netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 990 wyświetleńzałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 243 244 245 246 247 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 861 do 15 925 z 32 833 ]

15 861

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka, oorg pewnie faktycznie się przegrzał. Ale mógł też załapać wirusa. Potraktuj go jakimis domowymi sposobami, niech poleży i będzie napewno dobrze.
Ja też byłam kiedys weekendowa żoną.Nawet nie w każdy weekend tylko co 2-3 tygodnie. Oorg przez kilka lat pracował za granica. Ale wtedy w domu były dzieci, więc głucho i cicho nie było. Właściwie to też nie lubiłam tego bycia samej, wiedziałam, że w razie czego to mogę liczyć tylko na siebie, czułam wielką odpowiedzialność i ta świadomośc, że muszę sobie sama ze wszystkim poradzić.. Jak już się przyzwyczaiłam to oorg wracał na kilka dni i potem znowu musiałam się przyzwyczajać i tak w kólko.
Telefonu na policję jeszcze nie ogladałam. Rozumiem, że na @? Zaraz polecę zobaczyć.
A wiesz Iryska, że wczoraj późnym wieczorem myślałam o Tobie. Właśnie o tym, że mieszkasz sama. O Tobie i o innych. I próbowałam wczuć się i poczuć, że to jest fajne, ale jakoś mi się to nie udawało big_smile Pewnie z czasem bym sie przyzwyczaiła. Ale lepiej niech ten oorg juz będzie zawsze w chacie big_smile
Donata, lecz to "stare" zapalenie, lecz. Bo to nie ciekawa sprawa, jeszcze jakieś jaja się przyplączą. Oby nie.
Grazka big_smile wiem, że Cię interesują te tematy big_smile To powiem Ci, że są dwa pęcherzyki, o dziwo każdy z innego jajnika. Jeden ma 23 mm a drugi 12. Sam lekarz się dziwił. Endometrium jeszcze za cienkie. To stan na wczoraj. Jutro kolejna ocena i ewentualne podanie zastrzyku na pęknięcie, no i w piątek pod wieczór planują "spotkanko". Na Polnej, bo lekarz ma akurat dyżur.
Wziełąm sobie dwa dniu urlopu, jutro i pojutrze. Mówię sobie: posiedzę w chacie z oorgiem, odpocznę, zrobię świateczne zakupy, pogotuję, posmaże, zamrożę. Ale nie wiem co mi z tych planów wyjdzie bo mam na stanie syna i Gipsa big_smile A przygotować coś muszę bo na święta przyjeżdża Berlin big_smile

15 862

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Posyłam buziaczki i idę spać .Dobranoc.

15 863 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-13 21:47:19)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zojka śpij smacznie.
Wszystkie śpijmy zdrowo i spokojnie.
Choć u mnie oorg je właśnie zupę kalafiorową, a syn gotuje jajka big_smile
Ja wciągne jabłuszko i idę do wyrka poczytać.
Dobranoc.

15 864

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile.

Nadal szaro sad. Weekend ma być ładny. Zobaczymy smile.

Grażka poczytałam sobie o tym żywopłocie. Dopiero będziesz odgrodzona od sąsiadów smile.

Ruda oczywiście będę też trzymała kciuki.

Donatka kuruj się. Lepiej późno niż później. Tak to jest jak są inne problemy, wtedy nie myślimy o sobie,

Dorotka, zołza to po arabsku żona smile, a nią przecież jesteś big_smile. Jestem ciekawa tego króliczka.

Napoje: kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|?|_|>|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Miłego czwartku smile

15 865

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

OOo, Jagna smile już jesteś ??

Ja przyjechałam dzisiaj do pracy autkiem. Pół godziny później.
Dzięki za kawkę
Miłego czwartku...

15 866

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D

Donatka - bo my baby nie mamy czasu się nad sobą użalać i chorować. Pewnie nie jedną chorobę tak przechodzimy sad A przynajmniej większość z nas. Kuruj się, kuruj, bo na Święta trzeba być sprawnym big_smile:D:D:D
I masz rację co do oorgów. Mój leży i wzdycha!
Jestem o tyle zła, że w ub. tygodniu chciałam się wziąć za okna w dużym pokoju (firanki, zasłonki) a on cały czas gadał, że jeszcze czas smile Tak jakbym tylko na święta sprzątała.
Dzisiaj robię to sama smile

Zajączek będzie uszyty w poniedziałek (przymiarka), smile Zrobię zdjęcie i pokażę big_smile:D

Wam życze miłego dnia big_smile:D Mój będzie pracowity smile

15 867 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-14 14:29:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka ja też dzisiaj myłam okna. Właśnie skończyłam big_smile.

Powiesiłam nową firankę. Dużo nie brakowało a musiałabym zawiesić starą. Marszcząc taśmę zapomniałam z jednej strony zawiązać. Jak mi się przypomniało, to już 0,5 m było wyciągnięte sad. Jakoś dałam radę na nowo ją wciągnąć smile.

Dzisiaj w DzTVN mówili o wytrzymałości, odporności na stres facetów.
Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że to my jesteśmy wytrzymalsze, odporniejsze i łatwiej sobie radzimy z kłopotami smile
Miłego popołudnia smile

Oglądając te zdjęcia człowiek się zaraz lepiej czuje smile
http://muzyka.onet.pl/256373,0,25,fotonews_detail.html

