netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 927 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 271 272 273 274 275 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 681 do 17 745 z 32 833 ]

17 681

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda litości ja po kolacji
ale zostawię sobie na jutro
dorotka ja byłam na zakończeniu roku
z wnuczkami 
potem poszliśmy na lody  dałam bombonierkę
druga babcia dała kasę

17 682

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć  dziewczynki. Wróciłam przed chwilą od córci. (Właściwie od jej teściowej) Fajnie było, a jutro będzie u mnie. Teraz mam czas do jutra na przygotowanie jej zamówionych potraw. Nie ma tego dużo, bo ona dużo nie jest w stanie zjeść. Resztę weźmie z sobą do W-wy.
Po drodze wjechałam do Auchan. Kupiłam tenisówki po 6 zł dla wnuczki i dla córki nr 2. Zamówiły wczoraj wybrane kolory i rozmiary smile

Jeszcze kwiatki dla Rudasińskiej wink;), bo życzenia były telef. Jak chcę się załapać na te pyszności, to trzeba chociaż kwiatki... big_smile:D:D:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 683 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-24 19:12:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - wszystkiego ,czego chcesz i potrzebujesz.I prezent ode mnie.A niech tam,też zaszalałam...takie przyjęcie zrobiłaś smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 684 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-24 19:36:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko,kup Mu coś ładnego,coś co lubi,cos pożytecznego.Nie jestem zwolenniczką dawania dzieciom kasy-to ich troche wypacza i stawia potem w pozycji oczekiwacza na kasę big_smile
Kupiłabym jakies książeczki,albo grę,może fajny gadżet,a może juz cos na nowy rok szkolny,co się zużyło.

17 685 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-06-24 20:03:50)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile
Rudzielcu kochany - czy Ty chcesz nas wykończyć taką zastawą.

Zojka - u nas truskawki po 8zł.  ale jeszcze wczoraj były po 7 zł. Drożeją , jest ich coraz mniej na rynku, pewnie się kończą.

Zrobiło się zimno pod wieczór, musiałam się " ogacić"  bo nie sposób wytrzymać.

Jutro mam wychodne - na Jana . troszkę się pogoszczę.

Irysku - czy ten kotek jest podobny do Twojej Misi?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A może tak jabłuszko.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 686

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczór big_smile

Ruda - życzę Ci dni pełnych słońca big_smile z małą ilością chmurek big_smile i niech Ci szczęście sprzyja.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Donata - a u nas truskawki są po 5,90 big_smile i cena jeszcze trochę spadnie.
Ja oczywiście mam własne truskaweczki - dziś oorg przyniósł około 4kg. Z czereśniami jest kłopot - są tak smaczne, że szpaki nie mają ochoty z nich zrezygnować - niczego i nikogo się nie boją.

Przez pół dnia byłam zajęta... pisaniem na Garnku - musiałam, nie było innego wyjścia. Pewna pani z południa Polski przyjechała do nas na wczasy, a że znamy się z garnka, to trzeba było podpowiadać gdzie jeszcze ma się udać.. co zobaczyć big_smile efekt jest - zobaczcie jej zdjęcia.. a to jeszcze nie są wszystkie fotki - ma dziewczyna dobre oko big_smile http://www.garnek.pl/podnose/a
To najbardziej mi się spodobało http://www.garnek.pl/podnose/15702105/puck-2011 a to informacja o dzisiejszej cenie truskawek big_smile http://www.garnek.pl/podnose/15697391/na-ryneczku-w-pucku

17 687 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-24 20:31:29)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kochane big_smile Pojadły? Popiły? Ok. Teraz możemy se popieprzyć big_smile Tzn pogadać big_smile
Dorotka, kasy bym nie dawała, z prezentami to zawsze mam wielki problem, bo nie wiem co wybrać, aby obdarowany napewno był zadowolony i nie musiał robić dobrej miny do złej gry. Chyba zabrałabym takiego osobnika na jakieś fajne lody, deser, albo do kina, albo gdzieś gdzie lubi. I niechby to stało się taką coroczną tradycją.
A wiecie, że ja nie lubię dostawać prezentów? big_smile Bo czasami jest tak, że prezent nie za bardzo mi się podoba, albo mi nie pasuje za bardzo, albo uważam go za zbyteczny. I wtedy jest mi tak w środku głupio i smutno, że ten ktoś się trudził, a ja nie umiem się tak prawdziwie cieszyć. Bo pewnie, że dziękuję i się niby cieszę, ale w środku jest mi tak bardzo smutno. Wiecie o co mi chodzi? Jak dzieciory były małe to było dla mnie straszne. Bo wiedziałam, że oni za ciężko uciułane pieniążki coś mi kupowali, a mi się płakać chciało, że wydali te pieniążki dla mnie na coś, bez czego mogłabym spokojnie żyć i się obyć.
Ojejku jak ja nie lubię tego uczucia. Aż teraz, jak o tym piszę, zachciało mi się płakać.
Tak, Grazka była dzisiaj pierwsza z życzeniami. Nawet przed oorgiem, choć on podobno do mnie mówił jak jeszcze spałam, ale coś tam pomamrotałam i go olałam big_smile
Ja imienin nie wyprawiam. Urodzin też nie. W ogóle takich imprez już się u mnie w rodzinie nie robi. Jasne, że odwiedzamy się w takie dni, zjemy coś "na okoliczność", ale żadnych szaleństw. Dzisiaj też juz od rana była córka, po południu dołączył zięć i oorg z pracy i po imieninach. Tata nie da rady już do mnie wejść na 4 piętro, a starsze dzieciory wyjechane. Zjedliśmy po ciachu, obiadek, truskaweczki czereśnie i finito. Tak lubię big_smile
Byłyśmy dzisiaj z córką w wielkim sklepie z artykułami dla maluszków big_smile Naoglądałyśmy się tych cudenków do syta big_smile Córka wybrała wózek, śliczny. Teraz będą trwały poszukiwania w necie, może uda się kupić używany. Jak na razie nie ma. Nówka kosztuje ok. 1200 zł. W necie używane są, ale nie w tym kolorze. Kupiłam starszym dzieciorom wózek to przecież kupię i młodszym big_smile
Ma być identycznie taki:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Truskawki kupowałam dzisiaj po 10 zł, a czereśnie po 9. Albo odwrotnie, nie pamiętam. Drożyzna jak byk.

