Ruda litości ja po kolacji
ale zostawię sobie na jutro
dorotka ja byłam na zakończeniu roku
z wnuczkami
potem poszliśmy na lody dałam bombonierkę
druga babcia dała kasę
17 681 2011-06-24 18:55:32
Podobne tematy
17 682 2011-06-24 19:05:36
Cześć dziewczynki. Wróciłam przed chwilą od córci. (Właściwie od jej teściowej) Fajnie było, a jutro będzie u mnie. Teraz mam czas do jutra na przygotowanie jej zamówionych potraw. Nie ma tego dużo, bo ona dużo nie jest w stanie zjeść. Resztę weźmie z sobą do W-wy.
Po drodze wjechałam do Auchan. Kupiłam tenisówki po 6 zł dla wnuczki i dla córki nr 2. Zamówiły wczoraj wybrane kolory i rozmiary ![]()
Jeszcze kwiatki dla Rudasińskiej
;), bo życzenia były telef. Jak chcę się załapać na te pyszności, to trzeba chociaż kwiatki...
:D:D:D:D

17 683 2011-06-24 19:11:43 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-24 19:12:05)
Ruda - wszystkiego ,czego chcesz i potrzebujesz.I prezent ode mnie.A niech tam,też zaszalałam...takie przyjęcie zrobiłaś ![]()

17 684 2011-06-24 19:35:53 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-24 19:36:11)
Dorotko,kup Mu coś ładnego,coś co lubi,cos pożytecznego.Nie jestem zwolenniczką dawania dzieciom kasy-to ich troche wypacza i stawia potem w pozycji oczekiwacza na kasę
Kupiłabym jakies książeczki,albo grę,może fajny gadżet,a może juz cos na nowy rok szkolny,co się zużyło.
17 685 2011-06-24 19:54:28 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-06-24 20:03:50)
![]()
Rudzielcu kochany - czy Ty chcesz nas wykończyć taką zastawą.
Zojka - u nas truskawki po 8zł. ale jeszcze wczoraj były po 7 zł. Drożeją , jest ich coraz mniej na rynku, pewnie się kończą.
Zrobiło się zimno pod wieczór, musiałam się " ogacić" bo nie sposób wytrzymać.
Jutro mam wychodne - na Jana . troszkę się pogoszczę.
Irysku - czy ten kotek jest podobny do Twojej Misi?

A może tak jabłuszko.

17 686 2011-06-24 20:12:06
Dobry wieczór ![]()
Ruda - życzę Ci dni pełnych słońca
z małą ilością chmurek
i niech Ci szczęście sprzyja.

Donata - a u nas truskawki są po 5,90
i cena jeszcze trochę spadnie.
Ja oczywiście mam własne truskaweczki - dziś oorg przyniósł około 4kg. Z czereśniami jest kłopot - są tak smaczne, że szpaki nie mają ochoty z nich zrezygnować - niczego i nikogo się nie boją.
Przez pół dnia byłam zajęta... pisaniem na Garnku - musiałam, nie było innego wyjścia. Pewna pani z południa Polski przyjechała do nas na wczasy, a że znamy się z garnka, to trzeba było podpowiadać gdzie jeszcze ma się udać.. co zobaczyć
efekt jest - zobaczcie jej zdjęcia.. a to jeszcze nie są wszystkie fotki - ma dziewczyna dobre oko
http://www.garnek.pl/podnose/a
To najbardziej mi się spodobało http://www.garnek.pl/podnose/15702105/puck-2011 a to informacja o dzisiejszej cenie truskawek
http://www.garnek.pl/podnose/15697391/na-ryneczku-w-pucku
17 687 2011-06-24 20:21:46 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-24 20:31:29)
Kochane
Pojadły? Popiły? Ok. Teraz możemy se popieprzyć
Tzn pogadać ![]()
Dorotka, kasy bym nie dawała, z prezentami to zawsze mam wielki problem, bo nie wiem co wybrać, aby obdarowany napewno był zadowolony i nie musiał robić dobrej miny do złej gry. Chyba zabrałabym takiego osobnika na jakieś fajne lody, deser, albo do kina, albo gdzieś gdzie lubi. I niechby to stało się taką coroczną tradycją.
A wiecie, że ja nie lubię dostawać prezentów?
Bo czasami jest tak, że prezent nie za bardzo mi się podoba, albo mi nie pasuje za bardzo, albo uważam go za zbyteczny. I wtedy jest mi tak w środku głupio i smutno, że ten ktoś się trudził, a ja nie umiem się tak prawdziwie cieszyć. Bo pewnie, że dziękuję i się niby cieszę, ale w środku jest mi tak bardzo smutno. Wiecie o co mi chodzi? Jak dzieciory były małe to było dla mnie straszne. Bo wiedziałam, że oni za ciężko uciułane pieniążki coś mi kupowali, a mi się płakać chciało, że wydali te pieniążki dla mnie na coś, bez czego mogłabym spokojnie żyć i się obyć.
Ojejku jak ja nie lubię tego uczucia. Aż teraz, jak o tym piszę, zachciało mi się płakać.
Tak, Grazka była dzisiaj pierwsza z życzeniami. Nawet przed oorgiem, choć on podobno do mnie mówił jak jeszcze spałam, ale coś tam pomamrotałam i go olałam ![]()
Ja imienin nie wyprawiam. Urodzin też nie. W ogóle takich imprez już się u mnie w rodzinie nie robi. Jasne, że odwiedzamy się w takie dni, zjemy coś "na okoliczność", ale żadnych szaleństw. Dzisiaj też juz od rana była córka, po południu dołączył zięć i oorg z pracy i po imieninach. Tata nie da rady już do mnie wejść na 4 piętro, a starsze dzieciory wyjechane. Zjedliśmy po ciachu, obiadek, truskaweczki czereśnie i finito. Tak lubię ![]()
Byłyśmy dzisiaj z córką w wielkim sklepie z artykułami dla maluszków
Naoglądałyśmy się tych cudenków do syta
Córka wybrała wózek, śliczny. Teraz będą trwały poszukiwania w necie, może uda się kupić używany. Jak na razie nie ma. Nówka kosztuje ok. 1200 zł. W necie używane są, ale nie w tym kolorze. Kupiłam starszym dzieciorom wózek to przecież kupię i młodszym ![]()
Ma być identycznie taki:

