netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 928 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 270 271 272 273 274 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 616 do 17 680 z 32 833 ]

17 616 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-21 09:47:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć dziewczynki smile

A wiecie...przegapiłam imieninki naszej kochanej DOROTKI sad ale mi przykro... przez tego wstrętnego sąsiada ( wiem, mogłam inaczej złożyć życzenia, ale stale zaglądałam czy mam internet.. itd)

Dorotko, przyjmij najszczersze  życzenia pomyślności, zdrowia dla Ciebie i najbliższych i czego tylko sobie życzysz.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Cześka dla Ciebie również wszystkiego jan naj i ZDROWIA i siły i dobrego samopoczucia.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

U mnie była zimna noc wink  dobrze, że okna wieczorem zamknęłam, bo bym zmarzła.. i katar gotowy.

Miłego wtorku smile

Taaak, ja też zdałam sobie sprawę (po tym moim zdarzeniu z okiem), że  chwila - moment i wszystko może się zmienić, lub wywrócić do góry nogami, lub po prostu zniknąć  sad 
Takie to życie...  Azalio, Dianko, trzymajcie się.

17 617

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Cześka ja też dla Ciebie - z najlepszymi życzeniami - wszystkiego czego pragniesz i o czym marzysz:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Smutno i Azalii i Diance - trzymajcie się!

17 618 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-21 09:52:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.Dzięki Dorotko.ode mnie też zdrówka i radości.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Cześka - Ty chyba masz tak na imię,jak moja mama.wszystkiego dobrego
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Azalio -dzięki. Masz rację.Ja tez boję sie o oorga;kiedys mniej,bo pewnie bardziej lekkomyślna byłam,teraz bardzo i chyba cos zmienimy w naszym życiu.

17 619

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dorotko, Cezario

Radości w każdej sekundzie,
Uśmiechu w każdej minucie,
Pogody w każdej godzinie,
Szczęścia przez całe życie.

Kwiatki do wyboru:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przeczytałam "Zielone drzwi" Grocholi, a tam o jej chorobie na raka.
Alez się nagromadziło.
Ona wyzdrowiala więc moze i kolezance się uda.

Agatko - dzieki za rady, zakraplam ale ide i tak do apteki
to poprosze o żel ze swietlikiem.
Dobrze mi robi brak kompa i tv sad

17 620

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Z Najlepszymi Życzeniami     Obrazek dodany przez użytkowniczkę     Dla dorotki


Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Dla cezari

17 621

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

diana i azalia
co powiedzieć nic nie znaczące słowa
dodadzą wam otuchy
ja też mam często takie doły
odkąd odeszli moi bliscy
ale życie toczy się dalej
jestem z wami ,głowa do góry ,tak po prostu trzeba

17 622

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oj dziękuję, dziękuję, A ja myślałam, że już mnie "olałyście" bo tylko Jagna do mnie dzwoniła z Grzybowa z życzeniami smile
Chciałam Wam się pochwalić w sobotę - ale pomyślałam, nie bo to tak jakbym się dopominała o życzenia.
W sobotę córka poprosiła oorga, żeby mnie zawiózł do Auchan (po drodze do ich domku). Ona tam czekała i poszłyśmy do Solara i kupiła mi super wdzianko. Bez guzików, dzisiaj miałam jak byłam w mieście fajna sprawa.
Chciała mi kupić sama, ale tam nie ma zwrotów. Wyobrażacie sobie - w tak drogim sklepie nie ma zwrotów!?

Zauważyłyście, że coraz więcej takich bezsensownych śmierci - nagle i już! Pewnie dlatego, że ludzie po prostu nie chodzą do lekarzy i nie wiedzą, że im coś dolega. Nie dziwię się tym ludziom, bo sama jak mam pójść to wolę wyczytać w necie i się sama kurować smile A do tego stres, stres i chemia, która nas zabija na każdym kroku!

Czekam na sąsiadki bo też nie miałam czasu wypić imieninowej kawusi.:D

17 623

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oj oj, jak to się stało? sad sad sad Mnie się coś wydawało, że Dorotka ma imieniny w listopadzie...
Jagna to porządna kobitka, o wszystkim pamięta.
Dorotko wszystkiego najlepszego, zdrówka, zdrówka, zdrówka.
I kwiatuszki dla Ciebie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 624

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

                            DROGIE  SOLENIZANTKI

DOROTKO - wszystkiego co się szczęściem zwie.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


CEZARIO - samych szczęśliwych dni.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 625 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-21 16:39:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko i Cezario
Wszystkiego najlepszego, aby kłopoty omijały Was szerokim łukiem, a każdy dzień przynosił radość i szczęście

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przyznaję się bez bicie, że nie sprawdzam dat Waszych imienin i urodzin. Wiem, że zawsze znajdzie się ktoś porządniejszy niż ja, kto pamięta lub sprawdzi i podpowie. Za to życzenia składam zawsze szczerze i myślę o Was ciepło.
Dorotka big_smile trzeba się było upomnieć big_smile
Macie jeszcze obie po buziaku

Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 626

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Daję jednakowe bukieciki dla naszych Solenizantek big_smile

Cezario - dużo słonecznych, pogodnych, dni... zero chorowania big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dorotko - niech Twoje największe zmartwienia szybko zamienią się w radość big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Azalia, Diana - wiem co czujecie, bo sama przez to przechodziłam. Do tej pory trudno jest mi pogodzić się z tym, że życie jest tak okrutne.

Przez ostatni rok przyzwyczaiłam się, że Jagna o nas dba i pamięta big_smile teraz dziewczyna na zasłużonym urlopie i już widać Jej nieobecność tutaj big_smile:D:D

17 627

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Dorotko - jak mogłaś pomyśleć, że cię "olałyśmy".

Jeżeli o mnie chodzi to tylko ta choróbka, która atakuje .......  co to ja chciałam powiedzieć?

