Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 326 ]

131

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

masz rację, że można kochac dwóch ale nie tak samo...
Ja tak mam.
Chłopaka kocham mocniej.
A ten mój zakazany owoc.... hm.... miło o nim pomarzyć ech heh....

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Coraz częściej trafia nam się zakazany owoc, tylko co z nim zrobić.
Zerwać i posmakować czy może zostawić aż zgnije i zniknie?
   Kocham bardzo a jeszcze bardziej cierpię...

133

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Hana, ja bym zostawiła.
Zakazane owoce mają to do siebie, że nie są najlepszym rozwiązaniem.

134

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Zakazane owoce, heh... a może im dłużej są zakazane tym lepiej i po prostu nie wolno ich zjadać? Tylko tak... chłonąć wzrokiem, pieścić dłońmi i liznąć trochę szczęścia:P

135

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Dla mnie lizanie szczęścia to za mało. Ja chcę się dławić szczęściem. wink
Mój zakazany owoc coraz mniej bywa zakazany w moim przypadku jest wręcz wskazany.

136

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

też miałam przypadek z zakazanym owocem i stwierdzam teraz że mogłam go sobie darować, b nie okazał sie aż taki ideałaem za jakiego go uważałam przy poznaniu

137

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Witam!no właśnie mica-o tym pisałam niedawno ale dziewczyny się zdenerwowały że widocznie się nie znam,a tak właśnie potem jest że ten zakazany owoc to tylko wygląda jak rajskie jabłuszko a kiedy już przestaje być zakazany to okazuje się że to zwyczajna szara rzeczywistość.Czy to będzie Paweł czy Gaweł to uwierzcie mi z nim będzie tak samo jak z tym z którym już przeżyłyście lata.Nie ma ideałów-pojawią się problemy zniknie cud chłopiec.

138

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

dokładnie z ust mi to wyjęłaś, był dla mie nieosiągalny a kiedy już go "zdobylam" odkrylam jego prawdziwą nature i twarz. przejechałam sie nieźle na nim:(

139

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Ale bez ryzyka nie ma życia...nie ma szczęścia.

140

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

czasami nie warto ryzykować-zbyt duża stawka jest do stracenia a życie to nie poker .Koleje losu nie mają biletów powrotnych.W pewnym momencie może się okazać że się zajechało o jedną stację za daleko,gdzieś gdzie nie ma nic i wtedy pozostanie samotność i żal a nie o to w życiu chodzi.

141

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

można kochać dwoch ,ja to doskonale rozumiem,bo z każdym ma się inne relacje,tylko to wewnętrzne rozdarcie jest nie do zniesienia..

142

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

A ja już wiem, jak to jest z moim podwójnym zakochaniem:) Jest sobie rzeczywistość i są sobie marzenia. W rzeczywistości kocham mojego chłopaka,on mnie, jesteśmy szczęśliwi. Ale pomarzyć sobie zawsze można, ot tak, po prostu, powzdychać. I wtedy trach! marzenia się spełniają, bo się okazuje, że ktoś, o kim się marzyło, marzy tak samo o Tobie. Marzenie się spełnia, a do tego, zamiast się troszkę rozsypać przy zetknięciu z rzeczywistością (no bo w marzeniach się idealizuje) okazuje się, że wyidealizowana osoba jest tak samo idealna, jak nie jeszcze bardziej, jak się marzyło. To się zdarza bardzo rzadko. Jakbym nie przeżyła, stwierdziłabym, że to jest niemożliwe. Teraz sobie myślę, cholera, jaka ze mnie szczęściara smile
Wniosek... nie wiem jaki. Może taki, że marzenia się spełniają:P Czasami nawet wtedy, jak się tego tak naprawdę nie pragnie.

143

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Nie możesz kochać ich obydwu... Zadałaś sobie kiedyś pytanie czy w ogóle kochasz któregoś z nich, czy może to tylko zauroczenie? Za którym poszłabyś w świat? Z kim chciałabyś się zestarzeć, pomagać mu w ciężkich chwilach? Dbać o niego gdy będzie chory? Z którym skoczyłabyś w przepaść? - zrobiłabyś to w ogóle? Kochając obydwu - nie kochasz ich wcale... nie można dzielić uczuć, nie można obdarzyć uczuciem dwóch osób! Miłość jest jedna... albo nie mam jej wcale.

144

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

nie moge czytac slow potepien na tym forum.Jak mozna oceniac jesli czegos sie nie przezylo?czy ktos z krytykujacych zastanowil sie ile cierpienia przynosi tak rozdarte serce?uwazacie ze jestesmy zle bo kochamy dwoch.A zadalyscie sobie pytanie dlaczego?samo z siebie?gdyby nam bylo dobrze w aktualnym zwiazku nie szukaloby sie podswiadomie czegos innego.Sluchacie nas co piszemy ale nie znacie calych historii,podloza tego co doprowadzilo do zboczenia z drogi stalego zwiazku.ja mam problem bo moj staly partner nie kocha mnie taka jaka jestem a chce mnie zmienic.Myslicie ze to nie rzutuje na umysl?pozatym jest cudowny,dobry a ten drugi czysty jak lza,zraniony.Nie raz peka mi serce z rozbicia co mam robic.Wiem nie zbuduje szczescia na czyims nieszczesciu.gdybym byla egoistka nie ciaglabm tego 2 lata,za bardzo licze sie z ostateczna decyzja i krzywada jaka wyrzadze i ta niepewnosc czy postapie dobrze.Prosze nie potepiajcie bo nie znacie meczarni tego stanu i wieczornych lez

145

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

A może warto byłoby skorzystać z porady psychologa? Wiesz, to naprawdę pomaga... Uwierz mi, po takiej rozmowie z obcą, zaufaną osobą będzie Ci lepiej. I to żaden wstyd pójść na taką rozmowę!
Spróbuj... warto. Zrób to dla siebie.

146

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?
laleczka napisał/a:

Nie raz peka mi serce z rozbicia co mam robic.Wiem nie zbuduje szczescia na czyims nieszczesciu.gdybym byla egoistka nie ciaglabm tego 2 lata,za bardzo licze sie z ostateczna decyzja i krzywada jaka wyrzadze i ta niepewnosc czy postapie dobrze.Prosze nie potepiajcie bo nie znacie meczarni tego stanu i wieczornych lez

Dokładnie tak jest ja Ciebie rozumiem, bo sama to przeżywam. Nie da się opisać poczucia winy, a jednocześnie nie potrafi się znaleźć rozwiązania sad