Truskawki kupowałam dzisiaj po 10 zł, a czereśnie po 9. Albo odwrotnie, nie pamiętam. Drożyzna jak byk.
17 688 2011-06-24 20:42:27
![]()
Ruda to ja jeszcze spóźnione ale szczere:

17 689 2011-06-24 20:48:41 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-24 20:52:26)
Hej dziewczynki ![]()
Wpadam, mam nadzieję, że jeszcze nie ostatnia, złożyć życzenia solenizantce.
Ruda życzę Ci tego, co sama sobie życzysz. Tak będzie najlepiej ![]()
I prezencik dla Ciebie, proszę
Mam straszne zaległości, nie wiem, co u Was słychać. U mnie ostatnio jakoś ciągle coś, życie rodzinne kwitnie
Wczoraj były urodziny małego. Jutro moje dzieciaczki wyjeżdżają na dwa tygodnie. I już mi smutno
I już się martwię
I już tęsknię za tym małym rozrabiakiem ![]()
Poczytam teraz, nie lubię nie wiedzieć ![]()
17 690 2011-06-24 20:50:40
![]()
Ruda - u Ciebie już tak się "utarło" i jest to bardzo fajne. W rodzinie można wiele sobie ustalić i
poimprezować kiedy się chce.
Gdyby dotyczyło to tylko rodzinki, to najprawdopodobniej też bym to wprowadziła. Ale...........
mam trzy pary - a więc sześć osób z którymi spotykamy się przy takich okazjach.
Toteż urządzam imieniny przeważnie w sobotę dla znajomych a w niedziele dla rodziny.
W tym miesiącu oorg ma imieniny, toteż będę okupowała kuchnię przez dwa dni.
:D:D
17 691 2011-06-24 20:58:12 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-24 20:58:56)
wózek ładny .podoba mi się .
kurde raz zagrzmiało i komputer się wyłączył i nie mogłam go uruchomić.
ale się udało .
17 692 2011-06-24 21:58:48 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-24 22:54:03)
Ze znajomymi już dawno uzgodniliśmy, że nie robimy imienin i urodzin. Wolimy spotykać się tak bardziej spontanicznie, bez okazji i bez roboty. Czasami są to spotkania tylko przy herbatniczkach czy tylko przy kawce, herbatce, ale to nie o to przecież chodzi.
Mam jeszcze dla Was troche owoców, sama zeżarłam mnóstwo. O efektach pisać nie muszę
:D:D


Za prezenty bardzo dziękuję, takie lubię, bo nie wprawiają mnie one w zakłopotanie
Każdy prezent jadalny, a tym bardziej słodki, jest ok
Dziękuję ![]()
Grazka, co pichcisz dobrego? Na co opiewa zamówienie?
Śpijcie smacznie i spokojnie, śnijcie kolorowo.
17 693 2011-06-24 23:06:48 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-24 23:08:15)
![]()
Donatko - z pysia Misia podobna do tego kota wklejonego
przez Ciebie. Nie ma takiej bialej plamki i stopek.
Ruda - fajny to jest uklad co do przyjęć imieninowych.
Ja nie mam warunkow do przyjmowania gości więc
okoliczność obchodzę bokiem ![]()
Na cudze tez nie chodzę.
Przeczytalam książkę i opisalam Na kocie.
Zapraszam KLIK w dolny link ![]()
Dzis jest DZIEŃ PRZYTULANIA ![]()
To do roboty!!!

No i na deserek jutrzejszy ![]()

17 694 2011-06-25 10:09:43
witajcie w sobotni poranek ![]()


Jagna nabiera sił na nasze kawki i herbatki - buziaczki dla Ciebie
Ja leże w łóżeczku, bom chora, byłam u dochtora , dał antybiotyk i nadal jakoś kiepsko, rano temperatura 36.0 a wieczorem 37.5, tak więc leżę plackiem kości mnie bolą, w tv nuda, ooooooooo jaka nuda,
z czytaniem gorzej bo mi się przysypia i nie pamiętam dokąd doczytałam i zaczynam prawie od początku
a jak wstanę się pokręcić to czuję się jakbym z pod prysznica wyszła, nadal nie mam kataru i kaszlu.
17 695 2011-06-25 12:04:02 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-25 12:46:20)
Dzień dobry
:D
Po mału się "wyrabiam" . Placek upieczony, gołąbki w piekarniku aż 20 dużych sztuk
Cezario - bidulko a może coś ciekawego na TVN Style, albo zaraz na TVN-24 będzie Drugie śniadanie mistrzów
Pokaże Wam dzisiaj kilka zdjęć z naszego pięknego miasta. Koleżanka zrobiła trzy dni pod rząd chodziła z aparatem i podzieliła się ze mną
Mam w komputerze 33 zdjęcia.
Akademia Muzyczna: 
Hotel Bazar: 
Biblioteka Raczyńskich: 
Zgadniecie co to?

