netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 981 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 247 248 249 250 251 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 121 do 16 185 z 32 833 ]

16 121

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

iryska zajrzalam na twoj blog Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 122

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile:):)

No i już prawie po Świętach.

Były udane, żarełko też.  Moja przyszła bratowa chciała koniecznie mnie spić

szampanem. No i o mało co jej się to nie udało. Przywiozła szampan do naszego kraju z Niemiec/ bo to niby dla nich dziki kraj/ . Ale się zdziwiła jak u nas zobaczyła cenę tego samego coś około 7-9 zł. a tam płaciła 10 euro.
A niech sobie nie myśli........ a jaka zdziwiona, że polki takie eleganckie.

16 123 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-25 20:03:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam piękne panie
i po Świętach
tak pięknie piszecie o szynkach
a ja sobie myślę co wymyślacie z tą szynką i kupiłam w piątek szynę parzoną
i dzisiaj już jest śliska ,nie rozumiem dlaczego ,przecież była w lodówce
chyba na drugi raz będę robić tak jak wy .
goście sobie poszli ,luz bluz
mm ogląda żużel  ,czy mogę wpaść do was na moje seriale

Agatka ale śliczna mordka.

16 124

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Morawa - widzę, ze Ci się spodobal blogowy Teatrzyk smile

Donata - a braku białych niedźwiedzi na ulicach nie zauważyła Twoja bratowa? smile
Rozumiem, że to Niemka i nigdy w Polsce nie była?

Nie wyszłam z domu!!!

Od jutra znowu będę zabiegana, promocyjnie
i towarzysko.

Przed chwilą zagrzmiało u nas.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 125

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam!

Szczególnie witam wiktorię13 i dzielę się z Tobą uśmiechem smile

Ja też tu jestem "nowa".
Całkiem fajowe kobitki tu piszą.

16 126

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Święta, święta i po ....

U mnie bardzo, bardzo udane.
A jak Wam minęły?

16 127

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Święta udane

Dobranoc .
Pora odpocząć

16 128

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Faktycznie czas odpocząć. Dobrze, że już po świętach. Za chwilkę majowy weekend, całkowicie na luzie i bez jedzenia. Chleb i woda, starczy smile.

Dobranoc smile

16 129

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć Dziewczynki smile
Nareszcie po świętach. wink
Nie ma to jak praca big_smile:D:D  Każde święta są bardzo niezdrowe.

Może kawki?? takiej cienkiej - dietetycznej. i miętki zaparzę big_smile:D

(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)?  miłego wtorku

smile:)

16 130

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Grażka bardzo chętnie napije się miętowej herbaty smile. Trzeba się troszkę podleczyć smile.

Też mi jedzenia zostało. Co święta robię te same błędy. Za dużo jedzenia sad.

Miłego dnia smile.

16 131

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam

Dobrze, że juz po świętach. Praca jednak jest lepsza niż nicnierobienie. Choc ja lubie poleniuchować.
Całe Świeta miałm komputer zablokowany. Antywirus cos wychwycił i zablokował sprzet,  sama sobie nie mogłam poradzić. Dzisiaj juz nad nim pracują
NA dobre mi to wyszło bo nadrobiłam troche  w lekturze.
Teraz juz goraczkowe przygotowania do wyjazdu. Zostały mi 3 dni za załtwienie wszystkiego tj zakupów, prania i pakowania no i "wyprostowania" słuzbowych spraw.

Pozdrawiam wszystkie Netkkoleżanki  i zyczę miłego dnia

16 132 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-26 09:13:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile big_smile
Jakoś się nie objadłam w te dni świąteczne big_smile
Szynkę gotowałam inaczej tzn. włozyłam do zimnej wody, po 4 godzinach pękła ta folia, wyjęłam, chyba tak lepiej. I została w zimnej wodzie do następnego dnia. Warszawiacy nie mogli się nadziwić co to jest? Bo taka ogromną postawilismy na stół smile Mówia, że poznaniacy chytruski, ale chyba tak nie jest.

Donatko - śmieszna ta bratowa, co ona myślała, że u nas nic nie ma? A żarełko na pewno jej bardzo smakowało, bo pamiętam jak do kuzynki przyjeżdżali i jedli, jedli, jedli nasze potrawy smile

Zojka - ja nie miałam miejsca w lodówce, żeby ją w sobote włozyc, zawinęłam w tetrę i oorg wsadził do torby lodówki i na balkon. Nie się nie dzieje. Jest smaczna, świeżutka.
Można kupić mniejszą, bez kości i efekt taki sam smile

Wczoraj oglądałam wiem, co jem. Aż się niedobrze robi, jak pokazywali co wkładają do kiełbasy, która ma 38% mięsa smile
Dobrze, że mamy swoją, choć się kruszy ale jest bardzo dobra.

Wypełniałyście może ankietę do Narodowego Spisu Powszechnego? Wczoraj wypełniłam podstawowe dane, tzn. nazwisko, NIP i Pesel, adres sam się ukazał i koniec. Teraz pewnie będę czekała, aż mi przyślą hasło? Nie wiem?
Dziś od rana pranko, pierwsze na balkonie się suszy.

Wiktoria - wpadła i wypadła i co?

Nanas - pewnie czegoś nie doczytałam, a gdzie się wybierasz?

