netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 944 wyświetleniazałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 263 264 265 266 267 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 161 do 17 225 z 32 833 ]

17 161 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-03 10:53:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

kuku smile

U mnie też zanosi się na upał.. nie przepadam za taką pogodą. Zastanawiam się jak to będzie kiedy już skończy mi się L4 ?? w takim upale w pociągu?? toż to ciśnienie  w głowie aż pulsuje. Będę musiała pogadać z lekarzem na najbliższej kontroli w środę.

Wirginio, moja teściówka właśnie jest na wycieczce w T. Pojechała na taka 3-dniową jakimś szlakiem big_smile:D  Wraca dzisiaj wieczorem. To dopiero podróżniczka big_smile:D ma 85 lat

Irysko smile  oczywiście  rzuciłam małpie  (nie obrażając małp), że wszystko jeszcze przed nią. Mnie pokarało, a ona ma to jak w banku.

Dianko, u mnie też lokata wraca na konto w dniu jej wygaśnięcia i pieniądzory sa do dyspozycji. Robię to przez internet, nie muszę ruszać się z domu i oglądać tych różnych młodych pazurów big_smile:D:D

Rzucam się na  piankę z kawki big_smile:D:D.

Tak, Dorotce pogoda dopisuje smile

Muszę wyleźć z piżamki bo robi się goraącooo,  miłego dnia

17 162 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-06-03 12:32:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesc dziewczyny   smile
U mnie upał...na balkonie ukrop...
Grazka...podziwiam Twoja tesciową,Jej kondycje i potrzebe wyjazdow,kontaktow z ludzmi...i to w tym wieku,chyba niewiele Jej rowiesniczek na to stac...tak trzymac   smile

A,propos zachowania pracownikow bankow.Uwazam,ze kiedys zachowywali sie z wieksza kultura
i profesjonlizmem...znam to z praktyki.
Ale bywa tez odwrotnie..to klienci zachowuja sie niegrzecznie...
Ktoregos dnia do banku wszedł pewien mezczyzna,podszedł do pracownika nie zdjąwszy kapelusza.W tym momencie zobaczyłam dyrektora banku,ktory załozywszy uprzednio kapelusz,stanął przed owym klientem.Zaznaczam,ze ceniłam tego szefa i miał szczegolne poczucie humoru...

Jagna...jak tylko mam dostep do kompa,staram sie chociaz na chwile wpasc...a czytac to musze...
czy jestem uzalezniona   wink

Iryski poczucie humoru bardzo mi sie podoba    big_smile

17 163

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Upał okropny. Na dworze 37, na szczęście w domu tylko 23. Mam okna od południa i od północy. Od południa mam szczelnie zamknięte i zasłonięte.

Grażka tak sobie myślałam, że dobrze Ci w domku. Może ze względu na upały dostaniesz dalsze L4.
Twoją teściową tylko podziwiać. Ja już teraz wolę posiedzieć sobie w domu, a co będzie później?. Zobaczymy smile

Wirginia ja chyba też jestem uzależniona. Rano: łazienka, śniadanie a potem muszę włączyć komputer i tutaj zaglądam smile.

Diana:) no niestety na mrożoną kawę nie załapałam się. Może następnym razem smile

U nas chyba zapanowała moda na muzykę w komunikacji miejskiej. Ostatnio jadąc sobie do siostry słuchałam pana grającego na akordeonie, zresztą grał bardzo ładnie. Wrzuciłam do puszki parę groszy.
Dzisiaj historia się powtórzyła, tym razem była to młoda dziewczyna. Niestety grała fatalnie. Nic na mnie nie zarobiła.

Posiedziałam sobie z kotem na gałęzi smile:):). Lubię poczytać, to o czym pisze Iryska smile. Też lubie jej poczucie humoru i sposób podejścia do życia smile.

17 164

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wytrąbiłam prawie litr koktajlu truskawkowego big_smile:D:D  To w ramach drugiego śniadania.
Czekam na oorga z obiadem..
Tak Jagna fajnie mi w domku w te upały.Miło, wakacyjnie smile szkoda, że nie załapałam się na starą emeryturę. Odpoczywałabym już.

Rozmawiałam z córcią. Ta to ma apetyty. Raz owoce, zaraz potem śledź w śmietanie itp. big_smile:D:D
Powolutku przez lupę czytam "Bliźnięta atakują"
Na razie to typowy poradnik dla bezpośrednio zainteresowanych.

17 165

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Grażka - ja też tak sobie pozwalam. Koktajle, truskawki w śmietanie, a jakże, a później będę jęczeć com gruba.
            Ale nie mogę sobie odmówić.

Diana - trafił mi się kiedyś taki bank, że  "zawsze przed wypłatą większej gotówki muszę powiadomić bank i ustalić termin " spytałam a ile to jest większa gotówka. Dowiedziałam się, że 10 tysięcy.     Szybko zlikwidowałam konto u nich.
Przy wpłacie przyjmują każdą ilość gotówki - byle więcej a przy wypłacie problemy, uzgodnienia.