147

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Moze przejde od razu do setna sprawy. MAm wspanialego chlopaka jestem z nim 5 miesiecy i jestem pewna ze chce byc z nim na zawsze, obydwoje planujemy wspolna przyszlosc, tylko z nim sobie ja wyobrazam, kocham go na smierc i zycie. Jestem rowniez o niego cholernie zazdrosna. studjuje on-pracuje, widzimy sie tylko w weekendy. Tesknimy za soba bardzo, planujemy juz niedlugo sie zareczyc i jak tylko skoncze szkole pobrac. Wszystko to tak pieknie wyglada ale chodzi o to ze mimo tego jak on mnie zapewnia o swojej milosci do mnie mam obawy, boje sie bardzo ze moge go stracic-baaardzo!
Nie raz odnosze wrazenie ze mu nie zalezy a gdy go o to pytam mowi ze nie. I zrozumialam ze tylko dzieje sie tak dlatego bo nie czuje zeby sie staral o ten zwiazek. Chce zeby walczyl o Nas... zeby prostymi gestami pokazal jak mu zalezy. Bardzo mi tego brakuje. Bo odnosze wrazenie ze on jest juz pewien ze juz mnie tak ma i odpuscil a ja chce zeby bylo tak jak na paczatku, chce zeby mnie nadal zdobywal tylko nie wiem co mam zrobic.... Powtarzam mu bez przerwy ze go potrzebuje ale chyba nie rozumie mojego przeslania, nie raz nie obchodzi go ze jest mi przykro z tego powodu. POTRZEBUJE BARDZO DUZO MILOSCI I CHCE ZEBY MI JA DAL, CHCE JEJ TYLKO OD NIEGO. POMOZCIE PROSZE.... :-(

148

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

też tak miałam po jakiś 9 miesiącach w związku.
zaczęłam się obawiać czy aby na pewno on mnie wystarczająco kocha.
zaczęły się głupie sprzeczki wynikające z moich wiecznych, tak naprawde bezpodstawnych pretensji.

pewnego dnia usiedliśmy na spokojnie i rozmawialismy o swoich potrzebach,pragnieniach, obawach, wątpliwościach.
i to pomogło.
tylko szczerą rozmową można dojść do porozumienia.
facet często nie zrouzmie Twoich przesłań, gdyż może myśleć, że masz na myśli jasny sens wypowiedzi,a  nie aluzję.

porozmawiajcie i daj znać jak poszło smile

149

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

A ja mam jeszce gorszy problem bo tez kocham dwoch facetow, jestem mezatka i ten drugi tez zonaty i tez mnie kocha, nie bylismy razem (nie tak do konca) bo nie chce zdradzic meza i.... klaps, nie wiem co zrobic i juz mam tego dosc!! wiem ze nigdy nie moglabym zostawic meza dla niego ale nie moge bez niego tez zyc.. wiec jak zyc z dwoma?

150

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Oj Isia, żebyś wiedziała ile kobiet ma ten sam problem, i chyba nie ma na to odpowiedzi. rada tylko dla tych, których to nie spotkało....strzeżcie swoich uczuć do mężów, bo można bardzo łatwo wpaść w pułapkę innych, a wtedy to już tylko cierpienie, u mnie doszło do tego, że wczoraj po 2 latach takiego życia, po prostu wzięłam łyknęła tabletki już nie myśląc o niczym, nie dałam rady. Na szczeście nie zadziałały, miałam tylko rano kołatanie serca . Tak więc trzeba spijać wynik swojej słabości. wpadnij do mnie na mój wątek to pogadamy..buziak

151

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

hmmm kochane.ja również kocham dwóch...ze swoim jestem już prawie 3 lata tego "drugiego"poznałam w pracy no i wiecie trudno jest mi się skupić widujemy się codziennie codziennie wracamy razem.problem w tym ze od niedawna dowiedział się ze mam chłopaka!i jest na mnie zły...smutno mi bo mimo ze kocham swojego chłopaka cóż zależy mi na koledze z pracy...proszę o rade słoneczka...

152

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

wiesz twoja sytuacja jest dosc prosta bo.. chlopaka zawsze mozna zmienic ale meza juz troche gorzej, wiec uwazaj sie za szczesciare!!

153

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Odwieczny problem-co zrobić gdy kochamy dwóch facetów. Myślę, że każdego kochamy za coś innego i każdego na inny sposób. A może któregoś z nich tak naprawdę nie kochamy. Gdyby się tak zagłębić w związek w jakim jesteśmy to wyszłoby na jaw, że coś jest nie tak i dlatego szukamy nowej miłości. Czegoś nam brakuje i nie jesteśmy szczęśliwe na 100% a czy wogóle takie szczęście jest możliwe.

Dziewczyny przeanalizujcie swoje związki i wtedy każda z nas niech napisze czego nam brakuje i czego pragniemy w życiu żeby być naprawdę szczęśliwą. Co o tym myślicie?

154

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Daaaaaaawno nie zaglądałam... Ale powiem że wiem, kogo kocham i z kim chcę spędzić całe życie, i że poszłabym za nim w ogień i leczyła z każdej choroby itd... (JAK TO WCZEŚNIEJ KTOŚ OKREŚLIŁ)... Ale ja po prostu chyba jak każda kobieta, potrzebuję tego stanu zakochania. Ostatnio znowu tak z tym żonatym miałam. Ale się nie dam. Wiem, że muszę w końcu wybrać. I wybrałam. Ale lubię sobie pomarzyć i nie uważam że przez to nie potrafię kochać mojego chłopaka. Która z nas nie poleciałaby za marzeniami jakby się spełniły? Hana by poleciała, jakby nie miała trudnej sytuacji. Tak samo Samanta. I wiele, wiele z nas... Też bym poleciała jakby nie jego żona, dziecko i mój chłopak. Ale wiem, że moje marzenie trwałoby krótko, bo tak naprawdę wcale nie potrzebuję go na codzień. A marzyć można w nieskończoność.... nie wiem czy ktos coś z tego rozumie, ale ja właśnie tak się czuję...

155

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

mnie także dawno nie było. Ale to dlatego że miłość mnie nie opuszcza smile i co najważniejsze jestem w ciąży smile co prawda 2 ale nie wiem jakie imię .. wierzycie w znaczenie imion???

156

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

w znaczenie imion...hmmm tak cos w nich jest.kazde imie ma w sobie zawarte cechy...Artur-rozwydrzony niemily pyskaty i to sie sprawdzalo za kazdym razem gdy poznalam jakiegos Artura po prostu nie da sie do nich przemowic...

157

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Witam.Czy myślałyście kiedys co czuje ten "zakazany owoc" ? Ja własnie takim jestem...uwierzcie mi,to nic pięknego być tym drugim....

158

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Witaj infetel,

Ten drugi czy ta druga zazwyczaj czuje się źle bo poza nawiasem.
A co się właściwie wydarzyło? Pisałeś (łaś) o tym na jakimś wątku?

159

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Nie pisałem o tym....moja dawna miłość od 2 lat jest z kims.Rok mieszkali razem,a teraz znowu osobno...od 3 miesiecy spotykamy sie dosyc czesto i zaczeło coś miedzy nami byc,problem w tym,ze ona do mnie cos czuje-ale nie wie co ,a tamtego kocha - ale nie jest z nim do konca szczesliwa.Wiele sie miedzy nami wydarzyło,zerwała z nim,ale znowu wróciła bo ją olał.Sytuacja jest strasznie skomplikowana.Ostatnio powiedziała mi czy mozemy zapomniec o tym co było,o tych problemach itp. i zacząc od nowa.Tamtego kocha,ale wie ze ze mną bedzie szczesliwa.

