netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 986 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 245 246 247 248 249 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 991 do 16 055 z 32 833 ]

15 991 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-20 08:42:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile
Nanas - ja nie szyłam stroju, tylko sąsiadka.
Donatko - ogonek ma, ale nie widać na zdjęciu smile

Oorg też chodzi na działkę. W tym roku nawet (tak jak Azalii) wrzosy zmarzły. Pewnie pomyśli o innych. Ja na roślinkach się nie znam. Na działce dbam tylko o porządek i żarełko.

My też nie robimy obiadu w pierwszy dzień. Żurek, sałatki, bigos, itp. Ale w tym roku u córki będą teściowie z W-wy, a oni podobno jedzą smile Trzeba coś wymyślić.

Dzisiaj mamy ciężki dzień (pogrzeb). Może jutro będzie lepiej.

Jagna - bo chyba Twoja kawka wszystkim smakuje smile

Wam życze miłego, spokojnego dnia smile

15 992

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka smile razem pisałyśmy smile. Różnimy się tylko o dwa posty.

15 993

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak, tak, Jagny kawka najlepsza big_smile:D:D:D

Dorotko, trzymaj się.

15 994 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-04-20 09:21:50)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, ho! Hej, ho! A ja dziś do pracy jeszcze, i to po południu sad
A wcześniej pojedziemy na cmentarz.
U nas też się nie jada obiadu w Wielką Niedzielę. Kto by to wszystko strawił?
Grażko, Emy już dojechały. Dziś nie dam rady, ale jutro łapię za konewkę i podlewam młode drzewka. Piękna ta Twoja magnolia.
Dorotko - będzie lepiej, musi być. Trzymaj się smile smile smile
Ładne słońce dziś od rana. Mam nadzieję, że u Was też. Miłego dnia!

15 995 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-20 09:32:00)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Azalio, tylko pamiętaj, że woda ma być niechlorowana, a rozcieńczenie podają w załączonych ulotkach smile
Podlej wszystko jak leci big_smile:D  a najlepiej w deszczowy dzień, lub wcześnie rano, a;le przy temperaturze powyżej 8 st.C

15 996

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna to jest uczynna kobitka,zrobiła kawkę ,herbatkę
niech piją dziewczyny
Grażka dobry masz pomysł z tą walizką
nakupiłas tyle ciuchów to moze ich wreszcie wykorzystasz!
Zojka już nad wodę???ale ci dobrze
Azalia to pewnie ma tych hektarów że ho ho
Grażka jak widze jestes tak obcykana w tych uprawach,jak prawdziwy ogrodnik

15 997 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-04-20 12:05:30)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie   smile

Jagna..własie wypiłam Twoje kawe...troche letnia ale dobra   wink
Dorotko..trzymaj sie..jutro wstanie nowy dzien...
Pigwa..coraz czesciej do nas wpadasz...
Grazka...baaardzo pracowitego masz oorga...chwal go...
Na dworze sloneczko mocno grzeje..na balkonie upał i cisza...póki dzieci sa w szkole,mam  spokoj...po południu i dni wolne graja mi pod oknami w piłke,mieszkania na parterze maja małe ogrodki...
Mufinka ...zapracowana...meble z IKEI wymagaja sporo czasu i dokładnego skladania...
Co do Swiat...przypomnialo mi sie: w poniedzialek Wielkanocny (dawno temu mocno ponad 30 lat wstecz) dałam synowi w kubku wode,coby polał na głowe spiacemu oorgowi czyt. tatusiowi (zwykle wstawał ostatni). Synus popatrzył b.zdziwiony na mnie i nie wiedział,co robic ????wowczas to było grzeczne dziecko...
Irysko...jestem tego zdania,co nasze kolezanki...masz talent dziewczyno...

15 998

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam! Witam!
U nas ani śladu zimy, wszystko już mocno zielone i cieplutko.
Noszę się z zamiarem sprzedania domu, a szkoda mi zostawiać niektórych roślin.
Tym bardziej, że córka ma letni domek na przystani jachtowej /trochę szumna nazwa, bo jachtu jeszcze nie widziałam, od 4 lat/.
Dziś z zięciem wykopaliśmy jeden z rododendronów i zabrali go do siebie.
Ma dużo pąków kwiatowych. Ciekawe, czy się u nich zadomowi.

Dziewczynki /dorotka1912, nanas/ ja trochę wiedzy o roślinach mam. Nawet niedawno utworzyłam
blog o tej tematyce. Przynajmniej bogatą literaturę.
Jakby coś, to pytajcie. Może pomogę.
A na dzisiaj : dużo się uśmiechajcie, a dzień będzie cudny!

15 999

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile
Ruda Was pozdrawia serdecznie. Zacznie więcej gadać gdy już będzie miała więcej czasu wolnego big_smile
Ciekawe tylko kiedy to będzie? big_smile
A jak nie będzie miała tego wolnego czasu to niedługo zacznie mówić na chleb "byp" a na ptaki "ptapty" big_smile:D:D
Ale nic to. Co nas nie zabije to nas wzmocni, prawda? smile
Miłego dnia dziewuszki smile

16 000

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko, napisz jak to jest z tą solą na chwasty. Mam trochę tego świństwa - dużo wysiało się w zeszłym roku na jesieni. Może będzie prosto i tanio potraktować je solą?

16 001 Ostatnio edytowany przez Agata60 (2011-04-20 15:46:19)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam big_smile

Grazka - oorg sól używa tylko do tępienia chwastów pomiędzy płytami. Sypie sól na chwasty... pomiędzy rowkami w płytach i czasem polewa małą ilością wody. Przez kilka miesięcy nic w tym miejscu nie urośnie big_smile
Chwasty rosnące w innych miejscach stara się wykopać razem z korzeniami...