16 133

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko, ja też włożyłam szynkę do zimnej wody i po zagotowaniu trzymałam ją w takiej niegotującej się wodzie przez półtorej godziny, bo ważyła prawie 1,5 kg. Po tym czasie wyłączyłam gaz i stała do wystygnięcia. Była wspaniała. Mięciutka i soczysta. Już jej nie ma. Pozostałe jedzonko jeszcze jest. Prawie nic nie zjadłam z tego co miałam w domu (oprócz słodkiego, które jeździło do córki, do cioci, do teściowej).
W związku z tym do końca miesiąca mam co jeść big_smile:D:D

Dorotko, jelitówka już chyba przegnana.. prawda??

16 134

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka mnie jakoś nie złapało. Mam nadzieje, że już nie złapie!! Choć mało jadłam, bo coś tam się kręciło smile Córka w pracy, mówi, że się czuje jak dętka smile No ale co zrobić? Zwolnienia nie chciala brać. Druga sobie pewnie odpoczywa w domku smile

16 135

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć! Po świętach przychodzi jakiś dziwny czas nicnierobienia. W tym tygodniu w pracy będę raz - w czwartek, w przyszłym - dwa razy: w środę i czwartek sad sad sad . Poza tym same długie weekendy, dni wolne od zajęć, juwenalia... Nic, tylko się bawić! No, ale ja i tak dużo pracuję przy komputerze w domu, więc aż tak słodko nie będzie.

Wreszcie się odnalazła moja siostrzenica. To znaczy, ona nie zaginęła, tylko mi ukradli telefon, gdzie miałam zapisane numery do niej i jej ojca. A ponieważ oni sprzedali dom i krótko przed świętami przeprowadzili się do nowego mieszkania, a ja nie miałam ich dokładnego adresu, mogłam sobie spacerować po tym osiedlu i wołać: hej, hej, jesteście tam? Siostrzenica jednak zadzwoniła i w ten sposób odzyskałam rodzinę. A numery zapisałam w zeszycie, bo co papier, to papier!
Idę sobie do ogródka.
Miłego dnia i zdrowego, poświątecznego odpoczynku big_smile

16 136

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Czeć pochmurnie z W.

I deszczowo.

Alem nie z cukru big_smile

Parasol mam, nawet trzy!

Znalazlam w necie:

Boże coś Polskę PiS-em tak doświadczył
racz kraj zachować od tej szarańczy
daj nam ojczyznę dla wszystkich przyjazną
bez oszołomów rujnujących państwo

Pozwól żyć w zgodzie i bojaźni Bożej
bez nienawiści wzniecanej co dzień
Boże na niebie prosimy pokornie
byśmy wszyscy mogli w Polsce żyć normalnie

16 137

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka.

No i po świętach. Dziś się byczę, chociaz nie powiem, żebym się zmęczyła przygotowaniami. Udało się nie przesadzić z żarciem. Właśnie zjadłam ostatnią porcję sałatki z tuńczykiem, po oorgu został tylko kawałek pieczonego boczku i tyle smile
Resztki z chrzcin zabrały dzieci i spokój. Żadnego dojadania resztek! Zaraz muszę skoczyć do sklepu po zdrowe, świeże jedzonko. Przydałoby się ze trzy dni na białkach... A dziś ziółka na trawienie i dodatkowy fitnes smile

U nas piękna pogoda, na termomatrze 18 stopni. Wczoraj nawet wystawilam twarz na słońce na parę chwil. Majówka też się świetnie zapowiada. No i dobrze.

16 138

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mufa, Ty się za dużo nie wystawiaj... już lepiej 4 litery niż twarzyczkę na to słońce wystawić by można. Bardzo piekąca i niezbyt przyjazna skórze ta nasza gwiazda.

16 139 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-26 11:36:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej dziewczyny,witam poświątecznie.U mnie też mało zostało,jedynie bigos.Ciasto zamroziłam i po kawałku wyjmuję.Jeszcze jest - pyyyycha!!
Przekonałyście mnie co do tej szynki.Tak więc trzeba kupić mięso os szynki w Auchan i gotować,tak?Ale czy nie muszę wcześniej jej zamarynować?Proszę mi napisać.

16 140 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-26 12:14:44)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dianka - ale czytasz nas - nieuważnie! big_smile:D:D Powiem Tobie:
Kupuje się szynkę surową, wędzoną ja musiałam mieć dużo na taka ilość osób, więc zamówiłam i kupiłam z kością - taką wielką. Ale można jak Grażka, Jagna i inne - mniejsze! Gotujesz tyle, ile waży, jak waży 2 kg - to dwie godziny. Wkładasz do zimnej wody, od zagotowania 2 godz. ale musi pyrlić, jak rosół. Jak widziałam, że zaczyna się gotować, to odlewałam wody i dolewałam zimnej z kranu! Po ugotowaniu musi zostać w tej wodzie (nabiera wilgotności), aż woda wystygnie! I już - cała filozofia.

Irysku - fajny ten wierszyk. big_smile:D

Mufinka - to dlatego Ciebie nie było, bo chrzciny?

Ja właśnie ściągam z netu przepisy na kiełbasę słoikową! My niby mało jemy wędlin, ale zrobie. Nic trudnego, tylko trzeba gotować ok. 2 godz. raz i potem znowu 2 godz. Ale w innym przepisie czytam, że tylko dwa razy po 1 godzinie. Sama nie wiem.