A tu masz jeszcze prezencik.



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 628 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-21 18:19:45)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko - dobrze,że napisałaś,bo nie kupię tej książki.
Dorota - masz rację,zbyt często czytamy w necie i koniec.Ktoś nam poleci jakies leki i do lekarza tak szybko nie idziemy.A z kolei jak juz pójdziemy,to lekarz tez potrafi być niefrasobliwy i od razu nie daje skierowania na ważne badania.Testuje różne leki.
Mufa-czy otrzymałas mojego maila?Pisałam porzez ten topik i nie wiem jak to działa i czy działa.Nie chciałabym,abys pomyslała,że nie reaguję.
Dzisiaj mojej mamy imieniny.Byłam,a jakże,ale juz wróciłam.Kto zgadnie dlaczego.
Takie piękne kwiaty dostałyście,że chętnie bym sobie którys bukiet buchnęła  big_smile:D

17 629 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-21 18:33:28)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Agatko - kupilam zel ze świetlikiem.
Oczy nadal mi dokuczają,
chyba będę musiała poszukać okulisty.

W programie I tv jest fajny teraz serial
pt. "Seks, kasa i klopoty".

Diana - domyslam się dlaczego szybko
wrociłaś od mamy.
Pewnie jest podobna z charakteru do mojej.
Moja ostatnio nowym autem potrącila
człowieka i zlamała mu nogę. Ale, oczywiście,
wszyscy sa winni, tylko nie ona.
A wracając z zakupow spotkalam
była moja czytelniczkę, ktorej rodzicielka
do 85 roku życia byłajak torpeda,
teraz ma 88 lat i daje popalić.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 630 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-21 18:42:27)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko - zgadłaś.Moja też daje popalić.
Czy ja dobrze czytam.....Twoja mama prowadzi auto???? Ile ma lat???Potrąciła człowieka i co dalej?Jakies konsekwencje?
Nie Jej wina.Skąd ja to znam?Wszyscy winni,wszyscy żli,tylko Ona jedna super pod każdym względem.
Miałam tez kiedyś żel ze świetlikiem i z zielona herbatą.Chyba było ok,ale tez nie szczypały mnie oczy.

17 631

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesc...
Jestem zła na siebie...myslałam o Dorotce wczoraj jak wrociłam do T. Chcialam zapytac czy te imieniny to własnie Dorotki...ale czekalam i pomyslałam,ze sie myle..bo Dorotla to moja imienniczka,ale ja nie w tym miesiacu..
Wyjedzie wnuczek...dzisiaj caly dzien u nas...to zloze zyczenia Dorotce i Cezarii   smile

17 632

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam i zarazem mówię dobranoc
za chwilę wybywam do wnuków
na nockę ,działam na dwa domy
rano biegiem do domu
przebrać się i na zakończenie roku
szkolnego z wnukami.

17 633 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-21 20:01:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wiem Dianka dlaczego. Nie mogę pojąć niektórych ludzi, że im się chce być nieznośnym dla swoich bliskich? Jak same widzicie nie wiadomo ile to nasze życie potrwa. I po co rozstawać się w gniewie? Nie kumam!

Irysko - też jestem zdziwiona, że Twoja mama jeżdzi samochodem. Mimo wszystko uważam, że kierowcy powinni przechodzić co jakiś czas badania - np. choć raz na 5 lat. Ale płacić powinno Państwo.
I to nie ma znaczenia ile kto ma lat bo np. mój brat miał 41 lat i po operacji serca nie powinien jeżdzić. Tak uważam, był zagrożeniem dla innych.
Kiedyś oorg miał wypadek bo wjechał w niego staruszek 83 lata, który jechał żonie po tort na 80 lat. Na prostej drodze mu przywalił latem - idealne warunki. Wyjeżdżał z podporządkowanej i walnął. Nie wiem, czy nie widział? A może spowolnione myślenie?

Były sąsiadki, pogadałyśmy, pojadłyśmy i popiłyśmy Krem jajeczny z "Kredensu" - bardzo mi smakuje takie coś!

Wirginio ja wiem, że Ty masz w listopadzie, ale ja 18 czerwca smile

17 634 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-21 20:04:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

he he he, to nie zapomnimy na pewno big_smile:D:D:D  Dorotko, skasowałaś !  big_smile:D:D

Byłam po auto u mechanika - jakieś 4 km w jedną stronę - oczywiście pieszo. Nie zrobił. I nazad (że tak powiem) to samo, 4 km. ufff
Chyba teraz se poleżę.
wink

17 635 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-06-21 21:36:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nasze dzisiejsze Solenizantki...
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Dorotko...zdrowia i jeszcze raz zdrowia Ci zycze dla Ciebie i Twoich Bliskich jak rowniez duzo radosci i zadnych zmartwien  smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Cezario...Tobie rowniez zycze zdrowia,pomyslnosci i samych dobrych,szczesliwych dni   smile

Dorotko...jakby co to ja lipcowa   wink

17 636 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-21 21:42:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka skasowałam, bo mi się pomyliło!! To 24 czerwca a nie jutro!!!

Racja Wirginio i Imieninki i Urodzinki w jeden dzień! Obchody w lipcu zaczyna Agatka (2 razy) a kończy Mufa.

17 637 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-21 21:43:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorota,ale ja myślę,że to wynika z choroby.I tak w kółko Macieju-raz góra,raz dół.

Mój tata tez tak jeżdził.Codziennie wyjeżdżał i zawsze wracał z jakąś usterką;nawet do garażu nie mógł wjechać,aby boku nie przetrzeć.Nie ma takich badań lek. i bardzo niedobrze.Byłam wtedy i w Urzedzie M. i na policji komunik. pytać-nikogo to nie obchodziło.A tata nie chciał słyszeć o sprzedaży auta,ale jak ciągle płacił wielkie rachunki u blacharzy,mechaników,to pewnie sam zrozumiał i sprzedał auto chyba 1 1/2 roku temu.Zawsze baliśmy się,że może kogoś potrącić,czy nawet cos gorszego.