Porobiłam dziś trochę fotek... muszę [chcę big_smile bo nikt przecież mi nie każe to robić] teraz wrzucić je do kompa... potem wrzucę i tutaj big_smile zobaczycie gdzie dziś byłam i z kim big_smile

Piwonie już są widoczne Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Na peryferiach miasta... od strony zatoki Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Jeszcze pusto big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę
W parku Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Kto był ze mną ? Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 002

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ło matko, Agatko big_smile:D ale pustki, aż strach
Dopiero w sezonie się zapełnia, prawda?

Dzięki za informacje.

16 003

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej!

Napisalam, przesuneła mi sie myszka i zniknela strona cała.
Złosliwe myszysko sad

Daję, bardzo zarobić, punktowi ksero - powielam plakaty
i zaproszenia potem roznosząc je w różne miejsca.
To z okazji mojej imprezy wystawowo-opowiadaniowej.

Co się człowiek przy tym nauśmiecha, a nawet napodlizuje big_smile
Nawet posunęlam się do ofiarowania swoich kartek
świątecznych smile Nikomu nie zrobiło sie niedobrze na
ich widok, jak miło!

Stopy mię bolą od dreptania sad

Jutro też w drogę wyruszę do następnych miejsc
i przybytków kultury.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 004

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska, a cóż to za wystawa?
Przepraszam, ale z lenistwa nie chce mi się przeglądać poprzednich postów.

16 005

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hi hi hi Cabanko, tylko czy Irysce będzie się chciało jeszcze raz Tobie to opisać big_smile:D
zobaczymy..

16 006

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dali mi nareszcie! umyć dzisiaj okna. Co prawda tylko na dole, ale uwierzcie to mi wystarczyło.
2 tygodnie temu było okropnie zimno, w ubiegły poniedziałek umyłam 2 skrzydła w kuchni, a mam trzy - okno niemal na całej ścianie i ... zwalili się goście. Do wieczora. I kicha.

Od wtorku do piątku szpital - wycinali mi zmiany w jednej piersi.
Po szpitalu codziennie "pełna chata" ludzi.

Dziś też koleżanka się zapowiedziała, ale taktownie dałam jej do zrozumienia, że muszę dziś je wreszcie umyć.

Ja mam takie koleżanki oscylujące w wieku: od 20 do 28 lat.
Przez ostatnie 5 lat pracowałam w miejscu, gdzie tylko tacy młodzi ludzie.

Właśnie chyba dlatego zapisałam się na TO forum.
Chcę wreszcie poczuć się dojrzałą kobietą, pogadać o "barwach codzienności" babci.

Mam dość trajkotania o głupotach. / Przyznaję, że w ich wieku nie były to dla mnie głupoty/.

16 007

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A jeszcze.... co mi się dziś przytrafiło :

Umyłam okna w salonie, padłam na fotel i zerknęłam na zegarek obok na stoliku, a tam  przed 10-tą.
Jest popołudnie. Przechyliłam się do kuchni, a tam: 16:05. Ok.

Pomyślałam: "pewnie bateria już słaba" i dalej na niego patrzę i ... nie uwierzycie... sekundnik chodzi odwrotnie do wskazówek zegara!

Tak mnie to rozśmieszyło, że rozchichotałam się na dobre.

Ustawiłam poprawną godzinę i obserwuję co będzie.
I co? I zegar też chodzi odwrotnie niż trzeba!

Świat zwariował!

16 008

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cabanka big_smile:D:D to samo było u mnie, ale wczoraj wieczorem big_smile powiedziałam oorgowi, że zegar chyba stanął... a za chwilę oorg woła do mnie: popatrz, coś dziwnego się dzieje - sekundnik idzie do tyłu big_smile no tak, pomyślałam sobie: może to jakiś znak big_smile ale znając orrga aż za dobrze - ugryzłam się w język i siedziałam cichutko jak mysz pod miotłą big_smile a oorg sprawdził bateryjki big_smile baterie były za słabe i to one powodowały cofanie się wskazówek  big_smile teraz jest ok.

16 009

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wtam wieczorowa porą
Dzisiaj nie miałam czasu żeby sie z wami przywitać. Szefowie własnie dzisiaj wymyslili sobie nasiadówkę. Całe 6 godz. ble ble ble,  wróciłam do domu jak wypluta. Na dzisiaj zaplanowałm sobie umycie okien i dokonałam tego. Qrcze ale były brudne!!!

CABANKO ja też pracuję w gronie ludzi młodych , gdzie średnia to 30 lat. Jest miło i wesoło ale nie mam z kim pogadać o moich sprawach, o dolegliwościach o kochanym wnuku....bo oni dopiero rodza dzieci. W poprzedniej pracy miałam koleżankę w moim wieku z takim samym układem rodzinnym. Nie mogłysmy sie nagadać. A teraz kontakt mam z nia okazjonalny najczęsciej na gg.
Dlatego też szukalam miejsca gdzie mogłabym posłuchać i pogadać.

Mycie okien to katorznicza robota. Nic mi się już nie chce.