17 688

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Ruda to ja jeszcze spóźnione ale szczere:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 689 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-24 20:52:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej dziewczynki smile

Wpadam, mam nadzieję, że jeszcze nie ostatnia, złożyć życzenia solenizantce.
Ruda życzę Ci tego, co sama sobie życzysz. Tak będzie najlepiej smile
I prezencik dla Ciebie, proszę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mam straszne zaległości, nie wiem, co u Was słychać. U mnie ostatnio jakoś ciągle coś, życie rodzinne kwitnie smile
Wczoraj były urodziny małego. Jutro moje dzieciaczki wyjeżdżają na dwa tygodnie. I już mi smutno sad I już się martwię sad I już tęsknię za tym małym rozrabiakiem sad

Poczytam teraz, nie lubię nie wiedzieć wink

17 690

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Ruda - u Ciebie już tak się "utarło"  i jest to bardzo fajne. W rodzinie można wiele sobie ustalić i
           poimprezować kiedy się chce.

Gdyby dotyczyło to tylko rodzinki, to najprawdopodobniej też bym to wprowadziła. Ale...........
          mam trzy pary - a więc sześć osób z którymi spotykamy się przy takich okazjach.
          Toteż urządzam imieniny przeważnie w sobotę dla znajomych a w niedziele dla rodziny.
          W tym miesiącu oorg ma imieniny, toteż będę okupowała kuchnię  przez dwa dni.
          big_smile:D:D

17 691 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-24 20:58:56)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

wózek ładny .podoba mi się .
kurde raz zagrzmiało i komputer się wyłączył i nie mogłam go uruchomić.
ale się udało .

17 692 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-24 22:54:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ze znajomymi już dawno uzgodniliśmy, że nie robimy imienin i urodzin. Wolimy spotykać się tak bardziej spontanicznie, bez okazji i bez roboty. Czasami są to spotkania tylko przy herbatniczkach czy tylko przy kawce, herbatce, ale to nie o to przecież chodzi.
Mam jeszcze dla Was troche owoców, sama zeżarłam mnóstwo. O efektach pisać nie muszę big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Za prezenty bardzo dziękuję, takie lubię, bo nie wprawiają mnie one w zakłopotanie big_smile Każdy prezent jadalny, a tym bardziej słodki, jest ok big_smile Dziękuję big_smile

Grazka, co pichcisz dobrego? Na co opiewa zamówienie?

Śpijcie smacznie i spokojnie, śnijcie kolorowo.

17 693 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-24 23:08:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donatko - z pysia Misia podobna do tego kota wklejonego
przez Ciebie. Nie ma takiej bialej plamki i stopek.

Ruda - fajny to jest uklad co do przyjęć imieninowych.

Ja nie mam warunkow do przyjmowania gości więc
okoliczność obchodzę bokiem smile
Na cudze tez nie chodzę.

Przeczytalam książkę i opisalam Na kocie.
Zapraszam KLIK w dolny link smile

Dzis jest DZIEŃ PRZYTULANIA smile

To do roboty!!!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No i na deserek jutrzejszy big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 694

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

witajcie w sobotni poranek big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Jagna nabiera sił na nasze kawki i herbatki - buziaczki dla Ciebie

Ja leże w łóżeczku, bom chora, byłam u dochtora , dał antybiotyk i nadal jakoś kiepsko, rano temperatura 36.0 a wieczorem 37.5, tak więc leżę plackiem kości mnie bolą, w tv nuda, ooooooooo jaka nuda,
z czytaniem gorzej bo mi się przysypia i nie pamiętam dokąd doczytałam i zaczynam prawie od początku big_smile a jak wstanę się pokręcić to czuję się jakbym z pod prysznica wyszła, nadal nie mam kataru i kaszlu.

17 695 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-25 12:46:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Po mału się "wyrabiam" . Placek upieczony, gołąbki w piekarniku aż 20 dużych sztuk smile

Cezario - bidulko a może coś ciekawego na TVN Style, albo zaraz na TVN-24 będzie Drugie śniadanie mistrzów smile

Pokaże Wam dzisiaj kilka zdjęć z naszego pięknego miasta. Koleżanka zrobiła trzy dni pod rząd chodziła z aparatem i podzieliła się ze mną smile Mam w komputerze 33 zdjęcia.

Akademia Muzyczna:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Hotel Bazar:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Biblioteka Raczyńskich:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zgadniecie co to?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 696 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-25 12:57:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

To chyba jakiś księżyc w Starym Browarze.