Poleżałam sobie dziś trochę na leżaku pod drzewkiem z książką. Ale tylko poleżałam, bo rodzina mnie obsiadła, gadu gadu a ja nie wiem o czym czytam. Że też nie mogą znaleźć sobie innego wolnego słuchacza. 
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 166 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-03 19:11:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak,rozlużniło sie nam kulturowo w różnych instytucjach.Niedługo bedziemy mówic o tabakierze i o nosie.
Muszę Wam jednak wytłumaczyć,że to była lokata z ubezpieczeniem i-tak mówią-dlatego tak długo.
Jednak stało sie tak,jak troche przypuszczałam.Bank dzisiaj do mnie dzwonił z inf. że pieniądze mogę odebrać i ...takie tam.
Grażka - popros o dalsze zwolnienie,z pewnościa dostaniesz.
Jagna - kawki mrożonej ci u nas dostatek.sama robię i proszę bardzo-wielki upał dzisiaj,to sobie sącz
\_/*\_/*

Donata - w moim przypadku to małe pieniądze.

17 167

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej, ho smile

Kot nagałeziowy czuje się dopieszczony i bardzo dziękuje
oraz prosi o ciąg dalszy co to następuje big_smile
Dzisiaj nowy wpis o tym com robila i po co smile

Donatko - truskawki ze śmietanką - mniam, mniam - połowę śmietanki
kotunia mi wychłeptała sad

Zapowiadają ciąg dalszy upałów.
Nie powiem gdzie mam taką pogodę big_smile

Na kolację:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 168

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile No nie kolacji jak to Twoje kocię już nie zjem.   Bom już pełna.

Mam jeszcze podlać kwiatki.  Najpierw burza mi je trochę poturbowała, potem słoneczko upaliło i muszę zadbać o nie.
Szkoda by było mojej pracy.

big_smile

I takie dwa malutkie Toficzki.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 169 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-03 21:02:50)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Słodkie te Toficzki. Właśnie taką kupiłam moją Bessi 14 lat temu smile

Już chyba nic dzisiaj nie zjem. Wystarczy tego obżarstwa. Wypiję tylko jakąś ziołową herbatkę i finito !

Teściówka wróciła z wojaży. Była w Toruniu, Kruszwicy i Bydgoszczy. Dowiedziałam się, że w Toruniu i Bydgodzczy jeżdżą tramwaje big_smile:D:D:D:D  nigdy tam nie byłam (tylko przejazdem i nie widziałam nawet torów tramwajowych wink  )
Dostałam paczkę mieszanki toruńskich pierniczków. Oorg zawiezie w niedzielę córci do F. i razem sobie zjedzą. smile
Rozmawiałam po południu z Dorotką. Zadowolona z wyjazdu i pogody. Pozdrawia  nas smile

17 170

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczór big_smile może trochę ochłody w ten upał?
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jakiś paskudny wirus [oprócz rotawirusa] jest w naszej okolicy - Maciek [4 letni wnuk] jest od rana w szpitalu. Już trochę lepiej - udało się lekarzom zbić mocną gorączkę. Teraz czekam na telefon od córki - zięć jest z siostrą Maciusia [Małgosią] na pogotowiu - też bardzo wysoka gorączka.
To jakieś paskudztwo - główne objawy - wymioty, biegunka i wysoka gorączka. Podobno coraz więcej jest chorych - nie tylko dzieci... młodzież i dorośli także.

17 171

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata - bedzie dobrze.
Irysko - ja też mam taka pogode tam,gdzie Ty niechcesz powiedzieć,gdzie masz  hihihi
Grażko,zdziwił mnie Twój post,cyt.

Teściówka wróciła z wojaży. Była w Toruniu, Kruszwicy i Bydgoszczy. Dowiedziałam się, że w Toruniu i Bydgodzczy jeżdżą tramwaje   nigdy tam nie byłam (tylko przejazdem i nie widziałam nawet torów tramwajowych   

Czy Ty sądziłaś,że Toruń i Bydgoszcz,to jakies dziury zabite dechami?????????????
W osłupienie normalnie mnie wprowadziłaś.

17 172 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-03 22:26:27)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hi hi hi 
No nie, że dziury, ale tramwaje myślałam, że jeżdżą tylko w takich miastach jak :  hahaha Poznań, Warszawa, Kraków, Katowice (cała ta aglomeracja), Wrocław, Szczecin, Gdańsk (Trójmiasto), no i chyba nic więcej big_smile:D:D
Taka jestem niezorientowana... przecież jeszcze są autobusy no nie?? A linie tramwajowe to duże inwestycje.. i tak se myślałam, ale teraz już tak nie myślę big_smile:D:D:D

Agatko, współczuję, ale paskudztwo dzieciaki dopadło.. będzie OK, sa już pod opieką medyczną.

17 173

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hejka,
jednak nasze morze jest piękne, a słonko jakie cudowne.
woda cieplutka, rybka wspaniała, a jakie pyszne gofry.

