A ja przez 3 tygodnie zrzuciłam jakieś 5-6 kg. Dokładnie nie wiem ile, bo parę dni temu dopiero nabyłam wagę, a do tej pory ważyłam się u znajomych. W założeniach miałam 10 kg, ale jak dobrnę do 8. przechodzę do 3. fazy. Mam olbrzymią ochotę na arbuza, truskawki i tę ucztę z lodami... Pod koniec czerwca wybieram się na chrzciny a 3 lipca będę już na wczasach nad morzem z wykupionym wyżywieniem. Myślę, że w 3. fazie też jest szansa na zrzucenie jakiś 2-4 kg.
Pozdrawiam.
Podobne tematy
@Anemonne - zaparcia to ja miałam całe życie (nie żartuję), to co teraz miałam to już się bać zaczęłam, bo ponad 2 tygodnie bez toalety naprawdę może się źle skończyć. Nafaszerowałam się jabłkami, jogurtami i herbatkami - i w sposób znikomy sobie pomogłam. Zatem nadal kombinuję. Przy Dukanie nie wolno jeść w ogóle owoców. Nie tęskniłam za nimi, bo ich nie lubię - prawdopodobnie dlatego całe życie się męczę. ;/
Hm, ja też owoców nie lubię i raczej ich nie jadałam przed dietą, a "kibelkowych" problemów nie miałam. Chociaż był taki okres w moim życiu, kiedy miewałam kilkudniowe zaparcia non-stop - ale to był bardzo stresujący dla mnie czas, dostałam z nerwów też zapalenia żołądka, natomiast wszystko przeszło kiedy się uspokoiłam.
No cóż, 2 tygodnie to rzeczywiście stanowczo za dużo - nie dopuszczaj do takich sytuacji. W aptekach jest mnóstwo środków, które działają szybko i solidnie, popytaj. Do tego możesz pić codziennie łyżkę (lub trochę więcej) oleju parafinowego, który Dukan zaleca. Według mnie takie sposoby jak jabłka i jogurty są zbyt delikatne i nie pomogą doraźnie...
A pijesz dużo?
Witam.U mnie dzis 3 dzien 2 fazy,czyli 9 dzien diety,nie wazyłam sie ale na oko mniej wiecej 3 kilo mniej i to widac,mniejszy brzuch i na buzi u mnie odrazu widac więc sie ciesze bardzo:))....zaparcia mam ,ale powiedzcie mi czy wysarczy raz na dwa dni isc do kibelka czy czesciej trzeba>w sobote brałam xenna extra bo 3 dnie nie byłam,ale nie chce brac tabletek zaduzo bo uazalezniaja i potem moze na tej diecie wogole nie pojde bo jedzenie niestety rygorystyczne........,ja tak jak TyAnnemone mam tyle samo do stracenia,wtedy bede sie czuła lepiej,a moze i z dwa kilo wiecej sie uda,zobaczymy,ale do 64 to jest marzenie moje:)a ile masz wzrostu?
Dzis mam serek 0%,rybke wedzona i te nieszczesne jajka kore zawsze mi pomagaja przy wiekszym głodzie,no i troszke warzywek do tego:)pozdrawiam i wytrwałości zyczę!!!
394 2010-06-01 09:30:57 Ostatnio edytowany przez Truskaweczka30 (2010-06-01 09:31:28)
Zapomniałam dodac ze jeszcze pije 1,5 litra wody dziennie,dwie kawy z mlekiem,dwie herbaty zielone i czerwoną,i dwie szklanki coli-zero kalori,hihi,to chyba dosc
.........
Truskaweczko, jeśli chcesz coś dodać, to masz przycisk "Edytuj" w prawym dolnym rogu swojego posta ![]()
Ja mam 170 cm wzrostu. Heh, dziś się zmierzyłam, w obwodach potraciłam po 2cm w przeciągu ostatnich kilku dni, a waga nadal stoi na 65... ![]()
A co do zaparć, to myślę, że raz na dwa dni spokojnie wystarczy. W razie czego zamiast chemii i tabletek możesz pić olej parafinowy - do kupienia w aptece, delikatnie przeczyszcza, Dukan go poleca na te problemy właśnie. Nie ma żadnego smaku, więc sądzę, że spokojnie przełkniesz łyżkę tego specyfiku
Albo dodaj np. do sałatki.
No to ja jeszcze spróbuję z tym olejem - jeszcze raz. ![]()
Piję wystarczająco
.
Hey dziewczyny!
Ja obecnie jestem już 3 tygodnie na diecie, teraz leci 4. Ubyło 4,5kg. Wahania wagi w ciągu dnia są pomiędzy 70,6 a 71,4. Jednak zazwyczaj jest to coś około 71.
Zatem zastosowałam się do twoich rad Anemonne, ściągnęłam sobie książeczkę z neta i jestem w trakcie zapoznawania się z jej treścią;) Ostanio zajadam się naleśnikami z otrębami + twaróg - mniaaam... Mogłabym tak codziennie.
Apropos zaparć - też je miewałam dopóki nie włączyłam warzyw i nie zaczęłam pić Roiboosa. Ta herbata jest przepyszna bez słodzika, choć na codzień nie pijam niczego co nie jest nim słodzone. Kawę z chudym mlekiem musze wypić ze słodzikiem bo inaczej mi nie smakuje. Także szczerze polecam. Jest to czerwona herbata z mikroelementami.
jejku, jak ja chciałabym już być przy wadze 65 i cieszyć się sukcesem....:) (rozmarzyłam się ;p)
Gratuluję wszystkim wytrwałym i konsekwentnym w dietowaniu, ja niestety straciłam zapał i nijak z moim racjonalizmem i zdrowym rozsądkiem mam ochotę na słodkie i to jak!! Boję się, że wszystko zaprzepaszczę, biczuję się psychicznie, ale nic z tego apetyt bierze górę, a raczej łakomstwo
Nie pomagaja żadne nutellki, ani serniczki dukanowskie
Durna jestem, bo przecież byłam tą dietką zachwycona i w sumie nadal jestem bo nie głoduje się na niej,a poza tym jest naprawde spektakularna, bo efekty są sxzybko widoczne, cóż, że wiem to wszystko skoro i tak popełniam zbrodnie żywieniową, jestem ciekawa czy miałyście podobnie i czekam na solidnego kopa, który być może mnie ocuci ! pozdrawiam !