Ha, ha, wygrałam big_smile Znalazłam opis http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36000,6223976.html
Dawno nie byłam w Starym Browarze.
Najpierw na myśl przyszła mi krewetka. Ale co krewetka miałaby tam robić? big_smile

17 697 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-25 17:30:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie, smile
Co tu taka cisza od trzynastej ???

Córcia z zięciem już byli - niestety z teściową, więc nawet nie pogadałyśmy sad  ponieważ w/w jest bardzo głośna i lubi być w centrum uwagi, co nie sprzyja rozmową we dwie.
Teraz posprzątam po tym najeździe wink

17 698 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-25 17:45:06)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dalszy ciąg naszego miasta - ul. Fredry

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A to wiadomo - Micek Adamkiewicz
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Muzeum Narodowe
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jutro jedziemy do córek - więc nie będę miała czasu wpaść. big_smile

Ruda - wóziczek bardzo ładny smile

Może i mnie będzie dane kiedyś pomyśleć o wóziczku? Też oba myśmy kupowali. Pewnie i trzeci będzie trzeba. Ale nie wiem, czy dożyję?

17 699

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ta ul. Fredry, to Budynek Uniwersytetu Medycznego wink

Dożyjesz Dorotko, na pewno smile

17 700

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cezaria - no to trzymaj się
DMUCHAM w Twoją stronę dobrą energią.

A teraz

ZRÓB TEST:

Jeśli odnajdujesz się we wszystkich poniższych punktach, masz dużą szansę na pogodną starość :-)

Co robią osoby starsze, by zapewnić sobie dobrą starość?
1-Wybaczają sobie i innym.
2-Nie roztrząsają niewykorzystanych w młodości szans,
lecz są wdzięczni za każdą obecną chwilę.
3-Koncentrują się na tym, co mogą i co mają,
nie na tym, czego już nie są w stanie dokonać i czego im brakuje.
4-Przyjmują świat pogodnie z mądrym dystansem.
5-Akceptują odmienność, nie zamykają się w swoich poglądach.
6-Wciąż się uczą, bo nie uważają, że mądrość przychodzi sama z wiekiem.
7-Dyskusja z nimi to przyjemność.
8-Dbają o dobre relacje z bliskimi przez całe życie.
9-Lubią być potrzebni i pomocni.
Mimo tego, że "nikt nie ma dziś czasu",
wnuki lgną do nich chętnie,
a dla dorosłych dzieci są wciąż cennym wsparciem.
10- Szanują przyjaciół, znajomych i sąsiadów, dlatego samotność jest im obca.
11-Nie skarżą się na choroby, co nie znaczy, że ich nie doświadczają.
12-Zamiast chodzić od lekarza do lekarza,
dbają o siebie od młodości,
a na starość uprawiają gimnastykę, jogę, nordic walking,
wyciągają znajomych na spacery i wycieczki.
13-Są zaradni. Niektórzy pracują do późnego wieku,
bo lubią swoją pracę.
Inni na emeryturze pielęgnują swoje hobby
lub odkrywają zupełnie nowe pasje i talenty.
14-Uważają, że starość to "trzecia młodość, mimo że czwarte zęby".
15-Umieją zestroić wiek i swoje możliwości.
16-Wciąż się rozwijają i uczą od świata oraz młodych.
17-Potrafią mądrze mówić i milczeć.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 701

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hahaha, big_smile Irysko, czyżbyś wysadziła w kosmos wszystkie nasze netki??
Niestety nie odnalazłam się w w/w punktach z tego wniosek że nie będę miała pogodnej starości, bedę starą zgorzkniałą, upierdliwą starą babą big_smile big_smile big_smile

17 702 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-25 22:05:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka, szkoda, że nie nagadałaś się z córką. Nie odpowiedziałaś mi co takiego pysznego uszykowałaś.
Dorotko, spoko, ani sie obrócisz i już będzie trzecie wnuczę w drodze big_smile
Agata, widziałam dzisiaj w tv tę Waszą morska pielgrzymkę. Fajna sprawa.
Zrobiłam test podany przez Iryskę i w odróżnieniu od Cześki, odnalazłam się w wielu punktach. Albo mam tak dobre zdanie na swój temat big_smile:D:D:D
Cześka przesiliłaś organizm. Teraz musisz zwolnić i odpocząć. Natura wie co robi.
Dzisiaj łaziłam w galerii Pestka, czego robić zazwyczaj nie lubię. Ale musiałm, bo miałam konkretne cele. I tak w drodze kupna nabyłam w Saturnie nową mikrofalówkę, bo stara się zużyła do cna, kartę do aparatu fotograficznego, który dostałam od młodszych dzieciorów w spadku, niby stary, ale i tak lepszy od mojego starego big_smile i nowy aparat telefoniczny, domowy, bo stary mało, że posklejany taśmą klejącą [robota Gipsa] to i tak miał prawo się już wysłużyć. Kupiłam go kilka lat temu, a kosztował wtedy 10 zł big_smile:D:D:D
Odwiedziliśmy też tatę, posiedzielim, pogadalim big_smile i dzień przeleciał. Strasznie szybko te wolne dni przelatują.
Jeżdżąc w Pestce ruchomymi schodami myślałam o Jagnie big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Nażarłam się gotowanego, młodego bobu. Czy Wy jecie bób ze skórkami czy obieracie? Bo ja trochę tak, a trochę tak.

17 703

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć wiecorowa porą.

