netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 941 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 264 265 266 267 268 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 226 do 17 290 z 32 833 ]

17 226

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

glosowalam na loska ,i jestem zadowolona ,mysle ze wykorzysta ,to w dobry sposob ,bedzie dalej spiewal .dobranoc

17 227

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Dorotka już w domu smile.

Postawię tylko napoje, bo od tego upału wszystko mi się pomieszało.

Kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie a zimne napoje w lodówce. Zapraszam smile

Wczoraj cały dzień spędziliśmy nad Wartą smile. W końcu wygonił nas deszcz. Deszcz padał i świeciło słońce. Tęczy nie widziałam.

Miłego poniedziałku smile.

17 228 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-06 09:10:46)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

Stawiam wodę mineralną, uzupełniajcie elektrolity.

Ja weekend, jak zwykle ostatnio, na rowerach spędziłam. I trochę ogródkowo, rodzinnie.

Cześka na żaden okręt się nie dam namówić. Mam chorobę morską. Zarzygałabym cały pokład. Zresztą mam też lokomocyjną, huśtawkową, karuzelową... A tak w ogóle, fajnie było, nieeee?

Agatko, dobrze, ze już z dzieciaczkami lepiej. Zdaje mi się, że słyszałam w radio o podobnych przypadkach tam u Was...

Ruda jak to się stało, że znasz Pobierowo, jak własną kieszeń, skoro nie lubisz podróżować?

O, Dorotka już wróciła. Fajnie, że jesteś zadowolona. Cześka chciała Cię odwiedzić, ale jej się pomerdało, żeś Ty w Pobierowie, a Ty przecież w Grzybowie  była, nie?

Donatko, kawał fajny, muszę zapamiętać i go dalej "sprzedać".

Grażka już słomiana wdówka. Szybko zleci, zobaczysz. Za to potem będziesz miała wesolutko.

Irysko, ja nie noszę żadnych okryć głowy. Ani latem ani zimą. No, czasem zimą kaptur zarzucę, jak mocny mróz albo wieje. Latem na plaży, lub gdy się wystawiam do słońca, to jakiś cipeczek włożę na łepek, coby udaru nie dostać. A tak na mieście, że tak powiem, to nic.

Te piękne pole maków, to koło Bydgoszczy, jak sie dowiedziałam.

I znów poniedziałek sad No nic, byle do piątku.

Oooo, cześć Jagienko. Jak zaczynałam pisać, Ciebie jeszcze nie było. Dobrze, że się nie wysilałam z kawą wink Twoja jest pyszna!

17 229 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-06 09:12:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heloł big_smile
Jagna, gdzie Ty wczoraj deszcz widziałaś? Chyba przy ujściu Warty big_smile
Mufa raz w roku jakoś się mobilizuję i jadę na wakacje big_smile Do Pobierowa jeżdziłam kilka lat z rzędu, zawsze z koleżankami, bez oorga, raz byłam 3 tygodnie [z małymi dziećmi siostry, bo ona była w szpitalu, w Berlinie], a 3 razy tak po 10-14 dni. Nie mówiąc już o tym, że będąc w liceum pracowałam tam w wakacje jako kelnerka, 2 razy po miesiącu big_smile Ale wtedy to było inne Pobierowo, choć niektóre ośrodki funkcjonują po dzień dzisiejszy.

17 230

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oooo, to faktycznie Ruda, Pobierowo masz obcykane.

A kto będzie biedronił z Agatką?

17 231

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No właśnie, kto? Kto wybiera się w tamte rejony?

17 232

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć i czołem. 

Mdli mnie od tej temperatury  bllleee.

Najprzyjemniej jest w nocy przy otwartym oknie.  Kawkę chlipnęłam, śniadanko pożarłam, pójdę zapolować ma truskawy. Mam chęć na kolejny litr koktajlu plus ryż z sosem truskawkowym na obiad big_smile:D

Jako dziecko jeździłam z rodzicami do Chłopów k/ Mielna. Byłam tam chyba ponad 20 razy, bo później z własną rodzinka też kilka ładnych lat jeździliśmy w to samo miejsce.
Piękna plaża i  bliziuteńko, bo gospodarstwa położone były tuż za wydmami.
Pobierowo to dla mnie już za wielka miejscowość. smile

Od kiedy córka wyszła za mąż na południu Europy (17 lat temu), nad morzem byłam chyba 3 razy na jednodniowych wypadach. Takiego piaseczku jak u nas nad Bałtykiem nie ma nigdzie.

Ufff, już mi gorąco  tongue

17 233 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-06 10:56:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie big_smile
Zojka jestem opalona, ale nie na maxa. Twarz prawie wcale, osłaniałam ją skutecznie!
Mufka - tak ja byłam w Grzybowie.
Za to Dziwnów znam bo jeżdzilismy na wczasy zakładowe - 22 razy z rzędu!

Wczoraj myślałam, że dostanę na eb. Oglądaliśmy X-Factor i przed samym ogłoszeniem wyników wyłączyli prąd. Byście widziały to widowisko - ludzie wylegli na balkony i się wściekali. Zadzwoniłam do operatora i dowiedziałam sie, że włącza za 2 godziny. Córka oglądała na jakimś programie z opóżnieniem godzinnym.
Zadzwoniłam do Grażki i dowiedziałam się kto wygrał smile

Ruda - no nie robiłam zdjęć, cos nawala mi ładowarka, słabo ładuje jeszcze nie kupiłam nowej. Mogę pokazać zdjęcie z miejsca gdzie spaliśmy.To otwarte okno z roletami to nasz pokój. Daleko na fajkę nie miałam:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

To mi się też podobało:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 234

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dorotka - bardzo ładnie to wygląda. Jeżeli jeszcze nad morze miałaś blisko - to ok.