15 868 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-14 15:08:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Mój też leży i wzdycha big_smile A jakie miny robi przy jakimkolwiek ruchu big_smile Posikać się można big_smile
O myciu okien i praniu firan nawet jeszcze nie myślę. Nie mam kiedy. A szyby mam pomazane jak smok, bo Gips ciągle ogląda auta-brym brym i tramwaje big_smile Dzisiaj robiłam z nim zakupy w sklepie i na rynku. Cyrk na kólkach. Potem musiałam się z tym wszystkim wtaśtać na to moje 4 piętro. Ja nie wiem jak ja kiedyś sobie radziłam przy dwójce małych dzieci big_smile No, ale mały śpi już od dwóch godzin, chata posprzątana i bigos gotowy. Nie wiem tylko po co sprzątałam po zaraz człowiek demolka i tak zrobi rozpierduche. Uparł się, żeby wysypywać łapami ziemię z doniczek. Ja swoje on swoje, mogę mówić jak do ściany. W ogóle jest z niego straszny dzik. Lata po chacie biegiem i bez ustanku gada, śmieje się do rozpuku z byle gówna, a oczy muszę mieć cały czas dookoła głowy bo nigdy nie wiem co ściągnie albo do której szafy czy szuflady się dobierze. Normalnie jak by miał ADHD. Chociaż po takich zwariowanych rodzicach to nie ma się czego dziwić big_smile:D:D Ten dzieciak 5 min nie usiedzi i się nie pobawi tylko ciągle musi być w ruchu. Jak torpeda odrzutowa big_smile
Żeby oorg jeszcze był sprawny i na chodzie to byłoby lepiej, a tak to ani go nie weźmie ani nie przytrzyma, bo i zdążyć za nim nie może big_smile
A miałam mieć urlop big_smile:D:D

15 869

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile Nic mi się dziś nie chce... nawet książka nudzi.. taki śpiący dzień big_smile

Ruda - mam 3,5 letniego sąsiada - Gracjana big_smile Twój opis Gipsa idealnie pasuje do Gracjana. Żywe srebro z niego, a jednocześnie potrafi wejść w najmniejszy zakamarek serca.

Jagna - od dawien dawna wiadomo, że gdyby nie my [kobiety] to świat by nie istniał big_smile:D:D

Oto co znalazłam w necie: big_smile
Utarło się, że dziewczyny to słaba płeć. Nic bardziej błędnego! Udowodniono, że kobiety pod wieloma względami przewyższają mężczyzn...  Wielu panów jest przekonanych, że to oni maja rządzić światem i kobietami. Bo są silniejsi, mądrzejsi... To pierwsze może prawda, ale pod względem intelektu panie są górą!

Przede wszystkim posiadamy coś, czego faceci mogą nam pozazdrościć: intuicję, która pozwala odczytać znaczenie sygnałów niewerbalnych (spojrzeń, gestów). Mamy podzielna uwagę, jesteśmy bardziej spostrzegawcze i szybciej się uczymy. A męska siła i wytrzymałość? To mit! Panowie ostatnimi czasy stali się jacyś tacy nadwrażliwi...

Nasze zmysły są bardziej wyostrzone. Lepiej słyszymy, rozróżniamy więcej zapachów oraz kolorów. Tylko 0, 5 % kobiet ma daltonizm. Przypadłość ta 16 razy częściej dotyka mężczyzn.

Jako małe dziewczynki szybciej uczymy się mówić i czytać, 4 - 5 razy rzadziej niż chłopcy cierpimy na dysleksję. Z reguły mamy większy zasób słów i jesteśmy bardziej elokwentne.

Rzadziej zachowujemy się agresywnie, bo mamy 20 razy mniej testosteronu niż panowie. Ten hormon odpowiada za to, ze mężczyznom częściej puszczają nerwy.

Jesteśmy lepiej wykształcone. Dyplomem wyższej uczelni może pochwalić się 10, 4 % pań i 9, 3% panów. Ta różnica będzie się pogłębiać, bo na studia idzie więcej kobiet niż mężczyzn. big_smile

Ale są rzeczy, których mężczyznom możemy tylko pozazdrościć:

-Wolniej tyją. Panowie mają dwa razy mniej komórek tłuszczowych i spalają więcej kalorii niż kobiety (średnio 2500-3000 kcal na dobę, podczas, gdy panie 1800-23000 kcal). Dlatego oni nie muszą tak bardzo dbać o linię, jak my.

-Maja mniej zmarszczek. Skóra kobiety jest cienka i bardzo delikatna, bo natura wyposażyła ja w mniejsza ilość gruczołów łojowych. Musimy więc stosować kremy i preparaty nawilżające, podczas gdy panowie radzą sobie bez nich.

-Są silniejsi. Przeciętny facet może podnieść większy ciężar, bo mięśnie stanowią aż 40% masy jego ciała (u kobiet prawie połowę mniej).

-Orientują się w terenie. Mężczyźni nie zgubią drogi nawet w obcym mieście, potrafią czytać mapę i nie maja wątpliwości, gdzie jest prawa strona, a gdzie lewa. To dlatego, że ich mózg przetwarza informacje inaczej niż u kobiet. Sprawniej pracuje ośrodek, odpowiedzialny za wyobraźnię przestrzenną.

15 870

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Narobiona jestem jak qń . Ale firanki, zasłony, okienka umyte. Oorgowi chyba było głupio tak się wylegiwać więc wstał i posprzątał kuchnię (odsuwanie sprzętów) itp.
Teraz idę do łózia na tv. Wieczorkiem jeszcze bieg po zdrowie z Fridą smile

15 871

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka narobiona ,co idziesz o tej porze spać ?
ruda współczuję ci ale my też to przerabiamy
tylko z większą ilością wnuków ,więc cie rozumiemy
ta różnica że ja już nie pracuję,ale nie mam już takiej cierpliwości co ty ,jesteś młodsza.

15 872

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

a ja idę po mleko do kawy smile
OOrg już w Komornikach. Uwaga, uwaga nadchodzi big_smile:D:D:D:D


Dzisiaj popikowałam pomidorki i poziomki. I już mnie ogarnia senność.
No to lecę do sklepu.

15 873

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej, ho!

Nie wychodzilam z domu, fajnie było.

Parę godzin robiłam różne kolaże - głównie
wroclawskie.

Kotunia śpi, je, sika, kupka, drapie i liże się.
oraz domaga zachwytów.
Co Wam to przypomina?
Ona nic nie mówi. Wielka zaleta!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

15 874 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-14 20:51:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska jak zwykle wkleja fajne obrazki
.Obrazek dodany przez użytkowniczkę

dziewczyny sprzątają a ja sobie siedzę

15 875 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-15 07:44:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Czekam na kuzynkę, potem jadę do siostry. Ma urlop, to się troszkę powłóczymy smile. Nawet mi się to podoba.