16 141 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-26 12:28:46)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja szynkę gotowałam hermetycznie zamkniętą tak jak kupiłam w folii. Nawet kupiłam ją 30% taniej, bo termin ważności był do jutra big_smile:D  ale już pożarta, więc zmieściliśmy się w czasie big_smile:D:D
Kiełbacha słoikowa własnej roboty?? Też jestem ciekawa smile

16 142 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-26 16:59:16)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No Grażka słyszałam, jak wczoraj Bosacka zachęcała w Wiem co Jem smile
Wlazłam w internet i znalazłam kilka. Proste jak drut! Jak ona mówiła, że w kiełbasach są przemielone pazury kurcząt - to obrzydziła mi kompletnie smile Zrobię sobie kilka słoiczków i zabiorę na wakacje. My na ciepło kiełbasy mało jemy. A mam jeszcze ze świniobicia smile
Kiełbasa II
Skład:
3 kg wieprzowiny ,
2 kg surowego boczku ,
4-5 ząbków czosnku ,
sól ,pieprz , szczypta cukru .
Sposób przyrządzenia:
Mięso i boczek grubo zmielić przez maszynke. Wymieszać na jednolitą masę , dodając rozgniecony czosnek i przyprawy. Wyparzyć słoiki,wygotować nakrętki i wysuszyć. Nakładać masę do słoików, szczelnie zakręcić, ułożyć w dużym garnku, zalać wodą do 3/4 wysokości słoika i pasteryzować przez ok. 2 godziny od momentu zawrzenia na małym ogniu. Zdjąć z ognia,wystudzić i powtórnie pasteryzować przez 2 godziny .

Kiełbasa słoikowa
SKŁAD
1 kg łopatki
2 ząbki czosnku,
sól, pieprz, majeranek, Vegeta
PRZYGOTOWANIE
Łopatkę zmielić w maszynce do mięsa (na najgrubszych "oczkach"). Czosnek utrzeć na jednolitą masę. Mięso wymieszać z czosnkiem i przyprawami. Niestety trzeba to próbować na surowo i dostosować do indywidualnych upodobań; moja Mama daje dużo majeranku i czasami nawet więcej czosnku, bo bardzo lubimy. Aha - ważne - mięso na surowo powinno być trochę mało słone - bo jak w trakcie gotowania puści soki to jego "słoność" się wzmoże. Kiedy mięso będzie już miało jednolitą konsystencję trzeba je załadować do czystych wymytych słoików. Najlepsze są nieduże, takie od dżemu lub te większe od majonezu. Mięso trzeba ciasno ubić w słoiku, tak żeby nie było tam żadnych pęcherzyków powietrza - nakładaj tylko do 3/4 wysokości. Słoiki trzeba mocno zakręcić i ustawić w dużym garnku z zimną wodą, woda powinna przykrywać słoiki przynajmniej do połowy wysokości (na dno garnka możesz położyć jakąś szmatkę, Mama mówi, że to zapobiegnie pęknięciu słoików w trakcie gotowania). Wodę i słoiki trzeba powoli podgrzewać, aż do zagotowania, a następnie gotować przez godzinę na maleńkim ogniu (woda powinna sobie leniwie bulgotać). następnie słoiki wyjmujesz, zostawiasz do wystygnięcia i wkładasz do lodówki. Następnego dnia powtarzasz zabawę z gotowaniem (też godzinę). Jeśli lubisz troszkę tłuściejszą kiełbasę to możesz część mięsa zastąpić boczkiem w proporcji 2/3 mięsa 1/3 boczku.

O wstawiłam Wam - uważam, że proste - mało roboty, na pewno nie zrobię od razu takiej ilości.

Pytałam się Wam o spis powszechny. Wiecie jakie to proste?
Dzwoniłam dzisiaj pytałam, czy dostanę jakieś hasło? A kobieta powiedziała, że tylko 20% społeczeństwa wypełnia szczegółowo dane (ci, którzy zostali wylosowani), reszta tylko wersję skrócona!
Jak wpisałam swój pesel,nip i nazwisko, to adres i reszta sama się ukazała.
Po co ma mi ankieter przychodzić i polować na mnie.
Zachęcam Was - 3 minuty roboty i po wszystkim!
Strona:
www.spis.gov.pl

16 143 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-26 13:02:19)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzięki Dorotko. Można np. z połowy składników. Pewnie będzie pyyszne tongue:P
Drugi przepis jest dokładniejszy. Np.  informuje, że słoiki wypełniać do 3/4 wysokości

16 144

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

dzien dobry
swięta święta i po świetach
mnie od piątku bardzo bolał ząb,nigdy mnie tak nie bolał i nikomu nie życzę takiego bólu!
wyczytałam w necie żeby włożyc czosnek do ucha,troszkę pomogło ale nie wiele
zrobiłam to tak że czosnek władował się cały i wylądowałam na pogotowiu!
miały niezły ubaw ze mnie
DOROTKA muszę ci walnac komplement!
wyglądasz na zdjeciu  na NK na 40 lat a tu masz wiele więcej ,tak trzymaj laseczko!
GRAŻKA jak nie taka szybka do obrażania,podoba mi się bardzo twój sposób pisania,taka spontanicznosc ,lekkosc
w cholere nie wiem jak to nazwac
muszę się przyznac ,wczoraj zabałaganiłam a dzis główka bardzo,bardzo boliła
dzis mamy sporo roboty,kolega syna wraca do holandii więc trzeba podac wałówkę swiateczną
robimy też pierogi i zupę gulasz ,bigos już w słoikach
do pózniej

16 145

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

U nas deszcz to nawet by się przydał.