Upał znowu nam dopieka. Choć zapowiada się wichura. Już  dwa razy tak dmuchnęło, że okna same się pozamykały.
Nie lubię burzy, wichury..........  boję się żywiołu.

Agatka - czy jeszcze masz problemy z internetem?

Nie ma nic lepszego niż kawa schłodzona na taką pogodę.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 235 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-06 11:43:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Donatka do morza było jakieś 15 minut. Ale my jeżdziliśmy samochodem. Za to tutaj był spokój i cisza, często byliśmy na ogrodzie na leżaczkach, zwłaszcza jak mocno wiało. A spacery nad morze po południu.

A to miejsce, w którym oorg drzemał po południu, tylko kładł kocyk:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

To też ogród przed domem:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 236 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-06-06 11:46:57)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja lubię burze, ale muszę wtedy być w domu.

Nakryć głowy nie noszę, no chyba, że jest duży mróz.

Upał okropny. Zakupy zrobione, z piesą wyszłam. Teraz sobie siedzę w domu smile. Tu mam tylko 24 stopnie.

Dorotka coś często macie te prądowe awarie. My prąd mieliśmy smile. Xfaktora też ogladaliśmy. Trzymałam kciuki za Adę Szulc. Chyba jest najmniej kontrowersyjną osobą.
Zresztą cała trójka super wypadła.

Ruda byliśmy w okolicach Wiórka i tam naprawdę padało. Nawet dosyć mocno. W pierwszj chwili myślałam, że oorg się wygłupia, ale to był deszcz smile.

Też jestem ciekawa z kim spotyka się Agatka smile.

Dorotka ogród przepiękny smile. Już się cieszę smile:):)

17 237 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-06 13:00:46)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witaj Dorotko,witajcie dziewczyny.
Ja też nie noszę nakryc głowy i powiem,że Polska to taki dziwaczny kraj,że jakby ktoś wyszedł z parasolka p/słon. to ludzie by sie dziwowali.

Byłam dzisiaj na momencik w Piotrze i Pawle,do koszyka włożyłam swoje nowe okulary p/słoneczne i ktos mi je buchnął.Granda w biały dzień.Chyba jakiś zawodowiec,musiał byc zdecydowany i szybki.Okularkami cieszyłam sie 3 tygodnie i nie były tanie,bo dbam o oczy.Mówcie co chcecie,ale Polska to jest złodziejski kraj i kraj kombinatorów.Trzeba sie mieć stale na baczności.
Nawet po chwili wróciłam zapytac czy ktos nie oddał okularów,to załoga sie śmiała smile

Upał u nas straszny.

17 238 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-06 12:20:06)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dorotko - ale miałaś fajnie! smile

U nas też uuuupał - obłęd, w głowie mię się kołuje z tego nadmiaru
dobroci czyli ciepełka.

Wyjdę z domu dopiero koło 17-tej, aby oddac koszyczek
po truskawkach, wrzucić list z zyczeniami dla koleżanki,
i na wernisaż przy odebrać kolaże z wystawy.

Agatka sama napisze z kim bedzie biedronić smile

Dziśiaj jest dzień pocałunku:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 239

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dziewczyny - bo ja wiedziałam, gdzie jadę! Co roku jezdzimy w inną część naszej pięknej Polski. Ten ogród tak nam się spodobał, że postanowiliśmy jechać raz jeszcze. smile
Dianka - tak Polska kraj katolicki ale złodziejstwa najwięcej! To ciekawe!?
Też nie noszę nakryć głowy, choć na plażę zakładałam sam daszek.

Agatka pewnie będzie miała spotkanie z Wirginią? big_smile:D Zazdroszczę smile

17 240

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam szczerze to podobała mi się Ada Szulc
poprostu uważam że jest normalna ,fajna i świetnie śpiewa
nie przepadam za dziwnymi ludzmi ,ale to jest szoł i oni musieli wygrać .
dorotka ładnie w tym ogródku ,zwłaszcza dla dzieci
nie wiem czy mam ochotę jechać nad morze ale wnuczka mnie namawia ,ludi ze mną jechać
mnie przeraża podróż tak daleko ,nie lubię jeżdzić .

17 241

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile kolejny upalny dzień big_smile
Jedyna Dorotka domyśliła się z kim się spotkam big_smile jeśli dojdzie do spotkania... bo przecież plany mogą się zmienić big_smile los lubi wkładać kij w mrowisko i wszystko co dobre - psuć.

Net i kablówka wróciły późnym wieczorem - to była prawdopodobnie potężna awaria big_smile

Chciałam wczoraj rano wrzuć na topik te fotki z sobotniej inspekcji ogródka big_smile nie udało się - to daję teraz.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Młodsza córka podrzuciła mi dzisiaj tą ciekawą stronkę - zajrzyjcie big_smile  http://www.grzybica.net.pl/grzybica-2/ogolnoustrojowa/

O wczorajszym dniu napiszę później - dołączę także fotki big_smile:D Oorg jest znów zakochany big_smile w najmłodszym wnuku big_smile wczoraj świata poza Michasiem nie widział - liczył się tylko maluszek big_smile

17 242 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-06 13:40:37)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nooo Agattko, ogród piękniutki! Chętnie bym się rozłożyła pod tym karłowatym drzewkiem smile Co to jest? Jabłoń? Grusza? I leżałabym i leżała i leżała... big_smile
Nie próbowałam nawet zgadywać z kim ta biedrona, miałam nadzieję, że same powiecie smile
A czemu z góry zakładasz, że może nie dojść do spotkania? Chcieć to móc smile

Dorotki ośrodek też wspaniale wygląda. Nic tylko odpoczywać. Ech!

Diano, ale Ci się trafiło! To nie Polska złodziejska, tylko Polacy. Nas Polak oskubał na Węgrzech. I dziwić się potem, że wszędzie w świecie mamy taką kiepską opinię.