Bob jadam wyłącznie bez skórki.
Pomidory oparzam i zdejmuję powłokę smile

Ruda - dlaczego Jagna kojarzy się Ci
z ruchomymi schodami?

Gratuluję nabytków.
Stare rzeczy wyrzucisz czy zachomikujesz w piwnicy
lub na strychu?

Czeska - wysylam w kosmos
upierdliwe staruchy i starców.
Młodych upierdliwych też.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 704 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-25 22:30:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska, ja nie lubię chomikować. Strychu nie mam, a do piwnicy nie chodzę. Ani sama ani w towarzystwie big_smile
Stary telefon do śmieci, a mikrofalówka stoi przy śmietniku. Niech sobie złomiarze zabiorą.
Jagna kojarzy mi się z ruchomymi schodami, bo ja pewnie kojarzę się Jej z windami big_smile:D:D:D:D:D

17 705

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zamówienie:
Serek homo z cebulką, jajkiem i koncentratem (pychotka na wywóz wink )
Na obiad ziemniaczki w kosteczkę z patelni + groszek z boczkiem i cebulka w sosiku własnym też częściowo na wywóz.
dalej:
Kruche ciasteczka maślane z cukrem i czarna babka z powidłami też wszystko na wywóz, chociaż połowę babki pożarliśmy do kawy.
Do obiadu na zamówienie utarłam marchewkę z odrobina cukru dla puszczenia soku, a po podwieczorku był jeszcze sok marchewkowy (+ 1 jabłko ) - z sokowirówki
Jesteś usatysfakcjonowana ??
Teraz idę leżeć i oglądać.
Dobranoc smile

17 706

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No nie - tylko nie o żarciu.
            Właśnie wróciłam z imienin. Niby zachowywałam się inteligentnie tzn. kosztowałam wszystkiego po troszeczku a czuję się jak czołg. Jednym słowem nażarłam się jak bąk. Teraz łażę po całym domu, spać nie mogę i zaglądam do netu...
             a tu Grażka przedstawia zamówienie. Swoja drogą, miałaś co robić.
Tofik przez pół godziny był obrażony, bo siedział w domu sam, do czego jeszcze się nie przyzwyczaił.  Do tej pory nigdy nie zostawał sam, bo żył niepełnosprawny szwagier.
         Trudno będzie się musiał przyzwyczaić, że my też czasami musimy wyjść bez niego.   

Jagna pewnie jeszcze na urlopie to może postawię kawę.


Obrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkę

17 707

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donata, dzięki za piękną niedzielną kawusię. To nic, że robiona w nocy big_smile
Tofik bidula musi się przyzwyczaić. Ale zobaczcie jak takie stworzenie reaguje, prawie jak my, ludzie, prawda?
Grazka, jestem usatysfakcjonowana big_smile Ale zainteresowały mnie te potrawy, zwłaszcza ten serek i te ziemniaczki. Czarna babka też nieźle brzmi, ale jak z powidłami to już nie lubię. Nie lubię ciast przekładanych powidłami.
O godz.8.30 obudził mnie sąsiad. Przyszedł pożyczyć 5 zł [słownie:pięć]. Takich właśnie mam sąsiadów big_smile
Dzisiaj mam zamiar zabrać tatę na spacer nad Maltę. Muszę się jeszcze zastanowić jak to zorganizować, tzn gdzie zaparkować i jaki odcinek przespacerować, bo on za daleko to mi nie zajdzie. Muszę wywieźć go z chaty, chociaż trochę czymś zająć, bo siedząc bezczynnie w chacie dostaje całkiem na łeb, a ja nie mam już siły słuchać tego narzekania.
No i pogada musi dopisać, bo wg taty każda jest zła big_smile W tygodniu mu czasu nie zorganizuję, chociaż i tak oorg zabiera go na budowę, wymyśla mu jakieś drobne robótki, ale to wszystko za mało. To człowiek całe życie zapracowany, złota rączka, zawsze mający pełno pracy i zajęć. I teraz nagle nic. Tylko fotel, tv i depresja.
Ech..... głupi temat. Przepraszam.

17 708 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 15:18:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heeej smile

Ja Ci dam Ruda przepraszać...  yikes  Na eb Ci padło?? Wiesz, że każda "ma obowiązek" napisać, co Ją gryzie jak tylko może to pomóc.

Czarna babka nie jest przekładana, tylko "jakiś" dżem wrzuca się do ciasta i daje to wilgotność ciasta.
Reszta tez jest pychotka tongue  w razie potrzeby podam przepisy.

Dzisiaj Tyran ma zjazd swojego rocznika Wydz. Lek. miałam tam być (przynajmniej jeden uczestnik się tego domagał) ale mi się nie chce. Jutro muszę się ogarnąć, bo pojutrze do pracy, a dzisiaj jeszcze jestem nieogarnięta big_smile:D:D:D

No i skończyły mi się fundusze. Czekam na okrojoną wypłatę, bo nie stać mnie na bilet miesięczny. Najwyżej do wypłaty będę kupowała bilet codziennie, bo 145 zł jednorazowo + 27 na MPK (autobus w P.), to do 30.06. ponad moje możliwości big_smile:D:D:D
Miłej niedzieli

Ale mamy zastój big_smile:D:D  dwa dni i jedna stronka jeszcze nie skończona wink

17 709 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-26 16:09:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień doberek.
Grażka-podaj te przepisy,czyli na ten serek,ciasteczka maślane i babkę z powidłami.
Jak można mieć awersje do powideł?????Ja uwielbiam,oczywiście  własnej roboty.
Dorota - co kupiłas wnuczkowi?