Moze zacznij sobie obrzydzac slodycze, wyobrazac jako zwaly tluszczu ;p Albo jako cos okropnie przeslodoznego i sztucznego. Wiesz, ze ponoc rafinowany cukier dziala jak narkotyk?
prosze dziewczyny podajcie mi konkretny plan żywieniowy co sie kiedy je itp. bo ja tego nie kumam... Pozdrawiam
mi by sie przydało zrzucic około 10 kg! ;\
Witam wszyskie dziewczyny!:)
Drabina najlepiej jakbys przeczytała ksiązke Dr.Dukana ,wtedy dokładnie bys wiedziała ile mozna i co i w jakiej fazie,trudno tak samemu ustalic co jesc bo kazdy lubi cos innego,jesli chcesz zacząc 1 faze-to musisz jesc same proteinki,czyli białko min;mięso z kurczka,ryby,sery,mleko,jajka i to wszystko chude o najmniejszej zawartości tłuszczu i węglowodanów,duzo tego ,przejzyj nasze forum w całosci to sie wszystkiego dowiesz bo w jednym poscie poprostu sie nie da,pozdrawiam i zycze wytrwałosci:)
p.s.jestem 11 dzien na diecie i 3 kilo mniej,:)zaczynam sie przyzwyczajac do tego co moge jesc i poprostu nie zwracam uwagi na to co nie moge choc czasami kusi,hehe.........:)
Obwieszczam uroczyście, że moje odchudzanie zakończyło się sukcesem
Bilans - utracone 12 kg, dziś przeszłam na fazę utrwalania wagi.
Na śniadanko zjadłam 2 kromki razowego chlebka z serem i pomidorem, jak to smakowało po takiej przerwie, mmm
I truskawek się obżarłam z serkiem homo i słodzikiem
A wieczorem pewnie strzelę sobie browarek "zwycięstwa" - moja pierwsza "uczta" ![]()
Anemonne, gratuluje i cieszę się razem z Tobą .
Miałaś prawdziwą ucztę , smaku chleba już prawie nie pamiętam podobnie jak placka drożdżowego .
Problem zastoju rozwiązałam zieloną herbatą , po dwóch dniach miałam już 60dkg mniej .
Wiem ,że w tej diecie należy wystrzegać się owoców , ale sezon na truskawki trwa tak krótko ,że czuję się rozgrzeszona , a poza tym one pobudzają mój układ trawienny.
Książkę ściągnęłam z chomikuj.pl , dzięki za podpowiedz .
Jeszcze raz wyrazy uznania , pozdrawiam- Petra
404 2010-06-06 10:12:35 Ostatnio edytowany przez sonia321 (2010-06-06 11:15:10)
Anemonne wyrazy uznania:) ja niestety grzeszę i moje efekty diabli wezmą jeśli się nie opamiętam , podziwiam za wytrwałość i wierzyć mi się nie chce, że nie grzeszyłaś niczym tylko piwkiem, ja postanowiłam też dziś od rańca, że koniec z poblażaniem sobie, a poza tym, 12 kg mniej, jak to pięknie brzmi ; pozdrawiam wszystkie Dukanki ![]()
a jeszcze mam jedno pytanko, moja koleżanka ma roczne dziecko, które dokarmia jeszcze piersią, ale zaznaczam dokarmia tylko do uśpienia itp, malutka je już wszystko samodzielnie, koleżanka nijak nie może pozbyć się kilogramów po ciązy, czy mogłaby stosować dietę Dukana, bo w książce Dukan nic o tym nie wspomina, przynajmniej nie, jeśli chodzi o starsze dzieci, wspomina o karmieniu piersią noworodków; jeśli wiecie coś na ten temat to dzielcie się informacją , pozdrawiam
405 2010-06-06 12:10:04 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-06-06 12:11:24)
Dzięki, dziewczyny ![]()
Petra, myślę, że jak raz na jakiś czas skubniesz truskawkę, to tragedii nie będzie. Dla mnie truskawki były jedną z przyczyn, dla których zdecydowałam się przejść już w fazę utrwalania ![]()
soniu - co do karmienia piersią, niestety nie orientuję się, nie mam dzieci i nie znam żadnej kobiety, która byłaby na Dukanie karmiąc. Jednak wydaje mi się (podkreślam - wydaje mi się, to tylko moja osobista opinia oparta na domysłach), że w przypadku, kiedy jest to jedynie dokarmianie i dziecko je już różnorodne pokarmy (czyli jego dieta nie opiera się na mleku matki i dostaje ono witaminy, mikroelementy i substancje odżywcze z "normalnego" jedzenia), to dieta nie powinna mieć na to większego wpływu.
Hej Dziewczęta!
Anemonne - szczerze gratuluję
12 kg to świetny wynik
A i zdrowe nawyki pozostaną ![]()
Ja przyznam, że grzeszę cały czas. Codziennie. A to zjem chleb, a to banana, a to rurkę z czekoladą, a to pizza.. Ale nie jest też tak, że zarzuciłam dietę całkowicie, bo jem nadal dużo nabiału, piję sporo wody i sporo np. spaceruję. Tylko, że przez ostatnie dni przeżyłam sporo stresów, dlatego uciekałam w świat smakołyków
Nie szukam usprawiedliwienia, bo wiem że zawalam. Ale stwierdziłam, że jeśli mam ochotę na chleb, to zjem kanapkę. Nie wiem ile teraz ważę, ale jestem przed okresem i wolę tego nie sprawdzać na razie
Jednak czuję, że nie przytyłam i jeśli ciągle ważę te 65 kg, to mnie to zadowala. Wiem, że kiedy przyjdzie odpowiedni czas, znów będę trzymać się dzielnie i restrykcyjnie
W sobotę mam wesele- to dopiero będzie szał ![]()
Wow! Anemonne gratuluję wyniku! Super, że dałaś radę;)
Ja obecnie stoję na 71 kg i czekam aż coś się ruszy.