Ale upał! Nic tylko leżeć i dyszeć!

17 243

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też troszkę powklejam zdjęć z wczorajszego dnia smile
Spływ kajakowy na Warcie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Też sobie mogłam zrobić peeling stóp smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

To nasza piesa. Było jej gorąco smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 244 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-06 15:52:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ale fajnie piesa się chłodzi big_smile:D:D
Dobrze, że to Warta, a nie basen dla wczasowiczów.

Też zauważyłam, że Polacy to kombinatorzy i złodzieje (oczywiście nie wszyscy).
Zawsze trzeba mieć na oku torebkę, kieszenie......i wszystko co tylko można świsnąć.

Nie wiedziałam, że to konkurs na temat z kim spotka się Agatka big_smile:D:D:D  z Wirginią już się znają..miały spotkanie chyba 2 lata  temu w milutkiej kawiarence (widziałam big_smile:D  )
Ogródek fajniutki. Zauważyłam brak chwastów - jak to się robi ?? big_smile:D:D

Tak, Dorotko, bardzo miłe miejsce. W maju i początku czerwca musi być tam bardzo spokojnie.

Byłam u Weta po leki dla Bessi i po truskawki w pobliskim Sam-ie. Wyszłam po 10-tej a już było gorąco jak w Afryce.
Koktajl truskawkowy pyszny tongue:P  wypiłam ze smakiem ponad litr big_smile:D

Wiecie, że  w Hiszpanii jest o wiele chłodniej niż u nas?>? OOrg mówił, ze było chłodno, jakieś 17 st. Co to się wyprawia z tym klimatem.

17 245

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka - nie było konkursu big_smile to tylko tak na to wyglądało big_smile:D tej ślicznej, przytulnej kawiarenki już nie ma - szkoda, ale są inne fajne miejsca i to nad zatoką big_smile

Chwastów nie ma big_smile bo nie dam fotki z chwastami big_smile:D:D rosną i u nas tam gdzie nie powinny... ale niektóre zdobią swoimi kolorkami np. mlecz big_smile

Jest straszny upał - okna mam otwarte i słyszę potężną pyskówkę kilku sąsiadek i sąsiadów big_smile leci kuchenna łacina, a obok, niedaleko, bawią się ich dzieci, wnuki.

17 246 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-06-06 16:52:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka smile to są stanowiska wędkarskie. Nie pozwoliłabym wejść psu do wody gdzie kąpią się ludzie.
Powinnam ją dzisiaj wykąpać, ale chyba szwankuje jej kręgosłup. Każe się nosić po schodach sad:(:(.

Możemy Hiszpanii pozazdrościć temperatur.

Agatka masz super ogród. Wszystko tam masz smile.Tylko pozazdrościć wink.

Wiecie tak sobie myślę, że wszędzie są ludzie i ludzie. Jakoś nie lubię takich uogólnień. Chociaż oorg twierdzi tak samo jak Wy.
Diana miałaś pecha z tymi okularami. Samo życie.

17 247

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagba - to maleńki ogródek - zaledwie 350 m - jest altanka, parę owocowych drzewek - te karłowate o których wspomniała Mufa to jabłonki big_smile trochę agrestu, porzeczek, jeżyny... parę zagonków z warzywami i oczywiście truskawki plus kwiaty. Jest to w sam raz dla dwóch osób - jeśli chodzi o noclegi big_smile a w dzień może być więcej osób - dla dzieci jest ogólny plac zabaw big_smile
Nasz ogródek znajduje się pośrodku - z dala od zgiełku big_smile i mamy sąsiadów w podobnym wieku - jest więc spokój big_smile

17 248

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatka jak się ogląda zdjęcia Twojego ogródka, to wcale nie wygląda na taki malutki. A te pąki piwonii smile:):).

17 249 Ostatnio edytowany przez Agata60 (2011-06-06 17:28:59)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna - już wiele razy słyszałam, że na podstawie moich fotek sądzą, iż ogródek jest dużo większy big_smile

Trzej bracia
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Michaś na leżaku
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
W ramionach dziadka big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
i... nauka jazdy??
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Łobuziak dopiero 16 czerwca skończy 6 miesięcy big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Ten bez nie jest nasz - to sąsiada big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mamy 8-9 krzaczków piwonii - różne kolory. Najbardziej lubię ciemnoczerwoną i ślicznie pachnącą big_smile

17 250

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja do mojego ogródka w tym roku jakoś nie mogę dotrzeć! Jeszcze nie byłam posprzątać po zimie w altance. Oorg dzisiaj był od rana do 18.00 a ja walczyłam z przyjaciółką w pokoju. smile W soboty i niedzielę córki chcą aby do nich przyjechać. A w tygodniu nie było czasu, pewnie przeraża mnie to sprzątanie smile
Namawiam oorga by ją sprzedać, choć tak do końca nie jestem pewna czy już?!
Po wakacjach mam już wszystko wyprane i wyprasowane. Teraz mogę się zająć tv, czytaniem i leniuchowaniem!

17 251

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oorg pół godziny temu pojechał do ogródka, aby podlać big_smile Jakieś 3 minuty temu myślałam, że się przesłyszałam - potężny grzmot... jeden, drugi - potem [chociaż słońce wciąż świeci] zerwał się wiatr. Teraz coraz bardziej grzmi, wiatr coraz silniejszy i pada big_smile ale jak pada - istny potop.

17 252

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Agata - ogródek to cudo.