160

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Witaj,
Nikt nie powiedział, że życie jest proste. Jest bardzo skomplikowane. Być może ona jest mądrą kobietą i wybiera Ciebie bo widzi szansę na udany zwiazek właśnie z Tobą a nie z nim. Ja kiedyś kochałam niewyobrażalnie mocno kogoś, ale wiedziałam że zycie z nim nie będzie usłane różami i wybrałam innego, którego kochałam mniej. W końcu nie tylko o seks w życiu chodzi (lecz jest on jednym z kluczowych elementów udanego związku), ale równiez o charakter drugiego człowieka. To, że ona nie wie co do Ciebie czuje to nic wkońcu złego? Daj jest trochę czasu aby mogła sobie to wszystko jakoś poukładać. Ale postaraj się być przy niej, kochać ją i okazywać jej swoje uczucie. Życzę powodzenia.

161

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Jak się dla siebie nawzajem jest zakazanym owocem, to w grę wchodzą takie uczucia, że aj.........!!!!!
Ale u mnie już koniec.
nie ma zakazanych owoców. Tylko mój ukochany, który wyjechał i 3 tyg się nie będziemy widzieć i mi smutno jak cholerka...

162

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Ja atakze mam podobny problem. Jestem w zwiazku od 2,5 roku z uroczym mezczyzna. Jest bardzo dobrym czlowiekiem i daje mi poczucie bezpieczenstwa, niestety nie jest polakiem i nie mieszka w Polsce. Poznalam go na ostatnim roku studiow, gdy wynajmowalam od niego pokoj. Zaczelo sie to powoli. Bez wiekszego zachwytu fizycznego z mojej strony, i problemami  z jego. Widywalismy sie raz na 2miesiace, bo konczylam studia. W miedzy czasie zaczelam chorowac, a on zaczal pomagac mi jeszcze finansowo. Natomiast w lozku sie nie uklada, a jego brak zainteresowania, czy strach jest troche meczacy. W miedzy czasie poznalam chlopaka, nie do konca odpowiadal mi jego poziom socjalny, ale mial swietne cialo, wiec stwierdzilam, ze co mi szkodzi. I tak zostalismy kochankami, ale to przerodzilo sie w cos wiecej. Dlugo wahalam sie co zrobic, postanowilam wyjechac i sprobowac nowego zycia, powoli wracalam do zdrowia, ale tesknilo mi sie za polska. Pojechalam na badania do kraju, i on zadzwonil, a ja musialam sie znim spotkac. Przeszedl transformacje i mysli o tym zebysmy razem mieszkali, opiekuje sie mna, i sex jest wspanialy. Ale w mojej glowie jest panika, ze w polsce sobie nie poradzimy, a ja bym chciala miec zycie na jakims normalnym poziomie. Chce dac moim dziciom wiecej niz sama dostala. Wiem ze panikuje strasznie, ale nie wiem co zrobic. Tego drugiego takze na swoj sposob kocham, nie wiem co robic.

163

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

No i stało sie...od 2 tyg jestesmy razem,ale dzis napisała mi ze ma chwilowe załamanie.Po kilku smsach okazało sie ze przeszkadza jej to ze mnie nie kocha i nie jest w pełni szczesliwa....wiec po co to zaczynała jesli wiedziała ze mnie nie kocha,a wiedziała? Czy jest szansa ze poczuje do mnie miłosc po tak długim czasie naszej znajomosci??

164

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Ona jest na zakręcie, nie wie co robić, przezywa rozterkę. Rozmawiaj z nia i nie dopuszczaj. Cos napewno do Ciebie czuje, skoro pragnie z Tobą być i  zwróciła sie po jakims czasu znowu w Twoja stronę. Pisanie to co innego niż spotkania na zywo. Może warto ja widywać częściej a miłosc odrodzi się lub narodzi na nowo. Zawsze jest szansa na cos więcej. Postaraj się o to, w końcu my kobiety lubimy jak facet czasem przejmuje inicjatywę i stara sie o nas. Mówie przynajmniej o sobie. Znasz ją i wiesz co lubi a czego nie. Wykorzystaj to co o niej wiesz i przyciągnij ją do siebie.

165

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Rozmawiałem z nia o tym...ona boi sie ze mnie nie pokocha,ale chce sie ze mna spotykac jak narazie i zobaczyc co z tego bedzie....znam ja długo,ale tak naprawde to okazuje sie ze nic o niej chyba nie wiem.Ona jest strasznie zakrecona i niewie czego chce.Poza tym nie potrafi mi zaufac w pełni i mowic mi wszystkiego,czesto tłumi cos w sobie albo poprostu kłamie a pozniej po jakims czasie sie od niej tego dowiaduje.Sama nie wie czemu tak jest.To strasznie dziwne i czasem załuje ze to akurat w niej ulokowałem swoje uczucia,no ale miłosc nie wybiera...niestety

166

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?
kocham dwoch? napisał/a:

Ja atakze mam podobny problem. Jestem w zwiazku od 2,5 roku z uroczym mezczyzna. Jest bardzo dobrym czlowiekiem i daje mi poczucie bezpieczenstwa, niestety nie jest polakiem i nie mieszka w Polsce. Poznalam go na ostatnim roku studiow, gdy wynajmowalam od niego pokoj. Zaczelo sie to powoli. Bez wiekszego zachwytu fizycznego z mojej strony, i problemami  z jego. Widywalismy sie raz na 2miesiace, bo konczylam studia. W miedzy czasie zaczelam chorowac, a on zaczal pomagac mi jeszcze finansowo. Natomiast w lozku sie nie uklada, a jego brak zainteresowania, czy strach jest troche meczacy. W miedzy czasie poznalam chlopaka, nie do konca odpowiadal mi jego poziom socjalny, ale mial swietne cialo, wiec stwierdzilam, ze co mi szkodzi. I tak zostalismy kochankami, ale to przerodzilo sie w cos wiecej. Dlugo wahalam sie co zrobic, postanowilam wyjechac i sprobowac nowego zycia, powoli wracalam do zdrowia, ale tesknilo mi sie za polska. Pojechalam na badania do kraju, i on zadzwonil, a ja musialam sie znim spotkac. Przeszedl transformacje i mysli o tym zebysmy razem mieszkali, opiekuje sie mna, i sex jest wspanialy. Ale w mojej glowie jest panika, ze w polsce sobie nie poradzimy, a ja bym chciala miec zycie na jakims normalnym poziomie. Chce dac moim dziciom wiecej niz sama dostala. Wiem ze panikuje strasznie, ale nie wiem co zrobic. Tego drugiego takze na swoj sposob kocham, nie wiem co robic.