17 174 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-03 22:51:27)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka smile

A my się dziś wygrzewały z Cześką nad polskim morzem, tralalala smile
Miało być chłodno, polary my pozabierały, ale nie używane były.
Piiiiiknie było! Cudownie! Ciepło, choć nie za gorąco, bez tłoku... Wyglądam teraz jak Indianin, a Cześka, to sama Wam powie jak się opaliła. Ta to jest artystka! ha ha ha
Pyszną rybkę wszamałyśmy w Łukęcinie, w Pobierowie gofra z bitą śmietaną (ja do tego z owocami). W doopę poszło jakieś 300 kalorii, ale co tam smile
I dla Was mamy po gofrze, psze bardzo, panie się częstują wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

I prezenty masę dla Was też mamy, same śliczności, wybierajcie, co której pasuje, od wyboru do koloru smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Musiałam Cześkę na siłę odciągać od tych straganów big_smile


Hej Czesia, zaczęłam pisać, jak Cię jeszcze nie było smile
Jak tam opalenizna? big_smile

17 175 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-03 22:55:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

co Ty Mufa tak skromnie z prezentami co? a gdzie reszta prezentów

oooooooooooo, lepiej nie mówić wyglądam jak flaga narodowa haha

nie wiem czy wiecie, że miałyśmy na życzenie podgrzewaną wodę w Bałtyku, specjalnie dla nas

17 176

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zaraz, zaraz będzie więcej prezentów, muszę pozmniejszać, bo się do torby nie mieszczą big_smile

17 177

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ło matko yikes:O  a głaskanie piaseczku było???

Cześka, toś Ty czerwona na dole??  a u góry biała??? jak to zrobiłaś big_smile:D:D

Tak bym też chciała poszaleć w Pobierowie wink;)  i tego gofra.. też   tongue  bym wszamała

No, ale trudno. Nikt m nie nie chce zabrać wink;)

Dobrej nocki dziewuszki

17 178 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-03 23:04:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No proszę, oto więcej prezentów dla Was. Cześka nakupiła tego całą furę, hehehe big_smile Wybierajcie.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 179 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-03 23:45:29)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

grazka, głaskanie było, było, i nawet do domu troszkę dowiozłam, Mufa na pewno też
jak to zrobiłam pytasz? zapytaj słoneczka, widać lubi mnie właśnie taką

właśnie doczytałam, że nikt Ciebie nie chce zabrać, my Cię zabierzemy , a co?

17 180 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-03 23:11:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A teraz nasze morze.
Morze, nasze morze, będziem Ciebie zawsze strzec...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jeszcze pustki, ale już niedługo tu się zaroi. Nie będzie gdzie nawet malutkiego ręczniczka położyć.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 181

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A tu będzie słoneczny patrol z PAmelą smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A tu jeszcze takie cóś wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 182 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-03 23:14:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

czy, one też się opalają, szkoda że takie białe, za wcześnie to zdjęcie było zrobione, potem na bank były czerwone
Mufa Ty nie śmiej się z mojego małego....... ręczniczka co?

17 183 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-03 23:17:30)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A wiecie, że w Pobierowie więcej Niemców niż Polaków? Cześka chciała spytać gdzie my som, bo plażą wędrowałyśmy. Co się odezwała, to słyszała: ich verstehe nicht, ha ha ha. Myślałyśmy, że sie zagalopowałyśmy, że granicę przekroczyłyśmy big_smile

17 184

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hahaha ale miałyście cudny dzień big_smile:D:D
Dobranoc..

17 185 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-03 23:25:19)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kochana, małej osóbce wystarczy mały ręczniczek smile

Czesia jak się czujesz? Bo mnie, qrcze, gardziołko drapie...
Właśnie zerknęłam w zwierciadło. Dżizes! ale mam gębę zjaraną!


Aaaaa, czerwone mówisz? No faktycznie, nieco się zaróżowiły.
Jakiś facio zakopał sobie piwko nad brzegiem, tak że tylko szyjka wystawała. No i oczywiście ja na tę szyjkę wlazłam sad
No i paluszka mam rozcharatanego, nawet dwa paluszki sad
Doopek jeden!

17 186 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-03 23:28:23)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

wyrzuć lusterko, a ja nawet w nie zaglądam, jeszcze bo sie wystraszę i po co mnie to,
oooooooooooo, zajrzałam i co widzę białe przeszło w różowe, a czerwone w bordo oooooooooo,
ale cudowny dzień

fakt, dupek straszny

Mufa, współczuję tej pani co sobie plecki opalała, miałas rację będzie spała na brzuchu, ale miała spory więc jej nie bedzei wygodnie haha

17 187 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-03 23:30:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ha ha ha, ona też biało czerwona. Tylko w inną mańkę - plecy czerwone, brzuch biały.


A truskawki próbowałaś? Ja nie wytrzymałam i zjadła kilka. Dobre. Mimo, że drogie smile

No lecę do kąpieli i do wyrka. Bo teatr dwóch widzów się zrobił, ha ha ha.
Cudny dzień. Jak myślisz, Czesia, będziemy dobrze spały dziś? Tyle jodu...