W ogrodzie sucho.
Wczoraj niby miało padać, ale nic z tego nie wyszło.

Mamy doprawdy lato!

16 146

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

W tym roku wreszcie udało mi się z szamankiem.

Gości miałam tylko na śniadaniu w niedzielę i to chyba dlatego.
Nie robiłam zbyt wiele.

troszkę zostało sałatek, wędliny pomroziłam.

zostało tak na 2-3 dni. To sukces.

16 147 Ostatnio edytowany przez Agata60 (2011-04-26 15:32:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile Po świętach zostały mi piękne wspomnienia i cała masa fotek big_smile
Wczoraj było nas łącznie 16 osób big_smile Pogoda dopisała i cały czas byliśmy na świeżym powietrzu - u córki... bliziutko nas. Dojechała młodsza córka i starszy syn [z rodzinkami].
Maciek ślicznie nas przywitał Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Bawił się z Psotką Obrazek dodany przez użytkowniczkę
i nie tylko z Psotką big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Michaś - następny chłopiec, który miał wielkie powodzenie big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
przechodził z rąk do rąk big_smile ale nie na własnych nóżkach big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Latawce - raj dla starszych big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Od ponad godziny usiłuję zrobic wpis... co chwilę net ucieka. Coś tam u sąsiada naprawiają panowie z kablówki.

16 148

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Właśnie dowiedziałam się, że Prezydent naszego miasta rozdaje flagi i straszy, że jak ktoś nie wywiesi flagi, to będzie miał czkawkę big_smile:D:D.
Kolejka olbrzymia smile.Zaraz przypominają się stare czasy smile.

Jest u mnie wnuk w związku z przerwą świąteczną smile.

Cabanka zaczęłam się zastanawiać, co to jest ta szamanka big_smile. Dopiero po chwili do mnie dotarło. Mam jednak długi przewód myślowy big_smile:D:D.

Agatka super te Twoje wnuki smile.

Dorotka dobrze, że Cię jelitówka ominęła. Fajne te przepisy. Gdzieś słyszałam, że przetwory mięsne należy gotować 3 x po godzinie.
Jak jest prawidłowo nie wiem. Przydałby się jakiś rzeźnik.

Muszę się też spisać, oorga zresztą też.

Pozostałości po świętach już pomroziłam. Zostało tylko troszkę sosu tatarskiego, ale do jutra go skończę smile.

16 149

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna - ja też musiałam ruszyć moją mózgownicę, aby dotarło do mnie co to jest szamanka... a raczej szamanko big_smile:D:D

Już się spisałam... pomógł mi chłopak wnuczki big_smile
O dłuższym [z przerwami] gotowaniu wyrobów z mięsa to już słyszałam... dostawałam kiedyś mięso od teściowej i musiałam włożyć w słoiki, bo było tego dużo big_smile wtedy dokładnie mi wytłumaczono jak to zrobić, aby się nie zepsuło.

16 150 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-26 16:56:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko - super opowiadasz zdjęciami smile

Jagna - czytałam w kilku miejscach, że dwa razy po 2 godz. albo po 1 godz.
Chyba będę gotowała 2 x po godzinie. smile od zagotowania smile
Mam jeszcze jeden przepis z wołowiną. Ale te mi bardziej przypasiły, zwłaszcza ten drugi smile
Kiedyś fasolkę szparagową też się gotowało dwa razy po godzinie. Teraz gotuję raz 1,5 godziny i się trzyma, woda przejrzysta smile I smaczna, nie rozgotowana smile

Kurcze - teraz dopiero widzę, jakie tam są byki w tych przepisach. Ale ja to ściagałam z netu - musze poprawić big_smile:D:D

16 151 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-26 19:41:43)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko-czyli trzeba kupić wędzoną szynkę.Ja nigdy takiej nie kupowałam i dlatego sie miotam  hihihi.Czy ona jest w opakowaniu,czy na wagę...no nie śmiejcie sie,nie wiem,proszę mi napisać.Mam ochotę ją zrobic,czyli ugotować  hihiihi - tez taka małą.
Wiem,co jem tez oglądam - fajny program.

16 152

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hi hi hi Dianko, ale masz dylemat z tą świńską doopą

Można kupić i taka i taką, czyli i w opakowaniu i na wagę że tak powiem "z metra"
Ja kupiłam zamkniętą, bo nie było problemu z wtykaniem do wody wink
A szynka i tak jest wędzona (ta gotowana również)

Miło, ze w końcu dostrzegłaś to co my już dawno. smile

16 153 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-26 17:47:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka - dzięki hihihhi.Tak mnie nurtowało to,że to jest bez przypraw.Ja również staram sie robic dużo potraw w domu(nie kupujemy przetworzonych),dlatego teraz tę szynke muszę zrobić i te kiełbaski w słoikach również.

Tak,Grażka,ja mam nieraz klapki na oczkach  hahahaa i zawsze muszę się sama przekonać,ale lepiej póżno,niż za póżno  hihihhhi

Agata - fajne fotki przysłałaś na maila.Ile Ty masz lat,bo młodo wygladasz,a takie duże wnuki  hihihi

Narka - jest tak pięknie,że wybywamy na łono natury smile

16 154

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dorotko - dzięki - spisalam się.