17 696 2011-06-25 12:52:43 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-25 12:57:59)
To chyba jakiś księżyc w Starym Browarze.
Ha, ha, wygrałam
Znalazłam opis http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36000,6223976.html
Dawno nie byłam w Starym Browarze.
Najpierw na myśl przyszła mi krewetka. Ale co krewetka miałaby tam robić? ![]()
17 697 2011-06-25 17:28:48 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-25 17:30:20)
Witajcie, ![]()
Co tu taka cisza od trzynastej ???
Córcia z zięciem już byli - niestety z teściową, więc nawet nie pogadałyśmy
ponieważ w/w jest bardzo głośna i lubi być w centrum uwagi, co nie sprzyja rozmową we dwie.
Teraz posprzątam po tym najeździe ![]()
17 698 2011-06-25 17:43:01 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-25 17:45:06)
Dalszy ciąg naszego miasta - ul. Fredry

A to wiadomo - Micek Adamkiewicz
Muzeum Narodowe
Jutro jedziemy do córek - więc nie będę miała czasu wpaść. ![]()
Ruda - wóziczek bardzo ładny
Może i mnie będzie dane kiedyś pomyśleć o wóziczku? Też oba myśmy kupowali. Pewnie i trzeci będzie trzeba. Ale nie wiem, czy dożyję?
17 699 2011-06-25 18:10:53
Ta ul. Fredry, to Budynek Uniwersytetu Medycznego ![]()
Dożyjesz Dorotko, na pewno ![]()
17 700 2011-06-25 18:19:20
![]()
Cezaria - no to trzymaj się
DMUCHAM w Twoją stronę dobrą energią.
A teraz
ZRÓB TEST:
Jeśli odnajdujesz się we wszystkich poniższych punktach, masz dużą szansę na pogodną starość :-)
Co robią osoby starsze, by zapewnić sobie dobrą starość?
1-Wybaczają sobie i innym.
2-Nie roztrząsają niewykorzystanych w młodości szans,
lecz są wdzięczni za każdą obecną chwilę.
3-Koncentrują się na tym, co mogą i co mają,
nie na tym, czego już nie są w stanie dokonać i czego im brakuje.
4-Przyjmują świat pogodnie z mądrym dystansem.
5-Akceptują odmienność, nie zamykają się w swoich poglądach.
6-Wciąż się uczą, bo nie uważają, że mądrość przychodzi sama z wiekiem.
7-Dyskusja z nimi to przyjemność.
8-Dbają o dobre relacje z bliskimi przez całe życie.
9-Lubią być potrzebni i pomocni.
Mimo tego, że "nikt nie ma dziś czasu",
wnuki lgną do nich chętnie,
a dla dorosłych dzieci są wciąż cennym wsparciem.
10- Szanują przyjaciół, znajomych i sąsiadów, dlatego samotność jest im obca.
11-Nie skarżą się na choroby, co nie znaczy, że ich nie doświadczają.
12-Zamiast chodzić od lekarza do lekarza,
dbają o siebie od młodości,
a na starość uprawiają gimnastykę, jogę, nordic walking,
wyciągają znajomych na spacery i wycieczki.
13-Są zaradni. Niektórzy pracują do późnego wieku,
bo lubią swoją pracę.
Inni na emeryturze pielęgnują swoje hobby
lub odkrywają zupełnie nowe pasje i talenty.
14-Uważają, że starość to "trzecia młodość, mimo że czwarte zęby".
15-Umieją zestroić wiek i swoje możliwości.
16-Wciąż się rozwijają i uczą od świata oraz młodych.
17-Potrafią mądrze mówić i milczeć.

17 701 2011-06-25 20:29:02
hahaha,
Irysko, czyżbyś wysadziła w kosmos wszystkie nasze netki??
Niestety nie odnalazłam się w w/w punktach z tego wniosek że nie będę miała pogodnej starości, bedę starą zgorzkniałą, upierdliwą starą babą
![]()
17 702 2011-06-25 22:00:10 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-25 22:05:36)
Grazka, szkoda, że nie nagadałaś się z córką. Nie odpowiedziałaś mi co takiego pysznego uszykowałaś.
Dorotko, spoko, ani sie obrócisz i już będzie trzecie wnuczę w drodze ![]()
Agata, widziałam dzisiaj w tv tę Waszą morska pielgrzymkę. Fajna sprawa.
Zrobiłam test podany przez Iryskę i w odróżnieniu od Cześki, odnalazłam się w wielu punktach. Albo mam tak dobre zdanie na swój temat
:D:D:D
Cześka przesiliłaś organizm. Teraz musisz zwolnić i odpocząć. Natura wie co robi.
Dzisiaj łaziłam w galerii Pestka, czego robić zazwyczaj nie lubię. Ale musiałm, bo miałam konkretne cele. I tak w drodze kupna nabyłam w Saturnie nową mikrofalówkę, bo stara się zużyła do cna, kartę do aparatu fotograficznego, który dostałam od młodszych dzieciorów w spadku, niby stary, ale i tak lepszy od mojego starego
i nowy aparat telefoniczny, domowy, bo stary mało, że posklejany taśmą klejącą [robota Gipsa] to i tak miał prawo się już wysłużyć. Kupiłam go kilka lat temu, a kosztował wtedy 10 zł
:D:D:D
Odwiedziliśmy też tatę, posiedzielim, pogadalim
i dzień przeleciał. Strasznie szybko te wolne dni przelatują.
Jeżdżąc w Pestce ruchomymi schodami myślałam o Jagnie ![]()

Nażarłam się gotowanego, młodego bobu. Czy Wy jecie bób ze skórkami czy obieracie? Bo ja trochę tak, a trochę tak.
17 703 2011-06-25 22:24:56
![]()
Cześć wiecorowa porą.
Bob jadam wyłącznie bez skórki.
Pomidory oparzam i zdejmuję powłokę ![]()
Ruda - dlaczego Jagna kojarzy się Ci
z ruchomymi schodami?
Gratuluję nabytków.
Stare rzeczy wyrzucisz czy zachomikujesz w piwnicy
lub na strychu?
Czeska - wysylam w kosmos
upierdliwe staruchy i starców.
Młodych upierdliwych też.

