Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

66 Ostatnio edytowany przez WaltonSimons (2017-01-19 23:45:01)

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.
Braciak14 napisał/a:

To koniec , ale bynajmniej próbowałem , czerpcie z tego jakaś inspiracje , nie krzywdzcie dziewczyn ufajcie im , bądzcie cierpliwi . pozdrawiam wszystkich pomocników , jestem wdzięczny i idę dalej , boli i będzie bolało . Zasłużyłem !

Widzę, że kolega jest niereformowalny.
jej SMSy były tylko po to, by się dowartościować - że ona daje Ci kosza, gdy wciąż Ci zależy. I udało jej się.
Było olać, jak proponowaliśmy, ale nic z tego. Na koniec doszła na dodatek martyrologia oraz stawianie jej na piedestale. Echhh.

Ps. nie myl "bynajmniej" z "przynajmniej".

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

tak , a jakoś napisała przed 10 minutami , że ufała mi bezgranicznie , napisałem jej co myślę , jak się mam , odp ,że lepiej żeby nie odpisywała dziś bo pije trochę i nie chce za dużo napisac

68

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Nie pij.

69

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Jak niemal zawsze nie zgadzamy się we wszystkim z koleżanką powyżej (bez urazy oczywiście wink ) tak tutaj w pełni popieram.
Picie to najgłupsze co możesz teraz zrobić. No nie, jeszcze głupsze będzie to co po pijaku zaczniesz do niej wypisywać.
Przyjmij na klatę jak facet i nie rób z siebie wiesz czego. Weź to sobie za nauczkę na przyszłość, że jak są jakieś wątpliwości,
to nie ma żadnych wątpliwości. Od pierwszego posta w tym temacie wiedziałem co się święci i nie wierz w bzdury, które ona Ci sadzi.
Z jakiegoś powodu zostałeś przeznaczony do odstrzału, a rzekomy brak zaufania, to był pierwszy lepszy pretekst, na który tylko czekała.
Nie zdziw się przypadkiem jak za tydzień ją zobaczysz z tym samym kolesiem, który się do niej przystawiał, a ona tak się przed nim broniła...

70

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

I niech Ci czasem nie przyjdzie wtedy do głowy robić jej jakieś pretensje, oskarżać, etc.

71 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-20 01:06:14)

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.
anderstud napisał/a:

Jak niemal zawsze nie zgadzamy się we wszystkim z koleżanką powyżej (bez urazy oczywiście wink ) tak tutaj w pełni popieram.

Miłe smile Dziękuję, zapraszam na piwo smile

Picie to najgłupsze co możesz teraz zrobić. No nie, jeszcze głupsze będzie to co po pijaku zaczniesz do niej wypisywać.

Otóż to. Dokładnie.

Przyjmij na klatę jak facet i nie rób z siebie wiesz czego. Weź to sobie za nauczkę na przyszłość, że jak są jakieś wątpliwości,
to nie ma żadnych wątpliwości.

Tak, bez znaczenia, jaki był powód rozstania. Nie ma co płakać, nic się tu nie zmieni.


Z dalszą częścią wypowiedzi jak zwykle się nie zgodzę big_smile

72

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Moim zdaniem panna szukała pretekstu. Nie zrobiłeś niczego aż tak karygodnego, żeby dostać kopa w d... Z drugiej strony 3 miesiące związku, to sorry- pryszcz. W ciagu 3 miesięcy nie jesteś w stanie nikogo dobrze poznać, szczególnie jeśli widujesz się z tym kimś od czasu do czasu. Gadki i gesty w tak krótkim czasie niewiele znaczą. Tak naprawdę nie wiesz jakie miała twoja ex plany w stosunku do życia i Ciebie. Głowa do góry i pół światu tego kwiatu.

73

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Bedę walczyć , milczeniem niczego się nie dowiem . Skoro pisze , to znaczy ,że coś się dzieję w niej od środka . Muszę coś zrobić , będę bynajmniej wiedizał , to się tak nie może po prostu skończyć , może własnie na to czeka ,żebym ruszył pokazał jej ,czym dla mnie jest . Panowie , wiem że może to głupie co wypisuje , ale jeśli na czymś Ci zalezy a spieprzyłem na całej lini , to muszę ryzykować , czym jest ryzyko skoro się kogoś kocha . Mam siedziec w domu i czekac ? na co ? Kto pyta nie błądzi , a więc kto próbuje bynamniej nie będzie żałowac .

74 Ostatnio edytowany przez WaltonSimons (2017-01-20 10:56:04)

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Przecież widać, że i tak będziesz się przed nią płaszczył, do oporu.

Nic tu po nas, podjąłeś decyzję zanim napisałeś ten temat. Chyba musisz jednak zostać dogłębnie upokorzony, inaczej się nie wyleczysz z tego poddańczo-uległego stosunku do tej kobiety.

Braciak14 napisał/a:

Skoro pisze , to znaczy ,że coś się dzieję w niej od środka

to coś to "łechtanie próżności".