Oj przydałby mi się Twój Oorg do mojego ogródka .hihihi  big_smile

17 253 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-06 20:49:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka, jeżdziłaś do Chłopów, to niedaleko Gąsek, gdzie byłam w ubiegłym roku.
Tak, takiego piaseczku jak u nas nie ma chyba nigdzie. Miałam okazję poznać plaże nad Morzem Śródziemnym i to co oni nazywają piaskiem dla nas było szarawym żwirkiem big_smile Ale że tam woda cieplejsza to fakt big_smile
Dorotka bardzo mi się podoba ten przydomowy teren. Tak samo jak działeczka Agaty. Lubie taki ład i porządek.
Agata, u Was dopiero teraz kwitnie bez??????????
Jagna, to fakt, że Ada Szulc śpiewa pięknie. Ale jak dla mnie to taka byle jaka osobowość, bez wyrazu, bez emocji i na dodatek taka jakaś stara-maluśka big_smile
Złodziejstwo u nas było, jest i będzie. Niestety. Ale chyba na całym świecie są ludzie i parapety.
Zojka, a gdzie jedziecie nad morze?
Agata, Michaś to już spory chłopaczek. Słodziak. Niezłe ma baleronki big_smile Moja synowa chyba już by się zapłakała z tego powodu big_smile:D:D Cała trójka fajna.
Jagna, fajne fotki. Od samego juz patrzenia zrobiło mi się chłodniej, przyjemniej.
Grazka, mówisz, że w Hiszpanii chłodniej niż u nas? Ale jaja, ten świat chyba zwariował big_smile
Agata, podeślij tej ulewy do nas, bo zdechnąć można.
Dorotka, ja też w tym roku nie byłam jeszcze na działce big_smile Mało tego, nie byłam chyba ze 2 albo 3 lata big_smile Dzieciory jezdziły, ale w tym roku tylko syn wpadł tam na chwilę porobić fotki. Postanowiłam sprzedać, ale ogłoszenia jeszcze nie dałam big_smile
Siedzę w szafach, przymierzam, przebieram ciuchy. Strasznie od tego wiszenia się pokurczyły big_smile:D:D
Kupujecie warzywa? I jecie na surowo? Dzisiaj zrobiłam mizerię big_smile Ale nie powiem, mam trochę stracha. Wszystko najpierw polewam wrzątkiem, a potem jeszcze myję w ciepłej wodzie. Ciagle nie wiadomo gdzie to cholerstwo siedzi. Ale trudno potraktować wrzątkiem np sałatę big_smile Jeśc nie jeść-oto jest pytanie.
Dziwi mnie, że np. Warszawa, takie wielkie miasto i nagle jeden chory. Jeden. To co? Tylko on jeden jadł coś skażonego? Jak to możliwe? Ta babka w Szczecinie też podobno jadła to samo co reszta rodziny i tylka ją trafiło?

17 254

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

U nas zawiewa - wiatr, czasami dość chłodny. Fajnie.
Ale i tak zapowiedzieli na jutro upał sad
Można od niego zglupieć kompletnie.

Wykupiłam leki antyuczuleniowe, akurat u kobiety,
która wiele lat temu, gdy miała male dzieci
przychodziła na giełdę czyli dress-party.
Teraz też ją zapraszam ale nie ma rozpędu smile

Za to była 9 maja na mojej imprezie i miło sie wpisała
do księgi pamiątkowej.

Dzisiaj bylam na otwarciu wystawy zdjęć przyrody..
Naprawdę fajne.
Opiszę smile tzn umieszczę zdjęcia zdjęć na blogu smile

Czy weszlyście na pulowerek.pl?
serdecznie zapraszam. smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 255 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-06 21:01:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska, na pulowerku jeszcze nie byłam. Ciągle cierpię na brak wolnego czasu.
Odgrodziłam się delikatnie od sąsiadów big_smile Tak na szybko wstawiłam palmę z pokoju, a w "dziurę" wstawiłam kosz i przywiązałam go z jednej strony do tej pergoli, a z drugiej do balustrady big_smile Niby nie ściana, ale jednak widać gdzie czyj teren big_smile Jakoś to jeszcze dopracuję i zakwiecę.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 256 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-06 22:24:45)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

małe dzieciaczki są słodkie ,no te trochę większe też
Agatka fajne masz wnuki
Ruda masz świetny taras i to z takim widokiem ,super ,tylko zazdrościć .
w zeszłym roku moja wnuczka pracowała w Grzybowie  w pensjonacie

a ja z jej bratem i drugą wnuczką pojechaliśmy na kilka dni do Dzwiżyna
w tym roku wybieram się z wnuczką do Niechorzy ,bo bliżej .
Ruda ta okrągła kopuła to też twoje.taras jest zadaszony?

no też się boję kupować warzywa
ogórki , pomidory ,kapustę , sałatę tylko od ogrodników których znam na bazarku
nie w marketach

17 257 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-06 22:24:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak Rudsińska big_smile:D znam Gąski, Sarbinowo, Mielno... Do latarni morskiej w Gąskach chodziliśmy plażą już pół wieku temu D:D:D

Ja za ogórami nie przepadam, więc na razie nie kupowałam.Jak będę miała chęć na mizerię, to kupię też na ryneczku od polskiego producenta. pomidory zawsze sparzę wrzątkiem i obieram skórkę, więc jest OK. smile

Myślę, że to Niemcy napaskudzili. Jak przejeżdża się przez ich tereny to strasznie z pół zajeżdża gnojówka. Musieli zasrać za przeproszeniem pola i się narobiło.

Grunt to higiena.. szorowanie i parzenie warzyw i częste mycie rąk. Oczywiście sałatę trzeba kupować tylko od naszych wink  albo sobie odpuścić.

Idę zalegać w wyrku. Nareszcie trochę chłodnego powietrza,
Dobranoc.

