netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 917 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 274 275 276 277 278 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 876 do 17 940 z 32 833 ]

17 876 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 16:20:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

donata,jutro wraca-przesunęło się.Dobrze mi radzisz smile ,ja jednak z tych pesymistycznych jestem sad  ,ale będę sie starała,bo myśle,że będzie dobrze smile
Dorota - spójrz na mój wcześniejszy wpis o pogodzie.

17 877

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

tak Dianka - ja też tak robiłam jak Ty (w Googlach). Ale to jest program norweski i podobno w 100% się sprawdza. Dlatego wpisałam go w ulubione i będę na nim sprawdzać!

17 878

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A to ten sam most przy katedrze tylko wieczorem, pięknie oświetlony

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 879

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Piękne zdjęcia z waszego miasta
dorotka na ładnym osiedlu mieszkasz.
diana rozumiem cię że się martwisz ,musi być dobrze.

17 880

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

W każdej chwili, zawsze, wszędzie
Niech Ci w życiu dobrze będzie!
Niech Cię dobry los obdarzy
Wszystkim, o czym tylko marzysz!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 881

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak Zojka - moje osiedle (nie moja zasługa, więc mogę pochwalić) jest ładne. Bardzo dużo ładnej, zadbanej zieleni i domy tak usytuowane, że jeden nie zagląda w okna drugiemu smile
Ja mieszkam w tych niskich budynkach - 3 piętrowych.
Dla mnie super, tylko trochę za głosno wieczorami i rankiem (pieski pod sklepem) smile

17 882

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)


Piękne zdjęcia wrzucacie. Ale też prawda, że Poznań jest cudowny.

Agatka - jak tam u Ciebie. Przy tak dużej rodzince, pewnie bez przerwy masz odwiedziny, telefony.  Pięknie stół pezystroiłaś
              takimi frykasami.

Diana - masz czas do jutra. Zadbana, uśmiechnięta i opiekuńcza żona - postawi OOrga na nogi.
           Miałam takiego znajomego, jak leżał w szpitalu to zawsze do żony mówił < ubierz się ładnie, bądź radosna, niech widzą jaką mam żonę>  To było kapitalne.

Na dziś daję sobie spokój. Teraz biorę się za siebie. Kąpiel, paznokietki itd. Też muszę stanąć na wysokości zadania.             


Wprawdzie to nie możliwe - ale tak chciałabym wyglądać. Pomarzyć dobra rzecz.


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 883

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka
jestem po wiadomościach w telewizorni, Grażka straszne to zalanie waszego oddziału i całe szczęście że tylko tak się  skończyło, a jeżeli w tv wypowiadał się Twój tyran, to ja bym takiego przystojniaka za tyrana chciała big_smile big_smile big_smile
Diana, spokojnie wszystko będzie dobrze, nie panikuj, bo i tak nic nie zmienisz - stało się.
Ja, tak jak Donata, pakuję swoje ciało do wanny z wielką pianą, potem polegnę do łóżeczka. Może jeszcze wstanę, może nie. Zastanowię się

17 884

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Fryzure mam ok. jestem po koloryzacji i modelowaniu.
Cały dzien nie było mnie w domu,po fryzjerze zakupy i do wnusia..jak ten czas leci...

Dorotko...kiedys osiedle nie było tak  "zagęszczone" jak teraz.Na nowych osiedlach obecnie deweloperzy maksymalnie wykorzystuja teren i stad blok przy bloku,mieszkancy zagladaja sobie w okna.

Donata...chciałaby wygladac jak 20-latka na obrazku...masz racje co szkodzi pomarzyc.Chociaz odpowiednią fryzura i ubiorem kilka a nawet wiecej lat mozna sobie odjąć...   wink

17 885

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donatka i Wirginia - ja też bym tak chciała wyglądać. Ale to na pewno obróbka zdjęcia - my i tak jesteśmy piękne i zadbane smile Same widzicie (ja to widzę) jak wyglądają niektóre kobiety w moim wieku smile Ogólnie - nie jest tak żle!
A pamiętacie nasze lata młodości? Ani kosmetyków, bielizny, ciuchów, butów - nic! Kosmetyki owszem, były ale jakie beznadziejne! Teraz młode kobiety dbają o cerę juz jako nastolatki. A my? Ja tylko krem Nivea - Wy pewnie też!

Cezaria - przyjemnych snów smile

Też spadam do łózia - pewnie jakiś filmik na TV Kultura - czytałam recenzję.

17 886

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A u mnie był Gips, dopiero niedawno pojechał do swojego domku.
Bardzo podobała mu się dzisiejsza procesja. To taka nasza coroczna tradycja. Był wręcz zafascynowany big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A w takich cichobiegach maszerowałam dzisiaj big_smile Też superwygodne i też za 20 zł big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 887 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-01 20:20:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka.