Dobrej nocy dziołszki.

17 188 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-03 23:33:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ide oddać piasek naturze może wróci na miejsce - kiedyś
Truskawki tak słodkie, że az żal zostawić

własnie się obudziłam i myślę sobie, że na mnie jeszcze nie pora polatam jeszcze po necie
Pa Pa

17 189 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-03 23:33:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesia,Mufa - ale mnie rozbawiłyście. big_smile:D
Grażka - nie mam słów,jak mogłas tak  mysleć? No comment sad
Pa,dzieweczki.

17 190

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

błagam nie jestem Czesia please

17 191 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-03 23:55:49)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A kuku, jeszcze nie poszłam smile
Pokażę Wam jeszcze zdjęcia, jakie zrobił mój oorg wracając skądś tam.
Dla mnie to piękne.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zdjęcia zrobione komórką, ale myślę, że jakość niezła.

17 192

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesiuniu, przecież sama tak chciałaś sad
No ale jak nie, to nie Cezario wink

17 193 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-03 23:57:17)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

piknęło mi ,że nie jestem sama, tak więc -  uwielbiam maki, ale na polu bo do domu sie nie nadają klapią zbyt szybko i zawsze podobają mi sie wiatraki oooo, fajna sprawa. jestem cześka, Cześka

17 194

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A co ci piknęło? Mnie nic nie pika, jak nie jestem sama sad

Aha, nie jesteś Czesia, ale jesteś Cześka. Czy tak?

No właśnie mnie te maki tak się podobają, bo są na polu, a nie w wazonie.

17 195 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-06-04 00:07:17)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześka, przecież nic dziewczynom o peelingu nie napisałyśmy!
No więc, po tych spacerach nad brzegiem morza, po mokrym (i suchym też) piasku, po kamieniach, muszelkach (no i wystajączych szyjkach od butelek sad) mamy teraz stópki jak u niemowlaczka. A jaki masasażyk! Wszystkie receptory na stopach zostały wymasowane i uaktywnione, że aż!

Ps. Nie edytowałam, bo myślałam, że Cześka coś powie w międzyczasie.

Ps. Nie pika mi, ze nie jestem sama, to chyba jestem sama... No to sama ze sobą nie będę gadała. Idę wreszcie, przecież ja jutro na budzik wstaję sad

Śpijcie dobrze i smacznie.
Ty Cześka też!

17 196

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dziewczyny toż Duet Egzotyczny tu odstawilyście tu big_smile

Te maki są przecudnej urody, i jak ich dużo.
Cale pole - ale to takie na mak, a nie na różne taki używki?

To teraz ja coś śmiesznego:

http://www.youtube.com/watch?v=0FKEJ7o-Po0&feature=related

17 197

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

O królu ciekawym
Jeden król chciał wiedzieć, jak głębokie jest morze, a jak wysokie niebo.
Wziął najpierw dwa orły, te z sobą sprzągł, a do ich ogonów przywiązał maszynkę zrobioną niby powozik, w której mógł pomieścić swoją osobę. Siedząc w maszynce bliżej dziobów orlich, miał cugle do kierowania nimi podczas podróży i worek z żywnością dla siebie i dla obu ptaków. Gdy się orły z królem wzbiły do góry, on im sypał ziarno w dzioby, ażeby nie osłabły, i pędził bez ustanku.
Z początku lecieli szczęśliwie, a ciepło w powietrzu było umiarkowane. Po niedługim jednak czasie uczuli, że im wyżej się wzbijają, tym ich większe ogarnia gorąco, bo i słoneczko paliło coraz mocniej. Aż w końcu płomienie słońca poczęły pióra ptakom przypiekać, a jego blask omal króla wzroku nie pozbawił. Zaledwie mógł dostrzec skrawek nieba, gdy wtem wybiegł anioł i mówi doń:
      - Próżne są twoje usiłowania, zawracaj czym prędzej, bo zgorzejesz, nie patrz do góry, bo oślepniesz i tylko na dół kieruj wzrok, w ten punkcik czarny, co jak kapelusz pływa po wodzie, tam jest ziemia i twoje mieszkanie.
      Król uznał słuszność słów anioła i niebawem tamując lot orłów, spuścił się ku ziemi. Jakże był szczęśliwy, gdy orły usiadły na wysokim dębie. Uwolniwszy je z maszynki, do której były przywiązane, zszedł z niego sam i cieszył się, że jeszcze jest przy życiu po tak niebezpiecznej podróży.
      W jakiś czas potem przyszło mu do głowy, aby wykonać drugą próbę, to jest zbadać głębokość morza. W tym celu rozkazał ulać w hucie szklaną banię, tak wielką, iżby w niej szczelnie zamknięty, mógł mieć dosyć żywności i powietrza dla oddechu. Tę banię, kiedy już wszedł do niej, z jego woli kowale opasali łańcuchami i za pomocą maszyny spuścili w morze, mając zapowiedziane, aby w miarę spuszczania bani w głąb morza, dorabiali dalej na górze łańcucha tyle, ile go potrzeba będzie. Długo kuli kowale, coraz to nowe przyprawiając ogniwa do łańcucha, a bania dna nie mogła zgruntować.
      Wtem naraz trzask, i wszystko się urywa, a bania, niczym nie wstrzymana, leci na dno. A jakże się urwać nie miała, skoro straszny rak morski kleszczami swymi przerwał jej łańcuchy. Gdy król z banią utonął, uczuł zimnicę i strach niemały przed potworami morskimi.
      Trzeba wiedzieć, że w morzu są wieloryby, a ich ogrom przechodzi wyobrażenie ludzkie. Dosyć powiedzieć, że jeżeli wieloryb wypłynie na powierzchnię wód, wiatr zasypie go liściem, ziemią, to największe ciężary nosi na grzbiecie jak gdyby bagatele i pływa sobie bez przeszkody. Częstokroć z liścia, badyla, ziemi narzucanej na plecach jego robi się niby-wyspa, grunt urodzajny, rosną drzewa, powstają budynki i przychodzą ludzie, co tam żyją spokojnie, nic mu nie zawadzając. Wieloryb tam sobie jest spodem, jak był, żeruje w morzu, chłonie w paszczękę, co napotka, chociaż grzbiet jego stał się już wyspą mieszkalną. Niekiedy jednak wleci mu chimera do łba, zrobi figielka od niechcenia, merdnie ogonem i już po wszystkim: skończyło się. Oj, trafia się to nieraz, że wielu ludzi, co się niebacznie na wyspach osiedlili, marnie ginąć musi, stając się pastwą tego, który ich dźwigał. Otóż podobny los spotkał banię z królem, bo przez wieloryba połkniętą została.
      Utraciwszy światło dzienne, król nagle wjechał w ciemność wielorybiego brzucha, który wszystko ławo trawił, miał jednak dużo kłopotu z opasującym banię łańcuchem. Zębiska i język w niego wplątawszy, nie mógł go biedak pogryźć, że aż zasłabł i wypłynąć na wierzch musiał. Morze właśnie wzbierało w przypływie i dużo ryb nieżywych i osłabionych fale zanosiły na brzegi.
      W morzu są takie ogromne bogactwa, korale, perły, diamenty, bursztyny i inne skarby nieprzebrane, którymi rybacy mieszkający nad brzegami bardzo się bogacą. Gdy więc morze wyrzuciło wieloryba z banią na brzeg, rybacy złapali go i nuże go bić w kark drągami, aż król krzyczy z bani:
      - Stójcie dla Boga, ja wasz król, zlitujcie się nade mną, ciągnijcie za łańcuch! - bo się bał, żeby go nie skrzywdzili i bani nie stłukli.
      Dopiero rybacy zaczęli ciągnąć za łańcuch i wydobyli banię z królem, a on z niej wyszedł na wpół żywy.
      Odtąd na zawsze odechciało mu się mierzyć głębokość morza i wysokość nieba. Wolał chodzić po ziemi, nie sięgając rozumem ani zbyt wysoko, ani zbyt głęboko.

17 198 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-04 00:30:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

no to tera ide spać
A jaki prezent Irysko sobie wybrałaś?

Mufa, byłam cały czas, ale taki koncert leciał z balkonu, że nie, nie mogłam tego posłuchać haha

tak, tak czesia nie jestem tylko cześka i proszę mnie nie ....... wyzywać od czeciuniuniek

jeszcze Wam zanucę na dobranoc
http://www.youtube.com/watch?v=mzNEgcqWDG4

sorki

http://www.youtube.com/watch?v=DqBuIaa2-_s&feature=related


no teraz, należy mi sie myju, myju

17 199 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-06-04 09:33:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Zamiast od rana wziąć się za robotę, to siedzę i czytam, oglądam. Do tego śmieje się sama do siebie.
Na więcej już nie mam czasu smile.

Agatka będzie dobrze, ważne, że dzieci są pod opieką lekarską.

Zojki coś nie ma. Wyjechała czy co????????????????.

Napoje: kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie a zimne napoje w lodówce. Zapraszam smile

Iryska ten filmik muszę pokazać oorgowi. Jest wielbicielem wschodnich sztuk walki.

Miłej soboty smile

17 200

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie smile

Kolejny upalny dzień przed nami..

Oorg już się przygotowuje do wyjazdu. Waliza prawie spakowana. Oczywiście połowę miejsca zajmują produkty zamówione przez córkę. Dobrze, że jest cierpło i letnie rzeczy są cienkie i potrzeba dla nich mało miejsca. big_smile:D

Byłam w naszym SAM-ie i załapałam się na  resztę dzisiejszych truskawek po 6 zł. Już zrobiłam litr koktajlu. Jest pyszny tongue:P

Z działeczki zjedliśmy przez ostatnie 3 dni 12 truskawek big_smile:D  słodkie i piękne, chociaż niezbyt wielkie, raczej średnie. Wiadomo krzaczki małe, bo tegoroczne. Mam nadzieję na lepsze zbiory za rok.