Chcesz mieć życie na jakimś normalnym poziomie ? To do do pracy !!!
W czym problem ? Czy chcesz byc utrzymankom ?

167

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

No tak...Wy naprawde jestescie nie do okiełznania:) Usłyszałem ostatnio - nie mozemy byc juz chyba ze sobą ... powód - bo ja boje sie ze cie nie pokocham....Sam juz niewiem co o tym myslec....ciągnie ja do mnie jak sama powiedziałą i jest jej ze mna dobrze...od miesiaca nie jest z facetem ktorego kocha bo poswieciła go dla mnie,chociaz jest jej teraz ciezko...czy serio jest mozliwe ze mnie nie pokocha po tym ze rzuciła go dla mnie i jesli mówi ze cos ją do mnie ciągnie ale niewie co to jest...?? Czy to za krótki okres rozstania z byłym zeby mogła otworzyc sie na mnie w pełni? Miedzy nami jest juz cos jakies 5 miesiecy ale 4 miesiace była z tamtym...Prosiłbym o opinie bo niewiem zbytnio co mam z tym wszystkim robic...Stwierdzilismy ze bedziemy sie spotykac bez zadnych zobowiązan i jesli poczuje cos wiecej to ok ,a jesli nie to nie....(na byłym bardzo szybko zaczeło jej zalezec dlatego ma wachania...) Pozdrawiam

168

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Cześć wszystkim...ja chyba też potrzebuje porady, zdaje się, że zaplątałam się w coś zbyt trudnego jak dla mnie. Od 2,5 roku byłam z facetem, który miał po prostu wszystko, był przystojny, miał cudowny charakter, bardzo dużo mi pomógł, ale sam związek przyjemnie wyglądał tylko przez rok, a potem nawet nie pamiętam ile razy pakowałam walizki, ale jednak wolałam zostać może też dlatego, że strasznie się od niego uzależniłam pod każdym względem. Po pierwsze mieszkam u niego, razem pracujemy, w domu jest mi bardzo dobrze jestem studentką i mam bardzo dobre warunki do nauki, ale...Ostatnie 1,5 roku to pasmo ciągłych kłótni. Ja jestem w dodatku strasznie emocjonalna i wybchowa, i wiem, że czasem źle się działo przeze mnie, ale i tak nam się nie układało, a ja chyba byłam po prostu zbyt wygodna żeby to uciąć...ostatnio byliśmy razem na biznesowej imprezie i...poznałam faceta, okazało się, że się znają, on wrócił dopiero z Nowego Jorku żeby zostać już w Polsce, pojechaliśmy z chłopakiem i innymi znajomymi do niego, o 3 w nocy wszyscy się popili i poszli spać;) zostaliśmy we dwoje bo cudownie się nam rozmawiało jak jeszcze nigdy w życiu, poczułam, że to cudowny facet-przyjaciel i, że dobrze,że poznałam kogoś z kim tak dobrze się czuję i będę mogła się spotykać, wszystko było przy pełnej aprobacie chłopaka, bo powiedziałam mu od razu, że bardzo polubiłam Pan I., znali się od 10 lat i zgodził się żebym kontynuowała znajomść tym bardziej, że I. mógł mi dużo pomóc zawodowo. Mimo tego, że nam się nie układało nie chciałam odejść, bo wiedziałam, że nie mam dokąd, po co i za co, przynajmniej na razie. Pan I....wyznał jednak co do mnie czuję, nie wiem czy miał dobry bajer po prostu i ja jestem taka naiwna, ale uwierzyłam w te słowa, że jeszcze nigdy nie spotkał kogoś takiego ja...najgorsze, że do mnie dotarło, że czuje do niego to samo. I. nie może się już przy mnie opanować, ale ja nie dałam się, do niczego między nami nie doszło, bo wiedziałam, ze nie moge zrobić tego mojemu chłopakowi po tym wszystkim...po jakimś doszło między mną a moim facet do kłótni po kolejnej imprezie, na której obskakiwały go inne laski, a ja zawsze źle sobie radziłam z bogatą przeszłością moich byłych. Wybuchłam i zerwałam z nim, ale doszli się do wniosku, że tyle nas łączy, że nie będziemy całkowicie zrywać kontaktu bo za dużo spraw nas łączy, ale oboje zgodziliśmy się ,że jako para to już nie ma sensu. Pozwolił mi być wolną, ale jednocześnie mieszkać u niego dopóki nie stane na nogi. Obaj często wyjeżdżają niestety Pan I. częściej i dalej...spotykamy się, czuje, że go kocham...pocałowaliśmy się...w tej chwili, czuję że możemy spróbować być razem, ale on mnie powstrzymuje teraz, mówi, że za wcześnie, że teraz na pewno nie myśle racjonalnie, ale ja wiem, że uderzyło mnie coś odkąd tylko go zobyczyłam z tym, że miałam tę świadomość, że nie mogę chcieć go jako faceta...on również ma bogatą przeszłość, ja w swoim dorosłym życiu byłam tak naprwde tylko z 3, nie wiem czy zniosę te jego stare historie i to, że nie ma go tak często...u swojego byłego nie zniosłam, ale on jednak mógł być przy mnie częściej...teraz wole go jako przyjeciala, żałuje, że dałam szanse temu związkowi bo lepiej jakbyśmy się tylko znali i przyjaźnili, trzeba mi było wyprowadzić się od razu jak tylko stanęłam po raz 1 w drzwiach z walizkami rok temu. O Panu I. nie mogę przestać w tej chwili myśleć, nie mogę spać, nie mogę skupić się na niczym innym przez niego...ale boje się...a najbardziej tego, że tylko wydawało mi się, że któregoś z nich kocham i w ogóle kiedykolwiek kochałam....przepraszam za ilość tekstu.

169

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

To będzie bardzo trudna sytuacja zważywszy, że z nimi obydwoma pracujesz. Nie powinnas narzucac się Panu I. i poczekać aż sam zechce z tobą być i ci to zaproponuje.

Zastanów się czy to aby napewno jest miłość do Pana I, bo moim zdaniem to tylko zauroczenie, które z czasem minie. Poza tym ich wspólne relacje, jakie one są???? może kumpel kumplowi nie zabiera byłej dziewczyny?

170

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Właściwie to wolałabym, żeby to nie było zauroczenie...naprawdę ciężko jest nam się powstrzymać, żeby nie wiem...nie dotknąć się w jakiś sposób choćby przypadkiem, a ich relacje...znają się chyba z 8 albo 9 lat, nie wiem jak bardzo zażyłe to były stusunki wiem tylko, że jakieś 4 lata temu stracili ze sobą kontakt zresztą Pan I.spędził je głównie w USA, właściwie to na tej imprezie, której go poznałam to było coś na kształt spotkania po latach dlatego też wszystko się poźniej przeniosło do niego domu...nie wiem jak teraz postąpić...z jednej strony wiem, że nie chcę być z R. i, że muszę się jak najszybciej wyrowadzić, ale boję się też czy jestem w stanie spróbować  i poświęcić się całkowicie I.
Dzięki za słowa zainteresowania, troszkę to zamotane....