A coś się tak grubo ubrała Ruda? wink Spodnie, długi sweter i jeszcze płaszcz?!!! Toż przecież mamy LATO!
Nie upociłaś się w tym?


Agatko życzę Ci wszystkiego najlepszego, oby każdy dzień przynosił Ci mnóstwo radość, pociechy z najbliższych, no i oczywiście duuuużo zdrowia.
Ciumasek dla Ciebie i prezencik smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No i jeszcze to (liczę, że się podzielisz wink big_smile )

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 888

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Paznokietki zrobione, wskakuję do wanny i nie ma mnie dla nikogo.

Dorotka - masz rację, nie jest z nami tak źle / mowa tu o nas wszystkich/   . Ale nawet nie wypada nam o tym głośno mówić.
              Musimy jeszcze pamiętać o sobie. Ja zamiast dbać codziennie, to robię remont raz na jakiś czas. I tu jest błąd.
              Teoretycznie wiem to wszystko, jeszcze aby to wprowadzić , regularnie.

Dianka - jak tam?  Mam nadzieję, że jesteś w dobrej formie.

Karrotka -  dziś było zimno, wcale się nie dziwię, że się cieplej ubrałAś, CHOć NIBY   LATO.

Wirginia - popatrz dobrze w lustro. Napewno się dopatrzysz pozytywów. Musimy myśleć pozytywnie.

A teraz do łazienki, bo nie odejdę od kompa.
D o b r a n o c.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 889

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Karrotka...a co to za procesja w Twoim miescie.....u nas nic sie takiego nie dzieje.

Donatko...w czwartek bylam na pogrzebie kolezanki z pracy..spotkałam tam swoje rowiesniczki,  troche starsze i młodsze dziewczyny,ktorych dawno nie widziałam..i stwierdzilam,ze nie jest  ze mna tak żle   wink

Dorotko...jak byłysmy młode to faktycznie krem NIVEA i jeszcze stosowałam tusz do rzęs,włosy bez koloryzacji,fluidow tez żadnych i byłysmy piękne..   wink

17 890 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 22:13:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donata smile jest mi lepiej smile Po oorga przyjadą 1:00 - 2:00.
Karrotka - ciekawe buty,a ubiór...u nas tez dzisiaj było zimno.

17 891 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-01 22:59:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No faktycznie, chłodno dziś było. Ale wracałam z pracy na krótki rękaw (bo mi się nie chciało kapoty zakładać), obleciałam jeszcze ryneczek i jakoś nie zmarzłam. Może dlatego, że się naoglądałam fotek z plażami i palmami? big_smile

Diano, no nieciekawie się Wam porobiło. Ale nie martw się na zapas, przy takiej prędkości chyba nie mogło się stać coś strasznego (?), pewnie oorg jest tylko mocno poturbowany. Myśl pozytywnie. Czytałaś "Potęga podświadomości"?

Zastanawiam się, czy warto iść na emeryturę, skoro wszystki emerytki narzekają na brak czasu. Jak tak ma wyglądać moja emerytura, to już wolę pracować do setki, albo nawet do stu pięćdziesiąt big_smile

Młody dostał się do szkoły pierwszego wyboru. Zadowolony. I  ja też, bo problem z głowy. Wybrał drugi język hiszpański, bo niemieckiego nie cierpi. A po co mu hiszpański?! Prędzej przydałby się niemiecki. Mówi, że trudny i że nie cierpi. Mnie niemiecki szedł dobrze, chociaż faktycznie jest trudniejszy od angielskiego - teraz mam porównanie.
I ja też mam wakacje, wczoraj były ostatnie zajęcia z angielskiego. Dodatkowe, bo chcielismy skończyć podręcznik. Wreszcie będę miała wolne soboty! Wreszcie odchwaszczę chałupę big_smile

Cześka tyś jeszcze chora, czy zdrowa?
A nie zjadłabyś loda na gorąco, hę? A może gofra z bitą śmietaną, hehehe.

17 892 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-07-01 22:57:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heej smile

Już byłam pod kołderką, już zasypiałam i oorg mnie obudził pół godziny temu i gadaliśmy o niczym właściwie, ale już spanie sobie poszło i miałam ochotkę na herbatę.:D:D
Po powrocie z pracy nie było internetu oczywiście - jak codziennie ostatnio. Postanowiłam jeszcze raz sprawdzić i... jeeest big_smile:D
No to poczytałam i cieszą się Dianko, że jednak Twój oorg przyjedzie do Polski pod dobrą opieką i prosto na badania. Myślę, że jak nie będzie wskazań, to nie potrzeba robić kontrolnych badań głowy. Sama pisałaś, że prędkość była "spacerowa". No, ale wszystko się wyjaśni w najbliższych dniach.
Cezario, tak mój osobisty Tyran wielokrotnie nadawał dla różnych TV. Drzwi się dzisiaj nie zamykały. Dzwonili co chwilę. Chyba nie mieli  nic ciekawszego i nasz "potop" musiał im wystarczyć na sensację dnia. Dyrektor ekonomiczny też raz się załapał na wywiad, ale ten był w garniturze i niestety nakłamał zdrowo jak dostał swoje 5 minut.

