netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 918 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 273 274 275 276 277 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 811 do 17 875 z 32 833 ]

17 811 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-29 21:22:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jestem big_smile
Spać poszłam o 1 w nocy, wstałam o 5.40, bo nie umiałam wyłaczyć budzika oorga, a on w najlepsze siedział sobie w łazience. Wyleciałam z wyra, wyrwałam to gówno z kontaktu, pieprznęłam w kąt i już miałam po spaniu.
W pracy jak to w pracy, a po pracy musiałam jeszcze załatwić służbowe sprawy. A jutro ciężki dzień-ogłaszamy wyniki naboru do klas I-szych i wydajemy świadectwa maturzystom. Ciekawe czy wszyscy zdali.
Na dodatek dzisiaj wszystkie dzieciory nas nawiedziły z dzikim człowiekim na czele. Jak wróćiłam do domu to już byli. Mają swoje klucze big_smile I jeszcze ten dziki upał.
Teraz ogarnęłam trochę chałupę, bo wygladała jak po przejściu tornada, zaliczam łazienkę i mam zamiar wcześniej się położyć.
Dzisiaj już nic nie nadaję big_smile Nie mam siły big_smile
Śpijcie spokojnie.

Lubię takie wzburzone morze. Nie lubię takiego stojącego jak jezioro.
Rynek będzie piękny. Nooo, kiedyś będzie big_smile
Jagna, ta kurteczka to był super zakup. Ładnie Ci w czerwonym. Ale to już Ci przecież mówiłyśmy big_smile
A że mało ostatnio gadam? Uczę się od mistrzów big_smile:D:D:D:D
To taka mała złośliwość big_smile:D:D:D
Wygląda mi na to, że przyzwyczaiłyście się do mojego peplania? Czyli jestem odbierana jako gaduła? O Bożeszszszszszsz big_smile
Tak, sama juz zauważyłam, że za wiele mielę jęzorem big_smile Czas się poprawić big_smile
No i miałam iść do łazienki big_smile

17 812

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donatko - widzę, że czarne kotki Ci
się mnożą przed oczami ze zmęczenia kuchennego smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 813 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-29 21:21:22)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna - witaj w domu;fajne fotki i kurteczki smile
Donata - gustowny pokoik i ładne butki smile
A ja Wam pokażę moje butki,które ostatnio kupiłam,bo nachwalić sie ich nie mogę-takie wygodne.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dorota,zastanawiałam sie o jaki wałek chodzi,ale juz doczytałam.

17 814 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-29 21:41:45)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diana, butki fajne. Wyglądają na naprawdę wygodne. Ale najwygodniejsze buty świata mam ja big_smile Odłożyłam szpilki, obcasy i latam w nich na okrągło, rewelacja. Prawdziwe cichobiegi
Nawet chcę kupić ze dwie kolejne, takie same pary, ale chwilowo nie ma rozmiaru. Chcę kupić czarne i popielate. Te zaczynają się już z lekka zużywać. Tzn. nic wielkiego się nie dzieje, ale wyciera się ten "deseń" big_smile
A kosztują, uwaga-20 zł. big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miałam już iść.

17 815 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-29 21:41:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześc wieczorową porą smile
Po pracy (kurde upał jak 105 i na stojąco dzisiaj jechałam w pociągu do domu jak w  puszce sardynek)
Nie miałam internetu a na 18-tą pojechałam do cioci Pierette na imieniny wink
Wróciłam przed chwilką i już oorg wydzwania.
Diana... butki cudo!!! też takie bym chciała...  bo ja tylko na płaskim. Nie chce mi się męczyć na obcasach. tongue
Dobranoc kobitki.

Ruda, nie widzę Twoich butkó !!

17 816 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-29 21:49:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka, moje cichobiegi widziałaś na żywo.
Butków Diany pewnie nie mogłabym nosić, bo bym zaraz dostała uczulenia od tych metalowych kóleczek. Paprzące się chrostki wychodzą mi od nawet ociupinkiego kawałku metalu. Np metalowe guziki przy spodnaich muszę podszywać kawałkami materiału, bo nawet zamalowywanie lakierem nic nie daje.
Miałam już iść big_smile

Ciocia Pierette? Ona ma tak na imię? Jakaś francuska cioteczka, czy jak?

17 817

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

w tłumaczeniu ma na imię Piotrusia smile
To na cześć jej ciotki z Francji. Ciocia Pierette ma 67 lat wink

17 818 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-29 23:12:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

no właśnie, dlaczego buty jak zaczynają być super wygodne,to się psują. Jestem z tego powodu bardzo nieszczęśliwa, mogę mieć milion butów i tak będe chodziła w jednych - wygodnych.
Moje nogi absolutnie nie nadają się butów nowych. Ostatnio na wesele ubrałam butki stare-wygodne, ale na obcasiku i nawet sobie nie wyobrażacie jak szłam,  szłam jak łabędzica ... stara.
Jakie katorgi przeszłam na tzw. "wejściu", a potem buciki do torby pod stół i moje kochane człapaki.
Może to zależy skąd ma sie nogi co?? big_smile big_smile

A dlaczego nie ma MUFY ?