171

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

j2GIIY dkg93jfbkSdLk496c

172

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Prawdopodobnie jesteś  MI głupiutką utrzymanką starszych facetów i tak właśnie cię traktują. Jeden nie ma mic przeciw temu- by zabawiał sie z tobą drugi. Tak "po starej męskiej przyjaźni". Albo jak w sex-aferze Samoobronie - gdzie "Łyżwa" częstował szefa "landrynką"

173

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Witam Was wszystkie,

Jak dobrze wiedziec że nie tylko ja zakochałam sie w 2 facetach naraz sad Jest Nas tyle dziewczyny, że zaczyna wydawać mi się to całkiem normalnym stanem, po prostu tak w życiu bywa. Mam od 2,5 roku chłopaka, który kocha mnie nad zycie. Raz było dobrze miedzy nami a raz źle. Kilka razy mówił mi że nie mógłby żyć beze mnie i nie wie co by sobie zrobił gdybym go zostawiła. Jego miłość do mnie zmieniła mnie, nabrałam pewności siebie, poczułam sie atrakcyjną kobietą. Zaczęłam sie malować, dobrze ubierać itd, nabrałam poczucia własnej wartości. Studiuję zaocznie i co 2 tygodnie dojeżdżam w weekendy 100km do szkoły, śpię w akademiku. Tam poznałam tego drugiego, kolegę z roku. Jest on całkiem odmienny od mojego chłopaka. Wiem że miał wiele dziewczyn i wiele można o nim powiedziec, jednak coś ciągnie mnie do niego a jego do mnie. Spotykamy się na tych zjazdach, czasami sypiamy ze sobą, ja go kocham ale jednocześnie kocham mojego chłopaka, chociaż nie jestem pewna czy to jest nadal ta sama miłosc. czasami sobie myślę że jakby się dowiedział to co z tego. Wiem że złamałabym mu serce ale on nie mógłby uwierzyc że rzeczywiście to zrobiłam i że zostawiam go dla innego. On snuje już plany na przyszłość, chciałby ze mną zamieszkać, chciałby żebyśmy sie pobrali, a ja mu mówię że dopiero po studiach czyli za 3 lata i żeby mnie o rękę do tego czasu nie prosił. A ten 2 mieszka 200km ode mnie więc widujemy sie tylko w szkole, ale to co czuję do niego jest silniejsze. Może gdy skończą sie studia to mi przejdzie z tym 2 bo nie będe go wiecej widywac i wtedy bez wyrzutów sumienia będę mogła związać się z moim chłopakiem. Boże jak ja się boje jak to sie wszystko skończy sad((((

174

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Edytko, przede wszystkim, skoro uwikłałaś się w drugi związek, to znaczy, że Twoja miłość do chłopaka pierwszego nie była na tyle silna, byś miała tylko jego w sercu. Jeśli się tak naprawdę kocha, to nie dopuścisz nikogo do siebie a już na pewno do łóżka. Coś musiało być nie tak między wami, i podświadomie to wiesz, choć trudno Ci to teraz pewnie rozgraniczyć. Z jednym jest przywiązanie, z drugim zauroczenie, boisz się zranić któregokolwiek, ale im dłużej będziesz tkwiła w tym stanie, tym coraz bardziej Twoja psychika będzie wysiadać. Człowiek nie jest stworzony do podwójnego zwiazku, dlatego tak trudno nam jest się w takich sytuacjach odnaleźć, od Ciebie samej zależy jak długo będziesz w tym tkwić. Oczywiście, ze czas pokaże, ale czy Ty sama, potrafisz tulić się do jednego i drugiego? potrafisz im obu mówić "kocham Cię"? z jednym i drugim iść do łóżka?
Przeciętna kobieta tego nie potrafi, więc któryś jest skrzywdzony, odtrącony, nawet jeśli nie fizycznie, to na pewno duchowo.

175

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Droga Samanto,

Tak, masz racje, nie mogę mówić jednocześnie dwóm chłopakom "Kocham Cię" i tego nie robię. To co mnie łączy z tym drugim to na pewno jest zauroczenie, ale czy się to przerodzi w coś więcej? - nie wiem. W tym momencie czuję że go bardzo kocham ale nie potrafię rozróżnić tego od zauroczenia. Jeśli nadejdzie taki czas kiedy stwierdzę że mogę mu powiedzieć że go kocham, to wtedy będę musiała zerwać ze swoim chłopakiem. Przez tą drugą miłość unikam spotkań z D. (moim chłopakiem), nie chcę go przytulać i mówić mu że go kocham, kiedy myślę jednocześnie o tym 2, czyli o T.  Masz rację psychika mi siada. Czasami kiedy przytulam się do D. to łzy mi napływają do oczu bo tak bardzo bym chciała żeby to był T. a on mieszka tak daleko sad Chciałabym aby D. po prostu zniknął żebym nie musiała mu mówić co naprawdę czuję. Myślę że to jest tylko taki przejściowy stan, myślę że mi przejdzie kiedy po prostu odległość zdecyduje o tym że stracę kontakt z T. A D.? - on zawsze będzie na miejscu. Znam jego rodzinę, dobrze żyję z jego matką a on z moimi rodzicami, wszyscy nasi znajomi wiedzą że jesteśmy razem i myślą że to udany związek, myślą że już na zawsze będziemy razem, a ja boję sie tylko że wszystko zabrnie za daleko bo ja nie potrafię powiedzieć mu prawdy sad sad sad

176

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Jeśli ktoś mówi że kocha dwóch meżczyzn albo dwie kobiety to tak naprawde nie kocha żadnej z tych osób a juz na pewno nie prawdziwą miłością. Jeśłi kiedys dane wam będzie naprawde kochać zrozumiecie o czym mówię a tymczasem, bawcie się dalej w waszą "miłość i kochanie"

177

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Posłuchajcie...ja byłam w pewnym związku 8 lat, mieszkaliśmy razem, pracowaliśmy razem, byliśmy zaręczeni. Natomiast to nie był do końca udany związek.Kiedy się poznaliśmy mieliśmy po 16 lat, więc patrzenie na świat, na problemy zmieniło się z wiekiem, natomiast my pozostaliśmy sobą.Okazało się, że jednak mamy inne podejście do ważnych rzeczy.A poza tym to nie była miłość, tylko przyzwyczajenie i strach , co będzie kiedy nie będziemy razem.Byliśmy razem tyle lat, że byłoby dziwnie, gdyby go zabrakło - tak myślałam.Pewnego dnia poznałam KOGOŚ, kto bardzo zabiegał o moje względy, pomimo moich odpychań.W końcu pokochałam tego człowieka. I powiem WAM, że kiedy sobie to uświadomiłam poszłam do mojego faceta i po prostu powiedziałam, że to koniec bo nie mogę go zdradzać i oszukiwać. Dopóki tego nie zrobiłam nie mogłam spotykać się z tym drugim.Było mu na pewno ciężko na początku, ale teraz jest szczęśliwym mężem, a ja wychodzę za mąż 11 lipca.A więc nie zastanawiajcie się, bo Wasze uczucie znikło i nie oszukujcie siebie i jego.Mój przykład jest doskonały, żeby stwierdzić że to wyjdzie na dobre Wam i Waszym facetom też.