Jutro jadę na kontrole do okulisty. Kolega z pracy załatwił mi w prywatnym gabinecie siostry jednej z naszych pań chirurgów (bo chyba nie chirurgiczek big_smile:D )
Podobno nie będę płacić.Muszę jednak wstać o 6-tej, żeby dojechać na 8:45 do gabinetu przy ul. Kościelnej.
Kończę, bo już jedenasta yikes
Paaa, dobranoc

17 893

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa - nie czytałam tego.o czym to to?O mnie? smile

17 894 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-01 23:12:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

To nasza, poznańska, coroczna procesja
Msza św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropolity Poznańskiego, w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana na Jeżycach o godz. 18.00. Po Mszy św. procesja Eucharystyczna, która przejdzie ulicą Dąbrowskiego, Mostem Teatralnym i aleją Niepodległości na plac Adama Mickiewicza. Na zakończenie procesji odbędzie się nabożeństwo wynagradzające Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Stolica Apostolska ustanowiła uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego dniem modlitw wiernych o świętość kapłanów.

Oglądam koncert i latam do kuchni. Robię chłodnik litewski i takie tam inne przetwórstwo warzywne big_smile:D:D:D:D

Ubrałam się dzisiaj trochę cieplej, bo rano jak wychodziłam do pracy to za oknem miałam 14 stopni.
Spodnie, tunika i prochowiec.

17 895

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nie o Tobie, Dianko, ale myślę, że powinnaś to przeczytać.

Fajnie, że podałyście linki z pogodą. Mogę teraz sprawdzać sobie, jakich tempertur mogę spodziewać się na urlopie smile

17 896 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 23:25:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka,dziękuję.
Mufa - tak,chętnie kupię tę książkę.Zaraz przejrze Allegro.
Już znalazłam...autor J.Murphy,tak.Kupuję,bo lubie takie książki.

17 897 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 23:49:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufka - to jest książka dla mnie;czytałam krótką recenzje.A rozłozyłam sie dokładnie 6 czerwca jak sie dowiedziałam o chorobie mojej przyjaciólki i nie moge wyjść z tego stanu.Wiecie,że dlatego tez nie pojechałam do oorga-może by do tego nie doszło.
Moja psiapsiólka czuje sie coraz lepiej,jest pogodna...tylko ja....robie dobra mine do złej gry i ta podświadomość!!!! Ale jak sa publikacje,to trzeba z tego korzystać.
U nas leje.
Karrotka - ja tez ogladam koncert,ale tak troche.
Kupiłam wczoraj w Carrefur Ferrero Rocher w takim małym pudełku(16 sztuk) po.......7zł z groszami.Własnym oczom nie wierzyłam,bo przeciez kosztują 16-19 zł.No i dzisiaj poszłam po wiecej i patrzę....poprzednia cena.Pewnie wczoraj sie pomylili.

17 898 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-01 23:58:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dlatego Ci poleciłam Dianko tę książkę. Myślę, że warto byś ją przeczytała.
Ale... czy ty nie wcześniej się "rozłożyłaś", jak piszesz? Testamenty... jakeś kroki, które zamierzasz podjąć z oorgiem... Nie wiem wprawdzie, o co chodzi, bo nie napisałaś, ale to wszystki mi "pachnie" jakąś... melancholią u Ciebie. To martwienie się na zapas, pzewidywanie najgorszego... Znam ten stan. Ale już tak bardzo mnie to niedotyczy. Przeczytałam kilka książek smile
Czytaj, czytaj. Ale wiesz, że nie wystarczy tylko przeczytać i odłożyć na półkę?

Co do koleżanki, miałam podobną sytuację. Gdy mi powiedziała, że ma raka, nie mogłam spać po nocach... zaczęłam się o nią modlić... ciągle o tym myślałam. A ona? Śmiała się. Gdy szła do szpitala na kolejne operacje cieszyła się, bo "tam tak fajnie, miły personel, poznaje fajne babki (pacjentki), po tabletkach przed operacją taki fajny stan...". Gdyby to na mnie popadło, pewnie już by mnie nie było, zagryzłabym się. A ona miała rację! Żyje i ma się bardzo dobrze. Czego życzę i Twojej koleżance.
A Tobie życzę, żebyś wyluzowała choć trochę, Diano.