17 710

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam zdjęcia piękne z P
babkę z powidłami bym zjadła
chociaż mam jeszcze sernik od niedzieli
trochę zamroziłam
tak u mnie jedzą ciasto ,ja sama jem lub ktos wpadnie
mm nie je bo ma dietę
dzieci ciasta nie lubią [no ewentualnie mały kawałek ]
reszta nie lubi

17 711 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 16:36:27)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

big_smile:D:D aaaaaaaaa łakomczuszki wink;)

Będę dawkować te przepisy. Najpierw serek smile
zależy ile kto ma ochotę zjeść, ale to porcja, którą można zwielokrotnić big_smile:D

1 serek homogenizowany - 200g
1,5 ugotowanego na twardo jajka Pokrojonego w kosteczkę
pół średniej cebulki pokrojonej w kosteczkę (albo troszkę mniej, zależy czy lubi się cebulkę)
1łyżeczka koncentratu pomidorowego (czubata)
sól do smaku
Wszystko dokładnie wymieszać i zostawić w lodówce na noc. Smaki się dobrze wymieszają i będzie  mmmmm... super

co chcecie w następnej kolejności???

17 712 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-26 16:40:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzięki smile A dlaczego nie można dać 1 jajka lub dwóch?Czy to jest jakies dietetyczne danie?

Dawaj te ciasteczka smile

17 713 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 16:40:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

1 jajko będzie za mało a dwa trochę za dużo do ilości serka. Jak zrobisz z podwójnej ilości, to wejdą 3 jajca i będzie ok.
W sumie jest to pyszne i na dwie osoby to nie będzie za dużo z dwóch serków homo. smile

17 714 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-26 16:50:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diana, ja nie mam awersji do powideł, lubię je, ale nie lubię ciast przekładanych powidłami czy dżemami, kapewu? big_smile
Zoja, od tygodnia sernik Ci się uchował? Aaaa, zamrożony, teraz kumam. Lubię mieć różne rzeczy w zamrażalniku, potem tylko cyk i jest.
Grazka, rozumiem, że skończyły Ci się fundusze te na bieżące wydatki i nie masz ochoty naruszyć tych w pończosze? Bo chyba nie jest tak, że nie masz co jeść? Przyznaj się bez bicia.
Ten serek bardzo mi się podoba, ale dlaczego 1,5 jajka????????????? Nie mogą być dwa????????? A te pozostałe pół to co? Zjeść podczas przyrządzania?????:D
Z obowiązku napiszę, że tata odmówił jakiegokolwiek wyjścia. Bo mu duszno. Musiałam trochę pomyśleć, żeby zrozumieć ten cud, że jak komuś duszno w domu to na dworze będzie mu jeszcze bardziej duszno.

ooo, widzę że trwa właśnie wymiana zdań na temat jajek big_smile:D:D:D:D
Grazka, mnie jeszcze ciekawią te ziemniaczki w kosteczkę na patelni, a zwłaszcza ten groszek z boczkiem. Co to????????????????????????????

A może być serek wiejski? Bo mam ochotę zrobić, ale homo nie mam. Pewnie może..........

17 715

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Karrotka - tak, kpw smile

17 716

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Diana big_smile:D:D

17 717 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 16:53:55)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda, fundusze są na lokacie do 17 lipca big_smile:D i to już nie moje fundusze, tylko cioteczki. Moje są w chatce. Finito.. dobrze, że grubsze sprawy już zrobione. Ta chatka ( zresztą nie tylko, bo i prace na działce) pochłonęła już ponad 20 tys.
Jeśli chodzi o żarełko, to mam w lodówce zachomikowane na co najmniej tydień. Nawet 2 chleby mam zamrożone big_smile:D:D:D

Ruda wink nie moze być wiejski. Musi być homo. Wiejski to już inny smak.

17 718 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-26 17:01:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

To dobrze Grazka, z głodu nie umrzesz, jestem spokojna big_smile Ale jakbyś była w potrzebie to mogę się z Tobą zawsze podzielić jakąś starą bułą big_smile:D:D Albo dam Ci serka z koncentratem, bo właśnie idę zrobić, wiejski, ok? Więc w razie "niemca" daj znać bez szczypania się.
Tyle siana już poszło na działeczkę? Teraz jak to napisałaś to nie mam wątpliwości co do ceny mojej, bo do tej pory wydawało mi się dużo. Oczywiście ogłoszenia jeszcze nie dałam big_smile:D:D:D Czekam, aż zainteresowany  odbierze informację telepatycznie big_smile:D:D:D

No dobrze, homo nie mam to nie idę robić. Umrę z głodu teraz, a raczej z apetytu. A może skoknę do sklepu? Bo papierosków też nie mam.