178

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Dziewczyny...
od roku prowadze podwojne zycie...moja sytuacja bardzo przypomina historie edyta23. Od 5 lat mam chłopaka od kilku szesciu miesiecy z nim mieszkam, a od roku spotykam sie tez z X. Mieszkam z chlopakiem dlatego,ze tak dawno bylo usatlone,ze razem mielismy byc zawsze, ze jego rodzice traktuja mnie jak prawdziwa corke, on chce bym byla jego zona. Niestety tak naprawde to ciagle jestem rozstrojona, nie umiem mu mowic ze kocham,ze nie chce sie z nim kochac, bo czuje jakby to byl przymus...za to jak mysle o X to hmmm...wiem,ze to za uroczenie, tymbardziej ,ze X jest taki niedostepny i to mnie kreci, poza tym slepo nie zabiega o mnie..ale na kazdym kroku daje do zroumienia,ze chce sie usatkowac. Poznalam go przypadkiem, on mnie zacezpil, a potem juz zawsze mnie zaczepial smile ... Oni o sobie nie wiedzą...tkwie w tym wszystkim sama ;( .... na dodatek dzisiaj moja najlepsza przyjaciolka napisala,ze tez kocha chlopaka...nie swojego...:(

179

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

pomieszanie z poplątaniem. :0

Ale czy ktoś powiedział, że życie jest proste? sad
Jak widzisz elastyna, nie tylko Ty żyjesz w dwóch światach, koleżance też się zdarzyło.
Nie wychodź nigdy za mąz, dopóki nie będziesz pewna że to właśnie ten na którym ci zależy najbardziej i kochasz go.

Pozdrawiam

180

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

czyli chyba nigdy nie wyjde za maz...to jest przerazajaca perspektywa w samotnosci.... sad bo zawsze istnieje obawa,ze pojawi sie ten drugi, ale ja tak bardzo chcialabym umiec wybrac jednego tego wlasciwego...ale chyab zbyt wiele oczekuje...Caly czas mysle o tym co mnie czeka w te swiateczne dni...juz powiedzialam chlopakowi ze nie mam ochoty isc na zabawe sylwetrowa do jego znjaomych i zostane sama w domu...SAMA !

181

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

elatyna to jak bedzie wyglądało twoje życie zależy tylko i wyłącznie od ciebie
zostaniesz SAMA, bo tego chcesz. zależy jeszcze w jaki sposób mu to powiedziałaś?
a nie jestem w stanie wyobrazić sobie partnerskiego związku, kiedy w takim czasie ty siedzisz w domu, a on na imprezie. Chyba, że wasz związek jest na tyle otwarty, że od początku mieliście do niego takie podejście
ja z moim spedzamy czas osobno, np w czasie babskich wieczorków itp, ale witanie Nowego Roku }w którym nadal będziecie razem} osobno to nie wydaje się super

182

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Osobny Sylwester to akurat nie jet problem. Tylko ta samotność...mówisz,żę to zależy ode mnie. Nie zgadzam się z Tobą. Ja nie chce być samotna a jestem sad Chcę być z kimś na stałe, naprawdę z tym jedynym... a nie jestem...to los tak steruje nie ja ... pozdrwiam

183

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?
elastyna napisał/a:

Osobny Sylwester to akurat nie jet problem. Tylko ta samotność...mówisz,żę to zależy ode mnie. Nie zgadzam się z Tobą. Ja nie chce być samotna a jestem sad Chcę być z kimś na stałe, naprawdę z tym jedynym... a nie jestem...to los tak steruje nie ja ... pozdrwiam

Zgadzam się, wiele zależy od losu ,różnych sytuacji życiowych niż od nas samych . Życie rzadko układa się po naszej myśli.

184

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

elastyna, ale nie ejstes, bo nie spokałas takiego, czy może się nie ułożyło ?

185

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

No i w końcu usłyszałem to..."..kocham Cię i to bardziej niż kochałam tamtego,ale nie możemy być razem bo ja potrzebuje bliskości cały czas a ty jesteś za daleko...jestem z tamtym bo tak mi wygodnie..."  .Szczerze to nie to chciałem usłyszeć,przynajmniej nie w takim połączeniu.Pisała ze śniło jej sie wczoraj ze skończyła studia i przyjechała tutaj do mnie żyli długo i szczęśliwie,ale ja nie będę czekać 2,5 roku na dodatek ze świadomością ze cały czas jest z tamtym bo to bez sensu jest.

186

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

zatem to nieprawda że kocha cie bardziej niz tamtego..... jest z tamtym bo jej tak wygodnie? ...... to jakies jedno wielkie nieporozumienie, zastanów się nad tym bo to rzeczywiście bez sensu uganiać się za kimś tak okrutnym w swej szczerości.

187

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Mam problem. Nie wiem co robić. Jestem w trudnej sytuacji. Jestem w ciaży ze swoim chłopakiem ale nie wiem czy jeszcze coś do niego czuje. Poznałam innego, który bardzo mi sie podoba. Wie że mam chłopaka i że jestem z nim w ciąży i mimo to chce ze mną byc. Ale mój chłopak nic o tamtym nie wie. Nie mam sumienia zostawic mojego chłopaka dla tamtego, żal mi go i chciałabym by moje dziecko miało prawdziwego ojca, tylko ze ja juz nic chyba do niego nie czuje. Z drugiej strony nie ufam tamtemu drugiemu chłopakowi zbytnio, choc bardzo mi sie podoba i czuje coś do niego. Doradzcie coś, bo nie wiem co zdecydowac. Którego wybrac? Nie chce nikogo ranic. Często płaczę przez tą zasraną sytuacje...

188

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Pamiętacie wypowiedź Andrzeja:

" Przypadkiem...
stwierdzam jedno nie jesteście warte facetów a jednak my nie mozemy bez Was żyć jestem nastolatkiem poszukujacym ideałów wzorców poszukującym sposobów na bycie idealnym kochankiem mężem ojcem jednak ten świat coraz bardziej nie ma dla mnie sensu poza zaspakajaniem własnych potrzeb idea wielkiej miłości jest już dla mnie nie realna gdy widze takie fora i kobiety wielce spragnione uczuć zaniedbywane o co Wam w ogóle chodzi pokażcie swoim facetom czego potrzebujecie uczucia okażą Wam je jesteśmy nie skomplikowani ale myśle że przez to madrzejsi nie zaprzatamy sobie głowy takimi bzdetami.. rozpisuje sie nie potrzebnie bo wiele mozna pisać a Wy i tak swoje...