17 899

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa-póki jesteś powiedz mi którą zamówic,bo widze różne z tym samym tytułem.Ma byc cała niebieska z takim czyms czerwonym,tak?

17 900

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nie mam jej i nie pamietam dokładnie... Zaraz popatrzę w necie, przypomnę sobie.

17 901 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-02 00:08:19)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa - no widzisz,ja też bym sie zagryzła.
Ale nie wiem o czym piszesz...testamenty?To juz dawno temu u nas przerobione.Przypomnij temat dokładniej,to wyjaśnię.Dodam tylko,że mamy dziwną sytuację rodzinną(z mojej strony0 i dlatego trzeba było zrobic zapisy(testamenty).Mogłam o tym pisać,nic innego.
Jakie kroki zamierzam podjąć?To chyba jakies nieporozumienie.....
Nie Mufa,rozłozyła mnie tylko i wyłącznie koleżanka.Od 6 czerwca jestem EBE.I tez za Nią modle,ale i myśli mam różne....Wcześniej nie dotknęła mnie podobna sprawa.To dla mnie nowe doświadczenie,z którym będę musiała sie zmagać,a nie potrafie sie nawet znależć.

17 902 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 00:09:30)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

To pewnie ta sama książka, tylko różne wydania. Ta z głowami to stare wydanie (2000r.), a ta z tym czymś to z 2011 roku.

Wydaje mi się, że to Ty wywołałaś temat testamentów na forum, Diano? Pewnie to nic nie znaczy, bo to chyba teraz "modne" spisywanie testamentów. I nie dziwi. Tak jak intercyza. Tak mi się jakoś skojarzyło...

Nie chce mi się szukać, jak dokładnie napisałaś. Widocznie źle coś zrozumiałam. Nie ma sprawy, nie było tematu.

17 903 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-02 00:16:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wcisnęłam tekst u góry,może nie doczytałaś,to wyjaśnię,że mam baaardzo specyficzna sytuacje rodzinną,matke chora psych,która bawi sie darowiznami,więc musielismy porobic konkretne zapisy.Tak,ja mogłam o tym pisać,bo uważam,że zapis musi być,przy dziedziczeniu ustawowym.
Wszędzie mam zapisy,w bankach też trzeba mieć(zapis na wypadek śmierci),żeby walory nie lezały i żeby osoba uprawomocniona mogła wypłacić,a osoba uprawom.nie musi byc spadkobierca ustawowym.

17 904

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jednak poszukałam i znalazłam. Oto mi chodziło:

"Azalio -dzięki. Masz rację.Ja tez boję sie o oorga;kiedys mniej,bo pewnie bardziej lekkomyślna byłam,teraz bardzo i chyba cos zmienimy w naszym życiu.

Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-21 09:52:25)"

17 905 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-02 00:18:57)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja myślę,że to ważny temat,oczywiście w niektórych rodzinach.

17 906

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A co Azalia pisała,kiedy to było?

17 907

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak, tak ważny. Tylko ja do tego inaczej podchodzę, bo... nie mam co zapisać w testamencie big_smile
Konto zaś mamy wspólne z oorgiem, a jakby co nam razem się stało, córka wie, gdzie trzymam hasła do konta internetowego i ma nakaz szybko przerzucić kasę na swoje konto. I wiem, że brata nie skrzywdz. Więc w ogóle u mnie sprawa testamentu nie istnieje. Ale rozumiem, że są sytuacje, gdzie jest to konieczne.
I nie chodziło mi głównie o to, tylko, ze jesteś taka zamartwiająca się na zapas, Dianko. Może ten testament, to zły przykład podałam. Choroba koleżanki mocno Cię przygnębiła, a że mamy delikatną psychikę, to tak bardzo to przeżywamy.

17 908 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 23:26:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Azalia pisała 20-go czerwca. Zmarł nagle mąż jej siostry.

Dobrz, Diano, kończmy te tematy, bo się zdołujemy do cna smile

Z innej beczki smile

..................

A ten kot i tak chodzi za nim jak pies big_smile

17 909 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-02 00:30:42)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ooooooooo, witaj Mufa
mówisz gorące lody no, no,no może by sie i przydały bo nadal "leży mi coś chorego, we mnie"
tylko kurczę dopiero za tydzień co??
Na ten weckend miałam plany pracy na "zewnętrznym rejonie" ale pogoda się spsuła i postanowiłam odwiedzić znajomych poza miastem

17 910 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-02 00:33:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak,zamartwiam sie na zapas,a ostatnio to juz zenit osiągnęłam.
Masz super rodzine,u mnie jest inaczej,dlatego musielismy z oorgiem cos zadecydować.