17 258 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-06 22:37:52)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka, temu balkonowi to do tarasu bardzo daleko big_smile Widok na ulicę, ruchliwą bardzo, tramwaje, samochody, hałas. Wolałabym ten balkon mieć od podwórza, tam byłoby też słońce. Nie wiadomo, lepiej czy gorzej big_smile Zadaszenia nie mam. A siedząc na balkonie oglądam sobie ze spokojem ludzi, jak są ubrani, jakie mają buty, jakie fryzury, czy są szczupli czy grubi i tak ogólnie obserwuję big_smile:D:D:D
Tak, taką "kopułę" też mam big_smile Ta widoczna na zdjęciu to sąsiadki. Ale moja taka sama.
W Niechorzu też byłam kilka razy.
Warzyw w marketach nie kupuję, tylko na rynku, ale i tak mam wątpliwości.
Człapię pod natrysk.
Śpijcie spokojnie, odpoczywajcie od upału. Teraz jest na dworze bardzo przyjemnie.

No niby kupuję od naszych, ale czy on sam to uchodował, czy kupił na Franowie? Nawet jak kupił na Franowie to mówi że kupił od naszego, ale nie wiadomo czy tamten nasz nie kupił od jakiegoś obcego dostawcy. A nawet jak sam uchodował to czy mamy pewnośc, że nie użył jakiegoś trefnego nawozu? Ech......
Gdzieś kiedyś przeczytałam, że stojąc po pas w wodzie umrzemy z pragnienia i tarzając się w żarciu będziemy umierać z głodu.

17 259

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

A ja nie mam balkonu, palmy i kopuły sad
Tylko kota i czwarte pietro smile

Wyczytałam gdzies przepis na ogorki małosolne:
1 kg malych ogorków, umyć dobrze,
pęczek zielonego koperku, tez umyć,
ząbek czosnku lub więcej jak kto lubi,
łyżka soli.
Ogórkom obciąć końcówki z obu stron,
do worka foliowego włozyc wszystko,
NIE dodawac wody, zawiązać,
zapakować w drugi, zawiązać, włożyć do lodówki
na parę dni. Woda sama się wytworzy.
Nie sprawdzalam smile

Jak nie zapomnę kupię jutro kilka ogorków i sprawdzę na się smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 260

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska chyba sprawdzę ten przepis na ogórki smile. Podoba mi się smile.

Warzywa kupuje, dokładnie myję, nie wszystko można parzyć. Nie dam się zwariować. Co ma być tak będzie.

Ruda zawsze myslałam, że balkon masz od podwórza.

Dobranoc. Jeszcze tylko Obrazek dodany przez użytkowniczkę
dawno nie było  smile.
Spijcie dobrze smile

17 261

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):)

Napoje: kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie, zimne napoje w lodówce. Zapraszam smile.

U nas noc minęła spokojnie, bez burzy. Mam nadzieję, że Was też burze ominęły.

Miłego wtorku smile.

17 262 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-07 09:58:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej dziewoje smile

Wiecie, że dziś dzień seksu? Zastanawiam się jak go można uczcić big_smile

Jagienko jesteś niezawodna, ciumasek dla Ciebie smile Skorzystam z zimnych napojów.

Nie mam fobii ogórkowej. Myję je w ciepłej wodzie i obieram. Mam nadzieję, że to wystarczy.

Oj tak, tak Ruda, ciuchy potrafią sie strasznie skurczyć od wiszenia big_smile
A jak dietka-nie dietka?
Przeczytałam wczoraj, że jest coś takiego, jak otyłość emocjonalna. W skrócie - zajada się stresy, nagradza siebie jedzonkiem za wszelkie zło tego świata. Ja podjadam z nudów, w stresie natomiast nawet nie pomyślę o żarciu.

Młodego ukąsił kleszcz. Niby nic się nie dzieje, ale lekarka przepisala mu antybiotyk, tak w razie co. Lepiej na zimne dmuchać. Chyba dobrze, nie? Czy niepotrzebnie?

U nas duszno i porno, ale słońca ni ma. Pewnie na burzę się zbiera.

17 263 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-07 10:56:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka, u nas słonecznie i lekko wietrznie. Na burzę się nie zapowiada (jak na razie).

Mufa, pewnie, że lepiej  się zaantybiotykować, jak tego nie zrobić i (nie daj Bóg) coś wyskoczy.
Może nic nie być a... może tfu, tfu..

Pralka pierze. Wywieszę na ten upał, wyschnie w trymiga.

W niedzielę, jak oorg wyjeżdżał zauważyłam przy jego krześle kałużę. Pomyślałam "a to prosię ta Fiona - nasikała na podłogę" a że było to po fakcie , nie skarciłam psicy. Pomyślałam tylko, że trzeba będzie jakoś podłogę umyć, a ścierając tą - jak sądziłam - urynę, wydawała mi się jakaś wodnista big_smile:D:D
Po delikatnym umyciu podłogi wink  ( mop na długim kiju i płukany w umywalce, co by się nie nachylać) i wypraniu w pralce mokrego legowiska, zauważyłam, że ze stojącego na podłodze małego wiaderka z wodą dla zwierzaków.... cieknie  big_smile:D:D:D
To nie Fiona się zsikała, tylko wiaderko big_smile:D:D

No i to tak a'propos  prędkiego schnięcia. Wyprane legowisko pięknie wyschło i jest jak nowe wink;)

Dzisiaj piorę ciuchy pozostawione przez oorga. Niedużo tego, więc dołożyłam kocyk z kanapy.

Jutro "srana" jadę na kontrolę. Mam nadzieję, że jednak jakieś chmury do nas dotrą.

17 264 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-07 11:04:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Taaaa, tfu, tfu, tfu. I to przez lewe ramię!