17 638 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-21 23:43:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

dzięki, dzięki dopiero wróciłam z imieninowej impezki, dużo ludków, chatka za mała
DZIĘUJĘ
pokój w kwiatach, róznych różnistych od leliek, goźdików tulipaków po róże
a, Wam za kwiatki za słodycvze buziacki
a dla Was

oooooooooooo, zagubiłam torta

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


znalazłam

17 639

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześka - to zrób forkę tych bukietów  nam zaprezentuj.

A propos - jaki najfajniejszy prezent dostalas?

Diano - mama ma 84 lata, ostatnio sobie kupila
nowe auto, komplet garnkow Zeptera,
piekarnik elektryczny, komodkę i fotel skórzany.
Z tego fotel jest sensowny.

MUSI jeździć bo ma działke trochę za miastem,
a działka ją ODPRĘŻA bo jest bardzo sprężona. Cale życie.
Forsy jak lodu, z nikim sie nie dzieli, zdrowie końskie
a ona wiecznie sprężona.
Na działce raz ją okradli, raz napadli
zabrali klucze (znajomy, który wiedział gdzie mieszka)
i okradli mieszkanie, nawet nie zglosiła na policję.
Kilka lat temu zmienila mieszkanie, proponowalam,
aby zalatwila sobie działkę blisko domu - są w tej okolicy.
To nie!
Prosilam, aby nabyła komorkę - nie.
Ale nowe auto - tak.
Sprawa najechania jest na policji.
Mam nadzieje, że ją skierują na badania
i odbiorą prawo jazdy.
A tak w ogóle uważam, że po 80-tce powinien byc absolutny ZAKAZ
prowadzenia auta. A po 60-tce co dwa lata odnawianie go.

Przeczyalam książkę Grocholi - Zielone drzwi
opisalam na kocie.

Oto ona z corką, matka ladniejsza:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 640

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko, nie mam aparata

17 641 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-22 10:14:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

noooooooooo, co to za porządki po 10 a tu kawy, ani herbatu niet.
zrobię, dobra zrobię

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a jam mam wolne, aż do poniedziałku oooooooooo jaka radocha
leczenie skończyło się antybiotykiem

17 642

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć Cześka.  Też się dziwuję, ale wiadomo, Jagna "wyjechana" reszta albo zajęta, albo w pracy.
Ja jak Ty, wolne do poniedziałku włącznie. Później chyba do pracy wrócę.  Ile można się byczyć za 80% pensji  ??  yikes

17 643

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Ja niby w domku, ale umyłam dwa okienka, poleciałam po zakupy smile
Teraz znowu sernik na zimno (na jutro) i przyjaciółka mnie woła po wczorajszym praniu big_smile
I mówi się, że w domu człowiek nie ma roboty co dzień smile

Miłego dnia big_smile

17 644

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześka - kup sobie aparat z okazji obchodzonej wlaśnie.
Nie napisalaś jaki fajny prezent dostalaś.

Grażka - byczenie się na 100% o wiele lepsze jest smile

U nas dziki upał, a odbiór w tv wariuje.
Kabel sie przegrzal był?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 645

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

he he Iryska, żeby 100% to musiałabym w ciąży być big_smile:D:D:D wolę kibicować ciąży za 80%  wink;), albo już w pracy za 100%

Tak Dorotko w domu jest co robić, ale ja niewiele mogę (nie wiem jak długo nie mogę yikes a może już mogę a nie ma się kogo spytać..) Chyba zapuszczę chatkę. Dobrze, że teraz mopy na długim kiju i lekko sie nimi podłogę myje, bo na klęczkach to niestety, nie ten układ ciała przy występach big_smile:D:D

17 646

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

To coś rozrywkowego:

Rodzaje upojenia alkoholowego:

1. Kopciuszek - przyjść do domu w jednym bucie.
2. Królewna Śnieżka - obudzić się w łóżku z siedmioma facetami.
3. Czerwony Kapturek - obudzić się w łóżku babci.
4. Śpiąca Królewna - przez 100 lat niczego nie pamiętasz.
5. Myszka Miki - opuchnięte uszy, białe rękawiczki, ale nie masz fraka.
6. Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz to nie wiesz gdzie jesteś, ale za przejazd i tak płaci państwo.
7. Reksio - obudziłeś się w budzie dla psa.
8. Władca pierścieni - obudziłeś się na komisariacie w kajdankach.
9. Ogniem i mieczem - obudziłeś się w kotłowni na koksie.
10. W pustyni i w puszczy - obudziłeś się w parku miejskim na grządce z różami.
11. Na Rejtana - obudziłeś się przed własnymi drzwiami z rozdartą koszulą.
12. Wakacje z duchami - obudziłeś się na strychu zawinięty w prześcieradło.
13. I pamiętaj - nie jesteś naprawdę pijany, jeżeli jesteś w stanie leżeć na podłodze bez trzymania !

17 647 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-22 18:24:01)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

już 18 na zegarze, i co, ano to, że trzeba się mocno skupić na czytaniu,............... jednak chyba zaczynam rozumieć WAKACJE, WAKACJE, ja to już po wakacjach, teraz ławeczka w parku, piesa przy nodze............jakaś gazetka z dziurką cobym mogła pooglądać "dziadków podrywaczy" big_smile big_smile big_smile

Powiem Ci Grażka mogę za 80% do końca życia, przynajmniej to jest stabilne big_smile

hejka Mufa, jesteś na miejscu???, może niedziela, niedziela będzie dla nas??? ok, wiem wiem  dla rodziny,
to może jakoś inaczej, coooooooo?

