netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Barwy codzienności... czyli 50 i +

32 832 odpowiedzi1 945 992 wyświetleniazałożony przez Agata60, 25.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Strony Poprzednia 1 … 242 243 244 245 246 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 796 do 15 860 z 32 833 ]

15 796

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

No Iryska dobrze mówisz

ile oni mają w sobie nienawiści .

15 797

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczór big_smile pogoda dopisała... byłam na długim spacerze - z oorgiem big_smile spotkaliśmy Maćka, jego mamę i starsze rodzeństwo. big_smile Maciek trochę ze mną pojeździł... ma dobrą pamięć - wszystko pamiętał od zeszłego roku big_smile będzie z niego kiedyś fajny rajdowiec big_smile
Jutro już przed 8 rano pobudka - przychodzi Maciek... do przedszkola ma dopiero na godz.12.

Mało wiem co dziś się działo big_smile oglądaliśmy filmy big_smile a potem o 19 Fakty... i zero dyskusji po obejrzeniu - szkoda nerwów big_smile

15 798

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja cały dzień przesiedziałam na działce i mam w doopie ten cały szum.

Za to potwierdziło się, że ludzie są paskudni. Wleźli nam na działkę, bo nie mamy tam żadnego zamknięcia i wyrwali 4 drzewka. Po co komu drzewka, które i tak nie wiadomo jakie są. Nawet ja nie bardzo pamiętam co mi ukradziono. Chyba jabłka papierówkę, antonówkę śliwkę i...??
Ludzie są  powtarzam P A S K U D N I. Wolę zwierzęta i umacniam się w tym z każdym dniem.

Tak mi bylo żal tych drzewek... nawet przez kilka chwil nie miałam ochoty sadzić truskawek, ale w końcu je posadziłam, bo co miałam z nimi zrobić...eee tam. Ja będę kupować i sadzić, a jakieś chamy i wandale będą niszczyć. Żeby tylko nie rozkradli np. okien z chatki jak już będą sad

15 799

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak są ludzie i parapety
słusznie grażka podłość nie zna granic.
Dobranoc.

15 800

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oj, Grażka, to masz problem... Takie kradzieże na działkach to straszna plaga, myślałam, że tylko w okolicach Wwy...
A ja telewizji nie oglądałam. Nawet w necie czytałam tylko tytuły.  Mam nadzieję, że Jarkacz nie zacznie tu przywracać "porządku moralnego", jak to obiecuje. Bo jak zacznie, to ja emigruję do Berlina big_smile
A czas spędziłam pożytecznie, czytając, a potem napisałam koleżance komentarz do jej opowiadania. Nie ma to jak wymiana usług w tym zakresie big_smile
W pobliskim centrum handlowym zajrzałam do sklepu Olimpii - może pamiętacie, była w PRL-u taka firma produkująca sweterki i bluzki z dzianiny. Nie padła, jak się okazuje, tylko rozszerzyła repertuar. Świetną bluzkę sobie kupiłam, koszulową, we wzory. Bardzo ładne spódnice tez były, szkoda tylko, ze bez podszewki. Nie lubię takich. Musiałabym zakładać pod nią coś, co się nazywa półhalką, a nawet nie wiem, czy jeszcze gdzieś coś takiego można kupić sad sad sad

15 801 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-10 22:56:48)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hej.Dzięki za życzenia smile
Ja też nie oglądałam tv.
Grażka - bardzo mi przykro.Tak,ludzie są okrutni,wredni,żli i kradną teraz wszystko.Nie chcę byc złym prorokiem,ale jak nie zrobicie szybko dobrego zamknięcia,to wizyty zaczną sie powtarzać.Ale,ale...czy płotu nie będą pokonywać???

15 802

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Też wczoraj tv nie oglądałam. Oorg oglądał "Awatar"  a ja sobie czytałam. Potem był "X Faktor" i "Przepis na życie"
Trudno to co się dzieje nazwać żałobą.

Grażka przykre to co Cię spotkało, niestety są ludzie i ludzie.

Dorotka moja piesa jest wysterylizowana.

Napoje: kawa, herbata. Kubki:|_|>|_|?|_|>|_|>|_|>|_|>|_|>|_|?|_|>. Wrzątek w termosie. Zapraszam smile.

Miłego dnia smile

15 803

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie big_smile:D
Oj Grażka - ludzie są bezwzględni. Tak samo kradną na cmentarzu. Ja tego nie mogę pojąć! Jak tak można!? Powiem, że na złodzieja nie ma płotu. Nawet jak by był, a on miałby ochotę na Wasze drzewka to i tak ukradnie. Chyba, że płot będzie pod wysokim napięciem sad

Jagna - a mojego oorga nie mogę namówić na sterylizację Fridy. Ciekawa jestem ile teraz kosztuje?

Jadę do Panoramy po buciki, oczywiście w sobote nie dostałam. Podobno w tym sezonie brązowe są niemodne! A ja potrzebuję własnie takie. Widać, jestem niemodna! Śmieszy mnie takie coś! Wszyscy mają chodzić w popielatych balerinkach, albo na wysokich obcasach?

Muszę wykorzystać czas bo od jutra mam zasmarkanego, kaszlącego Bartusia.

Miłego dnia big_smile

15 804

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć, jestem , ale bolą mnie wszystkie cztery "członki" big_smile:D
Trochę się nagimnastykowałam przy pomaganiu oorgowi, no i przy sadzeniu truskawek też. Ostatnio jestem mało wygimnastykowana.

Wiało jak diabli, piasek miałam we wszystkich dostępnych otworach. Nie wiem czy na tych naszych "hektarach" w ogóle coś urośnie jak tam taki "pioch".

15 805 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-11 11:45:09)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Zakupy zrobione smile. Byłam w Lidlu. Siostra prosiła mnie o kupno garnka. Po południu już nie będzie. Przy okazji kupiłam sobie ładną piżamkę. Niech sobie leży, w razie co będzie jak znalazł.
Oczywiście wierzę, że to, w razie co, nigdy nie nastąpi.