16 010

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka współczuję.
No co Wy z tymi zegarami? Jakiś koniec świata czy co?
Ja w pracy to nagadam się i nasłucham do oporu. A przedział wiekowy? Łebków od 16 do 19 lat to mam ponad 600 osób, a następnie 80 osób w przedziale 26-68 lat big_smile Moi najbliżsi współpracownicy big_smile
Mówiłam Wam już kiedyś, że jestem popierdolona do cna? Wypucowałam caluteńką chatę big_smile W szafach, na szafach,pod szafami, za szafami i same szafy też big_smile Każdą pierdołkę, każdy zakamarek i kącik, drzwi, ściany, podłogi i w ogóle wszystko co wpadło w me oczęta big_smile Czas się leczyć chyba big_smile:D:D
Teraz odpoczywam i napawam się świadomością, że mam posprzątane, bo widać tego to i tak nie widać big_smile:D:D:D

16 011

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No, wróciłam i do świąt już nie muszę stawiać się w pracy.
A żeby z kimś pogadać właśnie w pracy, to zawsze miałam przechlapane. W moim wieku - wyłącznie faceci. Lubię męskie towarzystwo, ale nie da się w nim pogadać na każdy temat. Koleżanki miałam starsze o co najmniej 15 lat, teraz już są na emeryturze. A młodsze, to właśnie mają teraz małe dzieci, albo i nie mają. Więc pogadujemy sobie najczęściej o sprawach zawodowych, ale ile można?
A mazurek bardzo frymuśnie dekorowany, oblewany czekoladą, kupiłam w cukierni niedaleko mojej pracy za 14 zeteł. Dużo na nim andżeliki. Poza mną nikt tego nie lubi, więc sama powyżeram wszystko big_smile No i odpada mi dekorowanie tych, które sama upiekę. Będą takie do zjedzenia, a nie ozdobaśne.

16 012

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ale jestem na .....a
idę spać
Dobranoc.

16 013

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka yikes  ale wyrażenia..... wink

Byliśmy w Leroy po rury kanalizacyjne. Całe auto w rurach dwumetrowych.
Teraz oorg pojechał do pana od elektryki, bo mamy już w chatce na działce prąd!! ale pan zgubił papiery i trzeba było dowieźć jeszcze raz. Oorg wkurzony jak 105, bo MECZ a on poza domem yikes 
ale będzie bręczał big_smile:D:D
OK. idę coś przekąsić, bo mnie ssie.

16 014

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Świąteczne porządki na wesoło Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Dobranoc.

16 015

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

paaa, dobranoc

16 016 Ostatnio edytowany przez Iryska (2011-04-20 23:00:53)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cabana - ja na tym forum robię za artystkę big_smile

Tzn. po przeczytaniu w 1997 r książki "Pamiątkowe rupiecie,
przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej" gdzie są reprodukcje
Jej karteczek z zabawnymi podpisami się nimi zachwyciłam
i też zaczęlam robić takie. Mialam już wystawy tych ni to
wyklejanek, ni to kolaży. smile
Teraz kolaże (collage) tez robię.

Napisałam 11 opowiadań prawie kryminalnych w ktorych
zamordowalam ponad 20 osob - moich wrogow.

9 maja będzie impreza - połaczenie wystawy kolaży o moim mieście
i przeczytam jedno z opowiadań, ktorych akcja też tu się dzieje.
No i dużą rolę w nich odgrywają koty. Magiczną rolę smile

Oraz parę mniejszych utworków o W. - haiku, limeryki, lepieje.

Jesli klikniesz pod tym wpisem na podkreślony link otworzy Ci się mój blog.
Piszę tam o ksiązkach, filmach, o tym co robiłam, jaką wystawę
obejrzałam, zamieszczam cytaty z ulubionego serialu
"Co ludzie powiedzą" (jest na youtube) oraz zabawne scenki z życia
w ramach blogowego Teatrzyku "Kielbie we łbie".

Uff- alle se walnelam autoreklamę big_smile

A oto Hiacynta Bukiet, główna bohaterka w.w. serialu:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A oto plakat kolaż:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 017

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska podoba mi się ta autoreklama, plakat zresztą też smile

Dobranoc smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 018

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jestem, ale nic mi się nie chce big_smile:D:D
A raczej chce mi się leniuchować tongue
Mam taką właśnie okazję, bo tyran pojechał z rodzinką na święta "gdzieś tam..."

Dzisiaj znowu ta paskudna temperatura. +2,0 !! ale jakoś daję radę big_smile:D

No, Mufinko, pokaż się wreszcie wink
Cześka, a Ty gdzie?? no i Diana się schowała sad

Miłego Wielkiego Czwartku wink
Kawy nie robię. I tak wolicie  jagienkową. big_smile:D

16 019 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-21 10:51:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):)

Jednak dobrze czuć się potrzebną big_smile:D:D.

Napoje: kawa, herbata. Kubki: |_|>|_|?|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Grażka, już jest +12. Szkoda, że tak wcześnie chodzisz do roboty smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miłego czwartku smile

Zakupy zrobione, za chwilę ciąg dalszy prac domowych.

Iryska też kiedyś miałam niedopłatę do czynszu. Bez pisania, bez zgody sama sobie, rozłożyłam na raty(chyba na cztery raty). Nie dostałam żadnego monitu, nie naliczono mi też odsetek.
Łaski nie robią, tyle ludzi nie płaci wcale i dobrze.

Faktycznie Diany troszkę nie było, może wyjechała.
Cześka zajęta.
Mufinka też zajęta.

Z tymi zegarami, to faktycznie jaja. Jak znam siebie, to pewnie też dopatrywałabym się jakiegoś znaczenia.