17 648 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-06-22 18:22:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zapowiadali deszczowo a jest piekna letnia pogoda..   smile
Zrobiłam leczo,nawet dobre  i sporo w garku..   wink mowią,ze od przybytku głowa nie boli..

Irysko..."Zielone drzwi" Grocholi mam, czytałam kilka miesiecy temu.Jak zwykle naiwna pozyczylam i mi nie oddano..ale wiem komu i musze sie upomniec a tego nie lubie  ..

Iryska i Diana maja troche egoistyczne mamy no i duzo wymagajace od bliskich. Moją mame wspominam jako osobe bardzo mi bliska i troche  nadopiekuncza (co mnie  denerwowało),jednak ostatnie lata swojego zycia bardzo chorowała i do tej pory bardzo mi jej żal,a nie zyje 18 lat...   sad

Rozpoczeły sie wakacje i od jutra długi weekend(dla tych,ktorzy w piatek maja urlop) dlatego w miescie tłok i korki,przed południem tracilam niepotrzebnie czas na jazde po miescie...
Jutro  rano jedziemy na działke moze nie bedzie takiego ruchu samochodowego  jak dzisiaj..
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 649 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-06-22 18:27:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wreczam po rozyczce  Dorotce i Cezarii...wczoraj mi sie cos pokreciło    wink wybaczcie...

17 650 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-22 18:46:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wirginio - dzięki big_smile
Moja mama też 18 lat temu odeszła.
My też jutro od rana jedziemy do córki. Tam będziemy obchodzić Dzień Ojca.
Już się nie mogę doczekać aż Bartuś wróci. Dopiero będzie u mnie we wtorek big_smile

Cezario widzę, że jesteś już zmęczona pracą. A nie ma szans, abyś już nie pracowała?

17 651 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-22 19:21:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cezario  wink  Twoje 80% to nie to samo 80% co moje big_smile:D:D:D:D

Byłam po autko i na zakupach. Siatki jeszcze mam w samochodzie - te, które mogą poczekać na swoją kolej.
Fakt, korki straszne. Też musiałam jechać naokoło, żeby je ominąć, ale mam wszystko już w domu.
Moje  Słonko w trójpaku ma przyjechać z mężem do P. więc się zobaczymy. Może nawet kilka razy smile bo będą do niedzieli.

17 652

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Cóż to się porobiło?            Kwiatki które podarowałam Dorotce i Cezarii, poznikały.

Pewnie wsadziły je do wazonu.  Ale widzę, że nie tylko u mnie.

Sprawdzę czy teraz działa wgrywacz:    Niestety nie. Ukazało się, że połączenie zostało zresetowane.

Po południu deszczyk podlał mi ogródek za co jestem mu wdzięczna. Na jutro już pitraszę obiadek, coby nie siedzieć pół dnia przy garach.  Planuję wykorzystać ładną pogodę na spacerek, ale zapomniałam, że w Boże Ciało zawsze jest burza.

Podobno jest mecz, lub będzie?  Jedno wiem mam czas dla siebie.:D:D:D

Cezario - my wszystkie już po wakacjach, ale co tam, trzeba się pchać do przodu.

Wirginii - udało się wrzucić piękną różę. Więc może coś u mnie nie tak....

Irysku i Diana - muszę się przyznać, że też mam wymagającą mamę. Uważa, że muszę się nią opiekować, " boś córka"  choć synowi zapisała swoją chałupę za opiekę. Inna rzecz, że nie chciałam ani chałupy ani mamuńci. I tak wyszło na jej. Brat się zmył do rajchu i ktoś musi. big_smile:D:D

17 653 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-22 19:41:01)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam ale jestem padnięta
z  nocnej zmiany
biegiem do domu
przebranie się i na zakończenie roku szkolnego
potem z synową i wnuczkami na lody .
zakupy na na 4 dni ,robię je jezdżąc rowerem
potem po wnuczkę do przedszkola  ,obiad gotował mm
pieczenie sernika
acha jeszcze kupiłam na targu truskawki i robiłam w słoiki
teraz już jestem wykąpana ,pachnąca i mogę posiedzieć
ale podali komunikat że nadciąga potężna burza ,już się boję ,bo mówili że może przejść trąba powitetrzna

no i jeszcze przygotowałam obiad na jutro

17 654

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Wszystkie dziewczyny zajęte. Pewnie szykują się na jutro.
a z wgrywaczem chyba już dobrze.
To idę poczytać.   

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 655

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donatko - buednemu zawsze wiatr w oczy, to a propos rodziny. sad

Zapomniałam, że jutro święto jest i siedzialam w domu zamiast
w miasto ruszyć i jutro siedziec.
Tak mają te 80%-owe smile

Koncze nastepną książkę, tak mnie wzięło na czytanie.
Smaruję oczy żelem ze świetlikiem.
Kople odstawilam.
Chyba mam na nie uczulenie.
Niech to szlag oraz rzyg!

Moje miasto zostało europejską stolicą kultury.
Wladze miasta wydało straszną kasę na promocję,
a biblioteki w tym roku mają o wiele mniej
na zakup nowości niż w zeszlym roku.
Tak wyglądają realia tej stolicy.
Nie znoszę tego koguciego potrzasania
piorami i pysznienia się ogonem gdy
reszta jest w kiepskim stanie.

To może małą czrną?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 656

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczór big_smile

Iryska - pamiętaj jeszcze o okładach z naparu czarnej herbaty big_smile

Czas mi za szybko leci big_smile:D:D bawiłam się z czteroletnim wnuczkiem big_smile Maciek to wielki mądraliński - jak chce - to szybko wszystko pojmuje big_smile dziś pozwoliłam mu jechać [i oczywiście kierować] na drugim biegu - to prędkość około 10km/godz big_smile doskonale daje sobie radę.