Jeszcze wam zagram
http://www.youtube.com/watch?v=PR4gAFCGH6Y
wybaczcie,
http://www.youtube.com/watch?v=NodjtitDftI

17 819 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-29 22:29:28)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Widzicie jak poszłam spać? Jestem porąbana, ale nie umiem tak wcześnie.
Cezaria, te moje cichobiego były super wygodne od pierwszej chwili. Co baaaardzo rzadko się zdarza. W każdych butach muszę sobie najpierw wyhodować pęcherze, bąble, obtarcia, aby później stały się wygodne big_smile
Tak więc nie jesteś sama big_smile
Jestem baaardzo ciekawa jak chodzi stara łąbędzica big_smile:D:D:D:D:D
Mufa ponoć odpoczywa od kompa. Tak postanowiła. Ostatnio mówiła też, że życie rodzinne u niej kwitnie i nie ma czasu. Ale mówiła też, że Jej ferajna wyjeżdża na wakacje, więc nie wiem o co chodzi.
Idę do łazienki big_smile Miałam już nie gadać big_smile
Śpijcie spokojnie.

17 820 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 00:40:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda-Twoje butki też ładniutkie i modniutkie.Jeżeli mnie  ten metal nie uczula,to myślę,że jest bez niklu i bez ołowiu.
Grażka - kup sobie.Od początku były i są super wygodne i mięciutkie.Teraz codziennie w nich chodzę,chociaż mam jeszcze kilka par innych-na zakupy,do kościoła....jak boso.Jest to firma Rieker - na pewno w Poznaniu maja swój sklep.

17 821

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dianko, kochanie, Rieker, przerobiłam, doskonałe, ale słupeczków w tej firmie ............... nie nie ma. jak dla mnie fantazja chodzenia to ....... och sory muszę po patrzać "josef siebel" mało tych butków, teoretycznie "dla babuni"

17 822

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

no, skoro zaczęłam nowy dzień, to wszystkiego dobrego, powodzenia i proszę do mnie kierować myśli, chyba potrzebuję .........ooooooooooooooooooooooooooo.  nawet bardzo, czuję się do 4 nie poobnych

17 823

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Cezaria Tobie też życzę wszystkiego dobrego i oczywiście myślę o Tobie smile, bardzo pozytywnie smile.

Ładne buciki pokazujecie. Też lubię takie bez obcasika. Dla mnie eleganckie buty to torturki yikes.

Oorg w ponie działek idzie do pracy. Wreszcie będzie normalnie, wreszcie będzie wspaniale big_smile:D:D. Wiem, jestem wredna, trudno tongue:P:P

Napoje: kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie a zimne napoje w lodówce. Zapraszam smile.

Co do pogody, to jednak wolę pochmurną. Lubię też takie wzburzone morze smile.

Miłego dnia smile.

17 824 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-30 09:16:06)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć smile
Doczekałam się big_smile:D:D  jest kawka, jest JAgna, jest OK

Cześka, myślę o Tobie smile  intensywnie i pozytywnie myślę big_smile

Dianko, przeczytałam opinie o firmie, i nie kupię, chociaż podobają mi się bardzo.
http://www.firmy.net/obuwie/rieker-polska,W2YM,opinie-klientow.html

miłego czwartku, jutro już lipiec yikes  ale ten czas galopuje
PS. Moje małe brzdące mają po 120 g i 9,6 cm drugi 9,43 cm  big_smile:D

17 825 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 11:18:37)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka,to nie pierwsze moje buty tej firmy-WSZYSTKIE były super.A widzisz,ja swojej pozytywnej opinii nie dodałam:) Słyszałam,że ich kozaki mogą przeciekać z powodu bardzo higroskopijnej skóry(nie na wielkie śniegi),ale nie miałam od nich kozaków.
E tam Grażka,kup-trzeba samemu sie przekonać.Przymierz,pospaceruj po sklepie,potem w domu w nich chodż-zawsze możesz oddać.Ludzie,zwłaszcza Polacy lubią krytykować,czepiać się.Cezaria tez poleca,więc na małym topiku są nas dwie smile
A poszukaj,co piszą o firmie Gabor - też są super,a opinie...nie wiem.
Nie mam czasu czytac,bo jutro oorg przyjeżdża.Cieszę sie bardzo i krzątam  od rana smile
Nie pojechałam do Niego,czy po Niego.....hmm jakoś tym razem mi sie po prostu nie chciało.

17 826

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Szukałam sklepu firmowego w P. i nie mogę znaleźć, a poza tym nie ma tego fasonu w sklepie internetowym... będę szperała, może coś znajdę. smile

17 827

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Nie kupilam, ostatnio, butów sad

Lubie sandaly takie z miękką podeszwą,
tzn. częścią wewnętrzną miękką.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 828 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 14:35:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

irysko - tak,tak,ta część wewn.jest mięciutka.
Grażka - oj,przez internet nie kupowałabym butów.Obuwie trzeba jednak przymierzyc i pochodzić.Nie,nie radzę.A w ogóle teraz widzę,że w necie są bardzo podobne,ale to nie te.Na pewno w Poznaniu jest ta firma....Bydgoszcz miała byc bez tramwajów  hihihih,a Rieker jest,to w Poznaniu tymbardziej smile