Co do grzeszenia-szkoda zaprzepaścić "jakiś" choć mały efekt. Dlatego ja codziennie się ważę aby kontrolować na bieżąco zwyżki albo spadki. I wiem dzięki temu, że z czymś przesadziłam albo, że idzie mi dobrze i dieta oparta na tych a nie innych produktach jest ok dla mojego organizmu. Momenty w których mam na coś ochotę zdażają się bardzo często, dlatego nie odmówię sobie jednego ciastka, bo wiem, że później rzuciłabym się na całą paczke.
Grunt to rozsądek;)
Pozdrawiam dziewczynki i życze wytrwałości!
Dziewczyny, a jak to jest z centymetrami w obwodach, czy gubi się ich tyle ile kilogramów, czy więcej, z tego co czytam o Dukanie, to wnioskuję, że nawet jeśli waga stoi w miejscu, to cm lecą, ja osobiście tego nie zuważyłam po sobie, fakt, że nie miałam zastojów wagowych, jeśli stosowałam się do zasad, ale przyznam szczerze, że centymetry ze mnie aż tak nie leciały, tak więc jak to z tym jest ? Muszę się troszkę zmotywować do dalszej pracy nad sobą i zobaczyć się oczami wyobrazni hahah pozdrawiam
Z centymetrami to jest bardzo różnie, bo każda kobieta ma inną budowę i nie zawsze chudnie się równomiernie na wszystkich częściach ciała. Ja na przykład straciłam ok. 4 cm w biuście, z 6 albo 7 cm w biodrach, 6 cm w udach, a w talii ok. 4-5 cm. I na pewno nie odpowiada to ilości utraconych kilogramów, gdybym miała stracić tyle cm w obwodach ile straciłam kg na wadze, to bym była cieniutka jak patyczek ![]()
Witam!mam pytanie czy w fazie uderzeniowej mozna jesc otreby?Znalazlam w ksiazce "nie potrafi schudnac"przepis w fazie uderzeniowej na placki na slodko do ktorego trzeba dodac 2 lyzki otrab owsianych i pszennych, a przeciez maja one bardzo duzo weglowodanow.Blagam tez dziewczyny podajcie jakis przepis na cos slodkiego(wiem ze na bazie slodzika a nie cukru)ale mam uczucie,ze jak nie zjem czegos slodkiego to zwariuje:-( z gory dziekuje za odpowiedz
Beatkootręby mozna ale nie więcej niz dwie łyzki dziennie,ja jem bo mipomagaja na zaparcia,a jesli w ksiązce jest to znaczy ze mozna:)a na słodko polecam cole-zero kupuje w Biedronce albo prawdziwa coca-cole litght,ona jest słodka a Dukan ja poleca bo naprawde zaspokaja chęć na cos słodkiego,jesli Ci to nie pomoze to zjedz jogurt owocowy np.z jogobeli litght bo tez mozna oby nie za czesto,wszystko z umiarem,albo mozesz jogurt beztłuszczowy dodac słodziku i juz masz słodkie:)albo do serka:)trzymaj sie trwaj,poki co najgorsze pierwsze dni....
p.s.ja juz 15 dzien,jutro znowu P/W takze pojem sobie pomidorka,ogórka,i bedzie pysznie:)efekty chyba są skoro inni zauwazaja:)
pozdrawiam i wytrwałosci zyczę:)
Beato, otręby TRZEBA jeść już od I fazy - 1 lub 2 łyżki owsianych. Tako rzecze Dukan, nasz guru
Węglowodany to jakieś są, ale doktorek na nie zezwala i wręcz zaleca dla polepszenia przemiany materii.
A co do słodyczy, to przejrzyj ten temat, podawałyśmy tu sporo przepisów na słodkości, m.in. sernik i krem a'la nutella. Poszperaj też w internecie, na innych forach i na blogach - przepisów na ciasta i desery jest tam całe mnóstwo.
No no no
. Anemonne - gratuluję
.
Ja zrobiłam przerwę od diety i mi spadło 5 kg... xD
Le Masakr
.
Dziekuje dziewczyny za odpowiedzi,przejrzalam cale forum i faktycznie jest tutaj duzo przepisow na slodkosci,odrazu humorek mi sie poprawil:-)
Witam dzielne koleżanki!
Przeczytałam cały wątek - podziwiam Was niezmiernie i oczywiście sama zaczynam.
Pewnie będę Was zamęczała pytaniami - na dniach powinnam dostać książki guru Dukana - juz się nie moge doczekać.
Błagam o wsparcie psychiczne, bo mam restaurację niemalże opartą na węglowodanach - cudne włoskie kluchy, naleśniki i pierogi. To nie reklama, nie obrażajcie się ale zajrzyjcie na stronę mojego Kulinarium.
No i współczujcie mi niezmiernie, bo ja sobie już współczuję.....
Pozdrawiam dzielne baby!
Dziewczyny prosze napiszcie gdzie moglabym kupic zelatyne odpowiednia do diety,bylam dzisiaj w kilku sklepach ale niestety nie dostalam takowej:-( ale skorzystalam z Waszego przepisu i upieklam serniczek....bardzo smaczny.
417 2010-06-09 22:10:16 Ostatnio edytowany przez askah (2010-06-09 22:15:08)
Cześć. Cieszę się, że Was znalazłam:) Dzisiaj kończę 3 dzień. Prawie nie jestem głodna ale jem bo wiem, że nie mogę opuszczać posiłków. Mam jednak pytanie. Gdzie znajdę serek biały 0% ale nie twaróg?? a serek homogenizowany bez tłuszczu? i jeszcze jedno! Jak się przyrządza krewetki w I fazie?? jak one mają smakować? pytam o te duże różowe bo gotowałam je na parze i są jak guma fe!