Pa pa smile:):)

16 020 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-21 12:05:51)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile
Przyjechałam dzisiaj do pracy w tunice z rękawkiem 3/4 i w sweterku. Jak wracam do domu to jest gorąco, nie mam zamiaru  gotować się jak jajo na twardo smile
Podobnie jak Grazka, dzisiaj w pracy leniuchuję. Nie ma nikogo, cisza, spokój, nudy. Nie wiem po co, ale przyjechać musiałam. O godz. 13 wybywam do domu, a jutro już wolne. Tzn wolne od pracy zawodowej big_smile
Dzisiaj wypucuję sobie łazienkę, zrobię ostatnie zakupy i poczekam na rodzinny najazd smile Mięsiwa różnorakie już zrobiłam, ciasta piec będę chyba w sobotę, z dzieciakami siostry. Siora nie piecze w domu, więc dzieciaki chętnie się u mnie angażują w te czynności. Mają zajęcie i zabawę smile Sałatki ze 2-3 też w sobotę, zaangażuję siorę, niech ma swój wkład w przygotowanie świąt big_smile
Wczoraj dzwoniła koleżanka z zapytaniem czy robimy jakieś wspólne plany na święta. Bo od lat w każde święta spotykamy się w domu, albo gdzieś spacerujemy. Ale czy ja teraz mogę coś zaplanować przy tej mojej bandzie? Wszystko wyjdzie w praniu. Już mi koleżanka wczoraj zarzucała, że nie mam nigdy czasu, bo w tygodniu to wiadomo, ale weekendy tez mam zajęte i nie chodzimy na spacerki, na deserki itd. Ale tak to jest, moje dzieciory się rozmnożyły i są na miejscu, a jej wybrały życie poza granicami kraju. Ona mówi, że czasami to mi zazdrości tej bandy, ale czasami jest szczęśliwa, że jej są daleko big_smile
No tak to już jest. Moi tez mnie czasami cieszą, a czasami doprowadzają do szewskiej pasji big_smile
Jeszcze nie mam pomysłu co upiec.
Przestańcie z tymi zegarami, bo już zaczęłam się wpatrywać w moje, w domu, a teraz zerkam na ten w pracy big_smile
Iryska, 9 maja już blisko. Życzę, aby się wszystko udało.

Ale się wkręciłam smile Czytam sobie w necie o wielkim czwartku, piątku itd. A teraz rozkminiam obraz "Ostatnia Wieczerza" Leonarda da Vinci smile To lustrzane odbicie, ta niby kobieta obok Jezusa, ta osoba z dzieckiem na ręku, te spekulacje czy Jezus ożenił się jednak z Marią Magdaleną i miał z nią dziecko itd. smile
Czytałyście "Kod Da Vinci" Dana Browna?

16 021

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda smile idź do domu, bo naprawdę nie masz co robić big_smile.

"Kod Leonarda Da Vinci" czytałam. "Ostatnią Wieczerzę" bardzo dokładnie oglądałam smile

Zaraziłyście mnie robotą wink. Zamiast czytać książkę, sprzątam sad.

16 022 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-21 13:30:29)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

he he he ale Cię naszło Ruda... ja nie  mogę iść do domu, bo ta wstrętna karta magnetyczna mnie zatrzymuje wink;)

Nie dam się zarazić big_smile:D:D:D nie będę sprzątać nic ponad to co zwykle. Robota nie zając.

16 023 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-21 14:33:30)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja też nie sprzątam.
Już wszystko wysprzątałam big_smile:D:D
Grazka, wywal kartę, idź do chaty i powiedz, że zgubiłaś. Nie można gubić karty co kilka dni? big_smile
Ale upał. W cieniu 22 stopnie i ani jednej chmurki na niebie.
Po drodze kupiłam po kawalindku róznych pasztetów, z indyka ze śliwką, z kaczki i z dzika oraz po kawałeczku galartu drobiowego i wieprzowego. Przecież nie będę robić big_smile Za kucharkę się nie najmowałam big_smile
Mięsa upiekłam sama, kilka dni temu, i zapakowałam do zamrażalnika.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A to mój mazurek big_smile:D:D:D Taki symboliczny big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wędliny i różne kiełbachy tez już są w lodówie. Bigos zamrożony. Z 3 kg kapuchy. Do zrobienia pozostały szparagi w szynce i w galarecie, sałatki i ciasta.
Aaaa, i jeszcze musze przytachać napoje i owoce i upiec chleb.
A potem to już tylko włoski i pazurki big_smile

16 024

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć!
A ja dziś miotam się między sprzątaniem i ogródkiem, bo mi właśnie przywieźli zamówioną morelę. Coś mi nie wygląda na karłową, ale piękna jest big_smile
"Kod Leonarda da Vinci" czytałam, pełno błędów tam jest. Z tą Ostatnią Wieczerzą to, niestety, ściema.

16 025 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-21 15:13:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska, mówisz, że ściema? A już miałam nadzieję na jakąś teorię spiskową big_smile Ale co sobie pooglądałam "Ostatnią wieczerzę" w powiększeniu, detal po detalu, to moje big_smile
Powyciągałam ozdoby świąteczne. Ale dużo nie stawiam, bo potem Gipsa wszystko kusi big_smile

Umówmy się, że sama malowałam big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę     Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A te pisanki zrobił mi kiedyś znajomy Ukrainiec. Własnymi ręcami je malował big_smile Ten to miał cierpliwość, anielską big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zastanawiam się teraz czy mam obrus na ten nowy stół? big_smile Idę poszperać w szafie big_smile
I co chwilę mam telefon, bo moja córka po raz pierwszy robi samodzielnie bigos big_smile

16 026

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda piękne te Twoje ozdoby smile. Moje też są ładne, ale wystawię je dopiero w sobotę po robocie- baranek z masła. Zawsze robię go sama smile.
Obrus możesz sobie zamówić na Staszica, taki na miarę.

Azalia ja w każdej fikcji literackiej dopatruje się prawdy. A ta z "Kodu..........." pasowałaby mi smile.