Pod wpisami tu na stronie są reklamy, w jednym okienku jest napis:
faceci to kretyni big_smile
To mi reklama! Nie sprawdzilam o co chodzi.

Agatko - dzięki za foto na @.
Tylko ja się nadal gubię.
Podpisuj, proszę,  zdjęcia: corka-imię,
wnuczka - imię, wnuk - imię, syn - imię
OK? smile

Byłam u koleżanki, a ona cała w chrypie.
I nie wie czy to zaziębienie, czy alergia.
Do doktora nie idzie. Kopłabym (wiem - kopnełabym) ją w de...
Koty jej trzy mialy dzień dobroci dla cioci
czyli mnie. Przyzly się przywitać.

A mnie żołądek cuś nawala sad
Więc wcześniej wyszłam.
Oryginalny z nas duet - chrypa z burkotem brzusznym big_smile

Zaniosłam info wystawowe do jednej z bibliotek.
Wracając spotkałam koleżankę 2 lata młodszą.
Na początku kariery (?) pracowalyśmy razem.
Zawsze gdy ją spotkam to się dowartościowuję -
wyglądowo big_smile
Stalyśmy na przystanku i powspominalyśmy.
Parę koleżanek nie żyje.

Wredne żyją, miłe nie.
Dziwne.

16 155

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Agatko - wnuki fantastyczne. A Michaś słodziutki.

Moja przyszła bratowa / Niemka/  ma coraz to lepsze wrażenie o Polsce.
Nakupiła 10 par spodni bo były po 50 zl. Pewnie tam myśli otworzyć sklep.
Podobają jej się święta w Polsce, że tak rodzinnie i jeszcze,że Polki takie eleganckie.  Chociaż tyle.......
Bo na drogi wiadomo ...narzeka, brudno itd.

Ja jeszcze czuję się świątecznie, nic mi się nie chce robić.

Pozdrawiam nowe koleżanki.   Jest ich coraz więcej.

Prawie cały dzień przesiedziałam w ogródku, pogoda dopisała.

16 156

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja także dzisiaj "ogródkowa".

Mój kręgosłup tego nie lubi, a ja uwielbiam...!

Teraz się prostuję przed komputerem hi hi hi

U nas brudno? Niech ta Niemka jedzie do Anglii. Tam to jest dopiero brudno.

Ale miło poczytać, że komuś tam się u nas podoba.

Jeszcze jedno: szamanko to jedzenie.
"Chciałbym coś wszamać" - to - chciałbym coś zjeść.

cieplutko pozdrawiam

16 157

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja z kolei dzisiaj byłam weterynarzowa big_smile:D
Nareszcie zdecydowałam się iść z Fionką na szczepienie. Był już najwyższy czas, bo termin minął kilka miesięcy temu.
Psinka była bardzo, bardzo grzeczna. Nawet nie zapiszczała, ani się nie wyrywała. Pełne zaufanie do pańci wink

Idę coś przekąsić i później jak zwykle łazienka, wyrko, M jak M. i ny ny aa. big_smile:D:D
Dobranoc

16 158

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko, dzięki za fotki. Wspaniała rodzinka! smile

Poszłam jednak na fitnes. To nie był mój pilates, tylko jakieś BODY SHAPE. Ależ wycisk! Ledwo się z powrotem do domu dowlokłam smile Ale mam nadzieję, że serniczki zostały spalone, hihihi. Jeszcze na to pójdę, jestem masohistką big_smile

Teraz już spadam. Szkoda, że nie wzięłam dwóch dni wolnych, trza jutro znowu do kieratu tongue

Dobranoc, śpijcie smacznie i kolorowo.

16 159

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej smile
Dzisiaj ubrałam się lżej (bez kurtki) zobaczymy czy mam "czuja"  big_smile:D:D czy będę miała katar big_smile:D:D
Niebo wygląda zachęcająco....
o 9-tej idę służbowo do US reprezentować nasze Stowarzyszenie. Prezes nie ma czasu, a szykuje się mała kara za kilkudniowe nieterminowe dosłanie sprawozdania itd. 

Chcecie już kawy?? no to proszę
(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)?

big_smile miłej środy...

16 160

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):)

Grażka może nie będzie tak źle. Trzymam kciuki smile
Faktycznie cieplutko, już jest 13,5  i będzie więcej.

Dzisiaj jest Światowy Dzień Walki z Hałasem smile. Należy się cicho zachowywać big_smile.

Dostawię jeszcze herbatę i anatola, może zajrzy Ruda, siostra już pewnie wyjechała smile.

Herbata i anatol: |_|>|_|>|_|>|_|?|_|?|_|>.

Miłej środy smile

16 161

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzien dobry w piękny słoneczny dzionek
Jagna będę cicha jak mysz pod miotłą

16 162 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-27 11:30:50)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Miałam iść do koleżanki (tej co mąż umarł tydzień temu), ale niestety, muszę być w zasięgu kibelka smile
Czuję, że mnie córki zaraziły sad
Przymusowy odpoczynek smile

Agatko - fajna rodzinka, taka liczna, młoda i OK! big_smile

Ja też uważam, że u nas nie jest tak bardzo brudno. Są może miejsca w każdym mieście, gdzie coś się wala, ale na ogół jest czysto, schludnie i pełno zieleni smile

Wam życzę miłego dnia smile

16 163

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam z baaardzo letniego Szczecina.