17 829

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Butki Diany fajowe, ale ja nie kupię, bo............................jeszcze nigdy nie kupiłam sobie tak drogich butów big_smile Nawet kozaków za taką cenę jeszcze nie miałam big_smile U nas się to wyrównuje, bo oorg kupuje buty za kilkaset złotych, a ja za kilkadziesiąt big_smile
Burza była, deszcz leje, a do domu daleko smile

17 830 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 16:50:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dziewczyny.Jestem załamana.Mój mąż dziś miał wyjeżdżać z Niemiec,a przed południem miał wypadek na takim motorku Piaggio.Wszystkich wiadomości nie zarejestrowałam z nerwów,wiem tylko,że był w szpitalu,miał różne prześwietlenia,głowa zawinięta(łuk brwiowy peknięty),stopa w gipsie i nie wiem co jeszcze,nie chciał mi może mówić.Noga Go boli.Jest juz tam w domu.Jutro chce jednak wracać,przesunęłam Mu bilet na jutro,ale nie wiem czy powinien jechać.Był ubezpieczony w Allianz do dziś.Przedłuzyłam w razie czego o 5 dni,nie wiem.....Był prześwietlany,to chyba wewn. nic sie nie dzieje....nie wiem...

17 831 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-30 17:32:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Dianka - jak był w szpitalu i coś by się działo w środku - to "na bank" by go zostawili! Nikt przecież nie brałby na siebie odpowiedzialności! Nie martw się (łatwo się mówi - wiem!). Musi i będzie dobrze!!!

Ruda - a gdzie kupiłaś takie butki - w sklepie przy Rynku?

Co do butów - to ja raczej też wolę ze skóry - bo noszę wtedy latami. Ale jak takie tanie jak Ruda pokazała, to kto wie? Nawet na jedno lato - warto! Chyba, że się noga poci! smile

Irysko ja też lubię z miękką wkładką - no niestety SKS!

17 832 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 17:42:42)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Była prpozycja ze strony niemieckiego lekarza,aby Go zostawic na dwa dni w szpitalu,natomiast był tam tez polski lekarz,który powiedział,że lepiej nie,bo z firmami ubezp.różnie bywa,no i zawieżli do domu.W Polsce ma sie zaraz zgłosić do lekarza,czy szpitala.Bardzo sie denerwuję,że może czegoś nie zauważyli,albo,że dopiero cos sie uaktywni.

17 833

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strasznie u nas leje deszcz, jakby oberwanie chmury, ciemno i zimno się robi. Wolę to niż tropiki.
Diana, nie denerwuj się tak bardzo. Jakby nie byli pewni to by męża zostawili w szpitalu. Oni tam służbę zdrowia mają przecież na wysokim poziomie, diagnostyka jest bardzo dobra. Ale wiem, uspokoisz się dopiero jak mąż będzie w domu i sama zobaczysz w jakim jest naprawdę stanie. Będzie dobrze, my, czarownice Ci to mówimy. Trzymaj się dzielnie.

Dorotka, girska nie pocą się. Kupiłam je na Rynku Jeżyckim. A tak w nich maszeruję big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Po drodze mijam cygańską chatę. Cała nie zmieściła się na zdjęciu big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

W okolicy szkoły teraz, w wakacje, taki spokój

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Grazka, nasz najmniejszy brzdąc ma 7 cm, pomiar z dzisiaj big_smile

17 834

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - na samym Rynku?

17 835

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko, tak na samym Rynku, na straganie. Tam mają butów całe zatrzęsienie. Ciuchów zreszta też.

17 836 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 19:12:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Karrotka -dzieki-bardzo liczę na Wasze czary.Po takich wpisach zaraz mi lepiej,bo ja w takich sytuacjach zupełnie wysiadam.
U nas dzisiaj jest niemożliwie parno,a teraz sie zachmurzyło i tez liczę na deszcz.

17 837 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-30 19:55:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

k.........a tyle się napisałam i nie wiem gdzie poszlo

co ja żle zrobiłam
sprobóję od nowa
wszystkie buciki ładne i te z nóżką ,no a ta noga
ja na codzień noszę na płaskim sandały lub adidasy
a na wysokim na wyjśćia bo jestem niska
przeżyłqam dzisiaj horor jak wiecie spałam dzisiaj u syna
rano dałam mleko i chciałam ubrać wnuka 20 m
tuptał przedemna nie wiem jak to się stało przewrócił się uderzając czołem
o drzwi ,kant wielki guz i krwiak [nie tak dawno to samo miejsce miał rozbite czoło gorzej nie przy mnie byli na pogotowiu ale wszystko było w porządku] chyba w jednej sekundzie osiwiałam
syn zaraz wstał ,synowej jeszcze nie było.
jeszcze teraz mi się nogi częsą

poszłam do domu a po chwili pojechałam do sklepu kupiłam mu auto
na bulowe ale mały już spał był z nianią więc nie widziałam jak wygląda ,niania mówiła że jest dobrze
potem córka z zięciem zabrali mnie do czaczy nie wim czy wiecie co to jest rzeczy używane ale nie odzież ,meble itd dojechaliśmy o 16 a tam wszystko pozamykane okazało się że czynne do 16
a my jechaliśmy tak daleko dopiero co wróciliśmy pojechaliśmy sobie na kawę

17 838 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-30 19:41:49)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zapraszam Was na cukinię, sąsiadka mi przyniosła 8 sztuk big_smile Usmażyłam 3, więcej nie damy rady z oorgiem zjeść big_smile To jest moja porcja, ale co tam, podzielę się big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Diana, przegryź parę plasterków i będzie Ci lepiej. Rozumiem Cię, bo totalna, zwariowana do granic możliwości panikara zrozumie drugą panikarę.