17 704 2011-06-25 22:29:11 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-25 22:30:26)
Iryska, ja nie lubię chomikować. Strychu nie mam, a do piwnicy nie chodzę. Ani sama ani w towarzystwie ![]()
Stary telefon do śmieci, a mikrofalówka stoi przy śmietniku. Niech sobie złomiarze zabiorą.
Jagna kojarzy mi się z ruchomymi schodami, bo ja pewnie kojarzę się Jej z windami
:D:D:D:D:D
17 705 2011-06-25 22:41:30
Zamówienie:
Serek homo z cebulką, jajkiem i koncentratem (pychotka na wywóz
)
Na obiad ziemniaczki w kosteczkę z patelni + groszek z boczkiem i cebulka w sosiku własnym też częściowo na wywóz.
dalej:
Kruche ciasteczka maślane z cukrem i czarna babka z powidłami też wszystko na wywóz, chociaż połowę babki pożarliśmy do kawy.
Do obiadu na zamówienie utarłam marchewkę z odrobina cukru dla puszczenia soku, a po podwieczorku był jeszcze sok marchewkowy (+ 1 jabłko ) - z sokowirówki
Jesteś usatysfakcjonowana ??
Teraz idę leżeć i oglądać.
Dobranoc ![]()
17 706 2011-06-26 02:31:16
No nie - tylko nie o żarciu.
Właśnie wróciłam z imienin. Niby zachowywałam się inteligentnie tzn. kosztowałam wszystkiego po troszeczku a czuję się jak czołg. Jednym słowem nażarłam się jak bąk. Teraz łażę po całym domu, spać nie mogę i zaglądam do netu...
a tu Grażka przedstawia zamówienie. Swoja drogą, miałaś co robić.
Tofik przez pół godziny był obrażony, bo siedział w domu sam, do czego jeszcze się nie przyzwyczaił. Do tej pory nigdy nie zostawał sam, bo żył niepełnosprawny szwagier.
Trudno będzie się musiał przyzwyczaić, że my też czasami musimy wyjść bez niego.
Jagna pewnie jeszcze na urlopie to może postawię kawę.