Iryska czasem mam ochotę wymienić niektórych domowników na kota, one na pewno nie marudzą big_smile.

Napoje: kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.
Mufinka nadal masz remont ??????? smile
Cezaria mam nadzieję, że wszystko pomyślnie pozałatwiałaś smile.
Ruda na wszelki wypadek zaczynam już trzymać kciuki smile.
Zojka też wklejasz fajne obrazki smile

Straszą inflacją, podwyżkami. Nie będę się denerwować, ponieważ nie mam na to wpływu. Coraz więcej przemawia za tym, żeby zlikwidować tv wink. Niestety oorg mi nie pozwoli  smile.

Miłego piątku smile.

15 876

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

U mnie niby spokój, bo tyran znowu wyjechany jednodniowo, ale mam co robić !!

Oorg będzie dzisiaj sadził nowe drzewka.

No to wracam do pracy smile
Miłego piątku

15 877

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

DZIEN DOBRY
własnie przeczytałam zaległe posty
biorę sięza dalsze robótki
serdecznie pozdrawiam miłe kobietki

15 878

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam Ruda trzymam kciuki ,będzie dobrze .
wnuczka chora ,kaszle ,prycha
mnie też coś bierze ,na razie mam katar ,niedobrze bo zbliżają się święta i jest robota .
miało być od dzisiaj ciepło ,no nie jest.

15 879

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka.
Piękna pogoda dzisiaj, ciepło i słonecznie. Po ostatnich chmurnych dniach wstaje słońce big_smile
Witam Was w ten nowy dzień big_smile

"A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien
A po noicy przychodzi dzień,
A po burzy spokój......."

I tego się trzymajmy big_smile
Kciuki trzymam dzisiaj od godz. 16.
Pomożecie? big_smile:D:D Wiem, że pomożecie big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zojka, kochanie przegoń te choróbstwa gdzie pieprz rośnie. I mocno "zaprzyj" drzwi big_smile

15 880

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
grazka100 napisał/a:

a ja idę po mleko do kawy smile
OOrg już w Komornikach. Uwaga, uwaga nadchodzi big_smile:D:D:D:D


Dzisiaj popikowałam pomidorki i poziomki. I już mnie ogarnia senność.
No to lecę do sklepu.

A ja przeczytałam, że idziesz po mleko do krowy.
Wyobrażacie sobie ta burzę moich mysli?. Szybko pogrzebałam w poprzednich postach GRAZKI ale nic o krowie nie znalazłam. Dopiero gdy doczytałam post do końca doszło do mnie, że zbrakło  mleka do kawy:):)

Witam weekendowo.
Dzisiaj urwałam się troche wczesniej z pracy. Będe miała czas na przygotowania do wieczornego powrotu starszego. Piekan pogoda w P., Miałam nadzieję, że zaliczymy jutro jakis wypad ale tylko do chwili gdy spojrzałam  w kalendzarz. Jutro mecz i w niedzielę też. No to musze sobie sama zagospodarować weekend:):).

15 881

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nanas, nie jesteś sama big_smile Ja też wczoraj przeczytałm, że Grazka idzie po mleko do krowy big_smile:D:D
A ja idę "w miasto". Gipsa odwiozłam, synowa w domu, a raczej w domu u swoich rodziców big_smile więc mam w końcu urlop big_smile

15 882 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-15 16:15:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No ja też myślałam że po mleko do krowy ,myślałam że to taki żart .
no nareszcie świeci słońce
za chwilę godz.16
no dla młodych też zaświeci słoneczko .

15 883

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda mam nadzieję, że się uda. Też od 16 trzymam kciuki smile, co by się udało smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

15 884 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-15 16:23:02)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Ja też trzymam kciuki od 16.00 zwłaszcza u jednej ręki.
Od trzech dni pobolewała mnie prawa rączka. W nocy dzisiaj była tragedia. Wytrzymałam na prochach do rana. Dobrze, że mam kuzynkę na ortopedii. Zaraz pojechaliśmy. Myślałam, że to znowu zespół cieśni nadgarstka. Jednak lekarz powiedział, że gorzej, bo to zapalenie jakiś torebek przy ścięgnach. Dostałam zastrzyk (blokada), chciał włożyć w gips, ale go przekonałam, że mam w domku ortezę. Założył bandaż elastyczny. Teraz siedzę, kwiczę i piszę uszytwnioną ręką. Choć palce jako tako funkcjonują.
Oorg sprząta a ja po odwiedzinach wnuczka idę czytac smile
Co roku mam coś przed świętami sad Oorg się śmieje, że powinnam mieć osobistego ortopedę. Co pół roku wizyta smile
Wnuczek powiedział, co się z wami dzieje - powiedziałam, że niestety starość smile

15 885

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Dorotko - a to pech z Twoją łapką, współczuję.
Dobrze, że masz kuzynkę ortopedkę.

Cezaria - jak poszło z wypadkiem, a raczej wpadkiem drzewa do biura?

Ruda - kiedy będzie wiadomo, że bociek się spisał?

Grażka - no, przyznaj się, że trzymasz Krasulę w obórce big_smile

Zoja - 4 razy dziennie po 4 tabletki rutinoscorniny (ew. rutinacea)
I jakiś zestaw witamin na wzmocnienie.

Jagna:

Weź kota

Jeśli los ci doskwiera boleśnie
i rozwściecza znajoma tępota,
to zrób to, co słyszałeś już wcześniej:
weź k o t a .

Jeśli wokół panoszą się wieprze
i rozrasta się zwykła hołota,
to zrób to, co dla ciebie najlepsze:
weź k o t a .

Jeśli kryzys ci zdrowie rujnuje,
lub zawiodła cię bliska istota,
to zrób to, co niewiele kosztuje:
weź k o t a .

Jeśli zbyt ci samotność dokuczy,
a twe serce w rozterkach się miota,
to znajdź coś, co ci miłość wymruczy
weź k o t a .