Zojka big_smile:D:D:D:D:D:D Poszło się j......ć big_smile:D:D:D:D:D

17 839

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diana - to dla Ciebie Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Będzie dobrze, bo musi tak być.

A to dla wszystkich dziewcząt Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Czytam o deszczu i robi mi się troszkę chłodniej big_smile rano było 27st, w dzień 40st, pod wieczór trochę chłodniej, bo 30st.
Byłam ponad 3 godziny nad zatoką... tam szukałam ochłody big_smile

17 840 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-30 19:58:06)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata, u nas te tropiki były wczoraj, a w tej chwili za oknem 16 stopni.
Jutro w takim razie spodziewaj się deszczu i ochłodzenia big_smile

Podobno co 4 maturzysta nie zdał matury. U mnie na 205 zdających nie zdało..............2 big_smile Nie powiodło im się na matematyce.
Dzisiaj wywiesiliśmy tez listy przyjętych do klas pierwszych. Punktacja nie najgorsza, ale bez szału. Ciekawe czy syn Mufy dostał się do swojej wymarzonej budy.

17 841

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - jutro może nie, ale pojutrze to już chyba tak będzie big_smile u nas zawsze z co najmniej dobowym opóźnieniem big_smile Rozmawiałam z synem  - w Trójmieście dziś było około 26st.

17 842 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 20:18:45)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata - dziękuję za śliczne kwiatki i serducha.
Karrotka - owszem,przegryzę,ale zmuszę się,bo jeść mi sie nie chce.Przez te 4 godziny czuję,że schudłam.
U nas zaczęło sie ładnie ochładzać,ale deszczu raczej nie będzie.

17 843 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-30 20:45:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejj smile

Qrde dopiero teraz mam internet. Coś chyba sąsiad mnie robi w konia. Chyba, ze wyłączył z obawy przed burzą.
Dianko, nie martw się. Będzie OK. Przecież Twój oorg to dorosły rozsądny chłop. Rozcięty łuk brwiowy, to tak jak u bokserów wielka chmura - mały deszcz smile  Wygląda nieciekawie, ale prędko się zagoi.
Stopa złamana? piszesz , że w gipsie, to może zwichnięta?? W każdym razie jeśli boli top na pewno dodatkowo skręcona. Będzie dobrze. Nie martw się. Wiem, ze na odległość trudno coś stwierdzić, ale faktycznie został m prześwietlony, zaopatrzony i na pewno jest dobrze. Wróci i wszystko jeszcze raz sprawdzi na własnym terenie.

Ruda, nie powiedzieli jaka waga brzdąca ?? big_smile:D Moja córcia mówi, że to grubasy, bo waga maluchów w 15 - 16 t.c. to ok. 80 gramów a te jej mają po 120 big_smile:D . Wydrukowałam sobie średnią wagę dziecka dla 9 - 39 tygodnia ciąży. Stoi tam wink że 13-14 t.c to 25 g, czyli rosną prędko na tym etapie.

Idę do wyrka, właściwie czekałam na internet, żeby coś napisać i pobyć z Wami smile

Dobranoc.

17 844 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-30 21:00:23)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

U nas leje jak z cebra!

Zojka - byś Ty widziała ile razy Bartuś miał guzy na głowie! Ostatnio w niedzielę przy wszystkich wywalił się sam u córki na tarasie, taki wielki guzioł!
Wiem gdzie Czacz, moje córki tam kupiły wiele mebli. Fajne, Starsza w ten sposób urządziła pokój gościnny. Młodsza same stoliczki dekoracyjne, szafki itp. Bardzo fajnie i nie tak bardzo drogo smile

Dianka zjedz coś lekkiego - tylko to wjedzie w Ciebie.
Dzisiaj byłam w sądzie o jednej drożdżówce i kawie. Wróciłam do domu o 16.30. Oorg akurat obierał ziemniaki i też nie mogłam jeść. Jak się cały dzień człowiek przegłodzi, to potem nic nie wchodzi. Zjadłam arbuza, czereśnie, no i oczywiście moje ulubione cukierki orzechowe w gorzkiej czekoladzie. To mi wchodzi zawsze!