Teraz sobie troszkę poleniuchuję
Miłej soboty

17 201 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-04 13:53:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

witam
popatrz Mufa, nikt nie chce pamiątek z nad morza, big_smile zapracowane sirotki
heja, bierta co chceta muszelki, bursztynki, kamyczki no i widoczki hahaha

no, pewnie Mufę namówię na jeszcze jeden wyjazd, np. szwecja i co Ty na to? popłyniemy wielkim okrętem ?? przez podgrzewane kochane nasze morze

17 202

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja biere widoczki wink;)  i piaseczku bym chciała, co by se w nim pogrzebać big_smile:D:D
Ale gorączka !!! tylko leżeć i dyszeć big_smile:D:D

To idę leżeć.

17 203

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

big_smile:D:D

Cześka i MUfa  - ależ Wam zazdroszczę tego wypadu nad morze. Piękne widoki, a prezentów coście narobiły.
                       Jeżeli można to ja proszę o kilka mogą być małe - bursztynów.
                       Wspomnienia macie wspaniałe, boście nie mogły oderwać się od kompa nocą - a mnie było miło  czytać i cieszyć się razem z Wami.

Grażka - u mnie też jeżdżą tramwaje.  Łoj TY Ty. A metro to sama sobie wykopię na swoim placu, aby W-wa nie myślała, że jest lepsza.......

Agatko -  będzie ok.  Nie martw się. Jakieś licho się przypętało.

Jagna - ja też mam dziś dzień czytelnika. Pogoda piękna, nie można nic robić w takim upale - to się leży i czyta.

Pole makowe piękne.   A Iryska też nocką kundowała.  Wspaniałe kung fu. zaserwowałaś.

Idę - do swojej lektury.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 204 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-04 16:28:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej, heja nawet ho!

Cześka - wykupilam 3 losy,każdy wygrywał więc mam i plan, i zapalki i książkę smile

Muzeum w ten sposób dorabia ale myslę, że gdyby bilety były tańsze to więcej ludzi by je odwiedzało.

Znad morza poproszę chłodną bryzę i sznur pięknych bursztynow.
Zwykłe mam smile

Agatko - Jaki jest ciąg dalszy chorej rodziny?

Wysyłam im duuuużo dobrej energii.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 205 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-06-04 18:34:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko, były piękne, nawet okazałe, ale podróba "chińska' haha bursztyny haha,
no dobra
masz szum bałtyku , morskiej bryzy
[IMG=http://img5.imageshack.us/img5/9207/laap.jpg][/IMG]

Uploaded with ImageShack.us

Donatko, sznur bursztynów dla Ciebie

17 206

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Cześka - dziękuję.


Mogę Ci w zamian przesłać: mojego ukochanego

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 207

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Dziewczyny...................

*****************

Wpada śledź do żołądka, rozgląda się, kładzie w kącie i zasypia, wpada ogórek do żołądka, rozgląda się, kładzie w kącie i zasypia, wpada wódka do żołądka, rozgląda się i krzyczy: Chłopaki! Na górze balanga!..... Wracamy!

*******************


Miłego dnia.  big_smile:D:D

17 208

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile z dzieciaczkami trochę lepiej - Małgosia wczoraj dostała dwie kroplówki i koło godz.24 wróciła z tatą do domu - jest na antybotykach. Maciek dalej w szpitalu, gorączka spadła [jeszcze dostaje kroplówki] i w końcu trochę zjadł big_smile to już sukces.

Od wczoraj jest u nas gromada Ślązaków - jutro powalczą o Puchar big_smile pograją w skata.

Co chwilę są też regaty [różne...  nawet nie pytam się jakie to są big_smile i tak nie zapamiętam big_smile za dużo ich co chwilę jest] big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę
1 czerwca pierwsze miejsce w szkolnych regatach zajęła trójka moich starszych wnucząt.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Psotka jak zwykle jest bardzo ciekawa i wszędzie zagląda big_smile

17 209

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Agatko - gratulacje dla wnuków za zwycięstwo smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 210

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko, cieszę się, że idzie ku dobremu i dzieci lepiej się czują.
Miałam latany dzień. Oorg spakowany, rano wyjazd.
Dobrej nocki

17 211 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-05 10:38:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heeej smile

No to sama zostałam jak ten paluszek wink;)

Oorg pojechał na lotnisko ze swoim kuzynem, który zawiezie go, bo przecież ja nie bardzo w takim słońcu i w upale mogę prowadzić samochód. Nie ten refleks itd.

Tak mi troszkę byle jak sad
Ale mam Was ... i całe szczęście. Dobrze, ze ten wyjazd na krótko.
Miłej niedzieli. Odpoczywajcie i unikajcie skwaru.