A kiedy weźmiesz
i po jakimś czasie
powiesz, że nic ci nie dało kocisko,
wtedy odpowiem,
że w tej ludzkiej masie
na drabinie ewolucji
jesteś troszeczkę za nisko.

Franciszek J. Klimek



Ja mam kłopoty z lewą łopatką, cuś mię tam
wlazło.
Sama to gimnastykuję, a raz w mieiącu znęca się
nad nią masażysta.

Nie pójdę do lekarza póki mogę bo cyrki pt.
wstawanie o 5-tej rano, aby się zarejestrować
odrzucają mnie dokladnie.

Niezależnie od świąt, dobrze jest na wiosnę
posprzatać chatę.
Kiedyś na blogu napisalam tekst "Na Olimpie codzienności"
teraz umiescilam go na portalu dziennikarstwa obywatelskiego
infotuba.pl.
Kto nie czytał - zapraszam. Krótki jest i żartobliwy.

http://www.infotuba.pl/styl_zycia/_na_olimpie_codziennosci__a12002.xml

a to dzisiejszy tulipan podblokowy:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

15 886

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska - nie kuzynkę ortopedkę, niestety, tylko ona pracuje na oddz. ortopedycznym. smile

Cezaria - faktycznie nie napisałas nam jak się mają sprawy drzewa i odszkodowania.

Donatka - a Ty co kurujesz się ?

15 887

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Starszy syn dostał skierowanie do szpitala - na oddział wewnętrzny. Pojechała z nim córka... nerwy u mnie paskudne.

15 888 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-04-15 19:35:40)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesc   smile
W  zasadzie na Swieta nie robie gruntownych porzadkow...a w tym roku mnie naszło.
Pewnie dlatego,ze wnuczek bawi sie  na podłodze,wiec i dywany uprałam...

Dorotko...wyraznie fizyczna praca nie dla Ciebie, bedziesz musiała w przyszłosci zatrudnic "siłe najemną"..    wink

Dzisiaj jeszcze popracuje w kuchni...jutro oorg. ma urodziny..prawdziwy baran:energiczny,wybuchowy,niecierpliwy ale rodzinny...

Karrotka i Iryska dzisiaj wierszem piszą...pozytywne  tresci   smile

Agatka...moze z synem to nic powaznego..a badania dokładne zrobią...rozumiem,jak sie martwisz.

15 889

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzięki dziewuszki big_smile Marzenia napisane to marzenia zrealizowane, a boćki, jak widać powyżej, lecą i niosą big_smile Będzie dobrze. W poniedziałek chyba powtórka z "rozrywki", co by na zimne dmuchać big_smile Pozytywna energia więc nadal wszkazana, jeszcze przez kilka dni. Na razie zamilknę w tym temacie, ale w razie czego dam zawiadomienie lub rzucę hasło big_smile
Dzięki kochane.

Iryska, super ten wiersz. Aż mi się zatęskniło za moją kotunią, ale do kolejnej nie dojrzałam.

Dorotka, Agatka! Znowu kłopoty? Kurde, może zacznijmy jakoś odczyniać? Okadzać? No nie wiem już co. Ciągle u każdej po kolei jakiś syf idzie.Co u jednej się polepszy to u drugiej się posra.  Idę zapalić kadzidełko. Za wszystkie i dla wszystkich. Z taką intencją to zrobię. Innego pomysła na tę chwilę nie mam. Tonący brzytwy się chwyca, więc nie ma z czego się śmiać. U każdego, wszędzie dookoła jakiś syf.
Koniec z tym !!!

15 890

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Oj, oj - przydalyby ię jakies czary-mary odczynić,
abyśmy my i nasze rodziny zdrowe były.

Ogladam "Uwagę" o Niemcu, który założył sklep socjalne
z tanimi
artykułami dla ubogich. To w ramach fundacji.
Ma zonę Polkę. W Warszawie.

Ja dzisiaj dostałam szoku gdy w sklepie za kilo
ziemniaków kazali mi zapłacić 1,90.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

15 891 Ostatnio edytowany przez Agata60 (2011-04-15 20:32:13)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Moje kochane - wystraszyłam się... ale chyba nie jest jednak tak źle. Dostałam SMSa od syna, że kończą badania i jeszcze musi poczekać na wyniki i prawdopodobnie nie zostaje w szpitalu.
Miesiąc temu nie wyleczył grypy... zawsze, gdy choruje, to ma obniżoną temp. - tym razem [od soboty] miał podwyższoną - powyżej 39. Brał leki... gorączka spadła dopiero wczoraj pod wieczór.
Może dlatego lekarz skierował syna na następne, dodatkowe, badania do szpitala.
Bałam się, że chłopak może mieć zapalenie płuc.
Urodził się jako wcześniak [z 8 miesiąca] długo trwała walka o jego życie. Potem [gdy miał 3 lata] z powodu zbyt szybkiego podania penicyliny był w śmierci klinicznej [kilkakrotnie].
To wszystko dziś mi się przypomniało. I zalecenia lekarzy z tamtych czasów... że gdy tylko zaczną się skoki temp z 34 na 39 i znów na 34 - natychmiast do szpitala.

Dopiero teraz zrobiłam się głodna big_smile zabieram się za kolację.

15 892 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-15 21:19:46)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

kuku smile  pisałam ponad pół godziny, więc umknął mi wpis Agatki.
Dobrze, że jest dobrze, no prawie dobrze smile

Taaak, krasulę mam ale w ogródku przy płotku a nie w obórce big_smile:D:D:D

W pracy mówię na mleko krowa. Kiedy salowe idą  po śniadanie, pytam czy krowa już jest. One wiedzą, że chodzi o mleko. Kiedyś była inna p. salowa na zastępstwie, a ja widząc jak niesie mleko wypaliłam "o, krowa idzie". Prawie się obraziła. Musiałam tłumaczyć, że mam taki sposób określania mleka wink

Dziewczynki, czy wy nie wiecie, że 2 tygodnie trwa od dni płodnych do ewentualnego testu ciążowego, żeby był jakiś wiarygodny wynik ??  big_smile big_smile

Zasadziliśmy morelkę przy domku w małym P. a resztę na działce oorg wcisnął w glebę. Dzisiaj ma być w nocy przymrozek... co to za wiosna?