16 027 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-21 15:49:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mi też by pasowała big_smile
Obrus jakis tam znalazłam, ale powalona to nie jestem. Może kupię sobie nowy? Bo ten co pasuje to i tak po rozciągnięciu stołu będzie za mały.
Ozdoby moje są stare. Też musiałabym już wymienić na jakiś młodszy model.
Baranka z masła też robię sama. Tzn foremka robi big_smile
Ale chyba w tym roku nie zrobię big_smile:D:D Bo przypomniałam sobie, że wywaliłam foremkę, bo uznałam, że jest już stara big_smile:D:D:D Ale to nic, pożyczę od sąsiadki big_smile

16 028 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2011-04-21 16:05:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

DZIEN DOBRY Z LEKKIM OPÓZNIENIEM!
jak się długo spi to sa skutki
WIRGINIO mysle że tu rozkręce,jestem niesmiała
mój oorg stwierdził że będzie na swięta pasztet,barszcz ,kiełbacha biała,bigos,kssiążka kucharska do pooglądania!
prawda że GŁUPI!!!!!!!!
stwierdził ze nie będzie jadł sam przez pół roku pozostałosci po swietach
może mnie sąsiedzi pożywią!
Karotka to szykuje jak na wesele
Grażka jeszcz się nie okresliła ale pewnie to samo!
miłego popołudnia kobietki
idę prac dywan bo małoze bez jedzenia to o gołej podłodze

16 029

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Pigwa nie jak na wesele, ale u mnie będzie 10 osób przez kilka dni się przewijało, więc coś tam muszę mieć do tego żarcia big_smile
A że oorg głupi to bym nie powiedziała big_smile Ma facet rację przecież big_smile

16 030 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-21 16:29:17)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No, fakt, niestety tym razem ma oorg pigwowy rację. Też by mi się nie uśmiechało jesć tydzień po świętach non stop duuże resztki ze stołu wielkanocnego big_smile:D:D:D
Ja chyba niewiele będę miała. Jajca oczywiście, bo uwielbiam, no i sałatkę. Reszta to tylko kiełbacha biała i polska. Nadwyżkę wsadzę do zamrażalnika.
Aha, oorg zamówił malutki galarcik. Tylko dla niego z jednego kurzęcego cycka.
Jak już pisałam jedziemy do córki i będzie tez tram średnia z rodzinką, więc w domku tylko skromnie, żeby nie paść z głodu. wink
Upiekę jeszcze ciasta na wywóz do córki a u siebie zostawię po kawałku.
Jabłecznik ( to jest żelazne u mnie ciasto), mały serniczek i babkę mam w planie. Będę piekła w sobotę.

Ciekawostka. Moje dwie sunie i kotunia smile  wygrzewają się w słonku. W doniczce drzewko agrestowe (już poza kadrem)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 031 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-04-21 16:23:51)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jagna - to, co wymyślił Dan Brown, kupy się nie trzyma. Nawet gdyby Jezus był żonaty z Marią Magdaleną i miał z nią dziesięcioro dzieci, dla Kościoła nie miałoby to żadnego znaczenia, gdyż godności kościelnych się nie dziedziczy. Również kiedy nie było celibatu (a ten w KK został wprowadzony pod koniec XII wieku), księża nie mogli przekazywać swoich tytułów, stanowisk i godności własnym potomkom. Wszystkie stanowiska, łącznie z urzędem papieskim, są wybieralne. W Kościele nie ma czegoś takiego jak dynastie. A zatem, istnienie potomstwa Jezusa mogłoby być co najwyżej ciekawostką, która w żaden sposób nie wpływałaby na normalne funkcjonowanie instytucji kościelnych.
Po drugie - Dan Brown wymyślił, że Jezus i Maria Magdalena mieli córkę. Tym gorzej dla niej, bo ani w judaizmie, ani w chrześcijaństwie kobiety nie mogły być kapłankami. A w życiu cywilnym kobieta wchodzi do rodziny męża. Tak więc już dzieci owej hipotetycznej córki, czyli wnuki Jezusa, należałyby do rodu swojego ojca, a nie matki. Nie było cienia szansy na to, żeby templariusze czy jakikolwiek inny zakon strzegli potomstwa córki, gdyż znaczenie miały jedynie rodowody patrylinearne, czyli w linii męskiej.
To tak w skrócie. Ale Ostatnią Wieczerzę zawsze dobrze jest pooglądać, bo to piękny obraz.

16 032

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, dziewczęta!
Mnie "Kod" bardzo się podobał /książka, bo film już mniej, choć 2 razy oglądany/ i zupełnie jak Jagnie te teorie również bym zaakceptowała. Trochę z przymrużeniem oka, ale jednak.

Karrotka , aleś narobila smaku tymi zdjęciami!

Agata60 - faktycznie, wymieniłam baterie i zegar ruszył jak należy.
Też jestem przesądna i w pierwszej chwili pomyślałam o jakimś znaku z Kosmosu. he he

Iryska - kapitalne jest to co robisz! Fantastyczne.
            Dla mnie jesteś WIELKA.
 

Buziaczki dla Was i pozostalych Pań

16 033 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-21 19:10:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D
Wczoraj miałam doła po pogrzebie. Najgorsze, że kolega umarł rano w swoim łóżku przy żonie. Nie chorował. Dlatego taki szok.

Dziś trochę lepiej, choć jestem narobiona. Długo byłam w sądzie. Kurde, jacy ludzie są dziwni. Rozwodziła się para, która jest 54 lata po ślubie. I oni chcą wyciągać brudy (z orzekaniem o winie). Degrengolada!

Układałam kwiatki na jutro w wazonach aby zabrać na cmentarze.

Piec będę jutro sernik a w sobotę zrobię paschę. 
Jutro też będę gotowała szynkę.
My też jedziemy do córek więc w domu nie szaleję smile

Też czytałam Kod.... i Ukryte dzieje Jezusa i Św. Graala - Laurence Gardnera i mam wodę z mózgu. Tak pisze, że można mieć wątpliwości czy to fikcja literacka. Azalio - Ty pewnie też czytałaś?