Agatko - dzięki za motylka big_smile:D:D

17 845 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-30 21:05:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka, wysłałam zapytanie, czekam na odpowiedź. Nie widziałam się dzisiaj z nimi, tylko krótka rozmowa przez komórkę.
Taka tabelę masz? http://dziecko.wieszjak.pl/ciaza-i-porod/235468,Tabela-sredniej-wielkosci-i-masy-plodu-w-poszczegolnych-tygodniach-ciazy.html

Żeby nie Dorotka to bym chyba nie wpadła na to, aby wrócić do wpisu Zojki. Edytowałaś juz po naszych wpisach.
Czacz znam, zresztą tam w pobliżu mam teścia big_smile
Nasz Gips też ma ciągle potrzaskaną głową, ciągle gdzieś nią wali. Jeden guz mu nie zejdzie to już sobie przywali następnego. Czasami wygląda jak dziecko wojny, poobijany, podrapany. Ostatnio miał potężną śliwę na pół czoła, jeszcze mu nie zeszło i znowu przypieprzył w to samo miejsce. Wygladało masakrycznie.

17 846 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-30 21:19:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

to mnie ruda uspokoiłaś bo ja cały czas myślę
tylko co najgorsze że to się stało przy mnie
powiedziałam że więcej nie będę spać u nich

diana trzymam kciuki oby było dobrze
Iryska dzięki za florę i faune

k.........e co ja bym bez was zrobiłam


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

pójdę spać może do jutra się uspokoję

17 847 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-06-30 21:26:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Dziewczyny to ja - jedna z najbardziej zapracowanych garkotłuków . Siedzę cały dzień w kuchni dużo już pracy za mną a jeszcze więcej przede mną.

Diana - będzie dobrze.

Rozmawiacie o "buciorkach" zawsze najlepsze są te w których da się chodzić.

Karrotka - chciałabym mieć taką chatynkę którą sfotografowałaś.

Zoja - nie czekali na Was w Czaczy to przynajmniej byłaś na kawie. Zojka takie rzeczy się zdarzają z dziećmi. Nie możesz tak przeżywać bo będziesz się bała następnym razem iść na "nockę" .

Agatko - u mnie nie ma takich upałów. Co za licho, pada tylko deszcz, z nieba lecą gromy i błyskawice. 

Grażka i Karrotka - jesteście niesamowite z tymi tabelkami. Niech dziecinki szybko rosną, ale ich mamy jeszcze niech mają siłę ich udźwignąć. Szczególnie córcia Grażki. Ja zawsze mówiłam, że noszę worek ziemniaków tylko nie na plecach.

A teraz idę się conieco ochlapać i do wyrka, mam już na dziś dosyć.

A to dla Diany - trzymaj się, odpoczywaj bo jak dotrze do domu Ooreg to się nabiegasz.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 848 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-30 21:26:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka, nie zadręczaj się. Przy małych dzieciach tak przecież jest. Ostatnio wszyscy siedzieliśmy w pokoju, a on gdzie ruszył, potknął się i przy nas tak przypieprzył o stół, że aż go przesunął. Ryk był okropny, śliwa potężna, ale za chwilę już leciał dalej i było ok. Pewnie, zawsze się denerwujemy, ale nic na to nie poradzimy. Przecież nie będziemy ich ciągle prowadzać za rączki. Mój syn jak był mały to przypieprzył o krawędź kamiennego stopnia. Do dzisiaj chyba ma krzywe czoło. W miejscu uderzenia jakby trochę wybrzuszone. Może przez to jest teraz taki porąbany? big_smile:D:D A mały ma to po nim big_smile Zresztą mały ma to w genach po obu rodzicach big_smile:D:D
Tak, Dorotki Bartuś to mistrz w rozwalaniu sobie głowy.
Donata, jestem pełna podziwu dla Ciebie. Jak Ty wytrzymujesz w tej kuchni? Za karę tam siedzisz, czy co? Oj nie dla mnie taka robota, nie dla mnie big_smile Żadnych wystawnych przyjęć, jeśli już to czym chata bogata, a jak się nie podoba do fora ze dwora big_smile Za kuchtę się nie najmowałam i zamiłowań takich też nie przejawiam big_smile

17 849

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka - faktycznie coś jest nie tak z internetem. Miałam razem z synem, gdy u nas mieszkał.. ale net był z kablówki, więc nic [no prawie nic] nie traciłam z prędkości, gdy chłopak coś dużego [np. film] ściągał.
Często druga osoba traci połączenie z netem, gdy jest za duże obciążenie [tzn. gdy inna osoba ściąga coś z netu].

W naszej kablówce nie ma limitu.. nie wiem jak jest u Was... jeśli limit się wyczerpie, to tez net chodzi jak żółw.

17 850

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda dzięki
donata co to znaczy garnko.....
no nie wiem co to jest

17 851 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-06-30 21:52:09)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczor   smile
Dzisiaj po południu przyjechałam do T.
Przed południem  w G.byłam na pogrzebie kolezanki ...pracowałysmy razem przez wszystkie lata od poczatku pracy do przejscia na emeryture.Poryczłam sie...własciwie to sama po czesci zawiniła.
Majac podwyzszona temperature,a w kolejne dni coraz wyzsza zbagatelizowala,a to wyjazd  z mezem do kontroli rozrusznika w sercu,a to uroczystosc rodzinna w restauracji i przypetało sie zapalenie płuc,wysoka temperatura,straciła przytomnosc ,udar i w szpitalu nie uratowano. Kilka dni przed tym jak zachorowała gadałysmy przez telefon   sad

Diano...wazne jest,aby Twoj oorg. miał dokladnie wyszczegolnione urazy,złamania,stłuczenia w wypisie ze szpitala.Potrzebne bedzie do dalszego leczenia i ewentualnego odszkodowania z ubezpieczenia.Rozumien Cie,ze sie b.denerwujesz,sama ocenisz na ile wypadek był niebezpieczny jak oorg. bedzie w domu.