Przyszła do mnie przesyłka z Em-ami, czyli efektywnymi mikroorganizmami. Mam z nimi super doświadczenia z zeszłego roku ( wielkie jeżyny i to w ilościach nie do przejedzenia, przepiękne brzoskwinie na dzikim drzewku, które miało po kilka "szarych myszy" itp) i tym razem kupiłam 10 litrów tego supr preparatu. Już zaczęłam podlewać, a jutro zabiorę  to to na działkę i podleję wszystkie drzewka i truskawki i maliny... i co się da.

Oglądacie  "Lejdis"  na TVN?  Ja też

15 893

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hejka
no i mamy piątek big_smile kiedyś się mówiło po sobocie po robocie big_smile
Pozwolisz, że też bedę pisała RUDA, bo też mi tak jakoś "leży"
a więc, trzymaj się bo nawiedziło Cię tak wiele spraw i to ważniejszych niż moje, bo życiowe, najważniejsze na świecie, reszta to rzecz nabyta.
Przyjechał Pan ubezpieczyciel spisał porobił zdjęcia, obśmiał się że powinniśmy sobie ten konar pomalować i zostawić jako ozdobę big_smile big_smile big_smile
Teraz czekam, a dach zabezpieczony czeka na lepszą pogodę.

Martwię się o Mufinkę, nie odzywa się w ogóle, może wyjechała, ale nic nie mówiła.

Dorotko, to szalone mycie okien i po co tak szaleć, niestety nie do młodości ......

Agatka, też się trzymaj

Donatko, cieszę się, że jesteś częściej

Tak, tak należy zrobić jakieś czary mary


Witaj nanas u nas big_smile

piszę i piszę a net nie chce przyjąć, może teraz

15 894

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hura udało się

15 895 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-15 21:39:14)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska posłucham cię i będę brała rutinoscorbin
Agata musi być dobrze
fajnie by było mieć krówkę na mleczko ,no nie .

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

no może to nie podobne do krowy ,ale śmieszniejsze.
nie oglądam Lejdis

15 896 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-15 21:49:22)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska, poczytałam sobie portal dziennikarstwa obywatelskiego. No, jest tam trochę tych Twoich publikacji. Fajnie piszesz. A raczej fajnie potrawisz przenieść na papier sprawy życia codziennego. Masz talent.
Agata, to dobrze, że ten alarm taki raczej fałszywy się okazał. Będzie dobrze. Nie na darmo zapaliłam kadzidełka i oorg marudził, że znowu smrodzę big_smile
Grazka, Ty może weź te efektywne mikroorganizmy i tak wirtualnie rozpyl, w naszych kierunkach, na cztery strony świata? Na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże. Wszelkie sposoby odczyniania mile widziane big_smile
"Lejdis" nie oglądam. Widziałam już kiedyś i mi się nie podoba. Jakoś nie moja bajka. Oglądam "Kocham Cię Polsko". Tak wiem, słyszałam, że program dla nizin społecznych i prostych ludzi. Ale ja jestem prostoprogramowa i nie wyrobiona artystycznie, więc oglądam big_smile
Cezaria, mi Ruda nie robi big_smile Już się przyzwyczaiłam. Też fajnie, bardzo fajnie big_smile
A moje sprawy są ważniejsze od Twoich,tak, ale tylko dla mnie ważniejsze. Tak to już przecież w życiu jest, że każdy ma swojego mola, ale martwimy się przecież także molami naszych znajomych i przyjaciół. Bo w kupie siła big_smile I dobrze, że mamy tu siebie.
Też mi kilka chwil net szwankował, myślałam, że tylko u mnie, ale widzę że to jakaś ogólna zaraza była.
Zojka big_smile Można w tym i krowę zobaczyć big_smile:D:D Dlaczego nie? Ja widzę big_smile:D:D
Mam dwie nocki w plecy. Kimnęłam pod wieczór, ale chyba jestem bardziej padnięta niż przed tym spaniem big_smile
Za chwile udam się wiec do wyra, poczytam i pośpię do oporu, co raczej w soboty nigdy mi się nie udaje big_smile
Śpijcie owocnie big_smile

15 897

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - a przydały się kadzidełka big_smile i cała Wasza dobra energia. Syn już w domu... stwierdzono u niego osłabienie po ostrej grypie i po bardzo silnym [zbyt silnym] antybiotyku oraz znaleziono wady serca. Trafił na dobrego lekarza big_smile który porządnie go przebadał. Z tymi wadami da radę normalnie żyć... jedynie musi być bardziej uważny, ostrożny... innymi słowy - musi szanować swoje zdrowie.

Dobranoc. Do jutra.

15 898

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam. Jestem nowa i chętnie "zapisałabym" się do Waszego klubiku. Przeglądam to forum już trzeci raz i stwierdziłam, że tu same superanckie babeczki piszą!!! Wreszcie i ja odważyłam się coś namazać.
Też przeszłam w drugą "połówkę" /50-tka/.

15 899

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Byliśmy u znajomych. Graliśmy w kanastę. Wygraliśmy smile:):). Rewanż wkrótce.

Cabanka smile witaj. Napisz coś o sobie. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej smile.

Ruda nadal trzymam kciuki.

Jeszcze tylko Obrazek dodany przez użytkowniczkę dawno nie było smile.

Dobranoc

15 900 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-04-16 02:32:03)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

ja chyba czekałam na tego śpiocha, dzięki Jagna

a teraz sobie pomyślałam że, możecie do mnie mówić Cześka i co wy na to ?