STWIEDZAM WSZEM I WOBEC KOBIETA JEST TYLKO PO TO BY PRZEDŁUŻYC GATUNEK NIE WARTO JEJ PIELEGNOWAĆ W DŁUGIM ZWIĄZKU GDYŻ PRĘDZEJ CZY PÓZNIEJ PUSCI CIĘ KANTEM."

Myślę, że oczywiście nie można tego stwierdzenia generalizować.Powyższy cytat nie dotyczy tylko kobiet, mężczyźni też są podobni. Ale odnosi się to do osób wam podobnych. Pan Józef też ma rację.
Nie można kochać dwóch osób naraz.1-kochacie swojego obecnego partnera a jesteście tylko zauroczeni tą drugą osobą,po jakimś czasie to minie,2- nie kochacie partnera, wypaliło się...Jesteście z nim z przyzwyczajania, spędziliście ze sobą kawał życia, więc żal się rozstawać, współczujecie.3-kochacie tą drugą osobę, chcecie być z nią.
Nie jestem nastolatkiem. Miałem podobna sytuację co wy.Szybko się wycofałem i zrozumiałem kogo naprawdę kocham.
Teraz jestem w sytuacji kiedy moja żona mnie zdradziła.Dodam że w tej sytuacji nikt nie jest bez winy.Moją winą było to że  pozwoliłem żonie zostać 3 miesiące dłużej w Anglii, a sam wróciłem już do Polski. Rozkręcałem interes a ona miała zaraz do mnie  przyjechać. byliśmy ponad 7 lat w związku i 3 miesiące po ślubie.
Poświęciłem sporo czasu  na forach żeby zobaczyć co tacy ludzie jak wy myślą w takich sytuacjach.Na wymioty mnie zrywa jak czytam coś takiego. Jeżeli się kogoś nie kocha to bierze się rozwód. Jeżeli myśli się że kocha 2 osoby to są przyczyny o których napisałem powyższej  . Nie można kochać dwóch partnerów naraz.To jest myślenie cholernie egoistyczne. Taki osoby nie dorosły jeszcze do związku, albo się nie nadają.Chciałbym żeby to do was wróciło ze zdwojoną siłą. wtedy może byście zrozumiały co czuje drugi partner jeżeli na horyzoncie jest ktoś trzeci.

189

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Wiesz, masz rację. To drugie to zauroczenie. Myślałam, że kocham dwóch, można, pod warunkiem, że jednego nie kocha się jak kobieta mężczyznę. Jak już to zauroczenie. Czasami potrzebne. Czasami nie. Nawet jak ktos czuje że obu kocha, to w głębi serca wie, że jednego "mniej"

190

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

witam! być może spotkam się tu z ludźmi którzy obrzucą mnie obelgami ale widzę że nie jestem sama.. Mam wielki problem właściwie nie wiem od czego zacząć. 2 lata temu byłam w związku dodam ze mam 22 lata. Mojego chlopaka poznalam w szkole mialam 15 lat gdy zaczelismy ze soba chodzic, bylismy ze soba 5 lat. Wszystko jednak rozpadlo sie gdy on wyjechał za granicę. Ja tez pojechalam do niego ale niestety zle mnie traktowal byl oschly, wygadywal ze mniej zarabiam nie byl dla mnie wsparciem pomimo tego ze ja mialam tam tylko jego a on mial jeszcze rodzicow. Po 3 miesiacach zjechalam do polski bo pomyslalam ze jesli mnie kocha to wroci on jednak wykonal 1 telefon i wiecej sie nie odezwal... nawet nie chcial mnie znac za to ze wyjechalam...Bardzo wtedy cierpiałam myślałam że życie nie ma sensu.. Po jakimś czasie się ogarnęłam zdałam sobie sprawę z tego ze nigdy nie będziemy razem i żyje się dalej... po poltora roku zwiazalam sie z fantastycznym chlopakiem ktorego znalam wczesniej z pracy i juz wtedy mielismy sie ku sobie tylko ze on mial dziewczyne..ale go zdradzila..ja byłam wówczas jego przyjaciólką a że mielismy ze soba wiele wspolnego po jakims czasie zostalismy parą.. bylismy ze soba bardzo szczesliwi..czulam sie przy nim jak w niebie...gral mi na gitarze,zabieral na romantyczne kolacje, na imprezy, na spacery do lasu, duzo ze soba rozmawialismy i nigdy mnie nie skrzywdzil...problem w tym ze jest uzalezniony od gier w maszyny i piwa. w sumie na poczatku mi to nie przeszkadzalo bo nie zachowywal sie zle ale pozniej zaczelo mnie to zastanawiac...wlasciwie dopiero wtedy gdy pojawil sie moj eks, spotkalam sie z nim zeby wyjasnic dlaczego tak sie miedzy nami potoczylo...to nie byl dobry pomysl poniewaz emocje wziely gore no i zdradzilam swojego obecnego chlopaka, pozniej mialam wielkie wyrzuty sumienia bo wiem ze on by mi czegos takiego nie zrobil a ja nienawidzilam takich dziewczyn ktore zachowuja sie tak jak sama sie zachowalam.... moj eks powiedzial ze zjechalby dla mnie do polski gdybym wrocila do niego, a ja sugerujac sie opiniami rodzicow przyjaciol i nie mogac spojrzec w twarz obecnemu zerwalam z nim z powodu naduzywania alkoholu i zgodzilam sie byc z tym eks...i teraz tego zaluje zaledwie po tygodniu zaczelam tesknic za P... A eks tez wyjechal na pol roku potem ma wrocic do mnie tylko ze za nim tak nie tesknie...nie wiem co robic  bo zwiazek z tym eks jest bardziej z rozsadku no i przyzwyczajenia znam go tyle czadsu w sumie nie bylo z nim zle tylko przez ten wyjazd pokazal inna twarz, no i dodam ze kiedys mnie zdradzil.. po prostu ten eks to jest czlowiek z ktorym czeka mnie lepsza przyszlosc finansowa ktorego akceptuja rodzice znajomi byloby latwiej z nim byc pod wzgledem opini otoczenia.. ale nie ma takiej chemii jak z P..., jednego i drugiego boje sie stracic, Bo skad mam wiedziec ktora droga jest wlasciwa?, czy ten z ktorym bylam 5 lat i obudzil sie po 2 latach ze nie umie beze mnie zyc gwarantujac mi dobra przyszlosc? czy ten ktory nie wyrzadzil mi zadnej krzywdy ktory obiecal ze przestanie pic, powiedzial ze jestem jedynym szczesciem jakie go spotkalo i przy ktorym zapominam o calym swiecie..a KTOREGO POD WPLYWEM EMOCJI ZDRADZILAM CHOC TEGO ZALUJE BARDZO...? dodam ze obu tak naprawde zdradzilam bo mojemu eks obiecalam ze wroce ale jak wyjechal zaczelam tesknic za tym romantycznym chlopcem z gitara i wrocilam do niego tylko ze nie powiedzialam o tym temu eks..zaden z nich nie wie o drugim i jestem z dwoma na raz tylko ze z jednym sie spotykam i czuje sie wtedy jak w niebie tylko ze musze sie ukrywac przed rodzina ktora go skreslila przez to ze pije... z drugim rozmawiam przez telefon ale wyczuwa ze cos jest nie tak...Jest mi tak strasznie ciezko zadnego z ich nie chcialam zranic a przeciez juz tyle zlego wyrzadzilam... to takie zakrecone mam juz dosyc...ja po prostu nie chce zalowac swojej decyzji...bo ktoregokolwiek wybiore moze okazac sie ze to nie jest to... mozecie myslec co chcecie ale ja nigdy nie bylam z tych co zdradzaja i pewnie gdyby nie pojawil sie ten eks bylabym szczesliwa a teraz mam metlik w glowie... pomozcie co robic bo i tak za duzo krzywdy juz wyrzadzilam im i sobie!...