17 719 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 17:06:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Surowe obrane ziemniaki kroi się w kostkę. Taką nie za wielką, nie za małą. Ok 0.5 - 0.7 mm big_smile:D:D
Na patelni rozgrzewasz tłuszcz (np oliwę, lub olej) niewiele, tyle żeby dobrze zakrył dno patelni. Wrzucasz te pyrkowe kosteczki, solisz, jak lubisz, możesz oprószyć ziołami. Jak się przysmażą na dużym ogniu, smyk na drugą stronę (jak naleśnik ) big_smile:D 
Z drugiej strony się przysmażą i wtedy podlać gorącą wodą, tak  kilka łyżek i zakryć pokrywką. Doglądać i wzruszać co kilka minut. Dusić ok. 15 minut. Próbować, jak już będą miękkie to siup na talerz.
Do tego najlepiej smakuje groszek z puszki, który:

Na patelni przysmażyć 200g boczku w kostkę z mała pokrojoną w piórka cebulą. Na to wlać 2 puszki groszku razem z tą zalewą. Dodać 1  kopiastą łyżeczkę koncentratu pomidorowego. Podusić ok. 10 minut, żeby groszek zmiękł. Można zagęścić a  raczej trzeba, łyżeczką mąki rozprowadzonej w niewielkiej ilości wody. Nie solić. Boczek jest wystarczająco słony.
No, to tyle dla łakomczuszków.

17 720

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Dobrze, że wlaśnie zjadlam wołowe bitki
z duszonymi razem warzywami bo bym się
rzucila na żarcie smile

Zrobilam parę kolaży i przygotowalam
materialy na spotkanie.
A jakie to napisze dopiero 2 lipca, w sobotę big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 721 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-26 18:57:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Przez ten długi weekend wszystko mi się po........
sernik piekłam w środę a nie w sobotę
grażka ale trzeba mieć zdrowy żołądek ,wątrobę na takie jedzenie nie dla mnie
chociaż by się zjadło

17 722

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Wczoraj balowałam a dziś niestety musiałam skończyć  bo termin na jutro.- robię taki projekt.Przesadzam bo opracowuje to oorg a ja resztę.
            Do tej pory nie wymagano we aby wszystko było w wersji elektronicznej. A teraz nowe przepisy itd.
            Tak mi się kićkało, że myślałam już dać sobie spokój. Ale udało się. Jak oorg jeszcze dziś będzie miał do mnie jakąś prośbę to go chyba ......

Grażka - miałam nie jeść kolacji............ a Ty wrzuciłaś takie przepisy kulinarne, że się poddaję.
Lece coś przegryźć. 


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 723

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile próbuję odpocząć big_smile z dala od telefonu, koperku, pietruszki i truskawek big_smile aaa i jeszcze od czereśni. Pomieszały mi się zapachy... wszystko pachnie mi koperkiem i pietruszką big_smile musiałam przygotować zieleninę do zamrożenia, a truskawki - na dżemy. Czereśnie jadłam i jadłam i... już nam ich powyżej uszu big_smile

Dlaczego truskawki dojrzewają nawet, gdy pada deszcz i gdy nie ma słońca? big_smile:D padało u co chwilę... później oorg pojechał do ogródka i teraz trzeba robić dżem big_smile bo tak zdecydował. Tak to bywa, gdy kucharzem jest facet big_smile do tego kapryśny i lubiący czasem porządzić big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Od wczoraj wiem, że samoistne poronienia często się zdarzają, a od dziś wiem, że Michaś tak szybko nie będzie mieć młodszego rodzeństwa.

17 724

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak Agatko, to bardzo smutne sad ale coraz częstsze. Ma to związek z zanieczyszczeniem środowiska, większą podatnością młodych na choroby jak również z możliwością wczesnego stwierdzenia ciąży.
Kiedyś po prostu spóźniał się okres i jak się pojawił po kilku tygodniach, nie zawsze kojarzono to z poronieniem.

17 725 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-26 22:32:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nooo, Grazka ma rację. Tak niestety w dzisiejszych czasach jest. I tak bywało kiedyś, przechodziło niezauważone, a raczej nierozpoznane.
Rozmawiałam nawet na te tematy z ginem córki i on mówi, że wyginiemy jak dinozaury, bo tyle jest tych problemów ciążowych.
Ale Agata, dlaczego mówisz, że nie tak szybko? Moja znajoma poroniła w grudniu, a teraz jest już w ciąży i wszystko jest ok. Po poronieniu samoistnym trzeba odczekać wg jednych lekarzy 3 miesiące, a wg innych pół roku.
Dzisiaj pewnie bardzo smutno u Was, ale zobaczysz, będzie dobrze. Przecież umiemy czarować.

17 726

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Podobno samoistne poronienia to bardzo upośledzone płody
i natura czasem sama to regulije.

Ale i tak smutno.

To dobranoc.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 727 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-26 23:15:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja obejrzałam na II "Przeboje lata z radiem",czy jakoś tak.Lubie takie programy.
Ruda,Ty też przecież lubisz.Wygrało "Blue Caffe" i Ich świetna piosenka,takie brazylijskie klimaty....Solistce image poprawili,bo piękna nie jest,czyli włosy na rudo zrobili i dobrze,bo jest o wiele lepiej.Ma dziewczyna za to ładną figurę i świetne nogi.
To byłoby na tyle.Dobrej nocki smile

to jest ta piosenka
http://www.youtube.com/watch?v=iuODUm9MjKM&feature=related

17 728

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć smile
W pracy jestem to kawy nie robię big_smile Niech robią te co nie muszą pracować tongue yikes
Ale jestem wredota,co? big_smile:D:D
Ale przecież Jagna już powinna dzisiaj być? Została dłużej nad morzem?
Diana, jasne, że oglądałam, do samego końca big_smile:D:D Mogłyśmy se pogadać, jak ostatnio, ale po pierwsze nikogo nie było więc nie chciałam się produkować, a po drugie taki smuteczek się wkradł, że wolałam pomilczeć.
A w ogóle to coś wszystkie jesteście mało rozmowne. I nie tłumaczcie się brakiem czasu. Czasu mamy wszyscy tyle samo. 24 godziny na dobę tongue yikes:D Ja rozumiem, że jak ktoś ma duże kłopoty itd. ale reszta?
Nie, to nie. Też nie będę gadać. A co mi tam big_smile