Moja psinka zaprasza na spacerek big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
tu kończy się zatoka big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę
co ten ptaszek ciekawego zobaczył??? Obrazek dodany przez użytkowniczkę
mały wędrownik... oszczędza skrzydełka big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę
ten bocian to dobry znajomy Grazki i Rudej big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę
w porcie rybackim Obrazek dodany przez użytkowniczkę
nasze molo big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę
śliczny widok z mola big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 657 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-23 00:28:29)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heloł nocą big_smile
Niedawno się obudziłam big_smile Padłam po godz. 20, oczywiście w ciuchach. Teraz się wykąpałam, nabalsamowałam, siedzę golusieńka [bo się wchłaniam big_smile], jest przyjemnie chłodno po burzy, oglądam program o grubasach na TVNStyle i zastanawiam się co robić dalej z tak pięknie rozpoczętym wieczorem big_smile Przede mną 4 dni wolne. Tak prawdziwie wolne, bo nawet Tymula wyjeżdża jutro na czterodniowe wiejskie wywczasy, w związku z czym był już dzisiaj, z ciastem z truskawkami i borówkami zalanymi galaretką, przeleciał przez chatę jak tornado, naśmiał się, nagadał po chińsku i pojechał big_smile Syn, synowa, córka i oorg stanowili tylko tło big_smile
Czytałam na bieżąco, ale nie będę juz odnosić się do wpisów, bo za wiele tego, pomieszało mi się.
Nareszcie wakacje. Co prawda urlopu jeszcze nie mam, ale ważne, że w szkole nie ma już nauczycieli i uczniów. Ostatnie dni były szalone, najczęściej powtarzałam słowa: "nie mówcie do mnie stereo, proszę po kolei, pojedynczo, a nie wszyscy na raz" big_smile  Teraz jeszcze trzeba odbębnić nabór do klas pierwszych i wreszcie poczuję wakacje, czyli późniejsze chodzenie do pracy, wykonywanie wszystkich prac w ciszy i spokoju i wcześniejsze wychodzenie do domu.
Ponieważ co roku, od lat, wkurzają mnie pytania typu: "a co się robi w szkole w wakacje?" to wyjaśniam: mam złożone ok.700 podań o przyjęcie do klas pierwszych, z tego przyjmiemy 210 uczniów, nabór zakończymy 4 lipca, trzeba to podzielić na klasy, przygotować spisy klas, przydzielić do grup językowych, posegregować, powpinać do segregatorów, wszystkie dane osobowe, adresy, pesele, daty urodzenia, imiona rodziców itp. informacje wpisać do komputera, wystawić wszystkim legitymacje szkolne, 30 czerwca wydać 260 maturzystom świadectwa maturalne i wszystkie wyniki wpisać do komputera, aby opracować statystyki, przygotować cały terminarz na nowy rok szkolny tzn. kiedy ferie, kiedy zebrania z rodzicami, kiedy posiedzenia rady pedagogicznej itd., przygotować harmonogram egzaminów poprawkowych, które odbędą się pod koniec sierpnia, przygotować różne wykazy typu kto opiekuje się daną salą, kto w poszczególnych klasach ma wychowawstwo, która klasa w danym tygodniu ma dyżur, którzy nauczyciele będą odpowiedzialni za przygotowanie różnych imprez i uroczystości szkolnych, zrobić zakupy tonerów do drukarek, papieru, różnych druków szkolnych......itd. itp. big_smile Wystarczy? big_smile Bo mogę wymieniać dalej big_smile:D:D
Najważniejsze, że robi się to wszystko w spokoju, bez wielkiego pośpiechu, bez nerwów. Ale zaręczam Wam, że nudzić się nie ma kiedy big_smile Nawet gdybym nie szła wcale na urlop to miałabym co robić przez całe wakacje big_smile
To się wygadałam big_smile:D:D:D Ale przynajmniej nie będziecie się zastanawiać co robię w wakacje w szkole big_smile
A teraz pójdę chyba coś poczytać big_smile
Śpijcie spokojnie.

Zaczęłam tego posta pisać wczoraj, czyli przed godz. 24 big_smile

17 658 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-23 10:09:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć.:)

Wczoraj burza zmusiła mnie do wyłączenia sprzętu komputerowo TV o godzinie 22 z minutami. Wobec ciszy w chatce - zasnęłam błogo i jestem nieprzyzwoicie wyspana.  W łóżku towarzyszyły mi ( z powodu błysków i grzmotów) wszystkie zwierzaki, czyli w nogach kotka i Fiona a Bessi siedziała mi pod pachą.

Ruda, ty nie mydl mi ocząt (wiesz, ze mam jedno po operacji big_smile:D:D )
Myślę że dla takiej "wygi" jak Ty, ta robótka, to praca na 3 tygodnie, no... może na miesiąc zważając, że przychodzić do pracy będziesz później a wychodzić prędzej. Ty masz to w 1 małym palcu big_smile:D:D Pięknie rozbudowałaś temat hahaha ale niech Ci będzie, że jesteś w wakacje szkolne zapracowana.

Moja córcia w trójpaku dała mi zamówienie na żarełko. Ma apetyt na różne wiktuały z domu rodzinnego, więc będę przyrządzać i pichcić. Nie może zbyt dużo wchłonąć na jednym posiedzeniu, bo po prostu zwraca, więc chyba weźmie na wywóz big_smile:D

Córka nr 2 z rodzinką dzisiaj wyjeżdża na 2 tygodnie w Bieszczady. Będę miała nudne 2 tygodnie, bo to Ona najczęściej do mnie dzwoni i najdłużej opowiada, a  z Bieszczad to już tylko komórka i zasięgu często brak...

Córka nr 1 zalatana i zapracowana na 1 etacie i dwóch dodatkowych, więc raczej na skypie skrobnie kilka zdań i tyle.

Tylko oorg codziennie dzwoni, ale w sobotę jadą z rodziną nr 1 na kilka dni do Hiszpanii ( tylko 50 km od nich, a do granicy 15 km), więc będzie nuuudnooo.