418 2010-06-10 19:21:46 Ostatnio edytowany przez polli (2010-06-10 19:23:11)
Hey askah- dostać serek homogenizowany bez tłuszczu jest ciężko, żadko zdarza się aby był dostępny w sklepach. Najlepiej szukać podobnych serków w Biedro albo miejscowych sklepach. czasami bywa, że w 10-ciu sklepach go nie dostaniesz, a w jednym się znajdzie. Ja polecam ser twarogowy niskotłuszczowy ze słodzikiem. Ostatnio nie mogłam się go najeść z naleśnikami na bazie mleka, 1/4 szklanki wody, 1 jaja i otrębów.
Co do serków naprawdę duży wybór (różniastych) jest w Biedronce.
Posłuchałam waszych rad i zakupiłam Cole Zero. Wczoraj wypiłam chyba z 1 litr i .... dzisiaj i tak waga pokazała 0,5 kg mniej;) Jestem szczęśliwa bo nie muszę podjadać słodkiego.
Cola Zero również dostępna jest w Biedro.
Pozdrawiam!
Gdzie znajdę serek biały 0% ale nie twaróg?? a serek homogenizowany bez tłuszczu?
Serek takowy można dostać w Makro lub sklepach, które się w nim zaopatrują - to wiem na pewno bo w sklepie mamy ![]()
Natomiast jego smak... chyba będzie wystarczająco obrazowo jeśli porównam go do mokrego tynku ![]()
A tak generalnie...
Dietkę zacząłem w poniedziałek. Jem głównie biały ser 0%, serki homogenizowane 0%, choć czasem pozwalam sobie na waniliowy z Rolmlecza
Prócz tego pieczony kurczak, indyk i ryba, jajecznica smażona na kropelce oliwy, jajka gotowane i nieco chudej wędliny typu pierś z kurczaka, indyka, chuda wołowinka. Piję ok 4l wody niegazowanej dziennie.
Jako, że pracuję na siedząco, wieczorami staram się nieco poruszać - półgodzinny szybszy spacer, rowerek lub nieco piłki z młodziakami ![]()
Mam 28 lat.
Waga początkowa: 113,4 kg - 07.06.2010
Marzenie: 90 kg - bezterminowo, nie spieszy mi się.
P.S.
Po czterech dniach diety stwierdzam fakt:
DZIAŁA!
3,8 kg mniej ![]()
Pozdrawiam i życzę sukcesów w chudnięciu.
hej dziewczyny,gratuluje sukcesów!u mnie waga stoi juz chyba z tydzien,niewiem co jest ale wiem ze tak moze byc i sie nie poddaje ale troche motywacja mniejsza:(...ale dam rade,wkoncu mus sie cos ruszyc nie.....
a co do serków,to sama szukalam homo 0% ale nie ma u mnie w zadnym sklepie,w Biedronce twarozek jest 0%,ale w lidlu znalazłam takie małe wiadereczko 500g i on jest 3% wiec tez mozna ,aby z umiarem,ale powem wam ze do tej pory nie uzywałam słodzika a dzis kupiłam i dodałam do tego serka i krople aromatu wanilowego porostu sie zajadałam ale pychaaaaa!ne myslałam ze to take dobre.
jest jeszcze w lidlu taki serek 0,2% w kwadratowym opakowaniu ale jest malutki i drogi bo 3,50 kosztuje.
pozdrawiam was i obysmy tak dalej sie trzymały ,a ja mam synka urodznki w niedziele i tyle pysznosci bedzie ...,ech...:)
witam jestem tu nowa ,zaczełam własnie diete dukana startuje z 61 teraz mam58,80 jutro zaczynam 2 faze .Pozdrawiam serdecznie.Mój cel to 54kg
423 2010-06-13 19:43:10 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-06-13 19:44:46)
Witaj, kahoona
Wierzę, że będzie Ci niełatwo patrzeć na te wszystkie makarony, pierogi itd., ale naprawdę warto wytrwać
A wsparcie psychiczne znajdziesz tutaj zawsze ![]()
beata196521 - przyznam szczerze, że nigdy nawet nie słyszałam o żadnej dietetycznej żelatynie - używam (i używałam przez całą dietę) najzwyklejszej dostępnej w sklepach.
askah - specjalnie dla Ciebie lista serków i sklepów:
* serek Pilos 3% tłuszczu - dostępny tylko w Lidlu. Ja używałam go przez całą 2 fazę, używam nadal na 3-ciej i go uwielbiam, jestem przekonana że zadomowi się w mojej lodówce na stałe. Smakuje zupełnie normalnie, jak zwykły serek (na pewno nie jak mokry tynk
). Ląduje wszędzie tam (w sensie w potrawach), gdzie przed dietą lądowała śmietana ![]()
* serek Maćkowy 0% tł. - jak dotąd znalazłam go tylko w markecie Bomi. Jest całkiem niezły, ma lepsze "parametry" niż Pilos (tzn. więcej białka, mniej węglowodanów i tłuszczu), ale moim osobistym zdaniem nie aż tak smaczny - no i trudniej dostępny (często bywa, że akurat kiedy specjalnie idę po niego do Bomi, to go nie ma).
* serek homo 0% firmy Ostrowia - tego osobiście nie polecam, bo jest po prostu niesmaczny i zawiera od groma konserwantów i zagęszczaczy. No i ta konsystencja - jak jakaś galaretka, fuj. Ten już z całą pewnością smakuje jak mokry tynk ![]()
* W Lidlu też kupisz serek twarogowy (ale taki do smarowania, nie jak twaróg, raczej taki kanapkowy) o zawartości tłuszczu 0,2% firmy Linessa (ten, o którym pisze Truskaweczka30
). Jest pyszny, kremowy i gęsty, ale do ciast i innych słodkich rzeczy się nie nadaje, bo jest dość słony. Za to jako "smarowidło" do placków otrębowych i do łososia jest super ![]()
Co do krewetek, niestety nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć, bo owoców morza nie tykam nawet palcem ![]()
Saddaś - witam! No, nareszcie jakiś facet wśród nas! ![]()
Super mama - czołem, miło Cię poznać ![]()
Witam Was serdecznie.Na diecie Dukana jestem od 5 maja.Schudłam około 4 kilogramów. Przeglądając internet,spotkałam się z wieloma pytaniami dotyczącymi miesiączki podczas stosowania tej diety.U mnie sprawa wygląda tak-jestem zdrowa,miesiączkowałam jak w zegarku z powodu stosowania doustnej antykoncepcji.Aktualnie zbliżam sie do drugiej miesiączki od momentu rozpoczęcia tej diety.I sytuacja powtarza się.Otóż w obu przypadkach niemal tydzień przed planowanym okresem rozpoczyna sie krwawienie.Nie jest to zwykłe plamienie-poprostu miesiączka.Kiedy przychodzi jej rzeczywisty termin,miesiączka nadal sobie trwa...W istocie mam okres prawie dwa tygodnie:o Poza tym czuje sie dobrze,nie miewam specjanych dolegliwości. Byćmoże moje doświadczenie komus pomoże.Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości:)
Dziewczyny, a jak jest z ćwiczeniami w pierwszej fazie?