17 729 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-27 09:56:18)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Łoj... nikogo nie ma???  o, pardon.. wink  w międzyczasie wpadłam na pole i musiałam co nieco zebrać. W tym czasie Ruda się naprodukowała, nawtykała, kawy nie zrobiła i poszła big_smile:D:D

Witam w ostatnim dniu mojego leniuchowania big_smile:D:D
Zrobię ciepłe napoje chociaż dzisiaj chłodno nie będzie. U nas już gorąco. wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkę


stała zastawa wink;)

Byłam już u lekarza rodzinnego, dostałam zaświadczenie o zakończeniu leczenia i jutro mogę jechać z tym świstkiem do pracy, gdzie lekarz zakładowy prawdopodobnie da mi zdolność do pracy.

No tak, Jagna już powinna być. Czekam na informacje znad morza smile

miłego poniedziałku

17 730 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-27 09:58:27)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Dobra, dobra Ruda ja postawię - proszę:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jagna dzisiaj wraca - rozmawiałam z nią wczoraj big_smile

Wczoraj póżno wróciliśmy i nie chciało mi się pisać smile

Agatko nic się nie martw. Bartuś też się urodził w rok po poronieniu.
Coś mi się wydaje, że nasze wnuki w ogóle będą miały wielki, wielki problem z ciążami itp. sad

Dzisiaj mam dla siebie labę. Przyjdzie sąsiadka i robimy domowe kino - córka mi pożyczyła Czarny Łabędż.

Oj Grażka - to teraz będzie kawki aż naddto, do wyboru do koloru big_smile:D

17 731

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Teraz mamy kawki do wieczora big_smile:D:D

Coś chmurki się pokazały. I dobrze, bo nie lubię takich upałów powyżej 30 stopni

17 732 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-27 10:05:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Noooo, to mi się podoba big_smile Poznanianki jak zawsze niezawodne big_smile:D:D:D
A reszta to co? Skrobną jakiś malutki wpisik raz dziennie, tak raczej od niechcenia, albo raz na kilka dni i uważają sprawę za załatwioną?
Oczywiście żartuję big_smile Żeby nie było big_smile
Miłego dnia, u mnie trwa nabór więc ruch w interesie mam jak na Marszałkowskiej.

Jak to do wieczora? Przecież Dorotka zrobiła herbatkę tongue
Grazka, wybaczam Ci, ale nie wiem czy dostaniesz zdolność do pracy big_smile tongue

17 733 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-27 10:11:42)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

U corki nr 1 już coś widać:
Oorg wyczaił szkółkę, która jest likwidowana. Pokupował pełno roślin. Przechowuje w donicach za domem i sukcesywnie wysadza, do pomocy ma 3 osoby. Córka się cieszy, bo zaoszczędzili ok. 2,500 zł na roślinkach. Oczywiście wszystko było tańsze o ok. 75%.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 734

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tutaj dalsza część wędrówek po naszym mieście:

Fontanna przed Teatrem Wielkim
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Teatr Wielki:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Tutaj też, ale z innej strony:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 735

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko  ogród u córki pięknie się prezentuje. Bardzo dużo pracy oorg tam włożył. Jak jeszcze wyrośnie trawa będzie po prostu idealnie.

17 736 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-27 10:51:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A to u młodszej przed ich wakacjami - pierwsza trawka wyrosła. Choć teraz już jest ładniejsza.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Żle robiłam bo nie widać wszystkiego - drzewek. Ale na następny raz zrobię.
Starsza się trochę wścieka, że młodsza ma już trawę, ale ona już drugi rok robi ogród.

No Grazka, przynajmniej widzę co zrobił, dzień w dzień tam jedzie. Ale ja lubię być sama w domku, bez marudy!

Ruda no chyba nadgoniłam we wpisach wczorajszy dzień? big_smile:D:D

17 737

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Trawka extra big_smile:D:D  w sam raz dla małego piłkarza. Tylko trzeba ten areał systematycznie kosić.
U mnie na działce królują chwasty. Pięknie wyrosły.

Przed pół godziną wyłączyli prąd. Dosłownie na 5 minut. Ciekawe dlaczego i komu potrzebna taka chwilowa przerwa w dostawie energii. Trochę to podejrzane.

Zerwałam pojemniczek wiśni. Takich najciemniejszych. Zrobiłam koktajl. Trochę kwaśny po tych truskawkowych, ale nie szkodzi. Przynajmniej zmiana smaku.
Dzisiaj już nie widzę stoiska z truskawkami. Czyżby już skończyły się ??

17 738

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka, bardzo ładnie się starasz, bardzo ładnie big_smile Powiedzmy, że nadrobiłaś wczorajszy dzień big_smile:D:D
Takie ogrody wymagają masę pracy i kupę siana, niestety. Ale za to potem  będzie pięknie, a za par lat i cień będzie, bo drzewka podrosną.
Ja takie malutkie pierdółki sadziłam na działce, wtedy była to jedna wielka patelnia, a dzisiaj działka jest tak zadrzewiona, że słońca to szukać trzeba big_smile

17 739

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć,

wczoraj naszkicowalam kolejne opowiadanie.
A ze będzie ono nr 13 to nie tylko trupy ale
i o pechowych wydarzeniach.