17 707 2011-06-26 10:10:02
Donata, dzięki za piękną niedzielną kawusię. To nic, że robiona w nocy ![]()
Tofik bidula musi się przyzwyczaić. Ale zobaczcie jak takie stworzenie reaguje, prawie jak my, ludzie, prawda?
Grazka, jestem usatysfakcjonowana
Ale zainteresowały mnie te potrawy, zwłaszcza ten serek i te ziemniaczki. Czarna babka też nieźle brzmi, ale jak z powidłami to już nie lubię. Nie lubię ciast przekładanych powidłami.
O godz.8.30 obudził mnie sąsiad. Przyszedł pożyczyć 5 zł [słownie:pięć]. Takich właśnie mam sąsiadów ![]()
Dzisiaj mam zamiar zabrać tatę na spacer nad Maltę. Muszę się jeszcze zastanowić jak to zorganizować, tzn gdzie zaparkować i jaki odcinek przespacerować, bo on za daleko to mi nie zajdzie. Muszę wywieźć go z chaty, chociaż trochę czymś zająć, bo siedząc bezczynnie w chacie dostaje całkiem na łeb, a ja nie mam już siły słuchać tego narzekania.
No i pogada musi dopisać, bo wg taty każda jest zła
W tygodniu mu czasu nie zorganizuję, chociaż i tak oorg zabiera go na budowę, wymyśla mu jakieś drobne robótki, ale to wszystko za mało. To człowiek całe życie zapracowany, złota rączka, zawsze mający pełno pracy i zajęć. I teraz nagle nic. Tylko fotel, tv i depresja.
Ech..... głupi temat. Przepraszam.
17 708 2011-06-26 13:13:57 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 15:18:39)
Heeej ![]()
Ja Ci dam Ruda przepraszać...
Na eb Ci padło?? Wiesz, że każda "ma obowiązek" napisać, co Ją gryzie jak tylko może to pomóc.
Czarna babka nie jest przekładana, tylko "jakiś" dżem wrzuca się do ciasta i daje to wilgotność ciasta.
Reszta tez jest pychotka
w razie potrzeby podam przepisy.
Dzisiaj Tyran ma zjazd swojego rocznika Wydz. Lek. miałam tam być (przynajmniej jeden uczestnik się tego domagał) ale mi się nie chce. Jutro muszę się ogarnąć, bo pojutrze do pracy, a dzisiaj jeszcze jestem nieogarnięta
:D:D:D
No i skończyły mi się fundusze. Czekam na okrojoną wypłatę, bo nie stać mnie na bilet miesięczny. Najwyżej do wypłaty będę kupowała bilet codziennie, bo 145 zł jednorazowo + 27 na MPK (autobus w P.), to do 30.06. ponad moje możliwości
:D:D:D
Miłej niedzieli
Ale mamy zastój
:D:D dwa dni i jedna stronka jeszcze nie skończona ![]()
17 709 2011-06-26 15:52:02 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-26 16:09:11)
Dzień doberek.
Grażka-podaj te przepisy,czyli na ten serek,ciasteczka maślane i babkę z powidłami.
Jak można mieć awersje do powideł?????Ja uwielbiam,oczywiście własnej roboty.
Dorota - co kupiłas wnuczkowi?
17 710 2011-06-26 16:12:49
Witam zdjęcia piękne z P
babkę z powidłami bym zjadła
chociaż mam jeszcze sernik od niedzieli
trochę zamroziłam
tak u mnie jedzą ciasto ,ja sama jem lub ktos wpadnie
mm nie je bo ma dietę
dzieci ciasta nie lubią [no ewentualnie mały kawałek ]
reszta nie lubi
17 711 2011-06-26 16:30:43 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 16:36:27)
:D:D aaaaaaaaa łakomczuszki
;)
Będę dawkować te przepisy. Najpierw serek ![]()
zależy ile kto ma ochotę zjeść, ale to porcja, którą można zwielokrotnić
:D
1 serek homogenizowany - 200g
1,5 ugotowanego na twardo jajka Pokrojonego w kosteczkę
pół średniej cebulki pokrojonej w kosteczkę (albo troszkę mniej, zależy czy lubi się cebulkę)
1łyżeczka koncentratu pomidorowego (czubata)
sól do smaku
Wszystko dokładnie wymieszać i zostawić w lodówce na noc. Smaki się dobrze wymieszają i będzie mmmmm... super
co chcecie w następnej kolejności???
17 712 2011-06-26 16:37:35 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-26 16:40:15)
Dzięki
A dlaczego nie można dać 1 jajka lub dwóch?Czy to jest jakies dietetyczne danie?
Dawaj te ciasteczka ![]()
17 713 2011-06-26 16:39:28 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 16:40:11)
1 jajko będzie za mało a dwa trochę za dużo do ilości serka. Jak zrobisz z podwójnej ilości, to wejdą 3 jajca i będzie ok.
W sumie jest to pyszne i na dwie osoby to nie będzie za dużo z dwóch serków homo. ![]()
17 714 2011-06-26 16:43:24 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-26 16:50:43)
Diana, ja nie mam awersji do powideł, lubię je, ale nie lubię ciast przekładanych powidłami czy dżemami, kapewu? ![]()
Zoja, od tygodnia sernik Ci się uchował? Aaaa, zamrożony, teraz kumam. Lubię mieć różne rzeczy w zamrażalniku, potem tylko cyk i jest.
Grazka, rozumiem, że skończyły Ci się fundusze te na bieżące wydatki i nie masz ochoty naruszyć tych w pończosze? Bo chyba nie jest tak, że nie masz co jeść? Przyznaj się bez bicia.
Ten serek bardzo mi się podoba, ale dlaczego 1,5 jajka????????????? Nie mogą być dwa????????? A te pozostałe pół to co? Zjeść podczas przyrządzania?????:D
Z obowiązku napiszę, że tata odmówił jakiegokolwiek wyjścia. Bo mu duszno. Musiałam trochę pomyśleć, żeby zrozumieć ten cud, że jak komuś duszno w domu to na dworze będzie mu jeszcze bardziej duszno.
ooo, widzę że trwa właśnie wymiana zdań na temat jajek
:D:D:D:D
Grazka, mnie jeszcze ciekawią te ziemniaczki w kosteczkę na patelni, a zwłaszcza ten groszek z boczkiem. Co to????????????????????????????
A może być serek wiejski? Bo mam ochotę zrobić, ale homo nie mam. Pewnie może..........
17 715 2011-06-26 16:50:13
Karrotka - tak, kpw ![]()
17 716 2011-06-26 16:51:25
Diana
:D:D
17 717 2011-06-26 16:52:29 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 16:53:55)
Ruda, fundusze są na lokacie do 17 lipca
:D i to już nie moje fundusze, tylko cioteczki. Moje są w chatce. Finito.. dobrze, że grubsze sprawy już zrobione. Ta chatka ( zresztą nie tylko, bo i prace na działce) pochłonęła już ponad 20 tys.
Jeśli chodzi o żarełko, to mam w lodówce zachomikowane na co najmniej tydień. Nawet 2 chleby mam zamrożone
:D:D:D
Ruda
nie moze być wiejski. Musi być homo. Wiejski to już inny smak.
17 718 2011-06-26 16:58:38 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-26 17:01:14)
To dobrze Grazka, z głodu nie umrzesz, jestem spokojna
Ale jakbyś była w potrzebie to mogę się z Tobą zawsze podzielić jakąś starą bułą
:D:D Albo dam Ci serka z koncentratem, bo właśnie idę zrobić, wiejski, ok? Więc w razie "niemca" daj znać bez szczypania się.
Tyle siana już poszło na działeczkę? Teraz jak to napisałaś to nie mam wątpliwości co do ceny mojej, bo do tej pory wydawało mi się dużo. Oczywiście ogłoszenia jeszcze nie dałam
:D:D:D Czekam, aż zainteresowany odbierze informację telepatycznie
:D:D:D
No dobrze, homo nie mam to nie idę robić. Umrę z głodu teraz, a raczej z apetytu. A może skoknę do sklepu? Bo papierosków też nie mam.
17 719 2011-06-26 17:03:14 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-26 17:06:40)
Surowe obrane ziemniaki kroi się w kostkę. Taką nie za wielką, nie za małą. Ok 0.5 - 0.7 mm
:D:D
Na patelni rozgrzewasz tłuszcz (np oliwę, lub olej) niewiele, tyle żeby dobrze zakrył dno patelni. Wrzucasz te pyrkowe kosteczki, solisz, jak lubisz, możesz oprószyć ziołami. Jak się przysmażą na dużym ogniu, smyk na drugą stronę (jak naleśnik )
:D
Z drugiej strony się przysmażą i wtedy podlać gorącą wodą, tak kilka łyżek i zakryć pokrywką. Doglądać i wzruszać co kilka minut. Dusić ok. 15 minut. Próbować, jak już będą miękkie to siup na talerz.
Do tego najlepiej smakuje groszek z puszki, który:
Na patelni przysmażyć 200g boczku w kostkę z mała pokrojoną w piórka cebulą. Na to wlać 2 puszki groszku razem z tą zalewą. Dodać 1 kopiastą łyżeczkę koncentratu pomidorowego. Podusić ok. 10 minut, żeby groszek zmiękł. Można zagęścić a raczej trzeba, łyżeczką mąki rozprowadzonej w niewielkiej ilości wody. Nie solić. Boczek jest wystarczająco słony.
No, to tyle dla łakomczuszków.
17 720 2011-06-26 17:13:09
![]()
Cześć!
Dobrze, że wlaśnie zjadlam wołowe bitki
z duszonymi razem warzywami bo bym się
rzucila na żarcie ![]()
Zrobilam parę kolaży i przygotowalam
materialy na spotkanie.
A jakie to napisze dopiero 2 lipca, w sobotę ![]()