W książce jest napisane, że w pierwszej fazie są niewskazane bo mogą przynieść odwrotny skutek, ale to zaś było napisane że nie są wskazane dla osób otyłych. Czy któraś z Was chodziła np na areobik w pierwszej fazie?
Ja akurat ćwiczę dość intensywnie od wielu lat.Dlatego nie ograniczałam ruchu z powodu diety.Przez pierwsze 10 dni stosowania pierwszej fazy byłam bardziej zmęczona i bolała mnie głowa.Niemniej nie przestawałam ćwiczyć.Moim zdaniem ćwiczenia mogą wspomagać dietę.Aha-ćwiczę 3 razy w tygodniu na siłowni i dwa razy chodzę na basen;)
Z tą miesiączką - czytałam już na innych forach, że niektóre babki nawet na pigułach miały właśnie takie przedwczesne krwawienia będąc na diecie Dukana. Dieta powoduje pewne zmiany hormonalne (wiadomo, że ani zmiana sposobu odżywiania, ani tak szybkie chudnięcie nie pozostaną bez wpływu na organizm) i stąd plamienia lub krwawienia. Powinno niedługo ustąpić, a jeśli nie ustąpi, to wybierz się do lekarza.
Hej dziewczyny! Dzisiaj znalazłam serek 0% w realu, superaśnie:) Chciałam Wam polecić wędzone,pakowane piersi z kurczaka. Rewelacja!Jestem na 2 dniu naprzemiennej i muszę przyznać, że zmuszam się do jedzenia. Chudnę bo widzę to po ubraniach. Zakupiłam sobie za jedyne 5 zł cudowne, okrągłe hula hop i sylwetka sama się rzeźbi! No mówię Wam rewelacja, aż nie wierzę. Do tego rowerek stacjonarny, a w szpitalu gdzie pracuje latam po schodach i staram się zapomnieć, że jest winda:) Niestety od dwóch dni mam zastój w jelitach:( Ile chudniecie w fazie naprzemiennej 5/5 np. w ciągu tygodnia? A tak na marginesie poleca lody Dukana! podaję przepis.
Lody z musli
Składniki:
? 250 ml chudego mleka (0% lub 0,5%)
? Pół laski wanilii i aromat o dowolnym smaku lub tylko aromat.
? 4 łyżki stołowe otrąb owsianych mielonych
? Słodzik wedle upodobania ( ja dałam 5-6 tabletek rozkruszonych)
? 1 jajo
? 1 serek homogenizowany 3% tuszczu lub 2 beztłuszczowe, ale wtedy już bez jogurtu!!!
? 1 jogurt 0% mały
Mleko gotujemy z kilkoma kroplami aromatu( lub laską wanilii). Dodajemy połowę porcji słodzika. Zagotowane zdejmujemy z ognia i dodajemy otręby. Dobrze mieszamy i stawiamy na małym ogniu. Podgrzewamy, aż otręby zwiększą swoją objętość. Dodajemy jajo ubite jak na omlet, mieszamy i zdejmujemy z ognia.
W misce mieszamy serek z jogurtem, słodzikiem i aromatem, a następnie mieszamy z otrębami. Przekładamy do pojemniczka, czekamy aż przestygnie i do zamrażarki na ok. 4-5 godzin mieszając co jakiś czas (co 1 godz np.)
Ta porcja jest na 2 osoby ale śmiało poczęstują się 4. Pyszne, że paluszki lizać. Ja pokropiłam sokiem z cytryny, ale fajne są też z imbirem, cynamonem, a w II fazie można je połączyć z beztłuszczowym kakao !!!
No powiem Wam, że pierwsze śniadanie z Dukanem jest ok. Placek z otrąb jest po prostu dobry.
Pożarłam trochę tuńczyka z puszki z białym serkiem i jestem pełna, że hej. A co najważniejsze - słodzik nie różni się w smaku od cukru - kiedyś te słodziki to była masakra, drapało w gardle i i czuć było chemię.
Mam do Was kilka pytań - mam wrażenie, że gdzies już czytałam o tym, że wolno, ale chcę się upewnić:
1. do płynów zaliczamy wszystko - kawę i herbatę też?
2. wolno mi jeść w fazie I pomidory z puszki i przecier?
3. Mogę jeść nieograniczoną ilość białka kurzego?
4. Ogórki kiszone i konserwowe jako surówka są oki?
Z góry dziękuję za pomoc - przy śniadaniu mój mąż patrzył na mnie z niepokojem i powiedział, że go już żołądek boli od samego patrzenia. Ale nie powinno nam być trudno, bo on najchętniej mięcho z ziemniakami, to po prostu ziemniaki mu będę obierać.