Aż nie chce się wierzyć, że u Was były jakieś deszcze.

16 164

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata60 fajne zdjęcia.

Muszę jednak kupić aparat fotograficzny.

Mam od wielu lat kamerę i wszystko dotychczas filmowaliśmy.

Ostatnio córka miała 25-te urodziny i oglądaliśmy ją jak miała 5 lat !

Śmiechu było co niemiara.

16 165

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Chyba mnie szlak trafi sad.Robiłam dzisiaj dwa pity, chciałam zajrzeć do swoich i nie mogę ich znaleźć. Gdzieś schowałam i nie wiem gdzie.
Chyba będę musiała pofatygować św. Antoniego, może pomoże.

Cabanka u nas też nie pada i jest bardzo ciepło smile.
Takie rodzinne filmy też lubię oglądać. Troszkę tego mamy, tym bardziej, że szwagier jest kamerzystą smile.

Dorotka jednak Cię dopadło. Mam nadzieję, że tak źle nie będzie. Życzę zdrówka smile.

Idę dalej szukać pitów sad:(:(.

16 166 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-27 13:27:38)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam poświątecznie smile
Dopiero teraz poczytałam zaległości, bo wczoraj nie udało mi się wcale wejść do netu.
Jestem zmęczona, mam gości po dziurki w nosi i własnych dzieciorów też. Nie cierpię świąt. Żadnych. Berlin jeszcze nie wyjechał. Jadą dzisiaj o 17.30. W nocy na dodatek miałam Gipsa, który budził się średnio co pół godziny, więc jestem wyspana jak jasna cholera. Jego rodzice latali po szpitalach, bo synowa nadal rzyga, ryczy, wczoraj jeszcze się pogorszyło i była taka słaba, że nie mogła ustać na nogach. Dostała dwie kroplówki i w nocy wrócili do chaty.
Komputer przez cały czas, jak byliśmy w domu, to zajmowały dzieciory siostry, a jak nas nie było w domu to nie było też kompa big_smile
Teraz marzę, aby iść już do domu, aby było tam posprzątane, cisza, spokój i abym mogła się położyć i nareszcie trochę odpocząć big_smile
A z ciekawostek to niedawno zjadłam śniadanie. Wcześniej nie było nawet czasu pomyśleć o tym big_smile
Z każdej strony czuję się jak jakiś ścigany pies big_smile
Chyba ucieknę do Nowej Zelandii big_smile:D:D:D:D
To takie nasze, z siostrą, hasło big_smile Jak już mamy czegoś serdecznie dość to rzucamy dwa słowa: Nowa Zelandia big_smile:D:D
Że niby wyjedziemy tam i będziemy sobie żyć w spokoju i ciszy bez całej tej dzikiej bandy na głowach big_smile

16 167

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna - doczytałam, że nie możesz znależć Pit-ów. Jak wejdziesz po lewej stronie w START - to masz taką lupę - wyszukaj i tam wpiszesz, jak pamiętasz nazwę, albo zbliżoną, powinno się znależć smile

16 168 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-27 14:05:36)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja zrozumiałam, że Jagna szuka PITów, ale wersji papierowej. Że gdzieś schowała w domu big_smile Przy pomocy komputerowej lupy to chyba nie znajdzie big_smile:D:D
Ale może to ja źle zrozumiałam, bo jestem przecież niewyspana i zmęczona smile

16 169

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też mi się wydaje, że wersja papierzyskowa.

To przez te porządki świąteczne.... ha ha ha

Schowała w mysią dziurę

16 170

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda dobrze zrozumiałaś smile.

PITy znalazłam big_smile. Chyba pomogła rozmowa z Dorotką smile. Obyło się bez św. Antoniego, zaoszczędziłam troszkę kasy big_smile.

Wszystkim dziewczyną życzę zdrowia smile, Ruda a Tobie życzę ciszy i spokoju. Mam nadzieję, że już dzisiaj nie będziesz sprzątać, tylko będziesz leżeć i odpoczywać.
Ta Nowa Zelandia mi się podoba smile

16 171 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-27 14:54:15)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Żeby móc odpoczywać to muszę mieć posprzątane big_smile Tak już mam smile
Po powrocie z pracy, o godz. 17.30 odstawię ferajnę na dworzec, wrócę, ogarnę trochę i będę się napawać smile
Jagna to piszesz się z nami do Nowej Zelandii? big_smile Super! smile

16 172 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-04-27 16:32:32)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć słonecznie po deszczu!

Ja z Wami ne jadę do NZ. Mam ją w domu. smile

I tam chyba klimat nie za zbytnio do zycia.
Przypomina mi się film "Fortepian" - brrr

Niedawno zmienilam w PKO moje konto na "Pogodne". A wczoraj telefon od nich, że w nowej wersji nie będą mi wykonywać zleceń stalych i poleceń zapłaty. Ależ się znerwiłam. Dzisiaj poszłam do PKO, siedziałam w kolejce (fajnie jest nie stać) a jak doszłam do lady okazało się, że ich kompetencja jest gie warta. I wszystko będzie tak jak było. Dzwoniła do mnie p. dyrektor nie sprawdziwszy co i jak. I nie ma komu dać w mordę sad za mój stres.