Dorotka moja piesa była sterylizowana przy okazji operacji, którą miała z innego powodu. Inaczej bym się nie zdecydowała. Jest to jednak bardzo inwazyjny zabieg.
Buty kupujesz takie jakie potrzebujesz, w końcu nie jesteśmy niewolnikami mody.
Chociaż mi ostatnio spodobały się popielate z ekologicznej skóry. Ładne i niedrogie.

Romka miejmy nadzieję, że jednak urośnie. Tej gimnastyki będziesz teraz miała więcej, to na pewno się przyzwyczaisz smile.

Cezaria mam nadzieję, że przedstawiciel ubezpieczyciela już był i, że wszystko pomyślnie załatwiłaś.

Dobrze, że już nie wieje. Jest nawet dosyć ciepło smile

15 806

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
Iryska napisał/a:

smile

Mam wrażenie, że rozdrapywanie ran to nasza specjalność.

A w Japoni ile osób zginęło?
I czy oni też tak bez przerwy się nad sobą użalają?
Czy może wzięli się do roboty?

http://i52.tinypic.com/2eameqw.gif

Irysko kotek chce pisac a nie może dorwac klawiatury!
sliczny kocurek

15 807

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesc   smile
Wczoraj do wieczora zajmowałam sie wnusiem...tak wiec wiadomosci ogladałam dosyc pozno na Polsacie 2...przynajmniej nastroju sobie nie "pogorszyłam"...

Normalnie trudno zrozumiec zachowanie zwolennikow Jarkacza....o gospodarce nikt nie mysli,jedynie polityka i głupota sie rozpowszechniła..

Diana...wracajac do dolegliwosci nóg..kolezace pomogły tabletki o nazwie LITOZIN.. ziołowe bez recepty do kupienia w aptekach.

Jesli chodzi o buty...prawie wszystkie mam z ECCO..sa trwałe i wygodne...cena nie zbyt wygodna.

15 808

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry wieczór big_smile
Deszczowy dzień? rano był Maciek [jutro też będzie], Maciek chodzi do przedszkola codziennie, ale na 4 godziny. Gdy jego mama jest w pracy, a starsze rodzeństwo w szkole ? to chłopiec jest u nas big_smile

Zawitał też starszy syn? zachorował i musiał przyjechać do lekarza. Wciąż jeszcze jest przypisany do naszego ośrodka zdrowia. I dobrze ? bo u nas nie ma kłopotu z rejestracją, nie trzeba stać w kolejce? długo czekać ? wystarczy zadzwonić i już po kłopocie? można nawet dzień wcześniej to zrobić.
Chyba miałam szczęście, gdy około 10 lat temu przepisałam naszą rodzinkę do tego Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej big_smile

Grazka ? nie wszyscy ludzie są paskudni big_smile kiedyś byłam bardzo naiwna ? łatwo można było mnie oszukać, nabrać big_smile i dostawałam za to ?baty? teraz nie wszystkim ufam? chociaż jeszcze dużo naiwności we mnie siedzi lecz z dużą dozą nieufności big_smile

O, nie big_smile oorg włączył TV na Fakty... i znów polityka.

15 809

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

witam
dzięki, z okazane serduszka, ubezpieczyciel będzie jutro rano
Całe szczęście, że to była sobota inaczej oj, mogło by być.............
Pół dnia straciłam, na lokalizowanie "właściciela pozostałych drzew"

Nie oglądałam tv i chyba dobrze na tym wyszłam, bo po co jeszcze się dodatkowo stresować.
Buziaczki dla Was

15 810

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Heej smile
Wiem, Agatko, wiem...  tak tylko sobie bręczę, bo jestem bardzo rozżalona.
Oczywiście nie chciałam urazić tych prawdziwych LUDZI.

Bolą mnie jak już wspomniałam tak zwane mięśnie  (no już troszkę mniej wink )  big_smile:D:D
Pospałam sobie po południu,  a teraz sobie poleżę.
Cezaria, trzymaj się wink

dobranoc.

15 811

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Cześć Wam proszę dam!

I nie chodzi mi o dawanie tylko o panie big_smile

Azalia - miałam taki ulubiony sklep Olipii z dzianinami
niedaleko rynku i zamknęli, chamy jedne.
Drugiego nie znalazłam.

Jet u nas jarmark przedświąteczny z róznościami
ale te ceny...
Ze Lwowa przyjechał typek z biżuterią i za plastkowe
niedługie korale chciał dwadzieścia. Może jeszcze dolarów?
A jedna hrywna to ile złotych? Wiecie? Podano
w kursach walut, że 0, 345 to tyczy złotego czy innej waluty?
Tepa jestem "w tym temacie"

Ciagle mój kot w głowie rośnie bo:

W sobotę zwariował mi zasilacz laptopa. Już jeden mi wysiadl więc się wściekłam, że nowy, niemały, wydatek mnie czeka. Ale mnie natchnęło, aby skorzystać z innego kontaktu i udało się. Ufff...

Wczoraj wieczorem kotka podarapła mi wewnetrzną stronę uda. Mam tam teraz dwie czerwone opuchnięte krechy i w dodatku bolące. Smaruję maścią pt. tribiotic.

Sfiksował mi aparat fotograficzny, cyfrowy zresztą.
Mam nadzieję, że jutro odpytam koleżankę lepszą w te klocki.

Za ciepło się dzisiaj ubrałam idąc po dodatkowe materiały info o mieście.
Wyslałam życzenia swiąteczne za pomocą skrzynki pocztowej.
Dzisiaj tez dostałam pierwsze. Odciążamy pocztę naszą kochaną. smile

Ugotowałam gar bigosu. Kotunia nie lubi.
Zamrożę nie przejmując się takimi niedoceniającymi
mnie fanaberiami.