15 901

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

dzien dobry wpiękny poranek
kawa herbata co kto uważa proszę się czestowac,niestety bezobrazkowo
witam dwie nowe panie
serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dzionka

15 902 Ostatnio edytowany przez azalia (2011-04-16 09:15:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć! smile smile smile
Witaj, cabanko, rozgość się. Pigwa, dzięki za kawę.
Miałam awarię mobilnego netu (Orange), a po awarii  też źle działa. No, ale tu na wsi mam stałe łącze.
Grażko, a gdzie kupiłaś te efektywne? Czytałam gdzieś o nich w necie w tamtym roku, ale pomyślałam, że to taka natrętna reklama i nie zaznaczyłam stronki. Co innego, jak Ty piszesz, że się sprawdziły big_smile
U mnie w ogródku już fiołki kwitną. Białe, żółte i te zwykłe, ciemnofioletowe. I hiacynty też. Zaraz idę sadzić tę jabłonkę-glogierówkę, przyjechała wczoraj wieczorem. A na inne jeszcze czekam.
Poczytałam trochę o Waszych kłopotach. Brrr, układ planet taki jakiś paskudny, czy co? Rzeczywiście, jakieś uroki przydałoby się odczynić, może przy okazji wiosennych porządków big_smile  Dbajcie o siebie, dzielne kobiety, i nie zaharowujcie się przed świętami. Bo jak kiedyś powiedział słusznie mój starszy syn, "jak mama jest chora to dopiero wtedy jest koniec świata". No właśnie.
Irysko, koty mają wrodzoną wyższość nad innymi czworonogami. Wrodzoną. Widzę, jak traktują tego naszego wyżłowatego  głuptasa. I do tego nie trzeba ich wyprowadzać.
No, dopiłam kawkę i ruszam. Szpadel już czeka. Miłego dnia, dziewczęta, nie przepracowujcie się!

15 903 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-16 17:49:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile
Cześć dziewczynki w kwiecie wieku big_smile:D:D:D
U mnie słonko ! ale w nocy było - 1,6 - sprawdzałam o godz. 4:05

Cebanko, witaj wśród nas smile


Cześka big_smile:D  ha ha., może być jak się nie pomylę to tak będę pisać. Cieszę się , ze sprawa z PZU załatwiona, ale nerwów było, ze ho ho ho.

a to moje pomidorki. Jeszcze młodziutkie, bo siałam je 24 marca, czyli 3 tygodnie temu

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

tutaj z kolei poziomeczki wysiewane w tym samym czasie. Wiem, że maleńkie, ale ponoć po pikowaniu ruszą big_smile:D:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miłej soboty -  dzisiaj jadę na działkę. Oorg już pojechał.

Wracam, bo pisałam dłuuugo i dopiero przeczytałam wpis Azalii. Zaraz wstawię link sklepu, gdzie kupowałam Em-y. Pod podanym telefonem można także uzyskać porady. A może na @, bo to przecież jakby reklama. OK. Wyślę na @.

Paaa

PS.  big_smile:D

Wysłałam Azalio @ na pocztę netkobiety, bo stara poczta nie jest aktualna - @ wrócił.

Lece się ubrać, bo córka z zięciem przyjedzie za godzinę.

15 904

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Cezaria - chyba ładniej niż Cześka?! Ale jak chcesz możemy pisać Cześka big_smile:D:D

No to Azalia i Romka mają okresy siewu big_smile Przyjemności big_smile:D

Witam nową Cabankę - fajnie, że jesteś - napisz coś o sobie big_smile:D

Irysko - zazdroszczę takiego masażysty. Fajna sprawa big_smile:D

Agatko - dobrze, że syna przebadali, najgorzej coś przeoczyć!

Jagna a Wy gracie małżeństwa p/ko małżeństwom? Czy kobiety c/a mężczyżni?

Wirginio, żebyś wiedziała, że za mycie okna zapłaciłabym mniej niż za wizytę u lekarza big_smile

Dzisiaj mam dzień telewizyjno, książkowy. Nic nie robię! Co miałam zrobiłam, a dziś się oszczędzam smile

15 905

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Grazko, dzięki za @ Tak, ten drugi adres jest właściwy. Poprzedniego długo nie używałam i wygasła ważność konta.
A ja w ogródku robię przemeblowanie, jak w salonie. Musi być miejsce na nowe roślinki. Dobrze, że tak ciepło się zrobiło. Wszyscy sąsiedzi zajęci tym samym.
Tylko na targ muszę skoczyc. Po takie zupełnie białe jaja. Nie umiem robić pisanek, ale zawsze farbuję trochę takich bielutkich. I jakąś palmę ładną wybrać na jutro.

15 906 Ostatnio edytowany przez cezaria (2011-04-16 14:09:56)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nie uwierzycie, dopiero wstałam, co nie znaczy, że spałam. Takiego lenia dostałam w prezencie, nikt nie chce się przyznać do prezentu

Ha, Azalia tak właśnie jest ?kobieto puchu..........? a jak brakuje to świat...............

tradycyjnie maluję "jaja" kiedyś em mi powiedział że mam se umalować "cycki" .( ok wiem)
w lupinach cebuli, potem w czasie świąt "wysiaduję" i skrobię i robię różne napisy i jak pęknie......... to wywalam

Jak tam na farmie, już chyba jestem znudzona, pykanie dla pykanie nie dla mnie, kasy nie włożę, lubię gry czyste, bez oczekiwań i nie wspomnę o babolach jakie ciągle są, jednym słowem mówiąc NUDA i nie zastosowałam się, bo drugie słowo KASA big_smile big_smile big_smile a do d.........
ten interes.

15 907

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam cabankę
no i ja byłam trochę w ogródku ,syn zrobił takie niżiutki [właściwie kupił w Tesco ]płocik
i ogrodził ,nawiózł ziemi ze sklepu
zrobił miejsce na kwiatki
no ja mu trochę pomagałam .

15 908

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam popołudniowo
Widzę, że prace ziemne w pełni. Ja nie jestem fanką tychże. Nie znam się na nasionach i sposobach upraw. Ale życzę żeby Wasza praca nie poszła na marne i żadne przymrozki nie zniszczyły plonów.