191

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Posłuchaj serca. Wydaje mi się, że Twoje serce wybiera chlopaka z gitarą. Nie patrz na pieniądze, bo je można w jeden dzień stracić, w drugi zyskać. Patrz na swoje serduszko, bo jego już nie tak łatwo odzyskać. Gdyby to zależało ode mnie, zostawiłabym tego zarozumiałego eksia... Jakoś tak go odbieram. Przypomniał sobie cholera jasna po takim czasie! Jak już zaczęłaś sobie układać życie. Zdradziłaś obecnego chłopaka... Ale to taka zdrada, nie zdrada. Nie dość, że pod wpływem emocji to jeszcze z osobą, która kiedyś tak wiele dla Ciebie znaczyła, z którą kiedyś łączyło Cię tak wiele. Chyba nie widzieliście się przez długi czas, to tak jakby nie było żadnej rozłąki, na chwilę zapomniałaś, co wydarzyło się przez ten czas jak go nie było. To przykre co zrobiłaś, ale na swój sposób normalne.
Ja to widzę tak... On znowu wyjechał i Cię zostawił na pół roku. Nie odzywaj się teraz Ty do niego, jak kocha to znowu wróci. Ale za pół roku, a wtedy już będziesz wiedziała, czy można stworzyć cos sensownego z Twoim obecnym chłopakiem. Trzeba czasu...
Pozdrawiam.

192 Ostatnio edytowany przez Amaltea (2009-01-28 20:01:33)

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Witam, wszystkich! Ja również potrzebuje pomocy....
10 lat temu poznałam super chłopaka, chodziliśmy ze sobą do póki nie zaszła mowa o poważnym związku.. Spanikowałam, zerwałam z nim i tylko potem zrozumiałam że popełniłam błąd.
Było już za późno. Rok później on się ożenił na dziewczynie która bardzo przypominała mnie...
Nasze drogi się rozeszły, po tylu latach los chciał abyśmy się znowu spotkali.
   Jak tylko usłyszałam ego głos  w środku drżałam tak że ledwo potrafiłam odpowiadać na pytania.
Utrzymywaliśmy kontakt telefoniczny przez rok. Ale problem polega na tym, że dwa lata temu wyszłam za mąż, i nie potrafię wyrzucić z serca tego pierwszego. Wystarczyło że się zapytał: "JAK SIĘ MASZ?"
Bardzo kocham swojego męża. On jest ideałem dla kobiety Dobry,troskliwy, wprawie każda moja zachcianka jest spełniona. Rozmawiam z nim o wszystkim- jest lepszy od najlepszej przyjaciółki.
Tylko o tym  nie po trafie, powiedzieć ani słowa. Ponieważ sama do końca nie wiem jakie uczucie mieszka w moim sercu..... A ten mój ex chłopak chyba się rozwodzi. Jestem zdenerwowana tym, że nie wiem na czym stoję. Jeden telefon i ja się zamieniam w ducha. Mąż się pyta co mi jest, a ja nie mogę znaleźć sobie miejsce jak telefon nie dzwoni. Już tak dalej nie mogę. Muszę z tym skończyć!!!! bo małżeństwo mi się rozpadnie. Tylko jak??????

193

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?
Amaltea napisał/a:

Witam, wszystkich! Ja również potrzebuje pomocy....
10 lat temu poznałam super chłopaka, chodziliśmy ze sobą do póki nie zaszła mowa o poważnym związku.. Spanikowałam, zerwałam z nim i tylko potem zrozumiałam że popełniłam błąd.
Było już za późno. Rok później on się ożenił na dziewczynie która bardzo przypominała mnie...
Nasze drogi się rozeszły, po tylu latach los chciał abyśmy się znowu spotkali.
   Jak tylko usłyszałam ego głos  w środku drżałam tak że ledwo potrafiłam odpowiadać na pytania.
Utrzymywaliśmy kontakt telefoniczny przez rok. Ale problem polega na tym, że dwa lata temu wyszłam za mąż, i nie potrafię wyrzucić z serca tego pierwszego. Wystarczyło że się zapytał: "JAK SIĘ MASZ?"
Bardzo kocham swojego męża. On jest ideałem dla kobiety Dobry,troskliwy, wprawie każda moja zachcianka jest spełniona. Rozmawiam z nim o wszystkim- jest lepszy od najlepszej przyjaciółki.
Tylko o tym  nie potrafie

A na czym polega problem? Na tym,że wyszłaś za mąż? Czy na tym,że nie potrafisz wyrzucić z serca tamtego? Pierwsza miłość zawsze pozostaje gdzies tam na dnie naszego serca. Ale nie warto wracać do przeszłości...bo i po co? Przeciez on ma żonę...Ty cudownego męża....którego jak mniemam nie masz zamiaru zranić....?

194

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Sama nie wiem. Tylko kiedy dzwoni mój były ja zapominam, że jestem mężatką. Cały świat dookoła przestaje istnieć.  Rozmawiamy o nas o tym co było co jest i cisza kiedy wiemy że za chwilę z naszych ust mogły by zlecieć słowa które przewrócą cały nasz świat do góry dnem.

195

Odp: Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?
Amaltea napisał/a:

Sama nie wiem. Tylko kiedy dzwoni mój były ja zapominam, że jestem mężatką. Cały świat dookoła przestaje istnieć.  Rozmawiamy o nas o tym co było co jest i cisza kiedy wiemy że za chwilę z naszych ust mogły by zlecieć słowa które przewrócą cały nasz świat do góry dnem.

A jakiej pomocy potrzebujesz? Bo tak zaczęłaś ten wątek....

Posty [ 131 do 195 z 326 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Podwójne życie - czy można kochać dwóch facetów ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024