Sąsiadka przyszła do mnie z wiadomością, że PKO
ma świetną ofertę mianowicie nie pobiera opłat za
prowadzenie rachunku i zlecenia stale.
Tylko drobiazg - comiesięczne wpływy muszą wynosić
co najmniej 2000.- złotych.
Z bibliotekarskiej pensji?
Wolne żarty! I to mało śmieszne w dodatku.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

15 812

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

takie mały robal, a potrafi całe drzewo zarazić

Może komuś sie przyda to info:

Znalazłam w forum ogrodnicze gdzie piszą o tablicach lepowych, które mają pokazać kiedy należy opryskać czereśnie

Ponieważ larwy przepoczwarczają się bezpośrednio pod drzewem, jednym ze sposobów na pozbycie się szkodnika jest zebranie ziemi dookoła drzewa do głębokości 5 cm. Najlepiej zrobić to po owocowaniu czereśni, wtedy gdy już wszystkie larwy spadły na ziemię i się w niej ukryły. Dla pewności i w obawie że nie udało nam się zniszczyć wszystkich larw, należy głęboko przekopać ziemię pod drzewami. Inną metodą, skuteczną od maja do czerwca, jest przykrycie ziemi pod drzewem gęstą siatką lub folią ? tak aby dorosłe owady nie mogły wylecieć na zewnątrz. Stosuje się również pułapki. Na na szkodniki te najlepiej działają żółte (żółto-pomarańczowe) pułapki lepowe, rozwieszane na drzewach od drugiej połowy maja. Ich działanie wzmaga dodawany do lepu i powoli się ulatniający octan amonowy. Owoce zarażone najlepiej poddać działaniu wysokiej temperatury (spalić), tym samym zapobiegając wydostaniu się larw do ziemi. Walkę ze szkodnikiem może wspomóc metoda chemiczna. Zabiegi zwalczające przeprowadza się w okresach intensywnego lotu much. W zależności od jego przebiegu, na odmianach późno dojrzewających konieczne jest wykonanie dwóch lub trzech opryskiwań. Pierwszy zabieg przeprowadza się po 2 lub 3 dniach od odłowu na pułapki lepowe much w liczbie przekraczającej próg szkodliwości, który wynosi więcej niż 2 odłowione sztuki na pułapkę. Dalsze jedno lub dwa opryskiwania wykonuje się w okresach intensywnego lotu much[1]. Postępując w ten sposób uzyskamy wolne od larw nasionnicy trześniówki owoce czereśni i wiśni. Do zwalczania stosuje się jakikolwiek z dostępnych insektycydów z grupy pyretroidów lub środków fosoroorganicznych.

15 813

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

zapomniałam Wam w sobotę jeszcze powiedzieć, że coś się urwało i szyba w samochodzie wpadła mi do środka drzwi, auto w warsztacie czeka na części, no ale koniec już tych "nowinek"

15 814 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-11 21:48:34)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Bez wiadomości nie da rady żyć. Już nie wiem czy jestem patriotką, pewnie nie, bo nie podoba mi się to, co mówi Jarkacz.
Zastanawiam się dlaczego to nie jest karalne. Obraża wszystkich.

Iryska podoba mi się ten bigos. Też ugotowałam cały gar i zamroziłam. Z resztą na pewno sobie świetnie poradzisz.

Cezaria jak jem czereśnie, to do nich nie zaglądam. Ta robaczywa wiedza nie jest mi potrzebna, Nie mam ogródka.
A tak w ogóle, to kłopoty Cie nie omijają.

Coś nas mało dzisiaj. Wiadomo. Zaczęły się prace polowe smile.

Jesli chodzi o konto w PKO. Niestety dotyczy to nowych klientów. Razem z oorgiem mamy ciutek więcej jak 2.000,-. Niestety ta promocja nas nie dotyczy sad

Dobranoc smile

15 815

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska ? dziwisz się wysokim cenom? Ja już przestałam big_smile jeszcze kilka lat temu mogłam kupić bursztyny bardzo tanio [na targu, na stoiskach przy plaży] ? a teraz? Mogę tylko popatrzeć? nie dość, że tandeta [wyroby z bursztynu] to cena bardzo w górę idzie i to z roku na rok.


Cezaria ? tak to już jest, że kłopoty lubią iść parami. Szkoda, że nie odnosi się do radości big_smile
Moje czereśnie odwiedzają szpaki i mrówki? inne robactwo je omija.

Jagna ? gdyby tak zachowywała się któraś z nas big_smile to byłoby karalne? albo odesłano by nas do ?wariatkowa?
Spytałam się oorga, co by się stało gdybym w miejscu, gdzie zamordowano mojego tatę kładła kwiaty i stawiała znicze? Gdybym zaczęła zadawać pytania dlaczego przez tyle lat nie wyjaśniono, kto zabił i z jakiego powodu tak młody człowiek musiał umrzeć?
13 kwietnia minie 48 lat od tego dnia.
Powiedział, że uznano by mnie za wariatkę lub wsadzono za kratki big_smile

Za kilka minut będzie następny odcinek ?Mentalista?  obejrzę, a potem szybko do spania big_smile przed 8 rano będzie już Maciek? Dobranoc.

15 816 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-12 00:03:04)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Wirginio - dzięki,że pamietałaś.Poczytam sobie o tym leku smile A chipsy warzywne znalazłaś?Ja nie.

15 817 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-12 07:21:25)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć smile

Piep...ć politykę. Nigdy nie będzie normalnie, dopóki nienormalni będą zabierać głos i mieszać łatwowiernym i podatnym na intrygi w głowach.

Tym politycznym akcentem zaczynam dzisiejszy dzień.  big_smile:D:D

Zaraz przygotuje kubki i zostawię wrzątek na kawę w termosie wink;)

(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)?

Pijmy kawkę i cieszmy się wiosną. smile

miłego wtorku. (Ja dzisiaj mam luz. Tyran na wyjeździe)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę paa

15 818 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-12 15:23:21)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):)

Grażka ale zaczęłaś dzień tongue.

Miłego dnia smile

Dziewczyny, ale zajęte jesteście wink. Troszkę wiosny smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

15 819

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie   po sąsiedzku  - serdecznie Was pozdrawiam  .
                  Grażka  chetnie sie przysiąde   na "chlipa" kawy   co prawda piłam juz dzisiaj mopjego szatana  ale cos jestem  spiąca i taka nijaka .Moze to efekt przeziębiena  ??
Słonecznego dnia Wam zyczę  .