Jeszcze postawię kawę jak już tu jestem, bo przyda się na początek dnia.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No nieeee  big_smile:D  śpiochy ??  Raczej wędrowniczki i wczasowiczki big_smile:D:D

17 212

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

pozdrawiam ,grazka juz lepiej z okiem ,dziewczyny pisza o morzu ,ja nie mam tak blisko ,niestety wschod hi hi jezioro hi hi donata milutki piesek ,macie jakis przepis na ciasto z truskawkami ,tylko takie szybkie hi hi

17 213 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-05 12:56:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry bardzo.
O,ile miałam oglądania,jakie fajne fotki wstawiacie smile
Grażka - łączę sie z Tobą w bólu smile,tez na początku zawsze jest mi trudniej,a potem sie przyzwyczajam.To prawda,że jak nam cos jest,to wtedy jeszcze bardziej przeżywamy rozłąkę.Ale skoro Twój oorg wyjechał na krótko i mozna codziennie porozmawiać,to zawsze pozytywnie nastraja.
U nas upał.

17 214

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć niedzielnie!

Pooglądałam "Małą czarną" w której Adam Gessler smacznie opowiadał.

Dziki upał zamyka mnie w domu.

Ale od jutra znowu będę się szwendać więc posiedzieć w domu też jest dobrze.

Barometr po dziadku idzie na deszcz, już się cieszę.

Poczytajcie i ew. wpiszcie komentarz:

http://www.infotuba.pl/styl_zycia/poczucie_humoru_a12428.xml

A tu trochę wody dla ochłody:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 215

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

Upał nie ustaje.

A ja na dziś zaplanowałam grilla. Wszystko uszykowane ale jeszcze za gorąco.
Przynajmniej kolację będę miała z głowy.

Agatko - Tobie tylko gratulujemy. Ale masz zdolną rodzinkę.

Grażka - szybko zleci ta rozłąka.   Bu.............

Irysku - wpadnij do mnie do ogrodu co się będziesz kisić w domu. Tu trochę chłodniej

I na podwyższenie ciśnienia proponuję :
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 216 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-06-05 16:44:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam Obrazek dodany przez użytkowniczkę

weekend się kończy był bardzo ciepły
dorotka ma piękną pogodę
grażka już tęskni ,ale ważne że oczko zdrowe

Agatka co za choróbsko u wnuków ,pogoń je ,my ci pomożemy.
iryska u mnie się chmurzy ,boję się burzy ,bo nigdy nie wiadomo co przyniesie.

Mufa jak pięknie wyglądają dywany z maków.

17 217

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Donatko - kotunia stanęła w progu, rozkrzyżowała łapki i
powiedziala: po moim trupie wyjdziesz z domu big_smile

Mam pytanie egzystencjalne:

czy wychodząc na dwór w czasie upału zakladacie coś
(kapelusz, czapkę) na głowę?
Mnie wszystkie nakrycia nagłowne, gdy gorąco, strasznie
uciskają. Znajoma poleciła mi kupić letnią parasolkę.
Czy są w ogóle takie w sprzedaży?
Czułabym się jak z powieści Jane Austen smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 218 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-06-05 17:34:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Wrócilismy. Pogoda była wspaniała, nawet o takiej nie marzyłam!
Zdjęć prawie wcale nie robiłam, bo bylismy tam 3 lata temu i nie chciałam takich porównań!

Jagna - zobaczysz jak tam ładnie, cicho i zielono. smile Właściciele mają 3 pieski i uwielbiają zwierzęta, tak więc żaden problem pobyt z pieskiem smile

Bylismy sami (4 osoby) w dużym domu. Wszystko do naszej dyspozycji. Trochę pojeżdzilismy po wybrzeżu, wracając do starych kątów np. Dziwnów. Powrót po latach.

Cezarii podałam swój nr komórki, ale nie zadzwoniła smile Ja natomiast nie mam ani Twojej ani Mufy - szkoda!

Agatko - życzę poprawy zdrowia u wnuków smile
W numerologii wychodzi mi 8.
Był starszy wnuczek - obcięty (zawsze miał długie włosy) - śmiesznie, nie mogę się przyzwyczaić smile

17 219 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-06-05 18:04:05)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Ja nie zakładam latem nic na głowę.  Co ja piszę, ja ogólnie staram się nie zakładać nic na głowę.  No chyba, że straszny mróz.
Taki już dziwoląg jestem Irysku.
A kotunia  jest taka zazdrosna jak mój Tofa.  Wiecznie muszę się z nim włóczyć.

Grilla zrobiłam, zapachniało w całej okolicy. Nie powiem, dobre ale najlepsza była w/g mnie kaszanka.

Witaj Dorotko.   Dopiero teraz Cię zobaczyłam. Miło Cię widzieć na topiku. smile:):)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 220 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-06-05 18:41:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heeej smile

Leżałam "bykiem" do 16:30
Dopiero przed chwilką zjadłam obiado-kolację.
Wczoraj ok. 21-ej robiliśmy grilla i mam jeszcze  mięso na dwa  obiady big_smile:D:D
Fajnie tak sobie tylko podgrzać...ale może mi czasem urosnąć to i owo od tego nicnierobienia. wink;)

Dorotko smile witaj w domku. Super, że wyjazd udany i jesteś zadowolona.