Piszecie o butach...pracujac zawsze nosiłam na obcasach,teraz głownie na płaskim,do spodni najwygodniej i nogi juz mniej sprawne. Mimo drogich  preferuje obuwie  ECCO..

Zoja,Karrotka...przyznaje,ze moj wnuczek jeszcze guza nie  "załapał' chyba zadnego.Corka jest do przesady troskiliwa i przewrazliwiona,dlatego kiedy jest u nas ...ja ciagle za nim chodze  na zmiane z oorgiem.... tak było wczoraj na działce i dzisiaj po południu..

17 852 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-30 22:08:48)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wirginia, Ty podróżniku big_smile
Smutną uroczystość miałaś. Przykre i smutne bardzo.
Mały jeszcze bez guza? Nesamowite jak dla mnie. Nasz mały idzie przed siebie jak dzik, nie patrzy pod nogi, ciągle się wywala. A buszuje i w domu i na budowie big_smile Włazi na kanapy, krzesła i potem schodzi z nich byle jak. Najwięcej czasu spędza w ogrodzie u drugiej babci. Guzy, zadrapania i skaleczenia to na porządku dziennym, do tego ciągle ma jakieś bąble od komarów no i miał już dwa kleszcze.
Ale już mówiłam, że to jest dzikie dziecko dzikich rodziców big_smile Nic na to nie jestem w stanie poradzić.
Wichura u nas okrutna.
Grazka, gin wagi nie podał. Zrobił przeziernośc karku, jest ok, 1 mm.

17 853

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Teraz ja!

Diana - trzymam kcuki, aby było dobrze.


Mialam zrobić dobry uczynek ale
pogoda nie pozwoliła.
Opisalam na kocie, ktory taki sam biedny
siedzi na tej gałęzi i a to przyśnie, a to
się pobuja. I czeka na Was smile

KLIK w dolny, podkreslony link.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 854 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-30 22:56:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka -  BARDZO  mnie uspokoił Twój wpis.Wiem,że pracujesz w szpitalu,jestes na pewno doswiadczona i dużo wiesz.No,i dlatego jest mi lepiej po przeczytaniu tego,co napisałaś.Może faktycznie nie ma złamania,tylko zwichnięcie,chociaż oorg mówił o złamaniu śródstopia....??? A o tym łuku nie wiedziałam,że tak jest.A jeszcze coś z lewą łopatką,przemieszczona ,tak oorg mówił.Rękę lewą ma na temblaku,ale nie może jej do góry podnieść-taki ból.Co to znaczy?Grażuś,na pewno  wiesz.
Dorota - zjadłam kawałek bagietki z Grażki serkiem-pyszny jest i zdrowy.
Zoja,Iryska -dzięki za kciuki.
donata - to dla mnie?Takie piękne,serdeczne dzięki.
Wirginio - oorg ma sporą dokumentację,zdjęcia(prześwietleń kilka),TK głowy Mu robili,no i na pewno wszystko dokładnie opisane,ale po niemiecku sad
Oorg ubezpieczył się tylko na wyjazd w Allianz.Nie mamy doświadczeń,czy będą kombinować,aby nie zapłacić za badania???Myślę,że nie,ale.....
Zgłosiłam wypadek,zaraz zabrali sie do roboty.Oorg musi przeslać mailem dok.med.i Oni ocenią ,czy ma jechać sam-jutro(przesunęłam Mu bilet na jutro),czy przyślą po oorga ambulans.
Dziewczyny,dopiero w takich sytuacjach czujemy sie bardzo samotni,zagrożeni,ale dzięki Wam jest mi o wiele lżej i BARDZO Wam wszystkim dziękuję za wpisy,bardzo,bardzo serdecznie.Jesteście kochane.

17 855

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diana, nie wiedziałaś o łuku? Jest tak jak mówi Grazka. Twój mąz pewnie nieźle rąbnął lewym barkiem i pewnie ma wybity lub bardzo mocno stłuczony. Dlatego i ta przesunięta łopatka i ból przy próbie podniesiena ręki. Ból może się jeszcze nasilić niestety, bo stłuczenia bolą bardziej niż złamania. I dłużej. Myślę, że mąż jest po prostu bardzo poobijany, ale bez groźnych obrażeń wewnętrznych. Będzie dobrze. Czarujemy.
Weź coś na uspokojenie, choćby ziołowego, i spróbuj się przespać.
Udawam się do łazienki i do wyrka, bo kolorowe gazety czekają. To mój najlepszy usypiacz.
Śpijcie spokojnie.