15 820

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile:D:D
Azalia ma fajnie, bo ma alternatywę, by się wyprowadzić z naszego kraju! Ja niestety, musze tu mieszkać i tkwić w tym gównie! Chcę, czy nie to i tak wiadomości docierają sad

Wypowiedziałam umowę swojemu operatorowi internetu. Walczą jak lwy. Teraz właśnie facet dzwonił, że proponują mi ofertę 4 mb za 40.57 zł (10 m-cy), a potem 14 m-cy za 49,40. Umowa na 2 lata.
Sama nie wiem, co zrobić? Czy przejść do kablówki (4 mb za 49,40) czy zostać i zmienić umowę?! Oorg mi nie doradzi, bo komputer jest mój i tylko mój. On jak coś chce to mnie prosi, abym sprawdziła smile

Od rana szukam stroju zajączka dla Bartusia. Będą mieli w przedszkolu wystepy i pani z innej grupy chce go wypożyczyć do odegrania postaci zajączka. Pewnie trzeba będzie szyć. Na Allegro się skończyły. Na Kraszewskiego jest sklep, gdzie też już nie ma. Dowiedziałyśmy się dopiero dzisiaj, bo pani z innej grupy dzwoniła do córki co się dzieje, że Bartusia nie ma w przedszkolu i czy może przyjść w czwartek i piątek na próbę?!
Nie wiecie gdzie w P. są wypożyczalnie, albo gdzie można kupić?

Miłego dnia smile

15 821

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam po sąsiedzku!

Od jakiegos czasu podczytuje Wasza strone. Zauwazyłam sporo znajomych nazw. Jeżeli dobrze doczytałam to spora grupa jest z P.

Jeżeli sie nie myle to mam wiadomośc dla DOROTki 1912
Stroje mozna równiez kupic na Garbarach 44 618522669 a wypozyczyć w Teatrze Muzycznym na Ratajczaka 6185226692
Niedawno szukałam przebrania na impreze dla dorosłych stad wiem
Pozdrawiam
Pewnie jeszcze sie odezwę

15 822 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-12 12:50:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nanas - wielkie dzięki, zaraz zadzwonie, potrzebuję strój dla 3-latka smile
Tak z P. jesteśmy w czwórke, spotykamy się w naszej ulubionej kawiarence i gadamy, gadamy, gadamy smile
A Ty też jesteś z P.?

No niestety, w Teatrze Muzycznym nie mają dla dzieci sad Ale i tak wielkie dzięki! big_smile:D:D

15 823

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak jestem z P.
Przegladając portał zagladałam i tu i tam , natknełam sie na znane mi nazwy Ludwikowo, Piotr i Paweł. Juz od dawna planował odezwać sie do Was ale tak schodziło.
Jestem pracujacą  zoną, matką, teściową i babcią,  od urodzenia w P.

15 824 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-12 14:54:35)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

A w jakiej dzielnicy mieszkasz Nanas? Dwie z nas na Piątkowie smile

15 825 Ostatnio edytowany przez jagna1012 (2011-04-12 15:29:55)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Coś sobie pogrzebałam i nie widziałam następnych wpisów. Byłam tylko ja i Grażka. Teraz już jest dobrze.
To dla Rudej smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam sąsiadki Nanas i Niu7nia smile

Nanas też jestem Poznanianką smile.

Dorotka nie wiem gdzie można taki strój wypożyczyć. Kiedyś była wypożyczalnia w Tesco, teraz pewnie już nie ma,
Ja z mojego internetu z kablówki jestem zadowolona. Mam już trzy lata a awaria była tylko raz. Umowę mam bezterminową. Nie wiem jak jest teraz.

Wszyscy nie możemy się wyprowadzić. Wtedy wygrałby Jarkacz yikes:O:O.

15 826 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-12 15:56:58)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Już wiem Jagna, można kupić na Garbarach 44 jak pisała Nanas, ale niestety zajączki - "wyszły".\
Dobrze, że mam sąsiadkę i coś tam uszyje może z flaneli?

Zapomniałam przywitać Niunię big_smile:D Sorki big_smile

Mam wodę z mózgu z tym internetem. Bo awarie się zdarzaja, ale zapewniają, że zakładają najnowocześniejsze łącza i nie będzie problemu. A cena tez nie do pogardzenia smile

Ale nam Bartuś dał popalić. Musiałam go budzić nieomal na siłę, bo wieczorem córka miałaby cuda. Był taki nieznośny sad Już przeszło! Ma takie etapy od najsłodszego dziecka na świecie, do wrednego gnojka smile \

Ciekawe są artykuły we Wprost n/t Jarkacza, Smoleńska i wdów smile Dobrze, że kupiłam. Jest też wywiad z Nergalem - opowiada o swojej chorobie sad

Idę budować wieżę big_smile:D

Ruda - a Ty co? Nie masz choć chwilki?

15 827

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie w deszczowy dzień big_smile Odpoczywam i ziewam big_smile ranna pobudka i godzinne oglądanie bajek z Maćkiem... potem jak zwykle pogaduszki i w końcu chłopiec przywitał się z zabawkami big_smile
W pewnym momencie oorg wszedł do pokoju i spytał się kto tu rządzi? na to Maciek: babcia i ja big_smile:D

Coraz częściej dostaję buziaki od chłopca Baśki i zaczyna mi się to podobać big_smile Są już razem od ponad 1,5 roku - mają po 19 lat. Jeszcze został im rok do matury.

Dorotka - ja mam net z kablówki. Za 8 Mb płacę 60 zł miesięcznie. Podpisałam umowę na 2 lata. Wcześniej miałam net z Plusa i nikomu tego nie polecam. Co chwilę zrywało zasięg...

15 828

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +
dorotka1912 napisał/a:

A w jakiej dzielnicy mieszkasz Nanas? Dwie z nas na Piątkowie smile

Teraz mieszkam na Dębcu ale połowę zycia spędziłam na Grunwaldzie.

A'propos przebieranek dla maluchów. Z tego co wyczytałam Twój wnuk dopiero zaczął karierę przedszkolaka więc takich okazji będzie jeszcze sporo. Warto zapmiętać te adresy. Moja siostra ma wnuczke 5 -letnią i praktycznie przez cały rok wypatruje stroików. W duzych marketach zdażają się super przeceny takich nie "na czasie"  za małe pieniądze. Zawsze ma cos w zanadrzu gdy przychodzi czas świat albo balików a sklepy świecą juz pustkami.