Dzisiaj o 21.00 na TVN Style - Trinny i Susannah ubierają Polskę. Warto chyba po całym dniu roboty oglądać.

16 034

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie big_smile
Kod czytałam i spodobała mi się książka big_smile czytałam też inne książki - również Ukryte dzieje Jezusa i Św. Graala.

Zacytuję Wam recenzję Kodu [nie moją big_smile ale ta właśnie recenzja bardzo mi się spodobała.

"Sensacja w stylu Umberta Eco. Napisana z wielkim rozmachem książka na temat jednej z największych legend ludzkości. Spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony Kościoła. Niewątpliwie przyczyniło się to do sukcesu, który osiągnęła wkrótce po ukazaniu się na rynku.

Nie należy do literatury faktu ani do dokumentu, nie jest wpisana w bibliografię encyklopedystyczną, a jednak budzi kontrowersje. To tak, jak oburzać się na to, że na świecie nie istnieją stworzenia podobne do smerfów, a jednak pisze się na ich temat.

Najlepszym podsumowaniem i komentarzem do tej książki, jaki udało mi się usłyszeć, był wywiad z historykiem i symbolistą w programie poświęconym książce "Kod Leonarda da Vinci" na Discovery. Przeprowadzała go pewna zdystansowana do przeczytanych rewelacji amerykańska reporterka:
Historyk: Wszystkie teorie, których Dan Brown użył w swojej powieści "Kod Leonarda da Vinci", są zaczerpnięte z moich książek.
Reporterka: Chce Pan powiedzieć, że wszystkie rewelacje na temat Świętego Graala, życia Jezusa i Marii Magdaleny są już opisane?
H: Tak.
R: I Pan w to wierzy?
H: Nie. Ani wierzę, ani nie wierzę. To HIPOTEZA."

Azalia - Dan Brown tego nie wymyślił big_smile w wielu książkach pisze się o tym, że Jezus miał 2 synów i jedną córkę. On tylko powtórzył big_smile Jedyną prawdą jest to, że Jezus był, żył ... a reszta? nic nie wiemy... nie znamy prawdy.
Kiedyś szukałam wiadomości o tym, co się działo z Jezusem między jego 12 a 29 rokiem życia.
Znalazłam niesamowicie dużo różnych wersji big_smile

16 035

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej tu na forum!

Też żałuję, że to co wymyslił Brown to nieprawda big_smile

Ale pisarze już tak mają, że wymyślają.
Prawda Azalio?
Ja też nikogo w realu nie zamordowalam.

Wczoraj mi łeb trzaskał.

Nie rozumiem po co i dlaczego? sad

Cabana smile

Wraz z najlepszymi zyczeniami moja kartka:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

16 036 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-21 19:30:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko - Ty wiesz, skąd mam tą książkę. Dzieki smile

Irysko ja dziękuję Tobie za karteczkę. Nie mam czasu wysyłac. Może jutro mi się uda pod wieczór. Od rana też mamy latane smile

Ruda  - to Ty już masz wszystko przygotowane, łącznie z dekoracjami smile

16 037 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-21 19:36:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda ale wyżera rolady ,dewolaje i co to za reszta ?

ozdoby ładne

Grażka psiunie urocze .i piękny pan kotek
Iryska dzięki
w faktach mówili o dzieciach pogryzionych przez psy ,jak te maluchy cierpią .

16 038 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2011-04-21 20:17:57)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

KOCHANE KOBIETKI TO ZNÓW JA
już jestem po odswieżeniu i czekam na BARWY które własnie się zaczynają
zadanie na dzis wykonane!
myslę że nad ranem usciskam synusia,mamusia bardzo teskni
p
ew
nie będe miała wstawiony awatar,chyba ze syn taka ciemnota jak mamusia to nici z awatara

16 039

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

sorki cos porabałam

16 040 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-04-21 20:28:31)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hejka
Ale jestem wypluta na maxa, Teściowa w szpitalu po operacji
Nie mam na nic czasu, latam jak z pieprzem
Za to pogoda wyśmienita
Wczoraj poleciałam w ciepłej kurtce do pracy,
myślałam ze zostanie ze mnie tylko skwarka
Nic mi sie nie chce, może chociaż poczytam co u Was

Polewam sobie czerwone winko wytrawne, zapraszam

16 041

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Słusznie, Irysko - masz rację, pisarz może sobie wymylać dowolne historie i nawet siebie samego umieszczać w centrum cwłasnych utworów. Tak zrobiła Joanna Chmielewska, która bohaterce swoich powieści dała nie tylko własne imię i nazwisko, ale też przemyciła tam swoją rodzinę i przyjaciółki. I co? Czy naprawdę ktokolwiek wierzy, że te wszystkie kryminalne historie z życia Joanny Chmielewskiej - bohaterki książek zdarzyły się naprawdę Joannie Chmielewskiej - autorce? A książki mimo to czyta się świetnie.
Agatko - mi chodzi o to, że Dan Brown ułożył historię o tym, że Kościół prześladuje osoby, które wiedziały, że Jezus był żonaty i miał potomstwo. Tak naprawdę, dla Kościoła nie miałoby to większego znaczenia, bo kapłaństwo nie jest dziedziczne. Święty Piotr miał żonę - w Ewangelii Marka jest mowa o tym, że Jezus uzdrowił jego teściową. Skoro miał żonę, pewnie miał i dzieci. No i co z tego? "Następcą świętego Piotra" czyli papieżem, zawsze są ludzie z wyboru. Można sobie dowolne historie układać, wykorzystując postacie biblijne, ale to jednak jest fikcja literacka, a nie jakaś "historia tajemna".
Podobnie jest, niestety, ze świętym Graalem. Ładna średniowieczna legenda, związana z rycerzami Okrągłego Stołu i królem Arturem. Można sobie poczytać, ale nie warto wierzyć, że jakaś prawda historyczna się za tym kryje.