W tvn o pasztetach.
Wole ten robiony osobiście  smile

Przeczytajcie wywiad z pisarką Zadie Smith:

http://wyborcza.pl/1,75475,9763361,Zadie_Smith_non_fiction.html?as=1&startsz=x

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 740

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile dziś wcześniej, bo akurat mam chwilę tylko dla siebie? potem będzie Maciek z siostrą big_smile a jeszcze później wyruszę nad zatokę.

Ruda ? z tym pisaniem to różnie bywa ? nie zawsze mogę? zmęczenie albo złe samopoczucie lub bywam sekretarką oorga big_smile czyli odbieram telefony  lub łączę go z kimś big_smile, a czasem to mi się nie chce, bo jakoś nie wiem, co pisać big_smile
W lipcu ma być mały remont mieszkania.. dlatego oorg tyle gada przez tel z synami.

Grazka ? w jednym zdaniu ujęłaś właściwie wszystko ? a ja musiałam tyle się nagadać, aby doszło to jakoś do mamy i taty Michasia big_smile

Iryska ? o tej wersji też słyszałam i powiedziałam to dzieciakom.

Ruda ? czas ucieka? rodzice Michasia dochodzą już do czterdziestki big_smile drugie dziecko chce mama chłopca [bo Michał jest jej pierwszym dzieckiem].. syn ma już czworo dzieci [3 z pierwszego związku].

Teraz moja rola polegała na tym, że wciąż tłumaczyłam i tłumaczyłam big_smile że organizm kobiety to coś skomplikowanego i tak do końca jeszcze nie jest rozszyfrowany big_smile że za mało nas o tym uczą?

Znacznie gorzej miałam wiele lat temu, gdy w tym samym dniu obie córki wylądowały w szpitalu ? jedna urodziła pierwsze dziecko, a druga ? niestety ? poroniła.

U Was już powoli kończą się truskawki big_smile a u mnie wysyp big_smile

Iryska ? dlaczego ludzie wierzą, że 13 powoduje pecha??? Może coś o tym napiszesz w następnym opowiadaniu big_smile mi pech przynosi 22 i czwartek big_smile i nie wiem dlaczego akurat ta liczba i ten dzień.

Grazka ? u nas też czasem tak bywa z prądem.. przy ładnej pogodzie, bez żadnego powodu nagle na chwilę znika big_smile może to kosmici nam psocą big_smile już u Ciebie wiśnie? No tak ? inny klimat big_smile:D

Dorotka ? ja też lubię być sama bez mojego marudy big_smile w tej chwili go nie ma, dlatego mogę spokojnie sobie popisać big_smile

Od dziś znów ma być cieplej big_smile to fajnie ? bo jednak 20st to dla mnie trochę mało.

Donata ? ale ta reszta, którą wykonujesz, to chyba pochłania znacznie więcej czasu big_smile czy Twój oorg chociaż potrafi to docenić?

17 741

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - własnie dlatego, że kupował na wyprzedaży - dużo nie kosztowało, roślinki zamiast 12 zł - kosztowały 3,- zł.
Trawka była koszona wtedy pierwszy raz.

Obejrzałam z sąsiadka Czarnego Łabędzia - bardzo mroczny film, ciekawy, trzymający w napięciu.

17 742 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-27 15:14:48)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam u nas cieplutko
drudzy dziadkowie przyjechali po starszą wnuczkę na wakacje
wypiliśmy kawkę ,pogadali ,pojechali
a mnie wzięło na sprzątanie [ obiad mam od wczoraj ]
pomyłam okna ,płytki [tugi ]myłam po kolanach
teraz zjedliśmy z mm obiad
i jadę po receptę na leki mm.                l

Agatka smutne to że tak się stało


dorotka ładnie będzie u dzieciaczków ,super

17 743

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No proszę jak się rozgadały big_smile:D:D:D
Idę nareszcie do domu, nie cierpię naboru big_smile

17 744

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - a zamiast do domku nie mogłaś wpaść tutaj?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Spotkałabyś Jarkacza - ciekawa jestem jacy poznaniacy tam byli? I te łapy Jarkacza ułożone w V no i oczywiście "Ojczyznę Wolną racz nam zwrócić Panie" . Co on ma z nami wspólnego? Szkoda, że ZOMO go nie pogoniło! Przecież nie ma wolności i nie wolno tak śpiewać smile

17 745 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-27 18:18:52)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

no,no,no ale się netki rozgadały, jak był długi weckend to przez cztery dni jedna strona się zapisała, a teraz proszę, proszę
witam,
zła jestem na pogodę, chociaż właściwie nie do końca,  w czwartek lało i pochmurno (chybo to jednak standard) w piątek wiatr i padający grad na przemian z burzą, majowym deszczykiem i ulewą, sobota, niedziela pochmurna, a dzisiaj pogoda jak marzenie słoneczko, że nie powiem gorące ot zwariowanie,
Chyba wyzdrowiałam, mówię chyba bo temp się ustabilizowała, ale kaszel duszący nastał.
Miodzio, dobra rzecz.
big_smile big_smile big_smile Jagna jak wróci i poczyta ten "tumiwisizm" poranny, oj będzie........... wolę tego nie czytać big_smile big_smile big_smile wydaje mi się, że bez Jagny topik nie funkcjonuje rano

Posty [ 17 681 do 17 745 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 271 272 273 274 275 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026