Tylko Wy mi zostaniecie  - na całe szczęście, no i od wtorku 28.06 praca !

Oczywiście.. kawka i herbata (zapomniałabym wink  )

(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (_)?(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (_)?  jak to było?? wrzątek w termosie ?.. wink
i herbatka dla chętnych  \__/> \__/>\__/> \__/>\__/> \__/>
aaa, i jeszcze zimne napoje w lodówce big_smile:D:D 
(nie żartuję sobie, tylko miło wspominam jagienkowe "stawianie")

Miłego święta.......

Muszę dopisac, bo widzę, że jeszcze nikt się nie "objawił" big_smile:D

Wyszłam w piżamce na ogród i oczywiście psice też. Widzę, że coś dziwnie się zachowują - węszą i chodzą w kółko... no i zauważyłam.
W miejscu ponad metrowego płotka za magnolią wykopana dziura pod płotem. Przypomniało mi się, że w nocy zaraz po burzy Fiona warczała i nawet pobiegła do drzwi prowadzących na taras. No i Besiczka też poszczekiwała.  Poza tym z drugiej strony pod pergolami oddzielającymi naszą część ogrodu od  "szwagra" też wykopana dziura... yikes a pod nasza skrytką na drewno usypana kupa ziemi. Coś grasowało po nocy yikes  co to mogło być? Widocznie nie umiało przeskoczyć płotów i niższych płotków... i musiało się podkopywać !!!
W nocy też wyło kilka psów. Szkoda, że nie ma oorga sad

Udokumentowałam, popatrzcie yikes

to za moją czereśnią "kurduplicą" - za pergolami część "szwagrowska"
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


a to przy furteczce do mojej teściówki
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a to kupa świeżo usypanej ziemi nie wiadomo skąd przy drewutni, ale jaja
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a tu jeszcze jedna próba podkopu - odkryłam przed chwilą.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Już koniec.. chyba, ze czegoś nie zauważyłam na tych moich "hektarach"  big_smile:D i co Wy na to??

17 659 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-23 10:48:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka.
Grazka zasnęłaś jakby z powodu burzy, a ja właśnie wtedy się obudziłam big_smile Podczas burzy nie wyłączam ani kompa ani tv. No chyba, żeby waliło mi bezpośrednio nad głową, to wtedy tak.
Mówisz, że to praca na miesiąc? W sumie to masz trochę racji, ale weź pod uwagę, że muszę wziąć dwa tygodnie urlopu, więc zostaje mi półtora miesiąca, a nie wymieniłam przecież wszystkich obowiązków big_smile Od 22 sierpnia wraca do pracy dyrekcja i część nauczycieli, a ci to dopiero potrafią wymyślać człowiekowi zadań big_smile:D:D
Córka w trójpaku bardzo mi się podoba big_smile:D:D Przybiera na wadze? Bo mojej ciągle ubywa, nie ma apetytu, choć mdłości właściwie już minęły. Bebzol ma taki jak inne w piątym miesiącu, ale twarz coraz bardziej pociągła. Ona mówi, że ma chłopca, ja, że córkę big_smile Chyba zrobimy zakłady big_smile:D:D
Masz nieźle "rozjechaną" rodzinkę big_smile U mnie Gips z mamą jadą na wieś, syn pojechał właśnie na ślub do Inowrocławia, córcia z mężem u siebie w domu, a oorg................w pracy. Tak tak, wiem, że dzisiaj święto, ale on tak ma. Robi mieszkanie u kuzynki i tak zdecydowali. Jemu się spieszy, bo inne roboty czekają, a kuzynce też się spieszy, bo tymczasowo pomieszkuje u kogoś, a mieszkanie rozgrzebane. Podobno "jak się ktoś spieszy to się diabeł cieszy" i "niedzielna praca się w gówno obraca", ale mam nadzieję, że anioł stróż czuwa i już się przyzwyczaił big_smile To nie są wielkie roboty budowlane, raczej drobne remontowe, ale zawsze to praca.
Ciekawe co tam u Grazki grasowało po nocy? A nie był to kret?

Widzę teraz fotki, to nie kret.
Grazka, to był chyba jakiś zombi!!!!! Nie chcę Cię straszyć, ale chyba powinnaś przyjechać spać do mnie big_smile:D:D:D:D
A może szwagierka robiła jakieś podkopy? big_smile:D:D Z powodu burzy pogorszyło jej się? big_smile:D:D
Nie znam się niestety na stworach robiących podkopy. A może to jakaś psina zabłąkana? A kuna, czy coś takiego? Bo przecież nie lis. A może jednak lis? Nie mam pojęcia. Zapytam później oorga co to tak mogło ryć.

17 660 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-23 11:35:17)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Och, Wy niedomyslne istoty! smile
To byl cichy wielbiciel Grażki.
A ze jest mikrego wzrostu to sie podkopywal
bo wejść na ogrodzenie nie zdołał.

Ruda - ja Ci wierzę w nawał wakacyjnych obowiązków
bo sama nienawidzę biurokracji i wtedy sie
czuję jak "niewolnik spraw żadnych" określenie
to jest autorstwa filozofa Elzenberga.
Przy wszystkich zajeciach domowych też tak sie czuję.
Oprócz gotowania bo lubię podjeść big_smile

Musiałam edytować, aby słowo zadnych
poprawić na żadnych. Jest różnica - prawda?