16 042 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-21 21:24:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Azalia pięknie piszesz  .[ciekawie]

16 043 Ostatnio edytowany przez Agata60 (2011-04-21 21:49:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Azalia - wszystko zależy od naszego punktu widzenia big_smile prawie nic nie wiemy co się działo w tamtych czasach. Wiele ksiąg zniszczono... a te, na które się powołujemy - to kopie - mniej lub bardziej prawdziwe.
Do tej pory są osoby, które twierdzą, że najważniejsze zbiory z Biblioteki Aleksandryjskiej nie zostały zniszczone... że w porę zdążono je przenieść w inne, bezpieczne miejsce.

Jest wiele niewytłumaczonych zjawisk - i wiele różnych opinii o tym. Chociażby Trójkąt Bermudzki, kamienne miasta wysoko w górach, długie podziemne tunele, płaskowyż Nazca itp.

Odkrywcy, wynalazcy, pisarze... np. Juliusz Verne - klasyk... uważano przez długie lata, że to co pisze jest tylko fikcją literacką. Podwodny okręt, podróż w głąb ziemi, lot na księżyc. A jednak to stało się faktem. Czy Verne miał tak bujną wyobraźnię? czy to było coś innego - dla nas niewytłumaczalnego?

A Atlantyda? istniała? jeśli tak, to gdzie? też jest wiele bardzo różnych odpowiedzi na te pytania.

Na wiele pytań nie dostaniemy odpowiedzi - tych prawdziwych.

16 044

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Też bym chciała, żeby zbiory Biblioteki Aleksandryjskiej ocalały - to była jedna z największych katastrof w historii kultury, jej spalenie.
Ale jest zdecydowana różnica między opowieściami o Altlantydzie - z tamtych czasów nie zachowały się żadne przekazy pisemne! - a czasami, kiedy żył Jezus. O nich akurat wiadomo sporo. Wiadomo, jak żyli Żydzi w Jerozolimie, w co wierzyli, jakie mieli zwyczaje, poglądy... Niektórzy badacze uważają wręcz, że Jezus musiał być żonaty, gdyż dorośli, ale bezżenni mężczyźni byli w tamtym społeczeństwie lekceważeni - nie miałby wtedy żadnego autorytetu, nikt by go nie uznał za nauczyciela i mędrca. Pytanie, dlaczego o jego ewentualnej żonie nie wspominają Ewangelie, te cztery kanoniczne. Ewangelie nie są jednak szczegółowymi biografiami Jezusa, lecz kerygmatem, czyli nauczają, że Jezus jest zapowiedzianym przez proroków Mesjaszem, który poniósł śmierć na krzyżu i zmartwychwstał. Z tego punktu widzenia jego stan rodzinny był bez znaczenia.
A ewangelie apokryficzne, czyli te, które zostały odrzucone, też można sobie poczytać. Są ładnie wydane po polsku, jako "Apokryfy Nowego Testamentu", pod redakcją księdza Marka Starowieyskiego.

16 045

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ale daleko, daleko idziecie dziewczyny, kiedyś fascynowałam się rzeczami nad przyrodzonymi i nic nie osiągnełam, teraz żyję z zderzeniami z rzeczywistością i kurczę jest do dup .......... na chusteczkę mi to potrzebne, nic mi nie pomogło i nie zaszkodziło,
stara już jestem i nie chce mi się myśleć co było, myślę, że potrzebne mi to co teraz co będzie

16 046

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

łomatko AZALIA I AGATKA prowadzą ostrą polemikę
cos chyba z tego i ja zapamietam,nauki ngdy dosyc!
Cezaria ostro lata do tesciowy,dobra synowa
JAGUS gdzie spioch?
miłej nocki kobietki
ZOJA ja kiedys czytałam na onecie blog AZALI,
super pisze

16 047 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-21 23:12:26)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej,kobietki.Jestem,nigdzie nie wyjechałam.Jest u nas mały szum przedświąteczny i przedwyjazdowy,tzn. oorg po swietach wyjeżdża i wszystko mi tu załatwia na czas swojej nieobecności.Poza tym troche tworzę,a to wymaga czasu.
Jutro wyjmę ozdoby świąteczne - bardzo to lubię,ale te wielkanocne mają krótki czas.
Grażka - zwierzyniec do obcałowania.
Ja robie bardzo mało żarcia na Święta.
Poza tym nadal mi nap...kolano,a chyba pogorszyło sie po gimnastyce tegoż kolana.Byłam juz u trzech ortopedów,u jednego rodzinnego i u dwóch lekarzy od rehab. i........załamka,bo każdy mówi co innego,np. jeden proponuje krio,a inny wręcz przeciwnie UD(ale takie wysokie wartości,że rehabilitant za eb sie złapał i stwierdził,że można tkankę uszkodzić) i sollux.Jeszcze chyba skoczę do reumatologa i cos wypośrodkuję.Mam to kolano lekko spuchnięte i nie mogę dobrze zgiąć nogi.Pewnie też żle ustawiam nogę,skoro boli,a to jest niedobre.No i w sumie nie zaaplikowałam sobie jeszcze rehab. na to kolano.
A dzisiaj pojechalismy do Koronowa i tam kupiłam sobie fajne buty w super sklepie(takie małe Koronowo,a sklep na poziomie europejskim),ale wieczorem stwierdziłam,że mnie cisną - to u mnie norma  hahahah.Wiem,wiem wieczorem zawsze tak jest :)Jednak myślę,że sie rozejdą.
No,to sobie popisałam.Pa,pa może wpadne przed Świetami.