Witam wszystkie jeszcze nie poznane Kafejkowiczki. Mam nadzieję że znajdzie się dla mnie miejsce.

15 829 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-04-12 19:56:11)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dobry wieczor   smile

Własnie wrociłam od wnuczka...
Wczoraj ogladalam wiadomosci na TV24..dzisiaj powtorke LISA na TV POlonia...dobrze,ze wnuczek mnie " oderwał" od polityki...ale trudno nie ogladac wiadomosci..

Dorotko..tez zwykle kupuję Wprost...jutro skocze do kiosku..oorg.co tydzien czyta Angore...

Witaj Nanas...rozgosc sie wsrod nas   smile

15 830

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witaj Nanas - miejsca u nas dużo big_smile

Wirginia - a ja dziś nie miałam czasu na oglądanie TV - syn, córka, wnuki big_smile to zabrało mnóstwo czasu. Teraz patrzę na Fakty.

15 831

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka, :0
Dzisiaj nie włączyłam komputera po przyjściu z pracy, tylko zabrałam się za gotowanie obiadu.
Witaj Nanas smile
Ja też jestem rodowitą Poznanianką z Jeżyc big_smile:D  teraz mieszkam pod Poznaniem od 9 lat. Tu namierzyłam kiedyś swojego oorga i po 28 latach w dużym P. przenieśliśmy się do małego P. 20 km na południe od Poznania big_smile:D:D na trasie do Ludwikowa big_smile:D

Przed chwilą znowu na 15 minut wyłączyli nam prąd. Trochę to wkurzające, jak tak nagle zrobi się cicho i ciemno.

15 832

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile Cześć!

Witaj Nanas smile

Grażka - nie wiesz, że gdzie ciemno tam przyjemno?

Zapalasz kilka świec, kadzidełka, butelkę wina stawiasz
oraz kieliszki (nie zapomnij big_smile ) i zapraszaz oorga
do stołu lub pod big_smile

Bigos poporcjowalam i do zamrażalnika bęc oraz sru!

Rano kotunia miala fanaberie i fochy - nie chciala jeść
tego co zawsze sad
Najpierw prosilam, potem olalam, na koniec maznęłam
pysio jedzonkiem. Jakoś się przekonała.
A to małpa jedna, zeby mnie tak irytować!


Wyszlam z domu było ciepło, a ok. 15-tej zimno
wściekle się zrobiło.
Plecieć ten kwiecień, jak głupi.

Kupilam (do dlugim braku w sklepach) suche wafle
małe okrągle. Mazam smile je dżemem lub kajmakiem i dzemem
i mam tanie ciastka.

Acha, dzisiaj jest DZIEŃ CZEKOLADY big_smile
więc ja sobie tak:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No i rocznica lotu Gagarina.
Podobno nie zginął w wypadku tylko go zabili
bo probował wymóc na wladzach ZSRR,
aby byly normalne!
Naiwniak! Traktowali go jak półboga dopóki
nie zaczęło mu się zdawać, że coś dla nich znaczy.

15 833 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-12 21:51:52)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Irysko big_smile:D:D:D dla mnie im ciemniej i ciszej tym mniej przyjemnie.
Lubię przy muzyczce pić herbatkę. Wina niestety nie trawię  bleee. Zresztą innych alkoholi też nie lubię. Tylko wirtualnie mogę ewentualnie przyjąć. wink

Biedna Łajka z kolei zdechła przed powrotem z orbity. Taką zrobili  reklamę suni, a po prostu ją zamęczyli.

No, a teraz idę do wyrka, bo pozostało mi  7 godzin do pobudki.

15 834

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

iryska - a ja znam inną wersję o Gagarinie big_smile podobno nigdy nie był w kosmosie i dlatego musiał później zginąć.

Owszem - gdy ciemno to bywa big_smile a raczej bywało - przyjemnie big_smile a teraz to cisza i nuda big_smile
Dobranoc.

15 835

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ja jestem, jestem.
Dla mnie tez im ciemniej i ciszej tym mniej przyjemnie.
W ogole mam wszystkiego dosyć.
Synowa w szpitalu, oorg w szpitalu.
Spijcie spkojnie.

15 836 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-13 07:14:39)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć dziewuszki.
Zimno, szaro i buro brrrr wieje i taki ten kwiecień/plecień smile

No wiesz Rudasie  yikes
Piszesz śpijcie spokojnie po takich informacjach??

Na poprawę nastroju gorąca kawka
(__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)? (__)?

Przez kilkanaście minut nie mogłam się dobić do naszej strony. Wyświetlał mi się jakiś  błąd, ale jak widać już jest OK.

miłego dnia bez kłopotów.

15 837

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry smile:):).

Szaro i buro. Tyle widać sad.

Ruda, to się znowu narobiło. Trzymam kciuki żeby było dobrze.

Grażka dzięki za kawę. Nadal tak wcześnie jesteś w pracy?

Pogoda dzisiaj źle wpływa na nasze samopoczucie. Wezmę się za jakąś robotę, to zaraz lepiej się poczuje.

Nanas je większą część życia spędziłam na Grunwaldzie, Teraz mieszkam tak jak Dorotka, na Piątkowie.

Miłego, słonecznego dnia smile.

15 838

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam od rana

IRYSKO takie suche wafle w moim domu sa stałymi gośćmi. Jeszcze do niedawna sama robiłam krem czekoladowy do nich ale teraz juz mi sie nie chce i zatępujemy go nutellą. Dla starszego (męża) to wspomnienie mlodości. A córki uwielbiaja je.

Życze milego dnia mimo niesprzyjającej aury.

15 839 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-13 08:43:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witajcie big_smile:D:D
Karrotka - to się narobiło sad
Synowa - to się domyślam, ale co z oorgiem? Dlaczego?

Nanas ja mam dwoje wnuków, jeden 10, a drugi 3 latka.
Tak, zapisałam te adresy - dzięki big_smile

Wirginio - my też czytamy Angorę - sąsiadka kupuje big_smile Też wiele ciekawych artykułów - przedruki.