17 856

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Karrotka - nie wiedziałam o łuku.Tak,mąż rąbnął na lewą stronę,czyli lewa noga,lewwy bark...Jezuuuu-mówi,że nie może chodzić skoro cała lewa strona ucierpiała.Teraz mi powiedział,że jechał 30 km/godz.To mała prędkość,prawda?Aha,myslisz,że bark tylko wybity?I co,sam sie ''wpasuje" ?
A Pan z Allianz zadzwonił,że nie przyjadą po oorga,bo oorg nie wyraził zgody na umieszczenie Go w szpitalu i ytm samym nie ma kontynuacji leczenia.A On miał dzisiaj wyjechać,dlatego tej zgody nie wyraził.O Matko,jak to wszystko trzeba wiedzieć.Ja nie wiem,jak On wróci?????Podobno Sindbad tez może odmówic transportu....
Nic nie mam na uspokojenie.

17 857 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 00:05:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Karrotka - nie wiedziałam o łuku.Tak,mąż rąbnął na lewą stronę,czyli lewa noga,lewy bark...Jezuuuu-mówi,że nie może chodzić,bo cała lewa strona ucierpiała.Teraz mi powiedział,że jechał 30 km/godz.To mała prędkość,prawda?Aha,myslisz,że bark tylko wybity?I co,sam sie ''wpasuje" ?
A Pan z Allianz zadzwonił,że nie przyjadą po oorga,bo oorg nie wyraził zgody na umieszczenie Go w szpitalu i tym samym nie ma kontynuacji leczenia.A On miał dzisiaj wyjechać,dlatego tej zgody nie wyraził.O Matko,jak to wszystko trzeba wiedzieć.Ja nie wiem,jak On wróci?????Podobno Sindbad tez może odmówic transportu....
Nic nie mam na uspokojenie.A co jest ziołowego?Napisz Ruda-jutro kupię,bo chociaż mam niedaleko aptekę całodobową,to bałabym sie w nocy iść.Ja zreszta wszystkiego sie boję.....

Ojej,poszło 2x(druga,to poprawka),bo przy pierwszym poście było napisane,że poszło do archiwizacji.Dziwne.Ale miałam kopię juz poprawioną.To tyle gwoli wyjaśnienia.

17 858 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-07-01 08:10:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć dziewuszki w ten chłodny ranek.

Dianko, tak to jest z tymi wypadkami, że czasem nie warto się buntować, czy martwić o daty  wyjazdu. Wiem coś na ten temat, bo 14 lat temu miałam wypadek w czasie powrotu z Francji do Polski. Co prawda  w moim przypadku  bus rozbił się już na terenie Polski, ale 7 mies. L4 było. Ja, jak już choruję to na duuużżą skalę.
Jeden brak zgody na hospitalizację i już zaczynają się schody.
Co jest Twojemu oorgowi, to jest. Już nic nie zmieni. Okaże się na miejscu. Dobrze, że dokumentacja jest (może część diagnozy przynajmniej po łacinie??) Poza tym zdjęcia rtg odczytają radiolodzy bez potrzeby tłumaczenia. Jeśli jest złamanie śródstopia, to może trochę potrwać. Nie ma co się domyślać. Musisz czekać na powrót swojej drugiej połowy jak już postanowił wracać i pójść z Nim do dobrego szpitala chyba najlepsza byłaby ortopedia.
Taki niby niewinny wypadek przy małej prędkości, a już niemałe kłopoty.
Na zapas się nie denerwuj. W aptece powinni Ci doradzić jakie bezpieczne ziołowe środki kupić.
Trzymaj się.
Ruda, ja korzystałam z innych tabelek a tu jest fajna opisowa strona.

http://www.ciaza.ebrzuszek.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=572&Itemid=160&limit=1&limitstart=1


Chcecie kawy??  Czy Jagna jeszcze śpi??
Zrobię. Nie będę wiśnia, chociaż tu tylko jagienkową kawkę się chwali wink;);)

(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)?

Spokojnego (może miłego też) piątku smile

Zalało nam oddział po wczorajszych ulewach!!!
Z tego wszystkiego zapomniałam o AGATCE smile

Agatko zdrowia, zdrowia zdrowia i..... ZDROWIA  big_smile:D:D oraz czego sobie życzysz.
Na razie nie mam czasu na kwiatki, ale  ślę dobrą energię

17 859 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-07-01 08:54:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzien  dobry   smile
Usłyszałam głos ptaszyny   smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Agatko...wszystkiego co najlepsze Tobie zycze..a przede wszystkim zdrowia,jak najmniej trosk a duzo radosci,pociechy z całej  Rodziny i  troski z Ich strony...

Spiesze sie,za chwile jade do fryzjerki..

Diano...sporo lat temu mialam wybity bark..po czym kilka tygodni mialam go w unieruchomiony i jest dobrze..

17 860 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-01 09:05:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile

Ja też usłyszałam głos ptaszyny (jak Wirginia), że dziś Agatki Imieniny - z tej okazji Agatko - Założycielko naszego forum - spełnienia marzeń i tych drobnych i tych wielkich:


          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Idę zaraz na spotkanie z ciężarną koleżanką big_smile Już się cieszę big_smile

Grażka - dzięki za kawusię - choć dzisiaj spało się fajnie, nie ma upału.

Diana - jak samopoczucie? Lepiej pewnie? Życzę Tobie i oorgowi - żeby szybko znalazł się w domku. Już na miejscu zadbasz o wszystkie sprawy zdrowotne.

17 861

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

big_smile:D:D


AGATKO -  ja też usłyszałam głos ptaszyny.