To wnusio,tak - całuśny i koteczek  miluśki smile

17 911 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-02 00:38:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kurcze jakie poważne, nocne Polaków rozmowy tu się toczą.
"Potęgę podświadomości" czytałam. I wiele, wiele innych z tej dziedziny. Wiecie też, że przeszłam nie jedno szkolenie i nie jedno pranie mózgu czyli neurolingwistyczne programowanie.
Muga ma rację, tego rodzaju książek nie odkłada się po przeczytaniu. To jest długa i ciężka praca. Ale warto. Dla siebie.
Nie wdaję się w dyskusję, oglądam koncert.
Wspaniały, genialny. Brawa, wielkie brawa dla Kuby Wojewódzkiego i Krzysztofa Materny. Nie spodziewałam się dzisiaj takiej uczty.

17 912

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

OK, Cześka, może być za tydzień. Kocham, to poczekam big_smile

Tak, Diano, rodzina OK. Ale gdyby nie, to i tak nie mieliby się o co kłócić big_smile big_smile big_smile

17 913 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-02 00:41:00)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

no co Ty, przestań - wyznajesz mi miłość na forum big_smile big_smile big_smile

może jednak gofry z owocami co??

17 914 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 00:42:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A co? Nie wstydzię się tego! big_smile

Dla mnie mogą być i lody i gofry i wszysko! Chyba wiesz, że jestem ugodowa smile

17 915 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 00:48:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Przeglądam oferty wakacyjne, czytam opinie o hotelach i różne forumy turystyczne. Lubię być dobrze przygotowana. To chyba ten nieszczęsny perfekcjonizm mi tak każe, co Ruda? big_smile
No i w związku z tym, że siedzę w necie i że jutro nie wstaję rano, to Wam trochę tu dziś pomarudzę big_smile Chcecie? big_smile


Cześka, mało, że Cię kocham. Do tego jeszcze tęsknię!
Och pogadałabym sobie z Tobą!

17 916

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak Mufa big_smile Skąd ja to znam? big_smile:D:D

17 917

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

gdzie się szykujesz na wyjazd, że tak perfekcyjnie się przygotowujesz

Możesz marudzić, bo ja już się wyspałam

17 918 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-02 00:57:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Koniec koncertu. To była rewelacja!!!! Jednak potrafimy zrobić i pokazać coś wspaniałego, na wysokim poziomie.
Wielkie brawa, wielkie! Wspaniała uczta!

Moj chłodnik litewski też rewelacja. Pierwszy w życiu, a jaki wspaniały. Chyba mam jakieś ukryte talenty big_smile

A teraz-dobranoc big_smile
Śpijcie spokojnie.

17 919 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-02 01:00:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Straciłam juz wątek,bo gadałam z oorgiem.
Uczta była-może powtórzą.
Mufa-ja tez ostatnio oferty przegladałam i miałam juz plany wyjazdowe i co?Doopa.oorg uziemiony bedzie.
A kasę dam tym,którzy nie wołają,a nie dam tym,którzy rozczeniowi i w pretensjach,o!
oorg mówi,że wyglada jak Belfegor wieczorem.
Karotka mówisz o tym na I programie?Najpierw zapomniałam,a potem  wnecie siedziałam,potem z oorgiem gadałam i baaardzo żałuję,bo uwielbiam takie programy.

17 920

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda, podobno zamiłowania i talenty odnajdujemy całe życie, żyjąc dośc długo w nieświadomości, koncertu nie oglądałam, bo wysiadła mi cyfra

17 921 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 01:10:12)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No to jak mogę, to pomarudzę smile

Padło na Chorwację. Ale ja do tej Chorwacji jadę już trzy lata i dojechać nie mogę big_smile Zawsze coś nie pasowało w ofertach. W tym roku widzę, że coś wybiorę, mam nawet kilka typów.
Wiem, wiem, Cześka, powiesz, że Polska najpiękniejsza, nie trzeba za granicę. No, ale u nas nie ma gwarncji pogody. A cenowo wychodzi na to samo, a czasem nawet drożej u nas. Płacić i siedzieć w zawilgoconym, zimnym pokoju?
Ale w Polskę też jadę, a co? Córka mnie zaprosiła. To znaczy powiedziała, że może się ze mną gdzieś wybrać w tym roku. Chyba jako sponsora mnie bierze, hahaha. Jedziemy we trójkę z maluszkiem do Rewala na tydzień.

Też uczty nie oglądałam sad Ruda daj przepis na ten chłodnik, może i ja odnajdę w sobie talent? Choć wątpię, żeby w tej dziedzinie.

No tak, Diano, wszystkiego się nie przewidzi. Zawsze coś może pokrzyżować plany. Ja nie wykupuję wczasów z wyprzedzeniem, tylko zawsze last minute. Nie żebym obawiała się, że coś się złego wydarzy (już się wyleczyłam z czarnowidztwa), tylko, że mój oorg nigdy nie wie czy i kiedy dostanie urlop.