Pewnie o Gagarinie długo się nie dowiemy, jak było na prawdę!

Miłego dnia big_smile

15 840 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-13 11:14:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Cześć.
Oorg był na przepukline, kiedyś pisałam, że musi iść. Dzisiaj odbieram go do domu. Samemu w domu to jest straszne. Nie spałam w nocy, miałam ciągle włączony telewizor, zapalone światło i panikowałam big_smile Już taki jestem debil big_smile Ale to dlatego, że nie jestem przyzwyczajona do bycia sama w nocy big_smile
Oorg jest w prywatnej klinice, która robi zabiegi na NFZ. Super wypas, luksus, Leśna Góra się chowa. Szpital nie wygląda wcale jak szpital tylko jak ekskluzywny hotel lub pensjonat. Kolorowe ściany, skórzane fotele i kanapy, obrazy na ścianach, kolorowa pościel, wypucowane wszystko aż lśni i błyszczy, nowiuteńkie sprzęty, meble itd.
A synowa w szpitalu z powodu wymiotów. Przy Gipsie było identycznie.
Jestem bardzo zmęczona. Szpitalami, lekarzami i tym całym zamieszaniem. Trwa to już ponad 4 miesiące. Niech sie wreszcie ustatkuje i znowu będzie normalnie.
No to miłego dnia dziewuszki.

15 841

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Hejka :0

To nie jest aż tak źle.
Oorg miał w planach i właściwie jest juz po, a synowa... na własne życzenie.
Tym się Rudasie nie przejmuj (tylko z Gipsem pewnie jest  problem i trzeba go sobie przekazywać).
Jeszcze trochę i na kilka miesięcy będzie normalnie. big_smile:D:D
Później, jak będą już dwa szkraby, chyba jeszcze większa bonanza.

15 842 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-13 12:41:47)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda - trzymaj się big_smile

                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Oczywiście zdjęcie - bez podtekstów smile Podobało mi się big_smile

A tu coś dla nas:

http://www.klinikastanika.pl/Klinika-Stanika-149.html

15 843

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Ruda tak sobie myślałam, że to o to chodzi smile. Piszesz o tym prywatnym szpitalu przy ul.Obornickiej.
Będzie dobrze smile
Kołomyja dopiero zacznie się za kilka m-cy big_smile.
Masz prawo być zmęczona tym wszystkim.

Dzisiaj robiłam porządki w papierach. Jak ja tego nie lubię, niestety czasami trzeba.

Dorotka zadecydowałaś coś z tym internetem?. Ja mam 7 M za 59,-. Taka prędkość nie jest mi wcale potrzebna, ale nic już nie będę zmieniać.
Myślałaś może o Inotelu, ponoć jest nie najgorszy.

Miłego popołudnia

15 844 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-13 15:06:27)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Bylismy z Bartusiem tramwajem po materiał (polar) popielaty na ubiór zajączka. Kiedyś chcielismy jechać tramwajem, ale ryczał i musielismy zawrócić. Dzisiaj trochę się bał, ale potem (tylko 2 przystanki) nie chciał wysiadać. Jechał pierwszy raz. Dla niego to wycieczka big_smile:D:D

Jagna na 100% nie zdecydowałam. Ale wszystko wskazuje na to, że zostanę tutaj, gdzie teraz (teraz inna nazwa operatora). Bo takich warunków nigdzie nie dostanę. Z tym, że muszę podpisać umowę na 2 lata. Ale finansowo - mniej niż teraz za 4 MB. Tylko jak to sprawdzić czy mam 2 a będę miała 4 MB? Muszę zięcia spytać.

W naszej kablówce mnie wkurza, że dzwoniłam i zachowują się tak, jakby robili łaskę! Ja mam do nich jechać z oorgiem (bo kablówka na niego), a potem 14 dni roboczych, aż podłączą. Akurat wyjeżdżamy wracamy 6 czerwca.
Jak pomyślę, że nowe dziury i kable sad

Tu gdzie jestem można za 48,70 (10 m-cy) 8 MB a potem 14 m-cy za 59,90.
Ale ja wolę 4 mb za 40,57 (10 m-cy) a potem 49,90 przez 14 m-cy. Chyba mi taka prędkość starczy, a liczy się kasa.

Do jutra mam czas big_smile

15 845

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Tak, macie rację. Za kilka miesięcy to pewnie będzie niezła bonanza big_smile Nowy, mały szkrab ma sie pojawić na tym świecie 14 listopada. A może w moje urodziny? 11.11.11 to byłaby fajna data big_smile:D:D
Oorga pocerowanego przywiozłam do domu, śpi. Ta klinika to nie na Obornickiej, a na Promienistej. "Klinika Promienista". No wierzyć się nie chce, że tak może wyglądać szpital.
Dobrze, że mam taka dyrekcję, która nie robi problemu z moimi wcześniejszymi wyjściami z pracy. Bo przecież ja od kilku miesięcy ciagle tylko latam w tę i z powrotem po szpitalach, odwożę, przywożę, rozmawiam z lekarzami itd.
Internet mam chyba ten sam co Jagna. Chyba z tej samej kablówki. Za internet płacę 59 zł, a razem z kablówką i jakimiś tam dodatkami typu jakośc HD 128 zł.
W piątek prawdopodobnie będziemy trzymać kciuki za córcię big_smile Ale to jeszcze dam hasło big_smile Bo ona dzieciątka nie robi z mężem w łóżku tylko z lekarzem w gabinecie big_smile Ale jak trzeba to trzeba big_smile Niech robią, byle skutecznie big_smile
I też są jaja, bo jej teściowa półtora tygodnia temu miała podany radioaktywny jod. Córcia była kilka dni u mnie, aby nie "świecić". Wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią, że ten jod ulega rozpadowi w ciagu dwóch tygodni. W tym więc czasie teściowa nie może kontaktować się z np. małymi dziećmi i kobietami w ciąży. A wczoraj gin powiedział córce, że wg niego powinna unikać kontaktów z teściową przez pół roku w przypadku zafasolkowania. No mogłaby zamieszkać u mnie, jest to jakieś wyjście, ale same wiecie, chce być u siebie w domu. Nikt nigdzie nie mówi o żadnym pół roku, tylko o tych dwóch tygodniach. Góra trzech. Przeryłam juz chyba cały internet na temat jodu, wczesnej ciąży i w ogóle ciąży. Myślę, że ten gin trochę przewrażliwiony. Zreszta już takie wrażenie zrobił na nas wcześniej. Pewnie, że lepiej dmuchać na zimne, ale skoro nawet ci "nuklearni" mówia o dwóch tygodniach......... Wyczytała też, że gdy kobieta ma podany ten jod to najwcześniej może starać się o dziecko właśnie po pół roku. 
No nic, zobaczymy.
Nie nudzę już, bo to są w końcu moje problemy, a nie Wasze. Ale czasami musi się człek wygadać, prawda? big_smile
Ale wiem, każdy ma swoje. A swoje problemy, jak by nie patrzeć, są zawsze dla nas najważniejsze.
Ale cieszę się, że Was mam.