Ponieważ skurczyły mi się również opalacze smile , myślę o czymś takim na nadchodzące lato:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Albo takie, z szortami:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Chyba tankini będzie właśnie bardziej odpowiednie dla pani w moim wieku...
Myślę, że jest też o wiele wygodniejsze od stroju jednoczęściowego.
Podoba się Wam?
Co Ty na to, Cześka? Na następny wypad nad morze jak znalazł, hę? wink

17 265 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-07 11:45:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heloł smile
Mufa, nasz wspólny kostium kąpielowy Ci się skurczył? Mi też big_smile, jakoś jeszcze w niego się ładuję, ale bardzo niewygodny się zrobił big_smile Za długo leżał w szafie, rok nie używany big_smile:D:D
Tankini fajne, ale musiałabym przymierzyć, bo wydaje mi się, że gatki mogą być króciutkie i mi bebzol będzie wyłaził w tej szparze big_smile:D:D:D Wolałabym, żeby ta koszulka była jakoś przypinana do gaci, bo mam wrażenie, że ona może rolować sie pod cycki big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Taki fason tez chyba jest ok, bo maskuje opony w pasie big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A w ogóle to na tych zdjęciach jestem ja big_smile:D:D:D Zrobiłam fotki podczas przymierzania big_smile:D:D

Jagna, jak mogłaś myśleć, że balkon mam od podwórza?????????? Ulicy nie widzisz???????? Przecież widziałaś mój balkon na żywo, z dołu. Teraz to mnie załamałaś big_smile

17 266 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-07 11:49:29)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ha ha ha big_smile Taaaa, to Ty. Przecież Cię poznaję big_smile
Na mojej górnej fotce koszulka nie powinna się rolować, bo jest trapezowa. I ku takiej bym się raczej skłaniała, bo choć trochę będzie kamuflować brzuchol. Ta marszczona może też, ale pępek wylezie na wierzch tongue
Dla brzuchaczy takie cóś:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 267 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-07 11:53:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Koszulkę można też przypiąć ewentualnie jakimiś spineczkami do gatek. Np w dwóch miejscach na przodzie i ewentualnie jeszcze na plecach? No nie wiem. Musiałabym to przymierzyć.

Mufa podobne tuniczki to ja noszę na codzień. Ale ten fason co teraz pokazałaś nie jest dobry na brzuchol. Wtedy wygląda się jakby założyło się namiot. Figura wtedy podobna do wieloryba, a nie o to przecież chodzi. Przetestowałam już ten rodzaj bluzek to wiem smile

17 268 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-07 11:55:20)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nnnno nie wiem...

Taaa, przypniesz, a potem Ci się w doopę wbiją tongue

Tu masz dłuższą koszulkę. Tej przypinać nie trza:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 269 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-06-07 11:54:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda big_smile:D:D.

Podobają mi się te stroje.Chyba ten ostatni najbardziej.
Szortów nie mogłabym mieć, bo mam krótkie nóżki, za to nie mam oponek smile:):)

Mufa, Ruda cierpicie na otyłość brzuszną wink;);) tongue ??????????????

Te też są piękne smile

17 270 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-07 12:00:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
jagna1012 napisał/a:

za to nie mam oponek smile:):)

Chcesz trochę? Oddam za darmo big_smile

Mnie Jagna tez załamała z tym balkonem Rudej smile Przecież byłyśmy, oglądałyśmy, Ruda nam wszystko pokazała.

Ruda pytałam jak dietka? Trzymasz?

17 271 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-07 12:09:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nooo, pooglądałam stroje... fajne, ale.. jak przypniesz w dwóch miejscach, to Ci się zawartość wyleje dziurami big_smile:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
Chciałabym nabyć takie przewiewne-powiewne bluzeczki (najlepiej bawełniane, cieniutkie)na teraz.. ale nie wiem gdzie sad:(

17 272

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka, a po co Ci bluzeczki? I tak powiesisz w szafie i będą wisiały tongue
A potem się skurczą, jak nasze big_smile

17 273

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Alez jesteście sliczne i młode - wynika z tych zdjęć!!! big_smile

Ja mam otyłość wszelką więc tylko spódnica i luźna bluzka
dopuszczalną jest.

Nigdzie nie wyjeżdżam, ogródka nie mam,
opalać się nie będę, nawet papierosami smile

Napisałam o wczorajszej wystawie na kocie,
nadal zachęcam do wejścia na pulowerek.pl

http://pulowerek.pl/2011/06/03/topielec-przy-galla-anonima-by-irena-brojek/

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 274

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda wyglądasz bosko
ja też chcę taki strój
może też tak będę wyglądać hi, hi.
u mnie pogoda fajna trochę słońca ,trochę chmur
ale gdzieś przeszły potężne burze
teraz idę na dyżur do wnuka.