               Zdrowia, dobrego samopoczucia i uśmiechu na codzień.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 862 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-01 09:44:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja teź usłyszałam głos ptaszyny smile

Agatko, wszystkiego naj...naj...naj... Niech Ci w życiu będzie po prostu dobrze smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 863 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 10:59:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka,dziewczyny dzięki za wpisy,za wspieranie.Dzis czuję sie gorzej,bo mysli krążą,krążą.....a może cos wewnątrz bedzie sie dziać,a może jakis krwiak.......Oby nie.

Agatko - wszystkiego,czego chcesz.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 864

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diana yikes  bo Ci wkropię... a może, a może sratatata.
Wyłacz zaraz wyobraźnię !

17 865 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-07-01 11:34:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diana, weź się za robotę fizyczną. Umyj okna, zrób pranie, ale nie w pralce tylko ręcznie itp. Chyba innej metody nie ma na to żebyś się choć trochę uspokoiła. Oorg wróci, a Ty będziesz z nerwów jak wrak człowieka, wykończona.

17 866 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 11:56:48)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Macie racje dziewczyny.Okna myłam przedwczoraj,a dzisiaj u nas leje.
Tak,żeby nie ta wyobraznia.....

17 867 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-01 13:05:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Agatka
Najlepsze Życzenia
oby zawsze się spełniały

17 868

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile
Ślicznie dziękuję Wam za życzenia big_smile:D:D
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Oorg wcześnie rano dał mi prześliczny bukiet róż i dużo buziaków big_smile to mi się spodobało big_smile:D powiedziałam mu, że od dziś specjalnie dla niego będę mieć dwa razy w miesiącu imieniny big_smile jego mina była komiczna big_smile

Ruda - faktycznie nastąpiła wielka zmiana pogody big_smile zaledwie niecałe 20st, do tego bez słońca i duży wiatr.

Diana - dostałaś wiele dobrych rad - więc ja tylko pod tymi radami się podpisuję.

17 869 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-07-01 14:22:33)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatka poproszę kawałek tego serniczka dwukolorowego ?

Ruda jest jeden kawałek
to może na pół ?

17 870

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja też poproszę dwukolorowy. Musimy się Zojka podzielić big_smile

17 871

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Eee - nie trzeba się dzielic big_smile tam jest ich dużo więcej - tyle, że nie są widoczne big_smile

Pada deszczyk, pada big_smile teraz za oknem typowa jesień big_smile

17 872

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

O teraz już jestem po spotkaniu, po obiadku i biorę się za ciasto big_smile
Wczoraj w sądzie taki młody sekretarz podał mi namiary na tą stronkę. Tam jest prognoza pogody na 3 dni. U góry można wpisać nazwę swojego miasta i się wyświetla, prognoza jest nawet dla bardzo małych miejscowości. Podobno sprawdza się co do godziny:

http://www.yr.no/sted/Polen/Storpolen/Poznań/

Dianka - żeby być pewnym, że nic się nie dzieje (myslę o krwiaku), możecie za ok. miesiąc powtórzyć tomograf głowy. Ale w końcu robili męzowi tomograf, więc nie sądzę, żeby było coś nie tak!

17 873 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-07-01 16:16:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko - dzięki.Tak,robili Mu TK głowy,ale -tak jak sama piszesz-może póżniej sie cos dziać i za miesiąc może warto to sprawdzić.Przecież krwiak może pojawic sie pózniej,tak?
Niech sie Grażka wypowie smile

Dziewczyny,jest jedna dobra wiadomość.Allianz wysłał jednak po oorga ambulans.Zawiozą Go prosto do szpitala-takie są procedury.Szpital zbada i najwyżej wypuści do domu.

Dorotko,jeżeli chodzi o pogodę,to jak w Google wpiszesz "pogoda długoterminowa poznań" i klikniesz na pierwszy link,to masz pogodę(poniżej od lewej strony) na 1-5 dni,6-10 dni itd,aż do 16 dni i jest w j.polskim.Ja stale z tego korzystam.Oczywiście można wpisać jakie sie chce miasto w Polsce lub za granicą.

17 874

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Diana - Wiem jedno , że podobno dziś wraca Twój OOrg.  Jak będziesz wyglądała?
                  Przygotuj się na miłe przyjęcie wędrowca. Uśmiech na twarz.

Agatko -   jak to miło gdy zostaje się docenionym.

Zojka - garkotłuk , to taka istota, która siedzi całymi dniami w kuchni nie dbając o siebie
           i tylko rozmyśla jak dogodzić najbliższym.

17 875 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-07-01 16:20:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Co by się Wam nie nudziło - pokazuję dalsze zdjęcia naszego miasta
Blisko mojego osiedla - mamy taki fajny rezerwat:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

To moje osiedle wczorajszego dnia:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A to Akademia Muzyczna z innej stronu:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

To nasz pegaz na gmachu Opery
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A to droga do Katedry - most nad Wartą
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Dianka - to fajnie, że prosto do szpitala. Za ok. miesiąc możesz zrobić nie tomograf tylko wystarczy usg głowy. Grażka tak mi poradziła przy Bartusiu.

Posty [ 17 811 do 17 875 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 273 274 275 276 277 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026