17 922

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

dobra, dobra Chorwacja też piękna i fakt z pogodą można lepiej trafić niż u nas, najlepszy przykład obecny weckend a, fe, nastawiłam na ciepełko, a mamy zimnełko.
Ja już nigdzie na dłużej nie planuję wyjazdu, może tylko jakieś wypady jednodniowe

17 923 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 01:11:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
cezaria napisał/a:

... może tylko jakieś wypady jednodniowe

na gofry z bitą śmietaną i owocami big_smile big_smile big_smile


Taaa. w tygodniu pogoda jako tako, a na weeken doopa blada. Znaczy się zimełko smile

17 924 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-02 01:11:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja miałam w planie Danię,a dokładniej Bornholm.
Dobranoc dziewczynki.Juz zamykam dziada,ale jeszcze nie ide spać.

17 925 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-02 01:18:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

To był koniec koncertu, ale części pierwszej chyba big_smile:D:D Trwa nadal big_smile
W każdym bądź razie żałujcie, że nie oglądałyście pierwszej części. Niezwykłe widowisko!
Tak, na 1 programie. TVP1.
Mój chłodnik:
ugotowałam buraki, pokroiłam drobniutko rzodkiewkę i ogórki, wymieszałam z jogurtem naturalnym, dodałam szczypiorku i koperku, wtarłam w to te ugotowane buraki, dolałam tej buraczanej wody, dodałam soli,pieprzu i cukru, schłodziłam,koniec big_smile
Niebo w gębie wygląda tak:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 926

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Bornholm, polecam na rowerach, można przez tydzień wspaniale wyspę w te i wewte poznać. A autokarem praktycznie w jeden dzień

Mufa, to jakaś złośliwość, jak trzeba być w pracy to słońca nadmiar, potem .... doopa, ale to nie znaczy że gofra nie zasmakujemy.

17 927 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 01:24:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diano, dobranoc. Śpij dobrze.

Ruda, dzięki za przepis. Mam wszystkie składniki, może się jutro popiszę smile
Czyli buraki gotować obrane, rozumiem. I ogórki świeże, nie kiszone?


A propos, Cześka, jeździsz na rowerku? A na pilates chodzisz?
Nie mów, że zjeździłaś Bornholm rowerem!

17 928 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-02 01:30:18)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

na rowerku jeżdzę podobnie jak chodzę na szpilkach..., autokarem przegonili nas po wyspie i wyglądało to tak jak na każdej wycieczce autokarowej, proszę wycieczki po prawej... to i to , po lewej to i to, teraz na zwiedzanie macie 15 minut, (w tym toaleta, nie wspomnę o kolejce) prędkość szalona. Pilates tak, tak chodzę

17 929

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Buraki gotowałam obrane, ogórki świeże. Tarłam na wiórki, nie na miazgę. Zrobiłam z 3 dużych jogurtów, wyszedł spory gar.
Teraz idę spać big_smile
Dobranoc

17 930 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 01:51:42)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A pilates??? Niczego nie ukrywaj przede mną big_smile

Taaa, na takich wycieczkach tak jest. Dlatego my na wakacjach (zagranicznych) wypożyczamy samochód i zwiedzamy to na co sami mamy ochotę i w takim tempie, jak nam odpowiada. Oczywiście wcześniej trzeba przygotować wszelkie info o okolicy, wyselekcjonować, wybrać tak, żeby dla każdego z naszej trójki było, to co lubi. Oczywiścia cała ta robota to moj działka. Ja lubię urokliwe plaże smile młody ruiny smile a oorgowi to chyba wszystko jedno smile Albo, lepsza wersja - lubi i to i to big_smile

Zrobię jutro, właściwie dziś, ten chłodnik. Już mi ślinka leci smile
Dobranoc Ruda, Ty też śpij dobrze.

17 931 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-02 01:48:44)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
? Piwo! Siku! ? po raz któryś z rzędu rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
? Czy kogoś wam nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
? Nie ma mojej żony...
? No przecież ? wścieka się kierowca ? przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
? Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

nie ukrywam nic, pilates jest
teraz ja już spadam spać, pewnie szybko nie zasnę, ale mam program tv w postaci tylko 2

Zapomniałam powiedzieć miłych snów

17 932 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 01:54:42)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Rozsądek mi mówi, że też powinnam się wtulić, bo jutro zawalę pół dnia w wyrze. A chciałam coś w chacie zrobić. Pogoda sprzyja, nie będzie pokusy wylegiwania się w na słoneczku, młodzi też się kręcić nie będą, bo ich nie ma...
Chyba posłucham głosu rozsądku.
Cześka trwaj na posterunku. Zapodaj jakąś bajkę, czy cóś smile
A może kołysankę zanuć.
Ja spadam.