17 275

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Myślę o diecie czereśniowej... Czy wiecie, że jedzenie przez 1-3 dni wyłącznie czereśni doskonale oczyszcza organizm z toksyn. Wymiatają one z organizmu wszelkie śmiecie, toksyny, zły cholesterol, odświeżają, odtruwają i odchudzają. Napar z ogonków czereśni odchudza i działa moczopędnie. Mają także działanie przeciwbó­lowe, likwidują one przede wszyst­kim bóle wywołane zapaleniem stawów. Podobno zje­dzenie około 20 czereśni odpowiada dwóm aspiry­nom.
A tu z neta:
"Znakomicie dla zdrowia, urody i poprawy samopoczucia działa 2 - 3-dniowa dieta czereśniowa. 1 - 2 kilogramy umytych czereśni dzielimy na 5-6 równych porcji. Na czas stosowania diety rezygnujemy ze wszystkich produktów spożywczych. Taka dieta poprawi nam trawienie (rozleniwione jelita zmuszone zostaną do pracy), pozbędziemy się przykrych zaparć, pobolewania wątroby i opuchniętych nóg, a także wypięknieje nam cera, wzmocnią się włosy, a i różne dolegliwości także miną, bo poza innymi działaniami, czereśnie poprawiają pracę gruczołów dokrewnych. Ci, którzy mają miażdżycowe kłopoty powinni zajadać się czereśniami przez cały sezon, podobnie zresztą jak reumatycy i cukrzycy. Wymiatają one bowiem nie tylko jelita, ale także oczyszczają tętnice, żyły i stawy ze zwapnień i rozmaitych złogów. Potas zawarty w czereśniach wspomaga leczenie stanów zapalnych dróg moczowych i żółciowych, kamicy i piasku w nerkach oraz w pęcherzu moczowym. Żelazo, wapń i fosfor odgrywają istotną rolę w procesie budowy kości i zębów, działają też krwiotwórczo. Czereśnie zawierają również sporo jodu. Dzięki temu, działając dobroczynnie na tarczycę, regulują przemianę materii, pomagają prawidłowo rozwijać się i rosnąć dzieciom i młodzieży oraz wpływają na harmonię w pieleszach domowych. Medycyna naturalna poleca okłady na czoło ze zmiażdżonych czereśni w przypadku bólów głowy i migreny. Wywary z liści i kwiatów czereśni, a także wodne wyciągi z utłuczonych pestek zaleca zaś przy żółtaczce i zaburzeniach funkcji serca. Najnowsze badania potwierdzają, że olejek pozyskiwany z pestek działa rozkurczowo w przypadku bólów brzucha. Stosuje się go również zewnętrznie do nacierań przy bólach reumatycznych i usuwania kurzajek oraz przebarwień skóry. Żywicami wypływającymi z kory drzew czereśniowych leczy się stany zapalne górnych dróg oddechowych. Rozpuszczone razem z wazeliną lub masłem w proporcji 50:50 pomagają likwidować grzybicę skóry głowy."

No cóś takiego!

Ale drogie są. U nas w zeszłym tygodniu były po 22 zeta sad Pojadę dziś do małego P., zobaczę, czy staniały.

17 276 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-07 13:07:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazka, na Dąbrowskiego w sklepie Monti, ale w tym przy Kochanowskiego, a nie przy Kościelnej.Tam są, ja kupiłam big_smile Jak byś chciała to mogę z Tobą iść, pewnie tez bym sobie jeszcze coś kupiła big_smile
Mufa stosuję dietę MŻ i ubyło mi prawie 2 kg. Mało, mało, ale zawsze coś.
Coraz bardziej podobają mie się te tankini. Tak, dziur nie może być, bo sie będzie wylewało. Widzicie to? 4 dziury dookoła talii a z nich wyłazi taka lejąca się, tłusta glajda? big_smile:D:D I wisi tak do połowy ud big_smile:D:D
A takie?
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Ale to chyba bardziej do wyra niż na plażę big_smile:D:D

Czereśnie uwielbiam i mogę je jeść tonami. Dopóki nie zajrzę do środka big_smile Na wszelki wypadek nie zaglądam big_smile

Ooooo, a te są w rozmiarach od 36 do 52 big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 277

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nooo, ta u góry to raczej do spania...
Ta niżej całkiem, całkiem... Gatki nie za skąpe, koszulka luźna, brzuchol się zmieści...

17 278

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa big_smile:D piękna bajka o tych czereśniach... żeby tak naprawdę yikes
Kto pierwszy na 3 dni diety po 2 kg??

Uwielbiam czereśnie i nawet bym się skusiła na takie cóś, póki jestem w domu. Można by w piątek zacząć i do niedzieli tak "ciągnąć"  hi hi

Dzwonił Tyran. Mówi, że tęskni i że jest tzw rozpi..dziaj. big_smile:D:D
Obiecałam, ze jutro po kontroli przyjadę do pracy i z lekka to ogarnę. On za to mnie odwiezie do domu.

17 279 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-07 13:27:42)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

OK, będę prowodyrem smile Jeśli dziś dostanę czereśnie, jutro zaczynam dietę.
Zdam relacje. Pewnie długo nie wytrzymam, ale może chociaż jeden dzień... Zobaczę, czy to co podają sprawdzi się choć w małym procencie. Czy moje jelitka zaczną lepiej pracować.
Ja wolę w dzień pracujący, bo w wolny więcej pokus. Wiecie... grill.. deserki... lody... Zwłaszcza, jak jest kusiciel w domu, czyli oorg smile
A może dam radę i dłużej...

17 280

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja tez mogę na czereśniową, ale musiałabym mieć te 2 kg na jeden dzień.  Nie można tych czereśni więcej zjeść?

Ale naoglądałam się tankini. Jak mi się będzie chciało to pójdę dzisiaj do sklepu  przymierzyć toto big_smile

17 281 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-07 14:15:09)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Chyba można... Tylko pamiętaj - nic oprócz czereśni.
Też się naoglądałam, bardzo fajne rozwiązanie dla nas. Można też kombinować z innymi topikami.

Ruda dobre i dwa kilo. Ja nie mogę ani grama. Jak jednego dnia ubędzie parę deko, to drugiego apiać z powrotem.

17 282

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Kostiumy kąpielowe fajne. Niestety, mnie już to nie dotyczy. Ja chodziłam w krótkich spodenkach i koszulkach na ramiączkach. Na to rozpinaną koszulę lnianą i dobrze się czułam. Na leżaku zdjęłam koszulkę i już. Kostiumu nawet nie zabrałam z domku. Wiem, jak wyglądam smile

Grażka ja takie bluzki kupiłam w  Łachmaninim. Kiedyś w Lidlu (2 szt) ale za bardzo są opinające smile Nie noszę!

Musiałam sasiadce kupić przez internet odkurzacz. Trwało to i trwało, bo najgorzej jak ktoś nie wie co chce!

Jutro mam Bartusia - już się cieszę i szykuję!