Sobota jak zwykle u mnie dość pracowita. Od rana tj 6.30 na pełnych obrotach. Załatwiłam co było do załatwienia,  Starszego nakarmiłam, mieszkanie posprzątane.Teraz mam kilka godzin wolnego, Starszy na meczu. Chyba cos poczytam, mam jeszcze zaległą lekturę zawodową i nieodpakowany, ksiązkowy  prezent gwiazdkowy. Czas byłoby już rozpakowac:):)

Życzę miłego popołudnia.

15 909

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

nanas ja też nie lubię prac ogródkowych
ale koło domu mam podwórze i ogród
rośnie trawa ,krzewy
ale troszeczkę kwiatków trzeba posadzić ,to wszystko .

15 910 Ostatnio edytowany przez donata1 (2011-04-16 20:10:07)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

U mnie nic nowego.  Stare choroby, stara bieda. Ponoć to lepsze niż nowe problemy, bo do tych już się przyzwyczaiłam.

Dziś tak samo jak niektóre z Was byłam w ogródku. Pomagał mi wnuczek, tzn. przeganiał mrówki. Ale przynajmniej te kilka godzin na słoneczku zaliczyliśmy.

Oorg po długawej zimie, jakiś nieskoordynowany, też był kilka godzin z nami, ale jedynie przeczyścił i ponaprawiał   sobie narzędzia pracy.
Teraz poczekają na jego wenę.

Pomału kończę sprzątanie , jeszcze mam jeden pokój, firany się piorą a w poniedziałek jak będzie pogoda umyję okna.
W domu tylko słyszę " po co ty to robisz" " świat twój czy co" " daj spokój odpocznij" - a to tylko po to aby uspokoić swoje sumienie, że mi nie pomagają.
W tym roku nie spraszam rodziny na obiadek w święta, nie mam tyle siły aby ich wszystkich obskoczyć.     A może mnie powinni choć raz zaprosić?

Coś faktycznie niedobrego kręci się wokół nas. Jeżeli pomogą kadzidełka to też się piszę. Na razie łaziłam wokół swojego domu z zapaloną świeczką.
Miało pomoc...... 
Karottka - będzie dobrze.
Roma- ogrodniczko podziwiam. Powiedz co daje ten środek którym pryskasz?
Dorotko big_smile
Jagna big_smile
Cezario big_smile
Wirginia big_smile
Agatko big_smile:D
Zoja big_smile
Ananas - witam
Cabanka- witam
Pigwa - witam
Irysko - dziś Cię wspominałam przy przesadzaniu irysów takich małych mini. Za bardzo się rozrosły. Ale są bardzo wdzięczne kwiatuszki.
Więcej grzechów nie pamiętam, dobrze mi z Wami.
A jeszcze jedno - tak mi to moje radosne życie gębę poorało, może znacie sposób na odświeżenie jej o jakieś 20 lat?
smile:):):):):):):):):)

15 911

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Jaja bielutkie kupione, farby do nich i palma na jutro też. Drzewka posadzone, przesadzone, jedno tylko się moczy i czeka do jutra. Ufff, napracowałam się. Oorg tylko dołki kopał.
Grażka - rozmaite mikroorganizmy proponują też na Allegro, ale zamówiłam w tym sklepie, co Ty.
Cezaria - to Ty zdolna dziewczynka jesteś, że potrafisz zdobić pisanki. Mi nie starcza cierpliwości, podobnie jak na ozdabianie mazurków.
Chyba sobie odpocznę. Może coś poczytam...

15 912

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczór big_smile

Donata ? odczynianie uroków big_smile to już stosuje nasza Ruda [kadzidełka] big_smile można jeszcze rozsypać miętę blisko ścian zewnętrznych ? w naszym mieszkaniu. Mięta nie pozwala na wejście złej energii.
Bardzo fajny jest też następny sposób ? kominek do aromatoterapii z olejkiem lawendowym.
I dalej ? złe uroki i złą energię odrzuca nasze pozytywne myślenie big_smile i śmiech oraz fajna muzyka big_smile
Metoda ze świeczką też jest dobra. Można również spisać na kartce wszystkie ?bolące sprawy? i następnie zakopać tą kartkę w ziemi? w miejscu, gdzie zazwyczaj nigdy się nie chodzi? hen poza domem.

Ja robię jeszcze inaczej big_smile wyobrażam sobie, że buduję wielki, niewidzialny mur wokół mojego mieszkania. Mur, który nie przepuszcza zła. A zło będące już w domu usuwam przy pomocy niewidzialnego skrzata wędrującego po mieszkaniu z miotełką. big_smile

Tak właściwie, to wszystkie sztuczki są dobre, jeśli w nie wierzymy.

Odświeżenie twarzy big_smile znam kilka sposobów ? nie zaglądać do lusterka, dużo się uśmiechać, Lubić samą siebie i nie dopuszczać do siebie złych myśli. big_smile

Oglądam Bitwę na głosy big_smile i zapomniałam co jeszcze chciałam napisać? znów karteczki-sklerotyczki powinnam mieć blisko kompa. big_smile

15 913

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Hej tam w dolinie, hej tam we mlynie .... big_smile

Agatko - smile

Grażka polej mnie tym preparatem bom się sforsowała
przy sprzątaniu smile

Witaj Cebana - napisz cos o sobie - w jakiej części Polski ieszkasz,
jaki masz stan rodzinny i zwierzęcy, czy pracujesz,
jakie masz zainteresowania itd.

Donatko - zmartwienia pewnie Ci dokopały, a to widać
na buzi.
Po kąpieli takiej leniwej zrób sobie peeling twarzy, a
potem nałóż maseczkę. I tak co tydzień.
A maseczkę 2 x w tygodniu.
I się wysypiaj w miarę ożliwości.

Jak ważny jest wlaściwy dobór słów:

http://www.youtube.com/watch?v=Hzgzim5m7oU

15 914 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-16 21:42:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

hej ho. jestem zdygana. Łapki mnie bolą od noszenia pełnych konewek wody i to chyba z 50 razy obracałam, bo sadziłam resztę malin i podlewałam wielokrotnie 12 drzewek owocowych, moje truskawki i  drzewostan oorga, czyli tuje, krzaki w żywopłocie, krzewy ozdobne, migdałka i wierzbę. uffff.