Czy któraś z Was korzysta z Thermomixa? Bo ja go mam i chyba jest bardzo pomocny przy obiadach, bo gotuje na parze.
hej
A mi sie okres spoznia i coz mysle ze od diety,bo w ciazy nie jestem:)
a co do cwiczen,narazie mi sie nie chce,chociaz dwal lata chodziłam na step,jezdze tylko czasami na rowerze:)
A wogole to ostatnio waga stała,a dzis se zwazyłam i mam od czwartku 1,5 kg.mniej-huraaaaaaa!:)hehe,jednak działa:)
Kahoonatak do płynow zaliczamy tez kawe herbate:),nie wolno w 1 fazie zadnych pomidorow,przecieru ani keczupu,białko kurzego jaja ile chcesz,zółtek mniej bo tłuste,ogorki z tego co wiem korniszony mozna w małych ilosciach jako dodatek np.do serka,ale kiszone nie,:)
Pozdrawiam was Kochane i odchudzajmy sie dalej:)
Witam wszystkie Panie i Pana,
8 maja rozpoczęłam dietę, schudłam 7,5 kg i od jutra przechodzę do 3 fazy. Planowałam 10 kg, ale i tak już wyglądam nieźle.
Jutro rano 2 kromki razowca i wreszcie truskawki!!! A w czwartek umówiłam się na loda (chociaż czwartek miał być proteinowy). Zrobię piątek proteinowy a w niedzielę idę na chrzciny i wtedy nastąpi I-sza uczta (czy może II-ga wliczając loda czwartkowego).
Trzymajcie się.
Pozdrawiam.
U mnie waga spada dużo wolniej,niż obwody.W sumie to powinnam się cieszyć,ale jak większość chciałabym mieć wymierne efekty w postaci niższego wskaźnika wagi. Dietę stosuję "bezgrzesznie"- 5/5 i nie ma,że boli.Jak typowy koziorożec,jestem uparta. Kryzys dopadł mnie po około 2-3 tygodniach od rozpoczęcia diety. Zaczęłam wertować przepisy Dukana i dość szybko wcieliłam je w życie. Okazało się,że można jakoś przeżyć;) Robiłam serniczek, bigos, gołąbki, kotleciki mielone/sznycelki i chleb. Prawdziwą ucztę miałam podczas grila- szaszłyczki z piersi kurczaka i pstrąg...mniam. Chciałabym schudnąc jeszcze minimum 8-9 kilogramów.Wtedy osiągnę wagę sprzed ciąży. Zatem zakładam,że druga faza potrwa jeszcze przynajmniej do końca wakacji. Kiedy jest mi ciężko i chciałabym rzucić się na "normalne" jedzenie,mówię sobie,że skoro poradziłam sobie z paleniem,to żadna dieta mnie nie pokona;)
Pozdrawiam:)
432 2010-06-14 21:20:31 Ostatnio edytowany przez kahoona (2010-06-14 21:42:42)
hej
A mi sie okres spoznia i coz mysle ze od diety,bo w ciazy nie jestem:)
a co do cwiczen,narazie mi sie nie chce,chociaz dwal lata chodziłam na step,jezdze tylko czasami na rowerze:)
A wogole to ostatnio waga stała,a dzis se zwazyłam i mam od czwartku 1,5 kg.mniej-huraaaaaaa!:)hehe,jednak działa:)
Kahoonatak do płynow zaliczamy tez kawe herbate:),nie wolno w 1 fazie zadnych pomidorow,przecieru ani keczupu,białko kurzego jaja ile chcesz,zółtek mniej bo tłuste,ogorki z tego co wiem korniszony mozna w małych ilosciach jako dodatek np.do serka,ale kiszone nie,:)
Pozdrawiam was Kochane i odchudzajmy sie dalej:)
Kurczę, ale wyczytałam w mądrej książce "Metoda dr Dukana", że przecier pomidorowy i pomidory z puszki wolno - str 41 Faza I ATAK, pod hasłem przyprawy dozwolone.
I jeszcze jedno pytanko - kocham jajka - ile ich mogę dziennie zjeść?
Właśnie tak z ciekawości zaglądnęłam do książek Dukana. Rzeczywiście w "Nie potrafię schudnąć 350 nowych przepisów" znalazłam takie potrawy,gdzie użyto pomidory z puszki,marchewkę, sos sojowy...W pierwszej części o pomidorach nie ma mowy. Dodam,że te składniki są z części "dania na bazie czystych protein":)
z żółtkami trzeba ostrożnie,bo mają sporo tłuszczu.Natomiast białka można jeść do woli:)
435 2010-06-15 10:10:48 Ostatnio edytowany przez Truskaweczka30 (2010-06-15 10:17:04)
Czesc dziewczyny,wiecie co z tym przecierem to chyba w 2 fazie,bo 1 faza ma byc same białko ,ja wyczytałam na jakims forum ze nie mozna w 1 fazie i sie tego trzymałąm i nie stosowałam ,perwsza faze ograniczyłam do fileta z kurczaka,wedzonej makreli,jajek,serka,kefiru i maslanki.To wszystko.A jesli juz to najlepszy przecier własnej roboty:)bo inne pewnie cukru zaweraja duzo,najlepiej zerknąc do ksiązki jak macie i bedzie wyjasnione,ja sciagnełam z neta to tak roznie bywa czy zagladam czy nie:)
Tiramisu sama ta Twoja nazwa to dla mnie cos pysznego,hehe,ja tez bym chciala z 9 kilo zrzucic to bym miala wage z przed ciązy,damy rade!!!!chyba na dniach dostane okresu bo tak m sie chce słodkiego ze masakra!!!!!
Nie ma co wydziwiac w 1 fazie,zeby potem ne było ze zle stosowałysmy,a to przecierz kilka dni to sie da wytrzymac,a potem warzywka to dopiero bedzie uczta:)
hahahaha,Truskaweczko30 jak Cie dopada głód na słodycze,to dukanowski serniczek może zdziałać cuda;D .Oczywiście ten "normalny" jest lepszy,ale po kilku tygodniach diety człowiek zaczyna być zdolny do wszelkich kompromisów;D. Co do pomidorów- ja też ich nie jadam podczas 5 dni proteinowych. Niemniej doszukałam się przepisów z ich użyciem w książce Dukana. Wczoraj rozpoczęłam 5 dni z warzywkami- zatem serwuję dzisiaj gołąbki i upiekłam chlebek.Może zaszaleję z jakimś deserkiem...Staram się urozmaicać swoje menu,bo inaczej zaczynam fiksować. Na myśl o gotowanym filecie z kurczaka robi mi sie już niedobrze. To samo dotyczy makreli z białym serem-łeeee. Dzisiaj na kolację zrobie sobie kanapeczki z białym serkiem i pomidorkiem.
