Cześć.:)
Wczoraj burza zmusiła mnie do wyłączenia sprzętu komputerowo TV o godzinie 22 z minutami. Wobec ciszy w chatce - zasnęłam błogo i jestem nieprzyzwoicie wyspana. W łóżku towarzyszyły mi ( z powodu błysków i grzmotów) wszystkie zwierzaki, czyli w nogach kotka i Fiona a Bessi siedziała mi pod pachą.
Ruda, ty nie mydl mi ocząt (wiesz, ze mam jedno po operacji
:D:D )
Myślę że dla takiej "wygi" jak Ty, ta robótka, to praca na 3 tygodnie, no... może na miesiąc zważając, że przychodzić do pracy będziesz później a wychodzić prędzej. Ty masz to w 1 małym palcu
:D:D Pięknie rozbudowałaś temat hahaha ale niech Ci będzie, że jesteś w wakacje szkolne zapracowana.
Moja córcia w trójpaku dała mi zamówienie na żarełko. Ma apetyt na różne wiktuały z domu rodzinnego, więc będę przyrządzać i pichcić. Nie może zbyt dużo wchłonąć na jednym posiedzeniu, bo po prostu zwraca, więc chyba weźmie na wywóz
:D
Córka nr 2 z rodzinką dzisiaj wyjeżdża na 2 tygodnie w Bieszczady. Będę miała nudne 2 tygodnie, bo to Ona najczęściej do mnie dzwoni i najdłużej opowiada, a z Bieszczad to już tylko komórka i zasięgu często brak...
Córka nr 1 zalatana i zapracowana na 1 etacie i dwóch dodatkowych, więc raczej na skypie skrobnie kilka zdań i tyle.
Tylko oorg codziennie dzwoni, ale w sobotę jadą z rodziną nr 1 na kilka dni do Hiszpanii ( tylko 50 km od nich, a do granicy 15 km), więc będzie nuuudnooo.
Tylko Wy mi zostaniecie - na całe szczęście, no i od wtorku 28.06 praca !
Oczywiście.. kawka i herbata (zapomniałabym
)
(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (_)?(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (_)? jak to było?? wrzątek w termosie ?.. 
i herbatka dla chętnych \__/> \__/>\__/> \__/>\__/> \__/>
aaa, i jeszcze zimne napoje w lodówce
:D:D
(nie żartuję sobie, tylko miło wspominam jagienkowe "stawianie")
Miłego święta.......
Muszę dopisac, bo widzę, że jeszcze nikt się nie "objawił"
:D
Wyszłam w piżamce na ogród i oczywiście psice też. Widzę, że coś dziwnie się zachowują - węszą i chodzą w kółko... no i zauważyłam.
W miejscu ponad metrowego płotka za magnolią wykopana dziura pod płotem. Przypomniało mi się, że w nocy zaraz po burzy Fiona warczała i nawet pobiegła do drzwi prowadzących na taras. No i Besiczka też poszczekiwała. Poza tym z drugiej strony pod pergolami oddzielającymi naszą część ogrodu od "szwagra" też wykopana dziura...
a pod nasza skrytką na drewno usypana kupa ziemi. Coś grasowało po nocy
co to mogło być? Widocznie nie umiało przeskoczyć płotów i niższych płotków... i musiało się podkopywać !!!
W nocy też wyło kilka psów. Szkoda, że nie ma oorga 
Udokumentowałam, popatrzcie 
to za moją czereśnią "kurduplicą" - za pergolami część "szwagrowska"

a to przy furteczce do mojej teściówki

a to kupa świeżo usypanej ziemi nie wiadomo skąd przy drewutni, ale jaja

a tu jeszcze jedna próba podkopu - odkryłam przed chwilą.

Już koniec.. chyba, ze czegoś nie zauważyłam na tych moich "hektarach"
:D i co Wy na to??