Tu też jest info o mojej imprezie:
http://www.wbp.wroc.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2923&Itemid=741

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 173

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

U nas dalej lato. Ato moja magnolia.
Odmiana japońska, czyli karłowata.
Mam ją ponad 10 lat i osiągnęła wysokość około 1,70 m.

Tak jak pisałam wcześnie nic przy niej nie robię, a kwiatów coraz więcej.. hi ha he

16 174

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zdjęcie niestety z telefonu, więc trochę nijakie

16 175

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Miałam jednak nosa. Jest  a raczej było jak w ukropie. Szczególnie w pociągu. Od razu mam dość lata... gdzie ta wiosna???

Cabanko. Niezłe to zdjęcie big_smile:D nie przesadzaj. Widać magnolię. Piękną magnolię.

Ja do Nowej Z. chętnie, ale przez teleportację. Nie chciałabym, lecieć samolotem ani płynąć tygodniami statkiem wink

16 176

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grażka przypomniałam Tobie na gg w pracy. A ono się świeci? Czy w domu masz to samo? Czy szef się zabawia na Twoim gg?

Cabanko - fajna magnolia, nie ważne, że komórka, ważne, że widać big_smile

16 177

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile mam dziś paskudnego lenia u siebie big_smile nic mi się nie chce.

Cabanka, na początku też robiłam fotki z aparatu. To było kilka lat temu i tel był niebyt nowoczesny, ale fotki były i to było najważniejsze big_smile

Diana, ja zawsze mówię, że to nie ja, a dzieci się starzeją i wnuki za szybko rosną oraz że lustro przekłamuje i kalendarz się myli big_smile:D
                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę
24 różnice ... między kobietą a mężczyzną!  Zdecyduj sama, co jest prawdą, a co nie:

   1. Kobiety mają więcej wyobraźni niż mężczyźni. Potrzebują jej, żeby mówić mężczyznom, jacy są wspaniali.
   2. Kobietom zdarzają się różne błędy. Mężczyznom zdarzają się tylko 2 rodzaje błędów. Nowy model samochodu i nowy model kobiety.
   3. Szczęśliwy mężczyzna to taki, który zarabia więcej, niż jest w stanie wydać jego żona. Szczęśliwa kobieta to taka, która znajdzie takiego mężczyznę.
   4. Mężczyźni, gdy się budzą, wyglądają tak samo, jak wtedy, gdy się kładli do łóżka. Kobiety niestety wyglądają rano gorzej.
   5. Gdy kobieta ma depresję, dużo je lub idzie na zakupy. Mężczyźni wybierają się na wojnę z sąsiednim krajem, lub przynajmniej udzielają pouczeń źle parkującemu (ich zdaniem) sąsiadowi.
   6. Mężczyzna wyda 10 złotych na rzecz wartą 5 złotych, ale jej potrzebuje. Kobieta kupi po cenie promocyjnej 5 złotych rzecz wartą 10 złotych, ale jej nie potrzebuje.
   7. Mężczyzna pragnie być pierwszą miłością, a optymalnie, również pierwszym kochankiem swojej kobiety. Kobieta dokładnie na odwrót: chce być ostatnią miłością i kochanką (a najlepiej ? żoną) swojego mężczyzny.
   8. Gdy mężczyzna bardzo kocha swoją kobietę, chce ją poślubić. Gdy kobieta bardzo kocha swojego mężczyznę, chce mieć z nim dziecko.
   9. Jeśli kobieta chce być idealnie szczęśliwa z mężczyzną, wystarczy, że go troszkę kocha, ale za to musi go bardzo dobrze rozumieć. Jeśli mężczyzna chce być szczęśliwy z kobietą, musi ją bardzo kochać, oraz nie starać się jej zrozumieć.
  10. Gdy kobieta poślubia mężczyznę, oczekuje, że on się zmieni, ale on się nie zmienia. Gdy mężczyzna poślubia kobietę, oczekuje, że ona się nie zmieni, ale ona się zmienia.
  11. Mężczyźni często się żenią z wygody. Kobiety często wychodzą za mąż tylko po to, by nie być starą panną.
  12. Kobiety martwią się o swoją przyszłość do momentu, gdy wyjdą za mąż. Mężczyźni nigdy nie martwią się o swoją przyszłość do momentu, gdy się ożenią.
  13. Kobiety chętnie wspominają mężczyzn, za których mogły wyjść za mąż. Mężczyźni chętnie wspominają kobiety, których nie poślubili.
  14. Mężczyzna zauważa 2 razy w życiu, że nie rozumie swojej kobiety: zanim ją poślubi i gdy już ją poślubi.
  15. Są 2 rzeczy, które sprawiają, że życie żony jest szczęśliwe: gdy się jej pozwoli planować wszystko na swój sposób i gdy się pozwolić wszystko robić na swój sposób.
  16. Żonaci mężczyźni żyją dłużej niż single, ale jednocześnie nie wszyscy żonaci chcą żyć długo.
  17. Każdy żonaty mężczyzna powinien natychmiast zapominać o wszystkich swoich błędach. Nie ma sensu, żeby dwie osoby w małżeństwie pamiętały o tej samej rzeczy.
  18. Odrzucony mężczyzna szybko żeni się z inną, popełniając zwykle poważny błąd. Odrzucona kobieta unika nowego związku, popełniając również błąd, ale gdy już przezwycięży traumę, zwykle w następnym związku jest szczęśliwa.
  19. Mężczyźni są jak samochody ? niemal wszyscy są wspaniali przez pierwszy rok.
  20. Kobieta ma ostatnie słowo w każdej kłótni. Wszystko co mężczyzna mówi po tym słowie, to początek nowej kłótni.
  21. Jeśli kobiety by wiedziały, o czym myślą mężczyźni, nie przestawałyby ich bić.
  22. Mężczyźni są trochę jak zwierzęta - jednocześnie są wspaniałymi pluszakami.
  23. Czy można sobie wyobrazić świat bez mężczyzn? Byłby to świat bez wojen i pełen wielu (nie całkiem) szczęśliwych kobiet.
  24. Kobieta ma dwa typy broni: makijaż i łzy.