Nawet nie zauważyłam, że u mnie przeleciał malutki deszczyk. Zobaczyłam mokre kafle i krzesło na tarasie. Stąd domyśliłam się, że kropiło, bo parasol już suchuteńki. Musiało króciutko pokropić.

Ja  również nie noszę żadnych czapek, kapeluszy, czy chustek wink
Jedynie  zimą, jak wieje i mrozi, zakładam kaptur. Widziałam natomiast kilka razy latem w upalny dzień, panie pod zwykłym parasolem (jak sama nazwa wskazuje big_smile:D:D ) Ciekawe dlaczego nie "parapluie" - przeciw deszczowy a parasoil - przeciwsłoneczny mówi się na ten przyrząd big_smile:D

Teraz zajrzę na moment do teściowej, poinformuję ją, ze pierworodny doleciał do celu.

17 221 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-06-05 19:59:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka, miło widzieć Was wszystkie.
Nie cierpię tropików! Nienawidzę!
Przez ostatnie dwa dni szwendałam sie tu i tam, oczywiście z gówniarzem. A dzisiaj zabralismy wszystkie dzieciory na obiad do restauranta. Na obiad i oczywiście deser. Oczywiście restauranta na powietrzu. To z okazji Dnia Dziecka. Przed chwilą wróciliśmy i jestem padnięta.
W domu gorąco, duszno, jeszcze jako tako to jest na balkonie. Ale tam nie ma kanapy big_smile:D:D
Czytałam Was, tyle chciałam powiedzieć, ale za dużo tego było i juz mi się pomieszało.
Powiem tylko, że Pobierowo znam jak własną kieszeń big_smile

Na głowę nic nie zakładam.
Dorotka, żadnych fotek morza nam nie przywiozłaś???
Grazka, Teraz będziesz sama i na dodatek na zwolnieniu. Chyba nie fajnie, co? No, ale co zrobić.
Morawa, ciast z truskawkami nie robię. Truskawki wcinam codziennie na świeżo, bez śmietany i bez cukru. Takie tylko opłukane. Ciast z innymi owocami też nie robię. W ogóle nie robię ostatnio żadnych ciast, co by mi dupsko nie rosło. To nie jest rzecz potrzebna człowiekowi do życia big_smile
Agata, u Ciebie co rusz to ktoś w szpitalu. Ale jak rodzina duża to i przypadłości różne częściej. Dobrze, że dzieciaczki już wracają do zdrowia.
Makowe pola -  cudny widok.
Mufa i Cześka big_smile:D:D Musicie chyba częściej nad to nasze morze big_smile Widać służy Wam big_smile Fajnie macie, bo blisko.
Rzućcie mi coś grilowanego. Ale żeby tak porządnie zjarane było, bo podgrzewanego to ja nie lubię big_smile

17 222

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda a mnie ciasto do życia jest potrzebne ,bez ciasta nie ma dla mnie życia .

witaj dorotka a opalona jesteś?
idę na x factor

17 223 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-06-05 20:18:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć!

Zadzwoniła Agatka - nie ma netu i tęskni za nami i Wami.

Ale rodzina ją odwiedza i choć gorąco w domu 27 st.C
nie może siedzieć w dezabilu. Fajne jest to słowo smile

Nasza jedna koleżanka spotka się z Agatką - zabiedronią troszkę smile

Uduusiłam bitki wołowe w grzybach na zapas.

Sąsiadka niedlugo wrocila z sanatorium
a jutro jedzie na Litwę. Litwo ojczyzno nie moja smile

Ona się szwenda a ja robię za strażniczkę domu, kwiatów
i skrzynki pocztowej.

Kiedyś mi podarowała pudełko ptasiego mleczka,
ja jęknęłam: jejku, a ona, że przecież nie musisz sama tego zjeść big_smile

Istnieje w necie biblioteczny portal pulowerek.pl,
zamieścił moje (bez honorarium) opowiadanie, zapraszam do poczytania:

http://pulowerek.pl/2011/06/03/topielec-przy-galla-anonima-by-irena-brojek/

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

17 224

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oglądam X Faktor, a w czasie reklam przerzucam się na Polsat big_smile:D:D

17 225 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-06-05 22:02:46)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Moje emocje siegały zenitu.Płakałam razem z Czesławem.Poddałam się,bo wszytkie wykony-hihihi fantastic;nie wiedziałam na kogo głosować.Jednak cieszę sie zwyciestwem Genka.Uffff,muszę odreagować smile

O,nie ma "Przepisu na życie" -wiecie dlaczego?Mam nadzieję,że nie zakończyli tego serialu,bardzo mi sie podobał.

Posty [ 17 161 do 17 225 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 263 264 265 266 267 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026