15 846 Ostatnio edytowany przez Wirginia (2011-04-13 15:28:01)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Czesc   smile
Zimnisko..wrocilam z miasta i głowa mi zmarzła   wink

Karrotka...trzymam kciuki za Twoich nie zupelnie zdrowych.Synowa sie nacierpi,ale po 2-3 mcach ciazy wszystko bedzie dobrze.W takim luksusowym szpitalu nigdy nie byłam nawet odwiedzajac.
Dobrze,ze NFZ refunduje zabiegi w tym miejscu..
Prawdą jest,ze jesli sie od zawsze w domu jest z rodzina,kims bliskim,to trudna zostac zupełnie samej...jakas obawa,lęk moze dopasc...ja tez tak miałam...jednak mozna sie przyzwyczaic do sporadycznych samotnych nocy...gorzej byloby na stałe...odpukac..

Nanas..my tez lubimy nutele, kiedys moi młodzi  wyjadali ta słodka czekolade łyzeczkami...

15 847 Ostatnio edytowany przez Karrotka (2011-04-13 16:40:10)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzięki Wirginio.
Nasz Gips nadawałby się do tej dyskusji big_smile:D:D
http://web.de/magazine/lifestyle/leben/12489524.html

I jeszcze coś big_smile:D:D
- Mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie mogę, ja tego nie wytrzymam! - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy, a teraz mam jak pięć złotych.
Mama na to:- Córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz? Masz. Samochody przed domem stoją? Stoją. Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów, zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci. I co? Będziesz się kłóciła o te cztery osiemdziesiąt?!
big_smile:D:D:D
Taka jestem ostatnio zamotana, że zapomniałam przywitać się z nanas.
Cześć Nanas big_smile
Bo z Niunią juz się przecież znamy.

15 848 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-13 17:19:28)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Nie nudzisz Ruda - po to siebie mamy! Między innymi po to! smile By się wyżalic, powściekać tez!
Lepiej córka niech będzie ostrożna.
Oczywiście w piątek przesyłamy pozytywne fluidy big_smile

Ja też się wściekam oorg znowu chory! Chyba grypa, a jak mówię, że za grubo się ubiera - to nie słucha! Teraz marudzi, że nic nie może brać z cyklu Gripex itp. bo z tymi tabletkami na serce nie można! Jak tak będzie dalej to ja chyba dostanę na eb! Jak widać, witaminki i dobre odżywianie nic nie dają!

Za to na poprawę humoru wysłałam Wam - telefon na policję big_smile:D:D

15 849 Ostatnio edytowany przez diana05 (2011-04-13 17:47:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotko - nie krzycz na oorga,bo On "sercowy".A tak poważnie,to jeśli sie nieodpowiednio ubrał,to jest może przeziębiony.Grypa,to wirus i od przegrzania lub zmarznięcia nie powstaje smile

15 850

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry big_smile Przeczytałam Wasze wpisy big_smile a do swojego wpisu zabieram się już od ponad godziny... to wina TV big_smile oglądałam Malanowskiego, a teraz "Dlaczego ja" [na Polsacie]

Ruda, witaj w klubie - też nie potrafię długo być zupełnie sama w domu. Kilka godzin - ok, ale dłużej? nie jestem do tego przyzwyczajona.

Powinnyśmy założyć klub pod nazwą "Kłopoty nas kochają" big_smile:D:D bo co chwilę u którejś z nas coś się dzieje.

Dorotka - już wcześniej podawałam link do testu prędkości big_smile podaję ponownie http://www.speedtest.pl/  włącza się poprzez naciśnięcie na Start.
I drugi test [troszkę uproszczony] http://www.speedtest.pl/wersja_prosta.html tu włącza się naciskając Begin Test.
Aby dowiedzieć się jaką masz prędkość - trzeba wykonać ze 2-3 pomiary w kilkuminutowych odstępach.

15 851 Ostatnio edytowany przez zoja60 (2011-04-13 18:31:56)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Witam Ruda to się narobiło ,ale po burzy świeci słońce
trzymam kciuki oby tak było
  :)ja dzisiaj miałam dzień wolny młodzi pojechali z dziećmi na zakupy
dzieci mają wolne ,oni też wzięli urlopy
więc ja pojechałam do siostry na grób  autobusem 18 km.
trochę pochodziłam po sklepach chciałam sobie kupić adidasy nie było mojego rozmiaru .
poszłam do siostrzeńca na kawę i wróciłam do domu bo pogoda była okropna ,padało.


Niunia witaj.

15 852

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Karrotka...wyobrazam sobie takie własnie jak na filmiku spotkanie naszych wnuczkow...moj o 3 m-ce starszy   big_smile

Dorotko...skoro Twoj oorg. sie przeziebił...za ciepłe ubieranie sie moze byc tego powodem..ja tak miałam..to wystarczy  rutinoscorbin,chyba nie zaszkodzi a moze pomoc..

Pomazalam klawiature laptopa oliwka,chcialam dobrze dla paznokci   wink

Ogladalam przed chwila pogode,od soboty a własciwie niedzieli cieplej i słonecznie..