17 721 2011-06-26 18:49:05 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-26 18:57:11)
Przez ten długi weekend wszystko mi się po........
sernik piekłam w środę a nie w sobotę
grażka ale trzeba mieć zdrowy żołądek ,wątrobę na takie jedzenie nie dla mnie
chociaż by się zjadło
17 722 2011-06-26 19:19:48
:):)
Wczoraj balowałam a dziś niestety musiałam skończyć bo termin na jutro.- robię taki projekt.Przesadzam bo opracowuje to oorg a ja resztę.
Do tej pory nie wymagano we aby wszystko było w wersji elektronicznej. A teraz nowe przepisy itd.
Tak mi się kićkało, że myślałam już dać sobie spokój. Ale udało się. Jak oorg jeszcze dziś będzie miał do mnie jakąś prośbę to go chyba ......
Grażka - miałam nie jeść kolacji............ a Ty wrzuciłaś takie przepisy kulinarne, że się poddaję.
Lece coś przegryźć.

17 723 2011-06-26 19:46:46
Witam
próbuję odpocząć
z dala od telefonu, koperku, pietruszki i truskawek
aaa i jeszcze od czereśni. Pomieszały mi się zapachy... wszystko pachnie mi koperkiem i pietruszką
musiałam przygotować zieleninę do zamrożenia, a truskawki - na dżemy. Czereśnie jadłam i jadłam i... już nam ich powyżej uszu ![]()
Dlaczego truskawki dojrzewają nawet, gdy pada deszcz i gdy nie ma słońca?
:D padało u co chwilę... później oorg pojechał do ogródka i teraz trzeba robić dżem
bo tak zdecydował. Tak to bywa, gdy kucharzem jest facet
do tego kapryśny i lubiący czasem porządzić ![]()

Od wczoraj wiem, że samoistne poronienia często się zdarzają, a od dziś wiem, że Michaś tak szybko nie będzie mieć młodszego rodzeństwa.
17 724 2011-06-26 21:18:17
Tak Agatko, to bardzo smutne
ale coraz częstsze. Ma to związek z zanieczyszczeniem środowiska, większą podatnością młodych na choroby jak również z możliwością wczesnego stwierdzenia ciąży.
Kiedyś po prostu spóźniał się okres i jak się pojawił po kilku tygodniach, nie zawsze kojarzono to z poronieniem.
17 725 2011-06-26 22:30:16 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-26 22:32:05)
Nooo, Grazka ma rację. Tak niestety w dzisiejszych czasach jest. I tak bywało kiedyś, przechodziło niezauważone, a raczej nierozpoznane.
Rozmawiałam nawet na te tematy z ginem córki i on mówi, że wyginiemy jak dinozaury, bo tyle jest tych problemów ciążowych.
Ale Agata, dlaczego mówisz, że nie tak szybko? Moja znajoma poroniła w grudniu, a teraz jest już w ciąży i wszystko jest ok. Po poronieniu samoistnym trzeba odczekać wg jednych lekarzy 3 miesiące, a wg innych pół roku.
Dzisiaj pewnie bardzo smutno u Was, ale zobaczysz, będzie dobrze. Przecież umiemy czarować.
17 726 2011-06-26 22:34:55
![]()
Podobno samoistne poronienia to bardzo upośledzone płody
i natura czasem sama to regulije.
Ale i tak smutno.
To dobranoc.

17 727 2011-06-26 23:09:24 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-26 23:15:39)
A ja obejrzałam na II "Przeboje lata z radiem",czy jakoś tak.Lubie takie programy.
Ruda,Ty też przecież lubisz.Wygrało "Blue Caffe" i Ich świetna piosenka,takie brazylijskie klimaty....Solistce image poprawili,bo piękna nie jest,czyli włosy na rudo zrobili i dobrze,bo jest o wiele lepiej.Ma dziewczyna za to ładną figurę i świetne nogi.
To byłoby na tyle.Dobrej nocki ![]()
to jest ta piosenka
http://www.youtube.com/watch?v=iuODUm9MjKM&feature=related
17 728 2011-06-27 09:32:43
Cześć ![]()
W pracy jestem to kawy nie robię
Niech robią te co nie muszą pracować
![]()
Ale jestem wredota,co?
:D:D
Ale przecież Jagna już powinna dzisiaj być? Została dłużej nad morzem?
Diana, jasne, że oglądałam, do samego końca
:D:D Mogłyśmy se pogadać, jak ostatnio, ale po pierwsze nikogo nie było więc nie chciałam się produkować, a po drugie taki smuteczek się wkradł, że wolałam pomilczeć.
A w ogóle to coś wszystkie jesteście mało rozmowne. I nie tłumaczcie się brakiem czasu. Czasu mamy wszyscy tyle samo. 24 godziny na dobę
:D Ja rozumiem, że jak ktoś ma duże kłopoty itd. ale reszta?
Nie, to nie. Też nie będę gadać. A co mi tam ![]()
17 729 2011-06-27 09:51:12 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-27 09:56:18)
Łoj... nikogo nie ma??? o, pardon..
w międzyczasie wpadłam na pole i musiałam co nieco zebrać. W tym czasie Ruda się naprodukowała, nawtykała, kawy nie zrobiła i poszła
:D:D
Witam w ostatnim dniu mojego leniuchowania
:D:D
Zrobię ciepłe napoje chociaż dzisiaj chłodno nie będzie. U nas już gorąco. ![]()



