Krótkie, zdecydowanie krótki. I łysi też mi sie podobają, byleby mieli inteligentne spojrzenie ![]()
Długich włosów u faceta bym nie zaakceptowała. Odrzucają mnie. Nie wyglądają dla mnie męsko. Często też faceci nie umieją dbać o długie włosy i efekt jest koszmarny.
Podobnie żelusie - to dla mnie zaprzeczenie męskości.
Choć rozumiem i szanuję inne stanowiska - wiem, że moje podejście może być dla wielu nietypowe
Podobne tematy
Zawsze zwracam uwagę na chłopaków/mężczyzn z długimi włosami.
Mój faworyt
mmm Opie... :] Przystojny i do tego super charakter.

wyłacznie krótkie,łysy też nie,a długie nie obrażając nikogo kojarzą mi się z brudasami
Będąc nastolatką szalałam na punkcie długowłosych mężczyzn:D Teraz podobają mi się zarówno Ci z dłuższymi (np. do ramion, do brody) jak i krótszymi włosami. Wszystko zależy od urody, fryzury, czy mężczyźnie do twarzy z dłuższymi włosami, tego czy włosy są zadbane czy nie. A no i oczywiście charakteru!:P
Obowiazkowo krotkie. Dlugie kojarza mi sie z niechlujami i brudasami szczeze mowiac. Az szkoda ze czasem kobiety z mezczyznami zamieniaja sie rolami w tej dziedzinie...
Krótkie ale nie na jeżyka, nie pozwalam mężowi za mocno ścinać:)
Krótsze, dłuższe.... zdecydowanie takie w jakich facet się dobrze czuje, myślę ze po prostu muszą pasować do rysów twarzy ,oraz kształtu twarzy . Jeśli jednak miałabym coś od siebie dodać to zdecydowanie bardziej niż jasne, podobają mi się włosy ciemne a także dodatkowo zaplusuje u mnie facet ,który ma 3-4 dniowy zarost .;)
Odniosę się do postrzegania długowłosych panów przez pryzmat zaniedbanych brudasów z posklejanymi kłakami- nie znam ANI JEDNEGO takiego, choć obracam się w specyficznym towarzystwie. Wszyscy mają czyste i uczesane. Chyba, że po koncercie ale to inna bajka
Nawyki higieniczne wynosi się z domu i albo ktoś je w sobie wyrobi albo nie.
Przejechanie po włosach maszynką-byle jak i po łebkach- też szczególnym osiągnięciem nie jest. Ot, mam krótkie, opłukam je pod prysznicem, czesać nie trzeba, szybciej,łatwiej...
Nie, to mnie absolutnie nie kręci.
A jeśli chodzi o to, czy długowłosi są męscy... Ileż to razy widziałam krótko obciętego chłopaka czy mężczyznę w błękitnej albo żółciutkiej koszulce plus dżinsach-rurkach.... Z takim na pewno nie pokazałabym się na ulicy.
Irytuje mnie kojarzenie długowłosych z brudasami. Jak żyję, jeszcze nigdy nie spotkałam aż tak zapuszczonego faceta, jak tutaj niektórzy opisują. Zresztą, czy to dotyczy tylko mężczyzn? Częściej spotykam kobiety z nieświeżymi włosami, które dodatkowo spinają je myśląc, że nie będzie tego aż tak widać. Długie włosy do czegoś zobowiązują. Ja, jako posiadaczka takich włosów, nie wyobrażam sobie nie umyć ich, a następnie związać w nadziei, że nie będzie się to rzucać w oczy. Więc nie oceniajmy jednostronnie.
A jeśli chodzi o to, czy długowłosi są męscy... Ileż to razy widziałam krótko obciętego chłopaka czy mężczyznę w błękitnej albo żółciutkiej koszulce plus dżinsach-rurkach.... Z takim na pewno nie pokazałabym się na ulicy.
I ja również.
Facet to ma być facet.
Zależy od faceta, czasem świetnie pasują mu długie czasem krótkie. Nie ma na to jednoznacznie odpowiedzi. To tak jak z brunetkami i blondynkami, możesz przepadać za blondynkami, ale przyjdzie ta jedyna w kasztanowych włosach i nie będzie to miało znaczenia.
76 2013-01-26 01:01:50 Ostatnio edytowany przez Miss Heathcliff (2013-01-26 01:03:44)
U faceta - jak najdłuższe! Nie ma nic bardziej zmysłowego, niż wtulenie się mordką w pachnące, miękkie pukle.
Zgadzam się też z opinią, że długowłosi są bardziej męscy. Szczególnie mocno przemawia do mnie w tym kontekście historia o Samsonie ;]
poza tym większość wojowników też miała długie włosy.
Chwilami to najlepsze, co można znaleźć w facecie - nie zliczę, ilu panów oczarowało mnie samą swoją grzywą.
Zarost też okazuje się bardzo pomocny w podrywaniu mnie. Ogólnie jestem zdania, że o ile kobieta powinna być jak nagładsza, to mężczyzna - wręcz przeciwnie (oczywiście w pewnych granicach - nie mówię o hirsutyzmie ![]()
Zarost też okazuje się bardzo pomocny w podrywaniu mnie. Ogólnie jestem zdania, że o ile kobieta powinna być jak nagładsza, to mężczyzna - wręcz przeciwnie (oczywiście w pewnych granicach - nie mówię o hirsutyzmie
Zgadzam się z całą Twoją wypowiedzią, ale z tym fragmentem szczególnie.
Mężczyźni z ogolonymi nogami, klatą i twarzą na gładko są kompletnie aseksualni-przynajmniej ja to tak odbieram.
zdecydowanie krótsze. dłuższe pasują jedynie aktorom ![]()
nawet łysi są przystojni więc chyba nie ma znaczenia co my powiemy. Trzeba samemu się czuć dobrze
zdecydowanie długie
zależy od faceta
choć tylko dwóm powiedziałam że lepiej im w długich ![]()