75

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Widocznie jesteś kolejną osobą, która musi się upodlić na maksa, żeby wyciągnąć jakąś lekcję.  Powinieneś się zająć sobą i nie patrzeć wstecz. Wiem, że to niełatwe, sam przez to przechodzę.

76

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Tak jak każdy radzi zerwij kontakt, myśl o sobie jak jej zależy to się odezwie, uzasadnij swoje nie pisanie tym że masz taką zasadę że z byłymi nie gadasz i tyle.  Manipuluje Tobą miałem tak wiele razy xd

77

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.
Braciak14 napisał/a:

Bedę walczyć , milczeniem niczego się nie dowiem . Skoro pisze , to znaczy ,że coś się dzieję w niej od środka . Muszę coś zrobić , będę bynajmniej wiedizał , to się tak nie może po prostu skończyć , może własnie na to czeka ,żebym ruszył pokazał jej ,czym dla mnie jest . Panowie , wiem że może to głupie co wypisuje , ale jeśli na czymś Ci zalezy a spieprzyłem na całej lini , to muszę ryzykować , czym jest ryzyko skoro się kogoś kocha . Mam siedziec w domu i czekac ? na co ? Kto pyta nie błądzi , a więc kto próbuje bynamniej nie będzie żałowac .

Pisze, bo płaszczący się facet mile łechce nasze ego. Niemniej płaszczący się facet automatycznie wpada w friendzone. Kobiety szukają testosteronu.

78

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Macie racje , trzeba rzucić to czasowi , nic na siłe . Jeśli jej zależy to przeciez ma mój numer . Napisze cokolwiek .
Dzięki i fakt ciężko jest siedzieć z założonymi rękoma

79

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Jakimi założonymi rękami?!  Masz sie wziąć za siebie i spełniać swoje cele życiowe i poznawać nowych ludzi, a nie czekać, aż księżniczka się znudzi i napisze.

80

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Też fakt , trzeba dalej żyć , jak coś ma być to po prostu będzie jak nie to nie warto się zamęczać ! Swoje już zrobiłem

81

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.
Braciak14 napisał/a:

Bedę walczyć

Masakra z tobą jest człowieku...

82

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Koniec tematu , wszystkim wielkie dzięki !

83

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.
Jaguar napisał/a:

Za duzo Facebooka i za malo rozmowy bezposredniej.

Amen...

84

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Autorze,
masz poczucie, że zrobiłeś wszystko, żeby czuła się szczęśliwa i bezpieczna?
Jeżeli tak, to naprawdę pozbądź się tego poczucia winy.

85

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Tak , robiłem co się da, dlatego zamykam temat i idę do przodu

86 Ostatnio edytowany przez odlotowy (2017-01-23 10:20:03)

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.
Braciak14 napisał/a:

Tak , robiłem co się da, dlatego zamykam temat i idę do przodu

Muszę to napisać bo studium przypadku autora tematu jest tak klasyczne, że bardziej już się nie da.

Człowieku co Ty chcesz zamykać i gdzie chcesz iść dalej? Panna ordynarnie przyprawiła Ci rogi a Ty jej się jeszcze pytałeś - w przenośni - czy jej było dobrze?! Po pierwsze nie napisałeś po ile macie lat? Jak się poznaliście i ogóle jak wyglądała Wasza relacja przez 3 miesiące? Kolejne pytanie to dlaczego na te urodziny do jej miasta pozwoliłeś jej jechać z kumplem i dlaczego Ty nie pojechałeś? Nie chciałeś czy też Ona nie chciała abyś z Nią jechał? Sorewicz ale skoro byliście parą to dla mnie logiczne jest, że tam gdzie Ona to i Ty. Szczególnie na początku związku, gdzie ludzie chcą przebywać ze sobą jak najdłużej i w różnych okolicznościach. Poza tym nie wiem czy jesteś świadomy prostego stwierdzenia, które mów, że ,,mądrej nie musisz pilnować a głupiej nie upilnujesz"
Na 1000% poza wyznaniem jej kolegi, że ,,on coś tam do niej czuje" - czyli co czuje? Jej perfumy czy też jej ,,odór"? A może czuje, że jest bladź, która poleci na każde ładne słówka byleby się dowartościować? Otóż szanowny Panie autorze tematu, laska Tobą pograła w taki piękny sposób, który facetów pozbawia nabiału.