Dobranoc, papatki.


Aaaa też już idziesz. Zanim wysłałam posta, to i Ty znikłaś.

Kawał fajny, trzeba go dalej puścić smile

Również miłych snów, pa.

17 933 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-07-02 02:00:29)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Bajka o żabce
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma morzami, za siedmioma jeziorami, za siedmioma... może już nie przesadzajmy... żyła piękna księżniczka. Pewnego razu, o poranku wyszła przed dom, popatrzyła w lewo, popatrzyła w prawo, popatrzyła za siebie, popatrzyła przed siebie (ale ona się wierci:) i rzekła:
- jak ja mam k....wa wszędzie daleko...
Zaraz, to nie ta bajka... dobrze, już mam właściwą, więc zacznę jeszcze raz:

Pewnego razu szedł sobie chłopak przez las. Idzie, idzie, idzie, idzie (nie wiem, jak daleko ma jeszcze...) No dobra... W końcu słyszy jakiś głos dobiegający z ziemi:
- Hej! Człowieku!
Schylił się, myśląc, że to jakiś krasnoludek, tudzież inny elf, szuka, szuka a tu ŻABA. Pyta się jej:
- A coś Ty za jedna?
Żaba mu odpowiedziała:
- Jestem zaklętą księżniczką. Jeżeli chcesz, to możesz mnie odczarować. Wystarczy, że mnie pocałujesz.
A on nic nie odrzekł, tylko uśmiechnął się, podniósł żabkę i schował do kieszeni w koszuli. Żabce języka w gębie zabrakło (umrze biedactwo z głodu, bo nie będzie miała czym much łapać:) Po chwili ochłonęła i kusi z kieszeni biednego chłopca:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to... to... to będziesz mógł przez tydzień robić ze mną co zechcesz! - szybko dokończyła obietnicę żabka.
Chłopak ponownie nic nie odrzekł. Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już nieco przyzwyczajona, po pierwszym szoku, ochłonęła trochę szybciej. Po chwili znów odzywa się do niego w te słowa:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to będziesz mógł przez miesiąc robić ze mną co zechcesz! - widać zdesperowana była biedaczka...
A biedne, kuszone chłopię nic... Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka na to wzięła się na odwagę (była wszak bardzo przyzwoitą i dobrze wychowaną księżniczką) i powiedziała:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz, to będziesz mógł przez rok robić ze mną, co zechcesz!

A chłopiec tylko wyjął żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już całkiem zrozpaczona, straciła nadzieję na zdjęcie klątwy rozpłakała się i pyta się go:
- Powiedz mi, czemu ty taki dziwny jesteś? Mógłbyś przez rok robić ze mną co zechcesz, a ty nic...
Na co wreszcie zareagował. Wyjął żabkę i odpowiedział jej:
- Widzisz żabko... ja jestem informatykiem. Na co mi dziewczyna? A taka gadająca żabka, to bardzo fajna rzecz... :-)


Dobranoc

wyłączył mi się net

17 934

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile.

Mam nadzieję, że mi wybaczycie moje milczenie. Jakoś ostatnio zrobiłam się bardzo milcząca, tak bez powodu. Czasem tak mam. Obiecuję poprawę smile.

Agatka smile spóźnione, ale szczere życzenia imieninowe. Dużo zdrowia i wszystkiego co najlepsze smile
Kwiaty dla Ciebie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Za chłodnikami nie przepadam, Ruda smile Twój wygląda bardzo apetycznie smile.

W przyszłym roku planujemy rejs na Bornholm, wprawdzie tylko jednodniowy, ale zawsze smile

Teraz napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Zimno i pada.

Miłej soboty smile

17 935

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!!! smile

Agatko - tego co to wiesz - NAJ wszystkiego smile

Nikt za mną nie zatęsknil wczoraj.
Chyba się zaplaczę big_smile

Mialam dzień świra:
-kurs komputerowy dla zaawansowanych,
tylko ja przyszlam smile
-rezerwacja osobista w restauracji "Marche" na
dzisiajsze spotkanie autorów Infotuba.pl
-pranie-sprzatanie
- niespodziewane spotkanie w Pasażu G.
4 autorek infotuba.pl, mlodych dziewczyn
po 50-tce big_smile, w tym jedna z Augustowa
bo przyjechała na Kongres Świadków Jehowy

"Dzień swira" mi i nam na spotkaniu
patronował.
Dziś spotkania część druga, a w dodatku
mam też dress-party.
Ja ja nie lubię gdy atrakcje się kumulują sad
Wrociłam do domu i mózg mi się lasował sad

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 936 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-07-02 11:20:33)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka dziewuszki.