A dla tych z Was,które mają jeszcze duuuuużo pracy przed sobą,powiem- jedna ciąża +36kilo - powrót do wagi.Druga ciąża +40kilo-niedoczynność tarczycy...i juz dwa lata walczę z nadwagą. Mało jadłam,dużo ćwiczyłam i schudłam jakieś 25 kilo.Resztę zostawiam Dukanowi;)
Miłego dnia:)
A ja Wam napiszę coś niesamowitego - dzis trzeci dzień ataku - wynik minus 2 kg!!!
To nie wygląda na możliwe, a jednak!
Może dlatego, że mój organizm po raz pierwszy został poddany jakimkolwiek ograniczeniom, nigdy wcześniej nie stosowałam nawet namiastki diety.
Witajcie!
Od dzis zaczelam dietke wiec postanowilam dolaczyc do spolecznosci tego forum
mam do tego kilka pytan na poczatek:
1. czy mozna piec miesko w piekarniku na zwyklej blaszce czy w woreczku? chodzi mi o zachowanie formy pieczenia beztluszczowego
2. jakie sa najlepsze jogurty naturalne do tej diety? bo ja zakupilam sobie danony naturalne bez cukru a teraz patrze ze w skladzie pewna ilosc tluszczu a jeszcze wiecej gramow weglowodanow w tym cukrow!!! (ok. 22g na duze opakowanie) niezle oszukuja skoro ma byc to jogurt bez cukru.... nie wiem teraz czy moge je jesc w duzych ilosciach bo akurat je bardzo lubie
Zycze wszystkim, sobie rowniez wytwalosci i pozdrawiam!! ![]()
Cześć Polcia:) Jeżeli chodzi o miesko,to wszelakie pieczenie wchodzi w grę-sama blaszka,woreczek,sreberko...Warunek jest jeden,nie używamy tłuszczyku. Z doświadczenia polecam jednak pieczenie w folii lub na grilu.Miesko i rybki można też smażyć na teflonie bez tłuszczu oczywiście.I na koniec gotowanie-w wodzie i na parze.
Co do jogurtów,to ja kupuję jogurt podkarpacki 0% OSM Sanok.W zasadzie chyba wszystkie produkty 0% maja śladowe ilości tłuszczu i węglowodanów.
życzę wytrwałości i oczekiwanych efektów:)
2. jakie sa najlepsze jogurty naturalne do tej diety? bo ja zakupilam sobie danony naturalne bez cukru a teraz patrze ze w skladzie pewna ilosc tluszczu a jeszcze wiecej gramow weglowodanow w tym cukrow!!! (ok. 22g na duze opakowanie) niezle oszukuja skoro ma byc to jogurt bez cukru.... nie wiem teraz czy moge je jesc w duzych ilosciach bo akurat je bardzo lubie
Hej.
Wszystkie jogurty mają jakieś cukry (węglowodany), bo w procesie ich produkcji zachowana jest laktoza, która jest cukrem. Zwróć jednak uwagę, żeby w składzie nie było cukru (tu już chodzi nie o laktozę, ale o cukier dosłownie). No i 22g to trochę za dużo - ok. 6-8% węgli ujdzie, tłuszczu też ma być jak najmniej (nie więcej, niż 3%). I nie można jeść niestety jogurtów w dużych ilościach właśnie ze względu na te węglowodany, których nie da się uniknąć w takich produktach mlecznych jak jogurty i kefiry (laktoza jest rozkładana dopiero w procesie przetwarzania mleka w ser). Raczej tak 1 dziennie, nie więcej, bo może Ci się zatrzymać spadek wagi.
Poszukaj w większych sklepach, tam zazwyczaj jest przynajmniej jeden jogurt, który spełnia "dukanowe" wymogi.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie ![]()
Anemonne jak tam utrwalanie wagi, bo nic o tym nie piszesz, ja niestety popełniałam grzeszki z racji tego, iż sporo było imprezek rodzinnych i niestety tak wyszło, ale od dzisiaj koniec z tym i postanawiam poprawę hahha
Życzę wszystkim spektakularnych efektów i wytrwałości ; sobie też oczywiście ![]()
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Anemonne jak tam utrwalanie wagi, bo nic o tym nie piszesz
bo sama nie wiem
nie mam teraz czasu nawet się podrapać po tyłku za przeproszeniem (praca i nauka do sesji), więc nawet się nie ważę, a że nie mam czasu na przygotowywanie dukanowskich posiłków, to często grzeszę niestety. Ale chyba nie przytyłam, tak mi się przynajmniej zdaje. Teraz jestem przed okresem, więc zważę się po, żeby wynik nie był "przekłamany" przez zbierającą się w tkankach wodę.
Anemonne ucz się pilnie, zaliczaj sesyjkę i oczywiście informuj od czasu do czasu jak to jest z dietką i utrzymywaniem efektów ;
Pozdrawiam ![]()
Dzieki za info.
Wytrwalam 1 dzien dietki
Nie bylo latwo... zwlaszcza: nie jesc kanapek z wedlinka, nie slodzic herbat cukrem (uzywam slodzik), nie jesc ciasteczek do herbatki a najgorszy byl obiad bez ziemniakow i surowki (upieklam udka w przyprawach wedlug zalecen). Mysle ze pierwsze dni sa najgorsze bo trzeba zmienic swoje dotychczasowe upodobania i nie grzeszyc.
Dzis dzien 2. Bylam na zakupach i zaopatrzylam sie we wszystko co dozwolone do podjadania bo przyznam, ze wczoraj glodek przychodzil bardzo szybko po posilkach i musialam ze soba walczyc by nie najesc sie do syta jakimis niedozwolonymi produktami. Zdaje sie ze to dlatego, ze zoladek jest przyzwyczajony do wiekszych porcji posilkow niz te ktore jadlam wczoraj, wiec szybko je trawil i znow chcial jesc. Mam nadzieje ze to minie po pewnym czasie jak sie troche skurczy i przyzwyczai ze dostaje mniej ![]()
Poza tym nie bylo tak zle, jest tyle smacznych rzeczy ktore mozna jesc na tej diecie ze jest do przetrwania a to najwazniejsze ![]()
Witam wszystkich!