16 178

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Taaaa, Grażka ciągle w pracy big_smile Pewnie zapomniała wyłączyć kompa.
Kiedyś myślałam, że mam rozdwojenie jaźni, albo że Grażka potrafi być w dwóch miejscach na raz, albo że w domu jej zwierzątka sobie gadulca uskuteczniają, kiedy ona jest w pracy smile
Dobrze, że do nich nie zagaiłam, bo to był oorg, ha ha.

Irysko, tak by się czasami chciało dać komuś w mordę, co nie? I dobrze przy tym, żeby ktoś był pod ręką big_smile

Robiłam dziś fotki do paszportu. Okulary wyżej, broda niżej, otwórz oczy, nie uśmiechaj się, głowa prosto, patrz w obiektyw, pokaż szyję (jakby było czym się chwalić)... Jak ja tego nie lubię!
Na tę okoliczność nałożyłam jakieś mazie na pyszczydło. Jak ja tego też nie lubię! Zmyłam zaraz po powrocie do domu, bleee.

16 179

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hihi hi  To tyran zabawia się w pasjansa, bo po 17-tej mieli operować.
Wyłączyłam komputer w pracy jak wychodziłam, widocznie sobie włączył, bo u siebie skasował wszystkie gry.

16 180

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zagadam do niego wink

16 181 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-27 18:40:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nie Mufinka - ja już zagadałam - Spytałam - Grażka - to Ty? I podałam jej nazwę takiej choroby. On jest chyba na tyle taktowny, że nie odpowiedział, nie chciał się podszywać.

Anga - ja też nie wypocznę, jak mam bajzel dookoła. Chyba wszystkie tak mamy smile

Zapomniałam wczoraj Pigwie powiedzieć, że na NK mam stare zdjęcie (ok. 3 lata). Teraz to już jestem starowinka big_smile:D:D

Szkoda Iryska, że nie mogłaś walnąć panią dyrektor. smile

Agatko - fajne te różnice smile

16 182 Ostatnio edytowany przez Mufinka (2011-04-27 18:38:41)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
dorotka1912 napisał/a:

Nie Mufinka - ja już zagadałam - Spytałam - Grażka - to Ty? I podałam jej nazwę takiej choroby. On jest chyba na tyle taktowny, że nie odpowiedział, nie chciał się podszywać.

lol lol lol

Żartowałam big_smile
On pewnie nawet nie wie, że jest "obserwowany", ha ha ha big_smile big_smile big_smile

A dlaczego nie wyłączacie GG przed wyłączeniem kompa?
Można się naciąć! Poza tym każdy, kto tylko włączy kompa, może wyczytać całe archiwum.
Oj niebezpiecznie!

16 183

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agata60, ale się uśmiałam. Dzięki za te "różnice między..."

Na Nową Zelandię tez się piszę! Podoba mi się.

Choć mój Tata też miał fajne powiedzonko na takie stresowe sytuacje:
"-Wybywam.
-A dokąd?
-Do Amsterdamu. Pomidory młócić..."

16 184

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Słuchajcie, moja starsza /5,5-letnia/ wnusia straciła pierwszego mleczaka.

Oczywiście poszedł pod poduszkę i czeka na Zębową Wróżkę, która wymieni go na prezent.

Właśnie sobie uświadomiłam, że ona jest już dużą dziewczynką.
A dopiero co była taka maleńka....

16 185

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam!

Spieszę z wyjasnieniem. Wybieram się do córki do UK. Wspominałam,że starsza tam własnie mieszkaz rodzinką. Wylatuję już  w piatek rano, nie moge sie doczekać kiedy przytulę mojego wnuka. Dlatego od poniedziałku mam kocioł z zakupami i przygotowaniem ,tym bardziej że muszę wszystko sama zorganizować . Starszy jest wyjechany, wróci dopiero jutro wieczorem.
Przez nieuwagę będę również uczestniczyła w ślubie Williama.

MUFINKO niedawno tez robiłam fotke do paszportu. Zdjęcie am face z odsłoniętymi uszami bez usmiechu...qrcze jak na liscie gończym. Ale ważne!!! papier juz mam czyli moge sie z Wami zabrac do Nowej Zelandii. Tam faktycznie klimat niesprzyjający.
Kilka lat temu na poczatku lat 80-tych przez Włochy wyjechał 4 znajome  małżeństwa. Co prawda do Australii  ale 1 para musiała wrocić bo dziewczyna nie wytrzymywała wilgoci, płuca jej wysiadły. Do Polski nie wrócili zostali we Włoszech.

Posty [ 16 121 do 16 185 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 247 248 249 250 251 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026