stała zastawa
;)
Byłam już u lekarza rodzinnego, dostałam zaświadczenie o zakończeniu leczenia i jutro mogę jechać z tym świstkiem do pracy, gdzie lekarz zakładowy prawdopodobnie da mi zdolność do pracy.
No tak, Jagna już powinna być. Czekam na informacje znad morza ![]()
miłego poniedziałku
17 730 2011-06-27 09:53:34 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-27 09:58:27)
Dzień dobry
:D
Dobra, dobra Ruda ja postawię - proszę:

Jagna dzisiaj wraca - rozmawiałam z nią wczoraj
Wczoraj póżno wróciliśmy i nie chciało mi się pisać
Agatko nic się nie martw. Bartuś też się urodził w rok po poronieniu.
Coś mi się wydaje, że nasze wnuki w ogóle będą miały wielki, wielki problem z ciążami itp.
Dzisiaj mam dla siebie labę. Przyjdzie sąsiadka i robimy domowe kino - córka mi pożyczyła Czarny Łabędż.
Oj Grażka - to teraz będzie kawki aż naddto, do wyboru do koloru
:D
17 731 2011-06-27 09:57:50
Teraz mamy kawki do wieczora
:D:D
Coś chmurki się pokazały. I dobrze, bo nie lubię takich upałów powyżej 30 stopni
17 732 2011-06-27 10:03:41 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-27 10:05:13)
Noooo, to mi się podoba
Poznanianki jak zawsze niezawodne
:D:D:D
A reszta to co? Skrobną jakiś malutki wpisik raz dziennie, tak raczej od niechcenia, albo raz na kilka dni i uważają sprawę za załatwioną?
Oczywiście żartuję
Żeby nie było ![]()
Miłego dnia, u mnie trwa nabór więc ruch w interesie mam jak na Marszałkowskiej.
Jak to do wieczora? Przecież Dorotka zrobiła herbatkę ![]()
Grazka, wybaczam Ci, ale nie wiem czy dostaniesz zdolność do pracy
![]()
17 733 2011-06-27 10:04:00 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-27 10:11:42)
U corki nr 1 już coś widać:
Oorg wyczaił szkółkę, która jest likwidowana. Pokupował pełno roślin. Przechowuje w donicach za domem i sukcesywnie wysadza, do pomocy ma 3 osoby. Córka się cieszy, bo zaoszczędzili ok. 2,500 zł na roślinkach. Oczywiście wszystko było tańsze o ok. 75%.

17 734 2011-06-27 10:10:48
Tutaj dalsza część wędrówek po naszym mieście:
Fontanna przed Teatrem Wielkim 
Teatr Wielki: 
Tutaj też, ale z innej strony: 
17 735 2011-06-27 10:16:49
Dorotko ogród u córki pięknie się prezentuje. Bardzo dużo pracy oorg tam włożył. Jak jeszcze wyrośnie trawa będzie po prostu idealnie.
17 736 2011-06-27 10:49:59 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-27 10:51:35)
A to u młodszej przed ich wakacjami - pierwsza trawka wyrosła. Choć teraz już jest ładniejsza.


Żle robiłam bo nie widać wszystkiego - drzewek. Ale na następny raz zrobię.
Starsza się trochę wścieka, że młodsza ma już trawę, ale ona już drugi rok robi ogród.
No Grazka, przynajmniej widzę co zrobił, dzień w dzień tam jedzie. Ale ja lubię być sama w domku, bez marudy!
Ruda no chyba nadgoniłam we wpisach wczorajszy dzień?
:D:D
17 737 2011-06-27 11:33:21
Trawka extra
:D:D w sam raz dla małego piłkarza. Tylko trzeba ten areał systematycznie kosić.
U mnie na działce królują chwasty. Pięknie wyrosły.
Przed pół godziną wyłączyli prąd. Dosłownie na 5 minut. Ciekawe dlaczego i komu potrzebna taka chwilowa przerwa w dostawie energii. Trochę to podejrzane.
Zerwałam pojemniczek wiśni. Takich najciemniejszych. Zrobiłam koktajl. Trochę kwaśny po tych truskawkowych, ale nie szkodzi. Przynajmniej zmiana smaku.
Dzisiaj już nie widzę stoiska z truskawkami. Czyżby już skończyły się ??
17 738 2011-06-27 11:35:40
Dorotka, bardzo ładnie się starasz, bardzo ładnie
Powiedzmy, że nadrobiłaś wczorajszy dzień
:D:D
Takie ogrody wymagają masę pracy i kupę siana, niestety. Ale za to potem będzie pięknie, a za par lat i cień będzie, bo drzewka podrosną.
Ja takie malutkie pierdółki sadziłam na działce, wtedy była to jedna wielka patelnia, a dzisiaj działka jest tak zadrzewiona, że słońca to szukać trzeba ![]()
17 739 2011-06-27 12:19:15
![]()
Cześć,
wczoraj naszkicowalam kolejne opowiadanie.
A ze będzie ono nr 13 to nie tylko trupy ale
i o pechowych wydarzeniach.
W tvn o pasztetach.
Wole ten robiony osobiście ![]()
Przeczytajcie wywiad z pisarką Zadie Smith:
http://wyborcza.pl/1,75475,9763361,Zadie_Smith_non_fiction.html?as=1&startsz=x