A to dla Ciebie i wszystkich pracujących:

Szef nie śpi, szef odpoczywa
Szef nie je, szef regeneruje siły
Szef nie pije, szef degustuje
Szef nie flirtuje, szef szkoli personel
Kto przychodzi ze swoimi przekonaniami, wychodzi z przekonaniem szefa
Kto ma przekonanie szefa, robi karierę
Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego
Szef nie wrzeszczy, szef dobitnie wyraża swe poglądy
Szef nie drapie się w głowę, szef rozważa decyzje
Szef nie zapomina, szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami
Szef się nie myli, szef podejmuje ryzyko
Szef się nie krzywi, szef uśmiecha się bez entuzjazmu
Szef nie jest tchórzem, szef postępuje roztropnie
Szef nie jest nieukiem,szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorie
Szef nie bierze łapówek, szef przyjmuje dowody wdzięczności
Szef nie lubi plotek, szef uważnie wysłuchuje opinii swoich pracowników
Szef nie ględzi, szef dzieli się swoimi refleksjami
Szef nie kłamie, szef jest dyplomatą
Szef nie powoduje wypadków drogowych, szef ma kierowcę
Szef nie jest uparty, szef jest konsekwentny
Szef brzydzi się wazeliniarzami, szef premiuje pracowników lojalnych
Szef nie toleruje sitw, szef szanuje zgrane zespoły
Szef nie zdradza swojej żony, szef wyjeżdża w delegacje
Szef się nie spóźnia, szefa zatrzymują ważne sprawy
Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju,
nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 661 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-23 14:18:12)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć Wam.No,gdyby to na mnie trafiło,to nie usnęłabym dzisiaj,światła przez całą noc bym nie wyłączyła itd.Grażka,to był chyba dzik,albo 2 dziki big_smile ,wnoszę z trzeciego zdjęcia-ślady kopyt.Strach się bać big_smile

17 662 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-23 15:03:51)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dianko big_smile:D to ślady łap moich psic - węszyły tam.  big_smile:D
Podkopy mogę sobie wytłumaczyć, ale tą  górę ziemi??? nic mi się nie kojarzy yikes

17 663

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mówię Ci Grazka, że to coś siedzi w drewutni. Podkopując się wywalało ziemię za siebie i usypało kopiec. Pokazałam oorgowi i on mówi, że to mógł być jakiś borsuk, norka lub szop pracz big_smile:D:D
Jadę do taty, a później z nim na budowę, bo trzeba podlać beton. Taki niby spacer będzie big_smile

17 664 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-23 16:15:32)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nie straszyć grażki ,kiedyś u nas jak był stary dach coś nam wlazło dużego pod dachówki strasznie buszowało a nie było możliwości dojścia ale się bałyśmy ,podobno to była kuna a jak robili nowy to nie było śladu ,uciekła


straszyli burzami w nocy przynajmniej u nas przeszło bokiem
na wszelki wypadek pochowałam wszystkie wiszące kwiaty .

dzisiaj dzień ojca dzieci nr 1 [tak piszę jak grażka ,mogę]
pojechały do taty synowej a
zaraz na obiad dla nich spóżniony bo mały spał
przyjdzie syn nr 2

Agatka miej litość

piękne widoki

17 665 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-23 17:24:49)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka,no jak nie możesz sobie wytłumaczyc tej góry ziemi?Jak był podkop,to i góra ziemi sie uzbierała big_smile:D
Podoba mi sie szop-pracz big_smile:D:D - przepierkę zrobił i schował sie w czeluściach drewutni smile

17 666 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-23 18:27:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

To byl szop-kopacz big_smile ha,ha,ha

Poszłam na spacer odwiedzić dzikie ptactwo na stawku.
Dzisiaj łabądek buszowal w zaroślach koło wysepki na srodku stawku.
Za maly mam zoom, aby go tam dobrze uchwycić.

Nabylam małą pizzę, którą zeżarłam w domu.
Kotunia zawiedziona, że nie mogła się dołączyć. smile


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 667

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka smile dziękuję za obronę big_smile:D:D  możesz numerować dzieci, a co, mnie tak łatwiej nie trzeba pisać najstarsza, średnia najmłodsza, można wstawić cyferkę i git. big_smile:D

Tam gdzie kupa ziemi, nie było podkopu. Tyle do tematu wink  Może kiedyś się wyjaśni.

Jutro będę miała jeżdżony dzień. Przed południem pojadę co córki nr 3, a raczej do jej teściowej, bo tam zawsze się zatrzymują z uwagi na ich psa, który pomieszkuje u teściowej. smile

Na sobotę będę szykować zamówione żarełko, bo młodzi przyjadą do mnie.(chyba już pisałam wink )

17 668

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam wieczorową porą big_smile od jutra już będzie ze mną inaczej big_smile lepiej big_smile były dwie (paskudne) moje rocznice - zawsze w tych dniach nie nadaję się do czegokolwiek big_smile nie chcę o tym pamiętać, a mimo to jednak myśli wędrują tam gdzie nie trzeba big_smile

Grażka, jestem bardzo ciekawa, co to było... może się wyjaśni big_smile

Zojka - nie mam litości big_smile:D:D aż do jesieni big_smile moje miasteczko zaliczane jest do najpiękniejszych miejsc w Polsce big_smile

W sobotę znów będzie Pielgrzymka Morska - jedyna taka w Polsce big_smile
Ta niezwykła pielgrzymka odbywa się nieprzerwanie od 1981 roku. W odpust świętych apostołów Piotra i Pawła, czyli około 29 czerwca, na Zatokę Pucką wypływają dziesiątki udekorowanych łodzi i kutrów z rozśpiewanymi rybakami.

Morska Pielgrzymka Rybaków rusza po porannej mszy w kościele w Kuźnicy. Łodzie mniej więcej w połowie drogi są witane przez łodzie rybaków z Pucka. Pielgrzymi po krótkiej modlitwie na morzu płyną do małego portu rybackiego u stóp puckiej fary, gdzie odprawiana jest msza święta.

Tradycja pielgrzymek wodnych sięga 1217 roku, kiedy Puck otrzymał przywilej urządzania jarmarków w dzień patronów parafii. Mieszkańcy Półwyspu Helskiego nie mieli możliwości dotarcia na jarmark drogą lądową, ruszali więc łodziami.