Zaczełam diete we wtorek, jest ok ale brakuje mi jakiegoś warzywka, dam radę.
Mam pytanie: czy można jeść surimi? Surimi ? produkt sporządzony na bazie zmielonego mięsa białych ryb, najczęściej mintaja, dorsza lub morszczuka. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam. ![]()
Sprawdz sklad surimi, ja tam widzialam duzo weglowodanow. Dukan chyba pozwalal,ale ja bym bardziej wierzyla skladowi - skoro trzeba jesc jak najczystsze bialko,to do tego dazymy.
Polcia, mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe, ze mozesz,a nawet musisz sie najadac do syta? Wrecz przejadac? (oczywiscie czystym bialkiem). Powodzenia! ![]()
Ja na przykład jem surimi,ale nie za często.Raczej staram się bazować na rybkach wędzonych.
Z tym najedzeniem się do syta,to dość dziwna sprawa. U mnie wyglada to tak,że zjem naprawdę dużo dozwolonych rzeczy,mam wrażenie że już nic więcej nie zmieszczę,a domowe ciasto lub bułeczka z masłem i dżemikiem wciąż za mną "chodzi".Ciężko zwalczyć przyzwyczajenia. Raz na jakiś czas przychodzą kryzysowe dni. I to niezależnie jak długo stosujemy dietę.Wtedy dobrze jest poszukać dukanowskich przepisów na deserki-zawsze to jakieś wyjście;)
Czy spotkałyście się z zastosowaniem w diecie Dukana czystego białka w proszku?
Witajcie dziewczyny:)
U mnie dieta tak weszła w zycie ze nawet bym nie chciala inaczej,hehe,a widze ze chudne wiec jest swietnie,ale zwaze sie w poniedzialek bo ostatnio tez sie wazylam w pon.,wczoraj byłam w Krakowie i tam w Cerfurze narobiłam zakupów,i otreby owsiane bo nie mogalam znalesc u siebie,a przyznam szczerze ze do tej pory jadłam pszenne i tez chudłam,terz coraz wiecej robie rzeczy z przepisów wiec urozmaicam sobie zeby mi sie nie znudziło:)
ale najlepsze sa tosty dla mnie z jajka ,2 łyzek otręb,i serka sa pyszne i bez tłuszczu ,a jak dorzuce plasterek chudej wedliny,normalnie pycha!!!!!!!!!polecam:)
Tiramisu za mna to ciągle chodzi swieza bułka kajzerka taka cieplutka z samym masłem,ojejku,szkoda gadac,ale nie mysle za czesto bo bym zwariowała,hehe:)nutelli tez nie robie bo sie boje ze codzien ja bede jesc:(
Pozdrawiam i zycze miłego dnia!
Witam!
Dziekuje za info w sprawie surimi ![]()
Mam jeszcze pytania 2, mianowicie, kiedy sie wazycie, rano czy wieczorem oraz czy mozna żuć gume? Wiem, wiem, moze to smieszne ale ja jestem nalogowcem... ![]()
Pozdrawiam i niech moc bedzie z Nami!!
Hej,
macie moze jakis sprawdzony fajny przepis na piers zapiekana w piekarniku do fazy 1 ??
na dzisiejszy obiad serwuję dla całej rodziny pierś z kurczaka z "grila". Fileciki pokroiłam na kawałeczki jak na kotleciki,trochę rozbiłam tłuczkiem,oprószyłam przyprawą do kurczaka "knorr",wegetą i wycisnęłam świży czosnek. "Griluję" w piekarniku na ruszcie posmarowanym oliwką około 20 min w 180 st.
Lubie też robić kotleciki mielone z kurczaka lub indyka.Mieszam mięsko mielone(pierś z kurczaka lub indyka) z posiekaną cebulą,czosnkiem,białkiem i przyprawami.Kilkanaście sekund obsmażam z każdej strony na teflonie( inaczej taka rzadka masa spłynęłaby z rusztu) i układam na ruszcie w piekarniku.20 min w 180 st. Smak niemal taki sam jak sznycelka;)
SMACZNEGO:)
Witam!
Dziekuje za info w sprawie surimi
Mam jeszcze pytania 2, mianowicie, kiedy sie wazycie, rano czy wieczorem oraz czy mozna żuć gume? Wiem, wiem, moze to smieszne ale ja jestem nalogowcem...Pozdrawiam i niech moc bedzie z Nami!!
Gumy sa teraz przeważnie bez cukru,więc nic nie stoi na przeszkodzie. Ja ważę się rano,bo wówczas wskaźnik pokazuje troszkę mniej kilogramów...Biorąc pod uwagę różnego rodzaju wahania wagi,staram się ważyć raz na tydzień.Nie muszę wtedy martwić się,że dzisiaj było wiecej,a wczoraj mniej.Ale to tak dla zdrowia psychicznego;)
Witam,
A ja ważę się codziennie rano. We wtorek przeszłam do 3. fazy i w czwartek POCHŁONĘŁAM migdały w czekoladzie i misę truskawek z makaronem i białym serem. Była to moja I-sza uczta. Chociaż makaron z pełnych ziaren i ten biały ser to chyba za skromnie na ucztę. Najmilsze jest jednak to, że dziś waga spadła o 1 kg. I teraz zastanawiam się nad tymi 10 dniami na każdy zgubiony kg, czy wystarczy 80 dni czy 90? A jutro idę na chrzciny i poucztuję.
Trzymajcie się.
słuchajcie - a co z grzybami - takimi leśnymi?
We Francji pewnie ich nie jedzą, przecież grzyby nie zawierają nic - ani tłuszczu, ani wegli ani soli, o witaminach nie wspomnę
Dukan pisze, że grzyby jak najbardziej można jeść.
Pozdrawiam wszystkie Dukanki ![]()