Donatko, smile Te mikroorganizmy użyźniają glebę dostarczając jej składników do zdrowego rozwoju wszelkich roślin. Można też nawozić dolistnie i wtedy rośliny mają dodatkowo piękne, duże i zdrowe owoce, nie chorują i dobrze rosną.

Irysko, Em-y mają specyficzny lekko kiszonkowy zapach. Takie polanie by Ci pewnie niezbyt odpowiadało big_smile:D:D:D

Teraz idę do łazienki, bo jutro znowu jedziemy na działeczkę. Zrobię zdjęcia domku, który oorg samodzielnie powoli buduje.

Dobranoc, miłych snów.

15 915 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-16 21:57:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
jestem padnięta idę spać
wszystkie jesteście wspaniałe ,nie będę wyliczać bo przeoczę .




   cholera co się dzieje tyle się napisałam i poszło






Dobranoc

15 916

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

dzien dobry netkobietkom
ja już powróciłam z koscioła,wlazłam pod kołdrę
zmarzłam jak olera
miłego dzionka życzę

15 917

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

CZeść, wpadam tylko zameldować, że my na działkę oczywiście big_smile:D:D

15 918

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja już też z palemką.
Napiszę trochę o sobie.
Jestem ze Szczecina, mieszkam również w domu, za dużym domu z ogrodem.
Od grudnia jestem wdową, w lutym zwolniłam się z pracy /muszę trochę odsapnąć/.
Mam dwoje własnych dzieci i syna z pierwszego małżeństwa męża /był moim drugim/.
Mają już swoje własne rodziny i oczywiście dzieci, dla mnie najukochańsze wnuki.
U syna 4-letnia Natalka. U córci 5-letnia Milenka i za chwilę /w maju/ prawdopodobnie chłopczyk.
U pasierba Ala - 5 lat i Adaś- 3. Mam jeszcze Olę- 7 lat, która jest córką drugiego syna męża, ale on niestety od 4 lat nie żyje, a jej mama powtórnie wyszła za mąż. Utrzymujemy nadal bardzo bliskie stosunki.
Bardzo kocham moje dzieci, wnuki chyba jeszcze mocniej, uwielbiam kwiaty i mam bzika na punkcie puzzli...

15 919 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-17 11:45:54)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D
Cabanka - fajnie,  że nam siebie przybliżyłaś smile Czytam, że wnuków u Ciebie dostatek big_smile Fajnie big_smile
Jak masz do nas pytania, to pytaj big_smile

Donatka - Iryska dobrze radzi piling i maseczka, maseczka. Ale najważniejsze brak stresu smile Pewnie się nie da smile
My w tym roku jedziemy do córki na Święta, ale i tak muszę szynkę ugotować, upiec sernik i Azalii mazurek (wspaniały) smile
Miłego dnia big_smile:D

15 920

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zapomniałam dodać, że w tej chwili nie mam już żadnego zwierzaczka w domu / karasie w oczku wodnym to chyba się nie liczą, hihi.../. Miałam dwie suczki. W 95 roku ze schroniska wzięliśmy malutką, raptem 5-tygodniową kundliczkę, a po dwóch tygodniach mąż kupił 6-tygodniową dobermankę. Facet na rynku sprzedawał szczeniaki i jak spojrzała mu w oczy, to wiedział, że musi ją wziąć !
Pierwsza Sonia była z nami 10 lat. Bardzo przeżyłam jej śmierć. Dzieci mówiły, że płaczę za nią, jakbym straciła córkę, ale tak właśnie czułam...
Drugą Kaję miałam przy sobie 14 lat. Niestety wpadła pod samochód. I to przed samym domem!
Od tej pory powiedziałam sobie, że nie chcę już żadnego pieska, zbyt dużo kosztuje ich odejście...
Były też chomiczki, chyba ze trzy. Pochowane oczywiście w ogrodzie.Tu najbardziej cierpiała córka.

15 921

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Babeczki, najbardziej mnie interesuje co oznacza Oorg, na określenie ślubnego?

15 922

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej, hej, cześć, cześć! smile smile smile
Z palmą poszedł oorg, a ja cała padnięta po wczorajszych ekscesach w ogródku. Ale raniutko ostatnie drzewko posadziłam big_smile
Obiad robią chłopaki - spaghetti bolognese. Na więcej nie starczy im umiejętności.
Cabanko - oorg to osobisty osobnik rodzaju gorszego. Ten gorszy rodzaj to z przymrużeniem oka, oczywiście. Taki mniej odporny na trudy życia.

15 923 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-17 12:52:51)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Jakiś leń mnie dopadł i nie chce puścić, widzę, że nie tylko mnie big_smile.

Cezaria jest może ładniej, ale Cześka brzmi sympatyczniej smile. Dobrze, że ubezpieczyciela masz już za sobą.

Dorotka my gramy parami, inaczej nie próbowaliśmy.

Cabanka, oorg to określenia naszych panów. Tak do końca nie pamiętam jak to było, chyba:osobisty organizator  ........ czegoś tam. Chyba smile.

Agatka dobrze, że skończyło się na strachu.

Romka i Azalia pracują na działkach, nie zazdroszczę smile

Oorg wraca z ryb smile, mam nadzieję, że nic nie złapał smile. Wredna jestem, wiem o tym big_smile.
Miłej niedzieli big_smile

Azalia masz jednak lepszą pamięć big_smile. Ja pamiętałam tylko sam początek smile.

15 924

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam niedzielnie.

Pogoda iscie wiosenna. Lubie taką, troche słońca, lekki wiatr i nie za ciepło.

Teraz mam troche luzu. Starszy na meczu. Do 18.00 pozwalam leniowi żeby na mnie wlazł.

Życze miłego niedzielnego popołudnia.
Działkowiczki, nie pracujcie tak cięzko!!!....no chyba że to lubicie:):)

15 925

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Osobisty osobnik... KAPITALNE ! -------- Od razu się morda śmieje ------

Posty [ 15 861 do 15 925 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 243 244 245 246 247 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026