

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam moja wnuczka też sepleni
w przedszkolu jest logopeda ma z nimi ćwiczenia
trochę w domu ćwiczy
jak pracowałam to też wstawałam o 5.00
teraz przeważnie śpię do 8.00

18 065

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile w końcu wrzuciłam niedzielne zdjęcia do Garnka http://www.garnek.pl/kama13/a trochę ich jest big_smile na wrzucenie tutaj już dziś nie mam cierpliwości big_smile musiałabym znów zrobić przegląd... wybierać... przebierać.

Starszy syn od tygodnia jest chory... był u kilku lekarzy - co lekarz to inna diagnoza big_smile nie podoba mi się to. Od piątku często ma temp dochodzącą do 40 st. Jeden lekarz uznał, że to alergia na jakieś pyłki [bo jest okropny kaszel] inny, że zapalenie oskrzeli, jeszcze inny tylko stwierdził, że płuca w porządku i że prawdopodobnie antybiotyk jest za silny i dlatego jest taka reakcja organizmu.
Lekarze w Trójmieście zbyt szybko podają silne antybiotyki... nie pytają się pacjenta, kiedy ostatnio [i jakie] brał leki.
Kilka miesięcy temu też była podobna sytuacja - za silny lek i w związku z tym znaczne osłabienie organizmu.

Morawa big_smile Dorotka big_smile jeszcze teraz niektóre kobiety tak postępują big_smile ciekawe dlaczego?

18 066

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mięsiwo się dusi. Oorg będzie mógł się jutro najeść zamówionym daniem big_smile:D:D
Muszę pamiętać, żeby jechać jutro do pracy samochodem. Pracuję na trasie do lotniska, więc oorg może podjkechac po samochód autobusem. Gorzej jak polecę na pociąg jak zwykle big_smile:D:D:D

18 067

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatka ale dałaś popis fotograficzny
nieraz i lekarze nie wiedzą co jest
trzeba czasu
będzie dobrze

18 068

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

No wreszcie skończyłam a na zegarze 20.41.  Do południa mam czas na zrobienie obiadu, posprzątanie mieszkania, pranie, prasowanie a po obiedzie pracę zleconą która musi być choćby już to i tak za późno. Narobiliśmy trochę zaległości i teraz chcemy prześcignąć czas.  Mam nadzieję, że to nie potrwa długo bo bym zgłupiała.

Grażka -  pitraś, pitraś.

Agatko - skąd ja to znam, te trafne diagnozy. Ale czasami za czym dojdą do prawidłowej, mogą bardzo osłabić organizm.

Od jakiegoś czasu mamy dziką lokatorkę - kotkę. Wprowadziła się pod ułożone deski. Dziś stwierdziłam, że coś wyszczuplała.
I co najgorsze domyślam się dlaczego.  Co my zrobimy jak wyprowadzi swoją czeredę.
     
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 069

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donata - gratuluję kociego przychówku.

To zrób im zdjęcia i wyslij do miejscowych gazet ogłoszenie: ODDAM w dobre rece...
I nam tu tez wklej. smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 070

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No właśnie, a kicię wysterylizuj, bo będziesz miała takie towarzystwo 2 razy w roku big_smile:D:D

Dobrej nocki, idę polegiwać w ciszy i spokoju. Jutro już nie będzie tak spokojnie wink

Posty [ 18 006 do 18 070 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 276 277 278 279 280 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026