17 740 2011-06-27 13:19:00
Dzień dobry
dziś wcześniej, bo akurat mam chwilę tylko dla siebie? potem będzie Maciek z siostrą
a jeszcze później wyruszę nad zatokę.
Ruda ? z tym pisaniem to różnie bywa ? nie zawsze mogę? zmęczenie albo złe samopoczucie lub bywam sekretarką oorga
czyli odbieram telefony lub łączę go z kimś
, a czasem to mi się nie chce, bo jakoś nie wiem, co pisać
W lipcu ma być mały remont mieszkania.. dlatego oorg tyle gada przez tel z synami.
Grazka ? w jednym zdaniu ujęłaś właściwie wszystko ? a ja musiałam tyle się nagadać, aby doszło to jakoś do mamy i taty Michasia ![]()
Iryska ? o tej wersji też słyszałam i powiedziałam to dzieciakom.
Ruda ? czas ucieka? rodzice Michasia dochodzą już do czterdziestki
drugie dziecko chce mama chłopca [bo Michał jest jej pierwszym dzieckiem].. syn ma już czworo dzieci [3 z pierwszego związku].
Teraz moja rola polegała na tym, że wciąż tłumaczyłam i tłumaczyłam
że organizm kobiety to coś skomplikowanego i tak do końca jeszcze nie jest rozszyfrowany
że za mało nas o tym uczą?
Znacznie gorzej miałam wiele lat temu, gdy w tym samym dniu obie córki wylądowały w szpitalu ? jedna urodziła pierwsze dziecko, a druga ? niestety ? poroniła.
U Was już powoli kończą się truskawki
a u mnie wysyp
Iryska ? dlaczego ludzie wierzą, że 13 powoduje pecha??? Może coś o tym napiszesz w następnym opowiadaniu
mi pech przynosi 22 i czwartek
i nie wiem dlaczego akurat ta liczba i ten dzień.
Grazka ? u nas też czasem tak bywa z prądem.. przy ładnej pogodzie, bez żadnego powodu nagle na chwilę znika
może to kosmici nam psocą
już u Ciebie wiśnie? No tak ? inny klimat
:D
Dorotka ? ja też lubię być sama bez mojego marudy
w tej chwili go nie ma, dlatego mogę spokojnie sobie popisać
Od dziś znów ma być cieplej
to fajnie ? bo jednak 20st to dla mnie trochę mało.
Donata ? ale ta reszta, którą wykonujesz, to chyba pochłania znacznie więcej czasu
czy Twój oorg chociaż potrafi to docenić?
17 741 2011-06-27 13:24:29
Ruda - własnie dlatego, że kupował na wyprzedaży - dużo nie kosztowało, roślinki zamiast 12 zł - kosztowały 3,- zł.
Trawka była koszona wtedy pierwszy raz.
Obejrzałam z sąsiadka Czarnego Łabędzia - bardzo mroczny film, ciekawy, trzymający w napięciu.
17 742 2011-06-27 15:13:31 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-27 15:14:48)
Witam u nas cieplutko
drudzy dziadkowie przyjechali po starszą wnuczkę na wakacje
wypiliśmy kawkę ,pogadali ,pojechali
a mnie wzięło na sprzątanie [ obiad mam od wczoraj ]
pomyłam okna ,płytki [tugi ]myłam po kolanach
teraz zjedliśmy z mm obiad
i jadę po receptę na leki mm. l
Agatka smutne to że tak się stało
dorotka ładnie będzie u dzieciaczków ,super
17 743 2011-06-27 16:01:03
No proszę jak się rozgadały
:D:D:D
Idę nareszcie do domu, nie cierpię naboru ![]()
17 744 2011-06-27 16:56:53
Ruda - a zamiast do domku nie mogłaś wpaść tutaj?

Spotkałabyś Jarkacza - ciekawa jestem jacy poznaniacy tam byli? I te łapy Jarkacza ułożone w V no i oczywiście "Ojczyznę Wolną racz nam zwrócić Panie" . Co on ma z nami wspólnego? Szkoda, że ZOMO go nie pogoniło! Przecież nie ma wolności i nie wolno tak śpiewać ![]()
17 745 2011-06-27 18:16:51 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-27 18:18:52)
no,no,no ale się netki rozgadały, jak był długi weckend to przez cztery dni jedna strona się zapisała, a teraz proszę, proszę
witam,
zła jestem na pogodę, chociaż właściwie nie do końca, w czwartek lało i pochmurno (chybo to jednak standard) w piątek wiatr i padający grad na przemian z burzą, majowym deszczykiem i ulewą, sobota, niedziela pochmurna, a dzisiaj pogoda jak marzenie słoneczko, że nie powiem gorące ot zwariowanie,
Chyba wyzdrowiałam, mówię chyba bo temp się ustabilizowała, ale kaszel duszący nastał.
Miodzio, dobra rzecz.
Jagna jak wróci i poczyta ten "tumiwisizm" poranny, oj będzie........... wolę tego nie czytać
wydaje mi się, że bez Jagny topik nie funkcjonuje rano