Czyżbyś Irysko była jedyna zaawansowana komputerowo w całym W? smile big_smile Dzień świra chyba każdemu czasem się zdarza. Lepiej tak niż nudy na pudy.

Cześka fajne bajki zapodałaś smile Obawiam się, że ta druga to o moim młodym smile

Jagienko, nie tłumacz się ze swego milczenia. Pewnie, że kawy Twojej nam brakuje, ale chyba każda z nas ma coś takiego od czasu do czasu. Najważniejsze, że w końcu mija. Ciumasek dla Ciebie smile

Ależ dziś pogoda doopiasta! U nas mży. Szaro, buro i ponuro. Czyżby już jesień nastała? A moi młodzi nad morzem. No i właśnie tak to  jest z urlopami w Polsce sad W domu to chociaż jakieś zajęcie się znajdzie, a tam? Wynudzić się można. Dobrze, że są ze znajomymi, to jakoś sobie ten czas urozmaicą.
Chyba skoknę sobie do solarium na poprawę nastroju. I tak muszę wyjść z chatki, bo jednak nie mam rzodkiewek do chłodnika. Chociaż.. chyba chłodnik to raczej w upał... W taki chłodny dzień, jak dziś, to lepiej cosik na ciepło.

Diano, dobrze spałaś?

Miłego dnia dziewuszki.

17 937 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-02 11:47:45)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej,spałam nie tak żle.Bardzo wcześnie obudził mnie deszcz stukajacy w parapet i nawet siłą woli nie mogłam zmienic jego kierunku smile,więc było po spaniu.
Oorg jest juz na terenie Polski,teraz to dopiero jest jazda.....:D Maja byc dopiero ok.16:00 w Bydgoszczy.
Ja myślałam żeby Bornholm od str.niemieckiej zaatakować,czyli z Sassnitz,no i zostac troszeczkę.Można zabrać auta ,a z Kołobrzegu nie można.Tak,tam sie dużo jeżdzi rowerami-wyspa ma ok.140 km(wkoło) smile mała jest.mam namiar na noclegi,moge mailować po polsku.No,ale muszę plany zmienic.

17 938

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Może się kiedyś wybiorę w taką wycieczkę po Bornholmie... Rowerami mi pasuje, bo my ostatnio dużo pedałujemy. To by nawet mogło być ciekawe... Jakby co, dasz namiary, Diano?

Oglądacie taki program "Pani gadżet"? Fajnie rzeczy nieraz pokazują. Dziś między innymi odkurzacze-roboty. Qrcze, taka bestia sama sprząta! Ma wmontowany komputer, skanuje pomieszczenie i wie co ma robić. Wszędzie dotrze i w każdym kącie wysprząta. Ależ by mi się takie cudo rzydało!

Zrobiłam jednak danie na ciepło - cycki z pieczarkami i soczewicą. Mniammmm, pychotka!

17 939 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-02 14:01:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile ???
Leje pewnie w całej Polsce. Dobrze, że ja nie boję się deszczu! Byłam na targowisku Bema, nic nie kupiłam. Szukałam bucików - ale nic mi się nie podoba. Chciałam proste, czarne, na płaskim obcasie bez kwiatków, ćwieków, itp.
Namówiłam oorga i jedziemy do Panoramy po obiadku (zabieramy sąsiadkę). Dzisiaj maruda w domu bo pada!

Mufka - ja oglądam nie raz ten program. Córki teściowa już mi opowiadała o tym odkurzaczu (kosztuje ok. 4.000) na pokazach + garnki itp. I faktycznie sam sprząta. Ale taka kasa. Oorg sprząta tez - a mniej kosztuje!! big_smile:D:D

Dzisiaj Bartuś idzie pierwszy raz do kina z rodzicami i z Kacperkiem. Ciekawa jestem reakcji, czy przypadkowo nie będzie płakal?

Irysko - ja widziałam, że Ciebie nie ma, ale myślałam, że wpadniesz jak ja pójdę do łózia!

Grażka pewnie znowu nie ma internetu sad:(:(

Dianka - dobrze, że oorg coraz bliżej domku.

17 940 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-02 14:38:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dziewczyny jak wy wytrzymujecie do tej godziny przy kompie ale się nagadałyście ,fajowo !
ja koncert oglądałam na początku ,potem mm przełączył na jakiś głupi film
a ja z książką poszłam spać
wink
mm diany powraca  wink wink wink
chłodnik wygląda super ale ja bym chciała najpierw spróbować
bo nigdy nie jadłam
Ruda daj spróbować ?

Mufa wnusio fajny ,no i kotek super
a jaki cierpliwy to on czy ona

Posty [ 17 876 do 17 940 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 274 275 276 277 278 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026