W pokoju mam wiosne,kupiłam na rynku żonkile   big_smile

15 853 Ostatnio edytowany przez dorotka1912 (2011-04-13 18:52:08)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Agatko dzięki jesteś niezastąpiona. Sprawdziłam w obu programach i mam ponad 2.000 Kpbs więc się zgadza. smile

Nie myślcie, że ja taka niewyrozumiała "zołza". Ale ten herlaczek nie dość, że tak bardzo o siebie dba, to bez przerwy coś mu jest. smile I zawsze w najbardziej nieodpowiednim okresie smile A może jestem zołza, ale sama nad sobą też się nie rozczulam smile
Jak Wam się podoba telefon na policję? Mam nadzieję, że takie nie będziemy!!! big_smile:D:D

15 854

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dzień dobry!

Wybaczcie, troche potrwa zanim wkręce sie do rozmowy bo jeszcze nie wszystko łapię.

KARROTKo fakt, wszystko naraz zwaliło się Tobie na głowę. Ale nie ma tego złego.....powoli wszystko zaczyna sie już prostować a bedzie jeszcze lepiej. Chłop jak dobrze pocerowany to szybko wróci do zdrowia.Trzymam kciuki za udane fasolkowanie.

Co zaś tyczy sie bycia samej w domu. Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaić. Ja od prawie roku jest weekendową żoną. Starszy wyjeżdża w poniedziałek rano i wraca w piątkowy wieczór. Nieraz wpada do domu w tygodniu ale jak wicher, tylko bałagan zostawi. Poczatki nie były takie łatwe. Nudziłam się, rozleniwiłam się. Ale po jakims czasie zorganizowalm sobie dzień "po nowemu"  W piatki jestem czekająca żoną z kolacją. Sobota-niedziela bardzo intensywna, bo trzeba nadrobić wszystkie zaległości towarzysko-rodzinne. I w poniedziałek znowu... luz. Teraz trochę obawiam się jak to będzie jak wróci na stałę. Pewnie znowu będzie cięzko i bede musiała sie przestawic.

15 855

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Dorotka - my takie nie będziemy big_smile:D:D
Mam dobrych doradców big_smile dzięki temu co chwilę wiem coś więcej o kompie i różnych przydasiach w kompie big_smile

Nanas - dasz radę się przestawić big_smile i już będziesz wiedziała jak to będzie, gdy oorg przejdzie na emeryturę big_smile

15 856 Ostatnio edytowany przez grazka100 (2011-04-13 19:46:24)

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Kuku smile
Ale zrobiło się paskudnie tongue  (piszę o pogodzie)
Ja wiem jak to jest być samą kilka miesięcy. Później trzeba na nowo uczyć się być razem.
Mamy już w chatynce okna i drzwi smile
Teraz przyszedł czas na styropian i prace wewnątrz.
Oorg dzisiaj wkopał maliny. Nareszcie.
Dzisiaj przysłali też zamówiony przez internet "cudowny żywopłot" czyli wiąz turkistanu. Zobaczymy czy taki cudowny...

Ruda smile  mnie bardzo pasjonują Twoje kłopoty. Szczególnie te dotyczące prokreacji big_smile:D:D

Na razie smile bo oczywiście jestem niezbędna oorgowi.

15 857

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

smile

Witojcie Kumy i Kumki! Kum, kum, kum big_smile

A ja bardzo lubię i nawet muszę, aby normalnie
funkcjonować, dużo byc sama. Zawsze tak mialam.
Nigdy nie twierdzilam, że jestem normalna big_smile

Nawalają mi oczy, muszę sobie położyć okłady z herbaty.

Ale dalam wpis na kocim blogu i tam jest o tym co mi
diabel stróż nawywjał.

KLIK w dolny link smile

Kwiatek na moim podwórku poniżej:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

15 858

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

NO i dowiedziałam się : przechodziłam zapalenie płuc nic o tym nie wiedząc.
Bo w tym samym czasie skupiono się nad moim gardłem . Prześwietlenie dopiero to wykazało. Toteż od miesiąca coś się za mną ciągnie ale miałam za dużo problemów z rodziną aby o tym myśleć.
No i nowe lekarstwa/ antybiotyki/
Anga - w piątek też trzymam kciuki, oby załapało.
Grażka - mój oorg też wyjeżdżał często, czekałam , doczekać się nie mogłam.    Jak wracał jaka radość, ale za jakiś czas byłam już pewna, że wprowadza w tym domu za dużo rabanu.  Teraz już siedzi na doopie, toteż nie mam okazji się odzwyczaić.
Dorotko - jak Twój zajączek?  Oorgowie przeważnie przesadzają, chcą aby się nimi bez przerwy zajmować.
Agatko - big_smile:D:D  buziaczki.

15 859

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Iryska - ja przez swoje całe życie bardzo rzadko byłam zupełnie sama big_smile jak nie dzieci, to oorg był i jest w domu.

Ruda - a można w myślach też trzymać kciuki? bo inaczej to nie dam rady big_smile ale będę trzymać kciuki - słowo honoru.

Donatka - no tak... lekarze już nie tacy jak kiedyś. Tyle lat nauki i co potrafią?
W poniedziałek zarejestrowałam starszego syna do lekarza, który bardzo szczegółowo bada i daje skierowania na inne, dodatkowe badania. Grypa grypą, ale miesiąc po miesiącu? w piątek będą wyniki i dalsza wizyta u lekarza. Jestem ciekawa co lekarz powie... jaką wyda diagnozę.

15 860

Odp: Barwy codzienności... czyli 50 i +

Oj to nasze "szlachetne zdrowie"..
Donatko, gdyby nie kłopoty z najbliższymi, na pewno zwróciłabyś uwagę na własne samopoczucie i dociekałabyś co się dzieje. Byłaś pochłonięta rodziną i pewnie dlatego Twoje własne zdrowie poszło na "boczny tor".
Idę spać. Oorg jutro o 6:30 jedzie do Świnoujścia. Robi za kierowcę, bo jego znajomego żona musi być odwieziona do sanatorium.Mam nadzieję, że nie zapomnę go obudzić big_smile:D:D
Dobranoc.

Posty [ 15 796 do 15 860 z 32 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 242 243 244 245 246 … 506 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Barwy codzienności... czyli 50 i +

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026