W 1922 roku oddano do użytku linię kolejową z Pucka do Helu, zwyczaj morskiego pielgrzymowania zaczął wówczas zanikać.

Do reaktywowania tej tradycji doszło w 1981 roku z inicjatywy Aleksandra Celarka ? znakomitego żeglarza, szkutnika i żaglomistrza, który jest także inicjatorem regat starych rybackich łodzi żaglowych Kaszëbsczi Bôtë pód Żeglami. Zainspirowała go wiadomość o odbywającej się w Brazylii rybackiej pielgrzymce Amazonką. Wkrótce po podjęciu decyzji, pierwsza powojenna pielgrzymka rybaków wyruszyła z Kuźnicy do Pucka. Wzięło udział 50 jednostek ? łodzi i kutrów rybackich.

Druga pielgrzymka w 1982 roku przebiegła podczas stanu wojennego, kiedy turystyka wodna była zakazana. Mimo że rybacy nie uzyskali u władz pozwolenia, z przystani w Kuźnicy wypłynęło 26 łodzi rybackich. W porcie powitali ich puccy parafianie oraz... żołnierze WOP i funkcjonariusze MO, skrupulatnie spisujący wszystkie łodzie. Kilka miesięcy po pielgrzymce właściciele tych jednostek otrzymali wezwania do kolegium do spraw wykroczeń. Ukarano ich mandatami karnymi w wysokości 1500 zł.

17 669

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Na dobranoc przychodzę z kotkiem i różą.
Nie w zębach.
Pamiętacie taniec z różą w zębach
w filmie "Pół żartem, pół serio"?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 670

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Taniec z różą w zębach pamiętam big_smile
Agata, dzięki za informacje na temat morskiej pielgrzymki. Mam nadzieję, że zobaczymy jakieś fotki z tego wydarzenia?
Grazka, melduję, że Berlin szuka wózka. Holandia milczy.

Niech się mury pną do góry, kiedy kredyt jeszcze jest big_smile
Inspektor nadzoru big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Niedługo wraca Jagna, barkuje mi Jej tu.

Śpijcie spokojnie i zdrowo.

17 671 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-06-24 08:26:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

big_smile:D

Witam.
Chciałam Was przywitać  kawą, ale mi ktoś zakosił filiżanki.
Może być drink z samego rana?
Ja się napiję, bo coś nie mogę się obudzić.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Karotka - ja też dorabiam jako inspektor budowy u syna. Jestem już przyzwyczajona do rusztowań. Mało tego jaki tam porządek panuje.

Częstujcie się, tym co jest  bo nie mam dziś siły cokolwiek dostawić. No chyba ,że się same obsłużycie.

No wreszcie jest jedna filiżanka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 672

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam smile
No nie, Donatko.. drink od rana?? wink;)
Ja nie mogę, za godzinę jadę do córki, ale służę  filiżanką z kawą.
W nocy znowu padało. To super, przynajmniej przyroda się napije.

Ruda, fajna budowa. Już widać salon big_smile:D:D

Jagna wróci niebawem. Nareszcie będzie coś na rozruch od rana big_smile:D:D


Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Reszta kawy w dzbanku. wink
Miłego piątku

17 673

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile
Ruda - z okazji Twoich Imieninek - Wszystkiego czego sobie życzysz, o czym marzysz no i pozytywnych rozwiązań

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 674

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

big_smile

Dzięki Dorotko.

Ruda - Wszystkiego najlepszego. Wspaniałych wnuków, a dla nich wspaniałego domku.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 675

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dziś Twojego święta pora,
Już od rana wielki ruch,
Stań przed lustrem, wciągnij brzuch!
Jeśli nie chcesz się stresować,
Musisz ostro zabalować!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 676 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-24 15:46:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ruda w takim stroju na budowę
dzisiaj balujesz rozumiem
a reszta dziewczyn jest u ciebie ?
bo coś wszystkie wcięło

17 677 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-06-24 16:04:00)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

big_smile

Zojka - Ruda widać nie wszystkie zaprosiła , bo siedzę w domu.
          Za to będzie musiała nam postawić coś dobrego wieczorem.

          Na razie musi nam to wystarczyć.



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 678 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-24 17:39:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

truskawki zjadłam   donata dzięki
ja kupiłam truskawki dzisiaj po 10 zł
mm nudził że nie mamy kompotow

pogoda pod psem siedzę w domu się nudzę
mm ogląda jak zwykle boks

młodzi nr 1 pojechali do znajomych na grilla wnuczka starsza została
ale ona siedzi u siebie i czyta

17 679 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-24 18:28:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej dziewuszki.
Dziękować, dziękować, dziękować. Za pamięć, życzenia i kwaty big_smile Jesteście kochane i jak zawsze niezawodne.
To dla Was, częstujcie się:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A kto ma ochotę na bardziej konkretne rzeczy to zapraszam do tego stołu big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 680

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - chyba pęknę jak to wszystko spróbuję big_smile:D:D Dzięki big_smile

Ja dzisiaj znowu myłam okna, sprzatałam chatkę i mam dość! Oczywiście deszcz okienka pobrudził sad

Jutro mam przygotowywanie (jak Grażka) żarełka dla 8 osób (moje dzieci i wnuki) i jedziemy w niedzielę ze swoim żarełkiem (gołąbki). Nie wiem w czym mam to robić? Ok. 20 sztuk? Może w piekarniku na blaszce, a potem przełoże? Bo my lubimy takie podsmażane, a nie gotowane.
Potem jeszcze jabłecznik Grażki przepis no i finito.

Nie wiem czy kupić coś wnuczkowi za ładne świadectwo? No i co? A może tylko kasę? Macie jakieś pomysły - nie drogie oczywiście?

Posty [ 17 616 do 17 680 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 270 271 272 273 274 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026