16 048 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-04-21 23:15:57)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatka i ja - ostrą polemikę? My tylko uważamy, że na świecie jest wiele ciekawych spraw, o których można sobie dyskutować big_smile
A co mi przyjdzie z tego, że będę skupiała się na tym, co mnie boli, uwiera, dolega mi i dokucza, oraz przeszkadza w życiu? Lubię poczytać, a i porozmyślać też, o rozmaitych sprawach, które mają niewiele wspólnego z codziennością. Zawsze lepiej się wtedy czuję big_smile big_smile big_smile

Cześć, Diano! Świetnie, że się pojawiłaś, i to jeszcze w nowych bucikach! smile

16 049 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-21 23:29:01)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jeszcze chciałam zapytac Dorotke jak sie robi tę szynkę gotowaną.Napisz o co chodzi,chyba,że dużo roboty,to nie pisz  hahahahha.
Witaj Azalio.A ja narzekam na kolano i pisze o tym,bo mam nadzieję,że może ktos mi cos doradzi;i oby to nie były okłady z kapusty smile

16 050

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Bardzo mi przykro, lecz nie znam się na środkach, które by pomagały na ból w kolanie. O okładach z kapusty słyszałam coś od mojej mamy, ale to dotyczyło czasów wojennych i oczyszczania ran. Ale na pewno któraś z dziewcząt coś będzie wiedziała.

16 051 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-04-22 01:12:56)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hejka, PIGWA, obczytałaś sie kobito, o nas i naszych bolączkach, aaaaaaaaaaaaa, opowiedz (poza czytaniem) co Ci dolega

i własnie Diano ze zdziwieniem, muszę zapytać, dlaczego ciągle pytasz ?????????

Okłady z kapusty są super, nie możesz w to nie wierzyć, wiara jest z nami i trzeba w nią wierzyć,
każdy środek który pomaga jest Ocki. I jeszcze, coś Wam powiem, teraz piję tylko źródlaną wodę, wiem, wiem jestem pomigana,
Dostałam nerwa w oku  ??????? ale

16 052 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-22 01:20:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A ja jestem taka zmęczona, że nie mogę spać!!!
Mnie się ta dyskusja Agatki i Azalii podoba. Wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.

Diana - dziwne z tym kolanem? A to nie łękotka? Albo więzadła? Moja córka to miała (obie rzeczy), też jej puchło, dopiero po operacji jest ok!
A szynkę wkładać do wrzątku i parzyć (moja ok. 6 godz) bo ma 6 kg. Ja kupuję surową wędzoną z kością. Czyli gotujemy tyle godzin ile ona waży. Potem zostawić w tej wodzie do całkowitego wystygnięcia. Moja akurat jest w folii próżniowej, ale można też zawinąć w woreczki i tak gotować. Nie dopuścić do wrzenia, najwyżej można dolać zimnej wody.
Roboty nie ma przy tym, a smak niepowtarzalny smile

Cezaria - a u Ciebie nigdy się nie skończą kłopoty? Trzeba coś odczarować! Mam nadzieję, że odszkodowanie za biuro dostałaś? Może chociaż to bezproblemowo?

Chyba pójdę poczytać - może zasnę!
Dobranoc smile

16 053 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-04-22 02:08:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

jutro, dzisiaj Wam opowiem jak działa towarzystwo ubezpieczeniowie , bez sensu, total go................

edytuje, bo Dorotko Ty nigdy, tak późno, nie nie wierzę, może się nie wyśpisz.
ja nie sypiam, bo ciągle coś krąży, "złoty penądź" hahah .
i jedziemy na bAHAMA


HAHA, ALE NASTRZELAŁAM

16 054 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-22 08:17:32)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Podobały mi się te "nocne Polaków rozmowy" smile. Nawet Dorotka się pojawiła smile. Lubię takie dyskusje, zawsze można się dowiedzieć czegoś nowego, a tak niewinnie się zaczęło, od "Kodu..........". Po przeczytaniu książki przeczytałam troszkę na jej temat.

Teraz napoje:kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Ja wędzonkę gotuje tak samo jak Dorotka.

Coś o dawnych zwyczajach wielkanocnych smile

? Porządki w domach powinny skończyć się do Wielkiego Wtorku.
? W dawnych czasach w Wielki Czwartek pieczono ogromne baby i malowano pisanki.
? W Wielkanoc nie można było gotować ani palić ognia pod kuchnią.
? Wszystkie potrawy powinny być przygotowane wcześniej.
? W Wielki Piątek nie można było pracować na roli.
? W Wielką Sobotę, po powrocie z kościoła ze święconym pokarmem, należało trzykrotnie obejść dom, aby zapewnić urodzaj i powodzenie.
? Poświęcone palmy postawione w czasie burzy w oknie miały zapewnić bezpieczeństwo.
? Bazie oderwane z palm mieszano z ziarnem przed siewem, aby zapewnić urodzaj.
? Połykanie bazi miało zabezpieczyć przed bólem gardła i przeziębieniami.
? Poświęcone pisanki zakopywano przed progiem domostw, aby zagradzały dostęp siłom nieczystym.
? W Poniedziałek Wielkanocny niektórzy gospodarze wychodzą z palmami w pole, by w ten sposób zapewnić urodzaj na cały rok.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miłego dnia smile

16 055

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Jagna - dzięki za kawusię. A jak tam kurteczka - kupiona?

Cezario - ja idę wcześniej do łózia, ale nie śpie. Wczoraj mi się udało ok. 2. a rano 6.15 - pieski uwiązane przed sklepem mnie obudziły.
Pewnie za dużo ostatnio na mnie spadło i myśli się tłuką po nocy nie dając spać sad

Może dziś będzie lepiej?

Wam życze pogodnego dnia big_smile

Posty [ 15 991 do 16 055 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 245 246 247 248 249 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026