Wiesz gdzie leży zasadniczy Twój błąd? Pomijam fakt, że nie byłeś z Nią na tych urodzinach ale dlaczego po tym jak Ci się przyznała przynajmniej częściowo, do tego co zaszło bo ja uważam, że jej kolega nie tylko wyznał jej to słownie, ale i do cielesnych czynów również doszło - Twoim błędem było to, że nie zachowałeś się jak facet i nie zadałeś jej zasadniczego pytania ,,Co TY zamierzasz z tym zrobić?" Po czym grzecznie podziękować jej za urocze 3 miesiące i zakończyć współpracę. To był jej problem, od którego byś się wtedy odciął. Pozostawiłbyś ją w zakłopotaniu, w czymś czego by się nie spodziewała bo wyszło by na to, że to Ty z nią zerwałeś. Wtedy może byś coś jeszcze ugrał a tak to Ona odwróciła kota ogonem, Ty zacząłeś się starać, tłumaczyć, latać za nią...słowem pieskować. W tym samym czasie kiedy ona musiała sobie coś przemyśleć - shit test z jej strony - na pewno spotykała się z tamtym. Szybko zamknęła Cię w swojej szufladce i poleciała do innego. Zapewne za jakiś czas zamiast sentencji na jej FB, zobaczysz jej zdjęcia z innym gościem. A wtedy dopiero zaczniesz się zastanawiać co robić ze swoim życiem?! Waszego związku nie da się uratować.

Dziwie się, że niektórzy pisali tutaj Tobie, że przecież ,,laska jest z Tobą szczera" ,,że się przyznała" i tak dalej. Jak dla mnie to ten cały proceder z jej strony trwa już znacznie dłużej,  nie możesz wykluczyć również tej opcji, że posłużyłeś jako wabik dla innego. Uwierz mi chłopie ale każda, każda laska, która jest z facetem, kocha go, jest szczęśliwa i używa mózgu zamiast ,,wianka", na wszelkie teksty innych facetów reaguje totalną zlewką. A jeszcze wyszło na to, że to z Ciebie zrobiła tego złego i to wszystko jest Twoja wina bo jej nie ufałeś. Ale przecież miałeś powody aby jej nie ufać, tak? Dalej chcesz wierzyć, że ona musiała sobie coś przemyśleć w głowie?! Bzdura jakich wiele ze strony kobiet usłyszysz. W jej oczach już nic nie ugrasz. Na samym starcie popełniłeś dwa błędy, które Cię przekreślają. Pomyśl logicznie, gdyby jej zależało na Tobie, do takiej sytuacji przecież by nie doszło? Prawda? Zobacz jak bardzo zmieniło się jej nastawienie w stosunku do Ciebie?! Opisałbym je najdelikatniej jako zlewcze by nie napisać mocniej - stałeś się dla niej wrogiem, przeszkodą do usunięcia co zresztą jej się udało.

Teraz jedyne co możesz zrobić w tej sytuacji to wyciągnąć wnioski na przyszłość by wiedzieć jak się zachować w takiej lub w podobnej sytuacji. Wnioskuję również, że Wasz związek to jedynie iluzja, którą sam sobie wmówiłeś w głowie.

87

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

No niestety, ale zgadzam się słowo w słowo, zwłaszcza z tym ostatnim, że dla niej to nie był żaden związek,
tylko bujała się z tobą w ramach walki z nudą do czasu poznania kogoś fajniejszego i tym kimś jest zapewne koleś od urodzin,
a "była z tobą szczera" tylko na wypadek gdyby z tym kolesiem jej nie wypaliło i musiałaby się tłumaczyć co faktycznie między nimi zaszło.
W tak zwanym międzyczasie musiała oczywiście coś sobie przemyśleć i poukładać czyli mówiąc po ludzku chciała się upewnić, że z tamtym pykło.
Proste jak sikanie, a ty się męczysz i główkujesz. Nie ma nad czym.

88 Ostatnio edytowany przez Braciak14 (2017-01-26 11:50:45)

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Kompletnie sobie odpuściłem,  w poniedziałek napisałem, czy to już koniec,  nie odpisywała, następnie napisała nie ma nas.  Podziękowałem, za 3 ms związku i odpuściłem.  Napisała żebym na siebie uważał,  później żebym dał znać jak że mną.  Olalem.  W środę się odezwała,  co słychać?  Luźno odpisałem,  pytała czy dam jej znać kiedy dokładnie wyjeżdżam za granicę bo już to dawno ustalaliśmy.  Napisałem okej dam znać i zaproponowałem kolacje,  kawę,  herbatę cokolwiek,  odpisała zobaczymy ok?  Na razie nie jestem jeszcze gotowa.  Odpisałem okej po czekam.  wieczorem SMS od niej.  Jak sobie radzisz.  Odpisałem dobrze idę pobiegać,  a Ty.  Odpisała idę spać,  nie powinnam chyba jednak pisać.  Zapytałem dlaczego?  Odpisała,  Nie dobra,  powiedzmy że nie pisałam,  nie dzis,  hej miłego wieczoru i uśmieszek.    Na moje manipulacja,  wredota i gra.  Śmieszne

89

Odp: Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.
Braciak14 napisał/a:

zaproponowałem kolacje,  kawę,  herbatę cokolwiek

No i na ch...j się pytam? Na co liczyłeś? Jeszcze ci mało? Chcesz robić za wycieraczkę, to spoko, żyjemy w wolnym kraju, tylko nie szkoda ci czasu i nerwów na idiotkę?

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie zaufałem Jej i stwierdziła ,że to nie ma sensu.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024