17 283

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też bardzo lubię czereśnie. Nie wiem czy te dwa kg by mi starczyły. Byłabym głodna. Najlepsze byłyby takie z własnego drzewa smile.

Tankini bardzo mi się podoba ( ciekawe czy użyłam właściwej formy), też muszę pomyśleć o czymś takim smile.

Grażka dobrze, że Tyran docenia Twoją obecność. Miło coś takiego usłyszeć smile.

17 284

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Grażka - z Twoim Tyranem zapowiada się wesoło.........


Mówicie- tankini, prawdę powiedzieć prawie wszystkie są ładne. Ale / mówię o sobie/ nie w każdym można wyglądać tak jak na tych zdjęciach.  A prawdę powiedzieć to nie wiem, czy dopasowałabym choć jeden aby mi te rogaliki nie wystawały. 
W tym roku nigdzie się nie wybieram, toteż dam sobie spokój.

Burza już dwa razy mnie straszyła, okna zamykam i otwieram, duszno jak piekarni, a deszczu brak.

A może jednak warzywka zamiast czereśni.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

big_smile:D:D

17 285

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja też uważam jak Ruda - że najlepsza dieta to mż! Jak widziałam ile wpiernicza moja znajoma, a potem gada - ja tak mało jem, to już rozumiem, że dla jednych jest to mało, dla innych za dużo!

Grażka - widać, tyran nie może się doczekać!
W poniedziałek ma być chłodniej. Może się skrzykniemy?

17 286

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile
Dieta czereśniowa jest ok - tylko należy pamiętać, aby przez najbliższą godzinę nic nie pić, bo inaczej będzie rewolucja w żołądku big_smile
Dietę owocową można stosować maksymalnie dwa dni [dzień po dniu] w ciągu tygodnia.

W mieszkaniu mam 28st, na dworzu jest około 35 big_smile teraz niebo się zachmurzyło i już pojawiły się pierwsze krople deszczu... dobre sobie big_smile ledwo zdążyłam to napisać i już nie kropi... nie pada.

Dieta mż big_smile no tak big_smile ale czasem trudno czegoś dodatkowo nie zjeść big_smile kusi to coś i kusi big_smile

Troszkę ochłody??
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
a tu akurat syn robił mi zdjęcie big_smile więc też mu zrobiłam big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 287

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hi hi upal??????????????? swieto seksu no wlasnie ,2dni w tygodniu najzdrowiej ??????????????pozdrawiam

17 288

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

He he he, Morawko, dwa dni seksu w tygodniu mówisz najzdrowiej? big_smile

No i kupiłam czereśnie. Dziś były po 8 złociszków, ale tamte były o wiele bardziej dorodne.
Nie doczytałyście dziewuszki wink , dieta czereśniowa, to nie tyle odchudzanie, co przede wszystkim oczyszczanie organizmu. Strata kilogramów to przy okazji.
Ciekawe, czy jutro dam radę. Już z tego stresa zjadłam porządną kolację big_smile Na zapas, ha ha ha big_smile Teraz popijam herbatkę z ogonków smile Da się pić.

17 289

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Morawa - święto seksu big_smile:D:D przypomniał mi się " Dekameron" który napisał Boccacio, a dokładniej jedno opowiadanie big_smile:D "Kalendarz starych mężów" dla przypomnienia podaję link http://www.racjonalista.pl/kk.php?s=362&q=Kalendarz.starych.mezow&PHPSESSID=tat4vitcclqnfqccrcrfi82l01

A tu jest więcej opowiadań http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,118

Oooo, ale zrobiło się ciemno - przed chwilą dzwonił syn - widzi ze swojego mieszkania w Trójmieście ciężkie, ciemne chmury nad moim miastem i spytał się, czy już burza w akcja big_smile słychać coraz groźniejsze pomruki big_smile biedna Psotka już leży skulona pod kanapą i drży ze strachu.

17 290 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-07 20:20:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

A u nas opadow ani widu, ani słychu sad

Bylam na rozdaniu nagród konkursu literackiego "Napisane w pociągu"
ogłoszonego przez Dom Kultury "Kolejarz".
Jedna z nagród dostało opowadanie o sikaniu do kapelusza dziewczynki w pociągu.
Nie moje to klimaty są. big_smile
Moje opowiadanie nie zostało docenione. Podejrzewam, ze z powodu
specyficznego humoru i tytułu: "Otruci w pociągu".

Wolę w toalecie i to wlasnej.

Kupiłam truskawki po 5,50 i zmiksowalam sobie koktajl.

O, mówią, że na Gople w czasie burzy z motorowki utopili się wędkarze.

Kupiłam tez małe ogórki i zakisiłam na małosolne wg podawanego tu
przeze mnie przepisu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Czereśnie cholerycznie drogie bo 9,-zł no i ciężkostrawne są.
Bardzo lubię ale tylko one - nie przeszłabym tego.


Przed chwilą dostałam maila z Domu Kultury "Kolejarz":

Pani Ireno! Nie umiem znaleźć słów przeprosin, ale z mojej winy, źle odczytałyśmy zapis jury. Zdobyła Pani II miejsce w kategorii ?Proza? za , zdaniem jury, ?...doskonałe połączenie motywu kryminalnego z elementami fantastycznymi?. Mam nadzieję, że mi Pani wybaczy i zechce odebrać nagrodę w terminie dla Pani dogodnym. Jeszcze raz gorąco przepraszam. B.P.

dobre co?!!!! organizacja w stylu PRL-u to jest
I nagroda to mała lokomotywa (ale nie jeżdżąca), inna to krasnal wroclawski-kolejarz, jedna z pań dostała ceramikę na scianę przedstawiającą nie umiem powiedzieć kogo i 3 długopisy.

Posty [ 17 226 do 17 290 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 264 265 266 267 268 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026